Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 29 czerwca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 176 (6149) 29 czerwca 2021r.

Mamy 52 nowe przypadki zakazenia koronawirusem – poinformowalo w
poniedzialek Ministerstwo Zdrowia.
N I E Z M A R L A A N I J E D N A O S O B A!!!
—————–
Do Capt. Kuby Szymanskiego
S Z C Z E P I E N I A
Dzien dobry,
Sa niestety „marynarze” ktorzy boja sie wszystkiego i niestety plywaja na
statkach – moim zdaniem pomylili zawody, praca np. w bibliotece jest o
wiele bardziej bezpieczna”
Ad.1 Armator ma prawo zatrudniac kogo chce, tylko wczesniej powinien
uprzedzic o wymaganiach jakie ma do pracownika.
Ad.2 Zakaz „shore leave” to najwieksze sk” w historii marynarstwa, a ludzie
ktorzy to wprowadzaja to:
– nigdy nie byli na statku,
– kiedys byli ale tak nienawidza marynarzy, ze chca do konca im obrzydzic
ten zawod,
– majacy jakies kompleksy,
-czlonkowie zalog panicznie bojacy sie COVID (nie znam osobiscie ani
jednego takiego marynarza, ktory panicznie sie boi COVID) – najlepiej niech
zmienia zawod na prace zdalna z domu. Nikt nikomu nie broni sie zaszczepic
(ponoc szczepionki sa, tylko brak jest chetnych). Ciekaw jestem tylko czy
ci czlonkowie zalog (dobrze, ze Pan nie nazwal ich marynarzami, bo to dla
normalnych marynarzy bylaby potwarz) wychodza z domow, czy dzielna zona
przynosi im zakupy ze sklepow i zostawia w ogrodku/pod drzwiami bo pewnie
ci czlonkowie boja sie osob chodzacych do sklepu.
Ad.3 Dlaczego szczepienie w porcie, skoro mozna sie zaszczepic w domu za
darmo”? (no moze nie we wszystkich krajach, jezeli tak, to szczepienie dla
niezaszczepionych i chetnych, bo chyba niezaszczepieni nie boja sie COVID
wcale, albo boja sie strzykawki bardziej niz choroby).
Ad.4 Zyjcie i pozwolcie zyc marynarzom””Marynarstwo” niszczone jest od
przynajmniej 20 lat (wprowadzenie ISPS, inspekcje, audyty itp.itd, zakazy
zejscia to ostatni gwozdz do trumny ) i to niszczenie doprowadza do tego,
ze na statkach plywaja ludzie panicznie bojacy sie czegos – nasi dziadkowie
slyszac takie zdanie „przekrecaja sie w grobie” . Dla marynarza port to juz
nie jest odpoczynek i rozrywka”a zakaz schodzenia na lad to dyskryminacja,
pogwalcenie praw czlowieka, traktowanie marynarzy jak skonczonych idiotow,
„dupochronstwo” firmy – moze ze strachu jeszcze stevedorow nie wpuszczac na
statek, niech marynarze laduja i mocuja(skoro i tak sa na statku)”dokad te
urzedasy chca doprowadzic nasz swiat”
Pozdrawiam,
Leszek LAWRENC
————————
Gargamel: Dziekuje w imieniu Kuby i czekam na nastepne listy ‘w tym temacie”

KSIEDZU NIE WYPADA…
Siedzi gosc na rybach, w pewnym momencie ma branie. Wyciaga, a tam
niewielka zlota rybka. Przyjrzal sie i stwierdzil, ze taka malizna to on
sobie glowy nie bedzie zawracal i juz chce ja wrzucic do wody, gdy nagle
rybka sie odzywa:
– Czekaj! Ja jestem zlota rybka i spelnie twoje zyczenie.
– Wiesz co, ale ja juz mam wszystko, o czym mozna tylko marzyc, wiec
dzieki, ale cie wrzuce do wody.
– Nie, tak nie moze byc, tradycji musi stac sie zadosc. Sluchaj, postawie
ci taka chate, ze ludzie w promieniu 100 km beda ci zazdroscic.
– Kiedy ja juz mam taka chate!
– No to dam ci bryke, jakiej nikt w Polsce nie ma.
– Tez juz mam taka!
Rybka chwile sie zastanawia i pyta:
– A jak z twoim zyciem seksualnym, tzn. jak czesto to robisz?
– Ze dwa razy w tygodniu.
– To ja ci zalatwie, ze bedziesz mial dwa razy dziennie!
– Eee… ksiedzu nie wypada.
(Nad. Piotr NOWALANY)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.7762 PLN Euro: 4.5092 PLN Frank szw.: 4.1139 PLN Funt:
5.2585 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.45 PLN Funt: 5.17
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.67 PLN Euro: 4.67 PLN
Funt: 5.19 PLN

Pogoda w kraju
Wtorek na ogol sloneczny. Tylko na poludniu i poludniowym zachodzie
zachmurzenie umiarkowane i bedzie wzrastac do duzego. Przelotny deszcz i
burze z gradem. Znow upalnie- Temperatura wzrosnie maksymalnie od 25 stopni
Celsjusza na Suwalszczyznie, przez 30 st. C w centrum kraju, do 31 st. C na
Slasku i Pomorzu Zachodnim.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
„Pod Ulm, pod Ulm, pod Austerlitz”…
Byla kiedys w Galicji, pod zaborem Austriackim, bardzo stara i bardzo znana
przyspiewka w rytm werbla marszowego, spiewana o tym, jak wiodlo sie
zolnierzom Cesarza Franciszka Jozefa w slawnej bitwie:
„Pod Ulm, pod Ulm, pod Austerlitz
dostalismy w dupe, ale to nic!”
Dzis , po lekkiej modyfikacji, spiewanka mogla by w Polsce brzmiec tak :
„Pod PiS, pod PiS jak pod Austerlitz
bierzemy w doope i nie gadamy nic,
Bo taka nature od Boga juz mamy,
ze w doope bierzemy i nic nie gadamy!”
Skad my ten przekaz znamy? Panie i panowie ” socjopatolodzy” rzeczywiscie
moglibyscie wiecej i odwazniej poglowkowac ”
Zbigniew PAWLOWSKI
——————-

7 lat temu (2014) Redakcja portalu literackiego Fabrica Librorum oglosila
konkurs na limeryki z palindromami. Ponizej nagrodzone limeryki mojego
autorstwa, wydane w pokonkursowym zbiorze. �z��
Wojciech DABROWSKI
——————–
LIMERYKI Z PALINDROMAMI
Raz zalila sie zona z Katowic:
Maz mnie z malpa pomylil, krotkowidz.
Teraz woli od zony
Kapucynki, gibony,
„To i woze makaka mezowi”
———-
Pewien maz, biorac slub z koncem maja,
Kupil swej zonie dom na Hawajach.
Ci mezowie sa swieci!
Baba wciaz nosem kreci:
” A ja kolie chce i lokaja”
————-
Pewien bartnik, mieszkaniec Juraty,
Wzial slub z Hanka, bo chcial byc bogaty.
Przejal, dazac do celu,
” Ule Hani na Helu”
Lecz pasieka przyniosla mu straty.
————
Mister Kot, co zyl w stanie Dakota,
Na przyjecie zaprosil raz Szkota.
Ten euforii byl bliski,
Chwalil sie, pijac whisky:
” A to kumaj: i popijam u Kota.”

PrzyPiS-y Jerzego Baczynskiego
P L A M Y P O W Y C I E K U
Dopoki obecna ekipa bedzie przy wladzy, sluzby specjalne pozostana
karykatura politycznie neutralnej, profesjonalnej sluzby panstwowej.
Korespondencje, ktora wyciekla z prywatnej skrzynki internetowej ministra
Michala Dworczyka, opozycja nazywa „mailami prawdy”. To oczywiste i
zlosliwe nawiazanie do slynnych „tasm prawdy” z 2014 r. – bo tak pisowskie
media okreslaly nielegalne nagrania politykow PO biesiadujacych w
restauracji Sowa i Przyjaciele. Niemal wszystko, co wtedy mowili dzialacze
PiS – ze niewazne jest zrodlo nagran, ale ich tresc; ze same podsluchy to
dowod rozpadu panstwa, kompromitacja rzadu i sluzb; ze w slad za
przeciekami musza pojsc sledztwa i dymisje itd. – dzis pieknie obraca sie
przeciwko rzadzacym, osmiesza desperackie proby minimalizowania afery, jej
zacierania czy raczej rozcierania na jak najwiekszej powierzchni. A w te
operacje zaangazowal sie osobiscie sam Jaroslaw Kaczynski – w koncu jest
wicepremierem odpowiedzialnym za bezpieczenstwo. Wicepremier nazwal
rozszczelnienie skrzynki mailowej ministra najwiekszym od lat „cyberatakiem
z terytorium Rosji”, ktora ma (tu Kaczynski chyba zaskoczyl sojusznikow z
NATO) „gotowy plan inwazji na Polske” i wlasnie zaczela go realizowac. Wiec
ten, kto mowi o tresci wyciekow albo domaga sie dymisji osob za nie
odpowiedzialnych, wpisuje sie w scenariusze Moskwy i nie jest patriota.
Klasyczny Kaczynski.

O ile przy aferze tasmowej tropy rosyjskie byly dosc czytelne, o tyle teraz
wszystkie slady prowadza do rzadu, polskiego- niestety. To nie znaczy, ze
Rosjanie nie uprawiaja dezinformacji i hakerstwa, ale tu akurat nie ma
dowodow na zaden sterowany cyberatak, wlamanie na poczte – najpewniej to
sam wlasciciel konta (przez nieostroznosc) udostepnil hasla do skrzynki. I
ktos z kregu jego wspolpracownikow, znajomych lub rywali z tego, z
nieznanych powodow, skorzystal. A „Rosja”? Wyglada na to, ze zostala
„przyspawana do sprawy” jako uniwersalny straszak, knebel dla opozycji,
ewentualnie jako uzasadnienie zapowiedzianych przy tej okazji nowych
regulacji, ktore mialyby dac wladzy dodatkowa wladze w internecie.
Piarowski scenariusz jest az nadto czytelny: bezsensownie utajnione
posiedzenie Sejmu, sluzace sianiu grozy; opowiesci o (niemozliwych do
ujawnienia) raportach obcych wywiadow; o rzekomych (niemozliwych do
ujawnienia) tysiacach zhakowanych kont (nie zdziwilbym sie, gdyby wkrotce
zaczely ukazywac sie jakies, niewiadomego pochodzenia, prywatne maile
politykow opozycji). Rzecznik rzadu uprzedzil tez o szykujacej sie wielkiej
kampanii dezinformacyjnej (zrodla tej wiedzy sa oczywiscie tajne), ktora
mialaby polegac na przekazywaniu informacji niekorzystnych dla wladzy.
Co tu sie tak gorliwie probuje przykryc? Nie tylko tresc maili (w wielu
przypadkach niewygodnych, nawet kompromitujacych) czy amatorski styl
dzialania rzadu. Chowany jest przede wszystkim klucz do afery, domyslny
powod, dla ktorego wysocy funkcjonariusze rzadu, z premierem wlacznie,
korzystali z prywatnych skrzynek mailowych. Chodzi rzecz jasna o ich lek
przed zostawianiem sladow. Serwery rzadowe opatrzone domena gov.pl sa
bowiem niebezpieczne w dwojnasob: w przyszlosci moga byc przeczesywane w
poszukiwaniu materialow obciazajacych obecne wladze, a juz dzis moga byc
wykorzystane do wewnetrznej inwigilacji. Teoretycznie serwery i poczta
gov.pl sa chronione przez ABW, ale to oznacza, ze funkcjonariusze podlegli
Mariuszowi Kaminskiemu moga niejawnie przegladac, kopiowac, analizowac
korespondencje. Kaminski, jak pamietamy (i ministrowie tez pewnie
pamietaja), byl juz skazany za naduzywanie instrumentow wladzy; wiadomo, ze
po ulaskawieniu raczej nie zrezygnowal z gromadzenia tajnej wiedzy o
przeciwnikach i przyjaciolach. A im ostrzejsze walki frakcyjne w
Zjednoczonej Prawicy, tym wieksze prawdopodobienstwo gry przeciekami,
donosami, hakami. Glosowania nad kandydatura Lidii Staron na rzeczniczke
praw obywatelskich potwierdzily, ze rzad nie ma stabilnej wiekszosci,
wchodzi w okres ryzykownej wizerunkowo polityki transakcyjnej, budowania,
kupowania wiekszosci przed kolejnymi glosowaniami. Sluzby specjalne beda
wiec coraz bardziej potrzebne kierownictwu PiS jako narzedzie politycznego
rozpoznania, dyscyplinowania zaplecza, naciskow na opornych, moze szantazu.
Kaminski – obsadzony w roli oka i ucha prezesa – cementuje wladze PiS,
sluzy partii, ale jednym z kosztow ubocznych sa i beda afery przeciekowe.

Ogolnie sprawa bezpieczenstwa cyfrowego panstwa, obowiazujacych tu
standardow i procedur, jest bardzo powazna, ponadpartyjna i powinna byc
wyjeta ze sporu politycznego. Jednak wicepremier Jaroslaw Kaczynski (sam
raczej slabo zorientowany w internetach) te mozliwosc od razu zablokowal,
mowiac w Sejmie (cytuje za „Rz”), ze „opozycja nie jest w stanie wyjsc poza
pewien kod kulturowy, ktory jest niski. Wiec z taka opozycja trudno bronic
suwerennosci Polski”. Znow, klasyka: „jest problem, musi byc winny”
Jest jasne, ze dopoki obecna ekipa bedzie przy wladzy, sluzby specjalne
pozostana karykatura politycznie neutralnej, profesjonalnej sluzby
panstwowej. Nie miejmy zludzen: nie potrzeba inwazji i podstepow naszych
wrogow; polskie panstwo samo z siebie niedowidzi, niedoslyszy. I cieknie.
Jerzy BACZYNSKI

Konczy sie babci sranie…
SEJMOWE PUZZLE KACZYNSKIEGO
Zjednoczona Prawica ma coraz mniej wspolnego z pierwszym czlonem swojej
nazwy. Systematycznie slyszymy bowiem o sporach pomiedzy waznymi politykami
obozu rzadzacego, z klubu PiS odchodza kolejni poslowie, a liderzy partyjni
maja do siebie coraz mniejsze zaufanie. Z tego wszystkiego wylania sie
proste pytanie – jak w takich warunkach rzadzic?
„Warto sie nadal szarpac z takimi koalicjantami?” – to pytanie, ktore w
2007 roku Jaroslawowi Kaczynskiemu zadali dziennikarze „Wprost”, nie traci
na aktualnosci. Odpowiedz rowniez: „Nie ukrywam, ze sie nad tym
zastanawiam. Choc w obecnej sytuacji innej mozliwosci raczej nie ma”.
Niemal dokladnie siedem miesiecy pozniej Jaroslaw Kaczynski zerwal koalicje
z LPR i Samoobrona, zarzadzil wybory i stracil wladze na osiem lat. Przez
ten czas zapewne wiele sie nauczyl.
Wydaje sie malo prawdopodobne, zeby prezes PiS raz jeszcze zaryzykowal,
organizujac wczesniejsze wybory. Dlatego bedzie sie zapewne staral rzadzic,
zbierajac poparcie przed poszczegolnymi glosowaniami i przy niemal kazdej
waznej ustawie Jaroslaw Kaczynski bedzie musial na nowo budowac wiekszosc,
mozolnie dopasowujac poszczegolne elementy sejmowej ukladanki. A w zwiazku
z tym, obrazek wylaniajacy sie z tych politycznych puzzli przy roznych
okazjach bedzie sie zmienial.
Kaczynski wie, ze w wielu kwestiach nie moze byc pewien poparcia ze strony
koalicjantow – glownie z partii Jaroslawa Gowina. Brakujacych glosow bedzie
szukac gdzie indziej. A to oznacza, ze PiS bedzie musialo negocjowac
poparcie z mniejszymi kolami poselskimi i poszczegolnymi politykami, ktorzy
wyczuwajac swoja wage, niejednokrotnie beda stawiac PiS twarde warunki
wspolpracy. I tutaj wracamy do przywolywanego juz, wciaz aktualnego pytania
z 2007 roku.
Kaczynski nadal chce rzadzic, a jedyna droga do realizacji tego celu wydaje
sie teraz pojscie w slady AWS, czyli zbioru prawicowych partii pod
patronatem Solidarnosci. Najpierw stracili oni koalicjanta – Unie Wolnosci,
a pozniej zaczeli sie rozbijac na mniejsze partie. Mimo wszystko AWS
rzadzilo do konca kadencji, co rusz szukajac sejmowej wiekszosci przy
poszczegolnych glosowaniach. Czy tak beda wygladaly teraz rzady
Zjednoczonej Prawicy? To prawdopodobne. Ale i ryzykowne.
Z jednej strony daje to pewnosc zachowania rzadowych stanowisk, wplywu na
TVP i spolki skarbu panstwa. Z drugiej, moze doprowadzic do wewnetrznego
rozbicia, czego efektem byla wyborcza kleska AWS w 2001 roku.
Jednak scenariusz trwania rzadu za wszelka cene ma dla Jaroslawa
Kaczynskiego jeden wielki plus – brak ryzyka wczesniejszych wyborow a tym
samym dalsze trwanie przy wladzy. Na pewno do 2023 roku. A dwa lata w
polskiej polityce, to bardzo dlugi okres, podczas ktorego z sejmowych
puzzli moze sie ulozyc obrazek zapewniajacy Jaroslawowi Kaczynskiemu i PiS
rzady na kolejna kadencje. I o to teraz glownie grac bedzie prezes.
Marcin ZASADA

MISIOWE MRUCZANKI
Dzis tematem jest naturalnie Gowin
Czy to znaczy, ze udalo mu sie? Tak, skoncentrowac uwage z pewnoscia.
Wysluchalem calej jego mowy na wczorajszym Kongresie „Porozumienie”,
ktoremu przewodzi, bez obrzydzenia i checi wylaczana telewizora, a to juz
cos jest. Inna sprawa – nie patrze na niego z zadna sympatia, a raczej
okiem ucznia, robiacego wiwisekcje zaby (przed laty na lekcjach biologii
robiono takie sekcje; dzis to chyba barbarzynstwo”).
Wracajac do Gowina. Jest to pan dosyc wlasnie zabowato sliski, ale nie
sposob mu odmowic inteligencji. Mowi skladnie i dobra polszczyzna, co juz
go pozytywnie wyroznia z calej Zjednoczonej Prawicy. Na jego konwentyklu
przemawial przedstawiciel Kaczynskiego – i to byla cwiercinteligencka
zgroza: jak wszyscy oni, nawet czytac z sensem nie umie. Kogokolwiek wiec
Kaczynski by poslal na te impreze – to by ulegl wizerunkowemu
samozniszczeniu. Ale ten zarosniety jest dodatkowo dosc oblesny. Podobno
teraz po prezesie najwazniejszy.
Ale to sa imponderabilia. Wazne jest to, ze Gowin: a) wyraznie odcial sie
od Czarnka i jego pomyslow; b) powiedzial, ze kompromisy maja granice; c)
dosc precyzyjnie sformulowal brak zgody na tzw. polski lad i reformy
podatkowe; d) delikatnie, bo delikatnie, ale przyznal czlowieczenstwo
ludziom LGBT; e) z pogarda roztarl na proszek Bielana; f) ani razu nie
wymienil nazwiska nadprezesa, w zadnym kontekscie.
Czy to oznacza, ze go pokochamy? Ja – z pewnoscia nie. Dlugo nie, a potem
wcale nie. Ale uwazam, ze mozna i nalezy z nim rozmawiac. Reprezentuje on
taka prawice, ktora nie wywoluje u mnie zadnych mysli o koniecznosci
rozwiazan gwaltownych. Raczej zreszta niekoniecznie prawice, a ludzi,
ktorzy zawsze wiedza, z ktorej strony chleb jest posmarowany maselkiem; z
takimi zawsze mozna cos zalatwic, trzeba tylko miec to maselko.
To wszystko na dzis. Mysle, ze Kaczynskiego wieczorem bedzie jednak bolal
brzuch.
Bogdan MIS

DZIWISZ POD LUPA WATYKANU
Raczej burza w szklance wody niz nagly zwrot akcji. Media w Polsce podaly
informacje, ze papiez Franciszek zatwierdzil speckomisje watykanska pod
kierownictwem bp. Bagnasco, bylego szefa episkopatu Wloch, majaca zbadac
zarzuty przeciwko kard. Dziwiszowi. Dotycza jego zaniedban i zaniechan na
odcinku walki z pedofilia w Kosciele, dzis priorytetowej w Watykanie.
Komisja ponoc juz zbierala material w Polsce.
Brzmi powaznie, a nawet groznie, jednak na razie nie ma wzmianki na ten
temat na poloficjalnej stronie Vatican News. Za to sa wiesci o nowych
koscielnych karach dla dwu polskich biskupow: Regmunta i Napieraly, za ich
niedociagniecia. Kary sa lekkie, a bp. Napierale wlasciwie z zarzutu
oczyszczono, gdyz zaniedbanie nie bylo zamierzone.
Media podaja z reki do reki wiadomosc ze strony il sismografo. A ta odsyla
do dziennika „La Repubblica”. To w nim ukazala sie po raz pierwszy.
Dziennik jest wiarygodny, linie ma lewicujaca, jego szef, ateista, ma
dotarcie do Franciszka, lubia sie. Zalozmy zatem, ze wiadomosc nie jest
fejkiem. Dobrze przyjeli ja u nas ks. Isakowicz-Zaleski i red. Terlikowski.
Ten uznal nawet, ze moze to byc zapowiedz „trzesienia ziemi”. Ale nie
sprecyzowal, co ma na mysli.
No coz, tylko wydalenie kardynala z kleru i pozbawienie go godnosci daloby
sie nazwac trzesieniem ziemi dla niego i Kosciola – porownywalnym z takimi
karami nalozonymi na amerykanskiego kard. McCarricka. Na razie nic nie
wskazuje na to, zeby Dziwisza mialo to spotkac. Od zarzutow i ich
weryfikowania do takiego finalu daleko, a w normalnym wymiarze
sprawiedliwosci obowiazuje domniemanie niewinnosci.
Czy informacja o speckomisji ma byc kolejnym strzalem ostrzegawczym przed
jesienna wizyta polskich biskupow u Franciszka: widzimy was i rozliczymy z
waszej omerty? Byc moze, ale pewne jest tylko jedno: papiez Franciszek wie,
ze cios w Dziwisza bylby odebrany w Polsce koscielnej i pisowskiej jako
cios w kult Jana Pawla II, ktorego kardynal byl uwazany za najwierniejszego
sluge.
Choc Franciszek nie wydaje sie specjalnie zainteresowany sprawami Kosciola
w Polsce, to jednak musi sie z tym liczyc. Wie tez, ze don Stanislao wciaz
ma wplywy i dojscia w Watykanie i USA. I ze on sam, papiez Franciszek, ma
krytykow i przeciwnikow w Kosciele, glownie wlasnie w zwiazku z jego
polityka dotyczaca kryzysu pedofilskiego. Ci zas spiskuja przeciwko niemu i
moga stanac w obronie Dziwisza.
Adam SZOSTKIEWICZ

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– W 2011 roku gdanski magistrat z owczesnym prezydentem miasta Pawlem
Adamowiczem zgodzil sie przekazac kurii dzialke o powierzchni ponad 3 tys
m2. 10 lat temu teren ten byl wyceniany na 460tys zl, ale Archidiecezja
Gdanska zaplacila tylko 1% wartosci, gdyz dzialka miala posluzyc
„dzialnosci sakralnej”. Po latach ze swieca jednak szukac w Gdansku
wiernych, ktorzy sie tam modlili. Abp Glodz pilnie strzegl prywatnosci, a
pojawily sie informacje ze wykorzystywal ja przede wszystkim do hodowli
swych ukochanych danieli. W wyniku dzialan poslanki Lewicy Beaty
Maciejewskiej urzednicy dokonali kontroli majacej ustalic, czy rzeczywiscie
na tym terenie uprawiany jest kult religijny. Kontroli dokonano na chwile
przed tym, kiedy miasto straciloby podstawy do wnioskowania o ewentualne
anulowanie umowy z 2011 r. Kiedy po raz pierwszy na teren weszly osoby
niezwiazane z kuria (dokonujac kontroli) na miejscu zauwazono pasnik dla
danieli, ale okazalo sie, ze stoi tam takze kilka malych „obiektow kultu”,
jak krzyze i kapliczki. A to moze wystarczyc, by Kosciol udowodnil, ze na
terenie prowadzona jest rzeczywiscie dzialnosc sakralna.
——–
– Byly rzecznik MON Barlomiej M. odpowie przed sadem za reklamowanie i
sprzedawanie wodki „Misiewiczowka” bez zezwolenia. Adwokat oskarzonego
twierdzi jednak, ze jego klient nie byl odpowiedzialny za sprzedaz
alkoholu. Miala to robic spolka, w ktorej ma on 100% kapitalu, ale nigdy
nie zasiadal w zarzadzie.
——–
– Stanislaw Karczewski, senator PiS i byly marszalek Senatu, porownal
Donalda Tuska do… koronawirusa. „Tak jak ten wirus jest nieobliczalny,
rowniez i pan Donald Tusk jest nieobliczalny, wiec byc moze wroci.
Zapraszamy” – powiedzial senator. Wedlug niego na powrocie bylego premiera
do polskiej polityki Prawo i Sprawiedliwosc by tylko zyskalo.
——–
– Dyrektor XX LO im. Jana Sniadeckiego Marcin Konrad Jaroszewski
skrytykowal na Twitterze sedziego i czlonka neo-KRS Macieja Nawackiego oraz
nazwal go „pacholkiem wladzy”. „To malo eleganckie sformuowanie, ale moja
opinia jego pracy pozostaje taka sama” – twierdzi Jaroszewski. Stalo sie to
po tym, jak sedzia Nawacki wsparl Krystyne Pawlowicz w jej twitterowym
ataku na transplciowa dziewczynke z Podkowy Lesnej piszac, iz Pawlowicz
stala sie „ofiara hejtu” i zapowiadajac postepowanie dyscyplinarne wobec
radcy prawnego, ktory stwierdzil, iz Pawlowicz „jest podla niezrownowazona
hejterka”. Wywiazala sie potem miedy nimi dyskusja na temat uprawnien rady
pedagogicznej, w ktorej Nawacki uciekl sie do tak zwanego argumentu z
autorytetu, podkreslajac ze jest sedzia i bylym prezesem towarzystwa
oswiatowego. Jaroszewski zas wytknal mu brak wymaganej ilosci podpisow pod
lista do KRS, szykanowanie podwladnych i uchybianie godnosci sedziowskiej.
Teraz Jaroszewski otrzymal pismo od Zastepcy Rzecznika Dyscyplinarnego dla
Nauczycieli przy Wojewodzie Mazowieckim informujace, ze w sprawie jego slow
wszczeto postepowanie wyjasniajace, a powodem ma byc „rozpowszechnianie
obrazliwych sformuowan i okreslen o Panu Macieju Nawackim Prezesie Sadu
Rejonowego w Olsztynie, pelniacego funkcje publiczna”. Zarzut to art. 6
Karty Nauczyciela, ktory okresla obowiazki, czyli m.in. dbanie o
ksztaltowanie postaw moralnych uczniow, rzetelne realizowanie zadan,
doskonalenie zawodowe. „Powinienem byl zachowac klase i powstrzymac sie od
takiego komentarza, ale jednoczesnie nie zmieniam zdania co do oceny
zachowan i dzialan pana Nawackiego. To sedzia, ktory nie wykonuje
postanowien sadow, niszczy trojpodzial wladzy, przyczynia sie do niszczenia
prawa. Moim zdaniem dyskwalifikuje go to jako sedziego” – stwierdza
Jaroszewski. „Rzecznik dyscyplinarny mogl uznac te zarzuty za absurdalne i
odmowic wszczecia postepowania. A jednak ono sie toczy. Na pewno nie bez
znaczenia jest fakt, ze jestem otwartym i jawnym krytykiem dzialan ministra
Czarnka oraz wladzy, ktora niszczy niezaleznosc sadow. Ale ktokolwiek
mysli, ze w ten sposob zamknie mi usta, to sie myli” – kwituje dyrektor.
——–
– Janusz Korwin-Mikke, 78-letni posel Konfederacji, robil zakupy w sklepie
w Otwocku w samej bieliznie. „Przy robocie w ogrodku wyskoczylem na chwilke
cos kupic. Nie chcialo mi sie ubierac (…) zona mnie podwiozla,
wyskoczylem i wrocilem do domu” – tlumaczyl sie polityk.
——–
– „Wybrane aspekty uczestnictwa kobiet w klubach fitness” – tak brzmial
temat doktoratu bronionego na poznanskiej AWF przez Magdalene G., zone
bylego posla PiS Tomasza G. Gdyby obronila doktorat, moglaby zostac
rektorem uczelni wyzszej, ktora… prowadzi wspolnie z mezem. Jednak
doktorat o klubach fitness okazal sie plagiatem – pierwszym w historii
poznanskiej AWF. Potwierdzil to poznanski sad, ktory skazal zone bylego
polityka na grzywne w wysokosci 9,9 tys zl oraz pokrycie kosztow sprawy. Z
kolei Tomasz G. ma zarzuty ws. wyludzenia kredytow, wyludzania pieniedzy z
kancelarii Sejmu na prowadzenie biura poselskiego a takze platna protekcje
i przywlaszczenie zaliczki z Wyzszej Szkoly Handlu i Uslug. Przez lata
chronil go immunitet, a Sejm nie zgodzil sie na jego uchylenie.
——–
– Z Koalicji Obywatelskiej odchodzi senator Kazimierz Michal Ujazdowski.
Byly polityk PiS dolaczy teraz do Koalicji Polskiej-PSL. „Celem Koalicji
Polskiej-PSL i pozostalych partnerow jest budowa silnego centrum w Polsce.
Uwazam, ze to silne centrum jest potrzebne. O to chodzi platformie i
PiS-owi, zeby byl podzial, polaryzacja. Ta wojna, ktora istnieje, jest na
reke i Platformie i PiS-owi. Nam zalezy na tym, zeby polskie spoleczenstwo
mialo wybor, na dzis tego wyboru nie ma” – mowi Marek Biernacki, , byly
szef MSW i posel Koalicji Polskiej-PSL.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

SPORT

Reksio informuje:
EURO 2020
Poniedzialkowe mecze 1/8:
Kopenhaga: Chorwacja-Hiszpania 3-5 po dogrywce; 3-3 po 90 minutach.
Bukareszt: Francja-Szwajcaria 3-3 po 90 minutach; rzuty karne 4-5

WIMBLEDON 2021
Iga Swiatek – Hsieh Su-Wei (Tajwan) 6:4, 6:4

Z trzech powodow
OLIMPIADA BEZ ADAMA KSZCZOTA
Adam Kszczot nie pojedzie na igrzyska olimpijskie w Tokio. – Ten rok to
kolejna wazna lekcja w moim zyciu – nie kryje jeden z najwybitniejszych
polskich 800-metrowcow.
Kszczot to dwukrotny wicemistrz swiata (2015, 2017) i zawodnik, ktory az
dwanascie razy stal na podium wielkich imprez. Jedyna zdobycza, ktorej mu
brakuje, jest olimpijski medal. Rywalizacje podczas igrzysk w Londynie
(2012) oraz Rio de Janeiro (2016) konczyl na polfinalach.
Nasz biegacz wyjasnia, ze o jego rezygnacji przesadzily trzy elementy: oboz
w Kenii, po ktorym organizm odmowil mu posluszenstwa, sprawy rodzinne oraz
zle samopoczucie po szczepieniu, ktore wylaczylo go na moment z treningow.
– Ten rok to wiele fantastycznego treningu, nowe doswiadczenia i kolejna
wazna lekcja w zyciu. Dziekuje wszystkim tym, ktorzy trzymali kciuki, ja
nie skladam broni i zaczynam przygotowania do drugiej czesci sezonu –
zapewnia Kszczot.
Jego rezygnacja oznacza, ze nasz kraj w biegu na 800 metrow beda w Tokio
reprezentowac najprawdopodobniej tylko Patryk Dobek i Mateusz Borkowski.
Polski Zwiazek Lekkiej Atletyki (PZLA) kadre na igrzyska oglosi w czwartek.
(KaKa)

Zostalo jej tylko lustro…
K O B I E T A W Z O L T E J K U R T C E
Kobieta w zoltej kurtce jest dzis najbardziej poszukiwana osoba na trasie
Tour de France. Grozi jej kilkanascie tysiecy euro grzywny oraz nawet do
roku wiezienia.
Kobieta trzymajaca karton z napisem „Allez OPI-OMI” („Jazda, babciu i
dziadku”) byla jedna z kluczowych postaci pierwszego etapu Wielkiej Petli.
To jej nieodpowiedzialne zachowanie, kiedy wychylila sie z transparentem na
ulice, szukajac spojrzenia kamery, spowodowalo olbrzymia krakse.
Wpadl na nia Tony Martin z Jumbo-Visma, czyli druzyny faworyta Tour de
France Primoza Roglicia. Peleton posypal sie jak domino. Jasha Suetterling
musial wycofac sie z wyscigu. Kraksa nie wplynela na wyniki, bo ci, ktorych
nie dotknela, poczekali na pozostalych kolarzy.
Kobieta uciekla z miejsca zdarzenia. Dzis jej oraz swiadkow poszukuje
zandarmeria, bo skarge wniosl organizator wyscigu, firma ASO. – 99 procent
widzow zachowuje sie dobrze, ale zawsze zdarzy sie dwoch albo trzech
idiotow – przyznaje bez ogrodek w rozmowie z „L’Equipe” jej dyrektor
Pierre-Yves Thouault.!
Prokurator Brestu wszczal sledztwo w sprawie „spowodowania obrazen ciala,
ktore prowadza do niezdolnosci do pracy nieprzekraczajacej trzech miesiecy,
w wyniku jawnego i umyslnego naruszenia obowiazku zachowania bezpieczenstwa
lub rozwagi”.
Sprawczyni grozi 1,5 tys. euro grzywny, ale kara moze byc wyzsza – nawet 15
tys. euro kary oraz do roku pozbawienia wolnosci – jesli skarge wniesie sam
Suetterling.
Kolarstwo to sport, ktorego atutem jest bliskosc zawodnikow i kibicow.
Wypadki na trasie najwiekszych wyscigow spowodowane przez fanow, ktorzy
wystawiaja transparenty lub probuja robic selfie z zawodnikami, nie sa
rzadkoscia. To niebezpieczne, zwlaszcza gdy peleton na plaskiej trasie
pedzi 50 – 60 km/h. – To nie do przyjecia. Osobami, ktore zasluguja na
miejsce w telewizyjnym kadrze, sa sami kolarze, a nie tego typu ludzie.
Jesli ktos ma potrzebe, zeby sie ogladac, to wlasnie po to wymyslono lustra
– denerwuje sie na lamach „Le Monde” dyrektor wyscigu Christian Prudhomme.
Trasy podczas drugiego etapu wyscigu pilnowalo juz 500 zandarmow, a
glosniki umieszczone na czterech kamperach emitowaly komunikaty
ostrzegawcze. – Bedziemy przypominac ludziom, zeby zawsze trzymali sie z
dala od drogi – zapowiada podpulkownik francuskiej zandarmerii Joel Scherer.
Kami KOLSUT

( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *