Dzien dobry – tu Polska – środa, 10 lipca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 182 (5212) 10 lipca 2019 r.

Dajcie ile Wam…serce dyktuje
Najwieksza osobliwosc Sklepiku Zawyzonych Cen
Przed 30-tu laty, znany rezyser Jan Budkiewicz robil dokumentacje plenerow
do kolejnego swego filmu i zawital do Rybienka kolo Wyszkowa, gdzie
przypadkiem trafil do domu, w ktorym- okazalo sie, mieszkal popularny w
nawet w dalszej okolicy artysta ludowy, rzezbiacy w drzewie nie tylko
tradycyjne swiatki, ale i postacie historyczne, rowniez wspolczesne.
Budkiewicza zafascynowala zwlaszcza blisko polmetrowa rzezba legionisty na
koniu.-To moj ojciec, zolnierz Pierwszej Kadrowej Legionow Pilsudskiego-
wyjasnil gospodarz. Od slowa do slowa, jak to miedzy artystami, rozmowa
filmowca z ludowym rzezbiarzem zeszla na bardziej osobiste tematy z wymiana
klopotow tworczych wlacznie. A ze gospodarz postawill na stole buteleczke
wlasnorecznie wyprodukowanego bimbru, obaj panowie z minuty na minute
stawali sie sobie coraz blizsi. Krotko mowiac Budkiewicz opuscil goscinna
chate z ponad polwieczna podarowana mu rzezba Ojca Tworcy pod pacha. Przez
ponad 30 lat Legionista na koniu zdobil warszawskie mieszkanie rezysera,
wzbudzajac zawsze zainteresowanie, a nawet i podziw gosci. Tak bylo
do…wczoraj, kiedy to- przysiegam-jak najbardziej na trzezwo Janek
Budkiewicz, moj serdeczny Kolezka ze studiow na dziennikarstwie, wzruszony
losem 6 letniego Bogdanka z Ukrainy, podarowal mi to interesujace, a nawet
juz legendarne dzielo na sprzedaz w naszym Sklepiku.
I oto jest- razem ze swoja historia, w cenie- bo ja wiem?- dajcie ile Wam
serce dyktuje. Nie pozalujecie! -Wasz:
Gargamel Posredniczacy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8074 PLN Euro: 4.2637 PLN Frank szw.: 3.8282 PLN Funt:
4.7475 PLN Gielda 9.07.2019 r. godz. 17.00 WiG 60199.83 (-0.63%)
WiG30 2660.29 (-1.11%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.67 PLN Euro: 4.18 PLN
Funt: 4.68 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.16 PLN Funt: 4.69 PLN

Pogoda w kraju
Przelotny deszcz. Miejscami takze burze. Temperatura wzrosnie maksymalnie
do 23 stopni Celsjusza.

KROTKI ROMANS WAKACYJNY
Bylo lato (punkt dziewiata).
Ja – z Agata (w tle szum fontann).
Byla mila (slonce swieci).
Oswiadczyla: Chce miec dzieci…

Zaprosilem na balecik.
Nastawilem program trzeci…
A dziewucha na to: Adieu!
Wole sluchac” Lato z radiem!
———————————————
Wojciech DABROWSKI

„Tak zle jeszcze nie bylo”
PACJENTOM W POLSCE BRAKUJE JUZ 500 LEKOW
Sa klopoty ze zdobyciem preparatow na nadcisnienie, choroby tarczycy,
astme, alergie i cukrzyce. Zaczyna brakowac takze lekow onkologicznych i
neurologicznych.
Naczelna Rada Aptekarska przekazala wczoraj w tej sprawie list Ministerstwu
Zdrowia. Podkresla w nim, ze farmaceuci z calej Polski zglaszaja niedobory
produktow leczniczych na niespotykana dotychczas skale.
– W ostatnim czasie najwieksze problemy sa z lekiem euthyrox, ktory
wystepuje na naszym rynku w przynajmniej 10 roznych dawkach i czesci z nich
po prostu nie ma. Dotkliwie brakuje tez metformax 500 SR i glucophage XR
500 – to dwa z trzech dostepnych na rynku produktow z metformina o wolnym
uwalnianiu.
Lekarze solidaryzuja sie z aptekarzami i pacjentami. Doktor Michal
Sutkowski przyznaje, ze pacjenci coraz czesciej skarza sie na klopoty z
zakupem lekow. A medycy coraz czesciej ordynuja terapie bazujaca na jeszcze
osiagalnych preparatach, ktorych do tej pory pacjenci nie zazywali.
Przyczyny pustek
Nielegalnie wywozone w ciagu roku z Polski leki sa warte ok. 2 mld zl.
Zdaniem wiekszosci ekspertow to glowny powod braku preparatow na polskich
polkach. Dotyka to przede wszystkim drogich oryginalnych specyfikow –
onkologicznych, neurologicznych, przeciwzakrzepowych. Tyle ze wywozem lekow
nie da sie wytlumaczyc obecnych klopotow.
W rynek uderzylo tez uzaleznienie europejskiej produkcji lekow od
wytwarzanych w Chinach substancji czynnych. W ostatnich tygodniach
zamknieto kilkanascie fabryk farmaceutycznych w Panstwie Srodka. To
wystarczylo, by w Polsce zaczelo brakowac kolejnych niemal 200
medykamentow. Producenci lekow, chocby ci zrzeszeni w Polskim Zwiazku
Pracodawcow Przemyslu Farmaceutycznego, przyznaja, ze sytuacja uzaleznienia
rodzimej produkcji od chinskiego rynku jest patologiczna. Ale zarazem
trudno sobie wyobrazic inna sytuacje, skoro polscy politycy od lat nic nie
robia, by oplacala sie produkcja substancji czynnych w Polsce.
– Kolejna przyczyna braku lekow w Polsce jest obowiazujaca od 9 lutego
dyrektywa falszywkowa i serializacja, ktora wydluza przerwy w dostawach
lekow. Cale serie lekow nie moga byc zwolnione do obrotu, dopoki do
europejskiego hubu (systemu teleinformatycznego – red.) nie zostana
przekazane wszystkie kody serializacyjne – wskazuje Lukasz Waligorski,
redaktor naczelny portalu mgr.farm. Nie byloby to tak wielkim problemem,
gdyby nie nalozyl sie na tak znaczna skale wywozu i klopoty z dostepnoscia
substancji z Chin.
– Do tego dochodza patologiczne systemy dystrybucji lekow przez
producentow, ktorzy reglamentuja je dla aptek Farmaceutyczni giganci
ustalaja inne ceny lekow dla czesci aptek, a inne dla pozostalych.
Podroze po Polsce
Co z tego wszystkiego wynika dla przecietnego pacjenta? Ludzie chodza od
apteki do apteki. Coraz czesciej sie zdarza, ze rodzice jezdza po calej
Polsce w poszukiwaniu lekow niezbednych ich malym dzieciom.
– Ludzie jeszcze nie umieraja z powodu braku lekow. Bezpieczenstwo lekowe
panstwa nie jest jeszcze zagrozone. Ale bez watpienia jestesmy na etapie,
gdy dostrzegalne jest pomaranczowe swiatlo. I nie mozna biernie czekac na
czerwone. Tym bardziej ze obecny stan jest bardzo uciazliwy dla pacjentow
– Analizujemy sytuacje lek po leku. Rozmawiamy z ich producentami. Juz za
pare dni dostep do kilku potrzebnych pacjentom medykamentow sie poprawi –
zapewnia Maciej Milkowski, wiceminister zdrowia. I przypomina, ze klopoty z
dostepnoscia produktow leczniczych sa ogolnoeuropejskie i nie jest to
bynajmniej polska domena.
(bjw)

PrzyPiSy Jerzego Baczynskiego
M I N U S P L U S
Pojechali nasi dziennikarze na konwencje programowa PiS do Katowic, zeby
zobaczyc i posluchac, jak partia wladzy przygotowuje sie do zwyciestwa
wyborczego. Dopiero po odsaczeniu monumentalnego samochwalstwa, takze tych
wszystkich „zobowiazan do jeszcze bardziej wytezonej pracy dla ojczyzny”
(prawdziwy cytat z prezesa), czy pompatycznych zaklec („jestesmy dzis wyspa
wolnosci, wartoscia dla calego swiata”) mozna bylo odgrzebac glowny
przekaz. W triumfujacej, coraz bardziej otluszczonej partii wladzy Jaroslaw
Kaczynski probowal znowu wzniecic ogien i bezwzglednosc rewolucji. Stad
komunikat, ze rozpoczynajaca sie kampania wyborcza nie bedzie zwyczajna
rywalizacja polityczna, ale starciem z „ofensywa zla”. To zas moralnie
usprawiedliwia siegniecie po wszelkie srodki i wszelkie dostepne zasoby, po
kazde oskarzenie, wymaga twardosci i mobilizacji. Czolowi dzialacze partii
chetnie podejmowali ten rewolucyjny ton: najwiekszy aplauz, oprocz kpin z
opozycji, wzbudzaly deklaracje ochrony Polski przed atakami (poteznych
oczywiscie) niszczacych ideologii czy wezwania (zgromadzonej w Katowicach
elity wladzy) do obrony prostych ludzi przed arogancja i pogarda elit. W
sumie: polityczny teatr, wazniejszy dla uczestnikow niz widzow.
Zaskoczonych, ze tym razem w Katowicach PiS nie obiecal zadnej nowej
piecsetki, mozna uspokoic, ze jesli tylko przedwyborcze sondaze sie
zachwieja, we wrzesniu na stol rzucone zostana kolejne pieniadze. Uporczywa
plotka glosi, ze moze to byc np. „kieszonkowe plus”, czyli po 500 zl dla
mlodych ludzi, 18 – 26 lat, ktorzy w poprzednich wyborach w 70 proc. w ogole
nie glosowali. Na razie zostali zwolnieni z PIT, ale nie wiadomo, jak na
taki warunkowy bonus zareaguja. A to ogromny, bezcenny rezerwuar glosow.
Istota planu politycznego PiS pozostaje wciaz ta sama: wygrac wybory i
utrzymywac spoleczne poparcie dzieki odpowiednio rozlozonym bezposrednim
wyplatom (nazwanym transferami socjalnymi), ktorym towarzyszy „plus”, czyli
dostarczany w pakiecie ideologiczny naddatek. Ten plus to projekt panstwa
kontrolowanego przez jeden osrodek wladzy; to odwolanie sie do szczegolnej
misji historycznej PiS (duzo tego bylo na katowickich panelach); do
wykraczajacej poza konstytucje „woli narodu”, wreszcie „stanowiacego istote
polskosci” katolickiego dziedzictwa. Taki specyficzny wspolczesny miks
sanacji z endecja. Czesci spoleczenstwa to nawet pasuje lub jest kompletnie
obojetne, czesci zdecydowanie nie.
Ta duza czesc, ktorej „plus PiS” nie pasuje, ma na 100 dni przed wyborami
powazny klopot, bo brak jej wlasnej, silnej reprezentacji politycznej. A
raz zaprowadzony ustroj „demokratury” bedzie sie samoutrwalal, wzmacnial i
powielal w kolejnych, coraz mniej konkurencyjnych wyborach. Wiec sytuacja
jest dramatyczna, co jednak jakos slabo przebija w sojuszniczych rozmowach.
Ostatnio znow wszyscy sobie groza, ze pojda do wyborow osobno, czyli na
rzez. PSL goni za swoim elektoratem, ktory w wiekszosci przeszedl juz do
PiS, i wyglada na to, ze czesc dzialaczy tez juz dojrzewa, aby tam pojsc. W
liberalnym SLD, ktory przez dekady gral role lewicy, wizja laczenia sie z
mlodziezowa lewica Razem czy Wiosny musi budzic panike – i vice versa. Wiec
PO tez na razie nie ma wyboru: rusza w tym tygodniu z wlasna konwencja
programowa i „bedzie kontynuowac rozmowy”. Ludwik Dorn, doswiadczony
praktyk, zauwaza, ze w swiecie partyjnej polityki nie decyduje bynajmniej
chlodna komentatorska racjonalnosc, ale zywe osobiste emocje i twarde
rachuby, takze finansowe, wiec zeby sie nie denerwowac i dac jeszcze
opozycyjnym politykom troche czasu.
Na tzw. programy tez bedziemy musieli jeszcze pare tygodni poczekac. I PiS,
i PO mowia o koncu sierpnia, zeby jeszcze czyms siebie nawzajem i wyborcow
zaskoczyc; programy SLD i PSL maja taka wage jak sondazowe poparcie tych
partii, wiec raczej niewielka. Z tym ze PSL dalo sie PiS-owi zagonic do
kojca z napisem LGBT i glowny dzis punkt programu tej 100-letniej partii to
radykalny „gejosceptycyzm”. W ogole eksponowany i intensywnie rozgrywany
przez PiS temat LGBT dobrze byloby w tej kampanii jak najszybciej zdjac z
agendy (np. jednoznaczna obietnica PO wprowadzenia w przyszlosci zwiazkow
partnerskich), bo jest poza nim ze sto innych, fundamentalnych dla
przyszlosci Polski wyzwan, o ktorych prawie sie nie rozmawia. A warto, co
powtarzamy, samemu wybrac pole starcia. To z kolei oznacza, ze program
opozycji, bez wzgledu na to, w jakiej konfiguracji pojdzie ona na wybory,
musi odnosic sie nie do propagandowych wrzutek, ale – i to twardo – do
realiow pisowskiej wladzy. „Komponent antyPiS”, jesli juz go tak nazywac,
to powinna byc glowna czesc kampanijnego przekazu opozycji. Tak oczekiwany
„program pozytywny” nie wymaga bynajmniej meczacego wymyslania: wlasciwie
kazdy segment panstwa az prosi sie o pilna diagnoze i chocby zarys programu
naprawczego – do wyboru, do koloru dla kazdej partii.
Pare tylko przykladow, o czym opozycja musi mowic dzien za dniem. Ze w
szkolach mamy dramat podwojnego rocznika, regres programowy, brak
nauczycieli; ze w sadach – dezorganizacja, wydluzenie terminow, grozba
podwazenia przez TSUE wszystkich nowych nominacji sedziowskich; sluzba
zdrowia – kolejki, brak pieniedzy, wciaz te same niezrealizowane obietnice;
gospodarka – wzrost napedzany glownie konsumpcja, stagnacja inwestycji,
przyrost dlugu publicznego o 100 mld zl, dyrdymaly planu Morawieckiego,
czyli mityczne promy, milion elektrycznych aut, 100 tys. mieszkan plus, 8
elektrowni jadrowych, w praktyce – zero nowych autostrad przez trzy lata. W
relacjach z Europa – marginalizacja polityczna, zadnych waznych stanowisk,
mozliwe obciecie funduszy wskutek naruszen praworzadnosci; ochrona
srodowiska – brak programu odchodzenia od wegla, paraliz inwestycji w
odnawialne zrodla energii, Polska smietnikiem Europy. A TVP, a wojsko, a
„dojne spolki Skarbu Panstwa”, a wojna z samorzadami? Jesli o tym nie
bedzie mowy, to nie wiadomo, po co opozycja chce zastapic PiS. Byc moze
stan panstwa rzeczywiscie nie obchodzi wiekszosci wyborcow, ktorzy stali
sie rownie cyniczni jak politycy PiS, ale moze trzeba ich najpierw
przekonac, ze nie jest tak, jak PiS opowiada na partyjnych zjazdach.
Zostalo 100 dni.
Jerzy BACZYNSKI

PSL ZRYWA Z PO: B L A D!
Historyczny blad ludowcow. Idac do wyborow parlamentarnych samotnie,
ryzykuja samounicestwienie.
Sondaze ostrzegaja od dawna: ludowcy moga nie pokonac progu wyborczego. To
nie jest tylko ich zmartwienie. To jest takze zmartwienie calego bloku
demokratycznego. Wyjscie PSL z koalicji niewiele Stronnictwu pomoze, za to
zaszkodzi wynikowi wyborczemu demokratow.
Nadchodzace wybory nie sa po prostu kolejnymi wyborami. Stawka jest
odebranie wladzy obecnym rzadzacym, aby przerwac ich plany zmierzajace do
zmiany ustroju Polski. Zamiast rzadow prawa chca oni rzadow jednostki
wyjetej spod kontroli prawa. W takim systemie obywatele traca ochrone przed
samowola rzadzacych, a rzadzacy staja sie kasta autokratow rozdajacych
dobra i przywileje za cene slepej lojalnosci.
Polski ruch ludowy za czasow Wincentego Witosa sprzeciwial sie rzadom
dyktatorskim i klerykalizmowi. Czy obecni liderzy PSL o tym pamietaja?
Jesli glownym powodem porzucenia przez ludowcow koalicji demokratycznej
mialoby byc poszerzenie jej o Wiosne Biedronia, to plyna z tego smutne
wnioski.
Po pierwsze, ze dzis PSL lepiej sie czuje w republice proboszczow niz w
demokratycznym panstwie prawa. Po drugie, ze jakby zaklada, iz jego
elektorat to tylko sluchacze Radia Maryja i widzowie TVP Info. Skad liderzy
ludowcow maja pewnosc, ze mlodsze pokolenie mieszkancow wsi, producentow
rolnych, inteligencji z wiejskimi korzeniami, powszechnie ulegaja
koscielnej i prawicowej propagandzie, atakujacej rowne prawa kobiet i
mniejszosci?
Moze czesc tych srodowisk wcale nie chce, by PSL podlaczalo sie do tych
kampanii? Moze niektorzy chodza na marsze rownosci, bo sa szczerymi
demokratami i zwolennikami rownych praw obywatelskich?
Z symulacji wynikow nadchodzacych wyborow parlamentarnych, przedstawionej 2
lipca w „GW” przez Andrzeja Machowskiego, po raz kolejny plynie wniosek, ze
pod rzadami ordynacji d’Hondta opozycja ze wspolna lista (KO, Wiosna, PSL,
SLD) wygrywa z PiS w stosunku 247:212 mandatow poselskich. Koledzy ludowcy,
warto byc politycznie racjonalnym. Idac w pojedynke, de facto sluzycie
Kaczynskiemu.
Adam SZOSTKIEWICZ

NAUCZYCIELE ZNOWU MAJA PODWYZKI
Cala Polska znowu dowiedziala sie, ze prezydent podpisal podwyzki dla
nauczycieli. I to az o 9,6 proc. Mniej uwazni nie dostrzegli przecinka i
przeczytali, ze podwyzka jest 96-procentowa. Jakie to jednak ma znaczenie?
Kazda zlotowka wiecej dla nauczycieli wkurza.
Wprawdzie podwyzka bedzie od nowego roku szkolnego, ale podpis prezydent
zlozyl w lipcu. Czyli wtedy, kiedy nauczyciele maja wolne. Podwyzka w
wakacje to policzek dla tych, ktorzy wakacji nie maja. Ciezko pracujacy
Polacy zgrzytaja zebami ze zlosci.
A przeciez to nie koniec zwiekszania pensji belfrom. Nauczyciele dostana
nie tylko 9,6 czy tez 96 proc. podwyzki, ale takze 300 zl dodatku za
wychowawstwo. Slyszal ktos o czyms takim? Przeciez to kolejne 9,6 proc., a
dla mniej uwaznych 96 proc. Lacznie PiS dal nauczycielom 19,2 proc.
podwyzki. Jesli ktos przeczytal 192 proc., niech zalozy okulary albo
jeszcze lepiej puknie sie w glowe, o ile jeszcze ja ma.
Dariusz CHETKOWSKI

A TO POLSKA WLASNIE
– „To sa cztery lata przyzwolenia, to sa cztery lata tak naprawde
wykorzystywania telewizji publicznej, radia publicznego – nie do krytyki
okreslonych przeciwnikow politycznych, samorzadowcow – do ich opluwania, do
tak naprawde robienia z nich zloczyncow, pokazywania ich w swietle takim, a
nie innym. To jest haniebne. To sa rowniez te dzialania, ktore byly
skierowane wobec Pawla Adamowicza, ale tez wobec Jacka Karnowskiego” –
mowil Jacek Jaskowiak, prezydent Poznania, w lokalnych mediach tuz po po
smierci Adamowicza. Jaskowiak nazwal dziennikarzy piblicznego nadawcy
mianem „perfidnych, chamskich propagandzistow”. TVP zlozyla pozew przeciwko
prezydentowi Poznania. Jak podaje portal wirtualnemedia.pl pierwsza
rozprawa odbyla sie w srode przed Sadem Okregowym w Poznaniu. Sedzia juz po
kwadransie stwierdzila, ze wie juz, jaki wyrok wydac. W piartek oddalila
pozew TVP i obarczyla medium kosztami sadowymi w wysokosci 7 tys zl. Zona
zamordowanego Pawla Adamowicza podziekowala Jackowi Jaskiewiczowi – jak to
okreslila – za odwage. To kolejny juz proces wytoczony po smierci
predycenta Gdanska i przegrany przez TVP – w sprawie przeciwko Adamowi
Bodnarowi rowniez zapadl niekorzystny dla TVP wyrok.
——–
– Wedlug informacji tygodnika ‚Wprost’ Mateusz Morawiecki nie bedzie
kandydowal w nadchodzacych wyborach z Warszawy – to miejsce zarezerwowane
dla Jaroslawa Kaczynskiego. Start premiera tylko odebralby glosy prezesowi
PiS i pogorszyl jego wynik. Z rodzinnego Wroclawia tez nie bedzie
kandydowal – stolica Dolnego Slaska nie jest miastem, gdzie ludzie „dobrej
zmiany” osiagaja dobre wyniki wyborcze. Z ustalen ‚Wprost’ wynika, iz
premier bedzie jedynka w… Kielcach. „Rod Morawieckich wywodzi sie z
Morawicy, miasta w woj. swietokrzyskim, znajdujacego sie 13km od Kielc” –
cytuje tygodnik anonimowego polityka PiS. Co ciekawe, w poprzednich
wyborach listy kieleckie rowniez otwierali politycy ‚zeslani’ do regionu
swietokrzyskiego. Liste PiS otwieral Zbigniew Ziobro, ktory nie mogl
kandydowac z rodzinnego Krakowa. W Kielcach jedynka byl rowniez… Grzegorz
Schetyna, rowniez wroclawianin. Ziobro uzyskal wtedy 67tys glosow, a
Schetyna 42tys. Politycy PiS zdaja sobie sprawe, ze w swietokrzyskiem
wyborcy patrza przychylniejszym okiem na ‚dobra zmiane’ niz w
dolnoslaskiem.
——–
– PiS od dluzszego czasu chce zrobic porzadek z mediami w kraju. Zwlaszcza
z tymi, ktore nie podzielaja linii programowej partii. Ich publikacje
dotyczace rzadowych afer, czy niedoskonalosci decyzji wladzy nazywa sie
wiec fake newsami. Teraz Ministerstwo Kultury oglosilo, ze wie, jak z
takimi wiadomosciami walczyc. „Najlatwiejsza, najszybsza i najlepsza forma
walki z post prawda i fake newsami w mojej ocenie sa media, zwlaszcza media
publiczne. One najszybciej docieraja do odbiorcy i pracuja tam rzetelni
profesjonalisci, ktorzy beda rozbrajali kazda nieprawde i kazde klamstwo,
ktore sie pojawia” – stwierdzil wiceminister kultury Pawel Lewandowski.
Chyba wiceminister oglada tylko media publiczne, albo moze nie oglada ich
wcale, bo TVP od czterech lat pracuje z latka organu propagandowego obozu
wladzy w Polsce. „Musimy miec 100-procentowa pewnosc, ze wszystko co sie
dzieje w Polsce, jest kontrolowane przez polskie wladze. Czwarta wladza tez
musi byc polska wladza” – powiedzial z rozbrajajaca szczeroscia Lewandowski
w Polskim Radiu.
——–
– Episkopat wydal oswiadczenie, w ktorym zwolniony pracownik IKEI wychodzi
na prawdziwego meczennika wspolczesnych czasow, ktory stal sie ofiara
„niedopuszczalnego z punktu widzenia prawa, ale przeze wszystkim
przyzwoitosci i zdrowego rozsadku ataku” bo „nie zyczyl sobie w miejscu
pracy indoktrynacji LGBT”. Duchowni niejednokrotnie pisza o „indoktrynacji”
(co dziwi, bo przeciez to Kosciol indoktrynuje nas od najmlodszych lat) i
„pogardzie wobec myslacych inaczej”. W swoim oswiadczeniu biskupi „prosza
Boga, aby uchronil nas przez upodleniem”. Szkoda ze Episkopat nie
wypowiadal sie w sprawie traktowania pracownikow w „Szlachetnej Paczce”.
Ciekawe, czy gdyby na profilach spolecznosciowych posla Piety zaczely sie
pojawiac wezwania do linczu, uzasadnione fragmentami biblii traktujacymi o
cudzoloznikach, to czy Ekiskopat rowniez uznalby to za odwolywanie sie do
chrzescijanskich wartosci? Czy bylaby to juz mowa nienawisci?
——–
– W Lublinie do szkol srednich nie dostalo sie 603 uczniow, z czego 104
mialo swiadectwa z czerwonym paskiem. Dyrektorzy zwracaja uwage, ze przy
rekrutacji, procz sredniej ze swiadectwa (4.75 na czerwony pasek) brano pod
uwage testy gimnazjalne (dla gimnazjalistow) oraz konkursy – a kandydaci
otrzymywali punkty nawet za wolontariat. „W zeszlym roku, zeby dostac sie
do najlepszych szkol w Lublinie trzeba byli miec 150pkt, w tym roku blisko
180” – komentuje wiceprezydent Mariusz Banach. Uczniowie zorganizowali
strajk – przyszli pod kuratorium, aby zaprotestowac przeciwko chaosowi,
jaki towarzyszy tegorocznej rekrutacji. Uczniowie zostali zaproszeni do
srodka, a tam uslyszeli m.in. ze przyszli do kuratorium, aby zablysnac w
swietle kamer. A ze zabraklo miejsc w szkolach? „Marzenia nie zawsze sie
spelniaja” – stwierdzila kurator Teresa Misiuk.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

LISTY DO GARGAMELA
Od Karola Parafiana:
W sprawie przedwczorajszego wstepniaka.
Pewien francuski polityk stwierdzil, ze w spoleczenstwie jest ok 9 % ludzi
inteligentnych. Reszta to idioci.
Dlatego on kampanie wyborcza przygotowuje dla idiotow.
To byl cytat, wiec mam nadzieje, ze nikogo nie obrazilem, wziawszy pod
uwage fakt, ze nie mieszcze sie w tych 9 procentach.
Pozdrawiam,
Karol
————————
Od Ryszarda Kucika
Ale Ty to umiesz polechtac moja proznosc :)))
No coz…musze nastawic sie na zlosliwosci zazdrosnych kolegow jak beda
czytali „specjalnie dla Kucika”
Bedac w domu na urlopie postaram sie tez dorzucic cos do rubryki
sportowych aktualnosci z podworka biegowego:)
Tutaj , na statku zarazilem bieganiem spora grupe matrosow. Biegaja: Chief
Oficer, Drugi officer, Trzeci Oficer, ASS Pokladowy, Marynarz i jeszcze
ktos. Nie wiem czy wszyscy oni biegaja z przekonania -moze chca
przypodobac sie „Staremy”? To taki ” Sposob na Acybiadesa” :))) Chief
Oficer – Rafal juz biega ze mna drugi kontrakt i na ladzie wzial udzial
razem ze mna w Biegu Urodzinowym Gdyni. Startowal tez w Biegu
Europejskim. Drugi Oficer zaczal biegac i rzucil palenie. W kazdym razie
ciesze sie ze biora ze mnie przyklad na zdrowe zycie statkowe:)))
Co do mojego opisu przygotowania sie na bieganie w upale, to chcialem
szczegolowo to ujac , bo wazny jest kazdy element treningu w warunkach
estremalnych. Nie umieszczajac jakiegos elemntu w opisie, posadzono by mnie
o brak orientacji w temacie. I tak pominalem temat zagarka sportowego i
jego wskazan w czasie takiego „goracego” biegania.
No dobra…co ja Ci tutaj bede trul.Poklad czeka,ide pobiegac 🙂
Pozdrowionka
Rysiek

Z zycia sfer
ZGADZAM SIE Z INSTYTUTEM I MINISTREM ZIOBRA
Mamy w Polsce pierwszego Polaka przesladowanego za wiare. Jest nim pan
Tomasz, pracownik szwedzkiej firmy Ikea, ktory w firmowym intranecie
wyrazil poglad, ze trzeba fizycznie likwidowac homoseksualistow.
„Ktokolwiek obcuje cielesnie z mezczyzna, tak jak sie obcuje z kobieta,
popelnia obrzydliwosc” – napisal, cytujac fragment Starego Testamentu.
„Obaj beda ukarani smiercia, a ich krew spadnie na nich”.
Opinia spotkala sie z histeryczna reakcja firmy Ikea, ktora zwolnila pana
Tomasza z pracy za sianie nienawisci do osob LGBT. W odpowiedzi w jego
obronie stanal episkopat. „Gratulujemy Panu Tomaszowi odwagi w wyznawaniu i
obronie wiary w codziennym zyciu” – napisali biskupi, udzielajac pelnego
poparcia postulowanym przez niego rozwiazaniom. Z kolei minister Ziobro
zasugerowal, ze firma, ktora wyrzuca z pracy katolika tylko dlatego, ze
popiera on fizyczna eliminacje mezczyzn obcujacych z innymi mezczyznami,
„narusza porzadek prawny i lamie prawa pracownicze”. A instytut Ordo Iuris
powolal sie na konstytucje, ktora kazdemu gwarantuje prawo do wyrazania
swoich pogladow.
Zgadzam sie z instytutem i z ministrem Ziobra, ze z pogladami nalezy
dyskutowac, a nie wyrzucac z pracy tych, ktorzy je glosza. W koncu zawsze
mozna sie w gronie biskupow i rzadowych specjalistow zastanowic, czy
usmiercanie osob LGBT na pewno jest pomyslem trafionym? A jesli tak, to czy
w obronie wiary od razu eliminowac prewencyjnie wszystkich
homoseksualistow, czy tylko tych przylapanych na goracym uczynku? Mozna tez
rozwazyc, czy obrzydliwcow tradycyjnie kamienowac, palic na stosie, wieszac
albo topic, czy moze – biorac pod uwage, ze zyjemy w XXI w. – wystrzeliwac
ich w kosmos. A moze ze wzgledow humanitarnych ograniczyc sie do zakuwania
w dyby i batozenia?
Sa to sprawy ciekawe i – jak pokazuja reakcje osob popierajacych pana
Tomasza – zywo interesujace polskich katolikow, dlatego uwazam, ze warto o
nich rozmawiac, i to nie tylko w intranecie, ale rowniez w programach
publicystycznych TVP i TVP Info. Zwlaszcza ze propaganda tolerancji dla
homoseksualizmu to juz nie tylko problem Ikei. Niedawno przeciwko
wyswietlaniu spotu dotyczacego dyskryminacji ze wzgledu na orientacje
seksualna musieli protestowac zwiazkowcy w fabryce Volvo we Wroclawiu. Po
pokazie wiele osob przyznalo, ze „jako osoby heteroseksualne czuja sie
zagrozeni”, czemu moim zdaniem trudno sie dziwic, zwazywszy na to, ze
obrzydliwa promocja tolerancji dla osob LGBT odbyla sie w zakladowej
stolowce – miejscu, w ktorym wszyscy jedza.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Wimbledon:
Kubot i Melo nie zagraja w polfinale
Lukasz Kubot i Marcelo Melo, mistrzowie Wimbledonu z 2017 roku, tym razem
zakonczyli turniej w cwiercfinale.
Czwarty mecz Lukasza Kubota i Marcelo Melo byl podobny do poprzednich: do
rozstrzygniecia nie wystarczyly trzy sety, gra byla wyrownana, Polak i
Brazylijczyk w pocie czola tracili punkty i odrabiali straty (do czasu) w
meczu z mocnymi Francuzami Nicolasem Mahutem i Eduardem Roger-Vasselinem.
Przegrali 6:7, 7:6, 3:6, 3:6.
To byla dobra klasyka wimbledonskiego debla: dwa tie-breaki, mnostwo gry
katowej, mocne serwisy i returny, smecze i loby. Obie pary maja podobny
wiek i doswiadczenie, w zasadzie grala czworka rowniesnikow. Kubot i Mahut
to rocznik 1982, Melo i Roger-Vasselin – 1983. Wszyscy wygrywali turnieje
wielkoszlemowe, wiec decydowaly szczegoly.

– Sonik w stepie szerokim
Polski quadowiec wygral w Silk Way Rally drugi etap z rzedu i powiekszyl
przewage nad konkurencja.
Po dwoch dniach rywalizacji w Rosji zawodnicy przeniesli sie do Mongolii.
By dotrzec na start odcinka specjalnego, musieli pokonac niemal 450 km. Z
blotnistej tajgi rajdowa kolumna wjechala na ciagnace sie po horyzont stepy
i lagodne wzgorza, ktore z jednej strony pozwalaly rozwinac wieksza
predkosc, z drugiej – stanowily powazny test nawigacji. Walka toczyla sie
przede wszystkim na bitych drogach, jednak nie brakowalo miejsc, w ktorych
bledna decyzja o wyborze wlasciwej trasy mogla kosztowac kilka cennych
minut.
Trasa bardzo przypadla do gustu Rafalowi Sonikowi. – Genialnie przygotowany
roadbook i swietny technicznie, bardzo dobrze ulozony etap. Naprawde
piekny! Moglby miec nawet o 200-300km wiecej – nie kryl radosci lider rajdu.
Siedmiokrotny triumfator Pucharu Swiata powiekszyl przewage nad
najgrozniejszym rywalem, Aleksandrem Maksimowem do blisko 25 minut. –
Niespodzianka dnia bylo to, ze cale 234 km oesu jechal sam.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *