Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 17 września 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 249 (5178) 17 wrzesnia 2019 r.

Wypadek polskiego jachtu. Jedna osoba nie zyje, jedna jest poszukiwana
Baltyk. Przy wejsciu do portu w Klajpedzie na Litwie w niedziele wieczorem
przewrocil sie jacht z siedmioma Polakami na pokladzie. Piec osob udalo sie
uratowac – trafily do szpitala. Zginal 65-letni kapitan jachtu. Sluzby
poszukuja siodmego zeglarza – 45-letniego mezczyzny.
Z relacji litewskich mediow wynika, ze do wypadku jachtu „Lilla W” doszlo
ok. godziny 18. Wial silny wiatr, jego predkosc siegala w porywach 24
metrow na sekunde. Morze bylo wzburzone, fale mialy wysokosc 5-6 metrow.
Prawdopodobnie zeglarze chcieli schronic sie przed sztormem na
spokojniejszych wodach Zalewu Kuronskiego lub zawinac do portu w
Klajpedzie. Niestety, gdy byli na wysokosci wejscia do portu, w miejscu –
gdzie jak twierdza swiadkowie – zalamywaly sie fale, jacht przewrocil sie.
– Zobaczylem na koncu falochronu jacht bez zagli, na pokladzie bylo dwoch
mezczyzn. Odwrocilem sie do kolegi, i zobaczylem, ze ten sciaga buty i
wskakuje do wody. Gdy znow spojrzalem w kierunku falochronu, zrozumialem
dlaczego. Jacht zniknal mi z oczu, przewrocil sie – opowiada portalowi
klaipeda.diena.lt jeden z mieszkancow Klajpedy, ktory bral udzial w akcji
ratowniczej.
Mezczyzna razem z kolega wyciagnal z wody mloda dziewczyne, ktorej udalo
sie samodzielnie doplynac do brzegu. Powiedziala im, ze na pokladzie
zaglowki bylo siedem osob.
– Jeszcze jeden dowod na to, ze z morzem nie ma zartow nawet…przy
falochronie!- Wasz:
Gargamel Przejety

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9116 PLN Euro: 4.3262 PLN Frank szw.: 3.9500 PLN Funt: 4.8609
PLN
Gielda 16.09.2019 r. godz. 17.00 WiG 58283 (-0.41%) WiG30 2512 (-0.34%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.26 PLN Funt: 4.84 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.84 PLN Euro: 4.23 PLN Funt:
4.84 PLN

Pogoda w kraju
Duze zachmurzenie z przejasnieniami. Okresowy deszcz. Na polnocy moga
wystapic burze. Temperatura maksymalna od 13 stopni C na Warmii i
Mazurach, przez 15 st. C w centrum, do 16 st. C na poludniu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
Przyszedl Jasio ze szkoly i mowi do taty:
-Dostalem piatke i w morde!
-Za co dostales piatke?
-Bo pani zapytala, ile jest 7 razy 6, a ja powiedzialem, ze to jest 42!
-A za co w morde?
-Bo pani zapytala, ile jest 6 razy 7 ?!
Tata: – Przeciez to jest jeden ch*j!
-Tez tak powiedzialem!!!

Po mszy z kosciola wychodza dwie staruszki.
– Pani ta dzisiejsza mlodziez to taka niewychowana, a jak
sie ubieraja, co na glowach maja z jednej strony czerwone z drugiej
zielone, straszne..
– Pani to jeszcze nic, wczoraj wieczorem
wracam od wnuczki i wchodze do jednej windy a do drugiej mloda para
jeszcze sie drzwi nie zamknely ich windy, a slysze : jak wykrecisz
zarowke to wezme do buzi . Pani SZKLO ZRA, SZKLO ZRA!

Psychoanalityk wraca noca przez most. Nagle widzi czlowieka stojacego na
poreczy i szykujacego sie do skoczenia w nurt rzeki celem popelnienia
samobojstwa. Krzyczy wiec:
– Stop! Niech Pan tego nie robi – porozmawiajamy!
Mezczyzni siadaja na przesle mostu i dlugo rozmawiaja.
Po godzinie obaj wstaja z miejsca, wchodza na porecz i rzucaja sie w dol…

– Jaka jest podstawowa i jedyna zasada przy leczeniu shizofrenika?
– Nie wkurwiac…

– Jaka jest roznica miedzy psychologiem a psychoanalitkiem?
– Taka sama jak miedzy astronomem a astrologiem.

– Szanowny panie, panska dolegliwosc bedzie bardzo trudna w leczeniu –
powiada medyk – Szkoda, ze nie zglosil sie pan do mnie przed dwudziestoma
laty.
– Nie pamieta mnie pan, panie doktorze, ale bylem u pana przed dwudziestoma
laty.
– Niemozliwe!
– Obaj jeszcze bylismy w wojsku. Powiedzial mi pan wtedy: „Zmiatajcie wy
symulancie, bo to sie zle dla was skonczy!”.
– Mowilem o smutnym koncu, wiec jak pan pamieta, nie lekcewazylem choroby…

– Panie doktorze, kazdej nocy snia mi sie nagie dziewczeta, jak wbiegaja i
wybiegaja z pokoju…
– I chce pan, zeby ten sen sie nie pojawial?
– Nie, tylko chcialem spytac, co zrobic, zeby one tak nie trzaskaly
drzwiami…

– Pani Nowakowa – mowi ginekolog do swojej pacjentki – mam dla pani dobra
wiadomosc.
– Ja nie nazywam sie Nowakowa tylko Nowakowna.
– W takim razie mam dla pani zla wiadomosc.

Do gabinetu psychiatry wchodzi mezczyzna z zona, skarzac sie na jej apatie.
Lekarz porozmawial z pacjentka, potem ja objal, poglaskal i kilka razy
pocalowal. Wreszcie zwraca sie do obecnego przy tej scenie meza:
– Oto zabiegi, ktore sa potrzebne panskiej zonie. Powinny byc stosowane
przynajmniej co drugi dzien. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.
– Dobrze, we wtorki i czwartki moge zone do pana przyprowadzac, ale sobota
wykluczona – gram z kolegami w karty!
(Ze zbiorow Piotra Nowalanego)

Lisim tropem
SPRAWDZILEM W BUDAPESZCIE, CO KACZYNSKI MOZE ZROBIC Z POLSKA
Jaroslaw Kaczynski kilka lat temu zadeklarowal, ze chce Budapesztu nad
Wisla. Po wizycie w Budapeszcie wiem, jak bardzo tego Polsce nie zycze.
W ramach badan terenowych nad prawdopodobnymi skutkami wygrania przez PiS
kolejnych wyborow odwiedzilem w ostatnich 15 miesiacach Moskwe i Stambul.
By moje wyobrazenie bylo pelne, zawedrowalem tam, gdzie powinien byc Polak
pragnacy ocalenia w swym kraju demokracji i praworzadnosci.
Zawsze kochalem Budapeszt. Odwiedzilem go na wakacjach z rodzicami w latach
1976, 1980 i 1981, a potem, juz po wielkim przelomie, w roku 1993. Kochalem
Budapeszt, choc milosc byla chyba warunkowa, bo gdy bratankowie z
entuzjazmem poparli Viktora Orb�Ana, zastanawialem sie, jaki tak naprawde
jest narod, ktory glosuje za rzadami dyktatora, za systemem w praktyce
jednopartyjnym i panstwem de facto autorytarnym.
Rozmowy z Wegrami w ostatnich dniach przypomnialy mi termin opisujacy
sytuacje Czechoslowacji po sowieckiej interwencji w 1968 roku.
Normalizacja. Tyle ze zadne czolgi, inaczej niz w 1956 roku, do Budapesztu
nie wjechaly. Byly uczciwe wybory, w ktorych partia Orb�Ana, uzyskujac 53
procent glosow, za sprawa ordynacji wyborczej dostala
68 procent mandatow. I calkowicie w majestacie prawa zmienila konstytucje.
Po drodze uczynila atrape z sadu konstytucyjnego, wziela pod but sady, krok
po kroku ograniczyla, a na koncu w praktyce skasowala wolne media – dzis
zostaly z nich tylko strzepy. Przy okazji zafundowala krajowi rzady, w
ktorych wielkie pieniadze moga robic tylko kumple premiera, a jesli nie sa
to jego kumple, to jest to jego ziec.
Roznie mozna opisac system funkcjonujacy na Wegrzech, ale z cala pewnoscia
nie jest to demokracja liberalna, czyli normalna. Orb�An slowa „liberalna”
zreszta nienawidzi, wiec nazywa ja wprost nieliberalna, a ostatnio,
klaniajac sie Orwellowi, stwierdzil, ze de facto dyktatura, w ktorej
podlega mu kazdy organ wladzy publicznej, jest systemem „narodowej
kooperacji”. Przesliczny eufemizm.
Jadac na Wegry, spodziewalem sie spotkac ludzi placzacych nad utracona
wolnoscia i nad skarlala demokracja. Takich rok temu spotkalem w Stambule,
przy czym Turcy mieli wciaz zar i pragnienie walki o normalnosc. W
Budapeszcie zadnego zaru nie widzialem. Nie ma tez smutku. Jest obojetnosc.
Nie ma desperacji, jest spokojna uleglosc, nie ma poczucia straty, jest
rezygnacja. Nieznosna zwyklosc zycia.
Nikt tu nikogo nie zamyka do wiezienia, gdy w Turcji wsadzono za kratki
dziesiatki tysiecy oponentow wladzy, ostatnio na 10 lat bliska
wspolpracowniczke opozycyjnego prezydenta Stambulu, ktora siedem lat temu
zaatakowala na Twitterze prezydenta Erdo�zana. Nie ma tu zadnych represji.
Jest rzadzaca partia z 60-procentowym poparciem, jest rachityczna opozycja
i brak jakiejkolwiek nadziei, ze moze sie to zmienic. Gdy w Stambule czuc
zar, w Budapeszcie czuc letarg. Jesli nie masz zwiazkow z Fideszem, partia
Orb�Ana, kariery nie robisz, ale czy wszyscy musza zrobic kariere?
Mam wrazenie, ze zdecydowanie bardziej niz Stambul grozi nam nad Wisla
Budapeszt. W razie kolejnej wygranej PiS nie bedzie aresztowan ani masowych
represji. Raczej totalna dominacja autorytarnej wladzy, polykanie ostatnich
redut niezaleznej, obywatelskiej Rzeczypospolitej, codzienny taran
autorytaryzmu, wszechogarniajace poczucie bezradnosci wsrod demokratow.
Desperacja, zal, beznadzieja.
Wegrom jest dobrze, mowia mi Wegrzy. Praworzadnosc? Da sie bez niej zyc.
Nagonki przeciw emigrantom czy zlemu Zydowi Sorosowi? Wiekszosci to nie
obchodzi. Gospodarka rosnie, a choc poza scislym centrum Budapeszt wyglada
obskurnie, a prowincja szaro, ludzie sa generalnie zadowoleni. Maja to, co
chca. I tyle. A jak sie komus nie podoba, to emigruje, z czego wladza sie
tylko cieszy.
Rezim Orb�Ana jest paskudny, w swej istocie zdecydowanie wschodni i
absolutnie antyeuropejski. Takie panstwo do Unii Europejskiej nigdy nie
zostaloby przyjete. Ale tez absolutnie nic nie wskazuje na to, ze dochodzi
tu do jakiegokolwiek gwaltu na obywatelach, na sumieniach czy wolnosciowych
instynktach. Bratankowie po prostu pewne rzeczy sobie odpuscili, wybierajac
inne. Zero przemocy czy przymusu. I to jest w tym chyba najstraszniejsze.
Moj piekny Budapeszt, a moze wyobrazenie o wolnym, zywym miescie, jest w
fazie agonalnej. Strasznie smutne. Choc wlasciwie, dlaczego mialoby mnie to
az tak obchodzic. Za chwile wsiade do samolotu do Warszawy i za 80 minut
znajde sie we wciaz jednak innym swiecie. Jeszcze. Dlatego wsiade, marzac o
tym, by Budapeszt nie polecial do Polski razem ze mna. A gdyby taki
Budapeszt mial byc za kilka tygodni czy miesiecy w Warszawie, to moze
jednak Polacy powiedza „nie”. Chociaz w zasadzie, dlaczego mieliby tak
powiedziec, skoro polowa z nas mowi entuzjastyczne „tak” czlowiekowi, ktory
o niczym bardziej niz o Budapeszcie w Warszawie nie marzy?
Tomasz LIS

REZCE PRECZ OD DZIENNIKARZY!
Wolna prasa od dawna uwiera PiS. Jak mozna sie bylo spodziewac, w programie
tej partii znalazla sie zapowiedz „uregulowania” statusu dziennikarzy.
Dziennikarze bez statusu wykryli tyle afer – od Misiewicza do „sreber”
Kaczynskiego – przyniesli tyle kompromitujacych wiadomosci z Brukseli i
Waszyngtonu (chocby sam Onet ile zdzialal w tej dziedzinie), ze PiS dluzej
nie moze byc bezczynny. Zapowiada „utworzenie samorzadu, ktory dbalby o
standardy etyczne i zawodowe, dokonywal samoregulacji oraz odpowiadal za
proces ksztaltowania adeptow dziennikarstwa”. Wszystko to, podobno, na wzor
samorzadu lekarzy, prawnikow i innych zawodow zaufania publicznego.

Wyglada mi to na probe chwycenia dziennikarzy za twarz. Kto ma nam
wyznaczac „standardy etyczne i zawodowe”? Twarze telewizji panstwowej?
Dyrektorzy programow panstwowego radia? Redaktorzy czasopism suto
finansowanych przez panstwo?
Od takich standardow lepsze jest obecne „bezholowie”, w ktorym dzieki Bogu
kazdy (nie tylko dziennikarz) moze napisac i powiedziec co chce, jesli
znajdzie odpowiednie medium. Nie chce zadnego samorzadu, ktory pod byle
pretekstem wykonczy Iksa lub Ygreka. „Samorzad” dziennikarski szybko
zostalby zdominowany przez polityke i tylko zaostrzyl bratobojczy konflikt,
ktory i tak toczy srodowisko. Nie jest nam potrzebny dziennikarski KRS.
Zawod zaufania publicznego? Wolne zarty! Nie uwazam, ze uprawiam zawod
zaufania publicznego, i moge wskazac setki innych, ktorzy mysla podobnie –
zaufanie siega dna. Jak mozna miec zaufanie do ludzi, ktorzy klamia jak
najeci, jednych wymazuja z historii, a innym dopisuja zaslugi, grzebia w
przodkach i w rodzinie, dlawia sie panstwowymi subwencjami, wychwalaja
swoich i gnebia „onych”, klamia jak z nut, uprawiaja hejt, dyskredytuja
cale srodowiska, jak chocby sedziowskie, media zagraniczne uwazaja za
antypolskie, boja sie upomniec o wyjasnienie afer i przesluchanie jednych
swiadkow, podczas kiedy inni byli przesluchiwani 60 godzin?
Dziennikarstwo w Polsce jest tak zabagnione, ze o zadnych standardach i o
zaufaniu publicznym mowy byc nie moze. A jesli ktos chce uprawiac ten zawod
rzetelnie, to zaden „samorzad” nie jest mu potrzebny, moze tylko zaszkodzic.
Ksztalcenie adeptow? Komu cos do tego? Niech sie (oraz ich) ksztalca, jak
chca. O ile wiem, najlepszych nikt nie „ksztalcil”, ale nikomu nie mozna i
nie trzeba zabronic nauki, niech sie uczy chocby w uczelni Rydzyka, a nawet
gorzej, u samego diabla. Panstwo niech sie do tego nie miesza, i tak juz
pcha miliony do Torunia. Im dalej panstwo trzyma sie od naszego zawodu –
tym lepiej.
Daniel PASSENT

�sMALGOSIA” NIE MOZE SIE PODPISAC POD �sPAKTEM DLA KOBIET”
Blok Lewicy zaapelowal do Malgorzaty Kidawy-Blonskiej, zeby podpisala sie
pod jej „Paktem dla Kobiet”. Ale „Malgosia” nie podpisze, bo – przypomniala
– PO jest za utrzymaniem tzw. kompromisu w sprawie aborcji i oglosila juz
dawno temu deklaracje popierajaca prawa kobiet. Z wyjatkiem przyznania im
prawa do legalnej i bezpiecznej aborcji do 12. tygodnia ciazy. A ten
postulat zawiera „Pakt” ogloszony teraz przez Lewice.
To prawda, ze prawo to przyznaje kobietom wiekszosc panstw europejskich, w
tym panstwa postkomunistyczne, np. Czechy i Wegry. Prawda jest tez, ze
„Pakt” zawiera obietnice, ktora sa dzis standardem w panstwach
demokratycznych. Tyle ze w Polsce mamy sytuacje wyjatkowa. Rzadzi prawica w
nieformalnym przymierzu politycznym z Kosciolem rzymskokatolickim. Obie
sily maja znaczne poparcie spoleczne i potezne narzedzia wplywu na postawy
ludzi.
Najsilniej popierana partia opozycyjna jest Platforma. Lewica nie odbierze
prawicy glosow wyborcow. Moze odebrac jakas ich czesc Koalicji
Obywatelskiej. Akces KO do „Paktu” wykorzystalaby przeciwko Koalicji
propaganda PiS i Kosciola.
Dlatego Kidawa-Blonska nie moze podpisac sie pod „Paktem”, choc z pewnoscia
sie z nim zgadza. Jej zadaniem i zadaniem innych liderow opozycji
demokratycznej jest odsuniecie PiS od wladzy, a przynajmniej
uniemozliwienie jej zdobycia konstytucyjnej wiekszosci w Sejmie. Dlatego
mowi o ratowaniu publicznej sluzby zdrowia jako swoim glownym celu.
W tej sytuacji wrzucenie „Paktu” do kampanii dodatkowo skomplikuje wyborcza
partie szachow. Kaczynski i biskupi beda go przedstawiali jako kolejny
dowod rzekomego ataku na tradycyjny model rodziny ze strony lewicy i
liberalow. Lewica moze na tym zyskac glosy, ale nie odsunie przy jego
pomocy PiS od wladzy. Za to PiS moze po wygranej zniesc nawet „kompromis”
aborcyjny.
Adam SZOSTKIEWICZ

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Osrodek Monitorowania Zachowan Rasistowskich i Ksenofobicznych twierdzi,
ze
ma dowody na wspolprace Artura Kosickiego, pelniacego funkcje marszalka
wojewodztwa podlaskiego, ze zorganizowana grupa przestepcza. Ma ona
odpowiadac
za dystrybucje narkotykow, porwania, pobicia, zmuszanie nieletnich do
prostytucji a takze propagowanie faszystowskiego ustroju panstwa i
nawolywanie
do nienawisci na tle roznic narodowosciowych. Osrodek zawiadomi
prokurature w tej sprawie. Sledztwo toczy sie od 2013r, zarzuty uslyszalo
juz
115 osob. Sam Kosicki nie komentuje tych doniesien i odsyla do swojej
rzecznik
prasowej. Izabela Smaczna-Jorczykowska zapewnia, ze marszalek nie jest
zwiazany
z zadna grupa przestepcza.
——–
– Arkadiusz S., polityk PiS z Opola, zostal siedmiokrotnie zlapany przez
policje na drodze po tym, jak dwanascie lat lat temu odebrano mu prawo
jazdy.
Na sali rozpraw polityka partii rzadzacej bronil nie tylko jego pelnomocnik,
ale takze… prokurator. Prok. Marek Sledziona powolywal sie na dobra
opinie i
na fakt, ze od 2015r polityk nie byl notowany. Sugerowal, ze mezczyzna
powinien
dostac druga szanse. Wedlug ustalen sledczych, Arkadiusz S. niemalze caly
czas
jezdzil do pracy samochodem i od 1997r zdolal 36 razy naruszyc przepisy
drogowe. Prokurator jednak wnosil o umorzenie sprawy powolujac sie na niska
szkodliwosc spoleczna czynu. Sad odrzucil wniosek prokuratora i byly
polityk ma
uslyszec wyrok. Tymczasem Zbigniew Ziobro wyrazil zainteresowanie ta sprawa
i
nakazal zbadac dzialania prokuratora Sledziony. Czyzby Panu Zbyniowi
przypomnialo
sie, ze za miesiac wybory?
——–
– Krzysztof Ziemiec do niedawna byl glowna twarza „Wiadomosci”, ale po
zamordowaniu Pawla Adamowicza opuscil ta redakcje – a od lutego prowadzi
Teleekspress. „Mam wrazenie, ze obecnie wielu dziennikarzy przekroczylo
dawniej
nieprzekraczalna granice” – powiedzial Ziemiec w wywiadzie dla katolickiej
„Niedzieli”. Nie mial jednak na mysli nikogo z narodowej telewizji. Ziemiec
ubolewa, ze srodowisko dziennikarskie podzielilo sie na obozy. Zreszta – jak
zauwaza – widzowie rowniez. Dowodzi, ze to odbiorcy oczekuja od dziennikarzy
radykalizmu. Dziennikarz poskarzyl sie, iz w Gdansku na ulicy uslyszal od
kogos, ze „pracuje w szczujni”. „Tylko wiara pomogla mi wytrwac w tym
zawodzie,
inaczej dawno bym zwariowal” – wyznal Ziemiec. Przytaczajac slowa sedziego
Tuleyi – „kto sie mial zeswinic to sie juz zeswinil”…
——–
– Na antenie TVP3 Lublin urzadzono debate podsumowujaca 4 lata rzadow PiS. W
dyskusji wzieli udzial… tylko kandydaci tego ugrupowania w wyborach do
parlamentu – wiceminister Jacek Sasin, wiceminister Krzysztof Michalkiewicz,
wicemarszalek wojewodztwa Dariusz Stefaniuk i wojewoda Przemyslaw Czarnek.
Co
ciekawe, Montusiewicz nie ukrywal faktu, ze na widowni zasiedli glownie
przedstawiciele mlodziezowki PiS. Forma debaty jest szeroko komentowana w
mediach spolecznosciowych. „Absolutny skandal w TVPiS Lublin” – ocenil w
rozmowie z ‚Kurierem Lubelskim’ miejski radny Bartosz Margul.
——–
– „Polska pod Krzyzem” – pod tym haslem tysiace katolikow modlily sie w
sobote na lotnisku pod Wloclawkiem. Wydarzenie transmitowalal TVP oraz
Program 1 Polskiego Radia. „To bedzie manifestacja nie przeciwko komus, a za
wartosciami chrzescijanskimi. I w zwiazku z tym nic dziwnego, ze media
publiczne beda to szeroko relacjonowac, zebysmy wszyscy mogli w tym
uczestniczyc i odwolywac sie do wartosci, ktore stanowia fundament naszej
kultury” – tlumaczyl sie wczesniej szef Rady Mediow Narodowych Krzysztof
Czabanski. Akcje ponoc poparl papiez Franciszek. „To odpowiedz na
narastajace ataki na
katolikow” – podsumowalo Radio Maryja. Inicjatorem jest Maciej Bodasinski,
ktory organizowal juz ‚Rozaniec do granic’. „Dzis mamy wstrzasajace
wydarzenia:
ujawnienie szalenie destrukcyjnego grzechu pedofilii w Kosciele, serie
profanacji swietych wizerunkow i sakramentow, odejscie ze stanu kaplanskiego
znanych ksiezy, kilka przypadkow samobojstw prezbiterow i zakonnikow… Zlo
uderza w krzyz. Potrzebujemy wielkiej modlitwy” – mowi Bodasinski na lamach
Gazety Polskiej Codziennie.
——–
– Wiele afer nie ujrzaloby swiatla dziennego, gdyby nie dziennikarze. Prezes
Kaczynski mialby spokoj w sprawie swoich dwoch wiez, marszalek Kuchcinski
dalej
latalby rzadowymi samolotami, a o aferze hejterskiej byc moze
dowiedzielibysmy
sie dopiero we wspomnieniach albo w biografii Emilii Szmydt, wydanych
nakladem
jakiegos niszowego wydawnictwa za kilkadziesiat lat. Szef klubu PiS Ryszard
Terlecki na antenie radiowej Trojki wyjasnil, do czego maja prowadzic zmiany
zapowiedziane w programie partii. Chodzi o plan wkrowadzenia ustawy o
statusie
zawodowym dziennikarza, ktora wprowadzalaby utworzenie samorzadu, ktory
dbalby o
standardy etyczne i zawodowe, dokonywal samoregulacji i odpowiadal za proces
ksztaltowania deptow dziennikarstwa. Terlecki chcialby „ucywilizowac
narastajaca
komplikacje, jaka sa media spolecznosciowe, portale, ktore sobie pozwalaja
czesto na rzeczy wyjatkowo nieprzyjemne”. Jak to powiedzial niedawno
polityk PiS
w sprawie superszpiegujacego systemu – „jak kos uczciwy, to nie ma sie czego
bac”. Wiec czemu partia rzadzaca boi sie rzetelnego dziennikarstwa, ktore
naglasnia ich naduzycia i przekrety?
——–
Zebral dla Was: EGON OLSEN

Piekna akcja znow sie budzi!
CZY WIDZIAL PAN REKINA?
Pamietacie? Przed wakacjami ukazywala sie w gazetce sympatyczna
korespondencja marynarzy z morza z dziecmi z ladu. Pod stalym tytulem �sCzy
widzial Pan rekina?” dzieciaki pytaly, marynarze odpowiadali, a ja
drukowalem. To byl pomysl Kuby z InterManagera, ktory uznal, ze jest czas i
potrzeba powrotu do zabawy i jej prowadzenie powierzyl swojej
administratorce Ani Warszczuk> Kilka dni temu Ania apelowala w gazetce:
Drodzy Marynarze, w imieniu InterManager, ktory prowadzi w Polsce projekt
Adopt a Ship przedstawiam goraca prosbe do Was abyscie dali sie wraz ze
statkiem zaadoptowac uczniom z naszych szkol. Na czym to polega? Mowiac
zwiezle, na korespondowaniu droga mailowa przez 6 tygodni (mozna dluzej, i
zwykle jest dluzej, bo jakos tak trudno sie rozstac), z klasa lub grupa
uczniow. W tym czasie opowiadacie mlodym ludziom o swojej pracy,
odpowiadacie na pytania, a po powrocie, jesli jest po drodze, mozecie sie
z nimi spotkac, co zawsze jest przyjmowane z duzym entuzjazmem. Polecam, bo
pracy przy tym naprawde niewiele, a dobrej roboty wykonany kawal – dla
Was, dla nich i dla zawodu Marynarza.
Brgds
Ania Warszczuk
InterManager Administrator
„.i natychmiast dostala pierwsza odpowiedz:
Droga Aniu,
Bardzo chetnie sprobuje adopcji na stare lata. Bede tutaj jeszcze pare
tygodni, potem zmienia mnie litewski Kapitan wiec bedzie krotko ale
tresciwie. Duzo sie dzieje.
Moj statek to:
1Chorwat
12 Filipinczykow
2Polakow (w tym ja)
1Rumun
4Ukraincow
Statek zbudowany w Korei, bandera liberyjska, wlascicieli oraz management
niemiecki, czarter tajwanski ( czyli chinski) a plywa wozac kontenery
pomiedzy Japonia, Tajwanem,Hongkongiem I Chinami. Mowimy po angielsku. Po
polsku tez daje rade.
Best regards,
Cpt. Jacek Z.Siorek / Master
E.R. MARTINIQUE / A8KY3
Ania- Dziewcze pilne i pracowite natychmiast mnie poinformowala:
Napisalam do Pana Jacka, zaproponowalam nie 1 a 2 szkoly, i jak wyrazi
oficjalna zgode skontaktuje go ze szczesliwymi adoptujacymi
Dzis rano zglosil sie z morza Grzegorz K.

Witaj Gargamelu,
Dopiero dzis nadrabiam 3-dniowe zaleglosci gazetkowe, bo mielismy tu nie
takie male urwanie.. glowy.
Zainteresowala mnie ta akcja – jak bym mogl prosic o kontakt do p. Ani
Warszczuk, by dowiedziec sie jakis szczegolow – bede wdzieczny.
pzdr Grzegorz
—————————–
Doslownie w tej chwili Ania zawiadomila mnie, ze natychmiast pisze do
Grzegorza …z morza.
———————————————————————————————————————————-
Koncowy komentarz Kuby z InterManagera:
SZKOL I PRZEDSZKOLI DO ADOPCJI MAMY OD GROMA- POTRZEBUJEMY STATKOW!
Gargamel: aluzju ponial?

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

ME siatkarzy:
Polacy nie do zatrzymania. Pewny awans do kolejnej rundy
Polacy wygrali z Czechami 3:0 w swoim trzecim meczu na mistrzostwach Europy
siatkarzy. Nasza reprezentacja zapewnila sobie awans do kolejnej fazy
turnieju
Przedczoraj Polacy bez problemu pokonali swoich najgrozniejszych grupowych
rywali – Holendrow. Dzis rowniez spotkanie zakonczylo sie po trzech setach,
a Czesi ani razu nie zdolali zdobyc chocby 20 punktow.
Zawodnikiem meczu byl Wilfredo Leon, ktory zdobyl 15 punktow.
Mecz z Czechami byl dla zawodnikow Vitala Heynena pozegnaniem z
Rotterdamem. Jutro Polacy przenosza sie do Amsterdamu, gdzie o 17 zagraja z
Czarnogora.

Czekajac na puchar
Wraca najlepszy pilkarski spektakl swiata.
Tytulu broni Liverpool, ale lista klubow, ktore od lat wypatruja
najcenniejszego trofeum, jest bardzo dluga.
Liverpool zaczal sezon jak na najlepsza druzyne Europy przystalo. Wygral
wszystkie piec meczow w Premier League, zdobyl w Stambule Superpuchar
Europy i najchetniej wrocilby tam w maju – na final Ligi Mistrzow.
Dla zespolu z Anfield to wciaz miejsce magiczne. Wygrana z Milanem w 2005
roku po odrobieniu trzybramkowej straty i tancach Jerzego Dudka w serii
rzutow karnych, przeszla do legendy, a wielu pilkarzom tamtej ekipy
zapewnila niesmiertelnosc. Ale zawodnicy J�zrgena Kloppa chca pisac wlasna
historie. Zaczna to robic juz dzis – na goracym terenie w Neapolu.
Przed rokiem to wlasnie Napoli o malo nie stanelo im na drodze do
szczescia. Gdyby w doliczonym czasie meczu na Anfield Arkadiusz Milik
trafil do bramki, a nie wprost w Alissona, Liverpool odpadlby juz po fazie
grupowej.
Polak od poczatku sezonu leczy kontuzje. Nie przyjechal na zgrupowanie
reprezentacji. W czwartek po raz pierwszy trenowal z kolegami, ale w kadrze
na sobotnie spotkanie z Sampdoria jeszcze sie nie znalazl. Do dyspozycji
Carlo Ancelottiego bedzie prawdopodobnie dopiero w najblizszy weekend.
POGBA JAK LEWANDOWSKI
Obrona tytulu w Champions League udala sie dotad tylko jednej druzynie –
Realowi Zinedine’a Zidane’a. Po trzecim zdobytym trofeum Francuz powiedzial
dosc i zrobil sobie wolne, ale wezwany na ratunek przez Florentino Pereza
odmowic nie potrafil. Chocby ten fakt powinien stawiac Krolewskich w gronie
faworytow rozgrywek.
Zapowiadana letnia ofensywa wyszla w polowie. Na Santiago Bernabeu przybyli
Eden Hazard czy Luka Jovic, ale galaktycznego transferu, jakim byloby kupno
Paula Pogby, przeprowadzic sie nie udalo. – Przez kilka lat staralismy sie
pozyskac Roberta Lewandowskiego, ale ta transakcja nie doszla do skutku, bo
nie mial zadnej klauzuli, a Bayern nie zamierzal sie go pozbywac. Podobnie
bylo w przypadku Pogby i Manchesteru United. Sa pilkarze, ktorych sie nie
sprzedaje – tlumaczy Perez.
NA CO STAC GUARDIOLE

Real flirtowal tez z Neymarem, ale dobre relacje Pereza z katarskimi
wlascicielami PSG okazaly sie niewystarczajace. Los chcial, ze dzialacze z
Madrytu beda mieli juz w srode okazje sprawdzic, czy jest czego zalowac.
Krolewscy trafili do jednej grupy z mistrzem Francji i juz w pierwszej
kolejce przylatuja do Paryza.
Neymar przeprosil sie z trenerem, wrocil do skladu PSG, strzelil nawet
zwycieskiego gola w meczu ze Strasbourgiem (i to w doliczonym czasie), ale
zaufania kibicow nie odzyskal. Przez 90 minut byl obrazany i wygwizdywany.
– Rozumiem, ze cala ta sytuacja jest dla nich trudna. Zdaje sobie sprawe,
ze teraz wszystkie spotkania bede rozgrywal na wyjezdzie. Jesli chca na
mnie gwizdac, nie mam z tym problemu. Niech wspieraja zespol – apeluje
Brazylijczyk.
W Paryzu ambicje i oczekiwania sa jak zwykle wysokie, ale nic nie wskazuje
na to, zeby akurat w tym sezonie zostaly spelnione. Bukmacherzy wieksze
szanse na sukces daja innemu klubowi sponsorowanemu przez szejkow –
Manchesterowi City. Pep Guardiola od trzech lat udoskonala maszyne, ale gdy
wyjezdza nia w europejskie trasy, niespodziewanie traci ona moc. Rywale, z
ktorymi radzi sobie na krajowym podworku (Liverpool, Tottenham), w Lidze
Mistrzow okazuja sie za silni.
Guardiola, uznawany nadal za trenerskiego guru, nie triumfowal w tych
prestizowych rozgrywkach od 2011 roku. Po odejsciu z Barcelony ani razu nie
awansowal do finalu. Zlosliwi wypominaja, ze bez Leo Messiego czar pryska.
Gra Barcy bez Argentynczyka tez mocno cierpi, choc rezultat ostatniego
meczu z Valencia (5:2) moze blednie sugerowac, ze problem nie istnieje.
Kiedy gwiazdy sie lecza, rodza sie nowi bohaterowi. Na Camp Nou jest nim
Ansu Fati. Skrzydlowy z Gwinei-Bissau dopiero w pazdzierniku skonczy 17 lat
i choc nie zostanie najmlodszym debiutantem w Lidze Mistrzow, to jesli
zdobedzie we wtorek bramke w Dortmundzie, przejdzie do historii jako
najmlodszy strzelec rozgrywek.
OSLODA DLA KIBICA
Ciezko uwierzyc, ze oba zespoly w Champions League dotad sie nie spotkaly.
Barcelona trafila do grupy smierci (sa w niej jeszcze Inter i Slavia
Praga), ale w Katalonii nikogo to nie rusza – od 12 sezonow awansuje do
rundy pucharowej bez klopotow i z pierwszego miejsca. Gdyby w dziwnych
okolicznosciach nie trwonila wypracowanej przewagi w meczach fazy
pucharowej, moze nie musialaby czekac na triumf juz cztery lata.
Co ma powiedziec Juventus, dla ktorego Liga Mistrzow pozostaje
niespelnionym marzeniem od 1996 roku? Nie pomogl nawet Cristiano Ronaldo.
Geniuszu Portugalczyka wystarczylo na Atletico. Trzy kolejne gole przeciw
druzynie Diego Simeone (lacznie 22 w 31 meczach) pozwolily na awans do
cwiercfinalu, ciag dalszy znecania sie kata z Madery nad Atletico moze
nastapic juz tej jesieni.
Parady Wojciecha Szczesnego w bramce i gole Lewandowskiego, ktory
ubiegloroczna faze grupowa konczyl jako najlepszy strzelec, znow musza
oslodzic kibicowi znad Wisly brak w pilkarskiej elicie mistrza Polski. I
Juventus, i Bayern maja duze aspiracje. Ale w kolejce do pucharu jest jak
zwykle tloczno.
Faza grupowa potrwa do 11 grudnia. Do 1/8 finalu (18 lutego – 18 marca)
awansuja po dwie najlepsze druzyny z kazdej grupy. Cwiercfinaly 7 – 15
kwietnia, polfinaly 28 kwietnia – 6 maja. Final 30 maja w Stambule.
Tomasz WACLAWEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *