Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 10 września 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 243 (5173) 10 wrzesnia 2019 r.

Brzytwa w reku wariata…
Ostatni raz, tak jak w miniony weekend, balem sie przed laty, gdy na
cwiczeniach Ukladu Warszawskiego �sTarcza 72″ w Czchoslowacji, wlazlem na
pole usiane przez saperow petardami, ktore zaczely mi wybuchac pod nogami,
a ja nie wiedzialem ktoredy i gdzie uciekac. W sobote i niedziele,
sluchajac przekrzykiwania sie PiS-u i Koalicji Obywatelskiej obietnicami
wyborczymi (przeczytajcie uwaznie dzisiejsza gazetke) powaznie zaczalem sie
bac, ze zwariowalem i Gargamelowa bedzie musiala zadzwonic po karetke z
kaftanem bezpieczenstwa i wykwalifikowanym personelem. Kochani- uwierzcie
mi: to nie jest polityka, to jest juz najwyrazniejszy z wyraznych przejaw
absolutnego oderwania sie ludzi uprawiajacych w Polsce polityke od
rzeczywistosci. Slyszeliscie juz kiedys o brzytwie w reaku wariata? -Wasz:
Gargamel Spragniony Elektrowstrzasow

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9310 PLN Euro: 4.3373 PLN Frank szw.: 3.9688 PLN Funt: 4.8405
PLN Gielda 9.09.2019 r. godz. 17.00 WiG 57682 (+1.92%) WiG30 2477
(+2.14%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.26 PLN
Funt: 4.78 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.82 PLN
Euro: 4.23 PLN Funt: 4.79 PLN

Pogoda w kraju
W polnocnych regionach przewaznie pochmurno i deszcz. W pozostalych
regionach male i umiarkowane zachmurzenie. Temperatura maksymalna od 15
stopni C na Pomorzu Zachodnim do 23 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y

1.000.000 (milion!) krokow wykonal Nasz Czlowiek Slawek Janus z �sLivru” 7
wrzesnia br. biegnac w Krynicy na trasie 100 km.co zajelo mu ponad…16
gdzin.Dostal za to medal od organizatoow, a od nas (czytelnikow i redaktora
gazetki ) serdeczne gratulacje.

Tomaszewski po meczu z Austria:
– Po raz kolejny pytam Brzeczka, dlaczego na prawej obronie nie gra prawy
obronca, a na lewej Maciej Rybus? Po raz kolejny pytam tez, jak to jest
mozliwe, ze gramy na dwie „dziewiatki”. Tyle, ze Kownacki jest raz na lewym
skrzydle, a raz na prawym. Dlaczego nie gral od poczatku Sebastian
Szymanski? Moze Jurek kocha „dziewiatki”? Byc moze, ale nie ma to nic
wspolnego z prowadzeniem reprezentacji narodowej – dodaje.
(�sWirtualna Polska”)

JANUSZ GLOWACKI: (…) Naprzeciwko Hybryd byl bar Przechodni, w ktorym
nabieralo sie sil do tanca. Po tej samej stronie Mokotowskiej, piecdziesiat
krokow w lewo, w strone placu Zbawiciela, znajdowala sie przychodnia
skorno-weneryczna. (…) Trojkat Hybrydy – bar Przechodni – przychodnia
nazywany byl przez bywalcow Trojkatem Bermudzkim. Zdarzalo sie, i to
czesto, ze ludzie tam wpadali i znikali na cale lata. (…). W przychodni
znikaly podzialy klasowe i zawieralo sie ciekawe znajomosci. Obok mlodych,
zranionych w uczuciach romantykow, a takze mezczyzn bez zasad i kobiet bez
zludzen z tak zwanej inteligencji, stalymi goscmi byli przedstawiciele
srodowisk robotniczych, ktorzy namowy przepracowanej lekarki zachecajacej
do uzywania prezerwatyw zbywali argumentami ekonomicznymi: ”Prezerwatywy
kosztuja, a wy leczycie za darmo”. Tam tez poznalem JANA HIMILSBACHA.
Jeszcze nie gral i nie pisal, tylko opowiadal. Akurat wtedy o tym, jak
pewna panienka odradzala mu, po kolezensku, posuniecie sie z nia za daleko,
informujac, ze ma syfa.
– Odpowiedzialem jej – stwierdzil Janek – nic nie szkodzi. Jestem mezczyzna.
– I co, zlapales? – zainteresowal sie ktorys z pacjentow.
– A jak! – odpowiedzial z duma.
…………….
Bruno O’ya opowiadal kiedys, ze gdy pojechali krecic na Bialorus sceny do
”Potopu”, zapomnieli zabrac ze soba prezerwatywy, ktore wypelniane
czerwona farba pomagaly w uzyskaniu odpowiednich krwawych efektow ciec i
strzalow. A byl to w ZSRR towar deficytowy, wiec jedna z osob, z
kierownictwa produkcji udala sie ze stosownym pismem do sekretarza
republiki o przydzial 10 tys. sztuk tego deficytowego towaru. Sekretarz
popatrzyl znaczaco na czlowieka i zapytal: A skolko was ? Otrzymal
odpowiedz – 100 (bo z grubsza tyle osob liczyla ekipa filmowa). Pokiwal
wiec glowa z uznaniem, podpisal zgode i wymruczal – Wot maladcy !
(Nad. Piotr N)

C Z E K A N I E N A F R Y Z J E R A
Przygnebiony porazka polskich pilkarzy ze Slowenia postanowilem obejrzec
konwencje przedwyborcza PiS w Lublinie, gre lepiej przemyslana, lepiej
przygotowana i lepiej wykonana. I nie zawiodlem sie.
Stadion piekny (zbudowany chyba, kiedy Lublin byl w ruinie), ogromna hala
szczelnie wypelniona, monitory, hasla („Dobry czas dla Polski” itd.). Jako
pierwszy – i slusznie! – glos zabral trener druzyny Jaroslaw Kaczynski.
Skupil sie na ogolnych kierunkach gry zespolu PiS, czyli na wartosciach.
Sa to m.in. zycie czlowieka, jego godnosc, wspolnota – rodzina i ojczyzna,
bezpieczenstwo jednostki i panstwa, Kosciol, cywilizacja chrzescijanska
zaakcentowane bardzo silnie. Miejsce Polski w Europie. Zaczepki pod adresem
Platformy, zwlaszcza tego lenia Tuska.
Nie musze dodawac, ze przemowienie kapitana druzyny bylo bardzo cieplo
przyjete przez zawodnikow, aktyw i kibicow. Sposrod wszystkich zespolow PiS
potrafi najlepiej organizowac i rozgrywac masowe imprezy, zawsze sa
zasluzeni politycy, ale i kola gospodyn wiejskich w strojach ludowych, jest
nawet kilkuletni Krzys.
Prezes udzielil ogolnych wskazowek, zadnych konkretow, te pozostaly dla
kolejnych mowcow (-czyn). W tym przypadku chodzilo o byla premier Beate
Szydlo oraz premiera Morawieckiego. Sypneli obietnicami jak z rogu
obfitosci: podwyzka placy minimalnej (2600, a w nastepnym roku 3 tys. zl),
podwojna trzynastka dla emerytow, wyzsze zwolnienie od podatku dla osob
mlodych – pracujacych, dodatkowe miliardy zwane „funduszami” na zdrowie,
edukacje, sto obwodnic itd. itp.
Z dwojga premierow Morawiecki byl w lepszej formie, wykazywal wiecej
energii, wiecej agresji, unikal nazwiska Kidawy-Blonskiej, mowiac „partia
Grzegorza Schetyny”, wiecej entuzjazmu, czemu trudno sie dziwic – wszak to
on jest kapitanem druzyny, a Szydlo mowila z mniejszym zapalem, acz
sprawnie, to jednak jak gdyby zmeczona na lawce rezerwowych, co prawda
wygodnej, brukselskiej, ale blizszej szatni niz murawy.
Konwencja Koalicji Obywatelskiej nie byla tak bogata, jej program nie jest
tak znany i oczywisty jak PiS. Pierwsze skrzypce graly kobiety – Malgorzata
Kidawa-Blonska debiutowala w roli liderki, ktora to role nareszcie i mam
nadzieje, ze definitywnie przekazal jej Grzegorz Schetyna (na konwencji PiS
mowcy ja wyraznie oszczedzali), pozostale role tez odegraly panie.
Rowniez tam nie brakowalo kielbasy wyborczej, m.in. premie dla emerytow
pracujacych, czek dla osob opiekujacych sie starszymi, zrownanie pensji
panow i pan na tych samych stanowiskach, wydluzenie urlopu tacierzynskiego,
przywrocenie odebranego przez Tuska 50 proc. kosztow uzysku w obliczaniu
podatku. Jak zapewniono, nic, co zostalo dane, nie zostanie odebrane.
Warto odnotowac postulaty polityczne, przywracanie ladu konstytucyjnego,
odzyskanie mediow publicznych dla spoleczenstwa. Poza tym wstrzymanie
importu do Polski smieci (podobny jest postulat PiS), takze importu wegla z
Rosji, park narodowy w calej Bialowiezy, rozwoj energii odnawialnej,
rozszerzenie kompetencji samorzadow – przedstawial Jacek Karnowski,
wieloletni prezydent Sopotu), szef kampanii KO.
Jego przejscia z Platforma i proby zniszczenia go przez PiS to oddzielny
temat. Prezydent postanowil, ze nie zetnie wlosow, dopoki rzadzi PiS. Na
razie ma wlosy do ramion. Wolalem krotsze i mam nadzieje, ze nie bede
czekal dlugo.
Daniel PASSENT

G D Z I E C I N I H I L I S C I?
Kolejna niepotrzebna, jatrzaca i klamliwa fraza prezesa Kaczynskiego. Tyle
juz ich wypowiedzial, ale niektore sa tak zle merytorycznie i etycznie, ze
wolaja o pomste do nieba.
Prezes na zjezdzie partii w Lublinie oznajmil ex cathedra, ze „Poza
Kosciolem jest nihilizm”.
Jesli juz chcial kreslic mape nihilizmu, powinien byl zaznaczyc, ze
nihilizm mozna znalezc takze w szeregach samego Kosciola
rzymskokatolickiego. I tym sie tez brzydzi. A potem zmienic temat, bo
palnal glupstwo krzywdzace zywych ludzi, obywateli RP.
Ignorancja religijna ewentualnego przyszlego premiera moze byc udawana. Na
miesiac przed wyborami, ktorych wynik nie jest tak pewny, jak trabi
propaganda rzadowa, chcial po raz kolejny przedstawic sie biskupom jako ich
sojusznik. Niech popra PiS, a nie Marka Jurka czy skrajnych nacjonalistow.
Ale ignorancja moze byc tez autentyczna. Jaroslaw Kaczynski religia zajmuje
sie jako polityk. Dla niego liczy sie tylko Kosciol rzymski, bo ma wciaz
wielki wplyw na ludzi, rozbudowana siec parafii i instytucji, w tym mediow,
ktora kontroluje. Po co mu zajmowac sie nieistotnymi statystycznie
konfesjami i religiami, ktore tez maja w Polsce wyznawcow? Wiadomo, ze na
PiS raczej nie glosuja.
Tymczasem wedlug danych statystycznych GUS (2016) mamy w Polsce ponad 34
mln osob deklarujacych sie jako chrzescijanie, w tym 33,7 mln katolikow,
156 tys. prawoslawnych, 157 tys. grekokatolikow, 122 tys. protestantow
roznych denominacji, 137 tys. Swiadkow Jehowy, 6 tys. buddystow, 5 tys.
muzulmanow, a takze nieprzekraczajace oficjalnie tysiaca osob grupy
wyznawcow judaizmu, hinduizmu i poganskiego „rodzimowierstwa”.
Prawie milion (929 tys.) osob deklarujacych brak przynaleznosci do
jakiegokolwiek wyznania religijnego oraz ponad 2,7 mln odmawiajacych
odpowiedzi na pytanie o ich wiare.
Czyli: ponad pol miliona obywateli polskich nie nalezy do Kosciola
rzymskiego, lecz wyznaje inna wiare, oraz prawie 4 mln ludzi, ktorzy albo
nie sa zwiazani z zadna zorganizowana wiara, albo nie chca udzielac na ten
temat informacji.
Pytanie do Kaczynskiego: czy to wszystko sa „nihilisci”? Nihilizm dotyka
ludzi w kazdej grupie wiekowej, spolecznej, zawodowej, katolikow tez. Nie
mozna jednak tak traktowac spoleczenstwa, ze za nawias wyrzuca sie jego
czesc. Fraza uzyta przez Kaczynskiego ma te sama wykluczajaca wymowe co
wczesniejsza o Polakach „gorszego sortu”.
Po co to? Lider, ktory moze zostac wkrotce premierem, takiego jezyka nie
moze uzywac. Przeciez jego rzad bedzie prowadzil jakas polityke wyznaniowa,
jego minister bedzie sie kontaktowal z innymi niz Kosciol rzymskokatolicki
konfesjami chrzescijanskimi i przedstawicielami innych religii dzialajacych
legalnie w Polsce. Jak sie poczuli, slyszac fraze prezesa? Jak odbiora ja
ambasadorowie w Polsce, reprezentujacy panstwa, w ktorych katolicyzm nie
dominuje?
A co z niewierzacymi, humanitarystami, uniwersalistami, ateistami? Tez
mogli sie poczuc urazeni wymowa slow Kaczynskiego. Ani u nas, ani nigdzie
indziej nie ma masowego nihilizmu ani w sensie filozoficznym, ani
praktycznym. Prezes chcial sie przypodobac wyborcom i Kosciolowi. Ale
umiarkowanych mogl tylko zbulwersowac i zniechecic do glosowania na PiS.
Zeby byc przyzwoitym, nie trzeba byc katolikiem. Zeby byc katolikiem,
trzeba wierzyc w Boga, a nie w partie.
Adam SZOSTKIEWICZ

Lisim tropem
ZWYCZAJNA SYTUACJA NADZWYCZAJNA
bedziemy miedzy cywilizacjami. Tylko ilu Polakow to rozumie?
Lekarstwem opozycji na impet wladzy, na prowadzona przez PiS kampanie
nienawisci wobec oponentow i na szczucie Polakow na siebie ma byc
Malgorzata Kidawa-Blonska. Polska polityka znalazla sie w punkcie, w ktorym
cnoty najprostsze – elegancja, klasa, szacunek dla oponentow i kultura
osobista – staja sie cnotami niezwyklymi, wrecz szokujaco kontrastujacymi z
cechami obecnej wladzy. Ale czy rzeczywiscie wyjatkowa jest sytuacja, w
ktorej ratunek ma przyjsc nie ze strony wzywajacego do boju wojownika, lecz
ze strony eleganckiej damy? Czy wiec kandydatka KO na premiera wysle
milionom Polakow sygnal, ze sytuacja jest nadzwyczajna, czy przeciwnie, ze
jest absolutnie zwyczajna?
1 wrzesnia spacerowalem sobie po nadwislanskich bulwarach. Tysiace mlodych
ludzi, wielu z puszka piwa w dloni. O ile sa madrzejsi, niz bylem ja,
zasiadajac juz 1 wrzesnia do ksiazek albo idac na stadion lekkoatletyczny,
by biegac, myslalem troche zauroczony, a troche z 35-letnim poslizgiem zly
na siebie. Jesli cos bylo w tym widoku charakterystyczne, to jego absolutna
zwyczajnosc. Ilu z tych mlodych ludzi czuje, rozumie, wie, ze za niecale
piec tygodni zdecyduje sie, w jakim kraju beda zyli, jakim powietrzem
(takze w sensie metaforycznym) beda oddychali, jaki bedzie los wielu z
nich? Czy wiedza, a przeciez wiedziec powinni, ze beda to dla nich nie
tylko pierwsze, ale moze najwazniejsze wybory w zyciu, czyli zdarzenie
nadzwyczajne?
Zaba wrzucona do pojemnika z zimna woda, ktora sie powoli podgrzewa, zuzywa
cala swa energie, by sie do zmiany temperatury przystosowac. A gdy woda
jest tak goraca, ze zaba nie jest w stanie sie przystosowac i probuje z
niej wyskoczyc, nie ma juz na to sily. Polacy do pewnego stopnia byli w
ostatnich latach taka zbiorowa zaba, ale ta metafora ma jednak slabe
strony. Prawdziwego wysilku wymagalo bowiem nie to, by sie przystosowac,
ale to, by sie nie przystosowac, nie przyzwyczaic, nie pogodzic. By
zachowac w sobie mysl, ze Polska powinna byc jednak normalnym krajem, ze
powinny w niej obowiazywac zasady podobne do tych, ktore obowiazuja w
cywilizowanych panstwach, ze nienormalnosci nie mozna zinternalizowac, a
niezgode na aberracje trzeba pielegnowac. Ale ktos pozbawiony elementarnego
poczucia obywatelskosci, swiadomosci prawnej i zmyslu estetycznego na
inwazje nihilizmu nie byl przygotowany i musial zostac jego ofiara.
W zasadzie trudno miec do ludzi pretensje. Wiekszosc z nieprawoscia
budowanego przez PiS systemu nie miala szansy sie zetknac. A nawet gdyby
sie zetkneli, mogliby miec klopot ze zrozumieniem tego, czego doswiadczaja.
Z prostego powodu – normalny czlowiek nie ma aparatu poznawczego, ktory
pozwala mu latwo stwierdzic, ze to sie dzieje naprawde. Wiem, co mowie.
Telefony z pogrozkami – coz, w kazdym kraju sa idioci. Szantaz – „uwazaj na
dzieci” – jest niepojety nawet wtedy, gdy juz uslyszales slowa, w ktorych
byl zawarty. Dron nad domem – to chyba musi byc zart, prawda? Tylko ze to
nie sa zarty. I dopiero gdy okazuje sie, ze w Ministerstwie Sprawiedliwosci
zainstalowala sie grupa hejterow, gdy okazuje sie, ze wladza zakupila
system do inwigilowania tysiecy ludzi, gdy zmasowany hejt widoczny jest i w
TVP, i w internecie, gdy w kolejnych instytucjach awansuja najgorsi z
najgorszych, zaczyna sie rozumiec, ze to nie seria niefortunnych zdarzen,
ale system, metoda i jej skutki.
Najwiekszym atutem PiS w tej kampanii jest to, ze jego politycy spokojnie
moga zadac ludziom pytanie: „Czy zyje wam sie lepiej niz cztery lata
temu?”. Ronald Reagan zadal to pytanie w debacie telewizyjnej z Jimmym
Carterem w 1980 roku. I poniewaz ogromna wiekszosc ludzi odpowiadala
negatywnie – wygral i zostal prezydentem. Prawie polowa Polakow na to
pytanie odpowiada twierdzaco. A nie ma za bardzo sposobu ani czasu, by
szybko im wyjasnic, ze ta poprawa juz wkrotce moze im wyjsc bokiem. Kosztow
poprawy jeszcze nie znaja. Tego, jak bardzo powinni sie bac systemu
budowanego przez obecna wladze, jeszcze nie czuja. A w ogole jest przeciez
tak zwyczajnie. Nihilistyczna rewolucja jest bezszelestna. Agonia
normalnego, praworzadnego panstwa jest w sumie cicha. Demoralizacja,
degradacja, degrengolada i upadek postepuja tak banalnie. Wrazliwym na to,
co sie dzieje, swiat wali sie na glowe i gdy o tym mowia, uderzaja w tony
patetyczne. Ale patos w czasach prosperity sprawia wrazenie histerii.
Metafora z gotowana zaba ma, na szczescie, jeszcze jeden feler. W
przeciwienstwie do zaby na chwile przed tym, gdy temperatura stanie sie nie
do zniesienia, dostaniemy szanse, by z wody jednak wyskoczyc. Moze ostatnia
szanse.
Tomasz LIS

BelferBlog
T A K Z L E J E S Z C Z E N I E B Y L O
Dziwnie sie czuje w szkole, poniewaz wszyscy uczniowie sa mili, cierpliwi i
uczynni. Inaczej niz zwykle. I to wszystko mimo bardzo trudnych warunkow do
nauczania. Nastolatki nie maja nawet, co niezmiernie dziwne, typowych dla
swojego wieku fochow.
Pierwszego dnia szkoly zabraklo miejsc w sali, gdzie miala sie odbyc
uroczysta akademia. Uczniowie sami z siebie wniesli kilka dlugich lawek.
Nawet krzywych usmiechow nie bylo. W nastepnych dniach szkola pekala w
szwach, mnie od razu rozbolala glowa, gdyz tak mam zawsze w tlumie, a
mlodzi usmiechnieci. Lekcje same sie prowadzily.
I to nie tylko uczniowie pierwszych klas byli wspaniali, ale takze starsi.
Nawet klasy maturalne na nic nie narzekaja. A przeciez maja mnostwo powodow
(zerowki w planie, pozne lekcje, zapowiedziane sprawdziany, powtorzenia
itd.). Niebawem probne matury. Zwykle slychac bylo juz zgrzytanie zebow, a
tu nic.
Jest tak milo, ze chyba nawet fali nie bedzie. Nie bedzie kocenia kotow ani
innych nieprzyjemnych zachowan starych wobec mlodych, ktore, jak szkola
szkola, zawsze byly, chociaz w roznym stopniu nasilenia. W tym roku
tradycja zostanie zawieszona, poniewaz sytuacja jest wyjatkowa. Podwojny
rocznik, braki kadrowe, nowi nauczyciele, nowe podstawy programowe, nowe
przedmioty, obawa, ze kolejni nauczyciele rzuca te robote w cholere.
Uczniowie musza dmuchac na zimne.
We wtorek zebrania z wychowawca. Jesli rodzice tez beda „ze do rany
przyloz”, znaczy, iz jest z oswiata bardzo zle, wiec Polacy nie moga byc
soba.
Dariusz CHETKOWSKI

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Jak ustalila TVN24 politycy PiS od listopada 2015r do sierpnia 2019r az
1643 razy korzystali z lotow o statusie HEAD. Najwiecej lotow ma Andrzej
Duda
(642), potem Beata Szydlo (245), Marek Kuchcinski (164), Mateusz Morawiecki
(130) i Stanislaw Karczewski (83). Latwo zauwazyc, ze loty sie nie sumuja –
brakuje prawie 400, a status HEAD przysluguje tylko w przypadku lotu
jednej z 4 najwazniejszych osob w panstwie. Z informacji zdobytych przez
TVN24 wynika, ze latali tez wicemarszalkowie oraz Mariusz Blaszczak i Antoni
Macierewicz. „Te glupki wychodza codziennie i cos wymyslaja tam… Ktos
lecial
samolotem, prezydent lecial, a to premier lecial” – skomentowal sprawe
Ryszard
Terlecki podczas wizyty w Krynicy.
——–
– Podczas gdy politycy PiS przescigaja sie w wymyslaniu porownan dotyczacych
obecnej awarii w oczyszczalni Czajka (katastrofa ekologiczna, Czarnobyl czy
wymieranie szczurow) Miejskie Przedsiebiorstwo Wodociagow i Kanalizacji w
Warszawie udostepnilo dane dotyczace ilosci sciekow, ktore w latach
2002-2006
wylewano do rzeki. W latach, gdy Warszawa rzadzil Lech Kaczynski W CIAGU
DOBY
wylewano do wysli 343 metry szescienne nieczystosci, podczas gdy obecnie
podczas awarii Czajki jest to „zaledwie” 227 metrow szesciennych. Dopiero
urochomienie Czajki w 2012r za rzadow Hanny G-W pozwolilo zredukowac
zanieczyszczeie rzeki do zera.
——–
– Wsrod plakatow wyborczych mozna czesto znalezc prawdziwe „perelki”, ale po
raz pierwszy dochodzi do manipulacji w tak oczywisty sposob. Otoz banery
jednej z kandydatek PiS, mieszkajacej w gminie Blaszki w woj. lodzkim,
opatrzone sa roznymi miejscami zamieszkania. Wedlug owych banerow Olga
Koloszczyk jest: z Sieradza, ze Zgierza, z Leczycy, ze Zloczewa, z Warty, z
Pabianic, z Blaszek, z Klonowej. Burmistrz Blaszek Karol Rajewski
opublikowal
wszystkie banery na Facebooku. Do sytuacji odniosl sie Cezary Tomczyk z PO.
„A
oto kandydatka do Sejmu z… no wlasnie. Z PiS. Reszta to bujda w zaleznosci
od miasta. Poziom wiarygodnosci jak w TVP Info, przeniesione na wyborczy
baner” – napisal na Twitterze. Najgorsze jest to, ze pani Olga nie widzi w
tym
zadnego problemu…
——–
– Nawet Konfederacja i „Najwyzszy Czas” (zwiazany z Januszem Korwin-Mikke)
nie
zostawiaja suchej nitki na obietnicach wyborczych ogloszonych przez
Jaroslawa
Kaczynskiego w Lublinie. „Najpierw zabieraja wam pieniadze kolejnymi
podatkami, a potam oddaja niewielka czesc tego co zabrali w programach
socjalnych, W ten sposob podwyzszyli juz 31 podatkow i oplat! I tak kupuja
glosy Polakow za ich wlasne pieniadze, zarazem zadluzajac Panstwo i przyszle
pokolenie obywateli” – pisze Konfederacja na Facebooku. „My w tym momencie
nie
nasladujemy drogi do bogactwa panstw wysoko rozwinietych. My nawet nie
nasladujemy polityki panstw dobrobytu zaprowadzonej po osiagnieciu
dobrobytu.
My ich przebijamy! I to ZANIM osiagnelismy dobrobyt. Co musi skonczyc sie
tym,
ze do zadnego dobrobytu nie dojdziemy” – pisze Slawomir MEntzen, kandydat
Konfederacji do Sejmu. Te slowa niosa sie w srodowisku Konfederacji. Witold
Tumanowicz z Ruchu Narodowego pisze: „Warto poczytac o konsekwencjach
polityki
przebijania sie na obietnice. Bedzie srogi kac po tej balandze”. Tytuly w
„Najwyzszym Czasie” brzmia: „Kaczynski sprowadza na Polske nieszczescie!
Dlaczego realizacja obietnic PiS musi sie skonczyc katastrofa?” a redaktor
naczelny tygodnika ostrzega na Twitterze, ze „nowy program PiS to ewidentnie
Wenezuela+”.
——–
– UWAGA to nie zart. Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i sw. Jana
Pawla II w Toruniu rozpoczynaja post w intencji jesiennych wyborow. O
chlebie i
wodzie. „Od nas zalezy, czy po 13 pazdziernika w polskim parlamencie beda
zasiadac ludzie, ktorzy beda stanowili prawo zgodne z prawem stanowionym
przez
Boga” – mowil w homilii redemptorysta o. Jan Krol. Na stronie Radia Maryja
zaznaczono tez, ze chec udzialu trzeba… zglaszac. Podano numer telefonu i
adres mailowy. Ktos ma jeszcze jakies watpliwosci czy w Polsce bedzie po 13
pazdziernika istniec rozdzielnosc Kosciola od Panstwa? Czy szykuje sie nam
Panstwo Wyznaniowe?
——–
– Burmistrz Kolonii Andreas Wolter pojawil sie w sobote w Katowicach na
specjalne zaproszenie organizatorow Marszu Rownosci. Niemiecki samorzadowiec
inaugurowal impreze, ale nie wiedzial, ze bedzie go to az tyle kosztowalo.
„Strefy wolne od LGBT przypominaja nazistowskie akcje przeciwko Zydom w
naszych
miastach. To demoluje demokracje” – przemawial Wolter na inauguracji marszu.
Zamiast spedzic na luzie przedpoludnie kolejnego dnia, spedzil czas na
policji
po otrzymaniu grozby, ze zostanie zamordowany. Tytul wiadomosci „Nie masz
innego wyjscia, chcesz zaplacic za ziemie swoich przodkow, musisz zaplacic
wlasnym zyciem”, a w tresci autor maila napisal, zeby Wolter „cieszyl sie,
ze
zezwalaja mu na przekroczenie granicy”, i dalej „popperowski dyskurs, czy
poszukiwanie sensu w odbycie hultaju” – czytamy w tresci wiadomosci.
Burmistrz
udostepnil pelna tresc maila „Gazecie Wyborczej”. Zapowiedzial tez, ze nie
zostawi tej sprawy i bedzie dochodzil sprawiedliwosci.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Vademecum Kapitana
PARAFIAN DO KPT. LESZKA
Dziekuje za komentarz, Panie Leszku.
Tzn. Pan mnie pochwalil, czy zganil?
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
——————————
Dr Karol PARAFIAN Psycholog MARYNARZ

Przecherna Materna
C Z E K A J A C N A D O R I A N A
Premier Morawiecki zostal czlowiekiem roku. Ciesze sie tak samo jak po
filmie „Polityka”.
Zaczne od gratulacji. Chcialbym wszystkim laureatom waznego odznaczenia,
ktore przyznaje Europejskie Centrum Solidarnosci, serdecznie pogratulowac.
Jest ono przyznawane przez ludzi, ktorzy pamietaja prawdziwa Solidarnosc i
dzialaja zgodnie z jej wartosciami. Otrzymuja je ci wybitni, ktorzy wiedza,
jakim impulsem byla Solidarnosc dla Europy i swiata, ktorzy podtrzymuja jej
legende i promuja jej wartosci. Macie, Drodzy Laureaci, szczescie, bo jak
podejrzewam, wasze medale sa jeszcze z logotypem prawdziwej Solidarnosci i
to podobno ostatni raz.
Jednym z nagrodzonych jest przewodniczacy Timmermans, zasluzony dla naszego
kraju, walczacy o wartosci demokratyczne i polska praworzadnosc. Chcialem
pana, panie przewodniczacy, skladajac gratulacje, przeprosic za to, ze
musial pan poznac w Brukseli pania Kempe. Chyba pan sie zorientowal, jaka
to ulga dla nas, ze nie widzimy jej w kraju.
U nas wszystko w porzadku – na czele ekipy Platformy stanela pani marszalek
Kidawa-Blonska. Osoba z klasa, chodzaca do teatru, czytajaca ksiazki, ale
przede wszystkim niezapiekla w nienawisci do ludzi, tylko wszystkim Polakom
zyczliwa. Manewr ten jest spozniony o pare miesiecy, ale mam nadzieje, ze
pozwoli wyborcom Platformy glosowac z podniesiona przylbica.
Namawialem kiedys prezesa Kaczynskiego, zeby zaczal grac w golfa. Gdyby pan
Jaroslaw gral w golfa i pozwolil na to prezydentowi Dudzie, to zamiast
tlumaczyc sie spoleczenstwu, dlaczego nie odwiedzil nas prezydent Trump,
graliby sobie razem na Florydzie w oczekiwaniu na Doriana. Ktos, kto nie
gra w golfa, nie zrozumie, jak pozyteczna jest to gra i jak moze byc wazna,
kiedy sie kupuje od golfistow samoloty. Golfista golfiscie na pewno da
znizke. Premier Morawiecki zostal czlowiekiem roku. Ciesze sie tak samo jak
po filmie „Polityka”.
Krzysztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Polska Austria 0:0
I CO PAN NA TO, PANIE STEFANKU?
Szczeplek: Polacy na mekach
Jesli nie mozna meczu wygrac, to trzeba go przynajmniej zremisowac. I to
sie Polakom udalo. Nie przypominam sobie, aby na Stadionie Narodowym ktos
tak zdominowal nasza reprezentacje jak Austriacy. To oni, doslownie od
pierwszej minuty prowadzili gre, podchodzili pod nasze pole karne bez
przeszkod, rozgrywali atak pozycyjny jak im sie tylko podobalo. Jesli juz
udalo nam sie na chwile przejac pilke to natychmiast tracilismy ja po
wykopie w stylu „aby dalej od bramki”.
Trudno nam bylo wyjsc z wlasnej polowy, wiec nie bylo mowy nawet o jakiejs
kontrze. Nikt w srodku boiska nie potrafil dluzej przetrzymac pilki.
Wygladalismy troche jak bezradni polscy koszykarze w meczu z Argentyna.
Pierwszy rog Polacy wywalczyli dopiero w 23. minucie. Szesc minut pozniej
przeprowadzili jedyna akcje pierwszej polowy. Przypominala te z meczu z
Niemcami we Frankfurcie, kiedy piekne podanie Kamila Grosickiego Robert
Lewandowski zakonczyl rownie efektownym golem. Teraz strzelal glowa ponad
poprzeczke. W calym meczu Austriacy az piec razy zostawili Grosickiego na
spalonym. Bliski zdobycia bramki byl po innym rzucie roznym Kamil Glik, ale
bramkarz jego strzal obronil.
I to wszystko. Czesciej podawalismy pilke do tylu, Lukasz Fabianski mial z
nia chyba wiecej kontaktow niz niejeden jego kolega z pola, z Piotrem
Zielinskim na czele. Jesli w domowym meczu najlepszym zawodnikiem
gospodarzy zostaje bramkarz, to nie najlepiej o druzynie swiadczy.
Patrzac jednak bardziej optymistycznie, to Polacy wyszli obronna reka. Byli
zdolowani po piatkowej porazce w Lublanie, a musieli stawic czola Austrii,
ktora wygrala trzy ostatnie mecze, strzelajac w nich jedenascie bramek i
tracac zaledwie jedna.
Po porazce w Lublanie Jerzy Brzeczek musial dokonac zmian. Jedna z nich
moze sie okazac dla reprezentacji bardzo korzystna juz w kolejnych
spotkaniach. Pierwszy raz od poczatku zagral Krystian Bielik i byl jednym z
najlepszych w naszej druzynie. Bardzo prawdopodobne, ze to on zajmie na
stale miejsce Mateusza Klicha. Dawid Kownacki nie mogl sobie znalezc
miejsca miedzy atakiem a pomoca, a czasami zachowywal sie tak, jakby
jeszcze nie dorosl do takich waznych meczow. Sebastian Szymanski mial
dwadziescia minut, zeby przekonac do siebie trenera, ale co innego gra w
ekstraklasie, a co innego w reprezentacji.
Jak sie gra w kadrze pokazal Kuba Blaszczykowski. Przeprowadzil kilka
akcji, dobrze podawal, wreszcie zaczelismy zagrazac Austriakom. Niestety,
po osmiu minutach, po ostrym wejsciu obroncy musial zejsc z boiska.
Remis daje troche oddechu, bo przynajmniej utrzymalismy trzypunktowa
przewage nad Austria. Ale w drugim meczu z kolei nie strzelilismy bramki.
Trzeba to bedzie zrobic w nastepnych.
Jesli ktos myslal, ze po czterech zwyciestwach z rzedu awans do finalow
mistrzostw Europy mielismy pewny, to teraz musi zmienic zdanie. Te cztery
zwyciestwa, zasluzone, ciezko wypracowane, byly lepsze niz nasza gra.
Reprezentacja Polski nie jest druzyna, ktora wychodzi na boisko w roli
faworyta nawet w pojedynkach z, wydawaloby sie, teoretycznie slabszymi
przeciwnikami. Malo kto nas sie boi, przeciwnicy juz wiedza, ze i Roberta
Lewandowskiego mozna wylaczyc z gry, a on nie bardzo moze liczyc na
wsparcie. Trzeba wiec solidnie pracowac, walczyc, bo w stylu Argentyny,
Hiszpanii i Brazylii to my raczej nie zagramy.
Stefan SZCZEPLEK
Cieszmy sie wiec z tego, co juz do tej pory zrobilismy, bo ciezko
wywalczone punkty odpowiadaja naszym przecietnym mozliwosciom
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *