Dzien dobry – tu Polska – środa, 5 grudnia 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 320 (5012) 5 grudnia 2018 r.

Nie wpuszal Kaczynskiego- poszedl do…wojska!
Gdy 30 wrzesnia br., w trakcie kampanii do wyborow samorzadowych w
Bydgoszczy odbywala sie konwencja Prawa i Sprawiedliwosci dwa samochody
chcialy zajechac do bydgoskiej Filharmonii od tylu. Wczesniej przepuszczono
tam m.in. kolumne rzadowa z premierem Morawieckim.
– Pierwsze auto z prezesem w srodku wjechalo pod prad na droge
jednokierunkowa. Zostalo zatrzymane przez jednego z funkcjonariuszy
policji. Z auta wysiadl mezczyzna, ktory przedstawil sie jako kierowca
Jaroslawa Kaczynskiego. Byl nieprzyjemny i opryskliwy – opowiadal
informator Wirtualnej Polski -zaczac grozic funkcjonariuszowi, ze „zwolni
go z pracy”. Ostatecznie samochody z prezesem PiS i jego ochrona wpuszczono
na parking. Policja potwierdza, ze taki incydent mial miejsce, a kierowca
zostal „pouczony za popelnione wykroczenie”, wszczeto tez postepowanie
wyjasniajace wobec policjanta. Jak przekazala WP bydgoska policja,
postepowanie „nie skutkowalo zadnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi”. Co
ciekawe, policjant, ktory zatrzymal auto prezesa PiS i postawil sie
kierowcy, juz w policji nie pracuje. Teraz jest w wojsku, a przeszedl tam
po 30 wrzesnia. Komenda Glowna Policji zapewnia, ze procedura przeniesienia
zaczela sie przed incydentem.
Oto jaskrawy przyklad tego, jak sie…robi z gowna piane.Nawet jezeli na
zapleczu bydgoskiej Filharmonii odbyla „rutynowa” pyskowka miedzy
policjantem, a kierowca Kaczynskiego, to „ostatecznie samochody z prezesem
i jego ochrona zostaly wpuszczone na parking” I to jest, moim zdaniem,
decyzja sluszna, bo jakby i co by nie powiedziec, jechal wybrany przez
spoleczenstwo prezes rzadzacej partii i cos mu sie z tego tytulu nalezy, a
naruszenie przepisow nikomu niczym nie grozilo, zadnego niebezpieczenstwa w
ruchu publicznym nie powodowalo, wiec o czym tu sie rozpisywac? Smiesznie
(i glupio) robi sie dopiero wtedy gdy policja pisze, ze policjanta za dupe
nie brala, aczkolwiek…poszedl on do wojska i to wprawdzie po incydencie,
ale procedure wszczeto przed incydentem. A tak naprawde- jak znam zycie (a
znam) sam Kaczor w aucie nie bral w calej tej hecy zadnego udzialu, moze
nawet do niego nie docierala. Siedzial sobie spokojnie i myslal np. o kocie
lub o Macierewiczu (co na jedno wychodzi) gdy chamstwo kierowcy z obstawy
szlo na jego rachunek. Kaczynski i tak ma wiele za uszami, wiec uprzejmie
prosze nie zawracac nam dupy takimi pierdolami- Wasz:
Gargamel Podkurwiony
———————————————
Aha- bylbym zapomnial:
Dziennikarka Polsat News Anna Gonia zapytala Lecha Walese, czy zamierza
rozmawiac z prezydentem Andrzejem Duda podczas dlugiego lotu do USA na
pogrzeb zmarlego prezydenta Buscha
– Dlaczego mamy nie rozmawiac? Natomiast ja nie utozsamiam sie i z tym
prezydentem, i z ta opcja, wiec nie przypuszczam, bysmy znalezli wspolne
zdania – odparl Walesa.
Jak dodal, jesli wejdzie do samolotu pierwszy, to na poczatku zamierza
powiedziec prezydentowi Dudzie „Dzien dobry”. – A potem to sie rozkrecimy –
wyjasnil Lech Walesa.
Na pytanie, czy na pokladzie samolotu bedzie ubrany w koszulke z napisem
„Konstytucja”, w ktorej ostatnio pojawil sie na rozprawie sadowej z
Jaroslawem Kaczynskim, Walesa odparl:
– A ma pani watpliwosci? Powiedzialem, ze nawet do trumny, gdy nie
dojdziemy do wolnosci, do trojpodzialu wladzy, prosze mnie do trumny wlozyc
w tej koszulce.
——————————–
A swoja droga ciekawe, czy Trump by przylecial na ewentualny porzeb bylego
prezydenta Walesy? Bo na Dudy na pewno NIE.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc) Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7516 PLN Euro: 4.2810 PLN Frank szw.: 3.7765 PLN Funt:
4.8058 PLN Gielda 4.12.2018 r. godz. 17.00 WiG 58119.56 (-1.45%)
WiG30 2630.33 (-1.40%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt: 4.71 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.67 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.75 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane zachmurzenie, jedynie okresami moze sie zwiekszyc.
Temperatura maksymalna od 3 stopni C na wschodzie, przez 4 stopnie w
centrum, do 6 stopni na Dolnym Slasku i Ziemi Lubuskiej.

Na dobry dnia poczatek
Kiedy nie bylo internetu, jedynie najblizsza rodzina wiedziala, ze jestes
debilem
(Nad. K. Lewanowicz)

PrzyPiSy Mariusza Janickiego
TAMA PRZED COFKA
Tama przed cofka
List amerykanskiej ambasador w Polsce Georgette Mosbacher do premiera
Morawieckiego wzbudzil w obozie rzadzacym, wlaczajac w to zaangazowanych
komentatorow, prawdziwa burze. Mosbacher potepila w nim szykanowanie
dziennikarzy TVN, tworcow slynnego materialu wcieleniowego ekipy TVN,
demaskujacego dzialalnosc srodowisk faszystowskich. Wczesniej ambasador
uczestniczyla w parlamentarnym spotkaniu przy ul. Wiejskiej, gdzie – to
prawda, ze dosc bezceremonialnie, bez owijania w dyplomatyczna bawelne –
przestrzegala rzadzacych przed probami ingerencji w rynek prasowy i
telewizyjny.
Reakcje prawicy byly bezcenne dla zobrazowania sposobu myslenia dzisiejszej
elity wladzy. Zarzucano Mosbacher, ze broni po prostu interesow
amerykanskiej firmy (wlasciciela TVN), choc inni przytomnie zauwazali, ze
gdyby polski ambasador wstawial sie gdzies za polskim biznesem, byloby to
potraktowane jako rutynowa dzialalnosc. Pojawialy sie sugestie, aby pani
ambasador odtworzyla sobie programy TVN z okresu amerykanskich wyborow i
zobaczyla, jak byl w nich traktowany jej dzisiejszy szef Donald Trump. Nie
brak bylo odniesien historycznych: Polacy od 300 lat nie lubia byc ponizani
przez namiestnikow oraz ich poslancow, i gdyby Mosbacher troche poczytala,
toby sie o tym dowiedziala. Zdarzaly sie wyrazy zdziwienia: kogo nam tu
Trump przyslal, jak to pogodzic z braterstwem broni, z pochwalami
amerykanskiego prezydenta wygloszonymi w Warszawie, z tym, ze PiS jest
wiernym fanem Trumpa, niespecjalnie w Europie lubianego. Zdumienie szlo
dalej: przeciez Trump generalnie nie znosi mediow, ktore – jako przewaznie
lewicowo-liberalne – sa mu zazwyczaj wrogie. Dlaczego zatem w Polsce
przedstawicielka waszyngtonskiej administracji ich broni („puderciocia
bredzi o standardach” – jak napisal jeden z prawicowych dzentelmenow,
dziennikarz „Sieci”). O co tu chodzi?
Konsternacja byla ogromna i charakterystyczna. W zarzucie, iz Mosbacher
chyba nie widziala, jak TVN przedstawiala Trumpa, zawiera sie cala
filozofia mediow wyznawana przez PiS. Walka rzadu z prywatna stacja
telewizyjna z powodu emitowania przez nia „niewlasciwych” materialow i
opinii jest w takiej optyce czyms oczywistym. W glowie sie nie miesci, ze
mozna bronic medium, w ktorym „najwyzszy szef” bywa krytykowany. Ze mozna
napadac na dziennikarzy, wyrazac sie jak najgorzej o roznych gazetach i
stacjach, jak robi to Trump, ale jednoczesnie co do zasady – jako panstwo –
stac na strazy wolnosci slowa i swobody medialnego biznesu.
W tej historii przegladaja sie zasadnicze sprawy ustrojowe. Ameryka i
zachodnia Europa, mimo zalaman i kryzysow, wciaz podtrzymuja wolnosciowe
status quo: nawet zazarta walka w ramach systemu nie podwaza samego
systemu. Mozna prowadzic najbardziej brutalna polityke, ale nie zmienia sie
arbitralnie jej regul, nie narusza konstytucji, nie obezwladnia instytucji
kontrolnych, nie ma motywowanej politycznie „dekoncentracji” czy
„repolonizacji”. Demokracja moze wiele wytrzymac, jesli tylko jej rama jest
wystarczajaco mocna. Rzecz w tym, ze PiS zasadzil sie z siekierka na sama
rame. Jesli jakies media sa nieprzychylne, to nalezy zrobic z nimi
porzadek, jesli sedziowie nie chca ustapic, to pozostaje ich wyrzucic,
jesli prokurator nie widzi gdzies przestepstwa, to trzeba go przeniesc, a
kiedy niepotrzebnie widzi – to tez. Na klopoty wladzy – ustawa, na
niekonstytucyjnosc ustawy – wymiana Trybunalu, na krnabrna opozycje –
policja.
Ambasador Mosbacher wydawala sie rzadzacej prawicy mila pania, ktora w
koncu zalatwi sprawe zniesienia wiz do USA. Okazuje sie, ze udziela jej ona
lekcji z zaawansowanej liberalnej demokracji. Ugruntowany demokratyczny
system, jak w Stanach Zjednoczonych, jest w stanie wchlonac nawet taka
postac jak Donald Trump. W Polsce jest z tym gorzej. Konstytucja byla
pisana bez swiadomosci, ze do wladzy moze dojsc taka formacja jak PiS.
Wielka slaboscia polskiej demokracji jest fakt, ze jedynym czynnikiem
zdolnym zatrzymac obecny oboz wladzy w demolowaniu ustroju jest nacisk
zewnetrzny: Unii Europejskiej, TSUE, USA. Wladza nie wycofalaby sie, nawet
czesciowo (i na razie), z „reformy” sadownictwa, z ustawy o IPN, z
uderzenia w media, gdyby nie sprzeciw zagranicznych rzadow i instytucji.
Jest cos gleboko przykrego w tym, ze minimum stabilnosci polskiej
demokracji wciaz musza gwarantowac inne, silniejsze systemy.
Wszystkie wewnetrzne bezpieczniki zawiodly. Ustawa zasadnicza okazala sie
niewystarczajaca, gwarancje niezawislosci sadownictwa zbyt skromne,
niezaleznosc instytucji iluzoryczna. Wszystko do podwazenia w Sejmie w
kilka dni albo godzin. Ojcowie zalozyciele III RP wymyslili panstwo na
miare tamtych czasow: „konca historii”, runiecia murow, kiedy mialoby byc
juz tylko coraz lepiej. Radykalizmy upadly, liberalizm zwyciezyl. To mialo
byc po prostu „panstwo prawne”. I teraz okazuje sie, ze jako modele do
rozwazenia funkcjonuja rozwiazania wegierskie czy tureckie.
To nie jest zarzut do projektantow III RP. Nie mozna bylo wszystkiego
przewidziec. Stworzono wolnosciowy ustroj, z luzami i niescislosciami,
bardziej z mozliwosciami niz z zakazami. Zrezygnowano z odwetu wobec ludzi
dawnego rezimu, wybrano droge do przodu. Nie zbudowano tamy
zabezpieczajacej przed polityczna i mentalna cofka. Ale po latach widac
juz, ze jest to niezbedne. Ze nieszczelnosci musza byc zalatane,
„interpretacje” zawezone, swobody obywatelskie zamurowane w betonie,
gwarancje niezaleznosci instytucji i wolnosci mediow zelazne, trojpodzial
wladzy wykuty w kamieniu. Po to, aby nie dochodzilo do sytuacji, kiedy pani
ambasador kraju zza oceanu musi tlumaczyc rzeczy oczywiste, ktore u sporej
czesci rodakow budza glebokie zdumienie i niezrozumienie.
Mariusz JANICKI

Dzieciece buciki i napis „pedofil” pod pomnikiem ks. Henryka Jankowskiego.
JEST PETYCJA O ZLIKWIDOWANIE MONUMENTU
” Pedofil. Cokolwiek uczyniliscie jednemu z tych braci moich najmniejszych,
Mniescie uczynili” – kartki z takimi napisami pojawily sie w poniedzialek
wieczorem przed pomnikiem ks. Henryka Jankowskiego w Gdansku. Polozono tam
rowniez pare dzieciecych butow.
To efekt tekstu Bozeny Aksamit w „Duzym Formacie”, z ktorego wynika, ze
duchowny mial wykorzystywac seksualnie dzieci i mlodziez. – Dopadl mnie,
gdy szarpalam sie z klamka. Dotykal piersi, powiedzial, ze pokaze mi, co to
znaczy od tylu. Wkladal rece w majtki i probowal je zdjac – relacjonowala
wydarzenia sprzed lat jedna z bohaterek reportazu.
W sieci utworzono petycje dotyczaca likwidacji pomnika duchownego i
odebrania skwerowi jego imienia. Do wtorku do godz. 13.40 podpisalo sie pod
nia ponad 1100 osob.
„Petycja nasza ma zwiazek z doniesieniami medialnymi ujawniajacymi fakt
wieloletniego krzywdzenia dzieci przez pedofilskie czyny ks. Jankowskiego.
Zla tego nie sa w stanie wymazac dobre uczynki jakie niewatpliwie byly
dokonywane przez ks. Jankowskiego” – czytamy w petycji.

Czas letni i zimowy zostaja. Unia wstrzymuje zmiany
DUMANIE NAD WSKAZOWKAMI
Zmiana czasu do zmiany? Nie tak szybko! Przynajmniej przez dwa lata
bedziemy nadal stosowac czas letni i zimowy, bo w Unii do porozumienia
droga daleka.
Jeszcze niedawno Jean-Claude Juncker, przewodniczacy Komisji Europejskiej,
zapowiadal szybka rewolucje. Ostatnia obowiazkowa dla calej Unii zmiana
czasu miala nastapic pod koniec marca 2019 r. W pazdzierniku wskazowki
przestawiono by wylacznie w tych krajach, ktore przeszlyby na staly czas
zimowy. Szybko jednak okazalo sie, ze ambitne plany Junckera, ktory chcial
mocnym akcentem zakonczyc swoja kadencje, trzeba bedzie zrewidowac.
Dlaczego?
Likwidacja zmiany czasu odlozona do 2021 r.
Bo wiele panstw ma watpliwosci i zaskoczylo je tempo narzucone przez
przewodniczacego Komisji. Przeciez w Unii do wszystkiego dochodzi sie
powoli, debatujac, spierajac sie, zadajac i ustepujac. Nie inaczej bedzie
zatem i w tym przypadku. Wiadomo, ze na ostateczne ustalenia poczekamy, a
zmiany czasu beda stosowane we Wspolnocie przynajmniej do wiosny 2021 r.
Jak twierdza politycy wielu krajow, w tym Polski, trzeba przeprowadzic
analizy i konsultacje spoleczne. Mimo ze temat jest dyskutowany od lat,
badan naukowych nie brakuje, a sama Komisja przeprowadzila ogolnounijna
ankiete. Wiemy doskonale, ze dla gospodarki korzysci z przestawiania
wskazowek, kiedys zauwazalne, sa dzis marginalne.
Rezygnacja z czasu letniego i zimowego latwa w teorii
Rzeczywisty powod opoznienia w podjeciu decyzji to obawy wielu krajow przed
reakcjami obywateli. Bo chociaz w wiekszosci panstw przewazaja zwolennicy
likwidacji zmian czasu, to juz nowy porzadek wywola na pewno spore
protesty. Kraje, ktore wybiora na stale czas zimowy, musza wyjasnic swoim
obywatelom, dlaczego korzystne jest, by slonce zachodzilo godzine wczesniej
latem, gdy chetnie spedzamy czas na dworze. Z kolei staly czas letni to o
godzine pozniejszy wschod slonca zima, czyli dlugie, ciemne poranki, z
ktorych niezadowoleni beda na przyklad rodzice wysylajacy dzieci do szkoly.
Czas na chaos? Bedzie wiecej konsultacji i debat
Teraz zatem czas na debaty i konsultacje, aby uniknac scenariusza
najgorszego, czyli chaosu. Pojawi sie on, jesli czesc krajow ze zmian czasu
zrezygnuje, ale inne je zachowaja. Nie mozna zatem wykluczyc, ze jesli w
ciagu najblizszych lat nie uda sie stworzyc nowej, spojnej mapy stref
czasowych w Europie, zmiany czasu pozostana jako mniejsze zlo. Trudno tez
powiedziec, jak beda przebiegaly konsultacje z wychodzaca z Unii (chyba)
Wielka Brytania, a takze z Norwegia czy Szwajcaria, ktore powinny
zastosowac takie same rozwiazania jak 27 panstw czlonkowskich. Sama Polska
nie ma na razie oficjalnego stanowiska, a rzad obiecuje konsultacje z
obywatelami.
Unijne procedury wymagaja” czasu
Wniosek jest jeden – nawet najpotezniejszy unijny polityk nie powinien sie
ludzic i skladac obietnic bez pokrycia. Europejskie procedury dzialaja
powoli i trzeba sie z tym pogodzic – to nie tylko skutek slynnej
„brukselskiej biurokracji”, ale po prostu koniecznosc znalezienia
konsensusu wsrod panstw majacych bardzo rozne interesy. I chyba najlepszy
dowod na to, jak bardzo daleko Unii do roli superpanstwa, przypisywanej jej
czesto przez eurosceptykow, gdzie wszystkie decyzje zapadaja w jednym
miejscu i waskim gronie grupy trzymajacej wladzy. Takiej wladzy nad
zegarkami unijnych obywateli na razie nikt nie ma.
Cezary KOWANDA

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Karol do Malgosi!
No i to wlasnie chcialem przeczytac, co Malgosia ( Psycholog- Seksuolog )
napisala.
Specjalnie ( dla wyostrzenia wyobrazni ) posluzylem sie przykladem jak
facet powinien traktowac seks oraz ile traci, jesli robi to automatycznie (
i jakie jakie to moze byc niebezpieczne ).
Analogia do utraty zycia w przestrzeniach zamknietych jest tu podobna.
Wiadomo, ze jesli czynnosci wykonuje sie automatycznie ( rutynowo ) bez
zadnej swiadomosci oraz kontroli, to o nieszczescie nietrudno.
Czlowiek kocha zyc przeszloscia, celebrujac wczesniejsze wydarzenia-
zaniedbujac terazniejosc.
Czlowiek kocha takze zyc przyszloscia, smakujac to, co bedzie robil-
zupelnie nie dbajac o to, co dzieje sie w tej chwili.
W taki wlasnie sposob tracimy mozliwosc bycia obecnym tu i teraz oraz
przezywania chwili obecnej, ktora jest najwazniejsza.
Nigdy nie bylo ani sekundy w naszym zyciu, ktora bylaby przeszloscia-
zawsze byla terazniejszosc.
Nigdy nie bedzie ani jednej sekundy, ktora bedzie przyszloscia- zawsze
bedzie terazniejszosc.
Dlaczego wiec tylko niewielu potrafi o ta chwile zadbac, i dlaczego tylko
niewielu potrafi ja zobaczyc!!!
Czas zero, to jest jedyna chwila, ktora istnieje.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
ps. Pare lat temu ktos, u kogo bylem z wykladami wpisal pomylkowo na
stronie, ze ja jestem seksuolog.I tak przez jakis czas bylem seksuologiem,
nie majac o tym pojecia, a o seksuologii to juz w ogole.
Dr Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ

CIESLIK&GORSKI
Wladimir Wladimirowicz Putin przesyla najlepsze zyczenia znad Morza
Azowskiego. A nawet Azorskiego.
-CBA weszlo do mieszkania bylego szefa Komisji Nadzoru Finansowego i wyszlo
razem z nim. Czyli sluzby zadzialaly wbrew opinii prezesa NBP, ktory
aresztowanego mianowal i ktory bardzo go ceni za uczciwosc i
profesjonalizm. Ba, Adam Glapinski mowil nawet, ze zyczy sobie, aby takich
fachowcow jak Marek Ch. bylo w naszym kraju wiecej. My tez sobie tego
zyczymy. Niech bedzie ich jak najwiecej. Wsrod osadzonych.
CBA oszczedzilo nam kolejnej sejmowej komisji sledczej, z ktorej nic nie
wynika, za to pozera nasze pieniadze. I przynajmniej nie trzeba bedzie
wzywac Tuska na przesluchanie, z ktorego, wbrew planom komisji, wychodzi
zwyciesko.
-Byloby smutno, gdyby nie niezawodny Ryszard Petru, zalozyciel partii
Teraz!, ktora w wywiadzie telewizyjnym nazwal partia Razem. Zeby nas dobic,
pomylil Morze Azowskie z Azorskim, ktorego przeciez nie ma. Byloby
smiesznie, gdyby nie to, ze tak samo nazwal to morze minister spraw
zagranicznych. Podobno razem z Petru szykuja wyprawe Morzem Azorskim do San
Escobar.
-A Putin swoje. Zaatakowal ukrainskie okrety na Morzu Azowskim. Jemu Morze
Azowskie nie myli sie z Azorskim. Ale jak znamy Wladimira, to na Morze
Azorskie tez by mogl jakies okrety wyslac.
-No, chyba zeby pogadal z Lechem Walesa. Byly prezydent juz oglosil, ze jak
tylko „naczelnik Wladimir” sie odezwie, to wspolnie znajda rozwiazanie dla
Ukrainy. Inicjatywa wydaje sie zacna, ale jak to mowia Rosjanie, „biez
wodki nie razbieriosz”. I tu pojawia sie pytanie: czy ktos jest w stanie
wypic tyle, zeby zrozumiec Walese.
– Politycznym bohaterem ostatnich dni stal sie radny Wojciech Kaluza,
ktory, zdradzajac Nowoczesna na rzecz PiS, dal ludziom Prezesa wladze na
Slasku. W zwiazku z tym poznalismy geneze i znaczenie slowa „ciul”.
Myslelismy, ze to wulgaryzm, ale nie. To po prostu brzydkie slowo, a
dokladnie okreslenie czegos brzydkiego. Tak jak kaluza.
– Ale tak bardziej serio, cala ta sprawa jest tak nieprzyjemna, ze az
obrzydliwa. Facet zmienil partyjne barwy, czyli zachowal sie nielojalnie
wobec wyborcow, ale obelgi i grozby, ktore go spotkaly ze strony obecnej
opozycji, to jednak przekroczenie wszelkich granic. Moze totalni mysla, ze
jak gosc sie nazywa Kaluza, to mozna go obrzucac blotem?
-Nowy prezydent stolicy ma juz na koncie pierwszy sukces. Ledwie go
zaprzysiezono, ratusz pokazal wizualizacje nowego planu zagospodarowania
czesci placu Defilad. Bardzo nas to cieszy. Dziwi nas tylko, ze plan
zagospodarowania przewiduje obecnosc latajacych swin. Wyjscia sa dwa: albo
ktos panu prezydentowi podlozyl swinie, albo ktos w ratuszu zna sie na
polityce jak swinia na gwiazdach.
-A Robert Lewandowski strzela jak karabin maszynowy. W ostatnim meczu Ligi
Mistrzow zaliczyl 51. trafienie w tych rozgrywkach i wkroczyl do elitarnego
klubu, gdzie jest miejsce tylko dla najwiekszych snajperow wszech czasow,
takich jak Messi, Ronaldo, Henry czy Raul. Niby ma pseudonim Lewy, ale nikt
o nim chyba nie powie, ze ma dwie lewe nogi. Ani nawet, ze ma dwie prawe.
-Na koniec dobra wiadomosc ze sfer rzadowych. Jak wszyscy pamietamy, po
wielkiej awanturze ministrowie i wiceministrowie musieli rok temu zwracac
nagrody, ktore dostali od premier Szydlo. Czyli na gratyfikacje nie
zasluguja, tymczasem sa ludzie, ktorzy na nagrody zasluzyli.
Funkcjonariusze Sluzby Ochrony Panstwa (dawniej BOR). Tak, to ci sami,
ktorzy w kilkumiesiecznej historii owej sluzby doprowadzili do dwoch
wypadkow prezydenta, a takze do kolizji pani wicepremier i marszalka Sejmu.
Wytlumaczenie jest tylko jedno: jak w kazdej firmie, maja do wyrobienia
targety. I udalo im sie osiagnac zakladana liczbe wypadkow na kwartal.
Robert GORSKI,
Kabaret Moralnego Niepokoju, autor serialu „Ucho Prezesa”
Mariusz CIESLIK Program 3 Polskiego RadiSa

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
KSIEGA CYTATOW
Dzis bedzie ” wiecej od innych, mniej slow od siebie. Madrosci i poczucia
humoru trzeba przeciez szukac takze poza soba”
X Dr Justyna Kowalczyk:
– „Ale jaja! Po czterech latach jestem na podium maratonu, w ktorym sie
tylko pcha „”. „Kiedys ktos mi powiedzial, ze gdy biegne klasykiem jestem
swoja najelegantsza wersja „Sila i wytrzymalosc juz nie te, ale luz i
technika – ciezko wypracowane – pozostana na lata. Wtedy sie nad tym nie
zastanawialam, ale teraz widze dlaczego byly takie trzy lata (!), gdy nikt
na swiecie nie potrafil ze mna wygrac 10 km klasykiem”
Pisza o niej „najszybsza trenerka swiata” Troche jak mama troskliwie i
czule opiekujaca sie „piskletami”, pomagajac im sportowo wydoroslec; nadal
jak olimpijka, dla ktorej meta nie oznacza, ze co bylo- juz nie jest” Tylko
zolknie na stronach kronik.
X Bylo losowanie pilkarskich mistrzostw Europy 2020 Reprezentacja Polski
zagra w grupie G. Jej rywalami w drodze do finalow beda Austria, Izrael,
Slowenia, Macedonia oraz Lotwa. Premie da z jedno z dwoch czolowych miejsc
premiowanych awansem. Pierwsze starcie juz w marcu.
Dyskusje kibicow, jak najczesciej rozami sciela droge” ” Grzechem byloby
nie wygrac eliminacji, Prezes Boniek tez tak mysli, ale studzi glowy.Na
pewno losowanie nie bylo najgorsze, wszystkie druzyny sa w naszym zasiegu,
ale one tez mysla, ze Polska jest w ich zasiegu, jezeli czegos bedzie nam w
tych spotkaniach brakowalo””
Czegos nas jednak mistrzostwa swiata nauczyly. Do optymizmu dorzucily
szczypte wstrzemiezliwosci..
X Zacytowalem prezesa PZPN, to jeszcze przypomne, co w sieci zartobliwie
zaproponowal Ryszardowi Czarneckiemu, ktory takze w sporcie cieniowi
szansy nie odpusci. A Boniek skonczy druga kadencje, wiec:””
Na Twisterze szef zwiazku postanowil sprawdzic, czy kandydowania w wyborach
nie rozwaza Ryszard Czarnecki, wiceprezes Polskiego Zwiazku Pilki
Siatkowej, czesto wypowiadajacy sie w temacie polskiej pilki.
Przy okazji udostepnienia przez niego swojego felietonu na temat futbolu,
Boniek zapytal europosla Prawa i Sprawiedliwosci czy ten nie chce zostac
jego nastepca. – Fotel wolny za dwa lata. Startujesz? – Zapytal rozbawiony,
na co Czarnecki odpowiedzial: – Zbyszku, wole byc wiceprezesem PZPS niz
prezesem PZPN…Nie zrobie Ci tego.”
Dodajmy, ze Czarnecki dwukrotnie, w 2008 i 2012 roku deklarowal chec startu
w wyborach na prezesa PZPN, jednak jego kandydatura nie zostala zgloszona.
Mysle zreszta, ze „Obatel” wybral inna droge. Idzie twardym krokiem przez
ruch olimpijski, wiec moze PKOl” ALBO…
Minister sportu coraz odwaznej glosi publicznie, ze ma ochote szefowac ”
swiatowemu antydopingowi”, a jesli glosno to mowi, pewnie w wiedzy o
szansach ma mocne podstawy .. Moze byc wolne miejsce.
Zapowiedzi pana R. Cz, zwyklem traktowac ostroznie. Lubi mowic,
recenzowac, kocha samochwalstwo. Chociaz teraz jakby sie rysowala nieco
inna droga. Szturmem- przy pomocy siatkowki- wszedl do PKOl, wiec moze
przysnila sie ta prezesura”
A moze ministerstwo sportu? Obecny minister glosno, ( wiec pewnie wie, ze
szansa lezy nie tylko w osobistej ochocie) mowi o szefowaniu swiatowemu
antydopingowi, wiec fotel ministra moze sie zwolnic, a wtedy” Z ” Obatelem”
widac zwiazki- razem „bywaja”, zalatwiaja, firmuja” Nawet wiele
dodatkowych milionow od premiera dla siatkowki wykukali” A ze rownoczesnie
najlepszy siatkarz mistrzostw swiata rozwiazuje ( po dzentelmensku- z obu
stron) umowe z klubem, bo ten finansowo pada i nie ma na pensje, to” To
jakby ledwie tlo dla wazniejszych gier i gierek”
A minister, to minister. Godnosc, kasa, sponsorzy na smyczy zaleznosci” No
i wlasne kadry. Wlasnie przybyla nowa pani wice. Czyli- pensja, gabinet,
sekretariat, auto z kierowca”
Naszukalem sie z CV informacji o doswiadczeniu ” w temacie”, osiagnieciach
zawodowych, i podobnych zaletach. Trudno znalezc cos wiecej niz informacje
z gatunku ” sami swoi”” Nie autorytet na miare wspomnianej pani Justyny,
czy pani Agnieszki, ktora zawodowe granie w tenisa zakonczyla, i podobno
minister ” jest zainteresowany wspolpraca” jakas, kiedys”
Wpadlem na ministra Witolda Banke, wiec jego osoba wpis sfinalizuje. Nie
znam osobiscie, zapewne nie poznam, bom ” ze starego portfela: do tego
jeszcze kiedys Stefanowi Paszczykowi spolecznie troche doradzalem. Ale
znajomy czy nie- czytam, i slucham uwaznie. Z jednym sie zgadzam w pelni, z
innym czesciowo. Jak to w zyciu!
X Gdy np. dowiaduje sie o bardzo krytycznym pogladzie, jesli chodzi o
zwiazki sportowe i czytam – jako zgola nowosc w diagnozie, ze sa slabienkie
( merytorycznie), starenkie ( metrykalnie oraz pod wzgledem przyzwyczajen i
pogladow), to” jakbym czytal, co publikowalem lat temu tyle, ze ministrowi
bieganie sie jeszcze nie snilo, a moze i obecnosc na swiecie. A pisalo sie
o slabych i slabnacych zwiazkach; o tym, ze spod pokrywki para sie
wydobywa, ale tak w ogole to jest hermetycznie i zmiany nie nadazaja za
potrzebami.
Pamiec podrzuca, ze raz tylko- kiedy sie, troche sztucznie doprowadzono do
zwycieskich startow kilkudziesieciu mlodych dzialaczy, co dalo powiew
ozywczy. Ja nazwiska pamietam, z Piotrem Nurowskim szefem PKOl (
Smolensk!) wlacznie”
X Dzisiejsza diagnoza ( plus tez pradawna ochota administracji by panowac
nad zwiazkami to zadna dla mnie nowosc, lecz zaleglosc wielopokoleniowa.
Tylko sport byl kiedys inny. Olimpijski paragraf 26 tak opisywal amatorstwo
i profesjonalizm, ze swiat caly kantowal jak mogl. Ponad podzialami i
geografia. Na stole, pod stolem, premia w formie mieszkania , ” premie na
zwiazek” i tak dalej. Za przygotowania olimpijskie odpowiadala materialnie
administracja, wiec dyktat ( i kontrola) via kieszen byly jednak prostsze.
Gdy sport zostal oficjalnie zawodem- ramy sie zmienily. A ludzie i
przyzwyczajenia-nie bardzo. Kontrakt, wzajemne zobowiazania, powinnosci
pracownicze, ubezpieczenie, prawa emerytalne, droga sadowa i tak dalej. A
to wszystko wpisane w inny schemat organizacyjny.
Z jednej strony zwiazek- rzeczywiscie slabnacy- m.in. dlatego ze tzw.,
dzialacz spoleczny dawno przestal cos znaczyc. Zeby cos znaczyc, a nawet
kandydowac trzeba byl bylym sedzia, trenerem, zawodnikiem; no, czasem „miec
chody”” Z drugiej – administracja, ktora nie tylko wlada czescia budzetu
Panstwa, ale jeszcze zarzadza kazdym wielkimi sponsorami. Dasz IM, jesli
otrzymasz moje zlecenie, zabierzesz, gdy uznam, ze trzeba dyscyplinowac” I
to jest ta nowosc- dodana do siwizny na strukturze, do lysienia wlacznie.
Odrzucam tez „sitko ideologicznie”, bo to inna opowiesc na inny temat”
Cytat – z Ministra:
„Moj zarzut do polskiego sportu jest taki, ze przez wiele lat wszyscy
zamykali oczy na nieudolnych dzialaczy. Na wielu z nich nie wplywa nawet
grozba zmniejszenia lub zatrzymania finansowania, bo sa przyzwyczajeni, ze
ostatecznie zawsze je dostana. „Co z tego, ze zmarnowalismy pieniadze,
skoro i tak pojawia sie nowe?” – tak to dzialalo, bo kolejni ministrowie
zgrzytali zebami i faktycznie dawali, tym bardziej, ze dzialacze zaslaniali
sie nierzadko „dobrem” zawodnikow. Dzisiaj zakrecamy kurki z finansowaniem
niektorym zwiazkom, a one i tak do konca w to nie wierza. Dopiero gdy to
nastepuje, przychodzi otrzezwienie. To jest nasze glowne narzedzie wplywu.
Czasami dziala. „”
A jesli nie dziala, to” sankcjonuje balagan, Bo „moje nie wierzchu”
samo przez sie medali olimpijskich nie niesie”
Andrzej LEWANDOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *