Dzien dobry – tu Polska – środa, 22 kwietnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 112s (5375) 22 kwietnia 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
9856 ZAKAZONYCH, 401 ZMARLYCH
———————————————-

Suwerenie Kochany!
Wytlumacz mi, bo nie moge pojac, jak to wszystko, co sie dzieje w ciagu
ostatnich 5 lat, ma do tego, co sie wydarzylo np. z „zegarkiem Nowaka” czy
w restauracji Sowa&Przyjaciele, gdzie oprocz bluzgow i osmiorniczek za 1,5
tysiaca niewiele sie wydarzylo, ale przyczynilo sie do upadku rzadu?
Teraz mamy juz KNF, GetBack (4X Amber Gold), miliony dla ministrow, bo im
sie nalezalo, Misiewicze, Kuchcinski Air, Srebrne Wieze…., teraz afery z
maskami, testami … i wykorzystywanie pandemii do walki politycznej.
Dzisiaj czytam: „Przepis o bezkarnosci sprawcow przestepstw gospodarczych i
urzedniczych popelnionych w czasie epidemii przeforsowal wiceminister
zdrowia Janusz Cieszynski. To on odpowiada m.in. za zakup testow na
koronawirusa. W Niemczech koszt przeprowadzenia testu na obecnosc
koronawirusa to 40 euro, czyli ok. 200 zl. W Polsce dwa razy tyle, choc
zarobki diagnostow laboratoryjnych sa u nas wielokrotnie nizsze”.
Suwerenie, ktory dalej stoisz po ciemnej stronie mocy, o co chodzi?
Wadim Tyszkiewicz
Senator Niezalezny
(Nad Seamaniac 75)
Jezeli Senator Niezalezny nie wie, to co ja -Chudopacholek Polski Obywatel
Zalezny, ma tu cos do powiedzenia. Polska tkwi w swojej ulubionej formacji
ustrojowej: ogolnego chaosu, czyli burdelu w wymiarze totalnym. Za komuny
tez tak bywalo, poeta Galczynski napisal, Tadeusz Sygietynski skomponowal
muzyke, a �sMazowsze” spiewalo z przejeciem canzone �sUkochany Kraj,
Umilowany Kraj!” Wypisz, wymaluj jak zachowanie Suwerena teraz. -Wasz:
Gargamel Rozspiewany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.1770 PLN Euro: 4.5276 PLN Frank szw.: 4.3065 PLN Funt: PLN
5.1785
Gielda 21.04. 2020 r. godz. 17.00 WiG 43960 (-3.63 %) WiG30 1821 (-3.77%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.17 PLN Euro: 4.50 PLN Funt: 5.10 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.06 PLN Euro: 4.42 PLN Funt:
5.08 PLN

Pogoda w kraju
Dzien pod znakiem pogodnej aury. Termometry pokaza maksymalnie 19 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
Wiadomosci z pierwszej reki i drugiej nogi
KALESONY JAROSLAWA
Specjalisci od wizerunku doradzili PiS, ze zmuszanie ludzi do chodzenia w
maskach po ulicy i paradowanie samemu przed kamerami bez masek, to jednak
az nadto widoczna olewka dla przepisow, ktore samemu sie wprowadzilo. I
nagle jak na rozkaz wszyscy pojawili sie w maskach. Nawet Jaroslaw Prezes
Armii Zagubionych Stracencow, chodzil w masce i to podwojnej. Pewnie zima
naklada podwojne kalesony.
KILOGRAM BURAKOW
Najsmieszniej w masce prezentowal sie Stanislaw Piotrowicz, ktory w imieniu
lipa Trybunalu cos tam oglaszal. To manekin, czlowiek, ktory cale zycie nie
pokazal swej prawdziwej twarzy, gdyz jej po prostu nie ma. Tak dlugo
chodzil w masce, ze ta wrosla mu w twarz jak mech, ktory obrasta kamien w
lesie. Dopiero teraz, gdy po latach wiernej sluzby dla takiej czy innej
wladzy, zalozyl maske higieniczna, wreszcie nabral ludzkiego oblicza.
Jednak tylko w sensie estetycznym, bo pieprzyl to co zawsze czyli tlumaczyl
dlaczego kilogram burakow jest ciezszy od kilograma bananow.
WODA Z BASENU
Najsmieszniejsze w tym calym polskim balaganie jest to, ze wladza sama
siebie nie slyszy. Od pieciu lat trabi sie w rzadowych mediach jaki to byl
swietny pomysl ,to rozdawnictwo kasy w ramach programu 500+. Jak ten
program pomogl wielu rodzinom. Jak dzwignal gospodarke. Kurski sto
piecdziesiat filmow na ten temat nakrecil, osiemdziesiat wyciskajacych lzy
reportazy, i trzy teleturnieje. A teraz gdy polowe zostawionej na czarna
godzine forsy rozdali, a druga przepili, Endrju Duda apeluje, by w czasach
kryzysu honorowo nie pobierac tego dodatku na dzieci. To tak jakby spuscic
wode w trakcie zawodow plywackich i oznajmic zawodnikom, ze bez wody tez
mozna plywac.
OCZY MINISTRA
Nie brakowalo ostatnio takich, ktorzy dali sie nabrac na zmeczone oczy
ministra Szumowskiego. Ten facet wydawal sie do niedawna rzeczywiscie mocno
przerazony epidemia i zaangazowany w jej zwalczanie. Oczy mial tak
opuchniete jak wargi siostr Godlewskich. O tych oczach Szumowskiego zaczeto
ukladac wiersze i spiewac piosenki.
Wszyscy juz zapomnieli, ze to ten minister, ktory zawierzyl sluzbe zdrowia
Matce Boskiej. No i jest jak jest, bo Matka Boska nie zna sie na wirusach i
respiratorach. Po tym jak w czasach zarazy Szumowski rekomendowal wybory
korespondencyjne , wszyscy nagle sobie przypomnieli. ze to jest przeciez
zwykly PiSowiec czyli czlowiek bez wlasnego zdania. Podobno Szumowski stara
sie miec wlasne zdanie, ale zawsze ustala je przez telefon z Jaroslawem.
Krzysztof SKIBA
(Nad. Tomek Rosik)

Jeszcze tego nam brakowalo”
P O L S K A W Y S Y C H A!!!
Alarmujaco niski stan rzek
Ledwo zaczelismy sie oswajac ze zmianami i problemami, jakie niesie ze soba
pandemia koronawirusa, a tymczasem na horyzoncie rysuje sie kolejny kryzys.
W Polsce od wielu tygodni narasta problem gigantycznej suszy. Zdaniem wielu
ekspertow bedzie najsrozsza od stu lat. Widac to po stanie wod w w wielu
rzekach i zbiornikach wodnych. Zdjecia naprawde budza duzy niepokoj.
Wyjatkowa, ciepla zima i zwiazany z nia brak sniegu oraz wysokie
temperatury – to glowne czynniki, ktore przyczynily sie do tegorocznej
suszy. – Wedlug prognoz dlugoterminowych nadchodzace wiosenne miesiace beda
suche i cieple – informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
– Dodatkowo na przewazajacym obszarze kraju srednia temperatura powietrza w
kwietniu powinna byc wyzsza od normy. Bedzie to skutkowalo dalszym spadkiem
wilgotnosci gleby – wyjasnia IMiGW. Co gorsza, mielismy do czynienia z
przymrozkami, ktore mogly zaszkodzic uprawom warzyw i owocow. Te wszystkie
czynniki beda miec negatywny wplyw na wielkosc plonow, a co za tym idzie
takze ceny, ktore bedziemy musieli zaplacic w sklepach.
Zdaniem synoptykow, deszcze maja spasc w maju. To dla rolnikow jednak za
pozno. – Niedobor wody w glebie jest kolosalny i sadownicy i producenci
warzyw juz nawadniaja swoje uprawy – mowi dr Pawel Kracinski z Instytutu
Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Zywnosciowej – Rzadko tak sie zdarza, zeby
juz o tej porze roku, nawet przed siewem, konieczne byly nawodnienia –
tlumaczy.
Epidemia koronawirusa opoznila dzialania
Poziom wod powierzchniowych pod koniec stycznia byl rekordowo niski. Az 20
stacji hydrologicznych w Polsce pokazuje stan wod na poziomie suszy. W tym
samym czasie zeszlego roku, ktory byl bardzo suchy, takie wyniki byly tylko
w siedmiu stacjach.
W ocenie prof. Zbigniewa Karaczuna ze Szkoly Glownej Gospodarstwa
Wiejskiego, jesli w ciagu najblizszych 2-2,5 tygodni nie bedzie deszczu, to
„musimy przygotowac sie na to, ze bedzie dramat, bo gleba jest calkowicie
nieprzygotowana na zasiewy”. Skutek to niskie plony i wysokie ceny
zywnosci. Panstwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie mialo podjac prace,
ktore mialy przeciwdzialac skutkom suszy opoznilo sie z powodu epidemii
koronawirusa.
– Zaczynam byc ostrozny z mowieniem, ze w kranach woda na pewno bedzie –
mowi prof. Zbigniew Karaczun. – Zeszly rok pokazal, ze woda nie jest nam
dana raz na zawsze, w Skierniewicach jej zabraklo, a ponad 300 gmin
oglosilo rozne rodzaje ograniczen w korzystaniu z niej – przypomina.
Drozyzna tak, ale symboliczna
Sytuacja zwiazana z susza rodzi obawy, ze w tym roku ponownie zetkniemy sie
z ogromna drozyzna. W ubieglym roku jej symbolem byla cena pietruszki,
ktora siegnela kilkunastu zlotych za kilogram. Eksperci jednak uspokajaja,
ze w tym roku wzrost cent nie bedzie spory. – Wzrosty cen nie sa
wykluczone, ale nominalnie to wciaz sa roznice rzedu kilkudziesieciu groszy
czy zlotego-dwoch, bo zywnosc jest i bedzie tania. Konsumenci nie powinni
tego odczuc, chocby dlatego, ze beda zmuszeni zaoszczedzic na wizytach w
restauracjach czy wyjazdach na wakacje – dodaje Kracinski.
Aleksander MAJDANSKI

Na 19 dni przed wyborami
W NIEKTORYCH GMINACH NIE POWSTALA ANI JEDNA KOMISJA
Zreszta i tak zaden wyborca sie w nich nie zjawi.
– Powiem szczerze, ze w mojej karierze jeszcze takiego problemu z komisjami
nie mielismy. Powodem jest najprawdopodobniej koronawirus. Jest obawa o
zdrowie – mowi Onetowi Krzysztof Kolodziejski z delegatury Krajowego Biura
Wyborczego w Szczecinie
Na dzis nie wiemy, kto wybory przygotuje, jak zaglosujemy i kto policzy
glosy. Do wyborow prezydenckich zostalo 19 dni
Chetnych brak
Trzymajac sie obowiazujacych przepisow i konsekwencji ich stosowania, 10
maja powinno byc tak: w gminach zostana otwarte komisje wyborcze, ale tylko
niektore. Byc moze beda mialy pieczatki, ale kart do glosowania juz nie, bo
Panstwowa Komisja Wyborcza nie moze juz zlecac ich druku, ani nawet
zaprojektowac ich wzoru.
Wyborcy o adresach komisji nawet sie nie dowiedza, bo zakazano gminom
umieszczania obwieszczen o wyznaczeniu granic obwodow wyborczych. Mowiac
ludzkim jezykiem: nikt nie bedzie wiedzial, do ktorej komisji mialby sie
udac.
To efekt wprowadzonych ostatnio przez Prawo i Sprawiedliwosc zmian w
Kodeksie wyborczym. W przepisach jest taki balagan, ze mimo faktycznego
zamrozenia przygotowan do wyborow, do wczoraj komisarze wyborczy mieli
obowiazek podac do publicznej wiadomosci informacje o skladach obwodowych
komisji. I tak zrobili.
– W miedzyczasie Sejm przyjal nowa ustawe, ktora jeszcze nie zakonczyla
procesu legislacyjnego. Niewykonanie w tej chwili czynnosci, ktore Kodeks
wyborczy nalozyl na komisarzy wyborczych i organy gmin mogloby spotkac sie
z zarzutem, ze nie wykonali swojego obowiazku – podkresla Andrzej Kubica,
przewodniczacy Miejskiej Komisji Wyborczej we Wroclawiu.
Okazuje sie jednak, ze w calej Polsce brakuje mniej wiecej polowy chetnych
do pracy przy wydawaniu kart i liczenia glosow. Z informacji przekazanych
przez Panstwowa Komisje Wyborcza wynika, ze zglosilo sie niecale 120
tysiecy osob. Potrzeba prawie dwa razy tyle – 239 tysiecy.
Skale problemu najlepiej uchwycic, zagladajac do konkretnych gmin.
Prezydent Ciechanowa (Mazowsze) Krzysztof Kosinski poinformowal, ze w
zarzadzanym przez niego miescie nie udalo sie skompletowac ani jednej
komisji.
Na Pomorzu tez sa takie miejsca, np. Pruszcz Gdanski, gmina Tczew czy
Prabuty. Wszedzie tam mialo powstac kilkanascie komisji wyborczych.
Powstalo zas okragle zero. Patrzac na przyklad Pruszcza statystyka wyglada
nastepujaco: 0/16
W Sopocie komisje powstaly tylko dwie na 21 potrzebnych.
We Wroclawiu powinno byc 310 komisji. Udalo sie skompletowac zaledwie 100.
A teraz najciekawsze. Najprawdopodobniej i tak praca Komisarzy Wyborczych
pojdzie na marne. Stanie sie tak w dwoch przypadkach. Po pierwsze utworzone
komisje obwodowe moze skasowac ustawa o wyborach korespondencyjnych.
Jesli prezydenta bedziemy wybierac za posrednictwem Poczty Polskiej, glosy
bedziemy wrzucac do skrzynek pocztowych, a te trafia do gminnych komisji –
na kazda gmine bedzie tylko jedna i z tymi, ktorych sklady ogloszono
wczoraj, nie beda mialy nic wspolnego.
Borys Budka: wraz z Gowinem uwazamy, ze poczta nie powinna przeprowadzac
wyborow
I tu jest haczyk. Ustawy o glosowaniu listownym wciaz nie ma. Jest w
Senacie i bedzie zakladnikiem negocjacji politycznych pomiedzy opozycja a
Jaroslawem Gowinem. Jesli bedzie porozumienie z Porozumieniem, pomysl
wyborow nadzorowanych przez wicepremiera Jacka Sasina trafi do kosza.
Nie oznacza to, ze pojdziemy wtedy tradycyjnie do lokali wyborczych, bo –
jak wspomnielismy na samym poczatku – nie bedzie w nich kart do glosowania.
Nie ma ich kto zamowic, bo PKW jest zamrozona zmianami w Kodeksie wyborczym
wprowadzonymi na czas epidemii.
Na dzis nie wiemy, kto wybory przygotuje, jak zaglosujemy i kto policzy
glosy. Do wyborow prezydenckich zostalo 19 dni. Teoretycznie, bo PiS
przygotowalo przepisy, ktore pozwola na przesuniecie tej daty. Zatem do
listy niewiadomych trzeba dodac kolejna pozycje. Byc moze najwazniejsza:
nie wiemy, kiedy zaglosujemy.
(ONET)

P A R A F I A D A
-czyli poradnik jak plywac i nie zwariowac.
Oczywiscie trudno dzisiaj o inny temat, niz koronawirus..
Powody sa zapewne dwa.
Ten polityczny mnie nie interesuje, bo ja nie wchodze w te tematy, ze
wzgledu na moja niewiedze. Poniewaz znam sie na ludziach i na ich
zachowaniach, stad na temat polityki wole sie w ogole nie wypowiadac, bo
gdybym zaczal, to moi czytelnicy musieliby sie porzygac z niesmaku.
Powod gospodarczy odmrozenia jest oczywisty.
Jesli gospodarka stanie, nie bedzie srodkow do walki z koronawirusem. Czyli
pat!
Zastanawiam sie takze nad sensem noszenia maseczek.
Z jednej strony jesli chodzi sie z zakryta geba i wdycha sie i wydycha
swoje powietrze, to w srodowisku wilgotnym wytworzy sie mnostwo bakterii i
innych drobnoustrojow, co skutecznie zainfekuje obywatela, ktory chce sie
od infekcji uchronic. Czyli samobojstwo na wlasne zyczenie.
Argument, ze maseczka chroni innych przed nasza infekcja jest durny, jesli
wezmie sie pod uwage fakt, ze wszyscy musza chodzic w maskach, wiec nie ma
kogo zakazic, ale za to wszyscy zakazimy sie sami.
Pewnosc, ze ja zakaze innych jest mniejsza od pewnosci, ze ja zakaze siebie.
A wiec obywatele, sami sie pozakazaja.
Gratuluje.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
———–
Dr Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Cala ta pseudo zaraza (smiertelnosc rzedu 5% to zart a nie zaraza) ma jeden
uboczny efekt. Bezlitosnie obnazylo oblude administracji wszelkiej masci. I
nie chodzi mi o totalna niekompetencje cechujaca wladze w naszej krainie
miedzy Odra a Bugiem. Mowie o swiatowej obludzie.Od wielu lat za pomoca
konwencji MARPOL odbywala sie wiktymizacja statkow. Panstwa podpisaly
konwencje biorac na siebie lukratywny obowiazek odbioru smieci. Pisze
lukratywny bo odbior kosztuje i to niemalo, a dodatkowo kazdy dymek z
komina, czy odstepstwo w zawartosci siarki w paliwie jest scigane bardziej
niz dziecieca pornografía. Naklada sie horrendalne kary za bledy w wpisach
do ksiazki olejowej, gdzie informacja nie dosc, ze kodowana, to jeszcze co
rusz sie zmienia. Od chwili gdy uznano pandemie covid 19 za pandemie nie
moge zdac smieci, nie moge zdac sludgu, nie moge wyslac ludzi do domu na
zasluzony odpoczynek. Cos takiego jak SHORE LEAVE jest bajka o zelaznym
wilku. Kompania przedluzyla prawem kaduka kontrakty wprowadzajac okres bez
podmian. W momencie gdy zaloga podpisala addendum sprawa znikla tak jak
wszelkie osiagniecia opisane w najnowszej konwencji MLC. Czyli kolejna umowa
ktora jedynie dostarczyla urzedasom wymowke do inspekcji, i nakladania kar.
Gdy jednak pojawil sie problema odruchowo uczyniono z marynarzy jencow/
zakladnikow. Nie pisze wiezniow, bo oni maja jasno okreslony czas wyroku. My
w tej chwili zyjemy nadzieja ze a noz kolejny odwiedzany port sie zlituje i
pozwoli na podmiany. Moj bosman ma 12 miechow na burcie, 3/O tylko 6 ale
jest to 50% jego kontraktu. Zastanawiam sie kiedy wyskoczy za burte. Fajnie
sie czyta pierdolenie ludzi z ladu jak to nam dobrze, jacy my jetesmy
bezpieczni, tylko ze realia nie sa takie rozowe. W ciagu 3 miesiecy
przejechalem cos kolo 16 000 mil, 2 razy zimowa pora przejechalem atlantyk
wszerz I raz wzdluz. 60% czasu spedzilem na kanapce, bo na lozku sie nie
dalo, tak jebie. Omijanie zlej pogody nawet mi wychodzi ale przed rozkolysem
na ocenie uciec trudniej. Ludzie sa zameczeni brakiem snu i perspektywy
zejscia. Ludzie na ladzie narzekaja ze nie moga wyjsc do pubu, nie moga sie
spotkac z kumplami czy byc na rodzinnej imprezie. Ja mialem problem jak
spojrzec w oczy zalodze gdy przez miesiac nie mielismy warzyw 3 tygodnie
jajek sokow i mleka. Brzeg szybko odpuscil ban na zarcie i sprawa zniknela.
W nastepnym porcie w drodze laski pozwola nam wziac olej cylindrowy. No ale
bez tego oleju nie mozemy jechac dalej. Jeszcze rok temu alarmowano w
temacie samobojstw na statkach. Ciekawe czy ta sprawa zajmuje sie ktos
teraz, Bo nastroje na statkach sa malo radosne. Dostep do internetu sprawia
ze zalogi czytaja ze jednak jest ruch w podmianach, Utrudniony ale jest. A
my czekamy co kompania powie za 9 dni gdy skonczy sie okres zadeklarowanego
zawieszenia podmian. Tyle ze czeka nas kolejne przesjcie oceanem . gdy w
domu robi sie cieplo, nas czeka kolejna morska przygoda w drodze do ciesniny
Magellana. Wolal bym wrocic do domu i sie przespac w lozku, ktore nie
ucieka
mi spod dupy, czy wsluchac sie w klaskanie slowika zamiast w huk agregatow,
wentylatorow i silnika glownego. Pozdrawiam serdecznie:
Smerf KAPITAN

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Pracujac nad ustawa wprowadzajaca glosowanie korespondencyjne Senat
zapytal o opinie Zarzadu Glownego Polskiego Towarzystwa Epidemiologow i
Lekarzy Zakaznych. „W aktualnej sytuacji epidemiologicznej zwiazanej z
pandemia Covid-19 ustawa w przedstawionej formie nie zapewnia ochrony przez
zakazeniem SARC-CoV-2 zarowno czlonkom obwodowych komisji wyborczych,
osobom glosujacym, jak i zapewniajacym obsluge techniczna wyborow. Niesie
to ryzyko nasilenia rozprzestrzeniania sie zakazen SARS-CoV-2” –
przestrzegaja w swojej opinii lekarze. To rozwiewa wszystkie watpliwosci –
przeprowadzenie wyborow korespondencyjnych, nie mowiac juz o tradycyjnych,
moze byc niebezpieczne dla zdrowia wszystkich osob bioracych udzial w tym
procesie. Opinia byla jednoglosna.
——–
– Prezydent Andrzej Duda na konferencji prasowej zapewnial, ze nawet w
czasach kryzysu spowodowanego przez pandemie „obroni Polske plus”.
Zaznaczyl, ze jesli nadal bedzie piastowal urzad to nie dojdzie do
likwidacji 500+ i do podwyzszenia wieku emerytalnego, poniewaz takich ustaw
po prostu nie podpisze. Jednak w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie
Polsatu powiedzial, iz „jezeli komus wystarcza na normalne funkcjonowanie,
bedzie apelowal, aby przynajmniej przez jakis czas nie pobieral 500+, jesli
taka bedzie sytuacja”. Po tym apelu prezydenta ujawnily sie… osoby
dotychczas nie pobierajace tego swiadczenia. „Uwazalem za niemoralne
pobieranie 500+ na moje dzieci. Teraz, po apelu Dudy, chyba zmienie zdanie.
Mam nadzieje, ze moi synowie przeznacza te pieniadze na jakis sluszny cel,
np. na walke z koronawirusem albo uzurpatorska wladza” – napisal na
Twitterze Ryszard Wojtkowski, czlonek zespolu gospodarczego doradzajacego
Szymonowi Holowni. „Teraz wiele instytucji potrzebuje wsparcia, dlatego
mozna lepiej wykorzystac te srodki, niz na ratowanie wegla kamiennego czy
budowe Centralnego Portu Komunikacyjnego” – mowi Wojtkowski. Internauci
wytykaja Prezydentowi 2 miliardy na TVP, kiedy wirus byl tuz tuz oraz 370
tys zl na organizacje turnieju komputerowego, ktory Andrzej Duda promowal
na Tik-Toku.
——–
– Minister zdrowia zapowiedzial regulacje prawne, ktore ograniczylyby prace
personelu medycznego w wielu miejscach – zakaz mialby dotyczyc glownie
szpitali zakaznych. „Bedziemy dawali wytyczne dla wojewodow o dodatkach,
ktore beda w wysokosci 50% pensji danej osoby oraz ewentualnego dodatku
ponad 100%, ale nieprzekraczajacym 10 tys. zl miesiecznie” – wyjasnial
Lukasz Szumowski. Ponadto zaznaczyl, ze rozwazane sa dodatki dla personelu
medycznego kierowanego przez wojewode do pracy w miejscu, gdzie sa braki
kadrowe.
——–
– 18 kwietnia, czyli gdy jeszcze obowiazywaly zakazy, Jaroslaw Kaczyski jak
co miesiac pojechal uczcic „miesiecznice pogrzebu” swojego brata na Wawelu.
I moze nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, ze towarzyszyli mu m.in.
Ryszard Terlecki i Beata Szydlo, a takze metropolita krakowski arcybiskup
Jedraszewski.
——–
– Szef MEN Dariusz Piontkowski zapowiedzial prawdopodobna dezycje o
przedluzeniu zamkniecia szkol. Wedlug niego, rzad bedzie chcial „w
pierwszej kolejnosci doprowadzic do tego, zeby przynajmniej czesc dzieci w
wieku przedszkolnym wrocila pod opieke nauczycieli”. Ma to byc zwiazane z
„uruchomieniem” gospodarki, bo w przypadku najmlodszych dzieci najwiekszy
problem jest z pozostawieniem ich w domu.
——–
– Arcybiskup Slawoj Leszek Glodz dostal nakaz od Nuncjtury Apostolskiej w
Warszawie, by powolac komisje do zbadania zarzutow molestowania stawianych
ks. Henrykowi Jankowskiemu. Jej zadaniem ma byc zebranie „informaji w
aspekcie historycznym, a takze moralnym”. Zgodnie z orzeczeniem Konkregacji
Nauki i Wiary prowadzenie postepowania karnego wobec zmarlej osoby jesyt
niemozliwe (ksiadz zmarl w 2010 r.).
——–
– W Polsce od poczatku pandemii przeprowadzono juz prawie 225 tys. testow.
Czy to duzo w 38-milionowym kraju? Resort zdrowia chwali sie, iz mozemy
przeprowadzic 20 tys testow dziennie, jednakze rekordowa liczba bylo jak na
razie zaledwie 13 tys. Tymczasem w 83-milionowych Niemczech tylko do 12
kwietnia wyonano 1.728.357 testow, czyli matematycznie przebadano co 50-go
obywatela tego kraju.
——–
– Szkoly sa zamkniete, wiec dzieci ucza sie przez internet. Nauczyciele w
lekcjach online moga wykorzystywac pomoce naukowe przygotowane na zlecenie
MEN. Eksperci MEN (niewymienieni z nazwiska) dostrzegaja praktycznie same
plusy ocieplenia klimatu. Bedziemy mniej placic za ogrzewanie mieszkan, a
rolnicy zbiora plony dwa razy w roku, a za sprawa opoznionej epoki
lodowcowej unikniemy epidemii. „Nie ma nic o utracie roznorownosci
biologicznej i zamieraniu raf koralowych, o wzroscie zachorowan na choroby
wektorowe, o smiertelnosci powodowanej przez narastajace fale upalow, o
suszy i glodzie przez nia powodowanym – a wiec zaburzeniu bezpieczenstwa
zywnosciowego w skali globalnej; nie ma nic o narastajacych konfliktach o
wode, o migrantach klimatycznych… I wielu, wielu innych potwierdzonych
naukowo negatywnych skutkach zmiany klimatu” – skomentowal prof. Zbigniew
Karaczun ze Szkoly Glownej Gospodarstwa Wiejskiego, ekspert Koalicji
Klimatycznej.
——–
Zebral dla Was: EGON OLSEN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Niebiescy z ulicy Cichej
STO LAT TEMU POWSTAL RUCH CHORZOW
Sto lat temu, 20 kwietnia 1920 roku, powstal Ruch Chorzow. To wielki slaski
klub w trybach dawnej i najnowszej historii.
Teoretycznie to nie byla dobra pora na sport. Polska jeszcze lizala rany po
wojnie, dopiero tworzyla zreby panstwowosci, walczyla z grypa hiszpanka,
ktora zbierala zniwo wieksze niz dzis koronawirus. Toczyla sie wojna z
bolszewicka Rosja, Slask mial juz za soba pierwsze powstanie i szykowal sie
do nastepnego.
I wlasnie dlatego Komitet Plebiscytowy wystosowal apel do polskich
mieszkancow Gornego Slaska o zakladanie klubow sportowych. Mialy
rywalizowac z Niemcami, ale tez krzewic polskosc, dbac o tradycje, a przede
wszystkim prowadzic akcje agitacyjna przed czekajacym mieszkancow Slaska
plebiscytem w sprawie przynaleznosci tych ziem do Polski lub Rzeszy.
To wtedy w Bytomiu powstaly Polonia i Poniatowski, w Katowicach Pogon, w
Lipinach Naprzod, w Wirku Wawel, w Siemianowicach Iskra, w Swietochlowicach
Slask. Wiekszosc tych klubow nie przezyla, a wielkie sukcesy, odnosil tylko
jeden – Ruch Chorzow.
Zalozono go podczas zebrania w istniejacym wciaz budynku Miejskiego Domu
Kultury w Chorzowie-Batorym. W roku 1920 to byl Dom Zwiazkowy w
miejscowosci Bismarchutte/Hajduki. Nazwa klubu nawiazywala do powstan, a
kolor niebieski do barw Slaska. W plebiscycie czlonkowie Ruchu glosowali za
przylaczeniem Gornego Slaska do Polski. Wielu walczylo dla tej idei w
powstaniach.
Ruch byl pierwszym slaskim klubem grajacym w finalach mistrzostw Polski. W
roku 1927 znalazl sie wsrod zalozycieli Ligi Polskiej. Gral w niej bez
przerwy dluzej niz jakikolwiek inny polski klub. Spadl dopiero w sezonie
1986/1987.
Jego historia to zarazem historia Polski. Kiedy w latach 20. XX w. minal
krotkotrwaly okres dominacji pionierow, Cracovii i Pogoni Lwow, nastepna
dekada nalezala do Ruchu. W latach 1933 – 1938 zdobyl piec tytulow mistrza
Polski i prowadzil w tabeli w niedokonczonych rozgrywkach roku 1939.
To byla epoka legend: Ernesta Wilimowskiego, Gerarda Wodarza, Teodora
Peterka, Edmunda Giemsy. Wilimowski byl wowczas byc moze najlepszym
napastnikiem swiata. Na mundialu wbil cztery bramki Brazylii. W Polsce
strzelil dziesiec w ligowym meczu Ruchu z Unionem-Touring Lodz (12:1).
Wodarz nie mial rownych sobie na lewym skrzydle, Peterek to czolowy
srodkowy napastnik, a Giemsa – obronca.
Podczas II wojny swiatowej wiekszosc pilkarzy Ruchu otrzymala powolania do
Wehrmachtu, z ktorego kilku ucieklo do polskiego wojska. Wilimowski
dobrowolnie przeszedl na niemiecka strone, wiec po wojnie nie mial czego
szukac w Polsce. Ludzki dramat, do ktorego doprowadzila wojna.
Wilimowski byl pilkarskim wzorem dla Gerarda Cieslika. A Cieslik – jeszcze
jeden zawodnik Ruchu wrzucony w tryby historii Gornego Slaska – bodaj dla
wszystkich. Jako 17-letni chlopak zostal wcielony do Wehrmachtu,
szczesliwie przetrwal front, sowiecka niewole i wrocil do Chorzowa.
Byl najlepszym polskim pilkarzem lat 50. i pierwszym bohaterem masowej
wyobrazni. Doslownie, bo telewizja wowczas jeszcze nie transmitowala
meczow. „Maly lacznik” z Chorzowa, imponujacy dryblingiem, strzalami i
sprytem, stal sie wzorem dla wszystkich nieduzych i niedozywionych
chlopakow w kraju.
Zdobyl serca Slazakow, kiedy odmowil gry w Legii, zostal bohaterem
narodowym po dwoch bramkach strzelonych Lwu Jaszynowi, ktore daly Polsce
zwyciestwo nad Zwiazkiem Radzieckim.
To gra Cieslika sprawila, ze kibicami Ruchu stali sie m.in. profesorowie
Jan Miodek i Jerzy Bralczyk, rezyser Kazimierz Kutz i premier Jerzy Buzek.
Dla pisarza Wojciecha Kuczoka Ruch to juz pokolenie kolejnej legendy:
Krzysztofa „Gucia” Warzychy.
Miedzy Cieslikiem a Warzycha byl wielki Ruch polowy lat 70.: druzyna
Zygmunta Maszczyka, Joachima Marxa, Jerzego Wyrobka, Piotra Drzewieckiego,
Bronislawa Buli, Mariana Ostafinskiego, Jana Benigiera… A wczesniej
Antoniego Nieroby, Eugeniusza Fabera, Antoniego Piechniczka. Slowacki
trener Michal Vican zrobil tyle dobrego dla Niebieskich, co Czech Jaroslav
Vejvoda dla Legii.
Antoni Piechniczek – pierwszy Slazak w roli selekcjonera reprezentacji
Polski – korzystal z doswiadczen Vicana.
Piechniczek urodzil sie w Chorzowie-Batorym, niedaleko miejsca, w ktorym
powolano do zycia Ruch. Tam, w kwadracie kilku ulic, w familokach z
pomalowanymi na czerwono lub zielono framugami okien zylo kilkunastu
reprezentantow Polski, w wiekszosci graczy Ruchu.
Przez lata trzymali sie razem, jak przykladna rodzina. Pilkarzowi spoza
Slaska trudno sie bylo tam zaaklimatyzowac. Cudzoziemcow prawie w Ruchu nie
bylo.
Zespol z Chorzowa zdobyl 14 tytulow mistrza Polski. Tyle co Gornik, o jeden
wiecej od Legii i Wisly. Ostatni raz w roku 1989, kiedy juz konczyl sie
PRL, a wraz z nim wielkie huty i kopalnie socjalizmu. Huta Batory,
finansujaca klub od poczatku lat 30., tez nie wytrzymala.
Trenerami Ruchu w tych latach byli dwaj przyjaciele, reprezentanci Polski i
synowie swietnych pilkarzy: Jerzy Wyrobek, syn bramkarza Ryszarda zwanego
Pingolem, i Henryk Wieczorek, syn Teodora, czyli Teo, ktory jako trener tez
doprowadzil Niebieskich do mistrzostwa. To w tej druzynie z 1989 roku na
obronie gral Waldemar Fornalik.
Ulica Cicha – kawiarnia klubowa pod stara trybuna z lat 30. ubieglego wieku
– to jedno z kultowych, oryginalnych miejsc polskiego futbolu. Tam odbywaly
sie oficjalne spotkania, klubowe wigilie, obiadami podejmowano delegatow
UEFA. Goscili na Cichej wszyscy najwazniejsi ludzie polskiej pilki. I nie
tylko polskiej. Tam Gerard Cieslik czestowal zubrowka Portugalczyka
Eusebio. Ze scian patrzyly trofea zdobywane przez dziesieciolecia. Goscie
wychodzili na trybune i najpierw ich wzrok przykuwal szczegolny zabytek:
zegar Omega z 1939 roku, ktorego duza wskazowka odliczala 45 minut kazdej
polowy.
Ruch, zdany na laske dzialaczy i biznesmenow nowych czasow, trafial raz
lepiej (prezes Zbigniew Noras, wsparcie prezydent Chorzowa Barbary Blidy),
raz gorzej (dluga lista niefortunnych wlascicieli i prezesow). Jako jedyny
klub ligowy w Polsce nosil na koszulce logo Wielkiej Orkiestry Swiatecznej
Pomocy i placil z tego tytulu pieniadze na fundacje.
Az znalazl sie w niebycie. Dzis wystepuje w III lidze, czyli na czwartym
poziomie rozgrywek. Ale jesli mysli sie o najwiekszych polskich klubach,
ktore zapisaly sie w pamieci nie tylko z powodu tytulow i pucharow, to Ruch
Chorzow staje przed oczami jako jeden z pierwszych. Bez wzgledu na to,
gdzie jest dzis.
Stefan SZCZEPLEK
—————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *