Dzien dobry – tu Polska – środa, 20 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 76 (5106) 20 marca 2019 r.
Ech zycie, zycie…
Ja nie chrapie. Po prostu snie o motorach…

Drogi Gargamelu! Drogi Kubo!
Wyzwany do tablicy na pytanie „czy sie podobala akcja” odpowiadam – Adopt a
ship Poland – to byla jedna z najmilszych akcji w jakich mialem zaszczyt
brac udzial. Mialem kontakt z dwiema szkolami – jedna w Sierakowicach,
druga w Gdansku. Po moim kontrakcie obie szkoly zaprosily mnie i bardzo
cieplo przyjely. Mielismy prezentacje i konkursy z nagrodami (pamiatki z
portow, w ktorych bylem). Na stronie akcji na fejsie wysylalem zdjecia z
tych spotkan.
Obecnie jestem w kontakcie z Pania Jola ze szkoly Podstawowej w
Sierakowicach i jestem jak najbardziej chetny, by przyjac jeszcze jedna
ciekawa pracy na morzu szkole! Zabawa jest super, satysfakcja z dzielenia
sie doswiadczeniami i wiedza ogromna, a pytania moga nie raz zaskoczyc i
zmusic do samodzielnego zglebiania wiedzy w jakims temacie.
Swoja droga znowu jestem na „Violi”, ale trasa inna. 🙂
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kontakt z kolejna szkola!
Grzegorz Kucik
3-ci oficer z M/V Santa Viola
————–
My z Kuba rowniez czekamy- Wasz:
Gargamel Podochocony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7823 PLN Euro: 4.2940 PLN Frank szw.: 3.7828 PLN Funt:
5.0190 PLN Gielda 19.03.2019 r. godz. 17.00 WiG 60788.46 (+ 0.17%)
WiG30 2708.76 (+0.34%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.93 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.68 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.95 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno i deszczowo Temperatura maksymalnie od 8 stopni C. na
Suwalszczyznie i Podlasiu, przez 10 st. C w centrum, po 12 st. C na
zachodzie.

Na dobry dnia poczatek
-Panie doktorze, jak szybko po operacji bede mogla znowu uprawiac seks?
-Wie pani, pierwszy raz ktos mnie o cos takiego pyta przy wycinaniu
migdalkow…
(Nad. K. Lewanowicz)

Przy-PISy Jerzego Baczynskiego
NADZIEJA W GEJACH
Jaroslaw Kaczynski znow w kampanii siegnal po polityczny i ideologiczny
cep, tym razem lokujac swoje wyborcze nadzieje „w gejach”, jak kiedys w
uchodzcach.
Koalicja Europejska wymaga od wyborcow cierpliwosci i powsciagania nerwow.
PiS odbyl juz trzy glosne zgromadzenia wyborcze, szykuje sie do kolejnych,
a Koalicja dopiero konczy ukladanie list. W calej kampanii przewiduje tylko
trzy wspolne konwencje, czyli jedna w miesiacu. PiS planuje przynajmniej
13, po jednej w kazdym okregu, a wiec co tydzien. Propagandowo i medialnie
kazda sobota nalezy do Jaroslawa Kaczynskiego, bo to on, osobiscie, przejal
prowadzenie kampanii. Mateusz Morawiecki ze swoimi opowiesciami o cudzie
gospodarczym PiS, planie „wypelniania portfeli Polakow” wyblakl, zostal
zepchniety na dalszy plan, tak jak i cala tzw. oferta socjalna PiS. W tej
krotkiej wiosennej kampanii PiS postawil na mobilizacje swoich wyborcow
wokol rzekomego zagrozenia polskiej rodziny i dzieci, a w roli siejacego
strach Jaroslaw Kaczynski jest niezastepowalny. TVP juz podchwycila i
powtarza, ze jedynym punktem programu KE jest dzis promocja
homoseksualizmu, a tygodnik „Do Rzeczy” zapowiada wrecz nadciagajaca
„dyktature LGBT”. Jeszcze przed miesiacem nikt by chyba nie przypuszczal,
ze glownym tematem kampanii europejskiej w Polsce stana sie geje i
lesbijki, a slowem sezonu bedzie seksualizacja.
Politycy Koalicji, kazdy po swojemu, jakos na te zaczepki odpowiadaja, ale
tez czuc skrepowanie tematem i niepewnosc, czy w ogole wychodzic na wybrane
przez przeciwnika boisko. Podobno trwa jakies uzgadnianie wspolnej reakcji
i w ogole szerszego programu Koalicji, ale w tej sytuacji trudno sie
dziwic, ze to PiS narzuca tempo i emocje kampanii. Wiec opozycja
antypisowska jak zwykle zbiera ciegi od tzw. klasy gadajacej za niemrawosc.
Jednak patrzac z punktu widzenia najwazniejszego w tym roku zadania dla
opozycji, czyli zwyciestwa w pazdziernikowych wyborach, nie nalezy Koalicji
Europejskiej poganiac. Budowa list wyborczych, akceptowanych przez piec
partii i kilka wspierajacych je srodowisk, to operacja delikatna, bardzo
niebezpieczna dla nowego projektu. Pierwszy powazny test wzajemnego
zaufania, umiejetnosci kompromisu, powsciagania ambicji osobistych i
grupowych. Poniewaz chodzi tu o partie, ktore w przeszlosci nie szczedzily
sobie razow i uszczypliwosci, napiecia sa oczywiste. Ale na razie, odpukac,
idzie dobrze, glownie dlatego, ze dominujaca w Koalicji PO oddala partnerom
znacznie wiecej miejsca, niz by to wynikalo z sondazowych parytetow.
Do ogloszonych juz list mozna miec rozne zastrzezenia: kazdy bardziej
aktywny i zainteresowany polityka wyborca znajdzie tu kandydatury na plus,
na minus i na zero. Ale w sumie udalo sie dobrac grupe ludzi znanych,
rozpoznawalnych, z duzym politycznym dorobkiem i doswiadczeniem, dobrze
pasujacych akurat do Parlamentu Europejskiego. Wazne, ze takze ci, ktorzy
nie znalezli sie na listach lub na miejscach, jakich oczekiwali, zachowuja
sie lojalnie i (w zasadzie) nie wszczynaja medialnego rabanu. Takze sondaze
wskazuja na remis miedzy KE a PiS, a co wazne, nie nastapila anihilacja
Wiosny Biedronia czy Lewicy Razem, a wiec formacji jednak niepisowskich.
Poniewaz europejskie wybory nie wymagaja od razu szczegolowych uzgodnien
programowych, partnerzy koalicji maja tez szanse wyprobowania formuly
ucierania „jednosci w roznorodnosci”. Jak znalazl przed wyborami jesiennymi.
Opowiadano mi, ze na niedawnym spotkaniu analitykow pracujacych dla duzej
miedzynarodowej instytucji finansowej utworzenie Koalicji Europejskiej
zostalo uznane za jedno z najwazniejszych politycznych wydarzen roku.
Uzasadnienie bylo proste: nigdzie w Europie do czegos takiego nie doszlo. W
zadnym kraju sily uwazajace sie za proeuropejskie nie stworzyly wspolnego
bloku, stajacego naprzeciw ruchom populistycznym i antyunijnym. Wrazenie
robi i to, ze partie KE mieszcza sie w bardzo szerokim spektrum politycznym
oraz zachowuja swoja tozsamosc. My te sklecona przez Schetyne „teczowa
koalicje” jestesmy sklonni uwazac za naturalny przejaw instynktu
samozachowawczego, dla wielu obserwatorow w Europie to rzadki dzis
przypadek racjonalizmu politycznego.
Brexit, choc na pozor osmiesza tylko klase polityczna Wielkiej Brytanii,
powszechnie interpretuje sie jako kolejny dowod „nedzy i upadku”
wspolczesnej polityki. Gdziekolwiek spojrzec – w USA, Francji, Wloszech,
Hiszpanii, Niemczech, na Wegrzech, Slowacji, w Czechach itd. – miejscowe
demokracje przezywaja okres smuty; sypia sie dotychczasowe partie,
ideologie i same instytucje panstwa; spoleczenstwa traca zdolnosc
komunikacji, empatii, kompromisu. Tragedia Wenezueli pokazuje, niczym w
sennym koszmarze, do czego te procesy moga doprowadzic. Jednoczesnie
oslabione od wewnatrz demokracje staja sie podatne na skoordynowane ataki
zewnetrzne. Slynny historyk Timothy Snyder przejmujaco mowi o tym, jak
gleboko putinowska Rosja infiltruje kraje Zachodu , podsyca konflikty,
spory swiatopogladowe, zaraza swoim nihilizmem i cynizmem.
W tym kontekscie wielopartyjna koalicja, ktora probuje wspolnie bronic
zasad i praktyki liberalnej demokracji, to zjawisko w Europie oryginalne,
pod prad. Czy ten eksperyment sie powiedzie? Koalicja od poczatku zostala
wystawiona na ciezka probe: trudno jest odpierac zmasowane insynuacje,
reagowac na jawne szczucie, a jednoczesnie nie dac sie sklocic, poroznic,
sprowokowac. Jaroslaw Kaczynski znow w kampanii siegnal po polityczny i
ideologiczny cep, tym razem lokujac swoje wyborcze nadzieje „w gejach”, jak
kiedys w uchodzcach. Nie wiemy, czy ta bron bedzie skuteczna, ale badania
opinii Polakow, takze na temat stosunku do zwiazkow jednoplciowych czy
edukacji seksualnej, ktore sugeruja, ze PiS moze niechcacy bardziej
zmobilizowac swoich przeciwnikow niz zwolennikow. I z cepa zrobi sie
bumerang.
Jerzy BACZYNSKI

Prezydent Duda w sprawie nauczycieli.:
„OCZEKIWANIA SA USPRAWIEDLIWIONE”
-Nauczyciele, to nie sa ludzie dobrze zarabiajacy, ich oczekiwania sa
usprawiedliwione – oswiadczyl we wtorek prezydent Andrze Duda. Poprosil
jednoczesnie „obie strony” sporu, by podeszly do tej sprawy w sposob
wywazony.
Prezydent rozroznil miedzy oczekiwaniami nauczycieli, a ich zadaniami. –
Mozna dyskutowac, czy zadania sa sprawiedliwe i czy one w ogole w takiej
formule sa mozliwe do spelnienia i w takich terminach, jakie okreslili ci,
ktorzy protestuja – powiedzial Andrzej Duda podczas gali wreczenia nagrod w
konkursie „Pracodawca przyjazny pracownikom”.
– Z cala pewnoscia oczekiwania sa usprawiedliwione i ja nie mam zadnych
watpliwosci – dodal prezydent. – Mysle o naszych nauczycielach, o tych,
ktorzy dbaja o wyksztalcenie naszych dzieci. To nie sa ludzie dobrze
zarabiajacy. To sa ludzie otrzymujacy raczej nizsze wynagrodzenia w naszym
kraju, a wykonuja zadanie bardzo wazne, czasem jest jest to takze zadanie
ciezkie – podkreslal Andrzej Duda.
Zaznaczyl, ze praca nauczyciela jest bardzo odpowiedzialna i to trzeba brac
pod uwage. – Prosze, zeby obie strony podeszly do tego w sposob wywazony –
zakonczyl.
Prezydent odniosl sie w ten sposob do zapowiadanego strajku naczycieli. Z
inicjatywy Zwiazku Nauczycieli Polskich trwa w szkolach referendum
strajkowe.

Katecheci nie strajkuja
KOSCIOL PRZYCHODZI MEN Z POMOCA
Juz wiadomo, kto moze pilnowac dzieci w czasie nauczycielskich strajkow
zaplanowanych na poczatek kwietnia. Jak donosza media, koscielne wladze
odradzaja katechetom udzial w protescie.
Wedlug Katolickiej Agencji Informacyjnej, ktora podaje dane za Konferencja
Episkopatu Polski, nauczycieli religii wyznania rzymsko-katolickiego jest
ok. 25 tys. Tak w kazdym razie wynika z ostatnich dostepnych podliczen z
roku szkolnego 2014/15 (najwiecej w tej grupie swieckich, mniej liczni sa
ksieza, najmniej jest zakonnic i zakonnikow). Szkol roznych szczebli jest w
Polsce ok. 20 tys. Katecheci do pewnego stopnia, obok pracownikow MOPS czy
nauczycielskich emerytow, moga wiec pomoc ugasic strajkowy pozar.
Nie idzcie z ZNP
Zaplanowany od 8 kwietnia protest, organizowany przez ZNP i Forum Zwiazkow
Zawodowych, jest oficjalnie uzasadniany odmowa rzadu, by podniesc
wynagrodzenia w oswiacie o 1 tys. zl. Duchowni przekonuja, ze
wstrzemiezliwosc katechetow wobec strajkow zostala uzgodniona juz kilka lat
temu, przy okazji innych protestow. Niby nie chodzi wiec o torpedowanie
akcji planowanej na kwiecien.
Nauczyciele religii w Zachodniopomorskiem mieli jednak otrzymac
przypomnienie mailem, ze wedlug statutu katechety nie powinni sie oni
angazowac w dzialalnosc zwiazkow zawodowych, a szczegolnie „wrogo
nastawionego do Kosciola ZNP”.
Zgodnie ze statutami, katechetow do pracy w konkretnych placowkach kieruja
ich ksieza proboszczowie. Arcybiskup natomiast moze anulowac nauczycielowi
misje kanoniczna, czyli pozbawic go prawa do nauczania religii.
Ewangelia przed dobrami materialnymi
Ks. Tadeusz Hryhorowicz z Wydzialu Nauki i Kultury Chrzescijanskiej Kurii
Diecezjalnej w Gliwicach tlumaczyl Wirtualnej Polsce, ze zadne wzgledy
ekonomiczne nie usprawiedliwiaja rezygnacji z gloszenia Ewangelii.
„Katecheci wypelniaja swa misje wzgledem Kosciola, a wiec na pierwszym
miejscu musza stawiac Ewangelie, a nie rzeczy materialne” – cytuje „WP”.
Pomijajac pytanie, dlaczego w takim razie nauczyciele religii pobieraja
wynagrodzenia z budzetu szkoly, pozostaje jeszcze jedna watpliwosc: co maja
robic ci, ktorzy oprocz religii ucza innych przedmiotow: WOS, WF czy
historii. Z szacunkow wynika, ze jest ich kilka tysiecy. Moga wstrzymywac
sie od prowadzenia lekcji WOS, ale na czas religii zawieszac strajk i
zbierac uczniow?
Ks. Hryhorowicz pokreslil w rozmowie z „WP”, ze pozostawanie na uboczu nie
moze byc jednak odbierane jako objaw lamistrajku. Wykreowanie sytuacji i
zalecenie jej interpretacji w pakiecie to zaiste kompleksowa obsluga.
Joanna CIESLA

NARODOWE UDAWANIE, ZE CZYTAMY
Narodowe Udawanie, ze Czytamy
Wybor lektur na tegoroczne Narodowe Czytanie nie jest zly. Oczywiscie o ile
upieramy sie, ze ma to byc tylko ludyczno-patriotyczna impreza, niewiele
majaca wspolnego z promocja czytelnictwa.
Kancelaria prezydenta oglosila wlasnie, ze w tym roku podczas Narodowego
Czytania nie siegniemy po kolejna powiesc, lecz po nowele: Orzeszkowej,
Konopnickiej, Prusa, Schulza, Reymonta, Zeromskiego, Sienkiewicza i
Rzewuskiego. Dla kazdego cos dobrego. Czy na pewno? Dobor tytulow sam w
sobie nie jest zly – po pierwsze dlatego, ze nie trzeba bedzie czytanego
dziela skracac jak dzialo sie to uprzednio, a po drugie – to rzeczywiscie
swietna literatura, perelki polskiej klasyki. Rzecz w tym, ze wlasnie
klasyki.
Gdy w 2012 r. akcje inicjowal prezydent Komorowski, przypadala akurat
dwusetna rocznica wydarzen opisanych w „Panu Tadeuszu”, wiec wybor lektury
wydawal sie oczywisty. Potem sila rozpedu byl Fredro i Sienkiewicz, a za
prezydenta Dudy – Prus, znowu Sienkiewicz (tym razem z „Quo vadis”),
Wyspianski i ostatnio Zeromski.
Przypominanie wszystkich tych dziel trudno uznac za grzech, ale rownie
trudno uznac je za chocby sladowa probe promowania w Polsce czytelnictwa,
co najwyzej za narodowa powtorke ze szkolnego spisu lektur obowiazkowych.
Chyba ze uwierzymy w dane z raportu Biblioteki Narodowej, w ktorym co roku
czytamy, ze z polskich autorow najchetniej siegamy po Sienkiewicza.
W rzeczywistosci bowiem oznacza to tylko tyle, ze jest to pierwsze
nazwisko, jakie przychodzi nam do glowy, gdy ze swoimi natarczywymi
pytaniami przyciska nas do muru bezwzgledny ankieter. A przychodzi,
poniewaz dzieki systemowi edukacji jest to pisarz, na ktorym statystyczny
Polak czesto konczy swoja przygode ze swiatem literatury.
Narodowe Czytanie jest wiec tak naprawde Narodowym Udawaniem, ze Czytamy i
ze znamy polska literature – oto raz w roku w parkach i gmachach szacownych
instytucji sluchamy pieknej prozy, ktora jednak ani nas przy tym ziebi, ani
parzy.
Moze zatem czas na zmiane formuly? Przyznaje, nazwisko Schulza („Moj ojciec
wstepuje do strazakow”, ze zbioru: „Sanatorium pod Klepsydra”) w
tegorocznym zestawieniu cieszy. Moze zainspiruje kogos do siegniecia po
caly zbior? Narodowe Czytanie jest dzis rodzinnym piknikiem o zabarwieniu
patriotycznym. I dobrze, tylko dlaczego musi to byc patriotyzm spod znaku
„pokrzepienia serc”?
Moze uczynmy z tego wydarzenia istotny element walki z wtornym
analfabetyzmem (bo jak nazwac fakt, ze ponad 60 proc. z nas nie przeczytalo
w ciagu roku zadnej ksiazki?), moze cieszmy sie z innych noblistow niz
Sienkiewicz? A chocby z Czeslawa Milosza, ku czemu swietna okazja bylaby w
przyszlym roku, bo minie wszak 20 lat od przyznania mu Nobla? Moze czytajmy
Olge Tokarczuk, zdobywczynie Bookera, ktora po raz kolejny ma w tym roku
szanse na te nagrode? Moze czas na Mysliwskiego? Moze na laureatow Nike:
Maslowska, Stasiuka, Pilcha? Cieszmy sie z prozy, ktora moze zachecic do
czytania, chocby z Janusza Glowackiego. Moze czytajmy zbiorowo Dukaja?
Wiche? Dehnela? Mamy sie czym pochwalic w literaturze. Wiec nie udawajmy,
tylko czytajmy.
Przemyslaw POZNANSKI

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Po zabojstwie Adamowicza prof. Wojciech Sadurski napisal na
Twitterze: „Po tym, jak zaszczuty przez rzadowe media polityk
zostal zamordowany, zaden demokrata, zaden polityk opozycyjny,
nie powinien przekroczyc progu Gebelsowskich mediow. Niech sie
kisza we wlasnym sosie: nieudacznikow, arywistow i tow Marka
Krola, jak bojkot TV przez artystow w 1981”. TVP zlozyla pozew
przeciwko Sadurskiemu – Sad Rejonowy w Warszawie (I instancji)
nieprawomocnie umorzyl sprawe karna. TVP ma 7 dni na zlozenie
zazalenia.
——–
– Reporterzy Bez Granic (RSF) – miedzynarodowa pozarzadowa
organizacja monitorujaca wolnosc prasy na calym swiecie –
potepiaja metody dzialania Jaroslawa Kaczynskiego. Zarzadal
on bowiem sledztwa karnego po tym, jak dziennikarze GW
opisali zaangazowanie prezesa PiS w budowe wiezowcow przy
Srebrnej. Nie skorzystal przy tym z drogi cywilnej, a uzyl
artykulu 212 kodeksu karnego, ktory dotyczy znieslawienia a
za to grozi pozbawienie wolnosci. „Uzycie tego artykulu jest
jasnym sygnalem dazenia do uciszenia krytycznych mediow” –
twierdza Reporterzy Bez Granic. Podkreslaja tez, ze na zadne
z pytan dziennikarzy nie udzielil odpowiedzi, zamiast tego od
razu grozil krokami prawnymi. Przedstawicielka RSF na EU i
Balkany Paulina Ades-Mevel podkresla, ze dzialania prezesa
PiS maja na celu zastraszenie dziennikarzy. „Zdecydowal sie
na uzycie systemu scigania, ktory kontroluje. Wzywamy
Kaczynskiego do porzucenia autorytarnych metod” – apeluja
czlonkowie RSF.
——–
– Polityczna ingerencja w ksztalt ekspozycji Muzeum II
Wojny Swiatowej w Gdansku kosztowala juz 600 tys zl. A to
dopiero poczatek kosztow. „Uzupelnienia, poprawki i
naprawy” w wystawie glownej wprowadzone zostaly przez
Karola Nawrockiego, ktorego na stanowisko dyrektora
placowki powolal wiceminister Jaroslaw Sellin. Problem w
tym, ze wprowadzone zmiany nie byly konsultowane z
tworcami ekspozycji. Z tego powodu, odwolany dyrektor
muzeum prof. Pawel Machcewicz, dr hab Piotr Majewski, dr
Janusz Marszalec i prof Rafal Wnuk zlozyli pozew i walcza
o prawa autorskie do swojej wystawy. To jednak nie
przeszkadza Nawrockiemu na wprowadzanie kolejnych zmian.
Jak wynika z odpowiedzi na interpelacje poslanki PO
Izabeli Leszczyny, muzeum zaplacilo 25tys za sponsorowany
wywiaz z dyrektorem, ktory ukazal sie w tygodniku
„Sieci”. Nad placowka wisza jeszcze koszty odszkodowan,
jakie musi wyplacic swoim bylym pracownikom za niesluszne
zwolnienia.
——–
– Internet zalala fala krytycznych komentarzy do programu
PiS. Mlodzi ludzie wypowiadaja sie w podobny sposob jak
Marcin Dobski z portalu Polskie Radio 24: „Najgorzej miec
36 lat jak ja, bo ani trzynasta emerytura, ani brak PIT do 26.
roku zycia, dzieci nie mam, PKS tez mnie nie rusza bo
mieszkam w Warszawie”. Stanislaw Karczewski, Marszalek
Senatu, wyliczyl Marcinowi jak moze na 500+ zarobic niezla
sumke: „Ale moze Pan miec piatke dzieci i 5x500plus, to jest
2500+ miesiecznie, rocznie 30,000+, przez dziesiec lat
300.000+” napisal Karczewski na twitterze.
——–
– Ponad 9 mln zlotych wyniosly lacznie nagrody w 2018 dla
pracownikow KPRM. Lacznie wyplacono 3486 swiadczen, lecz
nie podano ilu urzednikow zostalo faktycznie nagrodzonych.
——–
– Podczas konwencji PiS Jaroslaw Kaczynski powiedzial: „Pani
Holland powiedziala kiedys, nie tak dawno temu, te slowa,
ktore sa tak czesto powtarzane: „zeby bylo jak bylo”. Otoz
szanowni panstwo, jesli nasi pzeciwnicy wygraja, bedzie
gorzej niz bylo”. Polska Gildia Rezyserow wystosowala list
otwarty do prezesa PiS jako sprzeciw wobec takiej manipulacji
slowami Agnieszki Holland. „Nigdy nie uzyla sformuowania
‚zeby bylo jak bylo’ w kontekscie przez Pana sugerowanym,
czyli rzekomo podwazajac polska rownosc i polska wolnosc”
czytamy w tym liscie. „Klamstwo w debacie publicznej nigdy
nie jest bezgrzeszne. Domagamy sie, by z tych
niesprawiedliwych i nie majacych odbicia w rzeczywistosci
slow o Adnieszce Holland jako niszczycielce polskiej
wolnosci, niezwlocznie sie Pan wycofal” – apeluja artysci.
Czlonkami Gildii Rezyserow sa m.n Krzysztof Zanussi, Pawel
Pawlikowski, Wojciech Smarzowski czy Jan Komasa. Pod listem
podpisalo sie kilkadziesiat osob. „(…) Ocena polskich spraw
na poziomie Bolka i Lolka. Teraz czekamy na list bileterow
zaniepokojonych pozycja Polski w Europie” – drwi na Twitterze
Ryszard Terlecki.
——–
– 4 Grudnia 2018 r CBA zatrzymalo bylych szefow KNF Andrzeja
Jakubiaka i Wojciecha Kwasniaka i czterech ich
wspolpracownikow. Prokuratura chciala aresztu za rzekoma
opieszalosc w sprawie SKOK Wolomin. Sad rejonowy w Szczecinie
orzekl, ze ich spektakularne zatrzymanie bylo niesluszne.
Prawnik reprezentujacy Jakubiaka nie wyklucza, ze jego klient
wystapi o odszkodowanie.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Z zycia sfer
PRZEDWCZESNA SEKSUALIZACJA PREZESA
Z przemowienia w Jasionce jasno wynika, ze pelne bezpieczenstwo naszym
dzieciom jest w stanie zapewnic tylko PiS.
Pewnego pisarza i publicyste wyproszono z pociagu, bo jego wspolpasazerow
oburzylo, ze podczas rozmowy w przedziale zwiazki homoseksualne nazwal
„pedalskimi”. PKP Intercity wyjasnilo, ze „zachowanie pasazera przekroczylo
granice przyjetych zasad wspolzycia”. Sprawa jest kontrowersyjna, bo moim
zdaniem pisarz mial prawo nie zgadzac sie na ograniczanie mu wspolzycia do
granic akceptowanych w PKP Intercity. Chociaz moze niepotrzebnie obrazal
przy tym pary homoseksualne. Na plus trzeba mu jednak zapisac, ze
powstrzymal sie od rekoczynow, co pewnie nie przyszlo mu latwo. Miejmy
nadzieje, ze poklosiem podrozy tego pisarza bedzie kolejna ciekawa ksiazka.
Zdarzenie to pokazuje, ze nadmierna seksualizacja dotyczy nie tylko dzieci,
ale takze pisarzy i kolei panstwowych. Nawet osoby na powaznych
stanowiskach mowia publicznie tylko o jednym. Niedawno wszystkich oburzyl
prezydencki minister Szczerski, ktory namawial nauczycieli do wspolzycia
seksualnego w celu posiadania dzieci i poprawienia w ten sposob swojej
trudnej sytuacji materialnej. Z kolei konwencja PiS w Jasionce pokazala
rosnaca seksualizacje prezesa Kaczynskiego, ktory do tej pory uchodzil za
polityka slabo zseksualizowanego, zainteresowanego raczej deweloperka.
W wyborach europejskich Jaroslaw Kaczynski smialo postawil na program
koncentrujacy sie na sprawach zwiazanych z masturbacja i zagrozeniem, jakim
dla polskich dzieci jest kontakt z przedstawicielami opozycji, ktorzy te
dzieci atakuja. Od razu powiem: uwazam, ze to dobrze, ze Kaczynski ostrzega
dzieci przed ludzmi takimi jak Schetyna czy Trzaskowski, bo sprzyjajace im
media, niestety, o sprawie milcza, przypisujac wszystkie zboczenia ksiezom
i biskupom. Ci ostatni nie sa oczywiscie bez winy, ale biorac pod uwage
rozmiary pedofilii w Kosciele, mam watpliwosci, czy ksieza i biskupi
dzialaja sami, czy tez pomaga im ktos z opozycji.
Wybory sa dopiero pod koniec maja, dlatego nie wiem, czy tak wczesna
seksualizacja nie bedzie dla prezesa szkodliwa. Mimo to biskupi przeciwko
niej nie protestuja, bo uwazaja, ze prezes nie jest juz dzieckiem i wie, co
robi. Z jego przemowienia w Jasionce jasno wynika, ze pelne bezpieczenstwo
naszym dzieciom jest w stanie zapewnic tylko PiS i nie ma powodu mu nie
wierzyc. Politycy tej partii sa naprawde sympatyczni i widac, ze dzieci nie
zaatakuja. A jesli do tego dziecko jest grzeczne i dobrze ulozone, w
nagrode zawsze moze od marszalka Terleckiego czy posla Piotrowicza dostac
„ciumka”, a nawet bez zadnych obaw czy podtekstow seksualnych usiasc mu na
kolanach.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Austriacy graja twardo i zlosliwie
Lukasz Piszczek opowiada Szczeplkowi o czwartkowym meczu w Wiedniu.
Nie udalo sie panu nigdy zagrac z Austria.
– A bylem o krok. Tuz przed mistrzostwami Europy w roku 2008, juz na
zgrupowaniu w Austrii Kuba Blaszczykowski zlapal kontuzje i Leo Beenhakker
powolal mnie.
Podobno trudno bylo pana znalezc…
-Bo z rodzina opalalem sie juz na Rodos. Ale jakos znalezli i prosto z
Grecji polecialem do Austrii. Gralem wtedy jeszcze jako napastnik w Hertcie
Berlin. W pierwszym meczu, w Klagenfurcie przeciw Niemcom wszedlem na
boisko w drugiej polowie za Wojtka Lobodzinskiego. Moja rodzina zostala na
wakacjach i ogladala mecz w telewizji. Ludzie nie mogli sie tam nadziwic,
ze w finalach Euro widza goscia, ktory dwa dni wczesniej gral z nimi na
plazy.
Lukas Podolski strzelil dwie bramki, przegralismy, widac bylo, ze czegos
naszej reprezentacji brakuje.
-Trener Beenhakker byl zadowolony z mojej gry i powiedzial, ze przeciw
Austrii w Wiedniu wybiegne w pierwszej jedenastce w pomocy. To bylo ogromne
przezycie, bo ja wtedy mialem 23 lata i ledwie trzy mecze w kadrze.
Spinalem sie bardzo na zajeciach, a w ostatniej minucie ostatniego
treningu, dzien przed meczem, Jacek Bak kopnal mnie w kostke i marzenia
prysly.
Tak sie wtedy walczylo o miejsce w druzynie?
-Jacek byl obronca, a ja mialem grac w pomocy. To byl przypadek. Ale kostka
od tamtej pory mnie boli i czasami, jak teraz, mam z nia problem. Mecz z
Austria ogladalem na Praterze z trybun i denerwowalem sie jak wszyscy. Nie
moglem przebolec tego karnego dla Austriakow w ostatniej minucie. Od tamtej
pory sie z nimi nie spotykalismy.
Ale zna pan ich jako ligowych przeciwnikow. Czyms sie wyrozniaja na tle
innych europejskich pilkarzy?
-Poza Davidem Alaba i Marko Arnautoviciem nie maja wybitnych
indywidualnosci. Ale to reprezentacja zlozona z solidnych pilkarzy.
Borussia w poprzednim sezonie spotkala sie w Lidze Europy z Red Bull
Salzburg. W Dortmundzie pokonali nas 2:1, w rewanzu tylko zremisowalismy i
odpadlismy. Widac bylo, ze oni potrafia grac. W cwiercfinale wyeliminowali
wtedy Lazio. A w tym roku, po porazce z Napoli 0:3, w rewanzu wygrali 3:1.
Kilku zawodnikow Salzburga wystapi w Wiedniu. Nie powinno nas uspokajac to,
ze nie maja bardzo znanych nazwisk.
Jest cos charakterystycznego w grze Austriakow?
-W Bundeslidze Austriacy maja opinie zawodnikow dobrych, grajacych twardo i
czesto zlosliwie. Nie sa przyjemni. Oni nie pekaja, nie patrza na zegar,
nie przejmuja sie wynikiem. Graja swoje. Sa bardzo zdyscyplinowani. Trudno
sie walczy z takim przeciwnikiem. A w kadrze na mecz z Polska polowa to
wlasnie zawodnicy klubow Bundesligi. Jak sie z takich zlozy druzyne, to nie
ma co liczyc na to, ze zagra slabo.
Jak powinni grac z nimi Polacy?
-Nie wiem. Jestem juz tylko kibicem naszej reprezentacji. Trener Brzeczek
na pewno wie.
Pewnie sie zastanawia, kogo wystawic w ataku i chyba juz przestal myslec o
systemie z trzema obroncami.
-Powinnismy sie cieszyc z klopotow bogactwa w ataku. Robert Lewandowski i
Arek Milik maja nie tylko umiejetnosci zdobywania bramek, ale i duze
doswiadczenie. Krzysztof Piatek to doswiadczenie dopiero zdobywa. Kazdy z
nich co tydzien pokazuje klase. To wazne, bo wiem ze swojego doswiadczenia,
ze jesli zawodnik gra systematycznie, to trenerowi latwiej sie pracuje.
Kogo i gdzie wystawic? Zebysmy mieli tylko takie problemy.
A panu lepiej gralo sie w systemie z trzema czy czterema obroncami?
-Zdecydowanie czterema. W systemie z trzema bywalem srodkowym obronca. Po
tylu latach kariery mozna zagrac na kazdej pozycji, ale oprocz tego jak
czuje sie zawodnik, wazne jest to, co ma z tego druzyna. Bez wzgledu na
ustawienie i wybory personalne Jerzego Brzeczka spodziewam sie w Wiedniu
wyrownanego meczu.
Rozmawial: Stefan SZCZEPLEK

-Brzeczek: Nie liczba napastnikow decyduje o skutecznosci
W czwartek Polska w pierwszym meczu eliminacji do Euro 2020 zmierzy sie na
wyjezdzie z Austria. W niedziele Polacy zagraja u siebie z Lotwa
Mowiac na konferencji prasowej o Austrii, Brzeczek stwierdzil, ze jest to
„zespol niewygodny, dobrze przygotowany pod wzgledem fizycznym”. – Jesli
ktos nie do konca zdawal sobie z tego sprawe, to o ich sile powinny
swiadczyc mecze w lidze austriackiej i pucharze Europy – dodal nawiazujac
do dobrej dyspozycji Red Bull Salzburg w Lidze Europejskiej (Austriacy
odpadli z LE dopiero w 1/8 finalu po porazce w dwumeczu z Napoli).
Pytany o gre trzema napastnikami, w zwiazku z tym, ze w wysokiej formie
znajduja sie Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Krzysztof Piatek,
Brzeczek odparl, ze „jesli wystawimy trzech zawodnikow w pierwszym skladzie
i stracimy bramke, sciagniemy jednego z nich, to kogo wstawimy w zamian?”.
– Nie liczba napastnikow bedzie decydowac o skutecznosci i o tym, ile
strzelimy bramek – przekonywal Brzeczek. Dotychczas Polska grala
najczesciej z jednym wysunietym napastnikiem (Lewandowskim) lub para
napastnikow (Lewandowski-Milik). – Zeby napastnicy mogli strzelac, musza
miec odpowiednie podania i sytuacje na boisku. Bez tego nie bedzie
pozytywnego odzewu – dodal selekcjoner.
Brzeczek pochwalil tez Jakuba Blaszczykowskiego u ktorego, w ostatnich
meczach Ekstraklasy, zauwazyl wzrost formy.
– Mysle, ze Kuba jest w takim stanie fizycznym, w jakim nie byl od dawna.
Mam wglad do jego wynikow wydolnosciowych. Jest na takim poziomie, w jakim
jeszcze nie byl. Jego powrot i gra w Ekstraklasie jest wazna i z kazdym
meczem widac wzrost jego pewnosci siebie – stwierdzil Brzeczek.
(arb)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *