Dzien dobry – tu Polska – środa, 13 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 69 (5099) 13 marca 2019 r.
Ech zycie, zycie…
Napisalem swoje CV i sie rozplakalem. Jestem taki zajebisty…

Ja-Hamlet
Wczoraj znow wykupywalem w aptece swoja comiesieczna porcje lekow i znow
dostalem 1000 (tysiac!) PLN rekomendacji od – co by nie powiedziec- PiS-u.
I od wczoraj czuje sie, jak Hamlet: brac, czy nie brac?- oto jest pytanie!
Jezeli ktorys z Czytelnikow by nie bral, to niech mi to napisze- tym razem
nie anonimowo. Spopularyzuje…-Wasz:
Gargamel Rozterkowy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8164 PLN Euro: 4.2976 PLN Frank szw.: 3.7813 PLN Funt:
3.0332 PLN Gielda 12.03.2019 godz. 17.00 WiG 59669 47 (+0.34%)
WiG30 2652.07 (+0.44%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3,74 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.62 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.92 PLN

Pogoda w kraju
Przelotny deszcz, na polnocy deszcz ze sniegiem. Na krancach zachodnich
pogodnie. Temperatura maksymalnie od 3 stopni C na Suwalszczyznie do 10
stopni na Ziemi Lubuskiej.

Na dobry dnia poczatek
(Co slychac w Polsce)
Kaczor cos pod nosem kwacze,
Krycha cala w zlosci skacze,
szydlo na mownicy jeczy,
Duda pewnie znowu kleczy,
waszczykowski gdzies sie bawi,
Ksiadz o aborcji prawi,
Chca nas karac i mordowac,
Chca nas bic,terroryzowac,
My kobiety sie nie damy
I PiSiorow w dupie mamy
a choc bardzo sie staraja,
Z kobitami nie wygraja.
————-
Nad. Lech R. Lyczywek

Przy-PISy Jerzego Baczynskiego
AFIRMACJA SEKSUALIZACJI
Ledwie oboz wladzy ujawnil strategie na tegoroczne kampanie wyborcze, a juz
ja radykalnie zmienil. Ogloszony przed dwoma tygodniami na warszawskiej
konwencji PiS, wart 40 mld zl, pakiet socjalny bynajmniej nie „zaoral
opozycji”; w ogole nie przyniosl spodziewanych zyskow sondazowych. Kolejne
symulacje podzialu mandatow do Parlamentu Europejskiego wskazuja na stan
bliski remisu. PiS nic nie wzroslo, co by znaczylo, ze obiecane i juz
zaplanowane w tym roku do wyplaty 20 mld zl w sensie wyborczym „poszlo sie
gonic”. Potwierdzaloby to teze, ze podzial polityczny w Polsce staje sie
coraz mniej wrazliwy na dzialania o charakterze socjalnym: wyborcy PiS
latwo moga uznac, ze „te pieniadze im sie po prostu nalezaly”, zas
opozycjonisci i niezdecydowani „prezent Jaroslawa Kaczynskiego” wezma, a
zaglosuja (lub nie) po swojemu. Stalo sie jasne, ze zwlaszcza wybory
europejskie wymagaja innych niz finansowe narzedzi mobilizacji wlasnego
elektoratu, bo duza czesc wyborcow PiS w ogole nie zamierza w nich brac
udzialu. Jaroslaw Kaczynski, na pierwszej regionalnej konwencji PiS na
Podkarpaciu, bez przekonania i bez emocji nawiazywal do pakietu „500 plus
13. emerytura”, ostrzegajac jedynie, ze „jesli nasi przeciwnicy wygraja,
zabiora to, co mysmy dali”. Dla wyborcow mial juz nowe, dodatkowe bodzce.
Frustracja i niepewnosc czesto prowadza, jak mowia psychologowie, do
stereotypii, uporczywego powtarzania schematow, ktore kiedys zadzialaly.
Cos takiego dokladnie obserwujemy w strategii kampanijnej obozu wladzy.
Odpowiednikiem dwoch politycznie najsilniejszych obietnic 2015 r. – czyli
500 plus i obnizenie wieku emerytalnego – jest teraz kolejne 500 i dodatek
emerytalny. Jednak, jak pamietamy, PiS siegnal wtedy po jeszcze jedna bron:
przez cala kampanie odbywalo sie solidne straszenie Polakow najazdem
uchodzcow – groznych dla polskosci, bezpieczenstwa obywateli i zdrowia
publicznego (prawicowa prasa pisala o nadciagajacych, za zgoda koalicji
PO-PSL, muzulmanskich hordach). Ale to bylo przed trzema laty, teraz nowych
imigrantow prawie juz w Europie, a jeszcze bardziej w Polsce, nie ma. Ten
joker wypadl z talii. I tu trzeba pochwalic sztabowcow PiS, ze szybko
wykorzystali nadarzajaca sie okazje, aby – przynajmniej do czasu
eurowyborow – w roli imigrantow obsadzic „srodowiska LGBT”, a w roli islamu
„homopropagande”. Temu w zasadzie byla poswiecona ostatnia konwencja PiS.
Pretekstem stala sie podpisana przez prezydenta Warszawy tzw. karta LGBT,
zawierajaca pewne ogolne deklaracje dotyczace rownego traktowania osob o
roznych orientacjach seksualnych oraz zobowiazanie miasta do wspierania,
zgodnie z zaleceniami Swiatowej Organizacji Zdrowia WHO, edukacji
seksualnej oraz „lekcji tolerancji”. Poprzez manipulacje tekstem, juz o
intencjach nie wspominajac (do tematu, a takze standardow WHO, wrocimy w
nastepnym numerze), PiS zbudowal narracje o rzekomym planie seksualizacji
dzieci, lekcjach masturbacji, takze dla najmlodszych i – drugie kluczowe
slowo – afirmacji homoseksualizmu.
Manewr w sensie politycznym jest tak oczywisty, ze az trywialny; a
skojarzenia z poprzednia kampania antyimigrancka powszechne. Po prostu po
raz kolejny prezes PiS postanowil wzbudzic wsrod tradycyjnych i
konserwatywnych wyborcow stan paniki moralnej („to horror, atak na polskie
rodziny, na prawo rodzicow do wychowania potomstwa” – wolal podczas
konwencji) oraz wezwac ich do obrony, ramie w ramie z partia, najswietszych
wartosci: rodziny, dzieci i wiary. Obserwujemy zreszta od poczatku kampanii
zamysl wprzegniecia w te wybory emocji religijnych, zamiany rywalizacji
politycznej w wojne kulturowa. Nie ma wystapienia prezesa czy premiera,
gdzie nie pojawialyby sie deklaracje, ze „my reprezentujemy cywilizacje
chrzescijanska”, a katolikow w Polsce i w laickiej Europie „sie
terroryzuje”.
Dzisiejsza Unia Europejska oraz broniaca jej Koalicja sa traktowane jako
rozsadniki demoralizacji. Premier Morawiecki sformulowal to dosc
precyzyjnie: nasi konkurenci rozumieja europejskosc jako rewolucje
obyczajowa. Zatem – idac za ta logika – nie chodzi im o jakis wolny rynek,
swobodny przeplyw osob, kapitalu, o wspolne wartosci, chodzi w gruncie
rzeczy o promocje homoseksualizmu, eutanazji, aborcji, ateizmu, „podwazanie
naturalnej tozsamosci plciowej chlopcow i dziewczynek” (to juz Jaroslaw
Kaczynski). „Seksualizacja dzieci w ramach promocji i afirmacji LGBT”
oznacza tez – powtarzaja na glosy politycy PiS – tworzenie atmosfery
sprzyjajacej pedofilii. W ten sposob, niejako przy okazji, sprawa pedofilii
zostaje przerzucona na strone „liberalow”, dokladnie jak u pewnego
polskiego biskupa, ktory oskarzal rozbudzone erotycznie dzieci o
emocjonalne prowokowanie ksiezy. PiS, przyprawiajac Koalicji Europejskiej
gebe propagatorow dewiacji, rzuca wiec jednoczesnie moralne kolo ratunkowe
bardzo dzis zaklopotanemu seksualnymi aferami Kosciolowi – oczekujac
zapewne politycznego rewanzu. A jako bonus moze grillowac PSL, obsadzajac
ludowcow w roli stronnikow LGBT i do tego tez wymiaru redukowac Wiosne
Biedronia.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zaproponowal Europejczykom powazna debate
o kilku fundamentalnych dla naszej przyszlosci kwestiach: wspolnej obronie,
zewnetrznej strazy granicznej, przeciwdzialaniu nielegalnej imigracji,
powolaniu biura ochrony demokracji i wolnosci wyborow, wspolnych budzetach.
PiS chce sprowadzic wybory europejskie do prostej dychotomii: jestes za
Europa i Polska chrzescijanska, prorodzinna czy lewacka i zboczona? Za
homoseksualizmem czy przeciw? Potwornie to prostackie, klamliwe,
bezsensowne, ale znow budzi u wielu komentatorow podziw dla sprytu prezesa
i jego znawstwa duszy polskiego ludu. Zaoral opozycje? Twarda, po raz
pierwszy chyba tak twarda, odpowiedz Rafala Trzaskowskiego na „tepe
szczucie, cyniczne oszczerstwa, jad i manipulacje” ze strony prezesa PiS
raczej nie oznacza, ze opozycja – jak zwykle – bedzie sie tlumaczyc przed
PiS. Ale tez czas najwyzszy, zeby Koalicja Europejska zaproponowala wlasna
agende tej kampanii. Inaczej cala debata unijna w Polsce 2019 r. zostanie
przez PiS zseksualizowana, a spierac sie bedziemy o masturbacje.
Jerzy BACZYNSKI

SUSKI WSPIERA NAUCZCYCIELI. A MY?
Byl laskaw posel-minister Marek Suski ocenic – w kontekscie zapowiadanych
przez nauczycieli strajkow – jako „nieduza” roznice w zarobkach nauczycieli
i poslow. Prowokacyjne wypowiedzi dygnitarzy PiS tylko zachecaja do
strajkowania.
Postepujace od lat upokarzanie nauczycieli doprowadzilo pokorny zazwyczaj
lud nauczycielski na skraj rozpaczy.
Posel-minister Marek Suski, szef gabinetu premiera, dostarcza opinii
publicznej niezliczonych uciech, dzieki czemu staje sie coraz bardziej
slawny, rzucajac niemalo filuternego swiatelka na urzad premiera i inne
dosc ciemne polacie swojej partii, biznesowo-politycznego ukladu z
Jaroslawem Kaczynskim w centrum. Ostatnia krotochwila moze byc jednak
jeszcze bardziej niszczaca dla PiS, dzieki czemu warto rozslawiac imie
posla Suskiego (Marek mu jest). Czym wiecej Suskiego w mediach, tym wieksza
moc jego samobojczych strzalow.
Pensje nauczycieli i poslow jednak sie roznia, panie ministrze Suski
Byl laskaw posel-minister Suski ocenic – w kontekscie zapowiadanych przez
nauczycieli strajkow – jako „nieduza” roznice w zarobkach nauczycieli i
poslow. Jak powiada, „nauczyciele maja 8 tys. zl brutto pensji podstawowej,
wiec jesli nauczyciel dyplomowany ma z kawalkiem 5 tys. brutto, to jest to
nieduza roznica miedzy poslem a nauczycielem”. Pal szesc, ze te liczby sa
po prostu nieprawdziwe, bo posel z dietami i dodatkami dostaje do reki
ponad osiem tysiecy miesiecznie (bardzo malo!), a nauczyciel z duzym stazem
ponad dwa razy mniej – zadziwia, ze 60-proc. i wyrazajaca sie kwota 3 tys.
zl roznica w uposazeniu to w ocenie czlonka rzadu roznica nieduza.
No to jak trzy tysiace to nieduzo, to w czym problem? Przeciez nauczyciele
chca tylko tysiac zlotych podwyzki. Toz to tylko jedna trzecia z „nieduzo”!
A wiec malo, malutko, ledwie co. No niech pan posel-minister nie bedzie
taki malostkowy i sknera, i juz tego tysiaczka nie zaluje. Co to dla pana
posla-ministra taki maly tysiaczek? Badz pan czlowiekiem, panie
posle-ministrze Suski.
Arogancja PiS wobec nauczycieli w kampanii sie nie oplaci
Wypowiedz Marka Suskiego swiadczy o panice i bezradnosci, jakie zapanowaly
na dworze Jaroslawa. Bezmyslna arogancja kryje w sobie bowiem lek, na ktory
jest infantylna odpowiedzia. A przeciez kazdy podrecznik socjotechnik
poucza, ze gdy zaczyna sie rozdawac kielbase wyborcza, to wyciagaja sie
kolejne rece po kolejne porcje. Bo skoro daja, to widac, ze maja. Ordynarne
przekupstwo wraca teraz do PiS jak hinduska karma, za przeproszeniem. Mozna
to bylo przewidziec, czyz nie?
Prowokacyjne wypowiedzi dygnitarzy PiS (efekt pleonazmu zamierzony)
rozsierdzaja nauczycieli i zachecaja ich tylko do strajkowania. PiS liczy
juz tylko na powszechne niezadowolenie rodzicow oraz na to, ze znajdzie
wystarczajaco wielu lamistrajkow, zeby przeprowadzic egzaminy. Przeliczy
sie. Tym razem strajk jest powazny, nie zalatwia go „pisowscy” nauczyciele
oraz 500 plus do nauczycielskiej pensji. Trzeba bedzie dac przynajmniej
600 – 700 oraz zgodzic sie na jakis program naprawczy oswiaty. A moze i to
nie wystarczy…
Nauczyciele na skraju rozpaczy – standardy w oswiacie jak za II RP
Sila nauczycieli jest dzis powszechne niezadowolenie z kumulacji rocznikow
w nowych liceach, a wiec dramatyczne skutki glupiej reformy likwidujacej
gimnazja. Postepujace od lat upokarzanie nauczycieli, degradacja prestizu
tego zawodu oraz nieznajaca umiaru klerykalizacja i ideologizacja
szkolnictwa, dawno juz przekraczajaca skale znana z czasow PRL, a za to
zblizajaca sie do standardow II RP, doprowadzily pokorny zazwyczaj lud
nauczycielski na skraj rozpaczy. Ich strajk, owszem, wywolany zostal wciaz
niespelnionymi obietnicami solidnych podwyzek plac, lecz jego prawdziwym
paliwem sa postepujaca frustracja moralna i coraz trudniejsze warunki pracy
nauczycieli.
Jeszcze przed cwiercwieczem nauczyciel to byl ktos. Jednak od wielu lat
pochyla sie jak to drzewo, wciaz bardziej i bardziej, by mogly wskoczyc na
niego wszystkie kozy z okolicy: ksieza, dyrektorzy, kuratorzy, rodzice, a
na koncu dzieci. Musi od rana uwazac, zeby nie powiedziec czegos, co sie
nie spodoba a to ksiedzu, a to dyrekcji, a to uczniowi badz rodzicom.
Wszystkim musi schlebiac, wszystkim dogadzac, wszystko znosic bez
szemrania, no i oczywiscie wszystkim dzieciom dac zaliczenie, bo jak nie,
to bedzie mial okolicznosc ze wscieklymi rodzicami i niezadowolona
dyrekcja, a widmo redukcji kadr wyszczerzy sie do niego swym szczerbatym
usmiechem.
Trzeba wspomoc nauczycieli, wspolnie obalic rezim
Degradacja szkoly osiagnela juz taki poziom, ze tylko rewolucja
organizacyjna i programowa moze uratowac polska edukacje.
Narodowo-katolicka zapamietalosc, polaczona z postepujacym brakiem
dyscypliny i upadkiem autorytetu nauczyciela spowodowaly, ze szkola
pogardzaja juz wszyscy – lacznie z tymi, ktorzy w nich pracuja. Strajk
nauczycieli jest do cna polityczny – to wolanie wielkiej grupy obywateli o
ratunek dla jednego z najwazniejszych systemow spolecznych i
instytucjonalnych, jakim jest edukacja. To strajk godnosciowy, ktory –
jesli zostanie przeprowadzony swiadomie i odpowiedzialnie – moze przerodzic
sie w masowy opor spoleczenstwa przeciwko rezimowi, pomagajac w jego
obaleniu w jesiennych wyborach.
Mam nadzieje, ze przywodcy znajda w sobie dosc madrosci i odwagi, aby
podjac to wyzwanie, i nie dadza sie omamic i zaszantazowac rzekoma
niedopuszczalnoscia nadawania strajkom politycznych konotacji. Jednak zeby
strajk nauczycielski sie udal i nie skonczyl rzuceniem paru stow na lebka,
konieczne jest szerokie wsparcie elit i akcje solidarnosciowe. Czy
znajdziemy w sobie dosc energii i checi, by pomoc nauczycielom obalic ten
rezim?
Jan HARTMAN

NOWY ZAWOD- NADZORCA EGZAMINACYJNY
Na nic protesty zwiazkowcow. MEN wprowadza nowe zasady organizacji
egzaminow. Niebawem Anna Zalewska podpisze rozporzadzenie, ze nad ich
przebiegiem moga czuwac zewnetrzni pracownicy. Nauczyciele beda sobie
strajkowac, a egzaminy i tak sie odbeda.
Procedura jest prosta. Jak tylko dyrektor otrzyma informacje, ze bedzie
strajk, natychmiast sciaga ludzi z innych placowek (czyli lamistrajkow),
emerytow, a nawet bierze z ulicy. Robi im szybkie szkolenie z procedur i
wysyla na poligon egzaminacyjny. Niech czuwaja i nadzoruja. ZNP protestuje,
ze jest to niezgodne z prawem.
ZNP moze sobie protestowac, ja jestem pod wrazeniem. Nareszcie jakis
konkretny ruch ze strony pani minister. Do tej pory bylo tylko pitu, pitu,
zadnych konkretow. Teraz mamy wyrazny ruch zaczepny. Gdy nauczyciele
zaatakuja strajkiem, MEN przeprowadzi kontratak przy pomocy nadzorcow
egzaminacyjnych z zewnatrz. Szacunek, pani minister, wielki szacunek.
Teraz Slawomir Broniarz, prezes ZNP, musi wymyslic mocna odpowiedz.
Podpowiadam z pozycji okopow. W mojej szkole nauczyciele naciskaja, aby
zrobic strajk okupacyjny. Gdyby tak bylo w calym kraju, wtedy moze sobie
dyrektor zatrudniac zewnetrznych pracownikow do obslugi egzaminu. I tak
zadnego nie wpuscimy. Przyjda, pocaluja klamke, a potem pojda do dyrektora,
aby im zaplacil za gotowosc. Bo przeciez za darmo nie beda calowac tej
klamki.
Dariusz CHETKOWSKI

Wieczor z „jedynka”
-czyli WIELKA UCIECZKA DO BRUKSELI
Tasmy Kaczynskiego, z awantury niedoszlych wspolnikow, przerodzily sie w
potezny kryzys panstwa. Ten kryzys to glownie robota dwoch osob: Jaroslawa
Kaczynskiego i Zbigniewa Ziobry. Pomieszanie interesu partyjnego, biznesu,
sluzb specjalnych oraz prokuratury uczynilo z Polski kraj o standardach
bialoruskich.
Zadnej z instytucji mogacych wyjasnic te sprawe nie mozna dzis wierzyc. To
autentyczny dramat, pokazujacy skale spustoszen w czwartym roku rzadow PiS.
Partyjne miesza sie z panstwowym. Rodzina kloci sie o pieniadze, jedna
strona potajemnie nagrywa druga. Tylko idiota uwierzy, ze w srodku
najglebszego kryzysu w historii rzadow PiS, prezes Kaczynski przyjechal do
Zbigniewa Ziobry – ministra sprawiedliwosci, ale przede wszystkim
prokuratora generalnego, decydujacego osobiscie, co afera Srebrnej zrobic –
pogadac o ustawie antylichwiarskiej.
Po tej wizycie, podobnie jak po pierwszej, kiedy to Ziobro zameldowal sie u
Prezesa, jest oczywiste, ze w szeregach PiS panuje nieopisana nerwowosc.
Kiedy zreszta widze te nerwowe usmieszki poslow, perorujacych, ze nie ma
powodu do wszczynania sledztwa, ze nie ma sprawy, ze nie warto nawet
przesluchac Kaczynskiego, to widac, ze PiS zarobil potezny cios w glowe.
Nic dziwnego. Przypomnijmy, ze CBA wsadzalo za kraty sekretarza generalnego
PO, Stanislawa Gawlowskiego, na podstawie zeznan tzw. malego swiadka
koronnego. Czyli (podobno) skruszonego przestepcy, ktory w zamian za
unikniecie kary zezna, co tylko prokurator zechce. Gawlowskiego wsadzali o
6 rano i trzymali 3 miesiace w areszcie na takiej watpliwej podstawie. Moze
zatem ktos podpowie, co zrobic z zeznaniami austriackiego biznesmena,
twierdzacego, ze Kaczynski wymusil na nim lapowke za przychylnosc ksiedza z
Fundacji decydujacej o budowie slynnych juz wiezowcow przy Srebrnej?
PiS ma klopot. W tej atmosferze konstruuje swoje listy do europarlamentu.
Nic dziwnego, ze chetnych na 10 tysiecy euro i niezliczone dodatki, dlugo
szukac nie trzeba. Prezes mial raczej klopot z nadmiarem kandydatow. Tak
powstaly slynne od wczoraj „jedynki PiS”.
Jest cos zdumiewajacego i szkaradnego w tym, ze do Brukseli ucieka osoba
odpowiedzialna za bezprzykladna demolke polskiego szkolnictwa, minister
Anna Zalewska. Jest cos oburzajacego, ze w samym srodku awantury o
Europejskie Centrum Solidarnosci, niszczenie pamieci i dorobku III RP, do
Parlamentu Europejskiego czmycha wiceminister kultury, Jaroslaw Sellin.
Jest czyms niebywalym, ze z kraju uciekaja – w samym srodku niespotykanej w
wolnej Polsce burzy z Izraelem – wiceminister spraw zagranicznych Szymon
Szynkowski vel Sek i byly szef dyplomacji, Witold Waszczykowski.
Tyle swietego oburzenia, ktore PiS i tak ma gdzies. Za oburzeniem
przychodzi czas na zdumienie.
Do Brukseli chce wyjechac Joachim Brudzinski. Jesli zdobedzie mandat i go
obejmie (bo jest i inna wizja), to znaczy, ze Prezesa opuscil
najwierniejszy druh.
Jesli zas (czego Brudzinski nie zdementowal jednoznacznie) wygra i odda
mandat kolejnej osobie z listy, bedziemy mieli klasyczne oszustwo wyborcze.
I swinstwo wobec wyborcow, dokladnie w tym samym stylu, co numer wykonany
przez obecnego slaskiego wicemarszalka, slynnego na cala Polske pana Kaluze.
Zdumiewa rowniez Beata Szydlo. Byla premier, przez caly wczorajszy wieczor
nie potrafiaca ukryc usmiechu zadowolenia, miala ponoc w rzadzie bardzo,
ale to bardzo odpowiedzialne zadania. Co prawda, zadania byly rownie
odpowiedzialne, co tajne, ale ilekroc dziennikarze pytali, czym sie zajmuje
pani premier, okazywalo sie, ze to tajemnica. Czasem ujawniana przypadkiem,
jak w czasie glosnego splywu w Pieninach, podczas kiedy w sejmie
protestowaly matki i ich niepelnosprawne dzieci.
Podobne zdumienie nachodzi, kiedy patrzymy na slaskie kandydatury. Jadwige
Wisniewska i Grzegorza Tobiszowskiego.
O ile kandydatura tej pierwszej budzi mniej emocji, to nazwisko czlowieka
wreczajacego Kaczynskiemu na tacy wladze na Slasku, w bastionie Platformy,
budzi konsternacje. Drugie miejsce? Za slabo rozpoznawalna poslanka
Wisniewska? To kara czy nagroda? Nagroda za spokoj w gornictwie i
naklonienie do zdrady Kaluzy czy kara za kupowanie gorniczych glosow za
zbyt wysoka cene? Jesli to pierwsze, to racje ma slaski lider PO, Wojciech
Saluga, pytajac, czy na miejsce Tobiszowskiego w rzadzie pojawi sie ktos ze
Slaska. Jesli drugie, to znaczy, ze gorniczy okret tonie i mamy naprawde
powody do smutku.
Jedno zdaje sie pewne. Na Slasku PiS ulatwil zadanie Platformie. Zderzenie
Jerzego Buzka czy Jana Olbrychta z Wisniewska i Tobiszowskim powinno
przypominac starcie rowerzysty z rozpedzona lokomotywa. Pomny jednak
slynnej prognozy Adama Michnika, ktory twierdzil, ze Bronislaw Komorowski
przegra druga ture tylko jesli przejedzie po pijanemu zakonnice w ciazy,
zakladal sie nie bede. Slaskie ma szanse na 7 mandatow i choc dzis wiele
wskazuje, ze PO wezmie 3, a PiS 2, do maja sporo sie moze zmienic. W
roznych zreszta kierunkach.
Kamil DURCZOK
(Nad.Tomasz R.)

NIE MAJA HAKOW ANI ARGUMENTOW, SIEGAJA PO BYLE CO
TVP probuje dezawuowac prezydent Aleksandre Dulkiewicz przy pomocy
kretynskiego „paska” pseudoinformacyjnego o wodce, coli i ochroniarzach.
Jesli propaganda rzadowa liczyla, ze na tym wyborczo zarobi, to sie
przeliczyla.
Im gorsze nastroje i przeczucia w obozie wladzy, tym wiecej hejtu w jej
propagandzie. Mialo go nie byc, mial zniknac z mediow publicznych, wladza
po tragedii gdanskiej pozorowala gotowosc do lagodzenia podzialow w
spoleczenstwie.
Ale zaczela sie juz kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego, a PiS,
sila przewodnia „Zjednoczonej Prawicy”, moze w tych wyborach przegrac z
Koalicja Europejska. Prezes Kaczynski i jego otoczenie postawili w tej
sytuacji na taktyke konfrontacyjna. Pojednawcze gesty to byl wymuszony
epizod. Teraz trzeba ostrzej. Kazdy cep sie przyda.
TVP „paskiem” w Dulkiewicz
Przyda sie nawet filmik z zakupow swiezo wybranej prezydent Gdanska
Aleksandry Dulkiewicz. Nastepczyni Pawla Adamowicza wygrala miazdzaco
wybory i moze wygrac kolejne. Zgroza w obozie PiS! A ze nie maja na nia
zadnych „hakow” ani zadnych merytorycznych zarzutow przeciwko niej, to
siegaja po byle co. Zeby tylko miec pretekst do dezawuowania pani
prezydent. I w ruch poszla armia prawicowych trolli i kretynski „pasek”
pseudoinformacyjny o wodce, coli i ochroniarzach w telewizji rzadowej.
Nieslychana to zbrodnia kupic „krowke” i dwie butelki coli w towarzystwie
ochroniarzy! Nieslychanej wagi wiadomosc z ostatniej chwili dla calego
kraju! A prezenter telewizji rzadowej nie zajaknal sie slowem o tym, czemu
pani Dulkiewicz musi chodzic w obstawie nawet po zakupy.
Jesli propaganda rzadowa liczyla, ze zarobi wyborczo na filmiku z zakupow
prezydent Gdanska, to sie przeliczyla. A telewizja rzadowa dopisala kolejny
akapit do swej czarnej ksiegi.
Adam SZOSTKIEWICZ

Mizerski na bis
SOCJAL, NEKROFILIA I INNE PLAGI
Pieklo zycia w cywilizowanych niegdys krajach takich jak Szwecja najlepiej
przedstawiaja relacje osob, ktore stamtad w poplochu wrocily. Zdaniem
bylego piosenkarza Jerzego Grunwalda Szwecja to upadajace moralnie panstwo,
w ktorym panuje chaos i anarchia, „a liberalno-lewicowi nazisci postrzegaja
swoich przeciwnikow jako faszystow”. „Dumny niegdys narod na naszych oczach
umiera” przyznaje Grunwald, ktoremu z pewnoscia nie bylo latwo na to
patrzec. Chociaz moim zdaniem wiele osob moze miec mu za zle, ze zamiast
umierajacych Szwedow ratowac albo napisac o ich dramacie piosenke, uciekl,
zeby wiesc wygodne zycie w dostatniej i pozbawionej problemow Polsce.
Grunwald nie byl zreszta jedyny, bo – jak twierdzi – wielu Szwedow szuka w
Polsce ratunku, „ucza sie naszego trudnego jezyka i chca tu zyc”. Prawda
jest taka, ze „zazdroszcza Polakom normalnego rozwoju”, gdyz sami,
niestety, normalnie rozwijac sie nie moga ze wzgledu na panujacy w Szwecji
islam. Jest nawet obawa, ze zyjac w jednym kraju z muzulmanami, niedlugo
zaczna sie cofac w rozwoju. „W moim bloku mieszkali kiedys sami Szwedzi i
jeden Dunczyk. Teraz mieszkaja tam sami muzulmanie” – relacjonuje
przerazony Grunwald. Doskonale rozumiemy, ze w tej sytuacji wolal
zamieszkac w Polsce w jakims spokojnym bloku, w ktorym nie ma ani jednego
muzulmanina, Szweda czy Dunczyka, a nawet jakby jakis byl, to i tak
udawalby, ze go nie ma.
W ocenie Grunwalda Szwedow zgubilo nazistowskie szalenstwo tolerancji i
politycznej poprawnosci. „Szwedzi i Europa nie pojmuja, ze islam rozumie
tylko jezyk sily i z islamem sie nie negocjuje”. Artysta nie kryje, ze ten
brak zrozumienia stara sie przelamac. „Dlatego caly czas pytam: Gdzie wy
jestescie wikingowie? Co sie z wami stalo?”. Niestety odpowiedzi nie
uzyskuje, czemu specjalnie sie nie dziwi, bo wie, ze zaden wiking nie
przetrwa w kraju zdominowanym przez lewackie wynaturzenia, ktorych wyrazem
sa m.in. propozycje zalegalizowania nekrofilii i kazirodztwa.
Rownie zabojczy jest tez szwedzki socjal, gdyz za jego pomoca „Szwedzi
zostali wprowadzeni w stan, ktory mozna porownac do letargu”. Cale
szczescie, ze Grunwald zdolal zachowac resztke przytomnosci i uciec do
Polski. Pytanie tylko, czy tutaj na pewno nic mu nie grozi, zwazywszy na
transfery socjalne rzadu PiS i zapowiedz piatki Kaczynskiego. Coz, pewnosci
artysta miec nie moze. Pozostaje mu jedynie miec nadzieje, ze piatka
Kaczynskiego nie wpedzi Polakow w takie otepienie i letarg jak Szwedow.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Liga Mistrzow
Ronaldo wyeliminowal Atletico. Siedem goli Manchesteru City
Juventus odrobil straty z pierwszego meczu i wyeliminowal z Ligi Mistrzow
Atletico Madryt. Trzy bramki zdobyl Cristiano Ronaldo. W drugim spotkaniu
Manchester City pokonal Schalke 7:0.
Juventus, by awansowac do cwiercfinalu Ligi Mistrzow, potrzebowal co
najmniej trzech bramek. Dwa tygodnie temu Atletico Madryt wygralo na
wlasnym stadionie 2:0.
Od pierwszych minut Juventus zdecydowal dominowal, a Cristiano Ronaldo po
kazdej nieudanej akcji pokazywal kibicom, ze druzyna potrzebuje ich
wsparcia.
Pierwsza bramka padla w 27. minucie. Portugalczyk wykorzystal dosrodkowanie
Bernardeschiego. Na 2:0 najlepszy strzelec w historii Ligi Mistrzow
podwyzszyl w 48. minucie. Trzecia bramke Ronaldo zdobyl z rzutu karnego w
86. minucie.
Atletico Madryt w tym meczu nie oddalo celnego strzalu na bramke Wojciecha
Szczesnego. Juventus w pelni zasluzenie awansowal do cwiercfinalu.
Druzyna Diego Simeone kolejny raz odpada z Ligi Mistrzow po rywalizacji z
Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wygral piec z szesciu ostatnich
konfrontacji z Atletico Madryt.
Na emocje nie mogli narzekac kibice w Manchesterze City. Zapewnili je
zawodnicy gospodarzy, ktorzy pokonali Schalke az 7:0. Dwie bramki strzelil
Sergio Aguero. Po jednym trafieniu dolozyli: Leroy Sane, Raheem Sterling,
Bernardo Silva, Phil Foden i Gabriel Jesus.
Dzis w rewanzowych meczach Barcelona podejmie Lyon, a Bayern Monachium
zagra z Liverpoolem.

-Jagiellonia w polfinale Pucharu Polski
Jagiellonia Bialystok wygrala w cwiercfinale Pucharu Polski z I-ligowa Odra
w Opolu 2:0 i jako druga ekipa zameldowala sie w polfinale.
Wczesniej do polfinalu awansowala tez Lechia Gdansk po wygranej z Gornikiem
Zabrze 2:1 .
Zwyciestwo Jagiellonii zapewnil Patryk Klimala. Napastnik ekipy z
Bialegostoku w 73. minucie wykorzystal podanie Guilherme i w efektowny
sposob – strzalem z polobrotu – pokonal Artura Krysiaka.
Po stracie gola Odra Opole rzucila sie do ataku – swoje szanse mieli
rezerwowy Jakub Moder i Serafin Szota – ten ostatni juz w doliczonym czasie
gry nie trafil do pustej bramki.
Chwile pozniej Guilherme znow podal do Klimali, a ten w sytuacji sam na sam
z Krysiakiem nie pomylil sie pieczetujac awans Jagiellonii do polfinalu.

-Raw Air: Kraft goni Johanssona
Konkurs na skoczni Lysgardsbakken w Lillehammer wygral Stefan Kraft przed
Robertem Johanssonem i Ryoyu Kobayashim. Kamil Stoch i Dawid Kubacki byli
wysoko, ale do glownych nagrod turnieju maja coraz dalej
Kraft wyraznie nie rezygnuje z mysli, ze moze drugi raz wygrac turniej.
Prowadzil po pierwszej serii, byl takze najlepszy w drugiej, zdecydowanie
wygral konkurs przed liderem Raw Air i na polmetku turnieju z przewagi
Johanssona zostalo tylko niespelna 13 punktow.
Polacy pokazali sie niezle, choc nadal nie moga przebic sie do podium. W
pierwszej serii blizej byl jubilat Kubacki (we wtorek obchodzil 29.
urodziny), zajmowal trzecie miejsce, Stoch osme. W drugiej zamienili sie
jakoscia skokow, wiec polski mistrz olimpijski awansowal na czwarta
pozycje, a jego mlodszy kolega spadl na osma. Pozostali nie dali sie
zbytnio zauwazyc: Jakub Wolny i Stefan Hula zdobyli po kilka punktow
pucharowych, Piotr Zyla tym razem nie.
Wplyw wynikow konkursu na klasyfikacje PS byl niewielki – choc z polskiego
punktu widzenia trzeba zauwazyc, ze Kubacki spadl z 5. na 6. miejsce, wyzej
jest teraz Forfang, no i Kraft jest juz tylko 18 punktow za Stochem. W
Pucharze Narodow Polska niezagrozona.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *