Dzien dobry – tu Polska – środa, 22 stycznia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 21 (5296) 22 stycznia 2020 r.

Putin prwdziwie laczy Polakow…
Musimy sie przygotowac na to, ze uslyszymy jutro pod adresem Polski stek
oszczerstw i klamstw. Wladimir Putin opowie w Izraelu swoja wersje historii
II wojny swiatowej. Nic tak nie jednoczy Polakow, jak prezydent Rosji.
Na rozpoczynajacych sie jutro w Jerozolimie alternatywnych obchodach 75.
rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau bedzie krolowac narracja,
ktorej prozno szukac nawet na glebokich marginesach polskiej polityki i
opinii publicznej. Bo owszem, sa u nas w Polsce stronnicy Wladimira Putina,
ale tak sie sklada, ze jednoczesnie sa oni mocno antysemiccy i
nacjonalistycznie nastawieni.
Po drugiej stronie sa ludzie, ktorzy patrza na dzialania Polakow przed
wojna i w czasie wojny bardzo krytycznie, gotowi szukac w naszej historii
momentow nie tylko chwalebnych, ale takze haniebnych. Ale tak sie sklada,
ze to sa jednoczesnie ludzie jednoznacznie antyputinowscy.
Moze nas rozpalac do czerwonosci spor o Jedwabne i skale poparcia ludnosci
polskiej podczas II wojny dla zbrodniczych wobec Zydow dzialan Niemcow.
Mozemy sie awanturowac o wszystkie aspekty PRL – od budowy Palacu Kultury,
przez stosunek do Gierka, az po wspolprace z SB w latach 80. i Okragly
Stol. Z jednej strony gloryfikujemy naszych siedem tysiecy Sprawiedliwych
wsrod Narodow Swiata, z drugiej krecimy „Poklosie” i ze zgroza odkrywamy w
prowadzonych przez historykow badaniach mroczne i bardziej liczne niz bysmy
chcieli przypadki wydawania Zydow w rece Niemcow.
Ale Polaka, ktory bylby gotow w Jerozolimie przytaknac Putinowi, ktory
zapewne po raz kolejny bedzie oskarzal nas o wspolodpowiedzialnosc za
wybuch II wojny swiatowej, znalezc bedzie bardzo trudno. To wydaje sie byc
jakas gruba czerwona linia. Mozemy myslec o II Rzeczpospolitej rozne zle
rzeczy, bo w latach 30. bylo to pod paroma wzgledami paskudne miejsce –
autorytarny kraj, w ktorym niedawnych bohaterow walki o niepodleglosc, jak
Korfantego czy Witosa wsadzano do parszywego wiezienia. Ale
odpowiedzialnosc za wybuch najbardziej krwawego konfliktu w dziejach? To
nie do przyjecia dla najbardziej nawet autokrytycznie nastawionego Polaka.
Tutaj Putin nas laczy
-slusznie i madrze pisze dizs w Onecie Piotr KOZANECKI
I chwala Mu za to!- Wasz:
Gargamel Zastapiony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8284 PLN Euro: 4.2459 PLN Frank szw.: 3.9532 PLN Funt: 4.9919
PLN
Gielda 21.01.2020 r. godz. 17.00 WiG 58619 (-0.84%) WiG30 2484 (0.92%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.76 PLN Euro: 4.18 PLN Funt: 4.90 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.13 PLN Funt:
4.92 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno z przejasnieniami. W poludniowej czesci przelotny deszcz,
miejscami przechodzacy w deszcz ze sniegiem i snieg. Temperatura od 2
stopni C na Podkarpaciu do 7 st. C na Pomorzu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
P I E K L O
Ateista po smierci trafil do piekla. Puka do bram, otwiera diabel w gajerze
od Armaniego, won Hugo Bossa…
– Dzien dobry, zapraszam Pana, oprowadze po naszym piekle. Tutaj sa
sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, mozna korzystac do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie o co chodzi.
Wchodza do nsatepnego pomieszczenia. Dlugi stol, najlepsze alkohole, fura
zarcia, chetne dziwki sie kreca, ludzie baluja… ateista czuje, ze musi
byc jakis hak.
Nastepne pomieszczenie – biblioteka ze wszystkimi ksiazkami, jakie na
swiecie wydano, diably pilnuja ciszy, ludzie w skupieniu czytaja. Atesita
nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal – kotly, ludzie w smole sie praza, nieludzkie wycie, diably
widlami popychaja tych, ktorzy chca uciec. Ateista nie wytrzymal:
– Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotly,
smola…
– A nie, na tych niech Pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyslili,
tak maja. J
(Nad. Tomasz R.)

Co dalej?
SEDZIA JUSZCZYSZYN LIST W SEJMIE NIE ZOBACZYL
To, co sie odbylo wczoraj w kancelarii Sejmu, mozna nazwac widowiskiem. Nie
jest pewne, co osiagnieto i kto wygral.
Zacznijmy od sedziego Pawla Juszczyszyna. Nie wiadomo, dlaczego zrezygnowal
z wyegzekwowania od kancelarii Sejmu przeslania mu „utajnionych” list
poparcia dla kandydatow do nowej Krajowej Rady Sadownictwa. Nie wiadomo,
dlaczego zgodzil sie na wniosek kancelarii, by sam pofatygowal sie z
Olsztyna do Warszawy, zeby obejrzec dokumenty, bo – rzekomo – podczas
transportu moglyby sie zniszczyc. Co dzien do sadow i prokuratur, do
urzedow i firm transportuje sie dziesiatki tysiecy dokumentow – i jakos to
dziala. Dlaczego w tym przypadku mialoby nie zadzialac?
Prowokacja kancelarii Sejmu?
Sedzia Juszczyszyn „kupil” to tlumaczenie i pojechal do Warszawy. Jedyna
motywacja, jaka przychodzi do glowy, to ze wiedzial, iz propozycja
kancelarii Sejmu jest prowokacja: wladza zacznie trabic, ze wykazala dobra
wole, tylko „kasta” ja odrzucila.
Gdy wiec sedzia przyjal zaproszenie, kancelaria wymyslila inny sposob na
niepokazanie mu wszystkich list poparcia. Uznala, ze pokaze tylko jedna,
dla sedzi Teresy Kurcyusz-Furmanik, ktora byla kandydatka „obywatelska”.
Podpisy zbierala dla niej „Gazeta Polska”. Pozostale listy z podpisami
sedziow chronic ma rzekomo ochrona ich danych. Dlaczego dane obywatela
niesedziego sa mniej chronione niz obywatela sedziego? Nikt nie
wytlumaczyl. Bo sie nie da.
W dodatku sedzia prowadzacy sprawe ma z urzedu dostep do wszystkich danych
i dokumentow, ktore moga byc dowodem, wiec nie mozna mu odmowic ich
udostepnienia. Nawet jesli to tajemnica panstwowa. Zadne RODO czy decyzje
prezesa Urzedu Ochrony Danych Osobowych „wstrzymujace” wykonanie
prawomocnego wyroku NSA nie moga ograniczyc dostepu sadowi w ramach sprawy,
ktora przed nim zawisla.
Co powinien zrobic sedzia Juszczyszyn
Dlaczego sedzia przyjechal do Warszawy obejrzec listy poparcia, chociaz
zostal uprzedzony, ze ich nie obejrzy? Trudno zgadnac.
Ale na tym nie koniec. Wczoraj kancelaria Sejmu odmowila sedziemu pokazania
nawet podpisow poparcia dla Kurcyusz-Furmanik. Powod: kiedy Juszczyszyn
jechal do Warszawy, prezes jego macierzystego sadu Maciej Nawacki (notabene
czlonek neo-KRS) cofnal mu delegacje sluzbowa do Stolicy. Jakie to ma
znaczenie dla prawa do zapoznania sie z listami? Zadne. Nadal jest sedzia
prowadzacym sprawe, w ktorej zazadal list poparcia do neo-KRS. Cofniecie
delegacji w trakcie jej trwania w ogole ma watpliwa skutecznosc, a juz na
pewno w przypadku sedziego nie miec innego skutku niz niezwrocenie
pieniedzy za benzyne i niewyplacenie delegacyjnej diety.
No wiec obejrzelismy to przedstawienie, i tyle. Sprawa jest w tym samym
miejscu, w ktorym byla wczoraj czy dwa tygodnie temu.
Sedzia Juszczyszyn zamiast jechac, powinien szefowej kancelarii Sejmu
wymierzyc grzywne. A potem nastepna – i tak do skutku. Moze tez zawiadomic
prokurature o podejrzeniu popelnienia przez szefowa kancelarii Sejmu
przestepstwa niedopelnienia obowiazkow: niepodporzadkowania sie
postanowieniu sadu.
Wladza listy ukrywa, poszlak przybywa
Czy te listy poparcia w ogole sa niezbedne, by zbadac prawomocnosc
powolania neo-KRS i legalnosc jej powolan sedziowskich? Niekoniecznie.
Wladza skrzetnie je ukrywa, wiec najwyrazniej dowodza, ze neo-KRS wybrano z
naruszeniem prawa. W dodatku w przypadku jednego jej czlonka Macieja
Nawackiego od roku wiemy, ze zebral 28 podpisow sedziow, ale piecioro z
nich poparcie wycofalo przed zlozeniem listy w Sejmie, a wiec zabraklo mu
jednego podpisu. Podpisal sie sam, co publicznie przyznal.
Mowi sie tez, ze na listach podpisy sie powtarzaja, a wiele osob moglo byc
pracownikami resortu sprawiedliwosci, a wiec nie bylo uprawnionych do
orzekania. Ich prawo do podpisywania sie jako sedziowie bylo watpliwe.
Watpliwa jest tez ich wolna wola, skoro byli formalnie zalezni od szefa
resortu i jego ludzi.
Poszlak jest mnostwo. W takiej sytuacji sad moze zrobic to, co w 2014 r.
zrobil Trybunal Praw Czlowieka w Strasburgu, sadzac sprawe przeciwko Polsce
za zgode na tajne wiezienie CIA i na torturowanie tam ludzi. Polski rzad
(PO-PSL) odmowil Trybunalowi przekazania dokumentow sprawy z prokuratury,
wiec ten uznal, ze ma wystarczajaco duzo poszlak wskazujacych, iz wiezienie
CIA istnialo i dzialalo za pozwoleniem wladz. A odmowa pokazania dokumentow
tym bardziej potwierdzala – zdaniem Trybunalu – ze wladze chca ukryc
bezprawne dzialania.
W czwartek sprawa legalnosci powolania neo-KRS i legalnosci jej
sedziowskich nominacji zajma sie polaczone Izby Sadu Najwyzszego: Cywilna,
Karna i Pracy. Beda odpowiadac na pytanie prawne zadane przez pierwsza
prezes SN Malgorzate Gersdorf. To, co wczoraj rozegralo sie w kancelarii
Sejmu, moze posluzyc sedziom do uznania, ze jest wystarczajaco wiele
poszlak prowadzacych do wniosku o bezprawnosci powolania nowej Krajowej
Rady Sadownictwa.
Ewa SIEDLECKA

Greta Thunberg w Davos:
ROZMAWIALAM Z POLSKIMI GORNIKAMI, KTORZY STRACILI PRACE
– Moje pokolenie nie podda sie bez walki, tak jak wasze – mowila do
swiatowych przywodcow Greta Thunberg podczas Swiatowego Forum Ekonomicznego
w Davos. Szwedzka aktywistka dodala, ze w ostatnim tygodniu spotkala sie z
polskimi gornikami, ktorzy stracili prace z powodu zamkniecia kopalni. –
Nawet oni sie nie poddali, przeciwnie, rozumieli koniecznosc zmiany lepiej
niz wy – mowila Greta.
Greta, podczas panelu „Odwrocenie klimatycznej apokalipsy”, krytykowala
polsrodki podejmowane przez rzady calego swiata i wzywala do podjecia
rewolucyjnych krokow. Zaznaczyla, ze walka z kryzysem klimatycznym nie
powinna byc sprowadzana do polityki partyjnej, poniewaz zarowno lewica, jak
i prawica oraz polityczne centrum poniosly porazke w wypelnianiu
postanowien porozumienia paryskiego.
Domagamy sie od was, najbardziej wplywowych biznesowych i politycznych
liderow na calym swiecie, podjecia koniecznych dzialan. Domagamy sie od
wszystkich uczestnikow Swiatowego Forum Ekonomicznego w Davos – firm,
bankow, instytucji i rzadow – natychmiastowego wstrzymania wszystkich
inwestycji w wydobycie i przetwarzanie paliw kopalnych, natychmiastowego
zakonczenia dotowania wykorzystania paliw kopalnych i natychmiastowego i
kompletnego porzucenia paliw kopalnych
– wzywala Greta, dodajac, ze nie chodzi o „zrobienie tego w 2050, 2030 czy
2021, ale to zrobienie tego teraz”.
Greta Thunberg w Polsce
Wizyta Grety Thunberg w Polsce nie byla naglasniana. Nie bylo tez o niej
wzmianki w mediach spolecznosciowych aktywistki, choc Szwedka informowala o
ostatnich pobytach w Kenii, Hiszpanii czy w Niemczech. 17-latka widziana
byla w Gdansku oraz Kleszczowie. Zwlaszcza wizyta w tym drugim miejscu jest
intrygujaca.
Jak podaje lokalny serwis b24tv.pl, Greta Thunberg pojawila sie w
Kleszczowie w woj. lodzkim, gdzie znajduje sie kopalnia wegla brunatnego
oraz Elektrownia Belchatow. Na tarasie widokowym wraz z aktywistka pojawila
sie ekipa telewizyjna. Wedlug doniesien lokalnych mediow filmowcy nagrywali
cos przez kilkanascie minut. Jak donosi nieoficjalnie Dziennik Lodzki,
Szwedka zwrocila sie z prosba do PGE o mozliwosc nagrywania na terenie
elektrowni. Panstwowa spolka nie wyrazila jednak na to zgody.
– Na miejscu obecny byl patrol policji z Kleszczewa, ktorego rola
ograniczala sie do obserwacji, czy wszystko przebiega bez zaklocen. Obecni
byli tez przedstawiciele belchatowskiej kopalni – mowi natomiast
polastnews.pl Iwona Kaszewska z Komendy Powiatowej Policji w Belchatowie,
potwierdzajac doniesienia o pobycie Grety w tym miejscu. Szwedka byla
rowniez widziala w Gdansku, gdzie zjadala posilek w weganskiej restauracji.
Pochwalili sie tym w mediach spolecznosciowych wlasciciele lokalu.

Spotkanie Grodzki-Pelosi.
�sROZMAWIALISMY O FUNDAMENTACH DEMOKRACJI
– To byla rozmowa ludzi, ktorzy dziela podobne wartosci: poszanowanie
demokracji, poszanowanie praw czlowieka, praworzadnosc – powiedzial
marszalek Senatu Tomasz Grodzki po spotkaniu w Krakowie z przewodniczaca
Izby Reprezentantow Stanow Zjednoczonych Nancy Pelosi. – To byla tez
rozmowa nie tylko mniejszego alianta z silnym aliantem, nie tylko
mniejszego partnera z najwiekszym mocarstwem swiata. Ale to byla przede
wszystkim rozmowa ludzi, ktorzy dziela podobne wartosci: poszanowanie
demokracji, poszanowanie praw czlowieka, praworzadnosc, poszanowanie
godnosci kazdej istoty ludzkiej, poszanowanie roznorodnosci pogladow.
Krotko mowiac: poszanowanie demokracji w jej najlepszym, najzdrowszym
wydaniu – mowil marszalek.
– Rozmawialismy o fundamentach demokracji, jakim jest poszanowanie
roznorodnosci ludzi i roznych pogladow: lewicowych, prawicowych,
centrowych, ale spierajacych sie w ramach demokracji, a nie poza jej ramami
– powiedzial Grodzki, zaznaczajac, ze to zostalo bardzo mocno podkreslone.
Tematem rozmow byly takze relacje polsko-amerykanskie. – Wyrazilismy
zadowolenie ze zniesienia wiz po dlugim procesie dochodzenia do tego
radosnego faktu – powiedzial marszalek Senatu.
Grodzki podkreslil, ze wizyta Pelosi w Polsce miala polprywatny charakter,
a wieczorne spotkanie na lotnisku wojskowym w Krakowie-Balicach bylo
robocze. Uczestniczyli w nim takze senatorowie Bogdan Klich, Marcin Bosacki
i byly ambasador Polski w USA Ryszard Schnepf.
Przewodniczaca Izby Reprezentantow Stanow Zjednoczonych Nancy Pelosi z
marszalkiem Grodzkim spotkala sie w czesci wojskowej lotniska Krakow-Balice.
Przed poludniem amerykanska polityk odwiedzila byly niemiecki obozu
Auschwitz, gdzie oddala hold ofiarom i zlozyla wieniec przed Sciana
Stracen. Towarzyszyli jej marszalkowie Sejmu Elzbieta Witek i Senatu Tomasz
Grodzki, ktorzy takze zlozyli kwiaty w tym miejscu.
Spikerce Izby Reprezentantow towarzyszyla grupa kongresmenow.
Pelosi przyjechala do Oswiecimia, bedac w drodze do Jerozolimy na Swiatowe
Forum Holokaustu. To byla jej pierwsza wizyta w bylym obozie Auschwitz.

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Zwiazany z o. Tadeuszem Rydzykiem „Nasz Dziennik” oburza sie tym, ze
Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje zakladanie i usuwanie kobietom
antykoncepcyjnej wkladki. W podobnym duchu pisze katolicki portal pch24,
ktory alarmuje, ze „dzieci” nie moga sie zagniezdzic w macicy. „Nasz
Dziennik” nazywa to zabijaniem. Prawicowe pismo podaje, ze populacja Polski
wciaz spada, dlatego niezrozumiala jest „obecnosc srodkow wczesnoporonnych
w koszyku gwarantowanych swiadczen”. Odniosl sie do tego portal „Polonia
Christiana”, ktory zaznacza ze te metody antykoncepcji sa zagrozeniem dla
zdrowia kobiet. Sprawe poparl m.in Bogdan Chazan i posel PiS Tomasz Latos.
Internauci po swojemu zareagowali na doniesienia prawicowych mediow.
Pojawilo sie nawet nowe okreslenie: „Dzieci Niezagniezdzone”…
——–
– Arcybiskup Jedraszewski ma chyba jakies zboczenie (albo braki?), gdyz
znowu wypowiada sie na tematy seksualnosci. W niedzielnej homilii
przekonywal, ze „wspolczesnie nie liczy sie nawet to, co o czlowieku mowi
biologia”. Duchowny wskazal tez, ze juz nie wiadomo „kto jest mezczyzna, a
kto kobieta”. Zdaniem Jedraszewskiego, Europa wstydzi sie swoich
chrzescijanskich korzeni i podwazane sa w ten sposob podstawowe prawdy o
czlowieku. „Czlowiek chce za wszelka cene stawiac sie na miejsce Boga i
kolejne falsze oglaszac jako prawde ostateczna i nienaruszalna, zwiazana z
nieublagalnym postepem ludzkosci” – twierdzil metropolita. Nie omieszkal
odniesc sie tez do „ekologizmu”. „Jesli zaczyna sie oglaszac, ze glownym
szkodnikiem i w jakiejs mierze przeklenstwem ziemi jest czlowiek, i ze
przyszlosc naszej planety powinna nalezec do zwierzat i roslin, to konczy
sie w jakiejs mierze ten dotychczasowy swiat” – ocenil Jedraszewski.
——–
– W koncu po niespelna 5 latach maska opadla. PiS, ustami wiceszefowej
resortu rodziny, pracy i polityki spolecznej Barbary Sochy, przyznal sie do
kleski programu 500+. „Urodzenia nie wzrosly i nie wzrosna (…) Powiem
wiecej, one spadna. Poniewaz coraz mniej kobiet moze te dzieci rodzic” –
wyjasnila Socha w rozmowie z Radiem „Wnet”. Wiceminister przypomina, ze
zaden program nie sprawi, ze dziesiec kobiet urodzi setke dzieci. „To
kwesia, do jakiego momentu doszlismy w strukturze demograficznej Polski” –
podsumowala Socha. Mimo, iz demografowie ostrzegali, to jeszcze kilka
miesiety temu owczesna szefora resortu Elzbieta Rafalska zaklinala
rzeczywistosc twierdzac, ze „dzieki temu programowi naprawde w Polsce rodzi
sie wiecej dzieci”. Za podsumowanie wystarczy, ze deficyt demograficzny
(luka miedzy liczba urodzen a liczba zgonow) byl pod koniec 2019 r.
najwiekszy od czasow II Wojny Swiatowej… Mozna sobie tylko wyobrazac, co
bysmy w Polsce mieli, gdyby te srodki przeznaczyc na in-vitro, sluzbe
zdrowia, edukacje, drogi etc…
——–
– Do mediow szczujacych na Marszalka Senatu Tomasza Grodzkiego dolaczyla
wlasnie prorzadowa „Gazeta Polska”, ale jej doniesienia brzmia kuriozalnie.
Dziennik dotarl do Pana Marka, ktory mial podobno wreczyc lapowke w
wysokosci 500zl i mial zostac przyjety na oddzial i zostac poddanym
operacji. W rozmowie Pan Marek przypomnial sobie jeszcze o innym chlopaku
przyjetym na oddzial, ktory tez wreczyl lapowke. Lezal na oddziale, na
ktorym leczono chorych na pluca ze… zrosnietym napletkiem. Oczywiscie –
wedlug relacji Pana Marka – operacji mlodego czlowieka mial sie podjac
osobiscie specjalista od chirurgi klatki piersiowej i transplantolog Tomasz
Grodzki. Historia brzmi tak samo wiarygodnie jak ta o dwoch samochodach
podarowanych Rydzykowi przez bezdomnego…
——–
– 34 jednostki samorzadowe z Podkarpacia maja trudna sytuacje finansowa po
przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spoldzielczego z siedziba
w Sanoku. Po tej restrukturyzacji wyszla strata 82 milionow zl. W
niektorych gminach moze zabraknac nawet na wyplaty na swiadczenia 500+,
wyplaty dla pracownikow, utrzymanie szkol, a tym bardziej na inwestycje.
Pieniadze samorzadow w PBS nie byly objete gwarancja bankowa. skarbnik
miasta Sanok Bogdan Florek ubolewa nad tym, ze nie bylo przepisow, ktore by
w tej sytuacji chronily samorzad terytorialny. Wojewoda ma interweniowac u
Mateusza Morawieckiego, ale samorzadowcy juz szykuja pozew zbiorowy.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

To nie reka, to mozg…
O D Z Y C I A D O S M I E R C I: 10 S E K U N D
Iran szybko przyznal, ze jest odpowiedzialny za stracenie pasazerskiego
samolotu wlasna rakieta przeciwlotnicza.
Za zupelnie nietrafne uwazam sady, ze latwo bylo uniknac tego tragicznego
zestrzelenia, wystarczyloby bowiem popatrzec na niebo. Golym okiem, przez
lornetke czy radarowy monitor. Wniosek plynacy z takiego ogladu jest taki,
ze tylko skrajni idioci, terrorysci i degeneraci mogli cos takiego zrobic.
Odkladam na bok blizsze rozwazania, czy sa w tej sprawie jacys terrorysci i
czy na pewno sa to ci, na ktorych sie powszechnie, bo w dominujacym
przekazie medialnym, pokazuje paluchem. Istota sprawy z tymi kluczowymi 10
sekundami, jakie uplynely od momentu zarejestrowania obiektu w powietrzu do
decyzji skutkujacej smiercia ludzi na pokladzie samolotu, jest zupelnie co
innego. Nie dobrze widzace oko, lornetka czy jakis identyfikator
elektroniczny, ale ludzka psychika jako czynnik glowny, a konkretnie jej
zawodnosc oraz zawodnosc sprzetu jako czynnik dodatkowego ryzyka katastrofy.
Naiwnoscia jest mniemanie, ze czlowiek „widzi to, co widac”. W stanie
psychicznej rownowagi kazdy widzi nieco inaczej niz dowolna inna osoba
patrzaca na to samo. Nieidentycznie postrzega sie kolory, ksztalty,
wzajemne relacje, wielkosci, poczucie dystansu. Widzi nie oko, a mozg, mozg
zas, odbierajac impulsy z siatkowki, dokonuje ich obrobki, dolaczajac
emocje i ocene. To sa od dawna oczywistosci psychologii: jedna osoba wezmie
ciemny ksztalt za rozwinieta rolke papy, inna za czajacego sie na nia
potwora. Znamy to z ery przedpsychologicznej: „nie taki diabel straszny,
jak go maluja”. Albo odwrotnie: lekcewazymy to, co jest powazne. Epoka
smartfonow dostarcza kazdemu poreczny dowod: wlazimy na dach wiezowca, zeby
sobie zrobic piekna slitfocie na tle dla znajomych i placimy za minutowa
towarzyska atrakcyjnosc lotem na leb, na beton i na wlasne zyczenie. Czyli
jestesmy zadowoleni.
W stanie silnego stresu, a w sytuacji iranskiej musial on byc skrajnie
silny, ryzyko bledu staje sie tak wielkie, ze moze byc niemozliwe jego
unikniecie. Przykladow nie brak. Znany jest przypadek zestrzelenia przez
dowodce amerykanskiego niszczyciela w Zatoce Perskiej iranskiego samolotu
pasazerskiego Airbus, w ktorym zreszta role odegral element wyrachowania po
stronie amerykanskiej, wrecz cynizmu. Znany jest przyklad zestrzelenia
koreanskiego samolotu pasazerskiego, ktory wlecial gleboko w przestrzen
powietrzna ZSRR, a ktorego przyczyna byly bledy ludzkie, wydawaloby sie,
niemozliwe do popelnienia. Koreanska zaloga zle ustawila kompas, co nie
mialo prawa sie zdarzyc, bo byla bardzo doswiadczona, ale sie zdarzylo.
Miala sie upewniac o polozeniu samolotu w przestrzeni, ale sie nie
upewniala. Leciala „na pamiec”. Radziecka obrona przeciwlotnicza uznala, ze
to wrogie wtargniecie na jej terytorium, w dodatku w poblizu wrazliwych
obiektow wojskowych, bo w rejonie tym ciagle krazyly amerykanskie samoloty
szpiegowskie. A wryta gleboko w pamiec kazdego zolnierza historia setek
takich wtargniec, znanych ze slawetnego przykladu zestrzelenia samolotu
szpiegowskiego U-1 z Gary Powersem, wytwarzala przeswiadczenia skrajnie
utrudniajace zimny obiektywizm oceny. Musiala sie w koncu stac taka
tragedia.
Warto sobie przypomniec paradoksalny zbieg podobienstw katastrofy obecnej z
jeszcze inna: w 2001 r. Ukraina zestrzelila rakieta przeciwlotnicza nad
Morzem Czarnym niedaleko Krymu rosyjski samolot pasazerski Tu-154.
Urzadzano cwiczenia wojskowe i nikt nie pomyslal, ze niewolno ich robic w
okolicznosciach dajacych chocby sladowe ryzyko trafienia w taki cel. Ten
tragiczny blad nie stal sie nauczka: pozniej w Donbasie nie pomyslano o
tym, by zabronic lotow w poblizu niebezpiecznego rejonu.
Te przypadki rozni od poprzednich to, ze nie bylo tu specyficznie stresowej
sytuacji. A jednak rozne strony popelnialy bledy wrecz nadzwyczajnie
proste: superdoswiadczony kapitan jumbo-jeta nie przestawil kompasu – jak
to mozliwe? I nikt inny z kilkuosobowej zalogo tego nie zrobil! Jak to
mozliwe, zeby w tak skrajnie nieodpowiedzialny sposob urzadzac strzelanie
poligonowe? A jednak tak zrobiono.
Amerykanie za pomoca dronow zabili juz sporo tysiecy przypadkowych ludzi w
co najmniej kilkunastu krajach swiata. Weselnikow we wsi, dzieci jadace do
szkoly autobusem, pasazerow taksowek z kierowcami, ludzi na targu. Teraz
dokonali nastepnego zabojstwa. Mordercze strzelanie rakietami w cel w
krajach, ktore zwykle nawet nie wiedza, ze to sie odbedzie. W dowolnym
momencie, w dowolnym niemal kraju, dowolny cel uznany przez USA za
interesujacy moze zostac zaatakowany. I beda to robic dalej.
W takich warunkach stalej presji psychologicznej, gdy nie zna sie dnia,
miejsca ani godziny, kazda osoba czy obiekt moze byc uznany za zagrozenie.
To nie ma znaczenia, czy maly, czy duzy, jaki ma kolor i gdzie jest. Kazdy
moze zobaczyc, co mu stres dyktuje. A jak sie doda obowiazek: musisz bronic
(kraju, sprawy) za wszelka cene! Jak sie doda rozkaz, jak sie doda rezimy
dzialania sprzetu, odleglosci i pozycje pozwalajace przechwycic i zniszczyc
cel oraz inne uwarunkowania, to musza byc bledy, musza byc trupy i kolejne
eskalacje konfliktow i wojen.
Srubowanie metod podejmowania decyzji nic nie pomoze. Jeszcze wyzszy poziom
automatyzacji – tez nie. Warunki do decyzji i decyzje o ataku podejmuja
ludzie. Trump, czlowiek nieposiadajacy kwalifikacji do podejmowania tak
powaznych decyzji – a moze zadnych decyzji innych niz egotyczne – podjal
ja. Myslenie o skutkach nie istnieje. Widac to anatomicznie takze w
raportach samych Amerykanow pokazujacych, jak spieprzyli i rozwalili Irak i
Afganistan, jak rozpieprzaja Syrie, a wczesniej – Wietnam.
Po drugiej stronie sa ci, co maja zadanie niedopuszczenia, zeby na ich kraj
czy na ich ludzi spadaly rakiety czy bomby.
Jedyna droga minimalizujaca ryzyka katastrof to zrobienie wszystkiego, by
nie dopuscic do pierwszego kroku w agresji. Jak to sie stanie, lancuch
bledow natychmiast rusza. Tworzy sie sytuacja nieuchronna, bez mala
obiektywna. Ale to subiektywne dzialania konkretnych ludzi rozpedzaja
maszynerie, ktora pozniej tak trudno chocby zwolnic. Im wiekszy kraj, tym
wieksza jego odpowiedzialnosc. Nie Iran jest tu glownym odpowiedzialnym.
Wspolczesne ataki, panstwowy terroryzm, wojny – prowadza panstwa pelne
chrzescijan przede wszystkim, a regionalnie z duzym udzialem wyznawcow
islamu. Wszyscy uwazaja swoje religie za religie pokoju, a siebie za jego
glosicieli – slowem i czynem. Co widac.
Sa bledy i zbrodnie na mniejsza skale. Mozliwe, ze swiat to wytrzyma, choc
to niepewna hipoteza: przemoc rodzi przemoc, a ta nakreca mechanizm
prawdopodobienstwa Armagedonu.
Przypomne jeszcze inny przyklad zdarzenia, najwyzszy w skali. W czasie
najwiekszego zimnowojennego napiecia miedzy USA i ZSRR za czasow Reagana
oficer nadzoru rakiet nuklearnych w Zwiazku Radzieckim odmowil wykonania
rozkazu uruchomienia przeciwuderzenia nuklearnego. System komputerowy
ocenil, ze USA wlasnie odpalily wiazke rakiet nuklearnych na ZSRR. Oficer
ten doszedl do wniosku, ze to musi byc blad automatycznego systemu w
ocenie. Mial racje: bardzo specyficzna konfiguracja czynnikow
meteorologicznych spowodowala mylne ich skojarzenie z atakiem nuklearnym.
Rzecz bez mala niemozliwa: w warunkach skrajnego stresu oficer podjal
wlasciwa decyzje. Ocalil ludzkosc. Zyjemy, nadal zyjemy.
Jak dlugo? Kiedy rachunek prawdopodobienstwa oparty na naszym szalenstwie
wyznaczy taka konfiguracje bledow, ze znikniemy z powierzchni ziemi?
T A A N A K A

SPORT

Koncert gry Igi Swiatek na Australian Open
WEGIERKA NIE MIALA SZANS!
Pierwszy mecz po blisko pieciu miesiacach przerwy i od razu „wielki
przeboj”. Na otwarcie Australian Open Iga Swiatek w godzine i szesc minut
rozbila 6:3, 6:2 Wegierke Timee Babos i pewnie awansowala do drugiej rundy.
Zmierzy sie w niej ze zwyciezczynia spotkania Carla Suarez Navarro – Aryna
Sabalenka.
W srode warszawianka grala w Melbourne tak, jak gdyby nie miala zadnej
przerwy w startach i ostatni mecz rozegrala wczoraj, a najdalej kilka dni
temu. A przeciez jej pauza jesli chodzi o zawodowe wystepy trwala od konca
sierpnia, gdy w US Open ulegla w drugiej rundzie Anastasiji Sevastovej.
Potem 18-letnia Polka leczyla kontuzje, i chodzila o kulach. Nie pojechala
na jesienne turnieje do Azji, a w tym sezonie takze nie wystapila w zadnej
imprezie przygotowawczej. Jej sila ognia przez ten czas wcale jednak nie
zmalala. Wrecz przeciwnie – dalo sie odniesc wrazenie, ze po zgrupowaniu w
Dubaju i ostrych treningach w Warszawie jeszcze znacznie wzrosla!
Iga przyleciala na antypody bez specjalnych oczekiwan, ale po tym, co
zaprezentowala po dlugim oczekiwaniu na pierwszy mecz, i ona, i jej kibice
sa pelni optymizmu. W wietrznym Melbourne Polka calkowicie zdominowala
wegierska przeciwniczke – w swoich gemach nie miala zadnych problemow, by
wbijac kolejne gwozdzie, gdy returnowala, takze konczyla mnostwo pilek,
ktore przeciwniczka odprowadzala jedynie wzrokiem. Swiatek wystartowala jak
blyskawica, od prowadzenia 3:0 i trzygemowa przewage pielegnowala do konca
tej partii. W drugim secie rozpedzila sie jeszcze bardziej, az do stanu
4:0, i po chwili spokojnie zamknela pojedynek.
Jesli te armaty nasza tenisistka zabierze ze soba do kolejnej rundy, ma
duza szanse poprawic w Australii swoj rekord zyciowy. Przed rokiem
awansowala tu do drugiej rundy, teraz chce dojsc przynajmniej etap dalej. –
Pierwszym celem bylo wyjscie na zero i odrobienie punktow sprzed roku.
Pozniej postaramy sie z pewnoscia mierzyc wyzej i walczyc o kolejne rundy.
Z tenisem Igi wszystko, jak widac, jest w jak najlepszym porzadku. Jesli w
tym sezonie nie zabraknie zdrowia, znow zrobi postep. Jezeli dotrze w
pazdzierniku w okolice 20. miejsca, na pewno wszyscy bedziemy zadowoleni –
podkresla trener mlodziezowej mistrzyni Wimbledonu 2018, Piotr
Sierzputowski.
Do pokonania zostalo jeszcze trzydziesci kilka miejsc. W przypadku, gdy Iga
bedzie „zamiatac” jak teraz, ten dystans przemierzy bardzo szybko. Przed
nia ciekawy, intensywny, pelen wyzwan rok. Oby nie tylko z sukcesami w
szlemach, lecz rowniez na igrzyskach w Tokio. No i na maturze, o ktorej
takze codziennie juz mysli.
Bartosz GEBICZ
—————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *