Dzien dobry – tu Polska – 13.12.2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Marynarska Gazeta
imienia kpt. Ryszarda Kucika
Rok XX nr 337 (6305) 13 grudnia 2021r.

DWIE OJCZYZNY
W twojej ojczyznie karki sie zgina
Przed kazda wladza,
Dla zwyciezonych – wzgarda i slina,
Gdy ich na rzez prowadza.

W twojej ojczyznie, gdys holdy skladal –
Przed obce trony.
W ojczyznie mojej, jesli kto padal,
To krwia zbroczony

W twojej ojczyznie do obcych w wierze
Bog sie nie zniza.
Moja ojczyzna swiat caly bierze
W ramiona krzyza.

W twojej ojczyznie slawnych portrety –
Tom w etazerce.
W mojej ojczyznie slowa poety
Oprawne w serce.

Chociaz ci sprzyja ten wieczor mglisty
I noc bezgwiezdna,
Jakze mnie wygnasz z ziemi ojczystej,
Jesli jej nie znasz?
————-
Antoni SLONIMSKI

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna


http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb95- 5.99 PLN Diesel-5.99 PLN LPG-3.37 PLN

Pogoda w kraju
Duze zachmurzenie, mozliwe jedynie niewielkie przejasnienia. Na
Podkarpaciu moze spasc do 3 centymetrow sniegu. W zachodnich regionach
slabo popada deszcz, lokalnie niewykluczony jest tez snieg przechodzacy w
deszcz Temperatura maksymalna od -2 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie do 5
st. C na Nizinie Szczecinskiej.

I” nie bylo Teleranka !
40 LAT TEMU JARUZELSKI OGLOSIL STAN WOJENNY
Odpieprzcie sie od Michnika.
Dziennikarskie sledztwo red. Anity G. odkrylo sensacyjnie, ze Michnik lubil
i szanowal Jaruzelskiego. Adam mowi o tym co prawda od trzydziestu lat, ale
przeciez Gargas, Wildstein, Semka et consortes programowo Michnikowi nie
wierza, wiec teraz wlasnie bija w dzwony triumfu, bo uzyskali niezbity
dowod” szczerosci Adama Michnika.
Adam Michnik nigdy specjalnie nie kryl sie ze swoja wlasna ocena generala,
w ktorym widzial “czlowieka honoru”, bez ktorego obalenie polskiego i
europejskiego totalitaryzmu nie byloby mozliwe – “mogliscie to zrobic tylko
Ty z Walesa, i zrobiliscie” – mowil, i mial do tego swoje wlasne prawo
przesladowanego, ktory swojemu oprawcy wybaczyl, i z ktorym sie na koniec
zaprzyjaznil. Choc przeciez tez wzywal swojego “przyjaciela” do spowiedzi
powszechnej, nie wzywajac jednoczesnie do powszechnego rozgrzeszenia.
Tak mowil w 2001 roku: “Problem w tym, ze wina za komunizm nie zostala
wyznana. Dopiero po wyznaniu winy mozna mowic o rozgrzeszeniu. Mnie brakuje
tego wyznania winy. Panie generale, sluzyl pan klamstwu, oszustwu,
prowokacji. Taka jest prawda.” “zorstko ale prawdziwie.
NIgdy nie policzylem – moze ktos pomoze – ile czasu Adam spedzil w
wiezieniach z winy generala, i jak bardzo system miazdzyl niegdysiejszego
spawacza w zakladach im. Rozy Luksemburg. Nie oceniam tez – choc je znam –
zyciorysow jego bezwstydnych recenzentow. Kazde zycie niesie swoja wlasna
przekleta historie. Zyciorys generala rowniez – a pewnie podobny do
Gorbaczowa, protegowanego Brezniewa i Andropowa – gorszej protekcji
wyobrazic sobie nie mozna.
O klasie czlowieka swiadczy jednak na koniec nie zemsta, a zdolnosc
wybaczania.
Adam ma akurat do tego niezbywalne prawo.
Tak sie dziwnie sklada, ze wszystkie osoby, ktore spedzily grudniowy
wieczor w 2001 roku w domu Wojciecha Jaruzelskiego mialem okazje lepiej lub
gorzej poznac – od jego gospodarza, niespodziewanego goscia, az po autorki
skradzionego nagrania Terese Toranska i Marie Zmarz – Koczanowicz.
Wiem, ze sa takie chwile, gdy nie wylacza sie kamer, bo dochodzi na naszych
oczach do rzeczy niezwyklych, ktore zapomniane byc nie moga i byc nie
powinny.
Zawsze jednak o kontekscie ewentualnej publikacji decyduja autorzy,
rezyserzy. Na zdjeciach z domu generala zobaczylismy wazne prywatne
wyznania dwoch wrogow, ktorzy stali sie przyjaciolmi. To niezwykla filmowo
historia i jestem przekonany, ze Teresa i Maria mialy na nia jakis wlasny
przyszly plan, ktory zaburzylo odejscie Teresy – dziennikarki absolutnie
niezwyklej – prawej i madrej.
Wiem, bo robilismy razem nieskonczony niestety film.
Kradziez tych materialow powinna miec swoje konsekwencje i do tego Maria
Zmarz-Koczanowicz, Leszek Sankowski bardzo namawiam.
A tym wszystkim kretynom, ktorym mowie – odpieprzcie sie od Michnika,
cytuje samego Michnika:�z�
“Jezeli 1989 r. to byl spisek, to najszlachetniejszy spisek w moim zyciu.
Przeciez Okragly Stol pozwolil Polsce wyjsc z dyktatury – bez ofiar,
szubienic, plutonow egzekucyjnych. Gdy po smierci pojde na Sad Ostateczny,
sw. Piotr spyta mnie: – Co dobrego, synu, zrobiles? A ja odpowiem: – Mojego
synka Antosia i Okragly Stol.”
Wojciech KLON

13 GRUDNIA ROKU PAMIETNEGO”
Nie obrazam sie za poparcie dla puczu w sporej czesci spoleczenstwa. Choc
nie byl mi mily widok ludzi beztrosko plazujacych nas Sanem, gdy zwolniono
mnie z polrocznego internowania w Bieszczadach i wpisano na kilka lat na
owczesna czarna liste objetych zakazem pracy w panstwowych (czyli prawie
wszystkich) instytucjach. Dotkliwa dla mnie represja to jednak nic w
porownaniu z losem pomordowanych gornikow ,,Wujka’’ czy wieloletnimi
wyrokami wiezienia dla wielu przywodcow,dzialaczy, zwolennikow Solidarnosci
i owczesnej antykomunistycznej opozycji politycznej.
Dostrzegam, ze poparcie dla puczu mozna tlumaczyc roznie: zmeczeniem
,,karnawalem’’ Solidarnosci, ktoremu nie towarzyszyla poprawa poziomu
zycia, oficjalna partyjno-rzadowa propaganda straszaca wojna domowa, i ta
szeptana, straszaca dodatkowo interwencja sowiecka (nie musieli
,,wchodzic’’, mieli bazy i garnizony w Polsce), niezrozumieniem celow ruchu
Solidarnosci lub zwyczajna obojetnoscia na jego hasla i przeslanie. Zgadzam
sie z Rakowskim, ze dla wielu czlonkow i sympatykow PZPR, ,,znecanie sie’’
nad partia bylo jak znecanie sie nad wlasnym zyciem, ale dla mnie nie bylo,
bo do niej nie nalezalem, tylko z nia pokojowo walczylem na demokratyczne
argumenty.
Solidarnosc u szczytu dzialania skupila okolo 10 mln., ogromnie wielu, ale
po relegalizacji juz tylko okolo miliona. W historycznych wyborach 4
czerwca glosowalo tylko 62, 3 proc. Woleli zostac w domu, gdy po raz
pierwszy od czterech dekad mogli decydowac o tym, kto bedzie nimi rzadzil.
Oczywiscie nie znikneli tez ludzie zwiazani z PRL interesami osobistymi i
sentymentem, ktorych trybuna stalo sie po zmianie ustroju ,,Nie’’ Jerzego
Urbana. W swoim apogeum monopartia, kosciec PRL, liczyla 3 mln czlonkow, po
13 grudnia stracila (zaledwie?) niecaly milion.
Lekcja autorytarna to najgorsza spuscizna po Jaruzelskim. Aktywni w dobrej
sprawie Polacy zostali potraktowani przez wladze z wojskowego i
milicyjnego buta.Takiego doswiadczenia sie nie zapomina, nie da sie na nim
zbudowac niczego trwalego i pozytywnego, mozna tylko wymusic gluche
milczenie i slepe posluszenstwo. Tak zatomizowane i podzielone
spoleczenstwo moze trwac, ale nie moze sie swobodnie i tworczo rozwijac.
Jak to sie ma do obecnego czasu, w ktorym demokracja pasuje sie z
wspolczesnym autorytaryzmem?
Rzady z wolnego demokratycznego wyboru tez moga ulec pokusie autorytarnej.
Pokusie przemocy jako metody duszenia konfliktu, z ktorym sobie nie radza
lub z pokusa utrzymania sie u wladzy za wszelka cene. Mamy tego swieze
przyklady u nas, w Europie, w USA.
Otwarta praworzadna demokracja zmaga sie dzis z wrogami od zewnatrz i od
wewnatrz. Zlowroga idea rzadow twardej reki znow wydaje sie wielu ludziom
celem uswiecajacym srodki. Umyslnie stwarzany i podsycany konflikt i
podzial w spoleczenstwie znow staja sie kuszaca metoda sprawowania wladzy.
Prawdziwi, a dzis politycznie niepoprawni dla obecnej wladzy, bohaterowie
sa znieslawiani, lansowani sa antykomunisci ostatniej godziny, ktorzy
obudzili sie po upadku komunizmu. Na wolnosc powoluja sie zamordysci,
zawlaszczone media klamia i manipuluja, jak umundurowani lektorzy Dziennika
Telewizyjnego w stanie wojennym. Wtedy bronili ,,socjalizmu jak
niepodleglosci’’, dzis geby za narod krzyczace bronia nacjonalizmu, jak
niepodleglosci. A kto broni Polski? Nie jako takiego czy innego
,,projektu’’ ideologicznego, ale jako wspolnoty niewykluczajacej nikogo,
komu nie jest obojetne, kto i jak rzadzi ojczyzna?
Adam SZOSTKIEWICZ

O-k-R-u-C-h-Y
—————-
PRZEZ TEGO ALZHEIMERA”
Czytam, ze uzywanie Viagry wiaze sie ze znacznym (69%) spadkiem ryzyka
zachorowania na Alzheimera i niejako w opozycji przypomina mi sie
dowcip-suchar, w ktorym mloda i piekna cora Koryntu wykrzykuje do
staruszka, przy ktorym sie rano budzi:
– Nie wezme od ciebie pieniedzy, skarbie, czegos takiego jeszcze w zyciu
nie przezylam! Dwanascie razy jednej nocy!
A na to staruszek drapie sie w glowe i mruczy wewnetrznie zatroskany:
– Dwanascie razy? Przez tego Alzheimera to ja sie kiedys na smierc zajebie”
Andrzej SARAMONOWICZ

Donald Tusk:
CZUC ODOR ZEPSUTEJ WLADZY
Na sobotniej Radzie Krajowej Tusk i inni politycy Platformy Obywatelskiej
przedstawiali pomysly, jak wygrac wybory i jak rozwiazac biezace problemy.
Wybrano takze siedmioro nowych wiceprzewodniczacych.
Lider PO zwrocil uwage, ze spotkanie odbywa sie przy ul. Koszykowej, skad
niedaleko do siedziby PiS. – Stad jest, 200 m na Nowogrodzka? Jak sie
wyjdzie na zewnatrz, to wlasciwie taki odor upadajacej wladzy i zepsutej
wladzy czuc. Platforma przedstawila wiec plan dzialan na czas po odsunieciu
obecnej ekipy od wladzy.
Przewodniczacy PO mowil o najwiekszych obawach Polakow, powolujac sie na
dane opublikowane w nalezacej juz do PKN Orlen gazecie: – Tych czterech
rzeczy Polacy boja sie najbardziej: drozyzny, pandemii, wojny i konfliktu z
Unia Europejska. Nie ma bardziej okrutnej i precyzyjnej dla tej wladzy
recenzji. W tych czterech obszarach PiS, Kaczynski i rzad Morawieckiego od
wielu, wielu miesiecy kompromituja sie kazdego dnia – podkreslal Tusk.- A
owladza od wielu dni zajmuje sie tym, jak ukryc lajdactwa jednego ze swoich
wiceministrow. Nikomu nieznany, a dzis znany z wyjatkowo lajdackiej
przeszlosci, pan Mejza zastapil de facto Kaczynskiego. Dzis Polska rzadzi
Mejza. Dzis PiS zamiast naszymi problemami zajmuje sie ukrywaniem lajdactw
takich ludzi jak on.
Plany Tuska na przyszlosc
Szef PO wyznaczyl szefom regionow PO zadanie zorganizowania do konca lutego
osob, ktore beda jej przedstawicielami w komisjach wyborczych lub zostana
mezami zaufania. Jak podawal, tylko w wojewodztwie zachodnio-pomorskim
trzeba bedzie wskazac 1123 osoby, w lubuskim 720, na Slasku ponad 2,7 tys.
osob gotowych przystapic do obywatelskiej kontroli wyborow, a w skali kraju
w sumie 27 tys. osob. – Bez naszego wsparcia nie damy rady zabezpieczyc
przed falszerstwem wyborow w kazdej komisji wyborczej – podkreslal Tusk.
Wezwal wszystkie ogniwa Platformy do wejscia w kontakt z Komitetem Obrony
Demokracji oraz innymi partiami opozycyjnymi. Elementem tego ma byc
przygotowywany z KOD system komputerowy, ktory ma zbierac dane z kazdego
lokalu wyborczego i umozliwic przedstawienie zbiorczego wyniku w ciagu
kilkunastu godzin po zamknieciu lokali wyborczych.
Tusk zapowiedzial wieksza wspolprace z samorzadami, wybor wspolnych
kandydatow w Senacie do Rady Polityki Pienieznej, poprawki do ustawy
budzetowej, w tym ograniczenie wydatkow na wladze. – Te dzialania wymagaja
mozliwie jednolitej formuly opozycji. Chce z najwyzszym szacunkiem
traktowac naszych potencjalnych partnerow. Serdecznie gratuluje
Wladyslawowi Kosiniakowi-Kamyszowi, ze ponownie zostal prezesem PSL, jestem
pelen uznania dla energii i konsekwencji Szymona Holowni, lidera ruchu,
ktory w wielu sprawach juz z nami wspolpracuje. Jest dla mnie naprawde malo
wazne, kto, w jakim sondazu, ma dzis ile procent. Dzis ludzie, ktorzy maja
dosyc, a takich jest wielu, chca powierzyc wladze sile, ktora bedzie
sprawcza, ktora nie podda tych wyborow nadmiernemu ryzyku.
Tusk zapowiedzial tez zorganizowanie siedmiu kongresow poswieconych planom
Platformy Obywatelskiej “na jutro”, maja sie one odbywac w roznych
wojewodztwach. Pierwszy ma dotycz
Jak naprawic, co zepsuli
– Punkt pierwszy naszego planu brzmi “naprawic, co zepsuli” – mowila
Izabela Leszczyna. Sluzyc temu ma skuteczna i efektywna walka z drozyzna.
Jej zdaniem budzet na 2022 r. to pakiet proinflacyjny, ktory podbije ceny
towarow i uslug. Mowila o rozpasaniu wladzy, przypominajac, ze od 2015 r.,
czyli od czasu, gdy premierem byla Ewa Kopacz, wydatki kancelarii premiera
wzrosly o ponad 660 proc. Jej zdaniem nalezy wprowadzic ostre ciecia w
budzecie i zainwestowac w zdrowie Polek i Polakow. – 20 mld zl w budzecie
przeznaczymy na walke z rakiem, chorobami kardiologicznymi, walke z
depresja, a takze pomoc psychologiczna dla dzieci i mlodziezy –
zapowiedziala Leszczyna.
Pieniadze na ten cel PO chce wziac z podatku inflacyjnego, ktory rzad “po
cichu” nalozyl na obywateli, a potem ukryl, zanizajac wplywy do budzetu. By
trwale i dlugotrwale zatrzymac inflacje, potrzebne sa inwestycje, w tym w
czysta energie – PO proponuje w przyszlorocznym budzecie 10 mld na
transformacje energetyczna. Pieniadze na ten cel maja pochodzic ze
zlikwidowanych, a powolanych przez PiS funduszy, inwestycji i agencji,
ktore w ocenie Leszczyn w wiekszosci sa “pralniami publicznych pieniedzy”.
Leszczyna zaproponowala takze przesuniecie o co najmniej rok podniesienia
podatkow dla przedsiebiorcow w Polskim Ladzie. Jej zdaniem konieczne jest
rowniez zakonczenie przez rzad konfliktu z Unia Europejska, wykonanie
rekomendacji Komisji Europejskiej, czyli naprawienie klimatu inwestycyjnego
poprzez zapewnienie niezaleznosci sadom: – Komisja Europejska powiedziala
to wprost: musicie to zrobic, jesli chcecie dostac srodki z KPO, a potem z
wieloletnich ram finansowych. Jesli ktos postepuje tak, by te pieniadze
byly zagrozone, jest albo glupcem, albo zdrajca – podkreslala Leszczyna. –
Apeluje do politykow PiS: jesli naprawde chcecie pomoc ludziom, by ceny
przestaly rosnac jak szalone, to Polska musi miec wolne sady, wolne media i
panstwo musi przestrzegac wolnosci obywatelskich i praw czlowieka. Na
koniec przypominam politykom PiS, ze kobieta jest czlowiekiem.
Bartlomiej Sienkiewicz, ktory ma zorganizowac siedem kongresow Platformy
Obywatelskiej, mowil, ze maja one sluzyc “nazwaniu marzen”, jak ma wygladac
Polska. Program ma nie byc stricte programem partyjnym, ale “programem
obywatelskim”. Ma byc zbudowany wokol “wezlow problemowych”. Pierwszy z
siedmiu kongresow odbedzie sie 28 – 29 stycznia przyszlego roku w Lodzi i ma
byc poswiecony “odpornej Polsce”: – Polska jest tak rzadzona, by nikt nie
zarzucil rzadzacym, ze wobec covidu maja w glowie haslo “niech umieraja”.

MISIOWE MRUCZANKI
Polskie piekielko dziala.
Golym okiem widac, ze zjednoczenie opozycji zaskutkowaloby gladkim
zwyciestwem wyborczym. Ale nie. My zawsze sami, sami, sami. Czego chce
Holownia? Pozycji premiera po wygranych w zjednoczeniu wyborach? A to dac
mu. Wazne, ze Tusk chyba rozumie sytuacje, bo dotychczas nie mialem
pewnosci. Holownia gra – jak mowia brydzysci – “na wielkie kolo”: wszystko
lub nic. Nie podoba mi sie to.
Z prasy: Gdybysmy dzisiaj mieli wybory i opozycja poszla do nich razem,
wygralibysmy te wybory – powiedzial wczoraj Donald Tusk. Przekonywal
jednoczesnie, ze Platforma ma potencjal, aby samodzielnie wygrac z Prawem i
Sprawiedliwoscia. Wypowiedz polityka skomentowal Szymon Holownia,
retweetujac wpis dziennikarza “Rzeczpospolitej” Michala Kolanki. “Powrot
taty” – napisal byly kandydat na prezydenta RP. Dowcipnis i znawca
literatury.
Dalej polskie piekielko.
Jak (nie)ogolnie wiadomo, Roman Dmowski byl odbierany na konferencji
wersalskiej jako arogant i zajadly antysemita. Lansowanie go na jednego z
“ojcow zalozycieli” Odrodzonej Polski jest co najmniej grubym
nieporozumieniem; powstala ona raczej wbrew temu panu wola wielkich
mocarstw, dla ktorych byla po prostu strategicznie wygodna. Ale nasi
nacjonalisci go kochaja, wiec juz sam fakt, ze Rada Warszawy przyjela
petycje ws. zmiany nazwy Rondo Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet – wywolal
furie po prawej stronie. Co sie bedzie dzialo, jesli nazwa zostanie
faktycznie zmieniona – trudno sobie nawet wyobrazic.
Ze nadymaja sie karczyste osilki – jeszcze rozumiem, choc z trudem. Ale w
ich bandzie sa takze kobiety; a tych juz nie rozumiem kompletnie.
Dobrowolnie dac sie wielokrotnie zbrzuchacic i zagnac do garow? To przeciez
logiczne dla tego ugrupowania. Nie do pojecia.
I znowu polskie piekielko. Po wielu miesiacach perswazji ludzi uczonych
rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz wreszcie powiedzial:
ograniczamy dostepnosc amantadyny poza wskazaniami medycznymi do jej
stosowania. Od 10 grudnia ilosc wydawanego na jednego pacjenta w aptece
ogolnodostepnej lub punkcie aptecznym produktu leczniczego Viregyt-K
(Amantadini hydrochloridum) zostanie ograniczona do nie wiecej niz 3
opakowan po 50 kapsulek na 30 dni. Specyfik moze byc ordynowany i wydawany
wylacznie w kilku wskazaniach objetych refundacja; covid nie jest
uwzgledniony.
I znow: prawicowo-narodowo-katolicka furia. Wyzwiska, obietnice wieszania,
w duzej mierze antysemicki jazgot.
I znow – nie rozumiem: mamy wielokrotnie sprawdzona skutecznosc
szczepionek, a durnie sie zapieraja rekami i nogami, zeby tylko sie nie dac
ukluc. Skutecznosc amantydyny nie zostala potwierdzona w zadnym powaznym
osrodku badawczym – a jelopy wykupuja ja tonami (przy okazji odbierajac lek
chorym na Parkinsona).
Doprawdy, slynny song Niemena powinien zaczynac sie od “Durny jest ten
swiat””
A zly czlowiek Kaczynski znowu zniknal w swojej norze. Cos zapewne knuje w
sprawie Mejzy, bo tu sie sytuacja robi coraz bardziej przykra. Rysuje sie
leninowskie pytanie “kto-kogo”?
Bogdan MIS

Najpierw trzeba wiedziec
KIM BYLA MAGDALENA ABAKANOWICZ
Pani Dorota Betko, aspirujaca do bycia kustoszka historii Raszyna, zadala w
jednej z fejsbukowych dyskusji dosc nonszalanckie pytanie: “A czymze
Magdalena Abakanowicz zasluzyla sie dla Falent/Raszyna, by ratowac dom jej
narodzin i nazywac jej imieniem rozne miejsca”?
Przyznam, ze rece mi opadly. No, bo czymze zasluzyl sie Zawisza Czarny z
Garbowa, zeby mu w Garbowie stawiac pomnik i jego imieniem nazywac
tamtejsza szkole? Gdy sie tam rodzil, we wsi Garbow mieszkalo 90 osob. Nie
toczono zadnych bitew, nic tam nie wywojowal, nie byl tam ani proboszczem,
ani wojtem – po prostu tam sie urodzil. Po latach stal sie najslawniejszym
polskim rycerzem epoki Jagiellonow, zaufanym krola Wladyslawa, jednym z
najwybitniejszych wojownikow w calej Europie. Historycy uwazaja, ze pod
Grunwaldem to on odbil i uratowal polski sztandar z rak Krzyzakow. Ale nie
dzialo sie to w Garbowie. W Garbowie jedynie przyszedl na swiat.
Mozna nie miec wiedzy, co boli, ale mozna tez nie miec wyobrazni. Nie
wszystkie bitwy tocza sie z mieczami czy karabinami w reku. Nie wszyscy
wielcy sa tymi, co w Raszynie polegli, wczesniej nie majac tu zadnych
zaslug, ale warto ich imieniem nazwac place i ulice.
Magdalena Abakanowicz w swiecie sztuki jest czyms na miare Zawiszy Czarnego
wlasnie. Jedna z najwybitniejszych plastyczek, rzezbiarek i wizjonerek
epoki. Slawna na caly swiat. Muzea zabijaja sie o jej prace, na licytacjach
osiagaja milionowa wartosc (ostatnia aukcja – 14 mln zlotych – 3,5 mln
dolarow!). Jak na osobe bez zaslug – niezla kwota. Ale to, ze Pani Betko
nie wie kim byla Abakanowicz (choc ja sam bylem swiadkiem, jak
wiceprezydent Warszawy w czasach Lecha Kaczynskiego, Andrzej Urbanski, padl
przed nia na kolana, gdy weszla do jego gabinetu podczas naszej rozmowy) ,
nie znaczy, ze mieszkancy maja poddac sie beztroskiemu gumkowaniu przez
Pania Dorote.
Magdalena Abakanowicz dokonala dla Raszyna i Falent rzeczy najwazniejszej:
pokazala, ze rodzac sie tu mozna zajsc na szczyt swiata. Pokazala tysiacom
dzieci, dziewczat i chlopcow, ze nie sa bez szans. Ze drzwi do swiatowych
sukcesow stoja takze przed nimi otworem. Ze Raszyn nie jest zadupiem, z
ktorego wygramolic sie nie da. I to jest jej najwieksza zasluga dla
tutejszej spolecznosci: duma z bycia Raszynianka i Raszynianinem.
W Raszynie urodzila sie, wychowala i nauczyla grac w tenisa Iga Swiatek,
dzis jedna z najlepszych tenisistek swiata. Nie wygrala turnieju WTA w
Raszynie – wygrala w Roland Garros, w Paryzu. Z tego co wiem, gmina Raszyn
nie wychodzila specjalnie ze skory, by jej na drodze kariery jakos
szczegolnie pomagac, ale mnie cieszyl ten wyscig na banery nad Al.
Krakowska “Witamy Ige Swiatek!” po sukcesie. Bo tak! To byl sukces naszej
spolecznosci, ze to stad wyszla ta dziewczyna, a nie z Wimbledonu, gdzie
mialaby dwa kroki do kortow. Pokazala, ze pochodzac z malego miasteczka
(formalnie nadal wsi) mozna siegnac dachu swiata. Czy moze byc lepsza
promocja “malomiasteczkowego” sukcesu? Kiedy wczesniej kierowcy
przejezdzajac samochodami mowili pokazujac na zielona tablice “O, patrz,
Raszyn! Ten od Swiatek! Ciekawe gdzie mieszka!”
Stad jest Agnieszka Dygant, jedna z najpopularniejszych polskich aktorek.
Ile dziewczyn chcialoby siegnac takich laurow i rol, jak ona? Czy wierza,
ze to mozliwe? “Byc z Raszyna i zostac slawna?! To w ogole mozliwe???” Dzis
to Agnieszka mowi: “Nie wydaje mi sie, ze zaczelam spiewac punka w zespole
Dekolt po to, by zwrocic na siebie uwage. Janki i Raszyn, w ktorych sie
wychowalam, byly w tamtym czasie “zaglebiem punkowcow”. Co mozna bylo
innego robic, jak nie zostac jednym z nich?”. Takie byly jej poczatki.
Gdyby tu istnialo jakies studio aktorskie, spokojnie mogloby sprobowac byc
jej imienia i poprosic ja o patronat czy wyklady.
W XXI wieku spolecznosci zabiegaja o swoj wizerunek, o swoje zaistnienie.
To jest fundament dzialania, to jest tez wojna na rynku inwestycji, slawy,
turystyki, mieszkalnictwa. Mozna mieszkac w Raszynie, miejscu
skompromitowanym zdeczka haslem “Faszyn from Raszyn” – mozna mieszkac w tym
w ktorym urodzila sie Magdalena Abakanowicz, odnowic jej dom rodzinny i tu
urzadzic dedykowane jej coroczne biennale mlodych artystow z calego swiata,
zapraszac na nie krytykow, telewizje, artystow na plenery. Ale najpierw
trzeba wiedziec KIM BYLA MAGDALENA ABAKANOWICZ.
Zbigniew HOLDYS

Poslowie chca nowego hotelu
ZBUDUJMY NARODOWE CANTRUM WSZYSTKIEGO
Musze przyznac, ze sie wzruszylem. Naprawde. Nic tak nie wzrusza, jak bieda
innych oraz zgoda ponad podzialami.
Poslowie chca nowego hotelu. Na stary narzekaja, bo herbate musza gotowac w
lazience. Ja to rozumiem. Mieszkam w typowym PRL-u, czyli kuchnie mam
ciemna, o wielkosci pilki do koszykowki. Gdy wchodze, to od razu jestem na
koncu. Poslowie to wyjatkowo zapracowani ludzie, musza miec wieksza
powierzchnie. Raz taki jeden z przemeczenia zasnal na korytarzu. Gdy
pomysle sobie, ze z takiego hotelu moglby korzystac na przyklad Lukasz
Mejza, to robi mi sie cieplej na sercu.
400 pokoi, kaplica, basen, restauracja, kawiarnia oraz trzy pomieszczenia
klubowe znajda sie w nowym hotelu dla poslow, ktory za blisko 300 milionow
zlotych chce zbudowac Sejm. Szczegolnie zazdroszcze tej kaplicy, sam bym
sobie taka zmontowal, gdyz nie ma to jak pomodlic sie w pracy. Basen tez
jest fajny, a z restauracji mozna przeniesc sie bezposrednio do kawiarni i
tam kontynuowac prace na rzecz dobrobytu obywateli.
Obecny hotel ma zostac zburzony. Jest w nim standard jak w akademiku, zala
sie poslowie. Mysle, ze troche obrazaja akademiki, gdyz tam oprocz tego, ze
sie pije, to jeszcze niektorzy czegos sie ucza.
Ja bym w ogole jakos to wszystko polaczyl. Ten nowy hotel poselski, Palac
Saski i Centralny Port Komunikacyjny. Nie ma sensu tak sie ograniczac.
Zbudujmy Narodowe Centrum Wszystkiego.
Na pewno wszystkim dzieki temu bedzie zylo sie lepiej.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, ktorzy pracuja w soboty. Tych, ktorzy nie
pracuja, rowniez. Moj tradycyjny szeroki usmiech pasuje na kazda okazje.
Pawel LECKI

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
– a wiec Boski Lewandowski
WYBORY Z” NOMINACJI
Wiem, ze dla kibica temat peryferyjny- bo nie wynik, ani rekord- lecz dla
sportu wazny.
Polski Komitet Olimpijski. Mam don stosunek osobisty, bo jako dziennikarz
bywalem TAM dzialaczem, i fakty “zapisaly mnie” do tzw. Rodziny
Olimpijskiej. Prezydenci MKOl podpisami na dyplomach zaswiadczaja” Ktos
zaproponowal start do zarzadu, na jedna kadencje – nie wiedziec, dlaczego-
do prezydium; popracowalem w komisjach. Mam wspomnienia”
Wspominam PKOl, jako organizacje swietnie laczaca, co historyczne i
ceremonialne z zyciem na swoj sposob o charakterze klubowym. Taki element
zycia towarzyskiego, ale z wplywami na decyzje.
Moglo byc ciasno- bo nie dzisiejsze palace, ale byla dusza” Czasem i”
wytrych, bo gdy np. w zyciu prawnie- a byl taki czas- obowiazywala tzw.
blokada etatow, a przygotowania reprezentacji nie mogly zawisnac w prozni,
PKOl, jako organizacja pozarzadowa pieknie wzial sie za to, co urzedowo
“zawieszone” Angazowal, finansowal” Administracja rozwiazanie wziela za
swoje
Zwiazki sportowe zawsze stawialy do wyborow swoje “najlepsze sily”;
zazwyczaj prezesow. Zrozumiale. Kto sie nie zmiescil w ramach zarzadu, a
mial cos do zrobienia i powiedzenia bywal zapraszany do komisji. W nich-
daje slowo- panowal nastroj tworczej dyskusji, a i sporow nie brakowalo. W
dobrej sprawie.
Do tego istnial Klub Olimpijczyka ( otwieral i dawal legitymacje sam Jan
Parandowski- medal za “Dysk Olimpijski”) a TAM- dysputy od filozoficznych
poczynajac, przez ozywianie historii, po wezly problemow wspolczesnosci”
Bylo. Potem przyszla chwila zmiany regul wyborczych. Prof. dr Kazio (
Autora do konca nie identyfikuje, bo nie ma Go wsrod nas, wiec o madrych
motywach nie powie) sporzadzil nowy regulamin, narzucajacy inne ramy
wyborcze. Intencja byla dobra, zrozumiala i stanowila reakcje obronna na
czasy. Grozilo rozwalenie PKOl, wiec statut przyniosl pewne hamulce.
Wprowadzono cos w rodzaju szablonowych prawyborow i okresleniu puli- kto,
ilu” Zwiazki olimpijskie delegowaly niejako swoich delegatow, olimpijczycy
– swoich, a dla takich ” z sali” zostalo “kilka wolnych miejsc. Na palcach
jednej reki liczac”
To z gory opisuje grupe stajacych do elekcji, ale tez- bez aktu prawdziwego
glosowania- ksztaltuje wladze polsko-olimpjska. No, bo chyba tylko zbiorowe
NIE, jesli kandydat dostanie mniej niz polowe glosow moze nominacje
naruszyc. Ale tak sie raczej nie zdarzy” Akceptacja z gory murowana; a
niespodzianki najwyzej przy podziale funkcji”
W ten sposob- zjazd wyborczy otrzymal zadanie nie wytypowania oraz elekcji,
lecz zostalo podniesienie raczek za tymi, ktorzy” juz zostali wybrani.
Zasada uchronila organizacje przez rujnacja, ale co dobre w obronie,
zaczelo jakby uwierac, gdy obraz czasow sie zmienil, reguly zas – nie” Nawet
dziennikarze- sportowo-olimpijscy, jesli marzyli o miejscu na liscie
wyborczej” musieli raz udawac lucznikow, raz zapasnikow. Dziennikarz, jako
dzialacz praktycznie “nie ma prawa.” Chyba, zeby byl prezesem. Co kiedys
bylo czeste.
Teraz widze, jak na dloni, ze cos juz bardzo jest ” nie tak”. Najpierw
gdzies sie zapodzial Klub Olimpijczyka, jako platforma do dyskusji, z
prawem do ostrych polemicznych zdan” Zostale promocje, prezentacje, ale
“zamiast”, nie “obok”. Juz nie o prawie sportowym, dopingu i anty; jak
Holoubek z Dygatem czuli sie natchnieni sportem; a maczkowiec
general-jezdziec mial skrzyzowane zyciowe drogi z niemieckim oficerem, tez
” z konia”” Ani dysputa, ani ozywianie historii”
Potem przyszla regula, ze dla szefa zwiazku dwie kadencje to gora. W SEJMIE
nie ma, w sporcie – jest. Bez sensu- moim zdaniem. Dla dobrego prezesa
ograniczenie to sztucznosc, dla miernego- jedna kadencja- za dlugo” A
przeciez zwiazki najchetniej w zarzadzie widzialy swoich prezesow.
” Drugi rzut” niech sie pokaze w komisjach-jesli ” do nich zaprosza. I
dzis, gdy kampanie wyborcze “ida przez zwiazki i organizacje” ( oraz-
wygodne przyzwyczajenia) juz widze, ze nie jest to zgrane z wladczymi
uprawnieniami.
Co drzewiej chronilo- dzis kaze czekac, do sfinalizowania
nominacji-wyborow” Jak? Kiedy? Co w takim okresie jak obecny? Bez np.
personalnych zmian w biegu? Wystarczy dzis przeleciec okiem sklad wladz i
porownac z wynikami wyborow zwiazkowych. “Nowi” skazani na czekanie. A
zegar biegnie, dzwon bije”
Pewnie nie mam racji i sie czepiam. Tez ” ja jako byly”, a teraz pomijany.
Wyjasniam- nic z tych rzeczy! Nie czuje sie pomijany, wciaz zyje- dzieki
sieci- i opowiadam, co widze oraz, co mysle” Staram sie zachowac
obiektywizm, ale wlasnie w jego imie zabiegam o olimpizm z dusza”
To zawsze wazne, a dzis szczegolnie. Gdy ministerstwo sportu ” pod
kompromitacja”. I slad tego zostanie na lata. Nawet, jesli przyjda zmiany,
co sie stalo- bedzie pokutowac” A ruch sportowy potrzebuje reprezentacji-
takze wobec administracji Panstwa, zwlaszcza, gdy ONO zafundowalo znaki
zapytania.
PKOl jest- w zalozeniu, w idei przewodniej oraz dzieki stuletniemu
doswiadczeniu czyms na ksztalt takiej ” duszy” sportu. Znaczy- moze byc, i
na moj oglad- powinien” I malo w tych slowach nostalgii, czysty realizm”
Andrzej LEWANDOWSKI
——————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”,
“Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli News, “Trybuny” i OnetPl)
STALA WSPOLPRACA REDAKCYJNA:Tomasz ROSIK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.