Dzien dobry – tu Polska – środa, 13 maja 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 133 (5386)13 maja 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
16.921 ZAKAZONYCH, 839 ZMARLYCH
Wczoraj padl rekord dzienny: 595 nowych przypadkow zakazen!
——————————————————————————

Wicie, rozumicie”
Zapamietalem reportaz Ryszarda Kapuscinskiego, jak to partyjny aparatczyk
spotkal sie w sierpniu 1980 roku z rozsierdzona klasa robotnicza i zaczal
stereotypowo, jak w ostatnich latach PZPR pacyfikowala ludzi:- �sWicie,
rozumicie”…-„Nie wiemy i nie rozumiemy, gadaj po ludzku!)”- tym razem
odkrzykneli robotnicy. A potem wiadomo jak i czym sie to skonczylo:
�sSztandar wyprowadzic”- rozkaz ostatniego pierwszego sekretarza KC PZPR
Rakowskiego. Mamy teraz ciezki czas dla marynarzy: pandemia wirusa,
przedluzone kontrakty, wrecz uwiezienie na burcie, narastajace klopoty z
zaopatrzeniem nie tylko w czesci zamienne, paliwo, ale i zywnosc. Niektorym
pokonczyly sie juz lekarstwa. A tu w dzsiejszym Liscie z Morza chief oficer
Adrian K. strofuje Smerf Kapitana , ze mu sie to nie podoba i o tym
codziennie pisze w gazetce. A on- Autor listu �s nie panikuje, bo �s po
prostu rozumiem sytuacje. U nas wszyscy filipinczycy skonczyli juz 11
miesiecy na burcie i tez nie narzekaja,bo takze rozumieja sytuacje” Slowem
�swicie, rozumicie” i �snie szumcie wierzby nam”. Jak bym slyszal towarzyszy
z aparatu przed laty. Pomieszanie z poplataniem, bo przeciez nawet mozna
doskonale rozumiec i wiedziec, a rownoczesnie bac sie, nie godzic sie z
tym i narzekac, zadajac od pracodawcow ratunku i pomocy. Nikt bowiem nie
moze zadac od Marynarzy na dluzsza mete (a to juz �sidzie”w miesiace )
nadludzkich wysilkow i rownoczesnie pogody ducha oraz spiewania na burcie
wesolych piosenek. Nie dlatego, ze to moj syn, ale calym sercem i dusza
popieram i wspomagam �sgazetkowo” Kube Szymanskiego z InterManageru” w jego
wysilkach zeby ulzyc marynarskiej doli. Wlasnie dlatego, ze nie zada on od
Kolegow Marynarzy �swiedzy i zrozumienia”, oczekuje natomiast zeby probowali
zachowac spokoj i nie ulegali panice, nie sluchali plotek i – we wlasnym
interesie np-.czytali w gazetce, co pisze w sprawach zagrozenia wirusem dr
Karol Parafian (Wasz Kolega przeciez) jak rowniez co robi InterManager i
jakie osiaga wyniki (sukcesy?) chociazy w �sudroznieni kanalow” Waszych
powrotow do domu. A narzekac nie tylko mozna, ale i trzeba. Byle uczciwie i
na podstawie sprawdzonych faktow. Zadne �swicie- rozumicie” nie jest tu
potrzebne. -Wasz:
Gargamel Czerpiacy z Doswiadczen Czasow Szczesliwie Minionych

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.2095 PLN Euro: 4.5549 PLN Frank szw.: 4.3316 PLN Funt: 5.1863
PLN
Gielda 12.05.2020 r. godz. 17.00 WiG 45687 (+1.89%) WiG30 1875 (+2.20%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.13 PLN Euro: 4.48 PLN Funt: 5.08 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.10 PLN Euro: 4.46 PLN Funt:
5.11PLN

Pogoda w kraju
W wszystkich regionach pojawi sie deszcz, a miejscami moze tez zagrzmiec.
W gorach spadnie snieg. Temperatura wzrosnie maksymalnie do 15 stopni
Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
„TWOJ BOL JEST LEPSZY NIZ MOJ”
Cala Polska slucha teraz i czyta w sieci tekst songu, ktory po 8 latach
milczenia napisal i skomponowal Kazik Staszewski (�sKult”).To, ze sie znow
odezwal wyniklo ani chybi z tego co sie w Polsce dzieje, a utwor
niewatpliwie jest dedykowany Jaroslawowi Kaczynskiemu, ktory mimo
ograniczen wyniklych z pandemii kazal TYLKO DLA SIEBIE oworzyc brame
Cmentarza Powazkowskiego, by (razem z ochrona-w dwie limuzyny) wjechac z
kwiatami na grob Matki.
———————
Zamkniete cmentarze to na skutek zdarzen
ostatnich tygodni, ostatnich wydarzen
na lancuchy patrze, ocieram lzy
tak jak i Ty, tak jak i Ty

Otwiera sie brama, ja nie wierze oczom
czy jednak sie rzeczy inaczej potocza
podbiegam, Twoje karki krzycza stoj,
bo Twoj bol jest lepszy niz moj,
Twoj bol jest lepszy niz moj

Bol ukoic mozesz Ty jeden
wszyscy inni wpadli w biede
limuzyny dwie jedna caly cmentarz Twoj
lepszy niz moj

Na ulicach i w mieszkaniach
duch milosci sie wylania
limuzyny dwie jedna caly cmentarz Twoj
wiekszy niz moj

Cztery lata temu dziesiatego kwietnia
Marii prosto pod kola corka uciekla
Maria nie przekroczy bramy dzis tej,
bo Twoj bol jest lepszy niz jej
Twoj bol jest lepszy niz jej

Jozef mial ojca, zone i syna
I tego sie dnia dla nich czas ten zatrzymal
Jozef nie wspomni dzisiaj dnia tego
Twoj bol jest lepszy niz jego
Twoj bol jest lepszy niz jego

Bol ukoic mozesz Ty jeden
wszyscy inni wpadli w biede
limuzyny dwie jedna caly cmentarz Twoj
lepszy niz moj

Na ulicach i w mieszkaniach
duch milosci sie wylania
limuzyny dwie jedna caly cmentarz Twoj
lepszy niz moj

Ja tam po prawdzie nie kocham cmentarzy
gdy mama mnie prosi to z nia tam pojade
na grobie ojca klade kwiatow stroj
Twoj bol jest lepszy niz moj
Twoj bol jest lepszy niz moj

Co za piekny dzien dzisiaj nam wszystkim dano
pamietac o wszystkich, ktorych zabrano
po drugiej stronie stoja i ronia lzy
tak jak i Ty, tak jak i Ty
tak jak i Ty, tak jak i Ty
—————————
KAZIK
(Dziekuje Michalowi Bielinowiczowi na nadeslanie tekstu w formie
umozliwiajacej druk w gazetce)

NIEwybory
CO SIE NIE ZDARZYLO 10 MAJA I CO BEDZIE TERAZ?
Teraz dobitnie widac, jak przebiegal ten proces „zmiany”, jak to sie
wszystko ukladalo w logiczny ciag zdarzen.
Ciuciubabka to prosta i popularna dziecieca zabawa, w ktorej wybrancowi
zawiazuje sie oczy, obraca w jedna i w druga strone, zeby go dodatkowo
skolowac, a potem kaze mu sie lapac uciekajacych graczy. Miliony polskich
wyborcow znalazly sie w takiej sytuacji: bladzimy po omacku, skolowani, nie
wiedzac (piszemy to 11 maja), ani kiedy odbeda sie wybory, ani wedlug
jakich regul, ani z jakimi kandydatami. A wszystko to pod oslona, czy
raczej zaslona, pandemii. Niezwykly przypadek w historii swiata: w Polsce
wlasnie nie odbyly sie, ogloszone, choc nieodwolane, wybory prezydenckie;
nowe wybory, z nowymi, ale zapewne wylacznie starymi kandydatami, zostana
zorganizowane przez rzad i poczte albo Panstwowa Komisje Wyborcza i maja
sie odbyc w formie koniecznie lub niekoniecznie korespondencyjnej, byc moze
w nowym terminie – w koncu czerwca albo w lipcu.
O decyzji nieodbycia glosowania poinformowal niejasny komunikat podpisany
przez dwoch poroznionych liderow Zjednoczonej Prawicy. Tak zwany Pakt
Jaroslawow, Kaczynskiego i Gowina, w ostatniej chwili zatrzymal coraz
bardziej absurdalny, naruszajacy konstytucyjne standardy i praktycznie juz
niewykonalny plan powszechnego pocztowego glosowania w „niewyborach” 10
maja. To ewidentna porazka Jaroslawa Kaczynskiego, ktory sie na tej dacie
ufiksowal, nie ogladajac sie na nikogo i na nic, ignorujac zagrozenie
epidemiczne, protesty prawnikow, ostrzezenia miedzynarodowych instytucji,
nawet nastroje i opinie przytlaczajacej wiekszosci Polakow, ktorzy
zamknieci w domach, pozbawieni mozliwosci normalnej pracy i zycia, domagali
sie przelozenia glosowania.
Prezes PiS cofnal sie dopiero postawiony wobec realnej grozby rozpadu
rzadzacej koalicji. Politycznie Jaroslaw Gowin dopial swego, skutecznie
przeciwstawil sie Kaczynskiemu, zyskal polityczna wage i podmiotowosc, ale
juz zaplacil cene utraty znacznej czesci swojej partii i faktycznego
wypchniecia z koalicji. Poniewaz Panowie Jaroslawowie kompletnie utracili
do siebie zaufanie, wymuszony „dla ocalenia wielkiej wartosci, jaka jest
Zjednoczona Prawica”, kompromis przybral forme prawniczego potworka.
Upor Kaczynskiego, aby nie wprowadzac stanu kleski zywiolowej,
umozliwiajacego legalne przesuniecie terminu wyborow, najpierw zmusil oboz
wladzy do wymyslania coraz dziwaczniejszych konstrukcji prawnych
podtrzymujacych idee majowej „pocztyliady”, a potem rownie karkolomnych,
„prawolomnych”, sciezek wyjscia z impasu. Dwaj szefowie partii przygotowali
notatke, ktora w stan alertu postawila kandydatow, politykow,
konstytucjonalistow, specow od prawa wyborczego. Przez kolejne dni eksperci
zmagali sie z wieloma pietrowymi absurdami, nielogicznosciami,
rozwiazaniami sprzecznymi z konstytucja i zdrowym rozsadkiem, jakie im
Jaroslawowie podrzucili. Nie wiadomo, jak zrodzil sie Pakt Dwoch Prezesow,
ale wsrod licznych scenariuszy rozwazajacych, co sie stanie, jesli Senat
odrzuci ustawe o wyborach korespondencyjnych, w zasadzie nie pojawial sie
pomysl siegniecia po art. 129 konstytucji, przygotowany na wypadek
„niewaznosci wyboru prezydenta”. Jeszcze raz okazalo sie, ze w czasach PiS
prostym legalistom nie staje wyobrazni.
Niewaznosc wyboru prezydenta w nieodbytych wyborach miala stwierdzic Izba
Kontroli Nadzwyczajnej Sadu Najwyzszego, ktora – choc powolana juz przez
nowa KRS – zaczela sie z tego politycznego zadania wymigiwac. Czesc obozu
wladzy, zwlaszcza ziobrysci nieprzywolani do paktowania z Gowinem,
wykorzystala to jako pretekst do rokoszu. Pol soboty 9 maja trwaly nerwowe
narady na Nowogrodzkiej pod haslem zerwania umowy z Gowinem i przepchniecia
wyborow 23 maja.
Spory poploch w obozie PiS wywolaly ostatnie protesty przedsiebiorcow, dosc
brutalnie gaszone przez policje. Zostalo to potraktowane jako zapowiedz
dalszych wystapien roznych niezadowolonych srodowisk, ktorych suma w
efekcie moglaby utrudnic reelekcje Andrzeja Dudy. A dla calego obozu wladzy
stawka wyborow prezydenckich staje sie coraz wyzsza. Dopiero teraz widac,
ze ubiegloroczne wybory parlamentarne zostaly przez PiS bardziej przegrane
niz wygrane. Bolesna jest utrata Senatu, ale najgorsza jest niestabilna,
watlutka wiekszosc sejmowa, podatna na szantaze ze strony obu, dokladnie
18-osobowych, sojuszniczych przystawek. Gowin juz pokazal, czym to grozi,
Ziobro jeszcze pokaze.
Upadek rzadu Morawieckiego jest mozliwy niemal w kazdej chwili, a w takiej
sytuacji tylko wlasny prezydent, i to jeszcze tak ulegly jak Duda, jest
gwarantem utrzymania chocby czesci zdobytej wladzy i osobistego
bezpieczenstwa dla kadr. Haslo rzucane przez Wlodzimierza Czarzastego:
„albo PiS bedzie u wladzy, albo bedzie siedzial”, nie jest tylko chwytem
retorycznym: chocby sprawa ewentualnej odpowiedzialnosci karnej
wicepremiera Sasina za pocztyliade dobrze pokazuje skale ryzyka.
Takze drugi newralgiczny punkt slynnej zgody na prawicy, czyli nowelizacja
przepisow o glosowaniu korespondencyjnym, stanela pod znakiem zapytania.
Gowin mowil o „glebokiej nowelizacji”, ale przedstawiciele PiS zaczeli
wspominac o „nieznacznych korektach”, a nawet o tym, ze w ustawie
pozostanie jeden z najbardziej kwestionowanych zapisow, gloszacy, ze
pakiety do glosowania beda dostarczane imiennie, ale bez pisemnego
potwierdzenia odbioru; w domysle – bo nie starczy na to czasu. Ludzie
Gowina zapowiadali zmiany majace „przywrocic w pelni demokratyczny
charakter wyborow”, oslonic je przed ewentualnymi zarzutami falszerstwa, a
wiec i kwestionowania ich waznosci i legalnosci. Sam Gowin, wbrew
porozumieniu z Kaczynskim i stanowisku ministra zdrowia, poparl jednak
pomysl glosowania hybrydowego, a wiec takze bezposrednio w punktach
wyborczych, w zgodzie z projektem wniesionym przez KO. Lewica zaproponowala
ponadpartyjny okragly stol, aby o wszystkich tych zmianach dyskutowac. To
dla PiS staje sie bardzo klopotliwe: rozmowy z opozycja bylyby kolejna
przegrana, ciezkim naruszeniem bezkompromisowego wizerunku partii.
PiS obawia sie takze powtorki z niedawnych wydarzen: Senat bedzie
przetrzymywal ewentualna nowelizacje, debatowal, czy ja poprawiac, czy
zawetowac, jako niesatysfakcjonujaca. PiS bedzie czekal w blokach
startowych, aby odrzucic odrzucenie, a Gowin bedzie jak zwykle hamletyzowal
albo knul cos z marszalkiem Grodzkim. W partii panuje przekonanie, wyrazane
na dziesiatki sposobow, ze im bardziej transparentne i odsuniete w czasie
wybory, tym mniejsza szansa na zwyciestwo Dudy. Dlatego znaczna czesc biura
politycznego PiS wciaz napierala, zeby jednak wrocic na stary szlak:
marszalek Witek wyznaczy termin, a Poczta Polska wznowi przygotowania. Na
te okolicznosc premier Mateusz Morawiecki podpisal sie pod stanowiskiem
rzadu, wedlug ktorego materialy do glosowania wydrukowane przed nieodbytymi
wyborami 10 maja powinny byc wykorzystane w nadchodzacych wyborach.
Wicepremier Sasin wydal zas rozporzadzenie do ustawy kopertowej nakazujace
samorzadom przekazanie poczcie aktualnych wykazow wyborcow.
Wyraznie widac, ze uchwalona w poprzedni czwartek przy pomocy Gowina
ordynacja (podpisana juz przez prezydenta) jest wciaz traktowana jako
„bazowa” i na wszelki wypadek obowiazujaca. Jesli nie uda sie przeglosowac
nowej, bo Gowin przesadzi ze zmianami albo opozycja bedzie sie nadto
wtracac, pozostaje stara, bo coz bedzie robic. Stan wyjsciowy jest taki, ze
Gowin wypelnil swoja czesc umowy i zalatwil dla Kaczynskiego „wybory
Sasina”, a zobowiazanie Kaczynskiego do zmiany ordynacji wciaz trwa w
zawieszeniu, choc pojawil sie juz projekt wyborow mieszanych.
Prof. Radoslaw Markowski, na podstawie licznych badan, zauwaza, ze sprzeciw
wobec wielu pomyslow PiS, takze w kwestii wyborow, jest duzy, siegajacy 70
proc. wskazan. Ale nie przeklada sie to na wyniki prezydenckich i
partyjnych sondazy, gdzie PiS ma wciaz wyrazna przewage. Markowski
przyznaje, ze to pewien fenomen, ktory utrudnia normalna polityczna gre.
Musi miec umocowanie gdzies w zbiorowej mentalnosci. PiS wklul sie w
spoleczna tkanke glebiej, niz sie zdawalo. Nie dzialaja normalne reguly.
Wyborcom nie przeszkadzaja niezliczone kompromitacje, afery i smiesznosci
obozu rzadzacego. Dziala inny kod. A liczenie na to, ze wladze pograzy
pandemia, wystarczy tylko zaczekac, moze okazac sie zludne. Jesli inne
mechanizmy zawiodly, to i ta regula moze sie nie sprawdzic.
Jeden z liderow prawicowej publicystyki Jacek Karnowski, po debacie
kandydatow w TVP powiedzial, ze charakterystyczna byla nieobecnosc w niej
tematyki praworzadnosci, trojpodzialu wladz, sadownictwa, a wiec tego, co
zajmowalo opozycje przez ostatnie lata. Stwierdzil, z zadowoleniem, ze za
czasow PiS Polska sie nieodwracalnie zmienila. Ze rzeczywistosc pod rzadami
PiS wchlonela tamte debaty i spory, a teraz jest nowy etap, w domysle –
ogolnej akceptacji porzadkow wprowadzanych przez wladze. Ludzie maja
przestac pytac o zasady liberalnej, wolnosciowej demokracji, bo zycie
poszlo dalej. W takim kontekscie bojkot wyborow z powodu niedotrzymania
demokratycznych procedur wyglada jak naiwny anachronizm, relikt z innych
czasow. Negatywne reakcje, takze po stronie elektoratu PO, na polityczna
pryncypialnosc Kidawy bylyby tego dowodem..
Z tego punktu widzenia mozna dostrzec, jak przebiegal ten proces „zmiany”,
jak to sie wszystko ukladalo w logiczny ciag zdarzen. Zdobycie Trybunalu
Konstytucyjnego przez oboz wladzy pozwala dzisiaj zwrocic sie do tej
instytucji w dowolnej sprawie, z gwarancja szybkiego i pomyslnego jej
rozpatrzenia. Przejmowany wlasnie Sad Najwyzszy ma dolaczyc do tego
szeregu, podobnie jak Panstwowa Komisja Wyborcza. Podporzadkowana rzadowi
prokuratura zapewnia bezkarnosc ludzi wladzy: przez mozliwosc
niewszczynania postepowan. Jesli nie ma postepowania, to nie ma
przestepstwa. To odwrotnosc slawetnego „ciagu technologicznego” stosowanego
wobec wrogow: media publiczne nie zauwazaja, sluzby specjalne ignoruja,
prokuratura nie uwzglednia, w efekcie sady nie dostaja sprawy. Przepisy
zwalniajace od przestepstw urzedniczych zostaly wcisniete nawet do ustaw
pomocowych na czas pandemii.
Teraz dobitnie widac, w jakim stopniu byl to konsekwentny plan.
Podporzadkowanie sobie wszystkich instytucji pozwala dzisiaj na te
nonszalancje w sprawie wyborow, jaka obserwujemy. Kaczynski wie, ze nic mu
nie grozi, ze tak ustawil przepisy, ludzi, ich kompetencje, zakres
odpowiedzialnosci, ze nawet najwiekszy chaos nie jest jego problemem.
Wszyscy beda skakac wokol niego, goraczkowo szukac rozwiazan, a nawet
chwalic go, ze mogl byc gorszy, a nie byl. Lider PiS przez lata, stopniowo,
krok po kroku, wychowal sobie odbiorcow, zmanipulowal ich i zdominowal.
Dostal specjalna taryfe. To jest to zwyciestwo, ktore opisuje Karnowski. To
jest ta „nowa epoka”.
Partia Jaroslawa Kaczynskiego domknela uklad w trakcie szarpania sie o
drugorzedne sprawy, w toku kolejnych afer, awantur, gamechangerow, zdarzen,
ktore mialy dwudniowe znaczenie, ale zajmowaly czas i uwage. To okazalo sie
w duzej mierze skuteczne. W cieniu tego kontrolowanego chaosu odbyla sie
ustrojowa zmiana, ustawa za ustawa, nowelizacja za nowelizacja. Kaczynski
trenowal w ten sposob publicznosc przez lata. Wplywal na PiS i na antyPiS,
podrzucal przekazy, ksztaltowal jezyk tak zwolennikow, jak i wrogow. I
osiagal swoje cele w postaci fraz „nie straszcie PiS-em”, „opozycja nic nie
robi”, „Kaczynski miazdzy i wymiata”. Doszlo hipnotyczne 500 plus, czyli w
istocie zwrot czesci placonego przez kazdego podatku dochodowego, ktore
uroslo do rozmiaru mitu uniewazniajacego wszelkie przewiny donatora.
W kazdych normalnych warunkach, kiedy obowiazuja zwyczajowe, demokratyczne
kryteria oceny wladzy, PiS padlby juz wielokrotnie, nie podnioslby sie juz
chocby po Marianie Banasiu. Jednak niezbornosc liberalnych srodowisk, male
zapieklosci, niezrozumienie toczacych sie autorytarnych zmian doprowadzily
do dzisiejszej sytuacji: ataku na ostatni bastion demokratycznego systemu,
na wolne wybory.
Jerzy BACZYNSKI
Mariusz JANICKI

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Rano dostalem ataku smiechu gdy email wyplul mi najnowszy certifikat ze
kompania spelnia wymogi MLC. Ciekawe z jakiej strony? Na brzegu bylem gdy
wsiadalem, najbardziej przewieziony bosman za 18 dni bedzie rok na burcie a
flaga bredzi o zgodnosci z konwencjami. Widze po planie ladunkowym ze
czarterujacy kombinuje zeby nas wyslac do Lagos. Ksiazeczka o przygotowaniu
statku pierdoli ze mam trzymac lookout I jak by co schowac sie w Cytadeli.
Francuzi w 2giej wojnie swiatowej zbudowali linie Maginota, ktora w niczym
im nie pomogla bo Niemcy wymyslili wojne manewrowa I francuskie umocnienia
objechali. Jak sie jedzie na wojne to potrzeba nie tylko tarczy ale I
miecza, a we wspolczesnym swiecie karabinu. Ja wioze tysiace ton skroplonego
gazu. W sumie pozostaje mi zawsze otwarta opcja otworzyc manifold I
zagazowac podjezdzajaca lodke. Bardzo kuszaca mysl. Nawet ryzyko pozaru
lepsze od perspektywy dokonania zywota w jakies murzynskiej klatce w
dzunglii. Szanse ze moje serce przetrzyma porwanie sa znacznie mniejsze niz
to ze otwierajac manifold wypierdole ten stateczek w kosmos. A swoja droga
jakos nikt do tej pory nie zrobil kursu jak prztrwac porwanie przez dzikich.
Pomoc psychologa po uwolnieniu to mily gest ale zeby skorzystac trzeba
dozyc. Oczywiscie jest w kontrakcie klauzula ze mam prawo odmowic jazdy na
takie niebezpieczne zadupia, ciekawe jak to wykonac gdy normalnych podmian
nie mozna zrobic od 2 misiecy. Moze trzeba rzucic zelazko , wylaczy lacznosc
I olac to cieplym moczem. Akt desperacji ale I tak duzo rozsadniejszy niz
pchanie sie na wojne za 500 euro ale za to bez karabinu. Na takie przygody
to ja sie nie pisalem. Poki co obiecuja ze dostane leki na cisnienie, wielka
laska. Zdecydowanie wolal bym bilet do domu. Chyba zblizamy sie do sciany
mojej odpornosci I checi podejmowania ryzyka.
Pozdrawiam:
Smerf KAPITAN

LIST Z MORZA
Dzien dobry Gargamelu,
W pierwszej kolejnosci wielkie dzieki za codzienne porcje informacji.
Chicialbym jednak tez na lamach gazetki odpowiedziec cos Kapitanowi
Smerfowi.
———–
Drogi Kapitanie Smerf,
Fajna lektura sa pana listy z morza, ale ostatnimi czasy chyba nie jest pan
w formie ze tak to ujme.
W kazdym kolejnym liscie ciagle pan narzeka na wszystko i naprawde powoli
robi sie to juz nudne.
Wszystko sie panu nie podoba i widze ze jest pan bardzo sfrustrowany.
A juz zupelnie nie rozumiem jak straszy pan ze panscy marynarze wkrotce sie
targna na swoje zycie, jak nie pojada do domu.
Otoz informuje pana ze u mnie jest podobna sytuacja. Ja mam kontrakt na 4
miesiace, a jestem juz na burcie prawie 6 miesiecy, ale nie panikuje bo po
prostu rozumiem sytuacje. U nas wszyscy filipinczycy skonczyli juz 11
miesiecy na burcie i tez nie narzekaja,
bo takze rozumieja sytuacje. Niestety taki jest nasz zawod, ze ciezko
cokolwiek zaplanowac…chyba zna pan to „rachuj rachuj wszystko na
chuj”…trzeba sie z tym pogodzic.
A jaki ktos tego nie rozumie, to widocznie nie nadaje sie na morze i
powinien zmienic zawod.
Co maja powiedziec ludzie ktorzy siedza zamknieci w domach bez pracy, a my
ciagle zarabiamy i jakos nie slyszalem jeszcze zeby nam marynarzom obcinali
pensje. Co maja powiedziec lekarze ktorzy pracuja bez wytchnienia.
A Ty Kapitanie Smerfie ciagle tylko narzekasz jak ci to zle, a twoi
marynarze odchodza od zmyslow…
I nastepna sprawa, jestem teraz w RPA, i plyne do Porth Elizabeth, a
pozniej do Cape Town.
W obydwu portach nie ma problemu z dostarczeniem prowiantu, bo wlasnie
Kapitan zrobil 3-miesieczne zamowienie i dostarczaja bez problemu.
Malo tego, ponoc jest zakaz sprzedazy alkoholu i papierosow w RPA ze
wzgledu na COVID-19, a jednak nasz shipchandler dostarczy i papierosy i
czerwone wino.
I do tego chcialbym wyjasnic sprawe zdawania smieci. Otoz nie wiem kto pana
o tym poinformowal ze nie wolno zdawac smieci w RPA.
Nasz agent juz potwierdzil ze mozemy zdac w Cape Town nawet 5cbm w bardzo
przystepnej cenie 200USD.
Byc moze mial pan kiepskiego agenta i shipchandlera, albo panska firma nie
zadzialala odpowiednio.
Niemniej serdecznie pozdrawiam i zycze wiecej usmiechu.
Ch/Off Adrian K.
—————-
I mam jeszcze jedna sprawe do Kapitana Kuby Szymanskiego.
Drogi Kapitanie Szymanski,
Chcialbym sie odniesc co do podmian zalog na statkach.
Otoz moim skromnym zdaniem problemem nie jest to ze firmy nie chca
podmieniac, bo moja firma na przyklad nie robi zadnych przeszkod w tym
zakresie, ale nie ma jak tego zrobic.
Problemem jest to, ze wiekszosc krajow nie zezwala na podmiany.
Bylem ostatnio w Mozambiku, teraz jestem w RPA i nie ma szans na podmiane.
Moja firma bardzo chciala zrobic podmiane ale obydwa kraje odmawiaja
podmian, na razie przynajmniej do konca maja.
I to pomimo tego ze jest w tych krajach o wiele mniej przypadkow zarazen
COVID-19 niz w Europie.
Mysle ze nasze zwiazki zawodowe czy tez IMO powinny raczej pojsc bardziej w
strone naklaniania poszczegolnych krajow co do realizacji ulatwien w
podmianach,
a nie nastawiac sie glownie na naciskanie armatorow badz agencji
crewingowych.
Zeby byla jasnosc ja nie panikuje, chociaz jestem juz prawie 6 miesiecy na
burcie a kontrakt mialem na 4 miesiace, po prostu rozumiem sytuacje,
ale moze warto by bylo pojsc i w ta strone wskazana przeze mnie.
Serdecznie pozdrawiam
Ch/Off. Adrian K.

Skiba…humoru
WLASNOSC PRYWATNA
Lemingi i pieknoduchy, a takze ciapy z Platformy czy lewicowe zboki ciagle
sie ludza, ze zyjemy w demokratycznej Polsce. Metodami znanymi z
demokratycznych krajow usiluja okielznac chaos w jakim znalazl sie kraj.
Tymczasem Polska to juz od kilku lat dodatek do prywatnej spolki Srebrna.
Wlascicielem tej firmy jest pewien szeregowy posel znany pod pseudonimem
Bez Zadnego Trybu.
Posel ten ustala przy kawie z kumplami wyroki Sadu Najwyzszego, a przy
obiedzie dyktuje kucharce Przylebskiej, co ta udajac prawnika ma oglosic w
Trybunale Konstytucyjnym. Ten wybitny Dyrygent Chaosu stworzyl z Polski
prywatne panstewko, ktorego system nie jest nawet jego pomyslem. Jak ukrasc
nie milion dolarow, ale od razu cale panstwo wymyslil Viktor Orban, ktory
cale Wegry przeksztalcil w swoj prywatny folwark. Posel Bez Zadnego Trybu
konsultowal techniki kradziezy panstwa obywatelom i dzis z powodzeniem
uprawia u nas te mdle owoce z cudzego ogrodka.
W panstwie, ktorego wlascicielem jest partyjna firma, kazda, nawet
najwieksza afera przechodzi z gracja jak modelka na wybiegu. Dzien bez
afery wokol PiS i polityki rzadu to dzien stracony. Wielki Posiadacz
Ziemski zwany dla zmylenia Premierem wital niedawno na lotnisku najwiekszy
samolot na swiecie Antonowa AN-225, ktory przywiozl z Chin 80 ton maseczek
i innych srodkow ochrony. Po kilku dniach okazalo sie, ze maski sprowadzone
przez panstwowa firme KGHM nie maja atestow i nadaja sie co najwyzej do
scierania kurzu z konstytucji w gabinecie Sasina.
Dzis media doniosly, ze na geszefcie z maskami, ktore tak uroczyscie witala
rzadowa swita, zarobila firma nalezaca do oficera dawnego WSI. Firma ta
zajmuje sie handlem bronia, a nie sprzetem medycznym ale zarobic na
frajerach kazdy chce, tym bardziej, ze przebicie na maseczce bez atestu
bylo niezle.
Tyle krzyczeli o sowieckich agentach, komunistach czy wrecz przestepcach w
dawnych sluzbach WSI, a tymczasem sami z nimi robia interesy. Wielki
Posiadacz Ziemski musial chyba jakas dziale za reklame przytulic, bo wital
maski na lotnisku z Sasinem jak nie przymierzajac Krolowa Brytyjska. Pewnie
bylo z czego sie dzielic, bo takie maski kosztuja niecale dwa zlote, a u
chlopakow z WSI, co je w Chinach na targu z rybami kupili juz osiem zyla.
Osiem zlotych za sztuke co wazy 20 gram, razy 80 ton, to na trzeci
wiezowiec dla Srebrnej w centrum Warszawy starczy.
Podobno Sasin obiecal, ze Polska jako wlasnosc Srebrnej bedzie miec ladna
metke – „Nie prac, nie zginac, nie gniesc”. To przy takim traktowaniu
jeszcze spoko ze dwa, trzy lata posluzy.
Krzysztof SKIBA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

I co Pan na to, Panie Stefanku?
NAD MORZEM BYL INTERES DO ZROBIENIA
Arka Gdynia ma nowego wlasciciela. Teoretycznie to dobra wiadomosc dla
klubu na skraju bankructwa. Trudno sie jednak oprzec wrazeniu, ze Arka
wpadla z deszczu pod rynne.
Nowym wlascicielem klubu zostal Michal Kolakowski, niewiele starszy od
23-letniego Dominika Midaka, od ktorego odkupil akcje. Midakowi ojciec
kupil klub, jak zabawke. Syn nie wiedzial, co z nia zrobic, i w ciagu kilku
miesiecy doprowadzil Arke do upadku.
Z informacji o nowym wlascicielu najwazniejsza jest ta, ze to syn Jaroslawa
Kolakowskiego, waznej postaci na pilkarskim rynku w Polsce. Byl on
dziennikarzem sportowym, rzecznikiem prasowym PZPN, lobbowal na rzecz
budowy Stadionu Narodowego na Bialolece, a od kilkunastu lat ma agencje
menedzerska zajmujaca sie transferami zawodnikow. Przeprowadzil wiele
transakcji, jego najbardziej znanym dzis podopiecznym jest Kamil Glik.
Kolakowski junior juz powiedzial, ze bedzie korzystal z wiedzy ojca, a to
nie wrozy najlepiej. Wszystkie podobne przypadki konczyly sie w polskim
futbolu zle. Antoni Ptak mianowal syna Dawida menedzerem Pogoni Szczecin i
wspolnie ja rozlozyli. Dawid kupowal hurtem Brazylijczykow, ktorych
zobaczyl na atlantyckiej plazy, i razem z ojcem stworzyl jedyny calkowicie
brazylijski zespol poza Brazylia. To sie nie moglo udac. Adam Mandziara,
nim zostal menedzerem i prezesem Lechii Gdansk, uczyl sie od ojca –
pilkarza Szombierek i trenera GKS Tychy. Klub jest fatalnie zarzadzany, a
prezes rozbija druzyne, ktora przed rokiem zdobyla Puchar Polski. W Zawiszy
Bydgoszcz Radoslaw Osuch byl prezesem, ale nieformalnie nadal menedzerem,
promujacym wlasnych zawodnikow. W Polonii Warszawa prezes Jerzy Engel
zatrudnil syna w roli dyrektora sportowego. Dlugo to nie trwalo.
Agent pilkarski przy pomocy skautow szuka zawodnikow, a potem obraca nimi
jak towarem. Tak dzieje sie na calym swiecie. Jest jak komiwojazer, ktory
swoj towar zachwala, wpycha go do klubow, przekonujac ich wlascicieli,
prezesow, dyrektorow sportowych i trenerow, ze robia zloty interes. To
jest pole do popisu, ale i korupcji. Sprawny menedzer najpierw zalatwi
prace trenerowi, a potem kaze mu wstawiac na mecze wskazanych graczy.
Dobrze wiadomo, ktorzy trenerzy sa zwiazani z ktorymi menedzerami.
Historia polskiej pilki ostatnich 30 lat pelna jest takich przypadkow.
Agent zawodnika, niewatpliwie potrzebny jako pierwsza pomoc dla czesto
zagubionego i niedouczonego gracza, to jednoczesnie synonim lewych
interesow, pieniedzy pod stolem, chorych ukladow. On moze pilkarzowi pomoc,
ale i wykorzystac jego niewiedze. Jesli wlascicielem klubu zostaje ktos z
tej branzy, od razu rodza sie podejrzenia co do czystosci jego intencji.
Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby Kolakowscy kupili Arke tylko po to, zeby
ja dokapitalizowac, a po jakims czasie z zyskiem sprzedac. Do tej pory
Jaroslaw Kolakowski dostarczal kwiaty, teraz kupil kwiaciarnie i moze
wszystko. To jest tylko interes, serca w tym nie ma. Prawo tez nie zostalo
zlamane.
Michal Kolakowski niewiele ryzykuje, ale jego ojciec, mimo ze formalnie
niczego nie firmuje, albo zdobedzie wiarygodnosc, albo wiele straci, nawet
jesli materialnie zyska.
Pierwszy ruch nowych wlascicieli wrozy nie najgorzej – trenerem zespolu
zostal Ireneusz Mamrot.
Arki byloby zal. Ma 90 lat, oby dozyla setki.
Stefan SZCZEPLEK
————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *