Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 22 stycznia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 21 (5052) 22 stycznia 2019 r.
Haslo dnia: ZA DWA MIESIACE WIOSNA I…NIE BEDZIE KARY ZA WAGARY!

Odwracanie kota…
Trwa intensywne wymigiwanie sie PiS-u z listy sprawcow ponurej zbrodni w
Gdansku. Klasyczne odwracanie kota ogonem do opinii publiczej. Najczestszy
argument, to oglaszanie wariatem Stefana W.-mordercy Adamowicza. Tymczasem
wariatem to on moze i jest, ale zamordowal Prezydenta Gdanska bo go do
popelnienia zbrodni – wbrew ostrzezeniom rodzonej Matki- dopuscily policja
i sluzba wiezienna. A to sa przeciez organy panstwowe, za ktorych
dzialalnosc odpowiada ekipa rzadzaca Polska od 3 lat. Wlasnie: ODPOWIADA!
Zwroccie, prosze, uwage, w jezyku kazdej partii wszelkiej masci w Polsce
najczesciej pada slowo: „rzadzenie”-prawie nigdy: „odpowiedzialnosc”
Rzadzenie jest w Polsce wielka uciecha wladzy, odpowiedzialnosc – pojeciem
w praktyce nieznanym. Faceci, ktorzy napaleni na rzadzenie, napawaja sie
slowem „polityka” i bawia sie Polska, jak 10 letni chlopcy kolejka
elektryczna ( na marginesie: po co ministrom od pol i lasow, zdrowia i -za
przeproszeniem- sraczy (w gospodarce komunalnej „gabinety polityczne”? A
takie sa. Z dyrektorami i personelem) Gdyby Ziobro nie bawil sie w
„;polityke”, czyli udupianie np. sedziow, a uczciwie zajal sie tym za co mu
placa, a wiec np. funkcjonowaniem sluzby wieziennej na codzien, gdyby
Zielinski (ten od policji )nie odrywal funkcjonariuszy do ciecia confetti
na swoj przyjazd, to bysmy nie mieli co chwile afery swiadczacej o burdelu
w tej sluzbie). Niestety, wlasnie skrajna nieodpowiedzialnosc uwiklanego w
pseudopolityke PiS-u za panstwo i jego Obywateli, powoduje, ze znowu
zaczynamy sie bac o siebie i nasze dzieci- tak jak to bylo przed 30 laty,
gdy zmienial sie ustroj. I, jak przed laty, aktualne bedzie westchnienie:
„co sie polepszy, to sie popieprzy i znow od nowa Polska Ludowa” Slowem –
jak mowia Rosjanie- „glupio, strasznie i w morde nie ma komu dac!”
Zawsze powtarzam: wladza PiS-owska nie jest zla. Ona jest po prostu glupia!
-Wasz:
Gargamel Spostrzegawczy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

„Piracki” Kalendarz 2019 kpt. Kucika
BOHATEROWIE NIE SA ZMECZENI.
Niedawno zakonczona aukcja rewelacyjnego Kalendarza kpt. Kucika twala dlugo
i obfitowala w czeste, a duze „przebicia”. Wyjsciowa cena 100 PLN zostala
pomnozona szesnastokrotnie! Miala tez swoich Bohaterow: Seamaniak i Roman z
Dole Africa nie wygrali, ale przegrali minimalnie ze zwyciezca- Chengiem z
May Oldenburga. Walczyli az do zupelnego wyczerpania swoich „budzetow”. Ale
Boaterowie- jak ci ze znanego francuskiego filmu- nie sa zmeczeni a
zwlaszcza ozywila ich wiadomosc, ze Kpt. Kucik juz w trakcie aukcji zamowil
w drukarni jeszcze jeden kalendarz „na wszelki wypadek” i oglosilem w
gazetce, ze bedzie go mozna kupic, a jezeli ktos sie zdecyduje, to do 31
stycznia wlacznie moze sie zglosic.
Reakcja nastapila natchmist: Seamaniac licytowal kalendarz w aukcji stawka
1.30 PLN, teraz dolozyl jeszcze setke i zglosil 1.400 PLN. Romek z „Dole
Africa” natychmiast 1.500 PLN.
Co bedzie dalej- zobaczymy. Pozostal jeszcze tydzien..!.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7751 PLN Euro: 4.0928 PLN Frank szw.: 3.7844 PLN Funt:
4.8458 PLN Gielda 21.01.2019 r. godz. 17.00 WiG 596720.48 (-0.24%)
WiG30 2680.42 (-0.15%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt: 4.77 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.67 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.80 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno, ale z przejasnieniami. Na Pomorzu Zachodnim i Suwalszczyznie
slaby i przelotny snieg. Maksymalnie od -4 stopni Celsjusza na Podlasiu do
2 stopni na Nizinie Szczecinskiej

Na dobry dnia poczatek
DZIS DZIEN DZIADKA
Przewijajac niemowlaka,
Dziadek trzyma za siusiaka.
Jest dziecina zachwycona,
Bo ma dziadek… Parkinsona.
—————
Wojciech DABROWSKI

Lisim tropem
SERCE I NOZ
I oto historia znowu przywedrowala do Gdanska. Jak prawie zawsze w wersji
dramatycznej. W miejscu, w ktorym wybuchla swiatowa wojna, w ktorym doszlo
do jednej z najwiekszych tragedii w epoce PRL, teraz popelniono zbrodnie,
ktora splamila krwia III Rzeczpospolita. Ta nowa Polska poniekad zrodzila
sie 39 lat wczesniej, w niedzielne popoludnie, gdy podpisano Porozumienia
Sierpniowe i narodzila sie Solidarnosc. Wicepremier komunistycznego rzadu w
momencie wzruszenia powiedzial wtedy, ze pokazalismy, „jak rozmawia Polak z
Polakiem”. W niedzielny wieczor, 39 lat pozniej, zobaczylismy, jak Polak
Polaka zabija.
Z Polski w wielkim stopniu udalo sie nam zrobic pieklo. Nie okupanci to
zrobili, nie zaborcy, nie obcy.
Pogrzeb Pawla Adamowicza zamienil sie w wielkie narodowe rekolekcje i
wspaniala lekcje wychowania obywatelskiego. Przypomniano nam wszystkim,
jakie wartosci legly u podstaw nowej Polski, ktora narodzila sie 30 lat
temu.
Europejskie Centrum Solidarnosci, ktore stworzono, by opiewac najcenniejszy
dar, jaki Polska dala swiatu, nie stanelo po to, by wystawiano w nim trumne
zamordowanego czlowieka Solidarnosci, ktory wspoltworzyl wolna Polske i
budowal wspanialy Gdansk. Ale tez oddalone o kilometr od ECS Muzeum II
Wojny Swiatowej nie zostalo wymyslone, by – jak probuje sie to czynic teraz
– narzucac jedynie sluszne opakowanie historii. Taki mamy czas. W Gdansku
zawsze zderzaly sie ze soba rozne zywioly. Kiedys dwa narody. Potem
komunizm i pragnienie wolnosci. Teraz Polska liberalna i otwarta z ta pelna
resentymentu i nacjonalistyczna.
I oto w bazylice Mariackiej na oczach calej Polski stoi na katafalku urna z
prochami zamordowanego Pawla Adamowicza, konserwatysty, ale i
tolerancyjnego liberala, najbardziej znienawidzonego przez wladze
samorzadowca. W pierwszej lawce siedzi najbardziej znienawidzona przez te
wladze postac naszej wspolczesnej historii, byly prezydent i lider
Solidarnosci. Obok niego wybitny polski polityk, ktory zrobil na swiecie
kariere wieksza niz ktorykolwiek z jego poprzednikow. Ze wspomnianymi przed
chwila laczy go to, ze i on jest przez wladze znienawidzony i opluwany.
Nieco dalej czwarty gdanszczanin, tez niemal doslownie wplatany w
wydarzenia ostatnich dni. Tworca najwspanialszej polskiej orkiestry nie
jest politykiem, ale i jego wladza nienawidzi. Jest bowiem dla niej jednym
z symboli III RP, panstwa, ktorego ta wladza nie znosi, ktore chce
zredukowac, a najlepiej zniszczyc. W kosciele jest tez, troche z boku,
terazniejszy prezydent RP. Kilka miesiecy temu w tym samym Gdansku, w
rocznice Sierpnia, narzekal, ze placimy cene za bezkrwawa rewolucje.
Zadziwiajacy w kraju tak doswiadczonym przez historie deficyt krwi.
Zdumiewajace slowa. Ale taki mamy czas. Taki jest kontekst tragedii.
Czesto narzeka sie u nas, ze przez ostatnich kilkadziesiat lat nie
stworzylismy zadnej globalnej marki. Po co ta skromnosc? Stworzylismy.
Skondensowana tak doskonale nienawisc to przeciez fenomen. Opluwanie i
poniewieranie najwybitniejszych przedstawicieli narodu, takze niezyjacych,
to przeciez specjalizacja globalna. W kraju podobno odwiecznej tolerancji
znakiem rozpoznawczym stala sie nietolerancja. W kraju, jak podkreslano dla
zaznaczenia naszej i Jego wyjatkowosci – papieza Polaka, norma stala sie
niechec do innych, bedaca zaprzeczeniem jego przeslania. Jest jeszcze jeden
rys szczegolny. Kolejne erupcje nienawisci nastepujace ze zwielokrotniona
sila po kolejnych pelnych wrecz teatralnej egzaltacji pojednaniach, po
hektolitrach wylanych lez, zapalanych swieczkach i glosnych zapewnieniach,
ze juz nigdy, przenigdy, ze teraz bedzie inaczej, ze juz wiemy, jak zgubna
jest nienawisc.
W ostatnich dniach wielokrotnie probowano porownywac zamordowanie
prezydenta Adamowicza do zamordowania, prawie sto lat temu, prezydenta
Narutowicza. Pod jednym wzgledem zbrodnia ostatnia jest nawet bardziej
zlowroga niz tamta. Bo tym razem atmosfery wscieklej nagonki nie wykreowalo
wplywowe srodowisko, ale panstwo. To ono stworzylo wielka faktorie
klamstwa, manipulacji i oczerniania oponentow, z ktorych uczyniono
smiertelnych wrogow. Owszem, po kazdej ze stron naszej politycznej batalii
zdarzaly sie zawstydzajace wypowiedzi i kompromitujace ekscesy. Ale tylko
obecna wladza stworzyla system.
Wspolczesny Neron ma wielki rozmach. Postanowil zniszczyc instytucje,
symbole, autorytety, prawdziwa historie i zyjacych. Zniszczyc,
sponiewierac, unicestwic. W tym celu stworzyl nienawistne perpetuum mobile.
Szefem publicznej telewizji nie przez przypadek mianowal bezwzglednego
palkarza i cynicznego propagandyste, by ten kopal i opluwal. Uczynil to z
premedytacja i pelna swiadomoscia nieuchronnych skutkow. Na jego tle taki
Donald Trump wydaje sie zalosnie bezradny. Wstukuje w swoj komorkowy
telefon tweety, w ktorych pomstuje na swoich oponentow. Nasz wladca do
ponizania wrogow ma wielka machine i cala armie wykonawcow. Przy czym
wladza nie mityguje sie specjalnie w racjonalizowaniu swych dzialan. Z
tragicznego zabojstwa dzialacza PiS Marka Rosiaka uczynila mlot na
oponentow, ktorym zawsze mozna uderzyc – „to wy” albo „wy tez”. Z
„dinozaurow”, „szaranczy” i „watah” uczynila niemal wezwanie do zbrodni.
Pawla Adamowicza zabijano na raty. Pomowieniami, insynuacjami,
oszczerstwami. Czyniono to kazdym kolejnym materialem w „Wiadomosciach”
TVP. Podobnie jak Wielka Orkiestre Swiatecznej Pomocy i Jerzego Owsiaka
wciaz morduje sie na raty. Robia to z powodow czysto politycznych w
zasadzie ci sami ludzie, ktorzy teraz pokrzykuja, by zbrodni nie
wykorzystywac politycznie. Gwalciciel i oszczerca probuje zamknac usta
ofierze w imie empatii i pojednania.
Nasze panstwo od kilku lat bardziej niz na karaniu sprawcow przestepstw z
nienawisci skupione jest na zapewnianiu im bezkarnosci. W fabryce
nienawisci to wazny wydzial. Umorzenia sledztw w sprawie klepsydr i
transparentow z obietnica szubienic, w sprawie swastyk i wieszania na
szubienicach portretow eurodeputowanych. W gruncie rzeczy nie byly to
umorzenia, ale „umozliwienia”. Zbagatelizowane przestepstwo nienawisci jest
nie tylko forma przyzwolenia, lecz takze zachety. Kazde takie umorzenie
uprawdopodabnia zbrodnie.
W ostatnich dniach pojawilo sie wiele diagnoz tego, co sie stalo w Gdansku,
i tego, co dzieje sie w Polsce, oraz wiele recept. Mam wrazenie, ze recepty
najczesciej dotycza walki z objawami, a nie przyczynami choroby. Choc,
zgoda, czasem proste recepty sa dobre, ale i te sa teraz trudne do
wykupienia. W sytuacjach dramatycznych konfliktow przydaja sie ludzkie
gesty. Na przyklad przeprosiny. Ale zamiast przeprosin mamy dokladke w
postaci oszczerczych materialow w „Wiadomosciach” i teatralna nieobecnosc,
gdy oddawano hold zmarlemu. Przydaja sie tez slowa wybaczenia, ale gdy nie
ma cienia skruchy, moga byc one co najwyzej zacheta do amnezji i
niezasluzonym rozgrzeszeniem.
Niewatpliwie potrzebujemy deeskalacji napiecia, choc czas decydujacych o
losach Polski trzech kampanii wyborczych atmosfere raczej zaostrzy.
Niewatpliwie, oponentom musimy okazywac szacunek. Trzeba tak czynic, bo
inaczej nie wolno, bo zbrodnia wobec Polski byloby rozszerzanie pola
konfliktu. Ale tez z powodow pragmatycznych. Gdyby, co nie daj Bog, ofiara
jakiejs kolejnej zbrodni padl ktos z obozu wladzy, odwiedzilibysmy kolejne
piekielne kregi. Wystarczy wspomniec, jakie pieklo zafundowano nam po
katastrofie lotniczej. Porozumienie i dialog sa bezcenne. Dzis jednak
bedzie o nie o niebo trudniej niz w sierpniu 1980 roku i 30 lat temu przy
Okraglym Stole. Z prostego wzgledu – wtedy wladza tego kompromisu chciala.
Niedlugo dowiemy sie, czy wygra Polska Kaczynskiego i Kurskiego, czy Polska
Owsiaka i Adamowicza, bo obie wygrac nie moga – sa swoim zaprzeczeniem.
Zobaczymy, czy znakiem Polski bedzie reka wyciagnieta do zgody, czy
zacisnieta piesc. Czy bardziej donosny bedzie wesoly sygnal WOSP, czy
nienawistny wrzask „smierc wrogom ojczyzny”. Czy symbolem Polski bedzie
serce, czy noz. Ludzie z wdziecznoscia myslacy o innych, wspierajacy
Orkiestre i placzacy po Pawle Adamowiczu, gromadzacy sie na ulicach
polskich miast, przerazeni tym, co sie dzieje, zasluguja na nieskonczenie
wiecej niz to, czego doswiadczaja dzisiaj. Dzieci, ktorym pomaga Jurek
Owsiak, zasluguja nie tylko na dobra aparature medyczna, lecz takze na
normalne zycie i normalny kraj, w ktorym da sie pracowac, zyc i oddychac.
Mamy w Polsce dwie wielkie orkiestry. Wielka orkiestre narodowej destrukcji
i wielka orkiestre chocby w miare zyczliwych sobie ludzi i serc. Obie maja
innych dyrygentow i rozne nuty, czesto graja tez dla roznych publicznosci.
Niedlugo dowiemy sie, ktora poda wlasciwy ton i ktora zagra melodie
wpadajaca w ucho wiekszosci. Od tego w ogromnym stopniu bedzie zalezalo,
czy tragedia w Gdansku bedzie niezwykle bolesna, ale bezcenna lekcja, czy
tylko kolejnym aktem w dziele samozniszczenia.
Tomasz LIS

Gdansk otrzyma nowa karetke
FINAL AKCJI „OSTATNIA PUSZKA WOSP”
Juz ponad 2 mln zl znalazlo sie w „ostatniej puszce WOSP prezydenta
Adamowicza”. Zbiorka, ktora robi w internecie prawdziwa furore, oficjalnie
zostanie zakonczona dzis, a za pieniadze ze zbiorki kupiona zostanie
karetka. Trafi do szpitala Sw. Wojciecha w Gdansku. W rozmowie z Onetem
potwierdzil to rzecznik Orkiestry.
Pomysl na zbiorke zrodzil sie w dniu smierci prezydenta Adamowicza. Miala
to byc akcja kameralna, taka, ktora skonczy sie na kwocie 1000 zl.
Inicjatorka akcji byla Patrycja Krzyminska, ktora wczoraj ws. zbiorki
spotkala sie z przedstawicielami Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy.
Ta zbiorka musi sie kiedys skonczyc i uwazamy, ze to bedzie odpowiedni
moment – mowi Krzysztof Dobies, rzecznik WOSP.
– Poza tym chcemy tez jak najszybciej zrealizowac cel, na ktory zbierane sa
te pieniadze. Srodki zostana oczywiscie przeznaczone dla Gdanska, a
konkretnie na nowoczesna karetke neonatologiczna, wyposazona w inkubator
dla noworodkow i inne niezbedne urzadzenia medyczne, ktora zostanie
przekazana szpitalowi sw. Wojciecha w Gdansku. Placowka ta jeszcze w
grudniu zglosila nam zapotrzebowanie na taki pojazd – informuje rzecznik
Orkiestry.
Rzecznik komentuje tez cala akcje. – To bardzo drogi sprzet, ale tez
ofiarnosc ludzi, wplacajacych pieniadze w ramach akcji „Ostatnia puszka
WOSP dla Pawla Adamowicza” przerosla nasze najsmielsze oczekiwania. Suma,
jaka juz jest w tej chwili, jest nieprawdopodobna.
– Nikomu nawet przez mysl nie przeszlo, ze to moze byc tak gigantyczna
suma. A ona wciaz rosnie. To pokazuje niesamowita sile pospolitego ruszenia
oraz sile mediow spolecznosciowych, dzieki ktorym to sie wszystko dzieje.
To daje ogromna radosc i energie, ale tez duze zobowiazanie dla nas, by
tego potencjalu nie zmarnowac i te pieniadze godnie wykorzystac – podkresla
Krzysztof Dobies.

PREZYDENT DUDA W PIATYM RZEDZIE
Czy przyszlibysmy do kogos, wiedzac, ze nie jestesmy mile widziani? To
byloby odebrane jako prowokacja.
Prezydent Duda wiedzial, ze rodzina zamordowanego prezydenta Gdanska nie
chce jego obecnosci na pogrzebie Pawla Adamowicza. Mimo to, przyszedl do
bazyliki Mariackiej. Poczatkowo chcial nawet wyglosic jakies przemowienie,
czego rodzina Adamowicza tez sobie nie zyczyla.
Zyczyla sobie natomiast, by podczas uroczystosci przemowil ojciec Ludwik
Wisniewski lub inny duchowny zaprzyjazniony z zamordowanym prezydentem
Gdanska. Tu weto zalozyl abp. Glodz. Powiedziec „malosc”, to malo
powiedziec.
Na szczescie nie mogl zabronic, by Ojciec Ludwik pozegnal zmarlego pod
koniec uroczystosci. Uczynil to tak, ze krotkie pozegnanie przejdzie do
historii polskiej chluby, podczas gdy rozwleklej i obludnej mowy abp.
Glodzia juz teraz nikt nie pamieta.
Niechciany prezydent Duda zasiadl jednak wraz z dwoma innymi pisowskimi
dygnitarzami w piatym rzedzie lawek w bazylice. Oczywiscie, na pogrzeb i
msze pogrzebowa moze przyjsc kazdy. Ale w tym przypadku postawiono rodzine
w bardzo niezrecznej sytuacji. I moze o to chodzilo.
Teraz prawica bedzie rozprawiac o rzekomym delikcie protokolarnym. Ale coz
to za ujma na honorze usiasc wsrod obywateli na mszy pogrzebowej? Piata
lawka tak samo dobra, jak druga, w ktorej siedzial prezydent Komorowski.
Pogrzeb nie byl panstwowy, protokolem panstwowym organizatorzy ani rodzina
Zamordowanego nie musieli sie kierowac.
Racje rodziny zostaly uczciwie wylozone: oboz obecnej wladzy, w tym sam
prezydent Duda, nie zrobil nic dla sprawy prawdziwego poszanowania
konstytucji, zasad praworzadnosci i demokracji. Brat Zmarlego, dzialacz
opozycji demokratycznej w PRL i Solidarnosci, tez nie zgodzil sie na udzial
prezydenta Dudy.
Przeciez to obecna wladza podczas samorzadowej kampanii wyborczej poparla
polityka podwazajacego uczciwosc Adamowicza. Od lat media pisowskie toczyly
przeciwko Zamordowanemu kampanie nienawistnego znieslawiania.
Mozna wiec powiedziec, ze dygnitarze i tak zostali na uroczystosci
potraktowani po chrzescijansku. Niech sobie prawica odpusci. Niech sie
zajmie wyczynami prezesa TVP i rzeczniczki PiS. W ramach chrzescijanskiego
pokajania.
Adam SZOSTKIEWICZ

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Jesli ktos zastanawial sie jakie jest stanowisko gdanskiej
aechidiecezji wobec oskarzen jakie padaja pod adresem ksiedza
Jankowskiego, to oredzie na pasterce (!!!) abp Glodzia je
rozwiewa. Metropolita gdanski nie tylko nie potepil bylego
kaplana w swoim wystapieniu, ale zaatakowal media, ktore nazwal
„srodowiskiem wrogim kosciolowi”.
——–
Dziennikarka Radia Rzeszow dopuscila do glosu sluchacza, ktory
nazwal Andrzeja Dude figurantem i otrzymala za to nagane,
zostala tez odsunieta od prowadzenia programow na zywo a szef
zawiadomil prokurature. Teraz koledzy i kolezanki
dziennikarki staneli w jej obronie.Wystosowali list, ktory podpisalo 21
dziennikarzy Polskiego
Radia Rzeszow (cala redakcja liczy 30 osob). ” W pelni solidaryzujemy sie z
Grazyna
Bochenek. Uwazamy, ze jej decyzja o wyemitowaniu glosu
krytycznego wobec Andrzeja Dudy (obok glosu w pelni go
popierajacego) miesci sie calkowicie w granicach dopuszczalnego
dyskursu publicznego, a przedstawienie dwoch roznych opinii
swiadczy o rzetelnosci dziennikarskiej naszej kolezanki” –
czytamy w pierwszych slowach listu. Dalej jest mowa o tym, jak
bardzo niepokoi ich podejmowana od 3 lat proba zamkniecia im
ust, a decyzje o ukaraniu Grazyny Bochenek traktuja jako probe
zastraszenia ich wszystkich. Pisza, ze chca byc radiem
publicznym, a nie partyjnym. „Wszelkiego rodzaju polityczne
naciski, nakazujace podawanie danej informacji lub zabraniajace
podawania innej) uwazamy za lamanie wolnosci slowa i tlumienie
uczciwosci i rzetelnosci dziennikarskiej” – pisza dalej
dziennikarze. Jednoczesnie w internecie pojawial sie petycja w
sprawie Grazyny Bochenek. Jej autorzy domagaja sie przywrocenia
jej do dotychczasowych obowiazkow oraz wycofania nagany. Petycje
podpisalo juz ponad 1700 osob. „Karanie dziennikarki za
wyemitowanie glosu krytycznego wobec wladzy (glosu mieszczacego
sie w dodatku w obszarze dozwolonej krytyki) nigdy nie powinno
sie wydarzyc w panstwie demokratycznym” – pisza autorzy petycji.
——–
– Radoslaw Poszwinski, pracownik TVP Info znany glownie ze
swojej „aktywnosci” w internecie jeszcze, zanim trafil do stacji
(wulgarny uzytkownik Twittera, ujawnil zdjecie Petru i Schmidt
lecacych na Madere), wybral sie na wycieczke do parku narodowego
w Jordanii. Tam wydrapal na skale „TVP Info forever”. Skad w
ogole wiadomo, ze Poszwinski zrobil cos takiego w Jordanii? Otoz
pochwalil sie zdjeciami w internecie… Szybko je co prawda
usunal, ale w Internecie w zasadzie nic nie ginie…
——–
– Pawel Zyzak jest autorem glosnej biografii Lecha Walesy, w
ktorej, 24-letni wowczas historyk zatrudniony w krakowskim
oddziale IPN, napisal, ze Walesa byl agentem SB i w czasach
mlodosci mial nieslubne dziecko. Ksiazka zostala oparta na
obronionej w czerwcu 2008r na UJ pracy magisterskiej Zyzaka.
Naukowcy zarzucali Zyzakowi opieranie ksiazki na nierzetelnych i
nieudokumentowanych zrodlach. Jak szybko sie pojawil, tak szybko
zniknal ze sceny publicznej. Teraz odnalazl sie u boku premiera
– zostal wlasnie wicedyrektorem Departamentu Studiow
Strategicznych przy KPRM-ie. Ma zajmowac sie monitorowaniem
procesu przeksztalcenia sie decyzji politycznych w normy prawne
oraz przygotowanie ocen skutkow wprowadzenia kokretnych
regulacji.
——–
– Pisalem niedawno, iz KRS zakazala sedziom noszenia koszulek z
napisem „KONSTYTUCJA”. Stwierdzono, iz to manifest polityczny.
Podczas II Kongresu Praw Obywatelskich w Warszawie grupa sedziow
pokazala jak bardzo obchodzi ja zakaz KRS. „Zadna uchwala
upolitycznionej KRS nie zakaze nam stosowania konstytucji i nie
zmusi nas do schowania jej w szafie” – powiedzial sedzia
Bartlomiej Przymusinski, czlonek zarzadu i rzecznik prasowy
Stowarzyszenia Sedziow Polskich Iustitia. Wraz z innymi
i sedziami zorganizowal happening przy okazji II
Kongresu Praw Obywatelskich. Razem z nimi ubral koszulke z
litera „K”. Pozostali mieli t-shirty ze swoimi literami, ktore
razem tworzyly napis KONSTYTUCJA.
——–
– Piotr Wielgucki, znany szerzej jako Matka Kurka, jest okreslany przez
niektorych jako troll prawicy. Slynie z ostrych wypowiedzi i z
atakowania innych ludzi poprzez media spolecznosciowe. We
wrzesniu Wielgucki obrazal dziennikarza Wojciecha Sadurskiego.
„Z pomoca” przyszedl prof. Matczak, ktory nazwal Wielguckiego po
prostu chamem i prostakiem. W odpowiedzi Matka Kurka napisal „A
ja bym sie na Ciebie nawet nie wysral, ani toba nie podtarl”.
Prof. Matczak spuentowal „Kiedys mowiles, ze twoja corka idzie
na prawo do Wroclawia, prawda? Wysle ten twoj defekacyjny tekst
moim kolegom z Wydzialu i poprosze, zeby omowili go na zajeciach
w JEJ grupie jako przyklad mowy nienawisci. Zobaczymy jak
bedziesz piszczal, jak wroci do domu”.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

–Mocni ludzie w strachu
Olimpijska przyszlosc tego przezartego dopingiem sportu wciaz jest niepewna.
Wprawdzie Miedzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciezarow (IWF) w sprawach
dopingowych robi postepy, ale miejsce tej dyscypliny w programie igrzysk w
Paryzu w 2024 roku pozostaje warunkowe – podkresla Miedzynarodowy Komitet
Olimpijski (MKOl).
„Bardzo znaczace postepy” oznaczaja wzmocnienie wspolpracy IWF z
organizacjami do walki z dopingiem. Mimo to sytuacja przed przyszlorocznymi
igrzyskami w Tokio nie jest lekka. Ciezarowcy juz stracili 64 miejsca (w
Japonii wystapi 196 zawodniczek i zawodnikow) i jeden komplet medali –
zaplanowano siedem konkurencji meskich i tyle samo kobiecych.
IWF zdecydowala, ze w przypadku stwierdzenia 10 – 19 przypadkow dopingu od
czasu igrzysk w Pekinie (2008) kraj bedzie reprezentowac czworo, a w razie
20 lub wiecej wynikow pozytywnych – dwoje uczestnikow.
W pierwszej grupie znajduja sie Albania, Bulgaria, Indie, Iran, Moldawia,
Rumunia, Turcja, Ukraina i Uzbekistan, byc moze dolaczy Tajlandia
(tymczasem w Pattai planowane sa tegoroczne mistrzostwa swiata). W celi dla
ciezkich przestepcow siedza juz Armenia, Azerbejdzan, Bialorus, Kazachstan
i Rosja.
Znaczna czesc tego towarzystwa – Armenia, Azerbejdzan, Bialorus, Chiny,
Kazachstan, Moldawia, Rosja, Turcja i Ukraina – ma na koncie zawieszenie na
12 miesiecy za seryjne oszustwa dopingowe.
Do igrzysk w Rio de Janeiro (2016) nie dopuszczono Bulgarii (11 przypadkow
dopingu) i Rosji (za, jak to ujela IWF, „szokujace wyniki” testow
antydopingowych).
Podczas 18-miesiecznego okresu przed igrzyskami w Tokio – czyli od 1
listopada 2018 – kazdy z potencjalnych olimpijczykow musi wziac udzial w
minimum szesciu zawodach, co ma zapewnic okazje do kontr
Lista krajow z ograniczonym prawem wjazdu do Tokio nie jest zamknieta –
zawieszenie za trzy pozytywne wyniki w sezonie grozi Malezji.
Podczas zeszlorocznego obozu przygotowawczego do mlodziezowych i
juniorskich mistrzostw Afryki obecnosc niedozwolonych substancji wykryto u
siedmiorga sportowcow z Egiptu, wsrod nich byly dwie 14-latki. Prezes
Egipskiego Zwiazku Podnoszenia Ciezarow i wladze miejscowej agencji
antydopingowej uznaly sprawe za spisek wymierzony w ich kraj, ale – jak
podala Agencja Reutera – nie dostarczyly dowodow.
Kazdego roku czarna liste zawieszonych za doping ciezarowcow zasila
kilkadziesiat nazwisk, wiecej bywa tylko w lekkoatletyce, ale to sport, w
ktorym startuje o wiele wiecej osob.
– Swiat ciezarowy ma swiadomosc, ze Tokio to moga byc jego ostatnie
igrzyska, ze nie dotrwamy nawet do Paryza w 2024 roku – przyznaje Marek
Kaczmarczyk, rzecznik Polskiego Zwiazku Podnoszenia Ciezarow (PZPC). Na
potwierdzenie przytacza postanowienia „Programu walki z dopingiem”
stworzonego w ubieglym roku przez PZPC po konsultacjach z Ministerstwem
Sportu i Turystyki oraz Polska Agencja Antydopingowa (Polada).
Wspomina sie w nich m.in. o zwiekszeniu, na wniosek PZPC, liczby
wyrywkowych badan zawodnikow podczas zawodow (takze nizszej rangi) i poza
zawodami. Jest mowa o mozliwosci zbadania zawodnika, ktory nie przyjechal
na zgrupowanie, choc znajdowal sie na liscie uczestnikow, o zwiekszeniu
odpowiedzialnosci klubu i opiekunow (trenera, lekarza, fizjoterapeuty) za
stosowanie dopingu oraz o ponoszeniu kosztow odwolan (badanie probki B,
apelacje) przez zawodnika z pozytywnym wynikiem probki A (w razie
uniewinnienia koszty ma zwrocic Polada).
W 2018 roku (do 20 grudnia) Polska Agencja Antydopingowa pobrala 285 probek
od 108 ciezarowcow obojga plci. W 2017 roku pobrano 241 probek. Czesciej
kontrolowano jedynie lekkoatletow (301 probek).
– Jezeli wezmiemy pod uwage liczbe zawodnikow oraz czestotliwosc kontroli,
bez watpienia jest to najintensywniej kontrolowana dyscyplina sportu w
Polsce – potwierdza Michal Rynkowski, dyrektor Polskiej Agencji
Antydopingowej.
Efektem krajowych kontroli bylo osiem naruszen przepisow antydopingowych w
2015 roku, osiem – dziewiec w 2016 (jedna sprawa przekazana do IWF) i dwa w
2017. Po zakonczeniu sezonu 2018 w toku sa trzy postepowania.
– Liczba naruszen przepisow antydopingowych przez zawodnikow podnoszenia
ciezarow spada. Mozna przy tym zaobserwowac, ze jest to proces wprost
proporcjonalny do spadku poziomu sportowego – zauwaza Michal Rynkowski.
Podczas igrzysk w 2016 roku polskich medali zabraklo, bylo za to
wykluczenie i pozniejsza czteroletnia dyskwalifikacja Adriana Zielinskiego
– mistrza olimpijskiego 2012. W Londynie na podium staneli takze Tomasz
Zielinski (brat Adriana; po igrzyskach w Rio takze zdyskwalifikowany na
cztery lata) i Bartlomiej Bonk (wczesniej w karierze zaliczyl dwie wpadki
dopingowe). Z Pekinu Polska przywiozla zloto Szymona Koleckiego i braz
Marcina Dolegi (dwie dwuletnie dyskwalifikacje w odstepie dziesieciu lat).
Czesc polskich sukcesow przyszla po dyskwalifikacjach wyzej klasyfikowanych
rywali. Brazowy medal z Londynu trafil do Tomasza Zielinskiego po
skresleniu szesciu zawodnikow z czolowej siodemki. W grudniu, po kolejnym
przebadaniu probek z Londynu, okazalo sie, ze Bartlomiej Bonk moze liczyc
na zamiane brazu na srebro – wsrod pieciu zawieszonych zawodnikow znalazl
sie mistrz olimpijski w jego konkurencji, Ukrainiec Oleksij Torochtij.
Bartosz KLIMAS
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *