Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 8 stycznia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 7 (5041) 8 stycznia 2019 r.
Haslo dnia: WEZ NA KOLANA KOTA!

Kalendarz za tysiac coraz blizej Zwyciezcy!
Od wczoraj w aukcji „Pirackiego” Kalendarza 2019 – arcydzielka kpt.Ryszarda
Kucika nic sie nie zmienilo i kpt. Karol z m/v Music zblizyl sie wyraznie
do momentu, w ktorym zadeklarowana kwota 1.000 zl przyciesie mu zwyciestwo.
Oficjalnie:
„Piracki” Kalendarz 2019 r.
1.000 PLN po raz drugi!
KTO DA WIECEJ?

W niedziele WIELKIE DOROCZNE SWIETO DOBRYCH LUDZI
Wielka Orkiestra Swiatecznej pomocy wystartuje w najblizsza niedziele po
raz 17-ty. Jest to bodaj jedyny dzien, w ktorym coraz ostrzej podzieleni
Polacy jednocza sie w najpiekniejszym celu- ratowaniu dzieci.
Tymczasem:
– Polskie placowki dyplomatyczne dostaly polecenie, by NIE angazowac sie w
WOSP
-Sluzby mundurowe dostaly polecenie, by NIE angazowac sie w WOSP
-Urzednicy publiczni dostali polecenie, by nie angazowac sie w WOSP
-Media publiczne dostaly polecenie, by NIE angazowac sie w WOSP
Pytania:
-Czy zbieranie pieniedzy na sprzet leczacy polskie noworodki jest sprzeczne
z celami PiS?
-Czy pogarszanie stanu polskiej sluzby zdrowia jest zgodne ze strategia
spoleczna PiS?
-KIM JEST PiS?
– pyta Czytelnik Lech LYCZYWEK ze Szczecina
Nie on jeden zreszta i nie on jeden dostrzega, jak Prawo i Sprawieliwosc
probuje pozbawic Polakow czlowieczenstwa
Tylko, ze jak sie Polacy wkurwia…! -Wasz:
Gargamel Juz Wkurwiony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7575 PLN Euro: 4.2989 PLN Frank szw.: 3.8245 PLN Funt:
4.7909 PLN Gielda 7.01.2019 r. godz. 17.00 WiG 58942.67 (-0.09%)
WiG30 2637.79 (-0.32%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.69 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.70 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.66 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.74 PLN

Pogoda w kraju
Na wschodzie i poludniu snieg, Na obszarach podgorskich i gorskich
obfity. W pozostalych regionach deszcz ze sniegiem, na zachodzie
przechodzacym w deszcz. Temperatura maksymalna od -5 st. C na Podkarpaciu,
przez 2 st. C w centrum, do 6 st. C na krancach zachodnich.

Na dobry dnia poczatek
Dowcipny chirurg plastyczny powiekszajac biust znanej celebrytce wstawil
jej przy okazji piszczaca zabawke.
(Nad. Piotr Nowalany)

Zaskakujace wyniki badania dotyczacego autonomicznych pojazdow
POLACY NIE ZNOSZA PIESZYCH!
W trwajacym ponad 4 lata badaniu amerykanski MIT sprawdzil, jak powinien
zachowac sie autonomiczny pojazd w przypadku powaznej awarii. Odpowiedzi na
moralne dylematy udzielily miliony osob z calego swiata – w tym takze
Polacy. Okazuje sie, ze mieszkancy naszego kraju znacznie czesciej
wybierali smierc pieszych niz osob znajdujacych sie w pojezdzie.
Naukowcy z MIT postanowili sprawdzic, jak zdaniem osob z roznych zakatkow
swiata powinna zachowac sie autonomiczna maszyna w trudnych moralnie
sytuacjach. W tym celu opublikowali w sieci ankiete skladajaca sie z 13
dylematow moralnych. Zadaniem badanych bylo wskazanie, co powinien zrobic
autonomiczny samochod w przypadku awarii hamulcow – pojechac prosto i zabic
przechodniow, czy skrecic w bariere i usmiercic osoby lub zwierzeta
znajdujace sie w pojezdzie. W ciagu czterech lat udalo sie uzyskac
odpowiedzi od ok. 40 milionow osob z 233 krajow swiata.
Usrednione wyniki pokazaly, ze ludzie sa bardziej sklonni do poswiecenia
zwierzat, jesli pozwoliloby to ocalic czlowieka. Statystycznie czesciej
wolimy pozostawic przy zyciu wieksza grupe osob, a takze chetniej uratujemy
dziecko niz osobe starsza. Osobiste preferencje zmieniaja sie jednak w
zaleznosci od charakteru kultury, z ktorej dana osoba pochodzi. Dla
przykladu: w kregach, gdzie duzym szacunkiem darzy sie starszych, duzo
rzadziej podejmowano decyzje o ratowaniu przed smiercia mlodsze osoby.
Smierc przechodniom
Jak na tle swiata wypadli Polacy? Preferowali oni pozostawienie przy zyciu
ludzi, a nie zwierzat, czesciej usmiercali kobiety niz mezczyzn, woleli
takze nie zabijac osob przestrzegajacych prawa. Wiele odpowiedzi bylo takze
zgodnych z ogolna swiatowa tendencja, m.in. preferowanie ocalenia osob
wysportowanych czy mlodszych.
Jedna odpowiedz roznila sie jedna od swiatowych standardow – Polacy
zdecydowanie czesciej woleli usmiercic przechodniow niz osoby znajdujace
sie w pojezdzie. Sposrod wszystkich krajow Unii Europejskiej Polacy okazali
sie najmniej empatyczni wobec pieszych.
Brak szanowania niechronionych uczestnikow ruchu drogowego ma
odzwierciedlenie w policyjnych statystykach. W 2017 roku doszlo do prawie 8
tys. potracen pieszych, w wyniku czego zmarlo 861 osob. W dwoch na trzy
przypadki wina lezala po stronie kierowcy, a niemal polowa wszystkich
zdarzen miala miejsce na przejsciach dla pieszych.
Koniecznosc wprowadzenia regulacji
Pojawienie sie na drogach autonomicznych samochodow nie jest przyszloscia
tak odlegla, jak moze sie wydawac. Juz teraz wiele firm, na czele z Google,
Tesla czy Uberem, testuje pojazdy wyposazone w sztuczna inteligencje, ktore
nie wymagaja ingerencji czlowieka.
Oczywistym jednak wydaje sie fakt, ze po wprowadzeniu do ruchu drogowego
pojazdow autonomicznych wypadki nadal beda miec miejsce. O tym, w jaki
sposob powinna zachowac sie maszyna w trudnych moralnie sytuacjach,
zdecyduja przede wszystkim osoby odpowiedzialne za stanowienie prawa. –
Zanim pozwolimy naszym samochodom podejmowac decyzje o charakterze
etycznym, musimy przeprowadzic globalna dyskusje i sprawic, by nasze
preferencje dotarly do firm opracowujacych algorytmy moralne, oraz do
decydentow odpowiedzialnych za regulacje – napisali autorzy badania w
artykule opublikowanym w czasopismie „Nature”.
Wydaje sie wiec, ze w przyszlosci piesi w Polsce beda musieli miec sie na
bacznosci. Szczegolnie, jesli regulacje dotyczace pojazdow autonomicznych
beda zgodne z opiniami Polakow.

PRZEMOC POD PODLOGA GABINETOW
Chociaz premier Mateusz Morawiecki wycofal sie z kontrowersyjnego projektu
nowelizacji ustawy dotyczacej przemocy w rodzinie, to stan umyslu czesci
prawicy wciaz budzi powazne obawy, czy naprawde zalezy im na dobru kobiet.
Wszystko jest polityka. Taki mamy widac klimat, ze nawet przemoc domowa
tez. A moze nawet bardziej niz co innego. Nie bede do znudzenia przypominac
statystyk pokazujacych, ze to kobiety sa w przytlaczajacej wiekszosci
ofiarami przemocy domowej – wystarczy siegnac do policyjnych statystyk. Dla
zwolennikow tradycyjnej do bolu, skostnialej i okrutnej wizji rodziny fakt,
ze bita kobieta ma dokad uciec, moze tez liczyc na miejsce w schronisku dla
ofiar, na to, ze jej przesladowca bedzie mial zakaz zblizania sie do niej
oraz zakaz dostepu do danych adresowych, a takze spotka go zasluzona kara,
jest dowodem na rozbijanie rodziny. Bo wtedy czesc kobiet decyduje sie na
interwencje policji i opuszczenie swojego kata.
Rzad PiS troszczy sie o rodzine, o kobiety mniej. Dlatego byla premier
Beata Szydlo gratulowala radnym Zakopanego, ktorzy, lamiac prawo, nie
uchwalili lokalnego planu przeciwdzialania przemocy domowej. W ten sposob
zachowala sie troche jak damski bokser. Dlatego tez zapewne ci sami radni
zostali zaproszeni do udzialu w pracach rzadowego zespolu monitorujacego
realizacje ustawy o przeciwdzialaniu przemocy domowej. Z tych samych
zapewne powodow prezydent Andrzej Duda oswiadczyl w 2015 r. w sprawie
ratyfikowanej przez Polske konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy
wobec kobiet i przemocy domowej, ze „nie moze byc zgody na konwencje, ktora
wprowadza tresci sprzeczne z nasza tradycja i obce wzorce ideologiczne i
kulturowe”. To samo przyswiecalo ministrowi Zbigniewowi Ziobrze, kiedy
zabieral pieniadze organizacjom udzielajacym pomocy prawnej i innej ofiarom
przemocy, takim chocby jak Centrum Praw Kobiet.
Wlasciwie nie dziwi mnie wiec ostatnia wpadka Ministerstwa Rodziny, Pracy i
Polityki Spolecznej z projektem, ktory mial poprawiac ustawe z 2005 r., a
tak naprawde ulatwial zycie sprawcom. To tylko zelazna konsekwencja sposobu
myslenia i promowania wizji nieludzkiej polityki wobec kobiet, rodem z
XIX-wiecznego Kodeksu Napoleona – najbardziej restrykcyjnego dla kobiet
zbioru praw cywilnych i karnych. Ta wizja, przyczajona – nie znikla, kiedy
premier Mateusz Morawiecki wycofal projekt. Ona tam jest, pod podlogami, w
szparach scian gabinetow, czesto w kosciolach.
Polska nie jest jedynym krajem, w ktorym to zjawisko nie zostalo jeszcze
dostatecznie przetrawione przez spoleczenstwo i wladze. W innych krajach
Unii Europejskiej jest jednak znacznie lepiej. Do tego stopnia, ze wedlug
szkockich badan z 2017 r. ponad jedna trzecia ofiar zglaszajacych przypadki
przemocy domowej.
Zuzanna DABROWSKA

Pogratulowac PiS-owi eksperta!
UKRADL STUDENCCE…KAWALEK MAGISTERIUM
Potwierdza sie twierdzenie, ze do partii rzadzacej pcha sie wszelki szajs.
Dr hab. Jaroslaw Szymanek splagiatowal prace swojej studentki – orzekla
Komisja Dyscyplinarna Uniwersytetu Warszawskiego. Ten sam Szymanek jest
autorem ekspertyz prawnych, ktore w 2015 r. usprawiedliwialy przejecie
Trybunalu Konstytucyjnego przez PiS.
Z porownania dokonanego przez dziennikarzy wynikalo, ze Szymanek ukradl
swojej studentce 18 stron. Byl to fragment jej pracy magisterskiej.
Wykladowca stworzyl z tego oddzielny artykul i podpisal swoim nazwiskiem.
Dodal tylko drobne wtracenia, krotkie zakonczenia oraz przypisy, w tym
przypis do wlasnego artykulu.
Uniwersytecka komisja dyscyplinarna ws. Szymanka uznala go winnym
wszystkich zarzucanych mu czynow. Wedlug komisji Szymanek uznal sie za
wspolautora tekstu swojej magistrantki i opublikowal go jako artykul pt.:
„Nowe instrumenty dzialania francuskiej Rady Konstytucyjnej”. Komisja
stwierdza, ze tekst byl jedynie nieznacznie skorygowana wersja fragmentu
pracy magisterskiej Amandy Dziubinskiej. Do tego wykladowca opublikowal go
pod swoim nazwiskiem w ksiazce ku czci prof. Boguslawa Banaszaka, o czym
nie poinformowal swojej magistrantki. Redaktor i recenzent ksiegi zeznali,
ze Szymanek nie poinformowal ich o „wspolautorstwie” Amandy Dziubinskiej. W
orzeczeniu komisji mozna tez przeczytac, ze wykladowca wbrew prawdzie
informowal w przypisie artykulu, ze tekst powstal w ramach realizacji
projektu Narodowego Centrum Nauki.
Komisja wymierzyla dr. hab. Szymankowi kare pozbawienia prawa do
wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego na okres jednego roku. Jak
podaje OKO.press, sklad orzekajacy wymierzyl Szymankowi kare surowsza od
tej, ktorej domagal sie rzecznik dyscyplinarny. „Uznal bowiem, ze kara
powinna miec efekt odstraszajacy w przypadku tak dalece nagannego
zachowania nauczyciela akademickiego, ktory naduzyl pozycji mistrza w
relacjach z uczniem”. Na wyrok mial tez wplyw brak skruchy Szymanka i
„swiadomosci rangi i znaczenia popelnionych deliktow dyscyplinarnych”.
Szymanek stracil stanowisko profesora politologii na Uniwersytecie
Warszawskim (jego umowa wygasla w czerwcu 2018 roku). Naukowiec prowadzi
zajecia takze na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, lecz i to moze
wkrotce sie zmienic – jego bezposredni przelozony na tej uczelni, prof.
Andrzej Piasecki, poinformowal OKO.press, ze w poniedzialek przekaze
orzeczenie komisji rektorowi wraz z wnioskiem o rozwiazanie umowy z dr.
hab. Szymankiem.
W tej samej sprawie toczy sie rowniez postepowanie wszczete w sierpniu 2018
roku przez prokurature Rejonowa Srodmiescie-Polnoc w Warszawie (na
podstawie art. 115 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).
Szymanek nie uslyszal jeszcze zarzutow, ale wobec ustalen komisji
dyscyplinarnej powinna to byc tylko kwestia czasu. Za plagiat grozi
grzywna, kara ograniczenia wolnosci albo nawet trzyletnie wiezienie.
Jaroslaw Szymanek jest glownym specjalista Biura Analiz Sejmowych do spraw
spolecznych. Jesienia 2015 roku sporzadzil dla biura ekspertyze, w ktorej
stwierdzil, ze wybor pieciu sedziow Trybunalu Konstytucyjnego przez
poprzedni Sejm jest niewazny.
Pomogl w ten sposob uzasadnic odmowe zaprzysiezenia sedziow przez
prezydenta Andrzeja Dude oraz wprowadzenie do TK trzech sedziow dublerow.
(AKD)

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Byly ksiadz, Jacek Miedlar, nie daje o sobie zapomniec.
13grudnia, w rocznice wprowadzenia stanu wojennego, podczas
manifestacji narodowcow we Wroclawiu, w swoim wystapieniu
obrazal Tadeusza Mazowieckiego mowiac „Nigdy nie kryl sie ze
swoimi zydokomunistycznymi bolszewickimi inklinacjami. Trzymam
portret zdrajcy. Portret czlowieka, ktory sprawil ze wrogowie
nie zostali rozliczeni, ktory w polskich podrecznikach jest
stawiany za bohatera. Zdrajcow stawia sie nam za autorytet!”.
Syn Tadeusza Mazowieckiego zlozyl zawiadomienie do prokuratury,
aczkolwiek postepowanie w sprawie pelnego nienawisci
wystapienia wszczela takze prokuratura.
——–
– Zapytano Dude o Tuska i…. hamulce puscily. „Czuje, ze
Donald Tusk nie ma szacunku do wlasnego kraju. Po prostu. Mam
wyrobione zdanie na temat Donalda Tuska i polityki, ktora on
realizowal, a takze na temat polityki, ktora realizuje wobec
Polski, wczesniej takze jako premier rzadu z poprzedniego
rozdania parlamentarnego” mowil w wywiadzie udzielonym
Lukaszowi Mezykowi z Wirtualnej Polski. „Nie wiem czyje
interesy reprezentuje. Widocznie jest europejskim politykiem,
jak to on mowi, natomiast wedlug tego co widze, polskich
interesow nie reprezentuje. Troche do dla mnie przykre, bo ja
bym reprezentowal polskie interesy” – dodaje. Na wypowiedzi
Dudy zareagowal byly szef MSZ Dariusz Rosati: „W kontekscie
slow prezydenta o Donaldzie Tusku przypominam, ze Andrzej Duda
nie jest Polska. I przypominam, ze zadaniem przewodniczacego
Rady Europejskiej jest troska o silna i skuteczna Unie
Europejska. I przypominam tez, ze silna UE lezy w interesie
Polski. Tyle o orientacji prezydenta Dudy w kwestiach
europejskich”.
——–
– Marcin Gwozdz zostal wicemarszalkiem wojewodztwa
dolnoslaskiego. Dotychczas szczytem jego politycznej kariery
byl fotel radnego powiatu zabkowickiego. Zawodowo spelnial sie
jako prezes tamtejszych wodociagow. Wszystko zmienilo sie wraz
z nadejsciem „dobrej zmiany”. W maju 2016 zostal prezesem
nalezacych do KGHM Uzdrowisk Klodzkich. Rok pozniej firma
podpisala umowe na adaptacje pomieszczen obiektu w Dusznikach-
Zdroju. Wykonawa miala byc firma ART Construction a kwota
opiewala na 305tys PLN. Na koniec jednak cena wzrosla o 120tys
PLN. Wlascicielem ART Construction jest Pawel Szlosberger,
ktorego zona Marta byla asystentka Gwozdzia. Dodatkowo, to ziec
i corka Krystyny Sliwinskiej, szefowej biura poselskiego
Dworczyka w Zabkowicach Slaskich. W Uzdrowiskach Klodzkich bylo
jeszcze wiele nieprawidlowosci, pracownicy wystosowali nawet
list do prezesa PiS „Nasza spolka przechodzila rozne koleje
losu, ale nigdy tak nie upadl jej prestiz (…) M.Gwozdz swoja
niekompetencja doprowadzil do zapasci finansowej spolki
Uzdrowiska Klodzkie (…) Pozwalnial albo zdegradowal
wieloletnich pracownikow, a na ich miejsce wprowadzil osoby o
kwalifikacjach niezwiazanych z dzialalnoscia spolki i malym
doswiadczeniu (…) Dzialania te sa ewidentnie sprzeczne z Pana
Prezesa oswiadczeniem, ze do polityki nie idzie sie dla
pieniedzy”. Czesc zarzutow potwierdzil audyt przeprowadzony w
spolce. Dworczyk nie wypiera sie znajomosci z Gwozdziem, nawet
chwali go jako samorzadowca i managera, jednk zaprzecza jakoby
wiedzial o nieprawidlowosciach w Uzdrowiskach Klodzkich i
liscie do Kaczynskiego.
——–
– Komendant miejskiej policji Dariusz Kokornaczyk oraz zastepca
komendanta wojewodzkiego we Wroclawiu, odpowiedzialny za prewencje Krzysztof
Niziolek zostali zdymisjonowani po aferze zwiazanej ze smiercia
Igora Stachowiaka. Niziolek mial przejsc na emeryture, ale
zamiast tego znalazl nowa prace – zostal dyrektorem Zakladu
uslug Komunalnych w Strzegomiu. Dlugo tam miejsca nie zagrzal,
gdyz objal wlasnie kolejne dyrektorskie stanowisko – byly
policjant zostal dyrektorem w Wydziale Komunikacji, Transportu
i Drog Publicznych Starostwa Powiatowego w Swidnicy –
stanowisko objal bez zadnego konkursu.
——–
– Mariusz Gosek, sekretarz generalny Solidarnej Polski i
czlonek zarzadu wojewodztwa swietokrzyskiego rozwaza zmiane
logo regionu, gdyz wedlug niego jest ono niekatolickie: „Nasz
region to bogactwo tradycji zwiazanej z poczatkami
chrzescijanstwa na ziemiach polskich, to swiety Krzyz czy
Wislica, ktore moga bardziej nas identyfikowac, bardziej niz
czarownica na miotle”. Jego zdaniem promocja regionu powinna
opierac sie na trzech wartosciach: tradycji, patriotyzmie i
wierze. W dodatku, Gosek chce aby takie atrakcje jak „Sabat
Czarownic” – organizowane w Kielcach widowisko estradowe –
zostaly zastapione koncertami piosenki katolickiej. Znowu
przypomina sie rozdzielnosc kosciola od panstwa oraz art. 25
Konstytucji RP, ktory wyraznie mowi o tym, ze organa wladzy
publicznej musza byc bezstronne w sprawie przekonan
religijnych.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Na haslo z gazetki?
„PUMBUSIOWI ZACZELY MARZNAC USZKA”
Wczorajsze haslo dnia w gazetce brzmialo „do serca przytul psa…”
I rzeczywiscie
Artur Szpilka dziekuje GOPR-owcom za ewakuacje jego psa, bo „Pumbusiowi
zaczely marznac uszka”
W weekend ratownicy musieli eskortowac ze schroniska gorskiego boksera
Artura Szpilke, ktory – mimo ostrzezen lawinowych – zabral na wspinaczke
psa Pumbe. Sportowiec podziekowal GOPR-owcom za pomoc.
Bokser Artur Szpilka wraz z partnerka, psami i innymi sportowcami sa w
Karkonoszach, gdzie panuja trudne warunki pogodowe i obowiazuje trzeci
stopien zagrozenia lawinowego. GOPR od kilku dni apeluje do wychodzacych w
gory o rozwage.
Sportowcy zdecydowali sie jednak wejsc na Sniezke, a do tego zabrac ze soba
psa Szpilki. W trakcie wspinaczki zerwala sie sniezyca i obozowicze utkwili
w schronisku. Z relacji Szpilki wynika, ze pies byl przestraszony i bylo mu
zimno, dlatego zadzwonil bokser po ratownikow GOPR. – Takiej akcji, to
jeszcze nie mielismy, z Pumbusiem lecimy ratownikiem – mowi bokser na
nagraniu, ktore zamiescil na Instagramie. Dodaje, ze „Pumba sie bal
strasznie, ale wie, ze z tatusiem da rade”
W niedziele wieczorem Szpilka zamiescil kolejny film – fragment rozmowy z
Polsat News, w ktorej tlumaczyl swoja decyzje o wezwaniu pomocy.
Pumba by poszedl w takiej pogodzie, tylko zaczely mu marznac uszka,
skuczal, wiec ja mowie: nie no, w zyciu nie wypuszcze go na cos takiego. I
tutaj bardzo bym chcial podziekowac GOPR-owi, ktorzy naprawde pomogli nam,
przyjechali bardziej po Pumbusia, ale ja musialem jechac z nim
– powiedzial dziennikarzom.
Wiele osob krytykowalo Szpilke, ze w taka pogode zabral psa w gory. On sam
przyznal, ze bylo to „troche nieprzemyslane” i stwierdzil, ze nastepnym
razem zawroci, gdy pojawi sie wiatr. „Nikt z nim nie szedl jak byla
sniezyca tylko normalne warunki, a jak sie pogoda zepsula to byly dwie
opcje – albo nas ktos zawiezie na dol albo spimy w schronisku. Ot cala
historia, kasztany. Bardziej kocham mojego pieska niz ludzi itp., wiec
spokojnie. Pumba po powrocie jeszcze na spacer z Cycem poszedl” – napisal
bokser.
Gargamel: Coz- Pumbie wypada pogratulowac takiego Pana…

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Kilka pamiatek na ciele
Jakub Przygonski (33 lata). Piaty w Rajdzie Dakar 2018 w rywalizacji
samochodow, szosty motocyklista Dakaru 2014. Zdobywca Pucharu Swiata w
rajdach terenowych opowiada o rozpoczetym w poniedzialek Rajdzie Dakar, w
ktorym wystartowal samochodem MINI w barwach Orlen Teamu.
-Sa Dakary latwiejsze i trudniejsze, ale tak naprawde wszystkie sa ciezkie.
Ludziom wydaje sie, ze caly czas scigamy sie po piaskach i wydmach, a do
tej pory stanowily one srednio 20 – 25 procent trasy. To juz bylo wyzwaniem
dla samochodow. Gdy sie zakopiesz, mozesz stracic nawet dwie godziny. A
teraz nie bedzie gdzie tego odrobic. Jeden blad czy brak szczescia moze
zawazyc na koncowym wyniku.
Po wycofaniu zespolu Peugeota szanse sie wyrownaly. Ostatni zwyciezca
Carlos Sainz i wielokrotny triumfator Stephane Peterhansel przesiedli sie
do Mini.
-Peugeotem jedzie tylko Sebastien Loeb – niby nie fabrycznym, ale tak
naprawde jest to konstrukcja z ubieglego roku, nie ma jedynie duzego napisu
Peugeot. Francuz wzial tych samych inzynierow, dlatego na pewno bedzie
bardzo szybki. Ale reszta czolowki ma samochody zblizone technologicznie,
wiec zapowiada sie interesujaca rywalizacja. Sainz i Peterhansel jada
troche innym autem niz ja. Hiszpan, choc juz starszy, jest nadal w formie,
Francuz to chyba najbardziej cwany dakarowy lis, ale moim zdaniem faworytem
jest jadacy toyota Nasser Al-Attiyah. Teren bedzie mu sprzyjal. Pochodzi z
Kataru, wydmy widzi praktycznie z okna. Jest krok przed wszystkimi, ale
jego tez mozna pokonac.
Mimo mlodego wieku na starcie Dakaru stanie pan juz po raz dziesiaty. Jak
zmienil sie rajd przez te dekade?
– Dziesiec lat temu spalismy jeszcze w namiotach. Juz wtedy bylo to wielkie
przedsiewziecie, ale przez ten czas Dakar sie sprofesjonalizowal i
przyspieszyl. Kiedys walczylo sie o to, by w ogole ukonczyc poszczegolne
odcinki. Dzis sprzet psuje sie coraz rzadziej, ale nawigacja stala sie
trudniejsza, a uczestnicy musza podejmowac wieksze ryzyko. Gdyby 20 lat
temu poprzeczka byla zawieszona tak wysoko, malo kto stawilby sie na mecie.
Zaluje pan, ze nie zdazyl posmakowac Dakaru na afrykanskich bezdrozach?
-Byloby to ciekawe doswiadczenie. Trzeba bylo wiecej kalkulowac, brac pod
uwage awaryjnosc sprzetu. W Dakarze zawsze byl podzial na czolowke, ktora
walczyla o zwyciestwo, oraz entuzjastow motorsportu, szukajacych przygody.
Roznica miedzy tymi dwiema grupami wciaz sie poglebia.
Debiutowal pan w 2009 roku juz po przenosinach Dakaru do Ameryki
Poludniowej z powodu zagrozenia terrorystycznego. Jechaliscie tam z obawami?
-Nie. Od razu zostalismy cieplo przywitani. Na trasie stoja tysiace ludzi,
pozdrawiaja nas, machaja flagami. Jest duzo Polakow. Jedziesz wysoko w
gorach w Chile i nagle spotykasz inzynierow pracujacych przy pomiarach w
kopalni. Tak samo w Boliwii. Nasi rodacy sa wszedzie. W Afryce byly pustki,
bo mieszkancy zmagali sie z innymi problemami.
Jacek Czachor i Marek Dabrowski, czyli starsi koledzy z Orlen Teamu,
pomagali panu odnalezc sie w nowej rzeczywistosci?
-Uczyli mnie, czym jest Dakar, jak jezdzic po pustyni. Potem zaprzyjaznilem
sie z Markiem Coma, ktory wygrywal juz rajd, i to on przekazal mi troche
swoich trikow.
Jakie to byly triki?
– Chodzi o podejscie do roznych spraw. Stajac na starcie odcinka, trzeba
miec wypracowane pewne automatyzmy, wiedziec, co zrobic w ulamku sekundy.
Marc jest w tym mistrzem. Przez trzy miesiace mieszkalem u niego w
Hiszpanii. Patrzylem, jak trenuje, jaki jest jego sposob na sukces.
Zaskoczylo mnie, ze majac tam warunki do jazdy, robil dluzsze odpoczynki i
miesiac przed Dakarem w ogole nie wsiadal do auta, zeby poczuc glod
startow. Stosuje sie do tego i przynosi to efekty.
Najlepszy polski wynik na motocyklu – szoste miejsce w Dakarze 2014 – wciaz
nalezy do pana. Gdyby nie wypadek w Dubaju, nie przesiadlby sie pan do
samochodu?
-To byl przelomowy moment, ktory mial decydujacy wplyw na moja dalsza
kariere. Dzien wczesniej na trasie przewrocil sie Anglik Cameron Waugh.
Zatrzymalem sie, przeprowadzilem reanimacje i czekalem na helikopter. Pomoc
nadeszla szybko, ale zabrano go w krytycznym stanie i zmarl w drodze do
szpitala. Chcialem o tym jak najszybciej zapomniec, dlatego zdecydowalem
sie nastepnego dnia stanac na starcie. Mialem podobny wypadek, zlamalem
kregoslup, ale na szczescie nie przerwalem rdzenia kregowego. To byly
najgorsze dwa dni w moim zyciu. Czas pokazal, ze przesiadka do auta okazala
sie slusznym wyborem.
Powiedzial pan kiedys, ze trzeba byc wariatem, by scigac sie w Dakarze na
motocyklu…
-Moze troche przesadzilem. Ale na pewno trzeba byc pozytywnie szalonym. Mam
kilka pamiatek na ciele po roznych operacjach. W Dakarze, jesli udaje ci
sie podniesc i z powrotem wsiasc na motocykl, to zaciskasz zeby i robisz
wszystko, zeby dojechac do mety. Ze zlamanym palcem pokonalem kilka tysiecy
kilometrow. Nie bylo to przyjemne, bo musialem nim trzymac kierownice i
uzywac sprzegla. To bylo na poczatku mojej przygody z cross country,
nauczylo mnie, ze albo nie zwracasz uwagi na bol i mkniesz do celu, albo
sie do tej dyscypliny nie nadajesz.
W aucie moze pan tez liczyc na wsparcie pilota.
-Tworzymy zespol, ale wcale nie znaczy to, ze jest latwiej. Kiedy
popelniasz blad na motocyklu, mozesz miec pretensje tylko do siebie. W
samochodach winny jest zawsze pilot. Tak powie kazdy kierowca (smiech).
Klotnie w zalodze to bardzo czesty obrazek.
W jakim jezyku porozumiewacie sie z pilotem, Belgiem Tomem Colsoulem?
-Tom mowi w pieciu jezykach, ale w aucie obowiazuje angielski. Zdarza sie
jednak, ze w kryzysowej sytuacji, gdy widze, ze zaraz wpadniemy w dziure,
krzykne po polsku „uwaga”, by zdazyl sie przygotowac na wypadek. Tom
rozumie bez problemu. Ma zone Polke.
Jak wyglada podzial rol w przypadku przebicia opony czy awarii?
Wszystko mamy przecwiczone. Gdy lapiemy kapcia, bierzemy sie do roboty we
dwoch. Mamy hydrauliczne podnosniki, ktore pozwalaja nam zmienic kolo w
75 – 80 sekund. Tom odkreca stare kolo, ja podaje mu z bagaznika nowe, a on
je przykreca. Wtedy nie zdejmujemy nawet kaskow. Ale sa awarie
powazniejsze, wymagajace postojow 15 – 20-minutowych.
Kilka godzin za kierownica przez kilkanascie dni z rzedu. Jak przygotowuje
sie pan na taki wysilek?
-W samochodzie jest okolo 55 – 60 stopni. Na tak ekstremalne warunki
przygotowac sie trudno. Ale mozna zadbac o kondycje. Ostatnie trzy miesiace
biegam piec dni w tygodniu po 10 – 12 km: po schodach, interwaly, itd. Do
tego silownia, cwiczenia z wykorzystaniem ciezaru wlasnego ciala. Wazny
jest trening w symulatorze komputerowym. To bardzo zaawansowana
technologia, zblizona do rzeczywistych warunkow. Plusem jest to, ze gdy
popelnisz blad, mozesz wcisnac przycisk restart i sprobowac ponownie.
Na Instagramie zamiescil pan zdjecie, jak siedzi na oponie, z mala
kierownica w dloniach, opasany gumami, symulujac naciskanie gazu w aucie.
-Mamy mnostwo takich cwiczen wzmacniajacych poszczegolne miesnie. Nie da
sie ich robic dlugo, ale jesli wykonujesz je regularnie przez caly rok, to
naprawde przynosza efekty. Od trzymania gazu non stop przez piec godzin
moze rozbolec lydka. I odruchowo rzadziej ten pedal dociskasz. Cwicze tez
reke, ktora zmieniam biegi. Na jednym odcinku robie to prawie 800 – 900 razy,
a w takim samochodzie nie wchodza one lekko. Takie detale skladaja sie na
koncowy wynik.
Gdyby nie wsparcie Orlenu, pewnie nadal bylby kierowca testowym. Pieniadze
bywaja wazniejsze od talentu. Dakaru tez nie da sie wygrac bez zaplecza
finansowego. Ile kosztuje start w tym rajdzie?
-Ciezko to obliczyc. Samo wpisowe to 12 tys. euro. Organizator zapewnia w
zamian transport sprzetu z Francji do Ameryki Pld., ubezpieczenie OC, GPS
czy opieke medyczna. Nad trasa lata chyba z 15 helikopterow. Wyslanie na
drugi koniec swiata calej ekipy – mechanikow, inzynierow, sprzetu – to
ogromny wydatek.
W zamian dostajecie glownie satysfakcje.
-W malo ktorej dyscyplinie samochodowej sa nagrody finansowe. To nie golf
czy tenis. Robimy to z pasji. Gdybym jej nie mial, nie scigalbym sie siedem
miesiecy w roku.
Rozmawial:
Tomasz Waclawek
———————————————–
DAKAR WYJATKOWO KROTKI
Tegoroczna rywalizacja po raz pierwszy toczy sie w jednym kraju – Peru.
Trasa liczy zaledwie 10 etapow.
Rajdowa karawana wyruszyla w poniedzialek z Limy. Tam tez 17 stycznia, po
pokonaniu 5,5 tys. kilometrow, stawia sie na mecie najlepsi.
Na liscie startowej znalazlo sie 138 motocykli, 96 samochodow, 41
ciezarowek i 29 quadow.
Oprocz Jakuba Przygonskiego jedzie jeszcze 10 Polakow.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *