Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 18 czerwca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 163 (5192) 18.06 2019 r.

Kpt. Boguslaw Fryszkowski informuje…basem:
Z okazji jubileuszu 15- lecia
GALOWY KONCERT CHORU AKADEMII MORSKIEJ W SZCZECINIE
Mamy wielka przyjemnosc oglosic, ze juz 30. czerwca w Filharmoni im.
Mieczyslawa Karlowicza w Szczecinie odbedzie sie nasz koncert jubileuszowy!
Wydarzenie to bedzie obfitowalo w wiele muzycznych wrazen – nie dosc, ze
bedziemy hucznie obchodzic juz 15 lat (!) istnienia na scenie, to
dodatkowo postanowilismy uczcic jubileusz szosta juz edycja naszego
autorskiego projektu Wspolne Brzmienia.
Tegoroczny koncert nosi miano Wspolne Brzmienia: 15 lat Choru AM w
Szczecinie & Komeda Project i bedzie skladal sie z dwoch czesci.
W pierwszej czesci postaramy sie zabrac Was w fascynujaca
muzyczna podroz, ukazujaca roznorodny repertuar a cappella, ktory
wyspiewalismy na krajowych oraz swiatowych scenach muzycznych przez
ostatnie piec lat. 🙂
Druga czesc koncertu bedzie bedzie holdem dla tworczosci Krzysztofa
Komedy, polskiego kompozytora i pianisty, tworcy muzyki filmowej oraz
pioniera jazzu nowoczesnego w Polsce, ktorego kompozycje (m.in. do
filmow Romana Polanskiego) staly sie kultowymi symbolami swiatowej
kinematografii.
2019 zostal ogloszony przez organizacje UNESCO Rokiem Komedy, przez co
szczegolnie chcielibysmy przypomniec tworczosc tego niekwestionowanego
LUMINARZA muzyki jazzowej.
Do udzialu w szostej edycji zaprosilismy znakomity zespol – Jazz
Ensemble pod kierownictwem Kasi Stroinskej-Sierant, ktora specjalnie na
te okazje stworzyla oryginalne aranzacje na sklad jazzowy, kwartet
smyczkowy, solistke oraz chor.
Koncert uswietni wybitna polska wokalistka jazzowa, Dorota Miskiewicz, a
koncert poprowadzi niezastapiony Michal Janicki:)
Bilety na to wydarzenie mozna nabyc na stronie bilety.fm oraz w
stacjonarnych punktach sprzedazy bilety.fm
Serdecznie zapraszamy! 🙂
———————————–
Paryz wart jest mszy, a Jubileusz Choru Akademii Morskiej w Szczecinie i
galowy Koncert z tej okazji- specjalnego miejsca w marynarskiej gazetce. Po
pierwsze dlatego, ze Chor pod Dyrekcja i Kierownictwem Artystycznym Pani
Profesor Sylwii Fabianczyk- Makuch nalezy- nie boje sie powiedziec i
napisac oficjalnie- do swiatowej czolowki w tej kategorii muzyki, po
drugie, ze spiewajacy w nim „prawdziwi” Marynarze „pci” obojga skupiaja
sie na polskim i swiatowym repertuarze utworow zwiazanych z morzem,
popularyzyjacych rowniez zeglarstwo (szanty!), jak i inne „morskie” zawody.
I wreszcie-po trzecie: bo nieskromnie mowiac, gazetka i jej redaktor maja
zaszczyt uwazac sie za goracych przyjaciol i admiratorow Choru, jak i jego
Dyrygentki. To wlasnie Chorzysci ze Szczecina, z kazdej kolejnej edycji
swoich plyt, kilka lub nawet kilkanascie przeznaczaja na gazetkowa aukcje,
z ktorej dochod wzmacnia Marynarskie Pogotowie Gargamela, a zdarzylo sie,
ze Chor zgromadzil i wyslal do Ilawy ponad 100 (sto!) kilogramow
swiatecznych prezentow dla samotnej matki dwojki chorych synow-
podopiecznych Smerfnego Funduszu Gargamela. Tego sie nie zapomina i dlatego
swieto Choru Akademii Morskiej w Szczecinie jest rowniez moim swietem, a
za moim posrednictwem- takze Czytelnikow.
Rozspiewanej Przyszlosci, Kochani! Niech Wam w gardlach nie zasycha!-Wasz:
Gargamel i Marynarska Sitwa

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7989 PLN Euro: 4.2599 PLN Frank szw.: 3.8013 PLN Funt:
4.7821 PLN Gielda 17.06.2019 r. godz. 17.00 WiG 58811.70 (-0.08%)
WiG30 2612.01 (-0.13%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.69 PLN Euro: 4.18 PLN
Funt:4.69 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69PLN
Euro: 4.16 PLN Funt: 4.70 PLN
Pogoda w kraju
Pogodny wtorek, miejscami przelotnie popada deszcz. W gorach moze
zagrzmiec. Temperatura maksymalnie 29 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
—————————
Szkola na Piotrkowskiej
W drodze do szkoly minalem sporo uczniow. Wielu snuje sie po ulicy
Piotrkowskiej. Na lekcje nie przychodza, gdyz podobno nie ma po co.
Niektorzy zapytali, czy moje lekcje sie odbeda. Czy zamierzam je prowadzic,
czy mam cos wazniejszego do roboty?
Nie wiem, co jest w szkole wazniejszego od prowadzenia lekcji. Moze
drukowanie i podpisywanie swiadectw albo uzupelnianie dziennika? Moze
pisanie sprawozdan z realizacji podstawy programowej albo dokonywanie
samooceny? Moze wypelnianie akt osobowych uczniow albo spisywanie, ile
czasu poswiecilo sie na prace ponad etat (konieczne przy ubieganiu sie o
dodatek motywacyjny).
W szkole jest zawsze cos do zrobienia, wiec jak nie ma uczniow, szybciej
sie to zrobi.
Dariusz Chetkowski
————————-
Medrzec
Nawet o tym nie wiedzial,
Ze ma na dupie przedzial.

Szalowa
Byla w sam raz
Na jeden raz.

Spokoj sumienia
Kiedy kobiete w wlasne loze zloze,
Spokojny jestem, ze nie cudzoloze.

Sielanka
Byl las, wrzos i mech,
Powiedziala : Niech.
————————
(Jan Sztaudynger)

PrzyPiS-y Jerzego Baczynskiego
Z A F A S A D A
To bylo dokladnie przed piecioma laty. Miedzy 14 a 21 czerwca 2014 r.
tygodnik „Wprost” zaczal publikowac zapisy rozmow nagranych potajemnie w
restauracji Sowa i Przyjaciele. Najpierw rozmowe szefa MSW Bartlomieja
Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belka (to wtedy padlo slynne
stwierdzenie o „panstwie teoretycznym”), potem kolejne, czolowych politykow
owczesnej wladzy. Wybuchla tzw. afera tasmowa, ktora – jak kiedys „afera
Rywina” – walnie przyczynila sie do rozpadu, a w nastepnym roku upadku,
rzadzacej ekipy. Sledztwo od poczatku bylo niemrawe i skupione wokol tzw.
hipotezy biznesowej oraz osoby Marka Falenty, ktory w grudniu 2016 r.
zostal skazany na 2,5 roku wiezienia (choc prokurator Anna Hopfer zadala
tylko 1,5 roku, i to w zawieszeniu). Organa panstwa uznaly temat za
zamkniety. Grzebalo przy nim juz tylko kilku dziennikarzy, przekonanych, ze
wiele watkow nie zostalo w ogole wyjasnionych.
I nagle afera z hukiem wrocila w sam srodek polskiej polityki. A to za
sprawa ujawnionych listow Falenty, w ktorych padly oskarzenia, ze
prominentni politycy PiS wiedzieli o podsluchach, aprobowali proceder i
zarzadzali dystrybucja nagran. Wyznania Falenty juz zostaly przez oboz
wladzy nazwane konfabulacjami. Ale oto ukazala sie wlasnie ksiazka
Grzegorza Rzeczkowskiego „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali
podsluchami” (wydawnictwo Arbitror), w ktorej „niewiarygodne opowiesci
przestepcy” znajduja solidne podparcie w faktach. Co wiecej, ksiazka
ujawnia intensywne zwiazki wielu organizatorow „studia nagran” z Rosja i
jej sluzbami specjalnymi.
Grzegorz Rzeczkowski jest dziennikarzem sledczym POLITYKI. Sprawa zajmowal
sie intensywnie przez ostatnich kilkanascie miesiecy, wykonal imponujaca
prace, docierajac do mnostwa ludzi, dokumentow, zeznan, rejestrow,
internetowych archiwow. To nie jest ksiazka z zalozona teza, przeciwnie –
autor wiele razy dzieli sie watpliwosciami, przyznaje, ze dziennikarz, w
odroznieniu od panstwowych sluzb, dysponuje ograniczonymi narzedziami
dochodzenia do prawdy. Ale sila dobrego dziennikarstwa sledczego polega na
zadawaniu pytan, ktorych inni nie postawili, odrzucaniu byle odpowiedzi,
uporze w tropieniu sladow i powiazan, szukaniu zrodel, konfrontowaniu
relacji, wreszcie na intuicji.
Ze strony na strone poznajemy swiat, w ktorego istnienie az nie chce sie
wierzyc: szemranych biznesmenow i ich dziwnych spolek, wspolpracownikow
obcych sluzb, agentow CBA i ABW konspirujacych przeciwko wlasnym
zwierzchnikom, politykow bez skrupulow czy dzialajacych na ich zlecenie
tzw. dziennikarzy. To sie czyta jak powiesc, ale z narastajaca zgroza, bo
przeciez osoby sa prawdziwe, zdarzenia i fakty udokumentowane, bo to
wszystko jest, niestety, dramatycznie realistyczne. Ta ksiazka kompromituje
sluzby specjalne i prokurature. To one powinny juz dawno byc tam, dokad
dotarl Rzeczkowski, gdyby panstwo nie bylo tak teoretyczne, tekturowe,
przezarte partyjnoscia.
W tym samym tygodniu, kiedy ksiazka szla do ksiegarni, przypadkowo
Rzeczkowskiemu (i POLITYCE) przytrafila sie znamienna historia. W jednym z
wczesniej publikowanych artykulow „Zaskakujace kariery prokuratorow od
tasm” autor zwrocil uwage, ze prokurator Anna Hopfer oraz jej maz po
objeciu wladzy przez PiS otrzymali intratne awanse. Otoz na wniosek panstwa
Hopferow Sad Okregowy w Warszawie w trybie zabezpieczenia, a wiec bez
rozpatrywania pozwu o ochrone dobr osobistych, nakazal POLITYCE usuniecie
tej publikacji z domeny internetowej i zabronil publikacji przez rok
„wszelkich dalszych artykulow o tresci tozsamej”. Oczywiscie POLITYKA
zlozyla od tej decyzji zazalenie, a do wniosku przylacza sie m.in. rzecznik
praw obywatelskich, bo decyzja ta nosi cechy zarowno cenzury nastepczej,
jak i prewencyjnej.
Oczywiscie wierzymy, ze odwolanie zostanie przez niezalezny sad
uwzglednione, ale jednoczesnie mamy swiadomosc, co dla mediow znacza
zapowiedzi ministra sprawiedliwosci, ze po wyborach reforma sadownictwa
zostanie dokonczona. Przypuszczamy, ze walka z wolnymi, opozycyjnymi
mediami przybierze forme przede wszystkim nekania prawnego, postepowan
prokuratorskich, wnioskow o zabezpieczenia powodztwa, zadania odszkodowan.
Zlosliwe uwagi o tekturowym panstwie traca dzis ironiczny charakter;
tektura staje sie glownym budulcem nowego panstwa, w ktorym wszelkie,
dotychczas niezalezne, instytucje (z sadami i prokuratura na czele) maja
byc ostatecznie sprowadzone do roli fasady, dekoracji maskujacej
rzeczywista, niekontrolowana wladze prezesa i jego ludzi. W takim panstwie
zadnych niebezpiecznych politycznie afer juz nie bedzie. Oczywiscie po
majowych wyborach obowiazuje dzis publicystyczna teza, ze wiekszosci
obywateli to kompletnie nie obchodzi, ze po rozdaniu wyborcom
kilkudziesieciu miliardow zlotych w gotowce PiS jest nie do ruszenia, nie
do skompromitowania. Ze wyborcy wezma w pakiecie pieniadze i partyjne,
tekturowe panstwo. Ze zaden kryzys szkolny, szpitalny, klimatyczny,
pedofilski, ataki na samorzady, historyczne brednie Mateusza Morawieckiego
i Andrzeja Dudy, mocne dowody na udzial „ludzi PiS” w podsluchowym spisku
czy niepokojacy Kaczynskiego film Patryka Vegi nie beda mialy znaczenia w
wyborach wobec skumulowanych wyplat. Nawet gdyby tak bylo, opozycja
absolutnie nie moze dac temu wiary.
Jerzy BACZYNSKI

Gra w bloki:
POLSKIE WPISY OSTRZEGAWCZE
Najmodniejsza dzis w Polsce gra polityczna to gra w bloki wyborcze: jeden,
dwa, a moze trzy? Powazni autorzy sympatyzujacy z demokratyczna opozycja
powtarzaja artykul za artykulem: jeden. Mozliwie jak najszerszy.
Podaja wyliczenia, przywoluja ordynacje oparta na systemie d’Hondta. Ale
wielu ludzi po niepisowskiej stronie odrzuca ich argumenty. Czyzby
zwolennicy jednego bloku, a scislej wspolnej listy kandydatow z jak
najwiekszej liczby roznych srodowisk politycznych, czegos nie widzieli?
Senator Marek Borowski: „Gdyby Wiosna szla w koalicji z KE: PiS – 236, KE –
223, Mniejszosc Niemiecka – 1. Tak wiec wiele nie brakuje! Nic jeszcze nie
jest stracone!”.
Prof. Rafal Matyja: „Wynik wyborow do Parlamentu Europejskiego pokazuje, ze
PiS na razie nie ma szans na wiekszosc konstytucyjna. To nie jest tak, ze
26 maja (wybory do europarlamentu) zostaly przekreslone szanse opozycji i
sprawa jest juz przegrana. Rozgrywka trwa”.
Prof. Andrzej Hennel: „Dopiero utworzenie koalicji czterech partii (PO,
PSL, SLD, Wiosna) umozliwia wykorzystanie osiagnietego (w wyborach do
parlamentu) sukcesu: PiS – 45 proc. (szacunek bardzo optymistyczny), 209
mandatow; KE – 51 proc., 251 mandatow. Czyli: albo razem, albo kleska”.
Red. Dominika Wielowieyska: „Aktywnosc samorzadowcow jest szansa
koalicyjnej opozycji. W interesie obozu anty-PiS wazne jest szerokie
porozumienie w wyborach do Senatu. (Jesli opozycja sie nie zmobilizuje) PiS
bedzie mial w Sejmie ponad 307 mandatow i wiekszosc konstytucyjna, czyli
Budapeszt w Warszawie”.
Red. Wojciech Maziarski: „Jedyna szansa dla maluchow na dostanie sie do
Sejmu, a dla Polski – na odsuniecie pisowskiej dyktatury, jest stworzenie
wielkiego bloku partii opozycyjnych. Liczni komentatorzy (zwlaszcza
popierajacy mloda lewice) opowiadaja androny, jakoby wejscie w sojusz
partii o roznych profilach ideowych szkodzilo tym ugrupowaniom. I wyniki
wyborow europejskich i zdrowy rozsadek podpowiadaja, ze jest dokladnie
odwrotnie”.
Red. Ernest Skalski: „Pomysl na blok lewicy czy na utopie Koalicji Polskiej
wokol PSL to ryzykowna gra obliczona na przeslizgniecie sie nad progiem
wyborczym i zapewnienie sobie politycznego bytu pod rzadami PiS. Kisiel by
to okreslil dosadniej.
Mozna te wypisy podwazac, mozna je kontrowac innymi wyliczeniami i
spekulacjami. Ale jest cos takiego jak wyczucie historycznego momentu
politycznego. Skalski i inni cytowani autorzy wyczuwaja ten wyjatkowy
moment lepiej niz ci, ktorzy zachowuja sie tak, jakby w polskiej polityce
szlo tylko o wygranie kolejnych wyborow.
Mamy wiec taki podzial: dla jednych, na czele z obecna wladza i jej
zwolennikami, nic sie nie dzieje. Zwyczajna demokracja, ida wybory,
opozycja histeryzuje. A co, jesli to nie histeria, tylko zimna diagnoza?
Jesli rozproszenie opozycji utoruje PiS-owi droge do celu, czyli do panstwa
monopartyjnego, PRL a rebours, narodowo-katolickiej w formie, autorytarnej
w tresci?
Co wtedy powiedza „symetrysci”, radykalna lewica, ludowcy, racjonalni
konserwatysci? Ci wszyscy, ktorzy dobrze wiedza, jaki jest cel
Kaczynskiego, a mimo to odmawiaja wspolpracy z glowna sila opozycyjna?
Adam SZOSTKIEWICZ

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Ogladajacy w telewizji wczorajsze zeznania Tuska przed komisja ds. VAT
nie zawiedli swoich oczekiwan. Przewodniczacy RE nie musial punktowac
przesluchujacych- oni sami sie kompromitowali. „W 2007r jedynym krajem w
Europie, ktory mial mniejsza od Polski „luke VAT” byla Holandia. Polska
byla na drugim miejscu w Europie, oczywiscie z duzych gospodarek, pominmy
m.in. Malte, Lichtenstein i Andore, nie reprezentatywne, gdzie jedno
zdarzenie gospodarcze moze zmienic obraz” – mowil Marcin Horala.
„Lichtenstein nie jest czlonkiem Unii Europejskiej. Andora takze” –
zauwazyl Donald Tusk. Posel PO Zbigniew Konwinski zarzucil tez
przewodniczacemu komisji podawanie wygodnych dla siebie danych i przytoczyl
inne wyniki tego samego raportu, gdzie Polska miala duzo mniejsza luke VAT
niz kilkanascie innych krajow Unii Europejskiej.
——–
– „Niee, no skandal, przypominac wam, wasze KLD-owskie pomysly na Polske z
poczatku lat 90-tych. Balcerowicz nie likwidowal w barbarzynski sposob
PGR-ow, Lewandowski nie wyprzedawal za bezcen majatku narodowego, Walesa
nie bredzil, ze pierwszy milion trzea ukrasc. EWG i NATO bis tez PJK
wymyslil” – napisal na Twitterze Joachim Brudzinski. Walesa poczul sie
„wywolany do tablicy” i odpowiedzial Brudzinskiemu: „Pane Brudzinski czy
jezyk angielski, badz jakis inny obcy ale nie polski 'kuchenny' juz
opanowany i nie ma pan nic innego do roboty w Brukseli? Nie zycze sobie aby
pan sie na moj temat wypowiadal. Czy to jest jasne dla pana?”. Po czym
Walesa odpowiedzial na swoj wlasny wpis: „Panie Brudzinski, zebym wiedzial
ze pan zrozumial to co napisalem do pana, to prosze nie 'rozwijac' tutaj
swoich gornolotnych mysli, tylko wcisnac przycisk 'lubie to'. Tyle w
temacie”.
——–
– Prawicowi dziennikarze zachodza w glowe, gdzie moga znikac pieniadze,
skoro nie wystarcza na ich wyplaty. Zaleglosci wobec niektorych z nich
siegaja nawet kilkudziesieciu tysiecy zlotych. Taka sytuacja istnieje np. w
„Gazecie Polskiej Codziennie”, ktorej wydawca jest spolka Forum, kierowana
przez kuzyna prezesa PiS- Grzegorza Tomaszewskiego. Niektorzy wyplaty nie
dostali od kilku miesiecy, niektorym od czasu do czasu placone sa nieduze
sumy. A dlug rosnie. Prezes Tomaszewski twierdzi, ze glowna przyczyna tych
klopotow jest to, ze RUCH jest im winien ponad milion zlotych. Finansowe
klopoty RUCH-u uderzyly jednak we wszystkich wydawcow prasy. Pod koniec
roku RUCH zostal przejety przez PZU Alior Bank, potem udzialu w RUCHU mial
przejac PKN Orlen. „Dla mnie jest to sytuacja zadziwiajaca” – mowi prezes
Forum – „Bo to, ze nam sie zle dzialo od roku 2011 do 2015, to wiemy, z
czego to sie bralo. Natomiast dlaczego od roku 2015 tez nie najlepiej sie
dzieje? No to juz tego nie bardzo rozumiem” – dodaje. Powstaja tez rozmaite
pytania: „Jak to jest, ze gazeta, ktora nie ma srodkow na wyplaty pensji,
znajduje pieniadze na organizacje gali takiej, jak ta w Galerii
Polczynskich we wtorek, gdzie z feta wreczano nagrody roznycm menadzerom” –
pyta jeden z dziennikarzy. Tomaszewski tlumaczy, ze gala odbyla sie dzieki
sponsorom, a w tym gronie sa same panstwowe spolki jak PKO BP, Orlen,
Poczta Polska czy Polskie Koleje Panstwowe. Wydawac by sie moglo, ze
„Gazeta Polska Codziennie” na brak srodkow nie moze narzekac – Krzysztof
Brejza raz po raz publikuje informacje o roznych panstwowych wydatkach na
rzecz spolki Forum. Tomaszewski sie skarzy, ze spolki Skarnu Panstwa
„troszeczke sie teraz jakby przestraszyly dzialan posla Brejzy i to sprawia
nam pewne klopoty z pozyskiwaniem reklam czy srodkow sponsorskich”. Szef
Forum tlumaczy sie z zaleglosci wobec dziennikarzy, z ktorych wiekszosc ma
umowe o dzielo. „Mozna pojsc do Sadu Pracy i na pewno sie wygra. Tylko co
to da? Sad nakaze zaplacenie pracownikom, wobez ktorych mamy zaleglosci, ze
srodkow biezacych. A mnie pozostanie zamknac gazete, bo nie bedzie za co
gazety drukowac, a transport za darmo tez jej do kioskow nie przewiezie”.
——–
– Lukasz Schreiber z PiS przytoczyl wypowiedz Tuska z zeznan przed komisja
VAT. „Moj rzad byl zainteresowany, zeby jak najwolniej wprowadzic
legislacje, ktora skutecznie wyeliminuje wyludzenia”. Posel PiS przytoczyl
tez nagranie z transmisji w TVP Info. Problem w tym, ze wypowiedz zostala
zmanipulowana co szybko wylapal Bartosz Wielinski z „Gazety Wyborczej”.
Pelna wypowiedz Tuska brzmiala bowiem tak „Jesli pyta mnie pan jako
premiera, czy moj rzad byl zainteresowany aby jak najwolniej wprowadzac
legislacje (…) to musialbym to uznac za impertynencje”. Schreiber wycial
z niej pasujacy mu kawalek. „To zagranie na poziomie rosyjskiej propagandy”
– ocenil Wielinski. „Wie pan, ze to klasyczny podrecznikowy przyklad
manipulasji. Studentom bede pokazywal jak minister w rzadzie PiS na
tliterze manipuluje opinia publiczna” – napisal Jacek Czarnecki z Radia
ZET. „Z ciekawosci. Po wrzuceniu tak obrzydliwie zmanipulowanego fragmentu
wypowiedzi potrafi pan spojrzec bez wstydu w lustro?” – dopytywal
dziennikarz Krzysztof Marciniak. Po tym jak skala manipulacji zostala tak
masowo napietnowana, Schreiber szybko usunal wpis i zaczal sie tlumaczyc.
„Przepraszam, nie bylo to zamierzone i celowe dzialanie z mojej strony. Po
prostu patrzac na dzialania poprzedniego rzadu te slowa wydawaly mi sie
prawdziwe” – stwierdzil Schreiber w kolejnym wpisie.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Z zycia sfer
NIECH FALENTA NIE TRACI NADZIEI
W obliczu slabosci politykow za pokonanie PiS zabrali sie ludzie innych
zawodow. Rezyser Patryk Vega konczy wlasnie film „Polityka”, ktory w
jesiennych wyborach ma przechylic szale zwyciestwa na korzysc przeciwnikow
partii rzadzacej. Sprawa wyglada bardzo groznie, bo wiemy, ze w filmach
Vegi nawet zarty sa takie, ze strach sie smiac. W „Polityce” ma m.in.
wystapic postac inspirowana osoba poslanki Pawlowicz, dlatego nie dziwie
sie, ze wladza wpadla w panike i przechwycila scenariusz filmu, zeby
zorientowac sie, o co w nim chodzi i moc przygotowac sie na najgorsze.
Rezysera namawiano do przesuniecia premiery na okres po wyborach, ale
odmowil, czym byc moze ostatecznie przypieczetowal los obozu rzadzacego. Na
skuteczne kontruderzenie ministra Glinskiego jakas kosztowna superprodukcja
patriotyczna jest juz, niestety, moim zdaniem za pozno.
Nawiasem mowiac, uwazam, ze zamiast filmowac tendencyjne i ociekajace
cynizmem scenariusze wlasnego pomyslu, Vega moglby zwrocic sie ku kinu
ideowemu i opowiedziec poruszajaca historie niedocenionego bohatera „dobrej
zmiany”, jakim jest Marek Falenta. Z listow Falenty do prezydenta, premiera
i prezesa PiS wynika, ze w pojedynke zrobil on dla nich wiecej, niz oni
byliby w stanie zrobic dla siebie sami. Niestety, dzisiaj nikt mu za to nie
dziekuje, a on jest jedyna osoba majaca odwage mowic o sobie dobrze, bo
wszyscy inni sie boja. Nic dziwnego, ze z korespondencji Falenty przebija
niezgoda na wlasny los i mocna zapowiedz wyciagniecia konsekwencji. Jego
frustracja jest zrozumiala, biorac pod uwage, ze taki szef TVP Jacek Kurski
jest przez prezesa szanowany i doceniany, chociaz jego praca od pracy
Falenty rozni sie niewiele – w obu przypadkach chodzi o organizowanie, a
nastepnie puszczanie nagran w tym celu, zeby prezes byl zadowolony.
Mimo to na miejscu Falenty nie tracilbym nadziei pokladanej w ludziach
obecnej wladzy, bo – jak zauwazyl niedawno ambasador Przylebski: „ci ludzie
maja w sobie metafizyczna substancje”. Jesli twarze Beaty Szydlo czy
Mariusza Blaszczaka nie wywoluja u kogos metafizycznego dreszczu, moze to
byc wynikiem zmeczenia lub slabej jakosci telewizora, ale wedlug mnie u
premiera zapowiadajacego rechrystianizacje Europy poziom substancji z
pewnoscia jest bardzo wysoki. Nie wykluczam rowniez, ze sam Przylebski, gdy
poruszal kwestie metafizyczne, byl pod wplywem jakiejs substancji. W kazdym
razie Przylebski i inni musza uwazac, zeby nie przedawkowac i w wyniku
metafizycznego odurzenia nie odleciec tak daleko jak Bartlomiej Misiewicz,
ktorego trzeba bylo potem sprowadzac z powrotem na ziemie.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Nowym autem w stara trase
Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak osiagneli swoj najlepszy wynik w
mistrzostwach swiata, konczac Rajd Sardynii na drugiej pozycji w WRC-2
Szutrowe zawody na wloskiej wyspie staly pod znakiem licznych zwrotow akcji
zarowno w czolowce klasyfikacji generalnej, jak i wsrod zalog
rywalizujacych w WRC-2. Trudow walki na miekkich, zakurzonych odcinkach nie
wytrzymalo wielu czolowych zawodnikow. Bledy i awarie maszyn w upalnych
warunkach przetrzebily stawke. Kajetanowicz i Szczepaniak tracili cenne
sekundy po tym, jak przebili opony, ale gdy wszystko szlo jak nalezy,
szybka i pewna jazda przyniosla im dwa wygrane odcinki specjalne oraz
radosc z drugiej lokaty w WRC-2.
Byl to pierwszy tegoroczny rajd, ktorego trasy Kajetanowicz juz poznal w
zeszlym sezonie, rozpoczynajac wielka przygode w mistrzostwach swiata.
Kierowca zawsze czuje sie pewniej, gdy zna juz charakterystyke rajdu z
poprzednich startow. Trasy odcinkow sa oczywiscie w mniejszym lub wiekszym
stopniu zmieniane z roku na rok, ale specyfika imprezy pozostaje taka sama.
Wiadomo, jak sie przygotowac, na co zwrocic wieksza uwage i czego sie
wystrzegac.
Doswiadczenie sie przydaje, ale na Sardynii polski duet musial sie zmierzyc
z nowym wyzwaniem. Zawinione przez producenta klopoty techniczne z
rajdowka, Volkswagenem Polo R5, zmusily zaloge do zmiany samochodu. Po raz
pierwszy w karierze Kajetanowicz pojechal skoda fabia R5, a pierwsze
kilometry nowa maszyna pokonal dopiero w poniedzialek przed rajdem, podczas
krotkich testow. – Odnajduje sie w nowym aucie, chociaz z pewnoscia ukrywa
jeszcze przede mna kilka tajemnic – mowil polski kierowca.
Pierwszy etap zmagan duet Kajetanowicz – Szczepaniak zakonczyl w polowie
liczacej dziesiec zalog stawki WRC-2, ale kolejnego dnia zadomowil sie juz
w pierwszej trojce. Gdy w koncowce zapalil sie samochod wicelidera rajdu
oraz klasyfikacji sezonu Takamoto Katsuty, przed polskim duetem byli juz
tylko zwyciezcy poprzedniej rundy WRC-2: Pierre-Louis Loubet i Vincent
Landais.
Triumf Francuza, ktorego ojciec Yves w sezonie 1989 zdobywal rajdowe
mistrzostwo Europy, dal mu awans na drugie miejsce w klasyfikacji
generalnej. Z kolei Kajetanowicz po drugim podium w tym sezonie – na
Korsyce byl trzeci – przesunal sie na szoste miejsce.
Dramatyczny przebieg miala takze rywalizacja w klasyfikacji generalnej, w
ktorej Kajetanowicz i Szczepaniak zajeli 12. lokate. Broniacy tytulu
szesciokrotni mistrzowie swiata Sebastian Ogier i Julien Ingrassia wypadli
z gry juz w piatek. Francuz po uderzeniu w kamien uszkodzil zawieszenie w
citroenie C3 WRC. Jego rywale w walce o tytul rowniez nie staneli na
podium: popelniajacy liczne bledy Thierry Neuville zajal szoste miejsce, a
prawdziwy dramat przezyl triumfator dwoch poprzednich rund Ott Tanak.
Estonczyk bardzo dlugo trzymal sie z dala od klopotow i wypracowal
bezpieczna, niemal polminutowa przewage nad kolejnym rywalem. Na ostatnim
odcinku specjalnym w jego toyocie yaris WRC doszlo jednak do awarii
wspomagania kierownicy. Tanak stracil dwie minuty i z pierwszego miejsca
spadl na piate. Na pocieszenie pozostala mu pozycja lidera w klasyfikacji
sezonu – z czterema punktami przewagi nad Ogierem i siedmioma nad
Neuville’em.
Pech Tanaka wykorzystal Dani Sordo z Hyundaia. Drugi na mecie Teemu Suninen
osiagnal najlepszy wynik w karierze, a w zacietym boju o trzecia lokate
Andreas Mikkelsen pokonal Elfyna Evansa o 0,9 sekundy.
Mikolaj SOKOL

-Trudni rywale na drodze mistrza Polski
Piast Gliwice moze juz w pierwszej rundzie trafic na BATE Borysow.
Mistrzowie Bialorusi (BATE Borysow), Slowenii (NK Maribor), Norwegii
(Rosenborg BK), Finlandii (HJK), Irlandii (Dundalk FC) lub Walii (The New
Saints FC) stana na drodze ekipie Waldemara Fornalika do Ligi Mistrzow.
Losowanie odbedzie sie dzis.
Tylko w pojedynkach z HJK, Dundalk i z polamatorskim New Saints ekipa,
ktora po trzech dekadach odzyskala tytul dla Gornego Slaska, bedzie
faworytem. W pozostalych przypadkach losowanie trzeba bedzie ocenic jako
trudne.
Kibice zapewne nie mieliby nic przeciwko spotkaniu z BATE, bowiem z
Bialorusinami od dluzszego czasu utrzymuja przyjacielskie relacje.
Natomiast z punktu widzenia sportowego byloby to malo korzystne. BATE
wlasnie zdobylo 13. z rzedu tytul na Bialorusi i jest absolutnie
bezkonkurencyjne na wlasnym podworku. W zeszlym sezonie zabraklo ich w
Lidze Mistrzow, ale odpadli dopiero w ostatniej rundzie kwalifikacji, gdzie
lepsze okazalo sie PSV Eindhoven. W Lidze Europy Bialorusini wyszli z grupy
kosztem wegierskiego MOL Vidi oraz PAOK Saloniki – dali sie wyprzedzic
tylko pozniejszemu triumfatorowi rozgrywek Chelsea. W 1/8 finalu odpadli z
kolei z drugim z finalistow – Arsenalem.
NK Maribor to w ostatnich latach etatowy mistrz Slowenii – az osiem tytulow
klub zdobyl w ostatnich dziesieciu latach. W tym czasie az dwukrotnie
zdarzalo sie pilkarzom z Mariboru wywalczyc awans do fazy grupowej
Champions League – cos, co dla polskich mistrzow jest niemal nieosiagalne.
Takze Rosenborg Trondheim zazwyczaj potrafil sie przebic przez eliminacje i
jesien spedzal, rywalizujac w Europie – zdecydowanie czesciej byla to
jednak Liga Europy, a nie najwazniejsze klubowe rozgrywki na Starym
Kontynencie. Doswiadczenie Norwegowie maja jednak wielokrotnie wieksze niz
mistrz Polski.
Piast na razie glownie traci zawodnikow. Z klubu odszedl najlepszy obronca
poprzedniego sezonu, Serb Aleksandar Sedlar, do Legii z wypozyczenia wrocil
Tomasz Jodlowiec, a do Lecha Pawel Tomczyk. Do Wisly Krakow trafil
wychowanek Bialej Gwiazdy Mateusz Mak. We Wloszech z kolei przebywa Patryk
Dziczek, ktory z mlodziezowka Czeslawa Michniewicza rywalizuje w Euro U-21
i na pierwsze mecze w eliminacjach (9 – 10 lipca) z cala pewnoscia nie bedzie
gotowy. Inna sprawa, ze mistrzowi Polski i tak bedzie trudno utrzymac
utalentowanego pomocnika.
Pozostali pucharowicze swoich rywali poznaja nieco pozniej. Legia i
Cracovia (oba kluby sa rozstawione) w srode, a Lechia Gdansk, ktora jako
zdobywca Pucharu Polski, zaczyna od drugiej rundy (bez rozstawienia) w
czwartek.
Piotr Zelazny
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *