Dzien dobry – tu Polska – środa, 5 czerwca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 150 (5179) 5 czerwca 2019 r.

„Zaczarowana” reka…Prezesa
Okazuje sie, ze i z prezesa Jaroslawa K. bywa czasem pozytek w dobrej
sprawie. „Sila przezen opierdolon” (jade staropolsczyzna)
premier Mateusz Morawiecki na antenie Polsat News odniosl sie do
poniedzialkowej sytuacji, kiedy to nie zatrzymal sie zaczepiony na ulicy
przez prezydent Gdanska Aleksandre Dulkiewicz. – Chcialbym, bysmy
traktowali sie powaznie, takie zaczepianie i happeningi na ulicy nie
przystoja troszeczke – mowil.-. Ja bardzo serdecznie zapraszam pania
prezydent na kawe do kancelarii, do mnie. Proponowalbym tylko, zeby nie
brala ze soba kamer, zeby ta rozmowa byla taka bardzo powazna – mowil. I
zapomnial byl, Biedaczysko, ze Prezydentka Gdanska przyslala mu (jak
najbardziej powazne) zaproszenie juz w kwietniu, na ktore nie byl laskaw
odpowiedziec, nie mowiac juz o podziekowaniu. Aleksandra Dulkiewicz
podziekowala za zaproszenie do Kancelarii Premiera i powiedziala, ze
„oczywiscie je przyjmuje”, dodajac, ze ma „wiele rzeczy do omowienia”.
Stwierdzila takze, ze jest jej przykro ze wzgledu na to, ze jej zachowanie
zostalo przez premiera odebrane jako happening.
Jak znam zycie osobiscie i Morawieckiego z mediow, to bez opierdalajacej
„interwencji” Kaczora, za Chiny Ludowe by sie na taki gest skruchy
(okraszonej klamstewkiem, bo inaczej nie potrafi),nie zdobyl. Ale wszystko
dobrze, co sie dobrze konczy…-Wasz:
Gargamel Chichoczacy
STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8041 PLN Euro: 4.2788 PLN Frank szw.: 3.8267 PLN Funt:
4.8144 PLN Gielda 4.06.2019 r. godz. 17.00 WiG 57781.80 (-0.13%)
WiG30 2564.78 (-0.13%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.88 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.77 PLN

Pogoda w kraju
Na wschodzie, poludniu i w centrum przelotny deszcz i burze, lokalnie z
gradem. W innych regionach zaswieci slonce. Wszedzie upal. Temperatura
maksymalna osiagnie od 26 stopni C na Podkarpaciu do 32 st. C na Pomorzu

REKA W NOCNIKU
Polska demokracja ma fanow bez liku;
To czemu obudzila sie z reka w nocniku?
Rano, po Dniu Mamy, w piekny czas majowy,
Jedni demokraci rwali wlosy z glowy,
A inni – prawdziwi – skakali do nieba,
Mowiac: to my wiemy, co ludziom potrzeba,
Jaki lek pobudza „Serce Europy”,
Czego oczekuja panszczyzniane chlopy…
„Gdy bedziemy trzymac kurs, jak do tej pory,
To sama Beatka wygra nam wybory!”
Opozycjo! Dobrze, zes sie zjednoczyla,
Teraz czas najwyzszy, bys w Polske ruszyla.
Nie boj sie kamaszy ublocic w oplotkach,
I przykrego slowa, co Cie moze spotkac.
Porzuc wiec pieczary i wskakuj w gumiaki,
Bo Cie zdominuje pierwszy Jaki taki.
A nasz solenizant – rozesmiana WIOSNA,
Niewiele ugrala, bo jest zbyt radosna.
(Beem)
Nad. Krzysztof Lewanowicz.

Sukces zawdzieczamy sobie
POLSKA JEST DZIS 5 RAZY BOGATSZA NIZ 30 LAT TEMU
Polska jest dzis prawie piec razy bogatsza niz 30 lat temu. Gospodarcza
transformacja, mimo kosztow, okazala sie udana.
W ubieglym roku 81 proc. ankietowanych przez CBOS Polakow ocenialo, ze zyje
na poziomie srednim lub dobrym (w tym bardzo dobrym), a zaledwie 19 proc.
uwazalo, ze zyje skromnie lub bardzo biednie. Dla porownania: w 1993 r.,
gdy CBOS pierwszy raz o to pytal, ponad polowa Polakow uwazala sie za
biednych. Dobrze i bardzo dobrze zylo zaledwie 3 proc. respondentow.
Ta zmiana w postrzeganiu warunkow zycia to odzwierciedlenie spektakularnego
rozwoju polskiej gospodarki w minionych 30 latach.
Spowolnienie na razie zostalo odwolane
Poziom zamoznosci liczony jako wartosc PKB w przeliczeniu na jednego Polaka
(w parytecie sily nabywczej) jest dzis prawie piec razy wiekszy niz 30 lat
temu, a realna sila nabywcza produktu krajowego brutto przypadajacego na
jednego mieszkanca zwiekszyla sie trzykrotnie.
Czy to duzo? Wedlug danych Eurostatu jestesmy wciaz biedniejsi niz Czesi,
Slowacy, Litwini i Estonczycy. Udalo sie nam jednak przegonic Wegrow i
Rumunow, choc w punkcie wyjscia bylismy – biorac pod uwage sile nabywcza
PKB per capita – biedniejsi. Na tle tych krajow postkomunistycznych, ktore
nigdy nie zintegrowaly sie z Europa Zachodnia, sukces byl jeszcze wiekszy.
Ukraina, ktora w 1989 r. mogla pochwalic sie nieco wyzszym poziomem zycia
niz Polska, dzis jest o dwie trzecie ubozsza.
Bogacimy sie
Bardzo wazne, ze szybki wzrost PKB jest nie tylko statystycznym
wskaznikiem, ale przeklada sie na nasze kieszenie. Widac to chocby po
rosnacej sile nabywczej wynagrodzen. Jeszcze w 1990 r. za przecietna place
(ktora wowczas wynosila ok. 1 mln st. zl) mozna bylo kupic ok. 605
bochenkow chleba czy 278 litrow benzyny. By kupic telewizor, trzeba bylo
odkladac przez piec miesiecy. Dzis przecietna placa starczy na trzy razy
wiecej chleba i benzyny, za jedna pensje mozemy zas kupic cztery telewizory
z plaskim ekranem.
Mimo hiperinflacji na poczatku lat 90. nasze dochody rosly szybciej,
jestesmy wiec po prostu coraz bogatsi, stac nas na wiecej, podnosimy stope
zycia, co dobrze obrazuje chociazby fakt, ze po polskich drogach jezdzi
ponad 22,5 mln samochodow, 30 lat temu – bylo ich raptem 5,2 mln.
Wybuch aktywnosci
Zdaniem ekonomistow sukces polskiej gospodarki to splot wielu czynnikow,
jednak najwazniejsze, ze praktycznie zawdzieczamy go sami sobie. – W kazdym
kraju, ktory przechodzi systemowa zmiane, pojawia sie tzw. recesja
transformacyjna. W Polsce bylo to takze nie do unikniecia i robilismy
wszystko, by byla ona jak najmniejsza i jak najkrotsza – mowi prof.
Stanislaw Gomulka, ktory byl w tamtych czasach jednym z doradcow
ekonomicznych rzadu. – Spodziewalismy sie upadku przedsiebiorstw, wzrostu
bezrobocia, skoku inflacji, spadku PKB, itp.
To wszystko sie stalo, ale nie w takiej skali jak moglo. Rzad wiele robil
na poziomie makroekonomicznym, a w skali mirkoekonomicznej zaskoczeniem i
pozytywna niespodzianka bylo szybkie pojawienie sie nowego sektora
prywatnego, ktory rosl po 20 – 30 proc. przez kilka lat – podkresla Gomulka.
– Taka eksplozja aktywnosci i przedsiebiorczosci byla w Polsce czyms
wyjatkowym, czegos takiego nie bylo w innych krajach postkomunistycznych –
ocenia Bohdan Wyznikiewicz. Jako szef jednego z pierwszych w Polsce think
tankow ekonomicznych, na biezaco sledzil przeksztalcajaca sie gospodarke.
Nowo powstajace firmy jakims cudownym sposobem uzupelnily niedobory rynkowe
(handel przeniosl sie ze sklepow na ulice), a takze zaczely tworzyc miejsca
pracy dla ludzi zwalnianych z niewydolnych przedsiebiorstw panstwowych.
– Wazna tez byla wsrod Polakow pewna swiadomosc, jaka szansa przed nami
stoi, i jednoczesnie gotowosc do poswiecen, czyli spoleczna zgoda, ze przez
chwile musi byc gorzej, by potem moglo byc lepiej – mowi Wyznikiewicz.
Wykorzystac szanse
Stanislaw Gomulka dodaje, ze rownie wazna byla zgoda polityczna i spoleczna
co do kierunku, w ktorym ma isc polska gospodarka. – Dla Polski takim
kierunkiem od poczatku byla zachodnia Europa. To byla taka nasza kotwica, a
po 1989 r. Europa tez wyciagnela do nas przyjazna reke – ocenia prof.
Cezary Wojcik z PAN.
– Odnieslismy bez watpienia ogromny sukces, z ktorego mozemy byc dumni.
Przez pierwsze 15 lat udalo sie nam zbudowac fundamenty ekonomiczny i
instytucjonalny, gwarantujace stabilnosc polityczno-gospodarcza. A przez
nastepnych 15 lat, wykorzystywalismy szanse, jaka dala nam integracja z
Unia Europejska – ocenia Wojcik.
Koszty tez byly
Koszty transformacji tez oczywiscie byly – takie jak wysokie bezrobocie
utrzymujace sie przez lata, ucieczka w biernosc zawodowa, rozwarstwienie
dochodowe spoleczenstwa, itp. Prof. Cezary Wojcik zaznacza, ze do dzis nie
udalo sie do konca zreformowac szkolnictwa wyzszego, tak by bylo na
poziomie swiatowym, czy wymiaru sprawiedliwosci.
– Oczywiscie nasza gospodarka szybko rosla przez ostatnich 30 lat, a Polacy
byli beneficjantami tego wzrostu – przyznaje prof. Ryszard Bugaj z PAN. –
Srednio PKB roslo o 4 proc. rocznie, ale to nie jest zawrotne tempo jak na
kraj doganiajacy. Pojawily sie za to duze nierownosci dochodowe, a za
wzrost gospodarki w duzej mierze odpowiada kapital zagraniczny, ktory teraz
z tego tytulu odbiera swoja dywidende – wylicza Bugaj. – Uwazam, ze
moglismy pojsc w Polsce inna sciezka – zamiast kierunku neoliberalnego,
mozna bylo postawic na spoleczny, bardziej opiekunczy kapitalizm. Mysle, ze
efekty bylyby podobne, koszty – mniejsze – zaznacza.
Anna CIESLAK
Grzegorz SIEMIENCZYK

To byly piekne dni!
RADY DONALADA TUSKA: GDANSK WOLNOSCI, SAMORZADNOSCI I SOLIDARNOSCI
Polityczny przekaz Tuska w wczorajszym przemowieniu w Gdansku wydaje sie
taki: nie dzielcie sie i nie pozwolcie przypiac sobie geby „anty-PiS”, bo
jestescie sila pozytywna i dobra. Nie macie mediow publicznych, ale jest
internet.
To byly wspaniale dni. Atmosfera, jaka pamietam z historycznego pierwszego
zjazdu Solidarnosci w 1981 r. Ludzie usmiechnieci, przyjazni, tlumnie
odwiedzajacy Europejskie Centrum Solidarnosci i wielkie namioty rozbite w
„Strefie Spolecznej” naprzeciwko glownego wejscia. A w nich przez caly
dzien wyklady, panele dyskusyjne, spotkania. Oraz pl. Solidarnosci z Trzema
Krzyzami ku pamieci stoczniowcow poleglych w grudniowej tragedii w 1980 r.
Ten sam plac, ktorego dzisiejsza gdanska Solidarnosc ostatecznie zgodzila
sie nie odgradzac od symbolicznego okraglego stolu przed ECS, symbolu
porozumienia, ktore doprowadzilo do wyborow 4 czerwca 1989 r., torujacych
droge do demontazu „realnego socjalizmu”.
Dla PiS podzial wazniejszy od swieta
Ale w sama 30. rocznice wyborow obecna wladza pokazala swym wyborcom, ze z
tymi obchodami nie jest solidarna. Premier Morawiecki zignorowal prezydent
Gdanska, nastepczynie Pawla Adamowicza, ktora chciala go powitac jako
gospodarz miasta. A na placu pojawila sie wystawa, ktorej elementem jest
potepienie Okraglego Stolu, przy ktorym siedzial Jaroslaw Kaczynski.
Tak wyslano sygnal, ze podzial w spoleczenstwie jest dla rzadzacych
wazniejszy niz swietowanie wolnosci i solidarnosci razem z Lechem Walesa,
Agnieszka Dulkiewicz, prezydentami Warszawy, Wroclawia, Poznania, Lodzi i
Donaldem Tuskiem.
Donald Tusk obiecal, ze pomoze
Nad obchodami unosil sie duch prezydenta Adamowicza, ktory na dlugo przed
zamordowaniem planowal to swieto wolnosci i solidarnosci. Tragicznie
zmarly, patronowal deklaracji samorzadowcow z calego kraju, ogloszonej na
pl. Solidarnosci 4 czerwca pod haslem obrony wolnosci, solidarnosci i
samorzadnosci jako filarow wolnej i demokratycznej Rzeczpospolitej.
Do tej idei odwolal sie na Dlugim Targu, szczelnie wypelnionym ludzmi,
Donald Tusk. Wszedzie fetowano Walese, czekajac zarazem na mowe Tuska. I
Tusk przemowil. Nie szukal wiecowego efektu. Dal do zrozumienia, ze to sami
obywatele musza zatroszczyc sie o przyszlosc ojczyzny. Radzil mocno wierzyc
w sluszna sprawe, ciezko pracowac, nikogo nie wykluczac, pamietac, ze nic
nie jest dane raz na zawsze. Nie przyjal pozy zbawcy narodu, ale obiecal,
ze pomoze. Moze nie byla to mowa zagrzewajaca do boju, ale byla dojrzala i
realistyczna.
Nieobecnosc Grzegorza Schetyny
Polityczny przekaz Tuska wydaje sie taki: nie dzielcie sie i nie pozwolcie
przypiac sobie geby „anty-PiS”, bo jestescie sila pozytywna i dobra. Nie
macie mediow publicznych, ale jest internet. Idzcie sladem samorzadowcow,
sprobujcie odbic Senat. Jesli uwazacie, ze formula czysto partyjna sie
wyczerpuje, szukajcie innej, jeszcze szerszej i bardziej zjednoczonej. To
ciekawe, bo zwracala uwage nieobecnosc na Dlugim Targu Grzegorza Schetyny.
Adam SZOSTKIEWICZ

Nowi ministrowie, stare pomysly..?
RZAD NA CZAS WYBOROW
Nowy ksztalt rzadu, ktory powstal po wtorkowej rekonstrukcji rzadu
zwiazanej z przejsciem kilku ministrow do Parlamentu Europejskiego, ma byc
narzedziem dla Prawa i Sprawiedliwosci pomagajacym prowadzic kampanie
wyborcza.
Rekonstrukcja wzmocniony jest sam Mateusz Morawiecki, poniewaz jego dwoch
dotychczasowych wspolpracownikow awansowalo – szef jego kancelarii Michal
Dworczyk zostal konstytucyjnym ministrem a Jacek Sasin, szef Komitetu
Stalego Rady Ministrow, awansowal na wicepremiera. Choc mozna dyskutowac,
czy obaj sa w 100 procentach ludzmi Morawieckiego, przez ostatnie poltora
roku lojalnie pracowali w druzynie premiera. Morawiecki tez zachowal
kontrole nad resortem finansow – ministrem zostal jeden z jego najblizszych
wspolpracownikow i jeden z autorow reformy uszczelniajacej podatki Marian
Banas.
Objecie ministerstwa spraw wewnetrznych przez Elzbiete Witek oznacza z
kolei, ze wplywy w rzadzie zachowuje byla wicepremier Beata Szydlo. Swoje
wplywy zachowali dotychczasowi koalicjanci – Zbigniew Ziobro zachowal dwa
stanowiska w rzadzie – dla siebie i dla Michala Wosia, ktory zastapil Beate
Kempe. Jaroslaw Gowin nie tylko zachowal dwa miejsca w rzadzie, ale tez
jego bliski, mlody wspolpracownik, Piotr Mueller – choc byl czlonkiem PiS,
to w resorcie nauki przeszedl sciezke kariery od czlonka gabinetu,
dyrektora biura ministra, podsekretarza az do sekretarza stanu – zostal
rzecznikiem rzadu. W efekcie wszystkie sily w PiS moga czuc sie
usatysfakcjonowane.
W dodatku rzad obsadzono parytetami regionalnymi. Nowa minister rodziny
pochodzi ze Slaska, minister edukacji z Podlasia, minister spraw
wewnetrznych z Dolnego Slaska, rzecznik rzadu z Pomorza srodkowego.
Ostatnia kampania wyborcza pokazala, ze nie da sie wygrac wyborow bez
sprawnych struktur terenowych. Na nowych ministrach bedzie tez ciazyl
obowiazek rozladowania problemow, ktore sie pojawia – szef MEN bedzie sie
borykal z nowy rokiem szkolnym po likwidacji gimnazjow, minister finansow
bedzie musial napisac budzet uwzgledniajacy 500+ na kazde dziecko na
przyszly rok, ktorego sprawne rozdysponowania bedzie obowiazkiem nowego
ministra rodziny i polityki spolecznej.
Z jednej strony rzad w nowym ksztalcie ma spore szczescie – rzadzenie po
spektakularnym zwyciestwie wyborczym zawsze jest latwiejsze. A rownoczesnie
dobra sytuacja ekonomiczna i wzrost gospodarczy zaskoczyc mial nawet samego
premiera. Gdy kilka miesiecy temu oglaszano „piatke Kaczynskiego”, owczesna
minister finansow Teresa Czerwinska miala zalamywac rece, ze jej realizacja
nadwyrezy budzet. Tymczasem dzis kolejne miedzynarodowe instytucje podnosza
prognozy wzrostu na ten i na przyszly rok.Z drugiej dobry wyborczy wynik w
maju moze doprowadzic do demobilizacji elektoratu jesienia tego roku.
Szkoda, ze na rekonstrukcje wybrano akurat te date. Przetasowania w rzadzie
4 czerwca, to zupelnie niepotrzebna ostentacja obozu wladzy. Symboliczne
interpretacje sa dwie: albo to proba odciecia sie symbolicznego od rocznicy
wyborow z 1989 r., albo tez proba symbolicznej pomsty za odwolanie rzadu
Jana Olszewskiego w 1992 r. Jesli to pierwsze – to mamy do czynienia z
przyjeciem radykalnie prawicowej narracji o Okraglym Stole jako zdradzie
elit i wyborach czerwcowych jako oszustwie. Tyle tylko, ze aktywna role w
obu tych wydarzeniach aktywna role grali Lech i Jaroslaw Kaczynscy. Jesli
chodzilo o satysfakcje za przegrana rzadu Olszewskiego 27 lat temu, to
wyglada raczej na malodusznosc. Oczywiscie to wszystko symbole, ale symbole
w polityce maja duze znaczenie. Moga budowac cos dobrego, ale moga tez
zatruwac – szybko, albo tez powoli saczyc trucizne.
Michal SZULDRZYNSKI

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– W programie „Wydarzenia i Opinie” Dorota Gawryluk zapytala Morawieckiego
o spotkanie z prezydent Gdanska. „Komentarze byly takie, ze byl pan
sztywniakiem. Pan premier nie zatrzymal sie, kiedy przechodzila pani
prezydent Gdanska Aleksandra Dulkiewicz. Pan sie nie zatrzymal, nie podal
jej reki, a ona pana zaczepiala, ona chciala z panem porozmawiac” – pytala
gospodyni programu. Premier przyznal, ze zauwazyl prezydent Gdanska
(chociaz jego Kancelaria skasowala swoj wpis na Twitterze). „Chcialbym
zebysmy traktowali sie powaznie. Reprezentujemy bardzo powazne urzedy i
takie zaczepianie, takie happeningi na ulicy, mysle ze nie przystaja
troszeczke pani prezydent” – stwierdzil Morawiecki. Zupelnie przy tym
pominal fakt, ze zaproszenie dostal jeszcze w kwietniu i sie do niego nie
ustosunkowal.
——–
– Wczoraj „Wiadomosci” TVP tez swietowaly 30. rocznice wyborow 4 czerwca
1989r. Czemu to takie istotne? Otoz widzowie wciaz pamietaja, jak rok temu
Krzysztof Ziemiec przedstawil material w zupelnie innym duchu wprowadzony
paskiem „4 czerwca – symbol zdrady i zmowy elit”. Pierwszy na dramatyczna
roznice w wymowie materialow telewizji publicznej zwrocil uwage dziennikarz
Tomasz Skory z RMF FM. Przedstawil na Twitterze po dwa kadry z 2019r i
2018r. „Jesli to byla zdrada elit, to co tu dzisiaj swietowac? A jesli dzis
sie swietuje, to co to bylo rok temu?” – zapytal retorycznie. Rok roznicy i
taka fajna narracja sie sypnela…
——–
– Samorzadowcy, glosem Samorzadnej Rzeczpospolitej (organizacji
zrzeszajacej lokalnych wlodarzy z calej Polski) oglosili w Gdansku 21 tez
samorzadowych w Filharmonii Baltyckiej. Liczba nawiazuje do 21 postulatow
'Solidarnosci' z 17 sierpnia 1980 roku. Czego chca samorzadowcy? Chca
rozwoju budownictwa komunalnego i spolecznego, decentralizacji sluzby
zdrowia, przeksztalcenia Senatu w Izbe Samorzadowa, zwiekszenia przez
panstwo nakladow na edukacje, a takze likwidacji urzedu wojewody. Nadzor
nad legalnoscia dzialan wspolnot lokalnych mialaby sprawowac bezposrednio
wladza centralna, za to samorzadu mialyby konsultowac ustawy, ktore
nakladaja na nie obowiazki. Wsrod postulatow jest tez przekazanie
spolecznosciom lokalnym mienia publicznego, bedacego dzis w dyspozycji
agencji panstwowych, a takze odpolitycznienie mediow publicznych.
——–
– Nowemu szefowi MEN juz wysypuja sie trupy z szafy. Dariuszowi
Piontkowskiemu zaraz po nominacji wypomniano kontrowercje z jego
przeszlosci. W 2008 roku byl oskarzony o przywlaszczenie funkcji publicznej
– podpisywal dokumenty jako marszalek wojewodztwa po glosowaniu nad jego
odwolaniem i powolaniem nastepcy. Polityk nie przyznawal sie do winy, ale
sad byl innego zdania, umarzajac jednoczesnie warunkowo postepowanie na
okres probny. Druga rzecza, ktora mu przypominaja internauci, jest obecnosc
w 2018r na odsloneiciu pomnika ku czci czterech zolniezy wykletych w gminie
Poswietne. Jednym z uhonorowanych byl Romuald Rajs ps. „Bury, odpowiedzialy
za rzez ludnosci prawoslawnej na Bialostocczyznie.
——–
– Przed wyborami do PE wszyscy politycy PiS jak jeden maz zapierali sie
rekami i nogami, ze sa tak europejscy jak to mozliwe. Mowili to nawet Ci,
ktorzy swoimi wczesniejszymi czynami tego w ogole nie potwierdzali (np.
Beata Szydlo). Po relacji z Palacu Prezydenckiego (wystapienie rzecznika
Blazeja Spychalskiego oraz ministra Krzysztofa Szczerskiego) widac, ze
wszystko ponownie wrocilo do „normy”. Z kancelarii prezydenta zniknely
bowiem flagi UE, ktore staly tam przez caly czas trwania kampanii wyborczej
do PE. „Bezczelnosci tej wladzy jest wprost proporcjonalna do glupoty jej
wyborcow” – zakpil jeden z internautow.
——–
– Jacek Kurski wprowadzil „doktryne 9 sekund” w stosunku do premiera
Morawieckiego. Oznacza to, ze szef rzadu w jednym wydaniu „Wiadomosci” nie
moze byc pokazywany dluzej niz 9 sekund. Oficjalnie chodzi o to, zeby
poprawic wyniki PiS (boje sie otworzyc konserwe?). Jednak sprawa moze miec
tez drugie dno. Z analiz przeprowadzonych przez Onet wynika, ze w ostatnich
tygodniach w publicznej telewizji promowany byl bardzo Jaroslaw Kaczynski.
Morawiecki, a nawet Beata Szydlo, pokazywali sie duzo rzadziej (chociaz
Szydlo czesciej niz Morawiecki). Podobno Kurski przekonal Kaczynskiego, ze
marginalizacja Morawieckiego w TVP poprawila wynik wyborczy PiS. Moze to
byc prawda, zwazywszy na to, ze na kilka dni przed wyborami gruchnela afera
z gruntami, ktore od Kosciola kupil Morawiecki. Nieoficjalnie mowi sie
jednak o tym, ze Kurski wlaczyl sie do zakulisowych dzialan zmierzajacych
do odsuniecia Morawieckiego od wladzy.
——–
– Dziennikarz Witold Gadowski, prowadzacy „Komentarz dnia” w radiowej
jedynce, stracil prace. Powodem jego zwolnienia miala byc… zmiana
ramowki. To dosc zastanawiajace, gdyz zmiana ramowki trwa i nie dzieje sie
z dnia na dzien, z wypowiedzenie wspolpracy Polskiego Radia z Gadowskim
mialo charakter natychmiastowy. Uzytkownicy Twittera spekuluja, ze moze
chodzic o aktywnosc dziennikarza na Twitterze – zwlaszcza wokol tematu
Ustawy 447 czy tez sprawy majatkow zydowskich.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

P A R A F I A D A
-czyli jak plywac i nie zwariowac
Dlaczego wierzymy politykom!
Dlaczego politycy klamia? Odpowiedz jest banalnie prosta. Dlatego, ze
ludzie nie chca slyszec prawdy. Gdyby rywalizowalo ze soba dwoch
kandydatow, jeden powiedzialby, ze sytuacja w panstwie jest beznadziejna i
trzeba zacisnac pasa. Drugi z kolei przekonywalby, ze wcale nie jest tak
tragicznie, a budzet stac na budowe nowych drog czy wyplate dodatkowych
srodkow najbiedniejszym, oczywiste jest, ze wygralby ten drugi. Nietrudno
wiec udowodnic, ze iluzja i wprowadzanie w blad staly sie dzis recepta na
sukces. Dla politykow to czesc gry wyborczej, ktorej stawka jest w koncu
wysoka. Jest takie powiedzenie: „Nikt nam tyle nie da, ile obiecaja
politycy”. Deklaracje bez pokrycia pojawiaja sie podczas kazdej kampanii i
politycy zdazyli nas juz przyzwyczaic do tego, ze po wyborach blyskawicznie
zapominaja o swoich obietnicach. Wydaje sie na pierwszy rzut oka, ze
pogladow nie mozna nikomu narzucic. Przeciez wartosciowanie rzeczy to
kwestia wyboru kazdego czlowieka. W rzeczywistosci nasze swiatopoglady
powstaja inaczej. Cala nasza wiedza o swiecie nie sklada sie bowiem jedynie
ze stwierdzen na sto procent prawdziwych (na sto procent falszywych nikt
nie przyjmuje). Mamy rowniez, i to znacznie wiecej, pogladow, ktore sa
prawdziwe jedynie z pewnym prawdopodobienstwem. Nawet stwierdzenia nauk
przyrodniczych sa (w wiekszosci) tylko wysoce prawdopodobne: tego, ze
Ziemia krazy wokol Slonca tez nie wiemy na pewno! Ten zadziwiajacy stan
rzeczy wynika z faktu, ze poznajemy swiat w zdecydowanej wiekszosci
przypadkow – posrednio. Nikt nie widzial, jak Ziemia krazy wokol Slonca,
mamy natomiast na to twierdzenie tak wiele dowodow posrednich, ze byloby
glupota przyjac za prawdziwy poglad przeciwny.Wszyscy politycy przyznaja,
ze klamstwo jest obecne w swiecie polityki, sa nawet w stanie wskazac kiedy
ich przeciwnicy nie powiedzieli prawdy. Jednoczesnie sami deklaruja, ze nie
sklamali nigdy! W 2016 roku za slowo roku uznano ” post prawde ” informacje
odnoszace sie do okolicznosci, w ktorych obiektywne fakty wywieraja
mniejszy wplyw na ksztaltowanie opinii publicznej, niz emocje i osobiste
przekonania. Z kolei na tegoroczne slowo roku autorzy slownika Colins
Dictionary wybrali „fake news” (falszywe informacje) Dlaczego politycy
klamia? Poniewaz czuja sie bezkarni. – Formula wyborow czy kwestia samego
uczestnictwa swiadcza o tym, ze w wiekszosci politycy nie sa rozliczani .
Radny Robert Homicki jest zdania, ze polscy wyborcy szybko zapominaja o
klamstwach, a nawet lamaniu prawa. Niewiarygodne, ale czesto jednak w ogole
ich nie zauwazaja. – Czlowiek w ciagu dnia otrzymuje kilka tysiecy
informacji. Istnieje zjawisko analfabetyzmu wtornego. To wszystko sprawia,
ze nie jestesmy w stanie przy zmeczeniu i dziesiatkach innych rzeczy,
oddzielic prawde od falszu. Zabralismy ludziom idee wiedzy. Rzucalismy
krotkie sformulowania, a oni sie do tego przyzwyczaili – zauwaza. Przekaz
politykow musi byc wiec krotki i emocjonalny, a klamstwo takie wlasnie
jest.
Powodow dla ktorych politycy klamia, a takze powodow, dla ktorych wyborcy
im wierza jest zapewne cale mnostwo. Zalezne jest to od ludzi, okolicznosci
i wielu innych. Jedna z glownych technik manipulacji, jest wplatanie
falszywych informacji miedzy miedzy prawde, tak aby falsz nabral cech
prawdy oraz aby go nie bylo widac.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
——————————-
Dr Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Reprezentacja:
Trzeba dokrecic srube
Kadra Jerzego Brzeczka – z problemami, ale juz w niemal pelnym skladzie –
zaczela przygotowania do meczow eliminacji Euro 2020 z Macedonia Polnocna i
Izraelem.
Polscy pilkarze zbierali sie w Warszawie od czwartku, ale dopiero w
poniedzialek selekcjoner mial do dyspozycji prawie cala grupe.
Po raz pierwszy trenowal Kamil Glik. Jeszcze nie z pelnym obciazeniem, ale
z nadzieja na gre w piatkowym meczu w Skopje i trzy dni pozniej na
Stadionie Narodowym. Obronca Monaco zmaga sie z urazem sciegna Achillesa
spowodowanym przeciazeniem.
Wczesniej zgrupowanie kadry opuscil Arkadiusz Reca (pachwina), pod znakiem
zapytania wciaz stoi wystep Macieja Rybusa (naciagniety miesien), a
poniedzialkowych zajec nie dokonczyl Dawid Kownacki. – Nie ucierpial w
starciu z innym zawodnikiem, tylko pechowo uderzyl pilke po dosrodkowaniu.
Prawdopodobnie chodzi o miesien dwuglowy – tlumaczy Brzeczek.
Jak powazny jest to uraz, okaze sie po dokladnych badaniach. Wtedy tez
zapadnie decyzja dotyczaca dwoch innych kadrowiczow, ktorzy mogliby
dolaczyc do druzyny do lat 21 przygotowujacej sie do mlodziezowych
mistrzostw Europy: Sebastiana Szymanskiego i Roberta Gumnego. Zespol
Czeslawa Michniewicza zmierzy sie we Wloszech z Belgia, gospodarzami i
Hiszpania. Poczatek turnieju 16 czerwca.
Brzeczek potwierdzil, ze wobec nieobecnosci Wojciecha Szczesnego (poddal
sie planowanej operacji kolana) numerem jeden w bramce bedzie Lukasz
Fabianski. – To nie czas na eksperymenty, skupiamy sie na dopracowaniu
schematow – zaznacza selekcjoner. Zgadza sie, ze nadal jest wiele do
poprawy, ale cieszy go, ze juz dzis druzyna prezentuje sie naprawde
solidnie.
– Zwyciestwa nad Austria i Lotwa bez straty gola dodaly nam wiary w siebie,
uswiadomily, ze droga, jaka obralismy, jest sluszna i ze mamy wieksza grupe
pilkarzy do gry niz podstawowa jedenastka – mowi trener.
Robert Lewandowski twierdzi, ze najwiekszym wyzwaniem bedzie teraz
rozegranie dwoch dobrych meczow.
– Zdajemy sobie sprawe, ze w ostatnim czasie nie zawsze nam sie to udawalo.
Eliminacji nie rozpoczelismy na rownym poziomie. Kluczowe bedzie
nastawienie mentalne. Do spotkan z Macedonia i Izraelem nie mozemy
przystapic na zasadzie: „wygrajmy pierwsze z nich, a potem jakos to
bedzie”. To wymagajacy rywale, o komplet punktow latwo nie bedzie –
podkresla kapitan polskiej reprezentacji.
Przekonuje, ze przerwa miedzy rozgrywkami ligowymi a eliminacjami nie
wybila nikogo z rytmu.
– To dla nas zadna nowosc, czerwcowe mecze zawsze stanowia przedluzenie
sezonu. Te najblizsze sa bardzo wazne, bo pokaza, w ktora strone ida
wszystkie zespoly w grupie. Jestesmy profesjonalistami, o wakacjach nie
myslimy. Sezon konczy sie dla nas dopiero 10 czerwca wieczorem. Nie ma mowy
o odpuszczaniu, musimy dokrecic srube – zapowiada Lewandowski.
KADRA NA MECZE Z MACEDONIA POLNOCNA I IZRAELEM
Bramkarze: L. Fabianski (West Ham), R. Gikiewicz (Union Berlin), L.
Skorupski (Bologna).
Obroncy: J. Bednarek (Southampton), B. Bereszynski (Sampdoria), T. Cionek
(SPAL Ferrara), K. Glik (Monaco), R. Gumny (Lech Poznan), A. Jedrzejczyk
(Legia Warszawa), M. Kaminski (Fortuna Duesseldorf), T. Kedziora (Dynamo
Kijow), M. Pazdan (Ankaragucu), M. Rybus (Lokomotiw Moskwa).
Pomocnicy: P. Frankowski (Chicago Fire), J. Goralski (Ludogorec Razgrad),
K. Grosicki (Hull), D. Kadzior (Dinamo Zagrzeb), M. Klich (Leeds), G.
Krychowiak (Lokomotiw Moskwa), K. Linetty (Sampdoria), D. Szymanski (Achmat
Grozny), S. Szymanski (Dynamo Moskwa), P. Zielinski (Napoli).
Napastnicy: D. Kownacki (Fortuna Duesseldorf), R. Lewandowski (Bayern), A.
Milik (Napoli), K. Piatek (Milan).
Tomasz WACLAWEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *