Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 4 grudnia 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 319 (5011) 4 grudnia 2018 r.

Jak kurwie dzidzius…
Udal sie Narodowi Polskiemu ten prezydent, jak przyslowiowy kurwie
dzidzius. W swoich wystapieniach na otwarciu szczytu COP24 w Katowicach i
pozniej, na konferencji prasowej, Andrzej Duda przekonywal, ze
�suzytkowanie wegla nie stoi tym samym w sprzecznosci z ochrona klimatu”.
Mowil tez, ze emisje dwutlenku wegla w Polsce spadaja, a zamiast bardzo je
ograniczyc, Polska woli stawiac na pochlanianie CO2 przez lasy. A przy
okazji chlapnelo mu sie, ze Polska ma zapasy wegla na conajmniej…200 lat
i nie mozemy z tego nie skorzystac.
– Jestesmy zszokowani tym, co uslyszelismy z ust pana prezydenta Andrzeja
Dudy. Nie wiem, czy prezydent zdaje sobie sprawe z tego, w jakim miejscu
sie znalazl i do kogo te slowa sa kierowane – mowila Anna Ogniewska,
koordynatorka kampanii Klimat i energia w Greenpeace. Ocenila, ze slowa o
tym, ze wegiel da sie pogodzic z ochrona klimatu to „oklamywanie
spoleczenstwa”. Zwrocila uwage, ze „tuz po prezydencie” wypowiadal sie
sekretarz generalny ONZ. – I to byly slowa brzmiace przeciwstawnie. Mowil,
ze zmiany klimatu sa zagrozeniem dla milionow, o ile nie miliardow ludzi na
swiecie. Ze jesli nie powstrzymamy wzrostu temperatury do 1,5 stopnia
Celsjusza, to juz za naszego zycia swiat stanie sie miejscem, w ktorym zyc
sie nie da. Wygina gatunki, moze i wyginiemy my – ocenila
Wieczorem natomiast wdeptali Andrzeja D. w ziemie rodzimi naukowcy. Wsrod
nich specjalista fizyki atmosfery profesor Szymon Malinowski z
Uniwersytetu Warszawskiego, powiedzial, ze owszem- „pod Polska” lezy zapas
wegla na 200 lat, tylko, ze nie jest on „wydobywalny” Na glebokosci kilku
kilometrow, pod miastami i puszczami, rezerwatami przyrody, w cienkich
warstwach, marnej jakosci- jest, ale jak by go nie bylo, a tego ktory jest
oplacalnie dostepny, wystarczy co najwyzej na 20 lat. Zreszta juz obecnie
importujemy wegiel z Rosji i Ukrainy. „Prezydent Duda uspokaja gornikow, ze
starczy dla nich roboty w nieskonczonosc, ale polityka nie zwyciezy
fizyki”- stwierdzil Profesor w TVN24. I tak oto mamy kolejna dziedzine, do
ktorej nie dorosl ten Naiwniak z Krakowa. Coz-kazdy narod ma takiego
prezydenta, na jakiego zasluzyl. I… sam sobie wybral. -Wasz:
Gargamel Zimnokrwisty

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7672 PLN Euro: 4.2818PLN Frank szw.: 3.7768 PLN Funt:
4.8148 PLN Gielda 3.12.2018 r. godz. 17.00 WiG 59176.60 (+1.67%)
WiG30 2647.92 (+1.85%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt: 4.72 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.66 PLN
Euro: 4.17 PLN Funt: 4.73 PLN

Pogoda w kraju
Slaby deszcz, lokalny snieg. Temperatura do 8 stopni C.

Na dobry dnia poczatek
Trzy ksiazki przez ktore umarlo najwiecej grzybow:
1.Biblia
2.Koran
3.Atlas grzybow
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Walesa poprosil, a Duda sie zgodzil.
POLECA RAZEM NA POGRZEB BUSHA
Byly i obecny prezydent poleca razem do USA na pogrzeb George’a H.W. Busha.
Lech Walesa poprosil o pomoc w dotarciu do Waszyngtonu, a Andrzej Duda
przychylil sie do prosby.
Otrzymawszy zaproszenie od rzadu USA na pogrzeb zmarlego przed kilkoma
dniami bylego prezydenta George Busha, Walesa, poprzez swoje biuro,
poprosil Kancelarie Prezydenta o pomoc w zorganizowaniu podrozy do
Waszyngtonu. Jak przekazal Blazej Spychalski, rzecznik prezydenta, prosba
zostala zaakceptowana. Szczegoly lotu zostaly juz uzgodnione. Oznacza to,
ze Walesa poleci z Duda we wtorek do USA.

NA POCZATKU BYLO SLOWO
Zeby zrozumiec charakter obrazu, trzeba sie do niego zblizyc i wychwycic
detale. Ale by zrozumiec sens wizji artysty, nalezy zapomniec o
poszczegolnych punktach i spojrzec na calosc. Wezwanie na policje
dziennikarza „Newsweeka”, ktory napisal tekst o de facto pelniacym
obowiazki szefa tzw. Trybunalu Konstytucyjnego, panu Muszynskim, ujawniajac
rzekomo jego adres, mozna skwitowac wzruszeniem ramion – czynownik „dobrej
zmiany” daje wyraz swej demokratycznej ignorancji i prawnej arogancji. Atak
wladzy na TVN za to, ze pokazala praktyki neofaszystow, mozna
zbagatelizowac, mowiac o waskich horyzontach przedstawicieli tej wladzy.
Jej niechec do rozwiazania problemow Ruchu, czyli kluczowego dystrybutora
prasy w Polsce, sprawiajaca wrazenie, ze wladza chce kontrolowac to, jak
sie prasa rozchodzi, mozna potraktowac jako problem marginalny, w koncu,
ilu ludzi czyta u nas gazety. Atak wladzy na pania ambasador USA za to, ze
upomniala sie o wolnosc mediow w Polsce, mozna traktowac jako nieznaczaca
utarczke. Ale nielaczenie ze soba tych zdarzen jest bledem, a
niedostrzeganie calosci albo wynika z defektu wzroku, albo z niedostatkow
wyobrazni.
Ataki PiS na wolne sady czy wolne media nie sa kwestia kaprysu albo bledow
wladzy. Sa one po prostu odwzorowaniem jej DNA. A w DNA autorytarnej wladzy
jest marginalizowanie, przesladowanie wszelkich niezaleznych od niej
instytucji, na koncu zas ich podeptanie i zniszczenie. Tu jest jak w
dowcipie o skorpionie, ktory prosi zolwia o przeniesienie go na drugi brzeg
rzeki. – Nie ma glupich – odpowiada zolw – znam cie, wiem, ze mnie ukasisz.
– Ale jesli zrobilbym to na srodku rzeki, utoniemy obaj – odpowiada
skadinad logicznie skorpion. – Dobrze, wskakuj – godzi sie zolw. Kilka
chwil pozniej, juz w wodzie, skorpion ukasil zolwia, ktory od razu sie
skarzy: – Przeciez obiecales, ze tego nie zrobisz. – Przepraszam –
odpowiada skorpion – ale to lezy w mojej naturze.
Walka z wolnymi mediami po prostu lezy w naturze PiS.
Gdyby przez przypadek albo nieuwage ktos nie dostrzegl jeszcze natury
naszego skorpiona, powinien sie przyjrzec temu, co robi jego bratanek. Na
Wegrzech Orb�Ana wolne media za sprawa poczynan wladzy juz maja przetracony
kregoslup, a za chwile beda dogorywac. Orb�An wlasnie tworzy konglomerat, a
dokladniej kartel, skupiajacy wiekszosc mediow i kilkaset redakcji.
Wszystkie beda teraz pod jego absolutna kontrola i kuratela. Wladimir
Wladimirowicz Putin przy okazji jednego z ich licznych spotkan powinien mu
pogratulowac. Orb�An uwinal sie z wolnymi mediami naprawde sprawnie.
Powinien za to dostac od Putina specjalnego Wiktora. Ale to ich skorpion,
prawda? A nasz? Nasz juz obiecal, ze chce isc tym samym tropem, bo Wiktor
idzie sladem Wladimira, a Jaroslaw sladem Wiktora. Droga wyboista, ale
kierunek jedynie sluszny. A i sukcesy na tej drodze podobne. W swiatowym
rankingu wolnosci mediow organizacji Reporterzy bez Granic Wegry spadly od
2010 r. z 23. na 73.(!!!) miejsce. Ale Polska je dzielnie goni i to w
tempie naprawde imponujacym. W ciagu trzech lat spadlismy bowiem z miejsca
18. na 58.(!) Trzy lata i spadek ze swiatowej czolowki do grupy panstw, w
ktorych wolnosc mediow jest zagrozona i niszczona.
Rozumiem, ze sprawa wolnych sadow czy wolnych mediow niekoniecznie jest na
wysokim miejscu na liscie priorytetow niektorych sil nie-PiS-owskich. Ale
wrzucanie ich do worka pt. „anty-PiS” i traktowanie jako niewaznych jest
wybitnie niemadre i niebezpieczne. Stanowi bowiem relatywizowanie zupelnie
fundamentalnego sporu o przyszlosc Polski i o charakter naszego panstwa.
Albo wynika z ignorancji, albo z cynicznego ukladu z wladza. Kto walki o
demokracje, wolne sady i wolne media nie traktuje dzis jako sprawy
bezdyskusyjnie pierwszoplanowej, z tego, co sie dzieje w Polsce, nie
rozumie nic. I w razie porazki demokracji bedzie sie smazyl w piekle
koncesjonowanej opozycyjnosci, podczas gdy jego „progresywne” postulaty
beda wypoczywac na smietniku.
Tomasz LIS

D U S Z E SIE
Pare tygodni temu z duza grupa powszechnie szanowanych osob wzialem udzial
w kampanii spolecznej opowiadajacej skrotem myslowym o zanieczyszczeniu
powietrza. Kazano mi wciagnac powietrze i wytrzymac bez oddechu jak
najdluzej. Uswiadomilem sobie wtedy, ze czlowiek bez powietrza dlugo
wytrzymac nie moze oraz ze to, co wciagalem do swoich zanieczyszczonych
pluc, tez jest zanieczyszczone i to najbardziej w Europie. Skracajac
historie – dusilem sie powietrzem, ktore dusi nas codziennie. Uswiadomilem
sobie rowniez ze wzgledu na swoj wiek, ze ja bede sie dusil krocej niz
ludzie mlodzi, nie wspomne o tych, ktorzy przychodza na swiat w
najblizszych dniach.
Jezeli przetransferuje nasze problemy duszonego spoleczenstwa i uswiadomie
sobie, z jakich absurdow sklada sie rzeczywistosc, dolacze do tego palace
sie skladowiska smieci, tysiace wagonow z najtanszym weglem z Rosji,
pomysly na nowe elektrownie weglowe oraz komunikaty ostrzegajace mnie o
wielokrotnym przekroczeniu wszystkich norm jakosci powietrza, to wlasciwie
nie widze zadnego swiatelka. Dusze sie w najciemniejszym tunelu swiata z
reszta moich rodakow. Do tych rodakow naleza rowniez ci wszyscy, ktorzy dla
doraznych celow nie sa w stanie zmienic polityki energetycznej, a jak maja
okazje, to wyrzynaja nam pluca w postaci lasow. Wielkie nadzieje wiaze ze
szczytem klimatycznym w Katowicach, w rejonie, ktory jest jednym z
najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Europie.Powinna temu szczytowi
towarzyszyc atmosfera naszego spolecznego nacisku nie w walce o czyste
powietrze, tylko w walce o zycie. To, ze wraz z nami niedlugo udusza sie w
swoich gabinetach ci, ktorzy nami rzadza, jest mala satysfakcja, nie pomoze
to naszym dzieciom, nie pomoze brudnej Polsce okreslanej jako smietnisko
Europy.
Krzysztof MATERNA

Inaczej nic z tego nie bedzie
NIE WSTYDZ SIE, ZAKAPUJ SASIADA!
Nic z tego nie bedzie. Mozemy sie nadymac, pekac z dumy, uwazac za centrum
swiata i klaskac nogami. Prawda jest brutalna niczym masakra w klatce MMA.
Szczyt klimatyczny w Katowicach nie przyniesie kompletnie niczego. Nie
liczac, rzecz jasna, zachwytu politykow, piejacych o kolejnym przelomie w
walce z globalnym ociepleniem.
Tym, ktorzy naiwnie wierza, ze swiatowe mocarstwa martwia sie zmianami
klimatu bardziej niz wlasna gospodarka, przypominam podniecenie po
szczycie w Paryzu. Nie bylo to wcale tak dawno, raptem 3 lata temu.
Wielcy tego swiata swietowali wtedy nad Sekwana przelom.
Podekscytowani dziennikarze glosili, ze wreszcie ktos serio potraktowal
problem. Ze byc moze wyspy Marshalla nie znajda sie pod powierzchnia wody,
ze zalana East Island na Hawajach to ostatnia ofiara globalnego ocieplenia.
Ze piwosze moga odetchnac, bo intensywne susze i fale upalow nie beda juz
niszczyc zbiorow jeczmienia – glownego skladnika piwa.
Dzis okazuje sie, ze to, co wypichcili tam eksperci, a oglosili prezydenci
i premierzy, jest funta klakow warte. Nie tylko dlatego, ze to za malo.
Takze – a moze przede wszystkim – z powodu pewnego istotnego drobiazgu.
Otoz wszyscy wielcy tego swiata maja takie ustalenia centralnie w nosie.
Stany Zjednoczone, dowodzone przez milosnika przemyslu ciezkiego, paliw
kopalnych i wszystkiego co smrodzi i dymi, jasno mowia, ze calkowicie
wycofaja sie z porozumienia, bo Trump nie ma zamiaru honorowac tego, co
podpisal Obama. Chiny znowu pala weglem mocniej, niz rok temu. Indie ida
ich sladem.
Tylko skrajny idealista moze sie dziwic w tej sytuacji, ze polski rzad
stawia na wegiel i obala elektrownie wiatrowe.
Najgorsze jest to, ze nikt nie ma pomyslu, jak tych glupich, pozbawionych
wyobrazni politykow przymusic do myslenia o czyms wiecej, niz najblizsze
wybory.
Nieliczni poslowie i senatorowie z wyobraznia, po roznych stronach
barykady, nie maja nawet czasu, by pomyslec, jak sprawa zainteresowac
swoich, lamiacych konstytucje i wyrywajacych panstwowa kase kolegow.
Tak zwani ekolodzy glownie biegaja po lasach goniac mysliwych. O
nowoczesnym lobbingu nie maja (poza nielicznymi, ale zbyt slabymi
wyjatkami) pojecia.
Zieloni liczebnie zblizeni sa do stada zubrow pod Pszczyna, a pan Zandberg
z partii Razem ochrone srodowiska sprowadza do zakazu wjazdu aut terenowych
i SUV-ow do centrow miast. Lista zainteresowanych sie konczy.
Nic z tego nie bedzie, jesli nie ruszymy my wszyscy. A do tego trzeba
wyobrazni. I – co za chwile mam zamiar zrobic – prowokacji. Bo ochrona
srodowiska, to przede wszystkim uswiadomienie sobie, ze nie idzie tylko o
jakies wyspy na Pacyfiku. Ze gra sie toczy o nasze zycie. To, ktore
skracamy palac syfem, mulem i starymi meblami w piecu. To, ktore zatruwamy
smogiem. To, ktore wystawiamy na potworne ryzyko, ilekroc wychodzimy w
mrozny dzien i wdychamy zabojcze gazy z atmosfery.
To nasze zycie moze byc za chwile jeszcze wiekszym koszmarem.
Nie tylko bedziemy masowo zdychac na raka pluc. Zatrujemy tez nieliczne
miejsca, ktorych ludzka glupota nie doprowadzila jeszcze do katastrofy.
Wyrzucimy do morz i oceanow tony plastiku. Zasmiecimy lasy. I powyrzynamy
resztki puszczy. Bo Szyszko uwaza, ze jest chora. Tymczasem wybierajac
Szyszke, palac stara detka, nie segregujac smieci, sami stajemy sie chorzy
i wydajemy na siebie wyrok.
Wiec na starcie wielkiej, swiatowej, klimatycznej zadymy w Katowicach, mam
swoj wlasny, prowokacyjny apel.
Drodzy Szczytujacy!
Mam gdzies, co ustalicie. Ci, co was przyslali do Katowic, i tak nie maja
zamiaru tego respektowac. Zwracam sie zatem nie do was, ale do moich
rodakow, sasiadow z Katowic, z Unii Europejskiej i z calej reszty swiata,
ktorej nie jest obojetne, co sie dzieje ze srodowiskiem.
Inauguruje niniejszym wielka akcje: DONIES NA SWOJEGO SASIADA!
Tak, tak, wzywam do zwyklego kapowania. Do donosicielstwa. Do zachowania,
ktore ma w naszym kraju dluga i bogata tradycje, bo skads przeciez te tony
donosow w urzedach skarbowych, CBA i na Pudelku sie biora, prawda?.
Obywatelu! Skoncz pisac do skarbowki, widzac nowe BMW sasiada!
Zrob cos calkiem innego.
Jesli widzisz, ze z komina sasiada wali dym czarny jak smola albo gesty i
bialy jak po konklawe, lap telefon, najpierw nakrec filmik, a potem zadzwon
po straz miejska albo policje. Tak samo rob, widzac bandytow wyrzucajacych
smieci w lesie. Albo wylewajacych stary olej na lake. Nie wstydz sie!
Dzialasz w najlepiej pojetym, naszym wspolnym interesie. Ratujesz zycie
swoje i bliznich.
Proboszczow wszystkich slaskich i polskich parafii prosze o
rozpowszechnienie tego apelu. Tym farorzom, ktorzy uwazaja mnie za
antyklerykala, wroga ojczyzny, przeciwnika Radia Maryja albo ich ukochanego
PiS, zezwalam na sprzedawanie pomyslu jako wlasnego. Niech zachecaja do
pisania.
Donoscie na zabojcow wszyscy. Albowiem tylko tak ratowane bedzie zycie
nasze oraz dzieci naszych. Amen.
Kamil DURCZOK
(Nad. Tomasz R.)

UCZEN NIEZNANY
Uczniowie na kazdej pracy powinni podawac nie tylko imie i nazwisko, klase
oraz numer w dzienniku, ale takze szkole. Wszystko przez to, ze nauczyciele
pracuja w kilku placowkach, niektorzy nawet w pieciu. Zle opisana prace
latwo zaniesc nie tam, gdzie trzeba.
Przychodze do szkoly na 9.00 i mijam sie z kolega, ktory o tej godzinie juz
konczy u nas robote. Pedzi do nastepnego miejsca. Uczniowie wiedza, ktorym
nauczycielom nie wolno zawracac glowy, bo sie spiesza. Wiedza tez, ze za
kazdym razem musza przypominac, jak sie nazywaja, z ktorej sa klasy. Gdyby
do spotkania doszlo na ulicy, musieliby przypomniec, z ktorej sa szkoly, bo
tego tez nauczyciel nie pamieta. Niektorzy nauczyciele ucza 400 osob w
pieciu szkolach, trudno wiec spodziewac sie, ze beda kazdego pamietali.
Czlowiek najbardziej lubi swoje imie. Dlatego nauczyciel powinien wymawiac
imiona swoich uczniow czesto i przy kazdej okazji. To sprawia dzieciom
przyjemnosc, tworzy mila atmosfere, motywuje do nauki. Niestety, wielu
uczniow nigdy badz prawie nigdy nie slyszy swojego imienia z ust
nauczyciela – chyba ze przy sprawdzaniu obecnosci. Mozna pol roku chodzic
do szkoly i byc wciaz anonimowym. Mozna byc wychowawca trzech klas w trzech
roznych szkolach i nie pamietac swoich wychowankow. Czas najwyzszy
wprowadzic obowiazek noszenia przez uczniow plakietek z imieniem i
nazwiskiem, bo czlowiek sie glupio czuje, gdy nie ma pojecia, kogo uczy.
Dariusz CHETKOWSKI

SWINIE GORA
Pan pisze recznie czy na komputerze? Pisze nozyczkami – odpowiadam.
Gromadze wycinki z „Rzeczpospolitej”, a nastepnie wklejam je do felietonow,
co wcale nie jest proste. Oto szeroki na trzy lamy tytul z 19 lipca 2018
r.: „POLSKIE SWINIE PODBIJAJA STANY ZJEDNOCZONE. USA urosly na pierwszego
odbiorce naszej wieprzowiny. Zwlaszcza boczku”. Wycinek ten przelezal na
moim biurku pol roku, gdyz ciagle jakas wazna polska persona goscila w USA,
a to minister przygotowywal wizyte, a to prezydent byl w Bialym Domu, a to
inny decydent kupowal uzbrojenie. Gdybym w takiej chwili wykorzystal ten
wycinek, niechybnie mialbym prokuratora na glowie za obraze majestatu. Jak
prezes Glapinski jest chroniony, jak za sedziego Muszynskiego wzywaja
dziennikarza do raportu, to co dopiero za skojarzenie dygnitarza ze swinia?
Dlatego tez kiedy tylko moge, trzymam sie z dala od politykow, blizej
zwierzat. „GDZIE POJECHALY CENNE ARABY” – to inny, duzy na trzy lamy tytul
w „RZ”. Okazuje sie, ze w polskiej stajence znow warto by posprzatac przed
swietami: „Urodzony w marcu 2017 Ermitage to jeden z najbardziej
obiecujacych ogierkow w polskiej hodowli konia arabskiego. Ogierek ten jest
wlasnoscia stadniny w Michalowie, ktora pozwolila go wywiezc za granice od
grudnia 2017 do sierpnia 2018. W jakim celu?” – pyta red. Wiktor Ferfecki.
„Trudno to ustalic, bo ogierek wyjechal z kraju bez jakiejkolwiek umowy”.
Jak sie dowiadujemy, konie bywaja dzierzawione, ale Ermitage przebywal za
granica bez umowy, „pierwszy raz spotykam sie z dzierzawa przeprowadzona
tak niechlujnie” – mowi ekspert.
„Klacz zostaje przekazana niezrebna, w dalszej czesci raportu widnieje
zapis, ze klacz jest jednak zrebna” – pisze resort w odpowiedzi na
interpelacje poselska. Z artykulu dowiadujemy sie, ze stadnina mogla zostac
okradziona. Gdzies sie zawieruszylo 75 tys. euro nagrody. Bagatela!
O ile w chlewie dzieje sie dobrze i polskie swinie triumfuja, o tyle w
stajni nalezaloby posprzatac, bo ida swieta, a swieta bez stajenki sie nie
licza.
Trzeci, naprawde poruszajacy wycinek z „RZ” (20 listopada 2018) to felieton
znanego publicysty i bylego dyplomaty Jerzego Surdykowskiego. „Dosc dawno –
jeszcze za Platformy – potrzebowalem sporej sumy na nowy garnitur zebow, bo
te, ktore posiadam naturalnie, odmowily mi posluszenstwa. Komplet uzebienia
na implantach kosztuje tyle, ile przyzwoity samochod, udalem sie wiec do
banku po pozyczke. W najlepszym razie moglem dostac pieniadze
krotkoterminowo [przeciez moge umrzec – pisze Surdykowski], ale przez 2-3
lata takiej pozyczki nie splace”. Autor udal sie wiec do sektora
pozabankowego, do starannie wybranej firmy Europejska Grupa Finansowa –
Council. Grupa okazala sie raczej grypa, i to smiertelna, juz w 2016 r.
zniknela z rynku, a red. Surdykowski (oraz inni, ktorzy dostali po zebach)
„zostal z poteznym dlugiem bankowym, za ktory grozi mu utrata wszystkiego,
co posiada”. Dostojna KNF milczala, mimo ze sprawa zrobila sie glosna. „Sad
zazadal wadium, ktore przekraczalo moje mozliwosci finansowe. Tak obywatel
zostaje na lodzie, a oszusci brykaja na wolnosci”.
Przypadek ten szczerze mnie wzruszyl, zaczalem odczuwac wyrzuty sumienia,
wiec mam tylko skromna propozycje. Sam posiadam garnitur zebow (model
1938), aczkolwiek nie na implantach. Przez wiekszosc dnia i nocy garnitur
sie marnuje. Chetnie udostepnie go redaktorowi (model 1939, wiec powinien
pasowac), bedziemy korzystali zen na zmiane, na zasadzie tzw. chwilowki, do
czasu kiedy wladza uzdrowi sektor bankowy, co podobno nastapi predko, bo
ten sektor jakoby jest zdrowy, tylko jedna czarna owca byla zatruta, ale
juz siedzi, bo Polki i Polacy „walczom z korupcjom”. Sam prezes NBP
Glapinski zapewnia, ze cieszy sie dobrym zdrowiem, a ze ryba jest zdrowa od
glowy, to juz wkrotce kazdy z nas bedzie mial czym gryzc ziemie.
Daniel PASSENT

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Wczoraj, na dokonczenie kolejki: Piast Gliwice-Pogon Szczecin 3:0

-Koronacja Modricia
Stefan Szczeplek prezentuje
Luka Modric zdobyl „Zlota Pilke” magazynu „France Football”, najcenniejsza
nagrode indywidualna, jaka przyznaje sie w sporcie zespolowych. Wygral
zdecydowanie, dzieki glosom trenerow, pilkarzy i dziennikarzy z calego
swiata. O pomylce nie moze byc mowy.
Modric zasluzyl na zwyciestwo, bo do znakomitej od szesciu lat gry w Realu
Madryt dodal cos niezwyklego: tytul wicemistrza swiata w barwach Chorwacji.
Z Realem Modric wywalczyl tytul mistrza Hiszpanii, czterokrotnie wygrywal
Lige Mistrzow i trzy razy klubowe mistrzostwo swiata. Kiedy gra sie w
takich klubach jak Real czy Barcelona, sukcesy wydaja sie przychodzic same.
Tyle, ze niezaleznie od tego jaki trener pracowal z Realem, Chorwat zawsze
mial w nim niepodwazalna pozycje lidera wsrod mistrzow. Byc moze bez niego
tych wszystkich sukcesow by nie bylo.
Na pewno Chorwacja nie zajelaby drugiego miejsca na swiecie. A wszystko to
osiagnal zawodnik, ktory we wrzesniu skonczyl 33 lata, rowiesnik Kuby
Blaszczykowskiego i Lukasza Piszczka, ktory po pietnastu latach zawodowej
kariery w Chorwacji, Tottenhamie i Realu, a wiec w dwoch najsilniejszych
ligach swiata gra tak, jakby trudy, niebezpieczenstwa i urazy z okolo pol
tysiaca rozegranych meczow nie robily na jego organizmie zadnego wrazenia.
To tym bardziej godne podziwu, ze Modric stanowi zaprzeczenie gladiatora.
Drobny jak Kamil Stoch nic sobie nie robi z atakow czesto o dwie glowy
wyzszych przeciwnikow. Stoch sobie fruwa, Modric chodzi po ziemi, mysli jak
unikac starc, nie tracac pilki i czesto nie daje rywalom szans. Jest
szybszy, zwinniejszy, a przede wszystkich znakomity technicznie. Zabierze
pilke i ucieknie od przesladowcow nim sie zorientuja. A potem odpowiednio
poda lub sam strzeli. Widzielismy na mundialu, ze robil tak nawet w
koncowkach meczow, kiedy inni, mlodsi od niego, powloczyli juz nogami
Przypomina pod tym wzgledem Leo Messiego. Gra jednak nie w ataku, a w
pomocy. Jest obok Belga Edena Hazarda jednym z dwoch najlepszych na swiecie
rozgrywajacych w starym stylu. Taka pozycje na boisku osierocil Andrea
Pirlo. Modric i Hazard sa kontynuatorami jego stylu gry. Robia z pilka co
chca, wszystko widza, w zaleznosci od potrzeb przyspieszaja lub zwalniaja,
a do tego potrafia minac w pelnym biegu kilku przeciwnikow. Belgia z
Hazardem zajela trzecie miejsce na mundialu, Chorwacja z Modriciem drugie.
Modric jest pol roku mlodszy od Cristiano Ronaldo i dwa lata starszy od Leo
Messiego. Ci dwaj pilkarze zdobywali „Zlota Pilke” bez przerwy od roku
2008. Zazwyczaj calkowicie zasluzenie, ale to juz bylo nudne. Czasami mozna
bylo odniesc wrazenie, ze beda zajmowac pierwsze miejsce w plebiscycie
dopoki beda grali. Ze stoi za nimi potega Realu i Barcelony oraz machina
propagandowa Ligi Mistrzow, najwidoczniej dzialajaca na elektorow. Messi
nie byl nigdy mistrzem swiata, Portugalia zdobyla mistrzostwo Europy, mimo
ze w finale CR7 doznal kontuzji. Dala sobie rade bez niego.
Luka Modric tez jest zawodnikiem Realu. Tym razem jednak najwyrazniej
wzieto pod uwage przede wszystkim jego postawe na mundialu. Chorwacja stala
sie w Rosji nowa, swieza sila futbolu, a jej symbolem byl wlasnie Modric.
Tez bym na niego glosowal.
Stefan SZCZEPLEK

-Pod kosz wrocila wiara
Polacy o krok od mistrzostw swiata, w ktorych nie grali od roku 1967.
51 lat temu w Urugwaju zagrala druzyna prowadzona przez Witolda
Zagorskiego. To byla piekna dekada polskiej koszykowki, z medalami
mistrzostw Europy: srebrnym w 1963 (turniej rozgrywano we Wroclawiu) oraz
brazowymi w 1965 i 1967.
Teraz jest szansa na powtorzenie tamtego osiagniecia, ktora pojawila sie w
momencie, gdy wiele osob przestawalo wierzyc w druzyne prowadzona przez
Mike’a Taylora. Ostatnie miesiace to prawdziwa hustawka nastrojow, od
rozczarowania wystepem na mistrzostwach Europy przez zwatpienie na poczatku
eliminacji po porazce z Wegrami az po odrodzenie nadziei dzieki swietnemu
meczowi i wygranej z Chorwacja we wrzesniu
Tym bardziej ze po raz pierwszy od dawna zmieniala sie formula
kwalifikacji. Dlugie zgrupowania w wakacje zostaly zastapione przez krotkie
okienka reprezentacyjne co kilka miesiecy. W takiej sytuacji ciezko
wyobrazic sobie przebudowe, wprowadzanie nowej taktyki, oswajanie z kadra
nowych zawodnikow. Nie bylo do dyspozycji meczow towarzyskich.
Nastroje nie byly najlepsze, a dodatkowo popsul je fatalny mecz na
wyjezdzie z Wegrami, gdzie Polacy seryjnie pudlowali rzuty spod kosza.
Wydawalo sie, ze kibicow czeka kolejne rozczarowanie. Tymczasem droga do
mundialu w Chinach staje sie coraz prostsza, a cel juz jest na horyzoncie.
– System eliminacji, okienka reprezentacyjne to nowosc dla zawodnikow, nie
ma dlugich, wspolnych przygotowan i trzeba sie przyzwyczaic do takiego
harmonogramu. Poza tym w pierwszej fazie kwalifikacji nie mielismy A.J.
Slaughtera, a on daje nam bardzo wiele w ataku, co bylo widac w meczach z
Wlochami i Chorwacja. Brakowalo tez Adama Waczynskiego, kapitana i
swietnego strzelca, a jesli nie masz najlepszych koszykarzy, to ciezko
wejsc na najwyzszy poziom. Dawalismy z siebie wszystko, ale dopiero teraz
moglismy pokazac, na co nas stac – mowil po wygranej z Chorwacja trener
Taylor.
Wreszcie kadra gra w najsilniejszym skladzie, na jaki ja stac. Wrocili
Slaughter i Waczynski, jest Lampe, ktory gra w Chinach, ale na mecze z
Holandia i Wlochami przylecial. Na poczatku eliminacji trener Taylor nie
mogl korzystac z Waczynskiego i Amerykanina z polskim paszportem.
Waczynski, kapitan reprezentacji, gral w zespole wystepujacym w Eurolidze,
a przez konflikt na linii FIBA – Euroliga okienka reprezentacyjne pokrywaly
sie z meczami w tych rozgrywkach. Slaughtera posadzano o to, ze stracil
zapal do gry dla Polski, ale powod byl inny.
– Nigdy nie watpilem, ze chce nam pomoc. Jego francuski klub ASVEL
Villeurbanne nie zwalnial zadnego koszykarza na mecze kadry, wiec Slaughter
sie podporzadkowal. Teraz zmienil sie trener i AJ mogl przyjechac. Wszyscy
w kadrze wiedzieli, ze on chce grac dla Polski – mowil trener Taylor,
ktory laczy prace z kadra z prowadzeniem grajacego w 2. Bundeslidze Hamburg
Towers (zalety takiego rozwiazania podkresla m.in. trener polskich
siatkarzy Vital Heynen).
Jaka jest najwieksza sila reprezentacji? Waczynski mowi, ze wszyscy
rozumieja, czego wymaga od nich trener. – Przyjezdzamy na zgrupowanie i
funkcjonujemy tak, jak bysmy byli ze soba od dawna. Trzon zespolu jest
dobrze znany, wymieniaja sie jednostki. Zagrywki mamy wielokrotnie
przecwiczone i od razu, na pierwszym treningu je sobie odswiezamy. Czasu
zawsze chcialoby sie miec wiecej, ale duzo rozmawiamy przy posilkach, w
drodze do hali – opowiadal kapitan druzyny przed meczami z Holandia i
Wlochami.
Wazne tez, ze pojawilo sie wielu liderow i kazdy moze poderwac druzyne.
Kiedys bardzo wiele zalezalo od Marcina Gortata. Jedyny Polak w NBA mial
byc liderem nie tylko na boisku, ale i poza nim. Wzial udzial w kilku
EuroBasketach, z kazdego wracal rozczarowany, chyba najbardziej w 2013
roku, kiedy wszyscy liczyli na sukces, a Polska nie wyszla nawet z grupy.
Najlepszy polski koszykarz ostatnich lat w 2016 roku pozegnal sie z
reprezentacja. Czy wrocilby na mistrzostwa swiata? Rozwial te watpliwosci,
piszac na Twitterze, ze do Chin powinni jechac ci, ktorzy wywalczyli awans.
Waczynski ma doswiadczenie z Euroligi, swietnie rzuca z dystansu. Mateusz
Ponitka to zawodnik bardzo atletyczny, dobrze broni, zbiera, atakuje kosz.
W meczu z Holandia blysnal Aaron Cel, z Wlochami swietnie zagral Michal
Sokolowski.
Wiele zalezy od Macieja Lampego. Srodkowy reprezentacji gra w Chinach, ale
powazna kariere zaczynal w Realu Madryt, byl w NBA, wystepowal w
Barcelonie. We wrzesniu nie bylo go w kadrze, ale teraz przyjechal bez
problemu. Podobnie jak Lukasz Koszarek, ktory juz zapowiadal, ze pozegna
sie z kadra, ale w obliczu kontuzji Kamila Laczynskiego wystarczyl jeden
telefon, zeby doswiadczony rozgrywajacy pojawil sie na zgrupowaniu.
Polacy zajmuja trzecie miejsce w grupie J (ostatnie premiowane awansem).
Wegrzy maja jedna wygrana mniej, ale Polacy maja lepszy bilans
bezposrednich meczow. Chorwaci po porazce na Litwie maja juz o dwie wygrane
mniej niz zespol Taylora.
Reprezentacji Polski zostaly do rozegrania jeszcze dwa spotkania: 22 lutego
z Chorwacja na wyjezdzie i 25 lutego z najslabsza w grupie Holandia u
siebie. Wystarczy, ze wygraja jedno z nich, i moga kupowac bilety do Chin.
Mecze do rozegrania: 22 lutego: Wlochy – Wegry; Holandia – Litwa; Chorwacja
– Polska; 25 lutego: Litwa – Wlochy; Polska – Holandia; Wegry – Chorwacja
Lukasz MAJCHRZYK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *