Dzien dobry – tu Polska – środa, 7 października 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 266 (5520) 7 pazdziernika 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
104.316 ZAKAZONYCH, 2.717 ZMARLYCH, 74.158 WYLECZONYCH
Z E R O T O L E R A N C J I!.
Minister zdrowia Adam Niedzielski z komendantem glownym policji Jaroslawem
Szymczykiem oglosili we wtorek polityke „zero tolerancji” dla lamania
obostrzen opartych na zasadzie DDM (dezynfekcja, dystans, maseczki). – W
dobie eskalacji pandemii nie ma miejsca na egoizm, bo to wchodzenie w
strefe bezpieczenstwa innego czlowieka. Przestrzeganie obostrzen to nie
tylko obowiazek wzgledem siebie, ale rowniez odpowiedzialnosc za inne osoby
– tlumaczyl minister.
Od najblizszej soboty maja obowiazywac nastepujace zasady:
• bez maseczki wolno sie poruszac tylko z odpowiednim zaswiadczeniem
• rozne zgromadzenia moga sie odbywac 100 m od siebie
• zakaz udostepniania lokali do organizacji imprez.
Od soboty w czerwonej strefie lokale gastronomiczne beda mogly dzialac do
godz. 22. Maseczki beda obowiazkowe w otwartej przestrzeni takze w strefie
zoltej. Zmniejsza sie limity uczestnikow wesel, styp i podobnych spotkan: w
zielonej strefie ze 150 do 100, w zoltej ze 100 do 75, w czerwonej
utrzymano limit 50 osob. O tym, ze dany rejon znalazl sie w konkretnej
strefie, bedzie informowac Rzadowe Centrum Bezpieczenstwa.
Mandaty za lamanie zasad
Jak poinformowal komendant glowny policji, ostatniej doby podjeto ponad
2150 interwencji w zwiazku z lamaniem nakazu zaslaniania ust i nosa.
Funkcjonariusze glownie pouczali, wystawili ok. 100 mandatow i 50 wnioskow
o kary. Szef policji wydal dyspozycje, by odwrocic te proporcje . – Czas,
bysmy zaczeli dzialac zdecydowanie, bardziej represyjnie – zapowiadal
Jaroslaw Szymczak.
Komendant apelowal do Polakow o odpowiedzialnosc i podkreslal, ze nie
chodzi o karanie na potege: – Najchetniej nie nakladalibysmy mandatow w
ogole, ale niech brak mandatow bedzie wynikiem przestrzegania przepisow, a
nie zwyklego cwaniactwa.
Przypomnijmy: policjant moze wystawic mandat do 500 zl za lamanie zasad
wprowadzonych w zwiazku z pandemia koronawirusa.
———————————————-
SLOWEM: NIE MA LEKKO I…DO RENTY DALEKO! Ale nic to: ZA BIERUTA TEZ CIEZKO
BYWALO”-Wasz
Gargamel Niepojety

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8180 PLN Euro: 4.4961 PLN Frank szw.: 4.1729 PLN Funt:
4.9598 PLN
Gielda 6.10.2020 r. godz. 17.00 WiG 50090 (-0.05 %) WiG30 1997
(-0.18%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.74 PLN Euro: 4.40 PLN Funt: 4.83
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.37 PLN
Funt: 4.86 PLN

Pogoda w kraju
Przelotne opady deszczu. Na termometrach maksymalnie od 15 stopni Celsjusza
na Pomorzu Zachodnim, przez 17 st. C w centrum, do 19 st. C na Podkarpaciu

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
GODEK NA WYSPY SALOMONA
W sobotniej gazetce przeczytalem artykul napisany przez p.Aberalda Gize.
We wszystkim sie z nim zgadzam i wszystko popieram,ale co do jednego mam
sprzeciw:
wysylaniu Kai Godek na Wyspy Solomona.
Od dwoch lat, staek na ktorym pracuje, operuje miedzy Malezja,Papua Nowa
Gwinea i
Wyspami Solomona.
Jako czlowiek aktywny (lubie biegac),troche poznalem miejscowych i z cala
odpowiedzialnoscia musze powiedziec,ze nigdy nie spotkalem sie z oznakami
niecheci, dezaprobaty, wrogosci. Wrecz przeciwnie- ludzie ktorych mijalem,
niemal
zawsze usmiechali sie,zachecali, ,kibicowali.
Klimat panujacy w tych rejonach (slonce i deszcz ) czyni ,ze ludzie nosza
przy
sobie parasole,a sa to parasole w znakomitej wiekszosci w kolorze teczy.
I juz oczyma wyobrazni widze jak p.Kaje trafia szlag – nie dosc ze czarni to
jeszcze z teczowymi parasoloami.
Po przemysleniu sprawy i „zagajeniu” z miejscowymi pojawilo sie rozwiazanie

zaczynaja czyscic gary.
No chyba ze P.Godek,dzialacze wszelkiej/podobnej masci i pisowski aktyw
wybierze
naturalne gary – w zalaczniku (jest ich tutaj sporo).
Zycze zdrowia
Pozdrawiam serdecznie
HENIEK S

Andrzej Lewandowski ·
MARGINES” ktorys tam
Alarm wirusowy wciaz brzmi coraz glosniej. Strach patrzy w oczy” Niestety,
poczucie bezradnosci tez ma tendencje zwyzkowa. Ze na politycznych
szczytach- pal szesc, choc kazdemu zakazonemu szczerze
wspolczuje-niezaleznie od miejsca i pozycji. Tyle, ze o TYCH glosniej niz o
milionach „RESZTY”. A zmartwienie i starania o poprawe wolaja o wspolny
mianownik”
Szczegolik, jeden ze stu. Wspanialy, zal, ze tak pozno odkryty wynalazek-
recepta przez telefon. W „moim” Attisie odbywa sie to sprawnie, z
wykorzystaniem elektroniki. Odpukuje, zeby ktos nie zreformowal, ale w
takiej przychodni na Saskiej” Trzy godziny- bylem naocznym i nausznym
swiadkiem- wiszenia na telefonie. Zeby sie dowiedziec, ze nici z recepty.
Lekarz zadzwoni za tydzien i wtedy” Nie komentuje- ledwie zauwazam, ze
nawet, co dobre mozna spieprzyc. Za latwo, bez oporu”
Dzis wyly syreny. Czytam, ze to cwiczenie i sprawdzanie sprawnosci na
wypadek alarmu lotniczego. Rozumiem i doceniam. Z tym, ze cos mi sie
wydaje, ze dzisiejsze srodki ewentualnego napadu i tak by wyprzedzily wiesc
o zblizajacej sie grozbie”. To juz nie czas tego, co przezywalem „za
okupacji” Wtedy chyba wyly glosniej i dawaly czas by zejsc do schrony,
czyli- do piwnicy”
Gdy slysze syreny, zawsze wspominam tamten czas, i dziadka Mietka. Gdy
oglaszano alarm, w piwnicach pojawiala sie elektrycznosc ( doplyw energii,
wyjasniam mlodszym byl racjonowany- gdy zarowka nie swiecila- sluzyla
karbidowka, badz lampa naftowa, z knotem) i” czesto starsi panowie
przeganiali strach graniem w brydza, a moze i preferansa, bo jeszcze byl w
modzie. Dziadek kiedys przespal alarm, a gdy syreny zawyly ” na odwolanie”,
zlapal talie kart i popedzil na dol. Gdy sasiedzi wracali do mieszkan”
Schron, piwnica, w ktorej potem nie doczekal konca Powstania. Znalazl grob
na Jasnej; podczas ekshumacji znaleziono w kieszeni recepty” Na owe czasy
sedziwy, w porownaniu metrykalnym kilkanascie lat mlodszy od dzis
wspominajacego, a jednak” Zapamietalem taka mniej wiecej zartobliwa
opowiesc Kochanej Babuni: ” Wiesz, twoj dziadek byl ode mnie duzo starszy,
ale seksualnie to ja dla niego zawsze chyba bylam troche przystara””
Usmiechnelismy sie oboje. A dzis biore ten babciny zarcik za przyklad, ze
” dziewietnastowiekowi” ( pieciokrotne -do tego macierzynstwo) czesto
bywali jednak naturalniejsi od wielu dzisiejszych udawaczy znawcow spraw
zycia i m.in. „filozofii interpretacyjnej” teczy”

Kiedy zaczynaja duzo mowic o Patriotyzmie, Bogu, Honorze i Ojczyznie to
NA PEWNO ZNOWU COS UKRADLI
Bylo cos komicznego i jednoczesnie przerazajacego w Jaroslawie Kaczynskim,
ktory w weekend oglaszal matowym glosem „radosna wiadomosc”. Zaznaczmy od
razu,
ze nie wiadomo, kto mial byc adresatem tych wiesci. Chyba tylko czlonkowie
Zjednoczonej Prawicy, a wiec dosc ograniczone audytorium. Na pewno nie
obywatele in gremio, przed wzrokiem ktorych tresc porozumienia zawartego
przez
prezesa PiS, Jaroslawa Gowina i Zbigniewa Ziobre zostala ukryta. Nie znajac
powodu, nie mogli sie zatem nim rozkoszowac. Cieszyl sie wylacznie
Kaczynski,
choc tez nie dal tego po sobie poznac. Stal na scenie przygaszony i
zmeczony,
lecz nieustannie zlowrogi. Tak sie akurat zlozylo, ze nastepnego dnia
Andrzej
Sosnierz (polityk, ale i lekarz), gorliwy krytyk bylego i obecnego ministra
zdrowia, wyrazil na antenie TVN24 nadzieje, ze w trakcie toczonych przez
ostatnie tygodnie rozmow – o rzadzie i o koalicji – pochylono sie tez nad
niecierpiaca zwloki sprawa epidemii. Tu trzeba poslowi odpowiedziec
Asnykiem:
„daremne zale – prozny trud, bezsilne zlorzeczenia”, nikt w obozie wladzy
nie
mial glowy do jakichs chorob zakaznych, kiedy gra przy stoliku szla o tak
wysoka stawke, czyli kto kogo zalatwi. Polityczni szulerzy bredzili przy
okazji, rzecz jasna, o dobru Polski, ale nie dorabiajmy do walki o stolki
patriotycznej ideologii. Nie od dzis wiadomo bowiem, ze „kiedy zaczynaja
duzo
mowic o patriotyzmie, Bogu, Honorze i Ojczyznie, to na pewno znowu cos
ukradli”. Sprawy wazne zostaly wiec zamiecione pod dywan lub zalatwione na
odczepnego, jak np. sprawa slaskich kopaln. Decyzja, by zamknac je do 2049
roku
jest w zasadzie odlozeniem tej kwestii na swiety nigdy. Rownie dobrze w
tresc
umowy miedzy rzadem a gornikami mozna bylo wpisac rok 2189 lub 3054, to bez
znaczenia. Bo chodzilo tylko o to, by gornicy nie zablokowali Warszawy w
najblizszy piatek. To jest perspektywa obecnego rzadu. Dzis i jutro, moze
jeszcze pojutrze. Dalej wzrok juz nie siega. Wydarzenia ostatnich tygodni
przypominaja z jednej strony slapstickowa komedie, pelna przerysowanych i
groteskowych postaci, ktore wyglaszaja blazenskie kwestie, majac oblicza
pelne
powagi. Nic, tylko pekac ze smiechu, kiedy sie slucha kaznodziejskiego tonu
Jaroslawa Gowina czy oglada nadymajacego sie Zbigniewa Ziobre, ale smiech
wieznie w gardle, kiedy sobie czlowiek uzmyslowi, ze komedia pomylek za
chwile
plynnie przejdzie w horror klasy B. I ze bedziemy w nim – my, spoleczenstwo

mimowolnym, zbiorowym aktorem. To film o tym, co by tu jeszcze zepsuc i
zniszczyc, z kim jeszcze sie poklocic, kogo obrazic, a na kogo poszczuc.
Nasza
wladza potyka sie o wlasne nogi, niczego porzadnie zrobic nie umie, jest
zasciankowa, ograniczona i prowincjonalna, o waziutkich horyzontach, ale za
to
rozmach w degrengoladzie kraju ma olbrzymi, a gest w rozdysponowywaniu
miedzy
siebie panstwowego grosza nadzwyczaj szeroki. W zasadzie nie ma dnia, bysmy
jako panstwo nie karleli, nie cofali sie. Zaprzepaszczamy to, co zesmy jako
narod zdobyli przez ostatnie trzy dekady, przy jednoczesnych triumfalnych
dzwiekach dochodzacych z Nowogrodzkiej o „ponoszeniu kolejnych sukcesow”.
Takim
najnowszym „sukcesem” na pewno jest plan bezprecedensowego zadluzenia
Polski.
Rzad postanowil wykorzystac pandemiczna sytuacje, by w przyszlym roku
zwiekszyc
dlug panstwa do poltora biliona zlotych. Skonczyly sie bowiem szufladki, z
ktorych do tej pory wyjmowano pieniadze na transfery socjalne i przyslowiowe
przekopy Mierzei Wislanej. Upadl tez mit o gigantycznych wplywach z
uszczelnienia systemu podatkowego. A zatem teraz PiS sie zadluzy –
przepraszam!
– zadluzy obecna mlodziez, by Mateusz Morawiecki mogl sobie jeszcze dzis
poszalec. Bezwzgledne konsekwencje takiej polityki finansowej dopadna
Polakow
wtedy, gdy rzad PiS-u bedzie juz bytem historycznym. Dlatego tez tak ochoczo
obnizali wiek emerytalny. Wszak do niewyplacalnosci panstwa w tym obszarze
zostalo jeszcze pare lat. Dzis laskawcy nie pozwola, bysmy „pracowali az do
smierci”, a z szara rzeczywistoscia drastycznie niskich swiadczen niech sie
mierza sami emeryci i jacys rzadzacy kolo 2030 roku. Owa sobotnia „radosna
wiadomosc” o dalszym trwaniu koalicji trzech ugrupowan oznacza wylacznie
ciag
dalszy zlych rzadow. Kolejne fuszerki „fachowcow” w rodzaju Jacka Sasina.
Nominacje w stylu wyslania majacego malo wspolnego z ekonomia, za to
zasluzonego od czasow Porozumienia Centrum Adama Lipinskiego do NBP. Dalsze
lamanie prawa, tak po premierowsku, czyli oficjalnie i bezczelnie. Partactwa
legislacyjne, jak przy Piatce dla Zwierzat. Porozumienie oznacza dalsza
supremacje „strasznego dziadunia”, ktory teraz z partyjnej siedziby
przeniesie
sie w Aleje Ujazdowskie i do naczelnikostwa dorzuci sobie range
wicepremiera.
„Straszny dziadunio” to jedna z pierwszych powiesci Marii Rodziewiczowny.
Tytulowy bohater nieustannie przesladuje swego wnuka Hieronima, tak, ze ow
zaczyna podejrzewac, ze dziadunio „ma konszachty ze zlymi mocami i uzywa
ich na
moja zatrate”. Rzecz konczy sie jednak happy endem. Niecne dzialania
dziadunia
hartuja Hieronima i czynia zen porzadnego czlowieka, a sam dziadunio obdarza
wnuka majatkiem. Polska nie moze jednak liczyc na takie szczesliwe
zakonczenie
za sprawa swojego „strasznego dziadunia”. PiS nie wykuwa w znoju i trudzie
dobrego panstwa i lepszej przyszlosci. Nie jest zdolny – co udowadnia od
pieciu
lat – do prowadzenia spraw kraju w sposob korzystny. Czekaja nas zatem
kiepskie
czasy bez szczesliwego zakonczenia. I to chyba nie jest radosna wiadomosc?
Karolina LEWICKA
(Nad. Michal Bielinowicz)

Pytanie z Kraju Zarazy:
CO Z TA SLUZBA ZDROWIA? -( cz.2)
Na wdrozenie wyroku TK jest 18 miesiecy. To juz niedlugo! Panstwo musi
przejac obowiazek pokrywania kosztow swiadczen zdrowotnych. I panstwo
zaczyna to robic. Wprowadza przepisy regulujace rachunek szpitalnych
kosztow, by moc je porownywac, kontrolowac. Powierza jednoczesnie placowkom
medycznym wykonanie zadania publicznego z zakresu ochrony zdrowia.
Nazwijmy rzecz po imieniu: w ten sposob przechodzimy do systemu
socjalistycznego, powiedzialbym wrecz, ze bardzo socjalistycznego! System
staje sie oto ogolnospoleczny, pozbawiony jakichkolwiek elementow sprzedazy
procedur platnikowi czy wytwarzania zysku przez podmioty lecznicze. Czy to
dobrze? Dobrze! Pod warunkiem, ze jako spoleczenstwo bedziemy gotowi na to
by poniesc tak duzy koszt reformy! Dziennikarze zawsze pytaja: „Czy skladka
musi wzrosnac?”. Nie, dlaczego? A moze ona w ogole zniknie?! Oczywiscie
zniknie dlatego, ze zamieni sie w podatek. Pieniadze, ktore dzis sie
znajduja w kasie NFZ trafia do budzetu panstwa i zostana zasilone wplywami
z podatkow. Nie wazne, prosze Panstwa, jak to zrobimy: czy podniesiemy
skladke, czy zaplacimy podatek. Jedno jest pewne: musimy za to zaplacic! A
ile? Ile bedziemy musieli i ile bedziemy w stanie. Oba warunki trzeba
rozpatrywac lacznie. I jesli to nie bedzie na tyle duzo, by utrzymywac
ochrone zdrowia na poziomie, ktorego oczekuje spoleczenstwo, to otrzymamy
rzeczywiscie minimalny, podstawowy, bazalny system, a wszystko co ponad –
bedzie trzeba kupowac dodatkowo. Juz to znamy i juz to praktykujemy!
Prywatna ochrona zdrowia ma sie bardzo dobrze. Zbiorki na leczenie tez juz
potrafimy organizowac. Pojawia sie dodatkowe polisy na leczenie. Kto bedzie
chcial, widzial w tym sens i kogo bedzie na to stac – bedzie sie
ubezpieczal – a wiec placil – dodatkowo. Rodzi sie tylko pytanie: Czy tak
to musi wygladac? A moze jest inne wyjscie? Patrzac na aktualna sytuacje
polityczna w Polsce – nie. Prawo i Sprawiedliwosc jest partia socjalna i
tworzy instrumenty socjalne do wspierania szeroko pojetego spoleczenstwa, a
jednoczesnie nie dzieli go na warstwy mniej czy bardziej potrzebujace.
Jesli wszystkim ma dac rowno dostep do ochrony zdrowia, to tak bedzie.
Pytanie tylko: do czego tak naprawde wszyscy otrzymaja dostep? Oczywiscie,
ze panstwo w tym wszystkim bedzie widzialo, juz widzi, grupy szczegolne,
ale nie z uwagi na pozycje spoleczna! To z uwagi na polityke zdrowotna
panstwa ustala sie priorytety i tak priorytetem staje sie onkologia. A
dlaczego? Dlatego, ze dotyczy prawie kazdego. Priorytetem jest pediatria,
bo inwestycja w zdrowie dzieci to inwestycja w przyszle, zdrowe
spoleczenstwo. Brzmi socjalistycznie? I bedzie socjalistycznie, bo w
dzisiejszej sytuacji politycznej, w ktorej filozofia partii rzadzacej jest
taka wlasnie, w sytuacji, gdy w gospodarce zaczyna sie kryzys, a do tego
jest epidemia – to jedyne rozwiazanie. Jedyna mozliwosc. I chyba jest tez
tak, ze niczego innego spoleczenstwo by dzis nie udzwignelo. Nie udzwignie
wyzszej skladki, a danine publiczna udzwignie na takim poziomie, ktory rzad
wyznaczy, jako prog wrazliwosci. W tej sytuacji kazdy obywatel – bogaty i
biedny – musi dzis myslec o tym, ze zdrowie spoleczne to tak naprawde jest
jego osobiste zdrowie. Kazde dzialanie prozdrowotne, kazdego pojedynczego
obywatela, to jest jego inwestycja – tak, inwestycja! – na przyszlosc, bo
jesli o siebie dzisiaj nie zadba, to za chwile bedzie musial zaplacic za
prywatna porade albo organizowac zbiorke na leczenie, albo wykupic
dodatkowe ubezpieczenie. Badzmy szczerzy! My dzis w Polsce jako
spoleczenstwo
nie przywiazujemy specjalnej wagi do zdrowia. Nie dbamy o dobre, zdrowe
zycie.
Moda na bycie fit, moda na bieganie, moda na jedzenie eko? Zgoda. Ale to
tylko
mody. W dodatku atrakcyjne dla specyficznej, waskiej, wielkomiejskiej grupy
ludzi. Wiekszosc ma podejscie takie, ze sie pali, ze sie pije, ze jak
czlowiek
jest chory to idzie po pigulke (a teraz nawet nigdzie nie trzeba isc,
wystarczy
zadzwonic!). A jak sie ma raka? To logiczne, ze sie umiera. Tak samo, jak na
zawal. A to przeciez juz od dluzszego czasu jest nieprawda. Medycyna poszla
do
przodu. I dzis pytanie jest takie, czy sie godzimy na to, ze jak czlowiek ma
raka to umiera, czy tez sie na to nie godzimy? A jesli nie, to czy bierzemy
na
siebie mikro inwestycje w postaci dbalosci o swoje zdrowie? Czy bierzemy
swoje
zdrowie na swoje barki czy tez przygotowujemy sie na to, ze my i nasi
wspolobywatele bedziemy stanowic istotne obciazenie systemu, ktory jest
systemem publicznym, finansowanym z naszych podatkow? Czyli logiczne, ze im
bardziej go obciazymy, tym wyzsze bedziemy musieli placic podatki. Dzis
zadaniem panstwa, czyli nas, jest oddluzenie tego systemu i zapewnienie,
czyli
sfinansowanie jego podstawowego trwania. PiS nie ma innego wyjscia, jak
tylko
tak wlasnie ten system urzadzic. Jako socjalny. Moglaby zafundowac prywatne
ubezpieczenia, prawda? Wspomoc obywateli poprzez odpisy od podatkow?
Uwazam, ze
dzis to by nie zdalo egzaminu. Ochrona zdrowia jest dzis w bardzo zlym
stanie
organizacyjnym. Jest zmeczona i poszarpana wieloma reformami, ktore nigdy
nie
dochodza do skutku. Jedyna dobrze sie trzymajaca przestrzenia w ochronie
zdrowia – dobrze, niedoskonale – jest POZ. Na jego bazie, w mojej ocenie,
ten
rzad bedzie budowal nowy system ochrony zdrowia. To nie bedzie zaden cud!
Nie
posypia sie diamenty! Dzis nie walczymy o to, zeby bylo najlepiej, ani
nawet o
to, zeby bylo dobrze, tylko zeby w ogole bylo jakos. Celem reformy, ktorej
obserwatorami i uczestnikami dzis jestesmy jest uchronienie tego systemu
przed
totalna zapascia.
Rafal JANISZEWSKI
(Nad M.B.)

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– W polowie wrzesnia Wojewodzki Sad Administracyjny uchylil decyzje premiera
dotyczaca tzw. wyborow kopertowych. I choc wybory te sie nie odbyly, to
kosztowaly Poczte Polska co najmniej 70 mln zl. W ustnym uzasadnieniu sedzia
Grzegorz Rudnicki mowil o „razacym naruszeniu prawa” i o „calkowicie
bezprawnej” decyzji szefa rzadu. „Ani przepisy Konstytucji, ani ustawy o
Radzie Ministrow, nie przyznaja Prezesowi Rady Ministrow zadnych uprawnien w
zakresie zmierzajacym do organizacji czy przygotowania jakichkolwiek wyborow
powszechnych” – wyjasnial sedzia Rudnicki. Pisemne uzasadnienie wyroku jest
jeszcze bardziej bezlitosne. Wedlug sadu premier zlamal art. 127 ust 1.
ustawy
zasadniczej. Przygotowywane wybory mialy byc bowiem wylacznie
korespondencyjne, a wiec odbywalyby sie „W sposob, ktory nie gwarantowal
wyborcom wyborow rownych, bezposrednich i w glosowaniu tajnym, i sprzeczny
byl
z obowiazujacym prawem”. Sad stwierdzil wprost, ze taka decyzja byla
„niedopuszczalna”. W uzasadnieniu czytamy tez, ze premier zlamal rowniez
art.
7 Konstytucji, ktory mowi: „Organy wladzy publicznej dzialaja na podstawie
i w
granicach praw”. Sad nie ma watpliwosci, ze powierzenie przez Morawieckiego
Poczcie Polskiej organizacji wyborow nie mialo zadnej podstawy i bylo
„razacym
naruszeniem prawa”. Konstytucjonalista prof. dr hab. Ryszard Piotrowski nie
ma
watpliwosci, ze ten wyrok i jego uzasadnienie powiniem miec dla
Morawieckiego
swoje prawne i polityczne konsekwencje. „Premier powinien zrezygnowac z
urzedu, bo razace naruszenie kontstytucji to szalenie powazna sprawa” –
podkresla prof. Piotrowski. Podkresla przy tym, ze sa mocne podstawy do
wszczecia postepowania przed Trybunalem Stanu. Najwidoczniej jednak w obozie
‚dobrej zmiany’ zdawano sobie z tego sprawe, skoro powstal projekt nazywany
„bezkarnosc plus”…
——–
– Na plocie jednego z katowiskich kosciolow pojawily sie zadziwiajace
banery.
Na jednym z nich widnieje piec hasel: „Nie badz oporny, ale badz odporny.
Wzmocnij swoja odpornosc”, „Nie cytryna, nie malina, ale Bog i Dobra Nowina.
Wstap i wzmocnij swoja odpornosc”, „Nie pomogly suplementy, siegnij po
sakramenty”, „Nie ma odpornosci bez Bozej Milosci”, „Nim corona Cie
nawiedzi,
idz do spowiedzi”. Na kolejnym zas zamieszczono mysl przewodnia: „W kosciele
wzmacniamy odpornosc”. Warto pamietac, ze osobami praktykujacymi sa
najczesciej osoby starsze, wiec jednoczesnie te, ktore sa w najwiekszej
grupie
ryzyka. „Ciekawe jak sie poczuja rodziny osob zmarlych? Sugeruje sie im, ze
ich bliscy zmarli, bo nie chodzili do kosciola?” – pyta jedna z internautek.
——–
– Poslanka Lewicy Daria Gosek-Popiolek zamiescila w mediach
spolecznosciowych
wpis, w ktorym napisala, ze w jednym z krakowskich liceow zorganizowano
obowiazkowe spotkanie dla uczniow z aktywista antyaborcyjnym. Mial on m.in.
zaprezentowac 14-latkom material audiowizualny z zabiegu aborcji dokonanego
na
kobiecie w 24. tygodniu ciazy. „Od wczoraj dostaje wiadomosci od
zszokowanych
i zdenerowanych rodzicow uczniow i uczennic XLIV Liceum Ogolnoksztalcacego w
Krakowie, a dzis uczen i uczennica zwrocili sie do mnie z prosba o pomoc” –
napisala poslanka. Jak sama podkreslila, dyrektor szkoly sredniej
zorganizowal
wyklad ze znanym „dzialaczem organizacji anti-choice”. „Wyklad byl
obowiazkowy, odbywal sie w godzinach zajec (…) Dzialacz przedstawial
zmanipulowane fakty, straszyl mlodziez, szantazowal emocjonalnie” – napisala
Gosek-Popiolek. Aktywista mial rowniez wmawlac 14-latkom, ze homoseksualizm
to
choroba psychiczna, a ideologia LGBT i gender niszcza rodzine. „Powtorze to
raz jeszcze: uczniowie zostali zmuszeni do obejrzenia takiego filmu. Gdy
protestowali, dyrektor kazal zamknc im oczy i zabronil wychodzenia z sali. O
wykladzie nie zostali powiadomieni rodzice, nikt z nich nie wyrazil zgody na
udzial swojego dziecka. Nawet nauczyciele nie wiedzieli, czego dotyczyc
bedzie
prelekcja” – czytamy we wpisie poslanki.
——–
– 39-latkowi z Katowic grozi kara do 3 lat wiezienia za zamieszczenie
obrazliwego komentarza pod adresem prezydenta Andrzeja Dudy. „Wolnosc slowa
ma
swoje granice, a sa nimi sytuacje, w ktorych naruszane sa m.in. prawa innych
osob lub przepisy karne, ktore bezwzglednie nalezy przestrzegac” – czytamy w
komunikacie slaskiej policji. Zdaniem sledczych 39-latek „nie przebieral w
slowach” i uzywal w swoich wpisach wulgarnych obelg wobec Andrzeja Dudy.
——–
– Poczatkowo nic nie zapowiadalo tak burzliwego przebiegu obrad w Senacie.
Po
wystapieniu wiceministra MSZ Pawla Jablonskiego glos zabrali Bogdan Klich i
Marcin Bosacki. Ich zdaniem MSZ jest okrawane z kompetencji. Przypomnieli
m.in. ze Polska nie zglosila ambasadorow do sluzby zewnetrznej Unii
Europejskiej. Jablonski bronil sie atakujac Marka Borowskiego, Danute
Jazlowska czy Ewe Kopacz – stwierdzil, ze polityka poprzedniego rzadu byla
„sluzalcza” wobec Unii Europejskiej. W czasie posiedzenia wicemarszalek
Michal
Kaminski upominal Jablonskiego, aby ten nie pouczal senatorow i nie oskarzal
politykow o zdrade, ale bez rezultatu. W koncu senator Magdalena Kochan
zlozyla wniosek, by wiceminister przestal obrazac polskich senatorow i
skonczyl kompromitacje polskiego MSZ. „Pokaz grubianstwa, pogardy i buty” –
pisala pozniej na Twitterze.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Szkoda, ze polskie malo jadowite…
DOJENIE WEZA
Przed wyborami premier odwolal z Polski wirusa i oglosil, ze covid-19 sie z
Polski zwija. Zlosliwcy twierdzili, ze wirus ucieka z Polski przed PiSem.
Okazuje sie jednak, ze wirus w Polsce zostal i ma sie calkiem dobrze, a
Mateusz mowil , bo lubi opowiadac bajki nie tylko o gospodarce.
Od wrzesnia rzad straszyl druga fala jesiennych zachorowan na wirusa i
rzeczywiscie, z zelazna konsekwencja robil wszystko aby sprawy sluzby
zdrowia zaniedbac. Teraz mamy gigantyczny wzrost zarazonych i robi sie
nieciekawie. Wladza oczywiscie zwala wine na obywateli, ze nie trzymaja
dystansu i podstawowych zasad sanitarnych, choc sama lazi na zebrania bez
masek, a niektorzy to nawet rak nie myja, bo jak sie okazuje maja lepkie i
bardzo sie kleja do posad w spolkach skarbu panstwa.
Nowy minister edukacji to chyba nawet zebow nie myje, bo zawsze jak cos
powie, to strasznie cuchnie sredniowieczem. Prezydent Duda, co go przewaga
kilku glosow oddanych z Krasnika, wybrali na posade partyjnego notariusza,
chyba juz od jesieni smiga na nartach, bo ani o nim widu, ani slychu.
Wraz z wzrostem chorych, jesien szykuje sie dla branzy turystycznej i
rozrywkowej tragicznie. Skonczylo sie granie plenerowe, a w klubach
niewiele sie dzieje, bo nie moze ze wzgledu na sanitarne ograniczenia.
Tylko patrzec jak zamkna te niedobitki, ktore jeszcze dzialaja.
Sprawdzilem w Internecie jakie sa najmniej popularne zawody. Pomyslalem,
sobie, ze moze sie szybko przekwalifikuje na zawod, w ktorym nie ma tloku.
Okazuje sie, ze bardzo poszukiwani sa w Polsce zawodowi mordercy. Niestety
nie mam do mokrej roboty przekonania i kwalifikacji. Swiat potrzebuje tez
specjalistow, ktorzy obsluguja pluco-serca w szpitalach. Tu potrzebna jest
specjalistyczna wiedza wiec odpada. Rynek pracy czeka tez na osoby, ktore
potrafia doic weze. Okazuje sie, ze weze doi sie z jadu, a ten jad
wykorzystuje do produkcji trucizn lub lekarstw. W Polsce malo jest wezy, a
te co sa, to niezbyt jadowite. Z dojenia owieczek bozych to mozna w kranie
wodki i bigosu dobrze zyc, ale z dojenia wezy raczej kiepsko.
Trafilem jednak na zawod, ktory moze okazac sie strzalem w dziesiatke.
Tester psiej i kociej karmy! Mam juz w jedzeniu karmy dla domowych zwierzat
doswiadczenie, bo dawno temu pisarz Pawel Dunin Wasowicz namowil mnie,
Kasie Nosowska i Munka Staszczyka na happening dla pisma Machina pod haslem
„Artysci schodza na psy”. W uroczym plenerze nad Wisla wszyscy w trojke
zajadalismy sie kocimi i psimi przysmakami wydajac poetyckie recenzje
zwierzecej karmy. Muniek zjadl wszystko, nawet najbardziej smierdzaca kocia
padline. Ukazal sie z tego wydarzenia fotoreportaz i wyszla nawet
okolicznosciowa pocztowka . Czuje, ze to jest to, bo w ciezkich czasach to
i psie zarcie przejdzie przez gardlo, a szczekac przeciez tez potrafie.

Tak wiec zapraszam do wspolpracy producentow psich i kocich przysmakow.
Moze namowie Kasie i Zygmunta by razem badac bukiety smakowe psich potraw?
Wszak byla dawno temu taka reklama, ze pedigree to „pokarm czempionow”.
Krzysztof SKIBA
(Nad.Tomasz R.)

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Tenis
ROBERT LEWANDOWSKI POGRATULOWAL IDZE SWIATEK
Odpowiedziala w mistrzowskim stylu
Robert Lewandowski pogratulowal Idze Swiatek awansu do polfinalu
wielkoszlemowego Roland Garros. Polska tenisistka odpowiedziala mu w
mistrzowskim stylu – z wielka klasa i skromnoscia.
– Staram sie trzymac od tego z daleka, koncentrowac sie na grze, tez na
deblu. Ale to jest jakies szalenstwo – mowila po meczu lamiacym sie glosem
Iga Swiatek kiedy w studiu Eurosportu pytana byla, jak sobie z tym
wszystkim radzi, czy odbiera mnostwo gratulacji, od prezydenta, a moze od
Agnieszki Radwanskiej. Ale gratulacje jej sie naleza, bo polska tenisistka
osiagnela wlasnie najwiekszy sukces w karierze. We wtorek pokonala Martine
Trevisan 6:3, 6:1 i awansowala do polfinalu turnieju Rolanda Garrosa.
We wtorek wieczorem gratulacje Idze Swiatek zlozyl m.in. Robert
Lewandowski. – Brawo! – napisal napastnik Bayernu Monachium i kapitan
reprezentacji Polski. Swiatek niedlugo pozniej odpowiedziala Lewandowskiemu
na jego wpis. – Dzieki Mistrzu! – napisala 19-latka, ktora jest pierwsza
polska tenisistka od 2016 roku, ktora awansowala do polfinalu turnieju
wielkoszlemowego.
Swiatek przez turniej w Paryzu idzie jak burza. Teraz powalczy o final. Jej
rywalka bedzie Nadia Podoroska. Argentynka w cwiercfinale pokonala
niespodziewanie Eline Switoline z Ukrainy (6:2, 6:4), ale na Roland Garros
musiala przebijac sie przez eliminacje (pokonala tam Magdalene Frech). W
rankingu jest dopiero 131. i to Swiatek bedzie znowu faworytka tego meczu,
ktory zaplanowany jest na czwartek. Godzina tego spotkania jeszcze nie jest
znana.
————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *