Dzien dobry – tu Polska – 14.09.2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 247 (6219) 14 wrzesnia 2021r.

FIOZOFIA WG. LECHA r. LYCZYWKA
Zadamy przywrocenia mlodosci w celu popelnienia bledow, na ktore nie
starczylo nam wtedy czasu i odwagi.
+++++++
Prawdziwy gentleman potrafi nie tylko doprowadzic dame do grzechu, ale i po
grzechu odprowadzic ja z powrotem do meza.
++++++++++
Zapytano filozofa : Co jest w stanie zastapic honor ?
Filozof odpowiedzial : honorarium.
—————
Lech R. Lyczywek

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8495 PLN Euro: 4.5386 PLN Frank szw.: 4.1782 PLN Funt:
5.3189 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.47 PLN Funt:
5.24 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.75 PLN Euro: 4.45 PLN
Funt: 5.27 PLN

Pogoda w kraju
Duzo slonca. Opady tylko miejscami. Temperatura od 18 do 24 stopni.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
PRASOWKA TYGODNIOWKA TAMARY OLSZEWSKIEJ
(6 -12 WRZESNIA 2021)
1. Oboz wladzy rozsiewa na prawo i lewo nastroje antyunijne. Nam kaze byc
przeciw, staje na glowie, bysmy nie zobaczyli kasy z unijnego funduszu
odbudowy, a sam doi, ile sie tylko da z tej znienawidzonej Brukseli.
Spojrzmy, ile zarabiaja europoslowie, w tym i ci, z PiS. To miesiecznie
diety na ponad 35 tys., darmowe loty i pieniadze na wynajecie mieszkania w
Brukseli. Taka Szydlo, przez rok meczenia sie w Europarlamencie, zarobila
ok. 483 tys. zl. i zaoszczedzila 78,8 tys. zl i 119,200 euro. Inni z jej
partii nie wypadaja gorzej.
2. Rosja i Bialorus maja “Zapad 21”, a my “Rysia 21″. Ruszylo wiec polskie
wojsko na Podkarpacie, by tam sie szkolic, cwiczyc w terenie” i tylko
zastanawiajace, ze to akurat w tym samym czasie, co cwiczenia Putina, ze
wlasnie na Podkarpaciu. Czy tylko mi sie wydaje, czy faktycznie polskie
manewry w tym roku mocno wpisuja sie w uzasadnienie stanu wyjatkowego i
calej tej hecy obronnej przed imigrantami? Rzad musi przekierowac uwage
narodu, by ten nie skupil sie na tych wszystkich przekretach.
3. Rzad na uszach staje, by wmowic nam, ze inflacja to dobre zjawisko. Taki
jeden polaczyl ostry wzrost cen z rozkwitem gospodarczym, kolejny ze
wzrostem plac, co niweluje skutki tejze inflacji, a teraz dowiadujemy sie
od Morawieckiego, ze dla rolnikow inflacja jest jak blogoslawienstwo, bo
dzieki niej wiecej zarabiaja.
4. Kolejny przyklad na to, ze czego sie rzad nie chwyci to zawsze schrzani.
Czarnek przygotowal liste miejsc, ktore dzieciaczki powinny obowiazkowo
zobaczyc i” znalazly sie na niej nieistniejace obiekty. I tak, nie ma zamku
w Grodziencu, czy Muzeum Techniki w Gliwicach. Sa nieczynne kopalnie,
zamkniete zaklady pracy, ale co tam. Najwazniejsze, ze sa miejsca kultu
religijnego w duzej ilosci, od koloru do wyboru.
5. Jesli uslyszycie za chwile, ze konflikt z Czechami o Turow rzad
inteligentnie i sprawnie juz rozwiazal, to nie wierzcie w te zapewnienia.
Wydaje sie, ze juz jakis punkt jest dogadany, a tu hop i strona polska
zmienia zdanie. Jak mowia Czesi, polskiej wladzy brakuje “woli
politycznej”. Z kolei, wedlug Morawieckiego, wszystko sie slimaczy, bo
mieli oni najpierw wycofac skarge na nas i potem rozmawiac, a tego nie
zrobili. No i wyszlo jak zawsze: “to oni winni, nie my”!
6. To, ze rzad kocha narodowcow i w pelni akceptuje ich ideologie, wiemy od
dawna. Nasze rodzime osilki zalapaly sie juz na ponad 3 mln zl
dofinansowania – tak szczodra reka ma dla nich minister Glinski. Za te
pieniadze Bakiewicz bedzie mogl przygotowac swoje bojowki do wielkiej
krucjaty, ktora najpierw ruszy w Polsce przeciwko niewiernym, za malo
bialym i innym, nie pasujacym do obrazu Polski nacjonalistycznej, a potem
przed nim Europa i moze reszta swiata.
7. Gdybyscie nie wiedzieli, to informuje uprzejmie, ze “gdyby nie Radio
Maryja, przejechalby nas walec laicyzacji jak na Zachodzie”. Tako rzekl pan
Czarnek, a wiadomo, ze wszystko, co on powie, nie podlega dyskusji.
Tamara OLSZEWSKA

BelferBlog
WOJSKO AZ ;PO HORYZONT
Z dusza na ramieniu jechalem w weekend na wschod Polski. Na trasie z
Warszawy do Bialegostoku jeden pas ruchu byl zajety przez wojskowe pojazdy.
Widac je bylo az po horyzont.
Pojazdy z daleka budzily respekt. Kiedy jednak podjechalem blizej,
zorientowalem sie, ze to bardzo wysluzone stary (nieistniejacej marki
“Star”). Co najmniej 20-letnie. Pamietam je z dziecinstwa. Mechanicy
wojskowi musza byc cudotworcami, ze te trupy jeszcze jezdza.
W szkole czasem sie wstydze przed uczniami, gdy musze posluzyc sie bardzo
starymi pomocami dydaktycznymi. Jednak tak starych, jak ma wojsko, uczen na
lekcji nie zobaczy. Gdyby nie olbrzymia liczba tych wozow, pomyslalbym, ze
jada prosto do muzeum. Najbardziej renomowane muzea techniki zadaja, aby
pojazd przybyl do nich o wlasnych silach. To jest dopiero wyczyn dla
eksponatu.
W drodze powrotnej znad wschodniej granicy widzialem takie pojazdy pedzace
w pojedynke. Obawiam sie, ze nie wszystkie wroca z akcji. Ale nie z powodu
dzialan wrogow. Po prostu rozkracza sie w terenie i tam juz zostana. Na
miejscu armii nie reaktywowalbym tych trupow. Niech beda dla grzybiarzy.
Dariusz CHETKOWSKI

Lisim tropem
CZAS WEJSC DO EUROPY
Sa dwie przeszkody dla faktycznego i definitywnego wyjscia Polski z Unii
Europejskiej. W niektorych sferach (typu praworzadnosc) juz z niej
wyszlismy. A pod wzgledem mentalnym nigdy do niej nawet nie weszlismy. Jak
mozna wyjsc z miejsca, w ktorym sie nigdy nie bylo.
Unia to oczywiscie nie tylko pieniadze i zwykle nudnawe formy oraz rytualy.
Nie idzie wiec o to, by zameczac ludzi, oslepiajac ich blaskiem gwiazd z
unijnej flagi ani katowac puszczana w nieskonczonosc ostatnia czescia IX
Symfonii Beethovena, ktora Unia zapewne wskutek dyktatu Niemiec uczynila
swym hymnem.
Czlonkiem Unii formalnie zostaje sie, gdy przywodcy panstwa podpisza
wymagane dokumenty. Ale by byc prawdziwa czescia Europy, nie wystarcza
adnotacje w paszportach, znaczki na tablicach rejestracyjnych czy flagi
przed urzedami, chocby ta, ktora dosc smutno powiewa przed wejsciem do
Kancelarii Premiera. Nie wystarcza tez lotniska i autostrady. Niezbedne sa
zmiany kulturowe i mentalne, dzieki ktorym mozna powiedziec, ze takze narod
wchodzi do Europy.
***
U nas ped do Europy przejawiajacy sie w akceptacji unijnych wartosci i
niepisanych regul, zasad demokracji, praworzadnosci i tolerancji nigdy nie
byl oczywisty, pozbawiony przeszkod i watpliwosci. W wyborach 4 czerwca
1989 roku frekwencja wyniosla 63 proc., a przedstawiciele wladzy z tzw.
listy krajowej niemal w komplecie zdobyli prawie 50 proc. Do pierwszych
wolnych wyborow parlamentarnych po polwieczu poszlo w 1991 roku
kompromitujace 43 proc. uprawnionych. W referendum unijnym z 2003 roku
dzieki nadzwyczajnej mobilizacji uzyskalismy 58 proc., ale w niedzielne
popoludnie zaczela sie szerzyc panika, ze je przegramy. Dla setek tysiecy,
a moze i milionow Polakow, ped do Zachodu i wymarzonej Europy nie byl wart
tego, by pojsc do urn. Obejrzec “Europa da sie lubic” w niedzielne
popoludnie – to okej, ale zeby skracac weekend, to juz niekoniecznie.
Spolecznym akcesem do Europy mialo byc pilkarskie Euro 2012. Rok wczesniej
na otwarcie Stadionu Narodowego przyjechala Portugalia z jednym z dwoch
najlepszych pilkarzy na planecie. Byl on niemilosiernie wygwizdywany, choc
kazdy normalny kibic powinien uznac za zaszczyt, ze moze go ogladac.
Oj, ciezko z ta Europa. W 2016 roku, dzieki pomyslnemu losowi, Legia
Warszawa trafila do elitarnej Ligi Mistrzow, ale mecz z madryckim Realem,
najatrakcyjniejsze klubowe spotkanie w Polsce od trzech dekad, odbywal sie
przy pustych trybunach. Za kare, bo na wczesniejszym meczu z Borussia
Dortmund miejscowi bandyci chcieli sie bic z kibicami gosci i wdarli sie na
ich trybune. Witamy w Europie. Gdy warszawscy kibice pojechali na mecz do
Madrytu, zdemolowali fragmenty centrum miasta. A w ostatnia srode nasi
szalikowcy buczeniem i gwizdami zareagowali, gdy angielscy pilkarze
przyklekli na znak protestu przeciwko rasizmowi. Gest kapitana naszej
druzyny, ktory w tym momencie wskazal na napis RESPECT na swojej koszulce,
byl zbyt subtelny, by zostal zauwazony i przetrawiony.
Tego samego dnia de facto szef polskiego Sejmu dal do zrozumienia, ze jesli
Unia bedzie nam cos narzucac i nas strofowac, to z niej wyjdziemy. Nie
bedziemy przeciez w organizacji, ktora daje nam dziesiatki miliardow i
jeszcze wymaga, zebysmy sie przyzwoicie zachowywali. Co za duzo, to
niezdrowo. Wieczorem na honorowej trybunie Narodowego f�zhrer partyjnej
propagandy bawil sie z rzadowymi notablami i szefowa pseudotrybunalu
konstytucyjnego, jakby wszyscy chcieli ostentacyjnie zamanifestowac, ze w
tej Europie tak naprawde nie jestesmy.
***
Wybitni konstytucjonalisci przekonuja, ze potrzeba bardzo niewiele, zeby
wyprowadzic nas z Unii Europejskiej i ze wcale nie jest do tego potrzebne
referendum. Zreszta badzmy uczciwi, od siedmiu lat mamy nieustajace
referenda w tej sprawie i wszystkie wladza wygrywa. Wyborcom nie
przeszkadza ani zniszczenie sadu konstytucyjnego i praworzadnosci, ani
zawlaszczanie mediow. Nie przeszkadza szczucie na uchodzcow i mniejszosci
seksualne. Wladza zyskiwala poparcie za kazdym razem, gdy flirtowala z
rasizmem, homofobia i antysemityzmem, zyskiwala zawsze, gdy odwolywala sie
do nacjonalizmu i szowinizmu, gdy szczula na elity i inteligencje, na
lekarzy, prawnikow, dziennikarzy czy ludzi opozycji. Robila to w ciemno,
znajac wyniki sondazy i nastroje. A potem dostawala jeszcze premie za kazde
barbarzynstwo, bezecenstwo i podlosc, za wszystko, co bylo zaprzeczeniem
europejskich wartosci i europejskiego ducha. Wladza czula wiekszosc.
Symbioza. Wspolnota autorytarnego myslenia i wspolodczuwania.
Niektorzy mowia, ze poparcie dla czlonkostwa w Unii byloby znacznie
mniejsze, gdyby nie pieniadze. Ale moze to nie tylko dowod pazernosci
Polakow, lecz takze ich podskornego poczucia, ze poza kasa cala reszta tak
naprawde nas nie dotyczy, ze to tylko zawracanie glowy.
Polska rzadzi wladza, ktora dwa razy wygrala wybory, choc golym okiem bylo
widac, ze Europy nie chce i jej nie lubi, a do europejskich wartosci ma
stosunek, jaki sie ma do kamienia w bucie. Ze nie chce ograniczen i norm,
ze nie lubi kurtuazji, kompromisow i ustepstw. Ze woli z buta i na chama.
Dwa razy ponad 10 milionow glosow uzyskiwal w wyborach prezydenckich
czlowiek, ktory sprawial wrazenie parodii polityka z podrzednego kabaretu.
Golym okiem bylo widac, ze na europejskich salonach jest intruzem i
posmiewiskiem. W reelekcji mu to nie przeszkodzilo. Wybory nie odbywaly sie
bowiem w Europie, ale w Polsce.
***
No dobrze, a co z tymi wszystkimi, ktorzy Europy naprawde chca, ktorzy jej
wartosci uznaja za swoje? Sorry, macie pecha, stanowicie mniejszosc. A we
wschodnim wydaniu europejskosci mniejszosc z zalozenia nie ma ani racji,
ani prawa glosu. Moze wasze wnuki doczekaja w Polsce nie tylko flag
europejskich, ale i samej Europy.
Moze nawet to cale PiS nas z Unii nie wyprowadzi. Ale czy najpierw, na mily
Bog, moglibysmy sprobowac do niej wejsc? W nieskonczonosc mowiono, jak
wypelniac wnioski o unijne pieniadze i jak je potem rozliczac. O tym, co
zrobic, by Polska naprawde stala sie europejskim krajem, nie mowil nikt.
U zwolennikow opozycji polexit wystepuje wylacznie w czasie przyszlym. U
ludzi wladzy moze wystapic wylacznie w przeszlym. Nigdy nie oglosza, ze go
chca. Co najwyzej, ze juz go dokonali.
Nie domagam sie kar za lamanie przez nasze wladze europejskich wartosci.
Ukarany powinien byc sprawca, a nie ofiara, czyli my. Nie moze jednak byc
tez tak, by kwestie pieniedzy i wartosci byly calkowicie rozdzielone. Ten
rozdzial to prezent dla cynikow dojacych Europe, czerpiacych polityczne
korzysci z jej niszczenia. Slusznie powiedzial kilka dni temu Timothy
Garton Ash, ze Europa pieniedzy musi byc powiazana z Europa wartosci.
Musimy zdecydowac, czy naprawde w tej Europie chcemy byc. Bo jesli tak, to
nie moze byc dla nas najwazniejsza wartoscia to, zeby wszyscy sie od nas
odwalili. Dawac kase i wypad – to definicja europejskosci alla polacca.
Euroegoizm to zaprzeczenie europejskosci. Jej istota jest solidarnosc,
ktora podobno wymyslilismy, ale ktorej nie lubimy praktykowac.
Pilnujmy, zeby PiS nie sformalizowalo naszego wyjscia z Europy, ale tez
postarajmy sie, by naprawde do niej wejsc. Zeby nie okazalo sie po drodze,
ze los zafunduje nam kolejny polski cud: wyjscie z Europy, nawet gdy na
moment sie do niej nie weszlo.
Tomasz LIS

Holdys w “Newsweeku”
P O R A P U J M Y
W ubieglym tygodniu spedzilem caly dzien na poszukiwaniu i sluchaniu
polskich raperek. Dziewczyn, ktore nawijaja w rytm muzyki. Weszylem
mozolnie, bo to nie jest moje terytorium, a one pochowaly sie dosc gleboko,
niczym mrowki w podziemnych korytarzach, jakich wiele jest kolo mojego
domu. Proceder ten uprawiam regularnie co 2-3 lata. Po co? Bo lubie
hip-hop. Lubie sprytne rymowanie. Lubie fantazje, rytm, puls, groove i –
najwazniejsze – bezkompromisowosc recytowanych nawijek. Lubie pomysly
refrenow do skandowania, kiedy mnie zaskakuja. W Polsce jest z tym cienko –
terkoczacy hi-hat, zgrane do imentu, nudne “trrrrrr” w co drugim numerze
tak samo mnie wnerwia, jak przed laty gitara Fender Stratocaster w kazdej
piosence. Ale uznajmy, ze to niewazne, skoro im z tym dobrze. W gadaninie
meskiej sa w Polsce gwiazdy niebotyczne – Taco, Mata, Miuosh – wczesniej
O.S.T.R. i Peja, maja miliony fanow, ale ja szukam dziewczyn, a tych nie ma.
Raperem mozna zostac na dwa sposoby: z gory lub z dolu. Z gory zostaje
imitator, udawacz, Madonna czy Fronczewski, gdy posluguja sie technika
gadana, bo jest trendy, albo zeby zareklamowac jakis produkt, skusic
target, udac kogos, kim nie sa. I z dolu – wtedy czlowiek sie nie
przysposabia, tylko jest, gotowy od razu. Zeskakuje z trzepaka i nawija, co
go boli. O.S.T.R. idzie ulica i przez pol godziny improwizuje wierszem, co
widzi, kogo mija, co jest na wystawie, co go wkurwia. Nie gra kogos innego
– ujada o sobie i swoim swiecie. Jest jak Banksy.
Jest taka cudowna scena uchwycona w trakcie kampanii Baracka Obamy w 2008
r., gdy w garderobie szykuje sie do wyjscia na wielki wiec, z glosnika leci
kawalek Eminema “Lose Yourself”, a on kolyszac sie, recytuje caly tekst,
slowo w slowo, z pasja. W songu Eminem mowi o przerazeniu i bezsilnosci,
strachu, samobojstwie, upadku, braku domu i pieniedzy i o probie powstania
z kolan. “Droga od szmat do sukcesu” – napisano o tej piesni w Bibliotece
Kongresu, gdzie wyladowala. Zapytany Obama wyjasnil, ze przeslanie tego
utworu i jego refren (“Jesli mialbys tylko jeden strzal, jedyna okazje, by
zdobyc wszystko, o czym marzysz, i to w jednej chwili, to czy chwycilbys
to, czy pozwolilbys szansie sie wyslizgnac?” – skadinad slowa, ktore na
gali Oscarow rapowala z Eminemem cala sala gwiazd filmu, z Meryl Streep na
czele) towarzyszy mu w zyciu z cala moca. Dal dowod, ze umie w gry uliczne,
umie rapowac, spiewac soul (calkiem niezle), grac w koszykowke, umie w
mlodziez, jej problemy i w kolorowe mniejszosci. W tym samym czasie Donald
Tusk mowil, ze nie lubi rapu, woli sluchac Bajmu, czyli na przyklad “Nie ma
wody na pustyni”.
Od lat glosze, choc przyznaje, ze coraz ciszej, iz polscy politycy powinni
wsluchac sie w polski rap. Tam dudni prawda o nowym pokoleniu. Tam od lat
czaja sie wszystkie diagnozy. Tam Eldo zwiastowal Marsze Niepodleglosci,
gdy jeszcze ich nie bylo. Tam Peja przeklinal koncept PO-PiS, gdy ten
jeszcze trwal. Tam Ania Sool w piosence “Aborcja” dokladnie zdefiniowala
cos, co kilka lat pozniej eksplodowalo w czarnym poniedzialku na ulicach
147 miast Polski (“Od dzisiaj nie macie prawa nazywac sie obroncami zycia.
Nie macie prawa, poki wasza polityka powoduje, ze dzieciaki laduja na
ulicach”). Tego w piosenkach Bajmu nie znajdziecie.
Dzis wiele sie zmienilo. Zmienila sie mlodziez prasowana bezwzglednym
zelazkiem politykow. Buntu i awantury mniej, z jakiegos powodu polski rap
fruwa teraz wokol hajsu i zabawy do upadlego, dragi sa wciagane w co drugim
tekscie, dziewczyny sie szamocza miedzy imprezami (Young Leosia) a meska
dominacja (Dziarma). Ironiczny kawalek “Jak zostac raperka (instrukcja)”
zenskiego tria WdoWa, Rena, Ryfa Ri rozlicza sie z calym swiatem raperskim,
z Mata, Mateuszem Borkiem i innymi ludzmi zadnymi sukcesu. I ma swietny
refren.
Politycy nie zastanawiaja sie, dlaczego Taco ma 35 milionow odsluchan
piosenki “Polskie tango”, kim sa te miliony ani o co im chodzi. To dla
politykow obce cialo, bo to rap, czesto z bluzgami, bez melodii, po prostu
dziwolag, a nie piosenki, jak te Bajmu. A to one mowia prawde, takze o
politykach wlasnie.
Obama chodzi swagiem, charakterystycznym dla czarnoskorych ludzi
rozkolysanym krokiem, co nadaje zwyklemu spacerowi dystynkcje nonszalancji.
Polscy politycy podchodza do mikrofonow z dresiarskim biksem i rekami
odrzuconymi szeroko od bioder, jakby niesli torby z zakupami. Sa gotowi do
bojki, ale nie o cos, co ludzi naprawde dotyka, lecz z wrogiem, ktory jak
dla nich czai sie wszedzie.
Zbigniew HOLDYS

Zwariowal?
DYREKTOR LICEUM WZYWA NA ROZMOWE RODZICOW UCZNIOW
KTORZY NIE CHODZA NA RELIGIE
Do niecodziennego zdarzenia doszlo w jednym z krakowskich liceow. Jak
informuja zbulwersowani rodzice, ci, ktorych dzieci nie chodza na religie,
zostali wezwani do dyrekcji, gdzie byli pytani o powody takiej decyzji. –
To jest cos niebywalego – nie kryja oburzenia.
Na rozmowach dyrektor informuje, ze uczniowie i tak beda zobowiazani do
brania udzialu w uroczystosciach koscielnych
Dyrektor tego liceum jest znany ze swoich kontrowersyjnych pomyslow, do
ktorych nalezy m.in. calodobowa warta uczniow i rodzicow pod krzyzem
katynskim
Niektorzy z rodzicow maja juz spotkanie z dyrektorem za soba. Jak
informuja, nie jest ono przyjemne, gdyz pytani sa na nim o powody
rezygnacji z lekcji religii oraz o to, czy uczniowie sa ateistami, czy
wyznaja inna wiare.
Obecnie przepisy dot. uczestnictwa w lekcjach religii jasno mowia, ze to
rodzice uczniow, ktorzy chca chodzic na zajecia, musza zlozyc oswiadczenia.
Czesto jest jednak odwrotnie i to uczniowie rezygnujacy z religii sa
zobowiazani do sporzadzenia specjalnych pism. Tak jest m.in. w XLIV LO w
Krakowie. W komunikacie wyslanym do rodzicow czytamy: “Rodzic lub opiekun
ucznia powinien w formie pisemnej zwrocic sie do Dyrekcji XLIV LO w
Krakowie z wnioskiem o zwolnienie z lekcji religii. Nastepnie wniosek
nalezy zlozyc osobiscie u Dyrektora szkoly”.
Dziennikarze “Gazety Wyborczej” zwrocili sie z prosba o komentarz do
dyrektora XLIV LO w Krakowie. – Nie bede na ten temat rozmawiac –
stwierdzil, po czym sie rozlaczyl. O wypowiedzenie sie w tej sprawie
poproszona zostala rowniez Barbara Nowak, malopolska kurator oswiaty,
jednak do teraz nie odpowiedziala na pytania.
Dyrektor XLIV LO w Krakowie Mariusz Graniczka jest znany ze swoich
kontrowersyjnych pomyslow. W zeszlym roku szkolnym, nie pytajac rodzicow o
zgode, zaprosil do szkoly dzialacza antyaborcyjnego. Uczniowie ogladali
drastyczne filmy i zdjecia oraz dowiedzieli sie, ze “ciaza nigdy nie
zagraza zyciu matki”. Mimo protestow rodzicow i radnych dyrektora nie
spotkala za to zadna kara, choc tego domagano sie w Malopolskim Kuratorium
Oswiaty oraz w Urzedzie Miasta Krakowa.
Bardzo glosna akcja rozpoczeta przez dyrektora byly rowniez warty pod
krzyzem katynskim przy kosciele pw. sw. Idziego w Krakowie. Mialy one trwac
calodobowo. W dzien, wedlug grafiku, warta byla przypisana uczniom, zas
nocami – rodzicom. Ich celem bylo m.in. upamietnianie ofiar katastrofy
smolenskiej. Dyrektor planowal rowniez, aby w akcje wlaczyly sie inne
szkoly, ale to sie nie udalo. Po niespelna dwoch tygodniach, kiedy rodzice,
ktorzy musieli niejednokrotnie w srodku nocy wychodzic z domu, aby stanac
pod krzyzem, zbuntowali sie, warty zostaly zakonczone.

MISIOWE MRUCZANKI
Jeden z najwazniejszych dni w historii Polski – beatyfikacja Prymasa
Tysiaclecia Kardynala Stefana Wyszynskiego, duchowego przywodcy Narodu
Polskiego, ktory przeprowadzil Polske przez “morze czerwone” komunizmu –
napisal na Twitterze Czarnek (doslownie tak, nic nie zmienilem).
Jak pieprznac, to z grubej rury.
Co tu duzo gadac: rece i piersi opadaja. Udal sie nam ten fuehrer od
edukacji nadzwyczajnie.
Piekna sprawa takze z Obatelem. Przypomne, ze w 2018 roku w rozmowie z
portalem Niezalezna.pl odnosil sie on do reportazu z udzialem Rozy Thun,
jaki wyemitowala niemiecka telewizja Arte. – Podczas II Wojny Swiatowej
mielismy szmalcownikow, a dzisiaj mamy Roze von Thun und Hohenstein – byl
laskaw wtedy skomentowac. Pani Thun pozwala go oczywiscie za te slowa do
sadu. W pierwszej instancji Rychu przegral: sad nakazal przeprosiny i
zaplate 20 tys. na cele spoleczne. Czarnecki sie odwolal i we wrzesniu 2020
roku zapadl wyrok przed sadem apelacyjnym. Sedzia oddalil apelacje i
podtrzymal wyrok pierwszej instancji. Orzekl, ze Czarnecki musi zamiescic
oswiadczenie na stronie Niezalezna.pl (ma wisiec tam siedem dni), a takze
na swoim blogu. Dodatkowo ma tez wplacic po 15 tys. na dwie organizacje
dobroczynne. No i przeprosiny sa, ale… niewidoczne. Obatel nie bylby
soba, gdyby nie zacwaniaczyl: przeprosiny umieszczono w ramce, ktora po
wejsciu na portal blyskawicznie przewija sie do gory”
Mozna oczywiscie powiedziec, ze to dziecinne blazenstwo, jak dawanie slowa
honoru ze skrzyzowanymi palcami, co jakoby dane slowo uniewaznia. Moim
zdaniem to obrzydliwa proba oszustwa. Bardzo niskiej klasy, zenujaca.
I to cos nadal jest w polityce! Niepojete. Podobno nawet ktos mu dwa
tygodnie temu podal reke.
Mamy tez dosc zabawna dla mnie awanture w swiecie mody,
Otoz model spodni (raczej nie przeznaczony dla masowego odbiorcy, bo z cena
1190 dolarow) Trompe-L’oeil Sweatpants, ktory wypuscil na rynek dom mody
Balenciaga, to polaczenie spodni dresowych z bokserkami. Majtki sa wszyte w
gorna czesc spodni i czesciowo wystaja. No i rzecz w tym, ze w latach 90.
tak nosili sie ciemnoskorzy hip-hopowcy w Stanach Zjednoczonych. A to –
zdaniem skrajnych antyrasistow – czego dopuscila sie firma, to
“przywlaszczenie kulturowe”: jako reprezentant kultury dominujacej firma
“przejela element tozsamosci innej grupy”.
Przepraszam, ale jest rodzaj postepowosci, ktora budzi we mnie mocne
rozbawienie. Rasizm tkwiacy w symulowanych gaciach” Niebawem zaczna mowic,
ze “przywlaszczenia kulturowego” dopuscil sie, grajac jazz… Komeda na ten
przyklad. A przed nim pewien Fryderyk okradl lud polski z folkloru
mazurkami.
Czego to ludzie z nedzy nie wymysla – mawiala moja babcia w takich okazjach”
Bogdan MIS

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
REMONCIK
W cieniu wyczynow sportowcow odbywa sie remoncik systemu. Odlozone przez
pandemie kampanie wyborcze w zwiazkach sportowych, bedzie takowa w PKOl. A
tam kroluja nominaci – delegaci zwiazkow i organizacji, wiec zmiany na
poziomie, ktory umownie nazwe olimpijskim uksztaltuja sie na zasadzie
naczyn polaczonych.
Jeszcze wiewiorki donosza, iz uklady ministerialne tez moga sie zmienic, bo
dotychczasowe nie bardzo zdaja probe zycia.
Ot, taki sobie remoncik. Co z niego wyjdzie- przyszlosc pokaze; dzisiejsze
emocje sa na drugim planie. Ciekawe, wazne – ale to nie medale, ani tabele”
Nawet nie zagladanie w kieszenie sportowym mistrzostwem napelniane…
Wioslarzom przez 25 lat przewodzil Ryszard Stadniuk. Medalista,
olimpijczyk; jako dzialacz-ambitny oraz wytrwaly. Z pijarem na dalekim
planie, z dobra robota na pierwszym.
Teraz wioslarstwo wybralo nowego sternika. Tez na zasadzie, ze nie polityk,
a czlowiek w sporcie doswiadczony- czego soba dowiodl. U steru wiec Adam
Korol. Rocznik 1974, z Gdanska rodem.
Kilkukrotny olimpijczyk, w tym raz zloty medalista; lista sportowych
przewag dluga. Do tego- “po drodze” jeszcze minister sportu oraz posel.
Fachowiec oddal ster fachowcowi”
Pilkarze wybrali wczesniej, bo p. Boniek tez “ustawowo” musial zrezygnowac.
Z tego pewnie wyniknie tez jego abdykacja w PKOl, bo PZPN wprowadzi
“nowego””
W innych gronach tocza sie kampanie. Najglosniejsza chyba w siatkowce. Za
wspolsprawa reprezentacji, ktora po olimpijskim zacieciu, znow gromi rywali
( teraz w mistrzostwach Europy), a telewizja przynosi nam do domow piekne
tego obrazy. Wyz zainteresowania wyborami wiaze sie tez z”
Najbarwniej prowadzi kampanie p. Ryszard Czarnecki, ktoremu wyraznie
prezesowanie sie zamarzylo. Nie wyszlo kiedys w futbolu, jeszcze gdzies
tam, udalo sie wejsc do PKOl, a teraz”
Pan “Obatel” juz nawet publicznie zapowiedzial, ze ” siatkowka zamiast
polityki” ( w owo “zamiast” za zadne pieniadze nie uwierze), i ” mowi,
mowi, obiecuje” Czytam w wywiadzie, co zalatwil, by siatkowce zylo sie
dostatnio, a w osobistym programie uzywa modnego, lecz wytartego szablonu.
Ze trzeba mocniej stawiac na mlodych, na upowszechnienie ( siatkowka “pod
strzechy”), uzywac wplywow (wlasnych – w domysle) w poszukiwaniu sponsorow
itd.
Ciekaw jestem, co na to “powiedza” glosujacy. Bo umowne trybuny juz
“powiedzialy”. Gwizdzac i tupiac w reakcji na wiesc, iz “rzeczony” wciaz
jeszcze jako wice wlasnie raczyl wpasc na mecz rodakow w tej fazie
mistrzostw Europy”
Do tego zreszta jeszcze wroce, tu pozostajac jednak w nastroju pewnosci, ze
gruba skora dobrze chroni kandydata na prezesa przed stresem. Moga sobie
gwizdac, ale nie oni wybiora. Ilez to juz razy, i w jakich sytuacjach
swiatu odpornosc zademonstrowal” I wciaz mam w glowie mysl, ze w planie ”
sportowym” moze sie jeszcze snic przewodzenie PKOl-wi; moze miejsce w MKOl;
przeciez tradycyjnie nam sie nalezy”
Wracam do gwizdania z tupaniem. Co wlasnie spotkalo “wymienionego” i
jeszcze dzentelmena, ktory wpadl w imieniu Pierwszej Persony. Drugie mnie
smieszy, bo jesli ktos kogos zaprasza na swoj slub, albo na imieniny, to
zaproszenie dotyczy zaproszonego. Mozna nie wpasc, nie skorzystac z
zaproszenia, ale zastepstwo to nietakt. Po prostu”
A w ogole to swiat chetnie grzejacych sie przy sporcie jest oporny na
nauke. W kwestii podstaw tzw. kindersztuby.
To nie te czasy, gdy – pamietam- bardzo wazna osoba natychmiast po
przyjsciu na “Skre” w czasach krolowania tam lekkiej atletyki, z gory
prosila organizatorow o traktowanie jako normalnego widza. Nie dostojnika
zaszczycajacego. Po prostu – przyszedl popatrzec.
Profesor smakowal lekka, nie pokazywal sie “przy okazji”.
Po pewnym czasie pojawil sie wicepremier. Tez zapewne czlowiek sportowej
pasji, ale tez juz amator szukania poklasku. Przyszedl na Legie, przez
umyslnego poinformowal organizatorow, ze wpadl i upowaznil do zawiadomienia
o tym PT Publicznosci. Ta nie odpowiedziala oklaskami radosci”
I tak juz jakos zostalo, ze sportowi kibicuje sie namietnie, VIP ma
wszelkie prawa, jako jeden ” z nas”, ale niech nie grzeszy brakiem
skromnosci. Obecnoscia barwy widowisku nie przydaje”
Taniutka ta mysl o kindersztubie? I dydaktyka tez taniutka? Pewnie- tak,
ale obraz z zycia wziety. I denerwujaco powielany.
Pilka. Granie o punkty, by wejsc do puli mistrzostw swiata.
Z San Marino wysokie i latwe zwyciestwo. Ale:
1. To bylo latwe do przewidzenia- gdy do gry staja dobrze platni zawodowcy;
pewnie jeszcze trenujacy 2 razy dziennie – a z drugiej strony, cos z
“orlika”, pasja pozazawodowa, po robocie. 2. I tak stracilismy jednego
gola” a w graniu tej orkiestry bylo troche dysonansow.
Potem remisowy mecz z Anglia. ” Narodowy” zadowolony z wyniku; zwlaszcza,
ze gol zdobylismy, gdy moglo sie wydawac, ze juz jest po herbacie.
W grze – pasja. A ze faworyzowani przeciez Anglicy nie dali rady? Ich
sprawa, ich bol, nasza satysfakcja. Nonszalanccy, zarozumiali- jak to oni
czesto. Do tego – od zawsze amatorzy gry atletycznej- tu narzekajacy na
konkurentow. Wlacznie ze urzedowa skarga na Kamila Glika, ze wykonal gest,
ktory uznali za rasistowski.
Fakt, na boisku bylo ostro- co w dzisiejszej pilce stalo sie norma, ale” ”
To byla zwykla boiskowa przepychanka. Wszystko zaczelo sie od rzutu wolnego
dla nas. Byla tam walka o pozycje, przepychanka. Chcialem podac Walkerowi
reke, ale on jej nie przyjal. To byla slowna przepychanka, nic wiecej sie
nie wydarzylo ” – tako to zapamietal nasz pilkarz ktory wczesniej ponoc
zlapal rywala za gardlo” A ci, ktorzy byli blisko sytuacji po dzis nadto
glosnej na lamach i w oswiadczeniach, wykonany przez p. Glika gest jest
“miedzynarodowo” rozumiany, jako wezwanie w rodzaju- “zamknij jadaczke, nie
gadaj tyle””
Co jeszcze o tym meczu?
* Ze wypelnil trybuny – tak dlugo wyludnione za sprawa pandemii; X Ze
przywrocilo to barwe sportowi;
* Ze wynik byl dla rodakow niezly, granie – tez, ale awans z grupy
eliminacyjnej wciaz nie taki pewny, jak wrozono po losowaniu. Reprezentacje
wciaz mamy w budowie. Taki permanentny remoncik…
Andrzej LEWANDOWSKI
——————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”, “Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.