Dzien dobry – tu Polska – środa, 20 listopada 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 311 (5240) 20 listopada 2019 r.

Z reka w nocniku…
Wczoraj przedrukowalem z �sNewsweeka”w saznista zapowiedz Tomasza Lisa,ze to
bedzie �sP R Z E K L ET Y W T O R E K PiS-u”, bo Trybunal Sprawiedliwosci
UE oglosi wreszcie oczekiwany od poltora roku wyrok, ktory oceni legalnosc
podstaw PiS-owskiej „reformy” wymiaru sprawiedliwosci i �szetrze na proch”
wszelkie poczynania Prawa i Sprawiedliwosci w tym w tym zakresie. No i co?
No i przyslowiowe jajco- Trybunal w dosc zawilej formie powiedzial
jednakowoz Polakom jasno zeby sie bujali, bo nie bedzie za nich wybieral
gowna z ich wlasnego polskiego sracza. Slowem- dzisiejszego ranka
obudzilismy sie z reka w nocniku. Nie pierwszy raz zreszta”-Wasz:
Gargamel Zdegustowany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8786 PLN Euro: 4.2928 PLN Frank szw.: 3.9135 PLN Funt: 5.0238
PLN
Gielda 19.11.2019 r. godz. 17.00 WiG 58447 (-0.69%) WiG30 2501 (-0.35%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.21 PLN Funt: 4.92 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.77 PLN Euro: 4.18 PLN Funt:
4.95 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie umiarkowane i duze. Jedynie na krancach zachodnich mozliwy
slaby deszcz.. Temperatura maksymalnie od 8 stopni C na Suwalszczyznie i
Pomorzu Zachodnim, przez 11 stopni w centrum, do 13 stopni na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
Tesciowa dzwoni do ziecia:
-U mnie w mieszkaniu czuc gaz. Co robic?
-Mamusia jest kobieta wierzaca, niech Mamusia zapali swieczke, pomodli sie”
(Nad.Lech R. Lyczywek)

„Black Mirror” po polsku, czyli
MORAWIECKI W RZECZYWISTOSCI ROWNOLEGLEJ
Premier Mateusz Morawiecki wyglosil wczoraj swietne exposé. Gdyby tylko
bylo prawdziwe, juz niedlugo zylibysmy w raju. Sek w tym, ze nie jest.
Zpunktu widzenia czystej retoryki juz poprzednie exposé Mateusza
Morawickiego z grudnia 2017 r. bylo bardzo dobre. Co wiecej, bylo tez
nieslychanie lewicowe czy tez, to modne ostatnio slowo, progresywne.
Wystarczy przypomniec, ze Morawiecki liste najwazniejszych zadan dla
swojego rzadu rozpoczal wtedy od… sluzby zdrowia i ochrony srodowiska.
Wsrod swoich priorytetow wspomnial tez o rownosci praw, szans dla kobiet i
mezczyzn oraz walce z przemoca domowa. Podobna mowe moglby wyglosic dowolny
europejski socjaldemokrata.
Tymczasem rzeczywistosc za Morawieckiego skrzeczy
Premier w kazdym przypadku odmienial slowo „normalnosc”. Znow bylo
wszystko: dbanie o tradycje i rodzine, o przedsiebiorczosc i modernizacje,
o sile Polski w Unii, bylo tez rytualne nawolywanie do zgody. Kilka
pomyslow znow ewidentnie zostalo skierowanych do progresywnych, miejskich
wyborcow (widac, ze PiS zauwazyl powrot lewicy do Sejmu): pierwszenstwo
pieszych na pasach czy powrot do tematu rownej placy dla kobiet i mezczyzn.
Im bardziej Morawiecki powtarzal slowo „normalnosc”, a zrobil to
kilkadziesiat razy, tym bardziej mozna sie zastanawiac: po co? Moze
dlatego, ze rzadowi Morawieckiego do normalnosci jest bardzo daleko, ale
zaklinanie rzeczywistosci w exposé w niczym tu nie pomoze. Przykladowo:
dalej mamy do czynienia z sytuacja, w ktorej premier nie ma samodzielnej
pozycji politycznej, i jesli taka bedzie wola kierownictwa politycznego
partii, czytaj: Jaroslawa Kaczynskiego, moze w kazdej chwili zniknac.
Czy jest normalne, ze do porozumienia i zgody wokol wartosci narodowych
nawoluje premier z formacji, ktora jak nigdy dotad rozpala spory, poglebia
rowy miedzy Polakami, a swoich przeciwnikow wyklucza ze wspolnoty i
traktuje jak zdrajcow? Czy jest normalne, ze premier rzadu, ktory
doprowadzil do wspomnianej juz zapasci sluzby zdrowia i edukacji (o czym
wie kazdy rodzic 14- i 15-latka w tym kraju), teraz z usmiechem na twarzy
opowiada o „poprawie jakosci uslug publicznych”?
Czy jest normalne wreszcie, ze reprezentant obozu politycznego, ktory przez
politycznie motywowane zmiany drastycznie pogorszyl stan praworzadnosci
oraz wymiaru sprawiedliwosci i na tym tle doprowadzil do glebokiego
konfliktu Polski z unijnymi instytucjami i stolicami, opowiadal o
„kontynuowaniu reformy”? Jesli tak ma wygladac normalnosc, to lepiej sie od
niej trzymac z daleka.
W mowie Morawieckiego zadziwiajaco niewiele bylo konkretow. Jakkolwiek
mowic o pierwszej kadencji PiS, to prawica, dochodzac do wladzy,
proponowala zasadnicze zmiany: 500 plus, obnizenie wieku emerytalnego,
podwyzki placy minimalnej etc. W tym exposé pomyslow tej skali juz nie bylo
(moze to i dobrze). Uwidocznilo to fakt, ktory pokazal juz wynik wyborczy:
ze projekt PiS traci impet, a radykalna kiedys formacja przeistacza sie w
syta partie wladzy.
I kluczowa kwestia. Od tego, co bylo w exposé Morawieckiego, duzo
istotniejsze jest to, czego w nim nie bylo. Premier nie odpowiedzial nam na
najwazniejsze pytania, jakie nalezy sobie zadac u progu drugiej kadencji
PiS. Czy prawica bedzie probowala dalej zawlaszczac i przeksztalcac panstwo
na wzor wegierskiego sojusznika Viktora Orb�Ana? Czy dokreci srube i
zabierze sie do kolejnych srodowisk: dziennikarzy, dzialaczy spolecznych,
samorzadowcow?
Nie padlo ani slowo na temat tego, jak PiS chce sobie poradzic z problemem
„PiS-ancjum”, czyli setek i tysiecy partyjnych dzialaczy, ktorzy
niezaleznie od kompetencji czy ich braku (czesciej to drugie) obsiedli
urzedy, panstwowe spolki i wszelkie pozostale zalezne od panstwa posady.
Nawet PiS dostrzegl juz ten problem, bo powolal specjalny resort aktywow
panstwowych, na ktorego czele stanal polityk w randze wicepremiera, ktory
ma utrzymac w ryzach ten patologiczny proces.
Nie wiemy, jak rzad chce sobie poradzic z pogorszona pozycja polski w Unii
Europejskiej, w ktorej Polska wraz ze swoimi wegierskimi sojusznikami
znalazla sie na cenzurowanym nie tylko w instytucjach czy stolicach panstw
czlonkowskich, ale tez w oczach opinii publicznej. Polska ma najgorsza
prase w Europie od kilkudziesieciu lat. Nie dowiedzielismy sie wreszcie,
jak kraj jest przygotowany do nadciagajacego spowolnienia gospodarczego, o
ktorym otwarcie mowil Jaroslaw Kaczynski przy przedstawianiu proponowanego
skladu rzadu. Czy przez ostatnie lata swietniej koniunktury przygotowalismy
sie na to, zeby stawic mu czola?
Wyglada na to, ze od urzedujacego premiera nie uslyszymy odpowiedzi na te
pytania, a wszystko, jak sie to mowi, wyjdzie w praniu. Kluczowa cezura
beda wybory prezydenckie – do tego czasu ekipa PiS bedzie sie trzymala
raczej centrowej agendy, zeby nie odstraszyc centrowych wyborcow; z
pojedynczymi wyskokami, jak przemowienie Antoniego Macierewicza czy
kandydatury Stanislawa Piotrowicza i Krystyny Pawlowicz do Trybunalu
Konstytucyjnego. Na prawdziwe exposé, wygloszone lub realizowane w
praktyce, przyjdzie nam poczekac do maja.
Lukasz LIPINSKI

Wyrok TSUE:
POLSKI SADZIE NAJWYZSZY, RADZ SOBIE SAM
Trybunal Sprawiedliwosci UE oglosil wlasnie oczekiwany od poltora roku
wyrok, ktory mial ocenic legalnosc podstaw PiS-owskiej „reformy” wymiaru
sprawiedliwosci. Mial orzec, czy powolana w calosci przez wladze polityczna
nowa Krajowa Rada Sadownictwa gwarantuje, ze jej decyzje, w tym sedziowskie
nominacje, sa zgodne z prawem do niezaleznego sadu okreslonym w Traktacie o
UE i w Karcie Praw Podstawowych. A takze – czy w zwiazku z tym powolani z
jej nominacji przez prezydenta Andrzeja Dude sedziowie Izby Dyscyplinarnej
SN moga byc uznani za niezaleznych od wladzy politycznej.
Tymczasem Trybunal Sprawiedliwosci zachowal sie podobnie, jak w sprawie
frankowiczow: uznal, ze to polski sad (w tym przypadku Sad Najwyzszy)
powinien sobie odpowiedziec na to pytanie. „Sad odsylajacy powinien zbadac
niezaleznosc nowej Izby Dyscyplinarnej polskiego Sadu Najwyzszego w celu
ustalenia, czy ten organ moze rozpoznawac spory dotyczace przejscia sedziow
Sadu Najwyzszego w stan spoczynku, czy tez tego rodzaju spory powinny byc
rozpatrywane przez inny sad, odpowiadajacy temu wymogowi niezaleznosci”.
Ten „inny sad” to Izba Pracy SN, ktora przed „reforma” sadzila odwolania
sedziow od decyzji KRS.
A wiec: Sadzie Najwyzszy, radz sobie sam. I sam wez na barki ciezar
mozliwego gniewu wladzy. Juz raz – za posrednictwem Prokuratury Krajowej –
grozila ona odpowiedzialnoscia karna sedziom Sadu Najwyzszego, ktorzy
zadali pytania TSUE. Teraz, jesli orzekna nie po mysli wladzy, grozba moze
zostac spelniona. Do tego wladza PiS zapowiada, ze Trybunal Konstytucyjny
Julii Przylebskiej oceni, czy wyrok TSUE jest zgodny z polska konstytucja.
A wiec TK da sedziom dyrektywe, jak maja wykonac wyrok TSUE.
Wprawdzie TSUE w wyroku powiedzial, ze jesli SN dojdzie do wniosku, ze
neo-KRS i Izba Dyscyplinarna lamia unijne prawo, to jego powinnoscia jest
pominac krajowe przepisy i zastosowac prawo Unii, ale to moze byc pulapka
na sedziow, skoro sam TSUE nie przesadzil zgodnosci z tym prawem neo-KRS i
Izby Dyscyplinarnej.
Wniosek? Zostalismy sami z problemem i konsekwencjami. Jak widac, uciekanie
od orzekania nie jest domena wylacznie polskich sadow.
Dlaczego TSUE uciekl od rozstrzygniecia?
Widze dwie mozliwe przyczyny. Pierwsza to ucieczka od odpowiedzialnosci.
Orzeczenia w obu sprawach – frankowiczow i PiS-owskiej reformy sadownictwa
– mialyby ogromne konsekwencje. Z jednej strony – finansowe, z drugiej –
dla calego wymiaru sprawiedliwosci. TSUE mogl dojsc do wniosku, ze nie chce
tak gleboko ingerowac w sprawy wewnetrzne panstw czlonkowskich.
I druga przyczyna (nie alternatywna, raczej dopelniajaca): TSUE boi sie, ze
Polska odmowi wykonania wyroku. I niektore panstwa moga isc jej sladem. To
byloby nieslychana ujma dla prestizu Trybunalu, ale tez podwazeniem filaru
Unii Europejskiej, jakim jest wspolnota prawna. Tak sie juz dzieje z
Trybunalem Praw Czlowieka w Strasburgu. Odmawia wykonywania wyrokow nie
tylko Rosja. Zrobila to tez Wielka Brytania, wiec juz nie mozna mowic o
braku prawnego okrzesania, ale o otwartym wypowiedzeniu posluszenstwa. TSUE
moze sie obawiac podobnego losu.
Wielu prawnikow – w tym sledzace te sprawe „Wolne sady”, uwaza jednak, ze
wyrok TSUE nie mogl byc inny. Bo w sprawach pytan prejudycjalnych Trybunal
daje sadowi pytajacemu jedynie wskazowki. Twarde rozstrzygniecie daje w
wyrokach ze skarg, np. Komisji Europejskiej. To prawda. Ale wskazowki mozna
dac w formie mniej lub bardziej kategorycznej, zdecydowanej. Tym bardziej
po bardzo jednoznacznej opinii Rzecznika Generalnego Evgeniego Tancheva. On
wprost napisal, ze jego zdaniem „Izba Dyscyplinarna, ” nie spelnia
wymogow niezawislosci okreslonych w art. 47 karty praw podstawowych.”
Podobnie wyrazil sie o niezaleznosci neo-KRS.
Trybunal Sprawiedliwosci UE dal wskazowki, co Sad Najwyzszy, a konkretnie
sklady orzekajace Izby Pracy SN, ktore zadaly trzy pytania prejudycjalne,
ma wziac pod uwage.
Ma zbadac, czy „obiektywne okolicznosci, w jakich zostal utworzony dany
organ, oraz jego cechy, a takze sposob, w jaki zostali powolani jego
czlonkowie, moga wzbudzic w przekonaniu jednostek uzasadnione watpliwosci
co do niezaleznosci tego organu od czynnikow zewnetrznych, w szczegolnosci
od bezposrednich lub posrednich wplywow wladzy ustawodawczej i wykonawczej.
Oraz o jego neutralnosci wzgledem scierajacych sie przed nim interesow”. Co
to oznacza? Sad Najwyzszy ma sprawdzic, czy sposob powolania neo-KRS i
potem nominowania przez nia sedziow Izby Dyscyplinarnej budzi zaufanie do
politycznej niezaleznosci tego procesu. Trzeba wiec zbadac, czy
nagromadzenie watpliwosci przewaza szale na rzecz braku zaufania do
niezaleznosci organu.
Co dalej po wyroku TSUE?
Wyroki Trybunalu Sprawiedliwosci UE sa dla panstw czlonkowskich
obowiazujacym unijnym prawem. W tej sytuacji zamiast TSUE ma orzec Sad
Najwyzszy. Pytania prejudycjalne SN dotyczyly konkretnej sytuacji: odwolan
od przymusowego poslania na emeryture sedziow Sadu Najwyzszego. Jesli wiec
np. SN orzeknie, ze neo-KRS zostala powolana z naruszeniem prawa UE, to nie
bedzie to mialo waloru prawa Unii. Bedzie rozstrzygnieciem
wewnatrzkrajowym, chociaz ze „stemplem autoryzacji” TSUE. Podobnie, jesli
uzna, ze Izba Dyscyplinarna zostala wadliwie powolana przez wadliwa KRS. To
bedzie wskazowka interpretacyjna dla sadow powszechnych, ale tylko
wskazowka.
Na podstawie wyroku Sadu Najwyzszego nie bedzie mozna domagac sie, by KRS
wybrac jeszcze raz. Ani domagac sie rozwiazania Izby Dyscyplinarnej. Ani
tym bardziej nie bedzie mozna uznac, ze dotychczasowe nominacje sedziow
przez neo-KRS – blisko 600! – sa niewazne.
Inaczej uwaza zastepca RPO dr Maciej Taborowski: – Wskazowki TSUE sa
czytelne i sugeruja, ze ocena caloksztaltu regulacji i okolicznosci
faktycznych moze prowadzic do podania w watpliwosc niezaleznosci organu
takiego jak Izba Dyscyplinarna i neo-KRS. Gdyby SN orzekl zgodnie z tymi
wskazowkami, zobowiazywaloby to wszelkie wladze krajowe – od sadow, po
wladze polityczna – do zmiany trybu powolywania KRS i do uznania wyboru
sedziow do Izby Dyscyplinarnej za wadliwie w swietle prawa UE. A to
dlatego, ze TSUE powoluje sie m.in. na art. 19 Traktatu o UE, a on wiaze
wladze polityczna.
W tym samym tonie wypowiedzialo sie w oswiadczeniu Stowarzyszenie Iustitia.
W oczekiwaniu na wyroki Izby Pracy SN apeluje:
1) do sedziow i kandydatow na sedziow: o niezglaszanie sie do konkursow na
stanowiska sedziowskie;
2) do sedziow powolanych przy udziale neo-KRS: o wstrzymanie sie od
orzekania; podobnie do sedziow sadow dyscyplinarnych;
3) do neo-KRS oraz Prezydenta RP: o natychmiastowe wstrzymanie postepowan
nominacyjnych sedziow;
4) do Ministra Sprawiedliwosci: o nieoglaszanie nowych konkursow na sedziow
i o wprowadzenie przyspieszonego trybu wznawiania postepowan, w ktorych
orzekali nominowani przez neo-KRS sedziowie;
5) do Sejmu i Senatu: o uchwalenie nowej, zgodnej z prawem UE ustawy o KRS
i zmiany przepisow dyscyplinarnych;
Co bedzie? Zobaczymy. Przed TSUE jest jeszcze kilka innych pytan prawnych
sadow w tej sprawie. Moze wtedy TSUE orzeknie merytorycznie?
Ewa SIEDLECKA

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– 19 listopada ruszyl proces, jaki dr. Katarzyna Pikulska wytoczyla
Telewizji Polskiej. Chodzi o slynny tekst autorstwa Ziemowita Piasta
Kossakowskiego, ktory ukazal sie na portalu TVP.Info podczas protestu
lekarzy rezydentow w 2017 r., a ktory niby dowodzil, ze medycy plawia
sie w luksusach. Tekst byl szczytem propagandy i manipulacji, w ktorym
prowadzacych glodowke rezydentow zaprezentowano jako milionerow ukazujac
m.in. zdjecia z wakacyjnych wojazy do egzotycznych krajow i objadanie
sie kawiorem. Szybko sie jednak okazalo, ze zdjecia z Tanzanii i
Kurdystanu nie pochodzily z urlopu, a z wyjazdow w ramach misjii
humanitarnych. Autor zostal zawieszony, obecnie juz nie pracuje w TVP.
Juz wtedy mowil, ze dostal zlecenie na napisanie tego tekstu od swojego
przelozonego – Samuela Pereiry. Teraz przedstawia na to dowody.
Zamiescil na Twitterze screen maila z instrukcjami Pereiry, co ma sie
znalezc w tekscie o rezydentach. Jest np. punkt „biedactwa nie maja za
co zyc” i linki do tweetow, ktore maja rzekomo ukazywac bogactwo
rezydentow. Szef wydawcow portalu TVP.Info Tomasz Owsinski dodaje zas do
polecenia Pereiry jeszcze jedno – by wspomniec o corce bylej premier Ewy
Kopacz, rowniez lekarce. O tym wszystkim na pewno nie uslyszycie w
'Wiadomosciach' TVP…
——–
– 35-letni ksiadz Mariusz J. wysylal 13-letniej dziewczynce niemoralne
sms-y. „Jestes niezla kocica” – pisal do nastolatki, a to jedna z
lagodniejszych wiadomosci jaka miala otrzymac. Kuria zareagowala dopiero
po trzeciej (!) interwencji matki – mlody duchowny zostal usuniety z
parafii i trafil do Domu Ksiedza Emeryta w Swidnicy. Kobieta zglosila
rowniez sprawe na policje, a prokuratura wszczela sledztwo. Szybko
jednak je umorzyla, gdyz nie dopatrzono sie podstaw by postawic
duchownemu zarzuty – czesc korespondencji zostala wykasowana, braklo
screenshotow a to co zostalo trudno bylo uznac za przestepstwo…
——–
– „Po obejrzeniu 'Faktow TVN', w ktorych zaatakowano Premier Beate
Szydlo, zastanawiam sie, w ktora strone idzie dziennikarstwo. Czy mozna
w tak podly sposob zestawiac ludzi o nieposzlakowanej opinii z
przestepcami? Szczyt manipulacji. Moze zajmie sie tym Rada Etyki
Mediow?” – napisal na Twitterze Premier Morawiecki. Na nagraniu Beaty
Szydlo i Antoniego Macierewicza z „wolontariuszami” w Rytlu uwazni
obserwatorzy dostrzegli u jednego z uczestnikow… noz. „Brawo, ochrona
BOR/SOP” – zadrwil uzytkownik Twittera. Bertold Kittel, dziennikarz roku
2018 i wspolautor reportazu, podkreslil, ze nie sugeruje relacji Szydlo
i Macierewicza ze swiatem przestepczym, tylko dziwi sie, jak sluzby
mogly dopuscic do spotkania owczesnej szefowej rzadu i ministra z ludzmi
pokroju Olgierda L. W dodatku zaopatrzonego w noz. „Bardzo chcialbym
zobaczyc oswiadczenie ze strony osob odpowiadajacych za bezpieczenstwo
najwazniejszych osob w panstwie” – mowil Kittel.
——–
– Jaroslaw Jakimowicz odniosl sie do sytuacji, gdy dziekowal spotkanemu
w studiu Antoniemu Macierewiczowi. „Dziekuje za kraj, w ktorym zyje w
imieniu moich dzieci, Polakow. Jestem dumny i zaszczycony” – gial sie w
uklonach aktor. „Wiem, ze nie powinienem tak robic, ze zrobilem zle” –
wyznal Jakimowicz na antenie Polsat News. Ale mylilby sie ten, kto
pomysli, ze do Jakomowicza dotarlo, iz klanial sie czlowiekowi
oskarzanemu o szerzenie dezinformacji w sprawie katastrofy smolenskiej i
zdymisjowanemu za pogorszenie obronnosci kraju. Nie. Jakimowicz wyznal,
ze jego podziekowania dla bylego szefa MON byly… zbyt powsciagliwe!
„Gdybym mial to zrobic jeszcze raz to przygotowalbym laurke dla
Macierewicza. Napisalbym piosenke dla niego i pocalowalbym go w reke” –
stwierdzil Jakimowicz.
——–
– Powazne zarzuty wobec Julii Przylebskiej wysunal powolany przez PiS
sedzie TK Jaroslaw Wyrembak. Stwierdzil on, iz mgr Przylebska wynosi z
gabinetu sedziego dokumentacje. Do tego doszly zarzuty o kolejnosc
rozpatrywania spraw i naduzywanie uprawnien. Szefowa TK miala wydac
sedziom zakaz skladania zdan odrebnych podczas, gdy TK zajmowal sie
sprawa nowej KRS. Przylebska mogla de facto manipulowac skladem
sedziowskim. Pisma Wyrembaka z sierpnia, wrzesnia i listopada trafily do
innych sedziow TK ujawnil TVN. Wyrembak chcial zglosic swoj wniosek na
Zgromadzeniu Ogolnym Sedziow, ale Przylebska go nie zwolala. „Jutro
prokuratura powinna wszczac sledztwo w sprawie wykluczenia ze skladu
sedziego TK, ktory zapowiedzial zdanie odrebne. Jezeli prawda jest to,
co napisal sedzia Wyrembak, to mamy sytuacje oczywistego przekroczenia
uprawnien” – skomentowal Roman Giertych. Nie ma co sie dziwic, jak
prezesem (wybranym nielegalnie) zostaje zona TW Wolfganga, magister oraz
odkrycie towarzyskie Prezesa Kaczynskiego…
——–
– Od kiedy na przelomie stycznia i lutego prezydent Gdanska Aleksandra
Dulkiewicz zaczela dostawac listy z pogrozkami towarzyszy jej osobista
ochrona. Ogloszono przetarg na oslugi ochrony osobistej – wygrala je
firma Taurus. Koszt to 516tys rocznie. URzednicy sprawdzaja obecnie, czy
spelnia ona wymogi formalne. „O przedluzeniu ochrony zdecydowaly kolejne
grozby karalne kierowane pod adresem pani prezydent” – poinformowal
Daniel Stenzel, rzecznik prezydent Gdanska.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

LIST Z MORZA
Kapitan MSC Ravenna do wylacznej wiadomosci Gargamela Radosnego Wielce :-))
———————————————————————————————————-
W 2004 roku bylem pacjentem szpitala/oddzialu, ktorego ordynatorem byl prof.
Grodzki, tez dalem w lape za operacje, nie profesorowi ale jednemu z jego
i lekarzy. Pielegniarki mowily, ze jak zaplace to pokroja mnie i zszyja z
wieksza starannoscia! Dalem z wlasnej woli, nie do reki tylko kieszeni
fartucha ktora wskazal mi rzeczony lekarz. Nie oskarzam samego profesora,
jemu nie dalem. A moze to Pana dopada, dosc czesto zreszta, pierdolec z
braku stolca gdy probuje pan wmowic sobie i innym, ze lapownictwo w Sl.
Zdrowia to jakis wymysl porabanych PIS-owcow i innej holoty? Jest pan
wystarczajaco stary, ja zreszta tez, aby wiedziec i pamietac, ze „tylko ryby
nie biora” swiat akademicki wlaczajac medyczni i owszem! Czlonkowstwo w PO
nie jest licencja na swietosc.
Nie pisze tego zeby oskarzac lekarzy, sa tacy sami jak I my, ale zeby stanac
w obronie Pani professor, widocznie wie co mowi!
Z powazaniem
Znacznie mniej radosny a czasami smutas M.L.
p.s. nie oczekuje odpowiedzi, Panu to zapewne I tak „dynda”. Nie jestem
czlonkiem sekty Gargamela :-), mam calkiem inne poglady i dobrze mi z nimi I
nie widze potrzeby przedyskutowania ich z „follower-sami” Pana gazetki, jej
styl (wulgaryzmy) tez mnie nie pociaga, choc jestem marynarzem od 40-u lat
I mam sluszne pochodzenie, jestem dziecieciem robotniczo-chlopskim (widac to
po stylu mojej epistoly) nie przeklinam, taki jestem dziwak. Z panska
Gazetka mam tyle do czynienia, ze odbieram ja I przekazuje dalej nie
czytajac, bo jak wyzej, tym razem przeczytalem Pana wstepniaka bo wpadla mi
w oko nazwa mojego rodzinnego miasta! Mimo wszystko podziwiam Panska pasje,
bo cenie ludzi z pasja.
Zycze Panu zdrowia ale kogo to obchodzi?
M.L.
————————
Lubie dostawac takie listy i darze sympatia ich Autorow do tego stopnia,
ze nie jestem w stanie nie pochwalic sie tym, co do mnie napisal Kapitan
MSC Ravenna, mimo Jego zastrzezenia, ze to �sdo wylacznej wiadomosci”.
Uwazam bowiem, ze Prawdziwych Mezczyzn walka ( na slowa, alebywa, ze i na
piesci) zbliza. Zreszta wszystkie moje serdeczne i dlugowieczne przyjaznie
zaczynaly sie od awantury, lacznie nawet z mordobiciem. Pana Kapitana tez z
miejsca polubilem, chociaz bezczelnie sklamal, iz w moim tekscie – wszyscy
widzieli- �sprobuje wmowic sobie i innym, ze lapownictwo w Sluzbie Zdrowia,
to jakis wymysl porabanych PiS-owcow i innej holoty” Nie moglem tak
napisac, chocby dlatego, ze gdyby w moim zyciu zaszla wazna potrzeba dania
komukolwiek lapowki, to bym dal bez zastanowienia. Tymczasem-owszem- kiedys
tez zdarzylo mi sie lezec w szpitalu i nawet sypiac z �sprowadzaca” mnie
lekarka na Jej nocnych dyzurach, ale trudno to nazwac lapowka, gdyz
mielismy plomienny romans, kochalismy sie czule i goraco, dajac sobie
szczescie po rowno.
A w nawiazaniu do P.S.Pana Kapitana:
Granie na drumli, fikolki w teatrze, cyrku i filmie, pisanie ksiazek i
artykulow do gazet, oraz wielu innych, podobnych zajec, to zawody
PUBLICZNE, a wiec podlegajace swobodnej ocenie odbiorcow, w tym krancowo
krytycznej i niewazne czy sprawiedliwe oraz uzasadnione. Jest to zjawisko
naturalne i nie wymagajace przejmowania sie wykonawcow, a juz na pewno
sluchania krytyk i polajanek. Zas juz najgorzej jest gdy krytykowany, pod
wplywem ocen PT Publicznosci cokolwiek zmienia w sobie i w tym co robi..
Bardzo adekwatne jest tutaj, stosowane przeze mnie z dobrym skutkiem od
lat , haslo:
POCALUJTA W DUPE WOJTA !!!
Pozdrawiam serdecznie Kapitana RSC Ravenna, dziekujac Mu za uwage i
zainteresowanie moim plugawym charakterem. Ciesze sie, ze kogos to jednak
obchodzi.
Gargamel
PS. Uklony dla Malzonki

Z zycia sfer
A T A K M A R S Z A L K I E M
Sukces marszalka Grodzkiego jest o tyle zaskakujacy, ze poprzedni marszalek
Karczewski zapewnial, ze to on bedzie marszalkiem.
Przyznaje, ze biorac fotel marszalka Senatu i wyprowadzajac czolg na ulice
Warszawy, opozycja szalenie mi zaimponowala. Czolg byl wprawdzie tekturowy,
ale wywolal w szeregach wladzy poploch, bo zaczyna sie od tekturowych
czolgow i malowania krasnali na murach, a konczy wiadomo na czym. Trudno
sie dziwic, ze szef MON natychmiast zareagowal oburzeniem i zapowiedzial
przeciwko kierowcy czolgu kroki odwetowe z uzyciem prokuratury wlacznie.
Przeciwko nowemu marszalkowi Senatu na razie krokow odwetowych nie
wszczeto, ale mowi sie, ze jego sprawa jest rozwojowa i wszystko moze sie
zmienic.
Sukces marszalka Grodzkiego jest o tyle zaskakujacy, ze poprzedni marszalek
Karczewski zapewnial, ze to on bedzie marszalkiem, co potraktowano
powaznie, bo wiadomo, ze jest to polityk, ktory z racji pelnionej funkcji
zamieszkuje atrakcyjna wille i bedzie tej willi bronil do upadlego.
Warunkiem bylo przyciagniecie do obozu wladzy jakiegos opozycyjnego
senatora, co sie nie udalo. Karczewski usprawiedliwial porazke tym, ze
„nikogo nie przyciagalismy na sile”, co osobiscie uwazam za duzy blad, bo
gdyby PiS do przyciagania uzyl sily, wynik glosowania moglby byc zupelnie
inny.
Jaroslaw Kaczynski wyrazil w Sejmie poglad, ze mamy do czynienia z koncem
opozycji totalnej, ale nie wiem, czy sie nie pomylil, biorac pod uwage, ze
zaden z opozycyjnych senatorow nie zgodzil sie na wspolprace z PiS i
objecie proponowanego mu Ministerstwa Sportu. Efekt jest taki, ze
Ministerstwo Sportu premier Morawiecki musial powierzyc sobie, co dla
sportu z pewnoscia bedzie duzym wyzwaniem i nie wiadomo, czy sport temu
wyzwaniu sprosta. Dodatkowo nowy marszalek Grodzki wzbudzil poploch
agresywna zapowiedzia, ze Senat pod jego kierunkiem „bedzie robil to, do
czego zostal powolany”, a nastepnie wyglosil oredzie we wszystkich
stacjach, nie wylaczajac TVP, co wladza potraktowala jako gest wrogi, bo
wiadomo, ze o godz. 20.00 nie wszyscy wyborcy PiS jeszcze spia i mogli
wszystko slyszec.
Poniewaz wystepu Grodzkiego nie dalo sie ocenzurowac, mial on charakter
niecenzuralny – z ust marszalka co chwila padaly wyrazy takie jak
„szacunek”, „przyzwoitosc” i „praworzadnosc”. Troche dziwi, ze mimo tego
slownictwa program zebral u widzow TVP dobre oceny, co pokazuje, ze
prowadzona przez TVP misja programowa jest nie dosc skuteczna, a poziom
widowni tej stacji pozostawia wiele do zyczenia. Pocieszajace jest tylko
to, ze chociaz widzowie TVP zobaczyli Grodzkiego na wlasne oczy, wielu z
nich i tak nie zorientowalo sie, ze to on, bo ze wzgledu na ich
bezpieczenstwo wystapienia marszalka nie zapowiedziano.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

I CO PAN NA TO, PANIE STEFANKU?
Kartoflisko narodowe
Zwycieski mecz ze Slowenia nie byl slodkim deserem na koniec eliminacji.
Zaczal sie tylko podobnie jak w sobote w Jerozolimie. Tam strzelilismy
bramke w czwartej minucie, teraz, w Warszawie w trzeciej. Obydwie w
podobnych okolicznosciach, po rzucie roznym.
Tyle ze w spotkaniu z Izraelem Polacy osiagneli duza przewage, a ze
Slowenia poprzestali na pieknym golu Sebastiana Szymanskiego. W dodatku w
tej samej bramkowej akcji kontuzje odniosl Kamil Glik i od siodmej minuty
rozbita zostala stala para stoperow Glik – Jan Bednarek. I nim Bednarek
dogadal sie z Arturem Jedrzejczykiem co kto ma robic, Slowency po jedynej
akcji w pierwszej polowie strzelili bramke.
Lukasz Piszczek mial zgodnie z planem zejsc okolo trzydziestej minuty, ale
po kontuzji Glika Jerzy Brzeczek nie mogl zmienic linii obrony w
piecdziesieciu procentach. Piszczek pozostal wiec na boisku prawie do
przerwy i bardzo dobrze, bo wyroznial sie jak w niedawnych dobrych czasach.
Druga polowa w Jerozolimie w wykonaniu Polakow byla slabsza, a w Warszawie
nieco lepsza. Przynajmniej przeprowadzili kilka niezlych akcji, a juz ta w
wykonaniu Roberta Lewandowskiego, zakonczona bramka na 2:1, byla jedna z
najlepszych w jego wykonaniu na tym stadionie i calkiem nie w jego stylu.
Zupelnie jakby sie zdenerwowal, ze nic nikomu (i jemu) sie nie udaje, wzial
pilke kilka metrow za linia pola karnego, na poczatek piekna sztuczka minal
na jednym metrze kwadratowym dwoch przeciwnikow, a potem trzech kolejnych
juz w polu karnym i strzelil w dalszy rog. Piekna bramka, w stylu Leo
Messiego.
Lewandowski jeszcze raz pokazal klase, kiedy w polu karnym, niemal stojac w
miejscu wyprowadzil pole czterech przeciwnikow, podal z lewego skrzydla na
prawe, gdzie Kamil Grosicki odegral glowa do Jacka Goralskiego, a ten
strzelil z bliska na 3:2.
Obydwie piekne bramki zupelnie nie pasowaly do slabego meczu. Polska obrona
znowu, podobnie jak w Lublanie, dala sobie wbic dwa gole, akcji ofensywnych
bylo jak na lekarstwo. Dobrze, ze bramke zdobyl Goralski, bo zupelnie
niespodziewanie ten defensywny gracz drugiego wyboru okazal sie jednym z
najlepszych w naszej druzynie. Z ostro grajacymi Slowencami walczyl w
kazdym miejscu boiska, jakby od tego zalezalo jego zycie.
Lukasz Piszczek zszedl z boiska tuz przed przerwa, w szpalerze pilkarzy nie
tylko polskich, ale i slowenskich. Trybuny wstaly, zeby podziekowac jednego
z najlepszych i najsympatyczniejszych reprezentantow Polski ostatnich lat.
Tak sie zegna najwieksze gwiazdy.
Po raz kolejny pilkarze musieli grac na boisku, ktore przynosi wstyd
Stadionowi Narodowemu. To bylo kartoflisko, na ktorym pilkarze przewracali
sie, piach tryskal spod butow, a pilka toczyla sie wbrew woli zawodnikow.
Trawnik Producent, ktory odpowiada za boisko na PGE Narodowym juz dawno
powinien z niego zniknac. Ja bym ich nie wynajal nawet do polozenia trawy w
swoim ogrodku.
Stefan SZCZEPLEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *