Dzien dobry – tu Polska – środa, 27 lutego 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 55 (5087) 27 lutegO 2019 r.
Haslo dnia: KACZYNSKI, JAK LENIN- WIECZNIE ZYWY!

Madrze mowi-dac mu wodki!
Uwazam,ze tzw.”totalna opozycja” szuka dziury w calym i ciagle sie
czepia.Przeciez PiS wystawia do Brukseli takie ikony intelektu,prawdziwe
Himalaje, jak obie Beaty od ministerstw nikomu niepotrzebnych, a tu zarzut
,ze podobno nie znaja jezykow obcych zas po angielsku jedynie ” doj
euro”.Otoz, totalna opozycja nie ma racji albowiem Brexit jest na finiszu i
Anglicy wychodza z Unii wiec po co znajomosc english? – pisze mi ze
Szczecina znany ze swej przenikliwosci Lech R. Lyczywek. Od siebie dodam,
ze jak te myslicielki beda w Brukseli, to w Polsce bedzie lzej oddychac,
gdyz one sa jak smog. Albo jeszcze gorsze- Wasz:
Gargamel Zapobiegliwy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8124 PLN Euro: 4.3338 PLN Frank szw.: 3.8145 PLN Funt:
5.0259 PLN Gielda 26.02.2019 r. godz. 17.00 WiG 60564.73 (-0.26%)
WiG30 2713.76 (-0.26%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.74 PLN Euro: 4.26 PLN
Funt: 4.93 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.22 PLN Funt: 4.98 PLN

Pogoda w kraju
Blekitne niebo i samo slonce. W najcieplejszym momencie dnia 13 stopni C

Na dobry dnia poczatek
————————-
POMNIK
W Gdansku, pomnik pedofilii,
Ministranci-byli-obalili.
A stoczniowcy postawili,
Zdjeli kaski, sie modlili.
Czy wystarczy nam madrosci,
By zrozumiec sens WARTOSCI?
Nie da godzic sie podlosci
Z idea SOLIDARNOSCI.
Coraz glosniej slychac wokol:
Nie dla dwojga jest ten cokol!
Chcesz dobrego laczyc z wrednym?
To nie szampon, gdzie dwa w jednym!
BeeM
Luty 2019
———-
Pozdrawiam <KL

Przy-PISy Jerzego Baczynskiego
KASA NA GLOSY
Konwencja wyborcza PiS miala sie odbyc wczesniej, ale huk z kapiszona, jak
okreslano "tasmy Kaczynskiego", na dluzszy czas ogluszyl partie. Dopiero
teraz, po odczekaniu paru tygodni, zdecydowano sie odpalic – znow cytat –
programowe petardy, sygnalizujace przejscie do kontrataku. Poczucie
zagrozenia skutkami afery (wzmocnione ostatnimi sondazami, ktore nowej
Koalicji Europejskiej po raz pierwszy dawaly zwyciestwo nad PiS) sklonilo
partie do siegniecia po – szykowana zapewne na jesien – amunicje. Tu trzeba
od razu pogratulowac zdolnosci przewidywania liderom opozycji, Schetynie i
Kosiniakowi-Kamyszowi, bo obie partie juz dawno przedstawily plan objecia
swiadczeniem 500 plus takze pierwszego dziecka oraz wyplaty tzw. trzynastej
emerytury w wysokosci 1100 zl. Niewazne, czy mieli przecieki, ze takie
wlasnie obietnice PiS zamierza rzucic na kampanie wyborcze, czy sami
uznali, ze tak trzeba, dosc, ze opozycja przynajmniej na poziomie obietnic
wyborczych nie dala sie uprzedzic. Stad tak intensywne zabiegi podczas
konwencji PiS, aby – co do zasady – podwazyc wiarygodnosc wszelkich
obietnic PO-PSL ("my dajemy, oni tylko mowia, ze dadza"). Puszczono nawet
kabaretowy filmik, obsmiewajacy "imposybilizm politykow opozycji" i ich
niegdysiejsze zapewnienia, ze 500 plus nie da sie sfinansowac.
Glowne partie Koalicji Europejskiej rzeczywiscie znalazly sie w
komunikacyjnym klopocie, bo przeciez nie mozna dezawuowac propozycji PiS,
jesli sie je samemu wczesniej zglaszalo. Zart Mateusza Morawieckiego – "tak
szanujemy opozycje, ze realizujemy jej obietnice" – dosc dobrze oddaje
sytuacje klinczu, w jakim polska polityka znalazla sie u progu tegorocznych
kampanii. PiS zasadniczo zmienil reguly wyborczej gry (wiecej o tym w
tekscie "Rejestrator lotu"). W czasach przedpisowych kampanie nie byly az
tak jawnie cyniczne; owszem, odbywaly sie festiwale obietnic, rywalizowano
hojnoscia swiadczen spolecznych, rozmachem inwestycji, poziomem podatkow
itd., ale to PiS dokonal (cytuje premier Szydlo z konwencji)
"kopernikanskiego odkrycia": wybory wygrywa sie dzieki konkretnym
pieniadzom wyplaconym konkretnym ludziom. Opozycja, wlasciwie cala,
potwierdzila, ze wyciagnela wnioski z poprzedniej przegranej i juz nikt nie
da sie obsadzic w roli "partii obroncow budzetu", miedlacych o nudnych
programach. Wedlug zgrubnych obliczen, zlozone na konwencji PiS obietnice
beda kosztowac ponad 40 mld zl rocznie; PO i PSL, zglaszajac swoje
propozycje, musialy sie liczyc z podobnym obciazeniem publicznych finansow.
Takze Robert Biedron obliczyl wartosc obietnic Wiosny na 35 – 40 mld zl.
Slowem, politycy wszystkich glownych partii niezaleznie ocenili, ze nie ma
co startowac w tych zawodach bez zaoferowania wyborcom minimum 40 mld zl
rocznie dodatkowo. Proste.
Ale PiS w tej grze postanowilo opozycje przechytrzyc, wykorzystac lepszy
punkt startu i finansowe obietnice powyborcze realizowac juz w trakcie
kampanii. Wiec prezes Kaczynski przedstawil na konwencji nastepujacy plan
wyplat. Od 1 maja, a wiec na trzy – cztery tygodnie przed wyborami do
Parlamentu Europejskiego, wszyscy emeryci dostana jednorazowo po 1100 zl,
tak zeby nawet majac slaba pamiec, jak to u starszych ludzi, nie zdazyli
zapomniec o zlozeniu dowodow wdziecznosci do szklanej urny. Towarzyszy temu
zapowiedz, ze jesli obecna wladza wygra, to w przyszlym roku ona tez okaze
wdziecznosc i moze da kolejna "trzynastke". Drozsze beda wybory
parlamentarne, bo juz od 1 lipca ma byc wyplacane po 500 zl na kazde
dziecko, a tuz przed wyborami zapewne jeszcze po 300 zl "piornikowego". W
sumie w tym roku bedzie to dodatkowo ok. 20 mld. Te pieniadze maja obsluzyc
obie "tury wyborow", europejskie i krajowe, oraz wziac w finansowe kleszcze
– wyplatami majowymi i lipcowymi – date i Ruch Spoleczny 4 czerwca. Poza
tym juz nic wiecej, zadnego – jesli ktos sie spodziewal – "programu
europejskiego" na wybory do PE, nic o bezpieczenstwie Polski i polityce
zagranicznej, zadnego planu reformy sluzby zdrowia, opanowania chaosu w
oswiacie, w wymiarze sprawiedliwosci, nic o podwyzkach dla nauczycieli,
pielegniarek, policjantow, o realizacji wielkich inwestycji. Na
trzygodzinnej wyborczej konwencji PiS, poza jasna oferta "kasa za glosy", w
zasadzie zadne tzw. propozycje programowe nie padly.
Prosta oferta zostala pobieznie opakowana w ideologiczna, mocno
przeswitujaca koperte. Kaczynski z Morawieckim niemal doslownie cytowali
frazy Orwella z "Roku 1984" ("Wojna to pokoj, Wolnosc to niewola,
Ignorancja to sila" etc.), oglaszajac na konwencji, ze "Wolnosc to
zasobnosc" albo: "Europejskosc to zawartosc portfela". Zredukowanie relacji
obywateli z wlasnym panstwem i z Unia Europejska do wymiaru portmonetki
bylo po raz n-ty odwolaniem sie do idei "ciemnego ludu", ktory ma kupic
przekaz (cytuje Beate Szydlo) o hojnym "prezencie Jaroslawa Kaczynskiego
dla Polakow" (TVP dostala wlasnie miliard zlotych na przedwyborcza
propagande). Haslo rzucone na konwencji przez Jaroslawa Kaczynskiego "My
wypelniamy kieszenie!" brzmialo jak jawna deklaracja klientelizmu w
charakterze panstwowej ideologii: jesli wezmiemy cala wladze, to i dla was
cos z budzetu skapnie. Czy ta oferta moze zostac przyjeta przez wiekszosc
wyborcow? Oczywiscie, moze. Dlatego radosna konwencja PiS byla jednym z
najsmutniejszych widowisk politycznych w historii wolnej Polski.
Niestety, gra sie tak, jak przeciwnik pozwala. Opozycja pozostanie wiec
zapewne w retoryce, ze nowe 500 plus i "trzynastka plus" to tylko mokre
kapiszony, echo dawno juz odpalonych przez PO-PSL obietnic. Te 30 – 40 mld od
przyszlego roku tak czy owak trzeba bedzie zaplacic, nawet tym, ktorzy
absolutnie tego nie potrzebuja, i kosztem prawdziwej polityki spolecznej,
zdrowotnej, oswiatowej w przyszlosci. Taka jest cena praw nabytych czy
rozdanych. Tylko ze za te miliardy mozna jeszcze w pakiecie dokupic sobie
satrapie.
Opozycja, jesli chce wygrac i jak najpredzej zatrzymac erozje panstwa oraz
samej polityki, nie ma wyboru: musi sie trzymac formuly "nie odbierzemy
niczego, co PiS dal, oddamy to, co PiS zabral". A bedzie co oddawac.
Jerzy BACZYNSKI

Cicho, bo sie wyda?
JAK PiS ROZMAWIA ZE ZWIAZKOWCAMI
Tajemniczemu spotkaniu Kaczynskiego z szefem "Solidarnosci" warto sie
przyjrzec blizej, bo ono w skali mikro znakomicie pokazuje, jaki model
panstwa zbudowal PiS.
Dosc lakoniczny byl komunikat po poniedzialkowym spotkaniu szefa
"Solidarnosci" Piotra Dudy z szefem panstwa Jaroslawem Kaczynskim. "Tak
umowilismy sie ze strona rzadowa, ze dzis nie bedziemy mowic, jakie
postulaty, ktore przedstawilismy, beda zrealizowane w 50, 90 czy 100 proc."
– powiedzial Duda, a niezrownana rzeczniczka PiS Beata Mazurek dodala, ze
"powstanie zespol rzadowo-zwiazkowy, ktory bedzie pracowal nad rozwiazaniem
problemow istotnych dla obu stron".
Jakie to problemy, nie wiadomo, choc kontekst spotkania jest oczywisty – w
roku wyborczym zwiazkowcy chca pieniedzy, a rzad nie chce protestow. PiS
obawial sie, ze "S" wymknie sie spod kontroli i przylaczy do strajkow
innych zwiazkow, a to bylby juz pewien klopot polityczny i wizerunkowy.
Zakladam, ze strony sie jakos dogadaja, bo nie jest przypadkiem przeciez,
ze poprzedni szef zwiazku zasiada obecnie w lawach poselskich partii
rzadzacej.
W teorii forum rozmowy zwiazkowcow z rzadem stanowi Rada Dialogu
Spolecznego, cialo umocowane ustawowo, ktorego czlonkow – sposrod
ministrow, zwiazkowcow i pracodawcow – powoluje prezydent. Posiedzenia Rady
sa jawne, a uczestnicza w nich takze zwiazki nie tak przyjazne rzadowi jak
"S". Krotko mowiac – beznadziejne warunki do negocjacji.
Duda z Kaczynskim zmienili zatem warunki. Prezes PiS byl nawet tak laskaw,
ze zaoferowal jako miejsce spotkania wlasne biuro i zaprosil na rozmowy
swych partyjnych podwladnych – premiera Mateusza Morawieckiego i pewna
liczbe ministrow, od Joachima Brudzinskiego przez Elzbiete Rafalska i
Grzegorza Tobiszowskiego po Anne Zalewska (ironia losu – wszyscy poza
Morawieckim kandyduja do europarlamentu).
Jakies postulaty zostaly omowione, cos zostalo ustalone, ale co, to
tajemnica. "Solidarnosc" pokazala, ze litera "N" jak "Niezalezny" z "NSZZ"
jest mocno na wyrost, PiS utwierdzil sie pewnie w przekonaniu, ze ma
zwiazkowa przybudowke, porzadek w panstwowej hierarchii zostal
potwierdzony. Niby jest jakas Rada Dialogu Spolecznego, niby jest jakis
rzad i jakis premier, ale jak przychodzi co do czego, to liczy sie tylko
jeden gabinet w skromnym biurowcu na ul. Nowogrodzkiej.
Wojciech SZACKI
———————————-
A jednak sie wydalo, bo otoczenie Kaczynskiego nie jest takie szczelne
jakby sobie prezes zyczyl
Glownym tematem rozmow byly podwyzki dla nauczycieli, ktorzy zapowiedzieli
juz spor zbiorowy oraz strajk generalny w oswiacie.
Jak dowiedziala sie "Gazeta Wyborcza", bylo to "spotkanie ostatniej szansy"
zwiazkowcow "Solidarnosci" z przerazonymi politykami PiS. Zwiazek zadal
650 zl podwyzki jeszcze w tym roku oraz kolejnych 15 proc. od roku 2020. –
Tymczasem minister Zalewska dala nauczycielom od 83 do 115 zl netto, a
kolejna podwyzke o podobnej wysokosci obiecuje od wrzesnia 2019 r. Tyle
tylko, ze drugi wzrost wynagrodzen nie zostal jak dotad zapisany w budzecie
– mowi jeden z przedstawicieli "Solidarnosci".
Teraz zaplanowano spotkanie rady krajowej sekcji oswiatowej
"Solidarnosci", ktora zdecyduje o nastepnych krokach w protescie
nauczycieli. Jak dotad rozpoczela sie procedura sporu zbiorowego, ktora
mialaby sie zakonczyc strajkiem generalnym, najpewniej 15 kwietnia – w dniu
egzaminow dla osmioklasistow.
Pewne jest takze, ze spotkanie w siedzibie PiS poglebilo konflikt pomiedzy
"Solidarnoscia" i Zwiazkiem Nauczycielstwa Polskiego. Jak przypomina
"Wyborcza", oba zwiazki pozostaja sklocone od poczatku reformy oswiaty, a
niedawno centrala "S" nie zgodzila sie na podjecie wspolnego protestu.
– Takie spotkania to niszczenie dialogu spolecznego, rozmawianie ponad
glowami innych zwiazkow zawodowych jest czyms karygodnym – mowi "GW"
Slawomir Broniarz, prezes Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego. Dodaje takze,
ze politycy tak naprawde nie dbaja o dobro nauczycieli, skoro zdecydowali
sie na rozmowe wylacznie z "Solidarnoscia".Tym bardziej, ze ZNP juz od
wielu miesiecy bezskutecznie stara sie o spotkanie z premierem Mateuszem
Morawieckim.
ZNP i Forum Zwiazkow Zawodowych zadaja 1000 zl podwyzki. Zwlaszcza gdy
Kaczynski na ostatniej konwencji szczodrze obiecal przedwyborcze "prezenty
" dla kazdego, na co znalazly sie pieniadze. Ostateczna decyzje o dacie
strajku nauczyciele podejma 4 marca, jednak najprawdopodobniej strajk
bedzie trwal dluzej niz jeden dzien. Zwiazek samodzielnie rozpoczal
procedure sporu zbiorowego w az 23 tys. placowkach, co stanowi okolo trzy
czwarte wszystkich szkol i przedszkoli w Polsce.

Zyjemy w kraju ludzi, ktorzy cofaja nas cywilizacyjnie.
BEZ UPRAWNIEN
Zycie medialne pedzi. Juz nie mowimy o aferze KNF, juz zapomnielismy o
zarobkach w NBP. Z ulicy Srebrnej brak nowych wiadomosci, ale nagle mamy
to! Kierowca Antoniego Macierewicza, slynny Pan Kazimierz, zanim spowodowal
wypadek, jechal bez uprawnien. W normalnym kraju bylaby to sensacja. Ja
natomiast nie jestem tym faktem zaskoczony. Moglbym zadac bardzo wiele
pytan dotyczacych uprawnien do wykonywania zawodowych czynnosci.
Jakie uprawnienia mieli czlonkowie komisji Antoniego Macierewicza ds.
wyjasnienia katastrofy smolenskiej? Przeciez ludzi zajmujacych sie
katastrofami zawodowo wyrzucono na bruk i probowano skompromitowac. Jakie
uprawnienia mial Pan Misiewicz do poslugiwania sie tytulem ministra i
wydawania waznych decyzji w MON, powiazan z kontrwywiadem i Polska Grupa
Zbrojeniowa? Jakie uprawnienia ma wojt malej gminy, zeby kierowac koncernem
energetycznym czy jeszcze wiekszym paliwowym? Jakie powody decydowaly o
zlikwidowaniu sluzby cywilnej i zastapieniu wykwalifikowanych urzednikow
panstwowych amatorami z polityczno-rodzinnego naboru? Znana mi jest
sprawnosc nowego prezesa telewizji do rzucania w polityczna przestrzen
klamstw i oszczerstw, ale jakie tenze prezes ma uprawnienia (poza
znajomoscia trzech akordow na gitarze) do akceptacji scenariusza "sylwestra
marzen"?
W sferze panstwowej jestesmy w szponach walczacych o wladze amatorow,
ktorzy za nasze pieniadze z podatkow obudowuja sie PR-em i przeznaczaja
miliony zlotych na billboardowe oszczercze kampanie.
Wiemy juz, jaka reprezentacje wysle PiS do Parlamentu Europejskiego. Jestem
przerazony, jak umysly Pan Szydlo, Zalewskiej i Kempy, beda w stanie
ogarnac powazne unijne dylematy.
Zyjemy w kraju ludzi bez uprawnien, ktorzy podejmuja wazne decyzje, dziela
pieniadze, a jednoczesnie z tytulu swoich ograniczen kompletnie nie zdaja
sobie sprawy, ze cofaja nas cywilizacyjnie. Jezeli walka o wladze ma byc
podszyta tylko i wylacznie checia zdobycia kasy, to ja namawiam wyborcow,
zeby glosowali na PiS-owska reprezentacje do Parlamentu Europejskiego, co
przynajmniej da gwarancje, ze zejda nam z oczu.
Krzysztof MATERNA

Bez sprzetu, tylko w czepku i kapielowkach
ZIMA PRZEZ BALTYK
Juz 2 marca do zimnych wod Zatoki Gdanskiej wskoczy pieciu wyczynowych
plywakow. Ich cel? Bez specjalistycznego sprzetu – w samych kapielowkach i
czepku – po raz pierwszy przeplynac dluga na 18,5 km trase pomiedzy Gdynia
a Helem.
Start zostal zaplanowany na 6 rano. Sportowcy beda plynac w sztafecie, co
przy pieciu osobach bedzie od kazdej z nich wymagalo pokonania 3,7 km w
lodowatej wodzie Baltyku. Poza temperatura morza wyczyn moga utrudnic fale
oraz mocno wiejacy wiatr.
Inicjatorem akcji jest Krzysztof Gajewski, ktory ma juz na koncie m.in.
przeplyniecie siedmiu najdluzszych jezior w Polsce (w tydzien). Calosc
koordynuje Leszek Naziemiec, prezes polskiego oddzialu Stowarzyszenia
Plywakow Lodowych. Do sztafety zaprosili jeszcze Lukasza Tkacza, Marka
Grzywe oraz Czecha Jakuba Valnička. Plywacy maja juz doswiadczenie w
podobnym plywaniu – zaliczyli m.in. Silesia Winter Swimming, ktory polega
na dwukrotnym pokonaniu dystansu 1000 metrow w basenie wypelnionym lodowata
woda. Czesc z nich zaliczala tez lodowe wyprawy, m.in. plywajac na
Spitsbergenie.
– Z Lukaszem i Markiem mamy zaliczone trzykrotne przeplywy w lodowatej
wodzie o dlugosci 25 minut, z przerwa 25 minut. Wiemy, ze jest to wyzwanie
trudne, ale mozliwe. Jesli stan Zatoki Gdanskiej bedzie wynosil 3, a wiatr
nie przekraczal 6 w skali Beauforta, powinnismy dac rade – mowia plywacy.
Kazda ze zmian sztafety bedzie trwala okolo 15 minut (zawodnicy musza wiec
wejsc do wody piec razy). Po kazdej z nich plywacy na pokladzie
towarzyszacej im lodzi beda sie ogrzewac i regenerowac. Sportowcom
towarzyszy lekarz.
– Przed kolejnym wejsciem do wody zrobi nam EKG. Jesli odczyt bedzie
odbiegal od poprzedniego, zawodnik bedzie musial sie wycofac – tlumaczy
Naziemiec. Jezeli wszystko pojdzie dobrze, plywacy powinni pokonac trase w
okolo szesc godzin.
Jakub KORUS

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Radoslaw Bartosik, wiceszef PGNiG, zostal odwolany.
Spolka nie podaje konkretnego powodu jego dymisji, ale
w/g portalu onet.pl chodzi o organizacje slynnej
Barborki ze striptizerem. "Kilka osob albo nie doczytalo
umowy i nie dopatrzylo sie tam uslugi tancerza
erotycznego, albo ktos wykazal sie kompletnym brakiem
wyobrazni i Bartosik za to polegl" – twierdzi anonimowy
pracownik spolki.
——–
– Boguslawa Milkowska bezskutecznie bila sie w barwach
PiS o fotel wojta w gminie Lipie. Gdy to sie nie udalo,
zostala dyrektorka gigantycznej placowki – najwiekszego
szpitala w Czestochowie – z gigantycznym dlugiem.
Radny sejmiku slaskiego Michal Gramatyka na zapytanie
kim jest nowa dyrektorka i jakie ma kwalifikacje,
otrzymal odpowiedz iz zarzad wojewodztwa ma prawo do
wymiany kadry. Milkowska wczesniej pracowala w
administracji medycznej tej placowki, jednak
doswiadczenia w prowadzeniu szpitala nie ma zadnego. Co
ciekawe, po Milkowska przyjezdza sluzbowe auto, a po
pracy odwozi ja do domu. To 140km w jedna strone. Latwo
policzyc jakie koszta generuje to dla tej mocno
zadluzonej placowki.
——–
– Prasa zyla niedawno tematem "ustrzelenia misia" –
Barlomiejowi Misiewiczowi postawiono zarzuty korupcyjne.
Opinii publicznej jednak umknal fakt, iz Misiewicz
chwile wczesniej przegral w sadzie z Piotrem Misilo (PO,
a wczesniej Nowoczesna). Misilo w zeszlym roku zlozyl
interpelacje poselska z prosba o wydruki transakcji
przeprowadzanych za pomoca kart kredytowych. Chcial w
ten sposob ustalic, czy Misiewicz "nie kupowal
narkotykow czy alkoholu" placac sluzbowa karta
kredytowa. To sklonilo bylego rzecznika MON do zlozenia
pozwu o naruszenie dobr osobistych. Sad oddalil jego
wniosek argumentujac, ze "Pan Misiewicz czesto byl
prezentowany w mediach podczas bywania w klubach nocnych
i kupowania alkoholu. Wypowiedz Posla Misilo zostala
potraktowana jako sprowadzenie do absurdu i zwrocenie
uwagi na brak dzialan MON, bo jak powszechnie wiadomo,
nie mozna placic za narkotyki karta kredytowa".
Misiewicz zapowiedzial apelacje, ale teraz ma chyba
wazniejsze problemy na glowie…
——–
– Senator PiS Waldemar Bonkowski, ktory czesto deklaruje
konserwatywne wartosci ktorymi kieruje sie w zyciu,
opublikowal na Facebooku wpis zatytulowany SANTO SUBITO.
Tych, ktorzy oplakuja Pawla Adamowicza wzywa do
opamietania "Ludzie, opamietajcie sie, jestescie w
amoku, cierpicie na amnezje?! Wiemy jakim byl
czlowiekiem i prezydentem" – pisze Bonkowski, a na
koniec sugeruje, ze skomus smierc prezydenta "mogla sie
oplacac". W kolejnym wpisie komentuje pogrzeb Adamowicza
"Nie nadazam, moze mnie ktos oswieci i odpowie na
pytanie, czy Watykan zmienil swoje stanowisko do
ideologii gender, i zezwala na gloryfikacje piewcow
genderyzmu i ruchow LGBT". W innym poscie sugeruje, ze
po smierci bogatego czlowieka czci sie hego pamiec z
honorami, a tak sie nie dzieje gdy "umiera chlop z
fabryki" czy "pada dziecko z glodu". To nie pierwsze tak
kontrowersyjne wpisy Bonkowskiego. W lutym 2018r po
serii antysemickich wpisow zostal zawieszony w prawach
czlonka PiS. Z koleji "Fakt" namierzyl Bonkowskiego na
nietypowej randce, ale nie z zona. Jej miejscem byla…
miesiecznica smolenska.
——–
– Arcybiskup senior Juliusz Paetz, oskarzony o
molestowanie klerykow i ksiezy, pomimo zakazu Watykanu
koncelebrowal msze pogrzebowa w intencji zmarlego
pralata Mariana Lewandowskiego. Arcybskupa bylo widac na
zdjeciach uroczystosci zamieszczonych na stronie
internetowej kurii. "Gazeta Wyborcza" dopytywala
rzecznika poznanskiej kuri ks. Macieja Szczepaniaka o ta
sytuacje – ten odsylal do samego zainteresowanego.
——–
– Sad Apelacyjny w Warszawie odrzucil zazalenie
obroncow, w efekcie czego Marek Falenta zostal
prawomocnie skazany na 2,5 roku wiezienia w zwiazku z
tzw afera podsluchowa. Falenta w okresie od lipca 2013r
do czerwca 2014r nielegalnie nagrywal rozmowy politykow
i ludzi z kregow biznesowych. Dziwnym trafem, nagrali
sie tylko politycy koalicji rzadzacej (PO-PSL), m.in.
Bartlomiej Sienkiewicz, Radoslaw Sikorski, Elzbieta
Bienkowska, Marek Belka i Adam Wojtunik.
——–
– Kaja Godek, znana twarz polskiego ruchu pro-life,
oglosila swoj start w wyborach do parlamentu
europejskiego. Dolaczyla do tzw. koalicji narodowo-
wolnosciowej u boku takich politykow jak Janusz Korwin-
Mikke, Grzegorz Braun czy Liroy. Godek przeciwstawia sie
legalnej aborcji, ktora jest dostepna w prawie calej
unii europejskiej (polska ma jedno z najbardziej
restrykcyjnych praw na swiecie w tej kwestii). Ciekawi
tez start Godek z tych samych list co Korwin-Mikke. Kaja
Godek jest matka dziecka z zespolem Downa, a poglady
Korwina-Mikke na sprawy osob niepelnosprawnych sa
delikatnie mowiac kontrowersyjne.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego "Rzeczpospolitej"
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Duma czasem szkodzi
We wtorek ruszyla druga i ostatnia tura zimowych testow. Robert Kubica
spedzi za kierownica srode i piatek. Liczy na owocna prace po stratach z
pierwszej tury.
Na wyniki przygotowan do sezonu nalezy patrzec ostroznie. Podczas osmiu dni
jazd kazda ekipa realizuje swoj harmonogram, a lista rzeczy do sprawdzenia
jest dluga. Samochody sa w roznych stadiach przygotowania, w uzyciu jest az
piec roznych rodzajow opon, niewiadoma jest obciazenie paliwem czy tryb
pracy silnika podczas kazdego przejazdu. Zmieniaja sie takze warunki – nie
tylko z dnia na dzien, ale takze podczas kazdej sesji.
Dlatego pierwsza okazja do wiarygodnego porownania tempa tegorocznych
konstrukcji bedzie dopiero sesja kwalifikacyjna przed Grand Prix Australii
(17 marca). Wowczas wszyscy kierowcy wyjada na tor w takich samych
warunkach i z takim samym celem: przejechania jednego okrazenia jak
najszybciej. Stoper nie klamie – ale dopiero wtedy, gdy wszyscy walcza o
czas, a nie realizuja programu przygotowan.
Podczas jazd pod Barcelona mozna oceniac jedynie ogolny obraz i wsluchiwac
sie w komentarze przedstawicieli zespolow. Tu tez trzeba brac poprawke –
niemal kazdy probuje maskowac swoje rzeczywiste osiagi, jednoczesnie
chwalac konkurencje.
W latwy i wygodny sposob rozlicz PIT z "Rzeczpospolita"
Istnieja jednak niezawodne przeslanki, ktore pomagaja ocenic forme ekip.
Duzy przebieg kazdego dnia potwierdza niezawodnosc nowej konstrukcji i
umozliwia zespolowi konsekwentne realizowanie zalozonego harmonogramu.
Z kolei czeste powroty do alei serwisowej na lawecie badz dlugotrwale
parkowanie w szczelnie zaslonietym garazu sugeruja klopoty. Takie przygody
dopadaja tez faworytow. Na otwarcie drugiej tury testow Ferrari spedzilo
wiekszosc poranka w garazu, gdzie mechanicy usuwali problemy z chlodzeniem.
Z kolei Mercedes zatrzymal sie na torze tuz po przerwie obiadowej – spadek
cisnienia w hydraulice sklonil ekipe do profilaktycznej wymiany calej
jednostki napedowej. Tyle ze przez poprzednie cztery dni obie ekipy
nakrecily po prawie 3000 km. Tymczasem po spoznionym starcie licznik
Williamsa zatrzymal sie na ledwie 400.
– Podczas pierwszych testow Ferrari bylo wyraznie z przodu, mogliby
pojechac o poltorej sekundy szybciej i sa zdecydowanie najszybsi – mowil
Toto Wolff, szef Mercedesa. Z kolei jego kierowcy narzekali na
nieprzewidywalny balans samochodu i nie blyszczeli na torze. Co zrobil
Mercedes? Na druga ture testow przywiozl calkowicie zmieniony pakiet
aerodynamiczny: nowe skrzydla, podloge i inne dodatki.
Tymczasem celem Williamsa bylo przede wszystkim to, by uniknac utraty
kolejnych testowych dni. Ale nawet jesli zespol Roberta Kubicy i George'a
Russella zaliczylby bezproblemowo pierwsza ture testow, to i tak trudno
byloby spodziewac sie rzucenia rekawicy scislej czolowce. Te od lat tworza
najbogatsze i najlepiej przygotowane technicznie ekipy- Mercedes, Ferrari i
Red Bull. W zeszlym sezonie tylko raz na podium stanal zawodnik spoza
wielkiej trojki – w szalonych zawodach w stolicy Azerbejdzanu trzecie
miejsce zajal Sergio Perez z Force India (obecnie Racing Point).
Jego zespol od lat stanowi wzor, jesli chodzi o wykorzystywanie skromnych
zasobow. Mimo dziurawego budzetu ta ekipa od poczatku hybrydowej ery, czyli
od sezonu 2014, notowala postepy, zajmujac szoste, piate i dwukrotnie
czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorow. Jesienia zeszlego roku
zmienila wlasciciela i skasowano jej punkty z pierwszej czesci zmagan, ale
gdyby zsumowac caly dorobek, zajelaby piate miejsce. Tymczasem Williams
przez te piec lat zajmowal kolejno miejsca: trzecie, trzecie, piate, piate
i dziesiate (ostatnie). Porownanie Force India i Williamsa jest o tyle
ciekawe, ze te pierwsza ekipe kupil jeden z glownych sponsorow tej drugiej
– kanadyjski miliarder Lawrence Stroll. Zabral ze soba nie tylko pieniadze,
kierowce i swego syna Lance'a, ale tez wizje przyszlosci.
Poza wspomniana pierwsza trojka oraz fabryczna ekipa Renault – czwarta w
ubieglym sezonie, ale z duza strata do czolowki – pozostale zespoly tworza
grono satelitow poteg. Korzystaja z ich jednostek napedowych i coraz
wiekszej liczby innych podzespolow. Stroll chcial zaciesniac wspolprace z
Mercedesem, ale Williams stawia na niezaleznosc i obrone dziedzictwa
niegdys wspanialej ekipy. Rodzinna duma moze przyniesc oplakane skutki –
nie zawsze oplaca sie isc pod prad, gdy inni korzystaja z lepszych i
tanszych rozwiazan.
Nadzieje na rewolucje w ukladzie sil zawsze daja duze zmiany w przepisach.
W tym sezonie jest ich sporo, glownie wokol aerodynamiki, ale na prawdziwy
wstrzas trzeba poczekac do 2021 r.
Kubica nie liczy na reset, jesli chodzi o mozliwosci poszczegolnych ekip. –
Charakterystyka samochodow i opon jest podobna – uwaza. – Nie jest tak, ze
regulamin sie zmienia i samochody nagle zaczynaja inaczej sie prowadzic.
– Nie mozemy i nie chcemy byc rywalami – mowi z kolei Russell o wspolpracy
z Polakiem. – Chcemy pomoc Williamsowi i to nie zadziala, jesli bedziemy ze
soba walczyc. Musimy wspolpracowac.
Trudne zimowe testy to pierwsza okazja do prawdziwej wspolpracy pomiedzy
21-letnim debiutantem i jego 34-letnim zespolowym kolega, wracajacym do
scigania po osmioletniej przerwie. Sami nie zbuduja i nie poprawia
samochodu, ale na ich uwagach i bezblednej pracy Williams moze opierac
nadzieje na opuszczenie szarego konca stawki.
Mikolaj SOKOL

(Dzien dobry -tu Polska" oprac. na podstawie "Gazety Wyborczej", "Przegladu
Sportowego", "Rzeczpospolitej",
"Polityki","Newsweeka" TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *