Dzien dobry – tu Polska – środa, 29 stycznia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 28 (5302) 29 stycznia 2020 r.

Czeszki, a Sprawa Polska
* W X wieku przyjechala do Polski Czeszka Dobrava i wyszla za krola
Mieszka. Urodzil sie im Krwawy Watazka, klamliwie zwany Chrobrym (Dzielnym)
* W XXI wieku przyjechala do Polski druga wazna Czeszka-Komisarz Unii
Europejskiej Verka Jourova. Za nikogo nie wyszla, natomiast z kamiennym
�surzedniczym chlodem na twarzy” , przywolala do pionu i przesluchala ciezko
przestraszonych wladcow PiS-u �sna okolicznosc” lamania praworzadnosci w
naszym kraj,z czego dla Kaczora i Spolki moga niechybnie urodza sie
klopoty. A jakie- czytajcie w dzisiejszej gazetce ,ze �sPiS nadal nie umie
rozmawiac z Bruksela” Dlugie to, ale ciekawe i…wiele wyjasnia.
Polecam-Wasz:
Gargamel Poinformowany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8844 PLN Euro: 4.2794 PLN Frank szw.: 4.0094 PLN Funt: 5.0614
PLN
Gielda 28.01.2020 r. godz. 17.00 WiG 57336 (+.048%) WiG30 2418 (+0.56%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.81 PLN Euro: 4.20 PLN Funt: 4.97 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.17 PLN Funt:
4.99 PLN

Pogoda w kraju
Deszcz ze sniegiem i mokry snieg, a temperatura maksymalnie 5 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
28 stycznia: 117 lat temu (1903) urodzil sie Aleksander Kaminski. Jego imie
przyjela szkola, ktora prowadzilem na Ursynowie (1979-1983). Jest dla mnie
wzorem harcerza i pedagoga.
K A M Y K O W I
Mowia, ze mlodziez trudna, ze bezideowa,
Niezdolna do poswiecen ani glebszych wzruszen,
Ze juz wyszly z uzycia zapomniane slowa:
Dzielnosc, honor, Ojczyzna, co zdobily dusze.

A jednak… imponuja ludzie pelni zalet:
Nauczyciel i harcerz, zolnierz i powstaniec,
Chlopcy z Szarych Szeregow: Rudy, Zoska, Alek,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.

Mowia, ze takich ludzi juz sie nie spotyka,
Ze nikogo nie porwa wiersze Slowackiego.
A jednak… jest nam bliska mysl druha Kamyka
I warto sie czasami powolac na niego.
—————————————————
(Wojciech DABROWSKI 1987)

Koronawirus
MSZ NIE WYKLUCZA EWAKUACJI POLAKOW Z WUHAN
Ministerstwo Spraw Zagranicznych pracuje nad ewentualna, mozliwa ewakuacja
Polakow z chinskiej prowincji Hubei, gdzie lezy Wuhan. Miasto jest
epicentrum zarazen nowym typem koronawirusa.
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz podkreslil w rozmowie z Polskim Radiem, ze
zaden z okolo 20 polskich obywateli przebywajacych w Wuhan nie wykazuje
oznak zarazenia
– Zadna z tych osob nie jest chora. Te osoby zostaly poinstruowane, w jaki
sposob nalezy postepowac, azeby uniknac ewentualnego zarazenia. Na tym
etapie jako MSZ wspolnie z naszymi partnerami z Europy Zachodniej pracujemy
nad ewentualnym rozwiazaniem, mozliwa ewakuacja tychze osob z okregu, w
ktorym znajduje sie miasto Wuhan – powiedzial wiceminister. Marcin Przydacz
dodal, ze wszelkie dzialania sa prowadzone wspolnie ze strona chinska.
W grupie Polakow w prowincji Hubei jest kilkunastu studentow czasowo
przebywajacych w Chinach czasowo na wizycie studyjnej. Sa oni w stalym
kontakcie z polskim konsulem.
Rowniez w Polsce nie wykryto dotad ani jednego przypadku chinskiego
koronawirusa, ale sluzby sa w pelnej gotowosci – taka informacje przekazal
w poniedzialek w Lodzi minister zdrowia Lukasz Szumowski. W Chinach
zakazonych jest ponad 2700 osob, a 109 osob zmarlo. Pierwszego chorego
odkryto natomiast w Niemczech; zostal natychmist hospitalizowany
Minister zapowiedzial tez, ze polscy turysci, ktorzy wracaja z Azji, beda
dokladnie sprawdzani. Kazdy osoba przybywajaca z rejonu, w ktorym pojawily
sie przypadki zachorowania, jest poddawana szczegolowej diagnostyce –
wlacznie z hospitalizacja, jesli zachodzi taka potrzeba.

Po wizycie komisarz Jourovej w Warszawie
PiS NADAL NIE UMIE ROZMAWIAC Z BRUKSELA
Po czterech latach sporow z unijnymi instytucjami o praworzadnosc PiS wciaz
liczy na polityczny „kompromis”. Wizyta komisarz Věry Jourovej w Warszawie
zwiastuje, ze to sie nie uda.
Wwyniku majowych wyborow do Parlamentu Europejskiego powolano nowa Komisje
Europejska. Rzad w Warszawie chcial doprowadzic do tego, zeby nowa ekipa
odpuscila Polsce demolke wymiaru sprawiedliwosci rozpoczeta juz w grudniu
2015 r. stopniowym przejmowaniem Trybunalu Konstytucyjnego. Jej dalszymi
etapami byly zmiany przepisow dotyczacych sadow powszechnych i Sadu
Najwyzszego.
Nadzieja na polityczna wdziecznosc
Warszawa odegrala swoja role przy utraceniu faworyta na szefa Komisji –
Holendra Fransa Timmermansa, znienawidzonego przez PiS za konsekwentna
postawe w sporze o sady. Premier Mateusz Morawiecki na czerwcowym szczycie
poparl Ursule von der Leyen, a nastepnie europoslowie PiS zaglosowali za
nia w Parlamencie Europejskim (tak przynajmniej deklaruja, bo glosowanie
bylo tajne). Poparcie prawicy moglo byc kluczowe, bo Niemka w lipcu zostala
zaakceptowana na stanowisku tylko dziewiecioma glosami.
Przedstawiciele PiS mieli nadzieje na polityczna wdziecznosc ze strony von
der Leyen, szczegolnie w kluczowej kwestii praworzadnosci, w ktorej Komisja
Europejska w poprzedniej kadencji prezentowala konsekwentna postawe,
domagajac sie poszanowania dla europejskiego i polskiego prawa. Bruksela
dosc dlugo szukala wtedy efektywnej metody wywierania presji na Warszawe.
Po drodze okazalo sie, ze uznawana za „atomowa opcje” tzw. procedura art. 7
unijnego traktatu jest nieskuteczna. Dlatego Komisja wybrala inna
strategie: wszczynania procedur naruszenia prawa i pozywania przed Trybunal
Sprawiedliwosci UE. Okazala sie skuteczna np. przy probie wyslania na
przedwczesna emeryture pierwszej prezes Sadu Najwyzszego Malgorzaty
Gersdorf.
Teraz rzad PiS mial nadzieje, ze nowa Komisja ma wystarczajaco duzo innych
problemow na glowie, by sie przejmowac praworzadnoscia w Polsce. I sie
przeliczyl, bo wciaz nie rozumie, jak dzialaja unijne instytucje.
Trudno zatrzymac unijna machine, jak juz ruszy
Komisja Europejska, choc nazywana jest unijna egzekutywa, bardzo rozni sie
bowiem od krajowych rzadow. W panstwach czlonkowskich moze przyjsc nowa
ekipa polityczna i porzucic w polowie jakies dzialania, zaczynajac inne
zupelnie od nowa. Taka jest logika polityczna szczegolnie w Polsce, czego
konsekwencje ponosimy od ponad 30 lat w dziedzinach wymagajacych
wieloletniego planowania, od edukacji czy sluzbe zdrowia po informatyzacje.
W Brukseli jest zupelnie inaczej. Po zmianie ekipy na korytarzach siedziby
Komisji mozna bylo uslyszec: „moze mamy nowych komisarzy, ale prawnicy sie
nie zmienili”. Kluczem dzialania brukselskiej biurokracji jest
konsekwencja. Szczegolnie w sprawach, w ktorych unijna machina juz zdazyla
sie rozpedzic. A w sprawie praworzadnosci Bruksela ma obszerny dorobek:
kolejne „uzasadnione opinie”, liczne listy do Warszawy, dokumenty,
ekspertyzy.
Owszem, Komisja potrafi przymknac czasem oko na grzeszki panstw
czlonkowskich, zachowac elastycznosc i pozwolic im na nieco luzu w
przestrzeganiu traktatowych regul. Czasami bardzo mocno wydluza czas na
wprowadzenie wymaganych rozwiazan. Ale w kwestiach zasadniczych jest
nieublagana, a w wypadku Polski sprawy zaszly zbyt daleko, zeby Bruksela
mogla pozwolic sobie na wyrozumialosc i deale.
Dlatego z gabinetow nowych komisarzy juz na poczatku urzedowania mozna bylo
uslyszec, ze o zadnym „nowym otwarciu” wobec Polski nie ma mowy. Zwlaszcza
ze w ostatnich tygodniach sprawy znow nabraly przyspieszenia: rzad
kwestionuje orzeczenie polaczonych izb Sadu Najwyzszego w sprawie
mozliwosci orzekania przez sedziow powolanych przez tzw. neo-KRS, a PiS
przeprowadzil przez Sejm tzw. ustawe kagancowa.
Rzad liczyl tez na to, ze postawe Komisji Europejskiej wobec Polski oslabi
rozdzielenie kwestii praworzadnosci miedzy dwoje komisarzy: Věre Jourova i
Didiera Reyndersa. Ale te nadzieje takze sie nie spelnily, bo Belg i
Czeszka podzielili sprawnie ten obszar miedzy siebie i przynajmniej na
razie mowia jednym glosem.
Grozny urzedniczy chlod
I o tym wszystkim warto pamietac, komentujac wtorkowa wizyte Jourovej w
Warszawie. Czeszka przyjechala do Polski, zeby otworzyc kanaly
komunikacyjne – pokazac, iz Bruksela chce prowadzic dialog ze wszystkimi
stronami sporu. Jourova nie chce byc postrzegana jako zaangazowany polityk,
jak to bylo z Timmermansem, zachowuje raczej urzedniczy chlod.
Ale to rownie trudna partnerka dla Warszawy, a moze nawet trudniejsza. Od
razu zaznaczyla, ze nie przyjechala do stolicy negocjowac i ma bardzo
wyrazne „czerwone linie”, wyrysowane m.in. przez prawnikow z Komisji
Europejskiej czy Komisji Weneckiej. Dlatego zignorowala zaproponowany
podobno przez ministra sprawiedliwosci Zbigniewa Ziobre „kompromis”. Po
rozmowach grzecznie podsumowala, ze wysluchala stanowisk przedstawicieli
obozu wladzy, ale to nie znaczy, ze sie z nimi zgadza.
Przedstawiciele Komisji sa zreszta wyczuleni na puste obietnice z polskiej
strony. W poprzedniej kadencji wladze na najwyzszym szczeblu podejmowaly
konkretne zobowiazania wobec Brukseli, by po kilku miesiacach sie ich
wyprzec.
Jourova wyjechala, teraz sie zacznie
Scenariusz dalszych dzialan Brukseli nie moze napawac rzadu PiS optymizmem.
Nad Warszawa wisza dotychczasowe procedury dotyczace praworzadnosci, a w
najblizszym czasie przybeda co najmniej dwie nowe oraz zapewne kolejne
sprawy naruszeniowe. Juz 20 lutego zbierze sie szczyt unijnych przywodcow,
ktorzy beda rozmawiali na temat wieloletniego budzetu na lata 2021 – 27.
Wroci wiec temat uzaleznienia wyplaty funduszy od przestrzegania zasady
praworzadnosci.
Komisja niedlugo przedstawi tez nowy mechanizm monitorowania stanu
praworzadnosci we wszystkich krajach wspolnoty. W efekcie Ziobro nie bedzie
mogl dalej powtarzac, ze jestesmy traktowani niesprawiedliwie: nam sie
wytyka problemy, a inne kraje zostawia w spokoju. Jourova ujawnila w
Warszawie, ze pierwszy z dorocznych raportow ukaze sie we wrzesniu lub
pazdzierniku i bedzie dotyczyl czterech dziedzin: trojpodzialu wladz,
wymiaru sprawiedliwosci, walki z korupcja i wolnosci mediow.
Po wejsciu w zycie ustawy kagancowej Komisja szybko rozpocznie analize
przepisow (Bruksela nie moze sie zajmowac przepisami, zanim zaczna
obowiazywac) i zapewne rozpocznie procedure naruszeniowa. Jesli jako
analogii uzyc postepowania w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN, mozna sie
spodziewac, ze za plus minus cztery miesiace Komisja skieruje sprawe do
TSUE. To jak na Bruksele ekspresowe tempTrudniej przewidziec, jak Komisja
zareaguje na ewentualny wyrok opanowanego przez PiS Trybunalu
Konstytucyjnego, ktory podwazalby uchwale trzech izb SN. Bruksela nie
odnosi sie do pojedynczych decyzji sadow w krajach czlonkowskich. Jesli
jednak uzna, ze w efekcie doszlo do systemowego naruszenia prawa, wladze w
Polsce czekac moga kolejne konsekwencje.
Wizyta komisarz Jourovej, choc moze wygladac na krok pojednawczy, to
bardziej wyrazne ostrzezenie z Brukseli: wyznaczylismy granice, a po ich
przekroczeniu bedziemy stanowczo reagowac. Na polityczne „kompromisy” nie
ma tu miejsca.
Lukasz LIPINSKI

Rada Europy przyjela rezolucje w sprawie reformy sadownictwa.
POLSKA BEDZIE OBJETA MONITORINGIEM
W przyjetej przez Rade Europy rezolucji jest mowa o „frankenstainizacji”
polskiego prawa i wezwanie do objecia Polski procedura monitoringu –
informuje korespondentka Polsat News Dorota Bawolek. Za przyjeciem
rezolucji glosowalo 140 delegatow, przeciw bylo 37, a 11 wstrzymalo sie od
glosu.
W trakcie obrad odrzucono wszystkie 38 poprawek zgloszonych przez PiS.
Przyjeta zostala za to zgloszona m.in. przez Krzysztofa Smiszka poprawka
wzywajaca do objecia Polski procedura monitoringu.
Oznacza to, ze Polska bedzie jedynym krajem Unii Europejskiej podlegajacym
procedurze. Obok niej, objete ta procedura sa natomiast takie kraje jak
Rosja, Ukraina, Turcja, Moldawia, Gruzja, Serbia, Bosnia i Hercegowina,
Albania, Armenia i Azerbejdzan.
„Podziekujemy za to orlom prawniczym z PiS!” – napisal posel Lewicy na
Twitterze.

List z „facebooku
PREZYDENT ZWARIOWAL „!
Przykro mi to pisac, bo zawsze uwazalem, ze demokratycznie wybranemu
prezydentowi nalezy sie szacunek z racji sprawowanej funkcji. Uwazalem, ze
nalezy oddzielic samego czlowieka od jego roli jako reprezentanta Polski.
Kiedys mialem okazje kilkanascie minut rozmawiac z nim na jakiejs gali
Superexpressu – pisalem o tym na FB kilka lat temu. Nie napisalem prawdy,
zachowalem ja dla siebie uwazajac, ze nie powinienem dokladac swojej
krytyki do i tak napietej wtedy sytuacji. A zreszta – kim ja jestem aby
oceniac prezydenta myslalem z jakas tam dawka pokory. Nie pisalem o nim
wtedy negatywnie ,choc bylem przerazony jego bezdennie glupimi
wypowiedziami i nie podzielilem sie wrazeniem, ze rozmawialem z kompletnym
debilem. Teraz nie mam juz takich skrupulow ale uwazam takze, ze nalezy
ostrzec wszystkich zainteresowanych, ze prezydent Polski zachowuje sie juz
nie jako bezwolna marionetka , ale jak chory niedowartosciowany
pyszalkowaty duren ,ktoremu wladza tak mocno uderzyla do lba, ze wchodzi w
role oblakanego uzurpatora- wladcy,ktory moze sobie bezkarnie pokrzykiwac
na rodakow, sedziow czy „gorszy sort” zapowiadajac zreszta – robienie
„porzadkow” w Polsce. To juz nie jest prezydent , to chory pieniacz, ktory
pozwala sobie na coraz wiecej, niestety majac za soba rownych sobie
kretynow i poslusznych bezmyslnych klakierow. Teraz dzieli go tylko jeden
krok ,podobnie jak Ziobre i innych funkcjonariuszy politycznych od
przejscia „od slow do czynow. ” Przewiduje, ze pedu do zbrodni
legalizowanych przez tych oblakanych ludzi nie da sie juz powstrzymac.
Teraz zaczeli sie pieniacko wydzierac ,jutro beda legitymizowac zbrodnie na
niepokornych ,pojutrze beda sami mordowac ludzi. Tego procesu, jak pokazala
wielokrotnie historia nie da sie juz ani powstrzymac ani wyciszyc. Nie
pozwola sobie na to ,aby ktokolwiek odebral im wladze. Juz za wiele
popelnili przestepstw ,zbyt wiele maja do stracenia, zbyt wielki bedzie
strach przed odpowiedzialnoscia, przed wiezieniem. Szybciej wyprowadza
Polske z Unii Europejskiej niz pozbeda sie wladzy i wplywow. Wyraznie
widac, ze przygotowuja sie do tego nieodwracalnie i konsekwentnie. To juz
nie jest jakis tam hejt ,jakas strategia wyborcza, czy propaganda .To jest
zmiana ustroju panstwa. To jest przygotowanie do opuszczenia Unii .To jest
absolutna kleska i koniec Polski jaka dotad znalismy. To przygotowanie do
jawnych zbrodni. Cala nadzieja w tych ktorzy zdaza wyjechac oraz w tych,
ktorzy zostajac nie poddadza sie bez walki.
Piotr TYMOCHOWICZ

BelferBlog
GDZIE SA KOSZE NA SMIECI?
Zachodze w glowe, gdzie sie podzialy kosze na smieci. Byly w salach
lekcyjnych, a teraz nie ma nigdzie. Czyzby to kolejny sposob na poprawe
bezpieczenstwa w szkole?
Zorientowalem sie, gdy chcialem wypluc gume do zucia. Patrze, nie ma kosza.
To co ja teraz zrobie z guma? „Jest sposob” – mowia uczniowie. „Ale nie
wiemy, czy panu wypada”. Jakos sobie poradzilem, ale czy tak ma byc, zeby
czlowiek szukal sposobu? A co mam zrobic z resztkami jedzenia? Z torebka po
herbacie?
Nie ma kosza, nie ma pretekstu, aby wstac z lawki i przespacerowac sie ze
smieciem przez cala sale. Byl to jakis sposob na zabicie nudy. Nie mozna
tez pobawic sie w trafianie do kosza. Niektorzy byli w tym dobrzy. Nic juz
z koszem nie da sie zrobic, bo go nie ma. Nauczyciele moga czuc sie
bezpieczniejsi. Nikt im nie wlozy kosza na glowe. Przypadek torunski
przechodzi do historii. To juz sie nie powtorzy, bo niby jak?
Wozna wyjasnia, ze to z powodu obowiazku segregowania smieci. W salach
powinny byc cztery kosze, ale sie nie zmieszcza, wiec dyrekcja postanowila,
ze nie bedzie zadnego. Niektorzy nauczyciele sie burza. Mowia, ze ta
decyzja im uwlacza. No i dlaczego nie zapytano rady pedagogicznej o zdanie.
Na najblizszym posiedzeniu trzeba zarzadzic glosowanie. Kto za tym, aby
kosze wrocily do sal? Kto przeciw? Nie widze!
Dariusz CHETKOWSKI

A TO POLSKA WLASNIE
———
– Nie ustalo jeszcze oburzenie po tym, jak w TVP Info pokazano zdjecia
wszystkich europoslow glosujacych za rezolucja ws. praworzadnosci w Polsce,
a „Warszawska Gazeta” dolala jeszcze oliwy do ognia. Na okladce ukazalo sie
18 zdjec polskich europoslow, i wielki tytul: „ANTYPOLSKIE POLITYCZNE
SZMATY” (slowo „szmaty” napisane wielkimi, czerwonymi literami). Komentarz
jest chyba zbedny. Witamy w Polsce!
——–
– Stadnina Koni w Janowie Podlaskim jeszcze za prezesury Marka Treli
sprzedala konie na Pride of Poland za 4 miliony zlotych. W wyniku zmian
kadrowych ‚dobrej zmiany’ stadnina zaczela osiagac coraz gorsze wyniki, a
2018 rok zamknela strata 3,3 mln! Na grudniowym posiedzeniu sejmowej
Komisji Finansow wiceminister rolnictwa Rafal Romanowski zlozyl wniosek o
dokapitalizowanie stadniny kwota 5 mln zl. Eksperci alarmowali wtedy, ze
stadnina chce sie pozbyc cennych koni. Informowano o przerwaniu programu
hodowlanego. „Odbieram to jako krzyk rozpaczy. W stadninie obowiazywal
program hodowlany, ktory zostal przerwany, i teraz chaotycznie rzuca sie
wszystko, co mozna, zeby przezyc, nie zwazajac na zubozenie hodowli” –
komentowal Marek Trela, byly prezes stadniny a obecnie wiceprzewodniczacy
Swiatowej Federacji Konia Arabskiego.
——–
– Niedawno Ryszard Terlecki publicznie snul domysly w sprawie kandydata
Koalicji Obywatelskiej na Prezydenta Polski. „Poziom opozycyjnych banalow,
ktore wyglasza Kidawa-Blonska jest tak zenujacy, a liczba popelnianych
bledow jest tak duza, ze w najblizszych tygodniach jest prawdopodobna
zmiana kandydata Platformy na prezydenta” – napisal na Twitterze. Odgryzl
mu sie Slawomir Nitras. „Przy wyjatkowym braku zrecznosci A.Dudy na arenie
miedzynarodowej i jego wyraznym wycofaniu po Davos widzimy rownoczesnie
nadaktywnosc miedzynarodowa M.Morawieckiego. Pani marszalek Witek wciaz
zwleka z ogloszeniem wyborow prezydenckich. Czy PiS serio mysli o zmianie
kandydata?” – zapytal Nitras. Polityk PO nawiazal w ten sposob do
niefortunnych wypowiedzi Andrzeja Dudy w Davos, gdzie prezydent nie
potrafil sklecic poprawnie zdania po angielsku…
——–
– W warszawskim kosciele pw. sw. Andrzeja Boboli zaplanowano msze swieta w
intencji… Krajowej Rady Sadownictwa. Zaproszenie wyslano do pracownikow
KRS i wszyscy mogli w niej uczestniczyc. Wicerzecznik KRS sedzia Jaroslaw
Dudzicz potwierdzil, ze byla to prywatna inicjatywa czlonkow. Z koleji
przewodniczacy KRS sedzia Leszek Mazur zapewnil, ze msza zostala oplacona z
prywatnych srodkow. „Nie pamietam, by za moich czasow w Radzie dochodzilo
do tak jasnego opowiadania sie po stronie jakiejkolwiek religii” –
skomentowal sedzia Waldemar Zurek, byly rzecznik KRS.
——–
– Juz znalazly sie osoby atakujace Mariana Turskiego, ktorego przemowienie
na obchodach 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz bylo na tyle poruszajace, ze
cytowane jest na calym swiecie. Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na
prezydenta, zarzucil bylemu wiezniowi Auschwitz, ze ten wykorzystal
rocznice wyzwolenia obozu zaglady, by „zaatakowac rzad czy Sejm”. Bosak
stwierdzil, ze nie wszyscy mieli mozliwosc wejscia na uroczystosc i
zastanawial sie, dlaczego akurat Turskiemu pozwolono zabrac glos.
Przestrogi Turskiego Bosak skwitowal krotko: „typowa retoryka lewicy”. Z
koleji Samuel Pereira, szef TVP Info, napisal na Twitterze: „Niestety zlo
potrafi byc zarazliwe. Przypadki, gdy wiezien Auschwitz, ktory zam
doswiadczyl cierpienia i zbrodni nazizmu – pozniej dzialal w PPR, pracowal
w wydziale propagandy PZPR i komunistycznej ‚Polityce’. Takie tez sa karty
naszej trudnej historii”.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Z zycia sfer
BRUDASA GON, GON, GON!
Oprocz kultury w naszym wspolnym domu wazna jest – jak slusznie zauwazyl
prezydent Andrzej Duda – czystosc.
Sa sytuacje, w ktorych kazdy Polak powinien okazac minimum kultury. Jesli
odwiedza nas w domu ksiadz, kultura wymaga, zebysmy elegancko wygladali, a
jesli nie wiemy, w co sie ubrac, wystarczy stosowac sie do szczegolowych
zalecen. Instrukcja parafii Swietego Wojciecha w Bialymstoku mowi np., ze
podczas wizyty ksiedza w domu obecni maja byc wszyscy domownicy,
„oczywiscie w stroju wizytowym i w obuwiu, a nie w kapciach”. Instrukcja
podkresla, ze obuwie jest absolutnie niezbedne, bo „jesli domownicy
przyjmuja na boso kaplana – jest to wyraz najwyzszej pogardy”.
Instrukcja niestety nie mowi, co mamy zrobic, jesli nie stac nas na stroj
wizytowy plus obuwie dla wszystkich domownikow. Nie rozstrzyga rowniez, czy
odwiedzajacego nas ksiedza bardziej obrazi brak obuwia, czy brak koperty ze
stosownym datkiem. Osobiscie uwazam, ze bardziej kulturalne jest
przyjmowanie ksiedza w kapciach, ale z koperta w rece, zamiast w butach,
ale bez koperty, gdyz brak butow kazdy ksiadz zrozumie, a brak koperty –
nie, w wyniku czego moze sie nie czuc w naszym towarzystwie dobrze.
Do przestrzegania zasad kultury powinno dochodzic takze w naszym wspolnym
domu – Polsce. Niestety niektorym osobom odwiedzajacym ten dom najwyrazniej
kultury brakuje. Wezmy czlonkow tzw. Komisji Weneckiej, ktorzy najpierw
pojawili sie, chociaz nikt z partii rzadzacej naszym domem ich nie
zapraszal, a nastepnie okazali zupelny brak kultury, nie reagujac na
wysylane im sygnaly, zeby juz wyjechali. Dobrze chociaz, ze mieli stroje
wizytowe i obuwie, ale szkoda, ze z tego obuwia wystawala im sloma.
Oprocz kultury w naszym wspolnym domu wazna jest – jak slusznie zauwazyl
prezydent Andrzej Duda – czystosc. W zwiazku z tym prezydent Duda ma
nadzieje „oczyscic do konca nasz polski dom, tak zeby byl czysty, porzadny
i piekny”. Ten dom, zdaniem Dudy, najbardziej zanieczyszczaja soba
sedziowie, profesorowie prawa oraz osoby mowiace nam w obcych jezykach, co
powinnismy robic. Niektorzy swinia do tego stopnia, ze w domu i wokol niego
zaczelo brzydko pachniec. Zgadzam sie z Andrzejem Duda, ze dopoki wspolnym
wysilkiem rozmaitych brudasow nie wyeliminujemy, nasz dom nie bedzie ani
czysty, ani polski.
Prezydent Duda sam oczywiscie Polski nie oczysci, dlatego o pomoc zwrocil
sie do przedstawicieli aktywu partyjnego i klasy robotniczej, ktorej silne
rece juz nie raz pomagaly zaprowadzic w Polsce czystosc. Andrzej Duda
oczekuje, ze uzbrojeni w srodki czystosci gornicy, murarze i
zbrojarze-betoniarze zaprowadza czystosc, ktora bedzie bila w oczy. Niech
zreszta bije gdzie popadnie, wazne, zeby bolalo, a na ciele nie zostawaly
slady.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Tajner:
N I E B O J E S I E O P R Z Y S Z L O S C
Prezes Polskiego Zwiazku Narciarskiego Apoloniusz Tajner o zdolnej
mlodziezy, braku trenerow i potedze Zakopanego.
W pilke nozna i siatkowke mozna pograc wszedzie, a skacze sie tylko w
gorach i to nie wszedzie, ale to skoki maja swoje ogolnopolskie swieto…
– To zasluga samego miasta, ktore juz sie staje marka, co ma wymierna
wartosc finansowa. Poczatek bierze sie od Adama Malysza i naglego wybuchu
zainteresowania skokami. Nagle nasz sport stal sie bardzo wazny, a Zakopane
jest sztandarowa impreza. Od kilku lat mamy tez drugi Puchar Swiata w
Wisle. Zagospodarowalismy wczesny termin, ktorego nikt wczesniej nie
odwazyl sie wziac. Dzieki technologii produkowania sniegu moglismy w Wisle
skakac juz trzy razy w listopadzie.
Jak stworzyc mozliwosc skakania w innych rejonach Polski?
-W Bieszczadach sa trzy male skocznie. Mysle, ze to wystarczy, zeby
wyszukac utalentowanego sportowca. Kiedy zawodnik musi przejsc na wieksze
skocznie, to mamy mozliwosc umieszczenia go w Szkole Mistrzostwa Sportowego
w Zakopanem albo w Szczyrku. Ten drugi kompleks jest nowoczesny, w
Zakopanem trwa przebudowa Sredniej Krokwi. To utrudnia szkolenie, ale
dobrze, ze do tego doszlo, bo skocznie byly przestarzale, uczyly zlej
techniki, ktora potem bardzo trudno bylo skorygowac.
Dawid Kubacki i Maciej Kot uczyli sie techniki na tej skoczni i potem
musieli sie przestawiac. Z tego wynikaly ich problemy?
-Ich to jeszcze nie dotyczylo, bo wtedy obowiazywaly inne profile skoczni.
Startowali do kariery jakies 20 lat temu. Potem przeskoczyli do kadr
narodowych i caly swiat stanal przed nimi otworem. Problem ze skoczniami
jest w szkoleniu podstawowym. Najwiekszy jest jednak z trenerami, ktorych
mamy niewielu. Staramy sie wszystkich bylych zawodnikow, ktorzy skonczyli
kariere i studiuja na AWF, utrzymac przy skokach, zeby nie poszli za
chlebem gdzie indziej. W Bieszczadach jest jeden czy dwoch instruktorow. Co
z tego, ze sa skocznie, jesli nie ma kto prowadzic zajec?
Trenowania skokow da sie nauczyc na kursie?
– Tak, swietnymi fachowcami sa np. zaangazowani rodzice, ktorzy woza
dziecko na treningi, interesuja sie, a za chwile sami lapia bakcyla.
Najlepiej, jesli trenerem jest byly skoczek, ale jesli ktos sie mocno
zaangazuje, to wiedze zdobywa w trakcie organizowania szkolenia.
A jak jest w Karkonoszach?
– Kiedys byl Ryszard Witke. Mial grupke zawodnikow, m.in. Miroslawa Grafa,
ktory pierwszy skakal stylem V, chociaz u niego to wynikalo z tego, ze nie
potrafil prowadzic rownolegle nart, a dopiero Jan Bokloev zrobil to
swiadomie.
Poludniowy zachod Polski to niewykorzystana ziemia?
– Jesli skoki mialyby sie tam odrodzic, to najpierw trzeba by sciagnac
trenera. Stanislaw Marusarz spedzil tam chyba rok, moj ojciec bodaj dwa
lata, ale jakos nie moga tam skoki „zaskoczyc”.
Obiekty by sie znalazly?
-Orlinek ma przestarzaly profil i nic sie z tym nie da zrobic. To jednak
nie problem. Dziesiec kilometrow od Szklarskiej Poreby jest kompleks w
Harrachovie. Granice sa otwarte, mozna tam jezdzic, tylko brakuje trenera.
To jest klucz, dlatego w ramach programu Lotos Cup wspieramy szkoleniowcow
klubowych. Przekonalem firme Lotos, ze to jest najbardziej potrzebne.
Najpierw bylo 15 stypendiow, potem 18, a teraz nawet 20 na poziomie 1800
zlotych brutto miesiecznie. Trenerzy sie o to bija. Roczne stypendia
przyznajemy na podstawie wynikow osiaganych przez kluby, w czym biora
udzial Tatrzanski i Slasko-Beskidzki Zwiazek Narciarski. To jest magnes:
troche pieniedzy z klubu, troche z programu Lotos, troche z pracy
zarobkowej i wtedy budzet rodziny sie spina na tyle, ze mozna sie zajac
sportem.
Mlodziez sie garnie do skokow?
-Bardzo czesto na starcie staje okolo 200 osob. Zawody trwaja od rana do
nocy. Najmlodsi skacza w ramach Lotos Kids Cup na najmniejszych skoczniach:
w Szczyrku, w Chocholowie, w Zagorzu, w Bystrej. Idziemy szerzej niz
Niemcy, Norwegowie, nawet chyba Austriacy. Kiedy patrze na te utalentowane
dzieci, to sie nie boje o przyszlosc.
Jak tych dzieci nie stracic?
-Miedzy 18. a 23. rokiem zycia zawodnik juz moze byc w kadrze, ale jeszcze
nie ma stypendium ani sponsora, a jesli pochodzi z rodziny ubogiej, to sa
problemy. W ostatnim czasie stracilismy Krzysztofa Bieguna, Przemka
Kantyke, Bartka Kluska, ktorzy kiedys mieli lepsze wyniki niz Dawid
Kubacki. Jesli ktos bedzie dobry, a nie dostanie stypendium
ministerialnego, to mozemy mu znalezc jakiegos sponsora, ktory go wesprze,
choc nie beda to wielkie srodki. Adam Malysz tez chcial konczyc ze skokami.
Mial 23 lata, ozenil sie, urodzilo mu sie dziecko, a wyniki byly coraz
slabsze. Zona naciskala, zeby poszedl do pracy. Ale tez wlasnie dzieki
zonie udalo sie go przekonac, zeby jeszcze raz sprobowal. Mowilismy mu:
wygrywales Puchary Swiata, wiec chcemy tylko wrocic na tamten poziom.
Czemu niektorzy, wchodzac w doroslosc, przestaja na pewien czas dobrze
skakac?
-Przestaja rosnac, koncza rozwoj biologiczny, ale dopiero wtedy mozna ich
poddac mocnemu treningowi. To powoduje, ze wyniki sa gorsze. Dolek moze
trwac dwa, trzy, cztery lata, ale na bazie tego treningu mozna wystrzelic.
Trzeba dac im czas dojrzec. Malo jest takich, ktorzy od 16. roku zycia
wygrywaja, wyjatki to np. Gregor Schlierenzauer czy Martin Schmitt.
Po raz kolejny musial pan dokonac wyboru szkoleniowca kadry A. Michal
Dolezal to nie bylo wielkie nazwisko.
– Znam go od dawna, bo startowal w czasach Malysza. Wtedy dal sie poznac
jako fajny, zrownowazony czlowiek. Nie byl znany, to prawda, ale czy Lukasz
Kruczek byl wczesniej znany? Dolezal bedzie mial pewnie za trzy lata
propozycje z calego swiata. On sie zreszta wczesniej staral o prace z nasza
kadra, ale wtedy postawilismy na Horngachera. Austriak nam pomogl i od razu
zaproponowal Czecha jako trenera technicznego. Dolezal byl najlepszy w
Europie w poszukiwaniu nowinek.
Jak medale, puchary i Krysztalowe Kule przekladaja sie na sile polskiego
glosu na forum miedzynarodowym?
-Adam Malysz jest w glownej Komisji Skokow. Wojtek Topor w Komisji
Sprzetowej, jestesmy wszedzie i mamy wplyw.
Rozmawial:
Lukasz MAJCHRZYK
——————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *