Dzien dobry – tu Polska – środa, 4 marca 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 63 (5329) 4 marca 2020 r.

Juz go mamy!
KORANOWIRUS ZAWITAL WRESZCIE DO POLSKI
[Aktualizacja: 04.03 godzina 8.00]
Koronawirus dotarl do Polski. Minister zdrowia potwierdzil dzis rano, ze w
Zielonej Gorze znajduje sie pacjent, u ktorego test na koronawirusa dal
pozytywny wynik. To pierwszy przypadek w naszym kraju. Aktualizujemy
informacje na ten temat na biezaco.
– W nocy otrzymalismy dodatnie wyniki pierwszego pacjenta, ktory ma
potwierdzone zachorowanie na koronawirusa – poinformowal minister zdrowia
Lukasz Szumowski na pilnej konferencji prasowej, ktora zostala zwolana w
srode o godz. 8. – Pacjent znajduje sie w wojewodztwie lubuskim, lezy w
szpitalu w Zielonej Gorze – dodal.
Szumowski poinformowal, ze pacjent czuje sie dobrze, wszystkie procedury
zadzialaly poprawnie: pacjent, ktory zauwazyl u siebie objawy typowe dla
koronawirusa, zglosil sie do lekarza rodzinnego, dostal informacje, zeby
sie skontaktowac ze sluzbami sanitarnymi, nastepnie, na podstawie oceny
ryzyka, sluzby te podjely decyzje o przewiezieniu go do szpitala
odpowiednia karetka.
Jak zapewniono, wszystkie osoby, ktore mialy kontakt z tym pacjentem
zostaly objete kwarantanna domowa. Minister podkreslil tez, wszystkie
sluzby zadzialaly prawidlowo. Zaapelowal do dziennikarzy o spokoj i
poszanowanie prywatnosci pacjenta. Dodal, ze pacjent przyjechal do Polski z
zagranicy. Jego objawy byly typowe: kaszel, temperatura powyzej 38 stopni.
Nie chcial udzielic informacji o wieku pacjenta, ale zdradzil, ze nie jest
to senior.
Podczas konferencji prasowej poinformowano tez, ze nie potwierdzily sie
podejrzenia o obecnosci koronawirusa w Policach. – Wszystkie probki tam
pobrane mialy ujemny wynik testow na koronawirusa – poinformowal Lukasz
Szumowski. – Ogolna liczba testow przeprowadzonych do tej pory w calej
Polsce to 560. W Zielonej Gorze po raz pierwszy uzyskano pozytywny wynik.
—————————————
Co ja na to poradze, ze znow bierze gore moj obrzydliwy cynizm i chorobliwe
wrecz obracanie wszelkich tragedii w…komedie. Wstydze sie bardzo, ale
gdy wklejalem te informacje do gazetki, petal mi sie mi sie po glowie
fragmencik piosenki Kola Gospodyn Wiejskich w Damianowie, gdzie mam lesna
chtae.
Idzie to, mianowicie-tak:
�s Olaboga, nie wytrzymom
-wszystkie majom, a jo ni mam”
Wprawdzie potem pioseneczka skreca z tematu, bo
�swszystkie majom po chlopoku,
a jo ni mom tego roku”,
zas tu chodzi o skurwiela Koronawirusa, ktory bedzie chyba juz z
miesiac,jak zaczal sie petac po swiecie , wszystkich naszych sasiadow
obskoczyl; trafil do Czech, Na Slowacje, na Litwe, do Niemiec dotarl, a do
nas codziennie nic i Minister Zdrowia z coraz wyrazniejszym zawodem i
poczuciem winy w glosie, informowal rodakow, ze �snadal obecnosci wirusa w
naszym kraju nie stwierdzono”- �sAle niewatpliwie do Polski dojdzie”-
pocieszycielsko dodawal Glowny Inspektor Sanitarny niejaki Pinkas. No i
nareszcie dzisiaj wyszlo na Jego.
Wrog w granicach Rzeczpolitej! I teraz dopiero politycy zlapia
przyslowiowy wiatr w zagle oraz zaczna stawiac kosy na sztorc.. A
najbardziej sie cieszy Umilowany Nam Prezes Jaroslaw, ktory bez wroga ani
zyc ani dzialac nie potrafi. Na import go nie stac, ale teraz ma swego-
krajowego i tylko patrzec, jak…przegra wybory prezydenta, bo Dudy to i on
nie traktuje powaznie. Zobaczycie- fajnie bedzie!- Wasz:
Gargamel Usmiechniety
Ps. Czekam na zasluzone glosy protestu i pogardy Czytelnikow, ze �stu taka
tragedia, a on robi sobie podsmiechujki”. Trudno- juz dawno mnie nikt nie
opierdolil, a bardzo stesknionym. Chociazby Dla Zdrowotnosci…

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3804 PLN Euro: 4.3173 PLN Frank szw.: 4.0532 PLN Funt: 4.9584
PLN
Gielda 3.02.2020 r. godz. 17.00 WiG 51861 (-0.71%) WiG30 2178 (-0.10%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.22 PLN Funt: 4.85 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.74 PLN Euro: 4.19 PLN Funt:
4.85 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno z przejasnieniami i rozpogodzeniami. W wojewodztwach polnocnych
i wschodnich obfity deszcz. Temperatura od 6 stopni C na Pomorzu do 9 st.
C na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
KARZEL W NATARCIU
Na Zoliborzu w willi po tacie
Mieszka zly karzel -wszyscy go znacie
Tak, to Jaroslaw z Kaczynskich rodu
Byl byc Pilsudskim marzyl za mlodu

I sie ziscilo, wygral wybory
Jest samcem alfa pisowskiej sfory
Wlazl na drabinke i od tej pory
Sprawuja wladze chore potwory

W dupie ma sady i konstytucje
Prawna uprawia gnom prostytucje
Przekonal ludzi dajac im plusy
Wierza mu takie jak on swirusy

Nie ma rodziny jest sam jak palec
Niewyrosniety maly zakalec
Nie ma pojecia Kaczor o zyciu
Jest pod ochrona zyje w ukryciu

Prezes ostatnio jest towarzyski
Stal sie dla Julii Przylebskiej bliski
Jest czestym gosciem u niej na chacie
Glowni aktorzy w polskim dramacie

Co oni biora, ze ciagle knuja
Ze nasza piekna Polske rujnuja
Wszystko sie sypie wszystko sie wali
A Kaczor z pis-em ciagle na fali

Ostrzegal Ojciec przed blizniakami
Ze sa marnymi politykami
I ze po trupach dotra do celu
Jeden z nich dotarl az do Wawelu

Nowe afery wciaz wybuchaja
Pisowskie hieny wciaz nas dymaja
To sa struktury iscie mafijne
To powiazania sa familijne

Po raz kolejny pytam: Polacy
Czy znow stalismy sie byle jacy
Czy nie przeszkadza Wam rozpasanie
Niedlugo nic nam juz nie zostanie

Drozyzna w sklepach Wam nie przeszkadza
Ze PiS kolesiow na stolkach sadza
Ze Kaczor lamie prawa unijne
Ze sady Ziobry sa juz partyjne

Ze wciaz wierzycie w zamach smolenski
Ze nie przeszkadza Wam widmo kleski
Ze miesza w glowach Wam mafia swieta
Ze macie durnia za prezydenta

Wlaczcie myslenie bo znow przegracie
Historie Polski na pewno znacie
A jak nie znacie to przeczytajcie
Chorego karla juz nie sluchajcie
———————–
Nad.Lech R. Lyczywek

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
D U D A J U Z M A Z K I M P R Z E G R A C
Duda mimo ogromnej przewagi srodkow na kampanie ewidentnie ma juz z kim
przegrac.
W kampanii wyborczej polityka wciaga wszystko, wiec koronawirusa takze.
Trudno zreszta, zeby bylo inaczej, bo to dzis temat glowny – i na swiecie,
i u nas. W Polsce trwa spor dotyczacy stanu gotowosci panstwa na przyjecie
epidemii. Na szczescie dostalismy troche czasu na wprowadzenie – ewidentnie
nieistniejacych wczesniej – procedur. Gdyby jednak skala infekcji
(odpukac!) okazala sie znaczna, raczej nie unikniemy chaosu, zakorkowania
szpitali, przychodni, pogotowia. Chronicznie zaniedbana, niedofinansowana
polska sluzba zdrowia nie ma rezerw na sytuacje nadzwyczajne. Zreszta
dokadkolwiek zawedrowal wirus, skutki spoleczne, psychologiczne (lacznie z
objawami paniki zakupowej) i gospodarcze okazywaly sie znacznie
rozleglejsze niz realny zasieg epidemii. I tu wracamy do polityki. Poziom
zaufania miedzy rzadzacymi a opozycja jest tak niski, ze mimo ogolnych
wezwan o niewykorzystywanie wirusa do walki politycznej ewentualnemu
rozprzestrzenianiu choroby bedzie towarzyszyla epidemia wzajemnych
oskarzen, poglebiajaca dezorientacje spoleczna. Jako spoleczenstwo tracimy
pomalu zdolnosc wspolpracy, solidarnosci, zaufanie do instytucji,
urzednikow, ekspertow. Stalismy sie mniej odporni na kryzysy, rowniez takie
jak ten.
Nie przypadkiem, jak sadze, wszystkie partie opozycyjne, ktore w ten
polityczny Superweekend odbyly swoje konwencje wyborcze, podkreslaly, ze po
pieciu latach rzadow PiS najwazniejszym zadaniem demokratycznych kandydatow
bedzie odbudowa wspolnoty panstwowej. Mowiac jezykiem ostatnich dni:
opanowanie zlosliwego wirusa, jakim Jaroslaw Kaczynski zainfekowal polska
polityke i spoleczenstwo. Poczatkiem powinno byc przywrocenie urzedowi
prezydenta zdolnosci laczenia „wszystkich Polakow”, ponad podzialami
partyjnymi.
Trzy konwencje trzech koalicji (Obywatelskiej, Polskiej PSL i Kukiza oraz
koalicji Lewicy) mialy w ogole bardzo duzo punktow wspolnych i stosunkowo
niewiele wzajemnych przytykow, co potwierdza, ze trzy formacje opozycyjne
mysla serio o wspolpracy przed druga tura. Tam, gdzie byla mowa o tzw.
konkretach programowych, obowiazywal swoisty, zaskakujaco szeroki,
opozycyjny konsens. Wszystkie formacje deklarowaly, ze „nic, co dane, nie
bedzie odebrane”, a Wlodzimierz Czarzasty w ostrym retorycznie wystapieniu
nazwal szerzacego takie leki Andrzeja Dude klamca
Wszystkie koalicje wsrod priorytetow na pierwszym planie ustawialy sluzbe
zdrowia. Malgorzata Kidawa-Blonska obiecala zlozenie projektu ustawy o
natychmiastowym zwiekszeniu finansowania tego sektora i zapewnienia
„kazdemu dziecku najlepszej dostepnej terapii”, co PSL wzmocnil pomyslem
zamiany Polskiej Fundacji Narodowej na finansujaca kosztowne terapie Polska
Fundacje Zdrowia. Powtarzaly sie te same obietnice: emerytur bez podatku
(PO i PSL), wielkiego narodowego programu budownictwa mieszkaniowego dla
mlodych, ochrony klimatu i wsparcia programu neutralnosci klimatycznej (tu
byly tylko nieznaczne roznice w datach osiagniecia tego celu) i –
oczywiscie – przywrocenia praworzadnosci i respektu dla konstytucji.
Po kompletnie pustej i powszechnie krytykowanej konwencji Andrzeja Dudy
oboz wladzy nieco spanikowal.Doraznie i raczej w ostatniej chwili podjeto
decyzje, aby Andrzej Duda uroczyscie, w „stylu hollywoodzkim”, podpisal
ustawe o wyplaceniu na miesiac przed wyborami tzw. 13. emerytury. Wyslano
tez w boj premiera Morawieckiego, ktory na godzine przed rozpoczeciem
konwencji Kidawy-Blonskiej zorganizowal medialne obchody „100 dni rzadu” –
wydaje sie, ze glownie po to, aby uprzedzic spodziewane ataki opozycji na
zaniedbania w sluzbie zdrowia. Premier ze zwykla dla siebie dezynwoltura
oswiadczyl, ze juz podwojono wydatki na zdrowie, obiecal tez dalsze sukcesy
w kazdej dziedzinie. Jednak wbrew propagandowym zakleciom watpliwosci co do
ostatecznego sukcesu wyborczego Andrzeja Dudy po Superweekendzie raczej nie
ustapily, co widac po niepewnych, mniej niz zazwyczaj pogardliwych
komentarzach czolowych politykow PiS. Wszystkie opozycyjne konwencje, choc
bardzo rozne w stylu i formie, okazaly sie bowiem zaskakujaco dobrze
pomyslane, zorganizowane i przeprowadzone.
Oczywiscie, najwazniejsze bylo pytanie, jak wypadnie glowna dzis – wedlug
sondazy – rywalka Dudy Malgorzata Kidawa- Blonska. Jej konwencja jest
chwalona nawet przez krytycznych wobec PO komentatorow („najlepsza w
historii”, „swietny poczatek”, „strzal w dziesiatke”). Bardzo dobrze
zostaly ocenione wprowadzajace wystapienia gosci („ofiar zderzenia z
panstwem PiS”) i Jana Kidawy-Blonskiego – „pierwszego meza”. Sama
kandydatka, choc nie ma temperamentu wiecowej mowczyni, wyglosila udane,
merytorycznie dobrze ulozone wystapienie. Widac, ze ona sama i jej sztab
solidnie popracowali nad trescia i forma przekazu. Rzecz jasna, pozostaly
niedosyty – ze mozna bylo wiecej o roli kobiet, o przyszlej wspolpracy z
dzisiejszymi partiami opozycji, o rozdziale Kosciola od panstwa, mocniej o
tym, ze odebranie Dudzie prezydentury jest warunkiem elementarnej rownowagi
w polskiej polityce itp. – ale Kidawa dosc wyraznie naszkicowala styl
swojej ewentualnej prezydentury. Ma byc ponadpartyjna, aktywna (rzad PiS
bedzie dreczony prospolecznymi projektami ustaw), otwarta (kandydatka
proponuje powolanie kilku cial doradczych, m.in. w sprawie bezpieczenstwa
klimatycznego i informacyjnego).
Podobnie swoja hipotetyczna prezydenture opisywal Wladyslaw
Kosiniak-Kamysz. Dobrze zorganizowana konwencja PSL byla prawdziwym
benefisem kandydata i jego zony Pauliny (zawolanie: „chodz, Tygrysie” stalo
sie medialnym hitem). Oboje wypadli swietnie, a Kosiniak potwierdzil swoj
talent retoryczny i zdolnosci przywodcze. Obiecywal co prawda duzo w sensie
finansowym (50 tys. zl doplaty do mieszkania dla mlodych, 1 tys. zl
stypendiow studenckich, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zl,
zniesienie podatku od emerytur itp.), ale oczywiscie nie ma zadnych
przeszkod, aby jako prezydent przedkladal takie propozycje rzadowi PiS. Z
kolei na skromniejszej lewicowej konwencji Robert Biedron wypadl jak zwykle
(kto lubi jego styl, to mu sie spodobalo), ale Lewica pokazala jednoczesnie
sile medialna i polityczna swojego triumwiratu i spoleczne – konkurencyjne
wobec pisowskiej narracji – priorytety.
W sumie trzy opozycyjne konwencje potwierdzily, ze Duda ma realnych, coraz
lepiej przygotowanych przeciwnikow, ze niezle pracuja obsmiewane dotychczas
sztaby wyborcze opozycji, ze sporo jest na zapleczu wolontariuszy, a takze
autentycznej energii i entuzjazmu. Ich wspolnym atutem, bez wzgledu na to,
jak sie ulozy rywalizacja miedzy nimi, jest przede wszystkim sam Andrzej
Duda i historia jego piecioletniej prezydentury. Skrajnie partyjnej,
niesamodzielnej, zamknietej, coraz czesciej smiesznej i osmieszanej.
Jak bedzie przebiegal dalszy ciag kampanii, trudno dzis powiedziec, bo
kazde zdarzenie – nawet takie jak „palec Lichockiej”, nie mowiac juz o
epidemii koronawirusa czy inflacji („Nasza droga wladza”) – moze zmienic
jej dynamike. Ale Duda mimo ogromnej przewagi srodkow na kampanie
ewidentnie ma juz z kim przegrac.
Jerzy BACZYNSKI

KACIK KAPITANA SMERFA
Kiedys bylo takie powiedzenie: kwadratura kola czyli inaczej mowiac, MISSION
IMMPOSSIBLE. Wlasnie cwicze na statku przyklad wspolczesnego szalenstwa.
Nasz
czarterujacy wysyla nas w rozne zadupia. Ladujemy sie na STSach (statek na
statek jak by ktos nie wiedzial) i potem jedziemy do jakiegos zadupia jak
Sudan albo rozladowujemy tez STSem. Wyjscie na lad – zapomnij, podmiany
zalogi i dostawy czesci – koszmar. Jeden z teoretycznych plusow to, ze
inspektorzy SIRE I CDI nie chca przyjezdzac, ale poniewaz czas mija, to
konczy sie wymagany czas miedzy inspekcjami nagle sie okazuje ze nie
mozemy wejsc do cywilizowanych portow bo nie mamy SIRE a SIRE nie chce
przyjechac bo na zadupie po prostu sie boi. No to dryfuje od tygodnia i
czarterujacy kloca sie z Ownerem czyja to wina. Teoretycznie powinienem sie
tym zamartwiac, bo jak nie wozimy to nie zarabiamy, ale z drugiej strony
ile mozna sie martwic? Przeciez statek to jedno nieustajace pasmo zmartwien
Koronawirus, zmiana paliwa, puste chlodnie, przeterminowani matrosi. Jak by
tego bylo malo, czarterujacy wpadl na genialny pomysl wyslania nas do USA.
Tyle ze ostatnio bylismy tam ze 4 lata temu wiec CoC jest przeterminowane I
czeka nas inspekcja. Operator ma na pienku z USCG, wiec sie boi kolejnej
wtopy, Managerowie wyslali czesci zapasowe do Houston ale czarterujacy
zmienia port zaladunku co 12 godzin. USCG PSC chce 7 dniowy notice a ja
jestem 3 dni od Stanow. Nie moge zamowic CoC we wszystkich portach bo mnie
uznaja za wariata wiec czekam na decyzje czarterujacego. Ten bredzi o
gwarancjach ze przejde CoC. No, jestem dobry i doswiadczony ale gdzies
zginal
zaczarowany olowek ktorym moglbym sobie narysowac naprzyklad nowe klosze do
lamp. Lampy z Korei po 11 latach krusza sie w rekach, Nie tylko u mnie, czas
oczekiwania na klosz 4 tygodnie. To dopiero biznes, zrobic gowno ktore sie
starzeje i wcisnac tylu frakerom ze teraz nie daja rade zamowieniom na
wymiane. Gdybym mial rozsadny internet- poszukal bym wsrod kumpli w Polsce
kogos, kto by zrobil te durne klosze I zarobil jak lodziarz na plazy w
upal. Niestety nie mam. Wiec sie bujam a jednoczesnie nie pracujac w biurze
zaczynam doceniac wysilki mojego vetting department probujacego spelniac
coraz dziksze wymagania terminali. Ostatnio jakic pacan zazadal danych za
10 ostatnich ladunkow nie tylko co wozilem, ale dla kogo. W sumie jak by
koronawirus wytlukl 90 procent ludzkosci to bym nawet juz nie zaplakal. Ta
cywilizacja zmierza do samozaglady.
Smerf KAPITAN
Refleksyjny

A T O P O L S K A W L A S N I E!
——–
– Pod koniec lutego w programie „W tyle wizji” w TVP pojawil sie material o
sedzim Igorze Tulei. Wykorzystno w nim fragmenty utworu De Mono „Kochac
inaczej”. Jako ilustracje muzyczna uzyto m.in. fragmentu „A kiedy przyjdzie
na Ciebie czas, a przyjdzie czas na Ciebie”. Zabieg wykorzystany
propagandowo przez TVP nie spodobal sie muzykom. „Posluzenie sie piosenka w
takim kontekscie, podobnie jak posluzenie sie przez jednego z prowadzacych
program cytatem 'lecz nagle mozesz zaczac spadac w dol' w taki sposob,
jakby mialo to tlumaczyc Sedziego Igora Tuleye jest naganne i nie moze miec
miejsca” – napisali w oswiadczeniu Andrzej Krzywy i Piotr Kubiaczyk.
Ciekawe kiedy przyjdzie czas na pseudodziennikarzy TVP?
——–
– W kosciele pw. sw. Michala Archaniola we Wroclawiu ksiadz wyglosil dosc
nietypowe kazanie na temat koronawirusa. Duchowny oznajmil, ze epidemia
jest kara boska, ktora zeslano na ludzi za homoseksualizm oraz aborcje.
Mieszkancow Chin nazwal natomiast „brudnymi” i zarzucil im, ze jedza
„martwe koty i martwe plody”. Dowodzil tez, ze maseczki i zele
antybakteryjne nie pomoga w walce z koronawirusem, bo… tylko modlitwa
moze ochronic ludzi. To w Polsce. We Wloszech zas albo zamykaja koscioly,
albo usuwalja z nich wode swiecona. Proponuje kolejna edycje programu
Rozaniec do Granic by postrzymac koronawirusa przed wjazdem do Polski…
——–
– Kolejne zwyciestwo Frasyniuka nad opresyjnym panstwem. Opozycjonista z
czasow PRL mial rzekomo 10 kwietnia 2017 r. szarpac sie z policjantami,
ktorzy probowali go wylegitymowac i usunac z trasy przemarszu trasy
upamietniajacego katastrofe smolenska. Sad odwolawczy uznal, ze ustalenia
sadu pierwszej instancji w zakresie stanu faktycznego byly rzetelne i
prawidlowe. „Nieprawidlowa byla tylko jedynie ocena stopnia spolecznej
szkodliwosci dzialan podejmowanych przez oskarzonego” – dodal..
——–
– Maciej Orlos na Facebooku zachecil do bojkotu TVP. Pod apelem podpisala
sie Beata Tadla, ktora do 2016 r. prowadzila „Wiadomosci”. „Uwazam, ze nie
nalezy sie wypowiadac dla telewizji publicznej. Jesli juz, to nalezy
korzystac z programow na zywo, oczywiscie, liczac sie z tym, ze zakrzycza
nas pozostali goscie, odpowiednio sformatowani, a takze dziennikarze
przychylni tym gosciom” – powiedziala Tadla. Dodala rowniez, ze jesli
jakas wypowiedz padnie na zywo, to jest szansa ze nikt tego nie wytnie.
„Jesli zgadzamy sie na wypowiedz, ktora bedzie pozniej wypuszczona w formie
krotkiego fragmentu, to rzeczywiscie lepiej tego unikac. Nigdy nie wiadomo,
w jaki kontekst sie trafi” – wskazala Beata Tadla. Zreszta jakis czas temu
doswiadczyl juz tego Piotr Zelt, o czym pisalem w A TO POLSKA WLASNIE.
——–
– Podczas swojej konwencji wyborczej Wladyslaw Kosiniak-Kamysz zapewnil, ze
nie pozwoli „zrobic z siebie Adriana”. Ta wypowiedz nie umknela Blazejowi
Spychalskiemu, rzecznikowi prezydenta Dudy, ktory powiedzial, ze „Pan
Wladyslaw Kosiniak-Kamysz, ktory przez wiele lat byl popychadlem Dunalda
Tuska, chyba lekko sie zagalopowal” – powiedzial Spychalski. „To pierwszy
teczowy prezes PSL mowiacy o chrzescijanskich wartosciach. Szedl z teczowa
koalicja do wyborow” – podkreslil rzecznik Dudy w TVN24.
——–
– Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska na swoj sposob wysmiala panike
Polakow przed koronawirusem. „Polacy wykupili mydlo i chusteczki do mycia w
Rossmanie. Moze wreszcie zaczna sie myc i przestana smierdziec. Good Job.
Lata edukacji i d*pa. Jeden koronawirus – cuda” – grafike z takim napisem
umiescila dziennikarka na Instagramie. Jeden z uzytkownikow odpisal jej
rowniez w swoisty sposob. „Ty pierdolona zydowska kurwo! Jak smiesz
krytykowac narod? Ze polacy sie nie myja? Ze sa brudni? Jestes jakas
pojebana, zgorzkniala cyniczna i PASKUDNA (…) Mam nadzieje, ze ludzie
ktorzy to widza i zobacza Ciebie na ulicy opluja i zniewaza twoja zydowska
morde” – napisal. Po czym dodal „Ogladaj sie za siebie” oraz „Ty glupia
kurwo zebys permanentnej sraczki dostala od tych swoich specjalow a za
wyzywanie Polakow od brudasow i debili powinnas dostac publiczny wpierdol”.
Dziennikarka odpowiedziala mu rowniez w swoisty sposob. „Pan Konrad
pozdrawia. Na szczescie nikt nie jest anonimowy w sieci. Buziaki
@karasinski.konrad. Pan pracuje w Costa Caffee jako Shift Supervisor. Tak
jest na jego Facebooku. Wlasnie stracili klientke. Szkoda, ze zatrudnia sie
tam antysemitow, ktorzy pisza do ludzi grozby karalne. Napisal to do mnie,
mogl napisac do kazdego. Gratulacje. Przykre to bardzo” – napisala
Korwin-Piotrowska. Jak sie okazalo, mezczyzna rzeczywiscie byl zwiazany z
praca w Costa Coffee. „Pani Karolino! Z niedowierzaniem zapoznalismy sie z
wpisami wspomnianej osoby na Pani profilu. W kulturze naszej pracy nie ma
na to miejsca. Na codzien szerzymy tolerancje, szacunek i dobro, dlatego
tym bardziej potepiamy takie zachowanie” – czytamy w oswiadczeniu firmy.
Chcialem to jakos skomentowac, ale postanowilem dodac wiecej szczegolow,
zebyscie wnioski wyciagneli sobie sami…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

En passant
B E Z P R U D E R I I
Kto sie dziwi, ze z powodu tzw. stref wolnych od LGBT w naszym kraju
niektore miejscowosci z zachodniej Europy zawieszaja (zrywaja?) braterska
wspolprace z miastami w Polsce, ten powinien przeczytac zyciorys znanego
historyka i filozofa izraelskiego nazwiskiem Harari. Prof. Yuval Noah
Harari jest autorem bestsellerow, m.in. „Sapiens. Od zwierzat do bogow” i
„Home deus: krotka historia jutra”, dostepnych takze po polsku.
17 lutego 2020 r. w powaznym i znakomitym tygodniku amerykanskim „New
Yorker” ukazal sie obszerny artykul o Hararim piora Iana Parkera. Autor
spotykal sie ze swoim bohaterem wielokrotnie. Harari urodzil sie i
studiowal w Izraelu, doktorat zrobil w Oxfordzie. Obecnie jest swiatowej
slawy profesorem w Izraelu.
Czytamy: „Jedna z przyczyn, dla ktorych postanowil studiowac za granica,
bylo pragnienie, by rozpoczac swoje zycie jako geja od nowa. W weekendy
jezdzil do nocnych klubow w Londynie. (Sadze, ze kilka razy sprobowalem
ecstasy – powiedzial). Umawial sie na spotkania przez internet. Postawil
sobie cel: seks z co najmniej jednym nowym partnerem tygodniowo. Zeby
nadrobic stracony czas i zrozumiec, jak to funkcjonuje – poniewaz bylem
bardzo niesmialy, smial sie. Bardzo surowa dyscyplina! Kazde spotkanie
zaliczal na plus, a jesli w jakims tygodniu mial dwa, to w kolejnym nie
mial zadnego. I bylo OK.
Wspomina to bez zalu, ale – mowi – w samym coming oucie bylo cos
falszywego. Mialem uczucie, ze dopiero teraz to jest to. Taki brakujacy
kawalek ukladanki, puzzla, z powodu ktorego cale moje zycie bylo calkowicie
popierzone. Okazalo sie, ze zamiast tego czul sie jeszcze gorzej”.
Dla czytelnika starszej daty z Europy Wschodniej jest to szok. Nie wiadomo,
co robi wieksze wrazenie: brak pruderii, otwartosc, z jaka Harari mowi o
swoim doswiadczeniu, czy tez samo doswiadczenie i cel, jaki sobie postawil.
W kazdym razie jest to na tyle zdumiewajace, iz trudno sie dziwic, ze
strefy wolne od LGBT nie wszedzie ciesza sie zrozumieniem.
Londyn taka strefa z pewnoscia nie jest.
Daniel PASSENT

Z zycia sfer
G R U P A T R Z Y M A J A C A W T Y C Z K E
Jako szef kampanii Dudy Turczynowicz-Kieryllo sprawdza sie nieszczegolnie,
ale panuje zgoda co do tego, ze jako kandydatka na prezydenta bylaby od
niego lepsza.
Przykre, ze kobietom, ktore przebojem weszly na polityczne salony, zarzuca
sie, ze zostaly przez kogos naslane. W „Gazecie Wyborczej” czytam zeznania
„skruszonego” gangstera „Brody”, z ktorych wynika, ze Patrycje Kotecka
podsunela ministrowi Ziobrze mafia po to, zeby mogla spenetrowac zawartosc
jego laptopa. Jestem zbulwersowany, bo uwazam, ze w 2005 r. Zbigniew Ziobro
jako minister sprawiedliwosci i prokurator generalny byl mezczyzna tak
atrakcyjnym, ze Kotecka miala prawo sie nim zainteresowac bez zachety ze
strony mafii. A jesli przy okazji przejrzala zawartosc sluzbowego laptopa
ministra, to jestem przekonany, ze z czystej, ludzkiej ciekawosci, a nie
dlatego, ze kazali jej gangsterzy, ktorzy przypadkowo byli jej znajomymi.
Pani Turczynowicz-Kieryllo tez zarzuca sie, ze na stanowisku szefa sztabu
Andrzeja Dudy ktos ja zainstalowal, chociaz za reke nikogo nie zlapano.
Mowi sie, ze jest ona czlowiekiem wicepremiera Gowina, ktory jest znany z
bliskich relacji z Adamem Bielanem, co niektorych sklania do twierdzenia,
ze jest wtyczka tego ostatniego. Ale sa podejrzenia, ze grupa sterujaca
Turczynowicz-Kieryllo jest szersza, bo pracowala ona rowniez dla szefa NBP,
z tym ze watek ten nie zostal na razie potwierdzony przez zadnego
„skruszonego” gangstera. Jesli kogos z tej grupy mozna wylaczyc, to na
pewno Andrzeja Dude, ktory nie wyglada na czlowieka majacego jakis wplyw na
cokolwiek, a zwlaszcza na swoja kampanie.
Jako szef kampanii Dudy Turczynowicz-Kieryllo sprawdza sie nieszczegolnie,
ale panuje zgoda co do tego, ze jako kandydatka na prezydenta bylaby od
niego lepsza, bo atrakcyjnie wyglada i umie sie znalezc w roznych
sytuacjach, np. o godz. 1 w nocy na ulicy w Milanowku, gdzie w obronie syna
ugryzla w reke przeciwnika politycznego. Uwazam, ze ten spontaniczny,
ludzki odruch ociepla wizerunek Turczynowicz-Kieryllo, z ktorej niestety
media probuja zrobic zimna i wyrachowana prawniczke z upodobaniem do
szachow. Niedawno ostrzegala ona, do czego moze prowadzic nadmierna wolnosc
slowa, i – jak widac – miala racje.
Przykre, ze krzywdzace opinie na temat szefowej sztabu prezydenta pojawiaja
sie w PiS. Np. zarzuca sie jej, ze na naradzie w Jachrance, zamiast
przedstawic pomysl na kampanie Dudy, mowila o sobie. Moim zdaniem mowila,
bo widocznie uznala, ze to temat wazny, o ktorym warto mowic. Jej zadaniem
jest przykucie uwagi mediow i wyborcow, dlatego dobrze, ze mowi o sobie, a
nie o Andrzeju Dudzie, o ktorym nikt juz nie chce sluchac. Nie oszukujmy
sie, Duda nie jest dobrym tematem na swoja wlasna kampanie, dlatego uwazam,
ze w tej sytuacji jedynie sluszna koncepcja jest skupienie sie przez
szefowa jego sztabu na sobie.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Ekstraklasa:
CRACOVIA ZATARLA SILNIK
Wicelider przegral drugi mecz w ciagu czterech dni. Derby Krakowa dla Wisly.
To juz trzecia z rzedu porazka zespolu Michala Probierza (wczesniej z
Piastem i Legia), pierwsza przed wlasna publicznoscia od wrzesnia. Kto wie,
czy nie najbardziej kosztowna.
Jesli Legia pokona w srode Lechie w Gdansku, powiekszy przewage nad
Cracovia do dziewieciu punktow. Nawet w tak nieprzewidywalnej lidze jak
polska to zaliczka pozwalajaca powaznie myslec o mistrzostwie.
Pierwsza bramka w Krakowie padla w 53. minucie. David Jablonsky sfaulowal w
polu karnym Davida Niepsuja, a jedenastke wykorzystal Jakub Blaszczykowski.
Na drugiego gola przyszlo czekac kibicom rowno 40 minut. Po dosrodkowaniu
Macieja Sadloka wynik strzalem glowa z bliska ustalil Hebert.
Trener Probierz wciaz czeka na zwyciestwo nad Wisla na swoim stadionie, ale
dzis wiekszym zmartwieniem dla niego jest, jak zmotywowac zawodnikow w
kluczowym momencie sezonu, gdy tytul zaczyna sie oddalac.
Pilkarzy Wisly mobilizowac nie trzeba. Utrzymanie w ekstraklasie to
wystarczajaca nagroda. Od grudnia druzyna Artura Skowronka nie przegrala
meczu, dopiero w miniony weekend jej zwycieska serie zatrzymala imienniczka
z Plocka (2:2). Wciaz jest szansa na grupe mistrzowska. Piec kolejek przed
koncem rundy zasadniczej Wisle od gornej polowki tabeli dzieli piec punktow.
Tomasz Waclawek
———————————————————
25 KOLEJKA EKSTRAKLASY
* Cracovia – Wisla Krakow 0:2 (J. Blaszczykowski 53, Hebert 90+3)
* Pogon Szczecin – Jagiellonia Bialystok 1:2 (P. Cibicki 53 – M.
Makuszewski 34, A. Borysiuk 69)
* Lech Poznan – Gornik Zabrze 4:1 (D. Ramirez 3, K. Jozwiak 54, Ch.
Gytkjaer 80 i 86 – P. Krawczyk 35)
* Wisla Plock – Rakow Czestochowa 0:2 (D. Michalski 9 – gol samobojczy, T.
Petrasek 60)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *