Dzien dobry – tu Polska – środa, 6 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 62 (5092) 6 marca 2019 r.

Historia lubi zachichotac.
20 lat temu, akt wstapienia Polski do NATO podpisywalo dwoje…Zydow:
Czeska Zydowka Madeleine Albright w imieniu USA i Polski Zyd Bronislaw
Geremek-w imieniu Rzeczpospolitej, co zostalo uwiecznione na
fotografii…usunietej teraz z okolicznosciowej wystawy w Warszawie.
Naprawde nie wiem jak daleko moze sie jeszcze posunac zasranstwo polskiej
wladzy, zlozonej z ludzi tak malych, ze karzelki przy nich, to wielkoludy.
-Wasz:
Gargamel Zdezorientowany
PS. To chyba przez tego Geremka…

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7977 PLN Euro: 4.3018 PLN Frank szw.: 3.7914 PLN Funt:
5.0082 PLN Gielda 5.03.2019 r. godz. 17.00 WiG 59743.42 (-0.24%)
WiG30 2666.20 (-0.25%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.73 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.90 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.93 PLN

Pogoda w kraju
We wschodniej czesci szybko zanikajace przelotne opady deszczu. W
pozostalych regionach pochmurno, ale prognozowane sa przejasnienia.
Temperatura od 1 stopnia C na Podlasiu do 12 st. C na Dolnym Slasku.

Na dobry dnia poczatek
FACECI NA ZAKUPACH:
„Moja mama zrobila mojemu ojcu liste na zakupy. Na liscie byla Pyralgina.
Ojciec przyjechal z pelargonia”
***
„Poprosilam meza zeby mi kupil platki kosmetyczne. Wrocil z cala reklamowka
najrozniejszych platkow sniadaniowych, bo nigdzie nie bylo kosmicznych”.
***
„Mojemu napisalam na kartce – dwie „cwiartki”, tylko nie dopisalam, ze z
kurczaka”.
***
„Moj kiedys mial kupic smietanke trzydziestke to kupil 30 sztuk”
***
– Kup cytryne, pomidory, mozarelle
– A jak nie bedzie mozarelli?
– To olej…
Tak. Kupil olej
***
Idz po smietane do sklepu. Za chwile telefon. Ewa nie ma chleba to wziac
bulki?? �z��
***
„Moj syn bedzie mezem…kiedys – kup smietane 36%”. Nie bylo to kupil dwie
18%”.
***
Kup kapuste wloska – na golabki nadmienilam. To przyszedl do domu z salata
rzymska. Mowie kur*a, co to jest?! Miales kupic wloska a nie rzymska (w
dodatku salate) a maz na to – no przeciez rzymska to tez wloska! I wez tu
dyskutuj”.
***
Ja swojego wyslalam po salami i ser zolty na tosty. Przyniosl ser goude i
ser salami, pytajac po co nam dwa sery”.
***
„Ja swojego bylego wyslalam kiedys po wkladki higieniczne to wrocil do domu
z para wkladek do butow”.
***
„Moj mial napisane „cukinia” kupil cukier i byl z siebie bardzo dumny, bo
wzial bialy i brazowy gdyz nie wiedzial jaki”.
***
Mojemu mowie – kup koperek, to on na to – a czyli to zielone z pietruszki”.
***
„Kup ogorki na zupe – kupil-ale swieze. – No nic mi nie mowilas, jakie mam
kupic”.
***
„Kiedys powiedzialam „wez jeszcze Zywca ” – myslalam o wodzie , a dostalam
czteropak piwa”.
***
„Moj maz jak wyslalam go po natke pietruszki to kupil koperek, a jak po
korzen pietruszki to kupil imbir. Teraz mowie, ze chce biala marchewke.
***
„Kazalam mezowi kupic porcje rosolowe to przyniosl kostki. I jeszcze pyta –
A to nie to samo?”.
***
Kolezanki maz szedl na zakupy do spozywczaka,ona: kup mi Cos,on: co?, ona
:zaskocz mnie.Kupil jej herbate z dziurawca�z���z��
Pozdrawiam

KLAWO JAK CHOLERA
czyli Egon Olsen poleca:
TYLE ZYSKU, CO…W PYSKU
Przyznam sie Panstwu szczerze: wolalabym nie miec racji. Ale rozmaite znaki
na niebie i ziemi wskazuja, ze transfery socjalne to moze byc w Polsce
pewny sposob na wygranie wyborow.
Po raz pierwszy przekonalismy sie o tym w 2015 roku, kiedy haslo „500+”
rzucila Beata Szydlo. Zazarlo. Od razu i bezdyskusyjnie: swiadomosc, ze to
wlasnie PiS obiecal konkretna kwote mieli niemalze wszyscy wyborcy PiS (93
proc. elektoratu), wyborcy innych partii (ponad 90 proc., ale nawet 100
proc. elektoratow lewicy i ludowcow!), a nawet ci, ktorzy nie glosowali (76
proc.).
Takie wyniki byly w spoleczenstwie dysponujacym w sumie niewielka wiedza o
polityce!
W trakcie tej samej kampanii PO zaproponowala jednolity kontrakt
pracowniczy – ktokolwiek slyszal, ktokolwiek wie? Otoz, niewielu. Tylko co
piaty wyborca Platformy zdawal sobie sprawe z tego, ze jego partia zlozyla
mu taka oferte. I to byl wlasnie ten moment, o ktorym pisal Alexis de
Tocqueville: politycy zorientowali sie, ze mozna przekupic wyborcow za ich
wlasne pieniadze.
Kilka miesiecy temu, w jednym z ostatnich papierowych wydan „Liberté”,
ukazal sie blyskotliwy felieton Grzegorza Cydejki. Publicysta przekonywal w
nim, ze: „ci, ktorzy mysla, ze monolit wladzy przekupi ludzi, poszerzajac
kregi utrzymankow spolecznych (…), nie znaja Polakow. Przyszle wybory
bedzie wygrywac nie ten, kto podniesie zasilki dla matek, ale ten, kto da
im opieke potrzebna do osobistego rozwoju”.
Taka opinia zaklada, ze Polacy w znakomitej swej wiekszosci mysla o dobru
calej naszej wspolnoty, w dodatku w dlugofalowej perspektywie (na przyklad
10-20 lat) oraz dostrzegaja przewage rozwiazan systemowych nad dorazna,
indywidualna kroplowka finansowa. Pozwole sobie wykazac, ze niekonieczne. I
wcale nie dlatego, ze jestesmy tacy przekupni.
Po pierwsze, cechuje nas, Polakow, orientacja prezentystyczna. Jestesmy tu
i teraz, bo kiedy ciagnie sie za narodem historia wojen, zaborow i
okupacji, to pojedyncza jednostka ma gdzies w genach wdrukowane: tyle
zysku, co w pysku, a po nas chocby potop.
Te dominacje terazniejszosci widzimy zarowno w dzialaniach kazdej kolejnej
ekipy politycznej (wylaczne administrowanie i brak jakichkolwiek reform,
choc wolaja o nie i sluzba zdrowia i system emerytalny i wymiar
sprawiedliwosci itd.), jak i w postepowaniu spoleczenstwa (chocby wciaz
slaba swiadomosc ekologiczna czy brak zainteresowania dobrowolnym
oszczedzaniem na emeryture).
Trudno, bysmy rozpatrujac rzeczy w tak waskim horyzoncie czasowym,
decydowali sie wspierac te sily polityczne, ktore zaproponuja rozwiazania
systemowe, na przyklad siec publicznych zlobkow i przedszkoli dla naprawde
wszystkich dzieci. I zdrowe obiady w szkolach, tez dla wszystkich. I
porzadna nauke jezykow obcych w kazdej szkole, by rowniez te dzieci,
ktorych rodzicow nie stac na dodatkowe kursy czy korepetycje, plynnie
poslugiwaly sie angielskim. Przeciez na takie systemowe zmiany trzeba
czekac lata, a gotowka jest na koncie co miesiac.
Po drugie, kluczowa wydaje mi sie generalna opinia Polakow o polityce i
politykach. Niezmiennie zla. W sztuce Alfreda Jarry’ego „Ubu Krol czyli
Polacy” z konca XIX wieku, zona zacheca meza do krolobojstwa i zajecia
tronu slowami: „Bedziesz mogl napychac do woli kabze, jadac co dzien kiszke
z kapusta i tryndac sie kareta po miescie”. Podobnie mysli Kowalski dzis:
wszyscy politycy to zlodzieje, a jesli jedna z tych zlodziejskich szajek
podzieli sie z nim publicznym groszem, to grzech nie skorzystac. Brac, jak
daja, bo nie wiadomo, jak dlugo beda dawac.
Po trzecie, panstwo to dla nas wciaz byt obcy, w gruncie rzeczy niezbyt
dobrze rozpoznany. Przez stulecia wrogi, teraz swoj, ale nieustannie
niewydolny. Bartlomiej Sienkiewicz, autor slynnego sformulowania o
„panstwie teoretycznym”, w ksiazce pod tym samym tytulem opisuje
charakterystyczna dla minionego trzydziestolecia traume zaniku panstwa:
wycofywanie sie transportu zbiorowego z wielu miejscowosci, likwidacje
urzedow, poczty, posterunkow policji.
Duza czesc obywateli zyje w zwiazku z tym „daleko od szosy”, a skoro
panstwo nie wywiazuje sie z jakichs swoich naprawde podstawowych obowiazkow
(chocby zagwarantowania obywatelowi dostepu do lekarza w sensownym
terminie), to Polacy doceniaja dodatkowa gotowke, ktora pozwala im panstwo
wyreczac i swiadczyc sobie samemu uslugi publiczne.
I wreszcie po czwarte, w sukurs przychodza nam teorie naukowe. W jednej z
nich wyrozniamy glosowanie oparte na portfelu (wyborca ocenia, czy za
danych rzadow portfel ma chudszy czy grubszy) oraz glosowanie zorientowane
spolecznie (wyborca ocenia, czy gospodarka hula czy nie).
To ostatnie raczej sie nad Wisla nie sprawdza. PiS zostal ukarany w 2007
roku odsunieciem od wladzy, choc bylismy w szczycie koniunktury, a PO
zdobyla druga kadencje, mimo kryzysu finansowego. Polacy glosuja
egoistycznie (o tym zreszta mowi teoria racjonalnego wyboru: chcemy wiecej,
nie mniej; myslimy o maksymalizacji zyskow), stad nieprzypadkowa obietnica
Jaroslawa Kaczynskiego o „napelnianiu Polakom kieszeni”.
Kiedy na wiosne zeszlego roku przez 40 dni na sejmowych posadzkach
koczowaly osoby niepelnosprawne oraz ich opiekunowie, domagajac sie 500 zl
miesiecznie dla doroslych niepelnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej
egzystencji, wpadla do nich z wizyta rzeczniczka rzadu, Joanna Kopcinska.
Posiedziala, pokiwala glowa, po czym uswiadomila dziennikarzy, ze „zywa
gotowka nie rozwiaze problemow niepelnosprawnych”. Choc przeciez, zdaniem
PiS-u, takie samo 500 zl rozwiazuje problemy wielu polskich rodzin! Ale
przeciez nie o logike tutaj chodzi. Tylko o to, by dac tam, gdzie sie to
zwroci przy urnie. Tak, to korupcja polityczna. I, niestety, moze byc
skuteczna, juz tej jesieni.
Karolina LEWICKA

OKRAGLY STOL BISKUPA CZAI
Biskup opolski Andrzej Czaja po trzech latach rzadow „zjednoczonej prawicy”
dostrzegl, ze zle sie dzieje w Polsce. I nie moze na to patrzec spokojnie!
Niestety, nie zawsze sprawdza sie powiedzenie, ze lepiej pozno niz wcale.
Zeby apele o dialog i pojednanie mialy skutek, apelujacy musza miec
autorytet. A bp Czaja w rozmowie z Katolicka Agencja Informacyjna sam
przyznal, ze Kosciol stracil u nas dawny autorytet jako glos sumienia,
ktorym powinni kierowac sie wierzacy.
I tu ma racje. Kosciol stracil u nas szerokie zaufanie spoleczne, z wielu
powodow stracil wiarygodnosc, jego osady i apele trafiaja coraz czesciej w
proznie. Czasem mozna odnosic wrazenie, sluchajac biskupow i obserwujac
koscielne media, ze Kosciol jest jak „Titanic”, wciaz wielki i rzesiscie
oswietlony, a w istocie u progu katastrofy, jaka sam na siebie sprowadza.
Kombinacja obludy, nacjonalizmu i chciwosci zatopi koscielna nawe.
W tejze rozmowie bp Czaja wzywa „chrzescijan i Polakow” do przebudzenia, a
Kosciol do odegrania roli „mediatora wsrod okladajacych sie stron. Nie
obawialbym sie takiego dzialania. Jest to niezbedne dla zachowania ladu i
pokoju spolecznego. Mamy akurat rocznice okraglego stolu. W moim
przekonaniu cos na ten ksztalt jest dzis w Polsce potrzebne. Kosciol
powinien nie tylko apelowac o dialog, ale usiasc do wspolnego stolu jako
mediator. Oczywiscie o ile strony sie na to zgodza”.
No wlasnie, o ile sie zgodza. Mozna sie zalozyc o butelke wina mszalnego,
ze sie nie zgodza. Kosciol w Polsce stal sie przeciez strona tego wielkiego
sporu. Na wiele sposobow wsparl i wspiera oboz obecnej wladzy. Bez zenady
odcina grube kupony. Najnowszy przyklad to hojne dotacje na uczelnie,
muzeum ojca Rydzyka i miliony od fundacji przy KGHM na prawicowe media, a
takze na Koscioly, glownie katolicki.
Bp Czaja ma takze racje, ze „wojna polsko-polska” zagraza pokojowi
wewnetrznemu w naszym kraju, ale co zrobil przez minione lata, by nas ta
wojna nie wyniszczyla? Jaka podjal akcje wsrod episkopatu, by sami biskupi
sie ockneli z prawicowego upartyjnionego zaczadzenia? Czy protestowal
publicznie przeciwko odradzajacej sie ideologii katolickiego panstwa narodu
polskiego?
Jest ona nie do pogodzenia z apelem bp. Czai. Tak samo jak swietowanie
30-lecia Okraglego Stolu. Kosciol odegral w nim pozytywna role, dzis
sprzymierzyl sie z radykalnymi przeciwnikami tamtego zakonczenia owczesnej
wojny „polsko-jaruzelskiej”. Dlatego ani politycy, ani biskupi nie ockna
sie teraz na apel bp. Czai. Juz za pozno.
Adam SZOSTKIEWICZ

BOA DUSICIEL
Wladza tuczy swoich, glodzi obcych. Jezeli ktos jeszcze ma zludzenia co do
uczciwosci obecnych wladz w zamawianiu reklam i ogloszen, powinien
zainteresowac sie faktem, gdy przyszla zmiana wladzy, udzial mediow
kojarzonych z PiS w wydatkach na reklame panstwowych firm gwaltownie
wzrosl. Wydawnictwa Fratria (m.in. „Sieci”), Orle Pioro, Niezalezne
Wydawnictwo Polskie zaabsorbowaly w 2016 r. 25 mln zl z reklam (wzrost o
525 proc.!), rok pozniej 28 mln (+12 proc.) i az 48 mln w ubieglym roku
(kolejne +70 proc.). Stanowi to 33 proc. udzialu w calosci ich przychodow w
2018 r. To blisko siedem razy wiecej niz srednia rynkowa.
Po przejeciu wladzy przez PiS strumien publicznych srodkow pompowanych do
TVP gwaltownie wzrosl tez juz w 2016 r. i nadal systematycznie rosnie. W
2018 r. spolki Skarbu Panstwa (SSP) wydawaly w TVP dwuipolkrotnie wieksza
kwote niz w 2015 r. (wzrost o 150 proc.). Telewizja publiczna, posiadajac
21,7 proc. udzialu w ogladalnosci, jest ponadtrzyipolkrotnie
nadreprezentowana w wydatkach SSP (62,1 proc.).
Reklam takich firm jak Orlen, PZU, Lotos, LOT, PKO nie maja szans zobaczyc
„Polityka” i „Newsweek”. Oba pisma, posiadajac razem 25 proc. udzialow w
rynku czytelnictwa, maja jedynie 0,5 proc. (!) udzialu w wydatkach
panstwowych firm na reklame. TVN, majac 12,2 proc. ogladalnosci i 15,3
proc. w rynku reklam, moze liczyc jedynie na 0,4 proc. budzetow panstwowych
spolek.
W niektorych przypadkach dochodzi do sytuacji groteskowych. Polska Grupa
Zbrojeniowa reklamuje ciezki sprzet bojowy w „Gazecie Polskiej”, „Sieci” i
„Do Rzeczy”. Rozumiem, ze osoby decydujace o inwestycjach reklamowych, tam
wlasnie szukaja klientow na karabiny, granaty i czolgi.
W sumie po przejeciu wladzy wydawnictwa prawicowe w ciagu trzech lat
zarobily ponad 100 mln zl. Trzy glowne wydawnictwa prawicowe w ciagu trzech
lat otrzymaly „dotacje” ze Skarbu Panstwa w wysokosci ok. 80 mln zl
(wartosc cennikowa).
Inwestycje w reklamie podlegaja profesjonalnym audytom, a powyzsze wydatki
pozwola postawic decydentom zarzut o dzialanie na szkode wlasnych spolek.
Po zmianie wladzy i uniezaleznieniu prokuratury to spolki Skarbu Panstwa
beda jednym z pierwszych obiektow kontroli. Wielkosc strat przy budzetach
reklamowych z latwoscia przekroczy kodeksowe „mienie wielkiej wartosci”,
czyli milion zlotych. Przy takiej kwocie grozi juz 10 lat wiezienia. Latwo
bedzie udowodnic przestepstwo.
Sa to sprawy dobrze znane, ale warto je przypominac. Zadna wladza po 1989
r. nie czerpala z publicznej kiesy tak bezceremonialnie jak obecna. Nie dba
nawet o pozory. Polska Grupa Zbrojeniowa, Orlen i im podobne nie rzucaja
niezaleznym mediom nawet ochlapu, nie dziela wydatkow w proporcji 60:40 czy
80:20. Zadnych pozorow – wszystko obgryza i polkna w calosci – jak boa
dusiciel, ktory trawi w ukryciu.
Ciekawe, czy dalszy rozwoj wypadkow (i wydatkow) potwierdzi prognoze.
Zmiany personalne w prokuraturze moga jeszcze przez lata kryc dusicieli
niezaleznych mediow.
Daniel PASSENT

Polska droga do NATO i fotografia, ktora zniknela
W Y K A D R O W A N Y
W wyniku zderzenia historii z polityka z wystawy „Polska droga do NATO”
usunieto kadr z Bronislawem Geremkiem. Przypominamy wiec, jak naprawde bylo
20 lat temu, kiedy wchodzilismy do NATO.
Bronislaw Geremek podpisuje dokumenty akcesyjne w obecnosci Madeleine
Albright, sekretarz stanu USA, oraz Jana Kavana i J�Anosa Martonyi,
ministrow spraw zagranicznych Czech i Wegier, 12 marca 1999 r.
Stolik, przy ktorym podpisywano protokol potwierdzajacy akcesje Polski,
Czech i Wegier do NATO, byl maly. Nad wiekszymi meblami mial jednak te
przewage, ze to przy nim prezydent Harry Truman podpisal dokumenty
wprowadzajace w zycie „doktryne Trumana”, bez ktorej nie wykluloby sie NATO.
Truman zlozyl podpis 12 marca 1947 r. Dokladnie 52 lata pozniej przy tym
stoliku zasiadl prof. Bronislaw Geremek, minister spraw zagranicznych RP.
Nic w tym wydarzeniu nie bylo przypadkiem, bo Amerykanie wiedza, jaka sile
maja symbole. I symbolika sprawila, ze zdjecie z tego wydarzenia zniknelo z
wystawy „Polska droga do NATO”, ktora przygotowano z okazji szczytu NATO w
Warszawie w lipcu 2016 r.
Show
Kuba Ostalowski do Stanow Zjednoczonych lecial jako doswiadczony
fotoreporter „Rzeczpospolitej”. W podroz wybral sie po polsku, z petem
kabanosow w torbie. Kabanosy wiozl dla spragnionego polskosci korespondenta
„Rzepy”. Zabrali mu je juz na lotnisku w Nowym Jorku. I nie byl to jego
ostatni kontakt ze strozami prawa za oceanem.
Rzut oka na cztery rolki filmow zrobionych w miejscowosci Independence daje
pojecie o frustracji, ktora musial przezywac na miejscu. Plasko, pusto,
trudno powiedziec, ze ladnie. Pozycje miasteczka ugruntowal Harry Truman,
ktorego ojciec byl tu handlarzem koni. Truman na tyle zzyl sie z miastem,
ze to wlasnie w nim ufundowal swoja biblioteke.
W efekcie rzadowe delegacje, ktore przybyly do Independence 12 marca 1999
r., dostaly do dyspozycji szkolne sale z miniaturowymi krzeselkami, malymi
laweczkami i wykladzinami w misie. Mierzacy 198 cm Ostalowski mebelkami sie
nie przejmowal, nie mial czasu, zeby usiasc. Na miejscu byl jedynym
fotografem z Polski. Wiele redakcji czekalo na jego zdjecia. Musial sie
uwijac. Tym bardziej ze pod wzgledem fotograficznym wydarzenie bylo
wyzwaniem, bo sama uroczystosc sprawiala wrazenie przygotowanej napredce.
Dziennikarska intuicja go nie zawiodla. W pierwszej wersji podpisanie
protokolu mialo byc czysta formalnoscia, zrealizowana na poziomie
ambasadorow w zaciszu Departamentu Stanu.
Strona polska naciskala, zeby podniesc range wydarzenia. Rzad AWS
potrzebowal ogrzac sie w swietle tego sukcesu. Amerykanom nie bylo to na
reke. Administracja prezydenta Billa Clintona, oslabionego przez afere z
Monika Lewinsky, nie chciala, zeby ktos skradl mu show przygotowywany na
kwietniowy szczyt NATO w Waszyngtonie. Independence znalazlo sie posrodku
drogi.
Klatka
Scenariusz uroczystosci byl skromny. Najpierw krotko przemawiali
poszczegolni ministrowie spraw zagranicznych: Polski, Czech, Wegier.
Pozniej zlozyli podpisy. Ustalono, ze symboliczny moment, od ktorego bedzie
biegl czas w NATO, wyznaczy podniesienie przez Madeleine Albright trzech
teczek z kompletem dokumentow. Krotko po poludniu Polska byla juz w NATO.
W Warszawie, ze wzgledu na siedmiogodzinne przesuniecie w czasie, bylo juz
po 19.00. W sam raz, zeby uroczyste podniesienie flagi NATO na maszcie
przed Grobem Nieznanego Zolnierza pokazac w wieczornych „Wiadomosciach”.
A Ostalowski musial jeszcze wyslac zdjecia do redakcji. Warunki byly
spartanskie, czasy przed rewolucja cyfrowa. Zdjecia robilo sie na kliszach.
Razem z kolega z Czech poszli do szkolnej lazienki, zeby wywolac filmy.
Najpierw przeszkodzili im tam uczniowie ze szkoly. A krotko pozniej
policjanci z obstawy konwoju Madeleine Albright. W lazience zastali dwoch
facetow z suszarkami w rekach, ktorzy suszyli klisze. Tak ich to rozbawilo,
ze dali im spokoj.
Karta
Na jednej sposrod 144 klatek zrobionych 12 marca 1999 r. przez
Ostalowskiego widac polskiego oficera, ktory wnosi bialo-czerwony sztandar.
Zaszczyt symbolicznego wprowadzenia Polski do NATO majorowi Tadeuszowi
Bukowi trafil sie przypadkiem. Akurat byl na studiach wojskowych w
pobliskim Leavenworth w Kansas. A organizatorzy przypomnieli sobie, ze
uroczystosc dobrze byloby ozdobic wojskowym gestem. Major Buk byl pod reka.
Przez kolejnych 11 lat wydawalo sie, ze jest czlowiekiem urodzonym pod
szczesliwa gwiazda. W 2004 r. byl juz generalem. Piec lat pozniej dowodca
wojsk ladowych. Szczesliwa karta odwrocila sie 10 kwietnia 2010 r. nad
Smolenskiem.
Szczyt (glupoty)
Po 20 latach Kuba Ostalowski nie ma watpliwosci, ze bylo to najwazniejsze
zdjecie, jakie zrobil w wieloletniej karierze. Zobaczyl je w podrecznikach
do historii swoich synow. Na 15. rocznice wstapienia Polski do NATO
historyczny kadr kupilo Ministerstwo Obrony Narodowej. Uzylo go w
okazjonalnym folderze. Rok pozniej zdjecie zostalo powiekszone do rozmiarow
dwuskrzydlowych drzwi i mialo byc czescia wystawy „Polska droga do NATO”.
Nawet zawislo na korytarzu Stadionu Narodowego w Warszawie. Wtedy sprawa
zainteresowal sie wiceminister obrony narodowej Wojciech Falkowski,
odpowiedzialny w resorcie za polityke historyczna. Zgodnie z nowa linia
polityczna zdjecie z prof. Geremkiem zniknelo z wystawy. Postanowiono je
zastapic kadrem z Lechem Kaczynskim. Okazalo sie, ze najmocniejszym ogniwem
laczacym bylego prezydenta z NATO byl jego udzial w szczycie Sojuszu w
Rydze. Trudno bylo jednak znalezc zdjecia, na ktorych Lech Kaczynski bylby
w odpowiedniej rozdzielczosci. Ostatecznie pomogli komputerowi graficy. Ich
wysilek najbardziej docenil minister obrony narodowej Lotwy, ktory bardzo
sie wzruszyl zdjeciami z Rygi. Przypomnialo mu sie, ze tez odegral wazna
role w tym szczycie. Byl na nim obecny jako ochroniarz.
Juliusz CWIELUCH

Z zycia sfer
ZEBY BYLO WESOLO
Pedofilia w Kosciele jest zjawiskiem negatywnym, ale wystepuje w Kosciele,
dlatego nie ma zadnego powodu, zeby to straszne zjawisko wystepowalo
rowniez w teatrze.
Do dzialan przeciwko pedofilii w Kosciele wlaczaja sie kolejne osoby i
instytucje. Jednoznacznie krytyczne stanowisko wobec pedofilii w Kosciele
zajal m.in. prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc. Postanowil zakazac prob
spektaklu „chybanieja” w podleglym mu teatrze Maska wlasnie ze wzgledu na
to, ze porusza on problem pedofilii w Kosciele. W opinii Ferenca pedofilia
w Kosciele jest zjawiskiem negatywnym, ale wystepuje w Kosciele, dlatego
nie ma zadnego powodu, zeby to straszne zjawisko wystepowalo rowniez w
teatrze Maska, majacym zupelnie inne zadania niz propagowanie pedofilii.
„Teatr Maska powinien sie zajmowac wystawianiem sztuk dla dzieci i
mlodziezy” – przekonuje Ferenc, przypominajac, ze scena ta realizuje swoje
dzialania „poprzez roznorodne formy edukacji teatralnej, majacej na celu
przygotowanie dzieci i mlodziezy do roli przyszlych odbiorcow i
wspoltworcow kultury”. Jest pytanie, czy poswiecony pedofilii w Kosciele
spektakl „chybanieja” dobrze przygotowuje dzieci i mlodziez do tej roli? I
jaka kulture bedzie wspoltworzyla mlodziez po obejrzeniu tego
przedstawienia?
Dyrekcja wyjasnia, ze przedstawienie powstaje w ramach sceny dla doroslych,
od lat dzialajacej w Masce, ale zgadzam sie z Ferencem, ze nie ma powodu,
aby ci dorosli, tylko dlatego, ze sa dorosli, mieli ogladac przygnebiajace
spektakle o pedofilii w Kosciele. Czy Maska nie powinna proponowac doroslym
czegos weselszego, odwaznie wychodzacego poza ciasna tematyke zboczen wsrod
kleru? „Lubie, gdy ludzie wychodza z teatru zadowoleni, uspokojeni, a nie
podenerwowani, z nienawiscia do innych” – mowi Ferenc, pokazujac
przyjaznosc i otwartosc, ktorej niestety dyrekcja Maski nie wychodzi
naprzeciw. Zamiast tego podejmuje w „chybanieja” problematyke niepokojaca,
trudna i obrazajaca uczucia religijne mieszkancow Rzeszowa.
Prezydent chcialby, aby kolejne propozycje Maski byly weselsze, wychodzily
w ten sposob naprzeciw jego oczekiwaniom. „Ja np. bardzo lubie komedie” –
podpowiada niesmialo. Niestety, po decyzji dyrektorki tej sceny o
kontynuowaniu prac nad „chybanieja” wbrew jego decyzji juz wie, ze w Masce
za wesolo nie bedzie.
Slawomir MIZERSKI

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
Salon Przedolimpijski
W skrocie – przypomne- wygladalo to tak:
X Reprezentacja lekkoatletyczna wrocila z halowych mistrzostw Europy z
piecioma zlotymi i dwoma srebrnymi medalami;
BILANS: Michal Haratyk, zloto, pchniecie kula; Pawel Wojciechowski,
zloto, skok o tyczce; Ewa Swoboda, zloto, 60 m; Piotr Lisek, srebro, skok o
tyczce; Marcin Lewandowski, zloto, 800 metrow; 1500 m Sofia Ennaoui,
srebro; 1500 m; sztafeta 4×400 m, zloto- Anna Kielbasinska, Iga
Baumgart-Witan, Malgorzata Holub, Justyna Swiety-Ersetic
X Ten dorobek oznacza, ze wygralismy klasyfikacje medalowa. Innym trafila
sie lepsza suma brzeczacych trofeow, ale o tabeli decyduje ZLOTO!
Sucha informacja juz jest rama obrazu z wielkim sukcesem. Znow sie udalo!
Nie wszystkim, ale wiekszosci; rysy na krysztale nie sa widoczne. Nawet
premier pospieszyl z wyrazeniem zachwytu i” zapewne cos lekkiej atletyce
przyobieca. Ale, czy bedzie sie kontentowal gestem by pomnozyc osobista
popularnosc, czy slowa zacznie dotrzymywac?
Szymon Ziolkowski, teraz posel, w Sydney zloty mlot olimpijski jest w
sieciowej wypowiedzi dosc sceptyczny:
„Zeby tradycji ostatnich lat stalo sie zadosc czekamy teraz na obietnice
Premiera Morawieckiego. Po halowych mistrzostwach swiata Birmingham 2018,
Pan Premier obiecywal 300 milionow zlotych na infrastrukture
lekkoatletyczna. Po mistrzostwach Europy Berlin 2018, Pan Premier obiecywal
300 milionow zlotych na budowe hal lekkoatletycznych. W kazdym wojewodztwie
mial powstac obiekt treningowy. Uzbieralo sie 600 milionow zlotych pustych
obietnic. Dlaczego pustych? A to dlatego, ze niestety sladu po idacych za
obietnicami inwestycjami nie ma”.Ministerstwo postanowilo w tym roku
przeznaczyc astronomiczne 20,6 miliona zlotych, nadmienie tylko ze koszt
budowy jednej hali lekkoatletycznej to 40-60 milionow zlotych”.” Czy tym
razem karta sie odwroci? Oby! Jesli tak bardzo jest, ” z kim”, to trzeba
zadbac by bylo „gdzie””
Podzieliwszy sie radoscia z podsumowania startu oraz znakiem zapytania
zwiazanym z obiecankami, czas na uwage, ze na impreze patrzylem takze jako
na pieknie urzadzony przedsionek do salonu. Olimpijskiego, Cos z uwertury,
z pierwszej jaskolki. Jakie beda – wiosna i lato juz bez dachu i ze
swiatowa czolowka w komplecie?
Jesli sie spojrzy na wojowniczosc tego zespolu a takze zacznie porownywac
wyniki- przyszlosc, z olimpijska wlacznie rysuje sie ciekawie.
DUCH walki- jest. Zagladali Panstwo w oczy tyczkarzom? Toz juz w zachowaniu
i wyrazie twarzy bylo widac, ze wysokosc i poprzeczka to wrog, ktorego
trzeba pokonac. A filigranowa panna Sofia ( dla mnie Zosia, ktora biegnie
po srebro i przegrywajac pod koniec jeszcze kontratakuje” A plotkarz Damian
Czykier, ktory w sytuacji awaryjnej staje do sztafety 4 razy 400 metrow, i
mimo, ze teoretycznie oslabiony kadrowo zespol jest bez szans, ” gleboka
rezerwa” powoduje bliskosc medalu. Jaki musi byc duch, jesli sie nie
biegalo na tym dystansie od 2013 roku a przychodzi podjac ryzyko? W imieniu
wlasnym i trojki kolegow?
DOJRZEWANIE sportowe widac. Pan Haratyk, mimo iz ( a moze – dlatego?),
szczerze mowi, ze ma jeszcze bledy techniczne, ze przez to nie czuje, iz
juz jest gotowy do regularnego posylania kuli poza granice 22 metrow juz
szuka metody by z bariery uczynic norme nieodleglej przyszlosci. A Marcin
Lewandowski- profesura taktyki bijacy faworyzowanego Norwega? A panie w
zwycieskiej sztafecie?
JASKOLKI tego, co moze byc, gdy dach zastapi matka-natura. Tenze kulomiot-
Jesli dzis 21, 65, to ile, gdy sezon sie rozwinie? 22? A to juz bylby
najwiekszy swiat! A panna Ewa Swoboda- po dachem 7,09 na 60 metrow, moze na
100 metrow przyjdzie pokonac bariere 11 sekund? A tyczkarzom 6 metrow ma
prawo sie nie tylko snic po nocach, znow jakby gotowosci i ochoty dowiedli”
NARTY, Koniec mistrzostw swiata. Dzieki Dawidowi Kubackiemu i Kamilowi
Stochowi ( zloto i srebro na skoczni) jednak do oceny pozytywnej, I niech
mi nie gadaja, ze warunki atmosferyczne tak stanely po polskiej stronie a
pokonaly innych, ze radosc powinna byc stonowana. A niby – dlaczego? Sam
usmiech szczescia nie zmieni przecietniakow w mistrzow? Po pierwsze –
trzeba byc” Jak wlasnie ONI, twarda noga stojacy w czolowce.
A na koniec byl mixt- dwaj panowie, dwie panie, taka druzyna. Panowie- po
100 metrow z przytupem, panie- tez daleko i do tego wdziecznie. Nasze-
takze. Z tym, ze dziele poglad Pana Kamila, ze gdyby wczesniej PZN zajal
sie damskim skakaniem, to dzis razem z kolegami pewnie by powalczyly o
medal”
Milo sie ogladalo owo damsko-meskie skakanie. Jakos kameralnie, oszczednie
w slowach. Dzieki! Dopiero wieczorem zrozumialem, dlaczego. Moda na
„relacje- kataryne” dala spokoj nartom”
ROWEROWY braz. Byly mistrzostwa swiata na torze, W Pruszkowie. Kryzys
organizacyjny w kolarstwie zszedl na dalszy plan, sport stal sie
wazniejszy. Mateusz Rudyk zdobyl braz w sprincie, To sie liczy! Ale kryzys
w srodowisku- trwa”
DOPING. Doping wiecznie zywy. Chwilami zaskakuje oryginalnoscia.
X „Geir Helgemo, mistrz swiata w brydzu, zostal zdyskwalifikowany na rok za
stosowanie dopingu. 49-letni Norweg jest czlonkiem norweskiej federacji,
lecz reprezentuje Monako, gdzie mieszka od 2011 roku.
Kontrola antydopingowa podczas mistrzostw swiata we wrzesniu wykazala u
Helgemo slady leku hormonalnego klomifenu oraz syntetycznego testosteronu.”
X „Mistrzostwa narciarskie zostana tez niestety zapamietane z powodu
skandalu dopingowego. 27 lutego policja w ramach szeroko zakrojonej akcji
zatrzymala pieciu biegaczy narciarskich. Austriaka Maxa Hauke przylapano na
goracym uczynku, kiedy wykonywal sobie transfuzje krwi.”
Nie dom szalencow- oszukancow? Szlemik w piki na dopingu?
Andrzej LEWANDOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *