Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 29 października 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 290 (5219) 29 pazdziernika 2019 r.

Grypa psychiczna”
We „Wprost” Olga Tokarczuk odpowiada na pytanie, czy jest rozczarowana tym,
co sie dzieje w Polsce: „Rozczarowana? To malo powiedziane, jestem
wkurzona! Jakis czas temu ogarnelo mnie tez poczucie bezsilnosci, czulam,
ze cokolwiek powiem, zostanie wykorzystane przeciwko mnie. Dlatego trudno
mi sie rozmawia z druga strona. W ogole ten podzial na jedna i druga strone
jest nienormalny, nie do wiary, ze polityka moze az tak polaryzowac. My,
Polacy, przechodzimy swoista grype psychiczna, mam nadzieje, ze sie z niej
szybko otrzasniemy”.
Kochana Noblistka, ze swoja nadzieja, ze szybko sie otrzasniemy, conieco
sie pospieszyla, tryskajac przedwczesnym optymizmem. Nie wziela albowiem
pod uwage, ze tej jesieni, po raz pierwszy od wielu lat, brakuje w
przychodniach szczepionki przeciw grypie zwyczajnej, a co dopiero
psychicznej. Jako facet w wieku zwiekszonego ryzyka zachorowania na grype,
to juz wole te psychiczna, w ktorej narastajacym stadium trwam od lat i
jakos zyje. Widocznie to nasza �scecha odpornosciowa”.- Wasz:
Gargamel Twardy Jak Skala

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8529 PLN Euro: 4.2732 PLN Frank szw.: 3.8701 PLN Funt: 4.9504
PLN
Gielda 28.10.2019 r. godz. 17.00 WiG 58102 (+1.35%) WiG30 2502
(+.1.56%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.20 PLN Funt: 4.86 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.75 PLN Euro: 4.17 PLN Funt:
4.89 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie umiarkowane i duze. Przelotny deszcz ominie tylko poludniowy
wschod. Temperatura od 7 stopni C na Suwalszczyznie, przez 9 st. C w
centrum, do 11 st. C na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
(Redaguje Lech R. Lyczywek)
————————————-
Ogloszenie:
Strezszczenie dziel Olgi Tokarczuk tanio kupie. Tylko powazne propozycje
wysylac na adres: Ministerstwo Kultury i dziedzictwa Narodowego
Minister Piotr Glinski

Nowe nazwy ministerstw w nowym Rzadzie Morawieckiego:
Obrony Narodowej – Bron Boze!
Gospodarki- Daj Boze!
Energii- Szczesc Boze!
Transportu- z Bogiem!
Sprawiedliwosci- W imie Ojca i Syna!
Srodowiska- W reku Boga!
Zdrowia- Daj Boze!

Przymiarki kadrowe:
Kaczynski powinien trafic do szpitala, w ktorym leczy Karczewski, a
pielegniarka jest Krynicka. Banas rzadzi budynkiem, Suski jest od
rehabilitacji, od transportu Szydlo, wyzywienie- Mazurek, a Jedraszewski
kapelanem

Bardzo proste badanie moczu
(ktore w naszym wieku moze sie przydac)
Wyjdz do ogrodka i obsikaj spory krzak:
——————–
Zbiegna sie mrowki- masz cukrzyce
Obsikales sobie buty- masz chora prostatet
Pachniesz grilem- masz wysoki cholesterol
Przy strzepywaniu boli cie nadgarstek- masz arterioarthritis
Wracasz do mieszkania z rozpietym rozporkiem i siusiakeim na wierzchu- masz
Alzheimera

Nocne narady, gielda nazwisk i klotnie.
JAK PREZES PiS UKLADA RZAD?
Jaroslaw Kaczynski daje sobie jeszcze kilka dni na ulozenie rzadu. To dla
niego bardzo wazna kadencja, bo zdecyduje o tym, czy partia utrzyma sie
przy wladzy przez kolejne lata. Od wyboru ludzi do ministerstw tez wiele w
tej sprawie zalezy.
Przez ostatni tydzien nie zamykaly sie drzwi do biura PiS przy
Nowogrodzkiej. Ale to niejedyne miejsce, gdzie zapadaja kluczowe decyzje.
Narady tocza sie tez przy ul. Wilczej w mieszkaniu Anny Bieleckiej, dobrej
przyjaciolki Jaroslawa Kaczynskiego. W srodowy wieczor spotkali sie tu z
prezesem Mateusz Morawiecki i Piotr Glinski. W przyszlym tygodniu
kierownictwo PiS o skladzie rzadu bedzie dyskutowac z liderami Solidarnej
Polski i Porozumienia. Co juz wiadomo?
Koalicjanci PiS chca wiecej wladzy
Koalicjanci Kaczynskiego wzmocnili sie po wyborach. Jaroslaw Gowin i
Zbigniew Ziobro wprowadzili do Sejmu po 18 poslow. Porozumienie zyskalo
szesc miejsc w izbie nizszej, ale ma tylko dwoch senatorow (mialo pieciu).
Solidarna Polska wzbogacila sie o 10 poslow. Obaj liderzy licza na to, ze
Kaczynski uwzgledni ich ambicje, gdy bedzie rozdawal teki i dzielil wplywy
w spolkach skarbu panstwa.
Niemal natychmiast po ogloszeniu oficjalnych wynikow wyborow Patryk Jaki
jako reprezentant Solidarnej Polski publicznie nawolywal, zeby fotel
premiera objal Jaroslaw Kaczynski. Oczywiscie nie chodzilo mu o
podkreslenie rangi prezesa, ale zdeprecjonowanie talentow Morawieckiego.
Prezes to przemilczal. Jego dobry druh i wiceszef partii Adam Lipinski
ostrzegl zas koalicjantow przed kryzysem, ktory moga wywolac: „ofiara tego
kryzysu bedzie nie PiS, ale koalicjanci”.
Gowin po nocnym spotkaniu z Kaczynskim w Sejmie stwierdzil, ze sa zgodni w
sprawie personaliow w nowym rzadowym rozdaniu. Dal tez do zrozumienia, ze
nie pisze sie na zadne uklady z ziobrystami. Wszelkie watpliwosci rozwialo
czwartkowe, wyjazdowe posiedzenie PiS. „Nasz klub bedzie rekomendowal
Mateusza Morawieckiego na funkcje premiera rzadu RP” – oswiadczyl Ryszard
Terlecki.
Kto zostaje w rzadzie?
Partia wcale nie chce odlozyc wszystkich rewolucyjnych projektow do wyborow
prezydenckich. Na spotkaniach poza wielkimi miastami mozna sie bylo
dowiedziec, ze zwolennicy PiS nie wybaczyli np. prezydentowi weta do ustaw
sadowych. Przyspieszenie Kaczynski zapowiedzial juz w swoim wystapieniu w
wieczor wyborczy. A do tego trzeba ludzi.
Wiadomo juz, ze Gowin utrzyma teke wicepremiera i ministra nauki.
Wicepremierem pozostanie tez Piotr Glinski i wciaz bedzie rzadzic w
resorcie kultury. – Nic nowego nie dostanie, choc chcialby, ale nie
udowodnil, ze jest mocarzem – ani jesli chodzi o wynik wyborczy, ani o
zarzadzanie ministerstwem – mowi osoba z Nowogrodzkiej.
Ziobro zostaje w resorcie sprawiedliwosci, a jego liczna druzyna, ktora
weszla do Sejmu – wiceministrowie Michal Wojcik, Marcin Warchol i Sebastian
Kaleta oraz rzecznik prasowy ministerstwa Jan Kanthak – maja sie teraz
wykazac w komisjach. – Ludzie na spotkaniach wyborczych narzekali na
reforme wymiaru sprawiedliwosci. Panowie w resorcie szli na ilosc, a nie
jakosc, wiec teraz beda musieli mocniej popracowac – stwierdza nasz
rozmowca.
Czy powstanie superresort?
Obowiazujaca umowa koalicyjna Zjednoczonej Prawicy gwarantuje po dwoch
ministrow dla SP i Porozumienia (niekoniecznie konstytucyjnych). Sprzeczne
opowiesci kraza na temat dodatkowego resortu dla ziobrystow. Podobno prezes
zaproponowal jedno z trzech: cyfryzacji, infrastruktury albo sportu. Z
ostatnim zegna sie Witold Banka, ktory zostanie prezesem Swiatowej Agencji
Antydopingowej.
MON wciaz ma kierowac Mariusz Blaszczak, choc liczyl na to stanowisko
Michal Dworczyk. Jako ceniony przy Nowogrodzkiej organizator dalej bedzie
jednak szefem KPRM. Podobno bardzo zaimponowal prezesowi, kiedy w „tydzien
wizerunkowo i organizacyjnie ogarnal awarie w oczyszczalni Czajka”.
Przed wyborami krazyly pogloski, ze Mariusz Kaminski zostanie ministrem
bezpieczenstwa narodowego i stad bedzie zarzadzal sluzbami specjalnymi,
cywilnymi i wojskowymi. – Nie powstanie superresort do spraw sluzb, bo
premier Morawiecki jest temu przeciwny. Nie zna sie na tym i nie ma ludzi,
ktorzy sie na tym znaja, by mogliby byc jego uszami w tak poteznym
ministerstwie – tlumaczy polityk PiS. Poza tym Morawiecki wciaz pamieta
Kaminskiemu, ze zawiazal przeciw niemu sojusz z Ziobra.
W rzadzie zostaja tez ministrowie: rodziny Bozena Borys-Szopa i edukacji
Dariusz Piontkowski. Ta pierwsza bedzie sie musiala napracowac, zeby zostac
nowa twarza hojnej polityki spolecznej PiS, bo z tym wiekszosc wyborcow
kojarzy jeszcze Elzbiete Rafalska, ktora w maju wyjechala do Brukseli.
Likwidacja resortow, odejscia ministrow
Male zamieszanie szykuje sie w resortach: energii, ktorym zarzadzal
Krzysztof Tchorzewski, oraz srodowiska, gdzie dowodzil Henryk Kowalczyk.
Tchorzewski od dawna nie ma chemii z Morawieckim. W poprzedniej kadencji to
on byl najczesciej kandydatem do dymisji, ale dobre relacje z prezesem go
ratowaly. Kowalczyk, sojusznik Beaty Szydlo, tez najpewniej pozegna sie z
rzadem. W PiS mozna uslyszec, ze o programie „Czyste powietrze” wiecej
wiedziala Jadwiga Emilewicz niz minister srodowiska.
Jej z kolei ma przypasc duzy resort gospodarczy, ale jego ksztalt dopiero
sie wykuwa. Waza sie losy ministra zdrowia Lukasza Szumowskiego. Ma szanse
sie utrzymac, choc biorac pod uwage zapasc w sluzbie zdrowia, nalezaloby
napisac, ze jest pozostaniem w resorcie zagrozony. Prezes musi jeszcze
podobno nabrac przekonania, ze Szumowski bedzie skuteczniej odpieral ataki
opozycji na temat sytuacji w polskich szpitalach.
PiS zapowiadal w programie, ze przywroci resort skarbu. Dzis nadzor nad
spolkami skarbu panstwa jest rozproszony. Z naszych rozmow wynika, ze
wplywy chcialby miec tu Ziobro i jego druzyna. W Pekao SA prawa reka
prezesa Krupinskiego juz jest brat Ziobry, a w grupie PZU dyrektorem jest
jego zona.
„Nasz Dziennik” informowal z kolei, ze ministrem skarbu zostanie Jacek
Sasin. Ale nie tylko on jest brany pod uwage. Glownym kryterium jest tu
bezwzgledna lojalnosc wobec Nowogrodzkiej. Ostatnio wygrywa opcja, zeby
stanowisko objal ktos spoza parlamentu (Sasin jest poslem). Poza tym zeby
zaspokoic ambicje Beaty Szydlo, wiceministrem skarbu moze zostac jej
protegowany Rafal Bochenek, dotad dyrektor w PGNiG. Jest tylko jeden
warunek: byla premier ma zerwac z Ziobra wszelkie sojusze.
Szczerski, kandydat na kolejne stanowisko
Pojawiaja sie informacje, ze na czele MSZ pozostanie Jacek Czaputowicz.
Nasz rozmowca twierdzi, ze raczej tylko do wyborow prezydenckich, a potem
resort przejmie Krzysztof Szczerski. Ten ostatni ma dobry kontakt z
prezydentem i Nowogrodzka. Andrzej Duda podobno nie chce zegnac sie ze
Szczerskim, bo to jedna z kluczowych osob w jego otoczeniu, potrzebna
zwlaszcza w kampanii.
Negocjacje trwaja. Na pewno do Swieta Niepodleglosci wszystko bedzie
wiadomo.
Anna DABROWSKA

Dziennik Europejczyka
LEKCJE Z WARSZAWY I BUDAPESZTU
Polska i wegierska opozycja maja pewne powody do optymizmu. Stolica Wegier
przeszla w rece opozycji 13 pazdziernika. Viktor Orb�An stracil 10 z 23
najwiekszych miast, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwosc, choc zwyciezylo w
nizszej izbie parlamentu, stracilo Senat.
Nie jest to krach „nowej prawicy”, polskich i wegierskich partii
prawicowych – jeszcze daleko do tego. Ale porazki, ktorych doswiadczyly
obie partie, sa spektakularne, bo zdarzyly sie, gdy mialy duza kontrole nad
mediami. I mimo wysokiego wzrostu gospodarczego w obu przypadkach.
Opozycja i spoleczenstwo obywatelskie sa o wiele zywsze, silniejsze i
bardziej zdeterminowane w Warszawie niz Budapeszcie. Polska nie jest
Wegrami, ale choc kraje sa rozne, z tych wyborow parlamentarnych i
lokalnych mozna wyciagnac trzy wspolne wnioski.
Po pierwsze, wybory potwierdzily pewien fenomen miedzynarodowy. Tak jak
mialo to miejsce w Rosji i Turcji w ciagu ostatnich kilku tygodni – polskie
i wegierskie miasta, a takze mlodzi ludzie odrzucili i upokorzyli
autorytarne, nacjonalistyczne i reakcyjne wladze, na ktore z kolei glosuja
wies, male miasteczka i osoby starsze. Od Ankary po Warszawe caly kontynent
europejski jest podzielony na dwie czesci: wiejska i miejska, starsza i
mlodsza, glosujaca za europejska jednoscia, zmianami obyczajowymi i
liberalizacja gospodarki, a takze te glosujaca za powrotem do tradycyjnych
wartosci, dawnymi czasami i przeciw wolnemu handlowi.
Putin, Kaczynski, Orb�An i Erdo�zan traca mlode pokolenie i miasta, zamozne
obszary, w ktorych kwitnie biznes i kreatywnosc. Jest to znak, ze ich czas
dobiega konca – na razie powoli, ale moze szybciej, niz sobie teraz
wyobrazamy.
Druga lekcja z 13 pazdziernika jest taka, ze punkty, ktore zdobyla polska i
wegierska opozycja, byly wynikiem wspolnego frontu przeciwko
autorytaryzmowi. Centrum i lewica postanowily wystawic po jednym kandydacie
na senatora przeciwko rzadowi w kazdym okregu wyborczym. Na Wegrzech
zjednoczony front rozciagajacy sie od lewicy do niegdysiejszej skrajnej
prawicy, ktora przesunela sie w kierunku centrum, podbil Budapeszt i 10
innych miast.
Zjednoczone sily antyautorytarne sa bardziej znaczace niz nacjonalizmy.
Stanowia wiekszosc i moga obalic zarowno PiS, jak i Fidesz, ale to, co bylo
mozliwe w polskim Senacie i wegierskich miastach, nie jest jeszcze mozliwe
w przypadku wyborow, ktore bezposrednio wplywaja na wladze wykonawcza,
poniewaz opozycja nie ma wspolnego programu.
Lewica i liberalowie – to nie to samo. Skrajna prawica, nawet jesli
przesunela sie do srodka (jak w przypadku Jobbiku na Wegrzech), pozostaje
niestrawna dla wielu ludzi. Podstawa programowa demokratow przeciwko
nacjonalistycznym autorytaryzmom musi byc przemyslana na nowo.
Jest jeszcze trzecia, najmniej radosna lekcja tamtej niedzieli: Putin,
Kaczynski, Orb�An i Erdo�zan sa w dalszym ciagu bardzo silni, choc duzo
slabsi, niz sadzilismy. Czas wiec na liberalow: musimy mobilizowac swoje
miesnie i neurony.
Bernard GUETTA

Holdys w �sNewsweeku”
P A N C A L E G O S W I A T A
Szczesliwe twarze nowych poslow wyladowaly na tysiacach selfie, dowodzac,
ze smartfony sa warte swojej ceny. Wrogosc miedzy ludzmi przycichla, mlodzi
staraja sie byc uprzejmi i dobrze ulozeni, pokazuja sobie droge, sa gotowi
do polubienia i rozmowy. Tylko czasem przez powietrze przelatuje ciche
„psss” – to szybkowar stlumionej agresji syczy i gwizdek na nim drzy. Kazdy
wie, skad przyszedl. Wiemy, ze bedzie ciekawie. Swiezynki Jachira, Bosak,
Braun i stary rodzyn Suski nie dadza nam spokojnie spac. Lada moment polski
parlament przystapi do kiszenia politycznej kapusty, naszej polskiej
specjalnosci, udeptywanej bosymi stopami, co powinno byc podkreslane w
kazdym drukowanym menu.
Ciekawi mnie, ile czasu zajmie sprowadzenie idealow do parteru. Przyuczenie
nowych do chamskiego fechtunku, do rzucania aroganckich uwag z law
sejmowych; jak mlodzi zniosa wylaczanie mikrofonu na mownicy. Pamietajcie,
ze poziom debaty wyznacza najwiekszy cham. Wiec pozostaje pytanie: kiedy?
Szesc i pol godziny trwalo cos zupelnie przeciwnego – przesluchanie Marka
Zuckerberga przez komisje Kongresu USA w zwiazku z planowanym przez niego
wprowadzeniem globalnej kryptowaluty o nazwie libra. Wylonil sie z niego
obraz, przy ktorym Joker szalejacy w Gotham City to jest jakis niewinny
obrazek z krainy Myszki Miki. Dochodzimy do krawedzi, po przekroczeniu
ktorej nic juz nie bedzie takie samo. Runiemy w otchlan, dotychczasowe
prawa przestana dzialac – potrzeba bedzie nie lada silnej woli i intelektu,
bo ujarzmic wszystko, co z nas wypelznie.
Mlodziez sejmowa powinna te debate obejrzec w ramach szkolenia. Ogladalem
ja przez szesc godzin, z krotkimi przerwami, kiedy nad jakims problemem
popadalem w zadume. Wtedy gubilem watek, ale na krotko. Pytania zadawalo
kolejno 60 czlonkow Kongresu, pan i panow, kazdy mial piec minut na calosc
(pytanie i odpowiedz Zucka), kazdy zaczynal od pelnego szacunku zdania:
„Dziekuje, ze stanal pan do naszej dyspozycji”, a on dziekowal za zadane
pytanie. Nikt go nie zniewazal, nie obiecywal mu wiezienia, nie wytykal
bogactwa, nie padlo „osiem lat okradaliscie ludzi” czy „zabiliscie
Kennedy’ego”. Kazdy liczyl czas i im dluzej sam mowil, tym krocej slyszal
wyjasnienie. Pieciu minut nikt nie przekroczyl. Nikomu nie wylaczono
mikrofonu. Ludzie sami mowili: „Moj czas sie konczy, dziekuje panu bardzo”
i urywali swoje wypowiedzi. Nikomu Terlecki nie powiedzial: „glupku”,
Zuckerberg nie uslyszal, ze jest zerem, Piotrowicz, gdyby temu przewodzil,
toby sie pogubil.
Kazde pytanie wazylo kilka ton. Oto za sprawa Facebooka ma sie zjawic na
swiecie niezalezna, przez nikogo niekontrolowana waluta, ktora zmiecie
potege dolara ze swiatowego rynku rozliczen. Nie bedzie miala pana. Dolar
to waluta kontrolowana przez rzad USA, oparta na zlocie, emitowana przez
Bank Federalny, wszystko jest w nim liczone – istniejacy juz wirtualny
bitcoin to fikcja, ciag liczb, zadnej kotwicy i oparcia, wczoraj runal o
500 dolarow w 15 minut i nikt nie wie dlaczego. Ulubione narzedzie
szantazystow zadajacych okupu. Nie wiadomo, kto go ma, kto stracil, calosc
jest anonimowa. Dolar zostawia slady – kryptowaluta to powietrze. Nikt
nigdy sie nie dowie, kto komu ile zaplacil i za co.
Pytania Kongresu opisywaly swiat straszny. Ruszy nielegalny handel bronia,
takze nuklearna. Facebook nie bedzie kontrolowal nielegalnych transakcji,
przeciez juz dzis zarabia na klamliwych ogloszeniach, ktorych tresci z
zasady nie sprawdza, bo jest wolnosc slowa, pozwala kupowac grozace zyciu
leki, za posrednictwem Messengera rozpowszechnia dziecieca pornografie,
akty przemocy i gwalty w liczbie kilkudziesieciu milionow rocznie, ulatwia
handel ludzmi i dziecmi, targetuje rasistowsko handel domami, by czarny nie
kupil domu w bialej dzielnicy, dilerzy narkotykowi beda libra placic
miliardy w niewidzialny sposob, unikajac kar. Gdy libra ogarnie rynek –
runa swiatowe gieldy. Jakiekolwiek embargo, jak chocby to ostatnie wobec
Turcji, nie ma sensu, bo przeplywajacej libry nikt nie zobaczy. Ekonomia
swiata sie zawali i bedzie liczona powietrzem.
Zuckerberg potwierdzal rzucane mu w oczy dane i mowil, ze liczy na
uczciwosc ludzi. Ze wie, iz to ryzykowny interes i musi to wszystko
sprawdzic. Ale ze demokracja wymaga wolnosci… Szesc godzin. A teraz
wyobrazcie sobie, ze na to wszystko wchodzi Kaczynski, mowi: „Ja bez
zadnego trybu!” i tlum zaczyna skandowac: „Jaroslaw, Jaroslaw!”.
Zbigniew HOLDYS

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Ubliza, publicznie poniza i zneca sie psychicznie nad podwladnymi.
Reportaz „Czarno na bialym” mial pokazac, jakim czlowiekiem jest abp Slawoj
Leszek Glodz. Wypowiedzi ponizanych przez niego ksiezy sa porazajace i zdaja
sie dowodzic patologii, jaka dzieje sie za zamknietymi drzwiami luksusowej
rezydencji hierarchy. Z relacji duchownych wychodzi obraz Glodzia jako
osoby, dla ktorej licza sie tylko pieniadze i wladza. Poza stosowaniem
przemocy psychicznej, Glodz mial wymagac od ksiezy ze swojej diecezji
wysokich „ofiar” pienieznych, np. za posluge bierzmowania. Arcybiskup w
podziece od miejscowego proboszcza dostawal za nia srednio kilkanascie
tysiecy zlotych. Ci wlodarze parafii, ktorzy dawali mniej, byli przez
Glodzia szykanowani, a nawet karnie przenoszeni na inne parafie.
Dziennikarze dotarli nawet do skarg wplywajacych na biurka nuncjusza
apostolskiego abr Salvatotre Pennacchia i abp Celestono Migliore od ksiezy,
ktorzy spotkali sie z mobbingiem abp Slawoja Leszka Glodzia. Przykre jest,
ze pokrzywdzonym ksiedzom nikt nie chce pomoc. Najblizsze otoczenie abp
Glodzia nazwalo reportaz uderzeniem w pasterza i „systemowy atak wymierzony
w duchowienstwo i wiernych Archidiecezji Gdanskiej”.
——–
– W najnowszym numerze „Newsweeka” mozna przeczytac o tym, jak tworcy
falszywych kont w mediach spolecznosciowych m.in prowadza kampanie wyborcza
i poprawiaja wizerunek prezesa TVP. Dziennikarskie sledztwo trwalo pol roku,
a zaczelo sie od informacji o wejsciu CBA do siedziby spolki Cat@Net,
„agencji e-PR skupiajacej specjalistow ds. kreowania wizerunkow (…) –
zwlaszcza w mediach spolecznosciowych”. Uwage dziennikarzy przykul fakt, ze
rewizja byla powiazana z zatrzymaniem Bartlomieja Misiewicza pod zarzutem
korupcji. Jedna z wspolautorek dolaczyla do zespolu Cat@Net na okres probny.
Jej zadaniem bylo wymyslenie sobie tozsamosci i pisanie wpisow na biezace
tematy. Wkrotce zaczaly przychodzic inne zlecenia: prowadzenie istniejacych
kont, wspieranie Teatru Telewizji, TVP Kultura, TVP Historia etc., robienie
sond i podbijanie statystyk, wyrazanie sie pozytywnie o dotacji rzadowej dla
TVP i abonamencie. Okazalo sie ze jednym z klientow agencji bylo TVP.
Telewizja temu zaprzecza, ale autorzy tekstu ustalili, ze miedzy farma
trolli a TVP istnial posrednik – agencja marketingowa Art-Media. W jednym z
raportow omawiajacych dzialnia trolli dla TVP czytamy, ze konto TVPolakow_1
tylko w lutym dokonalo 725 wpisow i 17 komentarzy pod tekstami w sieci!
Najwiecej kont „dba” o dobre imie Jacka Kurskiego. Co ciekawe, firma moze
byc podwykonawca wiekszego gracza. Trop prowadzi do Misiewicza, a wiekszym
graczem PR-owska firma powiazana ze srodowiskiem „Gazety Polskiej” i
Macierewicza.
——–
– W 2014 r., gdy wiceministrem byl Wojciech Hajduk, Lukasz Piebiak (niedawny
wiceminister w rzadzie PiS) byl uznany winnym w postepowaniu dyscyplinarnym.
Sad uznal, ze Piebiak m.in. oddawal uzasadnienia wyrokow po terminie i
prowadzil szkolenia za pieniadze bez zgody prezesa swojego sadu. W 2018 r.
Zarzadzeniem Ziobry Wojciech Hajduk stracil stanowisko przewodniczacego XII
Wydzialy Cywilnego w Sadzie Okregowym w Gliwicach. Ziobro po prostu
zlikwidowal caly XII Wydzial Cywilny. „Czekam na ruch ZZ (Zbigniewa Ziobry –
E.O.). Mam w sadzie bylego wiceministra, ktory kiedys zrobil wiele swinstw
Lukaszowi (Piebiakowi – E.O.). Likwidacja wydzialu pozwoli odsunac go od
wladzy” – pisal do Emilii Szmydt sedzia Arkadiusz Cichocki, prezes Sadu
Okregowego w GLiwicach. „Czekam na likwidacje 1.07 wydzialu, ktory stworzono
dla b.wiceministra, to pozwala go troche odsunac od wladzy. Wlasnie
przyszedl faks z MS” – dodal Cichocki w pozniejszej rozmowie. Tak wlasnie
Zbigniew Ziobro pomscil Piebiaka…
——–
– Ml.insp. Przemyslaw Mielczarek, zastepca komendanta miejskiego policji w
Bydgoszczy, zostal odwolany ze stanowiska. Na zamknietych policyjnych
grupach publikowal bowiem memy przesmiewcze i kpiace memy, ktore uderzaly
glownie w PiS. Sprawa zainteresowal sie wydzial kontroli Komendy
Wojewodzkiej Policji. Mielczarek w rozmowie z lokalym dziennikiem
powiedzial, ze jest policjantem a nie politykiem i nie chcial sprawy
komentowac. Sa juz zwolnienia za memy, ciekawe kiedy zaczna sie
aresztowania…
——–
– Jeden z komentarzy w internecie: „Jesli ktos uwaza, ze polityka kadrowa
prowadzona przez PiS, oglednie mowiac, jest nieprzemyslana to nalezy
wyprowadzic go z bledu. Prawidlowisc w awansowaniu pewnego pokroju osob, az
rzuca sie w oczy. Przykladami sa szybko awansowani sedziowie, a ostatnio p.
Banas, zapewne liczba takich osob jest o wiele wieksza. Tryb postepowania
jest nastepujacy: szuka sie w szeregach partii osob, ktore maja wdrozone i
niezakonczone postepowania sprawdzajace lub postepowania dyscyplinarne,
nastepnie bardzo szybko dostaja one awans na konkretne stanowiska.
Postepowania wobec tych osob trwaja latami i celowa nie sa zakanczane.
Niezakonczone postepowania sa „mieczem Damoklesa” w przypadku, gdyby
awansowana osoba zrobila sie zbyt samodzielna”. Brzmi logicznie.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

WIDZIANE Z BURTY
Rozmyslania z okazji glosnej sprawy ksiedza Tymoteusza Szydlo.
Czy ktokolwiek z szanownego towarzystwa wyobraza sobie sytuacje w ktorej
bedac na morzu
i pelniac funkcje, powiedzmy Kapitana lub Chifa, z jakis powodow „bierze”
urlop od swojej funkcji?
Tak bez zapowiedzi, ostrzezenia – lup i juz!
Wyje tajfun, sypie sie maszyna a wy „dziekuje – tera biore urlop i mam
wszystko gdzies”?
Wyobrazacie to sobie za mozliwe?
Jasne ze nie. Zawodowa ambicja, honor, zwykle poczucie obowiazku i
przyzwoitosci ale i czysty przymus sytuacyjny.
Pod tym wzgledem mamy bardziej przejebane niz ksieza!
Okazuje sie, ze taki ksiadz moze sobie wziac urlop od poslugi kaplanskiej.
Nie jakis urlop wypoczynkowy, na picie czy fiku-miku tylko urlop od bycia
ksiedzem!
Od tak – zostawia parafie i NIKT – nawet opuszczone „owieczki”, nie maja
prawa dochodzic dlaczego, bo to jego prywatna sprawa.
Nie wiem jak to wyglada w swietle prawa kanonicznego – czy takie cos jak
wziac urlop
od bycia ksiedzem jest przewidziane? Z tego co pamietam z katechezy
kaplanstwo jest sakramentem „trwalym”, jednorazowym. Jego „znak” z duszy
ludzkiej
nie moze byc usuniety. Wiec co oznacza urlop od bycia kaplanem????
Nasuwa mi sie skojazenie – „wziac urlop od bycia przyzwoitym czlowiekiem”.
Nie pasuje mi wiec biore urlop i moge byc lajdakiem.
Potem moge wziac urlop od bycia lajdakiem i powrocic do bycia przyzwoitym.
Mozna tak? No nie mozna – chyba, ze jest sie wyznania Pisowego i synem pani
Premier.
Starszy WAJCHOWY

Historia polskiego olimpizmu. (3)
JAK WYKUWALY SIE MEDALE”
Polski Komitet Olimpijski dobrze zaczynal. Juz tydzien po powstaniu
delegacja PKOl zostala przyjeta przez Jozefa Pilsudskiego, ktory zapewnil o
swojej przychylnosci i zadeklarowal wsparcie finansowe. Roznie z pieniedzmi
pozniej bywalo, zdobywano je rozmaitymi drogami, czesto zalezaly od
szczodrosci zwyklych obywateli, ale od roku 1924, kiedy sytuacja polityczna
juz sie unormowala, mozna bylo wysylac ekipy na kolejne igrzyska zimowe i
letnie.
LYZWIARZ PRZECIERA SZLAK
Powszechnie wiadomo, ze pierwszymi polskimi olimpijczykami stali sie
uczestnicy igrzysk w Paryzu w roku 1924. Ale zima tego samego roku w
Chamonix odbyly sie zawody pod nazwa Tydzien Sportow Zimowych, ktore uznano
pozniej za I Zimowe Igrzyska Olimpijskie. I to jego uczestnikom nalezy sie
pierwszenstwo. Polske reprezentowalo siedmiu sportowcow: jeden lyzwiarz
szybki (Leon Jucewicz, jego najlepszy wynik to osme miejsce w wieloboju),
trzech narciarzy (biegaczy i skoczkow) oraz trzech uczestnikow patrolu
wojskowego, ktory byl konkurencja pokazowa.
Emocje zaczely sie w maju 1924 roku w Paryzu. Polska wyslala ekipe
skladajaca sie z 66 sportowcow, wsrod ktorych znalazla sie tylko jedna
kobieta: florecistka klubu AZS Krakow Wanda Dubienska. Odpadla w
eliminacjach, ale nikt jej z tego powodu nie stawial zarzutow. Byla w
tamtych czasach jedna z najwszechstronniejszych sportsmenek w kraju. Corka
pozniejszego premiera Juliana Nowaka, z wyksztalcenia muzykolog i
weterynarz, zdobywala tytuly mistrzowskie rowniez w tenisie i biegach
narciarskich. W swoim pierwszym finale singla (1928) pokonala mlodsza o 17
lat Jadwige Jedrzejowska. Potem wygrywala juz tylko panna Jadwiga, co
podobno Dubienska bardzo zle znosila. Odprezala sie, grajac na fortepianie,
miedzy innymi na cztery rece z Ignacym Paderewskim. Zachowaly sie jej
portrety autorstwa Stanislawa Wyspianskiego i Jacka Malczewskiego. Musiala
cos w sobie miec.
Pierwsze medale olimpijskie Polacy wywalczyli dopiero w ostatnim dniu
igrzysk. Druzyna kolarzy torowych: Jozef Lange, Tomasz Stankiewicz,
Franciszek Szymczyk z Warszawskiego Towarzystwa Cyklistow oraz Jan Lazarski
z Krakowskiego Klubu Cyklistow i Motorzystow, zajela drugie miejsce w
wyscigu na 4000 metrow.
Jezdziec, zolnierz Legionow, rotmistrz Adam Krolikiewicz zdobyl brazowy
medal w konkursie skokow. Kon, na ktorym jechal – Picador – dorownywal
wtedy slawa Kasztance Marszalka. Krolikiewicz byl po wojnie konsultantem
scen hippicznych w filmach. Zmarl w wieku 71 lat w wyniku obrazen po upadku
z konia podczas pracy nad filmem Andrzeja Wajdy „Popioly”.
W zawodach jezdzieckich w Paryzu startowal rowniez Tadeusz Komorowski
„Bor”, pozniej dowodca Armii Krajowej podczas powstania warszawskiego.
W Paryzu Polacy rywalizowali w dziesieciu konkurencjach. Mowilo sie, ze
jada po nauke, i nikt od nich nie oczekiwal medali. PZPN podszedl do
igrzysk na tyle powaznie, ze odwolal rozgrywki o mistrzostwo Polski, aby
reprezentacja mogla sie lepiej przygotowac do startu w Paryzu. Efekt tej
decyzji nie powalal na kolana. W swoim pierwszym olimpijskim wystepie
polscy pilkarze przegrali z Wegrami 0:5 i szybko wrocili do kraju.
Mimo to swiadomosc, ze po latach niewoli i wojen Polacy mogli wreszcie
wyjsc na swiatowe areny pod swoja flaga, na rowni z innymi sportowcami
znacznie wiekszych, bogatszych i nieprzesladowanych przez los krajow,
wyzwolila poczucie dumy. Gdzies w tle tego entuzjazmu nalezy byc moze
szukac korzeni konkursow pianistycznych im. Fryderyka Chopina. Ich
pomyslodawca prof. Jerzy Zurawlew mial podobno rowniez poddac sie nastrojom
i uznal, ze w Polsce mozna organizowac cyklicznie turnieje pianistow, aby
upamietnic najwybitniejszego polskiego kompozytora i jeszcze bardziej
rozslawic jego muzyke.
Stefan SZCZEPLEK
Korzystalem z ksiazki „Olimpizm polski” pod redakcja naukowa prof. Jozefa
Lipca
(ciag dalszy nastapi)
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *