Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 26 listopada 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 316 (5246) 26 listopada 2019 r.

I w kraju zrobilo sie weselej…
Wiedzieliscie, ze mamy od wczoraj w NBP 228 ton zlota z ogonkiem od?
Prezes Glapinski sie tym wlasnie wczoraj pochwalil i od razu w kraju
zrobilo sie weselej. Tylko stary, obrzydliwycynik cynik, maz Zydowki Anne
Apflebaum, Radoslaw Sikorski zakpil pytaniem, �sczy bedzie wojna”? �s-Bo
kiedy zadzieje sie cos zlego, zloto jest najbardziej trwale i najlatwiej je
wymienic na inne rzeczy”-uzasadnil na antenie Polskiego Radia postawe
Sikorskiego posel PiS Andrzej Kryj. Tak czy inaczej- klawo jest! -Wasz:
Gargamel Przebogaty

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

KALENDARZ KUCIKA: JUZ TRZY OSEMKI!
Czolem Gargamelu!
W temacie kucikowego kalendarza – 888 PLN
Felek marynarz
PS.
Pare razy juz tu licytowalem, z roznych statkow, do tej pory pod imieniem i
nazwiskiem, gdyz uwazam, ze pomaganie komukowliek nie jest powodem do
wstydu. Wrecz przecwnie. choc co niektorzy moga pomyslec, ze to dla
poklasku, wybielenia sie, dla poprawienia sobie samemu humoru, polepszenia
swojego wizerunku, cokolwiek. Niech sobie mysla, co tam chca, nie bronie im
🙂 Jednakze tym razem sprobuje wystapic pod pseudonimem, dajmy na to „Felka
marynarza”. Zobaczymy, jak sie ta licytacja potoczy. Choc podejrzewam, ze z
powodu charakterystycznego sposobu licytowania, co uwazniejsi czytelnicy
Twojej gazetki moga rozszyfrowac moje inkoguto :). Bedzie (dla mnie)
dodatkowy smaczek licytacji.
Oficjalnie:
KALENDARZ KUCIKA -888 pln
-po raz pierwszy!
KTO DA WIECEJ?

Ogromne Podziekowania dla
MARYNARZY i GARGAMELA
Za fundusze na zabieg operacyjny z zastosowaniem metody Ulzibata dla
naszej coreczki Ewelinki Sypianskiej.
Zabieg zostal przeprowadzony 19 listopada 2019 roku w Szpitalu CenterMed w
Krakowie. Polegal na usunieciu lokalnych przykurczy miesni i zespolu
bolowego. U Ewelinki zabieg ten jest kolejnym etapem programu
leczniczo-rehabilitacyjnego dajacego znaczacy wzrost zakresu ruchu.
Pozwala uzyskac nowe lub poprawic poprzednie umiejetnosci motoryczne.
Zwiekszenie ogolnej aktywnosci ruchowej stymuluje rozwoj umyslowy,
rozszerza zakres mozliwosci oraz podnosi poziom czynnosci samoobslugowych.
Ewelinka po zabiegu czuje sie bardzo dobrze. Powoli dochodzi do sprawnosci,
jednakze efekty beda mogly pojawic sie dopiero po miesiacu. Poki co moze
tylko siedziec i lezec, nie moze stac i chodzic z pomoca osoby doroslej.
Mimo tego jest bardzo dzielna i usmiech towarzyszy jej bardzo czesto.
Z calego serca dziekujemy:
Rodzice

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9033 PLN Euro: 4.2990 PLN Frank szw.: 3.9130 PLN Funt:
5.0281 PLN
Gielda 25.11.2019 r. godz. 17.00 WiG 58151 (+0.50%) WiG30 2494 (+0.52%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.83 PLN Euro: 4.23 PLN Funt: 4.95 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.19 PLN Funt:
4.98 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno. Temperatura maksymalnie od 1 stopnia C na Suwalszczyznie do 10
st. C na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
Policjant wraca z pracy i juz od progu anonsuje:
-Kochanie, dzis wieczorem idziemy na Jezoro Labedzie!
Po obiedzie widzi, ze zona pakuje okruszki do torby
-A to po co?- pyta zdziwiony
-Przecie mowiles, ze idziemy na jezioro labedzie
-Och glupia-przeciez Jezioro Labedzie, to tam gdzie tancerki tancza”
-O, patrzcie jaki madry sie znalazl! A jak szlismy na Wesele Wyspianskiego,
to kto wzial pol litra?
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Lisim tropem
NOWA MILOSC CO DWA TYGODNIE
Ewidentny deficyt lidera po stronie opozycji, bo po stronie wladzy, wodz,
idol, lider, oczywiscie jest, sprawia, ze od kilku lat trwa jego
poszukiwanie. A nawet znajdowanie. Intrygujace jest jak niewiele trzeba, by
zostac kandydatem na Mesjasza.
Drogi czytelniku, ten tekst byc moze Cie, brzydko mowiac, zdoluje, ale kto
wie – moze niespodziewanie podniesie Cie na duchu, bo moze okazac sie, ze i
Ty za chwile bedziesz idolem.. Czesto wystarczy jakies jedno w miare dobre
wystapienie, w miare udany wywiad. Niekiedy po prostu pojawienie sie,
zaistnienie, cokolwiek.
Dokladnie cztery lata temu, zupelnie niespodziewanie liderem zostal Mateusz
Kijowski. Lider KOD-u, przyjezdzajacy na demonstracje w skorze, na
motocyklu, wyposazony w kucyk i bialo czerwona rekawiczke, nie bardzo mi na
lidera pasowal, ale w koncu vox populi, i tak dalej. Kijowski akurat w roli
lidera widzial sie jak najbardziej. Udzielil nawet, pamietam, wywiadu, w
ktorym zapowiadal, ze przyjdzie czas, gdy Kaczynski poprosi go o rozmowy,
zapewne po to, by oglosic kapitulacje. Na razie ten moment nie nastapil i
wydaje sie dosc watpliwe, ze kiedykolwiek nastapi. Zaraz po pojawieniu sie
Kijowskiego, jako lider objawil sie tez Ryszard Petru. Prawie cztery lata,
w specjalnym filmie przemawial nawet do nas jako „lider opozycji”. Co bylo
potem, pamietamy. Potem liderem byl wedlug wielu, Wladyslaw Frasyniuk.
Potem, w okolicy demonstracji w obronie sadow w polowie lipca 2017 roku,
byli to Kamila Gasiuk – Pichowicz i Borys Budka. Potem mowilo sie i
slyszalo sie, ze opozycja jest do niczego, ale jak na jej czele stana
„dziewczyny z Nowoczesnej”, to bedzie, ho, ho. Stanely na poczatek na czele
Nowoczesnej. Podobno istnieje nawet wciaz taka partia
W ostatnich tygodniach poszukiwanie lidera i Mesjasza nabralo pewnej
intensyfikacji. Dwa miesiace temu eksplodowala fascynacja Malgorzata Kidawa
– Blonska. Klasa, inteligencja, powsciagliwosc, dystans – komplementow pod
adresem pani wicemarszalek sejmu padalo bez liku. Mniej wiecej po 3
tygodniach fascynacja zamienila sie w irytacje a komplementy w epitety.
Ciocia Malgosia, pani z dworku, Komorowski w spodnicy. Przy czym sama
Malgorzata Kidawa – Blonska nie zrobila absolutnie nic, czym zasluzylaby
sobie na utrate sympatii ludzi. Byla dokladnie ta sama Malgorzata Kidawa –
Blonska co wczesniej. Zmienna publika zdazyla sie nia jednak znudzic.
Gdzies w drugiej polowie pazdziernika, salon warszawski i internet ulegli
kolejnej fascynacji powiazanej z chlopomania. Nowym idolem zostal Wladyslaw
Kosiniak – Kamysz. Nagle zsyntetyzowal on w sobie wszystkie tesknoty ponad
stuletnie Polakow pod haslem „jeden tylko, jeden cud, z polska szlachta
polski lud”. Tesknota ma moze ponad sto lat, ale nowa milosc przetrwala
gora trzy tygodnie. Nadszedl czas na nastepna.
Oto dwa tygodnie temu telewizyjne wystapienie wyglosil nowy marszalek
senatu, Tomasz Grodzki. Trwalo siedem minut. Dosc, by wielu znowu sie
zakochalo. Najczesciej byli to dokladni ci sami, ktorzy piec tygodni
wczesniej byli zakochani w Malgorzacie Kidawie – Blonskiej, a dwa tygodnie
wczesniej w liderze PSL – u. Siedem minut wystarczylo, by Tomasza
Grodzkiego uznano za doskonalego kandydata na prezydenta. Trwalo to jakies
siedem dni.
Wlasnie bowiem pojawil sie nowy idol, ktory wyglosil fenomenalne,
fantastyczne, nadzwyczajne, genialne wystapienie, laczac w sobie erystyczne
zdolnosci Cycerona, Kennedy’ego i Obamy. Zachwyt Adrianem Zandbergiem byl
absolutny. Egzaltacja z powodu jego wystapienia niemal orgiastyczna.
Zachwyceni byli najczesciej dokladniej ci sami, ktorzy chwile wczesniej
zachwycali sie Kidawa – Blonska, Kosiniakiem – Kamyszem i Grodzkim, a
wczesniej Kijowskim, Petru, Budka, Gasiuk – Pichowicz i Frasyniukiem oraz
wieloma innymi.
Za jakis tydzien swoja kandydature oglosi Szymon Holownia. Niemal dokladnie
Ci sami ludzi znowu beda dostawac spazmow. Uslyszymy, ze Holownia to nowa
jakosc, apolityczny, charyzmatyczny, Pana Jezusa kochajacy, ale otwarty na
innych. Dwa tygodnie pozniej uslyszymy z kolei, ze to egzotyk, narcyz,
sprzedajacy te same zalosne banaly co Biedron, o ktorym to zbawcy juz
zapomnialem, ale wlasnie sobie, na chwile, przypomnialem.
Tempo w jakim ludzie sie w kolejnych idolach zakochuja i w jakim sie
odkochuja, w jakim ich przytulaja, by za chwile odrzucic, zapiera dech w
piersiach. Owo tempo, ten rytm zupelnie szalony, kaze zadac pytanie dosc
podstawowe. Czy swiadczy to o skrajnym infantylizmie po prostu czy tez o
niezaspokojonym pragnieniu znalezieni kogos, kogokolwiek, kto nas uwolni od
Dudy, Kaczynskiego i ich nieszczesnych rzadow. Jedno nie wyklucza zreszta
drugiego.
I to jest moja teza. Ta desperacja poszukujacych nowego Mesjasza jest
autentyczna. Ale infantylizm, o ktorym swiadczy ta zmiennosc, rowniez jest
autentyczna. A wynika z prostego faktu. Wspolczesne spoleczenstwa cierpia
przede wszystkim na nude, a show biznes, biznes telewizyjny oraz biznes
polityczny, ktory stal sie niestety czescia show-biznesu, poswiecaja niemal
cala swoja uwage, by te nude pokonac, by nam zapewnic rozrywke.
Potrzebujemy wciaz nowych idoli, bohaterow, naglych zwrotow akcji i
przesilen. Zwykle w rytmie tygodniowym. Bo do takiej czestotliwosci zmian i
pojawiania sie nowych idoli przyzwyczaily nas rozne tance z gwiazdami, na
lodzie i cholera wie na czym jeszcze.
Za kilka miesiecy wybierzemy prezydenta. Prawie polowa Polakow calkiem
serio uwaza, ze Andrzej Duda jest politykiem powaznym i charyzmatycznym.
Druga polowa traktuje go jak blazna bez charakteru. Ale szukajac
alternatywy dla niego albo przyjmuja dosc zalosnie minimalistyczne
kryterium – wystarczy, ze kandydat ma byc lepszy niz Duda, albo zakochuja
sie i odkochuja z predkoscia blyskawicy, abolutnie pozbawiajac wszystkich
pretendentow szansy i czasu, by urosli, oni sami i ich poparcie. Nawet w
trudnych sytuacjach mozliwe sa oczywiscie zakonczenia pozytywne. Ale w
wypadku wyborow prezydenckich dobrego zakonczenia na razie naprawde
absolutnie nie widac. Mozliwe, ze to wszystko wina kandydatow, ktorzy sie
pojawiaja. Ale mozliwe rowniez, ze naprawde spora czesc winy ponosimy my
sami. Na koncu, niestety, podzial winy nie bedzie mial zadnego znaczenia.
Skutki ewentualnej katastrofy spadna na nas wszystkich. Po rowno. Na
szczescie latwo znajdziemy pocieszenie. Pojawia sie, na tydzien, dwa albo
nawet trzy, nastepni idole i Mesjasze
Tomasz LIS

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Expose Premiera wzbudzilo wiele emocji. Najlepiej w Sejmie zdaniem
opinii publicznej wypadl Adrian Zandberg. Lider Lewicy byl przygotowany i
konkretnie punktowal wpadki i blamaze rzadu „dobrej zmiany”. „Po czterech
latach panskich rzadow Polska nie jest panstwem dobrobytu. Placicie grosze
pracownikom budzetowki. Mlodzi nauczyciele zarabiaja tyle, ze nie da sie
za to przezyc. Od lat nie podniesliscie plac szeregowym urzednikom. Ludzie
uciekaja z budzetowki, bo pod pana rzadami panstwo staje sie najgorszym
pracodawca” – punktowal Zandberg w Sejmie. „Po czterech latach dalej
kwitna smieciowki i na masowa skale jest lamane prawo pracy. Mieliscie
cztery lata zeby to zmienic, zeby dac wiecej narzedzi inspekcji pracy, a
jednak sie na to nie zdobyliscie” – wyliczal lider Lewicy. „Mowicie
panstwo z PiS-u, ze jestescie prospoleczni, wiec damy wam szanse to
udowodnic. Zaczniemy od zdrowia. W tej kadencji Lewica przedstawi ustawe,
ktora podniesie wydatki na publiczna ochrone zdrowia do europejskiego
poziomu 7,2% PKB. Bez sciemniania, bez oszukiwania, bez sztuczek, bo to sa
pieniadze, ktore trzeba dac pielegniarkom, lekarzom-rezydentom, ratownikom
medycznym (…) wszystko mamy przeliczone i pomyslane, bo to jest skandal,
ze dzisiaj w Polsce biedni zyja o kilkanascie lat krocej niz bogaci” –
grzmial Adrian Zandberg. W opiniach slychac, ze Zandberg pokazal
Morawieckiemu czym tak naprawde jest panstwo dobrobytu, z dobrymi
szpitalami, edukacja, mieszkaniami na wynajem, a nie tylko rozdawaniem
pieniedzy, ktore podatnicy wplacili do kasy panstwowej…
——–
– Jeszcze niedawno ‚Wiadomosci’ odsadzaly od czci i wiary ‚Tygodnik
Podhalanski’ wskazujac, ze wlasciwie to wszyscy chcieli Sylwestra pod
Wielka Krokwia, a piach w tryby sypie garstka „pseudoekologow”,
kodziarzy i platformersow. Okazuje sie jednak, ze Sylwester Marzen TVP2
odbedzie sie jednak w innym miejscu – na Rowni Krupowej, czyli w tym
samym miejscu co rok temu. „W imie tego, zeby Sylwester laczyl, a nie
dzielil i nie wywolywal jakichkolwiek emocji, w tym roku wrocimy do
lokalizacji na Rowni Krupowej” – chwalil sie Jacek Kurski. Warto
zaznaczyc, ze pod petycja do prezesa TVP podpisalo sie 28 tys. osob, a o
zmiane lokalizacji prosily nawet wladze Zakopanego.
——–
– „Sprawa, w ktorej zostaly zadane pytania prejudycjalne do Trybunalu
Sprawiedliwosci UE dotyczace niezaleznosci Izby Dyscyplinarnej, zostanie
rostrzygnieta niezwlocznie; byc moze jeszcze przed swietami” –
zapowiedziala na konferencji prasowej Malgorzata Gersdorf odnoszac sie do
wyroku TSUE. Jesli wiec SN uznalby, ze Izba Dyscyplinarna to nic innego
jak aparat wykonawczy polecen politykow PiS, to – zdaniem TSUE – SN moglby
przestac stosowac przepisy na mocy ktorych funkcjonuje wspomniana izba.
Akta sprawy sa w sejfie prezesa Izby Pracy i Ubezpieczen Spolecznych
Jozefa Iwulskiego. Prof. Gersdorf dodala, ze SN odniesie sie do wskazan
TSUE dotyczacych przymiotow, ktore musi posiadac niezalezny i niezawisly
sad.
——–
– „Znajomy posel PiS powiedzial mi, ze poproszono go wlasnie o podpis
pod kandydatura do Trybunalu Konstytucyjnego. Gdy spytal, kogo popiera,
bo podpis mial zlozyc in blanco, uslyszal, ze wszystkiego dowie sie w
swoim czasie. Niezly obyczaj” – napisal na Twitterze Patryk Slowik
(‚Dziennik Gazeta Prawna’). Jak sie okazalo, po odrzuceniu kandydatur
Elzbiety Chojny-Duch i Roberta Jastrzebskiego, PiS doslownie robil
lapanke na kandydata na sedziego TK. O godzinie 13.30 prof. Jakub
Stelina, ktory w 2018 r. opiniowal sadowe ‚reformy’ dla Zbigniewa
Ziobry, mial byc oceniany przez neo-KRS jako kandydat na sedziego Izby
Pracy Sadu Najwyzszego. O godzinie 13.00 prowadzacy obrady Leszek Mazur
nagle wylaczyl mikrofon i odebral jakas wiadomosc. Po krotkiej przerwie,
nie byly juz glosowane kandydatury do tej Izby. Jak sie okazalo, PiS
zglosil prof. Steline wlasnie jako kandydata do TK. Tym samym, prof.
Stelina zostal kandydatem w ostatnim mozliwym momencie, a poslowie nie
mieli nawet szans sie zapoznac z jego dorobkiem czy przygotowac stosownych
pytan…
—————
– Narastaja watpliwosci wobec neo-KRS. Pod koniec czerwca Naczelny Sad
Administracyjny nakazal ujawnienie list poparcia do tej instytucji,
termin minal 19 sierpnia a PiS wciaz odmawia wykonania wyroku. TSUE
orzekl, ze tryb wybrania sedziow do KRS byl niezgodny z prawem unijnym.
Sad Okregowy w Olsztynie, rozpatrujacy apelacje w jednej ze spraw,
postanowil sprawdzic, czy sedzia, ktory wydal wyrok w pierwszej
instancji, zostal powolany zgodnie z prawem, poniewaz powolala go nowa
KRS. Chodzi o to, zeby uniknac sytuacji, w ktorej za chwile okaze sie,
ze sedzia orzekajacy w sprawie nie mial do tego odpowiednich atrybutow,
a w konsekwencji wyrok bylby niewazny. Szef Kancelarii Sejmu zostal
zobowiazany przez Sad do przekazania list poparcia kandydatow na czlonkow
neo-KRS. Wiceminister sprawiedliwosci (!) Michal Wojcik nazwal wyrok sadu
w Olsztynuie „droga do anarchii”. „W moim przekonaniu – ja nie jetem od
postepowan dyscyplinarnych – ale to powinno byc zbadane” – przekonywal
polityk. PANIE WICEMINISTRZE, niewykonywanie wyrokow sadow i zastraszanie
ich postepowaniami dyscyplinarnymi jest droga do anarchi!
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Co wyborcy zapamietali z exposé premiera?
TRZYNASTA EMERYTURE
Wedlug sondazu przygotowanego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”
prawie 60 procent respondentow najlepiej zapamietalo z exposé premiera
Mateusza Morawieckiego zapewnienie o wyplacie tzw. 13. emerytury.
63 proc. pytanych przez IBRiS nie potrafilo wskazac zadnej propozycji.
Reszta badanych najczesciej wymieniala obietnice wyplaty swiadczenia dla
emerytow. – Specjalnie pytalismy w sposob otwarty, by zaobserwowac, co
respondenci sami wskaza – mowi Marcin Duma, szef IBRiS. – Jesli 63 proc.
nie potrafilo nic wskazac, to nie jest to najlepszy wynik. Przeciez takie
wystapienie ma duza wage, szef rzadu mowi, co ma sie dziac przez nastepne
cztery lata.
Zwlaszcza ze kolejna najczesciej wymieniana propozycja premiera byla
wyplata 14. emerytury w 2021 roku – ponad 21 proc., a dopiero na trzecim
miejscu znalazlo sie „dalsze uszczelnianie podatkow” wskazane przez
niespelna 20 proc. badanych. Ponad 15 proc. wskazalo przebudowe podatkow, w
tym CIT, ponad 14 proc. wymienilo tez pakiet zmian dla biznesu i dalsza
deregulacje.
Szef nowego rzadu Zjednoczonej Prawicy moze byc generalnie zadowolony z
uwagi, z jaka go sluchano. Na pytanie, czy widzial pan/pani przemowienie
premiera w Sejmie, ponad 56 proc. badanych odpowiedzialo twierdzaco. To
dosc wysoki wskaznik, zwazywszy ze zainteresowanie polityka i sprawami
publicznymi w Polsce nie jest szczegolnie wysokie.
IBRiS zapytal takze o to, jakie pojecie najbardziej kojarzy sie
respondentom z trescia inauguracyjnego przemowienia premiera. Wsrod ogolu
badanych, jak i wsrod tych, ktorzy deklaruja, ze przemowienie ogladali,
terminem najczesciej wymienianym jest slowo „normalnosc” – wskazuje je ok.
37 proc Kolejna wskazywana kategoria to rozwoj/progres, ktora wskazalo ok.
20 proc. badanych, dobrobyt – 9,9 proc., i sukces – 9.3 proc.
– Konkretne obietnice nie przebily sie, ale jednak slowo „normalnosc” – tak
– twierdzi Duma. – Jesli wiec sztabowcy premiera chcieli, by exposé
kojarzylo sie wlasnie z normalnoscia, to odniesli sukces.
Exposé szefa rzadu, wg analizy IBRIS, odnotowuje przewage dobrych okreslen
i skojarzen. – 87 proc. wskazan ma wydzwiek pozytywny, a tylko 14 proc. –
negatywny.
Zuzanna DABROWSKA

Bedzie wojna?
PIOLSKIE ZLOTO SPROWADZONE DO KRAJU
Narodowy Bank Polski informowal w lipcu br., ze w latach 2018-2019 zasoby
zlota NBP wzrosly o 125,7 ton, do 228,6 ton. Dodano, ze blisko polowa
polskiego zlota zostanie sprowadzona do kraju i bedzie przechowywana w
skarbcach NBP. – Zakonczylismy procedure sprowadzania naszego zlota do
kraju. W zwiazku z tym moge powiedziec, ze sprowadzilismy zloto Polakow do
domu. Mamy tyle zlota w rezerwach, ile inne uprzemyslowione i cywilizowane
kraje – powiedzial wczoraj prezes NBP Glapinski.
Szef banku centralnego przyznal, ze operacja przenoszenia zlota byla bardzo
skomplikowana, wymagala pracy kilkuset pracownikow NBP o wysokich
kwalifikacjach. Operacja – jak wskazal – zostala m.in. wykonana droga
lotnicza, poprzez lotniska w Poznaniu i Warszawie. Caly proces wymagal
szczegolowego przygotowania i zachowania calkowitej dyskrecji – mowil
Glapinski.
——————————————————
Powrot zlota do Polski skomentowali na Twitterze politycy i publicysci.
– „Bedzie wojna?” -ironizowal wczorajsze doniesienia Radoslaw Sikorski.
-„Sciagnieto sporo zlota, dotad bezpiecznie ulokowanego. Dzis wszyscy
zastanawiaja sie dlaczego? By moc znow bohatersko wywiesc? A moze brakuje
dla »Dworek«?” – zastanawial sie Bogdan Zdrojewski.
-„Klamra Matuszewskiego” – napisal z kolei historyk Slawomir Cenckiewicz,
przypominajac o postaci Ignacego Matuszewskiego, ktory w 1939 r. wywiozl
polskie zloto z kraju, ocalajac je przed zajeciem przez III Rzesze.
-„Wielka sprawa!” – napisal publicysta i ekspert ds. sluzb specjalnych
Piotr Woyciechowski.
�s- Kiedy zadzieje sie cos zlego, zloto jest najbardziej trwale i najlatwiej
je wymienic na inne rzeczy”- skomentowal na antenie Polskiego Radia posel
PiS Andrzej Kryj.
-„Dlaczego akurat ta wladza i teraz sciaga do Polski nasze rezerwy zlota
bezpiecznie przechowywane w Londynie?” – zapytal Ryszard Wojtkowski,
przedsiebiorca i szef gabinetu czterech premierow. Jego zdaniem „to pachnie
jakims przekretem”.

Jak Czytelnik z Czytelnikiem…
PARAFIAN DO STARSZEGO WAJCHOWEGO
Czesc Jacek.
Tak, wiem- jestes uczciwy.
Ale co w sytuacji, kiedy Kapitan nie czytal ( a moze czytal ) i
twierdzi, ze wie?
Powiedzmy,ze nie zna sprawy, a twierdzi, ze wie!
To sie nazywa w psychologii znieksztalcenie polegajace na wyciaganiu
wnioskow z niepelnych danych.
Ale to w ogole trudne, bo Kapitan moze byc uczciwy ( wg siebie ) i
moze twierdzic, ze nie potrzebuje niczego czytac i zapoznawac sie z
faktami, bo i tak wie!
To rodzi zawsze wielkie nieporozumienia w dyskusjach merytorycznych.
Jedna prawda- kilka wersji tej samej prawdy.
Nie chodzi mi o to, kto ma racje.
Chodzi o wystepowanie zjawiska.
Tylko sie ze mnie nie smiej:)
Kiedy my sie w koncu napijemy tej wodki…
Pozdrawiam Cie, jak zawsze,
KAROL
———————————–
Gargamel: najmocniej przepraszam : co to znaczy �stej” wodki?
I dlaczego beze mnie?

KOSCIOL: BLASK PRAWDY I…ODWROTNIE
�sKatolicy sa w Polsce przesladowani! – orzekl chor biskupow. „Gdy nas
przesladuja, widzimy wtedy, gdzie jest wartosc prawdy” – wyjasnil
najwazniejsza zasade arcybiskup Michalik.
„Wierzymy prawdziwie” – orzekl figlarnie o katolikach arcybiskup Gadecki.
„W zwiazku z tym jakies 60% katolikow w Polsce nie wierzy prawdziwie w
zmartwychwstanie Jezusa, ale wcale im to nie przeszkadza wierzyc
prawdziwie, ze sa katolikami” – zauwazyl glos zza kulis.
„Szatan kontaktuje sie ze mna za pomoca sms-ow” – przedstawil sytuacje
ksiadz Rajchel. „SMS-y od szatana to zadna nowosc” – uprzejmie potwierdza
„Fronda” lekko ziewajac z nudow.
„Wydaje sie wam, ze umarl? Spi, ale go obudze” – zazartowal sobie o
Kosciele papiez Franciszek. „Bog chcac wstrzasnac tepota ludzi niekiedy
dziala stanowczo” – znowu sobie zazartowal.
„Bog cierpial razem z ludzmi w komorze gazowej” – tez sobie zazartowali
ksieza Tischner z Wojtyla i udali sie na obiad. „Tu jest wskazana teologia
milczenia” – zazartowal na sposob markotny teolog Hans Kung, po czym
poprawil sobie nastroj dodajac: „Wyznawcy roznych religii nawet w tej
fabryce smierci trwali w przekonaniu, ze mimo wszystko – Bog zyje”.
„Wyznawcy roznych religii w tej fabryce smierci NIE trwali w przekonaniu” –
przypomina glos zza kulis. „Skad wiadomo w czym naprawde trwali, skoro
trwali w ciaglej traumie?” – podpowiada glosowi zza kulis inspicjentka.
O tym nie bedziemy rozmawiac, mnie tam nie bylo! – zazartowal arcybiskup
Hoser na temat ludobojstwa w Rwandzie w ktorej byl dobre kilkanascie lat,
po czym znowu sobie zazartowal, bo on lubi zartowac: Maryja unosila sie nad
polem bitwy i przerazala sowieckich zoldakow. Sa na to zeznania tysiecy
swiadkow!
„Bog jest negowany. Nie ma rozumu, jest postprawda” – orzekl rozumnie o
Kosciele katolickim, sadzac ze mowi o kims innym, arcybiskup Jedraszewski
na konferencji o godnosci czlowieka i ponadnarodowej wspolpracy. W zwiazku
z godnoscia czlowieka i wspolpraca wyrzucil ze swojej kurii kobiety
pracujace dla niego wiernie i lojalnie na smieciowych umowach.
„Te stare pizdy!” – nazwal rzecz precyzyjnie arcybiskup Glodz, siedzacy
obok arcybiskupa Jedraszewskiego na konferencji o godnosci czlowieka.
„W normalnych warunkach pod kuria staliby juz wierni z zadaniem rezygnacji
arcybiskupa,” – powiedzial jakims takim nienormalnym glosem Dariusz Bruncz.
„OdzyskajMY nasz KOSCIOL” – zazadali zartobliwie od samych siebie pod kuria
katolicy czyli Spiacy Rycerze, ktorym sie sni, ze czuwaja i sa Kosciolem.
Po czym wrocili do lozek.
„Jak sie chce cos odzyskac, to znaczy, ze sie wczesniej to cos mialo” – tez
sobie zazartowal glos zza kulis, dodajac w stylu surrealistycznym: „To
kiedy byl ten MY – KOSCIOL?” Po czym stwierdzil, ze jak juz jest przy
glosie, to jeszcze o cos smiesznego zapyta: „Czy KOSCIOL wyznawcy maja
odzyskac tylko od Glodzia czy maja go od wszystkich biskupow odzyskac? – bo
on jest niepodzielny. Jesli nie tylko od Glodzia, to nie widac normalnych
warunkow, w ktorych wierni zadaliby rezygnacji biskupow pod kuriami. Czemu
ich nie wywioza na taczkach, maja przeciez praktyke?”
Zwolniony proboszcz pozwal do sadu biskupa Deca. Po stronie proboszcza
staneli parafianie. „Parafianie nie maja legitymacji do wystepowania w
imieniu parafii” – orzekl sad i wyszedl z sali.
Parafianom sie zdawalo, ze sa parafia, a nawet Kosciolem. Tysiac razy to
slyszeli: Kosciol to Lud Bozy pod przewodem biskupow. Poniewaz sad wyszedl,
pariafianie nie zdazyli sie zapytac kiedy oni byli tym Kosciolem. Wiec sie
zmyli.
Biskup Dec sie zasmial i siegnal po koniaczek. Aromat uwodzil subtelna
mrocznoscia.
„To po co ja sie modle zeby mnie Dobry Pan Bog wysluchal, skoro On tylko
raz wysluchal i na tym koniec?” – zapytal sie bez sensu wyznawca Dobrego
Pana Boga. Po czym, zeby nie czuc bezsensu, przestal sie w ogole o
cokolwiek pytac.
„Boze moj, Boze, czemus mnie opuscil” – wyszeptal bolesnie zdradzony przez
ojca syn. I skonal.
TANAKA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

JEDENASTKA STULECIA(3)
wedlug Stefana Szczeplka
POMOCNICY
Kapitula zdecydowala sie na ustawienie 4-3-3, widzac w tym wiecej
mozliwosci wyroznienia pilkarzy, ktorych mozna traktowac jako pomocnikow i
napastnikow. Dlatego w mojej jedenastce prawym pomocnikiem jest Grzegorz
Lato. Gral na tej pozycji w swoim trzecim wystepie na mundialu, w
Hiszpanii, chociaz zostal zapamietany przede wszystkim jako
prawoskrzydlowy, ktory zostal krolem strzelcow mistrzostw swiata.
Lato zrobil niezwykla kariere. Zaczynal jako napastnik, o ktorym zlosliwie
mowiono, ze ma „nogi szybsze od glowy”, na co Kazimierz Gorski odpowiadal,
ze jemu wlasnie ktos taki jest potrzebny. I to on zrobil z Laty wielkiego
pilkarza. Osiem lat po sukcesie na mundialu w Niemczech, juz w innej
druzynie i jako jeden z dwoch liderow (obok Zbigniewa Bonka), grajac juz z
prawej strony pomocy, ponownie zdobyl brazowy medal mistrzostw swiata. Jest
jednym z niewielu polskich pilkarzy, ktorych nazwisko weszlo do historii
swiatowego futbolu.
Mozgiem jedenastki stulecia, jej liderem i osia moze byc tylko Kazimierz
Deyna. Sukcesy lat 70. sa zasluga Kazimierza Gorskiego. On sam mowil, ze
kiedy zaczyna sie mecz, role trenera na boisku przejmuje Deyna. On
dyrygowal orkiestra, pociagal za sznurki, wiedzial, jak i kiedy podac lub
strzelic. Hubert Kostka, ktory obserwowal gre kolegow z perspektywy bramki,
zwrocil uwage, ze Deyna mial wyjatkowo duzo przechwytow pilki. Byl
genialny, nie tylko kiedy mial ja przy nodze, ale tez przewidywal
wydarzenia na boisku, jak Gary Kasparow na szachownicy. W czasach Johana
Cruyffa i Franza Beckenbauera Deyna stawiany byl na rowni z nimi.
Nawet polscy pilkarze zazdrosni o jego pozycje i slawe przyznaja, ze Deyna
byl artysta o intuicji i umiejetnosciach, jakich nie mozna nauczyc sie na
treningu. I wiekszosc uwaza, ze to byl najlepszy polski pilkarz w historii.
Gdyby wladze panstwowe i Legia w polowie lat 70. puscily go do jednego z
tych wielkich klubow, ktore chcialy go zatrudnic: Realu Madryt, AC Milan,
Interu Mediolan, Bayernu czy AS Monaco, byc moze to on bylby pierwszym
polskim pilkarzem, ktory zrobil kariere miedzynarodowa i zdobyl Zlota Pilke.
Zbigniew Boniek mial wiecej szczescia i je wykorzystal. Wyjechal z Widzewa
do Juventusu Turyn w wieku 26 lat. On w mojej jedenastce zajmuje miejsce z
lewej strony pomocy, obok Deyny. Grali zreszta razem na mundialu w
Argentynie. Patrzyli na siebie wilkiem, bo starszy o siedem lat Deyna
bronil swojej pozycji, a mlody Boniek o nia walczyl. Ale sie szanowali.
Boniek nie mial zadnych kompleksow i przed nikim sie nie plaszczyl. A
poniewaz umial grac, byl silny fizycznie i jak trzeba sie bylo bic, to
stawal w pierwszym szeregu, szybko zaczal rzadzic Widzewem (klub dobrze na
tym wyszedl), a potem cala liga.
Dzieki tym cechom i umiejetnosciom nie dawal sobie w kasze dmuchac w
Juventusie, gdzie mial obok siebie szesciu mistrzow swiata, ale i
zdominowal Michela Platiniego. Boniek byl najlepszym pilkarzem lat 80. i
pierwszym Polakiem, ktory zrobil prawdziwa kariere miedzynarodowa.
Piszac o pomocnikach, myslimy przede wszystkim o pilkarzach, ktorzy
organizuja gre. W zaleznosci od sytuacji wspieraja napastnikow lub pomagaja
obroncom. Sa wiec zawodnikami najbardziej wszechstronnymi, zazwyczaj
przebiegaja podczas meczu najwiecej kilometrow. Trzeba wiec przy tej
formacji wspomniec kilka nazwisk godnych zapamietania. W latach 50. i 60.
Edmund Zientara (Legia), tuz po nim Bernard Blaut (Legia), podpory tej
formacji z lat 70.: Zygfryd Szoltysik (Gornik Zabrze), Henryk Kasperczak
(Stal Mielec), Zygmunt Maszczyk (Ruch Chorzow), Leslaw Cmikiewicz (Legia),
po nich Janusz Kupcewicz (Arka), pilkarz jednego turnieju (Argentyna ’78),
Adam Nawalka (Wisla), wybitny defensywny pomocnik Waldemar Matysik
(Gornik), nierzucajacy sie w oczy, ale wykonujacy tytaniczna prace, co
przyplacil powazna choroba. Matysik byl wyjatkowo waznym ogniwem
reprezentacji z mistrzostw w Hiszpanii.
Blizsze czasy to Ryszard Tarasiewicz, Andrzej Buncol, Wlodzimierz Ciolek,
Jacek Krzynowek, Jerzy Brzeczek, Miroslaw Szymkowiak, Piotr Swierczewski,
Mariusz Lewandowski, Tomasz Iwan, Kamil Kosowski i oczywiscie Jakub
Blaszczykowski, ze sporymi szansami na miejsce w jedenastce stulecia.
Jutro NAPASTNICY.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *