Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 12 stycznia 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVIII nr 12 (5590) 12 stycznia 2021 r.

Restrykcje do 31 stycznia
RZAD PRZEDLUZYL OBOSTRZENIA
Dotychczasowe obostrzenia mialy obowiazywac do 17 stycznia, ale Mateusz
Morawiecki w poniedzialek po poludniu poinformowal, ze zostana wydluzone do
31 stycznia. Wczesniej nieoficjalnie takie informacje przekazywal Business
Insider Polska.

„Sytuacja w Polsce wyglada stabilnie”
PO FERIACH DZIECI Z KLAS I-III WROCA DO SZKOL
Minister edukacji i nauki Przemyslaw Czarnek oraz minister zdrowia Adam
Niedzielski oglosili, ze po feriach uczniowie klas I-III szkol podstawowych
wroca do szol i beda ponownie uczyc sie w wymiarze stacjonarnym. – Ta
decyzja jest podejmowana w warunkach ogromnej niepewnosci, w warunkach
rozwoju pandemii w Polsce – powiedzial Niedzielski.
– Wazac wszystkie za i przeciw, opierajac sie tez na modelach
prognostycznych, doszlismy do wniosku, ze krokiem najbardziej „niesmialym”,
ktory mozemy wykonac, a ktory nie stanowi zagrozenia, jest uruchomienie
stacjonarnej w klasach I-III od 18 stycznia – poinformowal na
poniedzialkowej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski.
Uznalismy, ze szkody wynikajace z nieuczeszczania najmlodszych dzieci do
szkol to jest koszt, ktory nie rownowazylby tego ryzyka
– dodal.
Minister edukacji i nauki Przemyslaw Czarnek dodal, ze przed 18 stycznia
nauczyciele zostana przetestowani na koronawirusa.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na
swiecie chore dzieciaczki):Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom
LIVER,Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000
2068 7436Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”wplaty w EURO
(przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452(format IBAN)wplaty
w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479(format
IBAN)wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002
5504(format IBAN)BIC(SWIFT) PPABPLPKXXXKonieczny dopisek „MARYNARSKIE
POGOTOWIE GARGAMELA”Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym
Dzieciom LIVER,numer KRS 0000124837cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE
GARGAMELA Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez
portalsiepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty
wpisac koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na
www.liver.plbanner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.7271 PLN Euro: 4.5321 PLN Frank szw.: 4.1896 PLN Funt:
5.0288 PLN Gielda 11.01.2021r. godz. 17.00 WiG 59773 (-0.21%) WiG20
2067 (-0.28%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.65 PLN Euro: 4.45 PLN Funt: 4.94
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.62 PLN Euro: 4.42 PLN
Funt: 4.98 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno, przejasnien nalezy sie spodziewac tylko na poludniowym
wschodzie. Na zachodzie deszcz ze sniegiem. Okresami spadnie do 1-3
centymetrow sniegu. Temperatura maksymalnie od -2 stopni Celsjusza na
Suwalszczyznie do 4 st. C na Pomorzu Zachodnim.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
RZADZIE -NIE DZIEKUJ:WCIELAJ !
Mam pomysl racjonalizatorski, ktory moze rozwiazac rozterki tych, co chca
sie zaszczepic jak najwczesniej i tych, co sie wahaja, czy w ogole:
Jest komercyjna sciezka przyspieszonych szczepien (po 500 zlotych od
osoby), a te pieniadze trafiaja na Fundusz Szczepionkowy, z ktorego sa
wyplacane tym z Polakow, ktorzy oczekuja kasy za zaszczepienie sie (wg
sondazy jest takich rodakow wsrod sceptycznie nastawionych do szczepien
procentowo najwiecej).
A wiec jednostkowy obywatel placi 500 stow, dostaje szczepionke w dwa
tygodnie od oplacenia i Fundusz Szczepionkowy za te 500 zlotych finansuje
oplate dla innego jednostkowego obywatela, ktory zaszczepi sie tylko wtedy,
gdy mu sie zaplaci. Warunek: szczepienia z wyplatami 500-zlotowego bonusa
szczepiennego beda pod koniec calej procedury szczepien.
Czyli takie nasze polskie tradycyjne pincetplus.
Rzadzie, nie dziekuj. Wcielaj. 😀
Andzrej SARANOMOWICZ
(Nad: Tpmasz Rosik)

Lisim tropem
W I R U S P O L S K I
Rozne epoki i sytuacje serwuja rozne atrybuty sporow w ramach wojny
klasowej. Moze to byc nadmetraz w mieszkaniu klasowego wroga, talon na
malucha, puszka szynki Krakus albo ratujaca zycie szczepionka.
Ostatnia eksplozja napiecia i afera kilkunastu barbarzynskich celebrytow
pokazala, jak silne sa u nas resentymenty po PRL i jak w sensie spolecznym
w sumie niewielki dystans pokonalismy od czasu, gdy on umarl.
Mamy symetrie. Elita patrzy na lud z graniczaca z pogarda wyzszoscia, lud
zas patrzy na elite z nienawiscia. Nic nowego. Opisywano to wielokrotnie,
„Kordian i cham” sie klania. Wedlug ludu przedstawiciele elity, zglaszajac
sie po oferowane im szczepionki, pokazali swe prawdziwe, aroganckie i
tupeciarskie oblicze. Lud, przystepujac ochoczo do linczu, potwierdzil
wyobrazenie elity o nim samym. PiS doskonale wyczulo emocjonalna
koniunkture. Europosel Brudzinski i wicerzecznik PiS Fogiel dali sygnal do
ataku, wiedzac, ze strzal bedzie celny. PiS to wprawdzie teraz elita, ale z
jakichs wzgledow pisowcow, mimo ich wladzy i przywilejow, za prawdziwa
elite sie nie uwaza. Dzialacze PiS doskonale wiedza, ze nawet kiedy lud ma
ich za durniow i zlodziei, to jednak swoich, ktorzy ze skradzionego lupu
cos ziomkom odpalaja, inaczej niz ci poprzedni.
„Jeden tylko, jeden cud. Z szlachta polska polski lud” – pisal Krasinski w
„Psalmach przyszlosci”, ale choc przyszlosc jest juz terazniejszoscia,
akurat ten jeden cud jakos ziscic sie nie chce. Znow odgrywamy wiec
narodowe dramaty. Tyle ze tym razem rezyserami nie sa Dejmek czy Swinarski,
ale cyniczni PR-owcy i spin doktorzy wladzy. Ludzie kochaja i podziwiaja
Krystyne Jande, zapewne uznaja jej prawo do bycia wyzej, na piedestale, ale
nie wybacza Jandzie, gdy stoi w tej samej kolejce co oni, a tym bardziej
przed nimi.
Akcja promowania szczepionek zostala koncertowo spartaczona. Tak jak
partaczona jest ich dystrybucja i wszystko inne. Za pierwsze partactwo
wspolodpowiedzialnosc ponosza sami artysci. Gdy prosza mnie o udzial w
jakiejs akcji, pytam o jej przeslanie, charakter, uczestnikow, scenariusz
oraz czego, gdzie i kiedy sie ode mnie oczekuje. Pytam, bo chce wiedziec i
nie chce wpasc w pulapke. Nie rozumiem, dlaczego inteligentni artysci nie
zrobili nic, by w nia nie wpasc.
Nie zarzucalbym Krystynie Jandzie zlej woli. Nie tylko jej wybitne
osiagniecia artystyczne, ale wspaniala obywatelska postawa zasluguja na to,
by obdarzyc ja kredytem zaufania. Artysci nie do konca rejestrowali chyba
jednak kontekst tego, co sie dzieje. Zaniepokoily mnie slowa Olgierda
Lukaszewicza, skadinad rowniez bardzo zasluzonego obywatela, ktory w jednym
z wywiadow wymienial swoje ordery, po czym zapytal: „Czy to ma miec
znaczenie dopiero, jak bede w trumnie, a teraz jestem nieodpowiednia osoba
do przyjecia szczepionki?”.
Jaroslaw Kaczynski nie jest krawcem gwiazd, ale potrafi skroic przekaz pod
oczekiwania suwerena. Gdy Joachim Brudzinski bierze do reki kij bejsbolowy
i zaczyna nim okladac wrogow ludu, zawsze trafia. Czuje nastroj i nigdy sie
nie myli. Bo w polskim kasynie zawisc jest wektorem najpewniejszym. Te
zetony wygrywaja. Bo wiadomo, jedzom osmiorniczki za nasze i szczepiom sie
przed nami. Elyta, panie. Akcja ponizania artystow ruszyla z impetem. Z
perfidia nazwano ich celebrytami, by jednym slowem unicestwic wszystkie ich
(w kilku wypadkach ogromne) dokonania, wdeptac w ziemie
i podburzyc tlum.
W sumie mielismy wiec do czynienia ze zgrzytem i epizodem, z dosc nieudolna
proba ukrycia przez wladze wlasnej nieporadnosci w akcji szczepienia.
Mielismy tez jednak cenna lekcje tego, co nas kreci, denerwuje i czego nie
wybaczamy. I tu dochodzimy do fundamentu wladzy PiS. Nie jest nim 500+, ale
zawisc i nienawisc plus. Trzeba to zrozumiec i w sensowny sposob sie do
tego odniesc, bo bez znalezienia szczepionki na te dwa plusy opozycja nie
wygra nigdy.
Tomasz LIS

Mial byc hit- wyszedl kit!
OSIECKA Z PAZDZIERZA
TVP nie ogladam od bardzo dawna, zanim kwestia przyzwoitosci stalo sie
nieogladanie TVP. Ale jednak ogladam „Osiecka”, flagowa produkcje telewizji
Jacka Kurskiego, a zatem serial, ktory zgodnie z obowiazujaca nomenklatura
nazwac nalezaloby „narodowym”.
Ogladam „Osiecka” rozczarowany niewymownie, ogladam zawstydzony bieda i
nieudolnoscia tego dziela, ogladam serial prezentujacy taki poziom
profesjonalizmu, jaki prezentuje nie tylko telewizja narodowa, ale cala
wladza obecna, a jednak ogladam zajadle. Moge powiedziec, ze im bardziej
zniesmaczony i znudzony jestem ta pelna zadecia taniocha i fenomenalnym
zmarnowaniem tak podniecajacej historii, tym ogladam zacieklej i z wieksza
nerwowoscia wyczekuje kolejnych odcinkow.
Gwoli informacji – serial powstal wedle scenariusza Macieja Wojtyszki,
Macieja Karpinskiego, choc nie tylko, a wyrezyserowany zostal przez Michala
Rose i Roberta Glinskiego, tego drugiego znanego po rowno ze swych dokonan
artystycznych, jak i z bycia bratem ministra kultury Piotra Glinskiego.
Zycie Osieckiej jest powszechnie znane, biografii tej niezwyklej artystki i
zbiorow jej tekstow ukazalo sie zatrzesienie, wiersze jej i piosenki wciaz
zyja intensywnie, w przeciwienstwie do dziel pisarzy, ktorych poznala, z
ktorymi sie zwiazala, badz tylko zetknela, a ktorych w serialu i my
spotykamy, jak Marek Hlasko czy Jerzy Andrzejewski.
Otoz spodziewam sie, ze nie tylko Andrzejewskiego, ale nawet i Hlaski nikt
juz prawie nie czyta, bo ci, co mieli przeczytac, zrobili to dekady temu, a
nowych czytelnikow owi autorzy nie zdobeda. Hlasko dzis wylacznie jako
legenda i ciekawostka wystepuje, a nie jako pisarz, o Andrzejewskim szkoda
gadac. Jest w serialu scena knajpiana, w ktorej pija wspolnie Andrzejewski,
Hlasko, Cybulski i Kobiela, jak taki zestaw na ekranie zobaczylem, to
palpitacji z uciechy dostalem, bo moglaby byc to scena epokowa. Moglaby
byc, a nie jest, bo to scena zadna. Daloby sie z takiej wodka podlanej
rozmowy cala etiude zrobic, co ja mowie: caly odcinek takiemu pijanstwu
poswiecic, moze ktos by sobie o nieszczesnym Andrzejewskim przypomnial,
ktos dla sentymentu po Hlaske siegnal. Nie dlatego tylko, ze kiedys modni
autorzy, ale i z tej przyczyny, ze o Peerelu pisali brutalnie, a jak ktos
Peerelu dobrze nie pojmie, to i dzisiejszej Polski nie zrozumie. Czyz nie
sa to arcypolskie losy – Hlaski i Andrzejewskiego? Andrzejewskiego moze
szczegolnie, bo jak ktos przeflancowal sie z narodowego katolika na
zarliwego pisarza komunistycznego, a potem zostal opozycjonista
antykomunistycznym i KOR wspoltworzyl, to jest to los arcypolski, na osobny
serial zaslugujacy.
Wyjsc z podziwu nie umiem, ze tworcy majac taka historie, tak ostentacyjnie
i arogancko ja polozyli, bo przeciez zadnej glebi psychologicznej tu nie
ma, prawdziwych rozterek duchowych, dylematow, choc niby kazdy zwiazek
Osieckiej i kazdy jej wybor to dramatyczne dylematy. Miast tego nieustannie
nas sie wykonaniami piosenek Osieckiej faszeruje, jakby one w tle nie mogly
brzmiec, a tutaj mlodziez z STS-u czy szkoly filmowej nic innego w zyciu
procz dawania bani, jarania szlugow i zbiorowego spiewania nie robi,
zamiast serialu dramatycznego cos jak spiewogre badz biedamusical mamy.
Jedzie Osiecka z kolezenstwem do Maisons-Laffitte, gdzie Giedroycia
poznaje, ale zamiast podniecac sie intelektualnie, mlodziez piosenke o
dziobaku spiewa. Tam, gdzie miejsce na nocne Polakow rozmowy, mloda aktorka
wyskakuje i albo Elzbiete Czyzewska, albo Kaline Jedrusik odgrywajac,
zaspiewuje sie na calego, dzieki czemu wielkie czarne dziury w scenariuszu
znow udajesie zaklajstrowac.
To, co najciekawsze poniekad, to doskonale wstepy do kolejnych odcinkow,
wziete z fragmentow Polskiej Kroniki Filmowej – pokazujace zazwyczaj
Gomulke, Cyrankiewicza, Gierka, a takze marzec 1968 czy grudzien 1970. Jak
sie to oglada, to jakby sie dzisiejszy dziennik telewizyjny ogladalo, tyle
ze czarno-bialy. Niby stare to bardzo, ale brzmi wspolczesnie. Ja przeciez
jeszcze w kinie kronike ogladalem, zanim wyparly ja reklamy, a i Jacek
Kurski znac ja musi na pamiec, bo tworczo ja przetwarza i taki towar
przyrzadza, ze peerelowscy propagandysci by sie zawstydzili smiertelnie
Moge zawodzic glosno, ze kapitalny material na wielki serial zmarnowano,
niebywaly potencjal roztrwoniono, ale przeciez nikt sie w telewizji
narodowej nie przejmowal takim drobiazgiem, jak zrobic dobry serial. I tak
„Osiecka” kilka milionow widzow oglada, a oglada przeciez nie dlatego, ze
dobry, ale ze w telewizji publicznej, poniewaz – to moze byc zaskoczeniem –
wiekszosc ludzi oglada ogolnodostepna telewizje wylacznie, a nie Netflix,
HBO albo Canal+. Moje frajerstwo na tym polegalo, ze w stanie najpewniej
pomrocznosci jasnej sie znajdujac, ubzduralem sobie, ze to moglby byc
serial o perypetiach polskiej – wybaczcie slowo – inteligencji. Byla kiedys
taka warstwa spoleczna, ktorej komuna nienawidzila, dzis te znienawidzona
tez przez kaczyzm inteligencje nazywa sie „elitami”.
Znane marki sa jak podstarzaly wujek. Niestety
Krzysztof VARGA

SMUTEK TOPIKOW*
Dobrze to juz bylo. Ameryka nadzwyczajnie oblowila sie na wojnach
swiatowych, a na drugiej tak bardzo, ze stala sie niekwestionowanym
supermocarstwem trzesacym wiekszoscia swiata. Reszta trzeslo drugie
supermocarstwo, ktore sie znacznie mniej na wojnie oblowilo. Tu i owdzie
cos sie samo w cieniu dzialo, jednak bez tak globalnego znaczenia.
Oliver Stone przypomina w swoich filmach, ze mialo juz nie byc gorszych
prezydentow od Nixona czy Reagana, bo w historii Stanow bylo ich nadto.
Mialo nie byc, wiec byli: Bush Jr, a teraz Trump. Gdy Trump zostal
prezydentem, wielu psychologow i psychiatrow otwarcie mowilo o jego
problemach osobowosciowych.
Cokolwiek by mowic o tym, jacy wyborcy glosowali na Trumpa, nie da sie bez
rozbratu ze sprawami fundamentalnymi nie zauwazyc, ze cos bardzo niedobrego
dzieje sie w USA. I to od dluzszego czasu, a proces ten sie poglebia. I ci
„lepsi” prezydenci pomiedzy tymi gorszymi: Clinton czy „pierwszy
czarnoskory prezydent” Obama ich nie rozwiazali, wiec po nich nastepowali
ci gorsi. Byc moze nie mieli w tym interesu, czy mieli przeciwny, a byc
moze nie byli w stanie rozwiazac tych problemow, bo sa juz nierozwiazywalne
bez nadzwyczajnych srodkow, ktorymi Ameryka nie dysponuje.
Marzenie spelnione: ZSRR zniknal, upadl tak nisko, ze w kasie niedawno
wielkiego Imperium nie bylo pieniedzy nawet na najblizsza pensje dla
garstki urzednikow, a na caly kompleks rutynowych zobowiazan panstwa – nic.
Wodzowie czterech najwiekszych republik ZSRR rozdrapali do swoich
suwerennych juz panstw wszystko, co sie dalo rozdrapac i znacznie wiecej.
Ameryka triumfowala: jestesmy niepodzielnym juz wlascicielem swiata,
jedynym supermocarstwem! Hollywood na tony krecil filmy rozrywkowe i
sensacyjne pokazujace smiesznych, biednych, durnych, zahukanych Rosjan,
ktorych dzielny Amerykanin za kazdym razem robi w bambuko, wiec bylo sie z
czego smiac do rozpuku, wsuwajac popcorn. I tak bylo.
A jednak cos sie zaczelo dziac nie tak, jak dziac sie mialo. I to nie
dopiero po rozpadzie ZSRR. Sporo wczesniej. Ululani, uspieni tym swoim
„amerykanskim snem” Amerykanie cos waznego przegapiali. Trudno, zeby bylo
inaczej, gdy sie czlowiek zajmuje rechotaniem z durnego przeciwnika, nic
wiecej nie widzac. Rechot mial byc zdrowy dla gospodarki, bo rechot to
kino, cola, popcorn i styl zycia. Zdrowie coraz mniej zdrowe sie okazywalo.
„Wzorowa demokracja” – o ile byla faktycznie wzorowa, od dawna rozmywana
przez sprzecznosci, nierownosci, niesprawiedliwosci i dranstwa czynione na
gruncie zewnetrznym i wewnetrznym, doszla do takiego stanu, jakiego obrazem
jest Trump. Czego jeszcze wielu nie widzi i nie widzialo wczesniej.
Prezydent elekt Biden powiedzial o napastnikach w Kongresie, ze nic nie
mowia o Ameryce. Owszem, mowia.
Jest duzy, upasiony topik i jest maly, skurczony topik nad Wisla. Jeden to
arcynarcyz i arcyegotyk o wlasciwosciach socjopatycznych, niemajacy
hamulcow przed notorycznym klamaniem, wyglaszaniem sprzecznych tez jedna po
drugiej i wreszcie podjudzajacy do puczu, co sie w Ameryce od XIX w. nie
zdarzylo, a teraz sie z tego wylgujacy, by uniknac odpowiedzialnosci
sadowej; moralna bowiem sie nie przejmuje. Drugi, ten maly topik, to
potworny zawistnik, frustrat, mistrz klamstwa smolenskiego, ktorym posluzyl
sie jako siekiera polityczna, by wyrabac sobie wladze, z ktora nie jest w
stanie nic dobrego dla panstwa zrobic, ale zniszczyc wszystko, owszem, co w
pocie czola i wscieklosci na „zdradzieckie mordy” wykonuje wraz z podobnymi
sobie.
Pierwszy to topik globalny, drugi to topik lokalny. Malego topika przyciaga
osobowosc duzego. Na niego postawil wszystko. Wykonawca zlecen malego
topika nadstawil plecy do poklepania przez wielkiego topika, gdy ten byl w
Warszawie i kupil sobie maluchow paroma milymi zdaniami o niczym, bo taka
juz polska chora wlasciwosc: dac sie kupic za zludzenia, za rojenia. Za
poklepanie po plecach i przedszkolny usmieszek do foci przy biurku
wielkiego topika nalezy sie zaplata duzemu: kilkadziesiat miliardow za
mniemana obrone za pomoca F-35. Maly placi i nie pyta. Zyje w szczesciu
rojen.
I zbiegly sie dwa zludzenia: amerykanski sen z polskimi fantazmatami. Zeby
zyc w fantazmacie, maly topik postanowil pokazac Europie swoja wielkosc
mniemana, czyli realna karlowatosc. Teraz wydobyc sie z tej topieli bedzie
dramatycznie trudno. Maleja szanse na to, by Ameryka byla dalej przywodca
swiata i co wiecej – by miala wiarygodne argumenty za soba. Narzedzia,
jakich ciagle uzywa, sa te same co niegdys. A mapa sil na swiecie juz sie
bardzo zmienila i narzedzia przestaja pasowac.
TANAKA
* Argyroneta aquatica. Pajak wodny. Posiada kadziolki. Trump tez posiada
kedziorki, a maly topik kedziorki bardzo juz niewielkie.

P A R A F I A D A
-czyli jak plywac i nie zwariowac.
Ludzki umysl to najbardziej skomplikowana maszyneria jaka zna czlowiek.
Nic bardziej zlozonego do tej pory nie wymyslono!
Ludzki umysl jest podatny na wszystko, co dzieje sie wokol nas. Poniewaz
nas ochrania, jest wyczulony na wszelkie zagrozenia srodowiskowe, a tych
nie zabraknie nigdy. Malo tego- jest ich coraz wiecej.
John Broadus Watson – amerykanski psycholog i tworca behawioryzmu,
powiedzial kiedys:
„Dajcie mi dziecko splodzone przez dowolna pare rodzicow i pelna kontrole
nad srodowiskiem, w jakim bedzie ono wzrastac – a sprawie, ze wyrosnie na
wybitnego uczonego, artyste, politycznego przywodce, czy tez, jesli tylko
bede tego chcial, zostanie pospolitym przestepca.”
Czy zatem srodowisko moze z nami zrobic co zechce i w bezduszny,
srodowiskowo-behawioralny sposob odebrac nam nasza indywidualnosc?
Czy musimy postepowac zgodnie z otoczeniem, nawet jesli otoczenie hamuje
nasz rozwoj?
Jesli czlowiek jest nieswiadomy wplywu otocznia i srodowiska na siebie, to
w zasadzie mozna nim kierowac dowolnie ( ograniczenia, zakazy, reklamy,
plotki, klotnie, strachy, zabobony, kara za grzechy, grzech pierworodny i
inne ) beda mialy na niego hamujacy wplyw. Impulsow srodowiskowych jest tak
duzo, ze gubimy sie w nich kompletnie- przewazaja te o charakterze
negatywnym ( choroby, pandemie, zagrozenia i pulapki ). Czlowiek, dzieki
posiadaniu pewnej czesci mozgu ( pien mozgu i jego struktury), odruchowo
reaguje ucieczka od zagrozenia ( odruchowo- znaczy nawykowo i
bezrefleksyjnie ), zamieniajac nasze zycie w ciagla walke o przetrwanie i
ucieczke od zagrozen.
Latwo sprawic, by maszyny osiagaly lepsze od ludzi wyniki w rozmaitych
grach logicznych czy testach inteligencji. Utarlo sie wiec, by twierdzic,
ze komputer jest od czlowieka „madrzejszy”, szybszy, bardziej dokladny i
posiada zdolnosci do przetwarzania wiekszej ilosci danych. To stwierdzenie
rzeczywiscie jest prawdziwe i komputer potrafi, bez wiekszego wysilku,
wykonywac ogromna ilosc obliczen, jednak jedynie dopoki mowimy o
konkretnych operacjach na ograniczonej liczbie precyzyjnie okreslonych
wartosci. Wyjasnienie tego zjawiska wydaje sie byc proste i zlozone
zarazem. Logika komputera czerpie z prawidlowosci stworzonych w calosci
przez czlowieka – prawidlowosci te sa umowne i doskonale znane ich tworcom,
a ich zakres jest ograniczony. Stosunkowo latwo zatem jest zaimplementowac
je w maszynie. Mozna przypuszczac, ze tym co, poza odpowiednim programem,
daje maszynom przewage nad ludzmi w szybkosci i dokladnosci w liczeniu jest
ich ograniczenie tylko i wylacznie do tej roli. W przypadku czlowieka,
czynnosci poznawcze takie jak rozumowanie, liczenie czy podejmowanie
decyzji sa stale zaklocane przez procesy emocjonalne i mimowolnie
przetwarzane bodzce ze srodowiska. Komputer nie ma takiego problemu. Nie
odczuwa glodu, potrzeby snu czy bezpieczenstwa. Nie potrzebuje tez
nadawania sensu swoim dzialaniom, poniewaz zostal on juz wczesniej
okreslony przez czlowieka – to co robi jest dokladnie tym do czego zostal
stworzony. Komputer nie musi wiec zastanawiac sie czy moze zrobic cos
wiecej, pomoc w innej sprawie – refleksja wlasciwa jest czlowiekowi.
Czy beda nami rzadzic komputery, algorytmy i srodowisko ze swoim hamujacym
wplywem.
Czy rola wspolczesnego czlowieka jest zycie w strachu, ucieczce od zagrozen
i niepowodzeniem? ( strach przed chorobami, bankructwem, utrata partnera
itp.)
A moze zycie powinno polegac na dazeniu do rozwoju, spokoju oraz
otrzymywaniu przyjemnosci?
Mozna powiedziec, ze czlowiek z komputerem uzupelniaja sie idealnie – to
czego nie zrobi czlowiek, wykona komputer i odwrotnie. O tym wlasnie mowi
Paradoks Moraveca – „trudne problemy sa latwe, a latwe problemy sa trudne”.
Wszechswiat wraz z, rzadzaca sie swoimi prawami, materia dal nam mozliwosc
zrozumienia go. Analogicznie, czlowiek przekazal komputerowi liczby,
ktorymi rzadza pewne prawidlowosci. Dopoki jednak nie odkryjemy tajemnicy
istnienia (swiadomosci), dopoty nie przekazemy jej komputerowi i nie bedzie
mogl postrzegac swiata w ludzki sposob.
Podczas gdy jedni pogodzili sie z tym, ze wiedza o swiadomosci nie jest i
nigdy nie bedzie nam po prostu dana, inni tworza dyscypliny naukowe
zglebiajace jej temat. Od tysiecy lat nie zblizamy sie jednak do
rozwiklania zagadki swiadomosci. Czy to dobrze? Na to pytanie, niech kazdy
najlepiej odpowie sobie sam.
Jednak bycie swiadomym daje czlowiekowi sile i niezaleznosc. Wyodrebnia go
z kleszczy odruchow i mimowolnych zachowan oraz chroni przed wpadnieciem w
otchlan srodowiska z jego niszczaca destrukcja.
Pozdrawiam serdecznie:
Karol
———-
Dr Karol PARAFIAN psycholog, MARYNARZ

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Ciesze sie bardzo ze przetrwales przygody z opieka zdrowotna i wrociles na
redaktorska pozycje. Ja, przebywajac w domu zimowa pora mam czas i
mozliwosc poszperac w necie i poczytac na interesujace mnie tematy. Troche
dolujace sa doniesienia o stanie naszej armii. Poprzednia sila zasadniczo
demontowala nasz przemysl zbrojeniowy wierzac ze nasza sila sa jablka i
truskawki. I pomimo ze maja sporo za uszami w tych tematach dziwnym trafem
nikomu wlos z glowy nie spadl. Obecna wladza ma rozbudowany aparat
propagandy ale jak sie wczyta czlowiek to wcale rozowo nie jest. Owszem sa
programy remontu t-72 i BWP1 ale zamiast modernizowac tak by sprzet
przedstawial realna wartosc bojowa to tak naprawde planowane jest
przywrocenie stanu uzywalnosci bez modernizacji. Po 50 latach BWP wciaz
mozna dobrze wykorzystac poprzez modernizacje, czyli wymiane wiezy, poprawe
napedu rekonfiguracja kadluba. Program Borsuk to piesn przyszlosci a
gotowosc bojowa i wartosc obecnego sprzetu sa mizerne. Wprawdzie szanse ze
ktos nas napadnie sa male ale z drugiej strony i tak za duze, szczegolnie
wobec faktu ze zamiast prowadzic polityke zagraniczna, partia rzadzaca
zajmuje sie glownie zrazaniem wszystkich do Polski, a wewnatrz kraju
dzieleniem i szczuciem Polakow na siebie nawzajemn. Wkurzajacy jest bezwlad
decyzyjny i te wszystkie ruchy pozorowane pod tytulem analizy
zapotrzebowania itd. Gdyby taka sytuacja zaistniala w czasach Pilsudskiego,
to plutony egzekucyjne szybko by przywrocily sprawnosc administacji i
dowodztwu. Ale mamy czasy miekiszonow, ktorzy dbaja o wlasne kieszenie i
zabezpieczenie prawne swoich dzialan i zaniechan, nie rozumiejac ze jak to
wszystko pierdolnie to wkurwieni rodacy nie beda chcieli sadu tylko
powiesza bractwo na lampach. O czolgach tez zal pisac bo zamiast uczynic je
sprawnymi do prowadzenia dzialan w nocy, ograniczamy sie dp przywrocenia
ich sprawnosci wogole. Wszyscy wiedza ze nie ma do nich skutecznej
amunicji, a armaty tez nalezalo by zmienic na lepsze, np produkowane przez
Serbow. Ale nikogo to nie rusza. Tak po prawdzie, to wyglada to bardziej na
sabotaz niz na zarzadzanie majatkiem. Gdyby armie powierzyc firmom
prywatnym to za te pieniadze mieli bysmy prawdopodobnie najlepsza armie w
Europie a tak mamy tylko pozoracje pola walki. Kiedys bedziemy plakac z
tego powodu.
Smerf KAPITAN

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
GALA BEZ BALU
Dziesiatkami lat akcentami stycznia byly- spotkanie Rodziny Olimpijskiej
oraz Bal Mistrzow Sportu. „Przeglad Sportowy” bilansowal glosy i oglaszal
sklad „10” czolowych sportowcow roku, ktory odszedl. Wirus spowodowal, ze
zamiast balu byla gala, a zamiast tancow zjazd slaw, ktore na jakis czas
byly zwolnione ( zdjecia o tym mowia) z noszenia maseczek”
Nagroda superczempiona- dr Justyna Kowalczyk- Tekieli. Godna klamra pieknej
kariery. Dziekowac, i wciaz klaskac. Ja bije brawo wzbogacone o uznanie za
odwage w wypowiedziach. Byc tak „rogata” to wedle mnie tez zaleta; jak
ukochanie „nartek””
Podium: 1. Robert Lewandowski; 2. Iga Swiatek; 3. Kamil Stoch”.
Sam bym glosowal na prymat Pana Roberta. Tyle dokonan w roku, ktory sobie
poszedl; tyle odebranych nagrod z tytulem najlepszego w swiecie pilkarza AD
2020; tyle wytwornych ubiorow w szafie, ze na kazdej gali wzorowo odegrana
rola prymusa elegancji. Swiatowy czlowiek, nie tylko ” przy pilce””
Nawiasem: Pan Robert jest tez w moim codziennym zyciu- za sprawa dziesiatka
przedsiewziec reklamowych. Gole sie- tym, co reklamuje mistrz; telefonuje –
aparat za jego rada kupiony, obsluga przez firme, ktora nazwa przyozdabia
jego stroj sportowy” Zazartuje. Kiedys byla taka piesniarka Alla Pugaczowa.
Wraz z nia, a popularnosc miala niebywala pojawil sie zarcik o obawie
otworzenia lodowki- ” bo jeszcze Pugaczowa wyskoczy””
Nic w tym ze zlosliwosci, taka sobie wspominka. A w przypadku Pana Roberta
dowod, ze w sklad zawodu mistrza dzis wchodzi tez umiejetnosc wyzyskania
sylwetki, popularnosci itd. Zaleta, nie wada” Podobnie jak nie jest wada
prymusa to, iz najlepszy teraz pilkarz swiata ma w kraju zaplecze
prowincjonalnego futbolu”
Panna Iga. Mlodziutka, a juz tak wysoko na drabinie uznania. Dopiero ” dala
sie poznac”, a juz”
Sport kocha takie zaskoczenia, dzieki nim jest niezmiennie mlody. Przy
okazji – tzw. stylisci, ktorym portale chetnie ( dla mnie- prowincjonalnie,
ale niech bedzie, nie staruchowi o trendach gadac) oddaja glos uznali, ze
kreacja Panny Igi sklasyfikowala ja na pierwszym miejscu. A mowia, ze nie
suknia zdobi czlowieka” Wazne by Panne Ige kochaly i zdobily kolejne
sukcesy”
Panu Kamilowi ” wiatru w zagle plebiscytowe” przydal zapewne juz rok 2021,
z kapitalnym znow skakaniem. Takie wrazenie dnia, swiezutkie”
Wyznam, ze znow mi Pan Kamil zaimponowal. Gdy radosnie przyjmujac (
korespondencyjnie) wyroznienie rzekl, ze na tym miejscu powinien byc Dawid
Kubacki, bo on zostal mistrzem swiata”
Nigdy nie analizuje wynikow tak sporzadzanego bilansu, bo wyznaje zasade,
ze nie da sie sprawiedliwie porownac „nieporownywalnego”. Nie kwestionuje
wartosci przedsiewziecia typu plebiscytowego, lecz” zawody to nie sa. Jest
za to piekne i mocne echo czasu minionego wsparte spoleczna sonda
temperatury odbioru tego, co bylo. Takie kolejne dzielenie i bilansowanie
sympatii.
Bez zaglebiania sie w analize innych kryteriow. W plebiscycie dzielenie
sympatii odbywa sie na innych zasadach, i – dobrze, ze tak jest, bez
wspolnego mianownika jednolitych kryteriow. Bez sedziow i aparatury”
Sportowcom- golym okiem i od dziesiecioleci widac- plebiscyty sa potrzebne,
bo jakos mocniej osadzaja mistrzow w spolecznosci nie tylko wokol-
sportowej. Fanom tez- bo nareszcie cos od nich zalezy, o czyms
wspoldecyduja.
No, i jest widowisko, jak za Wielka Woda, z eleganckimi kreacjami,
pojazdami, czerwonym dywanem” Jest okazja by posluchac, co mysli i ma do
powiedzenia MISTRZ. Slowa niosa fajne dowody, ze nominowani maja ciekawe
refleksje i pieknie sie nimi dziela.
Swietna jest ta dzisiejsza elita sportowa, ani sladu dawnego zartu- „niech
mi pan, panie redaktorze cos wlozy w usta””
Obok gali ( w zastepstwie balu) – dzien powszedni.
* To, ze w kolejnej odslonie skakania ucieklo nam podium. Moze to i niezle,
bo juz zaczal sie utrwalac nastroj ” albosmy to jacy tacy””; a do podzialu
zaszczytow i kasy wciaz chetnych jest wielu”
* Byla afera z brakiem w Niemczech Mazurka, gdy wygral p. Kamil. Zla wola?
Raczej balaganiarstwo, ktore nawet tam sie zdarza. Gdzie „porzadek musi
byc”” I przy sporcie, ktory tak sie obudowal technika, elektronika. O
nastrojach czesto decyduja detale. Osobiscie wspolorganizowalem kilka
imprez i zapamietalem madrosci bardziej doswiadczonych. Sprawdz, czy sa
flagi, ktore powinny wisiec, czy sa czyste i wyprasowane; czy sa tasmy i
plyty”
A teraz przyjdzie zbierac materialy do kolejnego bilansu.
Bedzie to rzeczywiscie rok olimpijski?
Andrzej LEWANDOWSKI
——————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *