Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 4 sierpnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 203(5462) 4 sierpnia 2020 r.

Koronawirus w Polsce-stan na dzis:
47.469 ZAKAZONYCH, 1.732 ZMARLYCH, 34.881 WYLECZONYCH
—————————————————————————————–

�sObled 44″
Ksiazke Piotra Zychowicza o Powstaniu Warszawskim pod tym tytulem czytalem
wyjatkowo dlugo. Bo co zaliczylem strone, gora dwie- szlag mnie trafial,
krew zalewala i odkladalem zeby ochlonac. Od dawna wiedzialem, ze byla to
polska zbrodnia na Polakach, zwlaszcza modziezy i dzieciach wystawionych
przez Mikolajczyka w Londynie i dowodztwo Armii Krajowej w Warszawie na
pewna smierc. Zbrodnia do dzis nie ukarana i jeszcze dzis w Polsce
wychwalana. Przeczytajcie w dzisiejszej gazetce tekst Betlejewskiego
�sPolacy Polakom zgotowali ten los” I uwierzcie- tak bylo!- Wasz:
Gargamel Pamietliwy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7499 PLN Euro: 4.4168 PLN Frank szw.: 4.0887 PLN Funt:
4.9125 PLN
Gielda 3.08.2020 r. godz. 17.00 WiG 51883 (0.68%) WiG30 2087 (+0.98%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.33 PLN Funt: 4.81 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.64 PLN Euro: 4.31 PLN Funt:
4.84 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie we wschodnich i zachodnich regionach. Poza nimi duze
zachmurzenie, deszcz i burz. Temperatura maksymalna od 18 stopni Celsjusza
na Pomorzu Gdanskim do 30 st. C na Podkarpaciu

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
Witaj Gargamelu
moze wsypie piachu w tryby ale bylem na miejscu w czasie wyborow i jak dla
mnie wynik Pana Trzaskowskiego i tak byl za dobry. Po pierwsze machina
propagandy stala po stronie wygranego ale i sam faworyt mowil sensownie i
skladnie, Nie zeby cos z tego wynikalo, ale wrazenie robil dobre, a
przynajmniej tak go przedstawiali. Druga tura sie odbyla i wygral kto mial
wygrac, nie bede spekulowal jak i dlaczego, ale ziemia nie zatrzymala sie,
szarancza nie zniszczyla plonow i wogole tydzien po malo kto pamieta o
wyborach i nawet doniesienia prasy o milionach wydanych na nieudane wybory
tez juz nikogo nie rusza, Znaczy konkluzja jest prosta: prosty lud nie ufa
wyksztalciuchom, ktorzy z desperacja walcza o prawa kochajacych inaczej i
pchaja sie na salony Europy. Polak woli kielbase z grila i flaszke i nie
bedzie nikt mu nic narzucal. Poki co toniemy w dlugach a co chwila
zaciagamy nowe i dopiero jak siegniemy dna i pozyczkodawcy zglosza sie po
dlug, to bedzie lament i zgrzytanie zebow. No coz , co ma byc to bedzie a
na razie tlumy na plazach i imprezach radosnie zarazaja sie nawzajem,
Jedyna nadzieja ze co glupsze zdechnie i bedzie spokoj, Do nastepnych
wyborow 3 lata wiec moze virus pomoze uczynic nas znowu nudnym krajem gdzie
ciepla woda plynie w kranach. A poki co, to teoria Korwina ze POPIS to
jedna banda wyglada na calkiem trafna
Smerf KAPITAN
(z ladu)
—————-

W „Grze o Tron” Tyrion kilka razy opowiadal anegdotke o tym, jak przyszedl
do
burdelu z ulem i oslem, ale nigdy nie dane mu bylo dokonczyc opowiesci.
Fani w koncu
ustalili jak powinna brzmiec:
– Czego pan sobie zyczy? – pyta Burdelmama.
– Chce sie przespac z ladacznica, bo moja kobieta mnie opuscila.
– A po co panu ten ul i osiol?
– Moja kobieta znalazla butelke z dzinem, ktory obiecal spelnic jej 3
zyczenia.
Za pierwszym razem zazyczyla sobie domu godnego krolowej i dostala ten ul.
Za
drugim zazyczyla sobie miec najzgrabniejsza dupe na swiecie i dostala tego
osla
[po angielsku dupa i osiol to „ass”, czyli dostala najzgrabniejszego osla].
A
za trzecim zazyczyla sobie, zebym mial chuja po kolana…
– Chyba z trzecim zyczeniem wszystko w porzadku?
– Wszystko w porzadku? Kiedys mialem 2 metry!
(Nad. M. Bielinowicz)

Lisim tropem
P O G A R D A , S I O S T R A PO G A R D Y/
Dramatycznie trudna sytuacja osob LGBT i dramatycznie glupie i moralnie
obrzydliwe wypowiedzi ludzi wladzy o LGBT nie uzasadniaja niemadrych
happeningow organizowanych przez ludzi LGBT.
Nie ma oczywiscie symetrii miedzy naruszaniem praw czlowieka i
organizowaniem nagonek na srodowiska homoseksualne a nieszczesnym
happeningiem, ktory postponowanym srodowiskom na pewno sie nie przysluzy, a
moze co najwyzej pogorszyc ich sytuacje. Mamy jednak do czynienia z
symetria braku szacunku dla drugiej strony. Czy to sie organizatorom
happeningu i tym, ktorzy ich wspieraja, podoba, czy nie, teczowa flaga na
pomniku Chrystusa jest czyms, co wielu katolikow w Polsce obraza. I
powiedzmy sobie szczerze, dokladnie taki byl cel. Najpierw wiec zraniono, a
potem zaczal sie parodniowy festiwal szyderstw ze zranionego. Nie bylo
konca kpinom, ze katolickie tumany i tepe prawaki znowu nie zrozumialy, ze
teczowa flaga to symbol pokoju i milosci. Pouczano, ze Chrystusowi ten
happening by sie podobal (ciekawe, ze po obu stronach dramatycznie wzrosla
u nas liczba ekspertow od tego, czego sobie zyczylby Chrystus). Powtarzano,
ze pedofilia prawakom nie przeszkadza, ze slub Kurskiego, ze syn Kurskiego,
ze kotwica Polski Walczacej na tylku czy bicepsie jest OK, a teczowa flaga
na Chrystusie przeszkadza?
Choc, jak powiedzialem, miedzy naruszaniem praw czlowieka a niemadrym
happeningiem symetrii nie ma, to obie strony graja znaczonymi kartami.
Wladza opowiada glupoty o LGBT, zeby nakrecic swoich zwolennikow i zdobyc
ich poparcie. Druga strona chce uderzyc w hierarchie i w ziobrystow, ale w
praktyce uderza w Bogu ducha winnych normalnych katolikow. Ci sa czestowani
zgorszeniem przez hierarchow i hipokryzja przez politykow PiS, a na koncu
obrywa im sie od zarzucajacych im nietolerancje i ciasnote umyslowa
srodowisk progresywnych. Mial byc cios w Ziobre, a wyszedl prezent dla
Ziobry, bo taki jest efekt nieszczesnego happeningu.
Podkreslam – zadna teczowa flaga mi nie przeszkadza, tak jak nie
przeszkadzala mi tecza na placu Zbawiciela (chetnie zobaczylbym jej
powrot). Nie przeszkadzaja mi teczowe flagi wpisane w logo klubow
hokejowych ligi NHL ani teczowe opaski kapitanskie w czasie jednej z
kolejek w sezonie angielskiej Premiere League. W tych wszystkich wypadkach
tecza jest jednak forma solidarnosci z postponowana mniejszoscia i poparcia
dla jej walki o wlasne prawa. Nie jest zas narzedziem obrazania tych,
ktorzy mysla i czuja inaczej. Czy ktokolwiek wyposazony w piec klepek
uwaza, ze akcje takie jak ta ostatnio w Warszawie chocby o milimetr
poprawia sytuacje ludzi LGBT? Czy jest to jedynie forma odreagowania
skadinad uzasadnionej zlosci? Ale jesli to ostatnie, to wybralbym jakas
metode, ktora nie uderza we wlasne interesy.
Trzeba walczyc z homofobia, szczegolnie instytucjonalizowana i wspierana
przez panstwo. Nie mozna relatywizowac homofobii. Ale nie mozna tez
bagatelizowac infantylnych, niepotrzebnych happeningow. Gdy szydzi sie z
wladzy, ze „jej bol jest wiekszy niz nasz”, to nie powinno sie jednoczesnie
organizowac akcji pod haslem „nasza wrazliwosc jest lepsza niz wasza”.
Potrzebujemy dzis w Polsce swoistej symetrii szacunku. Potrzebujemy wrecz
nadskakiwania i gorliwosci w odgadywaniu uczuc innych. Nadwrazliwosci na
punkcie wrazliwosci. Trzeba zadawac sobie pytania, co tych innych moze
urazic, i stawac na glowie, by tego unikac. Nie potrzebujemy zas
recenzowania cudzej wrazliwosci, a tym bardziej dowodzenia, ze jest ulomna.
Jesli staniemy sie przewrazliwieni na wrazliwosc innych, sytuacje krok po
kroku bedziemy mogli poprawic. Alternatywa jest zadawanie sobie kolejnych
ciosow, ktore w istocie niczym nie roznia sie od kibolskich ustawek na
lakach czy ulicach. Moze poza jedna: w kibolskich ustawkach chodzi o to,
zeby przeciwnika walnac w twarz. W ustawkach ideologicznych, zeby zranic go
w samo serce, dotknac i upokorzyc.
Rozwiazanie jest banalnie proste: wspaniale spiewala o nim Aretha Franklin,
literujac do rytmu: „R-E-S-P-E-C-T”. Szacunek. Jesli od niego zaczniemy,
to, da Bog, na nim skonczymy. Jesli zas zaczniemy od braku szacunku, to
jest wielce prawdopodobne, ze w podziece nikt nam szacunku nie zaofiaruje.
Tomasz LIS

En passant
P R A W D A S T A N I A L A
Na razie prawda nie jest w stanie wygrac z klamstwem.
Pamietacie slynny esej V�Aclava Havla „Sila bezsilnych”? W koncu bezsilni
pokazali swoja sile. A dzisiaj jacy jestesmy – silni, slabi, nijacy?
Bezsilni jestesmy na pewno, wiec gdzie jest ta sila? Panie Prezydencie
Havel, moze Pan cos poradzi? Jeszcze mamy wolnosc slowa, wolne media
(aczkolwiek jest to wolnosc ograniczona, ale jednak”) i co z tego? Klamstwo
panoszy sie w sposob tak ostentacyjny i bezkarny, ze nie robi juz wrazenia.
Jestesmy bezsilni wobec klamstwa. Rzad klamal, ze „przejmuje” plac
Pilsudskiego w Warszawie ze wzgledu na obiekty (Grob Nieznanego Zolnierza)
i uroczystosci panstwowe, jakie sie tam odbywaja, a ponadto ze wzgledow
strategicznych. Wszyscy wiedzieli, ze wladza klamie, gdyz tak naprawde
chodzilo jej o to, by postawic na placu pomniki. I tak sie stalo. I co?
Kazdy widzial oszustwo – i co z tego? Bezkarne klamstwo staje sie norma.
Nie chodzi o rozmaite opinie, na przyklad czy 27:1 to kleska czy sukces.
Mam na mysli prostackie klamstwo, w stylu „nie mam panskiego plaszcza”,
choc ten wisi na wieszaku obok.
Prawda juz nie zwala z nog, jak wtedy, kiedy strzegla jej cenzura. Prawda
staniala, jest powszechnie znana. Wolne media (nie mam na mysli mediow
reklamujacych rzad za nasze pieniadze) przynosza wiadomosci „powalajace”,
afera goni afere, ale nic z tego nie wynika. Jako w miare systematyczny
czytelnik „Rzeczpospolitej” odkladam co bardziej gorzkie wycinki z tej
gazety. Oto fragmenty.
„Trzeba miec sporo tupetu, by przekonywac, ze tylko oboz dobrej zmiany moze
zapewnic Polakom wolnosc, po tym, czego PiS dopuszcza sie w telewizji
publicznej, po skandalu z ocenzurowaniem na liscie przebojow piosenki
Kazika, ktorej nie zyczyli sobie politycy PiS, poniewaz uderzala ona w
Jaroslawa Kaczynskiego. Majacy na starosc coraz wieksza slabosc do
zamordystycznych metod Kaczynski, ktory milczy, gdy policja szykanuje osoby
protestujace pod jego domem przeciwko polityce kierowanej przez niego
partii, mowiacy o tym, jak to na swiecie wolnosc jest w odwrocie i tylko w
Polsce ma sie dobrze. Lider partii, ktorej polityka czesto sprowadza sie do
szczucia na kolejne grupy spoleczne – a to na elity, a to na sedziow, na
lekarzy, na nauczycieli – zachwycony TVP, ktora nie ma problemu, by w
kampanii wyborczej poslugiwac sie antysemickimi teoriami spiskowymi,
strojacy sie w piorka obroncy wolnosci nie wyglada nawet na dobry zart.
Sprawa wcale nie jest smieszna. Prezes PiS stosuje tu bowiem odwracanie
znaczenia pojec. Wolnosc jest dla niego wtedy, gdy rzadzi PiS. Gdy rzadzi
ktokolwiek inny, Polsce grozi zniewolenie” – pisal Michal Szuldrzynski.
Zgadzam sie ze wszystkim, tylko nie aprobuje protestow przed domem czy
mieszkaniem polityka, uwazam, ze jakies prawo do ciszy domowej przysluguje
kazdemu, ale poza tym – pelna zgoda. Jest wolnosc slowa? – Jest. Pol wieku
temu za takie slowa pan redaktor Szuldrzynski by siedzial. Dzisiaj mozna
pisac, czytac i kolportowac. I co z tego? Slowo nie ma juz takiej sily
razenia jak wtedy. Nie dziala mobilizujaco, raczej frustrujaco. Wolno
napisac, ze czarne jest czarne albo ze jest biale, ludzie juz sie do
wolnosci slowa przyzwyczaili, malo kogo to wzrusza. Mozna pisac do
znudzenia, jaka jest faktyczna przyczyna rozbioru wojewodztwa
mazowieckiego, i co z tego? Autor zadowolony, ze napisal, czytelnik – ze
przeczytal, i to by bylo na tyle – jak mowil nieodzalowany Jan Tadeusz
Stanislawski, profesor mniemanologii stosowanej, autor fundamentalnej pracy
o wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkanocy.
Zuzanna Dabrowska, publicystka „Rzeczpospolitej”, przytaczala przed
wyborami fragmenty materialow „Wiadomosci” TVP, zarejestrowane przez
monitoring Press-Service w dniach 8 – 11 czerwca. „Festiwal wpadek
Trzaskowskiego”, „Trzaskowski zrezygnowal z uczciwosci”, „Trzaskowski
wspiera LGBT”, „Puste obietnice Trzaskowskiego”. W sprawie materialow TVP
interweniowal Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. Przypominal, ze
wedlug OBWE „faworyzowanie jednej opcji politycznej przez panstwowego
nadawce jest niezgodnym z prawem wykorzystywaniem srodkow publicznych”.
„Wiadomosci” TVP punkt po punkcie omowil swietny znawca naszego kraju prof.
Timothy Garton Ash na lamach „Guardiana”. I co? I nic. Kurski paraduje w
stroju bohatera. Czy ktos z obozu czwartej RP wystapil w obronie mediow
publicznych? Nie przypominam sobie. Kiedy zaczela sie sypac radiowa Trojka
– czy ktos jej bronil? Przeciwnie – dyrektor kpil z dysydentow, mowiac, ze
za plotem pelno jest chetnych do pracy na Mysliwieckiej.
Doborowy dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz w tekscie pod
wymownym tytulem „Najwieksze klamstwo kampanii” najpierw symetrycznie
opisal, jak Rafal Trzaskowski kluczyl i „potykal sie o prawde”, a potem
wskazal na Dude: „Dzis Andrzej Duda i jego sztab oklamuja Polakow, zeby
tylko utrzymac sie u wladzy, i nie cofna sie nawet przed twierdzeniem, ze
epidemia jest w odwrocie, a wirus nie jest grozny dla osob starszych i
schorowanych, bo to naturalny elektorat PiS, ktorego glosow Duda
potrzebuje. Twierdzenie, ze jak Trzaskowski wygra wybory, to zostanie
zabrane 500+, wiek emerytalny zostanie podniesiony, a malzenstwa
homoseksualne beda adoptowac dzieci, to liczenie na to, ze – jak mawial
Jacek Kurski – „ciemny lud to kupi’”. W konkluzji Nizinkiewicz pisze:
„Prezydent Duda, proszac o glosowanie na niego, dazy do domkniecia systemu
i zabetonowania wladzy PiS na lata”. Wiele osob podziela ten poglad i go
upowszechnia. I co z tego?
Na razie prawda nie jest w stanie wygrac z klamstwem. I to juz kolejny raz.
Widocznie sama prawda nie wystarczy. Moze w dlugim okresie to sie zmieni,
ale wiadomo, co na to mowil Keynes: w dlugim okresie wszyscy umrzemy. Media
szlachetnego nurtu latami, dzien w dzien, przynosza wiadomosci o
klamstwach, kretactwach, oszustwach wladzy, ba, nawet Stany Zjednoczone
wysylaly do Polski ostrzezenia, najpierw ustami rzeczniczki Departamentu
Stanu, potem pani ambasador. I co? I nic. Trump tez klamie, i to jak! Kiedy
Duda i Trump byli w potrzebie, Bialy Dom sie otworzyl. – A prawda? –
zapytacie. Prawde wyproszono, goscia zaproszono.
Daniel PASSENT

Polacy Polakom zgotowali ten los
POWSTANIE ? PO PROSTU PROSTU ZBRODNIA NA WLASNYM NARODZIE!!!
Ty skur**synu! – krzyczano do mnie z okien, gdy bieglem przez miasto…
wyznal mi kiedys hrabia Horodynski, wowczas 21-letni podporucznik AK,
Powstaniec Warszawski.
– Ze co prosze? – nie rozumialem zrazu, co w ogole do mnie mowi.
Siedzielismy na jego ganku na Filtrowej, a on wspominal niechetnie. Byl to
piekny, wasaty mezczyzna przed osiemdziesiatka, ciagle mocno sie
trzymajacy.
– Tak krzyczeli do nas cywile – mowil. Po czym dodawal: – to wlasnie oni,
ludnosc cywilna zaplacila cene za Powstanie. Mysmy byli zolnierzami, nie
mielismy wyboru, ale dowodcow tej tragedii nalezaloby postawic pod sciana i
rozstrzelac.
Gdy uslyszalem to wtedy pierwszy raz, bylo to tak sprzeczne z moim szkolnym
obrazem Powstania, ze uznalem to za wybryk, za opinie kuriozalna i
odosobniona. Byl rok 2003, jeszcze zbyt wiele o Powstaniu sie nie mowilo, a
juz na pewno nie tak. Szybko sie jednak zorientowalem, ze nie jest to
opinia odosobniona, ze Powstanie to otchlan czerni zapamietana pod
warszawskim naskorkiem jako ciezka niezablizniona rana, ze gdzie nie
podrapac, tam wylewa sie ropa i krew, gdzie nie zajrzec slychac
przeklenstwo i skarge. Po roku zbierania wspomnien od uczestnikow Powstania
wylonil mi sie w glowie nowy i nieoczekiwany obraz tej Zaglady Miasta,
ktorym chcialbym sie podzielic… Powstanie Warszawskie nie bylo czynem
zbrojnym. Bylo metodycznym mordowaniem bezbronnych, gwalceniem kobiet,
zabijaniem chorych w lozkach, wyrzucaniem dzieci przez okna, dobijaniem
stalowymi pretami. Bylo powolnym i systematycznym niszczeniem wszystkiego,
co dalo sie zniszczyc i deptaniem wszystkiego, co bylo do podeptania. I
nie, Powstanie nie trwalo 63 dni. I nie byly to dni Chwaly.
Wiem, ze tak sie przyjelo. Te 63 dni. I to prawda, jesli przyjac ze
Powstanie trwalo tyle, ile zajelo hitlerowcom z roznych krajow swiata
metodyczne unicestwienie Warszawy. Ale prawda jest inna: dla wiekszosci
Powstancow Powstanie trwalo trzy-cztery dni, czasami kilkanascie godzin,
czasami skonczylo sie zanim sie zaczelo, 29 lipca. Tak szybko ci licealisci
zostali pokonaniu i upokorzeni, tak szybko musieli uciekac, poddac sie lub
zginac. W wiekszosci nie mieli nawet czym strzelac. Kto mial, ten rzucil
przez okno granat, lub kamien i tyle, zostawalo uciekac. Pozbawieni
amunicji, wyszkolenia, kontaktu z innymi dzielnicami byli skazani na
natychmiastowa kleske. Te 63 dni wytrzymala garstka facetow blyskawicznie
zaprawionych w hardkorowym zabijaniu, ktorzy przetrwali Wole, pozniej Stare
Miasto i konczyli na Czerniakowie. Reszta po prostu czekala na swoja kolej
do mordowania.
Ktoregos dnia robilem zdjecie kombatantowi, ktorego calym szlakiem bojowym
bylo przebiegniecie przez ulice z przescieradlem do szpitala powstanczego
przy Kaliskiej. Mial wtedy 12 lat. A ze nie mialem przescieradla,
zagadnalem starsza kobiete idaca w strone domu, czy nie pozyczy. Gdy jej
wyjasnilem, co robie, jej oczy zapadly sie nagle i zaszly mgla, a twarz
jakby poszarzala. Glosem japonskiej lalki powiedziala patrzac w nicosc
przed soba: Kule lecialy jak ogien…. jak ogien… i odslonila kolnierz, a
tam na obojczyku ukazala sie gleboka wyrwa, jakby przed laty mieso wygryzl
jej wielki ptak… Odeszla jak Zombie w strone tego wspomnienia, a do mnie
dotarlo, ze pamiec o Powstaniu jest duzo plyciej niz mi sie zdawalo… ze
wystarczy odchylic kolnierz.
Przy Grojeckiej profesor Politechniki, wtedy szesnastolatek opowiadal mi,
jak hitlerowcy (nie mowie Niemcy, gdyz po prostu wsrod zbrodniarzy ze
swastyka byli Ukraincy, Rosjanie, Lotysze, Dunczycy a nawet Francuzi),
sukcesywnie mordowali wszystkich po kolei, kamienica po kamienicy.
Opowiadal mi jak sie trzasl ze strachu, gdy widzial ludzi zgromadzonych
przy zejsciu do piwnicy a kazdemu po kolei walono w leb tak, by sam sie
stoczyl po schodach w dol. Gdy juz wszyscy byli zalatwieni hitlerowcy
polewali zwloki benzyna i wrzucali granat… I potem, noca, on i jego wujek
szli do tych piwnic i szukali w tych rozwalonych cialach jakichs
ocalalych… Po ciemku… w piwnicy… wsrod trupow…
Trudno sie to wspomina… Kazdy z tych dzieciakow, ktorzy przez moment byli
zolnierzami AK, szybko stawal sie cywilem walczacym po prostu o przezycie.
Na Ochocie, gdzie mocniej badalem teren, wielu z tych ludzi trafilo na tzw.
Zieleniak, dzisiaj przy hali na Banacha. I tam, w tych opowiesciach,
objawiaja sie Wlasowcy, czyli bandyci z oddzialu niejakiego Wlasowa i
RONowcy od RONA, pod dowodztwem Bronislawa Kaminskiego, tak, po matce
Polaka. Bestie – slyszalo sie w slad za tymi nazwami. Oraz gwalty.
Przypalanie papierosami, nocne zabawy, wyrzucanie cial na bruk. Ojcowie
obwiazujacy corki szmatami, zeby nie bylo ich widac, siedzacy na nich jak
na walizkach, zeby nie mozna bylo ich znalezc…
Powstanie… Powstanie… Czym bylo Powstanie i czy powinno sie wpisac w
narracje polskiego patriotyzmu? Ten Baczynski zabity przez snajpera juz 4
sierpnia, ten Gajcy zamordowany 16 sierpnia razem z poeta Stroinskim, te
Zosie, Bronki, te Staszki… Kiedys postawilem pytanie: A ja, czy
poszedlbym? Dzis mysle, ze nie.
Rafal BETLEJEWSKI
(Nad. Tomasz R.)

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Do wyborow parlamentarnych pozostaly 3 lata, ale PiS juz mysli jak
zapewnic sobie zwyciestwo. Wladze zaniepokoil wynik wyborow prezydenckich,
gdy w grupach wiekowych 18-29 i 30-39 Andrzej Duda wyraznie ulegl
Rafalowi Trzaskowskiemu. Przekonanie do siebie mlodych ma byc wiec glownym
celem partii, dlatego tez wieksza czesc programu PiS ma byc skierowana
wlasnie do nich. W planach jest wprowadzenie doplaty na zakup wlasnego
mieszkania – to reakcja na niepowodzenie programu „Mieszkanie Plus”.
„Transfery pieniezne ida nam o wiele lepiej od inwestycji” – zauwazyl jeden
z politykow ‚dobrej zmiany’. Zauwazono tez sukces Konfederacji – uznano, ze
mlodzi wyborcy popieraja wyraziste ugrupowania. „Stracilismy internet, bo
nie wyksztalcilismy sobie w nim influencerow (…) wystarczy wypromowac
osobe, ktora bedzie wrzucala swoje zdjecia pokazujace co jadla na obiad,
gdzie spedza wakacje i przy okazji bedzie pod zdjeciami przemycala teksty
polityczne” – wyjasnia anonimowo jeden z politykow ‚dobrej zmiany’.
——–
– Prokuratura Rejonowa Gdansk-Wrzeszcz przyjela zawiadomienie od Magdaleny
Nowakowskiej, ktora twierdzi, ze Zdzislaw Kurski (syn Jacka Kurskiego) ja
„wielokrotnie zgwalcil”. „W czasie, gdy padlam ofiara przestepstw mialam 9
-12 lat” – czytamy w dokumencie. Cala sprawa jest poklosiem artykulu
zamieszczonego w „Gazecie Wyborczej”, w ktorym opisano caly proceder. W
obronie oskarzonego staneli juz jego rodzice, oraz kuzyn Jaroslawa
Kaczynskiego, Jan Maria Tomaszewski. Sam Kurski zaprzeczyl doniesieniom i
zapowiedzial pozew.
——–
– „Zwyciezyl w nieuczciwych wyborach ,w ktorych cala rzadowa maszyneria
polityczna, propagandowa i finansowa pracowala na najwyzszych obrotach dla
niego, jednoczesnie klamliwie obrzucajac blotem glownego rywala. Duda
posrednio ponosi moralna odpowiedzialnosc za wzrost liczby zachorowan w
Polsce” – mowi w rozmowie z Eliza Michalik Wlodzimierz Cimoszewicz. „To
jest wyjatkowo zly prezydent. Czlowiek bez charakteru i zasad. Jawnie i
notorycznie naruszajacy swoje zobowiazania, przyczyniajacy sie do
niszczenia praworzadnosci i wspolnoty spolecznej. Szereg jego zachowan
swiadczy o zwyklej glupocie i braku kwalifikacji moralnych. Nie ma
trudnosci w ponizaniu ludzi, wysuwaniu falszywych oskarzen. Nie ma pojecia
o polityce zagranicznej. Serwilistyczny wobec najgorszego prezydenta USA
ostatnich stu lat, bezmyslnie agresywny wobec Unii Europejskiej i naszych
najblizszych partnerow. Calkowicie niesamodzielny, podporzadkowany
interesom PiS” – mowi byly premier i minister spraw zagranicznych.
——–
– Portal TVP.Info musi usunac artykuly dotyczace Marka Niedzwiedzkiego –
taka decyzje podjal Sad Okregowy w Warszawie. W tekstach pojawialy sie
sugestie, ze byly dziennikarz „Trojki” manipulowal wynikami „Listy
Przebojow Programu Trzeciego” w celu osiagniecia korzysci majatkowej.
——–
– „Dziennik Gazeta Prawna” donosi, ze PiS chce zorganizowac nowy, odrebny
„korpus” urzednikow odpowiedzialnych za organizacje wyborow. Byloby to
rownoznaczne z ograniczeniem kompetencji samorzadow. Nowa administracja
wyborcza mialaby bowiem przejac kompetencje, ktore obecnie naleza do
wojtow, burmistrzow i prezydentow miast. Glowna motywacja ma byc chec
unikniecia problemow z pozyskaniem spisu wyborcow od samorzadow, co
wydarzylo sie przy okazji nieudanych wyborow w maju. Na razie sa dwie
koncepcje: albo nowy ‚korpus wyborczy’ podlegalby MWSiA, albo pod Krajowe
Biuro Wyborcze. Gazeta zwraca uwage, ze w ramach KBW istnieje juz armia
kilku tysiecy urzednikow wyborczych, wiec to rozwiazanie byloby
korzystniejsze pod wzgledem logistycznym.
——–
– Na kilku pomnikach w Warszawie zawieszono teczowe flagi. Byl to manifest
przeciw homofobii. Flagi pojawily sie m.in. na pomniku Mikolaja Kopernika,
pomniku Chrystusa czy pomniku Syreny. Wiceminister sprawiedliwosci
Sebastian Kaleta zlozyl juz w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Z
koleji zwiazana z TVP Marzena Paczuska napisala, ze „nazwiska osob (…)
musza byc podane do publicznej wiadomosci”. „Jako szef europejskich
chrzescijanskich demokratow chcialbym przypomniec, ze Jezus stal zawsze po
stronie slabszych i krzywdzonych, nigdy po stronie opresyjnej wladzy” –
skomentowal Donald Tusk.
——–
– „To konwencja dla dziczy” – powiedzial Kamil Bortniczuk (Porozumienie).
Nastepnie dodal, ze zadna Konwencja nie ochroni kobiety zaatakowanej na
ulicy, a zrobi to najpewniej polski mezczyzna. Tak, naprawde to powiedzial.
Witamy w XIX wieku. Ale nie ma sie co dziwic – Bortniczuk to dorosly,
ustosunkowany mezczyzna hejtujacy 13-letnia dziewczynke Inge Zasowska
protestujaca w obronie klimatu, zarzucajac jej intelektualne braki. „Posel
mial na mysli te panstwa, w ktorych obok najwyrazniej cywilizowanych aktow
przemocy takich jak gwalt czy pobicie, stosowane jest rowniez okaleczenie
narzadow plciowych czy zabojstwo honorowe. Bo przeciez w Polsce gdzie kazdy
polityk prawicy jest domoroslym ginekologiem nucacym pod nosem slynna
piosenke Monty Pythona ‚Every sperm is sacred’, a mysliwy zabija zone za
spanie z ksiedzem, nie mamy takich problemow. Dlatego wladca macic, nawet w
niestereotypowej plciowo rozowej koszuli, moze poczuc sie jak ktos lepszy
od dzikusow, bo sam jest przedstawicielem cywilizacji” – skomentowala
dziennikarka Anna Dryjanska.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
KWARANTANNA
Wirus i sport, sport i wirus. Imprezy odwoluja, widownie ograniczaja- a
jesli tak dalej pojdzie jak idzie, to dozwolone zawody znow beda sie
odbywaly bez widzow. Przelozone o rok igrzyska w Tokio wciaz nie a takie
pewne, a tu jeszcze proza pandemii zakloca prace srodowisk zawodniczych.
Nie „gdzies tam”- blisko, na wlasnym podworku.
Sygnal zla byl m.in. w hokeju, a teraz w lekkiej atletyce. Gong zabrzmial
bardzo glosno, bo: a) rozwalilo sie zgrupowanie; b) alarm objal osrodek-
wprawdzie wszelkie reguly zostaly w Cetniewie zachowane, to jednak skutkiem
moga byc zmiany,
Nie jest dobrze. Wysilek treningowy po czesci idzie w diably, a obawy
tezeja. Skutki sa – w psychice, stanie gotowosci oraz – nie oszukujmy sie-
w portfelach. Tam, gdzie zawod, place i premie sama dobra wola nie zastapi
„dni pracy”. Na dni i tygodnie- i owszem, ale jako trwala regula.
Zwlaszcza, ze nie tylko system stypendialny okresla status materialny ( i
wiaze sie z klasa sportowa, a ona to przeciez WYNIKI), takze to, co dadza
sponsorzy i reklamodawcy A jesli im na rynku zaczyna sie dziac gorzej, to
Podejrzewam ( odpukujac- jako kibic, ostrozniej- jako klient), ze nawet tak
pewni sprzymierzency jak np. banki zaczna przesiewac dobroc przez
gesciejsze sito. W koncu wlasne dochody sie licza, a poniewaz zyski
klientow sa juz bardziej niz ciuputkie, zas obciazenia coraz wieksze- to”
Potentat paliwowy tez mniej radosnie moze zaczac pchac „dobroc” w cene
litra, jesli klient sie zbuntuje, a ” wladza nadrzedna” w klopocie
materialnym zacznie sie domagac jeszcze wiekszych danin” Jesli juz wciaz
silny potentat obuwniczy CCC dal krok do tylu, a tyle umow o prace obnizylo
sumy kontraktow”
Nie jestem zla wrozka, tylko podpowiadam, jakie klopoty sa mozliwe, gdy np.
mechanizmy zaczna sie zacierac, a dobrego oleju do przesmarowania sport nie
wymysli”
Pewnym odbiciem smutnego nastroju bedzie tez reakcja na wiesc, ze slawna
lyzwiarka Erwina Rys- Ferens, ma takie klopoty zdrowotne, iz mniej od
wspolczucia ( trzymaj sie, Erwino, zawsze bylas twarda i dzielna!)
wazniejsza jest pomoc. Z materialna na czele. I zaraz przychodzi mi
pytanie- gdzie PKOl, a przeciez to olimpijka?!
Gdzie fundacja Gloria Victis, ktora kiedys wlasnie dla pomocy „zwyciezonym
przez los” powolal Ryszard Parulski, z wraz z Marysia
Kwasniewska-Maleszewska, Jozkiem Grudniem uczynili z niej aktywna
organizacje? Wymienieni zmienili swiat, opuscili ten, w ktorym Erwina ma
takie klopoty, ale przeciez dorobek i idee zostawili. Jest jeszcze „Gloria
Victis”? Google jakos swiezej informacji nie daja- czyzby idea odeszla z
tworcami?
Slawny ” Obatel” – wiceprezes siatkowki i czlonek prezydium PKOl jakos
publicznie nie podejmuje polemiki z zarzutami, ze ostro kantowal Bruksele.
Z rachunkow ponoc wynika, ze bywal w niej kwadrans dziennie, zas rozliczal
wiele godzin. Sygnal przyszedl „stamtad”, nasze organy musialy podjac, i”
Jestem wsrod czekajacych, co z tego wreszcie wyniknie. „Bruksela” wyzna, ze
pomowila i przeprosi, czy”? Fair play i zdolnosc honorowa tez jakby sie
przypominaly”
Nutka optymizmu, czyli przyklad jak jednak wielki sport pomaga konserwowac
sprawnosc i aktywnosc.
Zbyszek Pacelt dzis codziennie opisuje nie dziesiatki a setki wypraw
rowerowych, narciarskich, w ogole sportowo-turystycznych. Byl poslem,
zawodnikiem specjalnosci – plywanie i piecioboj, trenerem, wiceministrem
sportu. 13 Igrzysk olimpijskich – w roznych, zawsze waznych rolach. Z
pozycji w PKOl zrezygnowal, argumentujac, ze pol wieku to wystarczy- niech
sie popisuja inni” A ostatnio przytoczyl w sieci wycinek z dawnego
„Przegladu Sportowego”: Bylo o zawodach mlodziezowo- plywackich: ”
Najlepszym zawodnikiem tej imprezy byl Zbigniew Pacelt ( KSZO Ostrowiec),
ktory wygral wszystkie konkurencje stylu dowolnego od 50 do 400 metrow””
Byl to rok 1966″ A dzis- ON trwale mlody i energiczny. Dobry przyklad, i ”
troche zalu, ze sie jednak zdystansowal”
Andrzej LEWANDOWSKI
———————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *