Dzien dobry – tu Polska – środa, 20 lutego 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 49 (5081) 20 lutego 2019 r.
Haslo dnia: NIE BYLO NAS- BYL LAS!

Dzis tak duzo ciekawych tekstow w gazetce, ze moj sie nie zmiesci. Dzieki
za zrozumienie-Wasz:
Gargamel Leniwy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

ALLELUJA I DO PRZODU!!!
Informuje, ze Marek z Julius Oldendorff dokonal wplaty PLN 430 na rzecz
Pogotowia Gargamela.
Pozdrawiam:
D.Kuratowska
Gargamel: informuje, ze dziekuje Dorotce Kuratowskiej i Markowi z Juliusa
Oldendorfa za dobre wiesci. Niech Wam sie darzy…

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8311 PLN Euro: 4.3303 PLN Frank szw.: 3.8311 PLN Funt:
4.9495 PLN Gielda 19.02.2019 r. godz. 17.00 WiG 59938.65 (+0.78%)
WiG30 2682.74 (+0.91%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.76 PLN Euro: 4.26 PLN
Funt: 4.90 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.72 PLN
Euro: 4.23 PLN Funt: 4.92 PLN

Pogoda w kraju
Zmienne zachmurzenie i przelotny deszcz. Temperatura od 5 stopni C na
Suwalszczyznie do 8 stopni na Nizinie Szczecinskiej.

Na dobry dnia poczatek
———————
Nie ma to jak fachowcy w „dobrej zmianie ” od shippingu
Max.glebokosc portu w Elblagu 2,5 m
Zanurzenie Daru Mlodziezy – 6,5 m
Zanurzenie pierwszego powojennego polskiego masowca Soldek – 5,4 m
Zanurzenie „promu Morawieckiego” 6,5 m
Zanurzenie kutra B-410 Wladyslawowo -,2,8 m
A oni przekop Mierzei Wislanej za 1 mld robia.!!!!!
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Przy-PISy Jerzego Baczynskiego
DWIE LEGENDY
Biografie Jana Olszewskiego, czlowieka niezwykle zasluzonego dla polskiej
demokratycznej opozycji, postaci nietuzinkowej, pelnej sprzecznosci,
wielobarwnej, zredukowano do kilku zdan i naciaganych interpretacji.
Bedziemy mieli w tym roku mnostwo okazji do porachunkow z przeszloscia.
Obchodzac kolejne 30. rocznice, przejdziemy symbolicznie caly rok 1989: od
Okraglego Stolu, przez wybory 4 czerwca, powolanie rzadu Tadeusza
Mazowieckiego, az po plan Balcerowicza. Juz sie zreszta te rocznice
zaczely, i to dokladnie tak, jak mozna bylo przewidywac: skromne panstwowe
obchody upamietniajace poczatek obrad Okraglego Stolu zostaly podsumowane
przez doradce prezydenta prof. Andrzeja Zybertowicza cytatem z Andrzeja
Gwiazdy, ze wlasnie wtedy „ubecy podzielili sie wladza ze swoimi agentami”.
Podobny bedzie zapewne ton nastepnych oficjalnych jubileuszy, bo dla obozu
wladzy specyficzna interpretacja wydarzen 1989 r. jest ideowym i
politycznym fundamentem; stamtad wywodzone sa historyczne i moralne racje
obecnych rzadow. Wiec tu nie moze byc kompromisow ani swiatlocieni. W 2019
r. biala legenda „bezkrwawej rewolucji Solidarnosci” i „dziejowego sukcesu
polskiej transformacji” zderzy sie z czarna: spisku elit, uwlaszczenia
nomenklatury, zlodziejskiego kapitalizmu, kraju w ruinie. W pazdzierniku,
oprocz nowego Sejmu, wybierzemy jedna z tych wersji. Bo nasza historia
rozpadla sie tak samo jak polityka.
Nastepna okazja do frontalnego zderzenia obu narracji szykuje sie 4
czerwca. Tym razem opozycja nie zamierza ustepowac: planowane, przy udziale
samorzadow, centralne obchody w Gdansku beda mialy niespotykany dotad
rozmach. Przez 30 lat panstwo polskie nie potrafilo nadac tej dacie,
nazywanej troche na wyrost Swietem Wolnosci, odpowiedniej oprawy ani rangi;
teraz ma to zrobic formujacy sie „ruch spoleczny 4 czerwca”. Dla opozycji
bedzie to jednoczesnie faktyczny poczatek parlamentarnej kampanii
wyborczej. PiS i jego maszyny propagandowe sprobuja zapewne, po raz
kolejny, pamieci „pierwszych czesciowo wolnych wyborow” przeciwstawic date
4 czerwca 1992 r., dzien upadku rzadu Jana Olszewskiego. Smierc Jana
Olszewskiego i wielkie panstwowe uroczystosci pogrzebowe zostaly juz
wykorzystane dla wzmocnienia opowiesci o „pierwszym rzadzie Niepodleglej
Polski” i skierowanym przeciw niemu „puczu agentury”
Nie twierdze, ze pielegnowana przez obecna wladze czarna legenda o
grzesznych narodzinach i podlym zyciu III RP jest tylko cyniczna,
propagandowa konstrukcja. Przeciwnie, dla znacznej czesci tzw. obozu
prawicy to sfera silnych przekonan i emocji. Sam Jaroslaw Kaczynski,
uczestnik i wspolautor historii minionego 30-lecia (w swoim czasie takze
bardzo krytyczny wobec premiera Olszewskiego), zna prawdziwy przebieg
roznych wydarzen i wlasnej w nich roli, czemu w roznych wczesniejszych
wywiadach dawal wyraz. Ale po serii wyborczych porazek prawicy w latach 90.
przejal od Jana Olszewskiego (nigdy przez niego niezrealizowana) koncepcje
masowej partii ludowej, nawiazujaca do wciaz zywotnych, choc wytlumionych w
PRL, tradycji endeckich. To wymagalo stworzenia alternatywy dla dominujacej
u progu III RP liberalnej, prozachodniej doktryny panstwowej. Nie mozna
Kaczynskiemu odmowic konsekwencji: wizja „ukradzionej Rzeczpospolitej”,
omotanej ukladami, spiskami i agentura, przez lata traktowana jako
oszolomska, dlugo przebijala sie z marginesu do centrum, az sie przebila.
Teraz to ona oficjalnie triumfuje. Dla opozycji obecny rok rocznic stwarza
jednak wyjatkowa okazje, aby przywrocic utracona czesc III RP.
Mimo rozmaitych historycznych zygzakow polskiej transformacji zadna z tez
Kaczynskiego nie znajdowala potwierdzenia w rzeczywistosci. Nie idealizujac
III RP, na tle wszystkich panstw pokomunistycznych akurat w Polsce korupcja
byla najmniej dotkliwa; praktycznie nie wytworzyla sie miejscowa oligarchia
polityczno-biznesowa; uwlaszczala sie i kapitalizowala nie tyle „partyjna
nomenklatura”, ile – jak wykazywaly badania socjologiczne – raczej klasa
inzynierska i ludzie wolnych zawodow; nie wykryto agenturalnych spiskow ani
spektakularnych szantazow lustracyjnych. Paradoksalnie najwiecej tego typu
przypadkow i podejrzen dotyczylo srodowiska politycznego Jaroslawa
Kaczynskiego. A jednak walka z rzekomym „brudem i moralna nicoscia III RP”
wciaz ma rozgrzeszac hipokryzje, interesownosc, niekompetencje ludzi
wladzy, uzasadniac prowadzona przez PiS polityke „stanu nadzwyczajnego”. To
dlatego spor o historie 30-lecia tkwi w centrum polskiej polityki i nie
moze zostac porzucony.
Jan Olszewski, ogloszony prekursorem PiS i patronem „dobrej zmiany”, bywal
w ostatnich latach krytyczny wobec dzialan wladzy, zwlaszcza w najblizszym
mu obszarze wymiaru sprawiedliwosci. Dramatyczne raporty o represjach i
szykanach wobec sedziow oraz walczacych jeszcze o zawodowa niezaleznosc
prokuratorow (wiecej w tekscie „Gliniana armia”) bardzo przypominaja czasy
mlodosci mec. Olszewskiego. Rownie zle kojarza sie przypadki pokazowych
aresztowan, jakie pod naciaganymi zarzutami dotknely ostatnio wielu bylych
szefow spolek Skarbu Panstwa. Wszyscy sie domyslaja, ze prokuratorzy
Zbigniewa Ziobry wykonuja tu zlecenia „przykrywkowe”, majace na celu
odwrocenie uwagi od demonstracyjnej bezczynnosci prokuratury w sprawie
„tasm Kaczynskiego”. Pomawianym i zatrzymywanym przydalby sie dzis obronca
polityczny klasy mec. Olszewskiego. Bo system, ktory PiS stworzyl takze w
jego imieniu, zasluguje na publiczny akt oskarzenia.
Jerzy BACZYNSKI

Zaczelo sie od drzew
PERWSZE OFIARY PRZEKOPU MIERZEI WISLANEJ
Rzad PiS przekopem chce zagrac na nosie Rosji. Poza tym trzeba suwerenowi
pokazac, ze cos sie robi, ze realizuje sie obietnice. Wiec przyszla pora na
drzewa.
Harwestery poszly w las. Pracuja dzien i noc. Pod oslona policji i strazy
lesnej tna drzewa na terenie przewidzianym pod przekop Mierzei Wislanej.
Policja i straz sa tam rzekomo po to, „zeby zapewnic bezpieczenstwo osobom
postronnym”. A faktycznie – zeby nikt nie zaklocil pracy harwesterow.
Do wyciecia jest 25 ha lasu. A od 1 marca zacznie obowiazywac zakaz wycinki
drzew ze wzgledu na okres legowy ptakow. Stad pospiech. Tymczasem wciaz nie
zostaly rozstrzygniete odwolania od decyzji o srodowiskowych
uwarunkowaniach dla przedsiewziecia pod nazwa „Droga wodna laczaca Zalew
Wislany z Zatoka Gdanska – lokalizacja Nowy Swiat”. Tak oficjalnie nazywa
sie przekop.
Pospiech przedlegowy jest jednoczesnie pospiechem przedwyborczym. Podobnym
do tego, ktory w pazdzierniku 2018 r. sklonil do nawiedzenia mierzei przez
Jaroslawa Kaczynskiego. Prezes uzbrojony w lopate osobiscie wkopal slupek
geodezyjny wyznaczajacy przebieg przekopu. Choc wtedy nie bylo ani decyzji
srodowiskowej, ani pozwolenia wodnoprawnego, ani zezwolenia na budowe. Ale
byla potrzeba politycznego gestu, ktory mial wesprzec kandydata PiS na
prezydenta Elblaga. Slupek zabralo morze, a kandydat przegral.
Metoda faktow dokonanych
Decyzje srodowiskowa, ktora jest jednym z dokumentow kluczowych dla
inwestycji, Regionalny Dyrektor Ochrony Srodowiska w Olsztynie wydal 5
grudnia 2018 r. Kilka dni pozniej nadal jej rygor natychmiastowej
wykonalnosci. To umozliwilo inwestorowi (Urzad Morski w Gdyni) podejmowanie
dalszych dzialan bez czekania na efekt odwolan od decyzji, czyli na to, az
decyzja stanie sie ostateczna i prawomocna. Odwolania takowe zlozyli Zarzad
Wojewodztwa Pomorskiego oraz Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA. Ich
rozpatrzenie jest obowiazkiem Generalnej Dyrekcji Ochrony Srodowiska. GDOS
milczy, a inne agendy rzadowe wydaja dalsze zgody (pozwolenie wodnoprawne,
pozwolenie na budowe), jakby sprawa byla juz definitywnie przesadzona.
Pewnie jest. I pisowska wladza nawet nie stara sie zachowac pozorow, ze
prawo jest szanowane.
Rozpoczeta wlasnie wycinke lasu powinno poprzedzic ploszenie zwierzyny na
terenie przeznaczonym pod wyrab. Jednak zgode na to wydaje marszalek
wojewodztwa. Urzad Morski wystapil o nia, ale jeszcze jej nie otrzymal.
Wniosek byl niekompletny, wymagal uzupelnienia. Ale kto by sie przejmowal?
W strone Rospudy bis
Rzad PiS przekopem chce zagrac na nosie Rosji. Zamanifestowac swoja
suwerennosc. Mowil o tym otwarcie Jaroslaw Kaczynski. Reszta to didaskalia
tworzone na uzytek osob niesklonnych do gestow, zwlaszcza kosztem duzych
pieniedzy i przyrody. Stad opowiesci o rozwoju gospodarczym i spolecznym,
jaki przekop zapewni Elblagowi i okolicy, i o tym, ze bedzie on mial
znaczenie dla obronnosci kraju. Ot, bajki z mchu i paproci.
Jakies znaczenie moze miec dla turystyki, bo zapewne przyciagnie zeglarzy.
To niewiele. Zarowno marszalek pomorski, jak i ekolodzy uwazaja, ze pozytki
z inwestycji przedstawiane w oficjalnych dokumentach sa przeszacowane,
natomiast koszty finansowe, straty w przyrodzie, w tym chronionej (Natura
2000), oraz ryzyka zwiazane z budowa kanalu – sa niedoszacowane. Ba, nawet
RDOS w Olsztynie zaklada, ze w trakcie inwestycji moga sie pojawic
problemy, ktorych wczesniej nie przewidziano. Jednak mimo to wyraza zgode.
Czyli pomija przyjeta dla Natury 2000 zasade przezornosci.
W grudniu 2018 r. Komisja Europejska zwrocila sie do wladz polskich o
raport srodowiskowy i decyzje srodowiskowa RDOS, zeby przeanalizowac owe
dokumenty. Na stanowisko KE rzadzacy tez nie poczekali. Harwestery poslano
w las, bo kolejne wybory tuz-tuz. Trzeba suwerenowi pokazac, ze cos sie
robi, ze realizuje sie obietnice. Problem w tym, iz politycy PiS wyczerpali
juz arsenal gestow symbolicznych, typu wbijanie lopat, wkopywanie slupka.
Wiec przyszla pora na drzewa.
Ryszarda SOCHA

Po miodek do chlebka
OSMIU MINISTROW PiS STARTUJE W WYBORACH DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
We wtorek Komitet Polityczny PiS zdecydowal o czolowkach list w wyborach do
Parlamentu Europejskiego. Najwieksza niespodzianka jest start Joachima
Brudzinskiego, szefa MSWiA. Wystartuje on z pierwszego miejsca w okregu
zachodniopomorskim, wicepremier Beata Szydlo – w malopolsko-swietokrzyskim,
europosel Jacek Saryusz-Wolski – w Warszawie, a wicemarszalek Senatu Adam
Bielan – na Mazowszu.
Joachim Brudzinski, pierwszy wiceprezes PiS, najbardziej zaufany czlowiek
Jaroslawa Kaczynskiego, startuje, aby wzmocnic liste wyborcza. W PiS bardzo
duza wage przywiazuje sie do wyniku eurowyborow, bo w partii panuje
przekonanie, ze beda one mialy decydujacy wplyw na wybory parlamentarne w
kraju.
Ale nie chodzi tylko o wzmocnienie list, ale tez o przewietrzenie gabinetow
rzadowych. W eurowyborach wystartuje az osiem osob pelniacych dzis funkcje
ministerialne. – Potrzebujemy nowego otwarcia. Do wyborow parlamentarnych,
czyli dla nas najwazniejszych, zostalo kilka miesiecy, wiec trzeba odeslac
niektorych, np. Anne Zalewska, a przydalby sie tez nowy rzecznik rzadu –
mowi osoba z PiS.
PiS, wystawiajac w Warszawie z pierwszego miejsca Jacka Saryusza-Wolskiego,
bylego europosla PO z Lodzi, chce zneutralizowac przekaz opozycji o
polexicie. Bo choc to on podjal sie na zyczenie PiS kandydowania przeciwko
Donaldowi Tuskowi na szefa Rady Europejskiej, to jest postrzegany jako
euroentuzjasta. Byl zreszta pelnomocnikiem rzadu ds. integracji.
Beata Szydlo po posiedzeniu Komitetu Politycznego mowila, ze kandydaci PiS
walcza o jak najlepszy wynik dla partii. „I wierze, ze ta druzyna zrobi
rzeczywiscie dobry rezultat, a chcemy w europarlamencie zalatwic duzo
waznych spraw dla Polski, i dlatego jak panstwo widzicie, to sa naprawde
mocne kandydatury. Pozostale, ktore niebawem beda panstwu przedstawione,
rowniez sa mocnymi kandydaturami i naszym celem jest zwyciestwo – i w tych
wyborach, i tych jesiennych” – oswiadczyla dziennikarzom.
Anna DABROWSKA

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Zwiazek Wojewodztw RP to instytucja, ktora patrzy
wladzy centralnej na reke, by ta nie zwiekszala kontroli
nad samorzadami. Na plenarnym zgromadzeniu wybierano
prezesa Zwiazku a liczyl sie kazdy glos, gdyz Polska
zostala rowno podzielona w wyborach samorzadowych miedzy
PiS i KO (8:8). Jak sie okazalo, zdecydowal glos
przewodniczacego sejmiku na Podlasiu, Karola Pileckiego z
Platformy Obywatelskiej. W podlaskim sejmiku to PiS ma
wiekszosc, ale podczas gdy zwalczali sie tam dwaj
baronowie: Krzysztof Jurgiel i Jaroslaw Zielinski,
opozycji udalo sie przekonac jednego radnego PiS do
glosowania za Pileckim. I to wlasnie jego glos jako
delegata z Podlasia sprawil, ze prezesem na kolejne lata
nie zostal Wladyslaw Ortyl (PiS), a utrzymal sie obecny
prezes Olgierd Geblewicz, marszalek wojewodztwa
zachodniopomorskiego (PO).
——–
– O lekcjach religii zrobilo sie glosno po tym, jak
Barbara Nowacka przedstawila projekt ustawy o panstwie
swieckim. Projekt zaklada m.in. zaprzestanie finansowania
lekcji religii ze srodkow publicznych, a lekcje religii
mialyby sie zmienic w zajecia pozalekcyjne. Glos w
sprawie katechetow zaczynaja zabierac nauczyciele i nie
sa to glosy pozytywne. Przytaczane sa przyklady, w
ktorych straszy sie dzieci grzechem za andrzejkowe wrozby
i Haloween, straszenie dzieci pieklem, jesli zjedza
cukierki w ksztalcie dyni. Kolorowe flagi przygotowane na
dzien tolerancji byly zrywane z korytarzy. Katecheci
wielokrotnie wypowiadaja sie na temat Holokaustu nie
majac wiedzy na temat wiedzy historycznej. Hitem stalo
sie stwierdzenie, ze ateista to jest czlowiek, ktory
wierzy, ze nie wierzy. Uczniowie biegaja na poranne
roraty bo inaczej nie beda mogli przystapic do
bierzmowania. Dlatego wlasnie rodzice ich jeszcze nie
wypisali z lekcji religii, chocaz na zebraniach wyraznie
zaznaczaja ze w liceum to sie skonczy. Dyrekcje maja
wielokrotnie zwiazane rece – co prawda zatrudniaja
katechetow, ale to biskup ich wskazuje. Zwolnic katachete jest
trudno, nawet mimo skarg rodzicow. W ocenie nauczycieli
srodowisko katechetow poczulo sie bardzo mocne od czasow
„dobrej zmiany”. W pokoju nauczycielskim nie brakuje
zartow w stylu „a moze lewacka kolezanka wypije z nami
kawe?” W jednym z miast w szkole mozna przyjsc na
modlitwe do sali lekcyjnej. Szok. Na pewno sa katecheci,
ktorzy nakrecaja mlodziez do dzialania, ale caly system
wymaga przebudowy a propozycja Barbary Nowackiej wydaje
sie bardzo rozsadna.
——–
– Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w pismie do
Ministra Sprawiedliwosci i Prokuratora Generalnego
Zbigniewa Ziobry wymienil 30 spraw, w ktorych dzialania
prokuratury budzily watlpliwosci. To sprawy, ktore
dotyczyly mowy nienawisci i ktore zostaly albo umorzone,
albo sie przedluzaly. „Przygladajac sie takim
postepowaniom mozna bowiem powziac watpliwosci (…) czy
zachowaniom wymierzonym w niektore z tych grup nie
towarzyszy pewna poblazliwosc ze strony organow scigania”
pisze Bodnar. Wsrod tych 30 spraw znajduja sie m.in. akty
zgonu wystawione prezydentom 11 miast przez Mlodziez
Wszechpolska, sprawa publicznych wystapien Jacka
Miedlara, antysemickie i antyislamskie hasla na
publicznych zgromadzeniach ONR, neonazistowskie symbole
na Marszu Niepodleglosci w Warszawie w 2017r czy
chociazby transparent na stadionie Legii „KOD,
Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla was
nie bedzie gwizdow, beda szubienice”.
——–
– Na konferencji z udzialem premiera Mateusza
Morawieckiego (po wprowadzeniu ustawy o IPN) wystapil
Ronen Bergman (dziennikarz zwiazany z „New York Times”)
pytajac, czy zgodnie z nowa ustawa bedzie mogl mowic o
tym, ze w czasie niemeickiej okupacji jego rodzina zostala
wydana gestapo przez Polakow. Pojawila sie wtedy ogromna
ilosc hejterskich komentarzy. Bergman poprosil o zbadanie
sprawy firme CYABRA. O wydanie tego raportu prosil posel
PO Pawel Suski. Wedlug raportu, od lutego 2018r rozpoczela
sie internetowa nagonka na izraelskiego dziennikarza.
Glowna konkluzja brzmi, ze za kampania stala doswiadczona
organizacja z dostepem do duzych zasobow finansowych.
CYABRA zidentyfikowala na Facebooku 15 falszywych profili
publikujacych posty po polsku i angielsku, a nawet
prowadzacych dyskusje. „Uzytkownik Luca Grg zawsze jako
pierwszy lubil posty, a Piotr Gocek jako ostatni. Taka
aktywnosc jest nienaturalna i swiadczy o uzyciu
automatycznego mechanizmu” – czytamy w raporcie. Podobnie
bylo na twitterze – CYABRA zaobserwowala wysylke
identycznych wiadomosci od roznych uzytkownikow w tym
samym czasie – ich zdaniem to zorganizowany atak z uzyciem
botow. Jak podkresla CYABRA, cala zmasowana nagonka na
Bergmana mogla kosztowac 30-50tys USD miesiecznie, firma
nie wyklucza, ze wszystko mogl zlecic ktos z Polski. O
raporcie pisze „Rzeczpospolita”.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Ostroznie z ta psychologia.
Chcialem powiedziec, ze nie wszyscy ludzie, ktorzy mieli/maja rodzicow
alkoholikow maja Syndrom DDA ( dorosle dzieci alkoholikow ), wiec czasem
nie ma sensu szukac u nich tych symptomow , bo ich nie maja, a z tego
szukania na sile mozna znalezc cos glupiego.
Tak samo nie wszyscy ludzie, ktorzy byli molestowani maja w zwiazku z tym
jakas traume lub zahamowanie. Szukanie na sile, ze jesli ktos ma klopoty
psychologiczne, to byl molestowany- jest glupie i moze powodowac takie
znieksztalcenie, ze ktos uwierzy w fakt, ze musial byc molestowany, skoro
ma problemy.
Jesli ktos z nas byl gorzej traktowany przez rodzicow, to nie mozna na
skroty wnioskowac, ze bedzie mial problemy zyciowe, bo jak widac golym
okiem, sa ludzie, ktorzy mieli tzw. trudne dziecinstwo i swietnie sobie
radza, a nawet czasem twierdza, ze trudy wychowania zahartowaly ich
psychike!
Nie wolno wyciagac pochopnego wniosku, ze jesli rodzice kogos bili ( klaps
czy pasek na dupe ), to ten ktos na pewno bedzie bil swoje dzieci.
Nie wolno na sile wnioskowac, ze jesli corka wychowywala sie bez ojca, to
bedzie latwa ( czasem slysze takie stwierdzenie ).
Nie wolno wnioskowac, ze ludzie ktorzy sie rozwodza, sa gorsi od tych,
ktorzy zyja w zwiazkach ( porzadni ludzie tez sie rozwodza ).
Glupio jest wnioskowac, ze psycholog to taki czlowiek, ktory ma problemy
psychologiczne i po to wybral taki zawod, aby te problemy rozwiazac! (
pewnie czesc studentow psychologii ma swoje problemy, jak kazdy ).
Nie wolno wnioskowac, ze do psychologa chodza tylko wariaci, bo to nie
prawda i zdarza sie, ze pacjent psychologa nie jest mniej normalny, niz sam
psycholog oraz nie mniej inteligentny.
Nie wolno widzac pijanego twierdzic, ze to pijak, a widzac modlacego sie w
kosciele, ze jest porzadny i uczciwy!
Nie wolno glupio wnioskowac, ze kazda kobieta szuka meza, nawet jesli
twierdzi, ze nie!
Glupio jest myslec, ze mezczyzni rozwijaja sie wolniej, dlatego kobiety
potrzebuja starszego partnera.
Powiedzenie, ze blondynki sa glupie jest stwierdzeniem, ze inteligencja
zalezy od koloru wlosow!
Rude sa namietne, a im bardziej zardzewialy dach, tym wilgotniejsza piwnica!
Pozdrawiam serdecznie, zyczac nam wszystkim zdrowego rozsadku,
Karol
———————–
Dr Karol PARAFIAN Psycholog MARYNARZ

Z zycia sfer
WIOSNA WESOLYCH OBIETNIC
Ciemny, surowy populizm obozu rzadzacego robi ponure wrazenie, podczas gdy
radosny populizm Roberta Biedronia posiada wdziek i atrakcyjna twarz, na
ktorej maluje sie autentyczne zadowolenie z siebie.
Ciesze sie, ze w osobie Roberta Biedronia niektorzy Polacy otrzymali
polityka, na ktorego obietnice od dawna czekali. Lider Wiosny pokazal, ze
ludzie tacy jak on maja w polityce bardzo duzo do obiecania. Uderza przy
tym skromnosc Biedronia, ktory szacuje, ze wszystkie jego obietnice sa
warte zaledwie 35 mld zl, podczas gdy nawet srodowiska mu niechetne
podkreslaja, ze w gre moze wchodzic 200 mld – kwota, o obiecaniu ktorej PiS
moze tylko pomarzyc.
Kiedy sie Roberta Biedronia slucha, ma sie zreszta wrazenie, ze nie obiecal
nam jeszcze wszystkiego i niewykluczone, ze wkrotce obieca wiecej. Mowi
sie, ze Biedron jest w swoich obietnicach troche podobny do Jaroslawa
Kaczynskiego, z tym ze moim zdaniem, np. jesli idzie o obietnice
rozliczenia rzadzacych, idzie znacznie dalej niz prezes Kaczynski, bo
obiecuje, ze rozliczy rowniez jego. Kaczynski jest w tej sprawie o wiele
bardziej powsciagliwy i niczego takiego na razie nie obiecuje.
Do obietnic Biedronia mam wieksze zaufanie niz do obietnic politykow obozu
rzadzacego przede wszystkim dlatego, ze oglasza je radosnie, z szerokim
usmiechem na ustach. Tego usmiechu i entuzjazmu brakuje, niestety,
politykom PiS, ktorzy nawet jesli to czy tamto obiecuja, sprawiaja wrazenie
posepnych i najezonych, a z ich zacietych min trudno sie zorientowac, czy
na pewno dadza to, co obiecali. W dodatku nawet gdy dadza, wcale nie
wygladaja weselej. Wicepremier Glinski, mimo ze od trzech lat daje kulturze
narodowej o wiele wiecej, niz od niego oczekujemy, chodzi spiety i
naburmuszony, a jak go o cos zapytac, zaraz oburzony wychodzi ze studia.
Powiem jasno: ciemny, surowy populizm obozu rzadzacego robi ponure
wrazenie, podczas gdy radosny populizm Roberta Biedronia posiada wdziek i
atrakcyjna twarz, na ktorej maluje sie autentyczne zadowolenie z siebie.
Biedroniowi wierze, bo po prostu jest megafajny i wyglada super w
telewizji. Gdy ktos taki mi cos obieca, mam pewnosc, ze jak sie nie
wywiaze, to dlatego, ze po prostu cos mu przeszkodzilo, a nie dlatego, ze
oszukal albo mu sie nie chcialo.
Nie wiem, co jeszcze Biedron obieca Polakom. Wiem natomiast, ze aspiracje
Polakow rosna, dlatego slusznie uwazaja, ze jesli juz maja cos dostac, to
zasluzyli sobie na to, aby obietnice w tej sprawie skladaly im osoby
wesole, a nie obrazony smutas Glinski i jemu podobni, po ktorych, niestety,
nie mozna sobie zbyt wiele obiecywac.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Jeden trening i duzo wiary
Jerzy Brzeczek, selekcjoner pilkarskiej reprezentacji Polski, opowiada
Szczeplkowi o wiosennych eliminacjach mistrzostw Europy 2020
21 marca reprezentacja rozegra z Austria w Wiedniu pierwszy mecz. Troche
sie zmienilo od ostatniego, w listopadzie z Portugalia. To dla pana dobre
zmiany?
-Wiekszosc zdecydowanie tak. Przede wszystkim tempa nabrala kariera
Krzysztofa Piatka. On jeszcze jesienia wystapil w dwoch meczach i zdobyl
bramke z Portugalia. Teraz strzela regularnie. On w Milanie, Arek Milik w
Napoli, a Robert Lewandowski w Bayernie. Mamy trzech swietnych napastnikow,
wyrozniajacych sie w najsilniejszych ligach swiata. Ale to wcale nie
znaczy, ze wszyscy trzej musza grac obok siebie. Jeszcze nie wiem kto
wystapi w Wiedniu i ilu napastnikow wystawimy. Ich liczba wcale nie okresla
sposobu gry. Mozna grac ofensywnie majac tylko jednego napastnika.
Rozmawial pan o tym z Lewandowskim i Piatkiem? Wspomniany mecz z Portugalia
w Chorzowie byl jedynym, w ktorym zagrali obok siebie. Szalu nie bylo.
-Rozmawialem i jeszcze bede rozmawial. W styczniu spotkalem sie z Robertem
w Duesseldorfie, niedawno z Krzyskiem we Wloszech. Przekonalem sie, ze on
nie tylko dobrze gra, ale jest tez silny psychicznie a gole dla Milanu
dodaly mu jeszcze wiary. W dodatku dobrze znosi szal, jaki sie wytworzyl
wokol niego. Robert to wszystko ma za soba. Taka para to skarb, ale trzeba
znalezc taki sposob gry, w ktorym obydwaj dobrze by sie czuli i byli
skuteczni. Bede jeszcze rozmawial z Robertem przy okazji rewanzu Bayernu z
Liverpoolem.
Konsultuje sie pan z kazdym pilkarzem, ktorego pan powoluje?
– Nie konsultuje sie, tylko rozmawiam. To jest roznica. Wiem to po sobie z
czasow mojej gry, ze zawodnik lubi czuc zainteresowanie trenera. To dotyczy
rutynowanych graczy i zaczynajacych kariery. W Wloszech odbylem takie
spotkania z Piatkiem, Bartkiem Bereszynskim, Karolem Linettym i Arkadiuszem
Reca. W najblizszych dniach lece na Wyspy, zeby zobaczyc mecze Hull z
Kamilem Grosickim, West Hamu z Lukaszem Fabianskim, Southampton z Janem
Bednarkiem i Leeds z Mateuszem Klichem. Spotkam sie z kazdym z nich. W
innym terminie z Kamilem Glikiem.
Ale takie rozmowy nie zastapia wspolnych treningow, ktorych nie bedzie
duzo…
-Przed wyjazdem do Wiednia tylko jeden. Gramy w czwartek, wylatujemy w
srode, mozemy potrenowac tylko we wtorek, bo niektorzy zawodnicy jeszcze w
niedziele beda rozgrywali mecze ligowe. Miedzy innymi z tego powodu na dwa
najblizsze mecze nie bedzie rewolucji w kadrze. Opre sie na tych
pilkarzach, ktorzy grali jesienia.
Ale oni nie wygrali zadnego z szesciu ostatnich meczow, a teraz musza
stawic czola Austriakom na ich terenie, majac za soba jeden wspolny
trening. Nie ma duzo powodow do optymizmu.
-Ja im ufam. Wierze w nich i w to, co robimy. Nie zmieniamy bazy w
Warszawie, zajecia dostosujemy do wymagan. Idziemy droga, ktora prowadzi w
dobra strone. Kazdy umie grac w pilke. Reszta w glowach.
Krzysztof Piatek dobrze wychodzi na transferze, ale sposrod 26 zawodnikow,
grajacych jesienia kluby zmienilo az pieciu: Kuba Blaszczykowski,
Przemyslaw Frankowski, Damian Szymanski, Rafal Kurzawa oraz Dawid Kownacki,
ktory pewnie wczesniej czy pozniej zostanie przez pana powolany. Prawie
kazdy transfer to ryzyko.
-Mam nadzieje, ze powrot do Polski bedzie korzystny dla Kuby. Gra w Wisle,
wspiera ja, juz strzelil bramke – to go niesie. On nigdy z kadry nie
wypadl, a teraz wraca do rytmu meczowego. Podobnie jest z Jankiem
Bednarkiem. Dobrze, ze byl z nami wczesniej, kiedy nie mial stalego miejsca
w Southampton. Od kiedy zmienil sie tam trener, Janek gra regularnie.
Natomiast Frankowskiemu powiedzialem wprost, ze dziwie sie jak w dobrym dla
siebie momencie zdecydowal sie przeniesc z Bialegostoku do Chicago. To moze
zmniejszyc jego szanse na gre w reprezentacji, bo przeloty, zmiany cyklu
dobowego, klimatu nie pomagaja. Szkoda, bo mozna powiedziec, ze w
jesiennych meczach zdal w kadrze mature.
No i wybral amerykanska uczelnie.
-Jesli chodzi o futbol to wolalbym, zeby pozostal na europejskiej.
Rozmawial:
Stefan SZCZEPLEK

-Liga Mistrzow: Wtorek bez bramek
Kibice ogladajacy wtorkowe mecze 1/8 finalu Ligi Mistrzow nie zobaczyli
zadnej bramki.
W pierwszych meczach miedzy FC Liverpool a Bayernem Monachium oraz
Olympique Lyon a FC Barcelona nikt nie wpisal sie na liste strzelcow.
Zdecydowanie najblizej tego byli Katalonczycy, ktorzy bezskutecznie przez
cale spotkanie ostrzeliwali bramke trzeciej aktualnie druzyny francuskiej
ligi. Przez 90 minut strzelali az 25 razy, przy zaledwie pieciu probach
Francuzow. Jak podkreslaja statystycy, od sezonu 2003/04 Barcelona nie
oddala tylu strzalow w meczu, w ktorym nie strzelila gola.
Barcelona przedluzyla fatalna serie w wyjazdowych meczach Ligi Mistrzow –
nie wygrala poza Camp Nou od ponad trzech lat, w tym czasie dwukrotnie
remisujac i az czterokrotnie przegrywajac.
W drugim wtorkowym spotkaniu, miedzy Liverpoolem a Bayernem, bardzo dobrze
funkcjonowaly formacje obronne obu zespolow. Druzyna z Monachium oddala
zaledwie jeden celny strzal, gospodarze – dwa. Obie ekipy nie forsowaly
tempa, a defensywy rzadko dopuszczaly do akcji blisko bramki. Robert
Lewandowski rozegral cale spotkanie.
Rewanzowe mecze w tych parach zostana rozegrane 13 marca.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *