Dzien dobry – tu Polska – środa, 31 lipca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 203 (5133) 31 lipca 2019 r.

Przedziwna to rzecz…
Za komuny o Armii Krajowej oficjalnie mowilo sie mniej i nie tak zle, jak
teraz. Wladza nie chciala draznic spoleczenstwa, bo pokutowal tuz powojeny,
niefortunny slogan „AK- zapluty karzel reakcji”. Teraz juz nie pokutuje,
natomiast historycy- rowniez ci z IPN- rozpuscili ozory, a przede wszystkim
dopadli tzw. zrodla, czyli dokumenty, ale i relacje nie tylko swiadkow
zewnetrznych ale i samych weteranow Armii Krajowej. No i wychodza rzczy
zgola niepiekne. Np. ostatnio, wyspecjalizowany w odbrazowianiu polskiej
historii Piotr Zychowicz opublikowal ksiazke pt. „Wolyn Zdradzony” , w
ktorej jasno i bez ogrodek oskarza dowodztwo AK o to, ze porzucilo
Polakow na Wolyniu na pastwe UPA i winne jest meczenskiej smierci
bestialsko pomordowanych rodakow. Ukrainscy zbrodniarze mordowali
bezkarnie, a konspiracyja polska bron lezala w lesnych magazynach, zas w
warszawskim dowodztwie AK uznawano obrone Polakow na Wolyniu za dzialalnosc
„policyjna”, a nie wojskowa, Natomiast Armia krajowa, jak sama nazwa
wskazuje, to przeciez nie policja lecz wojsko, ktore w mysl doktryny
plynacej z Londynu szykowano do Operacji ” Burza”, czyli do …wojny z
wkraczajaca Armia Czerwonea, gdyz to wlasnie sowietow, a nie ukrainskich
nacjonalistow polscy politycy uznawali za glownego wroga…A na dodatek
wolynski dowodca Armii Krajowej pulkownik Kazimierz Babinski „Lubon”
(Pilsudczyk) i wolynski delegat rzadu na kraj Kazimierz Banach „Jan
Linowski” (Stronnictwo Ludowe) szczerze i siarczyscie sie…nienawidzili,
toczac boje nie z UPA, lecz miedzy soba o to ktory wazniejszy i ktory
ktorego ma sluchac” Czytam te ksiazke Zychowicza i krew mnie zalewa,
rowniez z jak najbardziej osobistych wzgledow, bo mialem akurat siedem lat
i bylem tam, gdzie to wszystko sie dzialo. Wszystko widzialem, ale
oczywiscie dopiero teraz sie dowiedzialem dlaczego. Apogeum mordowania
Polakow na Wolyniu bylo w pierwszej polowie 1943 roku, a moim rodzicom wraz
ze mna udalo sie uciec z Kostopola, kolo Rownego przez zielona granice do
Generalnego Gubernatorstwa pozna jesienia roku 1942, czyli niemal w
ostatniej chwili. Zdazylem sie jednak napatrzec, jak na cmentarzu
kostopolskim grzebano cale polskie rodziny z niemowletami w malych
trumienkach, rodzicami i dziadkami. Za to nikt, jak dotad, dowodztwa Armii
Krajowej nie rozliczyl, latwiej bylo natomiast pietnowac polskich
„zdrajcow”, ktorzy szukali obrony i opieki u sowieckich oddzialow
partyzanckich. Tam tez swietych nie bylo w nadmiarze, ale dla prostych
ludzi mieli naogol serce i przyslowiowa kromke chleba. Zwlaszcza dla
dzieci, bo nikt mi nie powie: dla dzieci Armia Czerwona miala szczegolne
wzgledy i nawet najbardziej nieprzychylna jej historia nie odnotowala
jakielkowiek krzywdy zrobionej dziecku (nawet niemieckiemu)- wrecz
przeciwnie…
Pora konczyc. Jutro 75 rocznica Powstania Warszawskiego- dni chwaly
prostego zolnierza, meczenstwa i smierci 120 tysiecy cywilow i…zbrodni
dowodztwa, ktore na tym powstaniu wyszlo…najlepiej. Zreszta
przeczytajcie- napisze.- Wasz:
Gargamel Wspomnieniowy.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

ALELUJA I DO PRZODU!
Dzien dobry
Od zalogantow otwartych na potrzebujacych
przesylam przelew 600 PLN.Z pozdrowieniami:
– m/v Puck
Gargamel: oto klasyczny przyklad co to znaczy…KROTKO I NA TEMAT!
Odpowiadam rownie krotko: DZIEKUJE!

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8493 Euro: 4.2906 Frank szw.: 3.8859 Funt:
4.6846 Gielda 30.07.2019 r. WiG 59447 (+0.03 %)
WiG30 2595 (0.06%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar:3.78 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.60 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.75 PLN
Euro:4.19 PLN 4.63 PLN

Pogoda w kraju
Przelotny deszcz i burze. Temperatura do 27 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
————————–
– Podobno ludzkie cialo rosnie do 25 roku zycia. Szkoda, ze moja uda,
brzuch i moja dupa nie maja o tym pojecia

-Postanowilem, ze od dzis biore sie za siebie i unika wszystkiego, co mnie
podrubia: wagi, lustra i…zdjec

-Wodka jest robiona z ziemniakow, a ziemniaki, to warzywa. Wodka zatem, to
salatka…
Dziekuje!

-Usmiechaj sie mimo wszystko. To najbardziej wkurwia ludzi, ktorzy ci zle
zycza!
——————————————————————————
(Nad. K. Lewanowicz)

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
ZDJECIA TYGODNIA
Naprawde bardzo potrzebny bylby w tej kampanii, oficjalny lub nie, pakt o
nieagresji srodowisk i ugrupowan opozycyjnych.
W poprzednim numerze nie zdazylismy w „Polityce”poswiecic wiecej miejsca
„wydarzeniom bialostockim”; nasze komentarze i relacje zamieszczalismy na
biezaco w wydaniach cyfrowych, bo jednak zdarzylo sie cos powaznego. Niby
podobne sceny widywano juz w poprzednich latach, ale nie na te skale. Na
uczestnikow marszu rownosci czekalo cztery czy piec tysiecy
kontrmanifestantow, a raczej – biorac pod uwage niebywaly poziom agresji
fizycznej i werbalnej – napastnikow. Publikujemy zbiorowe zdjecie tych
mlodych ludzi. Jedno z takich, ktore warto zachowac w pamieci. Niemal
wszyscy ubrani w szorty i T-shirty z klubowymi lub patriotycznymi napisami,
w zwartej grupie, jak armia, napakowani agresja, z otwartymi w krzyku
ustami. Wiemy, co krzyczeli: wy-pier-da-lac! Wlasnie tak. Ale w Bialymstoku
ta wulgarnosc miala jeszcze podtekst polityczny, wyborczy.
Nie ulega watpliwosci, ze ci ludzie wyszli na ulice, aby halasliwie
zademonstrowac siebie, swoja tozsamosc: katolika, Polaka, mezczyzny. Aby
poczuc sie dobrze i silnie na tle przestraszonych „pedalow i lesb”.
Stworzyc swoja wlasna, mobilna „strefe wolna od LGBT”. Ten rodzaj
prymitywnego maczyzmu od dawna byl obecny na polskich stadionach, ale za
sprawa PiS zaczal nabierac ideowej szlachetnosci, rycerskiej misji. To PiS
dostarczyl stadionowym ultrasom i oenerowskiej mlodziezy sznytu
patriotyzmu, dumy obroncow tradycyjnych wartosci, plus „stylowe” zolnierzy
wykletych.
Prezydent Bialegostoku Tadeusz Truskolaski mowi, ze przedstawiciele wladzy
w terenie nawet wiedzac, ze „patrioci” umawiaja sie na zadyme, podkrecali
nastroje, zachecali do konfrontacji. To samo czynili zwiazani mentalnie z
PiS hierarchowie i ksieza lokalnego kosciola, wzywajac do obrony
chrzescijanstwa i sciagajac na ulice takze tzw. normalsow. PiS-owi, jego
sojusznikom i mediom, znowu udalo sie rozbudzic w wielu ludziach lek o
realne i moralne bezpieczenstwo ich rodzin; dokladnie wedlug tej formuly, w
jakiej skutecznie straszono uchodzcami (tyle ze wtedy „nasze kobiety i
dzieci” mieli atakowac i gwalcic muzulmanscy imigranci, a teraz – chyba? –
homoseksualisci). I po raz kolejny w tym politycznym teatrzyku „chlopcy
wykleci” zostali obsadzeni w roli pozytecznych idiotow.
Zwrocmy uwage, kto mianowicie, wedlug panow w szortach, mialby z Polski
wypier”? (Pomijam juz subtelna kwestie – dokad?) Wiemy, bo i w Bialymstoku,
i na wczesniejszych pokazach, niejednokrotnie to oznajmiali: zboczency,
islamisci, banderowcy, Zydzi, Tusk („matole, twoj rzad obala kibole”),
elity, lewactwo. Kogo na tej liscie nie ma? Nie ma PiS. Nie ma
Kaczynskiego. Nie ma nowych dygnitarzy. Przy calej antysystemowosci,
tradycyjnej „kibolskiej” nienawisci wobec reprezentujacej panstwo policji,
akurat z ta wladza nie ma „kosy”, jest zgoda. A zestaw wrogow Polski jest
dokladnie taki, jak wskazuje palcem partia wladzy. Okolostadionowa
chuliganerka, byc moze bezwiednie – co tylko potwierdza jej infantylnosc –
dala sie wpisac w role mlodej gwardii, straznikow rewolucji; stala sie de
facto mlodziezowka partyjna PiS. Nic dziwnego, ze reakcje wladzy na przemoc
w Bialymstoku byly spoznione, wymuszone, utopione w kakofonii sprzecznych
przekazow, byle nie draznic, nie obrazic „obroncow wartosci”.
Powtarzamy, ze PiS te kampanie wyborcza chce odciagnac od tematu jakosci
rzadzenia, naduzyc wladzy i stanu panstwa, a skupic i rozegrac wokol spraw
swiatopogladowych. Zwlaszcza jednego: rzekomej ofensywy „ideologii LGBT,
primo voto gender”. W te strone juz od miesiecy idzie ostry przekaz tzw.
mediow narodowych, z wykorzystaniem stale tych samych opowiesci o
seksualizacji dzieci, lekcjach masturbacji, homoseksualnej pedofilii,
obscenicznosci, atakach na wiare. Jak na glowny temat kampanii wyborczej w
kraju, zmierzajacym do kryzysu wlasciwie w kazdej dziedzinie, jest to
jakies kuriozum, ale PiS zrobi wszystko, aby opozycja na tym froncie
utknela. Propaganda wladzy bedzie sie rzucac na kazdy kolejny marsz
rownosci, wyszukiwac zachowania czy zdania, ktore dadza sie uzyc w
wykreowanej, podsycanej wojnie kulturowej. Opozycji trudno znalezc na to
dobra odpowiedz, bo nie mozna znowu sie dac zastraszyc, zaszantazowac PiS,
ale tez nie nalezy sie dac latwo prowokowac. Na szczescie opozycja pomalu
sie uczy.
W miniony weekend dobry ton (mowiac o obronie prawa do milosci i wolnosci
wyboru) znalezli wystepujacy na protestacyjnym wiecu w Bialymstoku
przedstawiciele srodowisk LGBT i szefowie trzech lewicowych partii
szykujacych sie do koalicji. Ale juz na wczesniejszej manifestacji w
Warszawie mowcy przypuscili zmasowany atak nie na PiS czy nazioli, ale na
Platforme Obywatelska, ktora „za pozno” poparla zwiazki partnerskie.
Niestety przypomina to znany z poprzednich wyborow „syndrom Legierskiego”,
kiedy to popularny dzialacz LGBT oficjalnie poparl PiS, dajac do
zrozumienia, ze juz nie moze patrzec na PO. Naprawde bardzo potrzebny bylby
w tej kampanii, oficjalny lub nie, pakt o nieagresji srodowisk i ugrupowan
opozycyjnych. Stawka jest wieksza niz wczesniejsze czy obecne niecheci.
Prezydent Truskolaski mowi, ze jesli PiS wygra, to bedzie oznaczalo
faktyczny kres samorzadnosci w Polsce. Ale takze, dodajmy, koniec nadziei
na uchwalenie ustawy o zwiazkach partnerskich, na faktyczny rozdzial
Kosciola od panstwa (Tadeusz Rydzyk podobno juz dostal cwierc miliarda
zlotych), na reforme uslug publicznych i realizacje innych, drogich lewicy,
postulatow.
Spierajace sie ugrupowania opozycyjne powinny wpatrzec sie w kolejne
symboliczne zdjecie. Warto by je kiedys przemalowac na olejno jako
socrealistyczny portret kultu jednostki. Przejmujace. Na mnie (ale to moze
kwestia pokoleniowa) wrazenie robia tez cotygodniowe piknikowe fotografie
prezesa na tle milych pan przebranych w ludowe stroje. Historia wraca jako
groteska, takze w obrazkach. Ale to nie sa zarty: istota tego politycznego
projektu jest czytelna do bolu – albo akceptujesz panowanie partii,
zadekretowany ideologiczny, panstwowy, spoleczny porzadek, albo wypier”
Jerzy BACZYNSKI

Trump znow w Polsce:
CZY JEST SIE Z CZEGO CIESZYc?
Minister Szczerski zapowiada, ze prezydent Trump wezmie udzial w polskich
panstwowych obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny swiatowej. Ale nie
tradycyjnie na Westerplatte, tylko w Warszawie. Czy jest sie z czego
cieszyc?
Nie znamy jeszcze szczegolow wizyty. Po poludniu nie bylo o niej informacji
na oficjalnej stronie Bialego Domu. Szczerski mowi, ze moga sie pojawic
jeszcze dzisiaj, czyli we wtorek. Wiadomo tylko, ze ma trwac od 31 sierpnia
do 2 wrzesnia.
To juz druga wizyta Trumpa w Polsce pod rzadami PiS. Od 2017 r. do dzisiaj
prezydent USA codziennie bulwersuje. Ostatnio odebranym jako rasistowski
atakiem na cztery amerykanskie opozycyjne deputowane do Izby
Reprezentantow. Wezwanie, by wrocily do krajow, skad przybyly – a trzy z
nich urodzily sie w USA, czwarta imigrowala do Stanow jako dziecko –
wstrzasnely Ameryka. Zaden z prezydentow USA w ciagu ostatniego polwiecza
nie zastosowal takiego chwytu w walce politycznej.
Trump przybywa do Polski na rok z okladem przed amerykanskimi wyborami
prezydenckimi. Z kolei w Polsce zblizaja sie wybory parlamentarne i, tez w
przyszlym roku, prezydenckie. Trump i oboz obecnej wladzy zapewne nie
zmarnuja propagandowej okazji do konsolidacji swych elektoratow.
Pamietam wizyte w Polsce pod rzadami PZPR prezydenta Cartera w 1977 r.
Czekala na nia z nadzieja owczesna niezalegalizowana opozycja. I ta
zwiazana z Ruchem Obrony Praw Czlowieka i Obywatela, i ta zwiazana z
Komitetem Obrony Robotnikow. Liczyla, ze Carter, za rada Zbigniewa
Brzezinskiego, swego bliskiego i wplywowego wspolpracownika, wypowie sie
krytycznie na temat lamania praw czlowieka w PRL.
Dzis kwestia praw czlowieka znow jest u nas i w USA na wokandzie. Ale nie
spodziewajmy sie, ze Trump ja podejmie. Albo ze poprze dazenia obecnej
opozycji demokratycznej i ruchow obywatelskich do egzekwowania
konstytucyjnych regul praworzadnosci.
Druga w ciagu dwu lat wizyta Trumpa w Polsce prawdopodobnie potwierdzi w
Europie wrazenie, ze Polska pod rzadami „zjednoczonej prawicy” idzie razem
z USA pod rzadami antyunijnego Trumpa, ale oddala sie od wartosci
europejskiego Zachodu. I z tego moze sie cieszyc tylko ekipa prezydenta
Putina.
Adam SZOSTKIEWICZ

Bimber plus, czyli
K I E L B A S A W Y B O R C Z A
Bimber plus, czyli ministerialna obietnica legalizacji domowej produkcji
alkoholu z owocow, pachnie kielbasa wyborcza, bo pomysl jest stary jak
wybory. I mniej wiecej tak czesto odzywa i umiera.
Klopot pana Janka z pedzeniem jest taki, ze ostatnio zona popedzila go z
aparatura z domu. Wnuki przyjechaly w odwiedziny z zagranicy. Bala sie, ze
cos podpatrza, chlapna w szkole i bedzie miedzynarodowy wstyd. Tlumaczyl,
ze w niejednym kraju Unii jest to rzecz normalna i legalna. Ale w tych
kwestiach jego zona ma krotki lont, wiec mowil bardziej dla zasady.
Probowal jeszcze po linii oficjalnej ja podejsc. Wyszukal w internecie, jak
minister rolnictwa zapowiada, ze jeszcze w tym roku zalegalizuje produkcje
destylatow z owocow. Ale i tu szybko sprowadzila go na ziemie, ze moze i
jest juz stary, ale przeciez nie jest jeszcze glupi. Chyba ze cos sie
zmienilo? No to rozkrecil aparature. Kolumne zawinal w koc. A po cichu
zrobil dwa razy wiecej nastawu niz zazwyczaj. Przeciez wakacje wnukow nie
beda trwac wiecznie.
Zapowiedzi ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego trafily w dobry
moment. Juz widac, ze sliwa w tym roku bedzie wyjatkowa. Dobrze wycukrzona.
Idealna wprost na pedzenie. Jednak nie w tym nalezy upatrywac naglego
wzmozenia w temacie legalizacji rolniczej produkcji destylatorskiej.
Cztery flaszki dziennie
Przez ostatnie miesiace slownik ministra zdominowaly takie pojecia jak ASF,
choroba niebieskich jezykow, nielegalny uboj lezakow, dolujace ceny
wolowiny. I jakby tego wszystkiego bylo jeszcze malo, juz widac, ze na
finiszu kampanii wyborczej bedzie musial sie zmierzyc z susza. Na susze
najlepsze sa jakies mokre tematy. I wyglada na to, ze tak mniej wiecej
zrodzil sie w ministerialnej glowie pomysl odgrzania legalizacji
gospodarskiej produkcji alkoholu na bazie wkladu owocowego. Odgrzania, bo
dyskusje na ten temat tocza sie w Sejmie juz od prawie 30 lat. Sam minister
Ardanowski moze mowic o sobie, ze jest weteranem walk o wolny zacier. O
prawie rolnikow do przydomowej produkcji alkoholu mowi od ponad 10 lat.
Zeby koncepcji juz sa. Po pierwsze, legalnie pedzic bedzie mozna tylko z
owocow. Warzywa, zboza i cukier nadal pozostaja w sferze monopolu panstwa.
Po drugie, nie jest to propozycja dla kazdego. – Legalnie destylowac beda
mogli tylko rolnicy i tylko na bazie wlasnych owocow.Diabel jak zawsze tkwi
w szczegolach, bo dzialkowcy rowniez czuja sie rolnikami i z pewnoscia
chetnie przepedziliby czesc swoich zbiorow. Ale w tej kwestii zrozumienia
dla nich raczej nie bedzie. Proporcje owocow na jeden litr czystego
spirytusu wahaja sie od 10 do 20 kg. W zaleznosci od tego, o jakim owocu
mowa i czy zacier wspomagany bedzie cukrem albo drozdzami. Czy – jak w
przypadku najlepszych sliwowic – bedzie calkowicie pozbawiony dodatkow.
Proponowana ilosc alkoholu to wedlug wstepnych zalozen poslow z komisji 250
litrow czystego alkoholu, czyli 650 litrow 40-proc. wodki. Jest to limit
roczny na cale gopdarstwo, a nie czegolnych jego czlonkow. Ale nawet przy
takim zalozeniu widac, ze propozycja jest co najmniej hojna, bo trudno
oczekiwac, ze jedna rodzina jest w stanie skonsumowac 1,3 tys. butelek
wodki rocznie. Wysoki limit to uklon w strone tych, ktorzy dzis pedza
alkohol w przydomowych bimbrowniach i wiekszosc produkcji sprzedaja. Jak
powiedzial na ostatniej konferencji prasowej minister rolnictwa: „Chodzi o
to, zeby ci ludzie wreszcie wyszli z krzakow”.
Pigwowka, ksiezycowka, maciglowka
Klopot w tym, ze pomysl ministra Ardanowskiego moze nie skusic do wyjscia z
szarej strefy tych, ktorzy dzis produkuja w krzakach. A dla suwerena moze
byc zacheta do bimbrownictwa. Panstwo jedna reka probuje luzowac przepisy,
a druga gleboko zagladac ludziom do kieszeni.
W mysl opracowywanych w podkomisji przepisow sam proces destylacji zaczynu
odbywac sie ma w malych, lokalnych gorzelniach, do ktorych sadownicy
przywoziliby swoj nastaw. A nastepnie odbierali go juz w postaci alkoholu.
Za co jednak musieliby zaplacic, a do rachunku doliczyc jeszcze podatek
akcyzowy. Na dzis to 57,04 zl za litr 100-proc. alkoholu etylowego. Ale
Ministerstwo Finansow juz zapowiedzialo w 2020 r. podniesienie akcyzy o 3
proc
Duch narodu
Z badan przeprowadzanych na potrzeby prac naukowych wynika, ze w Polsce
jest duze spoleczne przyzwolenie dla bimbrownictwa. To w polaczeniu z niska
penalizacja powoduje, ze produkcja destylatorow do domowej produkcji to juz
silna galaz przemyslowa. Ceny zaczynaja sie od 400 zl. Koncza na 20 tys.,
bo w ofercie sa w pelni profesjonalne urzadzenia o wydajnosci rzedu 3 tys.
litrow za jednym nastawem. Sprzet mozna bez zadnego problemu kupic na
wszystkich internetowych portalach aukcyjnych. Potrzebne informacje mozna
zdobyc na takich stronach jak chociazby bimber.info. I wielu innych.
W Polsce sa dwie stolice bimbrownictwa. Bialystok i okolice na polnocy,
gdzie dominuje glownie alkohol pedzony na zytnim zacierze. Na poludniu
Lack, slynacy ze swojej sliwowicy. Nielegalny produkt z Lacka zdobyl juz
taka renome w calej Polsce, ze sam jest masowo podrabiany. Kilka lat temu
na zlecenie Panstwowej Agencji Rozwiazywania Problemow Alkoholowych
przebadanych zostalo kilka butelek Sliwowicy Lackiej. – Z tego, co
pamietam, zdecydowana wiekszosc to byly podrobki – mowi Krzysztof Brzozka,
byly szef PARPA.
Juliusz CWIELUCH

POD PANAMSKA BANDERA TANIEJ
Panama ma zarejestrowane 8052 statki, Liberia – 3277, a Wyspy Marshalla –
3240.
Uprowadzenie przez Iranczykow w ciesninie Ormuz statku „Stena Impero”
zaognilo przed tygodniem stosunki Londynu z Teheranem. Statek plynal pod
brytyjska bandera, ale wlasciciela ma szwedzkiego, a zaloge aktualnie
indyjsko-rosyjsko-lotewsko-filipinska. Jednym slowem, oprocz dumnego
proporca, niewiele tu brytyjskiego. Bruksela oglosila, ze Unia wzmocni
wysilki na rzecz bezpieczenstwa swoich statkow, ale tu zaczyna sie kolejny
klopot poznawczy. Wiekszosc z nich, takze polskich, plywa pod obca bandera,
przewaznie tania, jak od lat 50. zaczelo sie ja nazywac. Dzis Panama,
przodujaca w tym procederze, ktory zreszta mocno zasila miejscowy PKB, ma
zarejestrowane 8052 statki, Liberia – 3277, a Wyspy Marshalla – 3240.
Wysoko na tej liscie sa tez Wyspy Bahama. Nie ma za to Grecji, ktora ma
najwieksza flote handlowa na swiecie (ani tez Niemiec, USA czy Norwegii z
pierwszej dziesiatki najwiekszych flot).
Po angielsku nazywa sie te bandery „wygodnymi”, bo w istocie maja wiele
zalet: latwa rejestracja (pod panamska bandere mozna sie zapisac w
internecie), tanie koszty, korzysci podatkowe, mozliwosc oszczedzania na
zalodze, gesta siec przedstawicieli w zagranicznych portach. Zwiazki
zawodowe marynarzy i organizacje odpowiadajace za bezpieczenstwo na morzu
czesto tanie bandery krytykowaly za, delikatnie mowiac, naginanie zasad.
Ale przynajmniej w ciagu ostatnich 20 lat bardziej sie ucywilizowaly. Pod
wygodna bandera plywa tez wiekszosc statkow turystycznych. Kapitanowie tych
pod bandera Bermudow moga udzielac slubow na morzu, co stalo sie istotna
czescia przemyslu wypoczynkowego.
(Pol)

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Byly wakacje I sie skonczyly, a ja znow siedze na stateczku pomimo lata I
sie ciesze jak dziecko ze znow sie udalo przejsc pozytywnie badania I
wyeksportowac na saksy. Osobiscie uwazam ze poki czlowiek moze, to powinien
pracowac, tak lub inaczej. Moje wakacje uplynely radosnie na zapierdalaniu
na dzialce odziedziczonej po rodzicach. Dobrobyt panujacy w najjasniejszej
spowodowal ze zaden robol nie chcial mi pomoc I zarobic,wiec sam wdzialem
kombinezon I haralem wokol domku . Praca przy betoniarce pomaga odstresowac
sie po trudach morskiego zycia I spalic nagromadzony stress. Do tego praca
na swiezym powietrzu bardziej mi odpowiada niz pocenie sie na silowni wsrod
innych spoconych facetow. Jakos tak to nie moja bajka. I nie zebym mial
uprzedzenia do kochajacych inaczej. Tak dlugo jak nie nagabuja moich synow
pozwalam im zyc I nie mam nic przeciwko. W sumie dzieki ich postawie
teoretycznie rosnie pula dostepnych kobiet w potrzebie, choc ta teoria
niekoniecznie sprawdza sie na Mazurach. Tutaj na forach majacych kojarzyc
ludzi w potrzebie, wiekszosc ogloszen pan jest ze szukaja drugiej pani a
faceci to do 45 roku zycia. Starszym z gory dziekujemy. Takie czasy, popyt
I podaz, a ja z moimi 53 latami wszedlem w szczesliwy wiek ZE STAD TEZ
DOBRZE WIDAC. Ostatnio na potwierdzenie mojego starzenia sie znalazlem
kolejne potwierdzenie. Bedac w Fordzie celem naprawy jakiejs drobnej
usterki I czekajac na odbior auta,rozgladalem sie za nastepca. Najpierw w
oko wpadl mi eco sport ale potem zaczalem powaznie zastanawiac sie nad
courier tourem. Taki typowy samochod rodzinny MAMA CAR gdzie na tylnim
siedzeniu mozna umiescic 3 pociechy a w bagazniku zmiesci sie nawet wozek.
Do tego poleczka nad szyba o wielkich rozmiarach czyni to autko naprawde
ciekawym.Oczywiscie jesli takim autkiem zajade na 30lecie ukonczenia
studiow, to koledzy umra ze smiechu, ale w koncu to oni umra a nie ja. Na
szczescie moj Fusion pomimo 11 lat wciaz jest zwawy I sprawny, wiec
dywagacje nad kolejnym zakupem moge odlozyc do wiosny. I tak 3 miesiace
wakacji za mna a tu juz biuro kombinuje jak mi przedluzyc pobyt na burcie
do 4rech miesiecy. Pozyjemy zobaczymy. W koncu mozna sprobowac. Bo co jesli
lekarzyny postawia mi za rok szlaban ? trzeba kosic kasiorke poki mozna. A
wiesci z kraju takie ze chyba trzeba bedzie kase wyplacic z banku I zakopac
w piwnicy I to raczej w twardych walutach zanim zajma nam konta”pozdrawiam
serdecznie
Smerf KAPITAN

Z zycia sfer
MODLITWA, ROZANIEC I ODSTRASZANIE ZNAKIEM KRZYZA
Ze LGBT jest szkodliwe – wiadomo, ale na temat tego, komu szkodzi
szczegolnie, opinie sa podzielone.
W sieci glosno o represjach, jakie po bialostockim marszu rownosci
spotykaja srodowiska patriotyczno-narodowe ze strony osob LGBT.
Niezalezna.pl alarmuje, ze ze skrzynki na listy wiszacej przed siedziba
Klubow „Gazety Polskiej” zdarto klubowe naklejki, a na drzwiach pojawily
sie wlepki odwolujace sie do ideologii LGBT. Z informacji wynika, ze stan
brutalnie zaatakowanej skrzynki jest stabilny, a od ideologii LGBT nie
ucierpiala zadna ze znajdujacych sie w siedzibie osob. Mimo to wyczuwalna
jest atmosfera zagrozenia, bo pojawila sie informacja, ze srodowiska LGBT
planuja bojkot „Gazety Polskiej”. Moim zdaniem bylby to przejaw skrajnego
zdziczenia umyslowego, dlatego mam nadzieje, ze srodowiska te sie opanuja.
Takie incydenty pokazuja, ze stanowcza reakcja bialostockiej spolecznosci
na osoby LGBT idace w marszu rownosci byla w pelni uzasadniona. Zwlaszcza
ze w opinii red. Lisickiego agresywni organizatorzy marszu usilowali
przemoca „doprowadzic do zmiany swiadomosci spolecznej Polakow”. Na
szczescie bialostoccy Polacy zdolali zapobiec zmianie. Pokazali, ze polska
swiadomosc, ktora posiadaja, w pelni im odpowiada, natomiast w stan
ewentualnej zmiany lub utraty tej swiadomosci potrafia sie wprawic bez
pomocy organizatorow marszu rownosci, wylacznie za pomoca alkoholu.
Ze LGBT jest szkodliwe – wiadomo, ale na temat tego, komu szkodzi
szczegolnie, opinie sa podzielone. „LGBT szkodzi wszystkim, a szczegolnie
osobom homoseksualnym”, twierdzi red. nacz. „GP”, a o tym, ze ma racje,
swiadczy fakt, ze w bialostockim marszu to wlasnie osoby homoseksualne
najbardziej ucierpialy wskutek pobicia. Na prawicy przewaza opinia, ze im
sie nalezalo, mimo to wsrod patriotycznie usposobionych publicystow nie ma
pelnej zgody co do tego, czy lepiej bic, czy sie powstrzymywac. Wiadomo, ze
powstrzymywanie sie jest niezdrowe i lepiej sobie ulzyc, problem w tym, ze
jak czlowiek sobie ulzy, srodowiska LGBT natychmiast brutalnie to
wykorzystaja. „Prawdziwa agresja, takze slowna, jest woda na ich mlyn”,
ostrzega publicysta Terlikowski, ktory nie ma watpliwosci, ze srodowiska
LGBT tylko czekaja na to, ze zostana skatowane, by moc cynicznie uzyc
skierowanej przeciwko nim agresji do wzbudzania wspolczucia i zdobywania w
ten sposob zwolennikow.
Co maja w tej sytuacji robic na widok osoby LGBT polscy patrioci, bo spokoj
spokojem, a bic sie chce? Chyba najrozsadniejsza jest propozycja tych,
ktorzy zalecaja modlitwe, rozaniec i odstraszanie znakiem krzyza. No, chyba
ze by taka osoba LGBT podeszla zbyt blisko, wtedy mozna ja ewentualnie w
obronie wlasnej po chrzescijansku przepedzic.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Harlem w Warszawie
Po raz pierwszy w Polsce odbywa sie turniej koszykowki 3×3 rangi Satellite.
Mozna zobaczyc najwieksze polskie gwiazdy tej odmiany basketu.
Koszykowka 3×3 w Polsce sie rozwija, o czym swiadcza swietne wystepy
reprezentacji narodowych. Polacy zdobyli niedawno brazowe medale w
mistrzostwach swiata, a w tym samym czasie inna druzyna wywalczyla czwarte
miejsce w Igrzyskach Europejskich w Minsku. Obie ekipy mozna zobaczyc w
Warszawie. Zagraja m.in. Michael Hicks, Marcin Sroka, Przemyslaw Zamojski,
Piotr Niedzwiedzki. Wszyscy sa znani z parkietow Polskiej Ligi Koszykowki –
coraz wiecej zawodowcow docenia te odmiane basketu. Mozna to traktowac jako
przygotowanie do sezonu ligowego, albo dobra zabawe.
W koszykowce 3×3 sport jest tak samo wazny jak rozrywka, w koncu ten nurt
koszykowki zaczal sie na betonowych boiskach Nowego Jorku, Chicago czy Los
Angeles
W Warszawie, na dziedzincu budynku Gieldy Papierow Wartosciowych tez mozna
uslyszec hip hopowe rytmy, gorliwie grane przez DJa, jest spiker, ktory
komentuje zagrania koszykarzy, a nie szczedzi tez zlosliwosci. To wszystko
miesci sie zasadach, pochodzacych ze streetballa.
Koszykowka 3×3 zdobywa tez miejsce na swiecie – w Tokio zadebiutuje w
Igrzyskach Olimpijskich, wiec warto na nia stawiac, organizowac turnieje.
Dzieki wysilkowi ludzi z klubu Dziki Warszawa (grajacego w II lidze, ale w
planach jest wywalczenie kiedys awansu do ekstraklasy) po raz pierwszy w
Polsce odbywa sie turniej rangi Satellite, a zwyciezca zagra w zawodach
jeszcze wyzszej rangi, czyli Challengerze w Lublanie.
Jak mowi Michal Szolc, prezes Dzikow i glowny organizator turnieju, zdobyc
prawo organizacji nie jest tak trudno. Nagroda glowna wynosi 1000 euro,
pokonani w finale dostana 500 euro, a dodatkowo zwyciezcy dostana tez
bilety lotnicze na turniej w Slowenii. Druzyny przylecialy do Warszawy i
mieszkaja tutaj na wlasny koszt, ale i tak zainteresowanie bylo duze. Sa
m.in. zawodnicy z Rosji, Bosni i Hercegowiny. W ostatniej chwili wycofal
sie zespol z Litwy, bo kontuzje odniosl najwazniejszy zawodnik. O prawo gry
pytaly tez m.in.druzyny z Holandii, Grecji, czy Szwecji.
W organizacji pomagal tez Polski Zwiazek Koszykowki, ktory wzial na siebie
kontakty z FIBA oraz zapewnil profesjonalnych sedziow.
Zabawa przy Nowym Swiecie potrwa do wieczora, wstep na zawody jest wolny.
Lukasz Majchrzyk
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *