Dzien dobry – tu Polska – środa, 7 sierpnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 210 (5140) 7 sierpnia 2019 r.

WYBORY DO SEJMU I SENATU ODBEDA SIE 13 PAZDZIERNIKA
Prezydent Andrzej Duda podpisal we wtorek wieczorem zarzadzenie o dacie
wyborow
Wybory parlamentarne odbeda sie w niedziele 13 pazdziernika, co nie jest
zaskoczeniem, bo juz kilka dni temu Andrzej Duda w Polsat News wskazal
wlasnie ten termin.
„Zaproponowalem Panstwowej Komisji Wyborczej mozliwie jak najszybszy termin
wyborow, czyli 13 pazdziernika – mowil prezydent w programie „Wydarzenia i
Opinie”. – Kampania wyborcza nigdy nie jest okresem spokoju, zawsze jest
okresem pewnego starcia politycznego, to jest jej natura. Mysle, ze Polacy
chca tego starcia jak najmniej”.
Zgodnie z konstytucja wybory powinny sie odbyc nie pozniej niz 90 dni przed
koncem kadencji parlamentu, a wiec w tym roku miedzy 12 pazdziernika a 12
listopada. PiS-owi zalezalo na jak najszybszym terminie m.in. po to, by
utrzymac mobilizacje swojego elektoratu po zwycieskich wyborach do
Parlamentu Europejskiego.
Kampania wyborcza rozpocznie sie formalnie po opublikowaniu postanowienia
prezydenta w rzadowym „Dzienniku Ustaw”.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

NA OGOLNE ZYCZENIE PT PUBLICZNOSCI!
Sklepik DOWOLNYCH cen oferuje od dzis:
1. Obrazy Katarzyny Betlinskiej ( grafiki z wystawy w Sofii)
2, Plyta Stana Borysa z osobistymi pozdrowieniami dla nabywcy
3. Pyta Roberta Janowskiego z osobistymi pozdrowieniami dla nabywcy
4. Koszulka pilkarza Tomasza Iwana z jego autografem i autografem Radka
Majdana
5. Pagon US Navy
6. Zestaw wszystkich 3 CD PAPA DANCE z lat 80-tych w komplecie z
dwuosobowym zaproszeniem na koncert Papa D. z okazji 35-lecia w Warszawie –
Palladium 10.11.2019 r
7. Ozdobny pucharek
8 Plyty cd: Specjalne wydanie Jana Garbarka ( 2 plytowy album). 2 plytowy
album Prince’a , 3 -plytowy zestaw Franka Zappy, pojednyncze plyty Carlosa
Santany i Annie Lenx
9- Medale PRL-u
10. Legionista na bulance- polmetrowa rzezba w drzewie
-i sporo innych oryginalnych eksponatow, o ktorych napisze w nastepnych
dniach.
————————————————
Po zamknieciu Sklepiku Zawyzonych Cen, ktory „zamiast” spodziewanych 8
tysiecy PLN na dwa aparaty sluchowe dla 6-letniego Bogdanka z Ukrainy,
ktory od urodzenia nie widzi, nie slyszy i nie mowi -po dwoch tygodniach
przyniosl dochod …15 tysiecy PLN, zostalo nam jeszcze sporo naprawde
atrakcyjnych przedmiotow- darow Przyjaciol Marka i Tomka Szymanskich, czyli
Gargamela oraz red.naczelnego „Zycia na goraco”, „Retro” i „Nostalgii”. A
rownoczesnie naplynelo sporo pytan z morza (i nie tylko) dlaczego
zamknelismy Sklepik i czy mamy zamiar uruchomic go ponownie.
A wiec…Otwieramy. I to w zupelnie nowej, chyba jedynej na swiecie,
formule: To Klienci… ustalaja i oferuja ceny przedmiotow, ktore chca
nabyc! Mozemy sobie pozwolic na te ekstrawagancje, bo w poprzednim
„wydaniu” Sklepiku ani jeden, czyli ZADEN „towar” nie zostal sprzedany po
wyznaczonej cenie; WSZYSTKIE poszly w cenie KILKAKROTNIE, a nawet
KILKUNASTOKROTNIE, czy KILKUDZIESIECIOKROTNIE WYZSZEJ! Chodzimy z Tomkiem
dumni i szczesliwi, wmawiajac sobie, ze …KAZDY MA TAKICH KLIENTOW, NA
JAKICH ZASLUZYL.
Skepik bedzie czynny raz w tygodniu, ZAWSZE W PIATKI. Zachowujemy -bo tego
zyczyli sobie nabywcy-pelna tajemnice KTO u nas kupil
Panie, Panowie- ZACZYNAMY- Wasz:
Gargamel (zdrowo) Podniecony

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8482 PLN Euro: 4.3096 PLN Frank szw.: 3.8489 PLN Funt:
4.6879 PLN Gielda 6.08.2019 r. godz. 17.00 WiG 57083 (-0.13%)
WiG30 2476 (-0.17%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.24 PLN
Funt: 4.61 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.75 PLN
Euro: 4.21 PLN Funt: 4.63 PLN

Pogoda w kraju
Przelotne deszcze i burze – lokalnie z gradem.Temperatura maksymalnie 30
stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
Oferta:
Honor, Wolnosc, Godnosc- i to wszystko po 500 zlotych!

Blaszczak: „Apeluje zebyscie przestali popierac ludzi chorych z nienawisci”
Czyzby Pan Mariusz apeluje zeby nie glosowac na PiS?

W jaki sposob Kaczynski cofnal duzy kraj o 40 lat?
Nie byl potrzebny zaden wehikul czasu.Wystarczlo znalezc 20 procent
idiotow, ktorzy dali sie przekupic wlasnymi pieniedzmi.

Wyborcze wojaze Morawieckiego:
I ruszyl Pinokio na objazd po kraju, by wcisnac ciemnocie, ze zyje jak w
raju

Zlota mysl:
Zdziwilbys sie ilu ludzi z Toba nie rozmawia, ale codziennie rozmawia o
Tobie…
(Nad. K Lewanowicz)

” WSPANIALY” PREZYDENT NA DRUGA KADENCJE
Prezes Kaczynski wystapil z dwoma waznymi deklaracjami. Po pierwsze,
opowiedzial sie za wysunieciem kandydatury obecnego „wspanialego”
prezydenta Dudy na druga kadencje. Po drugie, dal do zrozumienia, ze bedzie
dazyl do uchwalenia nowej konstytucji, jesli nie w nadchodzacej, to w
kolejnej kadencji parlamentu.
Wypowiedz Kaczynskiego ucina spekulacje, ze prezes postawi na kogos innego
niz Duda. Moze na Beate Szydlo, ktora w wyborach europejskich zdobyla az
pol miliona glosow, moze na obecnego premiera Morawieckiego. Dzis te
spekulacje laduja w lamusie historii politycznej. Ale pojawia sie pole dla
nowych.
Dlaczego Duda? Odpowiedzi mozna szukac w drugiej deklaracji Kaczynskiego.
Tej o nowej konstytucji. Duda probowal uruchomic rok temu debate na ten
temat, oglaszajac propozycje pytan do ewentualnego referendum
przedkonstytucyjnego. Ale prezydent wyskoczyl z pomyslem za wczesnie i oboz
wladzy go nie podjal.
Co innego, gdyby Duda rzeczywiscie wygral po raz drugi wybory prezydenckie.
Wtedy bylby bardziej wiarygodny w oczach swego elektoratu jako lider
kampanii za zmiana konstytucji. Moglby sie pochwalic, ze proponowal
konkretny plan w tej sprawie juz w swojej pierwszej kadencji. A Kaczynski
bylby pewny, ze prezydent Duda bedzie mu jeszcze bardziej posluszny.
Co z tego wynika dla opozycji? Bardzo wiele. Po pierwsze, powinna na serio
szukac rywala Dudy. Poniewaz dzis Donald Tusk raczej nie wchodzi w gre,
trzeba wyciagnac asa z rekawa. Nie jest to niemozliwe, bo wbrew
propagandzie prawicy opozycja ma politykow plci obojga, ktorzy sa w stanie
wygrac z Duda.
Ale pod dwoma warunkami: przygotowania naprawde profesjonalnej kampanii
prezydenckiej i dogadania sie z innymi silami obozu opozycyjnego, aby nie
wystawialy swoich kandydatow.
Testem moga byc nadchodzace wybory do Senatu. Jesli uda sie w nich wystawic
w kazdym okregu tylko jednego kandydata demokratycznej opozycji, powstanie
szansa na odbicie wyzszej izby parlamentu z rak PiS. To wytworzyloby nowa
dynamike w calej polityce, obezwladnilo pisowski plan zmiany konstytucji i
pokazalo, ze wspolny kandydat opozycji na prezydenta nie jest bez szans.
Trzy w jednym.
Adam SZOSTKIEWICZ

P A R A F I A D A
-Czyli, jak plywac i nie zwariowac.
O przeklinaniu, czyli emocjonalizacja przekazu.
Jak zawsze z wielka przyjemnoscia czytam Pana Darka Chetkowskiego, wiec
jako belfer oraz tak samo jako humanista dokladam swoje trzy grosze.
Moj ojciec- marynarz uzywal marynarskiego jezyka no co dzien.
Przeklinal jak szewc ( jak marynarz ).
Ojciec zwykl mowic: „…lepiej byc czlowiekiem, ktory glosno przeklina, niz
malym, cichym skurwysynem…” i faktycznie cos w tym jest.
Duzo przeklinasz? Wbrew pozorom dobrze to o Tobie swiadczy.
Przeklinanie uznawane jest najczesciej za przejaw braku kultury i rzecz w
zlym guscie. Prof. Jerzy Bralczyk, slynny jezykoznawca i retoryk,
wielokrotnie powtarzal, ze samo rozmawianie o przeklinaniu jest
niestosowne. Badania przeprowadzone przez grupe amerykanskich naukowcow
swiadcza jednak o tym, ze rzucenie kilku „brzydkich” slow wiaze sie z
bardzo pozadana cecha charakteru. Gilad Feldman, Huiwen Lian, Michal
Kosinski i David Stillwell poprosili grupe ankietowanych, na ktora zlozylo
sie 276 osob, by wymienili liste slow najczesciej przez nich uzywanych, w
tym przeklenstw. Nastepnie badani musieli wypelnic kwestionariusz, w ktorym
okreslali, jak bardzo zgadzaja sie ze stwierdzeniami takimi jak „nigdy nie
klamie”, „wszystkie moje przyzwyczajenia sa dobre”. Mialo to okreslic
poziom szczerosci kazdej z ankietowanych osob. Wyniki okazaly sie
zaskakujace. Wyglada na to, ze osoby, ktore czesciej uzywaja wulgaryzmow,
sa jednoczesnie bardziej szczere i bez ogrodek przedstawiaja otoczeniu
swoje poglady. – Mozna na to patrzec na dwa sposoby. Czesto myslimy, ze
jesli ktos duzo przeklina, to jest to negatywne zachowanie, ktorego powinno
sie unikac i ktore swiadczy o jego charakterze. Z drugiej strony, poniewaz
takie osoby nie zastanawiaja sie na tym, jak cos ubrac w slowa,
prawdopodobnie ich opowiesci sa prawdziwsze – wyjasnia mediom dr Stillwell
odpowiedzialny za koordynacje eksperymentu.
Jezyk polski nalezy do grupy jezykow najbardziej obfitujacych w roznego
rodzaju wulgaryzmy. Slow na k, ch czy p istnieje cale mnostwo, a my chetnie
z nich korzystamy. Tylko czy powinnismy? – Przeklinanie moze sprawic, ze
poczujemy sie pewniej. Jednakze moze tez byc razace dla naszego otoczenia.
O przeklinaniu w zasadzie nie wypada rozmawiac, tak jak nie rozmawiamy o
cudzych bledach.
Z psychologicznego punktu widzenia osoby, ktore przeklinaja sa zdrowsze
psychicznie od tych, ktore dusza wszystko w sobie.
I jak mawiala moja ulubiona kolezanka:”…nie jestem idealna, czasem za
duzo przeklinam. Pyskuje, mam trudny charakter, wiec jesli ci cos nie
pasuje to wypierdalaj…”
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
———-
Dr Karol Parafian -psycholog MARYNARZ

Chcial wysadzic Sejm
BRUNON KWIECIEN NIE ZYJE
– W Zakladzie Karnym Nr 1 we Wroclawiu wczoraj ok. godziny 9.00
oddzialowy, podczas wypuszczania osadzonych do lekarza okulisty, zauwazyl,
iz lezacy na lozku skazany Brunon K. nie daje oznak zycia. Funkcjonariusze
bezzwlocznie przystapili do akcji reanimacyjnej. Na miejsce natychmiast
wezwano zespol pogotowania ratunkowego, ktory po kontynuacji akcji
reanimacyjnej stwierdzil zgon mezczyzny –
– Obecnie nie sa znane przyczyny smierci mezczyzny. Z cala pewnoscia w
ustaleniu przyczyn zgonu wieznia pomoze sekcja zwlok.
Brunon Kwiecien odpowiadal za przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r.
ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, naklanianie w 2011 r.
dwoch studentow do przeprowadzenia zamachu oraz nielegalne posiadanie broni
i handel nia.
Wedlug sledczych K., doktor chemii, owczesny pracownik naukowy Uniwersytetu
Rolniczego w Krakowie, zamierzal zdetonowac w poblizu Sejmu cztery tony
materialow wybuchowych na bazie saletry, umieszczonych w pojezdzie
wojskowym SKOT. Do eksplozji mialo dojsc podczas posiedzenia z udzialem
prezydenta, premiera i ministrow – w trakcie rozpatrywania w Sejmie
projektu budzetu.
W sledztwie Kwiecien przyznal sie do tego, ze przygotowywal i opracowywal
zamach na gmach Sejmu, natomiast nie poczuwal sie do winy i twierdzil, ze
inspirowala go inna osoba. Jako inspirujaca go i kierujaca przygotowaniami
do zamachu wskazal osobe, ktora zlozyla zawiadomienie o jego planach. Nie
przyznal sie do podzegania studentow ani do posiadania broni i handlu nia.
W 2015 r. Sad Okregowy w Krakowie skazal Brunona Kwietnia na 13 lat
wiezienia. Dwa lata pozniej w wyniku apelacji, sad zmniejszyl kare do
dziewieciu lat pozbawienia wolnosci.

Oto „kuriozum Polskie”
STACJE BENZYNOWE ZAMIENILY SIE W MELINY!
Kamil Durczok mial godzine przez kolizja kupic na stacji benzynowej
alkohol, donosi informator „Super Expressu”. – Z niezrozumialych wzgledow w
Polsce jest opor rzadzacych przed likwidacja alkoholu ze stacji
benzynowych. Nawet lobby koscielne nie jest w stanie sie przebic sie przez
ten mur – stwierdza w rozmowie z money.pl byly dyrektor PARPA Krzysztof
Brzozka.
Kolejne doniesienia w sprawie wypadku Kamila Durczoka, ktory prowadzil
samochod pod wplywem alkoholu, po raz kolejny zwracaja uwage na powazny
problem. Wedlug swiadka, ktory zglosil sie do redakcji „Super Expressu”,
dziennikarz tuz przed kolizja mial kupowac na stacji benzynowej tzw.
malpke, czyli alkohol w butelce o malej pojemnosci.
Dyskusja o dostepnosci alkoholu na stacjach co jakis czas powraca, jednak
niewiele z niej wynika. – Po kazdym dramatycznym zdarzeniu rzadzacy maja
wojownicze nastawienie, ale kiedy tylko opinia publiczna sie wyciszy, traca
zainteresowanie – komentuje w rozmowie z money.pl Krzysztof Brzozka, byly
dyrektor Panstwowej Agencji Rozwiazywania Problemow Alkoholowych. – Kiedy
skandal czy dramat przestaje byc skandalem i dramatem, wraca codzienna
obojetnosc – dodaje
– Jestesmy pod tym wzgledem krajem kuriozalnym. Moi Koledzy z Holandii czy
USA nie moga wyjsc z podziwu nad niedojrzaloscia naszego systemu – mowi z
rezygnacja.
Stacje paliw wprost nazywa melinami, swietnie skomunikowanymi i czynnymi
cala dobe. Zwraca uwage, ze na wysokosci oczu kierowcy, tuz za plecami
kasjera, kusza kolorowe butelki z trunkami rozniej mocy. – Kierowca moze
podjechac nie zwracajac niczyjej uwagi i bez problemu zaopatrzyc sie w
alkohol, ktory w polaczaniu z samochodem czyni go potencjalnym zabojca – z
moca stwierdza Brzozka.
– Jeszcze jako dyrektor PARPA zwrocilem sie do koncernow benzynowych z
pytaniem o zyski ze sprzedazy alkoholu na stacjach benzynowych. Wprawdzie
przed moim odwolaniem zdazyl odpowiedziec tylko jeden, ale okazalo sie, ze
np. Lotos nie ma z tego istotnych pieniedzy – przekonuje Brzozka.
– W skali roku to zaledwie 70 mln zl. Patrzac po strukturze przychodow
stacji, gdzie ok. 30 proc stanowi sprzedaz produktow pozapaliwowych,
sprzedaz alkoholu jest ulamkiem. Nie jest wiec czynnikiem, ktory
decydowalby o cenie paliw, a taki argument podnosi sie w dyskusji nad
likwidacja alkoholu ze stacji – dodaje.
Byly szef PARPA przekonuje, ze lobby w Polsce jest silne, a politycy kazdej
opcji bronia dostepu do alkoholu niemal jak wolnosci. Dlatego tez nie jest
optymista w kwestii realnego zakazu handlu alkoholu na stacjach paliw.
– Nie pomagaja nawet apele Zespolu Episkopatu ds. Apostolstwa Trzezwosci.
Nawet lobby koscielne nie jest w stanie sie przebic sie przez mur. Na nikim
w rzadzie nie robi to wrazenia – konkluduje.

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– W odroznieniu od pojazdu ze sztuki Tennesse Williamsa, ten tramwaj jest
zwany gloryfikowaniem. A dokladniej „gloryfikowaniem nazistowskiej karty
historii Gdanska” – jak mozna bylo przeczytac w opisie materialu TVP, w
ktorym przedwojenny tramwaj RING (unikatowy zabytek na skale europejska)
wykorzystano jako rzekomy dowod nostalgii gdanszczan za brunatnymi
czasami. W materiale slyszymy m.in. Marcina Wiklo, z powiazanego z PiS
tygodnika 'Sieci'. W felietonie probuje sie udowodnic teze, ze „Dulkiewicz
gloryfikuje nazizm”. Mozna by bylo uznac, ze wykorzystanie tramwaju
zbudowanego w czasach Wolnego Miasta Gdansk jako przejawu antypolskich
nastrojow brzmi jak pomysl na skecz jakiegos superabstrakcyjnego kabaretu
– niestety ten kabaret dzieje sie naprawde. Za publiczne pieniadze.
——–
– Osrodek Monitorowania Zachowan Rasistowskich i Ksenofobicznych
poinformowal o zlozeniu aktu oskarzernia przeciw Kai Godek. „Uwazamy, ze
Godek systemowo zniewaza osoby LGBT starajac sie doprowadzic do ich
stygmatyzacji i przesladowania. Wskazuja na to kolejne publiczne
wypowiedzi skrajnie katolickiej dzialaczki, w ktorych odmawia gejom
dostepu do zawodu nauczyciela, czy pochwala ataki na Marsz Rownosci w
Bialymstoku” – czytamy w poscie Osrodka. 19 maja Kaja GOdek goscila w
programie „Sniadanie w Polsat News”. „To pederastia jest wstepem do
pedofilii i to pedcerastie pokazuje m.in. film braci Sekielskich” – mowila
wtedy Godek – „Tam na szesc przypadkow molestowania, piec ma charakter
homoseksualny. I to zawsze tak jest (…) geje chca adoptowac dzieci, by
je molestowac i gwalcic, takie sa fakty” – mowila wtedy Godek.
——–
– Trwa koncert kuriozalnych wypowiedzi osob zwiazanych z dobra zmiana
dotyczacych zamieszek na Marszu Rownosci w Bialymstoku. Widac nie do
wszystkich dochodza „przekazy dnia” od Prezesa. Lokalny radny PiS
Sebastian Lukaszewicz, ktorego widac na zdjeciach wsrod
kontrmanifestantow, podbija stawke. Twierdzi, ze to policja zglosila sie
do niego o pomoc i dlatego stal na czele przeciwnikow marszu. Czy
faktycznie 800 policjantow bylo tak nieporadnych, ze odnalazlo 2 czy 3
radnych PiS i poprosilo ich o wsparcie? Lukaszewicz na antenie TV
Republika wyjasnia, ze to uczestnicy Marszu Rownosci rzucali ceglami i
jajkami, a kibice conajwyzej odrzucali co na nich spadalo. Jego zdaniem,
policja poprosila go, by przemowil do kibicow by nie odrzucali tych cegiel
i jajek. Sprawe probuje wyjasnic prezydent Bialegostoku Krzysztof
Truskolaski, ktory zwrocil sie do policji z zapytaniem „czy prawda jest,
ze policja zwrocila sie dnia 20 lipca o pomoc bezposrednio do radnych?
Jezeli tak, to w jakim celu i na podstawie jakich przepisow?”.
——–
– Najwyzsza Izba Kontroli stwierdzila liczne nieprawidlowosci w Narodowym
Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej, ktora kierowal Kazimierz
Kujda, szara eminencja PiS. NIK wytyka lekcewazenie przepisow
przeciwpozarowych, ale takze zlamanie prawa przy szesciu zamowieniach
publicznych, ktore dotyczyly wydatkow na promocje oraz zakupu mebli. Izba
twierdzi, ze zawierano niekorzystne umowy na dotowanie Bankow Zywnosci.
——–
– Naczelna Izba Aptekarska opublikowala alarmujace dane w sprawie braku
podstawowych lekow w Polsce. Tych lekow ma byc okolo 500 i nie chodzi tylko
o leki oryginalne, ale takze o generyczne, czyli tzw zamienniki. Niepokoic
sie powinni przede wszystkim chorzy na cukrzyce, nadcisnienie, choroby
tarczycy i astme. „PiS zajmuje sie listami kandydatow do Sejmu, a nie
zajmuje sie lista lekow, ktorych brak w aptekach. Poslowie PO odwiedzili
dzis apteki w calej Polsce – po 2tyg. od zapowiedzi ministra, ze 'leki jada
do aptek' chorzy nadal odchodza z kwitkiem” – skomentowal Jan Grabiec na
Twitterze.
——–
– Europoslanka Wiosny Sylwia Spurek zrelacjonowala polskiej opinie
publicznej, co mowi sie w Parlamencie Europejskim o wydarzeniach w
Bialymstoku. I to nie jest relacja budujaca. Podczas posiedzenia Komisji
Wolnosci Obywatelskich, Sprawiedliwosci i Spraw Wewnetrznych glos zabrala
Czeszka Vera Jourova, czyli urzedujaca komisarz UE ds. sprawiedliwosci,
komentujac wydarzenia w Bialymstoku: „Rasizm, dyskryminacja, ksenofobia i
przemoc wzrastaja w Europie. To obrzydliwe co sie dzieje (…) kazdy, kto
mieszka w Europie musi zaakceptowac te fundamentalne wartosci. W tym
praworzadnosc, roznosc mezczyzn i kobiet oraz niedyskryminacje mniejszosci
religijnych i innych” – komentowala Jourova.
——–
– W nadchodzacym roku kazdy dzien utrzymania Sejmu bedzie kosztowac Polakow
1,6mln zl. Lacznie 575.6 mln zl rocznie, czyli o 50mln wiecej niz w 2018r.
Dla porownania jeszcze 10 lat temu (w 2010r) budzet Sejmu wynosil 359.8 mln
zl. W najblizszym roku podatnicy wydadza wiecej m.in. na: diety poselskie,
zakwaterowanie poswlow w Warszawie, pensje urzednikow Kancelarii Sejmu,
Straz Marszalkowska, sejmowego lekarza, czartery dla poslow i komisje
sledcze.
——–
Zebral dla Was: EGON OLSEN

Z zycia sfer
MINISTER PRAGNIE PRZEDE WSZYSTKIM SPOKOJU
„Warto sie zastanowic, czy w przyszlosci tego typu imprezy powinny byc
organizowane”, oswiadczyl minister edukacji Dariusz Piontkowski. O dziwo
nie mowi o chaotycznej i wciaz jeszcze niezakonczonej rekrutacji do szkol
srednich, ale o marszach rownosci. Zdaniem ministra edukacji skoro marsze
budza spoleczny opor, to lepiej w ogole ich nie organizowac. Istotnie, to
nieladnie denerwowac zebranych np. pod pomnikiem w Bialymstoku kibicow –
oni i tak maja duzo nerwow, zwlaszcza jak ich policja po calym miescie
szuka.
Ogolnie widac, ze Minister Edukacji chcialby przede wszystkim spokoju.
Zwlaszcza wsrod rodzicow. W ramach uspokajania minister oswiadczyl, ze
wbrew temu, co mowia samorzadowcy, nauczyciele, rodzice czy sami kandydaci,
rekrutacja do szkol srednich przebiegla fantastycznie. Wprawdzie
ostatecznie zakonczy sie dopiero pod koniec sierpnia, ale przeciez kto
potrzebuje wiecej niz kilku dni na przygotowanie sie do nauki w nowej
szkole? Poza tym nauczyciele sa zapewne wypoczeci, bo strajkowali, wiec nie
powinni sie skarzyc na prace w wakacje, a mlodziez sama jest sobie winna,
bo przystapila do rekrutacji najwyrazniej nieswiadoma, ze dziesiec lat temu
tez bylo wielu kandydatow do liceow.
Co prawda sam minister przyznaje, ze sa miasta, gdzie nawet 20 proc.
uczniow nie znalazlo miejsca w szkole w pierwszym etapie rekrutacji, ale za
to sa miejsca, gdzie bylo to tylko kilka procent, wiec gdzie problem.
Procenty w ogole przemawiaja na korzysc ministerstwa, bo w skali kraju juz
89 proc. uczniow znalazlo miejsce w szkolach srednich. Umilowanie
ministerstwa do procentow jest godne podziwu i swiadczy o tym, ze edukacja
matematyczna, zwlaszcza ta kreatywna, wstaje w koncu z kolan. Poza tym
uczniowie, „ktorzy skonczyli gimnazja, nie konkuruja z absolwentami szkol
podstawowych, poniewaz rekrutacja do tych szkol prowadzona jest
oddzielnie”. Najwyrazniej w swiecie ministra uczniowie zdajacy do tych
samych szkol, w tym samym roku, robia to w dwoch roznych
czasoprzestrzeniach.
Trzeba jednak przyznac, ze minister Piontkowski czasem podzieli sie
madroscia zyciowa, z ktora nie sposob sie nie zgodzic. Oto w rozmowie w I
Programie Polskiego Radia stwierdzil: „Opozycja probuje wmowic Polakom, ze
aby byc szczesliwym, nalezy skonczyc studia i to najlepiej humanistyczne.
Tak nie jest”. Stwierdzenie to, padajace z ust ministra, magistra historii,
brzmi troche smutno. Byc moze Piontkowski pragnie upchnac mlodziez w
zawodowkach, by ustrzec ich przez strasznym losem absolwentow historii. Z
wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze w obecnej Polsce to
wyksztalcenie rzeczywiscie szczescia nie daje. Glownie dlatego, ze im
dluzej slucha sie wypowiedzi ministra o tym, jak nalezalo nie dopuscic do
marszu rownosci i jak nalezaloby jakos rozwiazac ten problem, tym bardziej
cos sie z historii kojarzy. I nie sa to skojarzenia czyniace czlowieka
szczesliwym.
Redaktor ZASTEPCZY

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Kondukt zalobny
Smierc Belga Bjorga Lambrechta na trasie Tour de Pologne to kolejny dowod,
ze kolarstwo staje sie sportem coraz bardziej ekstremalnym.
Poniedzialek byl jednym z najbardziej tragicznych dni w historii Tour de
Pologne. Nazajutrz na starcie do czwartego etapu w Jaworznie hostessy byly
ubrane na czarno, zabraklo wesolej muzyki towarzyszacej podpisywaniu listy
startowej, zartobliwych wywiadow, nieczynne bylo kolorowe miasteczko
rowerowe dla dzieci.
Organizatorzy przemalowali brame startowa z zoltego koloru na czarny.
Kolarze rozpoczeli jazde po minucie ciszy, na czele – niektorzy ze lzami w
oczach – zawodnicy grupy Lotto-Soudal, ktorej czlonkiem byl Lambrecht.
– Dzis nie ma wyniku, nie ma pomiaru czasu, nie ma scigania sie. Chcemy
uczcic tragicznie zmarlego kolarza – mowil dyrektor wyscigu Czeslaw Lang.
Ten etap wygladal jak kondukt zalobny.
Dzien wczesniej, w wyniku obrazen odniesionych po upadku w miejscowosci
Belk na 48 kilometrze trasy trzeciego etapu, na stole operacyjnym szpitala
w Rybniku zmarl Belg Bjorg Lambrecht. Mial 22 lata, byl uwazany za jeden z
najwiekszych talentow belgijskiego kolarstwa. Zawodnik wpadl do rowu i
uderzyl klatka piersiowa w betonowy przepust. Obrazenia wewnetrzne byly na
tyle powazne, ze Lambrecht nie nadawal sie do transportu helikopterem.
Wiele wskazuje na to, ze smiertelny wypadek byl nieszczesliwym zbiegiem
okolicznosci. – Droga byla prosta, asfalt idealny, kibicow malo, tempo – 35
km na godzine. To jest predkosc, ktora sie jedzie po ulicy. Nieszczesliwy
wypadek z tragicznymi skutkami – mowi „Rzeczpospolitej” Przemyslaw Niemiec,
byly kolarz, odpowiedzialny za przygotowanie trasy.
– Trasa byla dobrze zabezpieczona. Nie mozna miec zadnych zastrzezen –
stwierdzil Jaroslaw Marycz ze Stowarzyszenia Polskich Kolarzy Zawodowych.
Specjalnie pojechal na miejsce, by przekonac sie o tym na wlasne oczy.
Pojawiaja sie spekulacje, w jaki sposob moglo dojsc do wypadku.
Lambrechtowi miala sie osunac reka z kierownicy i stracil panowanie nad
rowerem. Byc moze najechal na plastikowy odblask umieszczony na poboczu. A
moze zaslabl? Lekarz wyscigu mowil, ze chwile po wypadku poziom cukru w
jego organizmie wynosil zaledwie 40 mg/dL.
Smiertelne wypadki w kolarstwie sa coraz czestsze i to niepokoi. Przyczyny
sa rozne – upadki, zderzenia z motocyklem, atak serca.
Ale sa tez wypadki, z ktorych zawodnicy ledwo uszli z zyciem. Czterokrotny
zwyciezca Tour de France Chris Froome podczas rekonesansu trasy przed
jednym z etapow wyscigu Criterium Dauphine upadl tak nieszczesliwie, ze
mial polamane nogi, biodro, zebra. „Jestem szczesliwy, ze zyje” – napisal
potem na portalu spolecznosciowym.
W czerwcu podczas Malopolskiego Wyscigu Gorskiego polski kolarz Karol
Domagalski – podobnie jak Lambrecht – wpadl do rowu i uderzyl w betonowy
przepust. Trzy dni byl w stanie krytycznym. Szczesliwie wrocil do zycia.
– Karol jechal spokojnie, rozgladal sie i nagle kierownica wypadla mu z
rak. Wpadl do rowu. Rok temu na Wyscigu majora Hubala Piotr Brozyna uderzyl
w stojacy na poboczu samochod. Zlamal kregoslup – opowiada Andrzej
Sypytkowski, trener reprezentacji Polski na Tour de Pologne.
Takie zdarzenia to kolarska rzeczywistosc. Sa efektem ryzykownej jazdy,
coraz szybszej, bo sprzet jest udoskonalany, rowery sa lzejsze niz szkolny
tornister.
– Scigalem sie zawodowo 17 lat. Kazdego dnia wsiadalem na rower ze
swiadomoscia, ze ryzykuje, ale nie mozna takimi kategoriami myslec, jesli
chce sie osiagnac sukces – mowi Przemyslaw Niemiec.
– Kiedys jechalem na Wyscigu Dookola Portugalii. Zjezdzalem z gory.
Zobaczylem, ze nie ma zabezpieczenia. Zaczalem zwalniac i caly peleton mnie
wyprzedzil. Musialem sie przestawic. Jezeli w ktoryms momencie kolarze
zaczynaja za bardzo myslec o niebezpieczenstwie, to przegrywaja. Musza
wylaczyc wyobraznie – opowiadal Sypytkowski, jeden z najlepszych polskich
kolarzy przelomu lat 80. i 90. XX wieku.
Zawodnicy bardzo sie zmienili. Kiedys kolarze byli silnymi i dobrze
zbudowanymi sportowcami. To byli atleci. Dzis wygladaja jak cienie. Sa
szczupli do granic mozliwosci. Poziom ich tkanki tluszczowej spada czesto
ponizej 5 procent. Przemyslaw Niemiec w szczycie formy mial 2 – 3 procent
tkanki tluszczowej. Taki czlowiek, upadajac przy predkosci 50 – 60 km/godz.,
nie ma miesniowej ochrony, brakuje mu naturalnej poduszki. – On byl taki
szczuplutki – mowil o Lambrechcie, troche z przerazeniem, lekarz Tour de
Pologne doktor Ryszard Wisniewski.
– Dzis kolarz potrzebuje dobrej wydolnosci, a nie masy miesniowej. Zaden
zwyciezca Tour de France nie przypomina Eddy’ego Merckxa, Bernarda Hinault,
Miguela Induraina. Ale tez dawni kolarze nie byliby w stanie pojechac na
takim poziomie pod gore – tlumaczy Sypytkowski.
O sukcesie coraz bardziej decyduje niska waga. Im kolarz lzejszy, tym ma
wieksze szanse w gorach i podczas wielkich tourow. Lambrecht przy wzroscie
166 cm wazyl 56 kg. Dyrektorzy grupy Ineos nie podaja juz wagi Christophera
Froome’a. Odchudzanie sie i drakonska dieta prowadza do zaslabniec, sa
waznym elementem kolarskiego wyscigu zbrojen, poszukiwania rezerw i
przewagi nad konkurencja. Nie mozna ich znalezc, odchudzajac rower, bo
przepisy UCI ustanowily limit na poziomie 6,8 kg. Odchudzaja sie wiec
kolarze.
Sa juz pomysly, by zaradzic rodzacemu sie niebezpieczenstwu – np. testy
kaskow z poduszka powietrzna. – Moze pojawia sie kiedys koszulki z poduszka
lub jakims tworzywem chroniacym korpus kolarza. Jeszcze nie tak dawno
jezdzilo sie przeciez bez kaskow. Dzis jednak nikt nie wyobraza sobie, zeby
mozna bylo zalozyc zamiast kasku czapeczke – mowi Sypytkowski.
Wczoraj na Tour de Pologne kolarze zdjeli kaski. Na starcie i na mecie w
chwili ciszy oddali w ten sposob hold zmarlemu Bjorgowi Lambrechtowi.
Wyscig toczy sie jednak dalej. Od srody od nowa zaczyna sie sciganie, przy
duzych predkosciach i jeszcze wiekszym ryzyku.
Olgierd KWIATKOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *