Dzien dobry – tu Polska – środa, 6 lutego 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 35 (5067) 6 lutego 2019 r.
Haslo dnia: NOSILI MISIA RAZY KILKA, A MIS JEST W KOZIE DZIS!

Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie…
…gdzie aktualnie przebywa i ewentualnie, co robi niejaki Antoni
Macierewicz-ksywka: Antek Wariat. Nekrologu w gazetach nie bylo-wiec zyje
(albo nie zyje, tylko towarzysze partyjni to ukrywaja) Ale w porownaniu z
czasami, gdy wszedzie go bylo pelno i denerwowal normalnych ludzi- teraz
jakby go nie bylo, aczkolwiek tez nie slychac, aby przestal byc
wiceprzewodniczacym Prawa i Sprawiedliwosci. Myslalem, ze go zabacze pod
wiezieniem, manifestujacego gdy mu zamykali Ukochanego Misia za lapowki. A
tu nic i Lud Bozy powoli zaczyna o nim zapominac i pusto sie jakos zrbilo,
bo nie ma nas kto wkurwiac gorejacym spojrzeniem i objawami schizofrenii
paranoidalnej, co w polaczenie z mania przesladowcza (patrz: katastrofa
Smolenska) dawalo ukontentowanie polskiej psychiatrii, ktorej luminarze
koncza w tych dniach epokowe prace naukowe, ktore mozna okreslic wspolnym
mianem „Casus Macierewicz” Rozumiem, ze w PiSowskiej propagandzie Antka
Wariata stara sie zastapic „Jaroslaw Polske zbaw”, ale przyznacie, ze to
to jednak nie to. Oddajcie nam Macierewicza! – Wasz:
Gargamel Steskniony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7542 PLN Euro: 4.2869 PLN Frank szw.: 3.7519 PLN Funt:
4.8870 PLN Gielda 5.02.2019 r. godz. 17.00 WiG 61147.18 (+0.81%)
WiG30 2747.34 (+0.82%
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.68 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt: 4.79 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.65 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.81 PLN

Pogoda w kraju
Na polnocy i polnocnym wschodzie niebo pokryte chmurami i opady sniegu lub
deszczu ze sniegiem. W pozostalych regionach wieksze przejasnienia.
Temperatura maksymalnie od 1 stopnia C na Suwalszczyznie, przez 2 st. C w
centrum, do 5 st. C na Ziemi Lubuskiej.

Na dobry dnia poczatek
BAJKA O STRASZNYM STARUSZKU I GRZE POZOROW
Na Zoliborzu, w malym domeczku
pomiedzy ludzmi – ot po sasiedzku,
sam, bez tesciowej, dzieci i zony,
mieszkal staruszek pewien zmarszczony.
Jako ,ze kotow hodowal parke
pokryta sierscia mial marynarke.
Do tego jeszcze w skarpetkach dziury
co dopelnialo obraz ponury.
Cicho sie jakos po swiecie platal,
ni prawa jazdy, ni w banku konta…
Z rodziny zostal sam, z siostrzenica
co wielokrotna byla dziewica.
Mial ten staruszek do wladzy parcie
i o te wladze walczyl zazarcie.
Wreszcie na przekor calemu swiatu
zbudowal sobie partie frustratow,
ktora na skutek losu przekory
w koncu wygrala w Polsce wybory
i bez watpienia za ich przyczyna
okropnie nam sie dziadek „rozwinal”.
Realizujac swoj pomysl smialy
podporzadkowal sobie Kraj caly.
Rozdawal „stolki” i kase dzielil
tlumaczac reszcie obywateli,
ze choc jest kiepsko i gorzej bedzie
to on ich dobro wciaz ma na wzgledzie,
nie czerpiac z tego korzysci zadnych –
sam skromny, biedny i nieporadny.
Az nagle szarym styczniowym switem
w swiat poszly wiesci niesamowite,
ze to nie tylko dom i dwa koty
lecz jeszcze kilka miliardow zlotych ….
tak pomalutku do grosza grosik…
biedny dziadunio Polsce „zakosil”.
WIEC DZIS MADRZEJSI TYM DOSWIADCZENIEM
NA PRZYSZLOSC CZUJNI BADZMY SZALENIE
I NAUCZENI DZISIEJSZA CHWILA
WCIAZ PAMIETAJMY – POZORY MYLA.
Niechaj wspomaga nam pamiec wiotka
mezalians jeza z ryzowa szczotka,
ktory dowodem jest doskonalym
ZE GRA POZOROW JEST TEN SWIAT CALY
———————–
Ryszard GROSETT
(Nad. K.Lewanowicz)

PrzyPiSy Mariusza Janickiego
SMIECH PRZEZ STRACH
Po ujawnieniu przez „Gazete Wyborcza” „tasm Kaczynskiego” w obozie
rzadzacym pojawily sie zlosliwe opinie, ze tzw. totalna opozycja i jej
zwolennicy musza tkwic we wlasnej hermetycznej bance, skoro przypuszczali,
ze zapisy rozmow lidera PiS z austriackim biznesmenem wstrzasna krajem i
zmienia uklad sil. Przesmiewcy zdaja sie nie brac pod uwage mozliwosci, ze
oni sami moga pozostawac w rownie szczelnej bance jak ta, ktora przypisuja
politycznym przeciwnikom. To, ze odetchneli z ulga, a potem zartowali –
politycy partii rzadzacej, ministrowie, poslowie, prawicowi publicysci i
pracownicy Jacka Kurskiego z TVP – nie oznacza automatycznie, ze tak samo
zareaguja wyborcy, zwlaszcza ci nieco bardziej oddaleni od twardego rdzenia
sympatykow.
Latwo wziac wlasne postrzeganie spraw publicznych, czesto cyniczne,
zanurzone w politycznym marketingu, za powszechny odbior, a tak wcale nie
musi byc. W wojennym filmie „Komandosi z Navarony” jest pouczajaca scena,
kiedy alianccy zolnierze chca wysadzic tame o strategicznym znaczeniu.
Saper zaklada niewielki ladunek wybuchowy w starannie wybranym miejscu
tamy. Eksplozja jest mikra, huk jak z kapiszona, robi sie mala szczelina.
Na pytanie, dlaczego nic sie nie dzieje, saper odpowiada: „Teraz pozwolmy
dzialac silom natury”. W polityce tez sa sily natury.
Moze zastanawiac, co musialo sie wydarzyc w polskim zyciu publicznym, aby
kilkunastokrotne spotkania szefa rzadzacej partii z biznesmenem w sprawie
budowy komercyjnych budynkow przestaly dziwic. Obroncy Kaczynskiego
podnosza, ze rozmowy byly kulturalne, bez przeklinania, a szef PiS wyszedl
w nich na uczciwego negocjatora. Problem w tym, ze do tych rozmow w ogole
nie powinno dojsc. Ustawa o finansowaniu partii politycznych nie tylko
precyzuje, z jakich zrodel ugrupowania moga czerpac srodki, i nie tylko
wprowadza panstwowe dotacje oraz subwencje, ale przede wszystkim stawia
prawny mur pomiedzy politykami, od ktorych zaleza ustawy, przepisy i
decyzje instytucji, a biznesem, ktory w ramach tych regulacji i decyzji
dziala.
Spotkanie zawodowego posla, lidera partii, ktora ma bezwzgledna wiekszosc w
obu izbach parlamentu, z biznesmenem w celu ubicia interesu lub omowienia
wzajemnych rozliczen na pewno pozostaje w sprzecznosci z duchem tej ustawy,
jej najglebszym sensem, nawet jesli „nie doszlo do zlamania prawa”. Mozna
przy tym zapytac, od kiedy to ludziom PiS, pierwszym moralistom polskiej
polityki, wystarcza nielamanie prawa? Okazuje sie, ze szef rzadzacej partii
omawial m.in. kwestie ogromnego kredytu od upanstwowionego banku. W
rozmowie uzywal formuly w pierwszej osobie: „Ja bym chcial zaplacic”.
Rozwaza mozliwe zyski z inwestycji, a jej powodzenie wiaze z wynikiem
wyborczym swojej partii. Naprawde nic sie nie stalo?
Tu nie chodzi o to, ze pieniadze pozyskane w takich interesach mialyby
przeplywac na konto partii czy jej prezesa. Ugrupowanie Kaczynskiego,
stwierdzajac w gromkich oswiadczeniach, ze nie korzysta z zadnych
zewnetrznych srodkow, broni sie przed nieistniejacymi zarzutami po to, by
nie odpowiadac na prawdziwe. Partia to tylko jeden element calej struktury
politycznej wladzy. Ugrupowanie samo moze byc „krystalicznie czyste”, kiedy
panuje nad panstwowymi firmami, bankami, ich fuzjami i przeksztalceniami,
wielkimi publicznymi pieniedzmi, prokuratura, sluzbami i instytucjami
nadzoru. To nie w partii sa tysiace intratnych posad, dotacji, pozwolen,
korzystnych regulacji i decyzji. Partie sluza do startu w wyborach, objecia
miejsc w parlamencie i stworzenia rzadu. Potem partia patronuje, a reszta
interesow przenosi sie gdzie indziej. Na propagande w TVP i pamietna
kampanie billboardowa wymierzona w sedziow PiS nie musial wydawac nawet
zlotowki. Placi panstwo.
Rzadzacy demonstruja swoje dobre samopoczucie. To czeste zjawisko pod
koniec kadencji: przekonanie, ze urabiana przez lata opinia publiczna, a
przynajmniej jej znaczaca czesc, reaguje tak, jak sobie tego zycza partyjni
spece od marketingu. Ale konstrukcja wizerunku PiS mogla po „tasmach
Kaczynskiego” zostac naruszona – pozornie w niewielkim stopniu, ale w
newralgicznym miejscu. Ona nie musi runac od razu, moze nie za miesiac i
dwa. Ale trudno uwierzyc, aby opinia publiczna dala sie trwale uwiesc
przekazom, jakie przy okazji „tasm Kaczynskiego” serwuje wladza. Zwlaszcza
ze pojawiaja sie nowe oskarzycielskie watki, jak np. w zeznaniach adwokata
Roberta Nowaczyka przed komisja weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji.
Niewykluczone, ze te sytuacje najlepiej rozumie sam prezes PiS, ktory na
nagraniach mowi o swojej obawie przed mediami, ze ludzie pomysla, iz jest
zamozny, ze cala sprawa moze byc odebrana jako przejaw „azjatyckich
stosunkow”. On wie, ze to nie o oklaski wlasnych ludzi, partyjne przekazy
dnia czy dowody lojalnosci mediow narodowych chodzi, ale o to, co sie
wydarzy wsrod tych kluczowych wedlug stratega obozu wladzy prof. Parucha 10
proc. wyborcow. A tego politycy PiS nie moga teraz wiedziec. Zreszta
wyglada na to, ze profilaktycznie uruchomiono przykrywki z zelaznego zapasu
szykowanego dopiero na jesienne wybory.
Charakterystyczne, ze w calej tej sprawie mowi sie przede wszystkim o tym,
czy ona wplynie czy nie wplynie na sondaze, jak to mozna przykryc, jak
dlugo ludzie beda o tym pamietac, co z tego zrozumieja. Slychac w PiS, ze
na szczescie „to jest zbyt skomplikowane”, „za duzo niuansow”, 500 plus
jest prostsze itp. Coraz wiecej polskich problemow jest tak rozpatrywanych,
z czysto wizerunkowego punktu widzenia: ile punktow mozna na tym stracic,
ile zyskac, jaka kosc teraz rzucic mediom do ogryzienia, aby odciagnac je
od innej. Moze jednak okaze sie, ze wyborcy, wbrew nadziejom wladzy,
calkiem dobrze zrozumieja, o co chodzi. I przerwa spin doktorom te zabawe.
Mariusz JANICKI

BIEDRON SZTANDAR WYPROWADZA
Polska lewica juz dawno stracila insygnia. Wiosna zakopie je glebiej.
Wiosna odcina sie od tradycyjnej lewicowej symboliki, nie eksponuje
czerwonych sztandarow, nie nawiazuje do zadnych krajowych czy swiatowych
tradycji lewicy. Symbolicznie jest calkowicie przejrzysta niczym gorski
strumien. Dlaczego? W polskiej polityce tradycja polityczna stala sie
klopotliwym balastem, ktory sluzy przeciwnikom do walenia w leb kazdego,
kto znajduje sobie w przeszlosci jakichs godnych antenatow. Do tego sami
antenaci maja rozne okresy w swojej dzialalnosci, o zgrozo, zmieniali
czasem poglady i w ogole bywali malo wzorowi. Tak jak chocby Jozef
Pilsudski. Co laczylo mlodego rewolucjoniste z PPS i tworce Organizacji
Bojowej z autorem Berezy Kartuskiej i przywodca sanacji (oprocz trudnego
charakteru?
Przy swoich pogladach pozostaja przede wszystkim ci, ktorzy gina mlodo albo
musza uciekac przed dawnymi towarzyszami jak Lew Trocki. Trudno tez
dziedziczyc w Polsce idee. Bo albo okazuje sie, ze konserwatyzm traci
konformizmem i ukladami z zaborca, albo ze Dmowski sprzyjal lawkowym
gettom. PPS, ktora, jesli chodzi o walke o niepodleglosc, ma karte
najlepsza, nie sprawdzila sie z kolei w pewna sylwestrowa noc podczas
kongresu zjednoczeniowego z PPR, a przede wszystkim odpowiada za
znienawidzone slowo socjalizm, ktorego skompromitowanie stalo sie jednym z
wiekszych sukcesow obozu komunistycznej wladzy po 1945 roku.
Rodzaca sie opozycja demokratyczna, chcac dotrzec do obywateli PRL, wolala
sie do zadnych lewicowych tradycji nie odwolywac, choc z samej istoty
rzeczy jej dzialania i pomysly, takie jak Komitet Obrony Robotnikow, mialy
charakter podobny do kolek II Proletariatu powstajacych pod koniec XIX
wieku, ktorych naczelnym celem byla walka o prawa i poprawe losu
robotnikow. Tyle ze metody byly nieco inne i KOR zamachow na policmajstrow
nie organizowal. Kto wie jednak, co by robil, gdyby wladza byla zaborcza, a
nie PRL-owska?
Juz Jacek Kuron twierdzil, ze „zamiast palic komitety, nalezy zakladac
wlasne” i nic dziwnego, ze te wlasnie slowa byly jedynym politycznym i
historycznym odniesieniem, jakie pojawilo sie w przemowieniu Roberta
Biedronia podczas konwencji zalozycielskiej. Bo Jacek Kuron, jak nikt
rozumial, ze spoleczenstwo po 150 latach powstan, zaborow i wojen (oraz
sanacji) ma na dlugo dosc sztandarow – czy to czerwonych czy innych, i ze
za historycznymi odniesieniami pojda nieliczni, na pewno nie tlumy
Biedron nie jest pierwszy na lewicy, ktory te lekcje przyjal. Wyprzedzil go
Adrian Zandberg (zreszta uczen Kuronia), swiadomie odrzucajacy czerwony
kolor i spiewanie „Miedzynarodowki”. Lider Wiosny jednak Zandberga
przelicytowal. Mlodzi razemowcy chetnie bowiem w mediach spolecznosciowych
nawiazuja do historii i pepeesowskiej tradycji, nazywaja sie tez sami –
lewica. Czlonkowie partii Biedronia to progresywisci.
Czy to zwieksza szanse nowej partii? Czy nadszedl czas, ze odwolania do
naszej burzliwej historii politycznej nalezy wyrzucic na historyczny
smietnik raz na zawsze?
Nie ma obowiazku poslugiwania sie politycznymi etykietkami z akademickich
podrecznikow. Jest jednak jasne, ze trzymajac sie definicji ze
swiatopogladowego ukladu wspolrzednych, ktorego ucza sie studenci na
pierwszym roku politologii, Biedron w ramach pojec „rola panstwa” i
„wolnosci swiatopogladowe” trafia w sam srodek lewicowego kwartalu.
Oczywiscie w sferze deklaracji, bo polityczna praktyka, to najczesciej
zupelnie co innego.
Deklarujac start w wyborach europejskich, dzialacze Wiosny podkreslaja, ze
maja zamiar swoich europoslow zapisac do nowej politycznej grupy, ktora
„dopiero powstanie”, bo istniejace – socjaldemokratyczne, ekologiczne,
radykalnie socjalistyczne – nie pasuja do ich image’u.
Kazdy nowy byt powinien jednak, oprocz sprawnego marketingu i
zaprojektowanego przez grafika firmowego znaczka, nabyc jakas symbolike i
tozsamosc ideowa. Inaczej bedzie tylko partia wladzy, o ile oczywiscie ja
zdobedzie. A jesli nie?
Zuzanna DABROWSKA

Czy chcemy, aby Ukraincy zbudowali Polske?
STO TYSIECY BUDOWLANCOW POTRZEBNYCH OD ZARAZ
Malejaca liczba zaproszen dla pracownikow ze Wschodu to zly sygnal, bo w
polskich firmach brakuje setek tysiecy rak do pracy. Nie widac pomyslow
rzadu, by to poprawic.
Najnowsze dane potwierdzaja to, co bylo wiadomo juz przeszlo rok temu.
Uszczelnianie od poczatku 2018 r. systemu sprowadzania pracownikow ze
Wschodu, polegajace na przyznawaniu wiz pracowniczych maksymalnie na szesc
miesiecy w ciagu roku, odbilo sie na statystykach.
Rosnaca w poprzednich latach liczba zaproszen dla pracownikow glownie z
Ukrainy, ale takze z Rosji, Bialorusi, Gruzji, Moldawii i Armenii wzbudzila
zaniepokojenie nie tylko naszego rzadu, ale takze UE, ktora wymusila zmiany
w zasadach zatrudniania pracownikow sezonowych. Przy okazji rzad wprowadzil
system rejestracji rozpoczecia i zakonczenia pracy przez cudzoziemcow w
Polsce, po to by nie traktowali oni mozliwosci wjazdu do naszego kraju jako
okazji do ucieczki na Zachod. Rekompensata za uszczelnienie systemu mialy
byc ulatwienia w uzyskiwaniu przez cudzoziemcow zezwolenia na pobyt i prace
w Polsce nawet przez trzy lata. Biurokracja zapchala urzedy wojewodzkie
rozpatrujace wnioski o zezwolenia. A w budownictwie brakuje juz ponad 100
tys. pracownikow. Podobnie w firmach przewozowych. Kolejne kilkaset tysiecy
rak do pracy potrzebne jest w handlu, uslugach i przemysle.
Musimy w koncu odpowiedziec sobie na pytanie, czy chcemy, aby Ukraincy
zbudowali Polske, tak jak kilkadziesiat lat temu Polacy zbudowali Niemcy.
Tymczasem obecny rzad zwleka z przyjeciem klarownej polityki migracyjnej.
Szumne zapowiedzi dotyczace ulatwien dla Polakow ze Wschodu w powrocie i
osiedleniu sie w ojczyznie spelzly na niczym. Podobnie jak masowe
sprowadzanie do Polski Filipinczykow. Zostalo nam tylko liczenie na to, ze
twardy brexit wymusi powrot Polonii zamieszkujacej Wielka Brytanie, ktora
uzupelnia Ukraincy powstrzymani przed wyjazdem do Niemiec przez bariere
kulturowa i jezykowa. Podczas gdy Niemcy i Czesi coraz smielej zapraszaja
do siebie pracownikow ze Wschodu. A w tym czasie w Polsce prace traci
wiceminister rozwoju, ktory otwartym tekstem przyznaje, ze bez cudzoziemcow
polska gospodarka zwolni.
Mateusz RZEMEK

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– „Jerzego Owsiaka nie da sie opisac w 2000 znakow, Jerzy
Owsiak NIE POWINIEN BYC opisywany w 2000 znakach” – takie
uzasadnienie wpisal w formularzu dziennikarz Rafal Collins,
ktory przy pomocy posla Kukiz’15 Andrzeja Kobylarza zglosil
Jerzego Owsiaka do Pokojowej Nagrody Nobla. Collins mial do
dyspozycji wlasnie tylko 2000 znakow na napisanie
uzasadnienia. Komitet Norweski przyjal nominacje.
——–
– Pawel Kukiz zrobil rachunek sumienia po smierci
Adamowicza. „Przegladalem rozne swoje wpisy. Niestety byly
i takie, w ktorych przekroczylem granice. Nie bede ich
kasowal, bo byloby to chowaniem glowy w piasek i
tchorzostwem. Ale wiem jedno – jesli chcemy chociaz troche
zalagodzic wszechobecna nienawisc, to musimy zaczac od
siebie. Sprobuje zrobic wszystko, by wiecej granic nie
przekraczac, a jesli mi sie to zdarzy, prosze – upomnijcie
mnie” – pisze Kukiz na swoim profilu.
——–
– Nauczyciele uwazaja, ze Ministerstwo Edukacji klamie. Na
profilach spolecznosciowych MEN pojawily sie informacje, ze
zarobki nauczycieli wzrosna od wrzesnia 2019r o 16%. W
swojej odpowiedzi ZNP opublikowalo zadanie usuniecia
nieprawdziwych informacji „Informujemy, ze Ministerstwo
Edukacji celowo wprowadza opinie publiczna w blad” –
czytamy w oficjalnym komunikacie. W dalszej czesci tekstu
ZNP wyjasnia, iz MEN zaproponowalo przesuniecie 5% podwyzki
ze stycznia 2020r na wrzesien 2019r, choc ta podwyzka nie
ma zabezpieczenia finansowego w budzecie panstwa.
——–
– W sierpniu u.r. Anna Grand-Mizgala, dzialaczka ruchu
Rebelianty Podkarpackie, na trzech pomnikach w Przemyslu
zawiesila koszulki z napisem „Konstytucja”. Nastepnie
sama powiadomila policje. Przesluchano w tej sprawie az
8 osob. Sad rejonowy w Przemyslu odmowil wszczecia
postepowania przeciko dzialaczce argumentujac, ze
„dzialania obwinionej miescily sie w prawie do wyrazania
opinii, prawie do krytyki, wolnosci slowa i przekonan,
majace konstytucyjna gwarancje ochrony”.
——–
– Swoi swoim, czyli Piotr Glinski nagrodzony przez
tygodnik „Sieci” tytulem Czlowieka Wolnosci 2018r. „W
Polsce jest pelna wolnosc slowa i sztuki. Trzeba powiedziec
jasno, ze tej wolnosci jest wiecej niz kiedykolwiek” –
powiedzial tygodnikowi wicepremier. Otrzymujac to
wyroznienie dolaczyl do grona politykow i zwolennikow
„dobrej zmiany”, takich jak Andrzej Duda, Jaroslaw
Kaczynski czy Julia Przylebska. „Glinski Czlowiekiem
Wolnosci tygodnika Sieci. W takim razie ja jestem Wedkarzem
Roku miesiecznika Playboy. No bo kto mi zabroni…” –
celnie podsumowuje na twitterze jeden z internautow.
——–
– Byly senator, polityk PiS Bogdak Pek przekonywal w TVP
Info, iz rezygnacja Polski z energii elektrycznej
powstajacej w drodze spalania wegla bylaby zdrada narodowa.
„Globalne ocieplenie jest moim zdaniem najwieksza
mistyfikacja w historii ludzkosci” – po tym jednak za
globalne ocieplenie obarczal wina… Platforme Obywatelska.
„Ponosza 100-procentowa odpowiedzialnosc za to, ze dzis
Polska znalazla sie w sytuacji fatalnej”. TVP Info powinna
chyba lepiej dobierac „expertow”.
——–
– Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej,
wyrazila ubolewanie, ze 2019r nie jest rokiem Marka
Edelmana. Inicjatywa nie uzyskala akceptacji Sejmu. Edelman
byl bohaterem powstania warszawskiego, jego ostatnim
przywodca. Kardiolog, opozycjonista w czasach PRL, dzialacz
KOR oraz „Solidarnosci”, a po upadku PRL czlonek Unii
Demokratycznej i Unii Wolnosci, czlonek Komitetu Budowy
Muzeum Hostorii Zydow Polskich. Zmarl w 2009 r. w wieku 90
lat. Ksiazka „Zdazyc przez Panem Bogiem” Hanny Krall,
oparta na wywiadzie z Edelmanem, byla do 2015r w zestawie
obowiazkowych lektur do matury z jezyka polskiego. Rok
Edelmana obchodzony jest lokalnie, w Lodzi, zgodnie z
decyzja tamtejszych radnych. Dlaczego nie ogolnopolski?
„PiS zablokowal w Sejmie propozycje uchwaly w sprawie
ustanowienia roku Marka Edelmana. Szefowa Komisji Kultury
Elzbieta Kruk prawie rok blokowala uchwale. Nie mozna
zakazac i wymazac z pamieci. My pamietamy” skomentowala na
twitterze Malgorzata Kidawa-Blonska.
——–
– Nowa ustawe o komornikach zachwalali Zbigniew Ziobro i
Patryk Jaki. Ministerstwo Sprawiedliwosci wywlaszczylo
firme informatyczna Currenda z praw autorskich do programu,
ktory obsluguje kancelarie komornicze. Wedlug nowego prawa,
minister sprawiedliwosci moze uzyskac dostep do tych
danych, jesli uzna, ze wymaga tego „wazny interes
publiczny”. Choc ustawa nie przewiduje, co oznacza „wazny
interes” to faktem jest, ze dane kilku milionow osob moga
zostac przejete w bardzo latwy sposob. Ustawa nie reguluje
takze kwestii wykonywania kopii bazy danych ani usuwania z
niej informacji (dotychczas dzialo sie to po 5 latach).
Nikt nie bedzie takze kontrolowal przeplywu i wykorzystania
danych o obywatelach.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Pan Jaroslaw jest taki jak wszyscy.
K A M U F LA Z
Czytam i wsluchuje sie w rozne apele dotyczace mowy nienawisci. Jest to dla
mnie problem abstrakcyjny, poniewaz uczucie nienawisci jest mi kompletnie
obce.
Moge kogos nie lubic, moge miec o nim swoje zdanie, ale nienawisc jest
czyms, czego nie rozumiem, nie popieram i wspolczuje wszystkim, ktorzy
musza zyc z tym uczuciem. Do niedawna zylem w poczuciu wielkiego podziwu
dla pana Jaroslawa Kaczynskiego. Z jednej strony jako czlowieka skromnego,
nieprzystajacego do wspolczesnego swiata, samotnika kochajacego
najblizszych, przyjaciela zwierzat (poza futerkowymi), zdobywcy niskich
szczytow gorskich w niesprzyjajacych warunkach pogodowych, moze troche
seksisty calujacego napotkane kobiety w reke, a z drugiej strony postrach
politykow wszelkiej masci, wybitnego politycznego stratega, czolowego
cynika klasy politycznej, bezwzglednego dyktatora partyjnego.
Myslalem sobie, ze chec posiadania wladzy absolutnej panu Jaroslawowi
wystarczy. Cenilem jego haslo, ktore glosi, ze „do polityki nie idzie sie
dla pieniedzy”. Podziwialem to, z jaka odwaga pozbawil dochodow poslow i
senatorow. Jak bezwzglednie rozprawil sie z chciwa Beata Szydlo, ktorej
wszystko sie nalezalo. To wszystko wywolywalo moje uznanie i podziw.
Tymczasem ostatni tydzien przyniosl niezbite dowody, ze wszystko, co
miescilo sie w dotychczasowym wizerunku, jest kamuflazem. Juz nie podziwiam
i juz sie nie boje. Pan Jaroslaw jest taki jak wszyscy. Lubi szmal, a to,
ze nie je na spotkaniach osmiorniczek, nie jest zadna zaleta. Jest
normalnym Polakiem. Lubi robic interesy, a wladza w robieniu tych interesow
w kazdym ukladzie politycznym pomaga.
Byc moze dwie wieze nie zepsulyby krajobrazu warszawskiego downtown, ale na
pewno doprowadzilyby pejzaz partyjnych pieniedzy do jeszcze wiekszej
zgnilizny i wykonczylyby kazda polityczna konkurencje.
Krzysztof MATERNA

Z zycia sfer
NIESPODZIEWANE OCIEPLENIE WIZERUNKU
Poniewaz ocieplanie wizerunku prezesa przez media mu wrogie naklada sie na
ocieplanie przez media mu sprzyjajace, zachodzi obawa, ze moze nastapic
tzw. przegrzanie.
Nie trzeba nikogo przekonywac, jak wazny w polityce jest wizerunek. Zdaniem
samych politykow jest on nawet wazniejszy niz wszystko inne. Ida tu oni
sladami filozofow, ktorzy twierdzili, ze nie mamy dostepu do
rzeczywistosci, a jedynie do wrazen na jej temat. Filozofowie ci nie
doceniali jednak roli, jaka w ksztaltowaniu owych wrazen odgrywa telewizja
i inne media.
Wspolczesni politycy doceniaja ja w pelni. Wielokrotnie wskazywano, ze PiS
mialo w przyszlosci zly wizerunek, poniewaz ksztaltowaly go nieprzychylne
tej partii media publiczne, pozostajace w dyspozycji jej przeciwnikow. Jak
prawdziwe bylo to przekonanie, swiadczy fakt, ze obecnie, gdy media
publiczne sa w pelnej dyspozycji zwolennikow PiS, wizerunek zarowno samej
partii, jak i jej prezesa bardzo sie poprawil.
W ocieplaniu wizerunku prezesa przybyl Prawu i Sprawiedliwosci
niespodziewany sojusznik. Po ujawnieniu nagran z rozmow na temat planowanej
przy ulicy Srebrnej inwestycji marszalek Ryszard Terlecki oswiadczyl:
„Jestesmy troche zaskoczeni, ze »Gazeta Wyborcza« publikuje laurke naszego
lidera” Z tego tekstu wylania sie obraz polityka niezwykle kompetentnego w
zakresie ekonomii i prawa”.
Po tej wypowiedzi ukazaly sie w „GW” kolejne laurki, a wyglada na to, ze to
jeszcze nie koniec. Mozna sie wiec spodziewac dalszego ocieplania wizerunku
prezesa Kaczynskiego, ukazywania kolejnych jego kompetencji i zalet.
Poniewaz ocieplanie wizerunku prezesa przez media mu wrogie naklada sie na
ocieplanie przez media mu sprzyjajace, zachodzi obawa, ze moze nastapic
tzw. przegrzanie, ze wizerunek prezesa moze stac sie zbyt cieply jak na
panujace u nas warunki klimatyczne. Na szczescie jednak media publiczne
zajmuja sie nie tylko poprawianiem wizerunku PiS i jego lidera. Duzo czasu
i energii pochlania w nich rowniez praca nad ocieplaniem wizerunku wlasnego.
Na ten front rzucono powazne sily, lacznie z samym prezesem TVP. Wystepuje
on czesto na szklanym ekranie, nie szczedzac slow uznania kierowanej przez
siebie instytucji. Trudno o bardziej kompetentne zrodlo ocen, bo prezes
przeciez o swojej telewizji wie wszystko. A kazda ocena zalezy wszakze od
tego, kto ocenia. Dawniej na przyklad ogladalnosc telewizji publicznej
oceniala jakas niekompetentna firma i ogladalnosc spadala. Obecnie
powierzono to zadanie innej firmie, od razu widac, ze kompetentnej, bo
ogladalnosc rosnie.
Ociepla sie wiec wizerunek telewizji i jej prezesa. W sumie mamy juz
ocieplenie tak duze, ze chyba wieksze niz to, ktore wynika z nadmiernej
emisji CO2.
Redaktor ZASTEPCZY J.P.

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Kubica niesie PKN Orlen
Informacje o rozpoczeciu przygotowan kierowcy do wyscigu F1, ktore
sponsoruje od tego roku narodowy koncern paliwowy Orlen, opublikowano w
mediach 1316 razy w ciagu trzech dni – wynika z raportu spolki.
Zainteresowanie polskim kierowca, ktory pod koniec stycznia przylecial do
Warszawy, by opowiedziec o swoim powrocie na tor F1 w barwach Orlenu, jest
ogromne, a paliwowy sponsor Roberta Kubicy juz liczy zyski z tej
inwestycji. Z wyliczen Orlenu wynika, ze informacja ta od 28 do 31 stycznia
dotarla do ponad 102 mln osob – blisko polowa to telewidzowie, ponad 34 mln
to sluchacze radia. Ekwiwalent reklamowy (a wiec szacunek, ile Orlen
musialby wydac na reklamy w prasie, radiu, telewizji i portalach) tylko w
tym okresie wyniosl ponad 8,5 mln zl. Sume te trzeba pomnozyc kilkakrotnie,
bo od listopada ubieglego roku o przygotowaniach Kubicy to startu w F1 pod
bandera Orlenu pisza nie tylko media sportowe. – Tylko w zwiazku z
komunikatem prasowym dotyczacym wspolpracy z Williams Racing i konferencja
prasowa z udzialem Roberta Kubicy w mediach polskich pojawilo sie lacznie
ponad 3 tys. przekazow, ktore wygenerowaly ekwiwalent na poziomie ok. 17,8
mln zl i dotarcie na poziomie ok. 200 mln (dane z platformy Instytutu
Monitorowania Mediow) – wylicza Adam Burak, dyrektor wykonawczy ds.
komunikacji korporacyjnej PKN Orlen.
Orlen widzi w sponsoringu bolidow takze „promocje produktow paliwowych na
rynkach zagranicznych w oparciu o atrybuty Formuly 1”. Tym bardziej ze
sponsorowanie Williamsa ma byc promocja spolki na arenie miedzynarodowej
wsrod zwyklych klientow – 60 proc. dochodow firmy pochodzi spoza Polski – z
Niemiec, Czech i Litwy, gdzie Orlen ma swoje stacje paliw.
Umowa z Williams Racing obowiazuje w tym sezonie wyscigowym, ale PKN Orlen
w sportowe przedsiewziecia angazuje sie dlugofalowo. – Przykladem jest
wspolpraca z PKOl czy PZLA, ktora trwa juz dziesiec lat. Jesli wiec
wspolpraca z Williams Racing bedzie przebiegala pomyslnie, nie wykluczamy
jej dlugofalowego charakteru – podkresla Adam Burak. Ile wyda Orlen na
reklame zespolu Williamsa z Kubica na czele? Nieoficjalne informacje mowia
o kwocie 100 mln zl. Koncern nie ujawnia wysokosci umowy. Kubica debiutowal
w Formule 1 w 2006 roku. W 2011 mial powazny wypadek, ktory wykluczyl go z
F1.
Logotyp PKN Orlen pojawi sie na bolidach Williams Martini Racing, m.in. na
tylnym spoilerze, nosie, lusterkach bocznych i na kombinezonach kierowcow i
mechanikow. Pierwszy wyscig odbedzie sie 17 marca w Melbourne.
Jak podkresla koncern, „Formula 1 jest najpotezniejsza globalna platforma
marketingu sportowego na swiecie, z Grand Prix w 21 krajach, transmisja w
200 krajach i zbiorcza widownia telewizyjna na poziomie ok. 2 miliarda
widzow”. – Jest to druga najchetniej ogladana dyscyplina sportowa po
koszykarskiej lidze NBA. Istotny jest tez fakt, ze w bolidzie Williamsa
zasiada jedyny w historii F1 Polak, Robert Kubica – podkresla Adam Burak.
Izabela KACPRZAK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *