Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 5 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 61 (5091) 5 marca 2019 r.
Ech zycie, zycie!
„Baby wiosna biodrzeja, w babach soki sie grzeja” -Tuwim (a jemu mozna
wierzyc)

Przysiegam Panu Bogu Wszechmogacemu…
ze nie jestem w stanie wzbudzic w sobie groznej i meczacej (przede
wszystkim nosieciela) psychicznej choroby NIENAWISCI. Wprawdzie nigdy nie
bywam- jak rankami ten upior z Kabaretu Starszych Panow -„sliczny,
liryczny i apetyczny”, owszem-czasami sie wkurwiam, ale bez obsesji
cechujacej liczne grono Polakow-tzw.hejterow, zwlaszcza internetowych.
Jedyne, co mnie doprowadza do stanu wrzenia, to gdy widze ze ktos robi
krzywde dziecki i przyrodzie, szczegolnie zwierzetom. Wtedy kopalbym i
gryzl. I takie „cos” mnie naszlo przed chwila, gdzy przeczytalem kawalek o
rapocie UNESCO w sprawie zniszczen, jakich dokonalo Prawo i Sprawiedliwosc
w Puszczy Bialowieskiej. To ja sie-kurwaz!- na swojej lesnej dzialce
wyklocam z Gargamelowa o kazda najmniejsza galazke, czy wogole roslinke,
ktora Onaz ma zamiar wyciac, bo ja razi w estetyke, to my wspolnie z
Gargamelowa przez cala wiosne wlazilismy do naszej lesnej chaty oknem, bo
nad drzwiami jakies lesne ptaszki uwily sobie gniazdko, wlasnie karmia
mlode i nie chcemy im przeszkadzac, to kazdy jez, wiewiorka, zajac czy
zaskroniec uznawany jest przez nas za „gospodarza terenu i przez to
otaczany glebokim szacunkiem, ze nie powem: wiecej niz sympatia. A tu taki
Buc minister na czele innych lesnych Bucow osmiela sie targnac na Puszcze
Bialowieska. Jedyna ludzka ceche, jaka dstrzegam w Kaczynskim jest jego
sympatia do zwierzat, osiagajaca szczyty w odniesieniu do kotow. I pojac
nie moge, dlaczego do tego lajdactwa tak dlugo dopuszczal. I tak mnie te
sprawy mecza, zasnac nie daja, jak wspomnienie mlodych Polakow z
Wodzislawia pod Jerzejowem wylapujacych uciekajace przed smiercia w getcie
male Zydzieta ze by je (za pol kg.cukru od glowki) oddac Niemcom. Tego moim
-tfu!- rodakom zapomniec nie moge i nie zapomne.A jezeli to nienawisc-
trudno: niech bedzie!- Wasz
Gargamel Wkurwion Wielce

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7893 PLN Euro: 4.2984 PLN Frank szw.: 3.7856 PLN Funt:
5.0153 PLN Gielda 4.03.2019 r. godz. 17.00 WiG 59888.03 (-0.31%)
WiG30 2673.12 (-0.43%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.72 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.93 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.95 PLN

Pogoda w kraju
Wiatr 100 km/godz. W wielu regionach obfity deszcz Temperatura od 7
stopni C. na polnocnym wschodzie, przez 8 st. C w centrum kraju, po 11 st.
C na Podkarpaciu

Na dobry dnia poczatek
(5 marca Dzien Tesciowej)
—————–
Odwiedzila raz tesciowa Kazimierza,
Siedzi miesiac i wyjezdzac nie zamierza.
Wiec pan Kazio coraz bardziej byl wkurzony,
Nie wytrzymal. W koncu zwraca sie do zony:

Co tu robic? Wiem! Poklocmy sie przy mamie,
Ja cos powiem, ty zarzucisz mi, ze klamie.
Gdy opowie sie za toba, ja przegonie,
Ty wygonisz, jesli stanie po mej stronie.

I tak kloca sie i kloca od sniadania.
– A mamusia – mowia – nie ma swego zdania?
Lecz nie takiej odpowiedzi chcieli od niej.
– Mam, lecz chce tu jeszcze pobyc dwa tygodnie.
————————————————
Wojciech DABROWSKI

WOJSKOWY MiG-29 ROZBIL SIE POD MINSKIEM MAZOWIECKIM
Nieopodal Minska Mazowieckiego rozbil sie wczoraj wojskowy MiG-29. – Do
wypadku doszlo cztery do pieciu minut po starcie z bazy wojskowej –
prawdopodobnie przyczyna wypadku byla awaria hydrauliki. Samolot spadl na
teren zalesiony. Pilot katapultowal sie, jego stan jest dobry. MiG-29
nalezy do 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Minsku Mazowieckim. Zaloga
smiglowca ratunkowego znalazla pilota zawieszonego na spadochronie na
drzewie. Zdjeto go za pomoca wyciagarki i natychmiast przetransportowano do
szpitala na Saszerow w Warszawie. Pilot wykonywal lot kontrolno-pomiarowy.
Pozar maszyny gasilo 10 jednostek strazy pozarnej. Na miejsce przybyla tez
policja i Zandarmeria Wojskowa. Zniszczony MiG-29 wszedl do sluzby w 1989
roku.
To czwarta ciagu ostatnich trzech lat katastrofa wojskowego samolotu. W
lipcu ubieglego roku MiG-29 rozbil sie w okolicach Pasleka. Zginal wowczas
33-letni pilot por. Krzysztof Sobanski.

Od 8 kwietnia, az do odwolania
GORACA SZKOLNA WIOSNA
Prezes Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego Slawomir Broniarz podal termin
rozpoczecia strajku: od 8 kwietnia, do odwolania. Nauczyciele domagaja sie
podwyzki wynagrodzen o 1 tys. zl.
Wybranie takiego terminu to bardzo zreczny ruch. Odbija na pole MEN
pileczke tuz przed egzaminami gimnazjalnymi i osmoklasistow. Nie stawia
nauczycieli przed dylematem: dobro dzieci czy walka o wlasne dobro. Jesli
porozumienie nie zostanie osiagniete i protest mialby sie przedluzyc na
egzaminy rozpoczynajace sie 10 kwietnia, to ministerstwu bedzie mozna
przypisac odpowiedzialnosc za klopoty zdajacych.
Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej dr Marcin Smolik podkresla, ze w
swietle obecnego prawa nie ma mozliwosci, by wyznaczyc nowy termin
egzaminu, np. osmoklasisty, ze wzgledu na strajk. Dzieciom, ktore do
egzaminu nie moglyby podejsc, pozostaloby przystapic do niego za rok (no,
chyba zeby ustawodawcy szybko zmienili regulacje).
Z jednej strony rzadowi nie oplaca sie dawac nauczycielom adanych podwyzek
1 tys. zl, bo przeczolgani przez zmiane systemu edukacji i tak nie
odwdziecza sie glosem w wyborach. Bardziej kalkuluje sie wydac budzetowe
srodki na tzw. transfery socjalne, w tym 500 plus. Z drugiej strony –
wedlug ostatnich sondazy polowa Polakow popiera nauczycielski strajk.
Rozkrecenia szkolnej zawieruchy PiS podobno bardzo sie boi. Ten protest
moze sparalizowac pol Polski, zwlaszcza jesli determinacja nauczycieli
sprawi, ze zamkniete zostana takze swietlice i przedszkola. Gdy nie bedzie
komu oddac dzieci pod opieke, rodzicom pozostanie brac wolne z pracy.
Jak wynika z danych ZNP, w sporze zbiorowym jest 78 proc. szkol i placowek
oswiatowych. Ale w szkolach musza sie odbyc jeszcze referenda strajkowe –
do 25 marca. Strajk bedzie mogl odbyc sie tam, gdzie w glosowaniu wezmie
udzial polowa uprawnionych, z ktorych wiekszosc opowie sie za strajkiem. No
i pytanie, jak wielu nauczycieli w kazdej ze szkol ostatecznie przystapi do
protestu.
Wedlug oficjalnych przekazow nauczyciele sa podzieleni. Oswiatowa
„Solidarnosc”, ktora ma 80 tys. czlonkow (ZNP i Forum Zwiazkow Zawodowych,
ktore zapowiedzialy strajk, to ok. 230 tys. ludzi), takze rozpoczela
procedure sporu zbiorowego, ale razem z ZNP protestowac nie zamierza. Na
stronie zwiazku mozna nawet znalezc informacje takiej tresci: „Wielu
samorzadowcow deklaruje sie zaplacic nauczycielom za strajk przeciw rzadowi
i na to chetnie wygospodaruja srodki, jednak absurdalnie w tych samych
samorzadach wciaz brakuje funduszy na dodatek motywacyjny dla nauczycieli
czy na podwyzke bardzo niskich wynagrodzen pracownikow administracji i
obslugi”.
Od czlonkow oswiatowej „Solidarnosci” juz na poczatku stycznia mozna bylo
jednak uslyszec zapowiedzi oddania legitymacji – po groteskowych rozmowach
z minister Anna Zalewska, gdy zwiazek podal bardziej entuzjastyczne
komunikaty o osiagnieciach w negocjacjach placowych niz sam MEN (pozniej to
prostowano). A w trakcie strajku sprzed dwoch lat, przy znacznie mniejszych
emocjach, czlonkowie „Solidarnosci” tu i owdzie, udekorowani opaskami
zwiazku, towarzyszyli kolegom z ZNP.
W mobilizacji skutecznie pomaga nauczycielom oboz wladzy, jak chocby
ostatnio Krzysztof Szczerski – komentarzem, ze nauczyciele tez moga
poprawic swoja sytuacje 500-zlotowym dodatkiem na dziecko, bo nie maja
obowiazku zycia w celibacie. Pomijajac arogancje i tupet owej wypowiedzi,
jest ona spektakularnym wyrazem ignorancji. Srednia wieku nauczycieli grubo
przekracza czterdziestke. A nawet jesli tu i owdzie mloda kobieta decyduje
sie na prace w szkole, musi liczyc sie z tym, ze za urodzenie dziecka i
urlop macierzynski zaplaci wydluzeniem sciezki awansu zawodowego, zwiazanym
z podwyzka wynagrodzenia. Wiec komentarz wspolpracownika prezydenta byl nie
tylko bezczelny, ale tez klamliwy.
Na razie z kazdym kolejnym ruchem przedstawicieli rzadu rosnie oburzenie i
nauczycieli, i co bardziej empatyzujacych z nimi rodzicow. Kilka tygodni po
egzaminach, do ktorych zapewne dojdzie, czeka nas jeszcze rekrutacja
skumulowanych absolwentow podstawowek i gimnazjow do szkol srednich. W
drzwiach swoich nowych szkol spotkaja sie tuz przed wyborami
parlamentarnymi. Nic dziwnego, ze w PiS temat oswiaty budzi nerwowosc.
Joanna CIESLA
——————
Strajk ma byc uciazliwy
Zdecydowana wiekszosc nauczycieli chce strajkowac – i to do skutku. Strajk
ma byc uciazliwy, czyli taki, aby dyrektor nie mial kim zastapic
strajkujacej zalogi. Sa spore szanse, ze tak bedzie.
Nie zastrajkuja zapewne pracownicy obslugi i administracji, ale oni nie
maja uprawnien do opieki nad dziecmi. Tylko nauczyciele moga zapewniac
bezpieczenstwo, wiec jesli nie przystapia do pracy, dzieci beda musialy
zostac w domu. Juz teraz rodzice musza brac pod uwage, ze przedszkola i
szkoly moga byc od 8 kwietnia zamkniete.
Bylem na zebraniu prezesow ognisk ZNP. Ludzie opowiadali, w jakim stopniu
kolezanki i koledzy chca strajkowac. Kazdy przedstawial, jak to wyglada w
jego szkole. Wszedzie jest podobnie: niespodziewanie wysoka gotowosc, wrecz
nadzwyczajna. I z kazdym dniem rosnie. Jak nie teraz, to juz nigdy – taka
mniej wiecej panuje atmosfera.
I o dziwo, nauczyciele nie moga sie doczekac, kiedy to sie zacznie. Nawet w
tradycyjnie chlodnych liceach jest bardzo goraco. Jak ktos wczesniej
planowal byc lamistrajkiem, to teraz siedzi cicho, bo moze byc jedyny.
Dariusz CHETKOWSKI

Gdansk bedzie miec pierwsza prezydentke
ALKSANDRA DULKIEWICZ WYGRALA WYBORY
W przedterminowych wyborach na prezydenta Gdanska, rozpisanych w zwiazku z
zabojstwem Pawla Adamowicza, zwyciezyla niekwestionowana faworytka tego
wyscigu Aleksandra Dulkiewicz, bezpartyjna kandydatka Stowarzyszenia
„Wszystko dla Gdanska”. Dulkiewicz uzyskala 82,22 proc. glosow. Zaskakujace
jest 11,86 proc. Grzegorza Brauna, reprezentanta pogladow
nacjonalistycznych, przy zaledwie 5,92 proc. dla Marka Skiby, popartego
przez Kacpra Plazynskiego lokalnego lidera PiS. To dla Brauna sukces
niebywaly. Sukces, ktory niewatpliwe zechca zdyskontowac srodowiska
radykalnie narodowe. Dosc wysoka frekwencja, 48,6 proc. daje silny mandat
zwyciezczyni.
Wstepne sondaze sztab Dulkiewicz powital w niedziele wieczorem wybuchem
entuzjazmu. Byly mowy i kwiaty. W tym okazaly bukiet od Piotra Adamowicza,
brata zamordowanego prezydenta. I apel o wsparcie, poparcie i pomoc przez
piec lat.
Wygrana to poczatek dlugiej drogi. Dulkiewicz bedzie musiala zbudowac
siebie w nowej roli. Pokazac, ze jest nie tylko sprawna realizatorka
programu zamordowanego Pawla Adamowicza, ktorego komitetem wyborczym
kierowala w ostatnich wyborach, ale osoba samodzielna, majaca wlasny pomysl
na Gdansk. Wiecej niz polityczna spadkobierczynia. Adamowicz do wersji,
jaka znalismy w ostatnim okresie, dojrzewal 20 lat. I z ta wersja bedzie
porownywana Dulkiewicz. Na razie dowiodla, ze jest dosc sprawna
organizacyjnie. Czy ma wlasna wizje rozwoju miasta, jeszcze nie wiadomo.
To nie wynikalo z dosc ogolnikowych i – nazwijmy to – technicznych
wypowiedzi w udzielanych przez nia wywiadach. Charakter kampanii,
spowodowany wyjatkowymi okolicznosciami wyborow, niezbyt sprzyjal
pelniejszemu zaprezentowaniu sie gdanszczanom. Dwaj kontrkandydaci –
Grzegorz Braun i Marek Skiba – traktowali te wybory pretekstowo, jako
okazje do wykreowania siebie. O miescie niewiele mieli do powiedzenia.
Trudno sie dziwic, ze Dulkiewicz nie weszla z nimi w bezposredni dyskurs.
To podnosiloby tylko ich range. Ale cos za cos. Taka zredukowana kampania
oszczedzila wszystkim emocji, a przyszla prezydent nie znalazla w niej
sposobu, aby pelniej zaprezentowac sie mieszkancom.
W 34-osobowej radzie miasta „Wszystko dla Gdanska”, z ktorego kandydowala
prezydentka, ma zaledwie 6 radnych. Do tego dochodzi 16 radnych
wspierajacej ja Koalicji Obywatelskiej. Cena tego poparcia, gdy objal rzady
Pawel Adamowicz, bylo powolanie na jednego z wiceprezydentow Piotra
Borawskiego, jesienia 2018 r. szefa nieudanej kampanii Jaroslawa Walesy.
Z kolei Stowarzyszeniem „Wszystko dla Gdanska”, skupiajacym bylych
wspolpracownikow Adamowicza, kieruje nie Dulkiewicz, ale Piotr Grzelak,
ktory podobnie jak Dulkiewicz byl asystentem zabitego prezydenta. I
wczesniej niz ona zostal powolany na stanowisko wiceprezydenta miasta.
Uwazano wtedy, ze Adamowicz szykuje go na swego nastepce. Ale mlody
wiceprezydent (rocznik 1982, mlodszy o trzy lata od Dulkiewicz) zaliczyl
wpadke w postaci konfliktu z mieszkancami o platne parkingi w rejonie
nadmorskim. I zszedl niejako na drugi plan. Teraz to on kierowal jej
kampania wyborcza. Trudno powiedziec, jaka jest realna pozycja Dulkiewicz w
strukturze „Wszystko dla Gdanska”.
Czy nowej prezydentce bedzie dane samodzielnie uksztaltowac zespol
najblizszych wspolpracownikow? W jakiej mierze stanie sie zakladniczka
aktualnego ukladu sil? Duzo bedzie zalezalo od jej zrecznosci, talentow
dyplomatycznych, na temat ktorych trudno na razie wyrokowac. Moze budowac
swoj autorytet jako osoby niezaleznej, siegajac po wsparcie organizacji
spolecznych, ruchow miejskich zainteresowanych realizacja konkretnych celow.
Pierwszym powaznym wyzwaniem, a zarazem szansa na zaprezentowanie wlasnej
dojrzalosci politycznej, bedzie organizacja obchodow 30. rocznicy wyborow 4
czerwca 1989 r. I to, co ewentualnie z tych obchodow wyniknie – nie tyle
dla Gdanska, ile w ogolnopolskim wymiarze.
Ryszarda SOCHA

W polskiej czesci wycieto duzo za duzo drzew!
MIAZDZACY RAPORT UNESCO ws. PUSZCZY BIALOWIESKIEJ
Ingerujac w Puszczy Bialowieskiej, rzad PiS stworzyl problem, z ktorym
wciaz musi sie borykac. Adam Wajrak, dziennikarz „Gazety Wyborczej”,
mieszkaniec Puszczy Bialowieskiej i zwolennik pozostawienia jej w spokoju,
dotarl do raportu ekspertow oceniajacych stopien ochrony puszczy jako
obiektu swiatowego dziedzictwa UNESCO. W skrocie: Polska od poczatku 2016
r. pod pretekstem walki z zabijajacym swierki chrzaszczem kornikiem
drukarzem zlamala szereg zobowiazan, ktore kilka lat temu sama na siebie
przyjela przy dopisaniu polsko-bialoruskiego lasu do listy swiatowego
dziedzictwa. Lepiej o swoja czesc puszczy dbaja Bialorusini.
Raport UNESCO ws. Puszczy Bialowieskiej
Eksperci Miedzynarodowej Unii Ochrony Przyrody, dostarczajacy UNESCO
merytoryczne dane, maja wytykac m.in., ze w polskiej czesci puszczy wycieto
za duzo, w nieodpowiednich miejscach, zwlaszcza w cennych przyrodniczo
fragmentach. Nie mialo sensu uzasadnienie wyrebu wzgledami pozarowymi i
zachowania bezpieczenstwa publicznego. Zle sie stalo, ze modernizowana jest
jedna z glownych puszczanskich drog. Autorzy raportu zalecaja zatrzymanie
budowy drogi. Wstrzymane musza byc prace lesne w najpilniej chronionych
strefach. Chodzi nie tylko o ciecia, ale i nowe nasadzenia. Martwe drzewa
nie powinny byc wywozone poza puszcze itd.
Sek w tym, ze jest to mniej wiecej lista dzialan podejmowanych w ostatnich
latach i miesiacach w puszczy przez lesnikow z Lasow Panstwowych. Do walki
z kornikiem, nawet wbrew prawu, zagrzewali ich politycy PiS. Urzadzili
sobie w Puszczy Bialowieskiej ideologiczny ring do walki z organizacjami
patrzacymi wladzy na rece, w tym przypadku weryfikujacymi, jak
przestrzegane jest prawo ochrony przyrody.
PiS poniosl w puszczy porazke
Zamysl sie nie powiodl. Znalazlo to potwierdzenie w wyroku Trybunalu
Sprawiedliwosci Unii Europejskiej i wyrokach polskich sadow. Uniewinniaja
one kolejnych tzw. obroncow puszczy, ktorzy fizycznie powstrzymywali
maszyny prowadzace wyreby. Z reguly sady uznaja, ze aktywisci dzialali w
stanie wyzszej koniecznosci. Problemy maja za to lesnicy i funkcjonariusze
strazy lesnej oskarzani przez aktywistow m.in. o przekraczanie uprawnien.
PiS poniosl w puszczy porazke. Sprawa stala sie dla niego powaznym
balastem, automatycznie uruchamia bowiem skojarzenie partii rzadzacej z
wandalami dewastujacymi przyrode. Reputacja ma znaczenie praktyczne, np. w
operacji przekopu Mierzei Wislanej. Nikt w Komisji Europejskiej – a stoi
ona na strazy prawa europejskiego, w tym chronionej na jego gruncie
przyrody, i dysponuje instrumentami, by przestrzeganie prawa egzekwowac –
nie uwierzy w zapewnienia, ze obecny polski rzad troszczy sie o przyrode i
przecinajac polwysep, zadba o jej potrzeby.
Jedrzej WINIECKI

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Rada Etyki Mediow przeanalizowala kilkanascie
programow stacji, w ktorych mowiono o Pawle Adamowiczu.
„W zadnej analizowanej publikacji nie dano Adamowiczowi
szansy odparcia zarzutow, przedstawienia argumentow
zaprzeczjacych oskarzeniom formuowanym wprost miedzy
wierszami lub w tytulach znieksztalcajacych rzeczywisty
przebieg opisywanych wydarzen lub naginajacych fakty
tak, by przemawialy przeciwko prezydentowi Gdanska” –
pisze Ryszard Bankiewicz, przewodniczacy REM. Dodal, iz
Adamowicz byl obiektem oszczerstw, nie mial prawa do
obrony, a autorom zarzucil manipulowanie faktami,
sugestiami i domniemaniami tak, by przedstawic
Adamowicza jako osobe niegodna zaufania. Urzad Miasta
Gdansk zlecil prywatnej firmie analitycznej policzenie
materialow, w ktorych TVP wspomina o Adamowiczu.
Analiza obejmowala tylko caly 2018r i polowe stycznia
2019r. Wnioski z analizy to 500-stronicowy raport, w
ktorym opisano ponad 1600 reportazy, publikacji i
rozmow w studiu z nazwiskiem prezydenta Gdanska w roli
glownej, ktore ukazalu sie na antenach TVP1, TVP2, TVP
Info i TVP Gdansk.
——–
– Ojciec Rydzyk prosi sluchaczy Radia Maryja o wsparcie
finansowe jego fundacji. Redemptorysta przekonuje, ze
skoro kazdy moze przekazac 1% ze swoich podatkow na
szczytny cel, to niech przekaze pieniadze tam, gdzie
posluza wychowaniu mlodziezy. „Wstan z fotela, pojdz do
ludzi, powiedz znajomym, powiedz rodzinie. Wykorzystaj
telefon i porozmawiaj. Zrob to. Nie popelniajmy grzechu
zaniedbania!” – przypominal na antenie. Szczerze to
brzmialo- raczej jak telemarketer, niz osoba duchowna…
——–
– TVP w swoim glownym programie informayjnym podala, ze
stary uklad laczy sily, bo bardzo boi sie utrzymania
przez PiS wladzy w nadchodzacych wyborach. „To jest
Koalicja Strachu” – komentowal Adam Bielan. Politykow
Koalicji Europejskiej nazwano postkomunistami, ktorzy w
sojuszu z liberalami widza szanse na swoje 5 minut. Nie
zawahano sie uderzyc personalnie w poltykow –
Cimoszewiczowi wypomniano wielka powodz i „trzeba sie
bylo ubezpieczac” (z czym niestety zgodze sie w 100%) a
Marcinkiewiczowi problemy rodzinne i alimentacyjne.
——–
– Krzysztof Brejza twierdzi, ze znalazl rozwiazanie
problemow prezesa PiS z informacjami o Srebrnej, ktore
wyszly na Tasmach Kaczynskiego i w zeznaniach Roberta
Nowaczyka. „Jezeli Jaroslaw Kaczynski chce byc uczciwy
– niech swojej sekretarce i kierowcy wyda dyspozycje,
by zwrocic spoleczenstwu ten biurowiec, jak tez Srebrna
16. To na czym po cichu sie uwlaszczyl „na panstwowym”
(poprzez kase z panstwowego BPH) powinno wrocic do
Skarbu Panstwa” – podpowiada posel PO.
——–
– Po wszystkich stronach sceny politycznej jednoglosnie
potepiono osaczenie Magdaleny Ogorek przez siedziba TVP
Info przez przeciwnikow PiS. Jednak oboz „dobrej zmiany”
szybko zaczal wykorzystywac ten incydent jako rzekomy
dowod na agresje tylko po jednej stronie barykady,
pomijajac zupelnie fakt, iz pracownik TVP Mikolaj „Jaok”
Janusz podburzal protestujacych („Hanba! Agenci PiS-
u!”) bezposrednio przed atakiem na Magdalene Ogorek.
Internet odswiezyl nam tez pamiec – popularnosc zdobywa
nagranie z 2015r na ktorym widac, jak owczesny reporter
TVP Info Radomir Wit na 68. miesiecznicy smolenskiej
zostal zaatakowany przez wyborcow PiS podczas relacji na
zywo.
——–
– We wrzesniu 2018r Beata Szydlo uczestniczyla w wiecu w
Lublinie przez wyborami samorzadowymi. Jak podaje TOK FM
wtedy wlasnie doszlo do starcia miedzy dzialaczami KOD a
zwolennikami PiS. W pewnym momencie, Sylwia Bogusz –
dzialaczka KOD – miala zostac kopnieta przez jednego z
sympatykow PiS. Chwile po tym podeszla do policjantow i
zglosila napasc. Prokurator szybko zamknal sprawe, gdyz
uznal ze „pokrzywdzona przebywala w tlumie osob, gdzie
istnieje duze prawdopodobienstwo, ze zdarzenie moglo
miec charakter przypadkowy”. Po naglosnieniu sprawy
przez dziennikarzy, sledztwo wznowiono, ale szybko
umorzono ponownie – wobec niewykrycia sprawcy.
——–
– Krystyna Pawlowicz postanowila zrobic sobie przerwe od
przerwy na Twitterze. W swoim stylu napisala „DTUSK,
SKORO ‚PolskoscToNienormalnosc’, bral pan udzial w
OBALENIU rzadu PL przez sluzby PRL,w UE jest pan
reprezentantem Niemiec, porzucil pan urzad premiera PL
dla fuchy zagranicznej,TO niech pan juz zostawi te
znienawidzona Polske i nas w swietym spokoju”. Na
komentarze internautow, ze jednak musi przyznac iz to
duze wyroznienie, ze ktos z Polski piastuje tak wysokie
europejskie stanowisko, Pawlowicz odpowiedziala „Nic tu
panu nie przyznam.Polska nie poparla swego wroga,mimo,
ze formalnie jest Polakiem. Jednak takim,ktory swej
polskosci wielokrotnie zaprzeczyl”. Szybko sie wiec
okazalo, iz z przerwy nici, gdyz pociag do mediow
spolecznosciowych jest zbyt silny…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Trzymal juz stery samolotu
Dawid Kubacki i jego skok z 27. miejsca po zloto to jedno z najbardziej
niesamowitych zdarzen w historii polskiego sportu. To z punktu widzenia
kibicow, natomiast dla samego bohatera to nagroda za cierpliwosc i prace.
Dawid Kubacki, rocznik 1990, jeszcze niezonaty, ale mocno zajety,
mieszkaniec Szaflar, modelarz i szybownik, zwykle bardzo spokojny czlowiek,
ktory jednak wie, jak mozna polatac w oblokach, nie tylko na nartach.
W kadrze skoczkow jest od dawna, ale dopiero niedawno wyskoczyl nad
poziomy. Jest idealnym przykladem tych, ktorych w sporcie okresla sie jako
pozno rozkwitajace talenty. Trenerow mial od mlodosci kilku, prawie kazdego
jakos po swojemu umie docenic, ale dopiero austriacki fachowiec Stefan
Horngacher dostrzegl w Kubackim kandydata na mistrza. Nie tylko dostrzegl,
ale i szybko wydobyl to, co najlepsze.
Oczywiscie medal ze skoczni normalnej w Seefeld, zdobyty w okolicznosciach,
ktore trudno zapomniec, jest na razie szczytem osiagniec, ale kazdy
interesujacy sie skokami wie, ze juz od poprzednich mistrzostw swiata w
Lahti zaczal sie proces wykuwania mistrza.
Horngacher dal Kubackiemu pewnosc, ze kazda, nawet najmniejsza, cegielka
tworzy fundament sukcesu, ze warto czekac, choc glowne splendory jeszcze
zbieraja inni. W Lahti skoczek z Szaflar pomogl druzynie zdobyc zloto,
nastepnej zimy mial z zespolem kolejne brazowe krazki: z igrzysk w
Pjongczangu i mistrzostw swiata w lotach.
Ten sezon wskazywal, ze indywidualne wyniki tez przyjda – najpierw bylo
czwarte miejsce w Turnieju Czterech Skoczni, niemal cotygodniowa obecnosc w
czolowej dziesiatce zawodow Pucharu Swiata, wreszcie po 169 startach
pierwsze pucharowe zwyciestwo, 13 stycznia na skoczni w Predazzo. Milosnicy
letnich skokow na igielicie pamietaja jeszcze, ze czasem przelomu byl takze
wygrany cykl Grand Prix 2017, gdy Kubacki zwyciezal jak chcial w pieciu
konkursach.
W Seefeld pojawil sie jako nr 2 reprezentacji, wiadomo, ze pozycji Kamila
Stocha nikt nie podwazy. Przezywal, jak wszyscy, nieudane starcie ze
wzgorzem Bergisel (choc 12. miejsce na duzej skoczni porazka nie bylo). Po
pieciu dniach przyszedl jednak ten niezwykly konkurs na skoczni normalnej,
gdzie los w koncu powiedzial: Dawidzie, teraz ty.
Jest mistrzem odpornym na medialne zawieruchy i prowokacje. Kiedys uslyszal
od znanego pisarza zarzut, ze zegna sie przed kazdym skokiem. – Wydaje mi
sie, ze ten znak krzyza pomaga mi byc lepszym zawodnikiem. Dzieki temu ze
spokojem podchodze do pewnych rzeczy, majac swiadomosc, ze mam wsparcie z
gory. Dlatego jest to moze troche srodek psychologiczny. U mnie to sie
sprawdza. Nie jest to dla mnie wstydliwy temat. I nie uwazam, zebym musial
tlumaczyc, dlaczego to robie – odpowiedzial. Kontry nie bylo.
W Seefeld takze musial dac odpor tym, ktorzy uwazali, ze tytul mistrzowski
zdobyty z pomoca kaprysow natury jest z definicji mniej wart. – Mysle, ze
powinien okazac wiecej szacunku pokonanym, ze wzgledu na to, w jaki sposob
wygral – stwierdzil Johan Remen Evensen, kiedys niezly norweski skoczek,
teraz komentator telewizji NRK.
– O ktory moment mu chodzilo? Ja generalnie nie umiem sie cieszyc.
Widocznie moj blad. Nie da sie kontrolowac zachowania, gdy zdobywa sie
zloto mistrzostw swiata – rzekl polski mistrz do dziennikarzy i bez dalszej
konfrontacji zamknal temat.
Dawid Kubacki rzeczywiscie nie jest kims, kto glosno demonstruje sportowe
frustracje lub nadmierna ekspresje po sukcesach. Bardzo rzadko wymyka mu
sie jakis pospieszny komentarz. W zasadzie kroniki pamietaja tylko jeden:
gdy przy fatalnej pogodzie nie awansowal w Pjongczangu do serii finalowej
na skoczni normalnej i wyrzucil z siebie to, co cicho mowil kazdy: –
Warunki byly do dupy!
Jest mistrzem niekiedy zamknietym, troche nieobecnym, ktory ma wlasne
poglady na prace, odpoczynek i rozwijanie pasji poza skokami. Skoki moze
byly pierwsze, moze nie – relacje rodzinne sa rozne. Zgadza sie tylko to,
ze mistrz swiata nie skakal z powodu malyszomanii, bo w 1998 roku
dzisiejszy dyrektor ds. skokow w Polskim Zwiazku Narciarskim mial potezny
kryzys, a maly Dawid po prostu lubil popatrzec na skoki w telewizji
(wygrywal wtedy Kazuyoshi Funaki) i usypal gore ze sniegu na stoku, gdy
rodzice zabrali go na narty.
W okolicy Nowego Targu i Szaflar to normalne, ze zwawy chlopak z nadwyzkami
energii zaczyna trenowac skoki albo biegi. Dobry traf polegal na tym, ze
Dawida zauwazyl trener skokow Zbigniew Klimowski, ktory w LKS Zab mial juz
grupke chetnych do cwiczen, takze Kamila Stocha.
Tam, krok po kroku, Dawidek zamienial sie w Dawida, z dosc pulchnego
dzieciaka w bardzo szczuplego mlodzienca. Stamtad zaczal wyjezdzac na
zawody krajowe, potem nawet na zagraniczne do Czech. Pierwsi trenerzy
mowili, ze mial talent do pracy i wielka cierpliwosc. I tak zostalo.
Na mistrzostwa swiata juniorow pojechal trzy razy, w 2006 roku
indywidualnie byl 41., w 2009 – 33, w 2010 – 31. Wygrywali wtedy Gregor
Schlierenzauer, Lukas Mueller i Michael Hayboeck.
W Pucharze Swiata pojawil sie zima 2007/2008 roku, by przepasc dwukrotnie w
kwalifikacjach. Przez kolejne cztery sezony tylko zaliczal starty, bez
zdobywania punktow. Dopiero w 2012 roku jego kariera przyspieszyla, choc
nawet druzynowy braz w Predazzo, w czasie kadencji trenerskiej Lukasza
Kruczka, nie wzmocnil jego pozycji na tyle, by w 2015 roku trener nie
zeslal Kubackiego i Macieja Kota do kadry B.
To, co mialo byc porazka, okazalo sie ratunkiem. Kubacki przemodelowal
swoje wysokie loty nad bula i nagle spadki na zeskok, doczekal sie poprawy
i trenerskiej reki Horngachera.
Gdy moze, pedzi do piwnicy w Szaflarach, gdzie od malego sklejal i probowal
swe szybowce, helikoptery i auta. Dzis jest pelnoprawnym czlonkiem
Aeroklubu Nowotarskiego, uczestnikiem powaznych zawodow modeli sterowanych,
ktore niekiedy przywozi na zgrupowania i zawody skokow.
To zajecie traktuje rownie powaznie jak kariere skoczka, zreszta lata, nie
tylko sterujac modelami – trzymal juz stery samolotu akrobatycznego, dostal
od szefow aeroklubu bon na kurs pilota szybowcowego, wiec go odbyl i jak
uzupelni godziny za sterami, dostanie uprawnienia.
Dawid Kubacki studiuje zaocznie na AWF w Katowicach, bedzie mial
uprawnienia trenerskie, wiec jesli pilotowanie nie wciagnie go za bardzo,
pozostanie przy sporcie narciarskim, co zreszta jest planem B, gdyby cos
nie tak poszlo z kariera skoczka.
Rodziny jeszcze nie zalozyl, choc pani Marta od paru ladnych lat bywa na
zawodach, w Innsbrucku tez byla. Gdy Dawida poznawala, trenowala szermierke
w Palacu Katowice, wiec sportowe zycia zna. Teraz mieszka w Zakopanem, jest
kierowniczka dzialu w sklepie odziezowym. Pokazala na portalu
spolecznosciowym, ze juz blisko do goralskiego wesela.
Krzysztof RAWA
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *