Dzien dobry – tu Polska – środa, 2 października 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 264 (5193) 2 pazdziernika 2019 r.

Do wyborow juz mniej niz dwa tygodnie…
Do tej pory, zwazywszy energie PiS-u i dupowatosc Platformy (wraz z
�swisiorkami i i przybudowkami) nie mialem watpliwosci czym i jak sie to
skonczy. Tymczasem naczelny �sPolityki” Jerzy Baczynski sporo namieszal mi w
glowie (Wam chyba tez namiesza w dzisiejszej gazetce) swieza i wygladajaca
dosyc rzetelnie teza, ze zwolennicy opozycji, a nie partii opozycyjnych
moga w niedziele wyborcza uczynic Prawu i Sprawiedliwosci �ssrogie kesim”-
jakby to okreslil Chan Tatarow Tuhaj Bej w ksiazkach Pana
Sienkiewicza.PiSowi zwolennikow ani nie ubywa, ani nie przybywa- sa
policzalni. Przeciwnikow (a nie czlonkow partii opozycyjnych) nikt nie
policzyl i nie zarejestrowal- ich aktualny potencjal, jest wprawdzie
plynny, ale do oszacowania chocby na podstawie pomrukow, jakie wydaja w
mediach, a zwlaszcza w internecie, gdzie sie przelewa kpina czy oburzenie
wobec malego watazki z Nowogrodzkiej i jego przydupasow. Baczynski lansuje
tu, tez prawdopodobna, teze ze �snajskuteczniejsze” sa w tym przypadku afery
ala Banas, Srebrna czy inne chapniecia na panstwowe, a wiec nasze wspolne
pieniadze. Powiem paskudnie moje wlasne i prywatne zdanie: chodzi tu nie o
poczucie uczciwosci Polakow, lecz o slawna polska zazdrosc i zawisc, ktorej
PiS-owcom nie zrownowaza zadne 500+ czy 13, czy 14- te emerytury. Bo w
Polsce istnieje i dziala cos takiego, jak nawet bezinteresowna zawisc.
�sSzewc zazdrosci pralatowi, ze zostal biskupem, chociaz sam na to nigdy
nie mial zadnych szans”- pisal sam Mistrz Melchor Wankowicz, chociaz sam
tez byl pazerny na forse, jak malo kto w literaturze.
I ta wlasnie zla cecha Polakow, moze za poltora tygodnia moze wyjsc
Polakom na dobre. Przynajmniej raz! – Wasz:
Gargamel Zlekka Pocieszony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

ALLELUJA I DO PRZODU!!!
Szanowny Gargamelu,
zgodnie z ostatnim mailem z m/v Satie, w ktorym obiecalem wplate na LIVER
informuje, ze po ogarnieciu spraw domowych przelalem 500 zlotych na chore
dzieci.
Z powazaniem
Andrzej Abramowicz (C/E bez statku)
Gargamel: �sC/E bez statku” ale z dobrym sercem, a to sie liczy najbardziej
. Dzieki Gorace!

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.0147 PLN Euro: 4.3734 PLN Frank szw.: 4.0116 PLN Funt: 4.9322
PLN
Gielda 1.10.2019 r. godz.17.00 WiG 56989 (+0.20%) WiG30 2444 (+0.28%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.93 PLN Euro: 4.30 PLN Funt: 4.83 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.90 PLN Euro: 4.27 PLN Funt:
4.87 PLN

Pogoda w kraju
W wielu regionach deszcz. Miejscami intensywny. Temperatura maksymalnie
20 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
————————
„Bieglymi zrob lacinnikami
Ministrow naszych, by wiedzieli
Ze slugami sa, nie panami.
A ksiezy naucz ewangelii.
(…)
Lecz nade wszystko – slowom naszym,
Zmienionym chytrze przez kretaczy,
Jednosc przywroc i prawdziwosc:
Niech prawo zawsze prawo znaczy
A sprawiedliwosc – sprawiedliwosc”
——————
Julian Tuwim, poemat dygresyjny „Kwiaty Polskie”, 1940-1953 (dzielo
niedokonczone, ponad 8000 wersow), ocenzurowany w PRL.
(Nad.Egon Olsen)

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
MOCNIEJ NA KONIEC
Moze na koniec kampanii warto, zeby opozycja, chociaz na chwile, wywiklala
sie z licytacji na obietnice.
Tuz przed wyborami sondaze zgodnie przewiduja zwyciestwo PiS, z wynikiem
miedzy 40 a 45 proc., ale wciaz nie odbieraja opozycji szansy na remis, a
nawet na paropunktowa przewage. Bedzie decydowal podzial glosow wsrod
jeszcze niezdecydowanych oraz poziom i rozklad frekwencji, scislej – gdzie,
w sensie socjologicznym i geograficznym, nastapi wieksza mobilizacja
elektoratow. To zapowiada ostra koncowke kampanii i polityczna nerwowosc
zapewne az do ogloszenia oficjalnych wynikow przez PKW. Fakt, ze nadal nie
jest pewne, czy po wyborach PiS utrzyma wladze, juz trzeba uznac za spory
sukces opozycji – z tym ze bardziej opozycyjnych wyborcow niz partii.
Kampanie wyborcza, wedlug prostych marketingowych kryteriow, zdecydowanie
wygral PiS i gdyby traktowac ja jak casting, w ktorym na koncu publicznosc
glosuje na lepszego performera, bogatszy show czy zabawniejsze iluzje, to
PiS powinien zwyciezyc 80:20. Skala zaangazowanych po stronie PiS srodkow,
takze publicznych, rozmach konwencji”, dyscyplina partyjnych kadr,
mobilizacja aparatu panstwowego, wykorzystanie kontrolowanych mediow do
agresywnej akcji propagandowej itp. – wszystko to potwierdza jedynie, ze
juz w tych wyborach osiagnelismy stan glebokiej nierownowagi sil miedzy
wladza i opozycja. Kaze tez podejrzewac, ze ewentualne zwyciestwo PiS
jedynie poglebi te dysproporcje w przyszlosci. Zreszta sam prezes Kaczynski
coraz smielej snuje plany na nastepne dwie – trzy kadencje. I trzeba mu
wierzyc: pazdziernikowe wybory moga byc ostatnie (na dlugie lata), w
ktorych da sie jeszcze wygrac z PiS.
Opozycja – choc podzial na trzy bloki raczej jej wyszedl na dobre –
prowadzila kampanie skromna, oszczedna, bez specjalnego wigoru i
entuzjazmu. Ostatnio pojezdzilismy troche w teren za kandydatami KO, nie
mozna powiedziec – staraja sie; Malgorzata Kidawa-Blonska coraz lepiej
radzi sobie w roli liderki, inni tez robia, co moga, ale problemem jawi sie
ogolne znuzenie wyborcow, pozamykanie we wlasnych pogladach, wyrobionych
przekonaniach. Zwolennicy PiS sa wobec wszelkich glosow „z tamtej strony”
nieufni, czesto agresywni, nabuzowani przekazami TVP, ale tez sympatycy
opozycji jakby niespecjalnie potrzebowali dodatkowych argumentow,
kampanijnych obietnic i umizgow.
Sondaze (a jest ich ostatnio wysyp) sugeruja zreszta, ze przekonania
opozycyjne sa znacznie silniejsze i mocniej ugruntowane niz poparcie dla
partii opozycyjnych. A najwieksza determinacje, aby wziac udzial w
glosowaniu wykazuja elektoraty KO i Lewicy, choc jednoczesnie bardzo
krytycznie oceniaja kampanie swoich formacji. W tych wyborach, co jest w
sumie dobra wiadomoscia dla opozycji, jakosc samej kampanii jest
drugorzedna. Zadne promocyjne hasla i zabiegi nie wzmacniaja obozu opozycji
demokratycznej tak, jak czyni to sam PiS. Sprawa prezesa Banasia jest tego
kolejnym dowodem.
Jesli nie nalezy sie do obozu zagorzalych zwolennikow PiS, sens tej afery
jest oczywisty. Najmniej chodzi o zwiazki prominentnego dzialacza partii
rzadzacej z sutenerami, bardziej o to, ze nagle – jak po zapaleniu latarki
– widac zarys calej budowli wznoszonej przez Jaroslawa Kaczynskiego. Jednym
z glownych filarow tej konstrukcji jest ustrojowo gwarantowana bezkarnosc
ludzi wladzy, takie zapetlenie sciezek, aby kazda sprawa przeciw kadrom PiS
trafiala na biurka nominatow PiS.
Podstawowa wyborcza obietnica opozycji jest dzis – bardziej niz ulgi w ZUS,
PIT czy niejasne plany naprawy sluzby zdrowia – zatrzymanie PiS, zaklocenie
procesu zawlaszczania panstwa, zahamowanie procederu podsycania spolecznych
napiec i konfliktow, zablokowanie – jasno zapowiadanej w programie PiS –
rozprawy z niezaleznymi sadami, wolna prasa, samorzadami, zbuntowanymi
srodowiskami. W ogole te ostatnie slowa w kampanii beda wazne, chocby
dlatego, aby wyborcy opozycji szli do glosowania z przekonaniem, ze nie
wybieraja tylko mniejszego zla, ale jasny system wartosci, rzady prawa (a
nie, jak ktos ladnie powiedzial, „przy uzyciu prawa”), ze bronia takze
wlasnych zyciorysow i dorobku, historycznego (mimo rozmaitych bledow)
sukcesu Polski minionych 30 lat. Trzeba jeszcze raz powtarzac, ze, wbrew
opowiesciom PiS, hojnosc swiadczen socjalnych nie uzasadnia psucia panstwa
i lamania konstytucji.
Jaroslaw Kaczynski, nie niepokojony polemika, opowiadal przez cala kampanie
swoje coraz dziwniejsze historiozoficzne teorie; tajemnica ludzi PSL, PO,
SLD, ktorzy od poczatku wspoltworzyli III RP, pozostaje, jak mogli tak
gladko lykac opowiesci o zdradzie Okraglego Stolu, klesce rzadu
Mazowieckiego i planu Balcerowicza, doprowadzeniu Polski do ruiny, „mrokach
Tuska”, wczesnym i poznym postkomunizmie, zdradzie elit, niemieckiej opcji
Gdanska, nihilizmie moralnym milionow Polakow itd. Moze na koniec kampanii
warto, zeby opozycja, chociaz na chwile, wywiklala sie z licytacji na
obietnice i zechciala jednak opowiedziec swoja historie tych lat, wyjsc z
narzuconej przez PiS narracji wstydu za III Rzeczpospolita. Nie chodzi juz
nawet o to, zeby sklonic jakichs nowych wyborcow do glosowania na opozycje,
ale zeby oddawanym glosom dodac sily, zdecydowania, pozytywnej emocji.
Czego tak bardzo brakowalo w tej kampanii.
Jerzy BACZYNSKI

PRAWO I KASA
Widmo krazy po Unii – widmo powiazania unijnych pieniedzy z poszanowaniem
zasad demokracji i praw czlowieka w poszczegolnych krajach.
Propozycja ta jest oczkiem w glowie obecnej prezydencji finskiej w Unii.
Innych narzedzi na rzecz demokracji rzady autorytarne sie nie boja.
Ambasador Jan Truszczynski (nasz glowny negocjator przy wstepowaniu do UE)
zamiescil na Facebooku link do korespondencji Reutersa z Helsinek.
(Finlandia pelni przewodnictwo w Unii do konca br.). Artykul wskazuje, ze
idea powiazania finansowania przez Unie z demokracja zyskuje zwolennikow,
ale problemem sa Wegry i Polska. Ponizej tekst w moim swobodnym tlumaczeniu:
Premier Finlandii Atti Rinne powiedzial w niedziele, ze wyglada na to, iz
wszystkie panstwa Unii Europejskiej sa gotowe zaakceptowac uzaleznienie
finansowania przez UE od respektowania zasad demokracji.
Finlandia, ktora sprawuje rotacyjna prezydencje w UE, prowadzi kampanie na
rzecz uzaleznienia w wieloletnim budzecie finansowania przez Unie od
przestrzegania rzadow prawa.
Wydaje sie, ze wszystkie kraje sa gotowe zgodzic sie na to – powiedzial
Rinne przed wizyta na Wegrzech i w Czechach. Wegry i ich sojusznik Polska
od lat sa w sporze z wladzami Unii, wedle ktorych oba byle panstwa
komunistyczne ograniczaja demokratyczna polityke „checks and balances”
(podzialu wladz).
Viktor Orb�An i jego rzecznik Zoltan Kovacs przeprowadzili w sierpniu szereg
atakow na Finlandie, m.in. za jej praktyki konstytucyjne. Finlandia, ktora
w indeksie „The Economist” zaliczana jest do najbardziej demokratycznych
panstw na swiecie, odrzucila krytyke Orb�Ana jako bezpodstawna. Celem nie
jest przygwozdzenie konkretnego kraju do sciany, lecz ochrona zwyklych
ludzi w Europie przed despotyzmem i nieprzestrzeganiem zasad rzadow prawa.
Tyle Reuters. Odpowiadajac na pytanie dotyczace stanowiska Polski i Wegier,
premier Rinne powiedzial, ze zaden kraj, przynajmniej wprost, nie jest
przeciwny tej idei. Zapytany, czy Wegry i Polska „daja gwarancje”, premier
Finlandii unikal szczegolow.
Polska nie przeciwstawia sie samej idei (nie byloby to zreczne), ale
kladzie nacisk na rowne traktowanie wszystkich panstw czlonkowskich, zeby
nie bylo swietych krow. Inne argumenty „przeciw” Budapeszt i Warszawa
trzymaja w sejfie.
Droga do powiazania demokracji z kasa jest dluga i wyboista. Dyskusyjne sa
same kryteria oceny demokracji i praw czlowieka w krajach wspolnoty.
Finlandia przywiazuje duze znaczenie do tej sprawy, chcialaby widziec ja
jako ukoronowanie swojej prezydencji, co jest malo realne. Doswiadczony
dyplomata powiedzial mi, ze jest realne „otorbienie” Polski i Wegier. Oba
panstwa pozostana w Unii, co zreszta deklaruja na kazdym kroku, nawet ze
cene sankcji finansowych, ktore uznaja za ingerencje w swoje sprawy
wewnetrzne.
Sankcje jak zwykle zwali sie na Macrona lub na zmowe francusko-niemiecka
przeciwko panstwom Europy Srodkowo-Wschodniej, ale wiekszych ustepstw na
rzecz panstwa prawa raczej nie bedzie. Wazniejsza jest suwerennosc.
Zobaczymy, jaki bedzie wynik wyborow w Polsce.
Daniel PASSENT

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Kolezanka Marty Kaczynskiej Malgorzata Motylow, jedyna wiceprezes NIK, a w
praktyce zarzadzajaca calym NIK pod nieobecnosc Mariana Banasia, nie posiada
dostepu do informacji scisle tajnych. PiS nic nie robil sobie z tego, ze
opozycja zglaszala ze zastepcow Banasia powinno byc trzech jak do tej pory
(kazdy mial inna specjalizacje). Zdaniem „Rzeczpospolitej” moze to oznaczac
paraliz NIK, zwlasza w takich kwestiach jak kontrola armii, wydatkow na
obrone,
spolek zbrojeniowych czy cyberprzestepczosci – wszystkie bowiem beda
wymagaly
dostepu do scisle tajnych informacji. Dlatego tez Motylow nie bedzie mogla
podpisywac raportow pokontrolnych, co w praktyce oznacza, ze kontrole nie
beda
zakonczone. Dostep do tych dokumentow dostalaby po weryfikacji ABW – nawet
jesli taki wniosek zlozyloby sie teraz, to czas realizacji to 3 miesiace.
——–
– „Obecnie przyszlo nam zyc w czasach, w ktorych pojawilo sie kolejne
wielkie
zagrozenie dla naszej wolnosci – i to o charakterze totalitarnym” – zaczal
swoj
list abp Jedraszewski. Dalej napomknal, ze nie ma wiekszej tragedii dla
„rodzicow szczerze kochajacych swe dzieci” niz „zostanie ofiara ideologii
gender LGBT i karty WHO”. „Tym samym, lamiac wolnosc sumienia, naklania sie
ich
do tego, aby odchodzili oni od zasad wyznawanej przez siebie
chrzescijanskiej
wiary. Wyraznie to nam przypomina totalitarne czasy PRL-u” – napisal
duchowny.
„To jest wlasnie prawdziwy obraz ideologii katolickiej jako precyzyjnie
zaprojektowanej maszyny produkujacej przemoc, pogarde i nienawisc, lamiacej
ludzi” – skomentowal list Jedraszewskiego jeden z internautow. Wydawaloby
sie,
ze Kosciol Katolicki jest organizacja wspierajaca milosc do blizniego. Widac
abp Jedraszewski ma swoj wlasny „kosciol” i swoj wlasny „dekalog” w ktorym
nie
ma nic o milowaniu blizniego jak siebie samego…
——–
– Roksana Oraniec to jedna z dziesieciu najpiekniejszych Polek zeszlego
roku.
Zajela tez trzecie miejsce w wyborach Miss Landscapes International 2019 w
Chinach, zostala pierwsza wicemiss SuperTalent of the World w Korei w 2017r
i… chce obnizyc w Polsce podatki. Istnieje obawa, ze wieksza czesc
meskiego
elektoratu nie zapamieta nic z jej programu gdy tylko spojrzy na zdjecia
Roksany, ktora wymarzyla sobie wejscie do wielkiej polityki kandydujac do
Sejmu
z Kielc. „Odkad pamietam interesowalam sie polityka i czerpalam wiedze o
swiecie wspolczesnym. Wybralam partie, ktora ma program wolnosciowy, chce
sama
decydowac o sobie, a w przyszlosci o swoich dzieciach” – wyznala 22-letnia
Oraniec. „Moj program to proste i niskie podatki. Im mniej panstwo bedzie
nam
zabieralo, tym szybciej spoleczenstwo bedzie sie bogacilo i rozwijalo” –
twierdzi Roksana. A dlaczego startuje akurat z listy Konfederacji? Odpowiedz
moze byc szokiem nie tylko dla czytelnikow, ale i dla samego Janusza Korwin-
Mikke. Roksana Oraniec wyjawila bowiem w wywiadzie udzielonym skrajnie
prawicowemu blogerowi Marcinowi Roli, ze… zawsze miala lewicowe poglady.
——–
– Premier Mateusz Morawiecki odbyl bardzo „produktywna” wizyte w Swidnicy.
Mowil tam m.in. na temat walki PiS z komunizmem w latach ’80 i krytykowal
Koalicje Obywatelska, ktora ma bylych urzednikow PZPR w zwoich szeregach
(zapominajac zupelnie o tych w szeregach PiS). W swoim przemowieniu
wspomnial
tez o pieniadzach z budzetu centralnego, ktore PiS przeznaczyl na ulice
Kossaka. „Stawiamy teraz na rozwoj. Zobaczcie na przyklad Swidnicy. Ulica
Kossaka – 7 mln zl z budzetu centralnego” – zachwalal Mateusz „Pinokio”
Morawiecki. Prezydent Swidnicy szybko wyprostowala te klamstwa. „W zwiazku z
wieloma sygnalami i pytaniami, jakie docieraly do mnie po wizycie pana
Morawieckiego, wyjazniam, ze w Swidnicy nie ma ulicy Kossaka. Byc moze pan
Morawiecki mial na mysli ulice Kraszowicka. Ale tu tez wyjasnienie – srodki
na
dofinansowanie remontow drog lokalnych pochodza z powolanego przed laty
funduszu, ktory nie bez powodu nazwany zostal „schetynowki. Czyli drogi
lokalne.” – napisala na Facebooku prezydent Swidnicy Beata
Moskal-Slaniewska.
„Srodki mozna pozyskiwac w procedurze konkursowej, czyli przedklada sie
projekt, ktory musi uzyskac duza ilosc punktow od komisji ekspertow. Nie ma
tu
mozliwosci, by ktos cos 'zalatwial'. O 'zalatwianiu' slyszalam w epoce dawno
minionej. Tu wazna jest wartosc projektu” – dodala Moskal-Slaniewska.
——–
– W sadzie na rozpatrzenie czeka ok. 19 tys odwolan funkcjonariuszy od
decyzji o
zmniejszeniu swiadczenia w zwiazku z ustawa dezubekizacyjna. 793 musialy
zostac
juz zawieszone z uwagi na smierc osob objetych nowym prawem, na mocy ktorego
umozliwiono zmniejszenie osobom pracujacym w sluzbach PRL (nie tylko
agentom,
ale i BOR-owcom ochraniajacym JP2, straznikom wieziennym czy oficerom
operacji
„Samum”) emerytury nawet do minimalnej (dzis ok. 900zl netto). Pokrzywdzeni
masowo odwolali sie do sadow – lecz ponad 10 tys spraw zostalo zawieszonych
z
uwagi na pytanie do Trybunalu Konstytucyjnego, czy ustawa dezubekizacyjna
byla
zgodna z Konstytucja. Julia Przylebska od lutego 2018 r nie wyznaczyla
terminu
rozprawy. Odzyskanie pelnych swiadczen przez wszystkich pokrzywdzonych o
koszt
ok. 300 mln zl rocznie.
——–
Zebral dla Was:
Egon OLSEN

Nauczyciel za grosz
PORTIERZY I SZATNIARZE BEDA LEPIEJ ZARABIAC
Prezentowane przez PiS arogancja i lekcewazenie ustalen wydaja sie
ostentacyjne. Choc szef MEN Dariusz Piontkowski zapowiadal, ze w 2020 r.
nauczyciele mogliby liczyc na wzrost pensji, nie ma to odzwierciedlenia w
projekcie budzetu.
Dla szatniarki i portiera – od 2,6 tys. zl brutto na start, dla
poczatkujacego nauczyciela (wyzsze wyksztalcenie, w trakcie robienia
uprawnien pedagogicznych) – ok. 2,5 tys. zl brutto pensji. Tak obraz uklada
sie z opublikowanego projektu budzetu na 2020 r. i z zapowiedzi czlonkow
rzadu. 2,6 tys. zl brutto ma wyniesc przyszloroczna pensja minimalna.
Wedlug projektu budzetu poziom wynagrodzen nauczycieli ma byc taki jak dzis
Nauczyciel malo ceniony
Gdyby komus goryczy bylo malo, wyrazistego kontekstu dla tych perspektyw
dostarcza przedstawiony wlasnie „Monitor Ksztalcenia i Szkolenia”, coroczna
publikacja Unii Europejskiej, w tym roku w glownej mierze poswiecona
wlasnie ludziom pracujacym w szkole. Autorzy podkreslaja, ze nauczyciele sa
najwazniejsi – to ich wyksztalcenie, postawa, morale i ogolna kondycja
najbardziej wplywaja na to, czy uczenie dzieci udaje sie lepiej, czy gorzej.
W odniesieniu do Polski badacze zauwazaja, ze wprowadzona w 2017 r. zmiana
systemu edukacji powoduje wyzwania organizacyjne, finansowe, zwiazane z
programami nauczania, a takze z nauczycielskimi wynagrodzeniami i rosnacymi
brakami kadrowymi. Z opublikowanych w „Monitorze” danych – owszem – wynika,
ze klopoty sa nie tylko u nas. Jedynie 18 proc. europejskich nauczycieli
pracujacych w szkolach odpowiadajacych polskim niedawnym gimnazjom uwaza
swoj zawod za „ceniony przez spoleczenstwo”. A im kto dluzej pracuje, tym
rzadziej w to wierzy. W wielu krajach ubywa tez tych, ktorzy ponownie
wybraliby zawod nauczyciela, gdyby mieli taka mozliwosc.
Nauczyciel slabo wynagradzany
Prezentowana przez polskie wladze arogancja wobec nauczycieli i
lekcewazenie poczynionych z nimi ustalen zdaja sie jednak ostentacyjne.
Szef MEN Dariusz Piontkowski zapowiadal, ze w 2020 r. nauczyciele mogliby
liczyc na wzrost pensji o 6 proc., co – jak wspomniano – nie ma
odzwierciedlenia w projekcie budzetu (wedlug ministra podwyzszenie
wynagrodzenia mogloby sie odbyc w koncowce roku, na zasadzie przesuniec
wewnatrzbudzetowych).
Zniecierpliwila sie juz nawet wyrozumiala wobec rzadu Sekcja Oswiaty i
Wychowania NSZZ „Solidarnosc”. Upomniala sie o obiecane w wyniku wiosennego
strajku rozmowy na temat powiazania plac w oswiacie z gospodarka. Jak
przypominali zwiazkowcy, mialy sie one zaczac w maju – ale wstrzymano je z
powodu wyborow do europarlamentu, w ktorych startowala owczesna szefowa MEN
Anna Zalewska. Jej nastepca uzasadnia brak dzialan” kolejnymi wyborami, tym
razem do polskiego parlamentu.
„Solidarnosc” przedstawila wiec 25 wrzesnia wlasna koncepcje powiazania
wynagrodzenia nauczycieli z przecietnym wynagrodzeniem w gospodarce.
Nauczyciel stazysta mialby zarabiac 70 proc., a dyplomowany, z najwyzszym
stopniem awansu – 115 proc. W dzisiejszych warunkach oznaczaloby to 3,2
tys. zl brutto dla stazysty i 5,2 tys. brutto dla dyplomowanego.
Osobna kwestia jest wywiazanie sie rzadu z obiecanych takze „Solidarnosci”
w zamian za wycofanie sie ze strajku podwyzek w wysokosci 9,6 proc. od
wrzesnia. Rzad, jak wynika z kolei z wyliczen ZNP, przekazal na nie
samorzadom ponad 300 mln zl mniej, niz potrzeba. Wiele samorzadow, ktorych
budzet na oswiate drenuja wydatki zwiazane z podwojnym rocznikiem w
szkolach srednich, ma przez to powazna trudnosc z wyplaceniem nauczycielom
wyzszych wynagrodzen.
Nauczyciel uczy gratis
Z danych ZNP wynika tez, ze ledwie co 10. gmina w jakims stopniu wyrownala
nauczycielom straty zwiazane z potraceniem wynagrodzenia za kwietniowy
strajk. Tym w najgorszej sytuacji materialnej i nienalezacym do ZNP
wyplacane sa caly czas swiadczenia po 500 zl z funduszu spolecznego (do
poczatku wrzesnia pieniadze otrzymalo 9 tys. osob) i ze skladek ZNP – dla
zwiazkowcow.
Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego od poczatku wrzesnia prowadzi w szkolach
ankiety dotyczace formy ewentualnych dalszych protestow z zadaniem podwyzek
pensji. A niezaleznie od ich wynikow przygotowuje poradnik – broszure z
wyszczegolnieniem przewidzianych przez prawo obowiazkow nauczyciela. Zeby
wiedzieli, za co jest im placone, a jaka czesc aktywnosci na rzecz szkol i
uczniow wykonuja gratis.
Joanna CIESLA

Z zycia sfer
PREZES PiS NIE ODDZIELA OD SIEBIE PANSTWA WOGOLE
Chwalmy arcybiskupa! Krakowski hierarcha abp Marek Jedraszewski postanowil
powaznie potraktowac zasade rozdzialu Kosciola i panstwa. Stwierdzil, ze
prawo pracy to sobie moze obowiazywac w panstwowych instytucjach, ale nie w
jego kurii. Jak chce zwolnic pracujace na smieciowej umowie samotne matki
wychowujace adoptowane dzieci, to je zwolni i niech panstwo sie mu nie
wtraca (o „godnosci pracy” wiele mial kiedys do powiedzenia Jan Pawel II,
ale przeciez nie chodzilo o konkretna prace w jakiejs kurii, tylko o piekna
idee).
Ignorowanie prawa panstwowego wspiera abp Leszek Slawoj Glodz, ktory bez
zenady skorzystal (lamiac prawo z udzialem komendy miejskiej) z przejazdu
radiowozem na sygnale na trasie Gdansk – Jurata, bo chcial wpasc do
prezydenta, a na drogach byly wakacyjne korki. No, ale najwazniejsze, ze
dojechal bezpiecznie.
Skoro juz mowa o etyce albo tylko jej okolicach. Pan prezydent, ktory z
taka gracja potrafi schwytac porwana wiatrem hostie, nie chwyta w lot, ze
niektorych ludzi nie wypada publicznie chwalic. Po ostatniej wizycie w USA
prezydent Duda powiedzial w TVP: „Trump jest rzeczywiscie czlowiekiem
sympatycznym, ja go osobiscie bardzo lubie, bo to jest taki czlowiek
cieply”. Zapewnial tez: „Nie mamy wlasciwie takich tematow, w ktorych nie
mielibysmy wspolnego stanowiska”. Doprawdy? Czy rowniez w kwestii sposobu
traktowania kobiet? Rozdzielania dzieci od rodzicow imigrantow? Dostepu do
broni? W kontekscie tego, ze dziennikarze „Washington Post” przylapali
Trumpa na ponad 12 tys. klamstw i przeklaman od poczatku prezydentury,
slabo brzmi zdanie: „Ja bardzo lubie sluchac tez opinii pana prezydenta
Donalda Trumpa na rozne kwestie zwiazane z wielka polityka swiatowa”. Godna
pozazdroszczenia latwosc rozdzielania realizowanych od deklarowanych
katolickich wartosci.
Za to prezes PiS nie rozdziela siebie od panstwa w ogole. O zajmowaniu sie
deweloperka w imieniu spolki Srebrna w czasie godzin pracy posla
Kaczynskiego napisano juz dosyc. Ostatnio przy okazji obiecywania podwyzek
placy minimalnej prezes PiS wyjasnial krytykom tego pomyslu: „Wczoraj
wieczorem moglem rozmawiac z prezesem banku narodowego, on mi przedstawil
takie pierwsze szacunki, czy to jakos wplynie zle na gospodarke. Nic z tych
rzeczy”. Ciekawie skomentowal to sam Adam Glapinski: „Ja sie nie spotykam z
liderami partii politycznych w zadnym wypadku, natomiast z prezesem
Kaczynskim od dobrych 30, 40 lat bywa, ze sie spotykamy”. No i akurat sie
spotkali. Prezes NBP troche sie jednak zdystansowal: „Trudno mowic o
formalnych projekcjach czy ocenach, bo te przedstawiamy w projekcji
inflacji”. Na pocieche jako panstwowiec dodal, ze jezeli „przewodniczacy
Schetyna chcialby przyjsc do banku i o czyms porozmawiac, oczywiscie, mozna
sie normalna droga zapisac”. Prezes Kaczynski zapisywac sie nie musi. Calym
soba mowi: „Panstwo to ja”.
Redaktor ZASTEPCZY (TK)

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Lekkoatletyka-Dauhy
Piotr Lisek: medal dla corki
Marzylismy o zlocie, jest braz. Piotr Lisek trzeci w konkursie tyczkarzy.
Dwie Polki w finale 400 m.
Bylo wspolne salto w tyl, byla runda honorowa z flagami, byla wreszcie
nieskrywana radosc. – Chcielismy pokazac, ze razem dobrze sie bawilismy –
opowiadal Lisek po zakonczeniu zawodow, ktore ozywily trybuny stadionu
Khalifa.
– Luk, przy ktorym skakalismy, byl pelny. Publicznosc mocno nam kibicowala
i to nas napedzalo – przyznal.
Nie sprawdzily sie jego prognozy, ze do zlota bedzie potrzebny skok na
szesc metrow.
Wystarczylo 5,97. Tyle uzyskali Sam Kendricks i drugi w konkursie, 19-letni
Szwed Armand Duplantis.
– To dowod na to, ze nie mozemy w kolko skakac tak wysoko. Tez mamy gdzies
swoj limit. Mam nadzieje, ze to zrozumiecie i nie bedziecie od nas wymagac
wiecej i wiecej. Moje 5,87 uwazam za naprawde dobry wynik – podkresla
Lisek. – Nie chcialem wczesniej mowic tego glosno, ale przyjezdzajac tutaj,
mialem jeden cel: zloto. Stad ta gra wysokosciami (po straceniu poprzeczki
na 5,92, podjal probe na 5,97 – przyp. red.). Bylem juz pewien podium i
moglem pozwolic sobie na ryzyko. Przeciez o to w tym sporcie chodzi: zeby
dawac emocje.
To jego trzeci medal mistrzostw swiata. Twierdzi, ze najtrudniej bylo
zdobyc ten w Pekinie, cztery lata temu, tez brazowy. To byly jego pierwsze
mistrzostwa, przyjechal sam, bez trenera. Ten wywalczony w Dausze dedykuje
swojej miesiecznej coreczce.
– Ona jeszcze tego nie ogarnia, ale kiedys sie dowie, ze zrobilem to dla
niej. A komu zadedykuje ewentualny medal w Tokio? Zobaczymy, czy nasza
rodzina sie powiekszy. Zreszta jest wiele osob, ktorym zawdzieczam to,
gdzie obecnie jestem. Teraz ciesze sie, ze wreszcie wracam do zony i
dzieci. Mowie „dzieci”, bo moge jeszcze zaliczyc do nich mojego psa. Nie
wybieram sie nigdzie na wakacje, zostaje w Szczecinie – zapowiada.
Wtorkowy wieczor przyniosl tez informacje przelomowa: po raz pierwszy Polka
wystartuje w finale MS na 400 m. Pobiegna od razu dwie. Iga Baumgart-Witan
pobila rekord zyciowy (51,02), ale trzecie miejsce w pierwszym polfinale
sprawilo, ze musiala czekac, co zrobia rywalki. Czekala, udzielajac wywiadu
telewizji. Trzeba bylo zobaczyc jej radosc, gdy ogladala Justyne
Swiety-Ersetic, przekraczajaca mete na drugim miejscu, i kiedy chwile
pozniej dowiedziala sie, ze sama rowniez awansowala. Skakala i krzyczala ze
szczescia. Polki padly sobie w ramiona.
Tomasz WACLAWEK

Liga Mistrzow:
Siedem bramek Bayernu w Londynie.
Lewandowski dogonil van Nistelrooya
Bayern Monachium pokonal na wyjezdzie Tottenham Hotspur 7:2. Dwie bramki
dla Bawarczykow zdobyl Robert Lewandowski. Polski napastnik awansowal na
piate miejsce w klasyfikacji najlepszych w historii strzelcow Ligi Mistrzow.
Przed meczem eksperci podkreslali, ze bedzie to pojedynek dwoch
napastnikow: Roberta Lewandowskiego i Harry’ego Kane’a.
Po pierwszej kolejce Bayern mial 3 punkty. Niemcy pokonali Crvene Zvezde
3:0. Gospodarze dzisiejszego meczu niespodziewanie zremisowali 2:2 z
Olympiakosem Pireus.
Pierwsza bramka padla juz w 12. minucie. Manuela Neuera pokonal Heung-Min
Son. Do wyrownania doprowadzil kilka minut pozniej Kimmich. Tuz przed
przerwa na prowadzenie swoj zespol wyprowadzil Lewandowski.
Prawdziwy festiwal bramek rozpoczal sie po zmianie stron. Pilkarze Bayernu
piec razy pokonali Llorisa. Cztery razy na liste strzelcow wpisal sie
Gnabry, druga bramke w tym meczu dolozyl Lewandowski. Gospodarze
odpowiedzieli bramka z rzutu karnego Kane’a.
Dzieki tym trafieniom Lewandowski awansowal na piate miejsce w klasyfikacji
najlepszych strzelcow. Polak wyrownal osiagniecia Ruuda van Nistelrooya.
Obaj zdobyli po 56 bramek. Do czwartego na liscie Karima Benzemy
Lewandowski traci cztery bramki. Prowadzi Cristiano Ronaldo ze 127 golami.
Tottenham – Bayern Monachium 2:7 (1:2)
WYNIKI POZOSTALYCH SPOTKAN
Grupa A:
Real Madryt – Club Brugge 2:2 (0:2)
Galatasaray Stambul – Paris Saint-Germain 0:1 (0:0)
grupa B:
Crvena Zvezda Belgrad – Olympiakos Pireus 3:1 (0:1)
Tottenham Hotspur – Bayern Monachium 2:7 (1:2)
grupa C
Atalanta Bergamo – Szachtar Donieck 1:2 (1:1)
Manchester City – Dinamo Zagrzeb 2:0 (0:0)
grupa D
Lokomotiw Moskwa – Atletico Madryt 0:2 (0:0)
Juventus Turyn – Bayer Leverkusen 3:0 (1:0)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *