Dzien dobry – tu Polska – środa, 7 kwietnia 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 90 (6071) 7 marca 2021r.

ZAKAZEN MNIEJ- OBOSTRZENIA ZOSTAJA?
– W ostatnich dniach wyglada na to, ze zakazen jest mniej. Przez szpitale
jednak przetacza sie obecnie fala hospitalizacji. Jest ona zwiazana z
ogromnymi liczbami zakazen w poprzednich tygodniach. Widzimy tez rosnaca
fale zgonow. To wszystko powoduje, ze zgodnie rekomendujemy rzadowi
przedluzenie obostrzen w obecnej formie na kolejne tygodnie – wskazala
prof. Marczynska z Rady Medycznej, po jej wczorajszym posiedzeniu.
Przyznala, ze nie wie, jaka bedzie decyzja rzadu w najblizszych dniach. We
wtorek zarowno premier Mateusz Morawiecki, jak i minister zdrowia Adam
Niedzielski uczestniczyli w zdalnym spotkaniu z rada.
Niedzielski: z mojego punktu widzenia najlepsze rozwiazanie to przedluzenie
obostrzen
– Sa w radzie nawet takie osoby, ktore stoja na stanowisku, ze nie powinno
sie zdejmowac obostrzen, dopoki nie zaszczepimy wszystkich osob chetnych
powyzej 60. roku zycia. Zgodni jestesmy natomiast co do tego, ze dopoki nie
bedzie lepszej sytuacji w szpitalach, to nie za bardzo jest mozliwosc
luzowania rygorow. Wszyscy wiazemy duze nadzieje z przyspieszeniem procesu
szczepien w kwietniu – podkreslila prof. Marczynska.
Dodala, ze w tej mierze stanowisko ekspertow takze jest niezmienne. – Caly
czas mowimy o koniecznosci szczepienia jak najszybciej osob powyzej 60.
roku zycia. To glownie one umieraja na COVID-19. Tu nic sie nie zmienilo od
jesieni. Nie obserwuje, tak jak moi koledzy i kolezanki, wielu ciezkich
przebiegow u dzieci. Konieczne jest natomiast zabezpieczenie seniorow –
dodala specjalistka chorob zakaznych wieku dzieciecego z Warszawskiego
Uniwersytetu Medycznego.
Prof. Krzysztof Simon w „Onet Opinie”: Sytuacja jest skrajnie powazna
We wtorek podobne do Rady Medycznej zdanie wyrazil na antenie Polsat News
minister zdrowia Adam Niedzielski. – Rzeczywiscie z punktu widzenia
sytuacji w szpitalach, to z mojego punktu widzenia najbardziej
rekomendowanym rozwiazaniem jest przedluzenie obostrzen, ale my bedziemy
dokladnie rozmawiali o tym w srode o 10 pod przewodnictwem premiera –
powiedzial minister.
Piotr HALICKI

Za rzadow cara Aleksandra III
Marynarz o nazwisku Orieszkin schlal sie w tawernie koszarowej i zaczal
wszystkich wyzywac. Probowano przemowic mu do rozumu, wskazywano na portret
cara – zwierzchnika marynarki. Na to Orieszkin odpowiedzial:
– A pluje na waszego cara!
Orieszkina aresztowano i wszczeto postepowanie o zniewage cara.
Zaznajomiwszy sie ze sprawa, car zdal sobie sprawe, ze jest ona niegodna
jego majestatu i dopisal na dole ostatniej strony:
„Sprawe umorzyc. Orieszkina zwolnic. Moich portretow po tawernach nie
wieszac. Przekazac Orieszkinowi, ze tez na niego pluje”.
Nad: Piotr NOWALANY

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8973 PLN Euro: 4.6041 PLN Frank szw.: 4.1553 PLN
Funt: 5.3994 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.82 PLN Euro: 4.52 PLN Funt:
5.30 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.77 PLN Euro: 4.49 PLN
Funt: 5.28 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie zmienne, przelotne opady sniegu, sniegu z deszczem i deszczu.
Temperatura od 3 stopni Celsjusza na Podkarpaciu do 6 st. C na Pomorzu.
Zachodnim

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
BLAD SYSTEMU
Wszystko sie zaczelo w czwartek od porannych wiadomosci.
Prawda w koncu wyszla na jaw! Coz za zbieg okolicznosci!
Nie do wiary! Trzeba bylo dozyc Prima Aprilisu,
Aby wreszcie obiektywnie oceniono rzady PiS-u.

Kto zawinil? Jak wynika z wypowiedzi imc Dworczyka,
Blad systemu! To potwierdza oficjalny komunikat.
Narodowy Program Szczepien zostal hucznie ogloszony,
Ale zamiast zaszczepionych, wiekszosc ludzi jest wkurzonych.

6 lat rzadow! Blef za blefem! Rzad sam przyznal: blad w systemie!
Kto w oblokach dotad bujal, musi twardo zejsc na ziemie.
Co za pech, ze to sie stalo wlasnie w kwietniu i pierwszego!
To wlasciwie zadna nowosc. Chaos. Norma. Nic dziwnego.

Co dzien prima aprilisem polityczna zyje scena,
Nieustannie politycy robia w konia suwerena.
Rzad od lat nas przyzwyczaja: niemozliwe jest mozliwe,
A nonsensy i absurdy okazuja sie prawdziwe.

Przedwyborcze obietnice zwykle sa niewiele warte,
Co fake-newsem jest, co faktem? Co jest prawda, a co zartem?
Kto surfuje w internecie albo slucha Wiadomosci,
Musi przyznac, ze raz po raz ma powazne watpliwosci.

Wezmy przyklad. Co czujecie, gdy sluchacie slow Premiera
Czy choc raz powiedzial prawde? Czy zwyczajnie nas nabiera?
A Pan Prezes otoczony wyjatkowa menazeria?
Gra cynicznie czy w to wierzy? Dla jaj mowi czy na serio?

Trzeba przyznac, ze Prezydent tez poczucie ma humoru.
Mowi: jestem mediatorem, a sam stal sie zrodlem sporow.
Twierdzi: jestem niezalezny. Panstwo z partia mu sie miesza.
Dziala zgodnie z Konstytucja” Tym stwierdzeniem nas rozsmiesza.

Sa rzadowe przedsiewziecia konkurencja dla Barei,
Tunel w porcie w Swinoujsciu, albo przekop na Mierzei,
Juz niebawem do Elblaga transatlantyk bedzie wplywac,
Zal, ze nie ma Gombrowicza. Moglby z nami boki zrywac.

Korzystajac z doswiadczenia, ze sukcesy sa w Janowie,
Powolano juz Centralny Port lotniczy w Baranowie,
Dzieki temu zartownisie, a przewodzi im Horala,
Ucza innych jak bezkarnie mozna z ludzi robic wala.
Gdy rzadowi specjalisci biora sprawy w swoje rece,
Wszystko spieprza, mamy przyklad elektrowni w Ostrolece.
Dla kawalu obiecano elektryczne samochody.
Macierewicz w swym raporcie nawoluje wrecz do zgody.

Za to armia jest najlepsza! Zacytuje tu Blaszczaka,
Ze pozycja Polski w swiecie od stu lat nie byla taka!
Tylko gdzie sa Caracale? Wierzyc w sukces czy nie wierzyc?
Grunt, ze wlasnie sprowadzono z Chin kompasy dla zolnierzy.

Inny dowcip juz obiega media lotem blyskawicy,
Ze sa ponoc politycy zjednoczeni na prawicy.
Obserwujac cyrk Bielana mamy pewnosc w tym znaczeniu,
Ze ich nieporozumienia swiadcza o Porozumieniu.

W ministerstwach nominacje otrzymuja od Premiera
Specjalisci w mysl zasady: Nie matura, lecz chec szczera.
Nie potrzeba w dyplomacji zadnych obcych znac jezykow,
Piekarz bez kwalifikacji takze znajdzie miejsce w szyku.

Marny prawnik w Trybunale? Nie rozumiem skad zdziwienie?
Skoro nawet wojt jest w cenie i zalapal sie w Orlenie.
Po zakupie wolnej prasy pewnie wzrosna wymagania.
Obiektywizm, niezaleznosc gwarantowac bedzie Kania.

Choc mi humor dopisuje, to nie przyszlo mi do glowy,
Ze perukarz w Polskim Radiu bedzie szefem programowym.
Brzmi tak samo wiarygodnie, jakby mowic don: milordzie,
Rownie dobrze moglby zostac profesorem na Oxfordzie.

Szef kultury nas poucza co to znaczy wielka sztuka,
Dba o jachty i laweczki, wylansowal Martyniuka.
Inny komik, szef oswiaty, na instrukcje czeka z kurii.
Beda zmiany w podrecznikach pod dyktando Ordo Iuris.

Handlarz bronia ministrowi sprzedal swe respiratory,
Z Niemiec lozka zlomowane spryciarz kupic mogl dla chorych.
Rzad oglosil kilkakrotnie, ze pokonal juz pandemie,
Za co sobie, nie lekarzom, przyznal dosc wysokie premie.

Co najbardziej nas dotyka? Finansowa polityka!
Brak pieniedzy na leczenie, sa miliony dla Rydzyka.
Rosnie w kraju zadluzenie, pozostanie dlug dla wnukow.
Czemu wam tak zrzedla mina? Mozna smiac sie do rozpuku!

Innym dowcip sie wyostrzyl. Wrecz holubi sie Sasina.
Przygotowal lot smolenski, chronil SKOK-i z Wolomina,
Wybral Poczte do wyborow, pomysl zgola absurdalny,
Dzis w nagrode za to wszystko ma zbudowac luk triumfalny.
Banas, pierwszy sprawiedliwy, chce rozliczac te afery,
Smiech na sali. Wolne zarty! Lecz nie z nami te numery!
Stad popieram ten postulat, ktory komus wpadl do glowy,
By w przyszlosci pierwszy kwietnia stal sie Swietem Narodowym.
—————
Wojciech DABROWSKI

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Z powodu Covid-19 narzeczeni przesuwaja date slubu koscielnego. Seks
przedmalzenski i wspolne mieszkanie ze soba przed slubem martwi jednak
proboszcza jednej z poznanskich parafii, ks. Daniela Wachowiaka. „Rozumiem
socjologiczny aspekt odkladnaia slubow. Pojmuje psychologiczne elementy
obecne w decyzjach wielu par, ktore odkladaja nawet kilka razy date
zamazpojscia. Moja refleksja dotyczy zaniku wiary – i to jest sprawa
najbolesniejsza” – czytamky w tekscie kaplana opublikowanym na portalu
dorzeczy.pl. „Jak bowiem odebrac swiatopoglad katolikow, ktorzy po
przebytych naukach przedmalzenskich, rozmowe w poradni oraz rozmowie ze
swym proboszczem, pewnie tez wieloma rodzicami, dziadkami, nagle
stwierdzaja, iz przedluzaja zycie w grzechu smiertelnym? Nikt ich nie
zmuszal do wziecia slubu” – pisze ks. Wachowiak. Duchowny stwierdza, ze
mlodzi odkladaja slub, poniewaz nie chca, by ominela ich weselna zabawa,
zapominajac tym samym, co jest w tym przypadku najwazniejsze. „Pragniecie
poczekac ze slubem, by potowarzyszyla temu weselna uczta. Wroccie jednak do
zycia z Jezusem. Zerwijcie z grzechem. Zacznijcie na siebie czekac w
przedmalzenskiej czystosci. Jesli jednak uwazacie, ze nie dacie rady –
pobierzcie sie. Jesli bedzie trzeba, przelozcie jedynie zabawe i tance.
Mozna je zorganizowac np. z okazji 1szej rocznicy slubu, albo przy chrzcie
dziecka” – podpowiada ks. Wachowiak.
——–
– „Jesli chodzi o finanse publiczne, obronnosc, bezpieczenstwo wewnetrzne i
energetyczne oraz osoby, ktore odpowiadaja i zarzadzaja tymi obszarami,
posiadamy dowody swiadczace o glebokich patologiach i dysfunkcji w tym
zakresie” – powiedzial Marian Banas. „To jest m.in. kontrola zwiazana z
afera GetBack, w ktorej 9,5 tys, osob stracilo majatek zycia na kwote okolo
2,5 mld zl (…) kolejna wazna sprawa to jest SKOK Wolomin, wiemy, ze tam
prominentne osoby z wszystkich stron politycznej sceny braly kredyty i
pozyczki do kilku milionow zlotych, pieniedzy nie oddaly, a SKOK Wolomin
upadl” – wymienia szef NIK. Dodal przy tym, ze trwajace aktualnie kontrole
dotycza m.in. budowy blokow w elektrowni Ostroleka C, kradziez 9 milionow
zlotych z kasy CBA czy „milionow zlotych traconych na drewnie w Puszczy
Bialowieskiej”.
——–
– Janusz Cieszynski pelnil funkcje wiceministra zdrowia od 2018 roku, kiedy
to nadzorowal pion informatyzacji resortu. Po wybuchu pandemii byl
odpowiedzialny za organizacje zakupow. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych
decyzji byla transakcja zawarta z handlarzem bronia z firmy E&K – resort
zamowil dostawe 1241 respiratorow wplacajac zaliczke 150 mln zl, a
respiratorow nie ma do dzisiaj. Miedzy innymi z tego powodu w sierpniu
ubieglego roku wiceminister odszedl z rzadu. Teraz Mateusz Morawiecki
powolal Cieszynskiego do Rady Spraw Cyfryzacji, gdzie podczas dwuletniej
kadencji bedzie pelnil funkcje wiceprzewodniczacego.
——–
– Wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski w podrecznikach dla
najmlodszych uczniow klas 1-3 odnalazl „ideologie” praw zwierzat.
„Informacja o tego rodzaju tresciach w podreczniku dla najmlodszych bardzo
mnie zaskoczyla, a zarazem zbulwersowala. Uwazam, ze szkola nie powinna byc
miejscem ideologicznej indoktrynacji” – komentowal Rzymkowski (swoja droga
ciekawe, czy nastepstwem tej wypowiedzi nie powinno byc wyprowadzenie
religii ze szkol?). Zdaniem posla bledem merytorycznym jest samo uzywanie
pojecia „prawa zwierzat”, ktore – jak uwaza – nie wystepuje w naukach
prawnych i jest zwiazane ze sfera wyobrazen ideologicznych. „Wedlug nauki
prawo jest przypisane Bogu i ludziom. Jest prawo Boskie, ktore nazywane
jest takze naturalnym, i to wynikajace z zystemow wartosci, ktorymi zyje
dane spoleczenstwo. Z nich rowniez wynikaja pewne obowiazki, ktore czlowiek
ma wzgledem zwierzat. Jak chocby to, ze rolnik, ktory zajmuje sie hodowla,
nie moze zwierzat glodzic czy dreczyc. Ale zwierze nigdy nie moze byc
podmiotem praw. Pojecie 'prawa zwierzat' nie istnieje” – zaznaczal
wiceminister.
——–
– Od poczatku rzadow PiS podmioty zwiazane z Tadeuszem Rydzykiem otrzymaly
z panstwowej kasy 325 mln zl. Najwiecej na ten cel przeznaczylo
ministerstwo kultury (185 mln), ministerstwo sprawiedliwosci (26 mln) i
fundusz ochrony srodowiska (74 mln). Mimo to, ojciec Rydzyk czesco w
trakcie publicznych wystapien skarzy sie, ze rzad nie dosc mocno – jego
zdaniem – wspiera finansowo jego inicjatywy, a zwiazane z nim media, takie
jak Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik”, z publicznych
pieniedzy maja 'otrzymywac grosze'.
——–
– „Premier Morawiecki zamiast wyjasniac Komisji Europejskiej kwestie
naruszenia sedziowskiej niezawislosci, bedzie jutro bawil sie z
wielbicielami Putina: Orbanem i Salvinim. Tak buduje sie nowa Wspolnota
Niepodleglych Panstw” – napisal na Twitterze Borys Budka w swoim ironicznym
komentarzu do spotkania politykow w Budapeszcie, gdzie mieli dyskutowac o
powolaniu nowej prawicowej frakcji w Parlamencie Europejskim. Slowa Budki
nie pozostaly obojetne Ryszardowi Terleckiemu. „Biedny Budka bredzi jak
zwykle, ale cala europejska niby-chadecja trzesie portkami, ze w
Parlamencie Europejskim powstaje prawicowa sila, ktora ja zepchnie do
opozycji w nastepnych wyborach” – skwitowal wicemarszalek Sejmu.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

Lisim tropem
KATOLIKU, NADSTAW DRUGI POLICZEK
(d o k o n c z e n i e)
Polski Kosciol skarlal. Trzeba mu przyciac pazurki i przyfastrygowac,
wpisac go w demokratyczne panstwo, ktore bezceremonialnie zdradzil.
Popelnil grzech braku pokory i grzech pychy. Okazal sie instytucja w wielu
miejscach amoralna. Nie zniosl konfrontacji z wlasnym tryumfem i
wszechmoca, ktorymi sie zachlysnal. Nadchodzi wiec czas, gdy bedzie musial
zaplacic za bute i pyche, za Jedraszewskiego i Jankowskiego, za Glodzia i
Rydzyka. Kosciol wypowiedzial wiernosc praworzadnemu i demokratycznemu
panstwu. Nie ogarnal intelektualnie tego, co robi wladza, i emocjonalnie
tego, jak na to reaguje spoleczenstwo. Kosciol przymykal oko na dranstwa
wladzy, tak jak ona przymykala oko na naduzycia biskupow i ksiezy. Reka
reke myla i myje. Symetria bezkarnosci i rozgrzeszenia. Kosciol porzucil
miliony swych wiernych, dobrych katolikow i dobrych obywateli. Porzucil tez
dobrych i przyzwoitych ksiezy. Zostawil ich na pastwe wlasnych grzechow i
wulgarnego, knajackiego antyklerykalizmu, ktore w duzym stopniu sam
sprowokowal. Kosciol porzucil Rzym i papieza, porzucil wiernych i
demokracje, a na koncu, zdaje sie, porzucil takze Chrystusa. Stanal po zlej
stronie mocy, po stronie sily, brutalnosci i autorytaryzmu. O milosci
blizniego, w tym wierzacego obywatela, czesto zapomnial.
Ponad 30 lat temu Kosciol byl akuszerem demokracji, moderatorem,
negocjatorem i madrym doradca, gdy Polska odzyskiwala wolnosc. Dzis to nie
wchodzi w gre. Kosciol jest czescia problemu, a nie rozwiazania. Niestety
nie nadaza za Polska. Moglby ja zaczac doganiac pod warunkiem rzetelnego
rachunku sumienia za grzechy popelnione mysla, mowa, uczynkiem i
zaniedbaniem. Wielkanocny czas powinien temu sprzyjac, ale nic takiego
raczej nie nastapi. Tak czy owak Kosciol jednak przetrwa. Mimo coraz
bardziej antyklerykalnych nastrojow antyklerykalnej rewolucji nie bedzie. W
Swarzewie nad Zatoka Pucka, zwanym kaszubska Czestochowa, kilka kilometrow
od miejsca, gdzie 101 lat temu general Haller dokonal zaslubin z morzem,
obok sanktuarium Matki Bozej Swarzewskiej Krolowej Polskiego Morza stoi
wielki drewniany krzyz. Jest na nim wyrzezbiony napis po kaszubsku: ” Më
trzimomë z Bòg�L”. W polskiej tradycji „z Bogiem” znaczy takze z Kosciolem.
I wiele tu sie w najblizszych dziesiecioleciach nie zmieni. Katolicyzm
pozostanie najwazniejsza dla Polakow forma kulturowa. Jest bowiem forma nie
tylko zapoznana i znana. Jest forma swojska i bliska, z ktora miliony
Polakow czuja sie komfortowo. I beda sie czuc, mimo ze Kosciol zrobil
naprawde wiele, by samemu sie zredukowac. Jest jednak wielce prawdopodobne,
ze nawet Kosciolowi mimo wielkich wysilkow nie uda sie Kosciola zniszczyc.
Mniej pewne jest to, czy uda mu sie powstrzymac nowa kontrreformacje i
nadchodzace, oby, nowe oswiecenie. Polska potrzebuje deklerykalizacji
panstwa i Kosciola, ale nie potrzebuje dechrystianizacji kraju. Wierzacych
jako wspolbraci i wspolobywateli trzeba przytulic i podac im reke.
Ponizajac ich, czyni sie rzecz moralnie nikczemna, a politycznie glupia.
Czyni sie porzadnych ludzi zakladnikami Kaczynskiego, Jedraszewskiego i
Rydzyka.
PiS od lat dzieli Polakow. Z ta praktyka trzeba sie pozegnac niezaleznie od
tego, kto ma na drabince wyladowac jako drugi sort. Z ta praktyka trzeba
sie pozegnac nie dlatego, ze jest pisowska, ale dlatego, ze jest zla. Jesli
chcemy pokonac ducha kaczyzmu, musimy raz na zawsze zlikwidowac sorty
Polakow. Czyniac drugi sort ze zwolennikow czlowieka, ktory gorszy sort
zrobil z nas, ducha kaczyzmu tylko reanimujemy, a sam kaczyzm nobilitujemy.
Okazujac katolikom nienawisc i pogarde, wylacznie umacnia sie najbardziej
twardoglowych w Kosciele i w PiS – partii, ktora z twardoglowymi jest
zblatowana. Antykatolicka orgie trzeba w koncu przerwac. Nie nalezy bez
konca testowac tego, jaka jest – jak mowi sie w kontekscie covidowym –
odpornosc stadna. Nie nalezy sprawdzac, ile katolicy jeszcze wytrzymaja
szyderstw i drwin, slow pelnych poblazliwosci i politowania.
Trzeba w Polsce pluralizmu, ktory przekreslilby coraz bardziej zywa formule
„jedna ojczyzna, dwa fantatyzmy”. Szacunek dla innych, takze dla
wiekszosci, nie jest wylacznie kwestia moralnej i psychologicznej
dyspozycji. Jest takze kwestia narodowego interesu. Nowej, lepszej Polski
po PiS nie da sie zbudowac bez katolikow. Tym bardziej wbrew katolikom.
Tomasz LIS

Z zycia sfer
POLIYTYKA SZCZATKOWA
Znajac polska prawice, spodziewam sie, ze sprawa Henryka Poboznego wzmocni
w tym srodowisku twardy kurs antyniemiecki.
Slabnacemu w sondazach PiS przydalby sie propagandowy sukces, ale nikt w
tej partii nie wie, jak go osiagnac. Wsadzenie Tuska do wiezienia,
przejecie TVN24 czy uzyskanie od Niemiec reparacji wojennych jest malo
realne, a wraku tupolewa Rosja nie chce oddac.
Z pomoca przyszli politycy Konfederacji, proponujac, zeby zamiast szczatkow
tupolewa odzyskac szczatki ksiecia Henryka II Poboznego, ktore Niemcy od
kilkudziesieciu lat u siebie przetrzymuja. W sejmowej interpelacji posel
Robert Winnicki przypomnial, ze 9 kwietnia obchodzimy 780. rocznice bitwy
pod Legnica, w czasie ktorej ksiaze zostal pojmany i zabity przez Mongolow.
Poniewaz trwa proces beatyfikacyjny Poboznego, „byc moze za jakis czas jego
szczatki beda relikwiami”, dlatego Polska nie moze sprawy odebrania ich
Niemcom zaniedbac.
Zapoczatkowana przez PiS polityka polegajaca na domaganiu sie od Niemiec
wszystkiego, co daloby sie im odebrac, jest popierana przez wielu Polakow.
Winnicki wyjasnia, ze pod Legnica Henryk Pobozny przewodzil „wojskom
chrzescijanskim heroicznie broniacym ziem polskich i cywilizacji
lacinskiej”, dlatego oburza go, ze ani rzad PiS, ani poprzednie rzady nie
zrobily dla jego szczatkow absolutnie nic. Efekt tych zaniedban jest taki,
ze swiete szczatki wciaz znajduja sie w niemieckiej niewoli, a konkretnie w
Muzeum Antropologicznym w Berlinie. Odzyskanie kosci bohatera narodowej
martyrologii, poleglego w walce o polskosc, „powinno stanowic dla Polski
sprawe wielkiej wagi”. Pobozny padl co prawda ofiara militaryzmu
mongolskiego, ale nie ma zadnych dowodow, ze mongolscy okupanci nie
dzialali za cichym przyzwoleniem Niemiec, na terenie ktorych w tamtych
czasach lezala Legnica.
Wzniosla i bardzo polska inicjatywa Konfederatow pokazuje, ze srodowisko to
nie zapomnialo Niemcom i Mongolom zabojstwa sprzed 780 lat. Jednoczesnie
jest to sygnal, ze w sprawie reparacji rzadzona przez prawice Polska takze
nie ustapi. Jesli Niemcy nie wyplaca nam ich teraz, zrobimy wszystko, zeby
wyplacili je za 780 lat.
Znajac polska prawice, spodziewam sie, ze sprawa Henryka Poboznego wzmocni
w tym srodowisku twardy kurs antyniemiecki, a niewykluczone, ze doprowadzi
rowniez do gwaltownego zwrotu w strone antymongolska. Mongolia to dzis
jeden z niewielu krajow przyjaznych Polsce, ale byc moze za smierc Piasta i
tak bedzie musiala zaplacic. Oczywiscie na to, ze posel Mularczyk wycisnie
z Mongolii jakies reparacje, nie ma co liczyc i trzeba bedzie poczekac, az
zabierze sie do tego rzad utworzony przez Winnickiego i kolegow.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
Reksio informuje:
We wtorkowych cwiercfinalowych meczach pilkarskiej Ligi Mistrzow,
Manchester City, pokonal Borussie Dortmund 2-1 . W drugim meczu Real Madryt
wygral z Liverpoolem 3-1.

Zbigniew Boniek o pierwszych meczach Sousy:
T Y L K O P U N K T O W Z A L
Prezes Polskiego Zwiazku Pilki Noznej Zbigniew Boniek o poczatku eliminacji
do mundialu 2022 i satysfakcji z pracy selekcjonera Paulo Sousy.
Co sie panu podobalo, a co nie w grze Polakow w Budapeszcie, Warszawie i
Londynie?
-Zaczne od tego, co mi sie nie podobalo. Zdobylismy za malo punktow.
Liczylem na ciut wiecej. Powinnismy miec nie cztery, a siedem. O ile, przy
szacunku dla Andory, nikt nie bral pod uwage innego wyniku niz zwyciestwo,
o tyle z Wegrami i Anglia moglismy ugrac wiecej.
Wygrac w Budapeszcie i zremisowac na Wembley. To bylo realne?
Moim zdaniem tak. 3:3 w Budapeszcie to wynik dobry dla Wegrow. Owszem,
poczatek nie byl w naszym wykonaniu imponujacy, ale gralismy z kazda minuta
lepiej, my decydowalismy o tym, co sie dzieje. Po indywidualnych bledach
tracilismy bramki i musielismy gonic wynik Ale dogonilismy.
Moze byloby lepiej, gdyby Paulo Sousa wypuscil na boisko inny sklad.
-Pan tez sie czepia? Trener wie, co robi. Powiedzmy, ze we wszystkich
meczach gralby Kamil Glik z Janem Bednarkiem. Wyobrazmy sobie, ze ktorys z
nich lapie kontuzje i przed mistrzostwami Europy mamy problem, bo nie
probowalismy innych wariantow ustawienia. Paulo Sousa sprawdzil i Michala
Helika, i Kamila Piatkowskiego, dzieki temu wie wiecej. I w razie
nieszczescia bedzie juz wiedzial, kto moze mu pomoc. A kibice, krytykujac
zapominaja, ze w Budapeszcie to nie Helik popelnil blad, tylko bardziej
doswiadczony obronca.
Skoro pan wybral Paulo Souse, to bedzie go pan bronil… Jest tak, jak sie
pan spodziewal?
-Zdecydowanie tak. Przeciez ja nie zatrudnialem selekcjonera ze wzgledu na
jego sukcesy jako pilkarza, tylko jak spisuje sie jako trener. Dobrze go
przeswietlilem przed podjeciem decyzji. To nie byla randka w ciemno. Teraz
obejrzalem jego treningi, zobaczylem, jaki ma kontakt z zawodnikami, czego
od nich wymaga, jak bierze pod uwage ich indywidualne mozliwosci.
Utwierdzilem sie w przekonaniu, ze to jest bardzo dobry trener.
On w trzech meczach sprawdzil juz 22 zawodnikow, w tym pieciu debiutantow.
To chyba dobrze.
-Ale wyjsciowa jedenastka w kazdym meczu byla inna i dopiero zmiany w
trakcie gry w Budapeszcie i Londynie poprawialy jej jakosc.
Poprawialy, to znaczy, ze trener wiedzial, co robi. Prawidlowo reagowal na
to, co dzieje sie na boisku. Chyba o to chodzi, prawda?
Przed meczem z Anglia byly pytania w rodzaju: dlaczego od poczatku nie gra
Kamil Jozwiak, ktory dobrze wypadl w dwoch poprzednich meczach, i co po
przerwie na boisku robi Arkadiusz Milik, ktory byl w nich najslabszy?
-To ja troche odwroce sytuacje. Wyobrazmy sobie, ze Jozwiak wchodzi od
pierwszej minuty, Anglicy nas gniota, niewiele mozna zrobic. Ja tez go
bardzo cenie, ale na razie on gra w Championship – drugiej lidze. Kto wie,
jak by sie zachowal. Moze to lepiej, ze trener wpuscil go pozniej, kiedy
juz wiadomo bylo jak wyglada gra, co trzeba zmienic, gdzie kogo przesunac.
I moze rowniez dzieki temu Kamil znowu zagral bardzo dobrze. Z kolei Milik
byl akurat tam, gdzie byc powinien, i to on podal pilke Jakubowi Moderowi,
ktory strzelil na 1:1.
Jakie pan ma mysli po Wembley: Anglia jest poza zasiegiem, walczymy o
drugie miejsce z Wegrami?
-Wcale nie. Anglia jest bardzo dobra, ale widzielismy mecz. On nie toczyl
sie do jednej bramki. To prawda, ze w pierwszej polowie wypadlismy slabo.
Rywale sa graczami Premier League, dochodzi presja miejsca, brak kibicow
cos zmienia, ale niewiele. Okazalo sie jednak w drugiej polowie, ze mozna z
Anglikami prowadzic rownorzedna gre. Ze oni tez popelniaja bledy i
denerwuja sie jak kazdy. W tabeli po trzech meczach maja zdecydowana
przewage, ale to jeszcze nie koniec. Jedyna bramke stracili wlasnie z nami.
Rewanz w Polsce 8 wrzesnia, mam nadzieje, ze juz z kibicami. Jesli ktos
wylicza, ze znacznie zmniejszylismy szanse na drugie miejsce, to ma racje
tylko pod wzgledem matematycznym. Jestem dobrej mysli.
Pierwszy raz miedzy meczami eliminacyjnymi do mistrzostw swiata sa finaly
mistrzostw Europy. To dobrze, czy niefortunnie?
-Mysle, ze dobrze. Paulo Sousa bedzie mial wiecej czasu na poprawe gry i
ewentualne sprawdziany. 24 maja rozpoczyna sie zgrupowanie kadry w
Opalenicy, 1 czerwca gramy z Rosja we Wroclawiu, a 8 czerwca z Islandia w
Poznaniu. Mistrzostwa Europy rozpoczynaja sie dla nas 14 czerwca, meczem ze
Slowacja. Po wakacjach, na poczatku wrzesnia wracamy do eliminacji
mundialu. Mamy wiec dwa cele w tym roku. Obydwa jednakowo wazne. Wiele sie
moze zmienic, nie wolno szafowac zdrowiem zawodnikow, wiec dobrze, ze Sousa
robi przeglad wojsk. Docenimy to za kilka miesiecy.
Mecz z Anglia byl pierwszym waznym bez Roberta Lewandowskiego. Wyczul pan w
zwiazku z tym jakies zmiany w nastrojach pilkarzy? Zwatpienie? Chec
pokazania, ze bez lidera tez mozemy?
-Robert ma prawie 33 lata i nie bedzie gral wiecznie. Oczywiscie szkoda, ze
go nie bylo, ale skoro tak sie czasem dzieje, to trzeba sobie dawac rade.
Mysle, ze zawodnicy nie mieli czasu na przezywanie nieobecnosci kapitana.
Wiedzieli, ze sa zdani na siebie, i robili, co mogli. To nie sa placzace
dzieci, kazdy z nich umie grac.
A wie pan cos wiecej na temat zdrowia Lewandowskiego?
-Wiele juz powiedziano i napisano, a bywalo, ze informacje sie wykluczaly.
Nie zarzucam nikomu nierzetelnosci ani zlej woli. Pamietajmy jednak, o kim
mowimy. Kontuzji doznal najlepszy pilkarz swiata. Z jego obecnoscia na
boisku zwiazany jest nie tylko wynik, ale i pieniadze. Nikt nie popelnil
bledu, zaden lekarz nie podejmie decyzji o dopuszczeniu Roberta do gry,
jesli bedzie mial chocby jeden procent watpliwosci. Nikt odpowiedzialny nie
wezmie sobie tego na glowe. Wiec ja tez wole wypowiadac sie ostroznie.
Niemcy wiedza lepiej?
-W takich sprawach nieistotne, czy lekarzem jest Niemiec czy Polak. Moge
tylko miec nadzieje, ze Robert wroci na boisko szybko i powrot ten nie
bedzie wiazal sie z ryzykiem poglebienia kontuzji.
Ale ona chyba nie jest bardzo grozna? Stad te luzno rzucane uwagi, ze gdyby
to nie byl mecz o punkty, a final mistrzostw swiata, to Lewandowski moglby
zagrac.
-Tego nie wiem, wiec nie skomentuje, bo nie jestem lekarzem. Chociaz opinie
z Niemiec, mowiace ze Lewandowski bedzie gotow do gry dopiero po 1 maja
nieco mnie dziwia. Rozmawialem z nim i nie wyczulem niepokoju. Sam zawodnik
czuje, czy moze grac czy nie.
Jak pilkarza cos nie boli, to znaczy, ze nie zyje.
-Jest taka teoria. Przypominam sobie dwa przypadki ze swojej kariery.
Czasami gralem w Widzewie z opaska na nodze, bo mialem problemy z kolanem.
Zbierala sie w nim woda. Kiedy stan byl juz powazny i nie mozna bylo
czekac, lekarz wyciagnal mi te wode i zalecil szesc dni odpoczynku od
treningow. Ja wtedy mialem dwadziescia kilka lat, a nastepnego dnia czekal
mnie mecz z Legia w Warszawie. Wiec zabandazowalem noge, wybieglem na
boisko i zremisowalismy z Legia 0:0. Chwalono mnie za dobra gre.
A ile jest prawdy w tym, ze ze wzgledu na stan zdrowia nie powinien pan
wystapic w meczu z Belgia na mundialu w Hiszpanii?
– To jest wlasnie ten drugi przypadek. Przez dwa kolejne dni poprzedzajace
ten mecz mialem temperature 39 stopni. Lekarz kadry stwierdzil ropne
zapalenie gardla. Ja oczywiscie chcialem grac, wiec bagatelizowalem
diagnoze. Powiedzialem, ze musze zagrac, zeby cos zrobili. Byl rok 1982,
juz przestrzegano zasad zwiazanych z dopingiem u sportowcow. PZPN
poinformowal wiec FIFA, jaka jest sytuacja, i ze nasz lekarz poda mi przed
meczem aspiryne. Wzialem dwie, kiedy mecz sie zaczynal, juz bylem mokry, bo
wszystko wypocilem. Ale mialem wciaz 37,5 stopnia. Zagralem, wygralismy
3:0, strzelilem trzy bramki. Uznalem, ze skoro moge chodzic, to moge i
biegac. A jak biegac, to i grac.
Rozmawial:
Stefan SZCZEPLEK
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
——————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *