Dzien dobry – tu Polska – środa, 3 kwietnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 89 (5119) 3 kwietnia 2019 r.
Ech zycie, zycie…
Najwieksza zyciowa madroscia jest wiedziec na kogo sie wysrac,a przed kim
posrac

Ile to jeszcze potrwa?
WIESCI Z FRONTU BITWY O SZMAL
Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Zwiazkow Zawodowych z tysiaca
zlotych podwyzki ograniczyly swoje zadania do 30 proc.
Ani nauczycielscy zwiazkowcy, ani przedstawiciele rzadu najwidoczniej nie
chca wziac odpowiedzialnosci za zerwanie negocjacji. W drugiej turze rozmow
„ostatniej szansy” wicepremier Beata Szydlo przedstawila zwiazkowcom nowe
propozycje, z ktorymi de facto nie wiazal sie wzrost finansowania oswiaty.
Do oferowanej dotychczas 5-proc. podwyzki we wrzesniu rzad byl gotow
dorzucic 4,6 proc., ale kosztem obiecywanego wczesniej dodatku dla
wyrozniajacych sie nauczycieli – tzw. nauczycielskiego 500 plus.
ZNP ogranicza swoje zadania
Ryszard Proksa, szef Krajowej Sekcji Oswiaty i Wychowania NSZZ
„Solidarnosc”, wyraznie byl ta propozycja zainteresowany. Wieczorem po
kolejnej przerwie w rozmowach, ktore maja byc wznowione dzis o godz.13 ,
wypowiadal sie raczej jak przedstawiciel rzadu niz negocjujacego z nim
zwiazku zawodowego.
Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Zwiazkow Zawodowych z tysiaca
zlotych podwyzki ograniczyly swoje zadania do 30 proc. Najmlodszemu
nauczycielowi stazyscie dawaloby to wzrost wynagrodzenia o ok. 700 zl. I
ten „krok w kierunku kompromisu” tez wzbudzil kontrowersje wsrod
szykujacych sie do strajku nauczycieli.
Co w szkolach? Chaos rosnie
Nikt nie jest w stanie przewidziec, jak mialyby przebiegac egzaminy
gimnazjalisty dwa dni po planowanym terminie rozpoczecia strajku – ani tez
egzamin osmoklasisty. „Glos Nauczycielski” zwrocil uwage na bledy w
rozporzadzeniu MEN, ktore pozwala na sciagniecie do pilnowania
egzaminowanych nauczycieli spoza szkol. Pominieto np. obowiazek szkolenia z
procedur. Dyrektorzy zreszta i tak wcale nie maja ochoty sciagac wsparcia z
miasta, drobny blad formalny po stronie takich „posilkow” wystarczy, by
powstalo ryzyko uniewaznienia egzaminow. Na szesc dni przed planowanym
rozpoczeciem strajku dyrektorzy nie sa w stanie tez powiedziec rodzicom,
czy szkoly beda w stanie zapewnic jakakolwiek opieke nad mlodszymi dziecmi.
Wedlug danych ZNP za strajkiem opowiedzialo sie niemal 80 proc. szkol. W
wielu z nich na „tak” glosowalo 100 proc. zalogi. Ostateczna decyzje o
udziale w protescie kazdy podejmuje jednak w dniu jego rozpoczecia. Jakie
kwestie bierze sie pod uwage? Najogolniej mozna powiedziec, ze etyczne,
finansowe i prawne (zwiazane z ewentualnymi konsekwencjami).
Mozna zalozyc, ze dylematy etyczne – czy mozna strajkowac „kosztem uczniow”
i co to wlasciwie znaczy? – kazdy z nauczycieli rozstrzygnal we wlasnym
sumieniu. Zapewne wyniki strajkowych referendow sa najblizszym obrazem
odpowiedzi na te wlasnie pytania. Mniej jasna jest kwestia ewentualnych
finansowych konsekwencji. Czesc samorzadow, zwlaszcza duzych miast,
obiecuje, ze zrekompensuje protestujacym potracenia za nieprzepracowane
dni. Na przyklad Lodz planuje zwiekszyc wyplacany przez miasto dodatek
motywacyjny. Podobne rozwiazania byly juz cwiczone tu i owdzie przy okazji
szkolnego strajku wiosna 2017 r.
Straszak prawny uzyty przez MEN
Nauczyciele zapewne beda wypatrywac deklaracji wladz swoich miast i gmin.
Deklaracje te moga jednak pasc na ostatniej prostej. Ale z pewnoscia nie
wszystkie samorzady nauczycielom zaplaca. Juz teraz slychac narzekania, ze
nie jest to sprawiedliwe. Straszak prawny uzyty przez MEN dotyczy kontroli
Inspekcji Pracy. Inspekcja mialaby wizytowac szkoly, w ktorych trwa
protest, i sprawdzac, czy dyrekcja szkoly zglosila wejscie w spor zbiorowy.
Zaniechanie mialoby skutkowac utrata posady, grzywna, a nawet (!)
ograniczeniem wolnosci.
Wedlug analizy prawnej ZNP te grozby sa na wyrost, bo PIP nie ma uprawnien
do badania legalnosci sporu zbiorowego. Ale te zapowiedzi w czesci
nauczycieli moga wywolac obawy. Z biezacych rozmow i wpisow na forach
internetowych na razie mozna jednak wnioskowac, ze rosnie nade wszystko
poziom nauczycielskiej zlosci. Zaiste smutny to skutek kolejnych dni
negocjacji w Centrum Partnerstwa Spolecznego „Dialog”.
Joanna CIESLA
——————–
Mowiac prosto i „kolokwialnie: WYMIEKAJA. – Wasz:
Gargamel Zdystransowany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

ALLELUJA I DO PRZODU!!!
Dzien Dobry
Z okazji zblizajacej sie podmiany 5 schodzacych Z m/v Isadora, plus 1
jeszcze pozostajacy
zrzucili sie na w przeliczeniu 650 PLN na pomoc dzieciom
Dzisiaj wyslalem przelew (powinien dojsc w poniedzialkowe poludnie)
Prosze w kolejnej (wtorkowej) gazetce potwierdzic
Pozdrowienia
Jerzy Blaszkiewicz Kpt
Gargamel: potwierdzam i- oczywiscie- dziekuje! Ciesze sie, ze rowniez na
Isadorze sa Dobrzy Ludzie!

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8403 PLN Euro: 4.3004 PLN Frank szw.: 3.8412 PLN Funt:
5.0086 PLN Gielda 2.04.2019 r. godz.17.00 godz. 17.00 WiG 61071.19
(+1.21%)
WiG30 2723.24 (+1.36%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.76 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.92 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.73 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.98 PLN

Pogoda w kraju
Zapowiada sie pogodnie, tylko na zachodzie kraju i Pomorzu pojawi wiecej
chmur. Od 11 st. C na Suwalszczyznie, przez 17 st. C w centrum, do 19 st. C
na Dolnym Slasku.

Na dobry dnia poczatek
-Wiesz, jestem taka dobra kobieta. Dalam dzisiaj Zulowi 10 zl
-Tak? A co na to maz?
Troche sie krzywil, ale w koncu wzial i podziekowal…
(Z pozdrowieniami:K.L.)

PrzyPiS-y Jerzego Baczynskiego
NIE NA TEMAT
Nie namawiam do ogladania cosobotnich konwencji wyborczych PiS, ale sam to
czynie i nie zaluje. To sa bardzo plastyczne ilustracje technologii
politycznej, na tyle prostej, ze bez trudu, a nawet z niejaka
przyjemnoscia, mozna odczytywac intencje, pomysly, tricki, chwyty
marketingowe. Wezmy Gdansk: spekulowano, ze PiS odniesie sie jakos do
strajku nauczycieli (to pewnie w kolejna sobote) albo do oskarzen, ze na
piatke Kaczynskiego nie ma pieniedzy. Tymczasem nic z tych rzeczy. Kampania
przemiescila sie na nowy front. PiS jest partia wolnosci – oswiadczyl
prezes partii – atakowana przez wrogow wolnosci. Dowodem na tak
sformulowana teze byl sprzeciw europoslow PiS wobec uchwalonej wlasnie
przez Parlament Europejski dyrektywy o ochronie praw autorskich w
internecie. Ta dyrektywa, wyjasnial Kaczynski, ma „nalozyc cenzure” na –
dopowiadal Mateusz Morawiecki – „naszych drogich internautow”, oczywistych
adresatow przeslania. Prezes, jak ktos ladnie powiedzial, sprzedal
publicznosci klasycznego „fake newsa”.
W ogole juz w zasadzie o niczym nie rozmawiamy na powaznie. Popatrzmy na
protest nauczycieli, ktory, nawet jesli skonczy sie jakims porozumieniem
placowym i strajku szkolnego nie bedzie, nabral charakteru spolecznego
buntu. Swiadcza o tym wyniki referendow strajkowych, ewidentne przelamanie
pewnej srodowiskowej bariery strachu i oportunizmu. Nauczyciele, mimo
romantycznego zawodowego etosu, maja status marnie oplacanych urzednikow
panstwowych, mocno hierarchicznie podporzadkowanych administracji
oswiatowej. Odkad obecna wladza przejela pelna kontrole nad kuratoriami, ta
zaleznosc jest jeszcze twardsza. W takiej sytuacji, wobec licznych
mozliwosci niejawnego odwetu ze strony wladz, trudno o jawny sprzeciw. Tym
razem jednak, choc spor formalnie dotyczy plac, przebija spod niego
poczucie bezsensu tej calej reformy/deformy oswiaty, lek przed spodziewanym
chaosem podwojnych rocznikow, frustracja z powodu odebrania nauczycielom
realnego wplywu na programy i organizacje nauczania.
Dyskusji o przyszlosci polskiej szkoly nie odbylismy, gdy PiS i minister
Anna Zalewska na lapu-capu wprowadzali nowy ustroj szkolny. Dzis tez nie
jest dobry czas. Na razie przede wszystkim trzeba opanowac nasilajacy sie
organizacyjny chaos. A do powaznej rozmowy wrocic, kiedy tylko to bedzie
politycznie mozliwe. Jesli rodzice, przy calej sympatii dla nauczycieli,
byli mocno podzieleni w poparciu dla idei bezterminowego strajku, to takze
dlatego, ze nie spodziewaja sie, aby podwyzki plac naprawily szkole,
predzej zakonserwuja to, co jest.
Pieniadze na znaczne podwyzki dla nauczycieli, a takze na dofinansowanie
oswiaty i np. sluzby zdrowia moglyby sie znalezc, gdyby PiS przynajmniej
troche zredukowal swoja „piatke”, chocby przez wprowadzenie kryterium
dochodowego dla „pierwszego 500 plus” (bo naprawde nie ma powodu, aby pomoc
spoleczna kierowac do kilku milionow rodzin, ktore jej zyciowo nie
potrzebuja). Ale nie; minister Czerwinska , badz jej ewentualny nastepca,
beda musieli kombinowac, jak ukryc fakt, ze „prezent Kaczynskiego” to
weksel zastawiony na naszej przyszlosci, ze tak ogromne obciazenie finansow
publicznych ogranicza nasze mozliwosci rozwojowe na lata. Byla jakas
dyskusja w tej sprawie? Decyzja jednego czlowieka, nawet noszacego tytul
Czlowieka Wolnosci, wystarczy, zeby na stale wpisac do wydatkow panstwa
kilkadziesiat miliardow?
Timothy Snyder w wywiadzie dla POLITYKI mowil, ze weszlismy w faze
antypolityki, w ktorej „fakty nie istnieja, prawda jest kwestia opinii”, a
przede wszystkim dla ktorej nie liczy sie przyszlosc. Wspolczesny populizm
skupiony jest na mitologizowanej przeszlosci i zmanipulowanej
terazniejszosci. Konserwatywny publicysta Lukasz Warzecha, ktory debiutuje
w naszej rubryce Oglad i poglad i z ktorym normalnie pogladami i ocenami
mocno sie roznimy, takze zwraca uwage, ze dzisiejsza polityke polska (i nie
tylko nasza) okresla slowo „krotkowzrocznosc”. Tu pelna zgoda. Pytanie, co
zrobic, zeby to zmienic i czy jeszcze sie da? Byloby beznadziejnie, gdyby
nie informacje, ze rozmaite srodowiska wciaz spotykaja sie, debatuja,
szykuja jakies plany „na po” . Polska demokracja nadal daje oznaki zycia;
wiec moze znowu (kiedys) zaczniemy rozmawiac na temat.
Jerzy BACZYNSKI

Jedyny, ktory powiedzial „przepraszam!”
ZMIERZYC SIE Z GRZECHEM
Gdy polski episkopat nie potrafi sobie poradzic z problemem ksiezy
pedofilow, lodzki metropolita oglasza wlasna krucjate w tej sprawie. Czy
abp Grzegorz Rys uratuje twarz polskiego Kosciola?
Czwartkowy wieczor. W lodzkiej katedrze ponad dwustu duchownych z calej
diecezji. Przyjechali na zorganizowane przez metropolite nabozenstwo
pokutne za grzechy popelnione przez ksiezy pedofilow. Na kolanach
wysluchuja swiadectwa jednej z ofiar.
– Jaki jest dzis najwiekszy problem polskiego Kosciola? – pytam abp.
Grzegorza Rysia.
– Uznanie grzechow – odpowiada bez namyslu. I po chwili milczenia dodaje: –
Bez tego zadnej odnowy nie bedzie.
„Kosciol lodzki przemowi swoim wlasnym jezykiem, w swoim imieniu, z pokora,
ale tez stanowczoscia i konkretem – zapewnil abp Rys w wywiadzie
zapowiadajacym czwartkowe spotkanie. – Nie moze byc tak, ze nie zmierzymy
sie z tym grzechem, ze nie potrafimy stanac w prawdzie i nie potrafimy dac
tej prawdzie wyrazu” – dodal.
Diecezja lodzka przygotuje wlasny raport w sprawie ksiezy pedofilow, na
razie abp Rys przedstawil wstepne dane: 10 ofiar czterech ksiezy pedofilow
– jeden zostal juz wydalony ze stanu duchownego, jeden skazany na 15 lat
wiezienia, dwa procesy sa w toku. Zdaniem mojego rozmowcy z kregu
episkopatu postawa abp. Rysia oznacza, ze zaczelo sie decydujace stracie. –
Raport episkopatu w sprawie pedofilii okazal sie fiaskiem. Spotkal sie nie
tylko z krytyka, lecz takze z zarzutami o zamiatanie sprawy pod dywan czy
wrecz arogancje koscielnych hierarchow. Biskupi zyja we wlasnej bance,
oderwani od rzeczywistosci – mowi.
Abp Marek Jedraszewski, przedstawiajac raport episkopatu, wezwal do
okazania milosierdzia sprawcom i okreslil zasade „zero tolerancji” wobec
ksiezy pedofilow jako nazistowska i bolszewicka.
– Jestesmy swiadkami proby sil, ktorej konsekwencje moga byc decydujace dla
polskiego Kosciola. Niewykluczone, ze stawka w tej grze jest kardynalski
biret – mowi warszawski duchowny. Abp Jedraszewski to metropolita
krakowski. Wczesniej byl biskupem w Lodzi. Dzis diecezja lodzka zarzadza
abp Rys, ktory wczesniej byl w Krakowie biskupem pomocniczym. I mowilo sie,
ze to Rys moze zastapic kard. Stanislawa Dziwisza, gdy ten przejdzie na
emeryture. Papiez zadecydowal inaczej, ale personalne przetasowania to nie
wszystko.
Na konferencji zorganizowanej w Watykanie Polske reprezentowal abp
Jedraszewski. Wyjechal przed jej zakonczeniem. Jego nazwisko znalazlo sie w
raporcie przekazanym Franciszkowi przez ofiary ksiezy pedofilow – jako
hierarchy, ktory kryl naduzycia seksualne w Kosciele. W maju papiez oglasza
zwykle kardynalskie nominacje. Liczy na nia obecny metropolita krakowski,
ale Franciszek lubi zaskakiwac. W ubieglym roku nominacja przypadla abp.
Konradowi Krajewskiemu pelniacemu funkcje jalmuznika papieza. Pracujacy w
Watykanie Krajewski pochodzi z Lodzi. Jest w dobrych relacjach z abp.
Rysiem.
– Abp Rys nigdy nie nalezal do frontmanow, wyznawal raczej zasade „po
czynach mnie poznacie” – mowi krakowski ksiadz, ktory z Rysiem konczyl
seminarium. W sprawie koscielnej pedofilii stal konsekwentnie po stronie
ofiar. W 2013 roku, gdy polscy hierarchowie chowali glowe w piasek,
Grzegorz Rys mowil o koniecznosci finansowania przez Kosciol terapii dla
ofiar ksiezy pedofilow: „Czlowiekowi trzeba pomoc uczciwa, sensowna
terapia, trzeba pomoc, zeby mogl ja przejsc, dac na to pieniadze”.

WIOSNE ZJADA TREMA I TO W NAJTRUDNIEJSZYM MOMENCIE
Robert Biedron denerwuje sie w wywiadach na dziennikarzy, ktorzy zadaja mu
trudne pytania, na Twitterze blokuje tych, ktorzy go krytykuja. Wszystko to
niepotrzebne.
Czy Wiosna dostala zadyszki? Nie. Zadyszki mozna dostac po dlugim biegu, a
Wiosna na razie ruszyla. Co wiec takiego sie stalo, ze partia, ktora
wystartowala z kilkunastoma procentami w sondazach, teraz ma tych procent
mniej? Zadzialaly dwa czynniki. Jeden dosc naturalny: dlugo wyczekiwany
powrot Roberta Biedronia do krajowej polityki polaczony z oczekiwaniem, ze
zalozy nowa partie, nakrecil koniunkture. Czesc tej koniunktury stworzyly
liberalne media, ktore o Biedroniu sporo mowily i pisaly. Kiedy jednak
wszedl do gry o wynik wyborczy, te same media zaczely jego i jego partie
traktowac zupelnie inaczej.
Kiedys eksperci, dzis takze politycy
Drugi czynnik jest mniej oczywisty – Wiosne zjada stres. Ci sami ludzie,
ktorzy wczesniej jako eksperci w swoich dziedzinach wypowiadali sie bardzo
kompetentnie w mediach, teraz musza sie odnalezc w nowej roli. Juz nie jest
tak, ze dziennikarze zadaja im pytania z ich dziedziny. Teraz pytac beda o
wszystko: program partii, co partia mysli o biezacych wydarzeniach, jak
skomentuje taka czy inna wypowiedz, ktora padla w przestrzeni publicznej.
Musza odpowiadac na pytania o zycie prywatne. Kazda z ich odpowiedzi bedzie
cytowana, kazde potkniecie omawiane na Twitterze. Kazde ich slowo bedzie
juz nie tylko ich slowem, ale przypisywane bedzie calej partii.
Jesli chodzi o pierwszy czynnik, to tutaj niewiele Wiosna moze zrobic. Tak
to juz jest, ze nowosci sa ciekawe, a kiedy nowosciami przestaja byc,
zainteresowanie nimi spada. To, co moze zrobic partia, to isc dalej i
pokazywac, ze jest nie tylko ciekawostka sezonu, ale powaznym aktorem na
scenie politycznej.
Duzo ciekawszy jest drugi problem, z ktorym Wiosna musi sie zmierzyc. Bo co
zrobic, kiedy ekspert od polityki miedzynarodowej czy ekspertka od prawa ma
nagle znac sie na wszystkim? Politycy, ktorzy sa w tym biznesie od lat,
najczesciej stosuja metode uniku polaczonego z bon motem. Klucza,
powtarzaja ogolniki i dodaja jakas zlota mysl. Ci z obozu rzadzacego zawsze
moga powiedziec, ze za PO to Polska byla w ruinie, a ci z opozycji
antypisowskiej, ze „precz z Kaczorem dyktatorem”.
Fajnosc Biedronia to za malo
Stres i trema przyszly w najtrudniejszym momencie – tuz przed dwubojem
wyborczym tego roku. Partia szykuje sie teraz do eurowyborow, ale te sa u
nas bardzo powiazane z jesiennymi do parlamentu – niby wiec teraz wiecej
sie powinno mowic o programie europejskim, ale PiS kompletnie to ignoruje,
a Koalicja Europejska skupia sie na pokonaniu PiS. Wiosna musi wejsc klinem
w ten duopol, bo to on organizuje zycie polityczne i medialne. Trema
powoduje nerwy. Robert Biedron denerwuje sie w wywiadach na dziennikarzy,
ktorzy zadaja mu trudne pytania, na Twitterze blokuje tych, ktorzy go
krytykuja. Wszystko to niepotrzebne i na dodatek zupelnie nie pasuje do
wizerunku sympatycznego polityka, jaki dotad Biedroniowi towarzyszyl.
Fajnosc to za malo, zeby budowac powazna partie polityczna, ale to na tyle
duzo, jesli polaczy sie ja z doswiadczeniem dzialacza spolecznego,
parlamentarzysty i samorzadowca, zeby zjednac sympatie i zainteresowanie
wyborcow. Gdzies sie jednak luz i niewatpliwy talent Roberta Biedronia
gubia, kiedy konfrontowany jest z trudnymi pytaniami. Polityk nie moze
sobie na to pozwolic. Trema sprawia, ze politycy sie blokuja. Wszystko, co
powiedza, moze byc i bedzie uzyte przeciwko nim. I przeciwko Wiosnie.
I tak jak wspomnialam wyzej, Sylwia Spurek, niewatpliwie ekspertka w
dziedzinie prawa, juz nie jest pytana o dzialania rzecznika praw
obywatelskich ani o krajowe ustawy czy europejskie konwencje, a o
stanowisko Wiosny. Socjolog Maciej Gdula nie jest juz pytany o badanie w
Miastku, a o wszystko inne. Eksperci, ktorzy dotad poruszali sie w obrebie
swoich kompetencji, zostali politykami i musza sie poruszac w obrebie
calego spektrum tematow spoleczno-politycznych. I chyba trema sprawia, ze
albo sie blokuja, myla szczegoly programu partii, albo w ogole unikaja
odpowiedzi. Lekkosc, ktora mieli wczesniej, a znalismy przeciez wielu z
nich, ulatuje. Ta sama trema w polaczeniu z mediami, ktore juz nie sa takie
przychylne, bo miesiac miodowy i czas czekania na Biedronia sie skonczyly,
nie pomagaja Wiosnie.
Wiosna ma i serce, i rozum
Prowadzi to do absurdalnych sytuacji, w ktorych Biedron musi sie tlumaczyc
z tego, czy gratuluje czy nie Rafalowi Trzaskowskiemu podpisania Deklaracji
LGBT+. Robert Biedron, ktory cala swoja dotychczasowa praca udowodnil, ze
stoi po stronie spolecznosci LGBT, jest przez media przepytywany nie z
tego, co tej spolecznosci dotyczy, ale z tego, jak sie ustawi w duopolu PiS
(atakujacy osoby LGBT) i PO (broniaca ich w Warszawie). Kiedy sie weszlo do
grona partii politycznych, wydaje sie, ze juz tylko zycie partyjne ma
znaczenie. Przynajmniej w mediach. Trema sprawia tez, ze zaczyna sie za
duzo kombinowac. Wlasnie z obawy, ze cos pojdzie nie tak.
We wspomnianej sytuacji to chyba wlasnie sie zdarzylo – Robert Biedron i
Wiosna nie chcieli byc utozsamiani glownie z walka o prawa osob LGBT i nie
zareagowali szybko na ataki Jaroslawa Kaczynskiego na te spolecznosc czy
nawet na dzialania Rafala Trzaskowskiego. A moze sa sytuacje, w ktorych nie
ma co kombinowac i trzeba z serca powiedziec, co sie mysli? Za to m.in.
ludzie polubili Biedronia i dlatego zainteresowali sie Wiosna.
W polityce pomagaja tak samo serce, jak i rozum. Na samym sercu i
najsluszniejszych pomyslach, jesli nie podeprze sie ich planem i sensowna
organizacja, trudno daleko ujechac. Lewica wie to az za dobrze. Sam rozum
przydaje sie w kalkulacjach, ale wyglada na to, ze wyborcy sa juz zmeczeni
taka polityka, o czym bolesnie przekonala sie w 2015 r. PO. Wiosna ma i
serce, i rozum, ma utalentowanego politycznie lidera, ma ekspertow, potrafi
wzbudzac emocje, a te sa niezwykle istotne w polityce. Ostatnio chyba
jednak balans miedzy sercem a rozumem sie zachwial. Trema pcha w strone
rozumu i przesadnego kombinowania. A nie to przyciagnelo ludzi na Burze
Mozgow z Robertem Biedroniem i na partyjna inauguracje na Torwarze.
Przyciagnela ich obietnica, ze oto sa ludzie, ktorzy rozumieja potrzeby i
emocje spoleczne i maja plan na zmiane Polski. Jesli Wiosna nie poradzi
sobie z trema polityczna, bedzie jej trudno dotrzymac obietnic zlozonych na
Torwarze.
Agnieszka WISNIEWSKA
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Rzecznik Praw Obywatelskich odpowiada Katarzynie Zybertowicz. „Konieczne
sa zmiany postaw uczestnikow publicznej debaty. Musimy uwolnic sie od
logiki wojny, czyli sytuacji, kiedy kazdy atak jest odpowiedzia na atak
przeciwnika” – pisze w liscie dr Adam Bodnar.
„Mysle, ze mozna to uczynic cofajac sie czasami pol kroku, nie bojac sie
slowa przepraszam, zachowujac nalezny szacunek dla inaczej myslacych,
dbajac nie tylko o wolnosc, ale i o kulture slowa. Warunek jest jeden –
chec porozumienia i gotowosc do prawdziwego dialogu” – argumentuje RPO. W
dalszej czesci listu apelowal do obu stron o ponowne przemyslenie swojej
postawy, oferujac rownoczesnie pomoc, jesli strony uznaja, ze potrzebne
jest spotkanie na neutralnym gruncie.
——–
– Minister Zalewska stwierdzila, ze z afera PCK nie ma nic wspolnego, ze
nie wspolpracowala z Jerzym G., ze prokurator umorzyl postepowanie i ze
wiazanie jej z tym to „bolesna
insynuacja”. Wroclawski dziennikarz Jacek Harlukiewicz, ktory wielokrotnie
opisywal afere PCK w stolicy Dolnego Slaska z udzialem dzialaczy PiS,
skomentowal na Twitterze: „Min. A.Zalewska dwukrotnie minela sie z prawda,
sklamala nt sprawy PCK 1. Jerzy G. wbrew zaprzeczeniom do momentu
aresztowania byl jej najblizszym wspolpracownikiem 2. Umorzony zostal watek
sledztwa dot finansowania kampanii nie jej, ale wlasnie Jerzego G”.
Wyciagnieto tez archiwalne wypowiedzi Zalewskiej, w ktorych pisala: „Znam
Jurka od 2002r, kiedy zakladal struktury PiS w powiecie dzierzoniowskim
(…) oddam glos wlasnie na niego”. Malo tego, od 2016r Jerzy G. byl jej…
asystentem.
——–
– Moment szczerosci Joachima Brudzinskiego. „Jakbym chcial doposazac
rodzine, to nie bylbym parlamentarzysta, tylko trafilbym do zarzadu jakiejs
duzej spolki Skarbu Panstwa” –
mowil w rozmowie z Radiem ZET.
——–
– Kiedy wydawalo sie, ze dyskusja pod postem Ryszarda Terleckiego o
„szmaciarstwie”, ktore krytykuje odwage Zolniezy Wykletych, dobiega konca,
niespodziewanie wlaczyla sie do niej Bernadeta Krynicka. Poslanka PiS
odpowiedziala na wpis Joanny Senyszyn: „Ruska swolocz nigdy nie przestanie
obrazac polskich patriotow”. Po czym dodala kolejny wpis: „Tym, ktorych
drazni uzyte przezem nie okreslenie zupelnie nie przeszkadza jezyk uzywany
przez komunistow w walce z patriotycznym podziemiem. To b.symptomatyczne”.
——–
– Zwolennicy skrajnej prawicy zwiazanej z Ruchem Narodowym zaatakowali
wolontariuszy w Walbrzychu, ktorzy chcieli pomoc bezdomnym. W ruch poszly
butelki i kamienie, a wezwana na miejsce policja… nie zrobila nic.
„Przegonili nas butelkami, kamieniami oraz okrzykami. Probowalismy im
wytlumaczyc, ze chcemy rozdac tylko jedzenie, ale uslyszelismy, ze ‚zamiast
pomagac menelom, powinnismy sie wziasc do nauki'” – mowi Filip Brzostek,
jeden z organizatorow akcji. Event byl zorganizwoany przez ruch „Jedzenie
zamiast bomb” („Food not bombs”). Przygotowano kilkadziesiat porcji zupy i
gorace napoje. Przeszkodzil im ok. 20 zamaskowanych ludzi. Najpierw
polecialy wyzwiska, potem butelki i kamienie. Wezwano policje, ta jednak
nie zrobila nic – nie zatrzymala zadnego z uczestnikow awantury.
——–
– Szczecinscy radni wzieli na tapete kwestie symboli religijnych w szkolach
i urzedach. „Mieszkancy zglaszaja do nas bardzo duzo nieprawidlowosci w
zakresie organizwania lekcji religii, takie jak zmuszanie do odmawiania
rozanca w trakcie innych lekcji, organizowanie religii w srodku dnia,
uzywanie komunikatorow do informowania o mszach i wydarzeniach koscielnych,
przymuszanie do mszy na rozpoczecie roku szkolnego itd” – mowi Dominika
Jackowski, radna z ramienia KO. „Celem naszych iterpelacji bylo zwrocenie
uwagi magistratu na nieprawidlowosci, wyciagniecie wnioskow, ktore
doprowadzilyby do przestrzegania prawa przez dyrektorow” – dodaje. Nie
spodobalo sie to czlonkom KNSZZ Solidarnosc’80, ktorzy wyslali do kazego z
politykow pismo, pelne oskarzen obrazliwych okreslen.
„Zaniepokojeni pojawiajacymi sie doniesieniami o likwidacji krzyzy w
szkolach i urzedach publicznych w imie propagowanej przez srodowiska LGBT
ideologii wywodzacej sie wprost ze skompromitowanej doktryny komunistycznej
przestrzegamy prezydenta Szcecina Piotra Krzystka i radnych Rady Miasta
Szczecina przed realizacja tych chorych zamierzen” – pisze do radnych
Grzegorz Durski, przewodniczacy KNSZZ Solidarnosc’80. Na razie interpelacje
radnych KO spotkaly sie z odmowa wiceprezydenta Szczecina Krzysztofa Soski.
Samorzadowcy zapowiedzieli jednak, ze beda naciskac az do skutku.
——–
– „Kazdy, kto posluguje sie haslem ‚Polexitu’, swiadomie bierze udzial w
intelektualnym szalbierstwie” – napisal na Twitterze Michal Karnowski,
promujac swoj artykul na portalu polityce.pl. Szalbierstwo to wg slownika
PWN „oszustwo, zwlaszcza wyludzenie czegos”. No coz, zblizaja sie wybory…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Z zycia sfer
1053 LATA PO CHRZCIE POLSKI…
Uznanie powiatu swidnickiego za obszar wolny od zagrazajacej jego dalszemu
rozwojowi ideologii LGBT to wydarzenie krzepiace. Dzieki stosownej
deklaracji radnych PiS ta zbrodnicza ideologia uslyszala wreszcie stanowcze
„nie” tamtejszej spolecznosci. „Radykalowie dazacy do rewolucji kulturowej
w Polsce atakuja wolnosc slowa, niewinnosc dzieci, autorytet rodziny,
szkoly oraz swobode przedsiebiorcow” – czytamy. Zryw radnych powiatu
swidnickiego pokazuje, ze na ziemi swidnickiej, mocno od stuleci zwiazanej
z macierza, zgody na tego rodzaju nowinki nie ma. Zwlaszcza – co slusznie
podkresla deklaracja – dzisiaj, „1053 lata po Chrzcie Polski i 100 lat od
odzyskania Niepodleglosci”.
Dzieki deklaracji odetchna swidnickie szkoly, przedszkola i instytucje
publiczne, ktore nie beda dluzej narazane na kontakt z problematyka
narzucana przez osoby LGBT. Ulge poczuja przedsiebiorcy i emeryci. Pacjenci
dzialajacych w powiecie swidnickim placowek szpitalnych w atmosferze
pozbawionej meczacych dyskusji na tematy zwiazane z LGBT zaczna szybciej
dochodzic do zdrowia, a miejscowi piekarze beda mogli spokojnie piec swoj
wolny od ideologii LGBT chleb. Na spontanicznie zwolywanych w zakladach
pracy zebraniach obca powiatowi swidnickiemu problematyka LGBT bedzie ostro
potepiana i konsekwentnie przemilczana.
Oczywiscie sukces radnych Swidnika nie bylby mozliwy bez intelektualnego
swiadectwa takich osob jak wojewoda lubelski, ktory Marsze Rownosci uznal
za promocje „zboczen, dewiacji i wynaturzenia”, ostrzegajac, ze w jalowym
zwiazku gejow „moga sie zrodzic tylko kamienie z nerek”. Slowa te sa,
niestety, bolesnym przykladem tego, co zainteresowanie ideologia LGBT moze
zrobic z umyslem czlowieka – wiele wskazuje na to, ze w przypadku wojewody
w gre wchodzi utrata kontaktu nie tylko z rzeczywistoscia, ale i z rozumem.
Na mocno poszkodowana wyglada rowniez poslanka PiS pani Kruk, dlatego nie
dziwi, ze domaga sie ona, aby cala Lubelszczyzna byla wolna od LGBT. Nie
wiem, co LGBT tej poslance zrobilo, i nie chce wiedziec, bo musza to byc
rzeczy straszne. Dlatego nie mam tez do niej pretensji, ze to, co mowi,
jest glupie i bez sensu – wazne, ze mowi szczerze i z pasja.
Ale najwazniejsze, ze zarowno deklaracja radnych, jak i publiczne
wystapienia wojewody oraz poslanki Kruk uniemozliwia dalsza penetracje
powiatu swidnickiego przez ideologie LGBT i jej wyznawcow. Niektorzy sprawe
bagatelizuja, uspokajajac, ze przeciez wszystkich nie spenetruja, ale warto
byc czujnym, aby ktoregos dnia nie obudzic sie z reka w nocniku albo gdzie
indziej.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Dymisja trenera godzine przed meczem.
Arka remisuje z Lechia
W meczu 28. kolejki Ekstraklasy Arka Gdynia bezbramkowo zremisowala z
Lechia Gdansk. Tuz przed meczem wlasciciel klubu z Gdynii poinformowal o
zwolnieniu trenera Zbigniewa Smolki.
Trener Arki Gdynia zasiadl jeszcze na lawce trenerskiej, ale sklad zostal
wybrany przez samych zawodnikow. Nowym szkoleniowcem ma zostac byly trener
Bruk-Betu Termalice Nieciecza Jacek Zielinski.
Gospodarze ostatnie spotkanie wygrali 26 listopada. Wiosna Arka zdobyla w
osmiu spotkaniach tylko dwa punkty. Po drugiej stronie staneli prowadzacy w
tabeli pilkarze Lechii. Mimo okazji z obu stron, mecz zakonczyl sie
bezbramkowym remisem.
Podzialem punktow zakonczyly sie rowniez spotkania Slask Wroclaw – Miedz
Legnica oraz Zaglebie Lubin – Gornik Zabrze. Ze zwyciestwa swoich pilkarzy
cieszyli sie kibice Cracovii, ktora pokonala Korone Kielce 2:1.
KGHM Zaglebie Lubin – Gornik Zabrze 1:1 (0:0)
Arka Gdynia – Lechia Gdansk 0:0
Slask Wroclaw – Miedz Legnica 0:0
Cracovia Krakow – Korona Kielce 2:1 (1:0)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *