DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Rok MMXXVI Nr 105 (6937)
14 kwietnia 2026 r. wtorek
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Milego wtorku 🙂
Ania Iwaniuk
Pogoda
Wtorek zapowiada sie z duzym zachmurzeniem, miejscami mozliwe sa slabe
opady deszczu. Temperatura od 7 st. C do 16 st. C.
Kursy walut
EUR – 4,25
USD – 3,64
GBP – 4,88
CHF – 4,60
Dowcip
Spotykaja sie dwie kolezanki:
– Jak bylo na randce?
– On mowil tylko o sobie”
– I co jeszcze mowil?
– Nic, bo nie zdazylam dojsc do slowa.
Do pozaru doszlo w nocy w miejscowosci Slajszewo w gminie Choczewo, gdzie
ogien objal maszyny pracujace przy drodze w poblizu placu budowy elektrowni
jadrowej. W wyniku zdarzenia zniszczonych zostalo lacznie piec maszyn
budowlanych. Policja nie wyklucza udzialu osob trzecich, co przekazala asp.
sztab. Anetta Potrykus z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie. Sluzby
prowadza czynnosci majace na celu ustalenie dokladnych przyczyn pozaru, a w
dzialaniach ma uczestniczyc biegly z zakresu pozarnictwa. Do sieci trafily
zdjecia z miejsca zdarzenia, dokumentujace skale zniszczen. Strazacy z
Ochotniczej Strazy Pozarnej w Sasinie poinformowali, ze zgloszenie wplynelo
w niedziele o godzinie 22.53. Na miejscu interweniowala jedna jednostka
Panstwowej Strazy Pozarnej oraz piec jednostek ochotniczych. Akcja gasnicza
byla prowadzona przez kilka zastepow strazy, a sytuacja zostala opanowana.
Sprawa pozostaje w toku, a sledczy analizuja wszystkie mozliwe scenariusze
zdarzenia.
Do finalu sprawy ekstradycji bylego szefa RARS mialo dojsc juz 27 lutego,
ale termin ten zostal przesuniety na 13 kwietnia i rowniez tego dnia sad
nie podjal zadnej ostatecznej decyzji. Obrona Michala Kuczmierowskiego
twierdzi, ze zgodnie z brytyjskim prawem ekstradycyjnym moze on nie
spelniac warunkow do wydania Polsce i planuje powolac eksperta, ktory
przygotuje raport dla prokuratury i sadu. Juz wczesniej wskazywano, ze
niezaleznie od decyzji sprawa trafi do postepowania odwolawczego, ktorego
konca nie da sie okreslic. Postepowanie przed sadem magistrackim w
Westminsterze bylo juz kilkukrotnie przekladane, miedzy innymi z powodu
awarii londynskiej sieci wodociagowej. Kuczmierowski zostal zatrzymany w
Londynie na poczatku wrzesnia 2024 roku na podstawie Europejskiego Nakazu
Aresztowania. W lutym 2025 roku brytyjski sad zdecydowal, ze moze opuscic
areszt za kaucja i poreczeniem majatkowym, a 10 lutego wyszedl na wolnosc.
Obrona starala sie takze o list zelazny, jednak Sad Okregowy w Warszawie
nie uwzglednil wniosku mimo trzykrotnych prob, kazdorazowo sprzeciwiala sie
temu prokuratura. Gdyby dokument zostal wydany, podejrzany po powrocie do
Polski nie zostalby aresztowany do czasu prawomocnego zakonczenia sprawy.
Byly szef RARS uslyszal zarzuty udzialu w zorganizowanej grupie
przestepczej, niedopelnienia obowiazkow oraz przekroczenia uprawnien w celu
osiagniecia korzysci majatkowej. Sledztwo w tej sprawie wszczeto 1 grudnia
2023 roku i prowadzi je Slaski Wydzial Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w
Katowicach. Dotyczy ono dzialan pracownikow RARS w latach 2021 – 2023, ktore
wedlug sledczych mialy odbywac sie na szkode interesu publicznego.
Prezydent USA Donald Trump ostro skrytykowal papieza Leona XIV, zarzucajac
mu slabosc w kwestii przestepczosci oraz fatalna polityke zagraniczna. Wpis
opublikowal na platformie Truth Social, a nastepnie odniosl sie do sprawy w
rozmowie z dziennikarzami w bazie Andrews. Stwierdzil miedzy innymi, ze
papiez “najwyrazniej lubi przestepczosc” oraz nie odnosi sie do sytuacji
Kosciola w czasie pandemii COVID, gdy ograniczano dzialalnosc religijna.
Trump zaznaczyl, ze bardziej ceni brata papieza, Louisa Prevosta,
okreslajac go jako zwolennika ruchu MAGA. W swoich wypowiedziach zarzucil
papiezowi miedzy innymi zbyt liberalne podejscie do imigracji oraz brak
sprzeciwu wobec iranskiego programu nuklearnego. Skrytykowal takze jego
stanowisko wobec dzialan USA w Wenezueli, podkreslajac zagrozenie
przestepczoscia i handlem narkotykami. Trump ocenil, ze papiez powinien byc
mu wdzieczny, poniewaz jego zdaniem wybor Leona XIV byl zwiazany z jego
prezydentura. Wezwal papieza, aby “wzial sie w garsc” i skupil na roli
duchowej, zamiast angazowac sie politycznie. W mediach pojawila sie takze
grafika opublikowana przez Trumpa, przedstawiajaca go jako postac
przypominajaca Chrystusa, co wywolalo dodatkowe komentarze. Krytyka Trumpa
byla reakcja na wypowiedzi papieza, ktory wzywal do zakonczenia wojny i
pokoju, co interpretowano jako aluzje do polityki USA. W tle sporu pojawily
sie takze doniesienia o napieciach miedzy Watykanem a Pentagonem, jednak
obie strony zaprzeczyly, aby doszlo do grozb.
Masowiec Hui Yuan plynacy z Rosji do portu Las Palmas w Hiszpanii zostal
zatrzymany przez szwedzka Straz Przybrzezna na Morzu Baltyckim na poludnie
od Ystad. Interwencja nastapila po tym, jak zaloga samolotu patrolowego
zauwazyla proceder splukiwania do morza resztek wegla, co stanowi
naruszenie przepisow ochrony srodowiska. Statek o dlugosci okolo 225 metrow
zostal zatrzymany w niedziele rano. Kapitan jednostki przyznal sie do
naruszenia przepisow i zaplacil grzywne, po czym statek mogl opuscic wody
Szwecji. Wladze podkreslaja, ze dzialania takie moga miec negatywny wplyw
na srodowisko morskie i nie beda tolerowane. Zdarzenie wpisuje sie w
szersze dzialania szwedzkich sluzb, ktore otrzymaly wieksze uprawnienia do
zwalczania naruszen prawa przez statki, w tym jednostki powiazane z
rosyjska flota cieni. W ostatnim czasie dochodzilo do kolejnych zatrzyman,
miedzy innymi tankowca podejrzanego o wyciek ropy oraz jednostek
poslugujacych sie falszywa bandera. Wczesniej kontrole odbywaly sie glownie
w portach, obecnie coraz czesciej prowadzone sa bezposrednio na morzu.
Marynarka Wojenna Stanow Zjednoczonych ma rozpoczac blokade ciesniny Ormuz
i zatrzymywac statki, ktore uiscily oplaty na rzecz Iranu za przeplyniecie
przez ten strategiczny szlak. Decyzje oglosil prezydent Donald Trump po
fiasku rozmow pokojowych miedzy USA a Iranem, ktore nie doprowadzily do
porozumienia w sprawie programu nuklearnego. Trump zapowiedzial, ze kazdy
statek, ktory zaplacil Iranowi, nie bedzie mogl liczyc na bezpieczne
przejscie przez morza, a marynarka bedzie rowniez usuwac iranskie miny.
Podkreslil, ze dzialania te maja odciac jedno z kluczowych zrodel
finansowania iranskiego rzadu i jego operacji wojskowych. Ciesnina Ormuz
jest jednym z najwazniejszych szlakow transportu ropy na swiecie, dlatego
decyzja moze miec globalne konsekwencje dla rynku energii. Eksperci
wskazuja, ze blokada moze doprowadzic do wzrostu cen ropy i gazu, co juz
wczesniej bylo powodem ostroznosci administracji USA. W marcu Waszyngton
udzielil Iranowi tymczasowej zgody na sprzedaz ropy zmagazynowanej na
tankowcach, aby ograniczyc presje na rynek. Obecnie jednak administracja
decyduje sie na bardziej zdecydowane dzialania, aby zwiekszyc presje na
Teheran i zakonczyc konflikt.
Szwedzka Straz Przybrzezna zatrzymala masowiec Hui Yuan u wybrzezy Ystad po
tym, jak zaobserwowano splukiwanie do morza resztek wegla, co stanowi
naruszenie przepisow srodowiskowych. Statek plynal z Rosji do Hiszpanii i
plywal pod bandera Panamy. Interwencja nastapila po wykryciu nielegalnego
procederu przez zaloge samolotu patrolowego. Prokurator podkreslil, ze
zanieczyszczenia moga miec negatywny wplyw na srodowisko morskie i nie sa
akceptowane w szwedzkiej strefie ekonomicznej. Kapitan zostal przesluchany
i przyznal sie do winy, a nastepnie nalozono na niego kare finansowa w
postaci 50 grzywien po 500 koron kazda. Po oplaceniu kaucji statek opuscil
wody Szwecji. Dzialania te wpisuja sie w nowa strategie wladz, ktore nie
zamierzaja tolerowac naruszen prawa na morzu. W ostatnim czasie Szwecja
zwiekszyla kompetencje sluzb w walce z nielegalnymi praktykami, szczegolnie
w kontekscie jednostek powiazanych z rosyjska flota cieni.
Piloci Lufthansy rozpoczeli w nocy z niedzieli na poniedzialek strajk,
ktory potrwa do wtorku i spowoduje odwolanie setek lotow. Najbardziej
ucierpia polaczenia z Monachium i Frankfurtem nad Menem. Strajk obejmuje
rowniez Lufthansa Cargo oraz regionalna linie Lufthansa CityLine, natomiast
w tanich liniach Eurowings ograniczenia maja obowiazywac tylko w
poniedzialek. Z protestu wylaczono polaczenia z Bliskim Wschodem.
Utrudnienia moga dotyczyc takze lotow do i z Polski. Zwiazek zawodowy
pilotow Cockpit poinformowal, ze decyzja o strajku zostala podjeta z powodu
braku postepow w negocjacjach z pracodawca, szczegolnie w kwestiach
emerytalnych. Wczesniej, w piatek, strajkowali pracownicy personelu
pokladowego, protestujac przeciwko warunkom umowy zbiorowej i zagrozeniu
dla okolo 800 miejsc pracy. Byla to kolejna duza akcja protestacyjna w tym
roku, po wczesniejszych strajkach w marcu i lutym, ktore doprowadzily do
odwolania setek lotow i dotknely dziesiatki tysiecy pasazerow.
Lider partii TISZA Peter Magyar zapowiedzial, ze swoja pierwsza zagraniczna
podroz po wygranych wyborach parlamentarnych na Wegrzech odbedzie do
Warszawy, a nastepnie uda sie do Wiednia i Brukseli. Wizyte w Polsce
zapowiadal juz wczesniej w trakcie kampanii wyborczej. Magyar podkreslil
rowniez, ze jego celem jest odblokowanie funduszy unijnych dla Wegier,
ktore zostaly zamrozone za rzadow Viktora Orbana. Zapowiedzial takze
odbudowe i rozszerzenie wspolpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Na jego
deklaracje zareagowal marszalek Sejmu Wlodzimierz Czarzasty, ktory
publicznie zaprosil go do Polski i wyrazil gotowosc do spotkania.
Premier Donald Tusk rozpoczal wizyte w Azji, ladujac w Korei Poludniowej,
gdzie spotka sie z prezydentem Li Dze Mjungiem oraz przedstawicielami
koreanskich przedsiebiorstw. Nastepnie uda sie do Japonii, gdzie planowane
sa rozmowy z premier Sanae Takaichi. Wizyta w Korei Poludniowej jest
pierwsza wizyta polskiego premiera w tym kraju od 27 lat. W trakcie podrozy
delegacja zatrzymala sie takze w Duszanbe w Tadzykistanie, gdzie zostala
przyjeta przez przedstawicieli wladz tego panstwa, a rozmowy dotyczyly
miedzy innymi bezpieczenstwa regionu i rozwoju kraju. Celem wizyty jest
wzmocnienie wspolpracy bilateralnej w obszarach bezpieczenstwa, obronnosci,
nowych technologii i cyfryzacji. Poruszone zostana rowniez kwestie wsparcia
Ukrainy, energii jadrowej, bezpieczenstwa lancuchow dostaw oraz mineralow
krytycznych. W delegacji towarzysza premierowi ministrowie oraz
przedstawiciele instytucji finansowych i polskich firm. W Seulu zaplanowano
spotkania z najwyzszymi wladzami panstwa oraz przedstawicielami biznesu, a
nastepnie premier uda sie do Tokio na dalsze rozmowy gospodarcze i
polityczne.
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, ktorzy uzyskali azyl na Wegrzech,
prawdopodobnie nie zostana wydani Polsce natychmiast po ewentualnej zmianie
wladzy, mimo wczesniejszych zapowiedzi lidera TISZY Petera Magyara.
Prokuratura uzyskala zgode Sejmu na postawienie im zarzutow zwiazanych z
nieprawidlowosciami w Funduszu Sprawiedliwosci, jednak procedury
ekstradycyjne sa skomplikowane. Obecnie europejski nakaz aresztowania
wydano jedynie za Marcinem Romanowskim, natomiast w przypadku Ziobry
decyzja sadu jeszcze nie zapadla. Romanowski zapowiedzial, ze nie ujawni
swojego miejsca pobytu ani planow dzialania i podkreslil, ze o ewentualnej
ekstradycji decyduje sad, a nie rzad. Obaj politycy sa chronieni przez
wegierskie prawo, ktore zabrania ekstradycji osob posiadajacych status
uchodzcy w Unii Europejskiej. Zmiana tych przepisow wymagalaby wiekszosci
parlamentarnej, co moze zajac czas. Polskie wladze uwazaja, ze regulacje te
sa niezgodne z prawem unijnym i oczekuja reakcji Komisji Europejskiej.
Zarzuty wobec Ziobry obejmuja miedzy innymi kierowanie zorganizowana grupa
przestepcza oraz naduzycia przy przyznawaniu srodkow z Funduszu
Sprawiedliwosci. W jego sprawie mowa jest o 26 czynach, w tym o wydawaniu
polecen lamania prawa i ingerowaniu w procedury konkursowe. Podobne zarzuty
dotycza Romanowskiego, ktory mial uczestniczyc w nieprawidlowosciach
zwiazanych z funduszem.
DETEKTYW
Umrzec
Anna RYCHLEWICZ
Podroz poslubna do Miami, ktora wlasnie rozpoczeli, dla Aleksandry i Dawida
stala sie ich ostatnia wspolna droga. Z niej wrocil tylko on. Oficjalnie
przyczyna tragedii mialo byc przedawkowanie narkotykow. Tymczasem, choc od
tamtego sierpniowego dnia minely juz 3 lata, wciaz wychodza na jaw nowe,
wstrzasajace fakty. Wymiar sprawiedliwosci – zarowno polski, jak i
amerykanski – zdaje sie milczec. Tymczasem mama zmarlej kobiety mowi jasno:
“Nie odejde, nie uciekne i nie ustapie. Jestem glosem Aleksandry i dopoki
zyje, ten glos bedzie wybrzmiewal glosno”.
Aleksandra Leczycka miala zaledwie 26 lat. Pochodzila z Minska
Mazowieckiego. Byla ambitna i pracowita. Zawsze wiedziala, czego chce i
konsekwentnie do tego dazyla. Jednak mlody wiek rzadzi sie swoimi prawami,
a Ola nie byla wyjatkiem – potrafila cieszyc sie zyciem i z niego
korzystac. Ukonczyla dwa kierunki na Uniwersytecie Mikolaja Kopernika w
Toruniu – biotechnologie i chemie. W trakcie studiow odbyla praktyki w
Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji oraz w Laboratorium
Komendy Stolecznej Policji. Po studiach zaczela prace w Polskim Banku
Komorek Macierzystych, jednak pozniej wrocila do laboratorium policyjnego,
gdzie zajmowala sie badaniem narkotykow i analizami genetycznymi. W
srodowisku byla ceniona za dokladnosc i sumiennosc. Od 1 wrzesnia 2022 roku
miala rozpoczac nowa prace w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN w
Warszawie. Jednoczesnie planowala zaczac studia doktoranckie.
Prywatnie byla szczesliwa, swiezo upieczona zona. 6 sierpnia 2022 roku
wziela slub z Dawidem, a juz 10 dni pozniej para poleciala do Miami Beach w
swoja wymarzona podroz poslubna. Mieli wrocic pod koniec sierpnia. Jednak
ostatniego dnia wyjazdu, juz po wymeldowaniu z hotelu, doszlo do
tragicznych wydarzen, ktorych przebieg do dzis nie zostal w pelni
wyjasniony. To wlasnie wtedy Aleksandra stracila zycie, a jej maz trafil do
szpitala w ciezkim stanie. Okolicznosci tego, co wydarzylo sie w Miami
Beach 29 sierpnia 2022 roku, do dzis budza wiele pytan i watpliwosci.
Ostatni dzien
28 sierpnia 2022 roku, dzien przed wylotem do Polski, Aleksandra i Dawid
postanowili spedzic ostatni wieczor podrozy poslubnej na miescie. Chcieli
pobawic sie, wypic drinka i w ten sposob przypieczetowac udany wyjazd.
Poszli do klubu na Ocean Drive. Juz nad ranem opuscili lokal i spacerujac
plaza, kierowali sie do hotelu. W tym czasie prowadzili wideokonferencje z
przyjaciolmi z Polski. Relacjonowali podroz i cieszyli sie jej ostatnimi
chwilami. Mowili, ze zaraz wroca do pokoju, zdrzemna sie chwile, spakuja i
przygotuja do wylotu. 29 sierpnia 2022 roku mial byc ich ostatnim dniem
pobytu w Miami Beach. Wieczorem mieli wsiasc do samolotu i wrocic do
Polski. W planach mieli jeszcze spokojne popoludnie – kilka godzin na
plazy, ostatni spacer i pamiatkowe zdjecia.
Okolo godziny 11 para opuscila pokoj w hotelu “Generator” przy Collins
Avenue 32. Zeszli do recepcji, zostawili tam walizki i odebrali reczniki
plazowe. Juz sam ten fakt budzi watpliwosci. Dlaczego pozostawili bagaze w
niewielkiej recepcji, zamiast w hotelowej przechowalni, gdzie zgodnie z
procedurami pobiera sie oplate? Dlaczego personel hotelu na to pozwolil? Z
nagrania hotelowego monitoringu – jedynego, jakie kiedykolwiek trafilo do
rodziny – widac, jak Ola i Dawid kieruja sie w strone wyjscia. W tym
momencie obraz sie jednak urywa. Wiadomo jedynie, ze do poludnia Aleksandra
pozostawala w kontakcie ze znajomymi z Polski. Kobieta odpisywala na
wiadomosci i byla aktywna w sieci. Co stalo sie pozniej? Pewnych jest tylko
kilka faktow, niewiadomych – zdecydowanie wiecej.
Osiem godzin pozniej, okolo godziny 20.40, sluzby ratunkowe otrzymaly
zgloszenie o dwoch nieprzytomnych osobach znalezionych na plazy przy 17.
ulicy. Na miejscu podjeto natychmiastowa reanimacje. Aleksandra miala
tetno, ale nie oddychala. Dawid oddychal samodzielnie, choc byl w stanie
krytycznym. Oboje przewieziono do szpitala Mount Sinai w Miami. Niestety, o
godzinie 21.27 lekarze stwierdzili zgon 26-letniej kobiety. Jej maz zostal
podlaczony do respiratora i walczyl o zycie. Medycy utrzymywali go w
spiaczce farmakologicznej przez kilka kolejnych dni. Jego stan byl bardzo
ciezki, ale ostatecznie udalo sie uratowac mu zycie. Kolejne tygodnie Dawid
spedzil w szpitalu. Do dzis zmaga sie z konsekwencjami neurologicznymi
tamtych wydarzen. Wedlug relacji lekarzy, w jego organizmie znajdowala sie
niezidentyfikowana toksyczna substancja. I to wlasnie te substancje –
wykryte w organizmach Aleksandry i Dawida – staly sie jednoczesnie
poczatkiem i koncem calego sledztwa.
Brak procedur
Zanim jednak jakiekolwiek sledztwo sie rozpoczelo, o tragedii zostala
poinformowana rodzina zmarlej – w sposob co najmniej zaskakujacy, aby nie
powiedziec skandaliczny. Informacja o smierci Aleksandry dotarla do Polski
nie przez oficjalne sluzby ani konsulat, lecz za posrednictwem mediow
spolecznosciowych, co mozna potraktowac jako niesmaczny zart.
O tragedii rodzina dowiedziala sie dopiero 16 godzin pozniej, w sposob
calkowicie nieformalny. Jedna z pracownic administracji szpitala – zamiast
uzyc oficjalnych kanalow – zaczela przegladac media spolecznosciowe
Aleksandry i szukac kontaktu do jej znajomych. Ostatecznie napisala za
posrednictwem Instagrama do jednej z kolezanek Oli – Melanie z Austrii – i
przekazala jej informacje o smierci kobiety, podajac przy tym numer
telefonu do szpitala i sugerujac, ze rodzice powinni skontaktowac sie z
placowka.
– O smierci mojego dziecka dowiedzialam sie wiele godzin po fakcie, w
sposob przypadkowy, nieoficjalny i niezgodny z zadnymi standardami
powiadamiania w takich sytuacjach. Zadna instytucja ani sluzby w USA nie
powiadomily przedstawicieli panstwa polskiego ani najblizszych. To
zaniedbanie jasno pokazalo brak procedur i jakiegokolwiek szacunku. Nawet
jesli ktos ze szpitala zadal sobie trud, zeby nawiazac kontakt z bliskimi,
dlaczego nie napisano do mnie? Ola miala jeszcze dokumenty na nazwisko
Grabarczyk – nikt nie mialby problemu, zeby skontaktowac sie z rodzicami.
Zamiast tego wybrano kolezanke z Austrii” – do dzis wspomina to pani
Monika, mama Oli.
W przypadku smierci obywatela polskiego za granica, zgodnie z prawem oraz
praktyka dyplomatyczna, to konsulat RP w danym kraju powinien poinformowac
rodzine o zdarzeniu. W tym przypadku bylo jednak zupelnie inaczej – mimo ze
Ola byla obywatelka Polski, ani szpital, ani policja w Miami nie
poinformowaly konsulatu RP w USA o jej smierci. Dopiero po interwencji ojca
Aleksandry, ktory samodzielnie skontaktowal sie z konsulatem, rozpoczeto
dzialania majace na celu wsparcie rodziny. Na skutek interwencji polskich
dyplomatow, tydzien po tragicznych wydarzeniach, udalo sie zabezpieczyc
bagaze mlodej pary, ktore przez 7 dni pozostawaly w recepcji hotelu
“Generator”. Dopiero wtedy, pod presja konsulatu, policja podjela
jakiekolwiek dzialania.
Dzialali rowniez rodzice zmarlej kobiety. Tata Aleksandry polecial do
Miami, by zidentyfikowac cialo corki. Juz to, co mial zrobic, bylo samo w
sobie trudne i bolesne. Do tego spotkal sie jednak z szeregiem
niezrozumialych procedur. Kiedy poprosil, by pozwolono mu zobaczyc cialo,
uslyszal jedynie, ze nie ma takiej mozliwosci. Powiedziano mu, ze
identyfikacja moze odbyc sie wylacznie na podstawie zdjec. Przez
kilkadziesiat kolejnych minut przynoszono mu po kilka niewielkich
fotografii, na ktorych mial rozpoznac swoje dziecko. Patrzyl na nie w
milczeniu, probujac polaczyc w glowie fragmenty obrazow w calosc. To mialo
wystarczyc – kilka zdjec, zamiast pozegnania jedynej corki. Pomimo licznych
prosb, by zobaczyc Aleksandre po raz ostatni, nie dostal na to zgody.
Dopiero dzieki pomocy pracowniczki Konsulatu RP, ktora skontaktowala sie z
osoba z firmy pogrzebowej, udalo sie zorganizowac okazanie ciala. Co jednak
ciekawe – z niewyjasnionych przyczyn cialo Aleksandry przewieziono do
oddalonego o ponad 160 kilometrow Naples, choc w samym Miami dzialalo
wowczas wiele zakladow pogrzebowych.
Gdy ojciec zobaczyl cialo corki, Aleksandra byla juz uczesana, umalowana i
owinieta w calun. Dopiero pozniej rodzina dowiedziala sie, ze cialo zostalo
zabalsamowane, bez ich wiedzy i zgody. Do dzis nie wiadomo rowniez,
dlaczego cialo zostalo przewiezione, czemu dokonano balsamacji bez wiedzy
bliskich, a nawet kto zaplacil za przygotowanie ciala do pogrzebu.
Prowizoryczne sledztwo
Tymczasem w tle toczylo sie sledztwo. Nim od poczatku kierowal detektyw
Luis Alsina – kluczowa postac w calej opowiesci. Jak wspomina pan Artur –
tata Oli, sledczy podczas pierwszego spotkania z nim nie ukrywal swojego
niezadowolenia z faktu, ze konsulat zostal wlaczony do sprawy. Mowil, ze
nie bylo to konieczne. Z zachowania sledczego wynikalo jednoznacznie, ze
zalezalo mu na utrzymaniu sprawy w tajemnicy, bez udzialu instytucji
dyplomatycznych i bez miedzynarodowego nadzoru. Dlaczego?
Dzis rodzice Aleksandry patrza na tamte slowa zupelnie inaczej. Wowczas ich
wysluchali, przyjeli je do wiadomosci. Byli oszolomieni, swiezo po stracie
jedynego dziecka. Uslyszeli tylko oficjalna informacje, ze ich corka zmarla
na skutek przedawkowania narkotykow. Poza tym nie bylo zadnych sladow –
zadnych dowodow, zadnego nagrania z kamer, zadnych swiadkow.
Pograzeni w zalobie rozpoczeli jednak zdecydowana walke o wyjasnienie
smierci corki.
– Gdy dowiedzialam sie o smierci Oli, usiadlam na kanapie i nie wstalam z
niej przez kolejne 2 miesiace. Nie wiedzialam, co dzieje sie wokol mnie.
Wychodzilam z domu tylko po to, zeby pojsc na cmentarz i zapalic Oli
swieczke. Pamietam, ze po tym czasie zadzwonil do mnie znajomy. Opowiedzial
mi o brutalnej sprawie porwania i morderstwa kobiety na narzady. Bylo tam
mnostwo niedopowiedzen, tuszowania faktow, pozbywania sie dowodow.
Powiedzial mi tylko jedno zdanie: “Monika, nie wierz we wszystko, co ci
mowia”. To byl dla mnie impuls. Natychmiast wlaczylam komputer i napisalam
na grupie zrzeszajacej Polakow w Miami prosbe o sprawdzenie, czy hotel, w
ktorym zatrzymala sie moja corka, ma kamery zewnetrzne – opowiada pani
Monika.
Juz nastepnego dnia do matki Oli odezwal sie mlody chlopak mieszkajacy w
Miami. Poszedl pod hotel, polaczyl sie z nia na wideokonferencji i pokazal,
ze kamery sa. W sumie – siedem kamer zewnetrznych.
– Wpadlam wtedy w szal. Rozpoczelam swoje wlasne dochodzenie. Tak zaczela
sie moja walka, ktora trwa juz 3 lata – mowi pani Monika.
Tymczasem Dawid wciaz przebywal w szpitalu w Miami. Po pewnym czasie jego
rodzice otrzymali telefon od lekarza polskiego pochodzenia, ktory
poinformowal ich, ze syn jest w pelni zdrowy, samodzielnie chodzi i mozna
go odebrac ze szpitala. Rodzice przekazali te informacje kuzynowi Dawida,
ktory natychmiast wyruszyl do Miami.
Na miejscu okazalo sie jednak, ze rzeczywistosc byla zupelnie inna. Dawid
nadal byl w bardzo zlym stanie – lezal na lozku lub siedzial na wozku
inwalidzkim, z zalozonym cewnikiem i kroplowka. Nie byl w stanie
samodzielnie chodzic ani wyraznie mowic. Lekarz prowadzacy byl zdumiony
wizyta kuzyna i zaznaczyl, ze nigdy nie wydal zgody ani dyspozycji na wypis
pacjenta. Mimo to kuzyn, dzialajac na wlasna odpowiedzialnosc, zdecydowal
sie zabrac Dawida ze szpitala i sprowadzic go do Polski.
Ale co tak naprawde wydarzylo sie tamtego dnia w Miami Beach? Do tej pory
rodzice Dawida i Aleksandry mieli jedynie informacje, ze ich dzieci
przedawkowaly narkotyki. Nie znali pelnego obrazu zdarzen, nie mieli
pewnosci, w jakich okolicznosciach doszlo do tragedii ani kto faktycznie
byl za nia odpowiedzialny. To mialo przeciez wyjasnic sledztwo, jednak od
samego poczatku detektyw Luis Alsina przedstawial prosta, lecz mocno
kontrowersyjna teorie.
Popelnili glupi blad
Wedlug agenta Aleksandra i Dawid mieli lezec na plazy w pelnym sloncu przez
wiele godzin – od poludnia az do przyjazdu sluzb ratunkowych okolo godziny
20.40. Sledczy twierdzil, ze pare rzekomo widzieli pracownicy plazy okolo
godziny 17. Swiadkowie mieli potwierdzic, ze: “Oboje wygladali normalnie.
Lezeli i opalali sie”. Wersja ta od poczatku budzila jednak watpliwosci,
poniewaz o tej porze Aleksandra i Dawid powinni byc juz na lotnisku. Wedlug
ustalen sledczych oboje mieli lezec na plazy przy 17. ulicy, w poblizu pasa
zieleni. Jak sie jednak okazalo, jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie
mozliwy jest wjazd samochodem bezposrednio na piasek. I to wlasnie ten fakt
sprawia, ze rodzice zmarlej 26-latki sa przekonani, iz para zostala tam
podrzucona z pojazdu, a nie spedzila calego dnia na plazy, jak twierdzil
detektyw.
– Kilka godzin w sierpniowym sloncu bez zadnych oparzen? To jest
niemozliwe! – mowi pani Monika. – Poza tym ja tam bylam. Kiedy kleknelam w
miejscu, gdzie znaleziono Ole, zeby zapalic znicz, samochod niemal
przejechal mi po stopach. To bardzo waski pas terenu, obok drogi. Jak Ola
moglaby tam lezec caly dzien i sie opalac?
Dodatkowo brak jakichkolwiek danych personalnych wspomnianych swiadkow
sprawia, ze opowiesc o spokojnym lezeniu na plazy wydaje sie malo
wiarygodna.
Tymczasem detektyw na potwierdzenie swoich slow o przedawkowaniu substancji
psychoaktywnych przedstawil wyniki toksykologiczne. I choc mialy one
wszystko wyjasnic, w rzeczywistosci przyniosly wiecej pytan niz odpowiedzi.
U Aleksandry wykazano obecnosc duzego stezenia fentanylu – syntetycznego
opioidu wykorzystywanego rowniez w anestezjologii. Oprocz tego w jej
organizmie byl szereg innych substancji – w tym weterynaryjnych lekow
usypiajacych dla koni i srodkow stosowanych w leczeniu pacjentow
onkologicznych. U Dawida wykryto natomiast kokaine, amfetamine i
benzodiazepiny. Pomimo tak drastycznych roznic w wynikach toksykologicznych
detektyw umorzyl sledztwo, twierdzac, ze oboje “zazyli te same srodki
odurzajace” i ze “popelnili glupi blad”.
Co wiecej – sledztwo nie obejmowalo kluczowych czynnosci. Nie przesluchano
swiadkow, nie zabezpieczono nagran z hoteli, klubow ani monitoringu
miejskiego. Nie przeanalizowano telefonow ani kontaktow Aleksandry, a te
skrywaly w sobie istotne informacje, ktore moglyby rzucic swiatlo na
prawdziwe okolicznosci tragedii.
Prywatne dochodzenie
Sledztwo przeprowadzone przez rodzicow 26-latki wykazalo, ze jedna z
ostatnich osob, z jakimi kontakt mogla miec Aleksandra przed smiercia, byl
niejaki Kevin Maldonado. 29 sierpnia 2022 roku o godzinie 12.07 Ola
wykonala z nim krotkie, jednominutowe polaczenie przez Instagram. Byla to
jej ostatnia aktywnosc w mediach spolecznosciowych. Tymczasem Maldonado to
mezczyzna doskonale znany sluzbom” i wielu turystkom z Europy. Mial staly
schemat dzialania – zaczepial mlode turystki na Ocean Drive, przedstawial
sie jako promotor klubow, proponowal wzajemne obserwowanie sie w mediach
spolecznosciowych i wysylal lokalizacje klubu “Game Changer”. Jego metoda
byla powtarzalna. Bliscy Oli, bogatsi o nowe informacje, zwracali sie
wowczas o pomoc do prokuratora oraz innych sluzb w Miami. W odpowiedzi
otrzymali informacje, ze przesluchanie Kevina Maldonado jest niemozliwe,
poniewaz nie sa oni w stanie ustalic jego miejsca zamieszkania. W
rzeczywistosci jednak mezczyzna przebywal wowczas w” areszcie.
Kolejnym problematycznym aspektem sledztwa przeprowadzonego przez sluzby w
Miami byla sprawa telefonu Aleksandry. Eksperci informatyczni stwierdzili,
ze jej iPhone jest zablokowany i nie da sie z niego odczytac zadnych
danych. Rodzice zmarlej apelowali, aby sledczy zwrocili sie bezposrednio do
producenta urzadzenia w celu odzyskania informacji. Na prosbe
funkcjonariuszki, ktora po pewnym czasie przejela sledztwo, pani Monika
sama wyslala telefon do Stanow Zjednoczonych, jednak dzialania te nie
przyniosly oczekiwanego efektu. Urzadzenie zniknelo z jej oczu na 1,5 roku
i nikt nie wie, co wtedy sie z nim dzialo.
Od samego poczatku prowadzenia sprawy Aleksandry i Dawida sposob dzialania
glownego sledczego budzil powazne watpliwosci. Rzekomy brak kamer
zewnetrznych hotelu to dopiero poczatek” Jak wykazaly pozniejsze ustalenia,
zabezpieczono nagrania zupelnie innego terenu, pozostawiajac
niezabezpieczony odcinek, w okolicy ktorego znaleziono pare. Sledczy
twierdzil rowniez, ze Dawid zostal przesluchany w szpitalu i odmowil
wowczas wspolpracy. Fakty okazaly sie jednak zupelnie inne – prowadzacy
sprawe wtargnal do szpitala Mount Sinai, jak tylko mezczyzna wybudzil sie
ze spiaczki. Prawdopodobnie w towarzystwie lekarza polskiego pochodzenia
przeprowadzil on nieudokumentowana probe rozmowy. W aktach sprawy brakuje
jakichkolwiek protokolow czy podpisow swiadczacych o tym, aby formalne
przesluchanie mialo miejsce. Sam Dawid nie pamieta nic z tej rozmowy. Ma
calkowita luke w pamieci obejmujaca zarowno samo “przesluchanie”, jak i
wieksza czesc pobytu w szpitalu. Przypomina sobie jedynie krotkie
fragmenty. Nie wie tez, co wydarzylo sie tragicznego dnia. Po wybudzeniu
myslal, ze jest w Warszawie, po przebytej operacji kolana, ktora przeszedl
2 lata wczesniej. I choc dla rodziny Aleksandry wszystkie te wydarzenia
byly poteznym szokiem, najgorsze mialo dopiero nadejsc”
Kluczowe nagranie
Rodzice Oli dysponuja nagraniem rozmowy telefonicznej, w ktorym prowadzacy
sledztwo detektyw jasno mowi, ze Aleksandra nie miala zadnych obrazen, a
jej mezowi nie stalo sie nic powaznego. Zapewnia rodzicow, ze: “obejrzal ja
od stop do glowy, zagladal pod paznokcie, nic nie miala, nie byla
zgwalcona, nie bylo udzialu osob trzecich”. Twierdzil rowniez, ze
Aleksandra i Dawid “poszli na plaze, wzieli narkotyki, popelnili glupi
blad, w wyniku ktorego Aleksandra zmarla”. Obrzek potyliczny i urazy czesci
ciemieniowej Dawida detektyw okreslil jako efekty: “padaczki po
narkotykach, podczas ktorej walil glowa w piasek”. Od telefonicznych
zapewnien detektywa minely niespelna 2 lata, gdy na rodzine Oli spadl
kolejny cios”
– W druga rocznice smierci Oli wstawilam w mediach spolecznosciowych post,
w ktorym napisalam, ze sprawa wciaz pozostaje niewyjasniona. Nie ma
monitoringu, nie ma zadnego swiadka, nie ma ubran Oli – niczego, wszystko
zaginelo. Napisalam tez, ze stoja za tym skorumpowane sluzby. Nastepnego
dnia odezwala sie do mnie kobieta z Miami, twierdzac, ze moze mi pomoc.
Napisala, ze jej przyjaciel pracuje w miejscowych sluzbach. Wtedy
otrzymywalam mnostwo takich wiadomosci, wiec zignorowalam kolejna. Ale ta
kobieta sie nie poddala. Po kilku dniach napisala ponownie, ze jej znajomy
ma spotkanie z koronerem. Podala jego nazwisko” i okazalo sie, ze to ten
sam czlowiek, z ktorym rozmawial moj maz. To czlowiek, ktory wykonywal
sekcje Oli. Przekazalam jej wtedy numery sprawy, wszystkie szczegoly i
wiem, ze ten czlowiek zaczal dzialac” – mowi pani Monika.
Funkcjonariusz zainteresowal sie sprawa i poprosil o dodatkowe zdjecia
Aleksandry. Podjal sie prywatnego sledztwa. Po obejrzeniu materialow od
razu zasugerowal najbardziej prawdopodobna hipoteze – powiedzial, ze moglo
to byc porwanie na zlecenie, z udzialem osoby o duzych wplywach. Wedlug
anonimowego informatora Aleksandra i jej maz zostali porwani z chodnika –
zdarzenie mialo byc wczesniej zaplanowane, a za “dostarczenie” ofiary
zaplacono juz w momencie porwania. Funkcjonariusz wskazal konkretnego
zleceniodawce – mial nim byc biznesmen z Miami pochodzenia libanskiego.
Wowczas okolo 54-letni mezczyzna, prowadzacy miedzy innymi lokale
gastronomiczne i kluby. Co ciekawe – wlasciciel klubu, do ktorego zapraszal
Kevin Maldonado, byl mezczyzna w podobnym wieku, takze pochodzenia
libanskiego.
Jak sie okazuje, moze to byc istotny watek w sprawie, poniewaz w pewnym
momencie z pania Monika skontaktowal sie tajemniczy mezczyzna oferujacy
pomoc.
– Odezwal sie do mnie mlody chlopak z Libanu. Napisal, ze dowiedzial sie o
strasznej sprawie mojej corki i ze ma przyjaciela mieszkajacego w Miami,
ktory moze mi pomoc zdobyc wiecej informacji na miejscu. Pytal, co ja juz
wiem i co udalo mi sie ustalic. Wyciagal ode mnie informacje. Wierzylam mu.
Myslalam, ze naprawde chce pomoc. Proponowal spotkanie, zapraszal mnie do
Libanu na msze za Ole” Pozniej napisal, ze ma jakies informacje, ale nie
chce ich przekazywac na pismie. Na szczescie nigdy sie z nim nie spotkalam
– zamysla sie pani Monika.
W miedzyczasie caly czas trwaly dzialania prowadzone na wlasna reke przez
bliskich Aleksandry. Ujawnialy one kolejne wstrzasajace fakty. Rodzina Oli
uzyskala informacje od koronera, ktory zajmowal sie sprawa wyjasnienia
smierci 26-latki.
– Powiedzial, ze Ola byla bardzo silna, ze walczyla. Poczatkowa dawka
srodka usypiajacego powinna zadzialac, ale ona sie nie poddawala –
adrenalina podniosla jej cisnienie krwi i przyspieszyla akcje serca,
pobudzajac uklad nerwowy i zmniejszajac dzialanie leku. Dlatego podawano
jej kolejne dawki, coraz wieksze i wieksze. Stad na nogach Oli pojawily sie
liczne wklucia – wymienia pani Monika.
Umorzenie sledztwa
Wszystko tez wskazuje na to, ze prywatne sledztwo podjete przez
funkcjonariusza sluzb w Miami Beach przynioslo rezultaty, poniewaz juz
niecaly miesiac pozniej, 14 pazdziernika 2024 roku, do Polski dotarl
material z Departamentu Sprawiedliwosci USA. Choc w pierwszej kolejnosci
Prokuratura Okregowa w Siedlcach otrzymala z Miami material dowodowy w
formie plyty, z tego jednak niewiele wynikalo. Jak poinformowala wowczas
rzeczniczka prokuratury, nosnik byl uszkodzony i nie udalo sie go otworzyc.
Tata Aleksandry nalegal wiec, by ponownie wystapic o przeslanie materialow
z USA. W tym samym czasie do Polski wplynal jednak wspomniany material
dowodowy – tym razem z Waszyngtonu, przekazany przez sluzby federalne
zajmujace sie przypadkami korupcji w amerykanskiej policji.
To wlasnie wtedy rodzice Aleksandry po raz pierwszy zobaczyli zdjecia z
dokumentacji sledczej. Fotografie przedstawialy nagie cialo mlodej kobiety,
na ktorym widoczne byly liczne obrazenia: siniaki, zadrapania, zlamany nos,
rane pod piersia, otarcia na udach, slady po licznych wkluciach oraz
zasinienia stop. Kazda z ran zostala szczegolowo udokumentowana przez
technikow kryminalistyki z uzyciem skalowki pomiarowej, co wskazuje, ze
material mial stanowic dowod w postepowaniu. Na kolejnych zdjeciach widac
rowniez zakrwawiona czesc stroju kapielowego Oli.
– Zobaczylam te zdjecia i po raz kolejny usiadlam na kanapie. Nie moglam z
niej wstac. Moja corka byla zmasakrowana! Choc dotychczas w pismie
prokuratora stanowego czytalam, ze Ola miala: “nienaruszona watrobe i
wszystkie organy wewnetrzne w calosci”, a jedyne obrazenia to “drobne
siniaki i zadrapania powstale podczas reanimacji”, tutaj nawet w skroconym
raporcie z sekcji zwlok jasno wskazano, ze miala ona szarpana rane watroby
o dlugosci okolo 2 centymetrow oraz krwiak w obrebie otrzewnej. Na
zdjeciach widoczny byl rowniez Dawid. Lezal pod respiratorem, przykryty
bialym przescieradlem. Na fotografii byly wiec tylko jego stopy. Dopiero
wtedy, 2 lata pozniej, dowiedzielismy sie, ze slady na stopach Dawida sa
sladami po paralizatorze – mowi pani Monika.
– Polska prokuratura byla w posiadaniu tych samych materialow. Co z nimi
zrobila? – pytam.
– Nic. Po niespelna 2 tygodniach od ich otrzymania umorzyla sprawe – dodaje
mama Oli.
Tymczasem – jak poinformowala wowczas prokurator Krystyna Golabek:
– Postanowieniem z dnia 23 pazdziernika 2024 roku Prokuratura Okregowa w
Siedlcach umorzyla sledztwo w sprawie Aleksandry L., ktorej zgon nastapil w
dniu 29 sierpnia 2022 roku w Miami Beach, USA oraz w sprawie zaistnialego w
tej samej dacie i miejscu narazenia Dawida L. na bezposrednie
niebezpieczenstwo utraty zycia albo ciezkiego uszczerbku na zdrowiu.
Jednoczesnie podkreslono, ze przeprowadzono liczne czynnosci dowodowe i
wystapiono z wnioskiem o pomoc prawna do strony amerykanskiej. W wyniku
tego uzyskano miedzy innymi materialy z postepowania prowadzonego przez
tamtejsze sluzby, opinie bieglych z zakresu informatyki i toksykologii. W
uzasadnieniu stwierdzono, ze analiza uzyskanych dowodow wskazywala, ze
najbardziej prawdopodobna wersja zdarzenia bylo swiadome przyjecie przez
pokrzywdzonych substancji psychoaktywnych, ktorych dzialania nie
przewidzieli, co wplynelo na zgon Aleksandry. W ostatnim zdaniu dodano, ze
nie wyklucza sie udzialu osob trzecich.
– Chcialabym, zeby to, co mowia sledczy, bylo prawda. Zeby okazalo sie, ze
Ola poszla na plaze, wziela narkotyki i zasnela przy szumie oceanu. Zeby
umarla spokojnie, bez tego wszystkiego, co sie potem stalo. Gdyby tak bylo,
byloby mi lzej. Chcialabym, zeby moje dziecko nie musialo przezywac tej
gehenny. Ale ja wiem, ze bylo inaczej! – mowi mama Oli.
Choc rodzina dysponuje coraz obszerniejsza dokumentacja i licznymi
poszlakami mogacymi dowiesc, ze ich corka padla ofiara morderstwa, w walce
o sprawiedliwosc pozostaje osamotniona.
– Po umorzeniu sledztwa w Polsce zlozylismy zazalenie – wspomina pani
Monika. – Sedzia z Minska Mazowieckiego oczywiscie podtrzymala decyzje
prokuratury w Siedlcach. W uzasadnieniu zaczela jednak wypowiadac sie o
obrazeniach Oli tak, jakby byla lekarzem medycyny sadowej. A przeciez nie
ma do tego zadnych uprawnien! Nie moglam tego sluchac. Zapytalam meza,
ktory jest bieglym sadowym i siedzial obok mnie, czy moge wyjsc z sali.
Pokrecil glowa i powiedzial, ze nie – ze moge zostac ukarana za zniewazenie
sadu. Ale ja juz nie wytrzymalam. Wstalam i ostentacyjnie wyszlam” Mnie
naprawde nikt juz nie jest w stanie zastraszyc. Zadna grzywna. Nawet gdybym
taka dostala, nigdy bym jej nie zaplacila. Mogliby mnie aresztowac – dodaje.
Pani Monika, postawiona w obliczu tragicznej zbrodni, ktora dotknela jej
corke, wciaz walczy, kierujac pisma do roznych instytucji z prosba o
podjecie dzialan, ktore pozwola odkryc prawde i ukarac winnych. Kontaktuje
sie zarowno ze sluzbami w Nowym Jorku, jak i Waszyngtonie. Wysyla pisma do
jednostek policyjnych nadzorujacych prace funkcjonariuszy, a takze do
wydzialow zajmujacych sie korupcja i spiskami kryminalnymi w biurze
prokuratora stanowego. Zwraca sie rowniez z prosba o pomoc bezposrednio do
dyrektora FBI, aby zapewnic prowadzenie sledztwa na najwyzszym szczeblu i
odzyskac kluczowe dowody w sprawie. Czy robi to, by uczcic pamiec corki czy
walczyc o sprawiedliwosc? Nie wiem. Pytam wiec na koniec naszego spotkania:
– Czy to, co pani teraz robi, jest sposobem na przejscie zaloby po Oli?
– Nie. Nie mysle o zalobie. To nie jest zaloba – to zemsta. Mysle tylko o
tym, zeby doprowadzic do odpowiedzialnosci tych, ktorzy jej to zrobili.
Chce zemscic sie na ludziach, ktorzy zabili mi dziecko. Oni zamordowali
moja corke! Znajde sprawce. Tylko to sie dla mnie liczy. Nie boje sie juz
niczego. Stracilam wszystko! Nie mozna mnie juz przestraszyc w zaden
sposob. Ja po prostu chcialabym wiedziec, co tam sie wydarzylo. Moze jak
kiedys spotkam sie z Ola, to mi to powie”
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.