DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 226) (67826) 14 sierpnia 2025r.
Pogoda
czwartek, 14 sierpnia 32 st C
Slonecznie
Opady:0%
Wilgotnosc:47%
Wiatr:11 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Kapitan Smerf (publikacja ponizej) bardzo chcialby wzorem Gargamela wlozyc
kij w mrowisko czyli wywolac dyskusje z Czytelnikami. Tak wiec zapraszamy
do lektury i do dyskusji 🙂
Ania Iwaniuk
Witam serdecznie
W wielu wypowiedziach felietonistow i politykow mowi sie ze kraj nad wisla
zamieszkuja dwa plemiona. Z tym ze rozni ludzie widza bardzo roznie ktoredy
przebiega ten podzial. Z jednej strony mamy felietony Michalkiewicza ktore
mowia ze mamy rdzenna ludnosc polska i naplywowa ludnosc post radziecka
ktora przybyla na bagnetach armii czerwonej i przejela zarzadzanie
ludnoscia tubylcza. Gdy ekonomia sprawila ze grozila nam zapasc gospodarcza
nastapilo uwlaszczenie wladzy czyli za prawo zapierdalania na swoim
najezdzcy utrzymali prawo zarzadzania bardziej przez ekonomie niz sily
porzadkowe. Przejecie i prywatyzacja bankow i innych dochodowych
przedsiewziec zapewnila rzadzacej kascie wielopokoleniowy dobrobyt kosztem
reszty dociskanej podatkami i oplatami. Jak mawial Morawiecki podatkow nie
zwieksza a jedyniewymysla oplaty, Male ale skuteczne wyciskajace ostatnie
krople ze spoleczenstwa. Do tego wszystkiego mamy podejrzenie wielkich
przekretow sluzace idei parszywcow typu Soros, ktorzy maja koncepcje
powrotu do klasowego spoleczenstwa. Bogacze majacy wszystko i reszta
zapierdalajaca na nich i pozbawiona praw i wszelkiego majatku. Te dazenie
bogaczy ma jedna slaba dla nich strone. W pewnym momencie uciskane 99
procent uzna ze to nie jest rozwiazanie ktore im pasuje i rozwiaze sprawe
likwidujac ten procent pasozytow i dokonujac kolejnej rewolucji. Kwestia
czasu. Ale wrocmy do kraju nad Wisla. Lewactwo ktore ubiera sie w szaty
postepowej czesci spoleczenstwa bezkrytycznie wlazi w d**** Unii wogole nie
dostrzegajac ani ekonomiczno mentalnego szalenstwa ktore tam zapanowalo(jak
zielony lad czy poglady na nielegalna migracje). Poniewaz wiedza ze ich
pseudomoralna wyzszosc jest mitem posluguja sie szantazem emocjonalnym
opluwajac tych co im nie przyklaskuja epitetami neofaszystow czy wszelakich
fobow. A fobii mozna miec wiele. W naszym kraju Polacy nie lubia siebie
nawzajem wiec z latwoscia podpisuja sie pod nie lubieniem wszelakich innych
czyli bogatych ale pazernych na cudze Zydow, na roszczeniowych i
bezczelnych Ukraincow, na podstepnych muzulmanow (ktorzy sami twierdza ze
zdobywaja Europe brzuchami swoich kobiet a zgwalcone biale kobiety to
nalezne ich wojownikom lupy) Seksualni zboczency czyli kochajacy inaczej
tez sa pieszczeni przez te lewicowe towarzystwo gdzie najwiekszym
zmartwieniem nie jest pauperyzacja spoleczenstwa tylko wydumane prawa osob
paradujacych w sukienkach pomimo kutasa dyndajacego w majtach. Juz
Rzymianie wiedzieli ze najlatwiej sie rzadzi poprzez podzielenie danej
populacji i tak polskie piekielko wrze dopoki jakis Putin nie zlituje sie i
atomowa rakieta nie wypali glowy tego weza. Sa znawcy jak red. Gadowski
ktorzy pocieszaja nas ze Ruskie maja z nami tak dobrze ze im sie nie oplaci
zmieniac stanu obecnego ale bo to z Ruskimi wiadomo. Od kilku tak pomysl
anihilacji atomowej Warszawy jest tam cyklicznie lansowany i kiedys moga
spelnic te grozbe bo czemu nie. I jedyna pociecha jest taka ze w takiej
sytuacji wkurwiona reszta moze sieogarnac i zjednoczyc. Cena wysoka ale
skoro nie mieszkam w Warszawie to moge ja zaplacic.Dlatego jak to staruch
wychodzac z zalozenia ze co dobre mialo mnie w zyciu spotkac to juz
spotkalo i nie bede za wszelka cene przedluzal tej agonii osmielam sie
czasem napisac co mysle. Mlodzi takiego luksusu nie maja a zreszta i tak
boja sie juz teraz powiedziec cokolwiek. Takie moje podejscie sprawia ze na
wszelkie strachy ktorymi karmia nas od pokolen czyli slynne WEJDA CZY NIE
WEJDA mowie niech wchodza. Przynajmniej Ruscy molojcy zaspokoja te
wszystkie lewackie elementy ktore placza ze katole nie szanuja ich praw. Na
szczescie ten scenariusz jest duzo mniej prawdopodobny od tego ze przyjada
bogaci Zydzi z NY i wezma kraj w zarzad w ramach splacania tych dlugow co
kolejne rzady zaciagaja na potrzeby innych nacji kosztem przyszlych pokolen
i zeby utrzymac spokoj spoleczny i utrzymac sie u koryta. Doceniam wolnosc
slowa i zastanawiam sie kiedy sie skonczy gdy uznaniowo jakis urzedas
powola sie na klauzule mowy nienawisci jak juz robia w UK.
Smerf kapitan o ograniczonej samokrytyce po 3 zarwanych nockach z przyczyn
operacyjnych
Dowcip
Plaskoziemca po smierci trafil do Nieba. Spotyka Boga i pyta:
– To jak to w koncu jest z ta Ziemia?
– Okragla – odpowiada Bog.
Plaskoziemca odchodzac mamrocze do siebie:
– Ku*wa, ten spisek siega dalej, niz myslalem.
“Gospodarka nabiera tempa”. Najnowsze dane. W drugim kwartale 2025 roku
wzrost PKB przyspieszyl do 3,4 procent z 3,2 procent w pierwszym kwartale –
podal Glowny Urzad Statystyczny. “Gospodarka nabiera tempa” – napisali w
komentarzu analitycy ING Banku Slaskiego. Wedlug szybkiego szacunku produkt
krajowy brutto (PKB) niewyrownany sezonowo w drugim kwartale 2025 r.
zwiekszyl realnie sie o 3,4 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 3,2 proc. w
analogicznym okresie 2024 r. “Dane maja charakter wstepny i moga byc
przedmiotem rewizji, zgodnie z polityka rewizji stosowana w kwartalnych
rachunkach narodowych, w momencie opracowywania pierwszego regularnego
szacunku PKB za 2 kwartal 2025 r., ktory zostanie opublikowany w dniu
01.09.2025 r.” – podkresla GUS w komunikacie.
“Gospodarka nabiera tempa”
“Gospodarka nabiera tempa. W drugim kwartale 25 (roku) polski PKB wzrosl
3,4 proc. r/r wspierany dalszym rozwojem branz uslugowych, przy stagnacji
przemyslu i spadku aktywnosci w budownictwie” – wskazali ekonomisci ING
Banku Slaskiego w komentarzu na portalu X (dawniej Twitter). “Od strony
wydatkowej glownym motorem wzrostu (jest) konsumpcja prywatna, a wzrost
inwestycji (zauwazalny jest) glownie w sektorze publicznym” – podkreslono.
Analitycy mBanku stwierdzili, ze w danych GUS “niespodzianki nie bylo” i
kontynuowany jest trend wzrostowy w gospodarce. “Bez niespodzianek w danych
o PKB za drugi kwartal 2025 – wzrost przyspieszyl do 3,4 proc. r/r z 3,2
proc. r/r w z pierwszym kwartalem. W porownaniu z poprzednim kwartalem PKB
zwiekszyl sie o 0,8 proc., po wzroscie o 0,7 proc. kw/kw w 1 kw25” –
napisano w komentarzu analitykow PKO BP. “Dane wpisuja sie w nasz
scenariusz makro – w calym 2025 wzrost gospodarczy najpewniej utrzyma sie
na zblizonym do obecnego poziomie, a 2026 powinien przyniesc dalsze
przyspieszenie” – stwierdzono.
Turysta zasnal w toalecie. Obudzil sie po zamknieciu restauracji.
Policjanci z Leby interweniowali w nocy po tym, jak przechodnie uslyszeli
wolanie o pomoc z zamknietej restauracji przy ulicy Wojska Polskiego. W
srodku byl turysta, ktory przegapil zamkniecie lokalu, bo zasnal w
toalecie. Do zdarzenia doszlo w srodku nocy z soboty na niedziele w Lebie
na ulicy Wojska Polskiego. Przechodnie uslyszeli wolanie o pomoc,
dobiegajace z wnetrza zamknietej juz restauracji. Drzwi nie dalo sie
otworzyc, wiec na miejsce wezwano policje.
“Dzielnicowa z miejscowego komisariatu ustalila dane wlasciciela lokalu i
skontaktowala sie z nim telefonicznie. Ten sprawdzil w aplikacji swojego
telefonu obraz z monitoringu wnetrza restauracji i potwierdzil, ze
faktycznie ktos probuje sie z niej wydostac” – przekazala Komenda
Wojewodzka Policji w Gdansku. Gdy wlasciciel przyjechal na miejsce i
otworzyl drzwi, okazalo sie, ze wolajacym o pomoc byl turysta z wojewodztwa
warminsko-mazurskiego. Mezczyzna byl wczesniej klientem restauracji.
Zasnal, podczas korzystania z toalety. Gdy sie obudzil, lokal byl juz
zamkniety.
Epidemia odry w Jerozolimie. “Cale budynki” chorych. W Jerozolimie
rozprzestrzenia sie odra – podaly izraelskie media. Ministerstwo zdrowia
przekazalo dane dotyczace chorych, ale ich rzeczywista liczba moze byc
znacznie wyzsza. “Epidemia odry”, o ktorej pisze “Haarec”, dotyka glownie
ultraortodoksyjnych Zydow. Potwierdzono ponad 300 przypadkow choroby, lecz
wedlug ministerstwa zdrowia Izraela moze ich byc do 1200.
W ostatnich miesiacach w Izraelu zdiagnozowano 317 zachorowan na odre,
hospitalizowano 86 pacjentow, a 15 dzieci przebywa na oddzialach
intensywnej terapii, z ktorych dwoje jest w stanie krytycznym – wynika ze
statystyk ministerstwa zdrowia. Dodano, ze 90 procent chorych to dzieci, w
tym 41 niemowlat, ktore sa za male, by mozna im bylo podac szczepionke.
Resort szacuje, ze w sumie moglo zachorowac 700-1200 osob. “Rzeczywista
liczba jest znacznie wyzsza” – powiedzial gazecie pracownik jednego z
jerozolimskich szpitali. Rodzice, ktorzy przychodza z zakazonymi dziecmi,
opowiadaja o “calych budynkach, w ktorych choruja wszystkie dzieci” –
opisywalo zrodlo dziennika. Obecna fala choroby zaczela sie w maju, a
wiekszosc zachorowan odnotowano w spolecznosciach Zydow ultraortodoksyjnych
(charedim) w Jerozolimie i pobliskim miescie Bet Szemesz – zaznaczyl
“Haarec”. Gazeta podala, ze w Izraelu wspolczynnik zaszczepienia jest dosc
wysoki, ale czesc spoleczenstwa nie przyjmuje szczepionek, co wynika ze
sprzeciwu lub zaniedbania. W ultraortodoksyjnej spolecznosci Jerozolimy na
odre zaszczepionych jest 78 procent osob, dla calego Izraela ten odsetek
wynosi 90 procent. W niektorych dzielnicach charedim (ortodoksow) wystepuja
jednak obszary o szczegolnie niskiej liczbie zaszczepionych, ktore co kilka
lat staja sie ogniskami zakazen – podal dziennik.
“Haarec” zaznaczyl, ze glowna przyczyna szybkiego rozprzestrzeniania sie
wirusa wsrod charedim sa jednak warunki mieszkaniowe. Wielodzietne rodziny
mieszkaja w malych lokalach, a dzieci wiekszosc czasu spedzaja z
rowiesnikami w przedszkolach czy innych instytucjach. To sprzyja
rozprzestrzenianiu sie choroby i utrudnia izolacje juz zakazonych –
podkreslili rozmowcy gazety. By powstrzymac fale zakazen, ministerstwo
zdrowia zorganizowalo kampanie szczepien. Resort wspolpracuje tez z
lokalnymi spolecznosciami, by uswiadomic im zagrozenie i przekonac do
zaszczepienia dzieci. Odra jest wysoce zarazliwa choroba wirusowa atakujaca
m.in. uklad oddechowy oraz odpornosciowy i objawiajaca sie m.in. wysoka
goraczka, kaszlem i wysypka. Moze skutkowac groznymi powiklaniami, z
ktorych czesc jest smiertelna. Choroba atakuje glownie dzieci, ale moze tez
dotknac nieuodpornionych doroslych. Podawana zazwyczaj po ukonczeniu
pierwszego roku zycia szczepionka daje 98-99 procent skutecznosci w
ochronie przed odra.
Mecenas od “trumny na kolkach” z zarzutami. Chodzi o narkotyki. “To byla
konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumna na kolkach” – te slowa
publicznie wypowiedziane przez lodzkiego adwokata po smiertelnym wypadku z
jego udzialem zszokowaly opinie publiczna. Prawnik w kwietniu uslyszal
wyrok za spowodowanie smiertelnego wypadku. Kilka dni temu zostal
zatrzymany razem z zona w zwiazku z narkotykami. Jak ustalil Robert
Zielinski, dziennikarz sledczy tvn24.pl, do zatrzymania Pawla K. oraz jego
zony doszlo w zeszlym tygodniu. Sprawa ma zwiazek z narkotykami. Policjanci
przeszukali ich mieszkanie.
Rzecznik Prokuratury Okregowej w Lodzi Pawel Jasiak potwierdza, ze w
ubieglym tygodniu u dwojki znanych lodzkich adwokatow zostaly
przeprowadzone czynnosci.
Para uslyszala zarzuty 8 sierpnia. – Dwom lodzkim adwokatom przedstawiono
zarzut pomocnictwa do udzielania substancji psychotropowych i
odrzucajacych, a tegoz pomocnictwa udzielono w ten sposob, ze majac
informacje o planowanym przeszukaniu w miejscu zamieszkania osoby
podejrzanej, zabrano znajdujace sie u niej srodki i substancje i ukryto je
w innym miejscu, czym jednoczesnie uniemozliwiono przeprowadzenie czynnosci
w postepowaniu nadzorowanym przez prokurature. Co jednoczesnie oznaczalo
poplecznictwo oraz zlamanie ustawy o przeciwdzialaniu narkomanii – chodzi o
przestepstwo udzielania innej osobie srodka odurzajacego celem osiagniecia
korzysci majatkowej – informuje Jasiak. Ukryte srodki to substancje w
znacznej ilosci, m.in. marihuana i kokaina oraz mefedron.
Ponadto w mieszkaniu pary adwokatow odnaleziono 45 gramow marihuany. –
Zastosowano wobec nich srodek zapobiegawczy w postaci dozoru i zakazu
opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu – przekazal Jasiak.
Za zarzucanie przestepstwa grozi im 10 lat wiezienia.
Kontrowersyjne slowa po tragedii
O Pawle K. glosno bylo w 2021 roku. 26 wrzesnia na trasie Barczewo –
Jeziorany audi czolowo zderzylo sie z mercedesem kierowanym przez mecenasa
Pawla K. Do tragedii doszlo, kiedy prawnik wracal z zona i czteroletnim
synem z wesela. W drugim aucie jechaly dwie kobiety: 53- i 67-letnia.
Tamtego popoludnia wyruszyly odwiedzic rodzine (dzieci zmarlych kobiet sa
malzenstwem). Po zdarzeniu adwokat zamiescil w internecie nagranie, w
ktorym stwierdzil, ze kobiety z audi zginely, bo “jechaly trumna na
kolach”. Adwokat radzil, ze lepiej jest uzbierac lub zapozyczyc sie na
lepszy samochod.
Sprawa bulwersujacych slow zajal sie sad dyscyplinarny. Mecenas zostal
skazany na dwa lata zawieszenia w czynnosciach zawodowych i na piec lat
zostal pozbawiony prawa patronatu adwokackiego.
Akt oskarzenia przeciwko prawnikowi trafil do sadu we wrzesniu 2022 roku.
Sledczy oskarzyli mecenasa Pawla K. o to, ze 26 wrzesnia 2021 r. na trasie
Barczewo – Jeziorany, kierujac pojazdem marki Mercedes, umyslnie naruszyl
zasady bezpieczenstwa w ruchu ladowym, poprzez przekroczenie podwojnej
linii ciaglej wyznaczajacej os jezdni, wjezdzajac na pas ruchu przeznaczony
do poruszania sie pojazdow w kierunku przeciwnym. W efekcie nieumyslnie
doprowadzil do wypadku drogowego, zderzajac sie z jadacym prawidlowo
pojazdem marki Audi 80, w wyniku czego kierujaca i pasazerka audi poniosly
smierc na miejscu zdarzenia – przekazywal Daniel Brodowski z Prokuratury
Okregowej w Olsztynie. W kwietniu tego roku Pawel K. zostal skazany na kare
dwoch lat wiezienia, ma tez piecioletni zakaz prowadzenia pojazdow. Wyrok
jest nieprawomocny.
Kolejne problemy dyscyplinarne
Na tvn24.pl wielokrotnie informowalismy o problemach zawodowych i karnych
lodzkiego adwokata. Pod koniec 2024 r. prawnik zostal na cztery miesiace
pozbawiony prawa wykonywania obowiazkow oraz na trzy lata zabroniono mu
patronatu adwokackiego. Kara ta zwiazana jest z publicznymi wypowiedziami
zamieszczonymi w mediach spolecznosciowych prawnika, ktore – zdaniem sadu
dyscyplinarnego – godzily w dobre imie prokuratorow i prokuratury. Mecenas
K. mowil wtedy miedzy innymi o informacjach, ktore “prokuratorzy wyssali z
brudnego palucha”, i przypominal, ze “karma jest suka”. W styczniu 2024 r.
Izba Adwokacka w Lodzi informowala, ze przeciwko Pawlowi K. toczylo sie lub
toczy siedem roznych postepowan dyscyplinarnych. Dotyczyly one m.in.
naruszenia dobrego imienia sedziow Sadu Apelacyjnego w Lodzi, niestawiania
sie na postepowanie w Sadzie Okregowym w Lodzi i wykrycia w organizmie po
smiertelnym wypadku w 2021 roku sladowych ilosci kokainy.
Sikorski “powinien juz ubiegac sie o spotkanie” z Nawrockim. Wicepremier
Sikorski powinien juz ubiegac sie o spotkanie z panem prezydentem –
powiedzial w “Jeden na jeden” szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Odniosl sie w ten sposob do ewentualnych konsultacji prezydenta z rzadem
przed spotkaniem Nawrockiego z Trumpem. W sobote szef gabinetu Karola
Nawrockiego Pawel Szefernaker poinformowal, ze “w oficjalnym liscie
gratulacyjnym, przekazanym w dniu zaprzysiezenia, prezydent USA Donald
Trump zaprosil Prezydenta RP Karola Nawrockiego do Bialego Domu na
oficjalne spotkanie robocze w dniu 3 wrzesnia 2025 roku”. W “Jeden na
jeden” na antenie TVN24 Agata Adamek spytala szefa prezydenckiej kancelarii
Zbigniewa Boguckiego, czy prezydent zamierza konsultowac z premierem i
ministrem spraw zagranicznych tematy, ktore chce podjac w czasie
zaplanowanego na 3 wrzesnia spotkania z Donaldem Trumpem. Mysle, ze
wicepremier Sikorski powinien juz ubiegac sie o spotkanie z panem
prezydentem. I to samo powinien robic Donald Tusk, bo oni nie potrafili sie
spotkac od kilkunastu miesiecy z jednym z liderow wolnego swiata, jakim
jest prezydent Stanow Zjednoczonych – odparl Bogucki.
Szef Kancelarii Prezydenta wskazal, ze Nawrocki “ma swoja agende, swoja
polityke, swoje kontakty w Waszyngtonie”.
Ciezar polityki miedzynarodowej “przygniotl rzad”
– Pan prezydent czeka, zeby minister spraw zagranicznych w randze
wicepremiera, byc moze sam premier, wreszcie zrozumial, ze skoro sami nie
maja zadnych kontaktow z administracja w Waszyngtonie, a to jest fatalne
dla polskiego interesu narodowego, dla polskiego bezpieczenstwa
energetycznego, militarnego, dla polskich interesow gospodarczych – to
powinni poprosic pana prezydenta o to spotkanie – powiedzial Bogucki. Nie
bedzie prezydent, glowa panstwa, zabiegal o to, zeby minister spraw
zagranicznych, ktory nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow, opowiadal mu o
tym, jak sie nie wywiazuje ze swoich obowiazkow – dodal Bogucki.Prowadzaca
wskazala, ze to na barkach rzadu, zgodnie z konstytucja, spoczywa
prowadzenie calej polityki. – Wlasnie na tych barkach, na ktorych spoczywa
ta odpowiedzialnosc, niecala, bo jednak w polityce miedzynarodowej pan
prezydent ma stosowne kompetencje i prerogatywy konstytucyjne, to ten
ciezar ten rzad, tego ministra i tego premiera przygniotl – odparl Bogucki.
Rekompensaty dla uzytkownikow Booking.com. Booking.com stosowal praktyki
naruszajace zbiorowe interesy konsumentow – poinformowal Urzad Ochrony
Konkurencji i Konsumentow (UOKiK). Instytucja zobowiazala firme do tego, by
wlasciwie informowala klientow, czy wynajmujacy jest przedsiebiorca. To
wazne, bo ma wplyw na ochrone prawna kupujacego. Spolka poinformowala o
przyznaniu rekompensat niektorym konsumentom. Dodano, ze w przypadku
rezerwacji noclegu u tych podmiotow, ktore nie posiadaja statusu
przedsiebiorcy, platforma nieprawidlowo informowala o tym, ze zmienia sie
zakres ochrony prawnej kupujacego. Nieczytelny byl tez podzial obowiazkow
miedzy Booking.com a dostawcami uslug, co w przypadku np. skladania
reklamacji mialo kluczowe znaczenie dla konsumentow rezerwujacych noclegi.
“Od ponad dwoch lat weryfikujemy, jak w praktyce platformy e-commerce
poradzily sobie z obowiazkami informacyjnymi wynikajacymi z dyrektywy
Omnibus. Kluczowe jest, by uzytkownik takiej platformy, zanim podejmie
decyzje zakupowa, wiedzial, czy zawiera umowe z przedsiebiorca, czy z
podmiotem nim niebedacym. Jako konsumenci potrzebujemy jasnych zasad i
czytelnych informacji, szczegolnie tam, gdzie decyzje podejmujemy w kilka
sekund, kilkoma kliknieciami – powiedzial cytowany w komunikacie prezes
UOKiK Tomasz Chrostny.
Konsekwencja dyrektywy Omnibus
UOKiK przypomnial, ze od poltora roku unijna dyrektywa Omnibus zwieksza
ochrone konsumentow w cyfrowym swiecie. Jedne z wprowadzonych zmian dotycza
rozszerzonych obowiazkow informacyjnych platform handlowych. Wymagane jest
m.in. by dostawcy internetowych platform handlowych w sposob jasny i
zrozumialy wskazywali, jak podzielone sa obowiazki zwiazane z realizacja
umowy zawieranej na platformie miedzy nimi a dostawcami oferowanych
produktow i uslug. “Prawidlowo realizowany obowiazek informacyjny to
wieksza ochrona konsumentow korzystajacych z e-commerce. Uzytkownicy
platform handlowych powinni moc znalezc istotne z punktu widzenia
zawieranej umowy informacje bez koniecznosci przeszukiwania wielu zakladek
i domyslania sie, o co chodzi w kierowanym do nich komunikacie” –
powiedzial cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chrostny.
Dzialania podjete przez Booking.com
W odpowiedzi na zarzuty Booking.com zobowiazal sie do usuniecia naruszen i
ich skutkow.
“Spolka wprowadzi zmiany, ktore zwieksza przejrzystosc platformy dla
uzytkownikow. Wazna czescia zobowiazan jest przyznanie rekompensat
konsumentom. Skorzystaja z nich osoby, ktore dokonaly rezerwacji miedzy 1
stycznia 2023 r. a dniem wprowadzenia zmian, wynikajacych z decyzji” –
napisano. Zmiany maja byc wprowadzone w ciagu miesiaca od uprawomocnienia
sie decyzji.
Sprawa Booking.com to jedna z wielu interwencji Prezesa UOKiK w ramach
egzekwowania obowiazkow informacyjnych w e-commerce po wejsciu w zycie
dyrektywy Omnibus. Wczesniejsze decyzje zobowiazujace w podobnym zakresie
dotyczyly Zalando i Travelist. Na skutek interwencji Prezesa UOKiK rowniez
wielu innych przedsiebiorcow zmienilo swoje dzialania lub zadeklarowalo
wprowadzenie modyfikacji.
Race i bojki na koncercie. Tusk: 63 osoby beda musialy opuscic Polske.
Wobec 63 osob jest wszczete postepowanie o opuszczeniu kraju – przekazal we
wtorek Donald Tusk. To konsekwencja burd, do ktorych doszlo w czasie
koncertu bialoruskiego rapera Maxa Korzha na Stadionie Narodowym. Z
satysfakcja moge powiedziec, ze ma juz swoj final sytuacja, ktora tak
bardzo zbulwersowala opinie publiczna. Mowie tu o zamieszkach i aktach
agresji i pewnych prowokacjach na Stadionie Narodowym w czasie koncertu
bialoruskiego rapera. Doszlo do zdarzen absolutnie niepotrzebnych, ktore
wymagaly szybkiej reakcji – powiedzial we wtorek po poludniu przed
posiedzeniem rzadu premier Donald Tusk.
– Otrzymalem wlasnie informacje, ze wobec 63 osob jest wszczete
postepowanie o opuszczeniu kraju. Beda musialy opuscic kraj dobrowolnie
albo pod przymusem – wskazal premier. I dodal, ze w tej grupie jest 57
Ukraincow i szesciu Bialorusinow. – Sady zareagowaly blyskawicznie –
podsumowal Tusk. Sobotni koncert Maxa Korzha na Stadionie Narodowym nie
nalezal do spokojnych. W mediach spolecznosciowych pojawily sie nagrania,
na ktorych widac agresywnych fanow rapera przeskakujacych przez barierki,
by dostac sie z trybun na plyte stadionu. Uczestnicy koncertu wdawali sie w
bojki z pracownikami ochrony i stewardami, odpalali race. Pojawila sie
takze flaga UPA, zabroniona polskim prawem. – Widzielismy w mediach, ze
pojawily sie byc moze, zabronione prawem symbole, propagujace ustroj
totalitarny. Widzielismy, ze byly tam pokazywane roznego rodzaju flagi,
symbole. Zebralismy caly ten material dowodowy i przeslalismy go do
prokuratury po to, aby miec ocene prawno-karna i wiedziec, czy doszlo do
przestepstwa – powiedzial w poniedzialek TVN24 ml. insp. Robert Szumiata,
rzecznik prasowy Komendanta Stolecznego Policji. We wtorek policja nie
miala nam do powiedzenia nic nowego w tej sprawie. Tymczasem do
przyniesienia czerwono-czarnej flagi jeden z uczestnikow koncertu przyznal
sie w mediach spolecznosciowych. Film zamieszczony na TikToku mozna
obejrzec na profilu NEXTA Polska w serwisie X. – Chce zwrocic sie do
wszystkich, ktorych moglo zranic to, co wydarzylo sie podczas koncertu w
Warszawie – mowi mlody mezczyzna na nagraniu. Nawiazuje do wojny, ktora
toczy sie w jego ojczyznie – Ukrainie. – Kazdego dnia tam gina ludzie.
Dlatego wiem, ze wrogosc i nienawisc nigdy nie prowadza do niczego dobrego.
Nie mialem zamiaru wzbudzac negatywnych emocji. Flaga, ktora trzymalem,
byla dla mnie symbolem wsparcia dla Ukraincow. Nie mialem nic wspolnego z
propagowaniem jakiegokolwiek rezimu. Chcialem tylko przypomniec o
rosyjskiej agresji i wesprzec naszych zolnierzy – zapewnia Dmitry.
– Jesli ktos poczul sie urazony, przepraszam. Jestem wdzieczny wszystkim
Polakom, ktorzy pomagali Ukraincom i pomagaja do teraz – konczy.
Przypomnijmy. Ukrainska Powstancza Armia (UPA) byla formacja stworzona
przez Organizacje Ukrainskich Nacjonalistow (OUN), wspolodpowiedzialna za
ludobojstwo polskiej ludnosci cywilnej w czasie II wojny swiatowej, m.in.
rzez wolynska. Podczas sobotniego koncertu policja zatrzymala 109 osob. Jak
informowala, powodem byly liczne wykroczenia i przestepstwa, takie jak
posiadanie narkotykow, naruszenie nietykalnosci cielesnej pracownikow
ochrony, posiadanie i wnoszenie srodkow pirotechnicznych, a takze wdarcie
sie na teren imprezy masowej. Policjanci ukarali 50 osob mandatami na
laczna kwote 11450 zlotych. “Przed koncertem oraz w trakcie jego trwania
stoleczni policjanci wielokrotnie kontaktowali sie z jego organizatorem,
podejmujac jednoczesnie szereg dzialan prewencyjnych, w efekcie ktorych nie
doszlo do eskalacji agresywnych zachowan osob znajdujacych sie na
stadionie” – podkreslila w komunikacie KSP. ka.
Halas, smieci i interwencja policji
Juz w piatek wieczorem, w przeddzien koncertu, na terenie kolejowym przy
ulicy Ordona zgromadzili sie mlodzi fani bialoruskiego rapera, ktory
prawdopodobnie zainicjowal samo wydarzenie. Z opisow okolicznych
mieszkancow wynika, ze zgromadzeniu towarzyszyl halas i wystrzeliwanie rac.
Po imprezie zostala masa smieci, glownie butelek. Na miejscu interweniowala
policja. “Policjanci podjeli skuteczne dzialania, ktore doprowadzily do
przerwania imprezy. Tego dnia zatrzymano 9 osob, a 25 ukarano mandatami. W
zwiazku z zaistnialym zdarzeniem zostaly juz podjete czynnosci zmierzajace
do przedstawienia organizatorowi eventu zarzutu z art. 58 Ustawy o
imprezach masowych. Weryfikowana jest rowniez tresc umowy zawartej pomiedzy
organizatorem eventu, a wlascicielem wynajetego terenu” – poinformowali
stoleczni policjanci.
Do nieformalnego wydarzenia odniosl sie burmistrz Woli Krzysztof
Strzalkowski. “Informuje, ze Urzad Dzielnicy Wola nie mial z tym nic
wspolnego. Za to zgromadzenie odpowiada prywatny organizator (zostal
ustalony) i mam nadzieje, ze poniesie stosowne konsekwencje” – podkreslil
we wpisie w mediach spolecznosciowych. Przekazal, ze organizator nie mial
zgody na tak duza impreze masowa.
Skok na Labubu. Grupa zamaskowanych przestepcow ukradla dziesiatki kartonow
z zabawkami. Do nietypowej kradziezy doszlo w jednym ze sklepow w poblizu
Los Angeles. Zamaskowani zlodzieje wlamali sie, by ukrasc dziesiatki
kartonow z modnymi w tym sezonie laleczkami Labubu. Wlascicielka przyznala,
ze zniknal caly towar. Do kradziezy doszlo w La Puente, miescie polozonym
okolo 29 kilometrow na wschod od Los Angeles. Kilkadziesiat kartonow z
popularnymi zabawkami zniknelo ze sklepu One Stop Sales w zeszlym tygodniu.
Sklep udostepnil nagranie, na ktorym widac, jak noca 6 sierpnia,
zamaskowani zlodzieje wynosza towary, ktorych wartosc wyceniono na 7 tys.
dolarow (25,5 tys. zl).
Sledztwo w sprawie prowadzi biuro szeryfa hrabstwa Los Angeles. W czwartek
funkcjonariusze poinformowali ABC News, ze podejrzani pozostaja na
wolnosci, udalo sie jednak odnalezc biala Toyote Tacome, ktora posluzyla do
popelnienia przestepstwa. One Stop Sales mial w swoim asortymencie m.in.
laleczki Labubu i akcesoria do nich. Joanna Avendano, wlascicielka sklepu
przyznala, ze skradziono caly towar. Jak mowila stacji KABC-TV, pracowali
ciezko “zeby dojsc do tego punktu, a oni (zlodzieje) po prostu przyszli i
zabrali wszystko”. “Wciaz jestesmy w szoku” – czytamy na profilu sklepu w
poscie opublikowanym w mediach spolecznosciowych. Laleczki Labubu,
zaprojektowane przez artyste Kasinga Lunga w 2015 roku dopiero dekade
pozniej zyskaly popularnosc na swiecie. W pierwszym polroczu 2025 roku Pop
Mart, chinski producent zabawek, odnotowal wzrost zyskow o 350 procent.
Figurki Labubu sa sprzedawane glownie w tzw. blind boxach, czyli
zamknietych pudelkach, ktorych zawartosc pozostaje tajemnica az do
otwarcia. Ta strategia sprzedazy – choc krytykowana za podobienstwo do
hazardu – przyciaga tlumy klientow i tworzy silny popyt kolekcjonerski. W
niektorych krajach, m.in. w Chinach, sprzedaz blind boxow dzieciom ponizej
osmego roku zycia jest zakazana, ale popularnosc Labubu nie slabnie – z
nietypowa maskotka pokazalo sie wiele znanych osob, w tym amerykanska
celebrytka Kim Kardashian, Lisa z poludniowokoreanskiego zespolu Blackpink
i kanadyjski koszykarz Dillon Brooks.
SPORT
Lech moze miec czego zalowac. Gigant na kolanach. Przed rozpoczeciem
rewanzowego spotkania z Crvena Zvezda, pilkarze Lecha Poznan dowiedzieli
sie, kto moglby byc ich potencjalnym rywalem w ostatniej rundzie eliminacji
Ligi Mistrzow. Tym zostal Pafos FC. Mistrz Cypru w wielkim stylu pokonal
Dynamo Kijow, ukrainskiego giganta o znacznie wiekszej renomie w Europie.
Czy to oznacza, ze “Kolejorz” moze miec cego zalowac? Owszem, z powodu
trwajacej od 2022 roku wojny mistrzowie Ukrainy znajduja sie w kryzysie,
ktory ogarnal caly tamtejszy futbol. Po ich regularnej grze w fazie
grupowej Ligi Mistrzow (ostatni raz w sezonie 2021/2022) zostaly tylko
wspomnienia. W ubieglym sezonie wystepowali wprawdzie w Lidze Europy, ale
tam sie skompromitowali, zajmujac zaledwie 34. miejsce. Gorsze byly tylko
zespoly z Nicei i Karabachu. Z kolei Pafos wielu fanow futbolu okresliloby
mianem sztucznego tworu bez historii. Powstal bowiem dopiero w 2014 roku.
To jednak dobrze zarzadzany projekt, ktory w sezonie 2024/2025 zdobyl
pierwsze w historii mistrzostwo kraju. Wprawdzie portal
Transfermarkt wycenia wartosc kadry cypryjskiego klubu na nieco ponad 20
milionow euro, podczas gdy zespol Dynama na 90, jednak boisko pokazalo jak
bardzo zludna moze to byc statystyka. Juz pierwsze spotkanie, ktore jako
gospodarz Dynamo rozgrywalo w Lublinie, pokazalo, ze ukrainski klub czeka
nielatwe zadanie. Goscie wygrali tam bowiem 1:0, stawiajac sie w korzystnej
sytuacji przed rewanzem. Ten z kolei nie mogl sie dla nich rozpoczac
lepiej. W drugiej minucie obrona Dynama popelnila serie koszmarnych bledow,
ktorych skutek byl taki, ze Mislav Orsic wyprowadzil Pafos na prowadzenie.
Mistrza Ukrainy jeszcze bardziej zaskoczylo, ze podopieczni Juana Carcedo
ani mysleli oddac rywalom pola, w desperacki sposob broniac przewagi.
Przeciwnie, oni chcieli grac w pilke i kontrolowac wydarzenia na boisku. I
im sie to udawalo. Druga czesc spotkania nie ulegla zmianie, a jesli juz,
to na korzysc pilkarzy Pafos, ktorzy prezentowali sie znacznie lepiej od
gosci. W 55 minucie na 2:0 wynik meczu podniosl Correa. Wiecej bramek juz
wprawdzie nie padlo, ale spotkanie moglo zakonczyc sie istnym pogromem,
gdyby tylko skuteczniejszy okazal sie Jaja. Pochodzacy z Brazylii zmiennik
Correi zmarnowal bowiem dwie znakomite okazje do zdobycia kolejnych goli.
Czy porazka Dynama oznacza, ze Lech Poznan moze zalowac potencjalnej
porazki w dwumeczu z Crvena Zvezda, gdyz pozniej mialby latwe zadanie w
ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzow? Ogladajac poczynania Pafos FC,
nie pokusilibysmy sie o taka opinie. Mistrz Cypru pokazal, ze nie jest
chlopcem do bicia, a lekcewazenie tego zespolu ze wzgledu na jego
pochodzenie mogloby sie okazac bardzo bolesnym bledem.
Pafos FC 2:0 Dynamo Kijow
Bramki: 1:0 Orsic (2′), 2:0 Correia (55′)
Duplantis znowu to zrobil! Kolejny rekord swiata! On jest szalony. Armand
Duplantis jest gigantem, wybitnym sportowcem i nie ma co do tego zadnych
watpliwosci. 25-letni lekkoatleta po raz kolejny pobil rekord swiata.
Publicznosc w Budapeszcie oszalala ze szczescia. 8 lutego 2020 roku – to
wlasnie wtedy Armand Duplantis w Toruniu podczas mityngu Orlen Copernicus
Cup, zaliczanego do World Athletics Indoor Tour, po raz pierwszy w swojej
bogatej karierze pobil halowy rekord swiata, skaczac w drugiej probie 6,17
metra. Rekord ten przetrwal zaledwie tydzien, bo Duplantis w Glasgow
poprawil go, skaczac 6,18. Od tamtej pory do nowych rekordow swiata
Duplantisa mozna bylo sie juz troche przyzwyczaic. 25-letni zawodnik we
wtorek znow zadziwil swiat. Dwukrotny mistrz olimpijski w skoku o tyczce
(Tokio 2020 i Paryz 2024) kapitalnie pokazal sie na podczas Memorialu
Istvana Gyulai rozegranego w Budapeszcie. Duplantis skoczyl bowiem 6,29 i
ustanowil nowy rekord swiata! Jest do dla niego juz 13(!) rekord swiata. To
niesamowity wynik. Wczesniej na tych zawodach Duplantis zaliczyl 6,02 w
pierwszej probie. Potem stracil tyczke w pierwszej probie na 6,11. Druga
proba na tej wysokosci byla juz jednak udana. Potem Duplantis zdecydowal
sie atakowac rekord swiata i udalo mu sie w drugiej probie. Publicznosc w
Budapeszcie oszalala ze szczescia, byla wielka owacja. Duplantis zostal
podniesiony do gory przez innego zawodnika. Tak, to jest rekord swiata! To
cos niesamowitego. Wszystkie nagrody, jakie on dostal, naleza mu sie. Tego
chyba nie trzeba opisywac slowami. To sie wymyka. Dziewczyna Duplantisa
szczesliwa. Wszystkie dziewczyny, ktore sa tutaj naokolo, usmiechaja sie –
mowil komentator Polsatu Sport. Ostatni raz szwedzko-amerykanski
lekkoatleta pobil rekord swiata 15 czerwca 2025 roku w Sztokholmie. Wtedy
zaliczyl wysokosc 6,28. – Prawdopodobnie w zadnym jezyku swiata nie ma
odpowiednich slow, zeby opisac sprawnosc, fenomen i wybitnosc Armanda
Duplantisa. 25-letni Szwed zrobil to, co robi najlepiej – kolejny raz pobil
wlasny rekord swiata. Tym razem dokonal tego podczas mityngu Diamentowej
Ligi w Sztokholmie – pisal wtedy Jakub Trochimowicz ze Sport.pl. Jedno jest
pewne – teraz Duplantis bedzie atakowal wysokosc 6,30. Nie zdziwimy sie,
gdy osiagnie ja jeszcze w tym roku. Byc moze stanie sie to juz w
Chorzowie podczas Memorialu Kamili Skolimowskiej, ktory wystartuje za kilka
dni. Szwed pokazal, ze forma mu dopisuje.
Bylo juz 5:2. Niewiarygodne, co sie wydarzylo w meczu Linette z Pegula.
Magda Linette byla na tyle sfrustrowana pod koniec drugiego seta meczu
trzeciej rundy w Cincinnati z Jessica Pegula, ze rzucila rakieta o kort. Po
chwili zas musiala z niego po raz drugi w trakcie tego spotkania uciekac.
Pojedynek z bedaca czwarta tenisistka swiata Amerykanka na dobre przerwano
przy stanie 7:6, 3:6 dla Polki i zostanie wznowiony dopiero w srode.
Tradycji stalo sie zadosc – mozna bylo stwierdzic przy okazji meczu Magdy
Linette z Jessica Pegula w Cincinnati. Wszystkie trzy ich wczesniejsze
pojedynki bowiem rowniez odbyly sie w USA. Na odpowiedz na pytanie, czy
Polka zerwie przy tej okazji z inna prawidlowoscia dotyczaca jej
rywalizacji z Amerykanka, trzeba bedzie jeszcze troche poczekac. Ciemne
chmury klebiace sie nad kortem oraz grymas bolu i przymusowe przykucniecie
Linette w pierwszym secie sprawialy, ze juz na poczatku tego pojedynku
mozna bylo miec obawy co do tego, ile potrwa wtorkowa rywalizacja z
udzialem poznanianki. Na szczescie, kwestie zdrowotne nie okazaly sie
powazna przeszkoda. Aura z kolei najpierw zaliczyla epizodyczna role, ale
potem stala sie, niestety, glowna jego gwiazda.
Przebieg dotychczasowej czesci tego spotkania zdecydowanie do nudnych nie
nalezal. Pierwsze zaskoczenie przyniosl fakt, ze przez cztery gemy zadna z
tenisistek nie byla w stanie utrzymac podania. Jako pierwsza przerwala te
serie Polka. Ale chwile wczesniej jej kibice mogli sie zaniepokoic, bo po
ostatniej akcji czwartego gema wyraznie sie skrzywila z bolu i przykucnela.
Operator kamery najpierw zrobil wtedy zblizenie na jej zaklejone
specjalnymi tasmami kolano, a nastepnie na powazna mine trenera Marka
Gellarda. Fani 40. rakiety swiata mogli po chwili odetchnac, bo ich
ulubienica nie tylko kontynuowala rywalizacje, ale do tego ze swietnym
skutkiem. Wyszla bowiem po 26 minutach na prowadzenie 5:2, zbierajac
pochwaly za odwazna i skuteczna gre. Zaraz potem jednak cos u Linette
zaczelo szwankowac. Fakt, Pegula weszla na wyzsze obroty, ale przede
wszystkim w kilku momentach Polka zaczela zwalniac gre, wypuszczajac tym
samym do meczu rywalke.
– Tak, jakby uwazala, ze samo doprowadzenie do stanu 5:2 zniecheci Pegule –
stwierdzila Sakowicz-Kostecka. Amerykanka odrobila szybko straty, a gdy po
jednej z akcji Linette znow sie skrzywila, to operator ponownie pokazal
widzom jej noge. W 11. gemie zaliczyla w pewnym momencie zaskakujacy blad –
swietnym podaniem wypracowala sobie bardzo dogodna pozycje do zdobycia
punktu w wymianie, ale poslala pilke na aut. Potem jednak wlasnie dzieki
skutecznemu serwisowi wyszla w tej czesci meczu z opalow.
Tym elementem tez pomogla sobie w rozstrzygnieciu na swoja korzysc
tie-breaka, ktorego wygrala po godzinie walki 7-5. Dwa tygodnie temu
poznanianka przegrala niespodziewanie w Montrealu juz pierwszy mecz, z 386.
w rankingu WTA Lotyszka Anastasija Sevastova. Teraz, w Cincinnati, po raz
pierwszy w karierze wygrala zas seta z Pegula. Amerykanka w drugiej partii
pokazala, ze nie przez przypadek w ubieglym roku dotarla w tej imprezie do
finalu i nie przez przypadek uchodzi obecnie za jedna z najlepszych
tenisistek swiata. Bardzo szybko wyszla na prowadzenie 3:0, prezentujac
duzy spokoj.
Sedzia tego meczu juz po pierwszym gemie w tej odslonie zerkala w gore,
choc Sakowicz-Kostecka relacjonowala, ze chodzilo raczej o dym, ktory
ulatnial sie w okolicy sekcji dla VIP-ow. Serwujaca po chwili Linette tez
wskazywala machaniem reka na to, co jej przeszkadzalo. Kilka minuty pozniej
mecz zostal po raz pierwszy przerwany, ale nie przez dym, a z powodu
deszczu. Sedzia robila inspekcje kortu juz po trzecim gemie, ale wtedy
jeszcze nie wstrzymano rywalizacji. Pegula jasno dawala wowczas do
zrozumienia, ze chce kontynuowac. Przy stanie 30:0 majaca serwowac Polka
wyraznie jednak pokrecila glowa, a kolejne krople deszczu sprawily, ze
Amerykanka tez nie protestowala w sprawie przerwania gry. Zawodniczki
wrocily jednak do niej juz po kilku minutach. Po wznowieniu duzo lepiej
radzila sobie Linette, ktora zmniejszyla strate do jednego gema, a
faworytka wydawala sie troche pogubiona. Pegula jednak szybko sie
otrzasnela i nie dopuscila do roztrwonienia przewagi, a nawet powrocila do
tej trzygemowej (5:2). Przy stanie 5:3 dla rywalki Polka zaliczyla kilka
kosztownych bledow, ktore wywolaly u niej duza frustracje. W pewnym
momencie az cisnela w zlosci rakieta o kort. Trudno sie jej dziwic – miala
wtedy okazje na przelamanie. Obronila wtedy dwie pilki setowe, ale przy
trzeciej nie miala wiele do powiedzenia – Amerykanka poslala asa. Na
trzecia, decydujaca partie tenisistki juz nie wyszly. Nadchodzila burza i
dla bezpieczenstwa nakazano opuszczenie kortu zarowno zawodniczkom, jak i
kibicom. Najpierw pojawily sie blyskawice, a nastepnie zaczelo intensywnie
padac. Po pewnym czasie zas ogloszono, ze tego dnia rywalizacja
w Cincinnati nie zostanie juz wznowiona.
W 1/8 finalu Linette lub Pegula zmierzy sie z Dunka Clara Tauson lub
Rosjanka Weronika Kudermietowa. W srode o awans do osemki powalczy Iga
Swiatek, ktorej rywalka bedzie Rumunka Sorana Cirstea.
DETEKTYW
Bombowa
akcja rosyjskiego killera
Marek KSIAZEK
W srodku sierpniowej nocy tajemniczy gosc siedzial na rowe-
rze i uwaznie przygladal sie kamienicy przy ulicy Maleckiego
na olsztynskim Zatorzu. W pewnym momencie z budynku
wyszedl mezczyzna w towarzystwie kobiety. Gdy znalazl
sie przed nim na odleglosc reki, egzekutor zawahal
sie chwile, po czym oddal do niego piec strzalow
z pistoletu maszynowego. Postrzelony obrocil
sie wokol wlasnej osi i padl na chodnik.
Zabojca popatrzyl jeszcze na prze-
razona kobiete, ale zaraz naci-
snal pedaly i bez slowa odjechal
w ciemna noc. Taki byl poczatek histo-
doczekala sie swego
konca, ale skaza-
ny za to zabojstwo
Rosjanin do dzisiaj nie przyzna-
je sie do winy. Jeszcze 10 lat po
tym zdarzeniu Sad Najwyzszy
rozpoznawal apelacje od pra-
womocnego wyroku, lecz bez
pozytywnego skutku dla 66-let-
niego dzis Jurija. Nie udalo sie
tez przekonac Rzecznika Praw
Obywatelskich do wznowienia
procesu. Tymczasem juz niedlu-
go odsiadujacy 25-letni wyrok
wiezienia w Barczewie skaza-
niec bedzie mogl ubiegac sie
o warunkowe zwolnienie. Jesli je
otrzyma, byc moze zaciagnie sie
do armii Putina, by zdlawic wla-
sna frustracje w wojnie przeciw
Ukrainie. Jesli ta wojna jeszcze
bedzie trwala.
Komandos zostaje
gangsterem
Taka spekulacja jest
uprawniona o tyle, ze
Jurij F. – bo to inicjal
jego pierwszego nazwiska –
sluzyl kiedys w wojsku jako
komandos Specnazu. Jednak
w czasie nocnego zamachu
w Olsztynie byl juz zwiazany ze
swiatem przestepczym, co mialy
potwierdzic rosyjskie organy
bezpieczenstwa, przypisujac mu
nawet kierowanie zbrodniczym
gangiem, ktory zajmowal sie
zabojstwami na zlecenie, wymu-
szaniem haraczy i porwaniami
dla okupu. Oficjalnie jednak
Rosjanin przedstawial sie jako
pracownik socjalny merostwa
z Kaliningradu, czyli dawnego
Krolewca. Gdy w latach 2013-
2014 siedzial – po raz drugi –
na lawie oskarzonych olsztyn-
skiego Sadu Okregowego, nikt
by nie powiedzial, ze to ruski
killer, zamiennie zwany cyn-
glem. Na niewzruszonej twarzy
nie mozna bylo dostrzec nawet
sladu emocji. Gladko uczesane
ciemne wlosy, okulary na nosie,
lekko wydete usta, czujne spoj-
rzenie, stalowa kurtka z czarny-
mi wypustkami, a pod spodem
biala koszulka bez kolnierzyka –
calosc sprawiala wrazenie, jakby
sadzony byl zamozny biznes-
men, nie gangster. Na dodatek
nie calkiem Rosjanin, bo jego
matka byla Polka pochodzaca ze
Szczypiorna pod Kaliszem, mia-
steczka znanego m.in. z obozu
jenieckiego, gdzie w 1914 roku
przetrzymywano zolnierzy
Legionow Polskich.
Zapewne w wyniku zsylki
jej rodziny na wschod, Teresa
znalazla sie “na nieludzkiej zie-
mi”, gdzie z czasem przyjela imie
Tatiana. I zapewne wyszla za
rodowitego Kazacha, przyjmujac
jego nazwisko. Niemniej jej uro-
dzony w Zwiazku Radzieckim
syn Jurij, rocznik 1969, calkiem
niezle poslugiwal sie – oprocz
rosyjskiego – takze jezykiem
polskim. Po ukonczeniu szkoly
sredniej odbywal sluzbe wojsko-
wa (Specnaz), lecz po pol roku
zostal z niej zwolniony, po zdia-
gnozowaniu u niego psychopa-
tii. Ale nie zalamal sie; gdy zdjal
mundur, zaczal studia na AWF
w Kazachstanie – tak zapisano
w aktach sadowych, choc mogla
to byc inna uczelnia z kierun-
kiem sportowym. Podobno
nawet ja ukonczyl. Pewne jest
natomiast, ze w latach 1983-
1994 Jurij F. byl zonaty i z tego
zwiazku urodzil mu sie syn
Marek. Ale tuz przed rozwodem
przyjechal do Polski, z zamia-
rem osiedlenia sie w rodzinnym
kraju swej matki na stale, kon-
kretnie w Sopocie. Pracowal tam
w handlu, a w 1995 roku ozenil
z Barbara K., od ktorej przyjal
swe drugie nazwisko. Z nia row-
niez mial syna – Dawida.
Staral sie o karte stalego
pobytu w Polsce, ale chyba nie
mial w Trojmiescie czystej kar-
toteki kryminalnej, skoro w paz-
dzierniku 1996 roku wojewoda
gdanski wydal decyzje o jego
wydaleniu, uznajac, ze jego
pobyt na terytorium RP “stwa-
rza zagrozenie dla bezpieczen-
stwa i porzadku publicznego”.
Jednak po deportacji niedlugo
wytrzymal w Rosji, bo jeszcze
w tym samym roku wrocil do
Polski i zamieszkal w Gdyni,
Przestepczy swiat
gdzie zyl w konkubinacie z nie-
wiasta o imieniu Dorota, z ktora
doczekal sie trzeciego syna –
Borysa. Z oficjalna zona rozstal
sie pod koniec wieku.
Wojna o strefy
wplywow
Mieszkajac na Wybrzezu,
poruszal sie po pol-
nocnej Polsce, zagla-
dajac takze do Olsztyna, gdzie
przybywal kilka razy, jak potem
ustalila policja. Mial tez kontak-
ty ze swiatkiem przestepczym
Warmii i Mazur, a przynajmniej
z jednym przedstawicielem tego
srodowiska. Jak jednak doszlo
do przyjecia przez Jurija zlecenia
na zabojstwo wspolwlasciciela
agencji towarzyskiej “Massimo”,
tego ani organom scigania, ani
sadowi nie udalo sie dokladnie
ustalic. Faktem jest, ze w tym
czasie, czyli w koncowce XX
wieku, trwala w Olsztynie
wojna gangow. I to nie potycz-
ki podworkowe niegrzecznych
chlopcow, ale prawdziwa wojna
o wplywy, wojna na smierc
i zycie. Zaledwie dwa tygodnie
przed egzekucja przy ulicy
Maleckiego, na progu agencji
towarzyskiej “Czar Tygrysicy”
od dwoch strzalow zginal jej
wlasciciel. W srodku miasta, kil-
kaset metrow od ratusza. A juz
dwa dni po egzekucji na Zatorzu
znaleziono obcieta glowe mez-
czyzny w pobliskim jeziorze
Pluszne (choc byl to rezultat
porachunkow grup przestep-
czych z Suwalk). Potem docho-
dzilo do mniejszych i wiekszych
zamachow, w tym wysadzenia
w powietrze gangstera o ksyw-
ce Lenin, a takze porwan dla
okupu w samym Olsztynie, co
z dzisiejszego punktu widzenia
wydaje sie nieprawdopodobne.
Walka o wplywy toczyla sie
na roznych polach, ale zawsze
chodzilo o pieniadze. Czy to byl
towar z napadow na tiry przewo-
zace papierosy, czy handel nar-
kotykami albo dochody z uslug
erotycznych, wszedzie byly duze
zyski i chetni do ich przejecia.
Grupy przestepcze tworzyly sie
5/2025 49Przestepczy swiat
sposrod kolegow z osiedla albo
z bywalcow silowni, gdzie latwo
bylo zwerbowac “zolnierzy”,
ktorzy wyrazali gotowosc popel-
nienia przestepstwa za okreslo-
na gratyfikacje. Na czele lokal-
nych gangow stawali zwykle
inteligentni przestepcy, nieraz
z dobrych domow, a jesli nawia-
zali kontakty z “Pruszkowem”
lub “Wolominem”, ich pozycja
w srodowisku rosla. Ale stawa-
la sie tez sola w oku dla kon-
kurencji, ktora starala sie albo
wchodzic z nimi w uklad, albo
probowala wyeliminowac ich
z przestepczego rynku.
Do takich dobrze prospe-
rujacych ludzi interesu nale-
zeli bracia-blizniacy Andrzej
i Jaroslaw R., zwani “Orzelkami”.
Na polozonym z dala od cen-
trum miasta osiedlu Zielona
Gorka prowadzili znana, takze
wsrod miejscowej elity, agencje
towarzyska “Massimo”, a ponad-
to zajmowali sie ciemnymi inte-
resami, o czym wiedzialy organy
50
scigania, ale dluzszy czas nie
zdolaly postawic im konkret-
nych zarzutow. Z pewnoscia
nie mialo to znaczenia, ze byli
synami milicjanta, ktory mogl
miec wplywy, ale w PRL.
Zabojstwo brata
blizniaka
Mimo iz byli bliznia-
kami, Jaroslaw zda-
wal sie byc mozgiem
ich dzialalnosci, i to pewnie
na niego Jurij F. dostal zlece-
nie na zabojstwo. Byli podobni
jak dwie krople wody i stad nie
dziwi, ze egzekutor zawahal sie
chwile przed oddaniem strza-
low, gdy zobaczyl Andrzeja R.
wychodzacego z kamienicy
w towarzystwie pracownicy
agencji. W tym budynku bliz-
niacy wynajmowali mieszkanie
dla siebie, z dala od “burdelu”, bo
taka w istocie funkcje spelnialo
ich przedsiewziecie. Kamienica
otoczona byla zelaznym plotem
i zdawala sie dawac bezpieczne
schronienie przed intruzami.
Ale juz po wyjsciu na ulice to
poczucie bezpieczenstwa rap-
townie malalo. Mial tego swia-
domosc naslany przez konku-
rencyjny gang rosyjski killer,
ktory w sierpniu 1999 roku
kilkakrotnie pojawial sie przed
tym budynkiem, prowadzac, jak
mozna sie domyslac, dyskretne
rozpoznanie przed akcja. Byl
widziany np. dwa dni przed
zamachem, okolo godziny 23,
gdy ubrany w ciemny stroj,
jasne sportowe buty i czapke
bejsbolowke, przyniosl tam
metalowy kosz na smieci, ktory
ustawil przy lewej stronie bramy
wejsciowej do kamienicy. I to
wtedy dojrzala go z balkonu
jedna z lokatorek, traf chcial,
ze zona znanego w miescie
adwokata. Powiadomila o tym
meza, ktory zszedl na dol, by
sprawdzic co sie dzieje. Dojrzal
kosz stojacy w nietypowym
miejscu, wiec przestawil go na
druga strone budynku, a gdy to
robil, minal go ow podejrzany
osobnik. Jeszcze tej samej nocy
przeszedl on kilkakrotnie obok
budynku, dlatego adwokat tak
dobrze te tajemnicza postac
zapamietal. Nie przypuszczal
jednak, ze w koszu, ktory wla-
snie przestawil, znajdowala sie
bomba! Czyli uzbrojony przy
pomocy pilota zdalnego ste-
rowania elektroniczny uklad
zaplonowy ladunku zlozonego
z 1,5 kg materialu wybuchowe-
go na bazie heksogenu i trotylu
oraz 75 metalowych nakretek!
Od tego mial zginac ten waz-
niejszy z braci “Orzelkow”.
Nie stalo sie tak, poniewaz
nie zadzialal zapalnik. Tuz po
polnocy z 21 na 22 sierpnia 1999
roku Andrzej R. zginal od pieciu
strzalow oddanych z pistoletu
maszynowego Scorpion. Gdy
egzekutor opuszczal miejsce
zbrodni, zauwazyl go kierowca
taksowki, ktory akurat wjechal
w ulice Maleckiego i zaalarmo-
wany przez przerazona kobiete
zawiadomil policje. Po chwili
z kamienicy wyskoczyl drugi
z blizniakow, ale sprawcy zama-
chu juz nie bylo. Andrzej R.
lezal nieprzytomny w kaluzy
krwi, a przewieziony do szpitala
5/2025wkrotce zmarl. Wezwane patro-
le policyjne krazyly po miescie,
nie spodziewajac sie nawet
dojrzec z daleka podejrzanego.
Wiadomo, zawodowiec.
Tymczasem funkcjo-
nariuszom jednego z nie-
oznakowanych wozow tra-
fila sie prawdziwa gratka.
Przejezdzajac, podobno trzy
razy, ulica Baltycka, wiodaca
wzdluz jeziora Dlugiego, doj-
rzeli tajemniczego osobnika,
ktory jednak nie sprawial
wrazenia poszukiwane-
go. Szedl sobie spokojnie
chodnikiem, zmierzajac
w kierunku skrzyzo-
wania z ulica Jeziorna.
Policjanci zdecydowali
sie sprawdzic, co to za facet
idzie o godzinie 2 w nocy pusta
o tej porze ulica. Zatrzymany
przy Liceum Katolickim mez-
czyzna okolo czterdziestki nie
wykazywal zdenerwowania,
wyjal prawo jazdy wydane przez
sopocki ratusz, a do tego dowod
rejestracyjny na samochod mar-
ki Ford Escort. Ale podejrzenie
patrolu wzbudzil jego wyglad;
od gory ubrany byl w czarna
koszulke i granatowa kurtke
z kolorowymi wstawkami, lecz
nogawki brazowych spodni od
dolu byly wilgotne. Pytany, co
robi w tym miejscu, nie potrafil
dokladnie wytlumaczyc, dlate-
go policjanci przewiezli go do
komendy. Krok po kroku prze-
sluchujacy go sledczy doszli
do przekonania, ze to on jest
sprawca zamachu na “Orzelka”.
Na miejscu zbrodni ekipa
dochodzeniowo-sledcza odna-
lazla kosz z ladunkiem wybu-
chowym, na szczescie w stanie
surowym, bo eksplozja znisz-
czylaby caly budynek. Na czas
rozbrojenia kosza ewakuowano
okolicznych mieszkancow do
pobliskiej szkoly.
Wyrok bez swiadka
koronnego
Policja nie mogla jed-
nak odnalezc narzedzia
zbrodni, czyli pistoletu
maszynowego, ale takze roweru,
ktorym Jurij F. odjechal z ulicy
Maleckiego. Podejrzewano, bio-
rac pod uwage mokre nogawki
jego spodni, ze bron i rower
wrzucil do jeziora, ktore potem
okrazyl i wyszedl na ulice.
Natrafiono natomiast na forda
escorta, zaparkowanego przy
pobliskiej uliczce, dokad podej-
rzany zmierzal w momencie
zatrzymania. Przesluchiwany
tlumaczyl sie, z lekkim wschod-
nim akcentem, ze przyjechal
z dziewczyna do dyskoteki, ale
ona wyjechala pociagiem do
Sopotu i zostawila go samego.
W prokuraturze narzekal, ze
zle sie czuje, nic nie rozumie,
a potem szeptem wyznal, ze
musi wyprowadzic psa na spa-
cer (obecny podczas przeslucha-
nia policjant uznal, ze to aluzja
pod jego adresem) i slyszy glosy
nakazujace mu popelnienie
samobojstwa.
Dowodem koronnym
w sledztwie przeciw “ruskie-
mu cynglowi”, jak go okre-
slono, byly zeznania kobiety,
ktora w krytycznym momen-
cie znalazla sie z nim niemal
twarza w twarz. Gdy jednak
doszlo do pierwszej rozprawy,
pracownica agencji zniknela,
przepadla bez wiesci. Z tego
glownie wzgledu Sad Okregowy
Przestepczy swiat
w Olsztynie na poczatku kwiet-
nia 2001 roku uniewinnil
Jurija F. i nakazal wypuscic go
z aresztu. Mezczyzna rychlo
wyjechal z Polski. Tymczasem
sad drugiej instancji uchylil
wyrok uniewinniajacy i naka-
zal wznowienie procesu. Tyle ze
oskarzony zniknal bez sladu,
ale od 2008 roku probo-
wali go odnalezc funk-
cjonariusze z zespolu
poszukiwan celowych.
Piec lat pozniej ich
starania zakonczyly
sie sukcesem. Jurij F.,
ktory do tego czasu zdazyl
zwiazac sie z kolejna Rosjanka
i przyjac nowe, trzecie juz
nazwisko, zostal zatrzymany
w maju 2013 roku na przejsciu
granicznym polsko-litewskim.
Co prawda legitymowal sie
zajeciem urzednika socjalnego
w Kaliningradzie, lecz nie prze-
szkodzilo to organom scigania
postawic go przed sadem. Nie
zdolano natomiast odszukac owej
kobiety, ktora miala poswiad-
czyc, ze to ten sam Rosjanin byl
zamachowcem. Sad jednak przy-
jal jej zeznania ze sledztwa, a na
dodatek pojawil sie nowy swia-
dek – ow adwokat z kamienicy
przy ulicy Maleckiego, ktory nie-
swiadomy zagrozenia przestawil
kosz w inne miejsce.
Jurij o trzech nazwiskach
zostal skazany na 25 lat wie-
zienia z mozliwoscia ubiegania
sie o warunkowe zwolnienie
po uplywie 20 lat odsiadki.
Sad Apelacyjny w Bialymstoku
w zasadzie potwierdzil ten
wyrok, chociaz skrocil czas
oczekiwania na warunkowe do
15 lat. Skazany probowal jesz-
cze podwazac orzeczenie sadu,
wskazujac na brak glownego
swiadka (pracownicy agencji
towarzyskiej), ale bez powo-
dzenia. Jednak juz za niecale
dwa lata bedzie mogl ubiegac
o “warunek” i moze opuscic
ponure mury barczewskiego
Zakladu Karnego. Czy wroci
do Rosji i do ktorej partnerki
wroci, wie tylko on.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl