Dzien dobry – tu Polska – środa, 17 lipca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 189 (5219) 17 lipca 2019 r.

Spojrzcie na dzisiejsze OkRuChY, a zobaczycie co chcialem dzis pokazac we
wstepniaku. Za swoja podswiadomosc nie odpowiadam-Wasz:
Gargamel Lakoniczny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7867 PLN Euro: 4.2582 PLN Frank szw.: 3.8475 PLN Funt:
4.7214 PLN Gielda 16.07.2019 r. godz. 17.00 WiG 60372.23 (-0.26%)
WiG30 2665.88 (-0.35%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia -witryna nieosiagalna
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN
Euro: 4.15 PLN Funt: 4.68 PLN

Pogoda w kraju
Dzien pod znakiem przelotnych opadow deszczu. Miejscami rowniez burze.
Temperatura maksymalne 25 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
Byla premier, europoslanka Beata Szydlo (PiS) po raz drugi nie zostala
wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw
spolecznych w Parlamencie Europejskim. . Opowiedzialo sie za nia 19
europoslow, przeciw bylo 34 parlamentarzystow. Od glosu wstrzymalo sie
dwoch.
-Nachalne sa te kurwy w Budapeszcie- skonstatowal jadacy na front czeski
zolnierz z 92 marszbatalionu ck Austrii gdy sedziwa ksiezna
„macierzynskim” gestem poglaskala go po twarzy.- Nachalne i zuchwale, ze
tez sie taka stara szantrapa nie wstydzi-dodal z niesmakiem.
Taki oto obrazek z „Przygod dobrego wojaka Szwejka” skojarzyl mi sie gdy
czytalem o przygodach pani Beci w Brukseli. Wybaczcie- za swoja
podswiadomosc nie odpowiadam
Gargamel…

URSULA VON DER LEYEN ZOSTALA SZEFOWA KOMISJI EUROPEJSKIEJ
Wybor niemieckiej minister nie bylby mozliwy bez poparcia europoslow PiS.
Czas pokaze, jaki dlug wdziecznosci zaciagnela von der Leyen, a moze tylko
niemieccy chadecy rokujacy w jej imieniu z Warszawa.
Ursula von der Leyen, ktora szczyt UE nominowal na nastepczynie
Jeana-Claude’a Junckera na poczatku lipca, dostala wczoraj 383 glosow w
Parlamencie Europejskim, czyli tylko o dziewiec wiecej od wymaganej
wiekszosci. To lacznie 51,2 proc. izby. Przed pieciu laty Juncker dostal 56
proc. glosow (z frakcji centroprawicy i centrolewicy). To oznacza, ze von
der Leyen przepadlaby dzisiaj w europarlamencie bez PiS (26 europoslow),
ktory na krotko przed glosowaniem zdecydowal o wsparciu dla Niemki.
Dla partii rzadzacej Polska to bardzo sluszna decyzja, bo rzad w Warszawie
musi na co dzien – i to na dziesiatkach poziomow – wspolpracowac z Komisja
Europejska, wiec rozsadnie miec poprawne stosunki z jej nowa szefowa. Czas
pokaze, jaki dlug wdziecznosci wobec PiS zaciagnela von der Leyen, a moze
tylko niemieccy chadecy rokujacy w jej imieniu z Warszawa.
Na godzine przed glosowaniem ostatecznie zalamaly sie rozmowy z Liga
wloskiego wicepremiera Matteo Salviniego, ale poparcie dla von der Leyen
zadeklarowal Ruch Pieciu Gwiazd. W tej samej sprawie sekretarz generalny
CDU Paul Ziemiak byl w ostatnia niedziele u Jaroslawa Kaczynskiego w
Polsce. I choc PiS (26 europoslow) zostal upokorzony powtornym odrzuceniem
kandydatury Beaty Szydlo na szefowa komisji do spraw zatrudnienia, to
partia na krotko przed glosowaniem zdecydowala o poparciu dla von der Leyen.
Tomasz Bielecki

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
SZOSTKA W PIATKE
Koalicja Obywatelska, ktora wlasnie zaprezentowala zreby swojego programu,
wyraznie zwraca sie do „pracujacych”, a nie tylko – co zawsze eksponowal
PiS – do „potrzebujacych”.
Opozycja wreszcie przerwala milczenie. Platforma Obywatelska, wystepujaca
pod szyldem Koalicji Obywatelskiej, oglosila glowne punkty programu
wyborczego nazwane „szostka Schetyny”. Niektore brzmia ogolnikowo (np. te
dotyczace sluzby zdrowia), inne wymagaja doprecyzowania i wyjasnien (chocby
plan podwyzek najnizszych wynagrodzen), ale jak na formacje, o ktorej przed
tygodniem PiS mowil jak o politycznym zombie, KO nieoczekiwanie wymierzyla
wladzy kilka bardzo celnych i ciezkich ciosow. Efekt zaskoczenia po stronie
obozu rzadzacego byl az nadto widoczny: tuz po wystapieniu Grzegorza
Schetyny glos zabral Jaroslaw Kaczynski, przedstawiajac partyjne „jedynki”,
co zapewne mialo medialnie przykryc Forum KO. Prezes PiS byl jednak
wyraznie skonsternowany, ograniczyl sie do odczytania jakichs w polowie
nierozpoznawalnych nazwisk, nie odnoszac sie ani slowem, ani aluzja, ani
jedna insynuacja do programu opozycji. Zupelnie nie w jego stylu. Zatkalo
takze zwykle sprawna maszyne propagandowa PiS: poza rutynowa kpina
rzeczniczki partii nie bylo reakcji, polemiki; zdaje sie, ze wciaz trwa
poszukiwanie odpowiedniej odpowiedzi.
Przede wszystkim podwazona zostala lansowana przez PiS teza, ze opozycja
nie ma zadnego planu, pomyslu, programu. No wiec juz ma. Co wiecej, teraz
to opozycja przejmuje inicjatywe, bo od czasu „piatki Kaczynskiego” PiS
wlasciwie niczego nowego nie zaproponowal. Wypowiedzi premiera
Morawieckiego w Katowicach sugerowaly jedynie, ze partia do konca sierpnia
przedstawi jakies plany dotyczace poprawy sluzby zdrowia, walki ze smogiem,
wsparcia dla mlodziezy i seniorow. Tymczasem wszystkie te obszary zostaly
juz przez PO/KO wskazane jako wlasne pole programowe i zajete mniej lub
bardziej konkretnymi propozycjami. Cokolwiek teraz wladza oglosi, bedzie
zmuszona, otwarcie lub posrednio, wejsc w polemike z planami i deklaracjami
opozycji. A to bardzo niekomfortowa sytuacja, bo do tej pory rzadzacy
znajdowali sie w sytuacji monopolu narracyjnego. Po raz pierwszy od trzech
lat to opozycja wybrala, i to bardzo niedogodne dla PiS, punkty starcia. KO
zamierza bowiem atakowac wladze oskarzeniami o doprowadzenie do ciezkiej
„choroby panstwa”, wskazujac, obszar po obszarze, zaniedbania, bledy,
niekompetencje i prywate partyjnych nominatow. A tu przykladow jest pod
dostatkiem i kazdy dzien przynosi nastepne.
Z tego punktu widzenia priorytety programowe zostaly dobrze wytypowane.
Praworzadnosc, sluzba zdrowia, polityka senioralna, oswiata, ochrona
srodowiska to tematy, ktorymi mozna do woli grillowac PiS. Jednoczesnie
„szostka Schetyny” jest niezla propagandowa odpowiedzia na „piatke
Kaczynskiego”. Przypomnijmy, ze propozycje PiS obejmowaly 500 zl na kazde
dziecko, obnizke pierwszego progu PIT i likwidacje PIT dla mlodych, 13.
emeryture oraz – na doczepke – autobusy lokalne. Potem jeszcze doszla tzw.
swinia plus. Caly ten program ogranicza sie niemal wylacznie do
bezposrednich transferow pienieznych. Opozycji latwo bedzie wykazac, ze
wyplaty – w sumie najprostsze, co kazdy rzad moze zrobic – zastapily
polityke panstwa. A jesli juz podejmowane byly przedsiewziecia zwane
reformami, to okazywaly sie nieporadne, destrukcyjne, chaotyczne, jak w
oswiacie, wojsku, dyplomacji, energetyce, wymiarze sprawiedliwosci itd. PO
deklarujac, ze „nic, co zostalo dane, nie bedzie odebrane”, zaoferowala
wiec wyborcom swoisty program „PiS plus”. To znaczy: nie ruszymy „piatki”,
bo to prawa nabyte, a dodajemy „szostke” i jeszcze duzo wiecej, jesli
chodzi o poprawe jakosci panstwa. W ten sposob „morderczy dla opozycji”
plan Kaczynskiego zostaje otoczony – ostatnio to modne okreslenie –
kordonem sanitarnym. Cokolwiek jeszcze „PiS da”, da to rowniez opozycja,
ale ona da to, czego PiS dac nie moze i nie potrafi – czyli „uzdrowienie”
uslug i instytucji publicznych. Takie jest glowne przeslanie. W konkurencji
na wiarygodnosc to od razu wyrownuje szanse: KO rzeczywiscie nie ma
wielkiej wiarygodnosci jako „dawca pieniedzy”, za to PiS nie ma zadnej
wiarygodnosci w reformowaniu, realnej naprawie panstwa.
Rozsadna jest tez polityczna lokalizacja programu KO. Ma on wyraznie
charakter centrolewicowy czy raczej socjalliberalny. To oznacza zwrot, bo
jeszcze niedawno Grzegorz Schetyna mowil o koniecznosci utrzymania
konserwatywnej kotwicy PO, jej chadeckiego, centroprawicowego, ludowego
charakteru. Ale teraz PO chyba inaczej odczytuje nature naszych
politycznych podzialow: liczne badania i analizy potwierdzaja istnienie w
Polsce dwoch dominujacych, trwalych, wielkich formacji mentalnych i
ideowych – „komunitarnej”, wspolnotowej, oraz liberalnej,
indywidualistycznej, obslugiwanych politycznie przez PiS i PO. Jesli tak
jest, Schetyna robi slusznie, rezygnujac z odbijania wyborcow PiS i
opuszczajac terytorium przeciwnika. Slusznie tez KO proponuje program na
tyle szeroki i wolny od radykalizmow, aby zmiescily sie pod nim wszystkie
formacje „liberalne”, niepisowskie. Swiatopogladowe, zwykle najbardziej
kontrowersyjne punkty programu (tu: poparcie dla zwiazkow partnerskich, in
vitro, obowiazek szczepien, przywrocenie handlu w niedziele) maja dzis tak
znaczne poparcie spoleczne, ze nie stanowia ryzyka wyborczego. Wiec
ogloszony program moze byc rownie dobrze podbudowa szerszej koalicji, co
ewentualnego samodzielnego wyborczego startu PO.
Jest jeszcze jeden wazny przekaz „programu Schetyny”. Otoz KO wyraznie
zwraca sie do „pracujacych”, a nie tylko, co zawsze eksponowal PiS, do
„potrzebujacych”. Bonusy socjalne maja byc wiazane z praca (sklaniac do
przedluzenia aktywnosci zawodowej, wychodzenia z szarej strefy itp.), a nie
z samym faktem istnienia. Wielu komentatorow rzucilo sie te pomysly
krytykowac, ze populistyczne, i skad beda pieniadze, lub ze za malo
populistyczne, zbyt skomplikowane i „konkretnej oferty PiS” nie przebija.
Ale kto wie? O pracujacych, o podatnikow, przedsiebiorcow, klase srednia,
fachowcow („elity”), finansujacych wyborcze prezenty PiS, rzeczywiscie
jakos nikt sie od trzech lat nie upominal. PO proponuje wiec swoista
kontrrewolucje narracyjna. Ryzykowne to, ale wreszcie jest jakies. Teraz
trzeba zagladac w sondaze.
Jerzy BACZYNSKI

„Nie przyjezdzamy do was z milosci…”
UKRAINSKA KELNERKA O SWOJEJ PRACY W POLSKICH HOTELACH
Dlaczego nie chcesz sie blizej przedstawic?
– A z czego bede zyc? Przeciez jezeli menedzerowie hotelu mnie
zidentyfikuja, nigdzie w Polsce nie dostane pracy. Nad Baltykiem od maja do
wrzesnia zarabiam wiecej niz moje kolezanki na Ukrainie przez rok. Dlugo
sie zastanawialam, czy z toba w ogole rozmawiac. Przelamalam sie, bo zalezy
mi, zeby ci, ktorzy jada wypoczac do takich hoteli jak ten, w ktorym
pracuje, przeczytali ten wywiad i inaczej spojrzeli na Ukraincow. Nie ma
mozliwosci, zeby nas nie spotkali. Jestesmy juz wszedzie, i w obskurnych
osrodkach, motelach, pensjonatach, i w ekskluzywnych hotelach cztero- czy
pieciogwiazdkowych. Bez Ukrainca nie przetrwa zadna nadmorska noclegownia.
Skad takie przekonanie?
-Ekonomia i obserwacja. Pierwszy raz do pracy w Polsce przyjechalam w maju
2015 r. Bylam wtedy nauczycielka w technikum gastronomicznym. Wlasciciel
polskiego luksusowego hotelu wpadl na pomysl, zeby podpisac umowe z nasza
szkola i sciagnac do siebie uczniow gastronomika na praktyki. Najlepsza i
najtansza sila robocza. Umowa przewidywala, ze jedna grupa przyjedzie na
kilka miesiecy, dostana kwaterunek, jedzenie, jakies kieszonkowe, zarobi
tez szkola. I tak w kolko – kolejne grupy co pol roku. Teoretycznie idealny
uklad dla wszystkich.
A praktycznie?
– Ulokowali naszych uczniow w mikroskopijnych pokojach na pietrowych
lozkach, do jedzenia dali resztki, ktore zostaly po gosciach. Praca nawet
12 godzin dziennie na zmywakach, w kuchni, co bardziej reprezentacyjni – na
sali restauracyjnej jako kelnerzy. Tania, milczaca sila robocza.
Nie buntowali sie?
-A Polacy wyjezdzajacy pracowac na Zachod w latach 80. sie buntowali? Tak
samo jak my dzis wykonywali robote, ktora Niemiec czy Austriak nie chcial
sie pobrudzic, i to za polowe stawki. Jestem z pochodzenia Polka, uczylam
jezyka polskiego i znam historie Polski, i te odlegla, i najnowsza.
Przekladam tamte wasze doswiadczenia na nas, Ukraincow.
I co Ci wychodzi?
-Mimo ze jestem humanistka, w takich chwilach decydujacy glos ma kartka i
dlugopis, bilans zyskow i strat. Jako nauczycielka historii zarabialam w
przeliczeniu ok. 150 dol. miesiecznie, 1,8 tys. dol. rocznie, czyli w
przeliczeniu jakies 6,7 tys. zl. W polskim hotelu moglabym miesiecznie miec
2,5 tys. zl, czyli w piec miesiecy zarobilabym dwa razy tyle, ile dotad
przez rok. A przeciez poza sezonem na Ukrainie wciaz moge dorobic jako
tlumaczka jezyka polskiego, teraz tam mamy zniwa, polskie firmy wciaz
szukaja ludzi znajacych oba jezyki. Zwinelam kartke do kieszeni i
zdecydowalam, ze sprobuje. Menedzer bardzo sie ucieszyl.
Co zaproponowal?
-Etat kelnerki barmanki, plus liniowego oficera do spraw
polsko-ukrainskich. Pierwszy miesiac – 2 tys. zl na reke, lozko w
trzyosobowym pokoju, trzy posilki dziennie, karta polska do telefonu
komorkowego, jedna niedziela wolna co cztery tygodnie. Jak sie sprawdze,
500 zl podwyzki. Ale liczy sie tez to, ze mam najblizszy kontakt z
Polakami. Gosc podchodzi, prosi o omleta czy jajecznice i przez trzy,
cztery minuty jestesmy metr od siebie. Duzo sie przez ten czas dowiaduje o
czlowieku, ktory stoi naprzeciwko.
Jakie wnioski plyna z tych obserwacji?
– Kobiety traktuja nas najczesciej jak powietrze. Jedna na dwadziescia
powie: „Dzien dobry, dziekuje, milego dnia””. Milczaco omiataja wzrokiem
sufit, ogladaja paznokcie, zerkaja w komorke. Ich dzieci juz nie zerkaja,
tylko w komorkach siedza caly czas, lacznie z tym, ze idzie taki ze
smartfonem i talerzem pelnym jedzenia i nie patrzy pod nogi, bo akurat
komentuje cos na Facebooku. Jak zderzy sie z biegajaca po sali ukrainska
kelnerka, rodzic podejdzie i na nia nakrzyczy, bo jak smie nie zauwazyc
jego dziecka? Jesli juz mamy jakis kontakt, to dzieciaki mowia nam „na ty”,
sa roszczeniowe i bardzo niegrzeczne. Musza wiedziec od rodzicow, ze to
tylko Ukraincy, ktorymi nie nalezy sie zbytnio przejmowac. Natomiast
mezczyzni wyraznie szukaja z nami kontaktu. Ci ze starszego pokolenia
probuja zagadac, stosujac dziwna mieszanke jezykowa polsko-rosyjska, ktora
mnie, czlowieka biegle wladajacego trzema jezykami, zawsze bawi. Prawie
codziennie slysze seksualne podteksty, mlodsze dziewczyny sa wrecz nekane o
numery telefonow. Goscie maja tyle tupetu, ze siedza przy stole z
rodzinami, a kiedy zona wychodzi do toalety, nagabuja Ukrainki o telefon.
Polski personel odnosi sie do was zyczliwie?
– Roznie, najczesciej jestesmy traktowani jak zaloga drugiej kategorii. Z
szeregowymi pracownikami mamy dobre kontakty, nie jestesmy dla nich
zagrozeniem, a wykonujemy gorsza robote, nie ma wiec powodu do wrogosci.
Kadra menedzerska jest z reguly oschla, zadaniowa. Sprawiaja wrazenie,
jakby sie obawiali, ze jutro uciekniemy, i chca jak najwiecej z nas wydusic.
Kary, lobbing, przemoc?
– Trzy lata temu bylam swiadkiem, jak w kuchni kierownik szarpal chlopaka,
ktory pisal esemesy z ciezarna zona w dziewiatym miesiacu. Skonczylo sie na
odebraniu premii, w sytuacji konfliktowej wyciszamy emocje, bo to jednak
nam bardziej zalezy. Z tym ze sytuacja zmienia sie z roku na rok. Teraz
Ukrainiec, wyksztalcony, niepijacy, pracowity, coraz wiecej znaczy i ma
silniejsza pozycje. 500 plus w Polsce wszystko zmienilo. Skonczyla sie
mozliwosc zatrudnienia na sezon miejscowych z przypadku, na smieciowkach,
ktorym mozna bylo zaplacic grosze. Te luke wypelniamy my, Ukraincy. A jak
nas mozna skutecznie ukarac? Grozba mniejszej wyplaty. My nie jestesmy w
Polsce z milosci do was ani z powodu pieknych widokow. Przyjechalismy
zarobic kase. Tylko po to.
Masz dosyc Polakow po tym, co widzisz z drugiej strony w hotelu?
-Myslisz, ze zamozni Ukraincy zachowuja sie inaczej? Maja mniej pogardy do
personelu hotelowego, a pracodawcy bardziej szanuja pracownikow? Moim
zdaniem to nie jest kwestia narodowosci, a raczej pewnego postsowietyzmu, z
ktorego wciaz do konca nie wyszliscie wy, a tym bardziej nie wyszlismy my.
Bogaty Polak czy Ukrainiec jest tak samo ubrany jak Niemiec czy Francuz, na
parkingu zostawil taki sam samochod, tylko w zachowaniu wciaz widac
roznice. U ludzi z Zachodu szacunek dla kelnerow, sprzataczek jest
naturalny. Od Niemca nigdy nie uslyszalam: „O ktorej konczysz robote, bo
chce cie przeleciec”. „Nasi”, bo przeciez we mnie plynie krew i polska, i
ukrainska, skladaja takie propozycje bez zenady. I nie ma znaczenia, ze mam
dwa fakultety, przeczytalam w zyciu tysiace ksiazek, a moje dzieci z
wyroznieniem bronia dyplomy na najlepszych kijowskich uczelniach. Dla wielu
jestem tylko Ukrainka pracujaca w hotelu, a wiec kims gorszym, bez
godnosci, jak przedmiot. I na to nigdy nie bedzie mojej zgody.
Rozmawiala:
Katarzyna ZDANOWICZ

A TO POLSKA WLASNIE
(dzisiaj glownie o pozwach)
——–
– Prokuratura Okregowa w Warszawie postawila w czerwcu 2010 r. Grzegorzowi
Postkowi zarzut, ze „wykorzystal w sposob nieuprawniony powzieta w zwiazku
z pelnieniem funkcji dyrektora Zarzadu Operacyjno-Sledczego Centralnego
Biura Antykorupcyjnego informacje o wykonywaniu przez CBA czynnosci
stanowiacych tajemnice panstwowa ” w ten sposob, ze uprzedzil Staroste
Powiatu Warszawskiego o tozsamosci osoby, wobec ktorej realizowano te
czynnosci”. Sad pierwszej instancji uznal go w lutym 2011 za winnego.
Nastepnie, mimo apelacji, Postek zostal skazany prawomocnym wyrokiem. Drugi
wyrok mial za operacje przeciwko Andrzejowi Lepperowi. W pierwszej
instancji Kaminski i Wasik zostali skazani na 3 lata, a Postek i Brendel –
na 2,5 roku wiezienia. Czy Andrzej Duda wiedzial, ulaskawiajac ich
wszystkich, ze Postek ma tez na koncie prawomocny wyrok? Kancelaria
Prezydenta nie odpowiedziala na pytania Onetu w tej sprawie.
——–
– Platforma Obywatelska sklada w prokuraturze zawiadomienie na Antoniego
Macierewicza. Politycy zarzucaja bylemu szefowi MON przekroczenie uprawnien
przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi dokladnie o trzy przesluchania w
ramach dzialan tzw. podkomisji smolenskiej. 10 lipca przesluchano dwoch
poslow PO – Cezarego Tomczyka i Pawla Suskiego Z kolei 12 lipca –
dziennikarza Radia ZET Jacka Czarneckiego. „Skladamy zawiadomienie o
uzasadnionym podejrzeniu popelnienia przestepstwa przez pana posla
Antoniego Macierewicza” – poinformowali poslowie PO Marcin Kierwinski i
Cezary Tomczyk w pismie do warszawskiej prokuratury i Najwyzszej Izby
Kontroli. Reporter Radia ZET zdradzil kulisy wspomnianego przesluchania.
Zachowanie Macierewicza moze wprowadzic w oslupienie. „Pan Macierewicz
poinformowal mnie, ze nie moge ujawniac tego, co poruszal w zadawanych mi
pytaniach, natomiast moge mowic o samym fakcie i okolicznosciach
przesluchania. Powiedzialem, ze sie nie zgadzam, na co pan przewodniczacy
odpowiedzial: jesli sie pan nie zgadza, to mozemy skasowac nagranie –
zrelacjonowal dziennikarz. – Powiedzialem: panie ministrze, nie moze pan
tego skasowac, zostalem wezwany urzedowo, a przesluchanie sie odbylo” –
dodal.
——–
– Pracownicy Kancelarii Sejmu od poczatku roku dostali lacznie juz prawie
milion zlotych premii. Srednio nagroda wyniosla 2 232,73 zl – podalo CIS.
Zaznaczono, ze zostaly one przyznane za szczegolne osiagniecia w pracy
zawodowej tym, ktorzy w ponadprzecietny sposob wykonywali ponadstandardowe
zadania. Najwiecej otrzymala szefowa kancelarii Agnieszka Kaczmarska. Za
prace od stycznia 2019 roku dostala niespelna 31 tys. zl. Ponadto co
miesiac moze liczyc na wynagrodzenie w wysokosci okolo 13 tys. zl. „To
dziwne, ze sejmowy urzednik zarabia z premiami w sumie dwa razy wiecej, niz
posel! Ciezko tez wskazac sukcesy za ktore nalezalyby sie takie nagrody dla
kierownictwa” – nie kryje oburzenia w rozmowie z „SE” posel Kukiz’15 Piotr
Apel.
——–
– Andrzej Duda chyba mocno przejal sie pogloskami o braku poparcia
Jaroslawa Kaczynskiego dla jego kandydatury w kolejnych wyborach
prezydenckich. Tak mozna najracjonalniej wytlumaczyc doniesienia RMF FM
dotyczace przeniesienia przez prezydenta obchodow 80. rocznicy wybuchu II
wojny swiatowej z Gdanska do Warszawy. Uroczystosci zawsze odbywaly sie na
Westerplatte, gdzie pierwszego wrzesnia 1939 roku padly pierwsze strzaly z
niemieckiego pancernika Schleswig-Holsztyn. To symboliczne miejsce
prezentujace nie tylko heroiczna obrone polskich wojsk, ale przede
wszystkim jest to pierwszy punkt na mapie II wojny swiatowej. Dziwi wiec,
ze Andrzej Duda chce przeniesc obchody do Warszawy na plac Pilsudskiego.
Chyba, ze chodzi o pokazanie swiatu pomnikow: smolenskiego i prezydenta
Lecha Kaczynskiego, bo przypomnijmy, ze na uroczystosciach oprocz glow
panstw europejskich i partnerstwa wschodniego, maja byc takze szefowie
panstw NATO oraz prezydent Donald Trump. Przypomnijmy, ze w ubieglym roku
prezydent Andrzej Duda nie uczestniczyl w 79. obchodach w Gdansku. Pojechal
do Wielunia, a zamiast niego na Westerplatte reprezentowal go szef BBN.
——–
– Stanislawa Jakubczyk, radna PiS z Chelma, zostala wybrana na
przewodniczaca rady seniorow i miala sie przedstawic. Nie wiadomo, czy jej
wypowiedz byla pokazem wladzy jej partii w regionie, a moze wyrazem braku
kompetencji. Jedno jest pewne, zaden inny radny nie wiedzial jak na nia
odpowiedziec. „Nazywam sie Stanislawa Jakubczyk. Jestem z PiS-u. Niczym sie
nie zajmuje. Nie wiem, kto mnie rekomendowal. Dostalam telefon z urzedu
miasta, ze mam byc w radzie – zaprezentowala sie nowo wybrana szefowa rady
seniorow w Chelmie. Jej wypowiedz, jak podaje „Super Tydzien Chelmski”,
wywolala lekkie zdziwienie. Zwlaszcza, ze zgodnie ze statutem, rada
seniorow nie jest zwiazana z zadna partia polityczna lub ugrupowaniem
politycznym.
——–
– Gdansk pozwie wydawce tygodnika „Sieci” za okladke, w ktorej pismo
insynuuje, ze miasto chce przylaczyc sie do Niemiec. Aleksandra Dulkiewicz
zada od Fratrii przeprosin mieszkancow Gdanska oraz wplaty 100 tysiecy
zlotych na cel spoleczny. Wiadomo juz, ze „Sieci” nie zamierzaja sprostowac
nic w tresci artykulu. „Nie otrzymalismy jeszcze zadnego pisma w tej
sprawie. Juz jednak moge powiedziec, ze nie bedzie zadnych przeprosin, gdyz
piszemy tylko czysta, szczera prawde i sama prawde. Reakcja, owszem,
bedzie: dalej bedziemy prawdziwie opisywali polityke wladz Gdanska –
stwierdzil publicysta i czlonek zarzadu tygodnika, Michal Karnowski.
——–
– Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Leszek Czarnecki chce pozwac Polske w
Miedzynarodowym Trybunale Arbitrazowym w Sztokholmie. Jako zadoscuczynienie
wlasciciel Getin Banku ma zazadac od Skarbu Panstwa fortuny. Po wybuchu
afery KNF biznes Leszka Czarneckiego popadl w kryzys. On sam stracil
majatek w wysokosci 2 miliardow zlotych.
——–
Wybral dla Was EGON OLSEN

Z zycia sfer
500 + NA …BILET ZA GRANICE?
Chce zaprotestowac przeciwko decyzji wiceministra Andrzeja Stanislawka o
zdymisjonowaniu sie za publicznie wyrazona sugestie, aby uczniowie, dla
ktorych nie znajdzie sie miejsca w polskiej szkole, poszukali sobie szkoly
za granica. Uwazam, ze wyciaganie przez Stanislawka tak ostrych
konsekwencji wobec siebie jest nie na miejscu, bo wiadomo, ze uczniow jest
w Polsce za duzo nie z winy wiceministra Stanislawka czy minister
Zalewskiej, tylko Platformy Obywatelskiej, ktora przez osiem lat rzadow
niczego w tym temacie nie zrobila.
Trudno miec do Stanislawka pretensje, ze wiedzac, iz w Polsce szkol
brakuje, chcial nadwyzke uczniow upchnac za granica, korzystajac z faktu,
ze w innych krajach szkoly jeszcze sa i mozna sie do nich zapisac. Na
konwencji w Katowicach prezes PiS wydal walke silom zla w imieniu
reprezentowanych przez siebie sil dobra, a wiadomo, ze dla kazdego dziecka
najwiekszym dobrem jest moznosc ksztalcenia sie – jesli trzeba, to i za
granica. Niektorym rodzicom taka opcja moze sie wydac klopotliwa ze wzgledu
na problemy komunikacyjne, ale dzieki zlozonej przez prezesa PiS obietnicy
przywrocenia setek lokalnych polaczen PKS jest szansa, ze wkrotce polscy
uczniowie beda mogli dojechac do szkol w Europie z kazdej wsi i malego
miasteczka.
Prezes zapewnia, ze „zasobow na swiecie jest wiele, pieniadz jest tani,
grzechem byloby z tego nie skorzystac”, dlatego popieram koncepcje, aby ci
Polacy, ktorym zasoby naszego panstwa nie wystarczaja, korzystali z zasobow
innych panstw. Program 500+ i inne transfery socjalne sprawily, ze Polakow
wreszcie stac na wyjazdy z Polski do pracy, szkoly czy do szpitala. Polscy
pacjenci juz chetnie wybieraja sie do zagranicznych szpitali na zabiegi
medyczne, na ktore w kraju czekaliby 10 albo 30 lat, a w tych szpitalach
spotykaja wielu polskich lekarzy oraz wiele polskich pielegniarek, ktore
zdazyly wyjechac wczesniej. Niewykluczone, ze niedlugo dolacza do nich
rowniez osoby poszukujace lekow na cukrzyce, nadcisnienie, astme, choroby
tarczycy oraz szczepionek przeciwko odrze, wsciekliznie i zoltaczce,
ktorych nie mozna kupic w naszych aptekach.
Rzad mysli rowniez o ulatwieniach dla osob niepelnosprawnych, ktorym zycie
w Polsce rzadzonej przez niego sprawia szczegolne duze problemy. Rzad ma
nadzieje, ze po uchwaleniu przez Sejm programu pomocy finansowej dla tych
osob dadza one rade wraz ze swoimi opiekunami opuscic kraj, dzieki czemu
jesienia nie beda musialy brac udzialu w zapowiadanych przez siebie,
meczacych fizycznie i psychicznie protestach.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Anita Wlodarczyk nie obroni tytulu. MS bez Polki
Anita Wlodarczyk nie wystartuje w tegorocznych mistrzostwach swiata, ktore
pod koniec wrzesnia rozpoczna sie w stolicy Kataru, Dausze. Polska
mlociarka przeszla w Warszawie operacje kolana.
Lekarze, ktorzy przeprowadzili operacje, powiedzieli, ze Anite Wlodarczyk
czeka teraz trzy miesiace rehabilitacji, dlatego wykluczony jest jej start
w MS.
Wlodarczyk ma sie skupic na przygotowaniach do przyszlorocznych igrzysk
olimpijskich w Tokio.
Polka od dluzszego czasu nie brala udzialu w zawodach. W Katarze nie obroni
tytulu sprzed dwoch lat. Mlociarka siegala czterokrotnie po tytul mistrzyni
swiata. Zdobyla rowniez dwa zlote medale igrzysk olimpijskich.
Wlodarczyk wielokrotnie powtarzala, ze jej marzeniem jest zakonczenie
kariery, gdy bedzie w najwyzszej formie. Okazja do tego maja byc wlasnie
przyszloroczne igrzyska w Tokio.

-Rafal Sonik liderem Pucharu Swiata
Polski quadowiec wygral Silk Way Rally i objal prowadzenie w Pucharze
Swiata. Motocyklisci Orlen Teamu w czolowej dziesiatce.
– Decydujaca byla wlasciwa taktyka oraz bardzo dobre przygotowanie:
druzyny, quada oraz moje fizyczne i mentalne. Wszyscy bylismy
zdeterminowani, by powalczyc o zwyciestwo – mowil na mecie szczesliwy
krakowianin.
Ostatni etap prowadzil z Jiayuguan do Dunhuang. Odcinek specjalny liczyl
255 km i od pierwszych kilometrow wymagal sporej koncentracji. Sonik, majac
znaczna przewage nad Aleksandrem Maksimowem, nie forsowal tempa.
– W takich sytuacjach najwazniejsza jest ostroznosc i dbalosc o quada.
Oczywiscie po dziewieciu dniach zmeczenie daje sie odczuc, ale mam
zakodowany taki dziwny mechanizm, ze w miare trwania rajdu przyzwyczajam
sie do trudu i kazdego poranka wstaje zregenerowany. Tak bylo na wszystkich
dotychczasowych Dakarach. Tak bylo i na Jedwabnym Szlaku – opowiada
siedmiokrotny triumfator Pucharu Swiata.
Na ostatnim etapie Maksimow zdolal odrobic zaledwie kilkanascie minut, wiec
ostatecznie przegral rywalizacje o poltorej godziny. Jako klucz do sukcesu,
polski mistrz wskazuje szczegolna motywacje oraz perfekcyjne przygotowanie.
– Juz w Irkucku mialem taka mysl, ze prawdopodobnie jestesmy z Arkiem
Lindnerem pierwszymi polskimi quadowcami w tej czesci Syberii, a potem w
Mongolii i na Gobi. Bardzo zalezalo mi, zeby uszanowac dany nam przywilej i
zakonczyc sciganie z dobrym wynikiem. Moj zespol podzielal te motywacje, a
przede wszystkim byl zdeterminowany, by powalczyc o zwyciestwo nie tylko
sila miesni, czy silnika, ale w glownej mierze glowa. W rajdach
dlugodystansowych wlasnie to jest decydujacy czynnik. Wygrywa sie tylko
wtedy, kiedy zachowuje sie trzezwy oraz swiezy umysl w upale, kurzu i
narastajacym zmeczeniu – podkresla Sonik.
– Kazdy z nas potraktowal Silk Way Rally jak Dakar – kontynuuje Sonik. –
Wiedzielismy, ze musimy zachowac rezerwy sily, energii, snu i koncentracji
na dziesiec dni. Tak sie stalo i wygralismy ostatni z trzech najdluzszych
rajdow swiata, ktorego do tej pory nie mielismy w swoim dorobku. Nie
moglismy miec, bo dotad nie startowaly w nim motocykle i quady. Tym wieksza
jest satysfakcja ze zwyciestwa w historycznej edycji zmagan. Jestem za to
niezwykle wdzieczny kibicom, przyjaciolom, rodzinie, ale na pierwszym
miejscu druzynie, ktora wytrwale pracowala na ten sukces.
Sonik dzieki wygranej zostal liderem Pucharu Swiata. Wyprzedza Maksimowa o
dziewiec punktow. Do konca cyklu Pucharu Swiata pozostaly jeszcze dwie
rundy. W pierwszym tygodniu wrzesnia quadowcy beda rywalizowac na Atakamie
w Chile, a miesiac pozniej tradycyjnie zakoncza sezon na Saharze w Maroku.
Tomasz WACLAWEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *