Dzien dobry – tu Polska – środa, 26 maja 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 141 (6118) 26 maja 2021r.

TO JEST NAPRAWDE WIADOMOSC DNIA!
Od 1 lipca uruchomiona zostanie loteria Narodowego Programu Szczepien. – To
bedzie zadanie realizowane przez Totalizator Sportowy, ktory bedzie spolka
wiodaca. (…) Poza Totalizatorem wlaczy sie w to takze szereg spolek
skarbu panstwa. Formula loterii bedzie umozliwiac takze dolaczenie sie do
niej samorzadom.
Mniej wiecej co dwutysieczna osoba, ktora bedzie sie szczepila, otrzyma 500
zl, to nagroda gwarantowana, ale kazdy uczestnik loterii bedzie mial szanse
na wygrana. (…) Co tydzien beda losowane nagrody po 50 tys. zl, do tego
roznego rodzaju nagrody rzeczowe: hulajnogi elektryczne, vouchery na
paliwo, czy ubezpieczeniowe. Co miesiac beda tez dwie nagrody po 100 tys.
zl plus samochod hybrydowy, a w finale dwa razy po 1 mln zl i rowniez
samochod hybrydowy. Calosc bedzie kosztowac ponad 140 mln zl. – To duzo,
ale to sa pieniadze przeznaczone po to, abysmy jak najszybciej poradzili
sobie z pandemia.
———-
No prosze-PiS potrafi nie tylko zmuszac, ale i zachecac. Traktujac te
loterie rowniez jako ZJAWISKO SOCJOLOGICZNE, ogromnie jestem ciekaw jak
zostanie przyjete w polskim spoleczenstwie. W kazdym razie juz sam pomysl
daje do…myslenia. -Wasz:
Gargamel Zaszczepiony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.6549 PLN Euro: 4.41 PLN Frank szw.: 4.0902 PLN Funt:
5.1850 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.60 PLN Euro: 4.41 PLN Funt: 5.10
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.55 PLN Euro: 4.38 PLN
Funt: 5.12 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno z opadami deszczu. Miejscami tez burze. Na termometrach
maksymalnie 20 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
Oszustwo na Eurowizji
WROGIE MANIPULACJE POZBAWILY BRZOZOWSKIEGO ZWYCIESTWA!
Znany satyryk Krzysztof Skiba postanowil skomentowac czwartkowe wyniki
polfinalow Eurowizji, w ktorych Rafal Brzozowski nie zdolal wywalczyc
promocji do konkursu finalowego.
Przypomnijmy, ze podczas czwartkowego polfinalu Rafal Brzozowski, ktory na
konkurs zostal zgloszony jako Rafal, wykonal piosenke „The Ride”. Polak nie
awansowal do finalu, poniewaz okazal sie slabszy od reprezentantow
Islandii, Albanii, Bulgarii, Serbii, Moldawii, Portugalii, San Marino,
Szwajcarii, Grecji oraz Finlandii.
Krzysztof Skiba brak awansu Polaka w sposob przesmiewczy nazwal „oszustwem
na Eurowizji”. Satyryk napisal za posrednictwem swojego oficjalnego konta
na Facebooku, ze „gdyby glosy na Eurowizji liczyli kompetentni i obiektywni
fachowcy, tacy jak Julia Przylebska, Stanislaw Piotrowicz czy Daniel
Obajtek, to Rafal na pewno nie tylko by przeszedl do finalu, ale mial
szanse na zwyciestwo w konkursie”.
„Jest inicjatywa szefa TVP Jacka Kurskiego, aby uniewaznic glosowanie z
Rotterdamu metoda marszalek Witek, ktora zawsze radzi, ze jak po przerwie
zaglosuje sie drugi raz nad przegranym glosowaniem, to sie przepchnie, to
co jest do przepchania. Rafal absolutnie byl do przepchania nie tylko w
konkursie. To opinia samego prezesa Kaczynskiego. Kleska Brzozowskiego na
Eurowizji jest zaskoczeniem dla wszystkich prawdziwych Polakow. Rafal mial
przeciez same atuty” – czytamy na profilu Krzysztofa Skiby.
W dalszej fazie swojego wpisu Skiba napisal, ze „gdyby Eurowizje
organizowal Jacek Sasin to konkurs by sie nie odbyl, a Brzozowski zajalby
wowczas pierwsze miejsce”.
„Taki system nalezy wprowadzic przy okazji kolejnej imprezy. A tak w ogole
to nastepnym razem na Eurowizje powinien pojechac Kukiz z prezesem
Kaczynskim. Kukiz zaspiewa, a Kaczynski wytlumaczy Europie dlaczego ktos
rekomendowany przez niego powinien wygrac. U nas sie to sprawdza” – dodal
satyryk.
(tr)

Na przyslowiowy „dywanik”!
WKURWIONY PAPIEZ WZYWA POLSKICH BISKUPOW
Jesienia polscy hierarchowie maja pojechac do Rzymu z wizyta „ad limina” i
spotkac sie z Franciszkiem. Wizyta jest organizowana w trybie pilnym.
– To nie jest zwyczajna wizyta, do ktorej zlozenia kazdy biskup jest
zobowiazany co kilka lat – przekonuje nasze zrodlo za Spizowa Brama. – To
ubrane w elegancka forme wezwanie – dodaje. Inny z naszych watykanskich
rozmowcow zauwaza, ze przyjazd polskich biskupow byl wstepnie planowany juz
w ubieglym roku, ale ze wzgledu na pandemie niektore wizyty „ad limina”
zostaly przerwane, inne odlozone w czasie.
– Swoich wizyt nie dokonczyli np. biskupi francuscy i brazylijscy –
tlumaczy duchowny z Kongregacji ds. Biskupow, ktora organizuje takie
wizyty. – Nikt o ich kontynuacji nie wspomina. Nie mowi sie o przyjazdach
biskupow z innych krajow, ktorych wizyty zostaly przelozone, i nagle
wyskakuja Polacy.
Nasze zrodla wskazuja na to, ze wiadomosc o przyjezdzie hierarchow znad
Wisly pojawila sie krotko po tym, jak u papieza byl nuncjusz apostolski w
Polsce, abp Salvatore Pennacchio (15 kwietnia).
– Nie zostal wezwany, ale sam prosil o spotkanie z papiezem – mowi
urzednik z Sekretariatu Stanu i dodaje, ze w trakcie rozmowy abp
Pennacchio mial przedstawic Franciszkowi krytyczny obraz sytuacji Kosciola
w Polsce. Po tym spotkaniu zdecydowano o zaproszeniu nad Tybr polskich
biskupow.
Episkopat Polski oficjalnie poinformowal o wizycie 14 maja. Ks. Leszek
Gesiak, rzecznik KEP, wyjasnia, ze pismo z nuncjatury, ktore trafilo do
Sekretariatu KEP oraz biskupow diecezjalnych, nosi date 10 maja.
Rzecznik potwierdza tez nasze ustalenia, ze na przygotowanie sprawozdan
biskupi dostali czas do konca czerwca.
– Troche krotko. Zazwyczaj mielismy na to pol roku – mowi nam jeden z
biskupow.
Dlaczego polscy hierarchowie przeskakuja kolejke i jada do Rzymu w trybie
pilnym? – Do Watykanu naplywa coraz wiecej zgloszen, wskazujacych na
zaniedbania waszych biskupow przy wyjasnianiu spraw dotyczacych
wykorzystywania seksualnego maloletnich przez czesc duchownych – mowi nasze
zrodlo. – To nie dziesiec czy jedenascie spraw, o ktorych pisaly media.
Jest ich zdecydowanie wiecej – konkluduje.
Tomasz KRZYZAK

Jest wyjasnienie rzecznika rzadu
MORAWIECKI SWOJE, A BABISZ SWOJE W SPRAWIE TUROWA
Po negocjacjach pomiedzy premierami Polski i Czech pojawily sie dwie rozne
wersje na temat tego, co wlasciwie zostalo ustalone. Mateusz Morawiecki
powiedzial, ze czeska skarga do TSUE ws. Turowa zostanie wycofana. Z kolei
szef czeskiego rzadu Andrej Babisz temu zaprzeczyl. Rozbieznosc tlumaczy
rzecznik rzadu Piotr Mueller.
„Wczoraj odbylo sie spotkanie zespolu, na ktorym ustalono ramy umowy miedzy
PL i Czechami. Porozumienia, w ramach ktorego zadeklarowano wycofanie
skargi. Trwa przygotowanie finalnej umowy. Przed chwila premierzy
potwierdzili ustalenia przy porannym spotkaniu przed Rada Europejska” –
napisal Piotr Mueller.
„Pojawiajace sie w mediach przeinaczenia wynikaja z faktu, ze wycofanie
skargi ma sie odbyc po podpisaniu finalnego porozumienia. Co jest oczywiste
przy tego typu umowach” – wyjasnil rzecznik rzadu.
– Jako szef rzadu chce z cala moca podkreslic, ze na pewno nie bedziemy
ryzykowac zdrowiem, zyciem, nie mowiac juz o normalnym funkcjonowaniu
polskich obywateli, polskich rodzin, tylko dlatego, ze ktos w Trybunale
Sprawiedliwosci podjal taka, czy inna decyzje – stwierdzil Moraczewski
(Onet)

Reakcja UE bedzie miala konsekwencje na lata
LUKASZENKA W SPOLCE Z PUTINEM TESTUJA EJUROPE
Wydarzenia, ktore rozegraly sie w bialoruskiej przestrzeni powietrznej, a
nastepnie na plycie lotniska w Minsku sa bezprecedensowe. Jak bowiem nazwac
sytuacje, w ktorej samolot lecacy na trasie miedzy dwiema stolicami panstw
Unii Europejskiej zostal, m.in. przy pomocy mysliwca, zmuszony do
ladowania, po czym bezprawnie przetrzymywano pasazerow oraz zaloge a z
maszyny wyprowadzono dziennikarza, ktory wczesniej glosil poglady
krytykujace bialoruskiego dyktatora?
Wladze w Minsku tlumaczyly swoje dzialanie anonimowa informacja o bombie,
ktora miala zostac podlozona przez „zolnierzy Hamasu”. A to, ze akurat na
pokladzie tej maszyny znajdowal sie poszukiwany przez nich dziennikarz
Roman Protasiewicz, mialo byc czystym zbiegiem okolicznosci. Wersja ta juz
na pierwszy rzut oka byla, mowiac delikatnie, malo realna. Tlumaczenia
bialoruskiego rezimu dodatkowo oslabil rzecznik Hamasu, ktory jednoznacznie
zaprzeczyl, ze jego organizacja miala jakikolwiek zwiazek z incydentem w
Minsku.
Ta lekcewazaca narracja Minska wydaje sie celowa. Aleksander Lukaszenko
cala sytuacja chce zademonstrowac swoja sile wobec Unii Europejskiej,
szeroko pojetego zachodu oraz bialoruskiej opozycji. I nie jest to
przypadkowe. Dyktator w ostatnich miesiacach siega po coraz ostrzejsze
metody, ktorych elementami bylo juz m.in. sfalszowanie wyborow
prezydenckich oraz brutalne dlawienie ulicznych protestow. Teraz Lukaszenko
chce pokazac jeszcze dobitniej, ze nie liczy sie rowniez z miedzynarodowymi
umowami, a jego przeciwnicy nigdzie nie moga czuc sie bezpiecznie.
Czy jest on na tyle silny, zeby pozwolic sobie na takie dzialania?
Zdecydowanie nie. Czuje sie jednak pewnie, poniewaz wsparcie (mniej lub
bardziej formalne) otrzymuje od Wladimira Putina. Jesli do tego dolozymy
informacje, ze w akcji zatrzymania Protasiewicza mogly pomagac rosyjskie
sluzby, staje sie jasne, kto tak naprawde przy okazji uprowadzenia samolotu
w Minsku probuje testowac Unie Europejska. I to po raz kolejny. Oczywiscie
Putin bezposrednio nie stal za akcja sprowadzenia samolotu i aresztowania
dziennikarza, ale swoim wsparciem z pewnoscia osmielil Lukaszenke do
podobnych dzialan. Co wiecej, zapewne na nie liczyl.
Putin co jakis czas sprawdza bowiem sile i jednosc panstw zachodu. W
odpowiedzi najczesciej slyszy dyplomatyczne ostrzezenia i kolejne sankcje.
Czy takie dzialania UE sa skuteczne? Raczej nie. Rosja pozwala sobie na
coraz wiecej, a teraz do swojej gry wciaga Lukaszenke, ktory gospodarczo i
politycznie coraz wyrazniej wpada w rece Putina.
Przewodniczaca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen zapowiedziala, ze
rezim Lukaszenki musi zrozumiec, ze jego dzialanie bedzie mialo surowe
konsekwencje. Jakie? W poniedzialek wieczorem przywodcy unijni na szczycie
w Brukseli zdecydowali o zakazie przelotow przez przestrzen powietrzna UE
dla bialoruskich linii lotniczych i uniemozliwieniu im dostepu do portow
lotniczych na terenie wspolnoty. Nalozyli tez na Bialorus kolejne sankcje
gospodarcze.
Trudno powiedziec czy te decyzje odstrasza Lukaszenke od kolejnych
brutalnych dzialan. Pewne jest jednak to, ze tak, jak w przypadku
Bialorusi, tak tez i Rosji potrzebne jest szybkie i solidarne dzialanie
calej UE. Bez tego Putin (a za jego aprobata i Lukaszenki) dalej bedzie
prowadzil gre przeciwko panstwom zachodu, systematycznie przesuwajac
kolejne granice swoich dzialan. Co wiecej, bedzie do tego wykorzystywal
kraje, ktore z roznych powodow oddalaja sie od zachodu i nie majac
alternatywy – chcac lub nie- beda wpadaly w rosyjska strefe wplywow.
Jesli Unia Europejska chce powstrzymac Putina i skonczyc jego gre musi
dzialac zdecydowanie i wspolnie. Bez tego wszelkie zapowiedzi i deklaracje
pozostana tylko pustymi slowami, ktore w konfrontacji z brutalna sila nie
maja szans. Stawka tej gry jest wysoka, a jej wynik jest szczegolnie wazny
dla krajow sasiadujacych z Rosja czy Bialorusia, czyli takze dla Polski.
Marcin ZAWADA

KACIK KAPITANA SMERFA
Ostatnio zrobilo sie glosno w sprawie relacji Polsko- Czeskich. Juz rok
temu, po wyborach do Europarlamentu jedna wojownicza Czeszka mowila ze sie
nam Polakom dobierze do skory, ale zrobilo sie w miare cicho. Teraz na full
wybuchla afera kopalni i elektrowni. PiSowski minister przedluzyl licencje
kopalni na kolejne kilkadziesiat lat i Czesi wniesli skarge do
Europarlamentu. Nie dosc ze palac weglem brunatnym smrodzimy sasiadom
wokol, to jeszcze kopalnia powoduje, ze w Czechach wysychaja studnie. Poki
co, na poczatku uslyszalem w radiu ze Polska, to za duzy kraj zeby kilka
studni w Czechach mialo sprawic zamkniecie elektrowni ktora daje 8% pradu w
Polsce. Reakcja EU byla piekna. Dostalismy nakaz zamkniecia kopalni i
elektrowni. No co, jak co, ale Czesi umieja chodzic wokol swoich spraw. Jak
wyslali do Afganistanu 300 instruktorow, to Amerykanie dawali im pochwaly
zupelnie nie dostrzegajac polskiego kontyngentu odpowiedzialnego za cala
strefe dzialan bojowych. Kazdy inny podziekowalby Amerykanom i spakowal
wojsko zostawiajac ich z klopotem, ale my jestesmy tak gleboko w ich dupie
ze nawet nie zaprotestowalismy. Ale wydzwiek byl jasny: Czesi to wojownicy.
Teraz, biorac pod uwage te oceny oraz to ze np Turcja regularnie
napier…ala sie z Grecja, choc oba kraje naleza do NATO, ciekawe czy rzad
RP bierze pod uwage scenariusz, ze wojsko Czech zajmuje problematyczna
kopalnie i elektrownie sila, Np w podziece za zajecie Zaolzia w 1939.
Biorac pod uwage stan naszej armii, wstydliwa sprawa, ale moglo by sie
okazac ze nie jestesmy w stanie nic z tym zrobic. W sumie, to nawet
przydalby sie nam taki zimny prysznic. A poki co- premier probuje
zalagodzic wkurwionych Czechow i tez slabo mu to idzie, bo jak oglosil ze
jest porozumienie, to Czesi bezczelnie to zdementowali, potwierdzajac, ze
owszem rzad Polski w koncu zaczal rozmawiac ale do ugody to jest daleko.
Ot, takie dobrosasiedzkie przepychanki. Witamy w PiSlandzie. Smerf KAPITAN
( Rozbawiony- chyba z tej okazji kupie pyzy ze sliwkami)

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Centrum Informacyjne Rzadu odpowiedzialo na zarzuty NIK. „Wszystkie
decyzje o rozpoczeciu technicznych przygotowan do glosowania
korespondencyjnego w wyborach prezydenckich byly zgodne z prawem” – czytamy
w oswiadczeniu. Jak podkreslono, „premier i szef KPRM stali na strazy
konstytucji RP a ich wszelkie dzialania mialy na celu przeprowadzenie
wyborow w konstytucyjnym terminie”. CIR tlumaczylo, ze premier wcale nie
zarzadzil wyborow prezydenckich, a jedynie „nakazal dwom przedsiebiorcom
publicznym – Poczcie Polskiej oraz Wytworni Papierow Wartosciowych –
rozpoczecie techniczno-organizacyjnego przygotowania sie do glosowania
korespondencyjnego”. Z koleji widzowie TVP nie dowiedzieli sie o
nieprawidlowosciach – pokazano co prawda fragmenty wystapienia Mariana
Banasia, ale przemilczano kwestie naduzyc wladzy a skupiono sie na
rzekomych bombach i samobojstwie syna szefa NIK. Nie podano rowniez, ile
kosztowalo to cale zeszloroczne fiasko, ani jakie dzialania podjela NIK W
tej sprawie. Wedlug Ryszarda Terleckiego, szefa klubu PiS, raport NIK to
„kompromitacja” tej instytucji.
——–
– W parafii sw. Marcina i Wincentego w Skorzewie wyciekla lista zyczen za
udzielenie komunii swietej. Na liscie jest sporo wyliczen. To miedzy innymi
10 mszy sw. za 2000 zl, koszt organisty 1000 zl, dekoracje lacznie z
dekoratorkami 3000 zl, ale takze prezenty dla parafii: debowy krzyz za
niemal 11 tys zl, posrebrzany i pozlacany krzyz za 4,5 tys oraz figurka
Pana Jezusa za 1,6 tys zl. Laczny koszt prezentow to 17 tys. zl, na ktore
maja zlozyc sie rodzice 175 dzieci przystepujacych do komunii swietej.
Proboszcz ks. Marek Niemir zapewnia, ze „to sa wewnetrzne wyliczenia, ktore
sporzadzily trojki klasowe”. „My o nic nie prosilismy” – dodaje duchowny.
——–
– Przerazajacy obraz polskiej demografii przedstawil rzad w Krajowym Planie
Odbudowy. „Z prognoz Eurostatu wynika, ze w ciagu najblizszej dekady
populacja Polski zmniejszy sie o prawie milion osob, a trend ten bedzie
utrzymywac sie w kolejnych dekadach. Nastepowac bedzie staly wzrost osob
starszych, przy dosc niewielkim wzroscie urodzen (…) od 2013 roku rodzi
sie mniej dzieci, niz umiera osob” – czytamy w rzadowym raporcie. To duze
zaskoczenie, gdyz do tej pory politycy PiS przekonywali, ze prowadza
„najlepsza polityke rodzinna”.
——–
– Po przejeciu Polska Press przez Orlen w kilku lokalnych gazetach juz
wymieniono redaktorow naczelnych. Nowy szef rzeszowskich „Nowin” Arkadiusz
Rogowski (ex TVP Rzeszow) zakonczyl wspolprace ze znanym i lubianym
felietonista Janem Miszczakiem, zwiazanym z „Nowinami” od 1989 roku. Poszlo
o felieton, w ktorym Miszczak napisal: „(…) moja niesluszna niechec do
prezesa Orlenu Daniela Obajtka byla spowodowana stalym wprowadzaniem mnie w
blad przez media niezalezne. Na szczescie ich autonomia zostala w pore
zatrzymana przez samego Obajtka, gdy kierowany przez niego Orlen wykupil
cala game pism wydawnictwa 'Polska Press'”. „Niestety, postanowilem
zakonczyc z Panem wspolprace, poniewaz jako redaktor naczelny nie moge
pozwolic sobie na to, by dziennikarz czy publicysta podwazal zaufanie do
gazety, dla ktorej pisze” – mial napisac w mailu Rogowski do Miszczaka.
„Przyznam, ze felieton o tej tematyce napisalem celowo. Jako sprawdzian,
ktory – jak sie okazalo – byl trafny, bo reakcja byla natychmiastowa. Juz
wiedzialem, z kim mam do czynienia” – wyznal felietonista. „Byc moze ten
manewr wynika ze zblizajacych sie wyborow, trzeba odpowiednio przygotowac
grunt, zeby wygrali swoi” – mowi Miszczak.
——–
– Pawel Kukiz stwierdzil, ze program Polskiego Ladu jest „generalnie im
bliski”, poniewaz „w duzej mierze uwzglednia postulaty ruchu z 2015 roku”.
„Cieszymy sie, ze skorzystano z pomyslow gospodarczo-spolecznych z
poprzedniej kadencji Sejmu” – podkreslal Kukiz. Zaznaczyl rowniez, ze
wieloktrotnie podkreslal, iz jest gotow wejsc we wspolprace z kazdym, byle
by spelnic wyzej wymienione postulaty.
——–
– „Obiecali-oszukali” – pod takim haslem poslowie KO zorganizowali
konferencje prasowa z cyklu „Nielad PiS”. Politycy wezwali przedstawicieli
PiS do wziecia udzialu w serii debat „o prawdziwych problemach Polakow”.
Szef klubu PO Cezary Tomczyk stwierdzil, ze rzadzacy sa przyzwyczajeni do
tego, ze nikt ich nie rozlicza z obietnic, ktore skladaja. Poslowie
zaprezentowali serie slajdow opisujacych obietnice, ktore nie zostaly
zrealizowane. Tomczyk przypomnial, ze zapowiadana reforma wymiaru
sprawiedliwosci skonczyla sie upolitycznieniem prokuratury i wydluzeniem
czasu postepowan sadowych o blisko 3 miesiace. „Obiecali milion samochodow
elektrycznych, oszukali. Obiecali 100 obwodnic, oszukali. Obiecali 100 tys
mieszkan, oszukali. Obiecali drony, oszukali. Obiecali luxtorpede,
oszukali. Lista megalomanskich projektow, ktore w ogole nie sa realizowane,
ciagnie sie i ciagnie” – wyliczyl Jaroslaw Urbaniak. Kolejni poslowie
oceniali, iz za rzadow PiS ograniczono dostep do in vitro i antykoncepcji,
wzroslo zadluzenie szpitali, a import wegla z Rosji podwojono.
——–
– Poslowie PiS probuja wlasnie bez rozglosu przepchnac przez Sejm projekt,
ktory zaklada, ze dowolny inwestor bedzie mogl zamienic, chocby
zdegradowany teren pofabryczny na taka sama obszarowo ilosc na przyklad
stuletniego lasu tuz przy mazurskim jeziorze. Bez zadnej doplaty.
Oczywiscie to przyklad skrajny, ale jaknajbardziej mozliwy. „To jest zwykla
prywatyzacja lasow” – mowi Katarzyna Karpa-Swiderek, rzeczniczka WWF
Polska. „Ten projekt idzie kompletnie wbrew polityce klimatycznej,
dyrektywie dotyczacej roznorodnosci biologicznej, a takze konstytucji.
Przeciez jej art. 74 naklada na wladze panstwowe obowiazek ochrony
srodowiska oraz zapewnienia nam wszystkim bezpieczenstwa ekologicznego” –
dodaje Karpa-Swiderek.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

Z zycia sfer
PALOWANIE ZE ZROZUMIENIEM
Uzywanie malo zrozumialych slow jest troche aroganckie i ma charakter
wykluczajacy, w dodatku zmusza do snucia domyslow, czesto blednych.
Chetnie krytykuje sie policjantow za ich brutalne, niedajace sie sensownie
wytlumaczyc interwencje podczas antypisowskich manifestacji. Krytyka ta
polega na niezrozumieniu, jak skomplikowana jest praca tych policjantow.
Zwlaszcza gdy na demonstracjach zamiast agresywnego tlumu, ktory latwo
rozpedzic palkami i gazem, gromadzi sie jedna osoba, w dodatku zupelnie
nieagresywna.
O problemach z gromadzaca sie w roznych miejscach emerytka „babcia Kasia”
policja informowala wielokrotnie. Kobieta ta na wezwanie funkcjonariuszy
notorycznie odmawia rozejscia sie, upiera sie, ze ma prawo stac tam, gdzie
stoi, nie chce sie wylegitymowac, a na komisariacie szarpie sie i
awanturuje, gdy sciagana jest z niej bielizna. Niestety, babcia ta znajduje
coraz wiecej nasladowcow.
Od kilku dni glosny jest przypadek przedsiebiorcy Zbigniewa Komosy,
zatrzymanego przez kilkunastu policjantow po tym, jak usiadl na schodach
kolumny Zygmunta z transparentem o tresci: „Nowy Polski Lad = Trybunal
Stanu”. Komosa nie chcial wejsc do radiowozu i krzyczal „pomocy”, nie
rozumiejac, ze pierwsza pomoc jest mu wlasnie udzielana, a jak sie nie
uspokoi i nie przestanie sie szarpac, to na komisariacie otrzyma jeszcze
wiecej pomocy.
Rzecznik komendy Srodmiescie wyjasnil, ze „wspomniana osoba zostala
zatrzymana w zwiazku z udzialem w spontanicznym zgromadzeniu oraz odmowa
podania danych personalnych”. Nie wyjasnil natomiast, dlaczego
funkcjonariusze nie zapobiegli zgromadzeniu sie Komosy, tylko zareagowali
dopiero wtedy, gdy ten, zgromadzony pod kolumna, zaprezentowal swoj
transparent.
Na plus trzeba zapisac wyjatkowa dociekliwosc interweniujacych
funkcjonariuszy, ktorzy – jak przyznaje Komosa – przed zapakowaniem go do
radiowozu wypytywali, „co chce wyrazic swoim protestem”. To mile, chociaz
obawiam sie, ze wiedza, „co protestujacy chcial wyrazic”, tylko zamacilaby
im w glowach i oslabila czujnosc, co sprytny przedsiebiorca z pewnoscia
wykorzystalby, oddalajac sie z miejsca zdarzenia.
Tak czy inaczej ciekawosc policjantow powinna dac Komosie i innym
protestujacym do myslenia. Moze w przyszlosci musza pojsc w slady Strajku
Kobiet i formulowac hasla w sposob bardziej przystepny, tak zeby mogli je
rozumiec takze policjanci? Uzywanie malo zrozumialych slow jest troche
aroganckie i ma charakter wykluczajacy, w dodatku zmusza do snucia
domyslow, czesto blednych. Trudno sie potem dziwic, ze skazany na domysly
funkcjonariusz moze sie zdenerwowac, wyjac palke i – nie bojmy sie tego
slowa – przypierdolic. Nie twierdze, ze gdyby napisy na antypisowskich
transparentach byly dla policjantow latwiej przyswajalne, nie uzywaliby oni
palek, ale na pewno biliby z wiekszym zrozumieniem, zas protestujacy
mieliby wieksza pewnosc, ze wiedza, za co dostaja.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Hokej.
DOCZEKALISMY SIE SKROMNEJ POLSKIEJ KOLONII W CZECHACH
Czechy, to od lat hokejowa potega, przy ktorej wygladamy jak ubodzy krewni.
Byc moze jednak nadchodzi czas, gdy zaczniemy z tego sasiedztwa korzystac.
Trzyniec dzieli od polskiej granicy niespelna 14 km, zas Frydek Mistek
niewiele wiecej, ale przez wiele lat hokejowe podroze odbywaly sie tylko w
jedna strone. Czesi byli zatrudniani przez polskie kluby i z reguly u nas
przechodzili na sportowa emeryture. Latwo to zrozumiec, porownujac sile
czeskiego hokeja z nasza mizeria.
W koncu doczekalismy sie jednak skromnej polskiej kolonii za Olza. Jeszcze
dwa lata temu nasz hokej w Czechach reprezentowal na poziomie seniorow
jedynie Aron Chmielewski. Mecze z jego udzialem w Ocelarzi Trzyniec
sledzila z trybun liczna grupa polskich kibicow. Pozniej gre w Czechach
zaczal tez Pawel Zygmunt junior, ktory w tym sezonie wystepowal w Vervie
Litwinow.
JUZ NIE TYLKO ARON
Do tej dwojki dolaczyl tercet przez kilka lat reprezentujacy GKS Tychy:
Bartosz Ciura – Filip Komorski – Alan Lyszczarczyk. Podpisali oni kontrakty
z HC Frydek Mistek z mozliwoscia gry w Ocelarzi.
W kolejce do wyjazdu do Czech stoja jeszcze trzej mlodzi i utalentowani:
Dominik Pas, Jan Soltys oraz Kamil Walega, ktorzy sa pod kuratela czeskiej
agencji menedzerskiej.
Gdy Aron Chmielewski w 2014 roku zdecydowal sie opuscic Comarch Cracovie,
nie wrozono mu wielkiej przyszlosci. Jeden ze znanych trenerow powiedzial
nawet, ze wroci szybko. – Przezywalem rozne chwile i nawet w 2017 roku
chcialem wrocic do Cracovii, ale nie otrzymalem satysfakcjonujacej oferty.
Jednak dzieki Bogu wytrzymalem i teraz jestem w odpowiednim miejscu – mowi
zawodnik.
Chmielewski ostatnio z druzyna Ocelarzi Trzyniec swietowal po raz drugi
mistrzostwo Czech, a w swojej kolekcji ma jeszcze dwa srebra oraz wygrana i
tytul MVP w prestizowym Pucharze Spenglera w Davos (2019)
– Bez odpowiedniego charakteru w sporcie na wysokim poziomie nie ma szans –
mocno akcentuje reprezentacyjny napastnik. – Najwieksze znaczenie ma
psychika, trzeba byc pewnym siebie oraz zmierzac ze wszystkich sil do celu.
Im wyzej wisi poprzeczka, tym bardziej sie mobilizuje. Duzo pracy mnie
kosztowalo, by byc w tym miejscu, w ktorym jestem. Przez dwa sezony
wystepowalem w pierwszoligowym Frydku Mistku, zespole filialnym Ocelarzi
Trzyniec. Jednak znalazlem swoje miejsce w ekstralidze i mam ogromna
satysfakcje z drogi, jaka pokonalem.

Miniony sezon dla Chmielewskiego byl pechowy, bo doznal kontuzji kostki,
ktora wyeliminowala go gry na trzy miesiace, i do tej pory ma sruby w nodze.
– Pierwszy raz zderzylem sie z taka sytuacja i to bylo bolesne
doswiadczenie. Zespol z Trzynca stawia sobie wysokie cele, wiec szybko
uzupelniono sklad Kanadyjczykiem i wiedzialem, ze bede musial walczyc o
wyjsciowy sklad. Jasne, ze nie jestem do konca zadowolony z play-off, bo
nie gralem we wszystkich meczach, ale najwazniejsze, ze jestem czescia
mistrzowskiej ekipy. Wybrnalem z trudnej sytuacji i optymistycznie patrze w
przyszlosc.
Ciekawe, jak potocza sie losy Bartosza Ciury, Filipa Komorskiego i Alana
Lyszczarczyka. – Mam kontakt z Bartkiem oraz Filipem, bo Alan gra za
oceanem. Bartek i Filip sa w nieco innej sytuacji niz ja bylem przed laty,
gdyz sa juz zawodnikami uksztaltowanymi. Sa pracowici, swiadomi swoich
celow i chetni, by poznac inna hokejowa kuchnie. A tak na marginesie: z
kontraktow kolegow chyba najbardziej ucieszyla sie moja zona, ktora bedzie
miala towarzystwo zon Bartka i Filipa – zartuje na koniec rozmowy
Chmielewski.
WYKORZYSTAC SZANSE
Jego sladem podaza juz takze Pawel Zygmunt- junior, wychowanek KTH Krynica,
ktory ma za soba dwa lata gry w Vervie Litvinov. Ten 22-latek w minionym
sezonie dokonal kolejnego sportowego skoku, pod jego adresem mozna uslyszec
wiele komplementow, fachowcy wroza mu ciekawa kariere.
– Nigdy w zyciu nie wybaczylbym sobie, gdybym nie skorzystal z szansy gry w
zagranicznym klubie. Dlatego teraz zdecydowalem sie na ten krok – twierdzi
Filip Komorski, ktory poznawal hokejowe tajniki pod kuratela dziadka
Wlodzimierza, napastnika stolecznej Legii i reprezentacji Polski z lat 60.
i 70.
Komorski juz rok temu o tej samej porze mial propozycje z Czech, ale
wowczas nie zdecydowal sie na gre we Frydku Mistku. Moze teraz nieco
latwiej bylo podjac decyzje, bo na zmiane klubu zdecydowal sie rowniez jego
kolega klubowy Bartosz Ciura, ktory hokejowe abecadlo poznawal w Debicy.
– Zawsze wiedzialem, ze fajnie byloby sprobowac swoich sil poza granicami
kraju, ale nie mialem nikogo, kto by mnie pchnal w odpowiednim kierunku –
mowi Ciura, kapitan reprezentacji Polski. – Teraz o moje sportowe interesy
dba Michael Kolarz (byly kolega klubowy z GKS Tychy – przyp. red.), ktory
pracuje w jednej z agencji menedzerskich. Te oferte otrzymalem niespelna
dwa miesiace temu i postanowilem z niej skorzystac. Na razie nie zaprzatam
sobie glowy zespolem z Trzynca, bo najpierw musze wywalczyc miejsce we
Frydku Mistku. Czeka mnie sporo pracy, bo chyba I liga czeska jest
trudniejsza od naszej ekstraligi. Mam nadzieje, ze zmiana srodowiska to
bedzie dla mnie nowy impuls.
PRAKTYCZNIE W DOMU
Ciekawe, jak potocza sie losy trzech mlodziencow z Jastrzebia-Zdroju:
Pasia, Soltysa i Walegi, choc przy okazji ich wyjazdu rowniez niedowiarkow
nie brakuje. – Wroca, wroca – mowia w Jastrzebiu-Zdroju i nie tylko.
Przyklad Chmielewskiego powinien jednak byc dla nich inspiracja. Majac 20
lat, trzeba miec ambitne cele, a gra w czeskiej lidze niewatpliwie takim
celem jest.
I co wazne, by go osiagnac, nie trzeba leciec za ocean, pierwszy krok do
wielkiej kariery mozna zrobic praktycznie w domu, kilkanascie kilometrow za
granica, w kraju, gdzie hokej jest tak samo wazny jak futbol.
Wlodzimierz SOWINSKI
—————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *