DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 334) (6824) 1 grudnia 2025r.
DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
30 listopada 2025r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
PILKA RECZNA
“Fatalny poczatek, zwrot i horror w koncowce! Polki z awansem na MS”-
Grzegorz Podolski
Mialo byc lekko, latwo i przyjemnie, a byla wielka nerwowka, dramatyczna
kontuzja i walka do samego konca. Polskie szczypiornistki, po bardzo
trudnym meczu, ostatecznie pokonaly Tunezje 29:26 i sa juz pewne awansu do
kolejnego etapu mistrzostwa swiata w pilce recznej. Teraz przed naszymi
zawodniczkami jednak najpowazniejsze wyzwanie – starcie z potega, ktora
bezlitosnie wykorzysta kazdy blad Bialo-Czerwonych.
Polki znakomicie rozpoczely turniej, rozbijajac w pierwszym meczu rundy
wystepnej Chiny 36:20. Po spotkaniu selekcjoner Arne Senstad nie kryl
satysfakcji. – Czuje sie szczesliwy, ze jestem trenerem tak wielu dobrych
dziewczyn i druzyny – podkreslal i dodawal, ze wszystkie jego podopieczne
sa zdrowe i mobilizuja sie juz na kolejne starcie.
Podobnie jak przeciwko Azjatkom, takze w rywalizacji z reprezentacja z
Afryki Polnocnej, ktora przegrala z Francja az 18:43, nasz zespol byl
uwazany za zdecydowanego faworyta. Poczatek niedzielnego meczu nie byl
jednak latwy. Obie druzyny mialy sporo problemow w ofensywie i po
pierwszych szesciu minutach kibice ogladali tylko po jednym golu z obu
stron.
Niestety, w kolejnych minutach w grze Bialo-Czerwonych wciaz nie bylo widac
postepu. Na trafienie Magdy Balsam rywalki odpowiedzialy czterema golami i
po 11 minutach Tunezja prowadzila juz 5:2. Po kwadransie Polki przegrywaly
natomiast 4:8. Od tego momentu udalo im sie jednak trzykrotnie pokierowac
pilke do siatki, a na liste strzelczyn wpisaly sie Paulina Uscinowicz,
Karolina Kochaniak i ponownie Balsam.
Przy stanie 7:8 swietna interwencja popisala sie Adrianna Placzek, co
skrzetnie wykorzystaly jej zespolowe kolezanki. Nasze zawodniczki
przeprowadzily szybka kontre, ktora skutecznie wykonczyla Natalia Janas,
doprowadzajac do wyrownania. Kilka chwil pozniej, po nastepnym kapitalnym
kontrataku, Polki po raz pierwszy znalazly sie natomiast na prowadzeniu i
szybko zaczely uciekac z wynikiem, wychodzac na prowadzenie 12:9.
Tunezyjki nie zamierzaly jednak zlozyc broni i jeszcze w pierwszej polowie
zdolaly odrobic cale straty. Na przerwe oba zespoly zeszly z remisem 13:13.
Obraz gry nie ulegl zmianie takze w pierwszych minutach po zmianie stron.
Tunezyjki wciaz imponowaly i nie pozwalaly faworytkom na rozwiniecie
skrzydel. Tym samym po 40 minutach bylo 18:18.
Dwie kolejne bramki zdobyly jednak Polki. Rywalki odpowiedzialy jednym
trafieniem, na co Bialo-Czerwone zareagowaly nastepnymi dwoma golami i
prowadzily 22:19. Przeciwniczki znow jednak skutecznie odrobily niemal cale
straty i na niespelna kwadrans przed koncem spotkania szczypiornistki znad
Wisly wygrywaly tylko jedna bramka.
Po celnym rzucie Katarzyny Cygan, doskonalej interwencji Placzek i
wykorzystanym karnym przez Balsam druzyna Arne Senstada ponownie uciekla z
rezultatem – 24:21. Tunezyjki nadal jednak nie stracily wiary w korzystny
wynik i wykorzystujac bledy naszej kadry, na niespelna piec minut przed
koncowa syrena, znow przegrywaly tylko jednym golem.
Ostatecznie, po bardzo nerwowej koncowce, Polki zdolaly obronic prowadzenie
i wygraly 29:26. Zanim jednak do tego doszlo, na parkiecie wydarzyla sie
bardzo grozna sytuacja. Natalia Pankowska ostro starla sie z Mouna Jlezi,
ktora upadla na boisko. Po dluzszej chwili Tunezyjka opuscila plac gry na
noszach, a nasza szczypiornistka zobaczyla czerwona kartke.
Wygrana oznacza, ze Bialo-Czerwone sa juz pewne awansu do kolejnego etapu
mistrzostw swiata. Nastepny mecz nasza reprezentacja rozegra 2 grudnia z
Francja, ktora broni tytulu.
PILKA NOZNA
Mecze w Lidze Konferencji przyniosl polskim kibicom wiele emocji. W
wiekszosci przypadkow mozna mowic o radosci. W pierwszych meczach Rakow
pokonal Rapid, Lech – Lausanne Sports. O 21 rozpoczely sie mecze
Jagiellonii oraz Legii. Bialostoczanie skutecznoscia nie grzeszyli, ale
pokonali finskie KuPS 1:0. Z kolei czarna passa Wojskowych wciaz trwa. Przy
Lazienkowskiej lepsza okazala sie Sparta Praga.
Pierwsze dwa mecze ulozyly sie po mysli polskich kibicow. Rakow w
fantastyczny sposob zagral z Rapidem Wieden, pokonujac rywali az 4:1. Mniej
okazale bylo zwyciestwo Lecha, jednak 2:0 nad Lausanne Sports to rowniez
niezwykle cenny rezultat. O 21:00rozpoczely sie kolejne spotkania – Legia
zmierzyla sie ze Sparta Praga, a Jagiellonia z KuPS.
Legia mogla rewelacyjnie rozpoczac mecz ze Sparta. Urbanski nie wykorzystal
jednak cudownego podania od Piatkowskiego. Wojskowi tworzyli sobie wiecej
sytuacji, ale skuteczniejsi byli rywale. W 41. minucie Tobiasza pokonal
Preciado.
Niestety, po przerwie Legia byla kompletnie zagubiona. Czesi kontrolowali
przebieg spotkania i nie pozwalali na stworzenie gospodarzom jakiejkolwiek
groznej sytuacji. W koncowce Wojskowi rzucili sie do rozpaczliwych atakow.
Nie udalo sie jednak odwrocic losow spotkania. Legia przegrala ze Sparta
0:1.
Jagiellonia na poczatku meczu kompletnie zdominowala swojego rywala. Swiezo
upieczeni mistrzowie Finlandii byli tlem dla druzyny Adriana Siemienca, ale
po 45 minutach na tablicy wynikow widnial bezbramkowy remis. Przelamanie
przyszlo na tuz po przerwie. Bramkarz KuPS wybil pilke wprost pod nogi
Afimico Pululu, a on takich okazji nie zwykl marnowac.
Od tego momentu mecz stal sie wrecz nuzacy. Jagiellonia czesto tracila
pilke, a goscie nie potrafili tego wykorzystac. W doliczonym czasie gry
gospodarzom powaznie zagrozil Piotr Parzyszek – cale szczescie strzal zza
pola karnego przelecial obok bramki. Jagiellonia wygrala, ale blysku w grze
bialostoczan nie bylo.
Jagiellonia, podobnie jak Rakow dwie godziny wczesniej, awansowala do
czolowki Ligi Konferencji. Szkoda jedynie, ze mecz, w ktorym bialostoczanie
stworzyli sobie tak wiele swietnych sytuacji, nie skonczyl sie bardziej
zdecydowanym zwyciestwem. Legia z kolei zakopuje sie w dalszych rejonach
tabeli. Do miejsca dajacego gre w fazie pucharowej traci juz dwa punkty. By
grac na wiosne w LK, Wojskowi musza zdobyc minimum cztery punkty w
ostatnich dwoch meczach.
EKSTRAKLASA
16 kolejka
Pogon Szczecin-Z.Lubin 5-1
17 kolejka
Arka Gdynia-Rakow Czestochowa 1-4
Katowice-Pogon Szczecin 2-0
Korona Kielce-Cracovia 0-1
Lechia Gdansk-Nieciecza 5-1
Radomiak-G.Zabrze 4-0
Piast Gliwice-Widzew Lodz 0-2
Z.Lubin-Jagiellonia Bialystok 0-0
WIsla Plock-Lech Poznan 0-0
W poniedzialek Motor Lublin-Legia Warszawa
1.G.Zabrze 30pkt
2.Jagiellonia 28pkt
3.Wisla Plock 28pkt
4.Rakow 26pkt
5.Radomiak 25pkt
6.Cracovia 25pkt
7.Lech 25pkt
8.Korona 23pkt
9.Z.Lubin 22pkt
10.Widzew 20pkt
11.Pogon 20pkt
12.Katowice 20pkt
13.Motor 19pkt
14.Legia 18pkt
15.Arka 18pkt
16.Lechia 17pkt
17.Nieciecza 16pkt
18.Piast 14pkt
-“Lwy z Gdanska pozarly “Slonie”! Tomas Bobcek strzelil dwa gole i znowu
jest bohaterem Lechii Gdansk”-Pawel Stankiewicz
Lechia Gdansk rozgromila zespol Bruk-Betu Termaliki Nieciecza strzelajac
rywalom az piec goli. W drugiej polowie trzy bramki padl w ciagu zaledwie
12 minut, a kolejne dwa gole zdobyl Tomas Bobcek, najlepszy strzelec PKO
Ekstraklasy. Lechia nie przegrala juz trzeciego meczu z rzedu, a po tej
wygranej – aktualnie – opuscila strefe spadkowa w ligowej tabeli.
Lechia byla zdecydowanie lepszym zespolem w meczu z Bruk-Betem Termalika.
Bialo-zieloni spadli na ostatnie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, a do
zespolu z Niecieczy tracili tylko dwa punkty, wiec oba zespoly zdawaly
sobie sprawe z wagi tego spotkania.
Termalica przyjechala do Gdanska po dwoch cennych zwyciestwach nad Legia w
Warszawie i u siebie z Arka Gdynia. Lechia tez przegrala dwoch ostatnich
spotkan, bo pokonala u siebie Widzew Lodz i zremisowala na wyjezdzie z
Legia. W meczu rozgrywanym na Polsacie Plus Arenie ogladalismy jednak popis
tylko jednego zespolu.
Lechia nie miala litosci dla zespolu Bruk-Betu i byla glodna strzelania
kolejnych goli. Juz w pierwszej polowie podopieczni trenera Johna Carvera
ruszyli do zdecydowanych atakow. Tomas Bobcek jak zwykle byl bardzo aktywny
i pilka szukala go w polu karnym, ale dwoch sytuacji nie wykorzystal.
Slowak za to pewnie trafil do siatki z rzutu karnego podyktowanego za
obrone reka na linii bramkowej przez Gabriela Isika. Mielismy tez bombe z
dystansu Iwana Zelizki i swietna interwencje Adriana Chovana.
Lechia miala w tym meczu zdecydowana przewage, ale nie ustrzegla sie bledu
formacji defensywnej, co zakonczylo sie zdecydowanie zbyt latwym golem dla
gosci z Niecieczy, ktorego strzelil Jesus Jimenez. Bialo-zieloni potrafili
odpowiedziec jeszcze w pierwszej polowie, a pieknego gola strzalem z
dystansu zdobyl Rifet Kapic.
W drugiej polowie ogladalismy juz tylko koncert w wykonaniu pilkarzy z
Gdanska. Pilkarze Termaliki probowali sie odgryzac w ofensywie, ale nie
mieli pomyslu, a przede wszystkim argumentow. Kibice “Sloni” z
rozczarowaniem przygladali sie, jak pilkarze Lechii dobijaja Termalike.
Bialo-zieloni potrzebowali zaledwie 12 minut, aby strzelic trzy gole. W
polu karnym gosci ponownie blysnal Tomas Bobcek, ktory strzelil swoja druga
bramke w tym spotkaniu, a w sumie ma ich juz jedenascie w tym sezonie w PKO
Ekstraklasie. Potem w roli glownej wystapili obroncy, bowiem bramki
strzelili po uderzeniach glowa Matej Rodin oraz Maksym Diaczuk. Martwic
moze tylko zolta kartka Iwana Zelizki, ktory nie zagra w piatkowym
spotkaniu z Gornikiem Zabrze.
Najpierw jednak druzyne Lechii czeka juz we wtorek, takze z Gornikiem w
Gdansku, mecz o awans do cwiercfinalu STS Pucharu Polski. Trener Carver
myslal o najblizszym dwumeczu, wiec przy wysokim prowadzeniu zdjal z boiska
Kapicia, Bobcka i Camilo Mene. A pomimo tego bialo-zieloni i tak mogli
strzelic kolejne bramki, ale brakowalo dokladnosci w polu karnym.
-“Twierdza w Gdyni padla! Arka rozbita przez wicemistrzow Polski. Fatalny
wystep Damiana Weglarza, ktory mial udzial przy straconych golach”-Pawel
Stankiewicz
Arka Gdynia nie miala nic do powiedzenia w meczu z Rakowem Czestochowa, w
ktorym doznala wysokiej porazki. Tym samym padla twierdza w Gdyni, bo to
pierwsza porazka zolto-niebieskich w PKO Ekstraklasie u siebie w tym
sezonie. Pilkarzy Arki, ktorzy od 40 minuty grali w liczebnym oslabieniu,
stac bylo na honorowego gola, kiedy przegrywali juz 0:4.
Uczen nie przerosl mistrza. Arka w tym sezonie zbudowala twierdze w Gdyni,
ktora jest zostala gladko zdobyta przez wicemistrzow Polski. Dawid Szwarga
nie zdolal ograc Marka Papszuna, u ktorego byl asystentem w Rakowie. W
Gdyni polegly zespoly Lecha Poznan, Wisly Plock, Pogoni Szczecin czy
Cracovii, ale zespol z Czestochowy okazal sie zbyt silnym rywalem.
Dla zolto-niebieskich byla to druga porazka w Gdyni, ale pierwsza w PKO
Ekstraklasie. Wczesniej w Gdyni wygral Gornik Zabrze, ale w STS Pucharze
Polski. Ligowa twierdza zostala zdobyta przez Rakow brutalnie, bo wygrana
jest bardzo wysoka. Goscie z Czestochowy dominowali od poczatku meczu i
pokazali na czym polega skuteczny futbol. Juz w 10 minucie wynik spotkania
otworzyl Lamine Diaby-Fadiga, ale najwieksze pretensje mozna miec do
fatalnie interweniujacego Damiana Weglarza. A to byl dopiero poczatek.
Rakow gral spokojnie i kontrolowal wydarzenia na boisku, a kluczowa
sytuacja dla dalszych losow meczu miala miejsce w 40 minucie. Dominick
Zator brutalnie faulowal Adriano Amorioma. Sedzia najpierw dal zolta
kartke, a po analizie VAR zmienil na czerwona. Faul bez dwoch zdan
kwalifikowal sie do tego, aby Zatora wyrzucic z boiska, a zastanawiac mozna
sie jedynie, czy fakt, ze pilkarz Arki byl popychany przez Patryka Makucha
nie mial wplywu na to przewinienie. Fakt byl jednak taki, ze
zolto-niebiescy musieli grac w liczebnym oslabieniu w drugim meczu z rzedu.
Przed tygodniem w Niecieczy czerwona kartka ukarany zostal Aurelien
Nguiamba, ktory z Rakowem oczywiscie nie mogl zagrac.
Goscie z Czestochowy zdazyli jeszcze przed przerwa strzelic dwa gole.
Michael Ameyaw uderzyl z rzutu wolnego z wysokosci pola karnego, a
futbolowka wyladowala w gornym rogu bramki. Chwile pozniej na strzal sprzed
pola karnego zdecydowal sie Jonatan Braut Brunes, a spozniony Weglarz
przepuscil futbolowke do siatki.
Druga polowa zaczela sie tez fatalnie dla Arki. Weglarz wyszedl do
dosrodkowania, ale przegral ten pojedynek i Brunes zdobyl swojego drugiego
gola w tym spotkaniu. Pilkarze Rakowa oddali czwarty celny strzal i za
kazdym razem pilka ladowala w siatce. Podopieczni trenera Szwargi byli w
stanie zdobyc honorowego gola. Marc Navarro, troche podobnie jak w
pierwszej polowie Ameyaw, idealnie poslal futbolowke w gorny rog bramki
rywali.
To juz nie moglo odwrocic losow spotkania. Arka zagrala slabo i zasluzenie
przegrala z Rakowem. Na 17 meczow rundy jesiennej az w pieciu doznala
bardzo wysokich porazek: z GKS-em Katowice 1:4, z Jagiellonia Bialystok
0:4, z Zaglebiem Lubin 0:4, z Gornikiem Zabrze 1:5 i teraz z Rakowem 1:4.
Zolto-niebiescy na zakonczenie roku zagraja jeszcze u siebie z Motorem
Lublin.
-” GKS Katowice – Pogon Szczecin 2:0. Setki podan Portowcow i zero
konkretow”-Jakub Lisowski
Pogon Szczecin na nowym stadionie GKS Katowice miala ogromna przewage w
posiadaniu pilki, ale to gospodarze byli konkretniejsi. Wykorzystali bledy
w defensywie Portowcow i w sumie zasluzenie wygrali na zakonczenie
pierwszej rundy sezonu 2025/26.
Spotkanie w Katowicach zapowiadalo sie ciekawie, ale byla spora niepewnosc,
czy zespoly go rozegraja. Na Slasku – mgla, na stadionie mocno ograniczona
widocznosc, ale czym blizej meczu – warunki atmosferyczne zaczely sie
delikatnie poprawiac.
90 minut przed meczem zapadla decyzja, ze do meczu dojdzie. Oba zespoly
chcialy grac, sedziowie nie robili problemow, a telewizja tez zaakceptowala
warunki.
W skladzie Pogoni jedna wymuszona zmiana. Za zolte kartki musial pauzowac
Danijel Loncar. Bosniaka w wyjsciowym skladzie zastapil Marian Huja, czyli
tu trener Thomas Thomasberg nikogo nie zaskoczyl. Przy dwoch innych
roszadach – owszem. Jan Bieganski zastapil Mora Ndiaye’a. Na taka zmiane w
mediach spolecznosciowych naciskali kibice, bo Senegalczyk ostatnio
popelnial za duzo prostych strat bedac przy pilce. Na te zmiane – malo kto
by zwrocil uwage, ale juz wystawiajac od poczatku Benjamina Mendy’ego sztab
Pogoni – sciagnal dodatkowe zainteresowanie meczem. Mistrz swiata z 2018
r., byly gracz m.in. AS Monaco czy Manchesteru City – do Portowcow dolaczyl
jesienia, dlugo pracowal nad powrotem do odpowiedniej formy fizycznej i
kilka dni temu zadebiutowal w zespole. Zagral kilka minut, nie popelnil
bledow, wiec w Katowicach zastapil Leonardo Koutrisa, ktory nie czul sie
najlepiej po przeziebieniu.
W skladzie GKS tez bez wiekszych zaskoczen. Szczecinscy kibice zastanawiali
sie w jakim wymiarze czasu zagraja byli Portowcy – Marcel Wedrychowski i
Kacper Lukasiak. Do katowickiego klubu dolaczyli latem, ale raczej nie
zachwycaja kibicow Gieksy i sa zmiennikami w ostatnich tygodniach. Z
kolegami z Pogoni przywitali sie przed meczem, ale spotkanie rozpoczeli na
rezerwie (podobnie jak bramkarz Dawid Kudla, ktory szczecinski klub
reprezentowal dziesiec lat temu).
Katowiczanie swietnie rozpoczeli spotkanie, bo juz w 7. minucie objeli
prowadzenie. Adrian Przyborek byl troche za bierny po prawej stronie i
dopuscili do wrzutki przez Borje Galana. Centra byla fantastyczna, idealnie
miedzy srodkowych obroncow Pogoni i za ich plecy. Pilka spadla na glowe
Adama Zrelaka (blizej do niego mial Marian Huja, ale tez byl zbyt pasywny),
a napastnik z pieciu metrow glowkowal do siatki. Valentin Cojocaru byl bez
szans, ale Rumun tez ponosi troche odpowiedzialnosci za stracona bramke, bo
zle wybil pilke spod bramki, a katowiczanie po przejeciu pilki
przeprowadzili bramkowa kontre.
Obraz gry szybko sie zmienil. GKS cofnal sie i chcial kontrowac, a Pogon w
ataku pozycyjnym naciskala. W 20. minucie Sam Greenwood celnie strzelal z
20 m, ale Rafal Straczek wybil pilke na bok. Tak samo bylo przy
interwencjach obroncow w trzech kolejnych wrzutkach. Bardzo szybko ten mecz
zaczal przypominac wystep Pogoni w Plocku, gdzie jej napor byl duzy, ale
brakowalo skutecznosci.
W 30. minucie kolejne duze zamieszanie w polu karnym GKS, w koncu pilka
trafila do Jana Bieganskiego, a ten technicznie uderzyl z 16 m, ale w
poprzeczke. Po minucie soczyscie strzelal z dystansu Przyborek, ale
nieznacznie niecelnie.
W 37. minucie GKS zabojczo skontrowal. Przejal pilke na swojej polowie,
kilka sekund pozniej Bartosz Nowak byl juz z pilka przed Cojocaru i
wykorzystal sytuacje sam na sam. Znow kiepsko zachowali sie defensorzy
Pogoni – byli pogubieni i spoznieni.
Zaraz po wznowieniu gry – Pogon znow szukala luk w defensywie GKS, a
przeciwnicy cofnieci, czaili sie do kolejnej kontry. Portowcy jeszcze w
pierwszej polowie oddali dwa grozne strzaly, ale oczekiwanego przez kibicow
efektu do przerwy zabraklo.
Na druga polowe Pogon wyszla z Musa Juwara i Paulem Mukairu w skladzie i
juz w pierwszej akcji obaj zagrozili bramce gospodarzy. Na boisku pojawil
sie tez Lukasiak do pracy w srodkowej strefie boiska.
Minuty uciekaly, a z przewagi Pogoni niewiele wynikalo. GKS dobrze pracowal
w tylach oraz nie zapominal o kontrach. I byl w tym konkretniejszy od
Portowcow. Szczecinianie zakonczyli mecz z rekordem – podan (ok. 700), ale
kompletnie nic z tego w Katowicach nie zaprocentowalo.
Na rozmyslanie nie ma czasu. Pogon juz we wtorek zagra z Widzewem Lodz o
cwiercfinal Pucharu Polski. Oba zespoly w lidze rozczarowaly jesienia, wiec
pucharowa sciezka jest ta wazniejsza teraz.
I Liga
18 kolejka
Wieczysta Krakow-Slask Wroclaw 3-3
Znicz Pruszkow-LKS Lodz 1-1
Odra Opole-Chrobry Glogow 0-2
Polonia Warszawa-Pogon Siedlce 2-0
Ruch Chorzow-Puszcza Niepolomice 2-0
Miedz Legnica-Tychy 6-1
Polonia Bytom-G.Leczna 2-2
WIsla Krakow-Stal Mielec 3-0
W poniedzialek Stal Rzeszow-Pogon Grodzisk
1.Wisla Krakow 42pkt
2.Pogon Grodzisk 32pkt
3.Polonia Bytom 31pkt
4.Chrobry 31pkt
5.Slask 29pkt
6.Polonia Warszawa 29pkt
7.Wieczysta 27pkt
8.Ruch Chorzow 27pkt
9.Stal Rzeszow 27pkt
10.Miedz 27pkt
11.LKS Lodz 25pkt
12.Pogon Siedlce 22pkt
13.Odra Opole 22pkt
14.Puszcza 18pkt
15.Znicz 14pkt
16.Stal Mielec 13pkt
17.Tychy 12pkt
18.G.Leczna 11pkt
Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl