Dzien dobry – tu Polska – 13.09.2026

Rok MMXXVI

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Nr 258 (7090)

13 wrzesnia 2026 r. – niedziela

PROGNOZA POGODY

Wybrzeze: 14 – 19°C, pochmurno, miejscami mozliwe przelotne opady.

Centrum: 14 – 20°C, zachmurzenie duze, lokalnie niewielki deszcz.

Poludnie: 7 – 22°C, wiecej przejasnien i okresami slonce.

EUR 4,3180

USD 3,7103

GBP 5,0300

CHF 4,5792

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Milej niedzieli 🙂

Ania Iwaniuk

DOWCIP

– Panie doktorze, boli mnie, gdy dotykam tu, tu i tu.

– Nic dziwnego. Ma pan zlamany palec.

Radoslaw Sikorski zabral glos po wizycie w Kijowie. Mowi o kulisach
negocjacji

Radoslaw Sikorski podczas niezapowiedzianej wizyty w Kijowie rozmawial z
osobami, ktore uczestniczyly w negocjacjach pokojowych dotyczacych wojny w
Ukrainie – zarowno z przedstawicielami wladz amerykanskich, jak i ze strona
rosyjska. Minister spraw zagranicznych przyznal, ze dzieki tym rozmowom ma
obecnie znacznie lepsze rozeznanie w stanie negocjacji, ale nie chce
publicznie ujawniac szczegolow, poniewaz – jak ocenil – na obecnym etapie
nie byloby to pomocne. Podczas pobytu w Ukrainie spotkal sie rowniez z
przedstawicielami administracji prezydenta Wolodymyra Zelenskiego,
rzecznikiem praw obywatelskich Dmytrem Lubinecem, kierownictwem ukrainskich
instytucji antykorupcyjnych, a takze z weteranami i mlodzieza.
Zapowiedzial, ze po powrocie do Polski przekaze premierowi, Radzie
Ministrow oraz ministrowi obrony najswiezsze informacje dotyczace sytuacji
w Ukrainie. W tle wizyty pozostaja amerykanskie dzialania dyplomatyczne. W
dniach 5 – 6 wrzesnia wyslannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner
odwiedzili Moskwe i Kijow, przedstawiajac propozycje zawieszenia broni.
Wedlug zrodel cytowanych w artykule Amerykanie mieli proponowac Rosji
zniesienie sankcji i odblokowanie aktywow w zamian za zakonczenie walk
przed zima. Ukraina chcialaby natomiast powrotu do trojstronnych rozmow z
udzialem USA i Rosji oraz rozwaza mozliwosc zawarcia rozejmu
energetycznego, obejmujacego rezygnacje ze wzajemnych atakow na
infrastrukture. Radoslaw Sikorski zabral glos po wizycie w Kijowie. Mowi o
kulisach negocjacji.pdf

Donald Trump proponuje zjednoczenie Irlandii. Londyn odpowiedzial

Donald Trump podczas dwudniowej wizyty w Irlandii zadeklarowal, ze chcialby
zobaczyc zjednoczona Irlandie. Prezydent USA powiedzial w Dublinie, ze jego
zdaniem byloby to wydarzenie, ktore mogloby stac sie powodem do dumy, i
dodal, ze wierzy, iz do takiego zjednoczenia kiedys dojdzie. Jednoczesnie
zaznaczyl, ze nie chce wywolywac problemow i ze Wielka Brytania rowniez
bedzie miala w tej sprawie cos do powiedzenia. Pozniej przyznal, ze kwestia
jednosci Irlandii nie ma latwego rozwiazania. Na jego slowa odpowiedziala
kancelaria premiera Wielkiej Brytanii Andy’ego Burnhama, wskazujac, ze
obecnie nie ma wystarczajacego poparcia spolecznego, ktore zgodnie z
Porozumieniem Wielkopiatkowym uzasadnialoby przeprowadzenie referendum w
sprawie zjednoczenia. Oznaczaloby ono zakonczenie brytyjskich rzadow w
Irlandii Polnocnej, ktorej status od 1998 roku regulowany jest wlasnie
przez Porozumienie Wielkopiatkowe. Wizyta Trumpa ma rowniez wymiar
gospodarczy. Wedlug “Irish Times” prezydent USA moze naciskac na Dublin, by
Irlandia kupowala wiecej amerykanskiego LNG, co mialoby zmniejszyc jej
nadwyzke handlowa w relacjach z USA. Wizyta wymaga ogromnych srodkow
bezpieczenstwa – wedlug irlandzkich mediow w zabezpieczeniu bierze udzial
okolo czterech tysiecy funkcjonariuszy irlandzkich i amerykanskich, a
wykorzystywane sa miedzy innymi urzadzenia do zaklocania dzialania dronow.
Donald Trump z wizytą w Irlandii. Mowi o zjednoczeniu wyspy. Wielka
Brytania sko.pdf

Wolodymyr Zelenski: musimy sie spotkac z Wladimirem Putinem

Wolodymyr Zelenski zadeklarowal gotowosc do bezposredniego spotkania z
Wladimirem Putinem podczas grudniowego szczytu G20 w Miami, jesli rosyjski
przywodca zdecyduje sie tam pojechac. Prezydent Ukrainy powiedzial, ze
delegacje obu panstw powinny sie spotkac, rozmawiac i podejmowac konkretne
decyzje. Podkreslil przy tym, ze najwazniejsze nie sa deklaracje ani to, co
politycy powiedza sobie podczas rozmowy, lecz rzeczywiste rezultaty.
Zelenski ocenil rowniez, ze Ukraina znajduje sie obecnie w dobrej pozycji
negocjacyjnej. Kreml nie potwierdzil jeszcze, czy Putin pojawi sie na
szczycie w Miami. Rosyjski przywodca ostatni raz osobiscie bral udzial w
spotkaniu G20 w 2019 roku, a z Zelenskim nie spotkal sie od poczatku
pelnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukraine w lutym 2022 roku. Jednoczesnie
Stany Zjednoczone stopniowo zwiekszaja kontakty dyplomatyczne z Moskwa. W
sierpniu rosyjski minister finansow Anton Siluanow uczestniczyl na
zaproszenie USA w spotkaniu ministrow panstw G20 w Karolinie Polnocnej, co
spotkalo sie z niechecia czesci delegacji europejskich. Amerykanski
sekretarz skarbu Scott Bessent tlumaczyl, ze dialog z Rosja jest potrzebny
do poszukiwania sposobu zakonczenia wojny. Rosja zapowiedziala rowniez
udzial swoich przedstawicieli w spotkaniu ministrow energii panstw G20 w
Houston. Wojna w Ukrainie i szczyt G20 w Miami. Wolodymyr Zelenski- musimy
się spotkać z .pdf

Ograniczenia wycinki. Resort komentuje wprowadzenie “lasow spolecznych”

Ministerstwo Klimatu i Srodowiska chce objac okolo 160 tysiecy hektarow
lasow specjalnym pilotazem, w ramach ktorego tereny o szczegolnym znaczeniu
dla mieszkancow beda traktowane jako lasy o wiodacej funkcji spolecznej.
Stanowi to okolo 2,2 proc. powierzchni lasow Skarbu Panstwa zarzadzanych
przez Lasy Panstwowe. Resort podkresla, ze nowe rozwiazanie nie bedzie
ograniczalo mieszkancom dostepu do lasow, ale zmieni sposob prowadzenia w
nich gospodarki lesnej. Wieksza wage maja miec funkcje rekreacyjne,
spoleczne i przyrodnicze. Zalecenia obejmuja miedzy innymi wspieranie
naturalnych procesow lesnych oraz unikanie ciec zupelnych i intensywnej
wycinki w poblizu drog publicznych, parkingow, miejsc biwakowych, tras
rowerowych i pieszych oraz zabudowy mieszkaniowej. Resort chce wykorzystac
doswiadczenia z pilotazu do dalszego rozwoju sieci takich obszarow.
Pierwszy las spoleczny zainaugurowano pod koniec lipca wokol Wroclawia –
obejmuje okolo 11,6 tys. hektarow na terenie czterech nadlesnictw i
dziewieciu gmin. Na czesci tego obszaru ograniczono wycinke, a niektore
fragmenty maja zostac objete pelna ochrona. Pilotaz prowadzony jest wokol
11 duzych aglomeracji, miedzy innymi Warszawy, Krakowa, Trojmiasta,
Szczecina, Poznania, Lodzi i Katowic. Minister Paulina Hennig-Kloska
zapowiedziala, ze proces wyznaczania lasow spolecznych wokol tych miast
powinien zakonczyc sie na przelomie marca i kwietnia 2027 roku.
Ograniczenia wycinki. Resort klimatu i środowiska komentuje wprowadzenie
“lasow .pdf

Atak na strategiczny rurociag. Drony nadlecialy z Iraku

Arabia Saudyjska wstrzymala przesyl ropy strategicznym rurociagiem
Wschod – Zachod po ataku dronowym przeprowadzonym z terytorium Iraku.
Magistrala ma okolo 1200 kilometrow dlugosci i laczy pola naftowe oraz
porty nad Zatoka Perska z portem Jandbu nad Morzem Czerwonym. Jej znaczenie
jest obecnie szczegolnie duze, poniewaz pozwala Arabii Saudyjskiej omijac
niemal zablokowana ciesnine Ormuz. Rurociagiem transportowano nawet okolo
pieciu milionow barylek ropy dziennie, czyli od czterech do pieciu procent
swiatowych dostaw. Irackie wladze przyznaly, ze drony wystartowaly z jednej
z prowincji graniczacych z Iranem, gdzie dzialaja milicje wspierane przez
Teheran. Dowodca wojskowy odpowiedzialny za ten obszar zostal odwolany, a
wladze wszczely dochodzenie. Po ataku w poblizu instalacji pojawily sie
pozary i slupy dymu, a kilka osob zostalo rannych. Rijad po rozmowie z
premierem Iraku zdecydowal na razie nie przeprowadzac odwetu, zastrzegajac
jednak prawo do podjecia dzialan w obronie swojej infrastruktury i
bezpieczenstwa. Sytuacje dodatkowo komplikuje ofensywa wspieranych przez
Iran rebeliantow Huti w Jemenie. Ugrupowanie twierdzi, ze kontroluje
ciesnine Bab al-Mandab, prowadzaca na Morze Czerwone i dalej do Kanalu
Sueskiego. Huti zapewniaja, ze zegluga pozostaje bezpieczna dla wszystkich
jednostek poza saudyjskimi. Po eskalacji wydarzen ceny ropy wzrosly powyzej
100 dolarow za barylke po raz pierwszy od lipca.

Wladimir Putin oskarza Zachod. To “oznacza wojne z Rosja”

Wladimir Putin podczas szczytu BRICS w Nowym Delhi ponownie zaatakowal
Zachod i ostrzegl, ze ewentualne rozmieszczenie europejskich wojsk w
Ukrainie oznaczaloby – jego zdaniem – wojne z Rosja. Rosyjski przywodca
stwierdzil, ze europejscy politycy rozwazaja wyslanie sil na terytorium
Ukrainy i okreslil taki scenariusz jako przekroczenie “czerwonej linii”.
Jednoczesnie utrzymywal, ze zagrozenie ze strony Rosji wobec Europy “nie
istnieje”, mimo ze to Rosja rozpoczela pelnoskalowa inwazje na Ukraine w
2022 roku. Temat rozmieszczenia zachodnich sil w Ukrainie pojawial sie juz
wczesniej w europejskiej debacie. Na poczatku 2026 roku Ukraina, Wielka
Brytania i Francja podpisaly deklaracje przewidujaca mozliwosc obecnosci
europejskich wojsk po zawarciu porozumienia pokojowego miedzy Kijowem a
Moskwa. Putin wykorzystal wystapienie takze do szerszych oskarzen pod
adresem panstw zachodnich. Twierdzil, ze od lat probuja one oslabiac i
podporzadkowywac sobie Rosje, wczesniej wspierajac separatyzm na Kaukazie
Polnocnym, a dzis wykorzystujac do tego Ukraine. Oskarzyl rowniez
europejskich przywodcow o podsycanie wojny i przekonywal, ze spoleczenstwa
zaczynaja sie temu sprzeciwiac. Jako przyklad podal zwyciestwo skrajnie
prawicowej AfD w wyborach w Saksonii-Anhalt. Szczyt BRICS, skupiajacego
obecnie 11 panstw, odbywa sie w sobote i niedziele i ma dotyczyc miedzy
innymi przebudowy swiatowego ladu gospodarczego oraz zwiekszenia znaczenia
panstw Globalnego Poludnia. Szczyt BRICS. Wladimir Putin o rozmieszczeniu
wojsk europejskich w Ukrainie – TV.pdf

Napad z siekierami w centrum handlowym. Policja rozbila gang

Stoleczna policja zatrzymala grupe podejrzana o brutalny napad na salon z
elektronika w centrum handlowym Westfield Arkadia. Do zdarzenia doszlo w
sierpniu. Trzech zamaskowanych napastnikow przy uzyciu siekier rozbilo
witryne sklepu i ukradlo telefony oraz sprzet elektroniczny o wartosci
okolo 207 tysiecy zlotych. Funkcjonariusze Wydzialu Kryminalnego oraz
Wydzialu Dochodzeniowo-Sledczego Komendy Stolecznej Policji przez kilka
tygodni analizowali slady zabezpieczone na miejscu, nagrania z monitoringu,
relacje swiadkow, narzedzia uzyte podczas napadu oraz pojazdy, ktorymi
sprawcy uciekli. Na poczatku wrzesnia policjanci przeprowadzili akcje
zatrzymania trzech obywateli Litwy. Dwoch z nich, wedlug sledczych, bralo
bezposredni udzial w napadzie. Policja ocenia, ze zatrzymanie nastapilo w
ostatniej chwili, bo grupa miala przygotowywac sie do kolejnego skoku. W
samochodzie i przy zatrzymanych znaleziono siekiery, lom, gazy pieprzowe,
kominiarki, rekawiczki z metkami i inne przedmioty, ktore mogly zostac
wykorzystane podczas nastepnego przestepstwa. Dwoch mezczyzn uslyszalo
zarzuty kradziezy rozbojniczej, kradziezy z wlamaniem oraz niszczenia
mienia i decyzja sadu trafilo do tymczasowego aresztu. Prokuratura bada
teraz, czy grupa moze miec na koncie podobne napady w Polsce lub innych
krajach Europy. Sledczy nie wykluczaja kolejnych zatrzyman. Warszawa. Napad
z siekierami w centrum handlowym. Policja rozbila gang | TVN War.pdf

Adam Bielan na czele EKR. Zastapi Mateusza Morawieckiego

Adam Bielan zostal nowym przewodniczacym Partii Europejskich Konserwatystow
i Reformatorow. Decyzje oficjalnie oglosila w sobote Rada Dyrektorow
ugrupowania. Bielan zastapil Mateusza Morawieckiego, ktory zrezygnowal ze
stanowiska pod koniec lipca. W komunikacie EKR podkreslono, ze nowy lider
od lat jest zwiazany z europejskim ruchem konserwatywnym i obejmuje funkcje
w okresie duzych zmian politycznych na kontynencie. Jego kadencja ma
koncentrowac sie na zaciesnianiu wspolpracy miedzy partiami
konserwatywnymi, rozszerzaniu politycznej rodziny EKR oraz promowaniu
programu opartego na suwerennosci narodowej, bezpieczenstwie,
konkurencyjnosci gospodarczej i obronie europejskiej tozsamosci. Bielan
podziekowal za zaufanie i zapewnil, ze jest gotowy do pracy. Specjalne
podziekowania skierowal takze do swoich poprzednikow – Giorgii Meloni,
Mateusza Morawieckiego i Jana Zahradila – podkreslajac, ze to oni budowali
i wzmacniali ugrupowanie. Wedlug “Newsweeka” kandydatura Bielana uzyskala
poparcie Braci Wlochow, ktorzy sa obecnie najliczniejsza partia w EKR pod
wzgledem liczby europoslow. W PiS rozwazana miala byc rowniez kandydatura
Tobiasza Bochenskiego. Mateusz Morawiecki kierowal EKR od stycznia 2025
roku. Jego odejscie wiazano z przewidywanym wowczas rozstaniem z PiS i
utworzeniem stowarzyszenia Rozwoj Plus. Adam Bielan na czele EKR. Zastąpi
Mateusza Morawieckiego.pdf

Rosyjski dron uderzyl w redakcje telewizji We Are Ukraine. Dwie osoby
ciezko ranne

Rosyjski dron uderzyl w budynek w Kijowie, w ktorym miesci sie redakcja
telewizji We Are Ukraine. Do ataku doszlo we wtorek, gdy w siedzibie stacji
trwala normalna praca. Dziennikarz Oleh Bilecki, wspolpracujacy takze z
TVN24, znajdowal sie wtedy w budynku i prowadzil audycje radiowa. Kilka
godzin wczesniej ostrzegal widzow przed rosyjskim atakiem z powietrza. Jak
relacjonowal, w pewnym momencie uslyszal potezny huk, a cale pomieszczenie
gwaltownie sie zatrzeslo. Poczatkowo nie wiedzial, co sie stalo. Dopiero
gdy poczul zapach spalenizny, poprosil kolegow, by puscili blok reklamowy,
po czym wyszedl na korytarz i zobaczyl skale zniszczen. Studio telewizyjne
polozone glebiej w budynku ucierpialo mniej, podobnie jak studio radiowe, w
ktorym przebywal Bilecki. Znacznie mocniej zniszczone zostaly inne
pomieszczenia redakcji. W wyniku uderzenia dwie osoby zostaly ciezko ranne.
Po odwolaniu alarmu czesc dziennikarzy wrocila jednak do pracy, by
relacjonowac skutki rosyjskiego ataku. Telewizja We Are Ukraine zawiesila
dzialalnosc do odwolania, ale jej reporterzy nadal pracuja i relacjonuja
wojne. Zdjecia z redakcji pokazuja powazne uszkodzenia wnetrz – zerwane
elementy sufitu, wybite okna, zniszczone wyposazenie i sprzet. Wojna w
Ukrainie. Rosyjski dron uderzyl w redakcję telewizji We Are Ukraine.
Ole.pdf

Zaostrza kary za wykroczenia na przejazdach kolejowych. Projekt resortu
infrastruktury

Ministerstwo Infrastruktury przygotowalo projekt nowelizacji Prawa o ruchu
drogowym, ktory ma zdecydowanie zaostrzyc kary za lamanie przepisow na
przejazdach kolejowych. Jedna z najwazniejszych zmian ma byc obowiazkowe
zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiace za kilka szczegolnie
niebezpiecznych zachowan. Chodzi miedzy innymi o objezdzanie opuszczonych
rogatek lub polrogatek, wjazd na przejazd w czasie opuszczania lub
podnoszenia zapor, przejazd przy czerwonym swietle lub migajacych
czerwonych sygnalach, a takze wjazd na tory w sytuacji, gdy po drugiej
stronie nie ma miejsca na kontynuowanie jazdy. Resort chce tez wprowadzic
obowiazkowy zakaz prowadzenia pojazdow dla sprawcow najpowazniejszych
przestepstw. W przypadku skazania za spowodowanie katastrofy lub wypadku na
przejezdzie zakaz mialby trwac minimum trzy lata, a przy sprowadzeniu
bezposredniego niebezpieczenstwa katastrofy – co najmniej rok. Obecnie za
czesc takich wykroczen grozi mandat w wysokosci dwoch tysiecy zlotych i 15
punktow karnych, a przy recydywie w ciagu dwoch lat mandat wzrasta do
czterech tysiecy zlotych. Nowe przepisy sa bezposrednia reakcja na
katastrofe w Sokolnikach Suchych, gdzie kierowca ciezarowki wjechal na tory
mimo czerwonego sygnalu, doprowadzajac do zderzenia z pociagiem InterCity.
W katastrofie wykoleila sie lokomotywa i dwa pierwsze wagony, 10 osob
trafilo do szpitali, a jedna osoba zginela. Po wypadku premier Donald Tusk
i minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedzieli pilne zaostrzenie
prawa wobec kierowcow lamiacych przepisy na przejazdach kolejowych.
Zaostrzenie kar za wykroczenia na przejazdach kolejowych w projekcie
Ministerstw.pdf

ZABILA ICH

nienawisc czlowieka

Helena KOWALIK

Pod koniec wrzesnia 2001 roku w centrum Krakowa Andrzej K. zastrzelil na
klatce schodowej dwoch sasiadow: Artura R. i jego ojca Jana, oraz ciezko
postrzelil Agnieszke R., zone Artura. Sparalizowana kobieta zmarla kilka
lat pozniej. W obu procesach przed sadem oskarzony nie przyznal sie do
winy. Z jego wyjasnien wynikalo, ze sam czuje sie ofiara swoich sasiadow,
ktorzy “utrudniali mu spokojne zycie i chcieli, zeby umarl na serce”.

– Moja reka trzymala bron, ale oni sami wykopali sobie grob – wyjasnial
skazany na 25 lat zabojca sasiadow.

w Krakowie – oglasza sedzia B. Sad Apelacyjny – oddala wniosek powoda o
stwierdzenie nabycia nieruchomosci przez zasiedzenie, a sprawe niektorych z
roszczen przekazuje do ponownego rozpoznania.

Odpowiedzia jest glosne trzasniecie drzwiami – powod Andrzej K.
demonstracyjnie opuszcza sale rozpraw przed wysluchaniem uzasadnienia.

Wkrotce potem z budynku sadu wychodza ucieszeni wyrokiem pozwani Agnieszka
i Artur R. Od roku – a jest 27 wrzesnia 2001 roku – Andrzej K. neka ich
pozwami o ustalenie wspolwlasnosci okazalej willi z ogrodem w centrum
Krakowa, przy ulicy Garczynskiego, ktora przed wojna wybudowal jego
dziadek. Po smierci seniora jedna ze spadkobierczyn sprzedala swoja czesc,
czyli lokale na parterze, naukowcowi z Uniwersytetu Jagiellonskiego
Arturowi R., ktory zamieszkal tam z mlodziutka zona, studentka filologii
szwedzkiej, ich dzieckiem i swymi rodzicami. Postapila tak, bo nie mogla
sie dogadac z zajmujacym czesc willi kuzynem Andrzejem K.

Poszlo glownie o to, ze K., bez uzgodnienia z kuzynka, przebudowal strych
na drugie pietro. Na taka inwestycje nie zgadzali sie tez nowi wlasciciele
lokali na parterze – rodzina R. – bo zostaliby pozbawieni wejscia do ogrodu
i drogi dojazdowej.

Drugie pietro istnieje tylko fizycznie, ale nie w sensie prawnym – ocenili
biegli w prawie budowlanym. Nadbudowy nie ma w ksiegach wieczystych.
Zgodnie z umowa podpisana u notariusza, panstwo R. zakupili polowe
nieruchomosci. W momencie, gdyby wspolwlasciciel domu wpisal owo drugie
pietro do ksiag wieczystych jako swoja wylaczna wlasnosc, skutkowaloby to
zmniejszeniem udzialow w nieruchomosci malzenstwa R. Zaplacili za pol
ogrodu i dzialki, a mieliby jedna trzecia.

Agnieszka i Andrzej R. slusznie odmowili, kiedy po ich powrocie z
zagranicznego stypendium Andrzej K. zazadal zwrotu polowy poniesionych
kosztow (okolo 80 tys. zl) na podwyzszenie willi i remont dachu.

– No to spotkamy sie w sadzie, ze mna nie wygracie – zapowiedzial K.

Pozew przeciwko sasiadom byl juz gotow nastepnego dnia. Inzynier nie mial
watpliwosci – o czym glosno rozpowiadal – ze wyjdzie z sadu z korzystnym
dla niego wyrokiem. Stalo sie inaczej.

NIE BYLO CHWILOWEJ AMNEZJI

Po opuszczeniu sali rozpraw, filozof z zona wracaja pieszo do swego domu,
odleglego o 5 minut spacerem. Wprawdzie przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania oznacza przedluzenie cywilnego procesu, ale tez decyzja sadu
daje im nadzieje, ze Andrzej K. nie wygra.

Wchodzac do willi, widza Andrzeja K. na schodach z wycelowana w ich
kierunku bronia.

– Cieszysz sie sk�S, ze zrujnowales mi zycie? – krzyczy napastnik i
odbezpiecza pistolet w kierunku 33-letniego mezczyzny.

Piec kul dosiega filozofa w brzuch i klatke piersiowa. Kolejne siedem
trafia Agnieszke. Nim straci przytomnosc upadajac z przestrzelonym
kregoslupem, wyszepcze do meza:

– Artur, zyjesz?!

K. mija jeczaca z bolu kobiete. Wbiega do piwnicy, gdzie ma pracownie
krawiecka ojciec filozofa. Starszy mezczyzna stara sie unikac spotkania z
sasiadem z gory. Kilka miesiecy wczesniej, gdy Artur R. byl za granica, K.
grozil bronia Janowi R. Doniesienie w tej sprawie trafilo do prokuratury,
ale sprawe umorzono. 27 wrzesnia pogrozki sie spelniaja – odbiera starszemu
mezczyznie zycie jednym celnym strzalem. Egzekucji szczesliwie uniknela
matka filozofa i kilkuletnia corka malzenstwa R. W tym czasie babcia z
wnuczka szly do przedszkola.

Morderca po odrzuceniu pistoletu wychodzi na podworko i z wsciekloscia
kopie samochod swych ofiar. Nastepnie telefonuje pod numer 997.

– Ci ludzie urzadzili mojej rodzinie, ktora kocham nad zycie, pieklo –
informuje policje. – Prosze ich aresztowac.

Przybyli funkcjonariusze odbieraja napastnikowi bron i dwa puste magazynki.
Z podlogi pozbierali 20 lusek z naboi. Andrzej K. trafia do aresztu.
Podczas pierwszego przesluchania twierdzi, ze w chwili zabijania byl
niepoczytalny i dlatego wystrzelil az tyle naboi.

– Po uslyszeniu wyroku sadu cywilnego poczulem straszne dusznosci, suchosc
w ustach – zeznaje nastepnego dnia w prokuraturze – wybieglem na korytarz w
poszukiwaniu wody i juz nie pamietam, co dzialo sie dalej. Swiadomosc
wrocila, gdy siedzialem kolo furtki mojej willi, a obok lezala przeladowana
bron. Zrozumialem, ze musialem jej uzyc; znam sie na tym, naleze do Bractwa
Kurkowego.

Po dlugim badaniu biegli sadowi nie stwierdzaja u podejrzanego choroby
psychicznej ani tez zaburzen afektywnych w chwili popelnienia przestepstwa.
Dwa zespoly ekspertow ze specjalistycznych szpitali we Wroclawiu i
Jaroslawiu uznaja (rozniac sie w wyborze metody badawczej), ze Andrzej K.
klamie, gdy twierdzi, ze po oddaniu strzalow doznal chwilowej amnezji i
dopiero po ocknieciu sie, widzac pistolet, domyslil sie, ze doszlo do
tragedii.

Przede wszystkim zespol bieglych z Wroclawia bez jakichkolwiek watpliwosci
wyklucza niepoczytalnosc oskarzonego w chwili pozbawiania zycia rodziny R.

Zdaniem psychologow oskarzony precyzyjnie zaplanowal zabojstwo. Swiadczy o
tym m.in. odeslanie przed rozprawieniem sie z sasiadami zony z dziecmi do
rodziny w innym miescie. Rowniez tuz przed oddaniem strzalow K. mial
przytomny umysl – bez problemow wyjal bron z numerycznego sejfu i dwa razy
zaladowal magazynek.

Prokurator przesyla do sadu akt oskarzenia. Andrzejowi K. zarzucono
podwojne zabojstwo z zemsty i z motywacji zaslugujacej na szczegolne
potepienie oraz usilowanie zamordowania Agnieszki R.

ZASLEPILA MNIE MILOSC DO ZONY I DZIECI

Rozpoczyna sie proces. Oskarzony jest bardzo agresywny. Skladajac
wyjasnienie, oswiadcza, ze nie czuje sie sprawca tragedii, ale ofiara
rodziny R., ktora utrudniala mu spokojne zycie i chciala, aby umarl na
serce. Przesladowcy dzialali reka w reke z sedzia, ktora w sprawie cywilnej
wydala niesprawiedliwy wyrok. Nazywa ich wszystkich degeneratami, fiu�S, ch�S
Twierdzi, ze w postepowaniu przygotowawczym biegli psychiatrzy wydali taka
opinie, bo jednemu z ekspertow odmowil lapowki. A poza tym – chcieli
zadowolic prokuratora. Poucza strony procesowe, aby obejrzaly film o
gulagu, bo tam jest pokazany mechanizm niszczenia psychiki zaszczutego
czlowieka.

Adwokat oskarzonego sklada wniosek z dodatkowymi pytaniami do zespolu
bieglych psychiatrow i psychologow. Przede wszystkim domaga sie
wyjasnienia, na podstawie jakich przeslanek uznali, ze oskarzony nie
dzialal w afekcie. Czy uwzgledniony zostal jego stan psychiczny w zwiazku z
dlugotrwalym konfliktem o wspolwlasnosc domu i rozpamietywaniem krzywdy
doznanej od rodziny R.?

Po kilku tygodniach nadchodzi odpowiedz. Biegli podtrzymali swa opinie.
Oskarzony, jak zwykle, nie przebierajac w slowach, odpowiada autorom
diagnozy obelgami i odmawia odpowiedzi na pytania obecnego na sali rozpraw
psychologa.

– Sam jestem w stanie postawic sobie diagnoze – oswiadcza. – W areszcie
przeczytalem kilka naukowych ksiazek z dziedziny psychiatrii. Zrozumialem,
ze w momencie strzelania znajdowalem sie w stanie ostrej reakcji o podlozu
syndromu przewleklego stresu pourazowego, co wywolalo czasowa
niepoczytalnosc. Nie ma mowy o mojej winie. To tak – zwraca sie do sedziego
– jakby pan jechal samochodem i staranowal pana potezny TIR. I sa trzy
osoby martwe na jezdni.

Na kolejnej rozprawie oskarzony przyznaje, ze “zaslepila go milosc do zony
i dzieci”.

– W obronie ich spokojnego zycia – mowi – bylem gotow na wszystko.

Psycholodzy, obserwujacy zachowanie Andrzeja K. na procesie karnym
zauwazaja, ze K., broniac sie, stosuje wyczytane w poradnikach techniki
socjomanipulacyjne. Na przyklad wielokrotnie powtarza nieprawdziwe wersje
wydarzen tak, aby zapadly w pamiec sluchajacych stron. Swiadkom przypisuje
swoje wlasne wypowiedzi lub niby cytuje je przeinaczajac.

Andrzej K. w ostatnim slowie pod koniec procesu informuje:

– To prawda, ze moja reka trzymala bron, ale nie moja wolna wola kierowala
zdarzeniem. To jest po prostu nieszczescie dla wszystkich, a nie umyslne
zabojstwo.

Po raz pierwszy zauwaza, ze wydarzenia z wrzesnia 2001 roku sa tragedia nie
tylko dla niego, ale rowniez dla rodziny ofiar. I jest mu “bardzo przykro,
ze wszystko sie tak potoczylo”.

Zapada wyrok: dozywocie.

Ogloszenia nie doczekala sie Agnieszka R., kilkakrotnie postrzelona przez
morderce jej meza i tescia. Przerwanie rdzenia kregowego sparalizowalo ja
od szyi w dol. Bardzo cierpiaca mloda kobieta zaopiekowali sie przyjaciele
Artura R. z Instytutu Filologii Szwedzkiej na Uniwersytecie Jagiellonskim.
Dzieki ofiarnosci darczyncow mogla wyjechac do Szwecji na rehabilitacje,
przeszla tam kilka operacji. Agnieszka R. bardzo chciala zyc dla swej malej
corki. Godzila sie na kolejne bolesne zabiegi i wegetowala z nieujarzmionym
bolem kompletnie unieruchomiona przez 4 lata. W sierpniu 2005 roku
Agnieszka R. zmarla. Zostala pochowana obok meza i tescia w rodzinnym
grobowcu na Cmentarzu Rakowickim. Na plycie wyryto memento: “Posrod ogromu
milosci, zabila ich nienawisc czlowieka”.

SKRUCHA? NIE ZNAM

Polowa roku 2006, proces Andrzeja K. nadal trwa, od popelnienia zbrodni
minelo 5 lat. Apelacje od wyroku dozywocia zlozyl nieprawomocnie skazany,
domagajac sie uznania, ze dzialal w skrajnie glebokim afekcie. Zostaje
uwzgledniona o tyle, ze na ponownym procesie ma byc dopuszczony dowod z
opinii innych bieglych.

Sad odwolawczy dochodzi bowiem do wniosku, ze poniewaz kwestia
poczytalnosci Andrzeja K. w chwili popelnienia morderstwa ma znaczenie
kluczowe, a na skutek odmowy oskarzonego na pytania bieglych, opinia o
zaburzeniach jego osobowosci jest niepelna i ponadto pomiedzy ekspertyzami
zespolow z Wroclawia i Jaroslawia zachodza pewne sprzecznosci, trzeba
zasiegnac kolejnej opinii ekspertow.

Zwrocono sie do wybitnego psychologa i rownoczesnie prawnika, profesora
Uniwersytetu Jagiellonskiego, Jozefa Gierowskiego. To wielki autorytet w
srodowisku naukowcow i bieglych sadowych. Profesor przedstawia w sadzie
obszerna analize psychopatycznej osobowosci inzyniera K.

Zdaniem tego specjalisty oskarzony jest czlowiekiem niebezpiecznym dla
otoczenia. Istnieje duze prawdopodobienstwo, ze jesli znow znajdzie sie w
sytuacji konfliktowej, poczuje sie uprawniony do wymierzania
sprawiedliwosci na wlasny rachunek i siegnie po bron.

– Nie rokuje nadziei na resocjalizacje. K. klamal twierdzac, ze gdy mial
bron w reku nie wiedzial, co robi, bo stracil kontakt z rzeczywistoscia.
Gdyby rzeczywiscie doszlo u oskarzonego do zapasci w sen terminalny, co
jest oznaka maksymalnego wyczerpania psychicznego – zauwaza profesor – nie
bylby w stanie ponownie wzniesc sie na taki poziom agresji, aby kilka minut
po zamordowaniu Artura R. kopac w furii w jego samochod.

Andrzej K. domagal sie uznania go za niepoczytalnego w chwili zabijania,
gdyz wyczytal w ksiazkach, ze jesli powodem niepoczytalnosci jest ostra
reakcja na stres, zadne leczenie nie wchodzi w gre. Zatem wkrotce wyjdzie
na wolnosc.

Druzgocaca dla nieprawomocnie skazanego opinie potwierdza inny biegly
psychiatra, docent Janusz Heitzman, kierownik Kliniki Psychiatrii Sadowej w
Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. On rowniez jest
przekonany, ze 27 wrzesnia 2001 roku K. rozumial, co robi, jednak nie
chcial sie powstrzymac, gdyz nie pozwalala mu na to jego dyssocjalna
osobowosc. Nie wynika ona ani z choroby psychicznej, ani z uposledzenia
umyslowego. K. dzialal umyslnie, z niskich pobudek, ktore sprawily, ze
nadal nie odczuwa skruchy. W zadnym razie nie powodowala nim milosc do zony
i dziecka, gdy kilka minut przed oddaniem strzalow krzyknal do kobiety:
“Przegralem proces. Zabieraj dzieci i uciekaj do Bielska”.

Ten czlowiek nawet 3 lata po zbrodni pala nienawiscia do ofiar, a takze do
sedzi, ktora wydawala wyrok. A jedyne, czego zaluje, to wylacznie utraconej
wolnosci. To rowniez przeczy tezie oskarzonego, ze aby zabic rodzine R.,
musial byc niepoczytalny.

Na trzy pytania sadu: czy Andrzej K. w chwili oddawania strzalow mogl z
powodu choroby psychicznej nie rozeznac, co robi; czy zabijal pod wplywem
silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznosciami; czy wystapil u niego
zespol ostrego stresu pourazowego, a jesli tak, czy ma to znaczenie dla
poczytalnosci sprawcy, biegly z Instytutu odpowiada przeczaco.

Wyrok dozywocia zostaje utrzymany. W drugim procesie sad pierwszej
instancji przyjmuje, ze K. dzialal z niskich pobudek zaslugujacych na
szczegolne potepienie. Ponadto uznano, ze oskarzony manipuluje faktami i
usiluje zacierac granice miedzy dobrem a zlem. Nie ma w nim skruchy ani
checi poprawy, dlatego wymaga calkowitej izolacji od spoleczenstwa.

Andrzej K. nie zgadza sie z wyrokami i protestuje zza wieziennych krat na
swej stronie internetowej: “W dniu 12 lipca 2006 roku, po trwajacej 5 lat
farsie procesu karnego zostalem skazany na dozywotne pozbawienie mnie
wolnosc przez “sad” w Krakowie. Uniemozliwiono mi jakakolwiek realna obrone
przed zarzutami przekroczenia granic obrony koniecznej oraz chwilowej
niepoczytalnosci. Krakowski “sad” z pomoca “bieglych”, pod dyktando
brukowych mediow, uznal mnie winnym medialnego morderstwa zarowno w
pierwszej, jak i drugiej instancji. Uniemozliwiono mi zlozenie zeznan, nie
dopuszczono nawet jednego swiadka, o ktorych przesluchanie prosilem.
Oddalono wszystkie moje wnioski dowodowe. Uniemozliwiano mi zadawanie pytan
swiadkom oskarzenia, jedynych, jakich “sad” dopuscil do udzialu w
“rozprawie”. Czesc procesu odbywala sie pod moja nieobecnosc. Sad wyrzucil
mnie z sali rozpraw, bo usilujac sie bronic, rzekomo utrudnialem
prowadzenie rozprawy”.

Zarowno prokuratorowi jak i przewodniczacemu skladu sedziowskiego latwo
byloby udowodnic, ze skazany klamie. Ale internet nie jest miejscem do
prowadzenia sadowych polemik.

POTRZEBNA KONFRONTACJA

Nadal nie jest to koniec procesu. 6 lat po zabojstwie na skutek kasacji
obroncy Andrzeja K. wniesionej do Sadu Najwyzszego, dochodzi do uchylenia
wyroku w czesci dotyczacej orzeczenia o karze i przekazania sprawy do
ponownego rozpoznania w sadzie okregowym. Sad Najwyzszy uznaje, ze bledem
sadu apelacyjnego bylo nieprzeprowadzenie konfrontacji miedzy bieglymi
powolanymi w toku sledztwa, a nastepnie w czasie postepowania odwolawczego.
Bowiem jeden zespol twierdzil, ze jakkolwiek Andrzej K. mial zachowana
zdolnosc rozpoznania znaczenia tego, co zrobil, jednakze “przy istnieniu
glebokich zaburzen osobowosci, w sytuacji przewleklego stresu, jego
zdolnosc do pokierowania swym postepowaniem byla ograniczona”. Natomiast
drugi zespol uznal pelna poczytalnosc Andrzeja K.

– W swietle pozyskanych opinii bieglych – orzeka SN – sad nizszej instancji
z razaca dowolnoscia ustalil, ze Andrzej K. sam spowodowal u siebie taki
stan osobowosci. Zostala pominieta istotna uwaga dr Heitzmana, iz “czlowiek
nie wybiera swej osobowosci, tylko z taka sie rodzi i dzis nauka swoimi
dostepnymi metodami nie jest w stanie zglebic, co na to wplywa”.

Poltora roku pozniej Sad Okregowy w Krakowie ponownie orzeka dozywocie.
Andrzej K. – zawyrokowano – byl w pelni poczytalny i choc we wrzesniu 2001
roku dzialal pod wplywem emocji, to potrafil zaplanowac zabojstwo. Strzelal
wielokrotnie by miec pewnosc, ze zabil. Dyssocjalna osobowosc sprawcy nie
umniejsza winy, bo nie jest to choroba umyslowa.

Ponowna apelacja (jest pazdziernik 2009 roku) przynosi zmiane wyroku –
zamiast dozywocia 25 lat wiezienia. O warunkowe, przedterminowe zwolnienie
skazany moze sie starac dopiero po 24 latach pobytu za kratkami.

Jeden z sedziow zlozyl zdanie odrebne, gdyz na wysokosci wyroku zawazyla
roznica zdan bieglych co do nasilenia zaburzenia osobowosci badanego.
Warszawscy twierdzili, ze negatywny rozwoj osobowosci K. w powiazaniu ze
skrajnym stresem, w jaki sie zapedzil, spowodowal u niego stan znacznego
uposledzenia zdolnosci do pokierowania postepowaniem. Pozostali biegli nie
dostrzegali potrzeby oznaczenia plynnej granicy pomiedzy poczytalnoscia
znacznie ograniczona, a nieznacznie ograniczona.

Wyjasnil to biegly psycholog z Wroclawia:

– Roznica miedzy nasza opinia a “warszawska” dotyczy oceny sytuacji
konfliktu, w ktorym zyl Andrzej K. Rozne wnioski moga wynikac z roznych
doswiadczen zawodowych naszych zespolow.

Ponadto sad apelacyjny uwzglednil orzeczenie Trybunalu Konstytucyjnego, na
mocy ktorego m.in. skreslono z kodeksu karnego par. 2 art. 148, mowiacy o
zabojstwie ze szczegolnym okrucienstwem w wyniku motywacji zaslugujacej na
szczegolne potepienie.

Od tego wyroku kasacje zlozyl prokurator generalny, zarzucajac dowolne
zrozumienie przez sad wypowiedzi bieglych. Wlasciwa interpretacja powinna
byc taka, ze jakkolwiek oskarzony odpowiada w warunkach ograniczonej
poczytalnosci, jednakze jest to postac najlzejsza z mozliwych, czyli
nieskutkujaca przyjeciem art. 31 par. 2 kk. (“Jezeli w czasie popelnienia
przestepstwa zdolnosc rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania
postepowaniem byla w stopniu znacznym ograniczona, sad moze zastosowac
nadzwyczajne zlagodzenie kary”).

Andrzej K. na wiesc o kasacji oskarzyciela reaguje zadaniem zmiany skladu
sedziowskiego. Jak twierdzi, jeden z przewodniczacych Izby Karnej SN ma
powiazania towarzyskie z sadami krakowskim i UJ. Na potwierdzenie swej
tezy, ze w chwili strzelania byl niepoczytalny, K. wysyla sedziom do
poczytania 70 ksiazek o psychologii zaburzen.

SAMI WYKOPALI SOBIE GROB

W 2010 roku kasacja do SN zostaje oddalona, wyrok 25 lat wiezienia dla
zabojcy rodziny R. jest juz niepodwazalny. Andrzej K. nadal protestuje:
skoro byl chwilowo niepoczytalny (mniejsza, w jakim stopniu), to powinien
byc uniewinniony.

Pisze do Rzecznika Praw Obywatelskich: “Ja przez ponad 49 lat zycia jeden
jedyny raz na pol godziny stracilem kontrole nad soba i kontakt ze swiatem.
Zostalem za to skazany na 25 lat pobytu za murami. Fakt, ze troje z moich
przesladowcow wpadlo do grobu, ktory sami sobie kopali, w niczym nie
zmienia faktu, ze nic sie im ode mnie nie nalezy. Artur R. usilowal ukrasc
moje mieszkanie z pomoca swego ojca, bolszewickiego esbeka i sedziow rodem
z PZPR”.

K. skarzy sie tez na swa zone, z zawodu sedzie, ktora po zamordowaniu
rodziny R. wystapila o rozwod.

– To taki dzisiejszy odpowiednik Pawlika Morozowa ze wsi Gierasimowka z
1932 roku – okresla matke swoich dzieci, sugerujac, ze oskarzala go za
podszeptem komunistycznych sedziow.

Podobnie, jak komsomolski wychowanek, ktory doniosl na swego ojca, ze nie
oddal wszystkiego zboza na kontyngent i tym samym skazal go na 10 lat
katorgi w Gulagu. K. chce, aby byla zona placila mu alimenty, wszak on w
wiezieniu nie zarabia.

Nieusatysfakcjonowany reakcja Rzecznika Andrzej K. niestrudzenie rozpisuje
sie na temat sadu i bieglych w internecie, gdzie zalozyl swoja witryne.
Skarzy sie tam: “Sad krakowski w parodii “procesu”, uniemozliwil mi
jakakolwiek obrone, robiac ze mnie medialnego morderce (�S) za de facto
przekroczenie granic obrony koniecznej i chwilowa utrate poczytalnosci na
skutek ekstremalnego stresu i skrajnej paniki. Faktyczna sprawczyni, ktora
doprowadzila do tragedii – (tu podaje nazwisko sedzi orzekajacej w procesie
cywilnym) – jest nadal bezkarnym morderca w todze. Co wiecej, awansowala do
krakowskiego sadu apelacyjnego, czyli jest w samej elicie mafii sadowej.
(�S) Jeszcze przed prawomocnym wyrokiem karnym, z notatki prasowej w gazecie
dowiedzialem sie, ze krakowski “sad” wydal prawomocne postanowienie o 700
tys. zl odszkodowania dla rodziny R. Poniewaz Agnieszka R. nie zyje, te
pieniadze zabierze jej esbecki ojciec Marian S. (Andrzej K. nie wspomina o
osieroconym dziecku zamordowanego malzenstwa – HK) Przeklinam ta cala
Polske i jej zdegenerowane “sady” wydajace wyroki w jej imieniu. Mam
nadzieje, ze pieniadze, ktore mi po trupach zabrali, nie przyniosa tym
bolszewikom szczescia. Zawsze beda smierdzialy trupem”.

NIE JESTEM POLAKIEM

Andrzej K. wystepuje do owczesnego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej
Aleksandra Kwasniewskiego o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa
polskiego. Informuje, ze ma podwojne, polsko-niemieckie obywatelstwo, wiec
uwzglednienie jego prosby jest mozliwe. Podkresla, ze przestal czuc
jakikolwiek zwiazek z krajem, a najwiekszym przeklenstwem Polski sa
sprzedajne sady.

“Jedyne wspomnienia zwiazane z krajem, dotycza chwil przykrych, m.in.
procesu. (�S) Najwiekszym przeklenstwem Polski sa sprzedajne sady”.

Kolejny list napisany w 2015 roku (Andrzej K. odsiedzial juz 14 lat) do
prezydenta Bronislawa Komorowskiego, zawiera podobne zadanie. Rowniez
spotyka sie z odmowa.

Prawnicy wiedza, o co chodzi skazanemu. K. ma nadzieje, ze za zachodnia
granica zostanie potraktowany lagodniej i bedzie mogl szybciej skorzystac z
warunkowego zwolnienia po odbyciu wiekszej czesci wyroku.

W Polsce koniec pobytu za kratami uplywa mu w 2026 roku. W prawomocnym
wyroku widnieje zastrzezenie, ze Andrzej K. moze starac sie o warunkowe
przedterminowe zwolnienie nie wczesniej niz po odbyciu 24 lat kary.

W internecie skazany ma gorliwego obronce – Macieja Lisowskiego dyrektora
Fundacji Lex Nostra. Informuje on na stronie fundacji, ze historia Andrzeja
K. (nazwisko jest podane w pelnym brzmieniu) to jaskrawy przyklad, jak
“troska o dobro i komfort obywatela staje sie zmarginalizowana, a
ostateczna decyzja sadu bazuje na przekonaniach orzekajacego wyrok”. W
relacji Lisowskiego skazany prowadzil normalne, spokojne i rodzinne zycie w
jednym z niemieckich miasteczek. Niestety, jego zona nie chciala dluzej
mieszkac poza Polska i zapragnela wrocic do kraju, by tam moc rozwijac
swoja kariere prawnicza. Przeprowadzila sie do Krakowa, gdzie pracowala
jako sedzia. Jej maz, jako ze w Niemczech prowadzil z sukcesem
przedsiebiorstwo budowlane, chcac byc jak najblizej rodziny zmuszony byl do
regularnego przemieszczania sie miedzy oboma krajami.

– “Pan Andrzej K. – informuje dyrektor Fundacji Lex Nostra – nie jest z
Polska zwiazany ani prywatnie, ani zawodowo. Tu sie urodzil, ale cale swoje
zycie spedzil poza granicami kraju. To w Niemczech zarabial pieniadze,
prowadzac swoja firme, tam tez odprowadzal podatki i ubezpieczenia. Cale
swoje zycie towarzyskie prowadzil poza Polska, nie majac w kraju blizszych
krewnych ani znajomych.

O zamordowaniu rodziny R. 27 wrzesnia 2001 roku, mozna przeczytac tyle, ze
K. “pod wplywem bardzo silnego wzburzenia emocjonalnego zastrzelil z
legalnie posiadanej broni sasiada, ktory przez wiele lat nekal go
psychicznie, robiac mu pieklo z zycia rodzinnego, by na koniec przejac
czesc majatku”.

Sedziowie Sadu Okregowego w Krakowie uwaznie analizuja niecodzienny wniosek
wieznia. Nikt nie ma watpliwosci – pismo spelnia wszystkie wymogi formalne.
Zatem stwierdzono dopuszczalnosc przekazania kary orzeczonej dla Andrzeja
K. do wykonania w Niemczech. Ale ostateczna decyzja nalezy do resortowego
ministra. Beda brane pod uwage takze takie wzgledy, jak interes polskiego
wymiaru sprawiedliwosci, kwestie resocjalizacji. Ponadto strona niemiecka
musi wyrazic zgode na odbywanie kary w Niemczech.

Poza tym sprzeciwia sie prokurator.

– To, ze oskarzycielowi publicznemu nie podoba sie moj wniosek, nie ma
znaczenia, przepisy sa jednoznaczne – odpowiada skazany. – Czternasty rok
jestem pozbawiony wolnosci, moj pobyt w Polsce byl incydentalny.

Znow wspiera go prezes Fundacji Lex Nostra, tym razem w audycji radiowej.
Historie sadowa Andrzeja K. przedstawia nastepujaco:

“Kiedy pan Andrzej wniosl do sadu wniosek o naniesienie poprawki w ksiedze
wieczystej, sasiedzi zaczeli protestowac twierdzac, ze nalezy im sie czesc
tego, co nadbudowal za wlasne pieniadze i w porozumieniu z nimi. A sad
wbrew jakiemukolwiek prawu i logice orzekl, ze pan K. nie ma racji.
Niezaleznie od postepowania karnego, w procesach cywilnych, pozbawiono tego
przedsiebiorce calego dorobku 40 lat uczciwego zycia, naliczajac olbrzymie
kwoty zadoscuczynienia, odszkodowania, etc.”.

Zdaniem goscia audycji radiowej jest to przyklad, “jak bardzo
niesprawiedliwy wyrok zadzialal na czlowieka, ktory nigdy nie mial nic
wspolnego z przestepcami”.

W listopadzie 2018 roku, przychodzi wreszcie pozytywna dla K. decyzja
ministra sprawiedliwosci. Krakowski sad moze wystapic do strony
niemieckiej, aby skazany za zabojstwo 58-letni wiezien odbyl reszte kary w
niemieckim zakladzie karnym. Z tym zastrzezeniem, ze pobyt za kratkami
odbywany za granica nie moze byc skrocony.

6 grudnia tego samego roku sad wydaje taka decyzje. Andrzej K, nie zamierza
wrocic do Polski po odbyciu kary. Zreszta, nie ma do czego. Dom – miejsce
krwawej tragedii, zostanie zlicytowany na koszty zadoscuczynienia dla
rodziny ofiar.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

�sWspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.