Dzien dobry – tu Polska – środa, 7 listopada 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 294 (4986) 7 listopada 2018 r.

Tysiac zlotych na policjanta…
Tysiac zlotych brutto zaproponowal Komendant Glowny Policji Jaroslaw
Szymczyk funkcjonariuszom, ktorzy zdecyduja sie na pozostanie w sluzbie 11
listopada . Jest to reakcja na problemy kadrowe w zwiazku z masowym braniem
zwolnien lekarskich przez policjantow. Oficjalnie mowa jest natomiast o
wynagrodzeniu policjantom ciezszej pracy, w sytuacji gdy duza czesc ich
kolegow jest na zwolnieniach. Tu nie ma mowy o jakims przekupstwie, a
chodzi o docenienie funkcjonariuszy, ktorym zwiekszyla sie liczba
obowiazkow. „To rozpaczliwa proba sciagniecia funkcjonariuszy do
zabezpieczenia Marszu Niepodleglosci w Warszawie” – tak szef NSZZ
Policjantow Rafal Jankowski komentuje zapowiedz Komendy Glownej.
To jest zalatanie dziur, komendant kupuje ludzi na sluzbe – mowi
zwiazkowiec. Tymczasem co czwarty policjant oddzialow prewencji w Polsce
byl wczoraj na zwolnieniu lekarskim. W wielu miejscach w poniedzialek po
poludniu ta liczba znacznie wzrosla. Przykladowo w Bialymstoku z 19
zwolnien do ponad 100. Na prawie 6400 funkcjonariuszy prewencji, w pracy ze
wzgledu na L4 nie pojawilo sie ponad 1700. Braki dotycza tez innych
formacji policyjnych. Z tego powodu w Komendzie Miejskiej w Krakowie
wstrzymano urlopy. Z kolei w Rzeszowie komendant polecil kadrze
kierowniczej zabranie do pracy notatnikow sluzbowych i formularzy mandatow
karnych, po to, aby w razie potrzeby mogli patrolowac ulice. Komendant
Glowny policji napisal liryczny list do podwladnych z uroczystym
slubowaniem, ze OSOBISCIE bedzie teraz walczyl (?) o kazda zlotowke
podwyzki dla nich, a minister Spraw Wewnetrznych Joachim Brudzinski z
desperacja w oczach prosil policjantow aby nie „destabiizowali panstwa”
66 lat jestem dziennikarzem, roznych informacji na przerozne temat pisalem
obfitosc, ale taka, jak ta powyzej – przekazuje pierwszy raz. „O tempora, o
mores”! -I kto tu co destabilizuje? – Wasz:
Gargamel Pytala

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7802 PLN Euro: 4.3115 PLN Frank szw.: 3.7624 PLN Funt:
4.9359 PLN Gielda 6.11.2018 r. godz. 17.00 WiG 56926.12 (-o.13%)
WiG30 2527.51 (0.05%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.24 PLN
Funt: 4.85 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.66 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.88 PLN

Pogoda w kraju
Poranek tylko na Suwalszczyznie pochmurny i mglisty. Poza tym slonecznie.
Temperatura od 11 stopni C na Suwalszczyznie do 20 st. C na Dolnym Slasku.

Na dobry dnia poczatek
7 listopada: 101 rocznica Rewolucji Pazdziernikowej
LENIN ZNOW ZYWY

Do Lenina, co sie wlasnie w piekle smazy,
W konspiracji podszedl bliski mu towarzysz.
Szepnal: Wodzu! Dzis rocznica rewolucji.
Jak ja uczcic? Nasi ludzie chca instrukcji.

Co robimy? Tajemnica juz wyciekla,
Ze znow chcemy stworzyc raj, choc rodem z piekla.
Nie musimy – odrzekl Lenin – zbyt sie trudzic.
Przeciez dotad mamy wszedzie swoich ludzi.

Tych ze swieca nie potrzeba wcale szukac.
Sami swoi. Coz, nie poszla w las nauka.
Zwlaszcza w Polsze. Dobra zmiana. Od tej pory
Rzadza ci, co znowu ze mnie czerpia wzory.

Szczera prawda, towarzysze! Ja nie klamie.
Prezes moje dyrektywy zna na pamiec.
Chociaz tego sie wypiera, bo go zlosci,
W moich dzielach zaczytywal sie w mlodosci.

Nie na darmo mnie cytowal w swojej pracy.
I widzicie, popieraja go rodacy.
Zdolny uczen. Oj, naczytal sie naczytal.
Nic dziwnego, ze ten pomysl mu zaswital,

Zeby w pierwszej kolejnosci zniszczyc sady,
Przeciwnikow unicestwic za poglady,
Potem zadbac, kto w wyborach liczy glosy
I powszechne w kraju staly sie donosy.

Dobrze wie, ze edukacje trzeba zmieniac,
By pozytek miec z mlodego pokolenia,
Przejac wojsko, wolne media trzymac w szachu
I nakrecac, gdzie sie da, spirale strachu.

Ja sie ciesze, ze takiego maja szefa,
On jest lepszy od Feliksa i Jozefa.
Molodiec! On przebil wszystkich. Gratuluje.
Teraz po mnie jest najwiekszym” Ja to czuje.

Zapowiedzial juz kolejny ich minister,
Ze kazdego w mig przerobi w sygnaliste.
Tu nie chodzi, zeby znal alfabet Morse’a,
Lecz zasade: jaki donos, taka forsa.

Do tej pory sygnalistow bylo wielu,
Lecz nosili inna nazwe w PRL-u.
Bywal kapus, czasem agent, donosiciel.
Dzis twierdzicie, ze ta rola sie brzydzicie?

Bardzo slusznie! Kazdy chlop, licealista,
Zgodnie przyzna, ze brzmi lepiej: sygnalista.
Najcenniejszy bedzie taki, co doniesie,
Kto ma zdanie niepochlebne o Prezesie.

Teraz szybko trzeba zmienic zestaw lektur,
Bo bez tego w wychowaniu brak efektu.
Trzeba zmusic, zeby mlodziez przeczytala
I zglebiala to, jak stal sie hartowala.

Oto wzor: postawa Pawki Korczagina.
Pamietacie? Tego sie nie zapomina.
Dobry przyklad dla kazdego sygnalisty:
Nawet ojca wyparl sie, sabotazysty.

Wroc komuno! Znow chca ludzi uszczesliwic.
A myslalem, ze mnie nic nie zdola zdziwic.
Oni lepsi sa ode mnie. Nie do zdarcia.
Mimo wpadek, rosna slupki im poparcia.

Kit wciskaja. Ciemny lud to wszystko kupi.
Nikt nie wierzy, ze sie w koncu na nim skrupi.
I dlatego moge teraz spac spokojnie.
Juz nie musze swych idei wcielac zbrojnie.

Niepotrzebne sa rakiety ani czolgi,
Sami chca, to beda system miec znad Wolgi.
Musze przyznac, nawet ja bym nie dal rady,
Az do takiej przywiesc kraj degrengolady.

Dzis po latach moge tylko byc szczesliwy.
Zwyciezylem. To ja, Lenin. Wiecznie zywy.
———————-
Wojciech DABROWSKI

Przy-PISy Jerzego Baczynskiego
ZWARZONE SWIETO
Jakos sie PiS-owi posypalo na roznych frontach. Druga tura wyborow
samorzadowych przypieczetowala ciezka wizerunkowa porazke obozu wladzy,
wypychajac PiS nawet z wielu srednich i mniejszych miast, gdzie spodziewano
sie zwyciestwa. Takze obchody 100-lecia odzyskania niepodleglosci, ktore
mialy przycmic wszystkie dotychczasowe panstwowe swieta i byc triumfem
„bialo-czerwonej druzyny”, ugrzezly w niewytlumaczalnym organizacyjnym
chaosie i niemocy. Bedzie wiec jak zawsze, czyli znow Dzien Niepodleglosci
zostanie zdominowany, na pewno w medialnych obrazach, przez doroczny marsz
narodowcow. Tym razem jeszcze bardziej okazaly i dodatkowo wspomagany przez
zagraniczne ekipy, na ogol okreslane jako neofaszystowskie.
Wladze zapewne zbyt dlugo ludzily sie, ze stana na czele marszu narodowcow
i zostana w tej roli zaakceptowane przez „mlodych patriotow”, jak ich
uprzejmie nazywano. Partia zawsze odnosila sie do nich z wyrozumialoscia i
atencja, traktujac jako naturalne zaplecze wlasnego „obozu
niepodleglosciowego”. Okazalo sie, ze mlodziez stadionowa – bo tzw. marsz
narodowcow jest od lat ogolnopolskim zlotem kibicow pilkarskich – ma gdzies
umizgi „prawych i sprawiedliwych” i w ogole zamiar wpisania ich w jakies
panstwowe celebry. Postawa „nikomu nie pozwolimy pobic naszego patriotyzmu”
moze zapowiadac kolejna probe przeksztalcenia Marszu Niepodleglosci w jakas
formacje „na prawo od PiS”, do czego 11 listopada stwarza dogodna okazje.
W kazdym razie partia wladzy zostala zepchnieta do defensywy i powinna
teraz w cichosci zalowac, ze bez sensu ugrobila inicjatywe Marszu dla
Niepodleglej prezydenta Komorowskiego, ktora dawala znakomita forme dla
panstwowych, patriotycznych, otwartych politycznie obchodow Dnia
Niepodleglosci. Moze wladza wystawiona przez narodowcow do wiatru sprobuje
jeszcze rzutem na tasme zorganizowac na 11 listopada cos spektakularnego,
co odwrociloby uwage od nacjonalistycznej fety, ale szanse sa male, bo i
czasu malo. Jako najwazniejszy panstwowy element obchodow pozostanie
kuriozum – cytujac prof. Tomasza Nalecza: „rowno w 100-lecie triumfalnego
przyjazdu do Warszawy Jozefa Pilsudskiego, na placu Pilsudskiego w
Warszawie zostanie odsloniety pomnik” Lecha Kaczynskiego”. Propaganda PiS
bedzie namolnie podbijac skojarzenie Pilsudskiego z bracmi Kaczynskimi,
jako tworcami niepodleglosci, ale to tylko poglebi, zwlaszcza w Warszawie,
uczucie zazenowania charakterem panstwowych swiat 11 listopada.
W panstwowej propagandzie PiS nie jest po prostu kolejna ekipa,
administracja wspolnego panstwa, dzialajaca w ramach konstytucji – jest
„pierwszym rzadem Niepodleglej”, jedyna legalna reprezentacja Narodu,
zwienczeniem stuletniej historii Polski. Ten ekskluzywny, skradziony
patriotyzm pociaga za soba „koniecznosc ochrony suwerennosci narodowej”,
czyli, w praktyce, przede wszystkim odsuniecia Unii Europejskiej od
wtracania sie w to, co wladza robi w kraju. Mit wspolnoty bialo-czerwonej
jest w tym brzmieniu i antyeuropejski, i antyobywatelski – bo owa
„wyobrazona wspolnote” stawia powyzej praw jednostki; antydemokratyczny –
bo ze wspolnoty narodowej wylacza opozycje, ksenofobiczny – gdyz w sposob
jasny jest zwrocony przeciwko wszelkim obcym, ktorzy mogliby skazic
etniczna czystosc narodu. O ile dzisiejszy ludowy patriotyzm jest glownie
infantylny, to panstwowy w wersji PiS jest uzurpatorski i spolecznie
niebezpieczny.
Przypominamy sobie w tych dniach okolicznosci odrodzenia Rzeczpospolitej
przed 100 laty, takze probujemy z tego stulecia wyciagnac wnioski i nauki.
Jesli przyjac, ze wolna Polska odradzala sie dwukrotnie, w 1918 i 1989 r.,
nietrudno znalezc historyczne podobienstwa. W obu przypadkach elity
panstwowe, choc podzielone i sklocone, potrafily wzniesc sie ponad leki i
urazy i wykorzystac niezwykla koniunkture historyczna. Patriotyzm wtedy
przywolywany byl panstwowotworczy, wybaczajacy, otwarty. W II RP ten klimat
nie ostal sie dlugo, III RP miala duzo wiecej szczescia, ale, jak sie
okazuje, do czasu.
Jednak 11 listopada, w 100-lecie odzyskania niepodleglosci, przy zwarzonym
swiecie, przejetym przez naduzywajaca wladzy partie i naduzywajacych
patriotyzmu narodowcow, mozna chociaz pomarzyc o trzecim, dzis prawie
nieobecnym publicznie rodzaju patriotyzmu – obywatelskim: spokojnym, pewnym
siebie, dumnym z dorobku gospodarki i kultury kraju, historii i
dziedzictwa, pozytywnym, otwartym na inne nacje i tozsamosci. Szkoda, ze
podczas tej jubileuszowej okazji nie znaleziono dla niego zbyt wiele
miejsca. Ale beda nastepne okazje. Juz w przyszlym roku przypada 30-lecie
transformacji. Wiec jest zadanie dla dzisiejszej demokratycznej opozycji:
nie zmarnujmy, nie oddawajmy, chociaz tego swieta.
Jerzy BACZYNSKI

ORZEL BEZ PILOTA
Nie ma dnia, zeby ktos nam nie podlozyl swini. Akurat teraz, kiedy jestesmy
w podnioslym nastroju z powodu podwojnego swieta: stulecia odzyskania
niepodleglosci oraz swieta demokracji, jakim sa wybory, gruchnela wiesc, ze
nasz Orzel Bialy jest plagiatem. Tego jeszcze brakowalo! Ten orzel, ktorego
kazdy z nas nosi w sercu i w kieszeni! Jedyny w swiecie orzel w koronie,
ktorego glowa zwrocona jest w prawo, a upierzenie, proporcje skoku i
pazurow, ogony na skrzydlach, rozety i korpusy sa niepowtarzalne. Ten
najdrozszy naszym sercom ptak, bedacy godlem panstwowym, mialby nie byc
oryginalny, tylko wrecz przeciwnie – zerzniety z innego orla? Coz za
oszczerstwo! Komu sluzy artykul Wiktora Ferfeckiego w „Rzeczpospolitej”,
nieprzypadkowo opublikowany na krotko przed swietem Polakow i Polek? Czas
najwyzszy na konsolidacje mediow.
Kielecki heraldyk dr Jerzy Michta opublikowal ksiazke, w ktorej smie
twierdzic, ze nasz orzel wcale nie jest nasz, a jego (to znaczy orla)
projektant Zygmunt Kaminski, bedac w Paryzu, musial widziec orla
francuskiej malarki Elisy Beetz-Charpentier i dobrze mu sie przypatrzyl.
Nasz orzel (1927 r.) jest niemal identyczny i zapewne przerysowany z orla
francuskiego, ktory powstal trzy lata wczesniej.
Bylbyz nasz orzel kradziony? Czyzby miliony naszych rodakow slubowaly,
maszerowaly, walczyly i reprezentowaly Polske w koszulce z (falszywym)
orlem? Na wszelki wypadek Ministerstwo Kultury zlecilo opracowanie
calkowicie nowej wersji polskiego godla, ale jednak opierajac sie na wersji
profesora Kaminskiego, czyli na wersji francuskiej. W dziedzinie orla i
godla straszne panuje u nas zamieszanie, oczywiscie w wyniku wieloletnich
zaniedban. Przez osiem dlugich lat Platforma i PSL nie zrobily dla orla
nic. Klatka zmurszala, ptak do reanimacji. Wstyd byloby takiego pokazac
zagranicznym mezom stanu, ktorzy pakuja sie do Polski na stulecie naszej
niepodleglosci. (Minister Sellin zapowiadal, ze bedzie „godna reprezentacja
swiata” na naszych obchodach). W roznych ministerstwach, na pieczeciach,
blankietach urzedowych, znaczkach pocztowych, monetach, w klapach i na
furazerkach panowala dotychczas improwizacja, samowolka, chaos, czyli
polnische Wirtschaft. Tymczasem w narodowej ptaszarni powinien byc jeden
ptak, ktory pod swoimi skrzydlami laczy wszystkich Polakow.
Niestety, chaos to nasza specjalnosc. Niedosciglym wzorem jest prezydent,
orzel wszystkich Polakow, ktory jednego dnia zapowiada referendum
konstytucyjne, drugiego – wrecz przeciwnie, jednego dnia oglasza pytania
referendalne – drugiego wrecz odwrotnie, jednego dnia wetuje dwie z trzech
ustaw sadowych, drugiego dnia – trzecia i najwazniejsza ustawe podpisuje,
jednego dnia jest w Unii Europejskiej, drugiego dnia nalezy do
„wyimaginowanej wspolnoty”. Jednego dnia wybiera sie na Marsz
Niepodleglosci i zaprasza nan wszystkie Polki i Polakow – drugiego sam
odrzuca wlasne zaproszenie. „Andrzej Duda odrzucil zaproszenie Andrzeja
Dudy”, jak ktos napisal na moim blogu „En passant”. Orzel nie wie, w ktora
strone leciec.
Prezydent wycofal sie z marszu narodowcow. Biedacy, jak oni sobie dadza
rade osieroceni? Co z tego, ze rzad powolal pelnomocnika do obchodow setnej
rocznicy, za miliony zlotych organizuje sie setki imprez, skoro to, co
najwazniejsze i najbardziej politycznie nosne, zostalo pozostawione
narodowcom? Duda zrobil narodowcom gigantyczny PR. Najwyzsze czynniki
(Kancelaria Prezydenta, marszalek Senatu) najpierw zlozyly narodowcom
wyrazy uszanowania, siadajac z nimi do stolu, a potem oferowaly im na tacy
najbardziej spektakularne wydarzenie obchodow. Brawo, nasze orly! Mozna je
zostawic przy otwartym oknie.
Na kulawego orla kogut skacze. Macron chyba nie przyjedzie. W rozmowie z
Jedrzejem Bieleckim („Rzeczpospolita”) wyraznie nas strofuje: „Europa nie
jest supermarketem, Europa jest wspolnota losow”. „Kiedy Europa placi, nikt
nie mowi, ze to brudne pieniadze. A gdy broni wartosci, mialaby sie nagle
stac niczym wrog”. „Poszanowanie wyrokow Trybunalu Sprawiedliwosci jest
wspolistotne z przynaleznoscia do Unii. ” Chce wierzyc, ze rzad polski
podejmie niezbedne dzialania, by rozwiac obawy Komisji i partnerow”.
Europa, ktora ignoruje roznorodnosc pogladow, niezawislosc sadownictwa,
niezaleznosc prasy, uchodzcow politycznych, „stanowi zdrade tego, czym
jestesmy” – pieje francuski kogut. Kogut dziobie orla.
Merkel tez nie przyjedzie (niedawno zreszta byla). Krytycznych slow nie
szczedzi nam jej minister do spraw europejskich Michel Roth w rozmowie z
tymze redaktorem Bieleckim pod jednoznacznym tytulem „Nie ma kompromisu w
sprawie praworzadnosci”: „Kto poprzez sojusze regionalne (wyrazna aluzja do
Trojmorza i Wyszehradu – D.P.) chcialby Europe podzielic lub oslabic,
postepuje w sposob nieodpowiedzialny lub niemadry”. „W przypadku
praworzadnosci w UE nie moze byc i nie wolno dopuscic do zadnych
kompromisow. ” Istnieja jeszcze zbyt duze rozbieznosci w ocenie tego,
jakie konkretnie wymogi w panstwie prawa musi spelniac ustawodawstwo i
wymiar sprawiedliwosci. Jakie dzialania sa dopuszczalne, a jakie stanowia
zagrozenie dla trojpodzialu wladzy. ” Nie mozemy tu milczec, gdyz chodzi
o istote naszej europejskosci: o jednoznaczne opowiedzenie sie za
wolnoscia, demokracja, praworzadnoscia i prawami czlowieka”.
Paryz i Berlin – kruki i wrony – dziobia naszego orla. Dlatego nasz
ptasznik chce go trzymac w klatce.
Daniel PASSENT

JESTES SZALONA, POLSKO!
Chcialbym przestrzec Kancelarie Prezydenta naszego uroczystego panstwa, a
byc moze i samego prezydenta, przed pomyslem hymnu wszystkich Polakow.
Pomysl ten wypadl z tegich glow tych, ktorzy przypomnieli sobie, ze
Niepodlegla Polska ma 100-lecie.
To jest zwyczajny plagiat! W 2012 roku, przed pamietnym polsko-ukrainskim
Euro, kompania piwowarska Zywiec nagrala hymn wszystkich Polakow dla naszej
reprezentacji prowadzonej przez Franciszka Smude. Hymnobus odwiedzil wiele
miejscowosci, zebral tysiace nagran od tych, ktorzy chcieli zaspiewac hymn.
Zostalo to zawodowo zgrane, a pilkarze hymn od wszystkich Polakow otrzymali
przed Euro w prezencie. Tysiace nagran poprzedzila kampania spoleczna,
opowiadajaca historie hymnu polskiego, a muzeum tego hymnu zostalo
specjalnie zaopiekowane. Jaki ten prezent mial wplyw na postawe naszych
zawodnikow i jak skonczyli Euro 2012 – lepiej nie wspominac. Pozostaloscia
tej kampanii jest dziwny zwyczaj spiewania hymnu polskiego w czasie spotkan
pilkarskich wielokrotnie. Sprawia to klopot publicznosci, denerwuje naszych
pilkarzy, ktorzy zamiast biegac zdezorientowani, staja na bacznosc i
ulatwiaja zadanie przeciwnikom.
Przestrzegam, bo moze to sie skonczyc swiatecznym procesem o plagiat, a
wiadomo, ze Kancelaria Prezydenta nie ma w sadach, przynajmniej na razie,
samych zwolennikow. Pomysl pisarza Andrzeja Saramonowicza, zeby zamiast
hymnu spiewac „jestes szalona”, jak sie domyslam, zawieral domieszke
ironii. Boje sie, ze moze zostac niewlasciwie zrozumiany i podchwycony.
Wprawdzie odpowiada to sytuacji Naszej Polski. Jest ona w 100-lecie
wolnosci co najmniej szalona, ale cala ta sprawa nie moze sie dobrze
skonczyc.
Wracam z rodzinnych grobow. Polscy kreatorzy wspieli sie na wyzyny w
projektowaniu zniczy. Jest bardzo duzy wybor. Rokoko miesza sie z barokiem
i postmodernizmem. Trudno jest wymyslic taka kolekcje. Obszar tego
paskudztwa w zlotych kapturkach zniszczyl widok i nastroj cmentarzy.
Pozbawil je wieczornej pieknej i niezapomnianej luny.
Krzysztof MATERNA

Z zycia sfer
KIERUNEK BERLIN
Polska, ktora eksportuje do Niemiec jablka, wieprzowine i rozmaite
podzespoly, podjela ostatnio ambitna probe zainteresowania Niemcow wyrobem
bardziej innowacyjnym, stanowiacym efekt rozwoju rodzimej mysli. Chodzi o
osobe Julii Przylebskiej, prezesa Trybunalu Konstytucyjnego, bedaca
produktem pisowskiej reformy tej instytucji. To, ze Przylebska jest jedynie
produktem ubocznym, nie zmienia faktu, ze jest mimo wszystko wynalazkiem
intelektualnie bardziej zaawansowanym niz jablka czy wieprzowina.
Czytam, ze rzad polski w osobie meza Julii Przylebskiej – ambasadora Polski
w Berlinie – nie ustaje w wysilkach, aby Przylebska wypromowac i uzyskac
dla niej uznanie niemieckich elit. Niestety, dotychczasowe proby ambasadora
Przylebskiego wylansowania Przylebskiej na terenie Niemiec okazaly sie
porazka.
Na razie sedzi Przylebskiej udalo sie soba zainteresowac jedynie
przedstawicieli elit prawniczych Moldawii, Gruzji czy Wegier. Niemieckie
elity daja do zrozumienia, ze nie sa osoba prezes Przylebskiej
zainteresowane, nie cenia jej, a nawet w ogole nie uwazaja za prezesa.
Przedstawiciele tych elit unikaja kontaktow z Przylebska z taka sama
konsekwencja, z jaka wczesniej unikaly obejrzenia filmu „Smolensk”, ktorego
pokaz urzadzil dla nich w Berlinie ambasador Przylebski. Co – nawiasem
mowiac – jest troche niezrozumiale, bo chociaz osoba Julii Przylebskiej
faktycznie nie budzi zachwytu i malo komu sie podoba, to w opinii widzow
film „Smolensk” jest jednak od tej sedzi gorszy chocby dlatego, ze z powodu
dramatycznego braku logiki rozumie sie z niego jeszcze mniej niz z
wystapien Przylebskiej.
Zastanawiam sie, dlaczego Niemcy i cala Europa Zachodnia nie wyraza
zainteresowania Julia Przylebska. Nie wykluczam, ze Europa Zachodnia
zwyczajnie nie jest jeszcze gotowa na Przylebska i na to, co ta sedzia jako
prezes TK soba reprezentuje. Moze przedstawiciele europejskich elit
prawniczych nie chca debat z Przylebska, gdyz boja sie, ze sobie
merytorycznie nie poradza? Moze trzeba ich zachecic, inwestujac w promocje
Przylebskiej? Potrzebne beda duze sumy, boje sie, ze ambasador Przylebski
sam tego nie udzwignie, dlatego doradzalbym zwrocenie sie do posla
Mularczyka, pilotujacego sprawe reparacji wojennych. Niech Mularczyk w
swoich zadaniach wobec Niemiec troche sie uelastyczni i opusci ze 2 mld
euro w zamian za zgode Niemcow na debate z sedzia Przylebska. Z mediow
publicznych wiem, ze niemieckie elity sa strasznie pazerne, dlatego jestem
pewien, ze za takie pieniadze beda debatowac z kazdym.
Slawomir MIZERSKI

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
Arcymistrz roweru, seryjny zwyciezca nobilitujacego w swoich czasach
Wyscigu Pokoju ( cztery wygrane), „kolekcjoner ” zaszczytow mistrzostw
swiata i igrzysk olimpijskich. RYSZARD WIELKI, jak mawialismy, szczere
uznanie wyrazajac, nie podsmiewajac sie z tuza sportu. I jeszcze- czlowiek,
ktory nie zwazajac na postep metryki ( rocznik 1946!) sport ostro uprawial,
a nie jedynie wspominal. Widywalem GO, gdy przychodzi l z rakieta tenisowa
na dereszowy Jola cup, by – po zmaganiach pan- pograc sobie z kumplami” I
to- jak! A rower wciaz mial wpisany w rejestr pasji osobistej. Dogonic Go
wciaz bylo sztuka, wytrzymac narzucane tempo” Zreszta ZLE tez przyszlo w
czasie wyscigu, co teze o przeogromnej wciaz aktywnosci dokumentuje”
Ryszard Szurkowski…
O szosowcach zawsze mawiano, ze nie tylko musza byc szybcy oraz wytrzymali,
lecz tez ” potrafia cierpiec””. Pech, upadki, slawne szlifowanie- nie jest
pewnie kolarzem, kto tego nie przezyl, i nie przezwyciezyl skutkow” Mam w
glowie pamiec upadkow Szozdy, Langa”
Oczywiscie, latwiej wygrywac z soba, gdy czlowiek mlodszy, organizm wiecej
zniesie, kosci oraz sciegna daja lepsza oslone. Cos podobnego lata temu
moglo miec inny final, niz to nieszczesliwe wydarzenie. Moze” Ale, co sie
stalo, to sie stalo. Mistrz cierpi oraz walczy o powrot do normalnosci.
Zeby nogi, zeby rece, zeby” Znam Go i wiem, ze bedzie walczyl twardo. Jesli
nastrojem pomoze srodowisko, a przyjaciele – wespol z PKOl-em, ktoremu
kawal historii napisal wespra finansowa, to ten poscig za pelnia zdrowia
wczesniej moze sie udac” Licze, ze wciaz wplywowi w PKOl partnerzy z szos-
Mietek Nowicki i Tadek Mytnik juz dzialaja- napedzajac zarzad, prezydium,
sponsorow” A komisja medyczna mysli o wykorzystaniu swoich wplywow” OBY!
(Szczegoly ciezkiej kraksy Ryszarda Szurkowskiego i jej nastepstw,
dostarczone mi przez Andrzeja Lewandowskiego obszernie opublikuje w
weekendowym wydaniu gazetki: Gargamel)
PILKA NIOZNA, w kilku echach:
X „Jak poinformowal przewodniczacy Komisji Rewizyjnej PZPN Krzysztof
Malinowski, przychody za 2017 rok przekroczyly 208 milionow zlotych. Np. po
odliczeniu kosztow organizacji ME do lat 21, ubiegloroczny turniej w Polsce
przyniosl PZPN 5,4 mln zlotych zysku.
PZPN zakonczyl 2017 roku z zyskiem netto w wysokosci ok. 15,3 mln zl. Kwota
nadwyzki budzetowej wynosi ponad 164 mln zl. Jak podsumowal Malinowski, w
najblizszej przyszlosci nie istnieje zadne zagrozenie finansowe dla
dzialalnosci PZPN.
Zalozenia dotyczace preliminarza budzetowego na przyszly rok przedstawil
wiceprezes PZPN ds. organizacyjno-finansowych Eugeniusz Nowak. Przychody
maja wyniesc 239,9 mln zl.
” wydatki wieksze niz rok wczesniej sa zwiazane m.in. z organizacja w
Polsce mistrzostw swiata do lat 20. Turniej, ktory odbedzie sie w maju i
czerwcu w szesciu miastach, ma kosztowac federacje ok. 36 mln zl.
” W przypadku umow sponsorskich i marketingowych nastapil wzrost o 10
procent w porownaniu z planem na rok 2018 – lacznie ok. 119 mln zl.
” ”
Czyli- kasa miodem plynie”
X Podczas ostatniego meczu Legii widownia dala wielki spektakl, tematycznie
zwiazany z 11 listopada. W ocenach spotykam dwie szkoly- jak w powiedzeniu
o falenickiej i otwockiej. Jedna to wielkie uznane za patriotyczny
spektakl, druga, ze” to zadyma i nalezy sie walkower. Mecz mial przerwe
20-minutowa, rytm zostal zaburzony, rozgrzewke diabli wzieli i tak dalej.
Odnotowuje. Z pytaniem: A nie mozna bylo w czasie przerwy?
X Zadzwonil przyjaciel Stefan, sledzi wpisy i proponuje’ „Napisz, ze trener
kadry powinien byc przykladnie ostrzyzony i ogolony” Zeby nie tak, jak
teraz z lakierem utrwalanymi czuprynami”” Przekazuje, ale ze srednim
przekonaniem. Po pierwsze- polityka oraz media – z TV na czele lansuja
zarost oraz niechlujstwo w ubiorze, wiec nie czepiajmy sie innych” Po
drugie- Pan Kazio tez sie w czasie turniejow nie golil” Tyle, ze nie z
mocy, zabobonnie” Ja tez wciaz unikam, czarnego kota; i czasem pluje przez
lewe ramie”
X Zjazdowe slowo prezesa Bonka: „. Nasza pilka szkoli obecnie w 90
procentach pilkarzy na eksport. Nasi najzdolniejsi pilkarze tylko sie o
nasza lige ocieraja. A pozniej wielu z nich wraca, niestety, z podkulonym
ogonem”
X Uhonorowano znanego trenera, bylego selekcjonera reprezentacji Polski
Andrzeja Strejlaua, Diamentowa Odznaka Honorowa, najwyzsza w PZPN.
Gratulacje.
ZYCIE ZWIAZKOWE:
X Kilkunastu hokeistow zbuntowalo sie i wypowiedzialo posluszenstwo
zwiazkowi. Nie zagramy w reprezentacji, bo PZHL nie wywiazuje sie z
zobowiazan finansowych” Z jednej strony hymn, zaszczyt itp., z drugiej –
stosunki pracy” Jest w sporcie taka jakosc”
X Dalszy ciag „afery obyczajowej” w srodowisku kolarskim. Odosobnienie
podejrzanego, w sieci szczegolowe opisy. Jak to molestowano,
wykorzystywano, moze dopingowano; jak ” wszyscy wiedzieli” – ale szantaz
wygrywal; nawet dziennikarze woleli siedziec cicho” Przepraszam, nie
akceptuje, teraz to „WSZYSCY”, a wczesniej to potrzebny byl „donos
obywatelski” do ministra?
ZAMECZANIE PRZEZ GRANIE.
Trwa radosc z siatkarskiego mistrzostw swiata. Przez nastroj przebijaja sie
jednak i znaki zapytania. Oto – wzorem futbolowych dzialaczy siatkarska
centrala zaczyna miec gdziez zdrowie i odpornosc grajacych. Kasa, panowie,
kasa” Transmisje, sponsorzy itp.
W sezonie 2018 polscy siatkarze rozegrali az 37 oficjalnych spotkan (32 o
stawke i 5 towarzyskich), w tym 12-meczowy maraton w MS. W przyszlym roku
czeka ich jeszcze wiecej grania, jeszcze wiecej podrozy i dodatkowa impreza
do rozegrania. Morderczy Puchar Swiata w Japonii, gdzie trzeba zagrac 11
meczow w 14 dni. Najblizsza edycja nie gwarantuje – jak poprzednie –
przepustki na igrzyska, ale ma byc okazja do wysokich zarobkow oraz szansa
zarobienia cennych do rankingu FIVB punktow. Cena? PS startuje dwa dni po
finale mistrzostw Europy, obu imprez jednym skladem w zasadzie nie bedzie
dalo sie rozegrac. Zwlaszcza, ze ta druga odbedzie sie w Japonii. Liczne
podroze to – poza ogromna liczba gier – cecha charakterystyczna
siatkarskiego sezonu. Nasi mistrzowie swiata zagraja istny maraton, od maja
do pazdziernika, na trzech kontynentach, pokonujac tysiace kilometrow.
Kalendarz sezonu 2019? Juz dzis mozna nim straszyc kadrowiczow.”
Ciekawe, co na to PZPS, a w nim „Obatel” ( teraz jeszcze „profesor”
-dojrzalem w sieci; nie napisali czego), wiceprezes, ktoremu przynaleza
„sprawy miedzynarodowe”, wiec glos dac powinien” W obronie siatkowki i
siatkarzy”
Andrzej LEWANDOWSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-LM: Polacy na lawce, Napoli remisuje z PSG
Napoli zremisowalo z PSG 1:1 w meczu 4. kolejki Ligi Mistrzow. Arkadiusz
Milik przesiedzial caly mecz na lawce rezerwowych, a Piotr Zielinski
pojawil sie na murawie na ostatnich 29 minut meczu. Po czterech seriach
gier Napoli prowadzi w grupie C majac na koncie szesc punktow (jako jedyne
w grupie nie doznalo porazki) i wyprzedzajac Liverpool (rowniez szesc
punktow), PSG (piec punktow) i Crvena Zvezde Belgrad (cztery punkty).
W drugim hitowym meczu wtorkowej LM Barcelona zremisowala w Mediolanie z
Interem 1:1 zapewniajac sobie miejsce w 1/8 finalu LM.
Wydawalo sie, ze „Duma Katalonii” wyjedzie z Mediolanu z kompletem punktow,
po tym jak w 83 minucie Malcom strzelil swojego pierwszego gola w barwach
Barcelony. Jednak trzy minuty przed koncem Mauro Icardi wyrownal stan meczu.
W pozostalych meczach Atletico Madryt zrewanzowalo sie Borussii za porazke
0:4 przed dwoma tygodniami i na wlasnym stadionie wygralo 2:0, Lokomotiw
Moskwa – z Grzegorzem Krychowiakiem w skladzie – przegral 1:4 z FC Porto i
po czterech seriach gier ma na koncie 0 punktow, Schalke 04 pokonalo
Galatasaray 2:0, a Tottenham wygral z PSV 2:1, zachowujac szanse na awans
do 1/8 finalu LM (bylo to pierwsze zwyciestwo „Kogutow” w tej edycji LM).
Bohaterem tego ostatniego meczu byl zdobywca obu goli dla Tottenhamu, Harry
Kane, ktory druga bramke zdobyl w 89. minucie meczu.
(arb)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *