DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 133) (67734) 13 maja 2025r.
Pogoda
wtorek, 13 maja 18 st C
Przewaga chmur
Opady:10%
Wilgotnosc:50%
Wiatr:11 km/godz.
kursy walut Narodowego Banku Polskiego (NBP) ksztaltuja sie nastepujaco:
dolaramerykanski (USD/PLN) kosztuje 3,8011 zl, euro (EUR/PLN) 4,2337 zl,
frank szwajcarski (CHF/PLN) 4,5164 zl, a funt szterling (GBP/PLN) 5,0156 zl.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Milego dnia i milego czytania 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
Papiez Leon XIV przylecial do rodzinnego Chicago, na lotnisku wsiada do
limuzyny – mowi do szofera:
– Wiesz, dawno nie jezdzilem po tym miescie – dasz mi prowadzic?
Szofer waha sie, ale w koncu zgadza. Papiez siada za kierownica i
przyspiesza do 80 mil na godzine na terenie, gdzie mozna jechac tylko 40.
Zostaje zatrzymany przez patrol policyjny.
Policjant podchodzi do limuzyny i widzi papieza za kierownica. Zaskoczony,
wraca do wozu i kontaktuje sie przez radio z przelozonym:
– Szefie, chyba mamy problem. Zatrzymalem limuzyne za przekroczenie
predkosci, ale ten gosc to chyba jest ktos bardzo wazny.
– Jak to wazny? Wazny jak kto? Jak burmistrz?
– Nie, nie. Ktos o wiele wazniejszy niz burmistrz.
– Jak gubernator stanu?
– O wiele wazniejszy niz gubernator.
– Prezydent?
– Chyba wazniejszy niz prezydent.
– Ale kto moze byc wazniejszy od prezydenta?
– Nie wiem, szefie, ale papiez robi u niego za kierowce.
Pustki w portach. Czegos takiego nie bylo od czasow pandemii. W piatek rano
urzednicy portu na zachodnim wybrzezu USA opowiedzieli CNN o zaskakujacym
widoku: w ciagu ostatnich 12 godzin z Chin nie wyplynal ani jeden statek
towarowy z towarami do dwoch glownych portow na zachodnim wybrzezu. To sie
nie zdarzylo od czasu pandemii. Jak podaje CNN tydzien temu 41 statkow
mialo wyplynac z Chin do kompleksu San Pedro Bay, obejmujacego zarowno Port
w Los Angeles, jak i Port Long Beach w Kalifornii. W piatek nie wyplynal
ani jeden.
Wojna handlowa prezydenta Donalda Trumpa nalozyla w zeszlym miesiacu
ogromne cla na wiekszosc chinskich importowanych towarow. Doprowadzilo to
do mniejszej liczby statkow na morzu, przewozacych mniej ladunkow do
amerykanskich portow. Dla wielu firm robienie interesow z Chinami, jednym z
najwazniejszych partnerow handlowych Ameryki, jest teraz zbyt kosztowne.
Urzednicy sa zaniepokojeni nie tylko brakiem statkow opuszczajacych Chiny,
ale takze szybkoscia, z jaka ta liczba spadala. To powod do niepokoju.
Obecnie obserwujemy liczbe odwolan i mniejsza liczbe przyplywajacych
statkow, przewyzszajaca te, ktora obserwowalismy w czasie pandemii –
powiedzial Mario Cordero, dyrektor generalny portu w Long Beach.
Najbardziej ruchliwe porty w USAdoswiadczaja gwaltownych spadkow ladunkow.
Port w Long Beach odnotowuje spadek o 35-40 proc. w porownaniu do
normalnego wolumenu ladunkow. Port w Los Angeles odnotowal w tym tygodniu
spadek wolumenu o 31 proc., a port w Nowym Jorku i Jersey twierdzi, ze
rowniez przygotowuje sie na spowolnienie. W srode port w Seattle
poinformowal, ze nie ma w porcie zadnych kontenerowcow, co jest kolejna
anomalia, ktora nie miala miejsca od czasu pandemii.
– Dzieje sie tak dlatego, ze po prostu nic nie jest przewozone – powiedzial
komisarz portu Ryan Calkins w wywiadzie dla Kaitlan Collins z CNN. Jak
wskazuje Cordero niedlugo odczuja to amerykanscy konsumenci, ktorzy juz
teraz mierza sie z wyzszymi cenami lub niedoborami niektorych artykulow.
– Jesli sytuacja nie zmieni sie szybko, mam na mysli niepewnosc, ktora
widzimy, mozemy zobaczyc pustki zamiast produktow na polkach. Konsumenci
odczuja to teraz w ciagu najblizszych 30 dni – powiedzial Cordero.
Od soboty w Genewie trwaja rozmowy miedzy przedstawicielami Chin i USA w
sprawie zakonczenia wojny handlowej pomiedzy tymi panstwami. Ponad 63 proc.
ladunkow trafiajacych do portu Long Beach pochodzi z Chin – ma on
najwiekszy udzial sposrod wszystkich portow USA. Liczba ta spadla z 72
proc. w 2016 r., poniewaz sprzedawcy detaliczni odchodza od Chin z powodu
narastajacych napiec handlowych. Mimo to Chiny nadal stanowia glowne zrodlo
importu do Stanow Zjednoczonych. Maersk, druga co do wielkosci linia
zeglugowa na swiecie, poinformowala CNN, ze wolumen ladunkow miedzy Stanami
Zjednoczonymi a Chinami spadl o 30-40 proc. w porownaniu do normy.
– Jesli nie zaczniemy dostrzegac deeskalacji sytuacji z Chinami, jesli nie
zaczniemy widziec wiecej takich umow handlowych, to mozemy znalezc sie w
sytuacji, w ktorej niektore z tych efektow utrwala sie i beda bardziej
niekorzystne – powiedzial stacji dyrektor generalny Maersk Vincent Clerc.
Nietypowy gosc zapukal do drzwi. Aligator pojawil sie pod drzwiami jednego
z domow polozonych w miescie Fort Myers na Florydzie. Gad mierzyl ponad dwa
metry. Byl tak ciezki, ze potrzeba bylo czterech mezczyzn, aby go podniesc
i umiescic na pace pickupa. Jak pisza amerykanskie media, aligator
“zapukal” w piatek do drzwi domu polozonego w miescie Fort Myers w
amerykanskim stanie Floryda. Nietypowego goscia uchwycili na nagraniu
policjanci z hrabstwa Lee i udostepnili je w mediach spolecznosciowych.
Mierzacy dwa metry gad zwrocil na siebie uwage tym, ze poruszal sie wraz z
krzeslem.
Aligator z krzeslem
Na nagraniu widac, jak aligator idac w kierunku drzwi domu wchodzi pod
stojace tam krzeslo. Potem przedmiot poruszal sie wraz z nim. “Zgloszenie
dotyczace aligatora otrzymalismy okolo godziny 7 w piatek. Gad mierzyl
ponad dwa metry”- napisalo biuro szeryfa hrabstwa Lee. Dodalo, ze na
miejsce przyjechal lowca aligatorow, ktory schwytal gada. Jak podaje Miami
Herald, aligator byl tak ciezki, ze potrzeba bylo czterech mezczyzn, aby go
podniesc i umiescic na pace pickupa.
Maj to poczatek sezonu godowego aligatorow na Florydzie. Jak podaje Florida
Fish and Wildlife Conservation Commission, gady te dojrzewaja plciowo, gdy
osiagna dlugosc okolo dwoch metrow. To okres, w ktorym samce wedruja w
poszukiwaniu samic, co czesto konczy sie wloczega po okolicy, jak bylo w
tym przypadku.
Krol Kataru chce dac Trumpowi “latajacy palac”. Czy prezydent USA go
przyjmie? Luksusowy samolot Boeing 747-8 zwany “latajacym palacem”, moze
byc najdrozszym w historii upominkiem od obcego panstwa. Prezent
prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi chca podarowac wladze Kataru. Wedlug
mediow, amerykanski przywodca zamierza przyjac samolot, ktory mialby sluzyc
jako Air Force One. O tym, ze prezydent Donald Trump chce przyjac od wladz
Kataru luksusowego Boeinga 747-8, poinformowala w niedziele telewizja ABC
News. Jak podala telewizja, powolujac sie na zrodla zaznajomione z
propozycja, samolot mialby zostac przyjety jako dar od katarskiej rodziny
krolewskiej i sluzylby jako prezydencki samolot Air Force One, zwany
“latajaca forteca”, lecz tuz przed koncem obecnej kadencji mialby zostac
przekazany fundacji na rzecz prezydenckiej biblioteki Trumpa. Do ogloszenia
decyzji w tej sprawie ma dojsc podczas wizyty Trumpa na Bliskim Wschodzie w
nadchodzacym tygodniu. Prezydent juz w lutym zwiedzil samolot zwany
“latajacym palacem”.
Pytania o zgodnosc z Konstytucja
Wedlug ABC, gdyby doszlo do przekazania daru, bylby to najdrozszy podarunek
od obcego panstwa, a wartosc samolotu szacowana jest na 400 milionow
dolarow. Przyjecie podarku od Katarczykow z pewnoscia wywolaloby
kontrowersje prawne. Konstytucja USA mowi, ze “nikomu, kto sprawuje
odplatnie lub honorowo jakikolwiek urzad z ramienia Stanow Zjednoczonych,
nie wolno bez zgody Kongresu przyjmowac od krola, ksiecia lub panstwa
obcego jakiegokolwiek podarunku, wynagrodzenia, urzedu lub tytulu”. Na
przepis ten juz w czasie pierwszej kadencji Trumpa powolywali sie krytycy
prezydenta, twierdzac ze Trump lamal je, kiedy delegacje innych panstw
zatrzymywaly sie w jego posiadlosciach podczas wizyt. Mimo to prokurator
generalna Pam Bondi, ktora w przeszlosci dzialala jako lobbystka na rzecz
Kataru, i glowny prawnik Trumpa w Bialym Domu David Warrington doszli do
wniosku, ze dar bylby “prawnie dopuszczalny”, jesli przekazanie samolotu
zostanie uzaleznione od przekazania jego wlasnosci bibliotece prezydenckiej
Trumpa przed koncem jego kadencji – twierdza zrodla zaznajomione z ich
ustaleniami. Juz w niedziele informacje te skrytykowalo wielu politykow
Partii Demokratycznej, w tym byly prokurator, kongresmen Daniel Goldman.
“Trump planuje przyjac od Kataru samolot o wartosci 400 milionow dolarow
jako prezent, aby sluzyl jako AF1. Nie powinno dziwic, ze Pam Bondi, byla
katarska agentka zagraniczna, dala swoja zgode” – napisal Goldman na X.
“‘Niekonstytucyjne’ to za malo, aby okreslic te bezczelna korupcje, nie
mowiac juz o zagrozeniach dla bezpieczenstwa narodowego” – dodal.
Air Force One. Czym lata prezydent USA?
Jeszcze za pierwszej kadencji Trumpa jego administracja zlozyla u Boeinga
zamowienia na samoloty majace sluzyc jako Air Force One, lecz firma ma
wieloletnie opoznienia z ich dostawa, co wywoluje niejednokrotnie wyrazana
frustracje Trumpa. Obecnie koncern planuje dostarczyc pierwsza maszyne 747,
przystosowana do prezydenckich wymagan, w 2027 roku, choc pierwotnie
terminem mial byc rok 2022.
Teoretycznie kazdy samolot moze nosic kryptonim Air Force One. Obecnie sa
to jednak dwa Boeingi 747-2G4B zwane popularnie Jumbo Jetami. Malo maja one
jednak wspolnego z seryjnie produkowanymi samolotami pasazerskimi.
Kryptonim Air Force One zostal po raz pierwszy uzyty w 1953 roku, by
wyeliminowac mozliwosc pomylenia go przez kontrolerow lotow z inna maszyna.
Pierwszym prezydentem, ktory podrozowal specjalnie przystosowanym do tego
samolotem, byl John F. Kennedy. Mialo to miejsce w 1962 roku. Pierwszy z
obecnych samolotow wszedl do sluzby w 1990 roku za czasow administracji
George H. W. Busha. Od tego czasu Air Force One stal sie nie tylko
prezydenckim samolotem, a symbolem amerykanskiej potegi. Zakorzenil sie
takze w popkulturze, pojawiajac sie w licznych produkcjach filmowych i
telewizyjnych.
Najnowszy sondaz prezydencki. Przepasc w drugiej turze. Nowy sondaz
prezydencki przynosi wyraznego lidera wyborow – zarowno w pierwszej turze,
jak i w ewentualnej dogrywce. Chec udzialu w wyborach zadeklarowalo ponad
60 procent badanych. Z nowego sondazu pracowni IBRiS dla Polskiego Radia 24
wynika, ze zwyciezca pierwszej tury wyborow na prezydenta RP bylby Rafal
Trzaskowski. Chec glosowania na kandydata Koalicji Obywatelskiej deklaruje
31,5 procent wyborcow. To spadek o 1,7 punktu procentowego w stosunku do
poprzedniego badania IBRIS z 28 kwietnia. Wowczas Trzaskowskiemu
prognozowano wynik na poziomie 33,2 procent. Drugi wynik, w pierwszej turze
wyborow, nalezalby do Karola Nawrockiego. Kandydat PiS moglby liczyc na
23,6 procent glosow. W tym przypadku rowniez odnotowano spadek. W
poprzednim sondazu Nawrocki uzyskal 25,6 procent. Wedlug badania, wyborcze
podium zamyka Slawomir Mentzen z poparciem na poziomie 12,6 procent.
Kandydat Konfederacji zyskal 1,1 punktu procentowego w stosunku do
kwietniowego sondazu, gdzie glos na niego deklarowalo 11,5 procent badanych.
Na kolejnych miejscach uplasowali sie: Szymon Holownia z poparciem 8,6
proc. (+2,5 pkt. proc.), Magdalena Biejat – 6,3 proc. (+ 1,2 pkt. proc.),
Adrian Zandberg – 5,4 proc. (+2,2 pkt. proc.) i Grzegorz Braun – 2,6 proc.
(+1,2 pkt. proc.)
Pozostali kandydaci uzyskali poparcie ponizej dwoch procent. Sa to:
Krzysztof Stanowski (1,6 proc.), Marek Jakubiak (1,1 proc.), Joanna
Senyszyn (0,9 proc.), Maciej Maciak (0,4 proc.), Artur Bartoszewicz (0,3
proc.), Marek Woch (0 proc.). 5,1 procent wyborcow nie wie jeszcze, na kogo
odda swoj glos (- 4,7 pkt. proc.) Wedlug sondazu IBRiS dla Polskiego Radia
24, frekwencja w zblizajacych sie wyborach prezydenckich moze wyniesc ponad
60 procent. Udzial w glosowaniu zdecydowanie zadeklarowalo 51,4 procent
respondentow, a kolejne 10,1 procent odpowiedzialo, ze raczej pojdzie do
urn. Z kolei 11,9 procent ankietowanych wybralo odpowiedz “raczej nie”, a
“zdecydowanie” udzialu w wyborach nie zamierza wziac 25,7 procent badanych.
Druga tura. Dwa warianty, jeden lider
Wedlug sondazu, gdyby w drugiej turze wyborow prezydenckich spotkali sie
Rafal Trzaskowski i Karol Nawrocki, to zwyciezylby kandydat Koalicji
Obywatelskiej. Chec glosowania na Trzaskowskiego w drugiej turze wyborow
zadeklarowalo 55,6 procent wyborcow, a na Karola Nawrockiego – 36,6
procent. To roznica az 19 punktow procentowych. 4,7 procent ankietowanych
wskazalo, ze nie zamierza glosowac w drugiej turze, jesli trafia do niej
Rafal Trzaskowski i Karol Nawrocki. Z sondazu IBRiS dla Polskiego Radia 24
wynika tez, ze Rafal Trzaskowski zostalby prezydentem rowniez wtedy, gdyby
jego przeciwnikiem w drugiej turze wyborow byl Slawomir Mentzen. Na Rafala
Trzaskowskiego zaglosowaloby wowczas 55,5 procent wyborcow, a na kandydata
Konfederacji 31,7 procent. To 23,8 punktow procentowych roznicy. 6,8
procent ankietowanych nie zamierza glosowac, jesli w drugiej turze zmierza
sie Rafal Trzaskowski i Slawomir Mentzen. Sondaz Instytutu Badan Rynkowych
i Spolecznych IBRiS na zlecenie Polskiego Radia 24 zostal przeprowadzony w
dniach 10-11 maja metoda CATI na reprezentatywnej ogolnopolskiej probie
1067 osob.
Walczyl w Ukrainie, chcial pokazac w domu granat. Eksplozja kolo Moskwy.
Przed jednym z budynkow mieszkalnych nieopodal Moskwy w eksplozji zginelo
dwoch mezczyzn. Wedlug lokalnych mediow, jeden z nich chcial pokazac
koledze granat na urodzinach wlasnej corki. Wlasciciel broni wczesniej
wrocil z frontu w Ukrainie. W nocy z piatku na sobote w jednym z domow w
miejscowosci Losino-Pietrowskij, okolo 50 km na wschod od Moskwy, doszlo do
smiertelnego wypadku. Jak informuje portal msk1.ru, na miejscu wybuchl
granat reczny. Eksplozja doprowadzila do smierci dwoch mezczyzn, w wieku
ok. 35 i 45 lat, oraz ranienia dwoch kobiet.
Rosjanie bawili sie granatem
Zgodnie z ustaleniami lokalnych mediow, mezczyzni wraz z rodzinami spotkali
sie, by swietowac urodziny nastoletniej corki jednego z nich. W piatek w
Rosjiobchodzony byl tez Dzien Zwyciestwa. Podczas imprezy spozywano
alkohol. W pewnym momencie jeden z uczestnikow wydarzenia postanowil
pokazac posiadany przez siebie granat. Na ten moment pochodzenie broni nie
jest znane. Portal News.ru informuje jednak, ze jego wlasciciel byl
“uczestnikiem specjalnej operacji wojskowej”, jak rosyjska propaganda
okresla wywolana przez Rosje zbrojna napasc na Ukraine. Nastepnie wszyscy
mieli postanowic wyjsc z granatem na zewnatrz i stac na klatce budynku lub
tuz przed wejsciem do niej. Nagla eksplozja doprowadzila do smierci obu
mezczyzn na miejscu. Jeden z nich mial pozostawic po sobie szescioro
dzieci, drugi dwojke. W sprawie wszczeto sledztwo. Odniesione przez ich
zony obrazenia nie byly powazne, obie mialy odmowic hospitalizacji.
Zelenski: bede czekal na Putina w czwartek. Prezydent Ukrainy Wolodymyr
Zelenski zapowiedzial, ze bedzie czekal na spotkanie z przywodca Rosji
Wladimirem Putinem w Turcji w czwartek. Dodal, ze od Rosji oczekuje
zawieszenia broni. Wczesniej o spotkanie przywodcow apelowal na platformie
Truth Social prezydent USA Donald Trump. Wolodymyr Zelenski, prezydent
Ukrainy, napisal na platformie X, ze oczekuje pelnego i trwalego
zawieszenia broni od Rosji od 12 maja. Ma byc to “niezbedna podstawa do
dyplomacji”.
“Nie ma sensu przedluzac zabijania” – dodal Zelenski. “Bede czekal na
Putina w Turcji w czwartek. Osobiscie. Mam nadzieje, ze tym razem Rosjanie
nie beda szukac wymowek” – zapowiedzial. Prezydent USA Donald Trump
zamiescil wczesniej w niedziele wpis w portalu Truth Social, w ktorym
odniosl sie do potencjalnych rozmow pokojowych w sprawie wojny w Ukrainie.
“Prezydent Rosji Putin nie chce porozumienia o zawieszeniu broni z Ukraina,
raczej chce sie spotkac w czwartek w Turcji, aby wynegocjowac mozliwe
zakonczenie tego rozlewu krwi” – napisal Trump. Dodal, ze Ukraina “powinna
sie na to zgodzic natychmiast”. Zdaniem Trumpa, Ukraina bedzie mogla wtedy
“przynajmniej ustalic, czy porozumienie jest mozliwe”. “Jesli nie to
europejscy przywodcy i Stany Zjednoczone beda wiedzialy na czym stoja i
beda mogly zgodnie z tym dzialac” – stwierdzil.
“Zaczynam watpic, ze Ukraina zawrze porozumienie z Putinem, ktory jest zbyt
zajety swietowaniem zwyciestwa w II wojnie swiatowej, ktorej nie dalo sie
wygrac (nie bylo nawet blisko!) bez Stanow Zjednoczonych Ameryki” – napisal
Trump w poscie. Na koniec zaapelowal: “Zorganizujcie spotkanie, teraz!!!”.
Propozycja rozmow i atak
W sobote przywodcy Ukrainy, Polski, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii
wezwali Rosje do bezwarunkowego przyjecia 30-dniowego zawieszenia broni,
grozac przy tym nalozeniem sankcji na Moskwe. Putin odpowiedzial
kontrpropozycja rozpoczecia bezposrednich negocjacji miedzy Rosja a Ukraina
w czwartek w Turcji. Doradca Putina ds. zagranicznych Jurij Uszakow
oswiadczyl pozniej, ze negocjacje powinny uwzgledniac “sytuacje na
froncie”, a ich punktem wyjscia mialby byc powrot do przerwanych rokowan z
jesieni 2022 roku.
Kilka godzin pozniej, jak informowal Reuters, doszlo do ataku rosyjskich
dronow na Kijow.
Polak przejechal 500 kilometrow trzymajac sie superszybkiego pociagu.
Pracownicy francuskiej kolei dokonali w czwartek niecodziennego odkrycia.
Za ostatnim wagonem superszybkiego pociagu TGV zauwazyli trzymajacego sie
go z zewnatrz mezczyzne. Jak sie okazalo, byl to Polak. Po przejechaniu w
ten sposob ponad 500 kilometrow trafil do szpitala w stanie
hipotermii. “Niezwykly incydent” z udzialem Polaka opisuja francuskie
media. Mezczyzna w Paryzu wszedl pomiedzy ostatni wagon i tylna lokomotywe
francuskiego pociagu duzych predkosci TGV, zlapal sie wagonu i ruszyl w ten
sposob w podroz na poludnie. Zostal zauwazony dopiero po kilku godzinach
jazdy, po wjezdzie na stacje kolejowa w miescie Valence w
poludniowo-wschodniej Francji.
Z obecnosci pasazera na gape, ktory trzymajac sie wagonu przejechal juz
ponad 500 kilometrow, sprawe zdali sobie kontrolerzy biletow. O wszystkim
od razu powiadomili sluzby kolei, na miejsce wezwano tez policje. Mezczyzna
poczatkowo odmawial podania swojej tozsamosci, w koncu udalo sie jednak
ustalic, ze to majacy ponad 40-lat obywatel Polski. W stanie hipotermii
zostal zabrany do pobliskiego szpitala – opisuje francuskie radio ICI.
Portal France Info przytacza wypowiedzi pracownikow kolei, dla ktorych
fakt, iz mezczyzna przezyl te podroz, jest “prawdziwym cudem”. Cytowani
przez stacje eksperci wskazuja na szereg zagrazajacych mu niebezpieczenstw,
w tym mozliwosc wychlodzenia, zgniecenia czy upadku z pedzacego z
predkoscia ponad 300 km/h skladu. Jeden z zandarmow przekazal dziennikowi
“Le Parisien”, ze mezczyzna zdolal wcisnac sie w wyjatkowo ciasna
szczeline. Na ten moment sluzby nie wiedza, jak udalo mu sie w niej
utrzymac. Nieznane sa tez motywy jego dzialania ani destynacja, do ktorej
zamierzal sie udac. Pociag konczyl bieg w Barcelonie, po drodze mial wiec
jeszcze kolejnych kilkaset kilometrow.
Promocja Nawrockiego na uniwersyteckim korytarzu. Rektora chce odwolac
ministerstwo. Na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie
dzialacze “Solidarnosci” wystawili na korytarzu laurke dla Karola
Nawrockiego. Na tablicy sa tez hasla wzywajace miedzy innymi do
“bezwzglednego odsuniecia od rzadow” Donalda Tuska. Uczelnia – ustami
czlonka “Solidarnosci” – twierdzi, ze nic zrobic nie moze. Tymczasem
rektora chce odwolac Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyzszego. Prawie
spadlam ze schodow. Myslalam, ze mi sie przywidzialo – mowi nam Maria
(imiona rozmowcow zostaly zmienione), studentka Uniwersytetu Komisji
Edukacji Narodowej (dawniej: Uniwersytetu Pedagogicznego) w Krakowie.
Na pierwszym pietrze, nieopodal gabinetu rektora, reprezentacyjnej auli i
Centrum Obslugi Studenta, zobaczyla plansze z wielkim tytulem: “naszym
kandydatem na prezydenta jest dr Karol Nawrocki”. Pod deklaracja podpisala
sie uczelniana “Solidarnosc”. Instalacja zostala postawiona tuz obok drzwi
do pokoju, w ktorym zwiazek ma swoja siedzibe. Postawiona na sztaludze
tablice podzielono na kilka sekcji, na ktorym drobnymi literami starannie
wykaligrafowano cechy kandydata na prezydenta popieranego przez PiS. Tresc?
Miedzy innymi sprzeciw Karola Nawrockiego wobec wprowadzenia podatku
katastralnego czy obietnica tanszego pradu. Obok tekstu umieszczono zdjecia
prezesa IPN. To jednak nie wszystko. Uczelniana “Solidarnosc” agituje na
rzecz Nawrockiego rowniez tak: “nalezy bezwzglednie odsunac od rzadow
Donalda Tuska i jego starannie dobrana niekompetentna zgraje
wspolpracownikow”. Wedlug zwiazkowcow Tusk “zaprzedal sie bez reszty ”
interesom imperialnym Niemiec”. Studenci i pracownicy UKEN maja tez okazje
przeczytac na swojej uczelni, ze Karol Nawrocki obiecuje “odrzucenie
chorych, lewackich ideologii, na czele z LGBT”, a takze ze sprzeciwi sie on
“relokacji do Polski bardzo groznych bandytow islamskich”. Nasi rozmowcy
zobaczyli plansze od razu po majowce. – To straszna propaganda. Nie
sadzilam, ze w dzisiejszych czasach w publicznej instytucji jest cos
takiego mozliwe. Nie chodzi o to, kim jest ten kandydat. Zadnego polityka
nie powinno sie promowac na publicznej uczelni – stwierdzila w rozmowie z
nami studentka Maria.
Daria dodaje: – Te laurke widzi kazdy, kto idzie do rektoratu czy do auli.
Stoi w reprezentatywnym holu uczelni.
Aleksandra: – Jestesmy zazenowani, to jest osmieszanie uczelni. Dwa
tygodnie przed wyborami jawnie narusza sie zasady etyczne. I juz sa tego
efekty. Zdjecia zaczely po majowce krazyc w spolecznosci akademickiej i –
wedlug naszych informacji – kilkoro gosci jednego z organizowanych na
uczelni wydarzen wyrazilo juz watpliwosc, czy skorzystaja z zaproszenia,
jesli plansza nadal bedzie stala na uniwersyteckim korytarzu.
Uczelnia “nie ingeruje”. W imieniu rektora pisze czlonek “Solidarnosci”
– Gdy zobaczylam zdjecie, pomyslalam ze to fejk. Wygladalo to troche jak
praca plastyczna ucznia podstawowki. Uwierzylam, jak zobaczylam na wlasne
oczy. Podobno nawet nie ma co tego zglaszac do wladz, bo powiedza, ze NSZZ
“Solidarnosc” ma prawo cos takiego wystawic ze wzgledu na swoja
niezaleznosc od uczelni – powiedziala nam inna studentka UKEN, Dominika.
Zwrocilismy sie do wladz uczelni z pytaniami, czy uczelniana “Solidarnosc”
prosila rektora uniwersytetu o zgode na wystawienie takiej planszy i czy ma
prawo agitowac w taki sposob na terenie publicznej uczelni. Chcielismy tez
wiedziec, czy w ocenie wladz UKEN uniwersytet jest odpowiednim miejscem nie
tylko na agitacje, ale tez na uzywanie okreslen takich jak “chore, lewackie
ideologie” czy “bandyci islamscy”. “Pracodawca nie ingeruje w tresci
udostepniane na tablicach informacyjnych prowadzonych przez organizacje
zwiazkowe. Zwiazki zawodowe samodzielnie ksztaltuja swoja polityke
informacyjna. Do wladz uczelni nie wplynely zadne zastrzezenia w sprawie
bedacej przedmiotem Pana zapytania” – odpowiedzial nam w czwartek Adam
Gliksman, kierownik dzialu promocji UKEN, bedacy jednoczesnie czlonkiem
komisji uczelnianej “Solidarnosci” na UKEN. Pytania wyslalismy takze do
uczelnianej “Solidarnosci”. Jej przewodniczacy, Jan Wladyslaw Frog,
poinformowal nas, ze plansza stanowila “element tablicy informacyjnej
Komisji Uczelnianej NSZZ ‘Solidarnosc’ przy Uniwersytecie Komisji Edukacji
Narodowej w Krakowie”. Podobnie jak Gliksman, szef “S” nie odniosl sie do
pytania, czy inicjatywa ta byla konsultowana z rektorem. Frog przekazal, ze
Komisja Uczelniana NSZZ “Solidarnosc” jako zwiazek zawodowy “ma mozliwosc
prezentowania swoich stanowisk na tablicach informacyjnych w miejscach
wyznaczonych przez pracodawce”.
Zadalismy szefowi uczelnianej “Solidarnosci” to samo pytanie, co wladzom
uczelni: czy uniwersytet jest odpowiednim miejscem na agitacje wyborcza
oraz slowa o “lewackich ideologiach” i “islamskich bandytach”.
Jan Wladyslaw Frog: “Uniwersytet jest przestrzenia debaty, w ktorej
scieraja sie rozne poglady i powinien byc miejscem umozliwiajacym
prezentacje roznych swiatopogladow. NSZZ ‘Solidarnosc’ samodzielnie
decyduje o tresciach udostepnianych na tablicy informacyjnej zwiazku i nie
ulegnie w tej sprawie zadnym naciskom”. Liste miejsc, w ktorych zakazana
jest agitacja wyborcza, wymienia kodeks wyborczy. Znajdziemy na niej miedzy
innymi szkoly, urzedy i sady. Uczelni nie ma, jednak agitacja zakazana jest
rowniez na terenie zakladow pracy “w sposob i formach zaklocajacych
normalne funkcjonowanie”.
Nadrektor z “Solidarnosci”
Jan Wladyslaw Frog, szef uczelnianej “Solidarnosci” jest wieloletnim
dzialaczem zwiazku. Mowi sie o nim: “nadrektor”. Jest uznawany za szara
eminencje UKEN. Przez lata spieral sie z poprzednimi wladzami uniwersytetu.
Do czasu, az w 2020 roku rektorem zostal prof. Piotr Borek, kojarzony z
wladza PiS. Do niego wrocimy. Jan Wladyslaw Frog to goracy zwolennik
Zjednoczonej Prawicy i – jak informowaly media – bliski znajomy szefa
sejmowego klubu PiS Ryszarda Terleckiego. Dowiedzielismy sie, ze Terlecki
byl z koncem marca br. na terenie UKEN. Nie wiemy jednak, co tam robil.
Przy siedzibie uczelnianej “Solidarnosci” zawsze cos sie dzialo. Pan Frog
ma inklinacje do wywieszania jakichs gazetek o charakterze politycznym w
gablocie zwiazku. Jakiekolwiek proby zwrocenia mu uwagi konczyly sie
oskarzeniami, ze dlawi sie niezaleznosc zwiazku zawodowego. Natomiast za
moich czasow nie bylo przyzwolenia, zeby stawiac na stojakach agitacje
polityczna. Czegos takiego nigdy na naszej uczelni nie bylo – oburza sie w
rozmowie z nami prof. Kazimierz Karolczak, rektor Uniwersytetu
Pedagogicznego (dzis UKEN) w latach 2016-2020.
O Frogu stalo sie glosno w roku 2022. Portal Onet opisal wowczas, ze grupa
pracownikow Uniwersytetu Pedagogicznego oskarza Froga o mobbing.
Zawiadomienie w tej sprawie trafilo do krakowskiej prokuratury. Onet
donosil, ze wedlug relacji jednej z kobiet Frog mial ja “pchnac tak mocno,
ze uderzyla glowa o sciane”. Spytalismy o to postepowanie krakowskiej
prokuratury, ale nie otrzymalismy odpowiedzi do czasu publikacji artykulu.
Do sprawy odniosl sie jednak sam Frog. Pytany przez nas o to postepowanie,
poinformowal: “nie jest prowadzone zadne postepowanie w przedstawionej
przez Pana sprawie. Kolportowanie niezgodnych ze stanem faktycznym
informacji w tym zakresie bedzie skutkowalo podjeciem odpowiednich krokow
prawnych”.
81 zwolnien. Trwa procedura odwolania rektora UKEN
Na UKEN dziala jeszcze jeden zwiazek zawodowy – Inicjatywa Pracownicza, z
ktora prorektorska “Solidarnosc” i sam rektor prof. Piotr Borek sa w
otwartym konflikcie. O sprawie wielokrotnie informowala m.in. Angelika
Piton z “Gazety Wyborczej”, wyliczajac zwolnienia na uczelni i niekorzystne
dla Borka wyroki sadow. Wyrzucony na bruk za posrednictwem listu zostal m.in.
byly rektor prof. Karolczak. Prof. Nina Pluta-Podleszanska zostala
zwolniona m.in. za organizacje protestu w gescie solidarnosci z wyrzucanymi
wykladowcami. Prace na UKEN stracilo lacznie 81 osob, w tym 59 nauczycieli
akademickich i 22 osoby z innych grup zawodowych. W niektorych sprawach
uczelnia zawierala ugody, w innych tocza sie sprawy sadowe, inne zakonczyly
sie wyrokami. Borek przegrywa z kretesem. Nasza uczelnia zostala
upolityczniona. Tutaj zatrudniano rozne osoby powiazane bezposrednio z
owczesna wladza, to sie zreszta dzieje nadal – wyjasnia w rozmowie z
tvn24.pl przewodniczacy Inicjatywy Pracowniczej na UKEN, prof. Piotr
Trojanski. Chodzi o zatrudnienie na uniwersytecie prawnikow zwiazanych ze
Zbigniewem Ziobra, beneficjentow “dobrej zmiany”, ktorzy za rzadow koalicji
15 pazdziernika nie mieli juz wiekszych szans na oszalamiajaca kariere.
Prof. Trojanski nie ma watpliwosci, ze “agitacyjna plansza z Karolem
Nawrockim wpisuje sie w zaangazowanie Piotra Borka i calej ekipy rzadzacej
uczelnia w polityke”. Zwrocil uwage, ze na tablicy wiszacej na scianie obok
drzwi “Solidarnosci” nieustannie wystawiane sa tresci uderzajace w
Inicjatywe Pracownicza. Przyklad? Palone na stosie czarne koty. Czarny jest
symbolem Inicjatywy Pracowniczej UKEN. “Kocia” retoryka pojawia sie tez na
stronie “S”. Od wrzesnia 2024 roku w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa
Wyzszego toczy sie postepowanie, ktore ma na celu odwolanie rektora Borka z
funkcji. Powod? Zarzut razacego lub uporczywego naruszania prawa –
sformulowal go jeszcze owczesny minister Dariusz Wieczorek, a potwierdzila
w swojej opinii Rada Glowna Nauki i Szkolnictwa Wyzszego oraz Kolegium
Rektorskie Akademickich Szkol Polskich. Choc od wszczecia procedury minelo
juz okolo siedmiu miesiecy, rektor Borek pozostaje na stanowisku. Dlaczego?
“Wyborcza” opisywala, ze prof. Borek zarzuca ministerstwo kolejnymi pismami
i odwolaniami, by opoznic swoje odejscie z uczelni. Podobna strategie
stosowal przy sprawach sadowych. Kilka z nich sie przedawnilo. Sam rektor
oswiadczyl we wrzesniu 2024 roku, ze “wszystkie decyzje zwiazane z
restrukturyzacja Uniwersytetu podejmowal w zwiazku z tragiczna sytuacja, w
jakiej zastal uczelnie w 2020 roku”. Twierdzil, ze proba odwolania go ma
charakter polityczny.
W pazdzierniku z kolei na stronie UKEN ukazal sie komunikat, w ktorym
stwierdzono, ze proba odwolania rektora “w sposob razacy narusza prawo”.
Podkreslano m.in. ze nie rozpoznano jego skarg i wnioskow, ze minister
nauki nie odniosl sie do zadnego z pism rektora i ze ministerstwo nie
przeprowadzilo na uczelni kontroli.
Minister sie zmienil – obecnie jest nim Marcin Kulasek – ale sprawa rektora
UKEN stoi w miejscu. Procedura wciaz sie nie zakonczyla. – Nie mozemy
zrozumiec, dlaczego to tak dlugo trwa. Pisalismy w tej sprawie do pana
ministra Kulaska, do premiera Tuska, do Rzecznika Praw Obywatelskich. Nasze
pisma sa ignorowane – zaznaczyl prof. Piotr Trojanski.
Do czasu publikacji naszego artykulu nie otrzymalismy odpowiedzi od
Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyzszego.
DETEKTYW
Dreczyciel
kobiet
Marcin GRZYBCZAK
Cale zycie Wladyslawa H. bylo przekraczaniem barier zwlaszcza w sferze
erotycznej.
Biegli stwierdzili u niego liczne dewiacje, m.in. pedofilie i zoofilie. On
sam twier-
dzil, ze to normalne sprawy, dzieki ktorym osiaga satysfakcje seksualna.
Wladyslaw H. uro-
roku w Nowym
Saczu w Malo-
polsce, wycho-
wywal sie w dobrych warunkach.
Zdobyl zawod elektromontera,
zalozyl rodzine i doczekal sie
trojki dzieci. Wtedy dopiero
obudzilo sie w nim to cos, co
potem medycy zdiagnozowali
jako osobowosc psychopatyczna
z pogranicza, tzw. typ bordeline.
Wladyslaw H. mial wtedy nieco
ponad 20 lat. Wowczas wydawa-
lo sie jeszcze, ze bedzie jednak
pedzil normalne, spokojne zycie
i doczeka czasow, gdy jego corki
wejda w dorosly swiat i zaloza
swoje rodziny. Nic z tego. Cos
w nim peklo i zaczal traktowac
kobiety jak rzeczy. A z rzecza-
mi, jak wiadomo, mozna zrobic
wszystko”
Pierwszy gwalt i wyrok
Po raz pierwszy zdecydowal
sie na taki desperacki krok
w 1987 roku i trafil wow-
czas za kratki za gwalt na mlo-
dej dziewczynie. Postanowil ja
wykorzystac seksualnie, bo mial
na to ochote i ofiare potrakto-
wal instrumentalnie. Byle tylko
zaspokoila jego zadze. Czy
spelnila jego oczekiwania natu-
ry erotycznej? Mozna watpic,
bo Wladyslawowi H. bardziej
spodobalo sie to, ze mogl robic
z nia wszystko, na co mial ochote
i uzywac jej niczym przedmiotu.
Byla to jego pierwsza w zyciu
odsiadka, pobyt w celi i pozna-
nie realiow wieziennej egzysten-
cji. Wyrok Sadu Rejonowego
w Muszynie, w 1988 roku, byl
jakby niesmialy. Ledwie 2 lata za
gwalt. Wiadomo, wczesniej nie
byl karany, obiecywal poprawe,
przeprosil. Dobry adwokat spra-
wil, ze sad w drugiej instancji
kare Wladyslawowi H. zlagodzil
do 1,5 roku. Wyszedl warunko-
wo, przedterminowo zwolniony,
30 listopada 1988 roku.
Nie minelo kilka miesiecy,
gdy kolejna kobieta stala sie rze-
cza, z ktora mozna zrobic wszyst-
ko. Wladyslaw H. niedlugo wiec
cieszyl sie wolnoscia, ale tym
razem za kolejny gwalt zajal sie
nim Sad Rejonowy w Nowym
Saczu. Przewodniczaca skladu
orzekajacego i lawnicy ogladali
oskarzonego niczym egzotyczne
zwierze, bo takiego zboczenca
tam nie widziano. Lekarze sadowi
i seksuolog w swojej opinii napi-
sali bowiem, ze cierpi na raptofi-
lie, czyli odmiane sadyzmu.
“Badany osiaga satysfak-
cje seksualna tylko wtedy, gdy
gwalci swoje ofiary” – napi-
sali biegli. Wyrok za drugi
gwalt – 3 lata wiezienia. Tyle
za kratkami jednak nie spedzil,
bo w jego zyciorys wkroczyla
wielka polityka i doszlo do wol-
nych wyborow, upadku komuni-
zmu i zmian ustrojowych. Byl
1989 rok, ogloszono amnestie
dla skazanych i darowano mu
polowe kary. Ponownie ulitowal
sie nad nim wymiar sprawiedli-
wosci i mezczyzne warunkowo
przedterminowo zwolniono
21 kwietnia 1990 roku. Chociaz
w akcie oskarzenia opisano jego
konkretna ofiare, ktora miala
imie i nazwisko to Wladyslaw
H. tego nie pamietal. Dlaczego?
Bo to nie sa wcale istotne detale
w sprawie “rzeczy”. A tak prze-
ciez potraktowal kobiete, gdy ja
seksualnie wykorzystal.
Kolejna bariera
i molestowanie corki
Wladyslaw H. byl
grzeczny az do 1993
roku, ale wtedy usly-
szal kolejne wyroki za grozby
karalne i uszkodzenie ciala. 3
lata z tych obu skazan odsie-
dzial w calosci, potem byla
wolnosc i znowu powoli budzi-
lo sie w nim to “cos”, ale sila
woli natretne mysli stlamsil
w zarodku. Wyszedl w 1997
roku. Dobrze funkcjonowal
w rodzinie, wychowywal dzieci,
pracowal. Byl nawet na wizycie
u psychiatry, ale nie spodobalo
mu sie, ze musi sie zwierzac ze
swoich intymnych spraw. Wiecej
nie powtorzyl tego “bledu”.
Pilnowal sie jakis czas,
ale nie wytrzymal, gdy zostal
sprowokowany przez “obiekt
w spodnicy”. W 1999 roku przy-
trafil mu sie kolejny gwalt, bylo
to przestepstwo w recydywie
i kobieta w todze sedzi nie miala
dla niego litosci – piaty wyrok
w zyciu: 3 lata odsiadki. Za
kratkami przesladowali go inni
osadzeni, bo wiedzieli z jakiego
paragrafu siedzi. Gwalciciele nie
sa mile widziani w zakladach
karnych. Jakos przetrwal.
W 2004 roku, tym razem Sad
Rejonowy w Gorlicach, zajal sie
jego nastepna sprawa o charak-
terze seksualnym. Wladyslaw H.
daleko nie chcial szukac nowej
ofiary. Wtedy przekroczyl kolejna
granice. Lekarze napisali o nim
saznista opinie, z ktorej wnio-
sek byl jeden: podejrzany to nie
tylko gwalciciel, ale i pedofil. Za
seksualne wykorzystywanie przez
2 tygodnie swojej nieletniej corki
sad skazal go na 4 lata wiezienia.
To byl juz szosty wyrok w jego
zyciu. Zona wziela z nim rozwod
po tych wydarzeniach. Nie chcia-
la mieszkac pod jednym dachem
z “potworem”, jak o nim mowi-
la. Tym bardziej, ze mieli jeszcze
inne corki i nie bylo gwarancji, ze
i one nie stana sie ofiarami ojca.
Wladyslaw H. nie proznowal
za kratkami. Duzo czytal, prze-
gladal prase z anonsami towa-
rzyskimi. Z celi korespondowal
z wieloma kobietami z calego
kraju, nawiazywal znajomosci.
Z nudy i wyrachowania wymy-
slal rozne wersje zyciorysow
i zauwazyl, ze jego klamstwa
wywoluja u pan silne emocje.
Przysylaly mu swoje zdjecia,
wyznawaly uczucie, obiecywa-
ly, ze chetnie go ugoszcza, gdy
zechce ulozyc sobie z nimi zycie
juz poza wieziennym murem.
W listach zapewnial, ze zechce.
Wyszedl na wolnosc 29 mar-
ca 2008 roku.
– Do zobaczenia – rzucil mu
klawisz w bramie zakladu kar-
nego w Nowym Saczu.
Gwalcicielowi reki jednak
nie podal, ale zaraz zadzwonil
do swojej dziewczyny, by od dzis
uwazala na siebie po zmroku.
– Wypuscilismy bestie –
ostrzegl ja.
2/2025 5Osobowosc psychopatyczna
Polowanie na bezradne
i gotowe na wszystko
Wladyslaw H. dosko-
nale odnalazl sie
w nowej rzeczywisto-
sci. Dorywczo pracowal to tu,
to tam. Kupil kilka telefonow
komorkowych i wprawnie sie
nimi poslugiwal. Powoli zarzu-
cal sieci na swoje nowe ofiary.
Jeszcze w celi przypadla
mu do gustu gazeta “Kontakt”.
Byly w niej ogloszenia kobiet,
ktore szukaly znajomosci towa-
rzyskich, ale rowniez pomocy
finansowej, wsparcia i pracy.
Czytal i analizowal takie anon-
se. Sam tez umieszczal w tej
gazecie ogloszenia towarzyskie
i matrymonialne. Jako seksualny
drapieznik instynktownie wyczu-
wal slabe jednostki. Na nich kon-
centrowal uwage. Wnikliwie stu-
diowal ogloszenia pan i wyciagal
wnioski o ich sytuacji zyciowej
i materialnej. Nie dalo sie ukryc,
ze niektore same ujawnialy, ze
sa bezradne, ulegle, gotowe na
wszystko. Wystarczy je odpo-
wiednio pokierowac, a dla
Wladyslawa H. przekrocza
kazda granice. Zaczal realizowac
swoje przestepcze scenariusze.
Jezdzil tez po kraju i na tablicach
ogloszen w marketach rozwieszal
ogloszenia, ze jest gotowy udzie-
lac pozyczek. Korzystal rowniez
z telegazety, ale jak ognia unikal
internetu. Wiedzial, ze policja
moze go w ten sposob wytropic.
Wybranym paniom za przy-
slanie mu erotycznych zdjec
oferowal wprost dobre pie-
niadze lub doladowanie konta
w telefonie. Niektore skorzystaly
z tej okazji. To byla jedna z jego
pulapek. Gdy otrzymal jedno
zdjecie lub filmik domagal sie
kolejnych. W razie odmowy
szantazowal, ze ujawni bliskim
kobiety, ze wyslala mu taka
smiala fotografie. Po kolejnych
pornograficznych zdjeciach
zadal nastepnych. I odwazniej-
szych. Instruowal swoja ofiare,
jakie maja byc i co chce zoba-
czyc na nagranych filmikach.
W latach 2008 – 2011 zaczal
telefonicznie dosc czesto
6
odpowiadac na ogloszenia kobiet.
Niektore byly nim zachwycone,
bo obiecywal prace w swoich fir-
mach. Wierzyly, ze da im pozycz-
ke lub zaliczke przed faktycznym
zatrudnieniem, drobna sumke
na leki dla chorego lub niepel-
nosprawnego dziecka. Prosil
jeszcze, by podaly mu dokladny
adres. Ofiary wybieral z niewiel-
kich miejscowosci, malenkich
wsi. Bez zbednych pytan otrzy-
mywal potrzebne mu informa-
cje. Zdobywal zaufanie kobiet
oraz wiedze, w jakiej sa sytuacji
materialnej i rodzinnej, czy maja
meza, dzieci, ile zarabiaja. Wtedy
powoli i ostroznie przystepowal
do zarzucenia przynety.
– Jest jeszcze jeden warunek
udzielenia gotowki. Prosze mi
przyslac na moj telefon komorko-
wy swoje nagie zdjecia lub filmy,
na ktorych widac narzady plcio-
we – rzucal niby od niechcenia.
To mialo byc zabezpiecze-
niem pozyczki. A jednocze-
snie, czego nie mowil ofiarom,
wstep do szantazu i szachowa-
nia pokrzywdzonych.
– W przypadku splaty pozycz-
ki rozbierane fotografie i nagra-
nia beda natychmiast zniszczone
– deklarowal.
Skasuje je rowniez wtedy,
jak zapewnial, gdy podpisze
z kandydatka umowe o prace.
Oczywiscie nie wywiazywal
sie z tych obietnic. Pracy zad-
nej nie mogl dac, bo nie mial
zadnej firmy, nie posiadal tez
stalych dochodow i zasobow
pienieznych, by udzielac pozy-
czek. Rekordzistka przyslala mu
ponad 100 filmow, a on zgroma-
dzil w sumie kilka tysiecy nagich
zdjec wykorzystanych pan.
Potrafil tworzyc rozbudowane
scenariusze wobec kobiet, by
uzyskac od nich nagie zdjecia.
Tak bylo chocby w przypad-
ku poznanej w 2008 roku Anny J.
z Podkarpacia. Przedstawial sie
jej jednoczesnie jako “Andrzej”
i “Darek” (narkoman z kryminal-
na przeszloscia) lub “Krzysiek”
(wlasciciel domu publicznego).
Nie wiedziala, ze to jedna i ta
sama osoba. Podawal jej wtedy
rozne wersje zyciorysu. Kobieta
rzekomego Andrzeja traktowala
jako przyjaciela i zwierzala mu sie
z intymnych spraw. Wladyslaw H.
skorzystal wowczas ze swojej
drugiej tozsamosci, czyli “Darka”
i zmuszal ja do przyslania mu ero-
tycznych fotografii. Wyludzil
od kobiety 1,2 tys. zl, rze-
komo na pokrycie kosz-
tow nakrecenia przez nie-
go filmu pornograficznego.
Wplacila mu te kase na konto.
W 2009 roku nawiazal znajo-
mosc z Teresa L. z Malopolski.
Byl dla niej mily, obsypywal
komplementami, by wzbudzic
zaufanie. Zachecal do zwierzen,
az zaczela go traktowac jako
swego powiernika. Mowil jej
wowczas, ze sie w niej zakochal,
chociaz jeszcze nie spotkali sie
twarza w twarz. Prezentowal
sie jej jako szef mafii “Kamil”
i przesladowany przez przestep-
cow “Krzysiek”. I w tym przy-
padku stworzyl mocno rozbu-
dowany scenariusz zycia obu
panow. Gdy kobieta zakochala
sie w “Krzysku”, szantazowal
ja, ze jej ukochanemu stanie sie
krzywda ze strony gangu nar-
kotycznego, jesli ona nie przy-
sle nagich zdjec “Kamilowi”.
Jako wyslannik gangu odebral
potem od niej zdjecia i pienia-
dze. Wcielal sie w obie postacie.
Z jego strony to byl juz dobrze
sprawdzony scenariusz dzialan.
2/2025Najpierw otrzymal jedno rozbie-
rane zdjecie, domagal sie kolej-
nych, uzywal szantazu i podajac
sie za “Kamila” zmusil Terese L.
do wysylania mu nastepnych
zdjec i filmikow. W sumie otrzy-
mal ich 19. Zdecydowal sie na
spotkanie z kobieta w hotelu,
wowczas mu ulegla, molestowal
ja, robil fotografie. Pozniej zain-
kasowal 2 tys. zl, by zaprzestac
swoich praktyk.
Ewie M. z wojewodztwa
warminsko-mazurskiego opo-
wiadal o milosci, ale chodzi-
lo mu o nagie zdjecia jej i jej
nieletnich corek. Gdy kobieta
probowala sie wyzwolic spod
wplywu szantazysty, grozil, ze ja
zgwalci przy corkach, spali dom.
Ze strachu bala sie wychodzic
na ulice, prosila znajomych by
odprowadzali jej dzieci na przy-
stanek autobusowy.
Weronike P. mieszkajaca
w okolicy Elblaga namawial do
wyslania mu fotek i podawal sie
raz za “Andrzeja”, innym razem
za “Patrycje”. Straszyl w SMS-
ach, ze przekaze informacje
mezowi kobiety, jesli nie dosta-
nie nagich fotografii.
– Stracisz prawa rodzicielskie
do czworki dzieci, z ktorych jak
wiem, troje choruje na zanik
miesni – ostrzegal.
W koncu mu ulegla, przyparta
do muru fatalna sytuacja finanso-
wa. W pewnym momencie napi-
sal do Weroniki P. ze jest oszust-
ka, bo wyslal jej 1 tys. zl pozyczki,
a ona, niewdzieczna, nie chce mu
dac kolejnych pornograficznych
filmow. Faktycznie klamal, ze
zrealizowal taki przekaz finan-
sowy. Zalamana ofiara zaczela
wykonywac polecenia szanta-
zysty i filmowala swoich nagich
synow w wieku 8 i 10 lat, podala
tez srodek nasenny coreczce, by
wykonywac jej nagie fotografie
podczas snu.
Omotal tez Arlete C. spod
Kielc. I kontaktowal sie z nia uda-
jac dwie osoby. Jedna byl zycz-
liwy jej “Andrzej”, a druga zly
“Marek”. I to taki, ktory ma brata
policjanta i dzieki temu dostep
do poufnych informacji i danych.
Uwierzyla mu, bo jako “Marek”
podal jej telefon do “Andrzeja”.
Mowil wtedy, ze wlasnie dostal
numer komorki z policyjnych
baz danych. Od Arlety C.
zdobyl w sumie
105 zdjec i fil-
mow pornogra-
ficznych, m.in.
zmusil ja, by
zarejestrowala
telefonem, jak
Osobowosc psychopatyczna
molestuje swoja maloletnia corke.
Wszystko pod pozorem wciera-
nia jej kremu w miejsca intymne.
Wykonala dla niego takze filmiki
obrazujace jej aktywnosc seksu-
alna ze zwierzetami. Wymusil
ponadto zaplate 1,7 tys. zl rze-
komo za zaprzestanie dalszego
krecenia takich nagran. Pieniadze
wyslala na konto zlego “Marka”.
Niektore kobiety zmuszal do
opowiadania intymnych szcze-
golow z zycia seksualnego, trak-
towal to jako swoisty sekstele-
fon. Sam byl wtedy wulgarny,
obrazal rozmowczynie i zache-
cal, by o i ona slownie dawala
upust swoim emocjom. Miala
go wyzywac, ponizac i obrazac.
2/2025 7Osobowosc psychopatyczna
Z Tamara K. poznal sie
przez ogloszenie w Kauflandzie
w Strzelcach Opolskich.
Zaproponowal 1 tys. zl za seks,
ale odmowila. Dowiedzial sie, ze
mieszka sama w malej wsi z cor-
kami w wieku 4 i 13 lat, zasypy-
wal kobiete SMS-ami oferowal
doladowanie telefonu za nagie
zdjecia jej corek, ale, jako jedna
z nielicznych, mu w pelni nie
ulegla. Wyslala mu jedynie kil-
ka zdjec, wtedy straszyl kobiete,
ze rozesle fotografie jej bylemu
mezowi i znajomym z tej miej-
scowosci. Zagrozil ponadto ze
umiesci zdjecia na portalu ero-
tycznym roksa.pl. Kobieta jed-
nak nie kontynuowala znajomo-
sci, wiecej fotografii nie wyslala.
W trakcie prokuratorskiego
sledztwa administrator strony
roksa.pl poinformowal sled-
czych, ze takie opublikowanie
fotografii na stronie portalu
poprzedza rozmowa telefo-
niczna z numerem podanym
w zgloszeniu. Warunkiem
jest tez wplata 50 zl na konto
bankowe podane na stronie por-
talu. Wladyslaw H. nie dopelnil
tych formalnosci, tylko straszyl
kobiete, ze to zrobi.
W zaleznosci z kim roz-
mawial, temu podawal roznie
miejsca swojego pobytu, rozne
imiona. Raz twierdzil, ze jest
zonaty, innym razem, ze samot-
ny lub rozwiedziony. Opowiadal,
ze jest osoba zamozna, ma kil-
ka firm z branzy transportowej
lub budowlanej. Prezentowal
kilka wersji zyciorysow. Jego
ofiary: samotne matki, osoby
bezrobotne, mlode i te starsze,
chetnie wierzyly, ze to los sie do
nich w koncu usmiechnal. I sla-
ly mu pornograficzne zdjecia.
Wszystkie wykonywane w tajem-
nicy przed domownikami.
Rzeczy, dzieci,
zwierzeta
Czego to kobiety dla niego
nie robily. Rozbierane
fotografie wykonywaly
w lazience, w stajni, w lesie.
Jedne prezyly dumnie swoje
cialo, inne, ze wstydem, zaze-
nowane sytuacja. Przezywaly
8
szok, gdy okazywalo sie, ze rze-
komy pracodawca domaga sie
kolejnych zdjec i filmow. I grozi
ujawnieniem juz wyslanych
materialow czlonkom rodzin,
umieszczeniem fotek na porta-
lach erotycznych oraz w miej-
scowosci, z ktorej pochodzily.
Szantazysta doskonale wie-
dzial, ze panie beda sie baly
osmieszenia w okolicy i wsrod
sasiadow. Takie napietnowanie
bedzie dla nich nie do zniesienia.
Byly w matni i dlatego wysylaly
kolejne materialy. Wladyslaw H.
szedl dalej i instruowal je, ze
musza robic zdjecia podczas
czynnosci seksualnych z uzy-
ciem roznych przedmiotow np.
butelek, swieczek, dezodoran-
tow. Namawial, by filmowaly sie
podczas kapieli, golenia sobie
wlosow lub w trakcie czynnosci
fizjologicznych.
Dostawal wiec i takie nagra-
nia, gdy panie wykonywaly
czynnosci seksualne ze swoimi
dziecmi lub ze zwierzetami.
Najmlodsze wykorzystane dziec-
ko mialo 8 miesiecy. Wysylal
filmy z instruktazem, jak takie
filmiki wykonac. Bezustannie
zwodzil, ze przysle pieniadze, gdy
beda kolejne zdjecia lub filmy.
Przez 3 lata wykorzystal 20
kobiet i ich nieletnich dzieci.
Jak podsumowano w prokura-
torskim sledztwie, ofiary znalazl
na terenie 11 wojewodztw: od
pomorskiego, lubuskiego przez
swietokrzyskie po Wielkopolske
i Malopolske. Gdy go zlapano
w marcu 2011 roku, mial szesc
aparatow telefonicznych i uzyt-
kowal 13 numerow. Dziennie
potrafil wyslac 1000 SMS-ow.
Zaczynal o godzinie 7 rano, kon-
czyl o polnocy. Korespondowal
wtedy z kilkoma kobietami
jednoczesnie. Byl swietnie zor-
ganizowany. Kazdej opowia-
dal zmodyfikowany zyciorys.
Zdarzalo sie, ze spontanicznie
wyznawaly mu milosc. Liczyly
na wspolne spedzenie zycia,
choc jeszcze nawet nie widzia-
ly na oczy Wladyslawa H. Ufaly
mu, traktowaly jako powiernika
tajemnic, klopotow sercowych
i finansowych.
2/2025Przed prokuratorem cze-
sciowo przyznal sie do winy.
Zapytany dlaczego dopuszczal
sie takich dzialan, przekonywal,
ze nie kierowal sie wzgledami
finansowymi i seksualnymi. Nie
kryl: “Nienawidze kobiet, chcia-
lem poczuc, ze mam nad nimi
wladze i sprawdzic, do jakich
dzialan one moga sie posunac”.
W trakcie badania przez
bieglych medykow opowiadal,
ze nie odczuwal zadnego dys-
komfortu emocjonalnego, gdy
wykorzystywal kobiety i ich
male dzieci. Biegli stwierdzili,
ze jest poczytalny, ale ma tzw.
osobowosc z pogranicza typu
borderline. Ponadto wykryli
u niego liczne dewiacje w sferze
seksualnosci przejawiajaca sie
m.in. w sadyzmie, zoofilii, pedo-
filii i wielu innych zboczeniach.
Przed krakowskim sadem
Wladyslaw H. nie chcial skla-
dac obszernych wyjasnien, ale
dodal, ze zaluje swoich czynow.
W pelni przyznal sie do winy,
wyrazil skruche, ale zaraz rzucil
cos, co zmrozilo sklad sedziow-
ski: “Gdybym nie zostal zlapany,
dalej robilbym to, co do tej pory”.
– Skrzywdzil pan niewinne
dzieci – zauwazyl sedzia.
Wladyslaw H. odparl bez
mrugniecia okiem: chcialem
upokorzyc i zeszmacic matki
tych dzieci.
Biegli medycy, badajac
pokrzywdzone zauwazyli, ze
w duzej mierze byly to kobiety
podatne na sugestie i manipu-
lacje. Brakowalo im decyzyj-
nosci w trudnych sytuacjach,
cechowala je ponadto niemoz-
liwosc przewidywania skutkow
swoich dzialan. niska tolerancja
na stres, obawa przed kompro-
mitacja i potrzeba aprobaty.
Seksualny drapieznik umial to
wykorzystac.
Wladyslaw H. przyznawal
sie, ze wykorzystywal kobiety
korzystajac z obietnic udzielenia
pozyczek, choc nie mial pienie-
dzy. Opowiadal, ze byly jednak
i takie sytuacje, ze dobrowolnie
przysylaly mu nagie fotografie,
bo utrzymywali dlugo kontakt
telefoniczny i z czasem zostawali
przyjaciolmi. Pokazywal SMS-y,
w ktorych panie zwracaly sie do
niego slowami, “kotku”, “kocha-
nie”, “moj drogi”, co swiadczylo,
jego zdaniem, ze byli w takiej
zazylosci, ze same oferowaly mu
wyzywajace nagrania i zdjecia.
Przyznal jednak, ze mimo takiej
bliskosci nie zdradzal kobietom,
ze ma sklonnosci do zoofilii
i pedofilii, nad ktorymi to dewia-
cjami nie byl w stanie zapanowac.
– To mnie po prostu podnieca
– nie kryl.
Biegli zauwazyli, ze takie
dzialanie oskarzonego spra-
wialo mu przyjemnosc porow-
nywalna z odbyciem stosunku
seksualnego. Ostrzegli: perwer-
syjny charakter seksualnosci
Wladyslawa H. cechuje sie pro-
gresja. I stwierdzili, ze mezczy-
zna powinien byc objety terapia
dla przestepcow, ktorzy popel-
nili czyny przeciwko wolnosci
seksualnej.
Wyrok z dozywociem
Sad Okregowy w Krakowie
skazal mezczyzne na
14 lat wiezienia. Tyle
czasu juz spedzil za kratkami
za poprzednie przestepstwa,
ale zadnej refleksji i poprawy
zachowania nie dalo sie zauwa-
zyc u Wladyslawa H. Dlatego
najnowszy wyrok z 2013 roku
byl tak wysoki. Sad nie kryl,
ze Wladyslaw H. traktowal
Osobowosc psychopatyczna
pokrzywdzone kobiety i ich
dzieci, jak obiekty. Dazyl do ich
osaczenia, dzialal wedlug usta-
lonych przez siebie scenariu-
szy i to w sposob bezwzgledny,
zaplanowany, przemyslany.
– Oskarzony wykorzystal
pokrzywdzone, by zaspokoic
swoje “dewiacyjne upodobania
seksualne” – uznali sedziowie.
Ich zdaniem stopien winy
oskarzonego byl bardzo wysoki,
jak i natezenie zlej woli z jego
strony. Okolicznoscia lago-
dzaca bylo przyznanie sie do
winy, obciazajaca – poprzednia
karalnosc oraz konsekwencje
naruszenie przez niego relacji
rodzinnych i upokarzanie ofiar.
Niektore z nich do konca zycia
beda przezywac traume. Biegli
zauwazyli u nich nieodwracalny
wplyw na psychike, zwlaszcza
jesli chodzilo o maloletnie dzieci.
Sad Apelacyjny w Krakowie
obnizyl mezczyznie wyrok
o 2 miesiace do 13 lat i 10 mie-
siecy. Utrzymal w mocy zakaz
kontaktowania sie mezczyzny
z pokrzywdzonymi dziecmi
przez 10 lat po odbyciu kary
i dozywotni zakaz zajmowania
wszelkich stanowisk oraz wyko-
nywania wszelkich zawodow
zwiazanych z wychowywaniem,
edukacja, leczeniem maloletnich
i opieka nad nimi. Ponadto po
odbyciu kary Wladyslaw H. ma
zostac umieszczony w zamknie-
tym zakladzie psychiatrycznym
w celu przeprowadzenia terapii
farmakologicznej. Wyrok w jego
sprawie jest prawomocny.
Zajmowal sie nim takze Sad
Najwyzszy, analizujac czy sa pod-
stawy prawne, by trwale trzymac
w zamknieciu skazanego, gdy juz
odbedzie swoj wyrok. Konkluzja
byla oczywista. Z uwagi na
dewiacyjna osobowosc nalezy
dalej izolowac Wladyslawa H.
w szpitalu psychiatrycznym, gdy
juz skonczy odbywanie swojej
kary wiezienia.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl