DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Rok MMXXVI Nr 122 (6954)
1 maja 2026 r.
Pogoda
Slonecznie, temperatura do 21 st. C, w nocy 8 st. C.
Kursy walut
EUR – 4,25 zl
USD – 3,64 zl
GBP – 4,91 zl
CHF – 4,60 zl
Dzien dobry Czytelnicy 🙂 Milego piatku 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
– Dlaczego komputer poszedl do lekarza?
– Bo zlapal wirusa i mial za duzo otwartych spraw.
Sad Rejonowy w Bialymstoku zwrocil prokuraturze akt oskarzenia wobec Adama
Andruszkiewicza, wskazujac na braki formalne, ktore musza zostac
uzupelnione w ciagu 10 dni. Sad powolal sie na art. 337 paragraf 1 Kodeksu
postepowania karnego i zobowiazal Prokurature Regionalna w Lublinie do
poprawienia dokumentu. Sprawa dotyczy podrabiania list poparcia dla
kandydatow Ruchu Narodowego do sejmiku wojewodztwa podlaskiego w 2014 roku.
Sledczy maja wskazac pelna kwalifikacje prawna czynow, dolaczyc odpisy aktu
oskarzenia oraz dokladnie opisac okolicznosci czynu przypisanego
Andruszkiewiczowi zgodnie z przepisami dotyczacymi przestepstw przeciwko
wiarygodnosci dokumentow. Zgodnie z kodeksem karnym za takie dzialanie
grozi kara od 3 miesiecy do 5 lat wiezienia. Prokuratura moze takze zlozyc
zazalenie na decyzje sadu. Wedlug ustalen sledczych Andruszkiewicz mial
kierowac falszowaniem podpisow i wydawac polecenia innym osobom jako lider
Mlodziezy Wszechpolskiej. Prokuratura opiera zarzuty na wyjasnieniach
jednego z oskarzonych oraz zeznaniach swiadkow. Sam Andruszkiewicz nie
przyznaje sie do winy i twierdzi, ze sprawa ma charakter polityczny. Dwaj
inni oskarzeni przyznali sie do winy i wobec nich prokuratura wnioskuje o
wydanie wyroku bez rozprawy.
Policjanci z Piaseczna zostali wezwani do kolizji na ulicy Zgody, gdzie
kobieta wyjezdzajac z parkingu dwukrotnie uderzyla w autobus stojacy na
przystanku. Na miejscu zastano 60-letniego kierowce autobusu oraz 43-letnia
kobiete kierujaca Mercedesem. Badanie wykazalo, ze mezczyzna byl trzezwy,
natomiast kobieta miala ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Dodatkowo ustalono, ze nie posiadala uprawnien do kierowania pojazdami.
Kobieta zostala zatrzymana, a jej samochod trafil na parking depozytowy na
poczet przyszlej kary. Podczas przewozenia do jednostki policji probowala
przekupic funkcjonariuszy, twierdzac, ze jest prawniczka i wszystko da sie
zalatwic. Kiedy policjanci poinformowali ja, ze jest to przestepstwo,
zaczela ich zniewazac. Zebrany material dowodowy pozwolil postawic jej
zarzuty kierowania w stanie nietrzezwosci, zniewazenia funkcjonariuszy oraz
przestepstwa korupcyjnego. Odpowie rowniez za spowodowanie zagrozenia w
ruchu drogowym oraz jazde bez uprawnien. Prokurator objal ja policyjnym
dozorem.
Glowny Urzad Statystyczny podal szybki szacunek inflacji za kwiecien 2026
roku, ktora wyniosla 3,2 procent rok do roku. W porownaniu z marcem ceny
towarow i uslug wzrosly o 0,6 procent. Wynik ten okazal sie wyzszy od
oczekiwan analitykow, ktorzy prognozowali 3,0 procent w skali roku i 0,4
procent miesiac do miesiaca. Miesiac wczesniej inflacja wynosila 3,0
procent rok do roku i 1,0 procent miesiac do miesiaca. Eksperci wskazuja,
ze wzrost inflacji jest zwiazany z sytuacja na Bliskim Wschodzie i
ograniczeniem podazy ropy i gazu. Wzrost cen surowcow zaczyna przekladac
sie na inne obszary gospodarki. Szacunki wskazuja, ze inflacja bazowa
wzrosla do okolo 2,9 – 3,0 procent z 2,7 procent w marcu. Eksperci
podkreslaja, ze ryzyko dalszego wzrostu cen pozostaje wysokie. Wskazuja
takze, ze moze to oznaczac brak obnizek stop procentowych, a nawet
koniecznosc ich podwyzki. Analitycy zwracaja uwage na wzrost cen zywnosci
oraz mniejszy niz oczekiwano spadek cen paliw. Ich zdaniem inflacja moze w
kolejnych miesiacach przekroczyc 3,5 procent rok do roku.
Urzad Ochrony Konkurencji i Konsumentow nalozyl na firme Panek kare
przekraczajaca 3,7 miliona zlotych za nieudzielenie informacji w trakcie
prowadzonego postepowania. Spolce zarzucono stosowanie niedozwolonych
zapisow w umowach oraz bezpodstawne obciazanie klientow kosztami napraw. Do
urzedu wplynely liczne skargi dotyczace nieprawidlowosci przy zwrocie
pojazdow i naliczaniu oplat za uszkodzenia. UOKiK wskazal, ze niektore
zapisy regulaminow moga byc niewiazace dla konsumentow. Sprawa zostala
takze skierowana do prokuratury ze wzgledu na podejrzenie oszustwa. Klienci
skarzyli sie m.in. na obciazanie kosztami uszkodzen, ktorych nie
spowodowali oraz pobieranie srodkow z kart platniczych. Urzad zwrocil
uwage, ze spolka przerzuca odpowiedzialnosc na klientow i daje sobie prawo
jednostronnego oceniania szkod. Watpliwosci budzi takze sposob zwrotu
pojazdow bez udzialu pracownika oraz wysokosc kar niezalezna od
rzeczywistej szkody. UOKiK podkresla, ze konsumenci czesto nie mieli
mozliwosci obrony swoich racji. W trakcie postepowania firma kilkukrotnie
nie udzielila wymaganych informacji, co skutkowalo kara finansowa.
Google dolaczylo do firm technologicznych wspolpracujacych z Pentagonem
przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji w operacjach niejawnych. Umowa
pozwala Departamentowi Obrony USA na uzywanie modeli AI do roznych zgodnych
z prawem celow rzadowych. Technologia ma byc wykorzystywana m.in. do
planowania misji oraz namierzania celow wojskowych. Google zapewnia, ze
jego systemy nie beda uzywane do masowej inwigilacji ani do tworzenia
autonomicznej broni bez nadzoru czlowieka. Jednoczesnie umowa nie daje
firmie prawa do blokowania decyzji operacyjnych rzadu. Kontrakty z firmami
AI moga siegac wartosci do 200 milionow dolarow. Pentagon naciskal
wczesniej na ograniczenie zabezpieczen w systemach AI, aby zwiekszyc ich
uzytecznosc. Firma Anthropic odmowila usuniecia takich zabezpieczen i
zostala uznana za ryzyko dla lancucha dostaw. Google podkresla, ze wspiera
dzialania zwiazane z bezpieczenstwem narodowym. Rzad USA zaznacza, ze nie
planuje uzywania AI do inwigilacji obywateli ani tworzenia autonomicznej
broni. Jednoczesnie pozostawia sobie mozliwosc wykorzystania technologii w
szerokim zakresie.
Funkcjonariusze CBSP rozbili zorganizowana grupe przestepcza zajmujaca sie
handlem ludzmi, sutenerstwem i praniem pieniedzy. Akcja zostala
przeprowadzona jednoczesnie w Warszawie, Lodzi i Wroclawiu, gdzie
zatrzymano 10 osob. Wszyscy zatrzymani to obywatele Ukrainy, ktorzy
dzialali w ramach zorganizowanej struktury. Podczas przeszukan
zabezpieczono sprzet elektroniczny oraz dokumentacje dotyczaca dzialalnosci
kantorow kryptowalut. W jednym z miejsc znaleziono takze narkotyki, w tym
marihuane, amfetamine, mefedron, MDMA i LSD. Zatrzymani zostali
doprowadzeni do prokuratury i uslyszeli zarzuty, a wobec trzech z nich
zastosowano tymczasowy areszt. Sprawa ma charakter rozwojowy i obejmuje juz
okolo 30 podejrzanych. Grupa dzialala w kilku duzych miastach, w tym w
Krakowie, Warszawie i Poznaniu. Przestepcy werbowali kobiety, glownie
obywatelki Ukrainy w trudnej sytuacji zyciowej, do swiadczenia uslug
seksualnych. Jedna z kobiet zostala zwerbowana za 50 tysiecy zlotych, a
zyski z jej pracy oszacowano na 120 tysiecy zlotych. Cala dzialalnosc
funkcjonowala jak zorganizowany biznes z podzialem rol na logistyke,
marketing i transport.
Przemyslaw Czarnek zapowiedzial wczesniej, ze zdejmie panele fotowoltaiczne
ze swojego domu, jednak teraz zmienil stanowisko i stwierdzil, ze zrobi to
dopiero wtedy, gdy w Polsce bedzie tani prad. Podczas sesji pytan i
odpowiedzi na platformie X tlumaczyl, ze obecne instalacje nie sa oplacalne
i sa wynikiem lobbingu. Jednoczesnie przyznal, ze sam posiada panele,
poniewaz ceny energii byly wysokie. Stwierdzil, ze uzytkownicy fotowoltaiki
w pewnym sensie “nadplacili” prad z gory. Ekspert energetyczny Jakub Wiech
zwrocil uwage na sprzecznosc w jego wypowiedziach. Podkreslil, ze skoro
panele obnizaja koszty energii, to argument o ich nieoplacalnosci traci
sens. Zauwazyl takze, ze polityk jednoczesnie krytykuje ich bezpieczenstwo,
ale nadal z nich korzysta. Czarnek zalozyl instalacje w 2021 roku. Od
pewnego czasu krytykuje odnawialne zrodla energii, okreslajac je w
negatywny sposob. W przeszlosci zapowiadal, ze bedzie demontowal panele w
przyszlosci.
Komisja Europejska postawila firmie Meta zarzuty naruszenia przepisow
dotyczacych ochrony dzieci w internecie. Chodzi o niewystarczajace
dzialania zapobiegajace korzystaniu z Facebooka i Instagrama przez osoby
ponizej 13 roku zycia. Postepowanie trwalo dwa lata i zostalo
przeprowadzone na podstawie przepisow Digital Services Act. Zdaniem
regulatorow systemy wykrywania i usuwania nieletnich uzytkownikow sa
niewystarczajace. Szacuje sie, ze od 10 do 12 procent dzieci ponizej 13 lat
w Europie korzysta z tych platform. Komisja podkresla, ze zapisy
regulaminow nie sa wystarczajace i musza byc poparte realnymi dzialaniami.
Meta ma mozliwosc odniesienia sie do zarzutow i wprowadzenia zmian. W
przypadku potwierdzenia naruszen firmie groza kary siegajace 6 procent
globalnego obrotu. Komisja oczekuje wzmocnienia mechanizmow ochrony
najmlodszych uzytkownikow. Sprawa moze miec istotne konsekwencje dla
funkcjonowania platform spolecznosciowych w Europie.
Sytuacja polityczna na Wegrzech po przejeciu wladzy przez Petera Magyara
budzi liczne spekulacje w Europie, jednak kluczowym problemem kraju
pozostaje gospodarka. Nowy lider ma ograniczone mozliwosci dzialania wobec
Brukseli i musi prowadzic polityke balansowania. Obawy o tworzenie nowej
potegi regionalnej sa uznawane za przesadzone. W rzeczywistosci Wegry nie
moga pozwolic sobie na izolacje polityczna. Najwiekszym problemem jest
rosnacy dlug publiczny, ktory osiagnal 125 miliardow euro. Oznacza to
zadluzenie okolo 13 tysiecy euro na mieszkanca. Brak globalnego ozywienia
gospodarczego pogarsza sytuacje finansowa kraju. Bez wsparcia zewnetrznego
istnieje realne ryzyko bankructwa. Ewentualne bankructwo mogloby wywolac
efekt domina w calej Unii Europejskiej. W najblizszych miesiacach sytuacja
gospodarcza bedzie kluczowym wyzwaniem dla wladz. Wynik tej sytuacji moze
wplynac na stabilnosc calego regionu.
W sierpniu 2026 roku dojdzie do spektakularnego zjawiska astronomicznego,
jakim bedzie calkowite zacmienie Slonca. Ostatnie takie zjawisko w Europie
mialo miejsce w 1999 roku, wiec trzeba bylo czekac 27 lat. Pas calkowitego
zacmienia rozpocznie sie na polnocy Rosji, nastepnie przejdzie przez Ocean
Arktyczny, Grenlandie i Islandie. Dalej przebiegnie przez Atlantyk,
Hiszpanie i czesc Portugalii, konczac sie nad Morzem Srodziemnym.
Maksymalna faza calkowita nastapi o godzinie 20.27, a cale zjawisko potrwa
2 minuty i 18 sekund. W Polsce bedzie widoczne zacmienie czesciowe, podczas
ktorego tarcza Slonca zostanie zaslonieta w okolo 80 – 90 procentach.
Zjawisko bedzie obserwowane wieczorem, okolo godziny 20 – 20.30. Najlepsze
warunki do obserwacji beda w zachodniej czesci kraju. Kolejne calkowite
zacmienie w Polsce nastapi dopiero w 2135 roku. Eksperci zalecaja
obserwowanie zjawiska na otwartej przestrzeni i uzywanie specjalnych
filtrow ochronnych.
SPORT
Druzyna Tondeli prowadzona przez Goncalo Feio sprawila ogromna sensacje w
meczu ze Sportingiem, mimo ze znajdowala sie w bardzo trudnej sytuacji
ligowej i wczesniej nie wygrala zadnego spotkania pod wodza nowego trenera.
Zespol walczacy o utrzymanie mierzyl sie na wyjezdzie z jedna z czolowych
druzyn ligi portugalskiej, dla ktorej bylo to kluczowe spotkanie w
kontekscie walki o mistrzostwo. Do przerwy utrzymywal sie bezbramkowy
remis, ktory juz wtedy byl korzystnym wynikiem dla Tondeli, dajac jej cenny
punkt i jednoczesnie komplikujac sytuacje Sportingu. W drugiej polowie
gospodarze przejeli inicjatywe i w 62. minucie objeli prowadzenie po
dosrodkowaniu i trafieniu Luisa Suareza, dla ktorego byl to pierwszy gol
ligowy od 22 marca. W 79. minucie wydawalo sie, ze losy meczu sa
przesadzone, gdy Joao Silva niefortunnie skierowal pilke do wlasnej bramki,
podwyzszajac wynik na 2:0 dla Sportingu. Mimo tak niekorzystnej sytuacji
Tondela nie zlozyla broni i w samej koncowce spotkania rozpoczela
odrabianie strat. W 90. minucie wywalczyla rzut karny, jednak Rui Silva
obronil jedenastke, wydawalo sie wiec, ze to definitywnie przekresla jej
szanse. Chwile pozniej po rzucie roznym padl jednak gol kontaktowy, gdy
pilka po zamieszaniu w polu karnym trafila do siatki. Niedlugo pozniej
Tondela doprowadzila do wyrownania po kolejnym rzucie roznym, a bramke
zdobyl Cicero, ustalajac wynik na 2:2. Remis ten oznacza dla Sportingu
utrate matematycznych szans na mistrzostwo oraz utrudnia walke o miejsce
dajace gre w Lidze Mistrzow. Dla Tondeli zdobyty punkt jest niezwykle cenny
w kontekscie walki o utrzymanie, choc nadal traci ona kilka punktow do
bezpiecznej pozycji i bedzie walczyc dalej w kolejnych meczach.
Sezon Ekstraklasy jest okreslany jako wyjatkowo nieprzewidywalny, jednak
analiza pokazuje, ze zaskoczenia nie zawsze dotycza samej tabeli, lecz
raczej liczby punktow zdobywanych przez druzyny. Przed sezonem matematyczne
prognozy wskazywaly Lecha Poznan jako glownego kandydata do mistrzostwa, a
za nim mialy znalezc sie Rakow Czestochowa i Jagiellonia Bialystok. W
rzeczywistosci te druzyny faktycznie utrzymuja sie w czolowce tabeli, co
pokazuje, ze pewne przewidywania sie sprawdzily. Najwieksze roznice
pojawily sie jednak w innych miejscach, zwlaszcza w przypadku Legii
Warszawa, ktora byla typowana do walki o mistrzostwo, a tymczasem znalazla
sie blisko strefy spadkowej. Zupelnie odwrotna sytuacje zanotowala Wisla
Plock, ktora byla wskazywana jako glowny kandydat do spadku, a tymczasem
walczy o miejsce w europejskich pucharach. Podobne rozbieznosci mozna
zauwazyc w przypadku innych druzyn, jak Zaglebie Lubin i Pogon Szczecin,
ktore zajmuja inne pozycje niz przewidywano. Kluczowe jest jednak to, ze
roznice punktowe miedzy druzynami sa znacznie mniejsze niz zakladano przed
sezonem. Faworyci zdobywaja mniej punktow niz przewidywano, a druzyny ze
srodka tabeli sa znacznie blizej czolowki. W wielu przypadkach do
utrzymania potrzeba wiecej punktow niz wczesniej zakladano, co zwieksza
presje na zespoly walczace o pozostanie w lidze. Analiza wynikow
bukmacherskich pokazuje, ze tylko okolo 41 procent meczow konczy sie
zgodnie z przewidywaniami, a az w 43 procentach spotkan zwyciezaja druzyny
uznawane za slabsze. Dodatkowo znaczacy odsetek meczow konczy sie
niespodziewanymi remisami, co jeszcze bardziej podkresla nieprzewidywalnosc
rozgrywek. Najwieksze sensacje sezonu to zwyciestwa druzyn z bardzo
wysokimi kursami, ktore w normalnych warunkach nie byly uznawane za
faworytow. Pokazuje to, ze choc tabela moze wygladac wzglednie logicznie,
to przebieg sezonu i wyniki poszczegolnych spotkan czesto przecza
wczesniejszym przewidywaniom.
Iga Swiatek nie osiaga w obecnym sezonie na kortach ziemnych takich
wynikow, do jakich przyzwyczaila w poprzednich latach, co wywoluje dyskusje
na temat jej aktualnej formy. W turnieju w Stuttgarcie dotarla do
cwiercfinalu, gdzie przegrala z Mirra Andriejewa, natomiast w Madrycie
zakonczyla udzial w trzeciej rundzie po kreczu w meczu z Ann Li. Powodem
rezygnacji z dalszej gry byl wirus, ktory pojawil sie w trakcie turnieju i
wplynal na jej dyspozycje. Kolejnym startem Polki bedzie turniej WTA 1000 w
Rzymie, gdzie oczekuje sie poprawy jej formy. Tymczasem w srodowisku
tenisowym pojawiaja sie opinie podwazajace jej dominacje na maczce. Byly
tenisista Sam Querrey stwierdzil, ze nie umiescil jej wsrod pieciu
najlepszych zawodniczek na tej nawierzchni, argumentujac to spadkiem formy
i brakiem odpowiednich wynikow w ostatnim czasie. Podobne zdanie wyrazil
Steve Johnson, ktory uwaza, ze choc Swiatek zasluguje na miejsce w czolowce
ze wzgledu na wczesniejsze osiagniecia, to obecnie nie prezentuje poziomu
pozwalajacego uznac ja za jedna z najlepszych. Eksperci zwracaja uwage, ze
kluczowym elementem jest pewnosc siebie, ktora w ostatnich turniejach mogla
byc nizsza. Wspolpraca z nowym trenerem Francisco Roigiem dopiero sie
rozwija i na razie nie przyniosla oczekiwanych efektow. Praca nad gra
obejmuje m.in. poprawe regularnosci i wieksze zaufanie do wlasnych uderzen.
Zmiany obejmuja takze elementy techniczne, takie jak serwis. Proces
odbudowy formy ma charakter dlugofalowy i wymaga czasu, aby przyniosl
oczekiwane rezultaty.
Pierwszy polfinalowy mecz Ligi Mistrzow pomiedzy Atletico Madryt a
Arsenalem zakonczyl sie remisem 1:1, jednak najwiecej emocji wzbudzila
sytuacja z 78. minuty, gdy sedzia zmienil swoja decyzje dotyczaca rzutu
karnego. Poczatkowo arbiter Danny Makkelie wskazal na jedenasty metr dla
Arsenalu po starciu w polu karnym, jednak po analizie VAR wycofal sie z tej
decyzji. Sytuacja ta wywolala ogromne kontrowersje zarowno wsrod kibicow,
jak i zawodnikow. Trener Arsenalu Mikel Arteta otwarcie skrytykowal decyzje
sedziego, podkreslajac, ze byla ona niezrozumiala i niezgodna z jego
interpretacja przepisow. Zwrocil uwage na wyrazny kontakt miedzy
zawodnikami i stwierdzil, ze nie powinno sie odwolywac takiej decyzji w
takiej sytuacji. Dodal rowniez, ze takie bledy nie powinny miec miejsca na
tym poziomie rozgrywek. Arteta nie wykluczyl, ze presja kibicow mogla miec
wplyw na decyzje arbitra, choc zaznaczyl, ze trudno to jednoznacznie
ocenic. Sam mecz byl wyrownany, a obie druzyny zdobyly po jednej bramce z
rzutow karnych, najpierw dla Atletico trafil Viktor Gyokeres, a nastepnie
wyrownal Julian Alvarez. Trener Arsenalu mimo kontrowersji pozytywnie
ocenil postawe swojego zespolu, uznajac remis na trudnym terenie za
akceptowalny wynik. Podkreslil jednak, ze sytuacja z niepodyktowanym karnym
pozostawia duzy niedosyt. O awansie do finalu zdecyduje rewanz, ktory
zapowiada sie rownie emocjonujaco.
DETEKTYW
Ognista kula nad Gdynia
Jacek W. Brzozowski
Czy to mozliwe, ze niewyjasniony – jak dotad – upadek nieznanego obiektu
latajacego do basenu portowego nr 4 w Gdyni byl przedmiotem zainteresowania
sluzb specjalnych i wojsk Ukladu Warszawskiego? A czy mozliwe jest, zeby
tak nie bylo?
O swicie, 21 stycznia 1959 roku, nad portem w Gdyni cos rozswietlilo niebo
i z hukiem wpadlo do wody. Swiadkowie mowili o ognistej kuli, stozkowatym
bolidzie, czerwonym talerzu. Panstwowe media zareagowaly z opoznieniem, ale
sluzby – blyskawicznie. Wojsko, milicja, naukowcy z Polskiej Akademii Nauk
i – jak twierdza niektorzy badacze – takze sluzby specjalne. Co dokladnie
wydarzylo sie tego mroznego poranka i dlaczego ta historia do dzis nosi
przydomek “polskiego Roswell”?
Swit nad basenem numer 4
Bylo kilka minut po godzinie 5 rano, sztormowy wiatr dochodzil do 8 stopni
w skali Beauforta. W porcie trwala zwyczajna nocna zmiana. Dokerzy
pracowali przy rozladunku drobnicowca PLO “Jaroslaw Dabrowski”, w kabinach
dzwigow walczono ze zmeczeniem kolejna mocna herbata lub czarna kawa, jesli
byla.
Nagle zrobilo sie jasno jak w dzien. Na tle czarnego nieba pojawil sie
niewielki, rozowy punkt, ktory w ciagu sekund urosl do rozmiarow
oslepiajacej kuli. Swiadkowie opisywali obiekt jako walec dlugosci okolo 4
metrow i srednicy 1,5 metra, rozgrzany do czerwonosci, ciagnacy za soba
ognista smuge.
Obiekt przelecial nad statkiem z przeciaglym, metalicznym zgrzytem, po czym
z gwizdem wpadl do basenu nr 4, w poblizu Nabrzeza Polskiego. W gore
wystrzelila kolumna wody, nad tafla unosily sie kleby pary. Po chwili morze
znowu bylo czarne, tylko rozszerzajace sie kregi fal zdradzaly, ze cos
wlasnie spadlo z nieba.
W realiach PRL port byl strefa newralgiczna – skrzyzowaniem szlakow
handlowych, wojskowych i wywiadowczych. Milicja, ktora w latach 50. XX
wieku pelnila role zarowno stroza bezpieczenstwa, jak i narzedzia kontroli
politycznej, miala w portach swoje etatowe posterunki. Byly tez, jak w
Gdyni, Graniczne Placowki Kontrolne. Kazde nietypowe zdarzenie
automatycznie stawalo sie “sprawa bezpieczenstwa panstwa”.
Pierwszy telefon: milicja
Wedlug relacji z tamtych lat pierwsze zgloszenia trafily do redakcji
“Wieczoru Wybrzeza”, ale rownolegle informacja musiala poplynac sluzbowa
droga z kapitanatu portu do Komendy MO.
Najpierw zglosil sie pracownik portu Jan Blok.
– Ja i pieciu moich kolegow pracowalismy w tym czasie w ladowni “. Ten
dzwiek przypominal raczej zgrzyt, powstaly na skutek tarcia metali. Mialem
wrazenie, ze leci prosto na nas – zeznawal.
Tamtej nocy dyzurny zapewne dostal najpierw lakoniczny meldunek:
“Niezidentyfikowany obiekt wpadl do basenu, mozliwy ladunek z samolotu,
mozliwa katastrofa techniczna”. Nie uzywano jeszcze skrotu “UFO” – to
okreslenie pojawi sie pozniej, wraz z gazetowymi tytulami.
W tym samym czasie gazety bardzo czesto pisaly jednak raczej o “latajacych
talerzach” lub “spodkach”. Termin “UFO” zrobi sie w Polsce naprawde
powszechny dopiero od lat 70., wraz z przedrukami tekstow z prasy
zachodniej czy cyklem artykulow Zbigniewa Blani-Bolnara o UFO w
“Przegladzie Technicznym”.
Potem dzwigowy Wladyslaw Kuczynski podal w prasie, ze “to cos” bylo
dlugosci okolo metra, raczej polkoliste niz okragle, najpierw rozowe,
pozniej coraz bardziej czerwieniejace. Woda wytrysla na wysokosc 1,5 metra.
23 stycznia do redakcji “Wieczoru Wybrzeza” zadzwonili tez Wlodzimierz i
Jadwiga Plonczkier. Powiedzieli, ze o godzinie 6.05 rano zauwazyli
nadlatujacy nad miasto od polnocnego zachodu talerz. Byl duzy, koloru
pomaranczowego o rozowych brzegach. Zawisl nad miastem na kilkanascie
sekund.
Bardzo szybko stalo sie jasne, ze to nie bedzie zwykla sprawa dla portowego
komisariatu.
Gdy wchodzi wojsko
Juz niebawem sprawa oficjalnie zajela sie Marynarka Wojenna. W prasie – gdy
cenzura dopuscila temat – pisano, ze badanie miejsca upadku powierzono
nurkom Ratownictwa Okretowego i Marynarki Wojennej.
To wazny moment: od tej chwili incydent z portowej ciekawostki staje sie
“przedmiotem zainteresowania wojska”. W jezyku PRL oznaczalo to objecie
informacji klauzula tajnosci i wlaczenie do obiegu dokumentow wojskowych,
znacznie trudniejszych do sledzenia dzisiaj niz zwykle akta milicyjne.
Nurkowie pracowali w trudnych warunkach: mroz, sztorm, zerowa widocznosc
pod woda. Z relacji owczesnych pracownikow portu wynika, ze miejsce upadku
obiektu bylo przeczesywane metodycznie, kwadrat po kwadracie. Teren
otoczono, czesciowo wstrzymano ruch jednostek. Port, zwykle glosny, nagle
ucichl. Zamiast stukotu dzwigow slychac bylo wydawane komendy. Oficjalnie
nurkowie wyciagneli z dna kawalek skorodowanego metalu.
Jednak wedlug inzyniera Alojzego Daty, ktory pracowal w porcie i byl jednym
ze swiadkow tamtych zdarzen, z dna wyciagnieto walcowaty pojemnik “jakby z
folii szklanej”, wypelniony rdzawa ciecza ciezsza od wody. Laboratorium
portowe mialo odmowic badan z obawy przed nieznana substancja – dno Baltyku
pelne bylo powojennych chemikaliow i amunicji. Zreszta jest do tej pory.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.