Dzien dobry – tu Polska – 14.01.2022

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Marynarska Gazeta
imienia kpt. Ryszarda Kucika
Rok XX nr13 (6330) 14 stycznia 2022r.

Zamkniete przestrzenie zabijaja Marynarzy
RAZEM MOZEMY URATOWAC ZYCIE!
W ciagu ostatniego roku ponad 20 marynarzy stracilo zycie w wypadkach
zwiazanych z zamknieta przestrzenia. To znana historia, ktora slyszymy rok
po roku. Czas to zakonczyc.
InterManager wspolpracuje z Instytutem Zeglarskim i Instytutem Inzynierii
Morskiej, Nauki i Technologii (IMarEST), aby cos zmienic – i potrzebujemy
Twojej pomocy.
Rozpoczynamy powazny konkurs bezpieczenstwa morskiego, aby podzielic sie
innowacyjnymi i praktycznymi pomyslami, aby wejscie do zamknietych
pomieszczen bylo bezpieczniejsze. Chetnie uslyszymy od Ciebie, jako
indywidualna osoba lub jako zespol do czterech osob. Wyslij swoje pomysly
do 31 marca 2022 r. na adres:
enclosedspacecomp@nautinst.org
Twoj wpis moze byc w dowolnym formacie – raport, plakat, film. Powinno nam
to przedstawic podsumowanie Twojego pomyslu, wyjasnienie, w jaki sposob
uratowalby zycie oraz zarys tego, co byloby potrzebne do udanej realizacji.
Zgloszenia beda oceniane przez specjalistyczny panel techniczny, a
ogloszone na webinarium technicznym, ktore odbylo sie przez The Nautical
Institute w pozniejszym roku.
Wez udzial w naszym konkursie bezpieczenstwa morskiego lub podziel sie
nowina, albo, lepiej, obydwa. Kazdy pomysl to dobry pomysl!
Razem mozemy uratowac zycie
INTERMANAGER

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna


http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9463 PLN Euro: 4.5270 PLN Frank szw.: 4.3245 PLN Funt:
5.4209 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.90 PLN Euro: 4.48 PLN Funt: 5.35
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.85 PLN Euro: 4.43 PLN
Funt: 5.37 PLN

Pogoda w kraju
Jak zwykle od kilku dni: pochmurno z przejasnieniami, postepujacymi od
polnocy w glab kraju. Przelotny deszcz. Temperatura maksymalna od 3
stopni Celsjusza na Gornym Slasku, przez 6 st. C w centrum kraju, do 8 st.
C na Pomorzu

O-k-R-u-C-h-Y
CIEKAWI PRZEGRANI
Podczas gdanskiej Biesiady Felietonistow, jest jak w polskim sejmie. Mozna
glosowac na dwie rece, mozna kupowac glosy, laczyc sie w dziwne koalicje,
czy glosowac bez sensu kilka razy. W wyniku wesolej debaty tworzy sie grono
zwyciezcow, ktorzy obstawiaja tak prestizowe tytuly jak Idiota Roku czy Paw
Roku.
Dzis poswiecam kilka slow dla ciekawych przegranych. CZLOWIEKIEM ROKU mial
szanse zostac zolnierz polski, ktory podtrzymujac narodowa tradycje upil
sie na smierc, podczas dzielnego pelnienia sluzby na granicy z Bialorusia
(3.6 promila we krwi).
Do WYDARZENIA ROKU startowal Trybunal Julii Przylebskiej, ktory uznal, ze
Traktat o Unii Europejskiej nie jest zgodny z polska Konstytucja i
jadlospisem Jaroslawa. CWANIAKIEM ROKU mogl zostac m.in. deweloper kardynal
Nycz, ktory wykiwal belgijskiego dewelopera i to na wyzszym pietrze swojego
wiezowca, niz kiedys Prezes wykiwal austriackiego. W tej kategorii
startowal tez Mateusz Morawiecki jako znany ziemianin i dzialkowiec.
W kategorii IDIOCI ROKU zaproponowano zbiorowo “elektorat PiS, ktory jest
przekonany, ze inflacja to wina Tuska”. O zaszczytny tytul IDIOTY bil sie
takze posel Piotr Kaleta z Prawa i Sprawiedliwosci, ktory z mownicy
sejmowej deklarowal: “Chce zyc w sredniowieczu. To najlepszy czas naszej
polskosci.” – tesknota za czasem zakutych lbow.
NUMER ROKU mial szanse wykrecic Jaroslaw Kaczynski. W maju 2021 roku
oswiadczyl, ze Polski Lad adresowany jest do osiemnastu miliardow Polakow.
Cala ludnosc swiata to niecale osiem miliardow. Dobierze sie z Marsjan i
mieszkancow Saturna. Oczywiscie polskiego pochodzenia (propozycje Marka
Ponikowskiego).
W uroczej dyscyplinie PAW ROKU zaproponowalem “Talibowie w Afganistanie,
Barbara Nowak w Krakowie”, ale ci kandydaci przegrali z Mejza “ministrem do
wyrzygania”.
NARZEDZIEM ROKU o maly wlos nie zostala “kreda w rekach dzieci” aresztowana
przez policje, jako narzedzie walki z rzadem. O tytul HAPPENINGU ROKU
walczyl dzielnie nowy romans Zbigniewa Zamachowskiego, ktory porzucil
Monike Richardson na rzecz aktorki Gabrieli Muskaly, z ktora poznal sie na
probach do spektaklu pt. “Oszusci”.
O POWIEDZENIE ROKU walczylo zdanie wypowiedziane przez Adama Glapinskiego o
gotowce “Mamy jej nieprzebrane ilosci”, co w kontekscie inflacji jest nawet
zabawne. Przegralo jednak ze slynnym “Fur Deutschland” Tuska, lansowanym w
TVP jako propagowanie nauki jezyka niemieckiego.
Zaproponowany przeze mnie SKANDAL ROKU czyli “Zabieranie dzieci emigrantow
do lasu, zamiast na plebanie” najpierw wygralo, a potem jak to u nas,
wszyscy sie przerazili i zrobiono reasumpcje glosowania stawiajac na
“Skrzynke mailowa Dworczyka, otwarta bardziej niz Kukiz na Jaroslawa”.
Wszystkim przegranym serdecznie gratuluje i trzymam za nich kciuki w
przyszlym roku. Za rok okragla XXX Biesiada Felietonistow.
Krzysztof SKIBA

I na to nam przyszlo
POLSKA? NIE OGARNIAM!
Nie wiem co tu jest skutkiem, co przyczyna. Mam wrazenie, zycia w
potiomkinowskiej wiosce, ktora PiS zmienil w burdel.
Ciekawe czy rzadzacy Polska pyknik, ktorego 1/3 obywateli uwaza za
demiurga, a drugie tyle za safandule, zdaje sobie sprawe, ze nie przejdzie
do historii jako emerytowany ojciec narodu lecz jako burdelmama. A i ta
rola okazala sie byc daleko poza jego etycznym standardem i intelektualnym
potencjalem.
By utrzymac wladze musi w upiornym SM, raz byc ulegly Ziobrze, raz Mejzie,
raz Czarnkowi, a teraz biczuje go poslanka Halas, ktora, o zgrozo,
znalazlaby partnerki i partnerow po opozycyjnej stronie. Bo
antyszczepionkowy zabobon to ostatnie co potrafi polaczyc Polakow.
Wszystkich, dzis trzymajacych sie stolkow, spaja nieuswiadomiona
niekompetencja, brak klasy i empatii oraz pompowana przez ego obluda.
Doprowadzili do maestrii umiejetnosc klamania, odwracania znaczen. Nikt
inny tak glosno nie mowi o wolnosci, prawdzie, uczciwosci jak PiS-wski
aparatczyk i nikt nie jest bardziej zaklamany i nieuczciwy.
Byc moze mylimy sie sadzac, ze to symulakrum demokratycznego panstwa,
zostalo zbudowane na fundamencie nieudolnosci i glupoty. Moze to
perfekcyjny plan destrukcji, konsekwentnie realizowany przez agentow,
ktorych jest wiecej niz nazwisk na rzadowej liscie plac i glupcow w kolejce
do panstwowych stanowisk.
Bywaja dni, gdy nabieram przekonania, ze szpiegow, jak rodzynkow w ciescie,
nawsadzano nie tylko w PiS, Konfederacji i Episkopacie ale w kazdej grupie
zawodowej i w kazdym ugrupowaniu. “Nomina sunt odiosa”, wiec nie napisze tu
nawet imienia, ale nie trudno ulozyc liste.
A moze to cale polskie szambo, jest jedynie wynikiem, niskiego poziomu
edukacji narodu. I dlatego taki Tusk wyrasta niczym wieza Eiffla nad reszte
politykow.
Wszak jeszcze niedawno, gdy pokoje URM zapelniali ludzie tak eminentni jak
Geremek, Mazowiecki, Skubiszewski, Balcerowicz, Rotfeld, Kuron i
Modzelewski, Tusk byl jednym z wielu. I nikt nie traktowal jego konferencje
prasowych niczym teofanii.
Gdy odeszli inteligentni i uczciwi, do wladzy dorwala sie kamaryla
dojmujaco podejrzanej konduity?
Dzis po stronie PiS rzadzi cynizm, glupota, prostactwo i buta, ale czasem
mam wrazenie, ze na podobna wysokosc opuscila poprzeczke czesc opozycyjnych
dzialaczy. Nie jestem symetrysta, doceniam Brejze, Szczerbe, Tomczyka i
kilkanascie walecznych poslanek, poslow i senatorow. Tym bardziej nie
rozumiem czemu do audycji Mazurka, jak cma do ognia, co i raz leci pani
Kidawa Blonska, i tam udowadnia, ze w polityce elegancja i szyk to czesto
za malo. Za co europejskimi apanazami nagrodzony zostal Halicki, i jakie
zadania ma dzis awansowana w partii premier Kopacz?
Polityka PO, nie tylko kadrowa, wydaje mi sie co raz dziwniejsza. Ale przy
tym co dzieje sie na lewicy, to nadal oaza demokracji. Niestety lewicowym
wyborcom niechec do “libkow” utrudnia myslenie i wzorem prawicowych
oszolomow za wszelkie swoje slabosci winia Tuska, a nie autokrate
Czarzastego, cwanego lenia Zandberga, czy Dyzia Sowizdrzala (Biedronia) lub
siebie samych.
Osobny, kliniczny przypadek stanowi “polityk z lajfu” Szymon Holownia. W
krakowskiej radzie miasta jego ludzie, wbrew nazwie partii, nie czekali do
2050 roku. Zdobyli wladze juz w styczniu 2022. W tym celu polaczyli sily z
PiS-em. Wsparli ich tez radni Nowoczesnej, co sugeruje, ze koledzy z PO
musieli koalicjantow niezle wkur”
Wiem jak pazerni i zadufani w sobie potrafia byc dzialacze PO ale dzis, po
6 latach rzadow PiS, nic nie tlumaczy koalicji z przestepcami?
Siegam do Wyborczej, by poznac kulisy krakowskich wydarzen. Ale rodzi sie
we mnie watpliwosc czy gazeta, w ktorej toczyla sie brudna wojna miedzy
zarzadem a redakcja, moze byc zrodlem opinii w takiej sprawie? To pytanie
fundamentalne. Podobne do dylematu: czy wywiad – bezsprzecznie najlepszego
telewizyjnego dziennikarza w Polsce – Piotra Krasko ze Stanislawem
Dziwiszem, bylby rownie poruszajacy, gdyby jego 6- letnie lekcewazenie
prawa wyszlo na jaw przed, a nie po spotkaniu z Don Stanislao?
Cud, ze nadal mamy dzielnych sedziow i adwokatow oraz kilku empatycznych
lekarzy. Tylko czemu zawsze musimy siegac po cuda i najwyzszy diapazon cnot.
PiS trzeszczy w szwach, to fakt. Ale czy to oznaka slabosci, czy moze sily?
Przeciez po takiej liczbie afer, wpadek i bledow czy sadyzmie na granicy,
nie powinno go juz byc na scenie politycznej nawet w ilosciach
homeopatycznych. A jest i ma najwieksze poparcie.
Tymczasem opozycja zamiast dobic rannego zajela sie dzieleniem skory na
niedzwiedziu.
Iluzja etymologiczne korzenie ma w slowie “iIludere” (drwic), mam wrazenie,
ze PiS wobec tego kraju i opozycji caly czas jest sprawnym iluzjonista.
Nim zaczniemy dyskutowac o tym jakiej Polski chcemy po pisie trzeba
najpierw ten wirus pokonac. Naiwnoscia, glupota, w konsekwencji zbrodnia
jest sadzic, ze mamy inna szczepionke niz jednosc opozycji.
Przeciez procz twardego elektoratu, PiS ma w zanadrzu
kur(ew)sko-goebelsowska propagande, sluzby specjalne, prokurature, gotowosc
do falszowanie wyborow oraz co raz wieksze zmeczenie udreczonego “szarego
czlowieka”, ktory co raz mniej wierzy w sens oporu i co raz czesciej nad
protesty stawia wilegiature.
Boje sie by, najwiekszy bubel w historii polityki – Nowy Lad, najwiekszy
skandal – Pegasus, najwiekszy cham – Mejza i niekontrolowana pandemia, nie
okazaly sie gwozdziami do trumny ” opozycji.
PiS jest w tarapatach, ale nie doprowadzily do tego blyskotliwe tweety
Tuska, ani hurtowe wystepy Holowni na FB. To nie jest tez efekt zamordyzmu
i cynizmu Czarzastego, ani tym bardziej milczenia Zandberga, o Biedroniu
nie wspomne. Boje sie, ze uliczny opor, kompetencja i odwaga prawniczek i
prawnika z Wolnych Sadow, determinacja Strajku Kobiet oraz talent kilku
publicystow tez nie wystarcza. Potrzebujemy jednosci, solidarnosci i
wspoldzialania!!!
Jesli tego nie zrozumiemy i nie polaczymy sil, PiS wyjdzie z kryzysu
mocniejszy. Po raz kolejny przegramy. Tym razem jednak nie wybory lecz
Polske, Europe, normalna terazniejszosc i lepsza przyszlosc, a moze i zycie.
Wojciech FUSEK

Biale kolnierzyki w akcji
NASZA DROGA”DROGA
Pamietacie moze taki serial “Kariera Nikodema Dyzmy”? Jesli ktos jeszcze
nie widzial, to polecam obejrzec, a tym, ktorzy ogladali, chcialbym
przypomniec pewna scene. Otoz w scenie tej biznesmen Kunicki przedstawia
Dyzmie plan wyjscia z kryzysu nadprodukcji dzieki wykupieniu przez Skarb
Panstwa zboza od rolnikow, zmagazynowania go i pozniejszej sprzedazy, gdy
popyt wzrosnie (a z nim i ceny). Oczywiscie w budzecie panstwa brakowalo
pieniedzy na ten cel, wiec cala operacja miala zostac sfinansowana z emisji
obligacji, czyli de facto skup mial byc prowadzony na kredyt. Proste? No
proste.
Calkiem podobny “patent” chce zastosowac nasz dzisiejszy rzad – z ta
roznica, ze nie zamierzaja kupowac zboza, lecz budowac drogi. Chodzi o
inwestycje z Nowego Ladu za grube miliardy zlotych. Problem w tym, ze
budzet tych pieniedzy najwyrazniej nie ma. No a jak tak, to ktos wpadl na
pomysl, zeby cala zabawe kredytowali wykonawcy. Tak to wlasnie ma wygladac
zgodnie ze zmienionymi zapisami uchwal Rady Ministrow nr 84/2021 oraz
176/2021. W jednym z zalacznikow mamy nastepujace sformulowanie:
Wykonawca zobowiazany bedzie do finansowania inwestycji w czesci
niepokrytej udzialem wlasnym wnioskodawcy, na czas poprzedzajacy wyplate
lub wyplaty dofinansowania z Programu w ramach udzielonej wstepnej promesy.
Do czego sie to sprowadza?
Eksperci z Ogolnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa alarmuja, ze
dzieki takiemu zapisami przedsiebiorcy realizujacy inwestycje nie beda
wiedzieli, kiedy realnie dostana pieniadze za zrealizowanie prac! I to
nawet nie to, ze nie dostana ich po odbiorze projektu. Juz tlumacze w
skrocie na czym ten mechanizm bedzie polegal.
Zamawiajacy roboty, np. gmina, zlozy zamowienie na remont drogi finansowany
z “nowoladowego” Programu. Bedzie przetarg, ktory wygra przedsiebiorca X.
Tenze przedsiebiorca z wlasnej kieszeni wylozy $$$ na zakup materialow,
paliwa, oplacenie pracownikow, raty leasingowe za sprzet itd. Roboty
zostana zakonczone, zostanie podpisany protokol odbioru. A przedsiebiorca
X, czy dostanie wtedy nalezne mu pieniadze? No wiec wlasnie niekoniecznie,
bo zgodnie z zapisem moze otrzymac $$$ dopiero wtedy, gdy zamawiajacy,
czyli gmina, dostanie srodki z rzadowego Programu. A jak rzad jednak nie
bedzie mial pieniedzy, bo np. UE zablokuje nam zrodelko z forsa albo gmina
zle wypelni wniosek i jednak nie otrzyma kasy?
Tak, dobrze myslicie: nasz przedsiebiorca X znajdzie sie wtedy w
najczarniejszej d” dziurze, chcialem napisac. Oczywiscie, bedzie mogl
dochodzic swoich roszczen od Skarbu Panstwa, bo przeciez robote zrobil, ale
to jak kopanie sie z koniem. A tymczasem raty kredytow i leasingow leca, a
brac na splate trzeba”
Ile polskich firm z sektora MSP bedzie w stanie poniesc takie ryzyko
kredytowania inwestycji z nieznanym terminem otrzymania platnosci? W
praktyce takich firm NIE MA, zgodnie z opinia ekspertow z Ogolnopolskiej
Izby Gospodarczej Drogownictwa. A jesli nawet jacys polscy przedsiebiorcy
zdecyduja sie na realizacje zlecen na takich warunkach, to moga zostac
“zaorani” przez brak plynnosci finansowej.
Kto zatem moze sie podjac realizacji tych zamowien?
A np. miedzynarodowe koncerny, ktore maja olbrzymie zaplecze finansowe i
miliardowe linie kredytowe. Polscy przedsiebiorcy moga zas w praktyce
zostac wyeliminowani z postepowan przetargowych, w ktorych na stole pojawia
sie miliardy zlotych. Ok, w najlepszym wypadku beda mogli byc
podwykonawcami, ale smietanke spijac bedzie kto inny.
Taki scenariusz mialby zapewne jeszcze jeden skutek: skoro konkurenci
(polskie firmy MSP) zostaly de facto wyeliminowane, a roboty maja byc na
kredyt, to ceny wystrzela w kosmos. I tak przeciez nie bedzie nikogo, kto
da mniej” Tak to wlasnie dziala i nie ma co miec zludzen, ze bysmy finalnie
za te drogi nie przeplacili o x-miliardow PLN.
Poczatek byl nieco humorystyczny, ale koniec bedzie juz calkiem powazny. To
nie jest bowiem sprawa na fejsbuki, ale tutaj powinno wkroczyc CBA /
odpowiednia instytucja i sprawdzic, jak to wlasciwie bylo z nanoszeniem
poprawek w rozporzadzeniach tworzacych takie warunki. Kto to konsultowal i,
byc moze, lobbowal. Moze tez byc tak, ze lobbingu nie bylo, ale sytuacja
budzetowa jest naprawde slaba – no ale przeciez trzeba pokazac suwerenowi,
ze robimy, dzialamy, a kraj kwitnie”
(Biale kolnierzyki)

A jak PiS straci wladze
WYSTARCZY 300 PROKURATOROW”
Uprogu nowego roku Roman Giertych zapewnia czytelnikow “Newsweeka”: “Tak
czy inaczej, najpozniej za rok i 10 miesiecy PiS utraci wladze”. Wyjasnia
tez, jak rozliczyc wladze: “Wystarczy trzystu prokuratorow. I najlepiej
powolac jedna jednostke, w ktorej koncentrowalyby sie wszystkie sledztwa,
wszystkie zlodziejstwa sa przeciez ze soba powiazane. Zadnej taryfy
ulgowej. Sprawa z Pegasusem pokazuje, w jaki sposob PiS uzywa Kodeksu
karnego i prokuratury. Program do sledzenia terrorystow wykorzystali do
sledzenia opozycji, tak samo jak prawa, ktore powinno sluzyc zwalczaniu
przestepcow, uzywaja do zwalczania oponentow politycznych. Ziobro niczym
innym sie przeciez nie zajmuje. (…) Maja juz totalna izolacje
miedzynarodowa, nikt juz z nimi nie chce rozmawiac. A Pegasus tylko to
poglebi, bo wszyscy beda ich teraz traktowali jak rzad bandycki, ktoremu
nie podaje sie reki”.
Chyba to nadmiar optymizmu.

“Konferencja prasowa”, czyli”
LANIE PO SCIANIE
Ogladalam konferencje prasowa ministry Malag, ktora wypowiedziala bardzo
wiele slow, zeby tylko nic nie powiedziec. chodzilo o tzw. polski lad,
chociaz tak sobie mysle, ze moze to wcale nie jest “tzw.” tylko wlasnie w
punkt. bo sformulowanie “polski lad” jest wewnetrznie sprzeczne. albo
jedno, albo drugie.
Dowiedzialam sie, ze kiedy Jaroslaw Kaczynski mowil, ze 14 emerytura bedzie
na stale, to mial na mysli akurat wyplate jednorazowa oraz ze 500+ nie
bedzie waloryzowane, bo mlode malzenstwa potrzebuja mieszkan. Ich tez nie
dostana, bo chca w komplecie garazu na polskie auto elektryczne, pegasusa w
kazdej zagrodzie i jeszcze pnia z wycietego lasu.
Chociaz i tak sa w lepszej sytuacji niz rodzice samodzielnie wychowujacy
dzieci, ktorzy beda sie od teraz rozliczac podatkowo tak jakby zadnych
dzieci nie mieli. Kumacie, o co chodzi? Nie dosc, ze jednoosobowo
zapierniczasz jak zla mrowka, zeby na to wszystko zarobic, to jeszcze
oddajesz panstwu kase jakby to byla twoja prywatna fanaberia. I sama nie
wiesz, czemu sie czujesz jakos dziwnie, a nawet okropnie zle, kiedy
ministra mowi, ze tak sie dzieje, gdyz tu chodzi o wsparcie rodzin. bo
nagle okazuje sie, ze ty i twoje dziecko nie jestescie zadna rodzina. a na
dobicie, slyszysz w telewizji pana, ktorego zona umarla, a on bedzie od
teraz musial wliczac rente, ktora po jej smierci dostal ich syn, do
wlasnych dochodow. i zaplaci od niej podatek. bo on i jego dziecko tez nie
sa rodzina.
Dr Katarzyna KASIA

MISIOWE MRUCZANKI
Ekscelencja Kamil Bortniczuk
Zaczne dzisiaj od wspomnienia jednego z moich pisiorskich ulubiencow, czyli
ekscelencji Kamila Bortniczuka, ministra sportu. Indywiduum to chciano –
arcyslusznie – wczoraj uwalic z posady; oczywiscie, bez specjalnej nadziei
na skutecznosc, bo przeciez za swoim my zawsze murem, nawet gdy to **** i
*****.
Nie bede obrzucal tu owego Bortniczuka zadnymi przymiotnikami; w zupelnie
dostatecznym stopniu zrobili to wystepujacy w dyskusji nad votum nieufnosci
dla typa poslowie opozycji. Zwroce tu uwage tylko na technike obrony,
zastosowana przez niego w wystapieniu, ktore mialo byc odpowiedzia na
zarzuty. Otoz, zamiast sie bronic czy probowac argumentowac – Bortniczuk
napadl na marszalka senatu; i to napadl w sposob tak znieslawiajacy, ze
zdziwilbym sie, gdyby z tego nie wynikl jakis pozew.
To jest wlasnie – typowy – nieuczciwy i nader chetnie stosowany przez
roznych polglowkow zabieg erystyczny. Kiedys mowilismy “a u was Murzynow
bija” i sens tego byl taki sam. Tylko mysmy mieli racje, bo “oni”
rzeczywiscie czarnych loili; jak my dzis migrantow i elgiebetow…
Drugi uwielbiany – ostatnio szczegolnie – zabieg rzadzacych jest w skrocie
taki: moze ty i masz racje (tego wstepu sie na ogol na wszelki wypadek nie
dodaje), ale jestes taki-owaki-i-smaki, wiec w ogole powinienes siedziec
cicho i cieszyc sie, zesmy ci jeszcze ryja nie zdemolowali. Schemat jest
dosc uniwersalny, ale konkretny powod, dla ktorego adwersarze powinni
stulic mordy, jest z reguly jeden: bo to komuchy albo postkomuchy.
Przebrzydle, znaczy.
Nie bede szczegolowo uzasadnial, dlaczego ta argumentacja jest wredna
durnota; jakos mi sie to wydaje ponizej godnosci. Powiem wiec tylko tyle:
poniewaz zyje swiadomie juz dosc dlugo, wiec w rozmaitych srodowiskach
bywalem. I oswiadczam, co nastepuje: ci, ktorych rzadzacy panowie atakuja w
powyzszy sposob, sa od nich srednio kilkakrotnie bardziej inteligentni i
wartosciowi. A jeszcze jasniej: wole jednego typowego tak nazywanego przez
was komucha / postkomucha niz dziesieciu dowolnie wybranych sposrod
partyjnej elity pisowcow razem wzietych. Nie mowiac o beznadziejnej
szeregowej szarocie.
Pomijam tu niejasnosc epitetu “komuch”; na dobra sprawe, daloby sie pewno w
miare sensownie tak okreslic parunastu rozgoraczkowanych ideowo malolatow,
ktorzy zreszta kolo zadnego rzeczywistego komucha nawet nie stali. “Kupuje”
ten termin tak, jak zapewne rozumieja go typowi uzytkownicy, dla ktorych
oznacza on z reguly po prostu czlowieka, ktory zyl w PRL, a jest innego od
nich zdania. A takze jego dzieci i wnuki, jesli nie mozna im przylozyc
inaczej. No i cala te argumentacje uwazam zatem za obrzydliwa, glupia i
podla.
Bogdan MIS
A Kaczynski – nawet w maseczce – jest na pierwszy rzut oka malo ciekawym
zlym czlowieczkiem. Na drugi i nastepne takoz.

Pingwin, Dzieciolek i rodzicielstwo sliskosci
D O B B L E
Pingwin i Dzieciolek poza tym, ze sa blizniakami, to sa bardzo rozni. Na
przyklad Dzieciolek jest bardzo dobry w graniu w Dobble, ale bardzo zly w
przegrywaniu, za to Pingwin jest przecietny w Dobble, ale za to wybitny w
przegrywaniu.
Tu wyjasnienie: Dobble to taka gra parakarciana, w ktorej trzeba miec
szybkie oko i refleks.
Dzieciolek w przegrywaniu jest tak zly, ze jak przegrywa, to wywraca
stolik, zabiera karty i pionki, a czasem zaczyna innych wyzywac. Za jedno z
moich zadan rodzicielskich uwazam to, ze musze go nauczyc przegrywac z
godnoscia.
Jest jednak pewien problem, w Dobble, ale nie tylko: ten cwaniak bardzo
rzadko przegrywa. Jest naprawde dobry – w Dobble, ale nie tylko. Brakuje mu
wiec wprawy w przegrywaniu i nie ma kiedy sie uczyc. Zawzialem sie wiec
wczoraj, zebralem sily, przygotowalem, skoncentrowalem sile umyslu i
postanowilem go w te Dobble ograc. Zeby sie nauczyl. Przegrywac z
godnoscia. Dla jego wlasnego dobra.
Nie udalo sie, ogral mnie.
Zebralem wiec jeszcze wiecej sily, skoncentrowalem sie jeszcze bardziej,
zrobilem jeszcze bardziej zawzieta mine – bo jesli nie da sie jednoczesnie,
to najpierw naucze go po prostu przegrywac, na godnosc przyjdzie czas w
drugim etapie.
Znowu mnie ogral.
Wezwalem wiec na posilki Anie, ktora w wygrywaniu w Dobble jest jeszcze
bardziej zawzieta i konsekwentna ode mnie, dalem jej karty, szepnalem do
ucha “ograj go tak, zeby plakal” (“jego wlasne dobro” juz nie wydawalo sie
tak istotne) i wyszedlem z pokoju.
Tak jak mowilem, Pingwin nie jest tak dobry w Dobble, jak jego brat, ale
jest wybitny w przegrywaniu. Gdy przegrywa, potrafi powiedziec rywalowi czy
rywalce “super, ze wygrales, swietnie ci poszlo”, albo przegrac celowo, bo
jemu mniej zalezy, niz Dzieciolkowi – troche mnie to nawet czasem martwi,
ale jednoczesnie w wielu innych sprawach potrafi o siebie zadbac, po prostu
wygrywanie nie jest dla niego wazne.
Mama usiadla wiec do Dobble, na przeciw niej Dzieciolek, w tle ta muzyka z
westernu “Dobry, Zly i Brzydki”, co wiecie – i zaczeli grac. Przez
wiekszosc czasu wynik oscylowal w okolicach remisu, ale na ostatniej
prostej Ania wysunela sie na prowadzenie, Dzieciolek zaczal sie denerwowac,
choc jeszcze nie apokaliptycznie.
I wtedy na bialym koniu wjechal na scene Pingwin. Najpierw zaczal
dopingowac “Dzie-cio-lek! Dzie-cio-lek!”, co Dzieciolkowi dodalo,
nomen-omen, skrzydel, potem wzial sie za sabotowanie kart mamy, a na koncu,
gdy o zwyciestwie miala zdecydowac jedna karta, po prostu ordynarnie bratu
podpowiedzial, co ma zrobic.
Dzieciolek znowu wygral, wiec nad jego przegrywaniem z godnoscia bedziemy
dalej pracowac, a mi przypomniala sie inna lekcja, ktorej udzielila mi
kiedys pani w sklepie z zabawkami, po tym, jak ustalilismy, ze miala
blizniacze rodzenstwo.
– Wie pan, jaka byla najlepsza lekcja, jaka dostalam od rodzicow? Nie
moglismy podjadac ciastek, ale jak rodzice widzieli, ze wspolpracujemy w
ich wykradaniu, to nie bylo zadnych konsekwencji.
Bohdan PEKACKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego “Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Skoki w Zakopanem:
PRZERWA BYWA POTRZEBNA
Na Wielkiej Krokwi nie bedzie Kamila Stocha, ale zjawi sie prawie cala
swiatowa czolowka. To jedne z ostatnich zawodow przed igrzyskami w Pekinie.
Polacy, zgodnie z prawem gospodarzy, w piatkowych kwalifikacjach mogli
wystartowac w skladzie powiekszonym o tzw. grupe krajowa, do 12 osob. Zla
wiadomoscia jest to, ze wystartuja w dziesiatke, gdyz Dawid Kubacki i Pawel
Wasek mieli pozytywny wynik testu na Covid-19. O tym, ze nie bedzie skakal
kontuzjowany Kamil Stoch, wiadomo bylo juz wczesniej.
Oprocz Jana Habdasa, zastepujacego Stocha, na Wielkiej Krokwi pojawia sie
zatem w piatek: Piotr Zyla, Jakub Wolny, Andrzej Stekala, Aleksander
Zniszczol, Maciej Kot, Tomasz Pilch, Klemens Muranka, Kacper Juroszek i
Stefan Hula.
– Trojka Stoch, Zyla i Kubacki w kontekscie igrzysk wciaz wydaje mi sie
nienaruszalna, pozostaja dwa miejsca, ktore inni musza sobie wywalczyc.
Nagle ktos moze zaczac skakac dzien po dniu rewelacyjnie, takze podczas
treningow oraz kwalifikacji i zdobedzie te nominacje. Dlatego najbardziej
bede zainteresowany naszymi skoczkami – mowi prezes Polskiego Zwiazku
Narciarskiego Apoloniusz Tajner.
Dobra wiadomoscia jest to, ze na Wielkiej Krokwi zjawia sie widzowie. Nie
bedzie ich na trybunach tylu, co zwykle, czyli sporo ponad 20 tys., ale
powinno sie zjawic od 5 do 7 tys. osob (na sobote i niedziele przygotowano
po 9 tys. biletow), ktore wytrzymaja znaczna podwyzke cen wejsciowek,
kosztow przyjazdu i pobytu oraz restrykcje sanitarne pod Tatrami.
Zapewne zobacza niezle zawody – frekwencja ma dopisywac: 18 krajow, 71
uczestnikow kwalifikacji (dawno tylu nie bylo), 9 ekip w rywalizacji
druzynowej. Na pewno zabraknie Finow, Francuzow, Wlochow i Chinczykow, ale
z tych, ktorzy duzo wiecej znacza, nie bedzie tylko Austriaka Stefana
Krafta (trening indywidualny w kraju) oraz Norwega Roberta Johanssona
(problemy z plecami). Pozostali zagraniczni bohaterowie zimy pojawia sie na
pewno.

– W Zakopanem beda niemal wszyscy kandydaci do medali olimpijskich, mozna
nawet powiedziec, ze lacznie z Kamilem Stochem, tyle ze on w domu w Zebie.
Trudno jednak dzis powiedziec, kto jest faworytem igrzysk, jeszcze jest
troche czasu. To nietypowy sezon, w ktorym od poczatku widac hustawke formy
sporej grupy dobrych skoczkow. Nawet jak ktos jest przez chwile w
rewelacyjnej dyspozycji, np. Daniel Huber lub Anze Lanisek, to bywa, ze w
nastepnych zawodach go nie widac – ocenia szef PZN.
Zawody na Wielkiej Krokwi, druzynowe w sobote (trzecie tej zimy) oraz
indywidualne w niedziele, beda zatem interesujacym etapem wylaniania
glownych kandydatow do medali w Pekinie. Wiecej powiedza zapewne dwa
kolejne weekendy PS w Titisee-Neustadt i Willingen.
– Zmiennosc formy dotyczy takze liderow tego sezonu, Halvora Egnera
Graneruda, Markusa Eisenbichlera, nawet Karla Geigera i Ryoyu Kobayashiego.
Japonczyk ostatnio nie powinien przegrywac, ale presja w finalowym
konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen spowodowala, ze jego
skoki byly juz inne: niepewne i spiete. Niemcy przegrali ostatnia
druzynowke, ale tez nie wyciagalbym z tego wielu wnioskow. Po prostu
zmienili kombinezony, robili testy i brakowalo im pewnosci siebie – dodal
Tajner.
Pechowy uraz Stocha, czyli skrecenie stawu skokowego lewej nogi z
uszkodzeniem torebki stawowej i naderwaniem wiezadel, wyeliminuje go z
rywalizacji na kilkanascie dni, ale wedle lekarza kadry Aleksandra
Winiarskiego czasu na przedolimpijskie leczenie powinno wystarczyc.
Pierwszy konkurs skokow w Pekinie odbedzie sie 6 lutego.
– Kamil moze wyjsc dobrze na tej przerwie. Kontuzja zmusila go do
odpoczynku. Wczesniej sie naladowal, ostatni trening, w poniedzialek, mial
bardzo udany. Gdy przerwy sa wymuszone choroba lub drobna kontuzja, wtedy
skoczek naprawde odpoczywa, bo organizm sie nie buntuje. Wbrew pozorom
zdrowym sportowcom nie jest latwo pogodzic sie z faktem, ze wszyscy
trenuja, a on nie, taka sytuacja naprawde meczy – twierdzi Apoloniusz
Tajner.
Kiedy w 2002 roku jako trener reprezentacji pojechal na igrzyska w Salt
Lake City, zaplanowal dziesieciodniowa przerwe od nart w USA dla calej
druzyny, daleko od zgielku. Pomysl byl zapowiedziany wczesniej, skoczkowie
o nim wiedzieli i go zaakceptowali. Wyszli na tym dobrze, zwlaszcza
dynamika Adama Malysza byla ogromna. Moze zobaczymy w Pekinie powtorke z
historii.
Krzysztof RAWA
——————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”, “Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News, “Trybuny” i OnetPl)
STALA WSPOLPRACA REDAKCYJNA:Tomasz ROSIK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.