Dzien dobry – tu Polska – środa, 3 marca 2021

Dzis nieco krocej, bo Gargamel po szczepieniu Moderna,
troche slabszy.

DZIEN DOBRY- TU POLSKA

Rok XVII nr 58 (6039) 3 marca 2021 r.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,

jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837

cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA

Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal

siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac

koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl

banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.

Dolar: 3.7765 PLN Euro: 4.5345 PLN Frank szw.: 4.1120 PLN Funt:
5.2367 PLN

Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.71 PLN 4.49 Euro: 4.49 PLN Funt:
5.773 PLN

Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.65 PLN Euro: 4.43 PLN
Funt: 5.18 PLN

Pogoda w kraju

14 stopni, a po porannych mglach slonecznie

KAC IK KAPITANA SMERFA

smerf kapitan a krotka kolderka

Witaj Gargamelu

ponarzekam sobie na rzad, bo w koncu co innego w tym naszym kraju mozna.
Srednio raz do roku pojawia sie informacja ze cos tam w danej sprawie sie
rusza. Najczesciej sa to ruchy typu przejscie w faze analityczna czyli
wojskowi i urzedasy z MON zastanawiaja sie co wlasciwie by chcieli i tak
sobie kombinuja z pol roku. potem oglaszaja oferte i kolejne pol roku mija
na to by chetni dali swoje oferty, kolejne pol roku i nastepuje zawezenie
liczby oferentow do powiedzmy 3ch. i nie ma znaczenia czy mowimy o czolgach
smiglowcach bwp-ach czy nawet amunicji. powoli miela sie tryby urzedniczo
wojskowej machiny i najlepsi zolnierze uznaja ze nie beda uczestniczyc w
tej farsie i odchodza z armii. Oczywiscie nie wiem czy dodatkowo zart ze
wszelkie decyzje odnosnie polskiej armi musza byc po kolei zatwierdzone w :
Moskwie, Waszyngtonie Berlinie i Telawiwie. Jesli tak to od razu powinnismy
zwolnic tych wszystkich ludzi a nawet rozstrzelac i zaczac armie od
poczatku. Ja rozumiem ze wiekszosc politykow nigdy nie miala okazji
zarzadzac wiekszym majatkiem a zolnierze tez nie lepsi i wysuwaja nierealne
postulaty. Jak slucham wojskowych ekspertow, ktorych glownym zmartwieniem
jest czy doczekaja emerytury i czy nie uraza politycznych bosow to bierze
mnie obrzydzenie i mam poczucie ze faktycznie nasza niepodleglosc trwa juz
za dlugo, bo na nia nie zaslugulemy. Poprzednia ekipa rozbrajala kraj
wierzac ze mamy jakas cywilizacje i wydatki na wojsko sa mniej wazne niz
prawa gejow. Obecna ekipa ma geby pelne frazesow i obietnic ale realne
dzialania sa takie na pokaz a nie maja odwagi na prawdziwe dzialania.
Kiedys to sie na nas zemsci i jak zwykle obudzimy sie popychani kolbami w
kierunku bydlecych wagonow lub dolu z wapnem. Nawet jako kapitan statku co
kwartal musze podejmowac decyzje jak przytrymowac zamowienia aby zmiescic
sie w posiadanym budgecie. jak zmotywowac ludzi do pisania zamowien gdy
wciaz czekaja na te zlozone miesiace wczesniej a teraz to pewnie wrecz jak
zmusic ich do pracy gdy sa przeterminowani dlugie miesiace. Zakladam ze
3cia fala pandemii nie pomaga a wkrotce okaze sie ze bez szczepionki nie ma
jak wrocic do domu, tylko ze bedac na statku nie ma jak sie zaszczepic. Z
drugiej strony po co wracac do tego kraju beznadzieji. Wracajac do
wojskowyych zamowien, glosnym sukcesem nazywano skreowanie nowego ciala,
ktore sie mialo zajac zamowieniami wojskowymi a efekt zaden, no moze oprocz
tego ze znow paru znajomkow krolika trzepie kase za nic. Czy to takie
trudne podjac decyzje ze w tym roku remontujemy w Polsce 58 bwpow w
Poznaniu a nastepne 58 na Slowacji. za rok majac feedback od wojakow
podejmiemy decyzje gdzie kolejne wozy beda upgradowane i w jakiej
konfiguracji. To juz trwa 30 lat i jedno jest pewne ze z obecnym
uzbrojeniem to nawet 4 dni sie nie bedziemy bronic jak wyszlo na
cwiczeniach sztabowych. Jakos nikomu to snu z powiek nie zabiera, dziwny
kraj. Zupelny brak szacunku do poswiecen naszych przodkow…smerf kapitan
zniesmaczony

Z zycia sfer

WLADCY MACIC

Polki powstrzymuja sie od rodzenia z roznych powodow. Jedne tlumacza, ze ze
wzgledow finansowych nie moga sobie na dzieci pozwolic, inne nie decyduja
sie na dziecko ze wzgledu na niska jakosc ich partnerow, ktorzy nie nadaja
sie na ojcow.

Polska jest jednym z krajow, w ktorym kobietom zyje sie najlepiej na
swiecie” – zapewnia pewien krakowski dzialacz PiS. Powodem jest uswiecony,
istniejacy od wiekow porzadek w relacjach Polek i Polakow. „My je na rekach
nosimy, przepuszczamy w drzwiach, ustepujemy miejsca, dajemy prezenty na
Dzien Kobiet. One rodza nam dzieci”.

Niestety, media alarmuja, ze Polki przestaly rodzic, a przyrost naturalny
jest najnizszy od 2004 r. Zastanawiam sie: co im sie nie podoba? Maja juz
dosc przepuszczania w drzwiach, prezentow na Dzien Kobiet i noszenia na
rekach? Dlaczego odmawiaja rodzenia dzieci teraz, gdy Polska tych dzieci
potrzebuje, bo wladza ostrzega, ze jest

nas coraz mniej, a Niemcow i zalewajacych nas uchodzcow coraz wiecej?

Wsrod Polek przewaza obecnie poglad, ze beda rodzily wtedy, kiedy beda
chcialy. To my jestesmy wlascicielkami naszych macic, powiadaja. Biskupi i
politycy obozu rzadzacego sa innego zdania. Doradca prezydenta RP Andrzej
Zybertowicz uwaza, ze kobieta nie moze roscic sobie praw do swojej macicy,
skoro „najpierw zgodzila sie, aby nastapilo poczecie albo mozliwosc
poczecia”. Podkresla, ze plod „zawiera takze material genetyczny innego
czlowieka”, zatem czlowiek ten jest naturalnym wspolwlascicielem macicy
znajdujacej sie w kobiecie, a kobieta moze rozporzadzac tylko ta czescia
swojej macicy, ktora nie nalezy do niego.

Polki powstrzymuja sie od rodzenia z roznych powodow. Jedne tlumacza, ze ze
wzgledow finansowych nie moga sobie na dzieci pozwolic, inne nie decyduja
sie na dziecko ze wzgledu na niska jakosc ich partnerow, ktorzy nie nadaja
sie na ojcow. Jeszcze inne z obawy, ze ich dzieci beda narazone na
ogladanie w telewizji marszalka Terleckiego, ministra Sasina czy
prokuratora Swieczkowskiego. Zostana takze zmuszone do uczenia sie w szkole
z podrecznikow przygotowanych dla nich przez ministra Czarnka. To
oczywiste, ze nikt nie chcialby dla swoich dzieci tak okropnego losu.

Poniewaz kobiety, mimo przepuszczania w drzwiach i noszenia na rekach,
odmawiaja rodzenia w takiej Polsce, jaka jest dzisiaj, PiS planuje zmienic
Polske w ramach tzw. Nowego Ladu. Ma on m.in. wdrozyc nowa strategie
demograficzna. Szczegoly tej strategii nie sa znane, wiadomo tylko tyle, ze
kobiety maja nie hamletyzowac, tylko rodzic i koniec. Zacheci je do tego
specjalnie powolany Instytut na rzecz Rodziny i Demografii.

Miejmy nadzieje, ze zrobi to skuteczniej niz program 500 plus, bo GUS
ostrzega, ze liczba urodzen jest juz tak niska, ze nawet „nie zapewnia
prostej zastepowalnosci pokolen”. Nie chce kwekac, ale swiadomosc, ze
obecne pokolenie politykow moze przez kolejne lata rzadzic Polska tylko
dlatego, ze nie bedzie go kim zastapic, jest naprawde przerazajaca.

Slawomir Mizerski, Polityka 10.2021
(3302)
z dnia 02.03.2021; Felietony; s. 4

SPORT

( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”

dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego

Pogotowia Gargamela)

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,

„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

100 lat temu urodzil sie trener Kazimierz Gorski (4)

CZLOWIEK NIE Z TEGO SWIATA

PILKARZE

Gorski prowadzil reprezentacje Polski przez piec lat – od 1971 do 1976
roku. Zdobyl zloty i srebrny medal olimpijski oraz trzecie miejsce na
mistrzostwach swiata. Z 68 meczow wygral 37. Szczescie jego (i nasze)
polegalo na tym, ze w czasie jego pracy wszyscy reprezentanci wystepowali w
polskich klubach. Z talentow mozna bylo zbudowac dwie – trzy niemal
rownorzedne druzyny.

Poczatkowo reprezentacja opierala sie na dwoch najlepszych klubach: Legii
Deyny i Gorniku Lubanskiego. Ale bramkowa akcje na Wembley przeprowadzili
trzej zawodnicy z Mielca, ktorego Anglicy nie mogli znalezc na mapie:
Henryk Kasperczak, Grzegorz Lato i Jan Domarski.

Lato mial w Polsce opinie „jezdzca bez glowy”. Nigdy nie powolano go do
reprezentacji juniorow, bo „szybciej biegal niz myslal”. – A ja w nim cos
widze – powiedzial Gorski i zrobil z Laty krola strzelcow mistrzostw swiata.

On zawsze widzial cos, czego nie dostrzegali inni, i na tym polegala jego
przewaga. Przywrocil do reprezentacji Jana Tomaszewskiego, ktoremu po
przegranym meczu z RFN na Stadionie Dziesieciolecia dziennikarze i kibice
zgotowali pieklo. I Tomaszewski zostal bohaterem.

Kiedy sie wydawalo, ze druzyna, ktora zremisowala z Anglia na Wembley to
apogeum polskich mozliwosci, Gorski dokonal w niej az trzech zmian. Swojego
ulubionego pilkarza Leszka Cmikiewicza zastapil Zygmuntem Maszczykiem.
Stopera Miroslawa Bulzackiego, przy ktorym Cruyff nigdy nie nie strzelil
bramki Polsce – 20-letnim Wladyslawem Zmuda, a zdobywce gola na Wembley
Jana Domarskiego – 23-letnim Andrzejem Szarmachem.

Mowilo sie, ze Gorski wiele ryzykuje. A on, jesli byl do czegos przekonany,
uwazal, ze musi sie udac. I tak zazwyczaj bylo.

SZTAB

Gorski uczyl sie zawodu najpierw od starszych. W Legii byl to Waclaw
Kuchar, legendarny przedwojenny sportowiec, a potem trener. Skonczyl kurs
trenerski, zorganizowany przez PZPN w roku 1952 w Wyzszej Szkole Wychowania
Fizycznego w Krakowie. Kiedy w roku 1955 zostal trenerem kadry Polski
juniorow, zaczal organizowac letnie obozy dla kilkuset zawodnikow. Z jego
inicjatywy powstaly miedzyokregowe rozgrywki o Puchar Michalowicza. Dzieki
temu byl bardzo dobrze zorientowany, gdzie w Polsce pojawil sie jakis
talent.

Korzystal z podrecznikow wegierskich (Arpad Csanadi, Janos Palfai),
radzieckich (Michail Towarowski), polskich (Ryszard Koncewicz, Jozef
Ciszewski, Jerzy i Tadeusz Grabowscy). Ale czytal tez fachowa literature
niemiecka Ottona Nerza i wywiady Seppa Herbergera, trenera, ktory w roku
1954, w finale mistrzostw swiata doprowadzil reprezentacje RFN do
sensacyjnego zwyciestwa nad „zlota jedenastka” Wegier.

Autorem wielu bon motow, ktore przypisuje sie Gorskiemu, byl wlasnie
Herberger (co sam pan Kazimierz przyznawal). Miedzy innymi: „Pilka jest
okragla, a mecz trwa 90 minut”. Dodal do tego wlasne: „Mecz mozna wygrac,
przegrac albo zremisowac”, czy „Jesli my mamy pilke, to znaczy, ze
przeciwnik jej nie ma”.

Kiedy prowadzil reprezentacje, nie mial jeszcze studiow wyzszych. Dyplom
trenerski obronil dopiero w roku 1980, po ukonczeniu zaocznych studiow na
AWF we Wroclawiu.

Gorski nie mial sztabu szkoleniowego w dzisiejszym rozumieniu, tylko dwoch
wspolpracownikow, ale za to jakich. Jacek Gmoch byl legendarnym obronca
Legii i reprezentacji Polski. Andrzej Strejlau tez reprezentowal kraj, ale
jako pilkarz reczny. W lidze futbolowej zagral dwa razy jako zawodnik
Gwardii.

Gmoch, inzynier z wyksztalcenia, byl zwolennikiem metod naukowych, ale
drwil z Akademii Wychowania Fizycznego. Uwazal, ze futbol mozna zmierzyc i
zaprogramowac. A fakt, ze gral w reprezentacji z Lubanskim, przeciw Anglii
i Brazylii dzialal na jego korzysc.

Strejlau reprezentowal wlasnie AWF, szkole Jerzego Talagi doslownie i w
przenosni. Z sukcesami prowadzil mlodziezowa reprezentacje Polski, z ktorej
dziewieciu zawodnikow znalazlo sie w kadrze na mundial. Zderzyli sie ze
soba nie tylko dwaj wyjatkowo zdolni i ambitni ludzie (Gmoch rocznik 1939,
Strejlau 1940), ale takze idee. Obydwaj zarzucali Gorskiego swoimi
pomyslami, licytowali sie w kazdej sprawie, przescigali sie w
zlosliwosciach.

Gorski na to wszystko patrzyl, sluchal, czasami ich podpuszczal, bo bawilo
go, jak strosza piorka i w koncu sam podejmowal decyzje. Nie bylo wczesniej
i pozniej rownie owocnej burzy mozgow.

ULUBIENCY

Gorski mial pogodny charakter i zakladal, ze wszyscy ludzie sa dobrzy.
Chyba wyniosl takie podejscie ze szczesliwego domu i Lwowa. Jego ulubionym
pilkarzem byl Leszek Cmikiewicz, ktorego rodzice tez byli Kresowiakami.
Kiedy Gorski zostal trenerem Legii, Cmikiewicz stal sie jego asystentem.
Wiele lat pozniej to on prowadzil zespol Orlow Gorskiego, dzieki ktoremu
wielki futbol i swiatowej klasy pilkarze trafili pod strzechy. Kiedy Gorski
zachorowal, czuwali nad nim Cmikiewicz razem z synem trenera Dariuszem.

Lubanskiego i Deyne Gorski uwazal za najlepszych polskich pilkarzy. Wlodek
po kontuzji w meczu z Anglia wypadl na dlugo z wielkiego futbolu. A o
Kaziku trener mowil: – Kiedy zaczyna sie mecz, moja rola sie konczy.
Zaczyna rzadzic Deyna.

Do Tomaszewskiego mial slabosc, ale pytany o niego, od razu sie usmiechal:
– Tomek to byl bramkarz. To wyczerpywalo temat, bo w tamtych latach o
bramkarzu i lewoskrzydlowym mowilo sie, ze maja nierowno pod sufitem.

Lewoskrzydlowym byl Robert Gadocha, podczas mistrzostw w Niemczech uznany
za najlepszego na swiecie. – Robercik – mawial o nim trener, podkreslajac
zarowno jego wyjatkowa klase, jak i tendencje do akcji indywidualnych
wszelkiego rodzaju.

Dokonczenie jutro

Stefan SZCZEPLEK

————————-

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

troche slabszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *