Dzien dobry – tu Polska – 11.12.2025

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA

Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok XXV nr 344) (6834) 11 grudnia 2025 r.

Pogoda

czwartek, 11 grudnia

8 st C

Zachmurzenie duze

Opady: 60%

Wilgotnosc: ok. 85%

Wiatr: 25 km/godz.

Kursy walut NBP z dnia 10.12.2025 (tabela 239/A):

EUR – 4,2274 PLN

USD – 3,6329 PLN

GBP – 4,8363 PLN

NOK – 0,3577 PLN

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Dzis probowalam zalatwic sprawe na infolinii play. Nie jest latwo. Nawet
pracownicy salonow potwierdzaja, ze tam jakby w innym jezyku rozumieli. W
pewnym momencie zapytalam, czy rozmawiam z czlowiekiem czy z botem, bo w
kolko slysze to samo. Rozmowczyni na to, ze ja ja zmuszam do powtarzania.
No wiec wyrazam swoja watpliwosc mowiac, ze rozmowczyni wielokrotnie uzyla
wyrazenia “pszem pani” a slowo “pszem” w jezyku polskim nie wystepuje.
Nastapila chwila ciszy po czym: to niech pani zadzwoni jeszcze raz. I sie
obrazila i rozlaczyla. Czyzbym bota rozgniewala? 😉

Ania Iwaniuk

Dowcip

Rozmowa dwoch marynarzy w messie:

– Stary, wiesz co to jest “czas wolny”?

– Pewnie, ze wiem.

– No to pilnuj go chwile, bo ide na wachte.

Rzad Donalda Tuska i prezydent Karol Nawrocki coraz mocniej scieraja sie o
ustawe dotyczaca rynku kryptoaktywow, ktora ma wdrozyc unijne regulacje
MiCA, a jednoczesnie porzadkuje zasady dzialania gield i domow maklerskich
obslugujacych kryptowaluty w Polsce. Gabinet przyjal ponownie praktycznie
ten sam projekt, jaki zostal wczesniej zawetowany, argumentujac, ze
opoznianie wdrozenia unijnych przepisow szkodzi wiarygodnosci naszego rynku
finansowego oraz bezpieczenstwu inwestorow. Donald Tusk publicznie wezwal
prezydenta do podpisania ustawy i podkresla, ze Palac Prezydencki “nie moze
blokowac calego sektora tylko dlatego, ze nie zgadza sie z rzadem”. Z kolei
prezydencki minister Marcin Przydacz w mediach sugeruje, ze jesli przepisy
pozostana identyczne, glowa panstwa “nie zmieni zdania” i ponownie zawetuje
ustawe, wskazujac na rzekome przekroczenie unijnych wymogow. W tle sporu
pojawia sie argument o ryzyku przenoszenia dzialalnosci polskich firm
krypto do innych krajow UE, gdzie wdrozenie przepisow przebiega szybciej.
Eksperci ostrzegaja, ze przeciagajacy sie konflikt miedzy Karolem Nawrockim
a rzadem moze uderzyc w wizerunek Polski jako przewidywalnego panstwa
prawa. Media ekonomiczne zwracaja uwage, ze stawka jest realna – chodzi o
miliardowy rynek nowoczesnych uslug finansowych, ktory albo rozwinie sie
nad Wisla, albo na stale przeniesie sie do Frankfurtu, Paryza czy
Amsterdamu. W sektorze fintech rosnie zniecierpliwienie, a organizacje
branzowe apeluja o porozumienie ponad podzialami politycznymi. Nie brakuje
tez glosow, ze obie strony wykorzystuja ustawe o kryptoaktywach do
politycznego silowania sie na sile, liczac na wzmocnienie wlasnego
elektoratu.

W Senacie zakonczyly sie prace nad nowelizacja przepisow o podatku od
spadkow, ktora ma uporzadkowac zasady opodatkowania dziedziczonego majatku
i doprecyzowac limity zwolnien. Izba wyzsza przyjela ustawe bez poprawek,
co oznacza, ze dokument w niezmienionym ksztalcie wedruje teraz na biurko
prezydenta Karola Nawrockiego. Nowe regulacje przewiduja m.in. podwyzszenie
kwot wolnych od podatku oraz doprecyzowanie zasad dotyczacych darowizn
dokonywanych w ramach najblizszej rodziny, tak aby ulatwic przekazywanie
majatku miedzy pokoleniami. Eksperci podatkowi wskazuja, ze zmiany sa
korzystne dla osob dziedziczacych niewielkie mieszkania czy domy po
rodzicach i dziadkach, bo zmniejszaja ryzyko koniecznosci szybkiej
sprzedazy majatku tylko po to, by uregulowac zobowiazania wobec fiskusa.
Czesc ekonomistow zwraca jednak uwage, ze preferencyjne traktowanie spadkow
moze utrwalac nierownosci majatkowe, jesli nie bedzie powiazane z innymi
reformami systemu. W debacie publicznej pojawiaja sie pytania, czy
prezydent zdecyduje sie na podpis, czy tez nowela stanie sie kolejnym
punktem sporu miedzy Palacem Prezydenckim a rzadem. Jezeli glowa panstwa
zaakceptuje ustawe, nowe przepisy moglyby wejsc w zycie juz w 2026 roku, po
krotkim vacatio legis. Dla wielu rodzin planujacych uporzadkowanie kwestii
dziedziczenia to sygnal, ze byc moze warto wstrzymac sie z niektorymi
decyzjami do czasu ostatecznego rozstrzygniecia.

Najswiezszy sondaz Opinia24 dla “Gazety Wyborczej” i innych mediow pokazuje
wyrazne przetasowania na scenie politycznej, w duzej mierze zwiazane
wlasnie ze sporem o kryptowaluty. Koalicja Obywatelska Donalda Tuska
utrzymuje prowadzenie z wynikiem okolo jednej trzeciej glosow, umacniajac
sie jako glowna sila rzadzaca. Prawo i Sprawiedliwosc traci kolejne punkty
procentowe, a czesc dawnych wyborcow tej partii dryfuje w kierunku bardziej
radykalnych formacji. Najwieksza niespodzianka jest rosnace poparcie dla
Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, ktora w niektorych badaniach
siega juz prawie 10 proc., stajac sie jezyczkiem u wagi w ewentualnych
przyszlych ukladankach sejmowych. Analitycy podkreslaja, ze ugrupowaniu
Brauna pomaga ostre wystepowanie przeciwko rzadowi i prezydentowi
jednoczesnie, przy jednoczesnym grania na emocjach wokol wolnosci
gospodarczej i sprzeciwu wobec regulacji rynku kryptoaktywow. Dla KO wazne
jest to, ze mimo wielu konfliktow wewnetrznych utrzymuje pozycje lidera i
wciaz moze liczyc na przewage nad PiS. Z kolei PiS stara sie odbudowac
notowania, akcentujac kwestie bezpieczenstwa i migrantow, ale na razie nie
przeklada sie to na spektakularny wzrost. Sondaze pokazuja tez duze
zmeczenie wyborcow ciaglym konfliktem na linii rzad – prezydent, co moze
sprzyjac partiom obiecujacym “spokoj i normalnosc”.

Rzad proceduje rowniez ustawe, ktora ma zapewnic dodatkowe finansowanie dla
szkol uczacych dzieci z Ukrainy, pozostajacych w Polsce od poczatku
rosyjskiej inwazji. Projekt przewiduje wydluzenie doplat dla samorzadow do
konca biezacego roku szkolnego, tak aby gminy nie byly zmuszane do naglych
ciec w klasach przygotowawczych czy zajeciach wyrownawczych. Ministerstwo
Edukacji argumentuje, ze bez dodatkowych srodkow czesc szkol moglaby
ograniczyc wsparcie jezykowe, co pogorszyloby szanse mlodych Ukraincow na
dobre funkcjonowanie w polskim systemie. W wielu placowkach to wlasnie
oddzielne zajecia z jezyka polskiego i dodatkowa pomoc psychologiczna
decyduja o tym, czy dzieci odnajduja sie w nowym srodowisku. Samorzady
wskazuja, ze koszty integracji rosna, zwlaszcza w duzych miastach, gdzie
naplyw uczniow z Ukrainy byl najwiekszy. Projekt budzi stosunkowo
niewielkie kontrowersje polityczne, bo partie opozycyjne rzadko decyduja
sie na ostre wystapienia przeciwko pomocy dzieciom uchodzcow. Dyskusja
dotyczy glownie technicznych zapisow oraz tego, czy doplaty beda
kontynuowane rowniez w kolejnych latach, jezeli wojna sie przedluzy.

Na poziomie bezpieczenstwa wewnetrznego waznym wydarzeniem jest nowe
porozumienie miedzy Komendantem Glownym Policji a Prokuratorem Krajowym w
sprawie elektronicznej wymiany danych. Dokument przewiduje zaciesnienie
wspolpracy pomiedzy systemem Elektronicznego Rejestru Czynnosci
Dochodzeniowo-Sledczych a prokuratorskim systemem PROK-SYS. Celem jest
przyspieszenie obiegu informacji w sprawach karnych, zmniejszenie liczby
papierowych dokumentow i ograniczenie ryzyka bledow wynikajacych z recznego
przepisywania danych. Policja zapowiada, ze nowe rozwiazania pozwola
szybciej reagowac na najpowazniejsze przestepstwa, bo prokuratorzy beda
mieli niemal natychmiastowy dostep do kluczowych informacji o czynnosciach
procesowych. Z punktu widzenia zwyklego obywatela moze to oznaczac
sprawniejsze prowadzenie postepowan, np. w sprawach gospodarczych czy
drogowych. Krytycy zwracaja jednak uwage, ze kazda rozbudowa systemow
informatycznych organow scigania musi isc w parze z odpowiednimi
zabezpieczeniami prywatnosci oraz ochrona przed wyciekami danych.
Porozumienie wpisuje sie w szerszy trend cyfryzacji wymiaru
sprawiedliwosci, ktory – jesli zostanie dobrze wdrozony – moze znaczaco
usprawnic prace sadow i prokuratury.

Na Pomorzu duzo mowi sie dzis o nocnej akcji ratunkowej na Martwej Wisle w
Gdansku, gdzie w rejonie nabrzeza Zbozowego do wody wpadl 77-letni
mezczyzna. Zdarzenie mialo miejsce poznym wieczorem, gdy temperatura
powietrza byla bliska zera, a woda wyjatkowo zimna. Patrolujacy akwen
funkcjonariusze policji wodnej wypatrzyli czlowieka w wodzie i natychmiast
podjeli akcje ratunkowa z uzyciem lodzi. Udalo sie go wciagnac na poklad,
ale – jak relacjonuja sluzby – temperatura ciala poszkodowanego spadla do
okolo 29 stopni, co oznacza powazna hipotermie. Starszy mezczyzna trafil do
szpitala, gdzie lekarze walcza o jego powrot do pelnej sprawnosci. Policja
przypomina, ze wzdluz Martwej Wisly znajduja sie odcinki slabo oswietlone i
pozbawione barier, a kazdy upadek do wody zima moze zakonczyc sie
tragicznie w ciagu kilku minut. Dla marynarzy i ludzi morza ta historia
jest kolejnym przypomnieniem, jak grozna bywa woda, nawet w srodku miasta i
przy pozornie spokojnej pogodzie. Sluzby chwala obywatelska czujnosc i
apeluja, by w podobnych sytuacjach natychmiast dzwonic pod numer alarmowy,
bo czas reakcji ma kluczowe znaczenie.

Kierowcy z Trojmiasta i Pomorza Zachodniego kolejny raz przekonali sie, jak
szybko jeden blad za kierownica potrafi sparalizowac ruch na calym
regionie. Na drodze wojewodzkiej 235 w Dziemianach doszlo do powaznego
wypadku – 20-letni kierowca busa najechal na tyl auta prowadzonego przez
22-latke, a sila uderzenia zepchnela jej samochod na przeciwlegly pas,
prosto pod nadjezdzajaca ciezarowke. Mloda kobieta w ciezkim stanie zostala
przetransportowana smiglowcem LPR do szpitala, a droga byla przez dluzszy
czas zablokowana. Niedaleko, w Kazimierzu pod Gdynia, w zderzeniu dwoch
samochodow osobowych cztery osoby trafily do szpitali w Gdyni i Wejherowie,
na szczescie z obrazeniami niezagrazajacymi zyciu. Policja bada
okolicznosci obu zdarzen, ale juz teraz funkcjonariusze przypominaja o
dostosowaniu predkosci do warunkow zimowych oraz utrzymywaniu wlasciwego
dystansu. Kierowcy narzekaja na korki, ktore po takich wypadkach rozlewaja
sie na obwodnice i drogi dojazdowe, jednak sluzby tlumacza, ze dokladne
ogledziny miejsca zdarzenia sa konieczne dla pozniejszego postepowania. W
serwisach lokalnych nie brakuje tez relacji o “stluczce na wezle Karwiny”,
po ktorej obwodnica na odcinku gdynskim znowu praktycznie stanela,
wywolujac fale komentarzy sfrustrowanych kierowcow. Dla marynarzy, ktorzy
po zejsciu ze statku siadaja za kierownica, to kolejny sygnal, ze po dlugim
rejsie lepiej dac sobie chwile na odpoczynek, niz od razu wjezdzac w zimowy
chaos drogowy.

Nie brakuje tez wiadomosci z gatunku “polska fantazja na drodze”, tym razem
w wydaniu pewnej 48-letniej kierowczyni renault clio. Kobieta zostala
zatrzymana przez policje za razace przekroczenie predkosci – jechala
znacznie szybciej, niz pozwalaly przepisy i zdrowy rozsadek. Podczas
kontroli tlumaczyla, ze do “mocniejszego wcisniecia gazu popchnal ja
diabel”, co przeszlo juz do katalogu najbardziej oryginalnych wymowek,
jakie funkcjonariusze uslyszeli w ostatnich latach. Mimo barwnej opowiesci
mundurowi nie mieli wyboru: nalozyli mandat w wysokosci 2000 zl, dopisali
14 punktow karnych i zatrzymali jej prawo jazdy. W komentarzach internauci
ironizuja, ze “diabel szalal, ale rachunek zostawil pani kierowcy”, a czesc
uzytkownikow przypomina, ze za podobne wybryki na sliskiej nawierzchni ktos
inny moglby przyplacic zyciem. Historie tego typu pokazuja, jak szerokim
wachlarzem argumentow posluguja sie niektorzy kierujacy, kiedy probuja
uniknac konsekwencji. Policja podkresla, ze niezaleznie od tlumaczen
najwazniejsze jest bezpieczenstwo innych uczestnikow ruchu, a brawura w
warunkach zimowych to proszenie sie o tragedie.

ZAGRANICA

Na wschodzie Europy wciaz decyduja sie losy frontu ukrainsko-rosyjskiego,
gdzie szczegolnie ciezkie walki trwaja w rejonie Pokrowska i Myrnohradu w
obwodzie donieckim. Naczelny dowodca Sil Zbrojnych Ukrainy general
Oleksandr Syrski informuje, ze obrona tych miast trwa, a informacje o
pelnym okrazeniu sa przesadzone, choc sytuacja pozostaje bardzo trudna.
Wedlug oficjalnych raportow w ciagu jednej doby odnotowano ponad 170 starc
na calej linii frontu, z czego kilkadziesiat wlasnie na kierunku
pokrowskim. Ukraincy odpieraja liczne ataki, korzystajac z rozbudowanej
sieci okopow oraz intensywnego uzycia dronow uderzeniowych. Prezydent
Wolodymyr Zelenski potwierdzil uzycie nowego rodzaju pociskow dalekiego
zasiegu okreslanych jako “Hrom”, ktore maja utrudniac Rosjanom gromadzenie
sil na zapleczu. W przestrzeni medialnej pojawily sie takze nagrania
pokazujace zniszczenie rosyjskiego sprzetu przy uzyciu systemow
dostarczonych przez panstwa NATO, w tym polskich wyrzutni i amunicji.
Jednoczesnie Ukraina na forum ONZ ponownie podkreslila, ze nie zamierza
“handlowac terytorium i suwerennoscia” w zamian za pozorny spokoj, co jasno
wybrzmialo w wystapieniu ambasadora Andrija Melnyka. Dla Polski, ktora od
poczatku wspiera Kijow sprzetowo i politycznie, utrzymanie zdolnosci
obronnych Ukrainy pozostaje jednym z kluczowych elementow wlasnego
bezpieczenstwa.

Rownolegle trwaja polityczne przygotowania do kolejnego etapu rozmow
pokojowych w sprawie zakonczenia wojny. Ukrainscy urzednicy maja w
najblizszych dniach przekazac amerykanskim negocjatorom zaktualizowany plan
pokojowy, ktory – wedlug doniesien – laczy dalsze zadania wycofania wojsk
rosyjskich z propozycjami gwarancji bezpieczenstwa dla Kijowa. Prezydent
Wolodymyr Zelenski podkresla, ze wszelkie rozmowy musza uwzgledniac
interesy Ukrainy i nie moga polegac na narzucaniu rozwiazan przez
zewnetrznych graczy. W Waszyngtonie dokument jest analizowany w kontekscie
szerszej strategii wobec Rosji i relacji w ramach NATO. Czesc komentatorow
ocenia, ze zblizajaca sie kampania wyborcza w USA komplikuje sytuacje, bo
kazda propozycja moze stac sie elementem sporow wewnetrznych. Z punktu
widzenia europejskich sojusznikow – w tym Polski – wazne jest, aby
ewentualne propozycje pokojowe nie oslabialy wiarygodnosci NATO na
wschodniej flance. Ukrainska dyplomacja otwarcie mowi, ze celem jest trwaly
pokoj, a nie pauza, ktora Rosja wykorzysta do odbudowy sil przed kolejna
ofensywa.

Na Zachodzie glosnym echem odbil sie projekt ustawy zlozony w Kongresie USA
przez republikanskiego kongresmena Thomasa Massiego, ktory domaga sie
wyprowadzenia Stanow Zjednoczonych z NATO. Polityk z Kentucky argumentuje,
ze Sojusz jest “reliktem zimnej wojny”, a pieniadze wydawane na
bezpieczenstwo sojusznikow w Europie i innych regionach powinny zostac w
kraju. Projekt wykorzystuje artykul 13 Traktatu Polnocnoatlantyckiego,
ktory przewiduje mozliwosc wypowiedzenia uczestnictwa w NATO z rocznym
wyprzedzeniem po zlozeniu formalnej noty. Wiekszosc analitykow ocenia, ze
ustawa nie ma realnych szans na przyjecie w obecnym Kongresie, ale sam fakt
jej zlozenia pokazuje sile izolacjonistycznych nastrojow w czesci
amerykanskiej prawicy. Dla panstw takich jak Polska, kraje baltyckie czy
Rumunia, ktore traktuja NATO jako podstawowy filar bezpieczenstwa, tego
typu inicjatywy sa sygnalem ostrzegawczym. W europejskich stolicach
przypomina sie, ze kazda niepewnosc co do zaangazowania USA wzmacnia
argumenty tych, ktorzy domagaja sie szybszej rozbudowy wlasnych sil
zbrojnych i wiekszej integracji obronnej w ramach Unii Europejskiej. Sprawa
projektu Massiego zapewne bedzie jeszcze wielokrotnie komentowana,
szczegolnie w kontekscie wojny na Ukrainie i napiec na Bliskim Wschodzie.

W Strefie Gazy, mimo rocznicy zawarcia kruchych porozumien o ograniczeniu
dzialan zbrojnych, sytuacja humanitarna znow sie zaostrza. Raporty
organizacji monitorujacych konflikt wskazuja, ze liczba ofiar izraelskich
atakow w listopadzie byla najwyzsza od kilku miesiecy, a naloty i ostrzal
artyleryjski koncentruja sie szczegolnie przy polnocnej granicy i w
rejonach przygranicznych z Libanem. Setki tysiecy osob nadal pozbawionych
jest stabilnego dostepu do wody, pradu i podstawowej opieki medycznej.
Najnowsze doniesienia mowia o dramatycznej sytuacji w chwili, gdy przez
region przechodzi gwaltowny front pogodowy, przynoszacy ulewne deszcze i
wichury, co zwieksza ryzyko powodzi w zatloczonych obozach dla uchodzcow.
Swiadkowie relacjonuja przypadki wykorzystywania cywilow jako “zywych
tarcz”, co jeszcze bardziej komplikuje dzialania wojskowe i utrudnia dostep
konwojow z pomoca. Eksperci ostrzegaja, ze przeciagajacy sie konflikt grozi
kolejna fala radykalizacji i moze rozszerzyc sie poza terytorium Gazy,
szczegolnie jesli wzrosna napiecia na granicy z Libanem. Dla polskich
marynarzy plywajacych w rejonie Morza Srodziemnego oznacza to koniecznosc
uwaznego sledzenia sytuacji bezpieczenstwa w portach regionu.

Na swiecie uwaznie obserwuje sie tez rozwoj sytuacji gospodarczej zwiazanej
z wojna w Ukrainie i ryzykami geopolitycznymi. Raporty analityczne
podkreslaja, ze rosnace napiecia na wschodniej flance NATO oraz niepewnosc
co do przyszlej polityki USA moga wplywac na ceny surowcow energetycznych,
zwlaszcza ropy naftowej i gazu. Rownoczesnie w analizach dotyczacych
bezpieczenstwa regionu wskazuje sie, ze dalsze rosyjskie ataki na ukrainska
infrastrukture energetyczna moga zwiekszyc presje na europejskie sieci
przesylowe i terminale w portach w Gdansku i Gdyni. Dla branzy zeglugowej
oznacza to potencjalne zmiany w trasach tankowcow i gazowcow oraz
koniecznosc elastycznego planowania rejsow. Eksperci przypominaja, ze
poprzednie kryzysy pokazaly, jak szybko zawirowania geopolityczne
przekladaja sie na frachty, ceny bunkru i dostepnosc jednostek na rynku
czarterowym. W tym kontekscie kazda informacja z frontu ukrainskiego czy z
amerykanskiego Kongresu jest bacznie sledzona nie tylko przez politykow,
ale i przez armatorow.

SPORT

Polscy kibice skokow narciarskich z nadzieja patrza na ostatnie wystepy
reprezentacji, ktora szykuje sie do kolejnych konkursow Pucharu Swiata. W
treningach i kwalifikacjach dobrze prezentuje sie mlody Kacper Tomasiak,
ktory w Wisle imponowal odleglosciami przekraczajacymi 130 metrow i coraz
smielej puka do skladu na najwazniejsze zawody. Weterani tacy jak Piotr
Zyla czy Dawid Kubacki wciaz szukaja optymalnej formy, ale trenerzy
podkreslaja, ze ich skoki sa coraz bardziej stabilne i brakuje tylko
“kropki nad i” w postaci idealnego zgrania odbicia z praca na progu. Sztab
szkoleniowy analizuje warunki wietrzne na poszczegolnych skoczniach i
dostosowuje taktyke wyboru belek startowych, aby maksymalnie wykorzystac
atuty zawodnikow. W mediach pojawiaja sie dyskusje, czy Kamil Stoch
powinien byc odciazany w czesci konkursow, aby lepiej przygotowac sie do
najwazniejszych imprez sezonu. Z kolei mlodsi skoczkowie podkreslaja, ze
obecnosc legendy w kadrze dodaje im motywacji i pomaga w budowaniu
atmosfery. Dla kibicow najwazniejsze jest jednak to, ze po kilku slabszych
sezonach pojawia sie realna nadzieja na powrot polskich skokow do scislej
swiatowej czolowki.

Na parkietach Ligi Mistrzow siatkarze LUK Lublin zapisali piekna karte w
historii klubu, pewnie pokonujac u siebie Halkbank Ankara 3:0. Dla
debiutanta w tych rozgrywkach to ogromne wydarzenie – zarowno sportowe, jak
i organizacyjne. Zawodnicy z Lublina od poczatku narzucili rywalom wysokie
tempo zagrywki i gry blokiem, zmuszajac turecki zespol do czestych bledow w
przyjeciu. Rozgrywajacy umiejetnie rozdzielal pilki miedzy srodek i
skrzydla, dzieki czemu atakujacy mogli konczyc akcje praktycznie z kazdej
pozycji. Publicznosc w wypelnionej hali niosla druzyne dopingiem, a kazdy
punkt po efektownym bloku czy obronie przyjmowany byl owacja na stojaco.
Trener podkreslil po meczu, ze zwyciestwo jest zasluga calego zespolu, od
zawodnikow rezerwowych po sztab analityczny. Wygrana z renomowanym rywalem
daje LUK-owi realne szanse na wyjscie z grupy i pokazuje, ze polska
siatkowka klubowa pozostaje jedna z najsilniejszych w Europie. Dla kibicow
to kolejny dowod, ze warto sledzic nie tylko mecze reprezentacji, ale i
klubowe zmagania w europejskich pucharach.

Na pilkarskim podworku emocje budzi losowanie kolejnych rund Pucharu
Polski, w ktorych los zestawil ze soba kilka bardzo ciekawych par. Kibice z
Kujaw zyja perspektywa spotkania Zawiszy Bydgoszcz z Chojniczanka Chojnice
– mecz zapowiada sie na ciezka, derbowa przeprawe z pelnymi trybunami i
goraca atmosfera. Z kolei sympatycy Widzewa Lodz szykuja sie na starcie z
GKS-em Katowice, postrzegajac je jako test ambicji obu druzyn w walce o cos
wiecej niz ligowa codziennosc. Trenerzy zgodnie podkreslaja, ze w pucharze
czesto decyduje dyspozycja dnia, a roznice poziomow miedzy klubami z
Ekstraklasy i pierwszej ligi potrafia sie zacierac. Dla wielu pilkarzy
mecze pucharowe sa okazja do pokazania sie szerszej publicznosci i pracy na
transfer do mocniejszego klubu. Organizatorzy licza na wysoka frekwencje,
bo spotkania rozgrywane sa w dogodnych godzinach i przyciagaja cale
rodziny. Pucharowe emocje sa tez wazne dla mniejszych osrodkow, gdzie
wizyta znanego klubu staje sie lokalnym wydarzeniem sezonu.

W Szczecinie przygotowywane jest niecodzienne wydarzenie sportowe “Bieg w
ciemno”, ktore laczy aktywnosc fizyczna z edukacja i integracja osob z
niepelnosprawnosciami. Uczestnicy pobiegna z zaslonietymi oczami lub w
specjalnych opaskach, prowadzani przez partnerow pelniacych role
przewodnikow. Celem imprezy jest zwrocenie uwagi na codzienne wyzwania, z
jakimi zmagaja sie osoby niewidome i slabowidzace, a takze pokazanie, ze
sport moze byc przestrzenia budowania wzajemnego zaufania. Bieg wystartuje
na terenie rekreacyjnym Arkonki, a udzial w wydarzeniu jest bezplatny, co
ma zachecic mieszkancow do rodzinnego spedzenia czasu. Organizatorzy
zaplanowali krotsze dystanse dla poczatkujacych oraz dluzsze trasy dla
bardziej zaawansowanych biegaczy. Po biegu przewidziano spotkania z
przedstawicielami organizacji wspierajacych osoby z dysfunkcja wzroku oraz
warsztaty z poruszania sie z biala laska. Dla wielu uczestnikow bedzie to
pierwsza okazja, by choc przez kilkanascie minut poczuc, jak wyglada swiat
bez mozliwosci widzenia. Wydarzenie ma rowniez wymiar symboliczny –
pokazuje, ze “w ciemno” mozna pobiec tylko wtedy, gdy obok stoi ktos, komu
ufamy, i ze podobnie jest z calym systemem wsparcia dla osob z
niepelnosprawnosciami.

DETEKTYW

KRWAWE

czarne zloto

Maciej CZERNIAK

To jedna z najwiekszych afer gospodarczych w III RP. Miliardy wyplywajace
ze spolek

weglowych, straty przemyslu energetycznego, a w tym wszystkim biznesmeni

i politycy ze Slaska. Do dzisiaj jedna z najwiekszych zagadek w tej sprawie
sa

okolicznosci w jakich zginela Barbara Blida – byla minister budownictwa z
Sojuszu

Lewicy Demokratycznej.

22 WYDANIE SPECJALNE nr 4/2025to czas prze-

mian, transforma-

Lata 90. XX wieku

cji gospodarczej.

Dawne panstwowe

przedsiebiorstwa,

molochy, jak te dzialajace

w branzy wydobywczej, to lako-

my kasek dla zagranicznego

biznesu. Nie brakowalo ludzi,

ktorzy zamierzali skorzystac na

milionowych transakcjach.

NAJPIERW TRZESIENIE ZIEMI

W kopalnianym zaglebiu od

lat mowilo sie o “ukladzie”

badz nawet o systemie “ukla-

dow”. Pieniadze z weglowych

spolek mialy plynac szerokim

strumieniem do ludzi powia-

zanych ze swiatem polityki

i biznesu. W plotki wierzono

tym bardziej, ze przez cale lata

90. nikomu nie postawiono

zarzutow w zwiazku z malwer-

sacjami fi nansowymi. To tylko

potwierdzalo ciche przekona-

nie, ze za korupcja w organach

scigania najwyrazniej musieli

stac ludzie wysoko postawieni.

Jak wysoko? Wkrotce bomba

miala wybuchnac.

Zaczelo sie od tapniecia.

I to doslownie, bo na gleboko-

sci 700 metrow w jastrzebskiej

kopalni Jas-Mos. 6 lutego 2002

roku na podkladzie wydobyw-

czym pod ziemia doszlo do

wybuchu pylu weglowego. Zgi-

nelo 10 gornikow, 37 udalo sie

wydostac na powierzchnie. Ci

mieli szczescie, bo nie odniesli

wiekszych obrazen.

Rozpoczelo sie dochodze-

nie przyczyn katastrofy. Juz

w marcu 2003 roku 11 pra-

cownikow spolki zostalo

pociagnietych do odpowie-

dzialnosci. Kilku z nich obje-

to czasowym zakazem pracy

w gornictwie, 5 osob uslyszalo

zarzuty dotyczace zaniedban

w zakresie BHP.

Na jaw wyszly szokujace

fakty, jak ten, ze w jastrzeb-

WYDANIE SPECJALNE nr 4/2025

AFERA WEGLOWA I SMIERC BARBARY BLIDY

skiej spolce nie przestrzegano

wewnetrznych regulaminow.

Uwage sledczych zwrocil tez

sprzet, urzadzenia uzywane

w kopalniach, co do ktorych

istnialo podejrzenie, ze nie

spelniaja norm bezpieczen-

stwa. W swietle tych ustalen

stalo sie jasne, ze gornicy

schodzacy kazdego dnia pod

ziemie, byc moze wchodza do

swojego przyszlego grobowca.

– Kiedy ktos nie wie, co zro-

bic z problemem, powoluje

zespol. To taka stara zasada,

ktora sprawdza sie w kazdej

rzeczywistosci. I trzymaja sie

jej decydenci, by miec czyste

rece – powie po latach jeden

rece – powie po latach jeden

rece

z pracownikow kopalni.

Wedlug tej zasady, zde-

cydowano, ze konieczne jest

opracowanie raportu na temat

nieprawidlowosci w przemysle

gorniczym. Dokument, nad

ktorym pracowal specjalnie

powolany zespol analityczny

w strukturach Ministerstwa

Spraw Wewnetrznych i Admi-

nistracji, byl tajny. Wiadomo,

ze powstal. I to wlasciwie tyle.

W 2007 roku tygodnik

“Wprost” poinformowal

o tajemniczym zaginieciu

raportu, do czego doszlo jesz-

cze za czasow rzadu SLD.

Ministrem odpowiedzialnym

za powstanie dokumentu byl

Krzysztof Janik, szef MSWiA.

– Raport podpisalem i pole-

cilem przekazac go przedsta-

wicielom innych resortow

wicielom innych resortow –

wicielom innych resortow –

minister wypowiadal sie dla

tygodnika. – Byl opis nieprawi-

dlowosci w kopalniach, a doty-

czyly one sprzetu i handlu

weglem. Nie wiem natomiast

nic o konkretnych sprawach,

ktore mialy sie pozniej znalezc

w zalacznikach do raportu

w zalacznikach do raportu –

w zalacznikach do raportu –

dodaje Krzysztof Janik.

Dlaczego postac ministra

Janika jest istotna w tej spra-

wie? Z kilku wzgledow. Po

pierwsze, lata pozniej stanie

przed sadem w zwiazku z afera

korupcyjna i jedna z fi rm

weglowych z Katowic. Po dru-

gie, w czasie kiedy powstawal

raport, szefem gabinetu Janika

byl Janusz Ocipka. On z kolei

mial udzialy w spolce Agro-

kompleks, kupujacej wegiel od

kopaln na odroczony termin

platnosci. Okazalo sie tez, ze

sam Janik zasiadal w radzie

nadzorczej innej fi rmy weglo-

wej powiazanej z Agrokom-

pleksem. Powstalo podejrze-

nie konfl iktu interesow i to na

szczeblu ministerialnym.

Do prokuratury trafi-

lo wowczas zawiadomienie

o mozliwosci popelnienia

przestepstwa. Sledczy sprawe

umorzyli, bo nie dopatrzono

sie znamion czynow o charak-

terze kryminalnym.

“SLASKA ALEXIS”

Zamknieto w ten sposob

jedno sledztwo, ale w tym cza-

sie Agencja Bezpieczenstwa

Wewnetrznego prowadzila juz

inne szeroko zakrojone poste-

powanie weglowe. Na jego

efekty nie trzeba bylo dlugo

czekac. W 2005 roku zatrzyma-

no biznesmenow zwiazanych

z fi rma zajmujaca sie posred-

nictwem w handlu kopalinami

Funa.

I w tym momencie na scene

wkroczyla Barbara K., zatrzy-

mana do sprawy wlascicielka

fi rmy Agencja K., znana jako

“Slaska Alexis”. Nazywano ja

tak w nawiazaniu do cieszace-

go sie dekade wczesniej szalo-

na wrecz popularnoscia ame-

rykanskiego serialu “Dynastia”

o intrygach bogaczy z Denver.

Barbara K. miala odegrac bodaj

najwazniejsza role w wielkiej

aferze “mafi i weglowej”.

“Slaska Alexis” byla biz-

neswoman na miare swoich

czasow. A modus operandi jej

przedsiebiorstwa byl nieskom-

plikowany niczym polskie

reklamy telewizyjne z lat 90.

23AFERA WEGLOWA I SMIERC BARBARY BLIDY

Agencja K. zarabiala na pro-

wizjach z obrotu weglem. Jak?

Kupowala kopaline od spolek

wydobywczych na Gornym

Slasku i sprzedawala je duzym,

przemyslowym odbiorcom,

glownie elektrocieplowniom.

Dzialala podobnie, jak

wspomniana firma Ocipki,

Agrokompleks. Sek w tym,

ze tanio kupowala z kopalni

wegiel niskiej jakosci i klasy

energetycznej, nastepnie fal-

szowano dokumenty, w tym

tzw. klasowke, czyli poswiad-

czenie, ze paliwo jest wyso-

koenergetyczne. I sprzeda-

wala drozej odbiorcom, jako

produkt pelnowartosciowy.

Z tym interesem wiazala sie

koniecznosc oplacania (czytaj:

w watku dotyczacym posred-

nictwa w obrocie weglem.

Odpryskiem tej sprawy byly

rowniez nieprawidlowosci

dotyczace rzekomych milio-

nowych wyludzen z pan-

stwowych funduszy zwiazane

z dzialalnoscia spolki Hydro-

budowa Slaska i innych spol-

ek. W kregu podejrzanych

znalazla sie tez jej corka, Kata-

rzyna, ktora miala uczestni-

czyc w tym procederze.

Potem wybuchla kolejna

bomba. A dokladniej, nasta-

pilo kolejne tapniecie. Tym

razem w kopalni Halemba.

Do tragedii tam doszlo 21

czerwca 2006 roku. Chodnik

zawalil sie w wyniku eksplo-

zji metanu i w nastepstwie

SPRAWA BARBARY BLIDY WSTRZASNELA

OPINIA PUBLICZNA. Z JEDNEJ STRONY SZO-

KUJACY BYL FAKT, ZE ZGINELA W TAK TRA-

GICZNY SPOSOB. Z DRUGIEJ, ZE W OGOLE

UJAWNIONO TROPY W SLEDZTWIE WSKAZU-

JACE NA JEJ MOZLIWY UDZIAL W AFERZE

korumpowania) prezesow fi rm

wydobywczych. Prowizja od

sprzedazy byla rzedu 10 pro-

cent, a lapowki to miesiecznie

kilkanascie tysiecy zlotych (dla

jednego prezesa, rzecz jasna).

W pakiecie K. dostawala gwa-

rancje pierwokupu i zapew-

niala sobie nieprzerwany ciag

dostaw towaru. Kopalniom

spolka Agencja K. nie placila

od razu, tylko z odroczonym

terminem.

Sprawa wyszla na jaw, kiedy

w wyniku zatrzymania czesci

osob zwiazanych z tym pro-

cederem, spolka K. stracila

plynnosc, dlugi wobec kopaln

zaczely narastac, a w koncu

konieczne bylo ogloszenie

upadlosci fi rmy.

Barbara K. uslyszala

zarzuty korupcyjne nie tylko

tego, wybuchu pylu weglo-

wego. Zginelo 23 gornikow.

Sposrod nich 8 bylo zatrud-

nionych w kopalni, a 15 mialo

umowy z fi rma zewnetrzna.

Pojawily sie kolejne podej-

rzenia nieprawidlowosci

w dzialaniu rowniez innych

kopalni. Wrocil tez watek

badany wczesniej – dotyczacy

korumpowania szefow spol-

ek weglowych i instalowania

w szybach urzadzen starych

i wadliwych.

BUSINESSWOMAN ZACZYNA

MOWIC

Dochodzenie w sprawie dzia-

lalnosci tzw. mafi i weglowej

przyspieszylo tez z innego

powodu. Warto podkreslic, ze

po zatrzymaniu w 2005 roku

Barbara K. trafi la do aresztu.

Za kratami wyladowala row-

niez jej corka. Po ponad roku

przebywania w izolacji Bar-

bara K. zdecydowala sie pojsc

na wspolprace z organami

scigania. Od tego momen-

tu wypadki potoczyly sie juz

z predkoscia lawiny.

W 2007 roku w Prokuratu-

rze Okregowej w Katowicach

zapada decyzja: zatrzymac

kolejnych 11 osob. To prezesi

weglowych spolek, politycy

szczebla regionalnego i lokal-

nego “umoczeni” w brudne

weglowe interesy. Stawka

jest duza, a skala wyludzen

gigantyczna.

Szacuje sie, ze kopal-

nie i Skarb Panstwa mogly

poniesc okolo 50 mld zl strat.

A najwyzsza lapowka, ktora

miala pojsc z rak do rak, sie-

gnela 420 tys. zl. Calosciowa

kwota wyludzen nie zostala

nigdy potem potwierdzona

przez sady, ale byla uzywa-

na w raportach medialnych.

Czesto takimi danymi poslu-

giwali sie rowniez politycy,

mowiac o skali korupcji i nie-

prawidlowosci w sektorze

weglowym.

Barbara K. obciazyla swo-

imi zeznaniami, miedzy

innymi byla minister budow-

nictwa z ramienia Sojuszu

Lewicy Demokratycznej, Bar-

bare Blide. Wedlug “Slaskiej

Alexis” miala ona posredni-

czyc w przekazaniu 80 tys. zl

bylemu juz wtedy prezesowi

Rudzkiej Spolki Weglowej,

Zbigniewowi K. Pieniadze

mialy pochodzic od Barba-

ry K., a polityczka SLD byla

w sprawe zaangazowana –

zeznawala “Alexis” – ponie-

waz po prostu lepiej znala

szefa kopalni.

Sprawa byla juz wtedy

historyczna, bo dotyczaca

przelomu lat 1997 i 1998, ale

bynajmniej nie przedawnio-

na. Barbara K. w zamian za

24 WYDANIE SPECJALNE nr 4/2025wspolprace z prokuratura

kupila sobie nietykalnosc

– skorzystala z przywileju

niekaralnosci.

SIEGNELA PO REWOLWER

25 kwietnia 2007 roku, punk-

tualnie o godzinie 6.05, funk-

cjonariusze ABW i policjanci

zapukali do drzwi domu Blidy

w Siemianowicach Slaskich.

Otworzyl im maz poslanki. To,

co wydarzylo sie pare chwil

pozniej do dzisiaj otacza nimb

tajemnicy. Informacje sa jedy-

nie szczatkowe. Barbara Blida

jest zaskoczona widokiem

ludzi ABW. Pyta jedna z funk-

cjonariuszek, czy moze isc do

toalety. Uzyskuje zgode. Drzwi

sie zamykaja. Po chwili slychac

strzal. Polityczka lezy martwa.

Strzelila sobie w klatke pier-

siowa z broni palnej, rewolwe-

ru Astra 680, ktory wyciagnela

z szafk i z bielizna w lazience.

Sprawa Barbary Blidy

wstrzasnela opinia publicz-

na. Z jednej strony szoku-

jacy byl fakt, ze zginela i to

w tak tragiczny sposob. Cho-

ciaz ministerialne stanowisko

pelnila na poczatku lat 90., to

byla obecna w zyciu politycz-

nym nieprzerwanie od czasu

transformacji ustrojowej (byla

poslanka w latach 1989-2005).

Z drugiej strony wstrzasajace

bylo, ze w ogole ujawniono

tropy w sledztwie wskazujace

na jej mozliwy udzial w aferze.

Bliscy potem w mediach

bronili jej dobrego imie-

nia. Wiele lat po tragedii syn

polityczki, Jacek Blida, wspo-

mni, ze tamtego dnia ojciec

poinformowal go: “Stalo sie

cos zlego”. Syn przyjechal do

rodzinnego domu krotko po

smierci matki. Wyznal jakis

czas pozniej, kiedy juz zakon-

czyly sie postepowania wyja-

sniajace okolicznosci tragedii,

ze byl za slaby, by pokonac te

“polityczna hydre”.

WYDANIE SPECJALNE nr 4/2025

AFERA WEGLOWA I SMIERC BARBARY BLIDY

Siostra Blidy mowila o niej:

“ciepla, serdeczna, ale stanow-

cza. Jak sobie cos postanowila,

to tak musialo byc”. Polityczka

lewicy byla bardzo popularna

na Slasku, w wyborach, w kto-

rych startowala, otrzymywala

dziesiatki tysiecy glosow.

W sprawie okolicznosci jej

smierci zostanie powolana

sejmowa komisja sledcza. Jed-

nym ze swiadkow bedzie Hen-

ryk Blida, maz poslanki:

– Mam pretensje do bylego

ministra sprawiedliwosci, pana

Ziobry, ktory oskarzal zone

z trybuny sejmowej i mowil, ze

jej zatrzymanie bylo zasadne.

Moim zdaniem dopuscil sie

manipulacji, bo nie ma i nie

bylo dowodu, ze zona dopu-

scila sie przestepstwa

scila sie przestepstwa – zezna

scila sie przestepstwa – zezna

przed komisja.

KTO FINANSOWAL

KAMPANIE ALEKSANDRA

KWASNIEWSKIEGO?

Rownolegle sprawa zaczela

zataczac coraz szersze kregi.

Podjeto nowy watek – to juz po

zeznaniach zlozonych miedzy

innymi przez Barbare K. – doty-

czacy nielegalnego fi nansowa-

nia partii SLD i jej poprzednicz-

ki, czyli Socjaldemokracji Rze-

czypospolitej Polskiej (SDRP)

w latach 1994 – 2004. Tu w kregu

podejrzanych – jak podaje

Patryk Szulc w tekscie w Onet.pl

z 2022 roku – znalazly sie row-

niez osoby “z afery weglowej”.

Wczesniej jeszcze wiazano Bar-

bare Blide ze sprawa nielegal-

nego fi nansowania kampanii

prezydenckiej Aleksandra Kwa-

sniewskiego. Ostatecznie nigdy

nikomu w tym watku nie posta-

wiono zarzutow.

Jednym z innych tropow

byla sprawa dzialalnosci zalo-

zonego przez Barbare K. Sto-

warzyszenia Czlonkow Sie-

mianowickich Spoldzielni

Mieszkaniowych “Nasz Dom”,

ktorego prezesem zostal”

Zbigniew K. Pozniej na jaw

wyszlo, ze ten czlowiek, kan-

dydujac na radnego Siemiano-

wic, korzystal z poparcia, mie-

dzy innymi Blidy, wiceministra

Andrzeja Sz., a takze posla SLD

Ryszarda K. Ten ostatni zreszta

ujawnil najwiecej szczegolow

na ten temat.

W aferze dotyczacej skoku

na weglowa kase byl to jednak

watek poboczny. W 2008 roku

zapadl wreszcie wyrok w spra-

wie tragedii w kopalni Halem-

ba. Sad uznal, ze 2 lata wie-

zienia w zawieszeniu i wysoka

grzywna to wystarczajaca kara

dla Ewy K., ktora – jak stwier-

dzila prokuratura, a Temi-

da przyznala jej racje – byla

odpowiedzialna za ustawienie

zamowienia publicznego na

“likwidacje sciany wydobyw-

czej” w Halembie. To wlasnie

podczas tych prac doszlo do

eksplozji metanu.

25AFERA WEGLOWA I SMIERC BARBARY BLIDY

NAGRANIE, KTOREGO NIE

BYLO

W tym samym roku na lawie

oskarzonych w sprawie tego

samego tragicznego wydarze-

nia zasiadl czlowiek pelniacy

w owym czasie funkcje dyrek-

tora kopalni, Kazimierz D.

Do odpowiedzialnosci kar-

nej pociagnieto tez kilka-

nascie innych osob, zarow-

no z Halemby, jak i z fi rmy

zewnetrznej, ktorej pracowni-

cy zostali wyslani do likwidacji

sciany.

Wracajac do sprawy smier-

ci Barbary Blidy, najbardziej

zagadkowa kwestia byla ta,

dlaczego nie zachowalo sie

nagranie z interwencji funk-

cjonariuszy ABW po wejsciu

do domu polityczki. Praktyka

poprzednich dzialan tej sluz-

by nakazywala, by rejestrowac

wszystkie podejmowane czyn-

nosci, wlasnie na wypadek tak

niespodziewanych sytuacji, jak

akt samobojczy osoby zatrzy-

mywanej. W sledztwie, ktore

w 2009 roku trafi lo do Pro-

kuratury Okregowej w Lodzi,

nie stwierdzono, by ktokol-

wiek zniszczyl dowod w posta-

ci nagrania. Wideo z akcji

w domu Blidy po prostu”

nie istnialo. W kwestii broni

posiadanej przez byla mini-

ster, ustalono, ze rewolwer byl

jej wlasnoscia i posiadala go

zgodnie z prawem.

Nie oznacza to jednak,

ze nikt nie poniosl odpowie-

dzialnosci po tragedii, jaka sie

rozegrala. Grzegorz S., dowo-

dzacy grupa agentow ABW,

uslyszal zarzut niedopelnie-

nia obowiazkow. Sprawa cia-

gnela sie jednak jeszcze 4 lata,

zanim sad skazal go na 2 lata

w zawieszeniu.

Final afery weglowej nasta-

pil dopiero w 2015 roku,

kiedy zapadl wyrok w sadzie

w Rudzie Slaskiej. Wczesniej

jednak wyplywaly do mediow

soczyste informacje z zeznan,

jakie swiadkowie skladali

na sali rozpraw. Jak na przy-

klad informowal “Dziennik

Zachodni”: “Schemat korup-

cyjny zostal zainicjowany

w Rudzkiej Spolce Weglowej”.

PROPOZYCJA NIE DO

ODRZUCENIA

To wlasnie w tej fi rmie sam pre-

zes Jan Sz. mial postawic Bar-

barze K. warunek. Jaki? Jezeli

zalezy jej, by miec gwarancje

stalych dostaw wegla, niefor-

malne prawo jego pierwokupu

i dodatkowo miec gwarancje,

ze kopalina bedzie miala sto-

sowny certyfi kat jakosci, to

niestety musi liczyc sie z kosz-

tami. Biznes mial sie krecic,

o ile Barbara K. bedzie placila

“prowizje” od kazdej kupionej

tony wegla. Ten abonament

ustalono na okolo 1,5 zl.

Haracz szedl prosto w rece

Wieslawa K., wiceprezesa spol-

ki, a dopiero z jego rak trafi al do

kieszeni szefa. W wypowiedzi

dla tej samej gazety Barbara K.

tlumaczyla, ze tak naprawde

“nie miala wyboru”, a nie zga-

dzajac sie na tak postawiona

propozycje, musiala liczyc sie

z utrata kontraktu z kopalnia.

Dla jej spolki oznaczalo to

kolosalne problemy z zaplace-

niem za prace 1200 ludziom,

ktorych zatrudniala. Kobieta

dodala, ze chodzilo rowniez

o “sto osob niewidomych”,

pracujacych w jej fi rmie.

DUZA AFERA, NISKIE WYROKI

Z ustalen w procesie wynika-

lo ponadto, ze oplaty, ktore

szly na utrzymanie kontraktu

z Rudzka Spolka Weglowa sie-

galy miesiecznie nawet 30 tys.

zl. Poczatkowo fakt przyjmo-

wania pieniedzy od Barbary K.

potwierdzal jeden z oskarzo-

nych w procesie, Wieslaw K.,

ale potem zmienil linie obrony

i wycofal sie z tych slow. Mowil,

ze skladal zeznania pod presja.

Sad nie dal mu wiary i skazal

go na 2,5 roku bezwzgledne-

go wiezienia. Dodatkowo byly

wiceprezes zostal zobowiazany

do zaplaty 90 tys. zl grzywny.

W tym samym procesie

zostal skazany Jerzy H., wice-

prezes Nadwislanskiej Spolki

Weglowej, innego kontrahen-

ta Barbary K. Udowodniono

mu, ze przyjal od wspolpra-

cownika K., Jacka W., lacz-

nie 140 tys. zl lapowek. Za to

dostal 1,5 roku wiezienia, ale

tylko w zawieszeniu. Dla opi-

nii publicznej, sledzacej pro-

ces, szokujace stalo sie, ze sad

uznal sume przyjetych korzy-

sci za “nieznaczna”. Z kolei

Jacek W., ktoremu udowod-

niono przekazanie 580 tys. zl

nieformalnych oplat dla preze-

sow fi rm weglowych, uslyszal

wyrok bez zawiasow. Dostal do

odsiadki 2,5 roku.

A co z Barbara K.? Zosta-

la uniewinniona w spra-

wach korupcji i oczyszczona

z zarzutow w kwestii nielegal-

nego uzyskiwania dotacji dla

spolek z Siemianowic Slaskich.

Korzystala z przywileju nieka-

ralnosci, jaki jej dala decyzja

o wspolpracy z prokuratura

i ABW. Kiedy sprawa sie zakon-

czyla, zalozyla z mezem fi rme

konsultingowa.

FIRMA W PODATKOWYCH

TARAPATACH

Jednym z ostatnich akcentow

w aferze weglowej jest wyrok,

jaki zapadl wobec bylego szefa

MSWiA, Krzysztofa Janika. O ile

juz na samym poczatku proku-

ratura umorzyla postepowanie

dotyczace rzekomego konfl iktu

interesow zwiazanego z tym,

ze bedac ministrem, zasiadal

w radzie nadzorczej jednej

z kopalnianych spolek, to po

latach postawiono go w stan

oskarzenia w innej sprawie.

26 WYDANIE SPECJALNE nr 4/2025Postepowanie, o ktorym

mowa, rozpoczelo sie w paz-

dzierniku 2017 roku i dotyczy-

lo katowickiej fi rmy dostar-

czajacej miedzy innymi srodki

chemiczne dla kopaln. W prze-

szlosci spolka miala powazne

zaleglosci podatkowe.

Prokuratura w Katowicach

ustalila, ze rzekomo kierow-

nictwo fi rmy weglowej mialo

wreczac lapowki wlasnie Jani-

kowi. Innymi “benefi cjenta-

mi” takiej wspolpracy mieli

byc Wieslaw C., wicemini-

ster fi nansow z czasow rzadu

SLD, oraz byla wicedyrektorka

lokalnej izby skarbowej. Osta-

tecznie na lawie oskarzonych

zasiadlo piec osob.

Cala sprawa wziela pocza-

tek od doniesienia zlozonego

przez Andrzeja B., wspolnika

Antoniego G., czyli wspolwla-

sciciela rzeczonej fi rmy. Mez-

czyzna utrzymywal, ze ich

spolka przekupywala urzedni-

kow, by wplywac na przebieg

kontroli skarbowych i uzy-

skac korzystne rozstrzygniecia

podatkowe. Zeznania Andrzeja B. obcia-

zyly Antoniego G. oraz pozo-

stalych oskarzonych. Koron-

nym dowodem w sprawie dla

prokuratury byl osobisty kalen-

darz swiadka, a zapiski w nim –

zdaniem sledczych – odzwier-

ciedlaly rzeczywisty przebieg

opisywanych wydarzen.

SAD: POLITYK SLD NIE

BRAL W LAPE

Zarzuty wobec Krzysztofa

Janika dotyczyly lat 2004 – 2005.

Byl wtedy poslem z ramienia

SLD. Prokuratura twierdzila,

ze polityk otrzymal lacznie

140 tys. zl. Nie naraz, a w 13

transzach. Miala to byc zaplata

za pomoc w skontaktowaniu

fi rmy z osobami decyzyjnymi

w administracji skarbowej. Ci

urzednicy mogli potencjalnie

wplynac na umorzenie zale-

glosci podatkowych i, rzecz

jasna, na pozytywny wynik

kontroli podatkowej. Poza tym

Janik mial tez ulatwiac kontakt

z wladzami kopaln i spolek

gorniczych, by faworyzowano

fi rme w przetargach. Zarzuty

byly powazne i lacznie sfor-

mulowano ich 13.

Zadne z tych oskarzen sie

nie utrzymalo, a Janik zostal

uniewinniony. Byly minister

zapewnial, ze nigdy nie przyjal

zadnej lapowki. Dodal jednak

z gorycza, ze lat trwajacych

sledztw i procesu juz nikt mu

“nie odda”.

Jedyna osoba skazana

w tym watku “afery weglowej”

jest Antoni G. Sad uznal, ze

istotnie, przekazal on korzysc

majatkowa owczesnej wicedy-

rektor Izby Skarbowej w Kato-

wicach, Elzbiecie K. Lapowka

byl obraz wart 3 tys. zl. Dostal za

to rok wiezienia w zawieszeniu.

Sprawa weglowa z biegiem

lat stala sie symbolem syste-

mowej korupcji w spolkach

panstwowych. Kojarzono ja

tez z brakiem nadzoru w sek-

torze energetycznym. Przyczy-

nila sie do polaryzacji sceny

politycznej w Polsce, a w dys-

kusjach do teraz pojawia sie

w kontekscie zarzutow o bez-

karnosc elit, bo nikt z wyso-

ko postawionych urzednikow

panstwa tak naprawde nie

poniosl konsekwencji w zwiaz-

ku z nielegalnymi machinacja-

mi “na weglu”.

[Tutaj wklej pelny artykul z “Detektywa” – z tytulem i autorem, dokladnie
przepisany z PDF, bez skracania i przeredagowywania.]

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://

www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Paribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl