Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 6 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 183(6156) 6 lipca 2021r.

Madrosci Pani Basi
W NASTEPNYCH WYBORACH BEDE GLOSOWAC NA ALIBABE, PRZYNAJMNIEJ BEDE MIALA
PEWNOSC, ZE ROZBOJNIKOW BEDZIE TYLKO CZTERDZIESTU
Pozdrawiam:
Barbara Otulak

„Pytam Kaczynskiego:
Dlaczego 1 litr bezolowiowej kosztuje w Maspalomas (Gran Canaria Hiszpania)
1.05 EUR tj. 4.60 zl, a w Polsce 5.50 zl??? Tydzien temu tam tankowalem. W
targanej pandemia Hiszpanii. Kurwa mac !!!”
Odpowiedz prosta: zeby wojt Obajtek mogl pochwalic sie wynikami przed
prezesem, zeby mogl wyplacac kokosy armii PiSowskich zrzutow zatrudnionych
wg klucza partyjnego w Orlenie.
Orlen jest monopolista na rynku paliw w Polsce. Orlen dyktuje warunki,
ustala ceny i generuje zyski. Czyim kosztem? Ile kosztuje paliwo w Polsce,
a ile barylka ropy naftowej?
Ile wynosi inflacja w Polsce, ktorej jednym z waznych elementow jest
koszt transportu, w tym cena paliwa.
Suweren wyciaga dalej ze sciany 500+, nie zauwazajac, ze wladza wyciaga
coraz wiecej z kieszeni suwerena w formie inflacji i najrozniejszych danin.
To kiedy paliwo po 6 zl?
Kazdy niech sledzi ceny na swoich stacjach w swojej okolicy.
W Nowej Soli, diesel na Orlenie w ostatnich dniach ok. 5,59 zl.
Senator Wadim TYSZKIEWICZ
Nad. Tomasz Rosik

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.7979 PLN Euro: 4.5073 PLN Frank szw.: 4.1207 PLN
Funt: 5.2606 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.72 PLN Euro: 4.53 PLN Funt: 5.17
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN Euro: 4.40 PLN
Funt: 5.20 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie umiarkowane i duze z przelotnym deszczem oraz burzami.
Temperatura maksymalna od 26 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie, przez 29
st. C w centrum, do 30 st. C na Dolnym Slasku i Ziemi Lubuskiej.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
PRASOWKA TYGODNIOWKA TERESY OLSZEWSKI
(28 czerwca – 4 lipca 2021)
1. Donald Tusk wraca! Niby nic sie nie stalo. Niby kto to ten Tusk, a
jednak nagonka juz sie zaczyna. Z rezimowki dowiedzielismy sie, ze wielu
Polakow boi sie jego powrotu, ze przynosi on ze soba nowy podzial, a moze
nawet rozpad PO, jest msciwy i cyniczny, jego srodowisko gardzi Polakami i
Polska. Z luboscia puszczano jego wypowiedzi w jezyku niemieckim, by
narodowi przypomniec, ze Tusk to Niemiec. Senny koszmar prezesa wlasnie sie
realizuje.
2. Dla kazdego cos milego, czyli w Polskim Ladzie umieszczono oferte dla
Polakow z zagranicy. Polaku wracaj! Kraj w potrzebie! Potrzebuje twojej
kasy! I twoich dzieci oczywiscie. Rzad obiecuje szczesliwosc wszelaka. Juz
to widze, jak moi rodacy rzucaja wszystko i gnaja do Polski.
3. Okazuje sie, ze w trakcie kampanii prezydenckiej Dudy moglo dojsc do
malej powtorki ze Smolenska. Zlamane zostaly zasady bezpieczenstwa podczas
ladowania w Lublinie. Zbyt gwaltownie obnizono lot samolotu, niewlasciwe
byly ustawienia mocy silnikow, klapy wypuszczono nie wtedy, gdy trzeba
bylo, samolot lecial zbyt szybko. Piloci nie byli przeszkoleni do tego typu
lotow, bo takie szkolenia LOT zlikwidowal. No i co? Gdyby cos sie stalo,
mielibysmy zapewne kolejna teorie o zamachu, kolejne miesiecznice i pomniki
w calej Polsce. I oczywiscie, znowu winnego Tuska na tapecie.
4. Czarnek sie chwali! W krajach Trojmorza poziom edukacji jest
zdecydowanie wyzszy niz w Europie Zachodniej. Tam holduje sie glupocie, a u
nas prawdzie. O rany! On chyba naprawde wierzy w to, co mowi. A ja
zastanawiam sie, skad ten facet sie wzial, co on bierze?
5. Po prawie 6 latach rzadow Kaczynskiego olsnilo. Wprawdzie przez ten czas
sukces gnal za sukcesem, ale, jak zauwazyl z pewnym zadziwieniem prezes,
rowniez patologia miala sie dobrze. I co robi Kaczynski, za panowania
ktorego, nepotyzm i korupcja siegnely szczytow? Zapowiada na kongresie PiS
odejscie od tegoz nepotyzmu i tejze korupcji. Oj, to nie przypadlo do gustu
czlonkom jego partii. Nagrodzili szefa za te zapowiedz bardzo mizernymi
brawami. Prezesie! Cos mi sie wydaje, ze ten numer nie przejdzie. Tluste
koty predzej pozbeda sie ciebie niz pozwola oderwac siebie i swoje rodziny
od koryta.
6. Mieszkancy Piaskow, jak jeden maz, wybrali pana Glodzia na soltysa. A co
tam, ze umoczony jest w tuszowanie pedofilii, bo tutaj nikogo nie
molestowal, wiec w czym problem? Tak wiec postawili na faceta, ale dzisiaj
kurza ich, ze Glodz kaze sie tytulowac „ekscelencja soltysem” i trzeba mu
tylko potakiwac, bo inaczej sie denerwuje bardzo.
7. I jeszcze cos o Kaczynskim. Z duma oglosil, ze podpisal Deklaracje, w
ktorej zapowiadana jest walka o Europe taka, jaka chce on wlasnie. Wraz z
nim podpisali ja wielbiciele Putina, odwolujacy sie wielokrotnie do
faszyzmu, fanatyczni nacjonalisci, ktorzy imigrantow utopiliby w lyzce
wody, a UE dla nich to paskudztwo. No, to sie prezes pokazal! Stara zasada
mowi, ze „kto z kim przystaje, takim sie staje”, wiec” kim jest Kaczynski?

Lisim tropem
„PLAY IT AGAIN, DONALD!”
Wyglada na to, ze na naszym polu bitwy wracamy do znanego starcia dobrze
znanych generalow. Wielu ma apetyt na inny pojedynek, ale chetni, by tych
generalow zastapic, wciaz nie wydaja sie gotowi, a publicznosc chyba chce
tego, co dobrze zna.
Jak mowil bohater „Rejsu”: „mnie sie podobaja piosenki, ktore juz
slyszalem”. Trzeba wiec wracac do starych hitow, tym bardziej, ze „w
polskim kinie to jest, panie, nuda, nic sie nie dzieje, dialogi sa
niedobre”.
W filmie „Casablanca” grana przez Ingrid Bergman Ilsa prosi pianiste „play
it again, Sam”. Wchodzacy do sali Humphrey Bogart sie irytuje i przypomina
Samowi, ze zabronil mu grac piosenke, ktora przypomina mu romans z Ilsa.
„Casablanca” to slynny melodramat. Sam spiewa piosenke o milosci i tutaj
zwiazki z polska polityka sie koncza.
Kibice ogladaja rozne mecze pilkarskie. Czasem nie pogardza, kiedy zestaw
cwiercfinalowych par jest zaskakujacy. Ale jakos tak sie sklada, ze na
koncu najbardziej lubia klasyki, gdy Anglia gra z Niemcami, Manchester
United z Liverpoolem, Real z Barcelona, a Legia z Lechem. Malkontenci
twierdza, ze takie mecze to nuda, ale to wlasnie one budza najwieksze
emocje i sa najchetniej ogladane. Tym bardziej ze nie kazdy do gry w
wielkich meczach sie nadaje. Aspiranci czesto okazuja sie niegotowi nie
tylko do gry w wielkim finale, ale nawet w glownym turnieju. Gdy przychodzi
chwila proby, okazuje sie czesto, ze przerasta ich nawet support. Chca
trzymac Oscara, a nie sa w stanie utrzymac halabardy.
Pragnienie nowej linii podzialu i nowego skladu finalistow jest naturalne.
Mielismy to w Polsce rok temu. Wygralo stare. Czasem nowe chce zburzyc
stary swiat i rzuca mu wyzwanie. Wtedy mamy pojedynek Kennedy’ego z
Eisenhowerem, Clintona z Bushem czy Kwasniewskiego z Walesa. Ale rownie
czesto w finale dochodzi do batalii starych wojownikow, Trump bije sie z
Bidenem, a Kaczynski z Tuskiem.
Mecz Tuska i Kaczynskiego to cos wiecej niz zwykly rytual. Ich rywalizacja
ilustruje najwazniejszy od dwoch dekad spor. Polska demokratyczna czy
autokratyczna, praworzadna czy rzadzona przez zamordystow, samorzadowa czy
scentralizowana, tolerancyjna czy wsobna, europejska czy wschodnia, otwarta
na nowe, w tym na to, czego ucza nas dzieci i wnuki, czy zalana formalina w
paskudnej, klaustrofobicznej partyjnej budzie z zamknietymi oknami.
Ma poniekad racje Szymon Holownia – Polska i polska opozycja nie potrzebuja
ani taty, ani mesjasza (tym bardziej ze ktos sobie te role juz wymarzyl).
Ale i Polska, i opozycja potrzebuja doroslosci, profesjonalizmu i
umiejetnosci wygrywania, a nie wylacznie facebookowych pogadanek i rzucania
gromkich okrzykow po wczesniejszym sprawdzeniu w sondazach, co mowic.
Polska potrzebuje przywodztwa, a nie przewodzenia z tylu pochodu.
Za dograniem finalowego meczu Kaczynski – Tusk przemawiaja dwa wielkie
argumenty. Obaj politycy reprezentuja diametralnie odmienne style i
drastycznie rozne wizje. Tylko jedna z nich moze zwyciezyc, a warunkiem jej
zwyciestwa jest definitywna smierc drugiej. Po drugie, mecz jest
niedokonczony. A dramaturgia zada puenty i definitywnego rozstrzygniecia
pojedynku tytanow. Dla kogos boj to bedzie ostatni. Musi byc. W tej
sytuacji „play it again, Donald”.
Donald musi jednak grac nie tylko sprawnie i wprawnie, ale i wykazac sie
pewna wirtuozeria. Pianista musi na dzien dobry udowodnic, ze gra go bawi i
cieszy, publika musi podchwycic znana melodie, a nie ziewac, gdy ja
uslyszy. Inaczej reakcja bedzie taka jak Bogarta w „Casablance”.
„Play it again, Sam” to nie tylko milosna piosenka, ale takze tytul filmu o
granym przez Woody’ego Allena znerwicowanym krytyku filmowym, ktory po
rozstaniu z zona nie moze dojsc do siebie. Znajomi szukaja mu nowej
partnerki i nic z tego nie wynika, az nagle Allen laduje w lozku z zona
przyjaciela. Jak sie panstwo domyslaja, to oczywiscie komedia. „Play it
again, Sam” wystepuje wiec w roznych odslonach i roznych kontekstach. Moze
byc dramatem z okupantami w tle albo komedia ze zsuwajacymi sie z nosa
okularami. Dla Donalda Tuska wybor gatunku i klimatu na pewno nie jest bez
znaczenia
Tomasz LIS

MISIOWE MRUCZANKI
Zaczyna byc nudno:
Znowu Tusk. Ale co zrobic, jak on dzien w dzien kradnie show pozostalym?
Wczoraj byl na Zachodnim Pomorzu i strzelil kolejna konferencja prasowa.
Ktora przyniosla mi dwie przyjemnosci.
Pierwsza to taka, ze Tusk nie unika konfrontacji z dziennikarzami i nie
selekcjonuje pytan. Juz samo to odroznia te jego spotkania z prasa od
nudnych i ceremonialnych imprez rzadowych. Zaloze sie, ze zadna drewniana
pila urzednicza nie przerwie pytajacemu stwierdzeniem, ze „wychodzi poza
temat dzisiejszego spotkania”. I – tym samym zmusi pisowskich dostojnikow
do zejscia ze swoich piedestalow, bo inaczej beda w oczach opinii
zalatwieni.
A na dodatek za jakies dwa tygodnie, jesli sytuacja sie bedzie rozwijac
podobnie jak w kilku ostatnich dniach, TVP Info i inne prawicowe media
przestana zadawac pytania. Bo oni potrafia tylko zadawac pytania z teza,
agresywne i „klopotliwe”; a Tusk inteligentnie to wykorzystuje, odwraca
sytuacje i robi z pytajacego kompletny wiatrak, zeby nie powiedziec idiote.
Jak dotychczas wychodzi mu to bezblednie.
Wiec mysle, ze niebawem prawoskretni media workers (bo przeciez
dziennikarzy tam jest pewno ze dwoch i obaj wyjechali”) zaczna sie po
prostu bac i delegowanie na spotkanie z Tuskiem zacznie byc dla nich
powodem ciezkich nerwic.
Tak: mam wredny charakter i czuje z tego powodu satysfakcje.
Swoja droga, najciemniej jest pod latarnia – przeciez metoda Tuska to nic
odkrywczego, wystarczy na agresje odpowiedziec tym samym z przyprawa
odrobiny inteligencji. Ciekawe – dlaczego odnosze wrazenie, ze poprzednicy
Tuska wybierali raczej z gory przegrana strategie tlumaczenia sie i
usprawiedliwiania? Poza Tuskiem „odwinac sie” potrafi moim zdaniem jeszcze
tylko Czarzasty, reszta to towarzystwo zbednie grzeczne i niepotrzebnie
dobrze wychowane.
Ale moze sie myle i jednych krzywdze, innych przeceniam.
Rozbawila mnie reakcja Ziobry na ten rozwoj wydarzen. Groznie zapowiedzial
jakies pozwy przeciw Tuskowi – tylko zapomnial wyjasnic, o jakie konkretnie
przestepstwo, a jednoczesnie spuscil ze smyczy jakiegos dosc zabawnego z
wygladu prokuratora, ktory opowiedzial dlugawa historyjke o przestepczej
dzialalnosci Nowaka.
Tylko dziecko z przedszkola moze uwierzyc, ze dzialania Tuska z tym
wydarzeniem nie maja nic wspolnego.
Cos mi sie zdaje, ze to nerwowe pobrzekiwanie szabelka ze strony obozu
wladzy (bo to nie tylko Ziobro jest w akcji) dobiega do nas stlumione przez
drzwi kibelka, bo jakas bolesna biegunka zaczyna atakowac kregi zblizone do
wiadomych. A moze i samego wiadomego.
Bogdan MIS

En passant
PYTANIA „W TEMACIE”
Nie zmienia sie konia w trakcie przeprawy, mowi przyslowie – a jednak
minister Michal Dworczyk powinien co najmniej udac sie na urlop do czasu
wyjasnienia afery mailowej, ktorej jest centralna postacia. Co prawda
kieruje niezwykle wazna akcja szczepionkowa, ale afera mailowa musi
absorbowac czesc jego uwagi, zabierac mu czas, utrudniac skupienie nad tym
jednym, najwazniejszym zadaniem.
Pan Dworczyk nie jest pewien dnia ani godziny. Nie wie, czy i kiedy na
rosyjskim portalu ukaze sie ewentualnie jakis kompromitujacy lub po prostu
szkodliwy dlan mail. Mozna mu tylko wspolczuc, gdyz jego sytuacja jest nie
do pozazdroszczenia. „Prosze zadawac pytania tylko w temacie konferencji” –
coraz czesciej mowia prowadzacy konferencje prasowe z premierem lub z
szefem jego kancelarii. To nic innego niz cenzura. Jest to swiadectwo
bezsilnosci wladz w sprawie afery mailowej. Bawia sie w chowanego. Schowali
sie i sadza, ze nikt ich nie widzi. Wyglada to juz na kpine. Media widza,
ze krol jest nagi, a ten moze tylko powiedziec: „Polacy, nic sie nie stalo”.
Ograniczanie zakresu pytan dziennikarzy, pokazywanie im plecow zamiast
odpowiedzi nie ma nic wspolnego z prawem do informacji, z wolnoscia slowa i
mediow. Taktyka obrana przez PiS zaklada pelne milczenie na temat afery,
tak zeby nic sie nie wydalo i nie przycmilo nadchodzacej konwencji partii
rzadzacej. Powrot Tuska i tak zdominuje media i przesloni „polski lad”. W
tym wirze wydarzen, jaki nas czeka, minister Dworczyk jeszcze sie uchowa,
nikt nie bedzie mial do niego glowy ani ochoty zajmowac sie afera, ktora
moze jeszcze zagrozic wicepremierowi odpowiedzialnemu za bezpieczenstwo, a
nawet premierowi Morawieckiemu. Wolne media nie powinny dawac za wygrana i
pozwalac dyktowac sobie pytan. Przypomnijmy: nie ma zlych pytan – sa tylko
zle odpowiedzi.
Daniel PASSENT

BelferBlog
FRAJERZY PILNIE POTRZEBNI W SZKOLE
Mlodzi nauczyciele zabieraja sie ze szkol. Czesto odchodza bardzo
widowiskowo. Mowia wszem wobec, takze szefowi: „2100 zl na reke po trzech
latach pracy? Pieprze to!”. Dyrekcja nie jest pewna, czy po wakacjach
bedzie miala pelna obsade. Raczej malo prawdopodobne.
Wlasnie przed wakacjami koledze puscily nerwy. Poszedl do ksiegowej
zapytac, ile bedzie zarabial od wrzesnia. Wyszlo, iz 2100 zl netto. Poszedl
wiec do dyrekcji zapytac, co ma zrobic, aby zarabiac wiecej. Okazalo sie,
ze nic sie nie da zrobic. No wiec kolega wybuchnal gniewem. Prowadzil z
sukcesami kolo zainteresowan dla olimpijczykow, wspieral slabych uczniow,
realizowal projekty – i co? Wszystko na nic? Zadnej podwyzki? Chodzil
wsciekly po szkole i mowil, ze to pieprzy.
Nie tylko on tak reaguje. Niektorzy nauczyciele uzywaja jeszcze
mocniejszych slow. Jak tylko sie zorientuja, iz pensja, ktora dostaja, nie
jest na probe, na czas sprawdzenia predyspozycji do zawodu, ale na lata,
wybuchaja gniewem i odchodza. Jeden delikatniejszy powiedzial szefowi, ze
za tysiac podwyzki moglby zostac. Drugi zdziwil sie, iz za 2100 zl dyrekcja
ma jakies wymagania. Myslal, ze tylko bedzie prowadzil lekcje. I sie
zwolnil.

Dyrekcja oglosila, ze pilnie zatrudni informatyka, matematyka, angliste i
takze poloniste. Jak juz szkoly szukaja nauczycieli jezyka polskiego, to
jest naprawde zle. Pracodawca oferuje 2 tysiace zl na reke. Polonista moze
sie znajdzie, ale informatyk? Ktos chyba upadl na glowe.
Dariusz CHETKOWSKI

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Widze ze pojawila sie dyskusja w temacie szczepic / nie szczepic i jak to
ma sie do pracy na morzu. Wbrew powszechnej propagandzie nie wierze ze
szczepienie sprawia, ze mamy magiczna tarcze i nic nam nie grozi. Po
pierwsze- te tak zwane szczepionki nie sa strikte szczepionkami, ale
preparatami ktore przygotowuja organizm biorcy na walke z infekcja. Nasz
organizm nie musi po przyjeciu poznawac wirusa i uczyc sie z nim walczyc,
bo ten jest bardzo zlosliwy i pacjent ma spore szanse nie przezyc zanim sie
nauczy go zwalczac. Zaszczepiona osoba ma gotowa recepture na antyciala i w
przypadku infekcji organizm rusza z produkcja nie czekajac, co daje szanse
na lzejsze przejscie czy na to ze nie polegniemy. Wszystko w temacie, jak
ja go rozumiem. Jak ktos woli wierzyc, ze to spisek zeby zdepopulowac
ludzkosc, to jego sprawa, ale jesli chce pracowac w specyficznym
srodowisku, jakim jest statek, to powinien zdawac sobie sprawe z drugiej
strony medalu. Na statku zwyczajowo apteczke uzupelnie 2gi oficer, chorymi
powazniej zajmuja sie stary i chief pokladowy, Stary ma doswiadczenie a
chief swiezszy kurs. Statkowa apteczka ma sie nijak do problemu kovidowego.
No, owszem w ramach przygotowan statki dostaly wiecej rekawiczek, termometr
do zdalnego pomiaru i srodki dezynfekujace. Ale na statku brakuje lekow na
przeziebienie bo do tej pory to wirusowka nie byla zagrozeniem zycia. Mamy
antybiotyki ale one dzialaja oslonowo, troche apap-u w sladowych ilosciach
i to wszystko. Oczywiscie z definicji matrosi sa zdrowa czescia
spoleczenstwa i ich indywidualna odpornosc sprawia, ze poki co radzimy
sobie dobrze, ale w sytuacji gdy infekcja obejmie cala zaloge, a statek
akurat przecina ocean, robi sie malo wesolo. Pamietajmy ze medivac to gora
200 mil, musimy sobie poradzic sami. Wiec, jak ktos uwaza, ze nie warto sie
szczepic, to niech sie nie zdziwi ze armator mu powie w pewnym momencie, ze
nie bedzie ryzykowal i go dalej zatrudnial. O takim szczegole, jak za i
wymustrowanie nie wspomne, bo ilu z nas zawija do kraju z ktorego
pochodzi?. Juz czesc lini lotniczych warunkuje wejscie do samolotu
posiadaniem waznego swiadectwa szczepienia, wiec sprawa jest prosta: chcesz
plywac, w domysle: zarabiac- to wyboru wiekszego nie ma. I takie jest moje
zdanie, starego kapitana, ktory czyta teorie spiskowe, ale zycie toczy sie
dalej a bez kasy to zyje sie kiepsko. Pozdrawiam:
Smerf KAPITAN
(szykujacy sie do podejscia do medicala 🙂
Ps. oddzielna sprawa jest kontakt ze sluzbami, poczatek byl swietny,
wchodzil na burte tylko pilot ale po 3 miechach, na statki wrocily tlumy
spragnione bakszyszy, bo tez ze statkow zyja i w dupie maja czy kogos
zaraza, oni chca dostac swoje i to nawet po trupach (doslownie)

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Przemyslaw Czarnek na antenie TVP Info argumentowal, ze chce urealnic
nadzor pedagogiczny kuratorow oswiaty po to, zeby nie zdarzaly sie
sytuacje, iz „do szkol wchodza organizacje demoralizujace dzieci”. Polityk
tlumaczyl, ze chodzi o organizacje, ktore wchodza „pod przykrywka jakiejs
edukacji seksualnej, ale w istocie uczace dzieci czegos, co jest wulgarne i
nieadekwatne w stosunku do ich wieku”. „Klamstwu trzeba przeciwstawic sie
prawda, a prawde musza stosowac organy wladzy publicznej w swoich
dzialaniach. Musza miec do tego narzedzia i chcemy je dac kuratorom” –
stwierdzil minister.
——–
– Udzial w niedzielnej konferencji prasowej Donalda Tuska raczej nie
poszedl po mysli TVP Info. Pracownik tej stacji Michal Dudzik chcial zagiac
nowego przewodniczacego PO w sprawie 500+. „Chcialbym zapytac przede
wszystkim o slowa prof. Rzoncy, ktory kilka miesiecy temu mowil o tym, ze
500+ powinno zostac zlikwidowane. Pan teraz sie z tym slow wycofuje, pan
mowi, ze nie powinno byc zlikwidowane” – pytal pracownik TVP Info. „Moje
nazwisko: Donald Tusk. Jestem skromnym magistrem, gdzie mi tam do
profesora… nie mam zadnego prawa wycofywac sie z jego slow, bo sa jego
slowami” – odparl przewodniczacy PO. „Ale byl Plaformy doradca…” –
oponowal pracownik stacji Kurskiego. „Chcial pan odpowiedz, ma pan
odpowiedz” – skwitowal Tusk. Dudzik zadal drugie pytanie. „Pana syn Michal
Tusk pracuje w spolce w Gdansku, w ZTM-ie. Skoro tam w Gdansku rzadzi
Platforma, czy to tez nie jest nepotyzm w pana mniemaniu? – zapytal. „A
niech pan sprobuje sam odpowiedziec na to pytanie” – odparl Tusk. „Jakby
pan to pytanie uzupelnil jakas szczegolowa informacja – gdzie pracuje moj
syn, z jakimi kwalifikacjami, czy to jest spolka Skarbu Panstwa, ile
zarabia (…) Moj syn z wyzszym wyksztalceniem, uniwersytet, studia na
politechnice, socjolog 20 lat zajmujacy sie transportem w Gdansku – jest de
facto urzednikiem ds. merytorycznych dotyczacych spraw komunikacji w
Gdansku. Zarabia netto ponizej 3tys. zl miesiecznie. Chce pan to nazwac
nepotyzmem?” – pytal szef PO. „Ja sie pytam pana…” – ciagnal Dudzik. „A
ja sie pytam pana!” – naciskal Tusk. „Wlasnie o tym mowie caly czas, o tym
niewiarygodnym wrecz zaklamaniu. Czy naprawde mysli pan, ze lajdactwa,
ktore sie dzieja na naszych oczach, mozna przykryc i zmanipulowac tego typu
technikami dziennikarskimi? Jesli ma pan naprawde takie poczucie zawodowej
przyzwoitosci, prosze zrobic uczciwy, drobiazgowy i szczegolowy material o
tym, w jaki sposob moj syn zostal urzednikiem w Gdansku” – skwitowal Tusk.
Cala rozmowa roznosi sie viralem po Twitterze i innych social media.
——–
– Komisja Europejska zapowiedziala przygotowanie do w 2023 r. wniosku w
sprawie zakazu stosowania klatek w hodowli zwierzat. Wskazala, ze zakaz
taki moglby obowiazywac od 2027 roku. Jan Ardanowski, byly minister
rolnictwa i szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarow wiejskich
negatywnie ocenil te plany. Wedlug niego konsekwencja zakazu chowu
klatkowego bedzie wzrost cen zywnosci.
——–
– Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma zablokowac ujawnienie wynikow
audytu Listy Przebojow Trojki, przeprowadzonym po aferze z piosenka „Twoj
bol jest lepszy niz moj”. Powodem maja byc „mizerne rezultaty” i brak
potwierdzenia zarzutow stawianych w ubieglym roku Markowi Niedzwieckiemu,
Bartoszowi Gilowi i Halinie Wachowicz. Z poczatku wyniki audytu byly poufne
ze wzgledu na toczacy sie spor sadowy miedzy Niedzwieckim a Polskim Radiem.
Ostatecznie Niedzwiecki wycofal swoj pozew przeciwko Polskiemu Radiu,
jednak wyniki audytu nie zostana upublicznione. „Dokumenty audytu i
kontroli, zgodnie z procedurami obowiazujacymi w spolce oraz regulacjami
zewnetrznymi, nie podlegaja upublicznieniu m.in. z uwagi na ochrone danych
osobowych” – mowi Monika Kus, rzeczniczka prasowa publicznego nadawcy.
——–
– Wicemarszalek Sejmu Ryszard Terlecki skomentowal odejscie z PiS trojga
poslow. Stwierdzil, ze troje poslow (Girzynski, Janowska i Czartoryski),
ktorzy zalozyli niezalezne kolo parlamentarne „Wybor Polska”, czeka
polityczna smierc. „Wiekszosc jest plynna, ale poki co jest bezpieczna” –
dodal Terlecki.
——–
– „Wydawalo sie nam, ze napompowana przez media akcja odsylania ksiazek
Noblistce nie znajdzie zadnego odzewu” – napisala w mediach
spolecznosciowych Fundacja Olgi Tokarcuk. Niestety, znalazla. Trzydziestu
jeden Prawdziwych Polakow postanowilo odpowiedziec na apel. „Nie jest to
liczba zatrwazajaca, jesli porowna sie ja do milionow sprzedanych w Polsce
egzemplarzy ksiazek Olgi Tokarczukk” – stwierdzila Fundacja. „W poganskim
rytuale unicestwienia ksiazek – zbrukania idei, ktorej ludzkosc zawdziecza
tak wiele. Nieprzypadkowo jednym z najczarniejszych dni w historii
panstwowej polityki nazistowskiej byl 10 maja 1933 roku, kiedy studenci
najwiekszych niemieckich uczelni, inspirowani i wspierani przez wielu
partyjnych notabli i profesorow, palili na ogromnych stosach tysiace
ksiazek autorow znienawidzonych przez dyktature” – czytamy na profilu
Fundacji. Jak zapowiedzieli, ksiazki trafia na licytacje, z ktorej zysk
zostanie przekazany na wsparcie organizacji LGBT+. „Z przyjemnoscia wezme
udzial w licytacji tych ksiazek. Wierze, ze w przyszlosci Olga Tokarczuk
bedzie miala swoje muzeum. Jesli uda mi sie wygrac licytacje, wtedy ja lub
moi spadkobiercy przekazemy te dowody nienawisci i glupoty do tegoz muzeum”
– skomentowal dziennikarz Mariusz Szczygiel.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

Przecherny Materna
ODPORNOSC ZBIOROWA
Naczelnym haslem przewijajacym sie przez wszystkie media, tlumaczonym przez
ekspertow, spedzajacym sen z powiek kazdemu obywatelowi naszego kraju,
ktory posiada mozg, jest: „odpornosc zbiorowa”.
Chcialbym na wlasnym przykladzie wytlumaczyc, jakie korzysci plyna z
nabycia odpornosci. Mniej wiecej szesc lat temu z tajnego laboratorium przy
ul. Nowogrodzkiej wymsknal sie wirus PISOVID-15. Do dzisiaj nie wiadomo,
czy Jaroslaw Kaczynski zlapal go na targu, czy przenoszony jest przez koty,
i w ogole, czy jest pochodzenia zwierzecego, czy jakiegos innego. Wirus ten
ogarnal nasz kraj niepostrzezenie.
Wydawalo sie na poczatku, ze jego zarazliwosc przenosi, zwlaszcza
niektorych (500+), w kraine lagodnosci. Per saldo okazal sie wirusem nie
tylko zakaznym, ale wrecz potwornym, bo zaczal niszczyc podstawowe organy i
filary naszego i tak slabego panstwa. Zainfekowal Sejm, zniszczyl Trybunal
Konstytucyjny, nie oparla mu sie nawet konstytucja. Jest wirusem
postepowym, jego niszczycielska sila trwa do dzisiaj, a skutki choroby,
ktora ogarnela nasz kraj, sa nie do przewidzenia. Kolejne mutacje
spowodowaly, ze nawet grozba zgonu u niektorych zarazonych nie wywoluje
odruchow racjonalnego myslenia, stad mapa, w ktorej regiony zainfekowane
PiS lekcewaza problem szczepien na COVID-19.
Nie jest tajemnica, ze jako popularny zlodziej szczepionek, jako jeden z
pierwszych przyjalem szczepionke na PISOVID-15 i walcze o odpornosc
zbiorowa, ktora w trakcie wyborow prezydenckich doprowadzila do dziesieciu
milionow walczacych z tym wirusem. Jakze niewiele brakuje do tego, azeby w
decydujacym momencie te prawdziwa odpornosc zbiorowa uzyskac. Sama
szczepionka, bolesna i wywolujaca stany zwatpienia, wyzwala u mnie
tolerancje na mutacje wszechobecnego klamstwa, cynizmu, bezczelnosci i
spokoj wobec wszystkich odmian u tych najbardziej zainfekowanych
(Ziobro-idow, Delta-Dudow, Kato-idow, Ordo-idow i im podobnych).
Zycze im powrotu do zdrowia. Wiem, ze juz ledwo dysza, ale nie spoczne,
dopoki nie osiagniemy odpornosci zbiorowej, a ta szybko przywroci
swiadomosc koniecznosci szczepienia na COVID.
Krzysztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Saga trwa
LUKAS PODOLSKI ZAGRA W GORNIKU ZABRZE?
Wloska prasa podaje, ze Lukas Podolski, byly napastnik reprezentacji
Niemiec, porozumial sie z Gornikiem Zabrze i zwiaze sie z polskim klubem
rocznym kontraktem.
Podolski w przeszlosci wielokrotnie deklarowal, ze kariere pilkarska
chcialby zakonczyc w Gorniku. Urodzony w Gliwicach zawodnik mowi plynnie po
polsku i – jak podkreslal- od najmlodszych lat kibicowal Gornikowi Zabrze.
Po sezonie 2020/2021 z Podolskim rozstal sie turecki Antalyaspor.
W przeszlosci Podolski byl pilkarzem m.in. Arsenalu Londyn, Bayernu
Monachium i 1. FC Koeln.
O przenosinach Podolskiego do Zabrza ma swiadczyc film opublikowany przez
Gornika Zabrze w mediach spolecznosciowych.
Film, na ktorym widzimy przygotowanie koszulki z numerem 10, zostal
opatrzony opisem „10… 9… 8… Legenda trwa”. Podolski w wielu klubach i
w reprezentacji Niemiec gral wlasnie z numerem „10”.
Rowniez Podolski umiescil na Instagramie nagranie, na ktorym pozuje w
koszulce z numerem „10”. Film opatrzony jest opisem „saga trwa”.
(arb)

MLODY NAPASTNIK POGONI SZCZECIN ZAGRA W JEDNYM KLUBIE Z BUFFONEM
Adrian Benedyczak, napastnik Pogoni Szczecin, przenosi sie do Serie B –
zagra w Parmie, w ktorym jego kolega klubowym bedzie slynny wloski
bramkarz, Gianluigi Buffon.
Benedyczak w ubieglym sezonie Ekstraklasy zagral w 25 meczach, w ktorych
zdobyl trzy gole. Mlody napastnik wystapil tez w dwoch meczach
reprezentacji Polski do lat 21.
W meczu reprezentacji U-21 z Arabia Saudyjska Benedyczak popisal sie
hattrickiem – a Polska wygrala mecz 7:0. Benedyczak debiutowal w tym meczu
w mlodziezowej reprezentacji.
Parma, do ktorej przenosi sie napastnik, w minionym sezonie spadla z Serie
A zajmujac ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie 20 punktami na koncie.
W przyszlym sezonie w barwach Parmy zagra Gianluigi Buffon – 43-letni
bramkarz wraca do tego klubu po latach gry dla Juventusu Turyn.
(ARB)
————-
Reksio informuje:
MECZ HURKACZA OFICJALNIE PRZERWANY
– Po zacietym i obfitujacym w emocje spotkaniu Iga Swiatek przegrala z
Ons Jabeur 7:5, 1:6, 1:6 w 1/8 finalu Wimbledonu. Polka spektakularnie
wrocila do gry w zwycieskim pierwszym secie, ale w drugim i trzecim to
rywalka pokazala swietna gre. Dla Swiatek to i tak najlepszy wynik w
karierze na seniorskim Wimbledonie.
-Mecz Huberta Hurkacza z Daniilem Miedwiediewem, ktorego stawka jest awans
do cwiercfinalu Wimbledonu zostal przerwany w czwartym secie.
Wszystko z powodu opadow deszczu, ktore pojawily sie w Londynie.
Organizatorzy poinformowali, ze Polak i Rosjanin swoja potyczke wznowia we
wtorek.
Mecz lepiej rozpoczal Rosjanin, ktory wygral set otwarcia 6:2. W
drugiejpartii wiecej zimnej krwi zachowal jednak Polak triumfujac w tie
breaku
i doprowadzajac do remisu 1:1. Trzecia odslona rywalizacji znowpadla
jednak lupem wicelidera rankingu ATP. 25-latek zwyciezyl 6:2 i zblizyl
sie do awansu na odleglosc jednego seta.
W czwartej partii Hurkacz mial okazje przelamac rywala i wyjsc na
prowadzenie 4:2, ale zmarnowal okazje i zrobilo sie 3:3. W siodmym
gemie, przy wyniku 40:15 na korzysc „Hubiego” mecz zostal oficjalnie
przerwany.
Reksio
———-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *