Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 23 lipca 2019

Przejdz do tresci
Korzystanie z uslugi Gmail z czytnikami ekranu
in:sent
1 z 147 398
(brak tematu)

Gargamel
09:51 (4 minuty temu)
do gazetka

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 195 (5225) 23 lipca 2019 r.

Robota mila, czysta i nie kurzy sie!
Chmary pedofilow w sutannach zwarly szeregi i rzucily sie napierdalac z
ambon i w rozmowach z wiernymi pederastow, ze niby pedalstwo jest gorsze
od dobierania sie do dzieciatek. Troche to dziwne, bo statystyki mowia, ze
homoseksualistow plci obojga w Kosciele jest okolo 40 proc. „poglowia”
ksiezy, wiec to oni powinni miec przewage nad pedofilami, ktorych z kolei
bronia biskupi. Dodajmy jednak, ze pedofilia jest zboczeniem („z wyboru”),
a homoseksualizm – cecha wrodzona wielu ludzi. Pedofiliem sie czlowiek nie
rodzi, a pedofilia laczy sie nierozerwalnie z ciezka i bolesna krzywda
bezbronnego dziecka, zas homoseksualizm z …dobrowolna naogol,
przyjemnoscia doroslych. I co ciekawe -niechcacy jej sobie odmowic Panie i
Panowie niejako instynktownie i juz od dziecka garna sie do stanu
duchownego, zasilajac szeregi zakonnic i ksiezy, bo im tam dobrze wsrod
swoich. Moj Przyjaciel pralat i proboszcz opowiadal mi niedawno, ze w
mlodosci byl wychowawca w seminarium duchownym i od tej pory przestal sie
czemukolwiek w Kosciele Katolickim dziwic. A wszystko to- owo napierdalanie
homoseksualistow bardzo sie podoba…PiS-owskiej wladzy, zwlaszcza przed
wyborami. Gdy koncza sie pieniadze – przekupstwo mozna zastapic straszeniem
prostych ludzi genderem, LGBT demoralizacja dzieci i mlodziezy, powszechna
rozpusta oraz wogole Sodoma i Gomora- co ma nastapic gdyby -Boze bron!-
Prawo i Sprawiedliwosc mialo stracic wladze tej jesieni. W rzeczywistosci
PiS-owcom sa wiec na reke wszelkie Parady Rownosci, Teczowe Marsze i co
tam jeszcze z tego „repertuaru”, bo jest czym straszyc potencjalnych
wyborcow, ale z drugiej stronu – udaja twardzieli w obronie prawa ludzi
do do manifestowania swych pogladow. I pod tym katem radze patrzec na to,
co sie dzialo w sobote w Bialymstoku i zapowiada sie wkrotce w innych
miastach. A moj osobisty, gargamelski poglad jest taki: obojetnie wisi mi i
powiewa gdy robia sobie dobrze chlop z chlopem czy baba z baba- dopoki nie
kaza mi robic tego samego lub nie dobieraja mi sie do…(no wiecie czego) A
straszyc nie ma czym, bo w sumie seks, to fajne zajecie. I czysta robota.
Nie kurzy sie przeciez…- Wasz:
Gargamel Liberalny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7869 PLN Euro: 4.2480 PLN Frank szw.: 3.8571 PLN Funt:
4.7205 PLN Gielda 22.07.2019 r. godz. 17.00 WiG 60929.94 (+0.05%)
WiG30 2679.16 (-0.08%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.17 PLN
Funt: 4.64 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.68 PLN
Euro: 4.14 PLN Funt: 4.67 PLN

Pogoda w kraju
Wtorek w wielu regionach pochmurny, z deszczem, a nawet burzami.
Temperatura wzrosnie do 27 stopni Celsjusza.

Po sobocie w Bialymstoku
LIST DO PREZESA JAROSLAWA KACZYNSKIEGO
Chlopaki z naszej silowni, polscy patrioci, klubowi zadymiarze, a takze
ekipa, co na co dzien wymusza haracze, wszyscy (nawet Toporek, co byl na
przepustce z pierdla) masowo i stawili sie, aby w Bialymstoku miescie
czystym rasowo pogonic „teczowych”.
Pokazalismy calej Polsce i swiatu, ze nie ma w Bialej Polsce miejsca dla
zbokow. Po katolicku i chrzescijansku powiedzielismy im „wypie…lac”.
Dziekujemy Prezesowi za wieloletnie wsparcie ideowe. Te wszystkie mowy o
„gorszych sortach”, „zdrajcach” i o tym gdzie stalo „ZOMO”, byly dla nas
inspiracja do czynow patriotycznych, takich jak rzucanie butelkami czy
kamieniami w nieletnie panienki krzyczace o tolerancji.
Dziekujemy takze kosciolowi katolickiemu za wsparcie duchowe. Dzieki
kazaniom takich madrych ludzi jak biskup Jedraszewski, Dec, Glodz czy nasz
biskup bialostocki Tadeusz Wojda, mielismy duchowa sile, by pluc w twarze
tych podludzi z marszu. Dziekujemy tez za piekne slowa poparcia parafii sw.
Jadwigi z Bialegostoku, ktora od zawsze wspiera nas modlitwa w intencji
milosci blizniego podczas licznych zadym i klubowego mordobicia.
Takze redaktor Tomasz Sakiewicz z Gazety Polskiej (propagator stref wolnych
od LGBT) zasluguje na specjalne podziekowania. Dzieki jego cennym
wskazowkom nie mielismy watpliwosci, ktorego faceta skopac i ktorej
dziewczynie obic ryja.
Jeszcze raz dziekujemy Panie Prezesie za opieke prawna nad naszymi
chlopakami, wsparcie finansowe i parasol ochronny , a przede wszystkim za
wskazanie wrogow naszej umilowanej ojczyzny. Kopac ich bedziemy z radoscia,
az do wyrzucenia ich z Polski, albo zamkniecia w obozach.
W imieniu dumnych i spoconych polskich patriotow.
Marian BUTAPREN
(ksywka stadionowa Zderzak)
Nad. Tomasz R.

Jeden policjant na jednego naziola?
ILU FUNKCJONARIUSZY WYSLE ZA TYDZIEN NA BIALYSTOK WICEMINISTER ZIELINSKI?
Sensem kampanii wyborczej jest spolaryzowanie sceny politycznej na wlasnych
warunkach. Po wydarzeniach w Bialymstoku partie szukaja najlepszej
strategii.
Pierwsza reakcja pisowskiej prawicy po brutalnym ataku na Marsz Rownosci w
Bialymstoku, sugerowala prowokacje – cokolwiek to mialoby znaczyc.
Malopolska kurator oswiaty, Barbara Nowak, nie wyjasnila, czy chodzilo jej
o to, ze ruch LGBT+ mial sobie wynajac wytatuowanych nazioli mylacych
rozaniec z kastetem, czy tez prowokacje urzadzily wladze miasta Bialystok,
na co z kolei wskazywal marszalek wojewodztwa podlaskiego z PiS.
Potem zaczeto wyrazac oburzenie i chwalic policje. Zarowno wiceminister
Jaroslaw Zielinski, jak i potem minister Elzbieta Witek, podkreslali, ze
przemoc jest niedopuszczalna, a policja zachowala sie najlepiej jak mogla.
Oni z kolei nie byli uprzejmi wyjasnic, dlaczego w sobote na ulicach
Bialegostoku grupy rozjuszonych „karkow” mogly swobodnie polowac na ludzi,
bic ich, opluwac i przesladowac. I to zarowno pelnoletnich, jak i
mlodszych. Zarowno kobiety, jak i mezczyzn. Tyle zrozumieli z rownosci: ze
tluc mozna rowno kazdego i kazda? Ale jezeli 731 funkcjonariuszy nie
wystarczylo, by rozwiazac problem, bo sily nazioli byly kilkukrotnie
wieksze – jak sugerowal wiceminister Zielinski, to znaczy, ze do
Bialegostoku poslano samych nieudacznikow. Bo koncepcja, ze bezpiecznie
bedzie wtedy, kiedy na jednego policjanta bedzie przypadal jeden bandzior,
to nowatorskie podejscie do zagadnien bezpieczenstwa miejskiego, pochodzace
wprost z okopow wojny pozycyjnej sprzed 100 lat.
PiS ustawia sie na komfortowej pozycji reprezentanta „wszystkich Polakow”.
A kim ten Polak, uosabiany przez PiS, jest? Tym, ktory nie zyczy sobie
„nieprzyzwoitosci” na ulicach, gejow trzymajacych sie publicznie za rece i
w ogole nie lubi zadnych nadmiernych wolnosciowych dazen, a tym bardziej
praw. Po co to komu? Wyrazac poglady nalezy przy stole nad talerzem z
rosolem, a jak sie komus nie podoba, jak jest dzis w Polsce, to niech sobie
obejrzy „Wiadomosci” wieczorem – od razu mu sie spodoba. PiS-owski Polak
wierzy wiec w policje, proboszczow i prezesa, ktory wie, jak dzialaja
transfery socjalne. A awantury na ulicach go niepokoja, wiec na wszelki
wypadek obwinia tych, ktorzy zgodnie z prawem wyrazaja swoje poglady.
Wyrazil to jasno minister edukacji, Dariusz Piontkowski: „Warto sie
zastanowic, czy w przyszlosci tego typu imprezy powinny byc organizowane” –
komentowal w TVN24 wydarzenia w Bialymstoku. No i trudno mu odmowic racji –
jak sie zakaze demonstracji, to nie bedzie tez ich przeciwnikow. Proste.
Za to Platforma Obywatelska sie zgubila. Ledwo Grzegorz Schetyna sie
przelamal i zapowiedzial ustawe o zwiazkach partnerskich, to juz radzic
musi sobie z potezna awantura, ktora przeciez niewiele go w gruncie rzeczy
obchodzi. Wybral wiec milczenie, zeby masowy wyborca, ktory ma poprzec KO
juz w pazdzierniku, nie skojarzyl jej sobie z piorami w wiadomym miejscu,
ani tez z Jagiellonia Bialystok. Byc moze zbyt dobrze Schetyna pamieta
slowa Bartlomieja Sienkiewicza, ktory wybieral sie do Bialegostoku juz pare
lat temu, ale dojsc po nazioli – nie zdazyl.
O prawach czlowieka mowi za to lewica i to ona chce sie pokazac wyraznie na
tle bialostockiej katastrofy. W nastepna sobote kolejny marsz ma przejsc
ulicami stolicy Podlasia, mobilizujac cala lewice przeciw brunatnym
kibolom, ktorzy sie tam zalegli. Byc moze pojawi sie tez slynna i mityczna
Antifa, a kto wie, czy na pomoc nie przyjada posilki z Berlina, a
konkretnie z Kreuzbergu. Nie mowiac juz o calym srodowisku LGBT+ a moze
nawet+++. Ciekawe ilu wtedy funkcjonariuszy wysle do Bialegostoku
wiceminister Zielinski?
Zuzanna DABROWSKA

Czym jest to „cos”?
LEWICA I DZIE RAZEM DO WYBOROW
„Powolalismy cos, co dzisiaj nazywa sie lewica” – oglosil Wlodzimierz
Czarzasty na wspolnej konferencji z Robertem Biedroniem i Adrianem
Zandbergiem. Nie wiadomo jednak kluczowej rzeczy – czym jest to cos?
Pytan jest jeszcze wiecej. Nie wiadomo, w jakiej formule polaczone sily
lewicy pojda na wybory. Czy jako koalicja trzech partii, ktora w wyborach
do Sejmu obowiazuje 8-proc. prog wyborczy? Czy jako komitet wyborczy
wyborcow, ktory po wyborach nie dostaje subwencji? Czy moze politycy Wiosny
i Lewicy Razem wystartuja z list SLD? Na razie wiemy jedno – lewica chce
isc razem.
Nastroje jak na razie sa dobre. „Zrobilismy to! Dalismy rade!” –
wykrzykiwal swoje klasyczne hasla Biedron. Czarzasty mowil z kolei, ze
liderzy odbyli wstepna gre milosna i wiedza na razie jedno – „chca byc
razem”. Decyzje w sprawie formuly moga byc ogloszone wkrotce.
Czy ta koalicja przeskoczy prog?
Usmiechnieci liderzy lewicy, mowiacy o sobie „przyjaciele”, jeszcze
niedawno nie byli do siebie tak sympatycznie nastawieni. Staraja sie
zakopac dawne spory. W 2016 r. Zandberg mowil o SLD: „Partia pelna
skorumpowanych aparatczykow”. Biedron z kolei przekonywal, ze „po
kandydaturze Ogorek SLD stalo sie partia obciachu bardziej niz PiS” (to w
2015 r.). Dzis ma byc inaczej. „Nie ma miedzy nami zadnych sporow” –
przekonywali liderzy lewicy na wczorajszej konferencji.
Teraz wiele zalezy od formuly startu. Wiosna i Lewica Razem chca koalicji.
A to formula ryzykowna. Cztery lata temu Sojusz, startujac jako koalicja z
Twoim Ruchem, nie dostal sie do Sejmu. Mimo ze w pojedynczych sondazach w
czasie kampanii otrzymywali dwucyfrowy wynik, w wyborach uzyskali zaledwie
7,55 proc.
Tym razem licza, ze bedzie inaczej. Badania sa obiecujace – w ostatnim
IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z 13 lipca lewicowy blok z udzialem SLD, Wiosny
i Lewicy Razem moze liczyc na 13 proc. glosow (bez niezdecydowanych), w
czerwcu IBRiS dawal im nawet 14 proc.
Jest juz za pozno, nie jest za pozno
Rozmowy na lewicy przebiegly z jednej strony szybko – liderzy zebrali sie
wczoraj, klika godzin po tym, jak Grzegorz Schetyna odrzucil oferte SLD w
sprawie wspolnego startu. Z drugiej strony ogloszenie wspolnego startu jest
bardzo spoznione. Od co najmniej kilku dni, jesli nie tygodni, bylo
wiadomo, ze Platforma coraz silniej sklania sie do tego, zeby na wybory isc
samotnie. Juz na poczatku czerwca przedstawila wlasny sztab i rozpoczela
podroze po Polsce. A SLD potulnie czekal do ostatniej chwili.
I dopiero gdy Schetyna oficjalnie powiedzial, ze PO startuje jako Koalicja
Obywatelska, odzegnujac sie od sojuszy z partiami (konkretnie o SLD nawet
nie wspomnial), Czarzasty dal zielone swiatlo do rozmow.
Co bedzie dalej, trudno przesadzic. Mozna sobie wyobrazic, ze kampania
zjednoczonej lewicy pojdzie dobrze. Zmobilizuja wszystkie zasoby – od coraz
starszego, twardego elektoratu Sojuszu, z rzewnoscia wspominajacego minione
czasy, przez radykalizujacych mlodych, zwolennikow Lewicy Razem, po
wielkomiejskich, niechetnych Platformie wyborcow Wiosny, ktorych partia
przyciagnela do siebie w czasie kampanii europejskiej. Dodatkowo lewica ma
szanse uszczknac kawalek centrolewicowego elektoratu PO. W takim
scenariuszu mialaby szanse na dwucyfrowy wynik i mocny klub w przyszlym
Sejmie.
Ale niewykluczony jest tez drugi scenariusz, w ktorym kampania pojdzie zle.
Liderzy nie beda potrafili wspolpracowac, a we znaki dadza sie wszystkie
wewnetrzne kryzysy partii uczestniczacych w koalicji. Mozna sobie
wyobrazic, ze lewicowy blok nie przekracza progu i lewica kolejne cztery
lata spedza poza parlamentem.
Joanna SAWICKA

EGON OLSEN POLECA:
Cie­ka­we, kiedy wy­bor­cy za­czna to su­mo­wac
Prawicowy publicysta ostro skomentowal doniesienia o planach wprowadzenia
podatku od sprzedazy detalicznej. Lukasz Warzecha zastanawia sie, kiedy
wyborcy Prawa i Sprawiedliwosci zauwaza, jak bardzo ceny poszly w gore w
wyniku dzialan rzadu.
„Czyli od wrzesnia podatek handlowy, w nowej matrycy VAT wyzszy podatek na
napoje owocowe, na jesieni prawdopodobnie ceny pradu na maksa w gore.
Ciekawe, kiedy wyborcy zaczna to sumowac” – skomentowal doniesienia o nowym
podatku prawicowy publicysta Lukasz Warzechana Twitterze.
O co chodzi? Rzad chce od 1 wrzesnia wprowadzic podatek od handlu
detalicznego. Ustawa o podatku od sprzedazy detalicznej zakladala
wprowadzenie dwoch stawek podatku: 0,8 proc. od przychodu miedzy 17 mln zl
a 170 mln zl miesiecznie i 1,4 proc. od przychodu powyzej 170 mln zl
miesiecznie. Latwo zauwazyc, ze podatek uderza przede wszystkim w duze
sieci handlowe. A ostatecznie w zwyklych Polakow.
Szacuje sie, ze dzieki nowemu podatkowi wplywy do budzetu moga dac
dodatkowe 2 mld zlotych. Zdaniem specjalistow z Polskiej Organizacji Handlu
i Dystrybucji koszty podatku zostana przeniesione na klientow, wiec rzad
bedzie mial wiecej pieniedzy na 500+ i inne programy socjalne, ktore…
wyciagnie z portfeli Polakow. Trudno bowiem przypuszczac, by sieci handlowe
dokladaly do interesu, po prostu wzrosna ceny.
Do tego klienci beda musieli wiecej zaplacic za niektore towary, ktore
zostana objete wyzsza stawka VAT. Jesli dolozyc do tego podwyzke cen
energii, kwestia podwyzek moze stac sie palaca na krotko przed wyborami.
„Oj tam, wazne ze Timmermansa uwalili” – napisal ktos pod postem Warzechy
na Twitterze. Inni zauwazaja, ze chyba ma troche racji w swojej krytyce i
pytaja, czy widzi jakas alternatywe dla rzadow PiS. Wiekszosc jednak
zauwaza, ze „dopoki bedzie wplywac kasa na konta, watpliwe zeby (Polacy –
red.) zaczeli sumowac”.
Pawel KALISZ

Ceny uslug erotycznych najwyzsze w kurortach, nizsze w duzych miastach.
ROSNA KWOTY ZA…PIESZCZOTY
W Ciechocinku, Miedzyzdrojach, Zakopanym, Sopocie, Gizycku i Kolobrzegu
wystarczy kilka minut, by w sieci znalezc ogloszenie: „pani odwiedzi pana”
lub „pan szuka niezobowiazujacej znajomosci”. Uslugi erotyczne w kurortach
sa jednymi z drozszych w kraju. Rekordzistka chce 5 tys. zl za godzine.
Miedzyzdroje – srednio za godzine uslug erotycznych nalezy wylozyc 440 zl.
W ofercie „ponczochy”, „odgrywanie rol” i „wspolna kapiel”. To wlasnie nad
morzem znajduje sie cenowa rekordzistka w skali calego kraju. Za godzine
pracy jedna z pan zada az 5 tys. zl.
Ciechocinek – tu srednia cena to 238 zl za godzine. W ofercie „trzymanie za
wlosy” i „wspolny prysznic”. Co ciekawe, wiekszosc ofert spotkan wystawiaja
osoby w wieku ponad 40 lat. Srednia to 36 i jest jedna z najwyzszych w
calej Polsce. Uzdrowiskowy kurort ma zatem drugie, bardziej zabawowe
oblicze.
Zakopane – tu za godzine uslug erotycznych trzeba zaplacic srednio 150 zl.
Wyraznie mniej niz na polnocy. W ofercie? To samo, co wszedzie. Glownie sa
to „klasyczne uslugi”, „masaze” i inne „pieszczoty”.
16 tys. 597 ogloszen erotycznych – tyle ofert, anonsow i propozycji nocnych
spotkan mozna znalezc tylko na jednym popularnym polskim portalu z ofertami
dla doroslych. Wiekszosc ogloszen wystawily panie, choc nie sa jedyne w
branzy. Kilkaset ofert – czyli mniej niz 2,5 proc. – to ogloszenia
stworzone przez panow.
Drogie morze, tansza stolica
I tak najdrozsze uslugi erotyczne nad morzem sa w Miedzyzdrojach. Tam za
godzine przyjemnosci trzeba wylozyc srednio wspomniane juz 440 zl. Rownie
drogo jest w Sopocie – tutaj za 60 minut uslug erotycznych trzeba zaplacic
324 zl.
Duzo? Duzo. Dla porownania w Warszawie to srednio 277 zl za godzine
„realizacji marzen”. W Krakowie srednia godzinowa stawka to okolo 232 zl, a
we Wroclawiu 233 zl. Roznica pomiedzy nadmorskim kurortem a stolica to
zatem blisko sto zlotych za godzine pracy.
Z Sopotu wystarczy przejechac sie do Gdanska, by oszczedzic na takich
wydatkach. Najwieksze miasto Trojmiasta ma srednia cene w okolicach 270 zl.
W Krynicy Morskiej srednia cena uslug erotycznych wynosi 246 zl, w Ustce to
262 zl. W Swinoujsciu godzina uslug erotycznych kosztuje 193 zl, w
Kolobrzegu – 201 zl.
Znane z sanatoriow i uzdrowisk miejscowosci rowniez „moga sie pochwalic”
obecnoscia na mapie uslug erotycznych. Srednia cena za godzine uciech w
Ciechocinku to 238 zl. Ofert w sieci nie brakuje, a wiekszosc z nich
dotyczy „wyjazdow do hoteli”.
Bez problemu mozna z uslug rowniez skorzystac w Busku Zdroju, innej
miejscowosci znanej z wizyt seniorow. Srednia wieku to 30 lat, a za godzine
trzeba wylozyc 173 zl. Ogloszenia mozna rowniez znalezc w Naleczowie. Tutaj
jednak srednia cena wynosi 150 zl, ale wybor jest juz mocno ograniczony.
Jak wynika z analizy money.pl, uslugi erotyczne sa rowniez latwo dostepne
na Mazurach. W Olsztynie, Mragowie, Gizycku i Mikolajkach wystarczy od 170
do 200 zl. Podobne stawki obowiazuja tez w gorskich regionach. 150 zl to
srednia cena z Zakopanego. W Krynicy Zdroj srednia oscyluje w okolicach 100
zl. Z kolei w Wisle i Ustroniu trzeba sie liczyc ze zdecydowanie wyzszymi
wydatkami – w Wisle srednia cen to 291 zl. W Ustroniu bez 264 zl nie mozna
myslec o uslugach erotycznych.
Dzien w stylu „Pretty Woman”
Wynajecie towarzysza na caly dzien w Polsce moze byc warte nawet 40 tys.
zl. Tyle zyczy sobie jedna z pan ze wschodniej Polski. Ale i kluby w
Warszawie za 24 godziny zabaw z ich pracownicami i pracownikami moga zadac
wyjatkowo duzo. Przyklad? 35 tys. zl to stawka lokalu ze stolicy. Pani z
Krakowa za cala dobe cielesnych uciech wymaga zaplaty 30 tys. zl.
Srednio jednak w skali calego kraju wystarczy wydac nieco ponad 2 tys. zl,
by realizowac swoje potrzeby. I pod tym wzgledem ani okolice morza, ani
okolice gor nie sa wyjatkowe.
Kilka tysiecy zlotych za dobe nalezy zostawic w Trojmiescie. W malych
miejscowosciach nie kazde ogloszenie zawiera informacje o stawce za dobe –
a to moze oznaczac, ze takiej uslugi nie ma.
Eksperci Sedlak&Sedlak porownali tegoroczne stawki z wynikami badania z
2017 roku. Wnioski? Jest drozej. Dwa lata temu za godzine uslugi erotycznej
srednio w Polsce trzeba bylo wyciagnac z portfela 183 zl. Dzis to 210 zl.
Dwa lata temu cala doba uslug erotycznych warta byla 1732 zl, dzis to juz
2060 zl.
Jak zwracaja uwage eksperci Sedlak&Sedlak, nielegalne jest za to
sutenerstwo, streczycielstwo i kuplerstwo. Wniosek? Zarobki z uslug
erotycznych sa legalne, ale nie sa zarejestrowane i nie sa opodatkowane.
Gdyby tak bylo, to usluga warta 210 zl kosztowalaby juz 258 zl, przez
stawke VAT. O ile jakikolwiek rzad postanowilby ja opodatkowac stawka 23
proc.
Mateusz RATAJCZAK

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Zuzel na protezach
Coraz dziwniejsze pomysly, ktore mialy pomoc w promocji tak popularnego w
Polsce sportu, zaczynaja mu ciazyc.
Lewis Hamilton ze spora przewaga wjezdza na mete wyscigu Formuly 1,
wyprzedzajac Sebastiana Vettela. Ale Brytyjczyk nie moze sie cieszyc z
wygranej – bedzie musial przejechac jeszcze kilka okrazen w dodatkowej
rundzie, ktora zdecyduje o ostatecznej wygranej. Nie tylko z Vettelem –
pojada w niej jeszcze dwaj zawodnicy wylonieni w barazowej rundzie dla
zawodnikow z miejsc od trzeciego do szostego. Wygrywa ja, zalozmy, Max
Verstappen przed Pierre’em Gaslym. W wielkim finale zwycieza ten ostatni.
Tak wyglada oczywiscie nie Formula 1, ale coraz wiecej zawodow zuzlowych.
Zeszlotygodniowy final indywidualnych mistrzostw Polski: zamiast Hamiltona
nalezy wstawic Bartosza Zmarzlika, a zamiast Gasly’ego – Janusza
Kolodzieja. Zmarzlik, choc wygral wszystkie biegi w fazie zasadniczej, nie
zdobyl tytulu, gdyz w finale przyjechal za Kolodziejem, ktory do
decydujacego biegu przebijal sie przez baraz.
– Za to kochamy zuzel. Jest nieprzewidywalny i to jest bardzo fajne. A ja?
Dopoki bede jezdzil, bede dawal z siebie wszystko. Moze kiedys zwycieze –
mowil po zawodach Zmarzlik. Tydzien pozniej musial jednak przelknac rownie
gorzka pigulke.
Reprezentacja Polski wygrala rywalizacje w turnieju Speedway of Nations w
Togliatti, o 2 pkt wyprzedzajac Rosje. Zmarzlik zdobyl 35 z 47 pkt dla
bialo-czerwonych, ale co z tego, skoro – znow w „wielkim finale”
poprzedzonym obowiazkowym barazem – Polacy przyjechali za gospodarzami z
Rosji. Po calych, tym razem juz dwudniowych, zawodach wszystkie wyniki
zostaly anulowane – liczyl sie tylko ten jeden wyscig.
Coraz wiecej komentatorow, bo raczej jeszcze nie dzialaczy, zaczyna
dostrzegac, ze przesadzono w pogoni za widowiskiem. – Takie zawody moze i
sa swietne dla kibica, ale na pewno nie gwarantuja wylonienia najlepszej
druzyny czy zawodnika. A to powinna byc istota sportu – zauwazyl Boguslaw
Nowak, 12-krotny medalista druzynowych mistrzostw Polski. – Wciaz szuka sie
rozwiazan, ktore maja podniesc atrakcyjnosc widowisk. Nie wiem, czy to
wlasciwy i dobrze przemyslany kierunek – stwierdzil w rozmowie z WP
Sportowymi Faktami.
Zuzel jak zaden inny sport stworzyl przepisy, ktore slabszej druzynie lub
zawodnikowi pozwalaja na wyrownana rywalizacje z silniejszym przeciwnikiem.
Poczawszy od historycznie juz utrwalonej rezerwy taktycznej, ktora w
ligowym meczu pozwala na czestsze korzystanie z lepszych zawodnikow, gdy
przegrywa sie minimum 6 pkt. Ta zasada nie ma analogii w zadnym innym
sporcie. Gdy druzyna siatkarska przegrala pierwszego seta, na drugi nie
moze wyjsc na parkiet w osmiu. Gdy pilkarze jakiegos zespolu prowadza 3:0,
przegrywajacym nie przysluguje rzut karny.
A rezerwa taktyczna to tylko poczatek calej masy podobnych protez.
Wprowadzono np. „zlota rezerwe taktyczna”. Gdy zawodnik popelni falstart,
czyli wjedzie w tasme, moze go zastapic inny, o ile jest juniorem. Jesli
zawodnik odpadl w eliminacjach do jakiejs imprezy, nic straconego, moze
jeszcze liczyc na dzika karte od organizatorow.
Powstaja tez coraz dziwniejsze imprezy. Speedway of Nations zastapil
Druzynowy Puchar Swiata, poniewaz coraz wiecej federacji mialo problem z
wystawieniem czterech – pieciu zuzlowcow reprezentujacych przyzwoity poziom.
Teraz wystarczy trzech, w tym obowiazkowo junior. W finale w Togliatti
mielismy wiec mlodziezowca z Niemiec, ktory ledwo utrzymywal sie na
motocyklu, czy mlodego Szweda, sprawce karambolu (staranowal Macieja
Janowskiego).
Niewykluczone, ze juz wkrotce wystarczy dwoch zawodnikow. Obecnie nawet tak
utytulowany kraj jak USA (Amerykanie dziewiec razy byli mistrzami swiata)
ma problem z wystawieniem trzech reprezentantow na przyzwoitym poziomie.
Ciezko bedzie to nazwac druzyna, ale zuzlowi dzialacze maja pomysly, jakos
sobie z tym poradza.
Jakub MIKULSKI

-Kobiety, transkobiety i ciskobiety
Grunt to bohatersko walczyc z problemami, ktore sie samemu stworzylo. I
wlasnie taka walka zajela sie ostatnio trojka nowozelandzkich naukowcow z
Uniwersytetu w Otago: Taryn Knox, Lynley C. Anderson i Alison Heather,
ktorzy na lamach prestizowego „Journal of Medical Ethics” opublikowali
tekst „Transkobiety w sportach elitarnych – kwestie naukowe i etyczne”, w
ktorym proponuja – ni mniej, ni wiecej – zeby skonczyc z dwuplciowym
podzialem w sportach, w ktorych plec ma znaczenie (a dotyczy to
zdecydowanej wiekszosci sportow).
Co zamiast tego? Odpowiedz jest prosta, choc jej wykonanie bedzie
skomplikowane. Otoz zdaniem uczonych trzeba wprowadzic wiele kategorii
plciowo-genderowych, ktore okreslac bedzie algorytm opierajacy sie na
tozsamosci genderowej, statusie spoleczno-ekonomicznym i fizjologii. Jesli
chodzi o fizjologie, to pod uwage brane mialyby byc – zamiast cech
plciowych – waga, wzrost, poziom testosteronu i inne wskazniki hormonalne.
I wlasnie w oparciu o te cechy ludzie (bo przeciez juz nie mezczyzni i
kobiety, bo z tym podzialem mamy skonczyc) mieliby byc przydzielani do
roznych kategorii.
Caly ten nowy podzial ma sluzyc temu, by nie dyskryminowac transkobiet
(czyli biologicznych mezczyzn, ktorzy uwazaja sie za kobiety) wykluczeniem
ich z kobiecych zawodow sportowych „ciskobiet” (gdyby Panstwo nie
wiedzieli, termin ten okresla zwyczajne kobiety, a powstal, zeby nie
dyskryminowac mezczyzn, ktorzy czuja sie kobietami, sugestiami, ze sa
kobiety i transkobiety), ktore w starciu z mezczyznami, ktorzy twierdza, ze
sa kobietami (okreslanymi transkobietami) sa pozbawione najmniejszych szans.
Przyklad? Sztangista Gavin Hubbard, jeszcze jako nastolatek, w 1998 r.
ustanowil rekord juniorow Nowej Zelandii w dzwiganiu ciezarow. Dwanascie
lat pozniej oficjalnie zmienil plec, stal sie Laurel Hubbard. I wtedy jego
kariera nabrala nowego rozpedu. Jako 39-latek (39-latka) zdobyl(-a) zloty
medal w najciezszej kategorii kobiet 90+ podczas Australian International &
Australian Open w Melbourne. Rok pozniej tylko kontuzja lokcia
uniemozliwila mu udzial w Igrzyskach Wspolnoty Narodow.
Oficjalnie – w dobie politycznej poprawnosci – nikt przeciwko temu nie
protestowal, ale nieoficjalnie przedstawiciele innych federacji podnoszenia
ciezarow przyznawali, ze sytuacja jest niesprawiedliwa. – Mezczyzna to
mezczyzna, a kobieta to kobieta, i choc wiem, ze wiele sie zmienilo, to
jednak w przeszlosci Laurel Hubbard byla mistrzem podnoszenia ciezarow
mezczyzn – mowil glowny trener zespolu Samoa Jerry Wallwork. – Naszym
zdaniem jest to troche niesprawiedliwe, biorac pod uwage, ze ona rozpoczela
podnoszenie ciezarow jako mezczyzna i ma doswiadczenie w podnoszeniu
ciezarow jako mezczyzna, a teraz kontynuuje to jako kobieta. To daje jej
niesprawiedliwa przewage – uzupelnial dr Kieren Keke, szef zespolu Nauru.
Jednak federacja australijska bohatersko bronila swojej(-ego)
przedstawiciela.
I wlasnie ta historia (ale jak pokazuja doniesienia medialne z innych
krajow dotyczace udzialu biologicznych mezczyzn, ktorzy przeszli procedure
zmiany plci i podaja sie za kobiety, nie jest to przypadek odosobniony)
sklonila uczonych z Nowej Zelandii do zabrania glosu i przedstawienia
sugestii, ze czas podzialu plciowego w sporcie dobiega konca. „Jest istotne
zarowno uznanie i celebrowanie roznorodnosci, jak i zachowanie
sprawiedliwosci wobec ciskobiet w sporcie. Aby zachowac jednoczesnie
inkluzywnosc i sprawiedliwosc, binarny podzial na mezczyzn i kobiety musi
zostac odrzucony na rzecz bardziej zroznicowanego podejscia. Uwazamy, ze
binarne podejscie w sporcie jest juz nie na czasie” – przekonuja autorzy
tekstu.
I choc jestem dziwnie spokojny, ze akurat w sporcie podzial plciowy
zostanie zachowany, to… opisuje te sytuacje, zeby pokazac, dokad prowadzi
nas ideologiczne szalenstwo LGBTQ. I nic nie wskazuje na to, by mialo sie
ono zatrzymac.
Tomasz TERLIKOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *