Dzien dobry – tu Polska – sobota, 8 czerwca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 153 (5182) 8 czerwca 2019 r.

Z cyklu pozyteczne podpowiedzi:
„HOT DOGI POPRAWIAJA SKORE I PODNOSZA PIERSI W GORE”
-sentencja na scianie jakiejs nadmorskiej restauracji. Przeczytalem w
przydroznym barze, jadac do…Kazimierza- Wasz
Gargamel Zywo zainteresowany.

Poczta Krotochwilna
GIERTYCH DO KRZYSZTOFA SMISZKA (partnera Roberta Biedronia)
Drogi Panie Krzysztofie!
Uslyszalem dzisiaj jak Pan rozentuzjazmowany opowiadal w mediach o
najpiekniejszym zdarzeniu wyborczym (choc mialo to miejsce tuz po
wyborach), ze gdy Pan lecial do Neapolu razem z p. Biedroniem to „pol
samolotu skandowalo Wiosna, Wiosna”.
W ogole mnie to nie dziwi. Gdy dzisiaj jechalem rano do Katowic, to
wszedlszy do pociagu zobaczylem nagle wstajacych ludzi, ktorzy rozpoczeli
burze oklaskow wykrzykujac, ze musialem Pana spotkac, skoro bylismy wczoraj
w TVN24 jeden po drugim. Kobiety rozpoczely wykrzykiwac Pana imie,
przekrzykujac sie z mezczyznami, ktorzy krzyczeli:Robert! Dwie starsze
Panie zemdlaly z emocji, a jeden staruszek, ktory stal na barykadach w
Powstaniu Warszawskim, zaklinal mnie na wszystkie swietosci, abym
powiedzial mu jak Pan wyglada na zywo.
Dzieci wreczyly mi laurki, abym je Panu przekazal. A na koniec jakas
skromna nauczycielka powiedzial, ze jest dumna bo uczyla kiedys kogos kto
znal Panskiego fryzjera.
Zaprawde wygraliscie milosc ludu!
Roman GIERTYCH
PS Czy pan Robert Biedron zaprosi media na uroczystosc zrzeczenia sie
mandatu do PE? Bo chyba zostalo mu juz niewiele czasu. Termin mija chyba w
poniedzialek. Niemozliwe przeciez, aby tak ordynarnie oszukac ludzi, prawda?

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 635,80 zl
(szescset trzydziesci piec 80 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to 2587,83 zl
, co starczylo na wykonanie badan i konsultacji przez Monike Kruszynska
Marona w Wiedniu w zwiazku z przeszczepem pluc. Dodatkowo Monika miala
wizyte u gastroenterologa bo wiele lat wczesniej mukowiscydoza zniszczyla
jej watrobe i przeszla transplantacje w Belgii. Cale szczescie przywiozla
statad dobre wyniki a Wujkowie Marynarze maja prawo do satysfakcji
Wsrod najpilniejszych potrzeb mamy teraz oplacenie turnusu
rehabilitacyjnego dla Karolka oraz transzy za operacje dla Ewelinki.
Pojawil sie takze pilny wydatek naszego „starego znajomka” z Poznania,
ktoremu jakis czas temu pomagalismy. Trzeba mu sprowadzic z zagranicy
specjalny zestaw witamin , ktore wzmacniaja jego umeczony przez
mukowiscydoze organizm. Hawier Melnyk jest po przeszczepie watroby, pluca
jednak coraz bardziej doskwieraja i w przyszlosci prawdopodobnie czeka go
transplantacja. Zestaw witamin (DEKA rozpuszczalne w wodzie) sfinansujemy
mu jesli pozwola na to srodki.
Pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
————————————————————–
Jak wiec widac, dzialamy niczym dobrze wyregulowany silnik samochodu: rowno
i…z”lekim zapasem mocy” Robimy rzeczy naprawde wazne. Wszak Monika i
Hawier Melnyk „balansuja” na granicy zycia i smierci, bo z mukowiscydoza
pluc naprawde tak jest. A rownoczesnie, glownie dzieki Marynarskiej Pomocy,
zyja, czuja sie dobrze i sa szczesliwi. Panie, Panowie nawet nie wiecie
jacy jestescie Wspaniali. Dzieki Wam rowniez i ja mam piekna starosc, bo
widze wsrod jakich Ludzi sie obracam, z kim mi przyszlo wspolpracowac i na
kogo zawsze moge liczyc. Nie kazdy w moim wieku tak ma…Dzieki!
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7958 PLN Euro: 4.2762 PLN Frank szw.: 3.8191 PLN Funt:
4.8270 PLN Gielda 7.06.2019 r. godz. 17.00 WiG 58853 (+0.84%)
WiG30 2620.94 (+1.02%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 4.12 PLN
Funt: 4.88 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.66 PLN
Euro: 4.16 PLN Funt: 4.73 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane zachmurzenie w ciagu dnia wzrosnie do duzego. Wszedzie
deszcz rzedu oraz burze z gradem z wyjatkiem Ziemi Lubuskiej i Dolnego
Slaska. Temperatura maksymalnie od 26 st. C na Pomorzu Zachodnim, w
Wielkopolsce i centrum do 29 st. C na Podlasiu i Podkarpaciu.

BAJKA O BRZYDKIM KACZATKU
Raz w pewnym stadzie, w metnym stawie
Zylo kaczatko. Brzydkie. Male.
Lecz przekonane, ze jest prawie
Jak boski Zeus. Doskonale.

Lubilo bajki Andersena,
Wierzac, ze stanie sie labedziem.
– Bede przywodca. Mam to w genach.
– Mawialo, kroczac w pierwszym rzedzie.

Wpatrzone w lustro co dzien rano,
Rywali zwyklo miec w pogardzie,
Lecz, chociaz zmian oczekiwano,
Z dnia na dzien brzydlo jeszcze bardziej.

Prozny wysilek i mitrega,
Rzeczywistosci zaklinanie,
Nie pomagala biala ksiega
I psychotropow zazywanie.

Inne, podobne don kaczatka,
Wszystkim wmawialy, ze sa w bledzie,
Ze te, co wszedzie mozna spotkac,
To nieprawdziwe sa labedzie.

Tylko ten jeden jest prawdziwy!
Rzadki wyjatek! Urokliwy.
I taki poglad w swiatek-piatek
Upowszechniano wsrod kaczatek.

Brzydkie kaczatko z fotografii
Chcialo miec szyje biala, sliczna”
Niestety. Czasem sie przytrafi
Kaczatko z wada genetyczna.
—————————————-
Wojciech DABROWSKI

Holdys w „Newsweeku”
NONKONFORMISTA NA SMIETNIKU
Polityka bez idei i bez programu, bez porywajacego przywodcy pozostawia
plemie na pastwe szalbierzy.
Straszny ruch, jak na wysypisku smieci. Jedni buszuja w poszukiwaniu
odpadow, inni nadziei, wielu biega w celach rabunkowych, ktos troche dla
szpanu, niektorzy wymachuja znaleziskami i krzycza „to, to!”. Az zapiera
dech i wlasciwie ani pisac, ani mowic sie nie chce, bo kazda szczelina
zapchana jest tysiacem slow i kitem jedynie slusznych pogladow. Wiec jak
sie tu wcisnac?
Slepy los zaprowadzil mnie do zyciorysu Marka Hlaski, w nim jakies opisy,
do ktorych mam ogromny dystans, i oceny, ze taki, siaki i owaki, do ktorych
dystans mam jeszcze wiekszy, i nagle pada magiczne slowo „nonkonformista”.
Kiedys pewien rezyser mi tak powiedzial: „Jestes nonkonformista”. Bylem
mlody i poczulem sie zle, bo brzmialo jak zniewaga. Siedzielismy w starym
SPATIF-ie, obok slanial sie czerwony nie tylko na twarzy rezyser Poreba,
trzy stoly dalej dostojnie konsumowal Gustaw Holoubek, reszte stanowili
pijani nonkonformisci wlasnie. Ludzie, ktorym nie wyszlo. Tak sie okreslalo
artystow nieudacznikow, odmiencow i glupkow wioskowych posrod inteligencji.
Ale rezyser mnie uspokoil: „Idziesz swoja sciezka, niewazne, czy ku
przepasci, czy ku zyle zlota, po prostu swoja” i uniosl kciuk do gory.
Pomny tej pierwszej swojej reakcji, nigdy pozniej nikogo nie nazwalem
nonkonformista. I oto dzis, wiedziony przez tajemna sile, pochylilem sie
nad tym slowem i tak, jestem nonkonformista.
Gdyby w Polsce chodzilo o dobro wspolne – wszyscy dzisiejsi uczestnicy
politycznego teatru powinni sie zwinac ze sceny.
Czuje to na tle szamotaniny, ktora ma miejsce wokol. Na powyborczym
smietnisku ludzie urobieni po lokcie ustalaja i oceniaja, kto co sknocil,
schrzanil, spierdolil, dlaczego to zrobil, „ach, wiadomo, jest glupi”, „bez
talentu”, „nie ma programu”, „wyobrazni”, a wlasnie odwrotnie – „swietny
byl”, „zjednoczyl” i w ogole „wygral”. Do tego wymiany miedzy niedawnymi
przyjaciolmi: „jestes zdrajca”, „PiS cie przekrecilo”, „bierz piecset i
spadaj” oraz „nie wolno tak mowic!”. Moja analogia do wysypiska smieci nie
jest chybiona – kazdy, kto choc raz jechal kolo wielkiej gory smieci, po
ktorej zboczach wielkie wywrotki pna sie na szczyt, by dowiezc kolejne
porcje szajsu, ten wie, o czym mowie. Tam kolia lezy kolo zmiazdzonego
blotnika, obok listow milosnych, pudelek po kefirach i rozdeptanych
gotowanych ziemniakow. Wiec przeczytalem w socjal mediach setki, jesli nie
tysiace, postow, opinii, przeciagan liny, niekiedy tak sprzecznych i
odjechanych, jakby je psychole pisali, i nie znalazlem ani jednego zdania,
pod ktorym bym sie podpisal. A czytam roznych uczestnikow zamiachu, takze
znamienitych komentatorow. Ani jednej ich sugestii bym nie podzielil. Malo
tego, mimo ze doradzam czasem tym i owym, i to niekiedy z powodzeniem, tym
razem nie doradzilbym niczego nikomu z ludzi bioracych udzial w grze. Bo to
nie moja gra. Jedynie boisko jest moje.
Polska jest moja. Martwie sie o nia. Serce mi czasami wali na mysl o niej.
Ale nie zamierzam potegowac tumultu i nawolywac do spokoju czy histerii, bo
teraz i tak nikt nikogo nie slucha. Poczekam. Bede sie mojemu boisku
bacznie przygladal. To lepsze niz dorzucanie do smietnika wlasnych obierek
marchwi czy plastra po kroscie. Jak zobacze przestrzen, chocby szczeline do
rozmowy, moze cos wykombinuje.
Polityka ma dwa oblicza. Jedno wynika z definicji: „Dzialalnosc majaca na
celu zdobycie i utrzymanie wladzy”. Tyle. Nie ma mowy o tym, jakimi
metodami i w jakim celu. Wynika z niej, ze dopuszczalne sa zachowania
krancowo nieuczciwe, klamstwa, intrygi, zaszczuwanie, kupowanie glosow,
nieludzka propaganda, a nawet zamachy, byleby zdobyc wladze. Ale sa tez
slowa Arystotelesa: „Polityka to sztuka rzadzenia panstwem, ktorej celem
jest dobro wspolne”. Marzenie. Gdyby w Polsce chodzilo o dobro wspolne –
wszyscy dzisiejsi uczestnicy politycznego teatru powinni sie zwinac ze
sceny. Tu od dawna nie chodzi o dobro wspolne – tu chodzi o zwyciestwo
jednej grupy nad druga, za wszelka cene, dowolnymi metodami, chocby
niszczac morale spoleczenstwa, byleby wygrac. Gdy socjotechniki biora gore
nad moralnoscia, Arystoteles znika.
Nonkonformista nie poddaje sie presji tlumu. Widzi swoje i kieruje sie
wlasnymi wartosciami. – to nie dla mnie. Do roli przywodcy aspiruja rozni
ludzie – zaden sie nie nadaje. Zapytajcie dzisiejszych politykow, czy
ktorys z nich nie czuje, ze zawiodl i ze powinien odejsc – nikt sie nie
zglosi. Dlaczego wiec mam im powierzac swoje losy?
Zbigniew HOLDYS

Z SKARBNICY HISTORII
Admiralicja dala sie nabrac…
W czerwcu 1994 roku, pol wieku po ladowaniu w Normandii uczestniczylem w
waznym spotkaniu weteranow II wojny swiatowej, zolnierzy i oficerow
polskich walczacych na zachodnim i wschodnim froncie i w I i II Armii
Wojska Polskiego.
Poznalem wowczas posiwialego starszego pana Zbigniewa Pazia, ppor.
Marynarki mieszkajacego w Plymuth w Anglii. Poprosilem go, aby opowiedzial
o swoim udziale w tej operacji. Oto jego relacja:
„Admiral Lord Louis Mountbatten, wuj krolowej Elzbiety II powiedzial, ze
sukces ladowania w Normandii byl wynikiem tragicznego doswiadczenia w
desancie na Dieppe w polnocnej Francji, 18 sierpnia 1942 roku. W tej
nieudanej akcji, okupionej wielkimi startami w ludziach i sprzecie, bral
tez udzial niszczyciel polskiej marynarki wojennej ORP „Slazak”. Bylem
czlonkiem jego zalogi i tam pod Dieppe, przeszedlem moj dramatyczny chrzest
bojowy. Ta niefortunna akcja, podjeta na podstawie decyzji Winstona
Churchilla, ktory chcial w ten sposob spelnic zadanie Stalina otwarcia II
frontu, byla, jak sie okazalo calkowicie nieprzygotowana i musiala skonczyc
sie wielkim fiaskiem.
Kleska pod Dieppe nie przekreslila jednak zamiaru podjecia kolejnej, ale
juz lepiej przygotowanej akcji. Trzeba bylo przede wszystkim znalezc na
terenie Wielkiej Brytanii miejsce, ktore przypominaloby warunki panujace w
przyszlym terenie ladowania, w polnocnej Francji. Znaleziono takie miejsce
w Slapton Sounds, w hrabstwie Devonshire na poludniu Anglii, gdzie
stacjonowala od 1943 roku armia amerykansko-kanadyjska.
Wywiadowcy z kierowanej przez admirala Canarisa Abwehry wspolpracujacy z
Wermachtem, szybko zlokalizowali teren cwiczen wojskowych na plazach
Slapton Sounds. Wyslano podstepny sygnal, ze z Brestu wyplywaja w kierunku
Anglii dwa krazowniki Kriegsmarine. Admiralicja brytyjska dala sie nabrac,
uznajac ten sygnal za autentyczny, dala rozkaz wyplyniecia czesci floty
stacjonujacej w Portsmouth i Plymouth na spotkanie z hitlerowskimi
jednostkami. Patrolujace okrety, wsrod ktorych znalazly sie tez moj ORP
Slazak”, nie wykryly w kanale La Manche nieprzyjaciela, bo go tam nie bylo.
Krazowniki staly spokojnie w Brescie. Tymczasem niemieckie E-booty
(scigacze torpedowe) podplynely pod plaze Slapton Sounds i zaatakowaly, pod
zaslona ciemnej nocy, cwiczace oddzialy kanadyjsko-amerykanskie. Zniszczono
torpedami statki desantowe, a z broni maszynowej „wykoszono” ponad 800
zolnierzy. Zamieszanie i zaskoczenie bylo tak wielkie, ze zdezorientowani
Amerykanie i Kanadyjczycy strzelali do siebie.
Kiedy wracalismy z nieudanego „polowania” na hitlerowskie krazowniki, na
wodach wokol latarni morskiej Edysone Lighthouse zobaczylismy tylko balony
zaporowe zatopionych przez Niemcow lodzi i statkow desantowych. Warto w tym
miejscu przypomniec, ze ta „wpadka” w identyfikacji falszywego sygnalu
swiadczaca o nieudolnosci wywiadu angielskiego, okryta byla wielka
tajemnica az do 1992 roku, kiedy to ci, co przezyli masakre, mieszkajacy w
USA zaczeli domagac sie wyjasnien i zazadali postawienia pomnika ku czci
tych, ktorzy pogineli na plazach Slapton Sounds. Tak oto wyglada druga po
Dieppe niefortunna akcja poprzedzajaca otwarcie II frontu w Europie. Na
dobra sprawe to ten II front otworzyli alianci w lipcu 1943 roku, ladujac w
rejonie Wloch w Reggio de Calabria. Nasz ORP „Slazak” tez bral udzial w tej
operacji. Potem znalazlem sie w Algierze, skad z X dywizja amerykanska
poplynalem na pokladzie statku S/S „Franconia” do Liverpoolu. Tak zaczela
sie moja sluzba bojowa na scigaczu torpedowym „S 7” w bazie Ramsgate, w
hrabstwie Kent. Dowodca „S7” byl por. marynarki Andrzej Jaraczewski, ziec
marszalka J. Pilsudskiego.
Sluzba na scigaczach nalezala do najciezszych i najniebezpieczniejszych. W
czasie rejsow patrolowych wypatrywalismy przeciwnika na wodzie i na niebie
„latajace bomby” V-1 szybowaly na Londyn, samoloty mysliwskie i jednostki
plywajace wyprobowywaly nowe rodzaje niemieckiej broni.
Kwiecien i maj 1944 to fala ciezkich bombardowan polnocnej Francji. „Lis
pustyni”, marszalek Rommel, byl przekonany, ze alianci na miejsce ladowania
wybiora rejon Pas de Calais, gdzie kanal La Manche jest najwezszy. Tam tez
zgromadzono 20 dywizji niemieckich. Jak twierdzi autor niedawno wydanej
ksiazki „The Lonely Leader” (Samotny lider) Simon Courtaukl, pomyslodawca
„planu” ladowania w Pas de Calais byl marszalek Bernard L. Montgomery.
Potrafil on tak zmylic wroga, ze Niemcy byli pewni, ze wlasnie tam powinni
czekac na przeciwnika. „Plan” polegal na tym, ze w pasie Newhaven,
Brighton, Howe staly zmotoryzowane dywizje pancerne i eskadry samolotow. W
istocie byly to drewniane i tekturowe atrapy. Kiedy na niebie pojawily sie
niemieckie samoloty wywiadowcze, obrona przeciwlotnicza strzelala slabo
albo niecelnie, aby nie przeszkadzac w robieniu zdjec rozpoznawczych. Tym
razem Niemcy chyba dali sie nabrac i wierzyli w wersje „podpowiadana” przez
aliantow.
I wreszcie nadszedl dlugo oczekiwany dzien – 6 czerwca 1944 roku. Sama
operacja ladowania byla tym razem znakomicie przygotowana. Tysiace
samolotow bombardowaly w dzien i w nocy polnocna Normandie. Na ladujace na
wybrzezu francuskim wojska nie oczekiwal zaden port przystosowany do
przyjecia takiej ilosci sprzetu i ludzi – stad tez pontony wypelnione
zelazo-betonowymi konstrukcjami, z ktorych budowano platformy dla przyjecia
sprzetu wojennego.
Aby wykonac sprawnie akcje na taka skale, trzeba bylo wielu lat zmudnych
przygotowan i tragicznych doswiadczen. Takze ofiar spod Dieppe i Slapton
Sounds, poswiecenia i odwagi zolnierzy, madrosci dowodcow, takich jak
amerykanski general (pozniej prezydent USA) Dwight Eisenhower, zwany tez
popularnie „Ike”. Ich ofiara i trud nie poszly na marne. Po 11 miesiacach
Niemcy musialy podpisac akt bezwarunkowej kapitulacji.
Wladyslaw SOBECKI

CZUJE WKURZENIE!
Czuje wkurzenie. Nie na to, ze przegralismy. Nie na to, ze wiekszosc
wyborcow zaglosowala tak, jak zaglosowala. To pikus w porownaniu z tym, ze
Koalicja Europejska najzwyczajniej olala wyborcow.
Dlaczego o tym teraz pisze? Oczywiscie wiecie. Bo sytym kotom z opozycji
nie chcialo sie dup ruszyc, zeby wygrac wybory. Bo PiS jest zle, oczywista
oczywistosc, Kaczynski to juz w ogole, a my tacy szlachetni, kulturalni,
Europa, wartosci europejskie, praworzadnosc, konstytucja, samo sie zrobi.
No sie nie zrobi.
Smutek? Tak. Rozczarowanie? Jasne. Ogolny kac – jak najbardziej. Ale
najbardziej czuje wkurzenie. Nie na to, ze przegralismy, zdarza sie. PiS
przegrywalo osiem razy z rzedu, my jeszcze mamy troche do wyrownania
rekordu. Nie na to, ze wiekszosc wyborcow zaglosowala tak, jak zaglosowala,
taka jest demokracja. Stara prawda, ze jak ci sie nie podoba, jak wybiera
narod, to zmien sobie narod, nie stracila nic na znaczeniu. Powodem
wkurzenia nie sa nawet bezmyslni ludzie (o braku wrazliwosci juz nie
wspominajac), ktorzy na paradzie rownosci w Gdansku niesli slawetna wagine,
robiac sobie radosne jaja z wiary i symboli religijnych. Moze w Londynie
nikomu by to nie przeszkadzalo, ale trzeba nie miec mozgu, zeby nie
wiedziec, jaki skutek odniesie to w Polsce. I odnioslo.
Ale wiecie co? To wszystko pikus w porownaniu z tym, ze Koalicja Europejska
najzwyczajniej olala wyborcow. Naprawde sie wkurzylem dopiero wtedy, gdy
przeczytalem w „Wyborczej”, jak wygladala kampania wyborcza KE od kulis, a
raczej – jak nie wygladala. Ludzie od nieszczesnej kampanii Komorowskiego,
ktora powinno omawiac sie na zajeciach jako przyklad tego, jak mozna
spieprzyc cos, czego w zasadzie nie powinno dac sie spieprzyc, znowu u
steru. Brak decyzyjnosci, brak analiz i chetnych do roboty, o pomyslach nie
wspominajac. Niechec do sluchania fachowcow z zewnatrz. Ogolnie schylkowa
atmosfera chaosu i niemoznosci w sytuacji, gdy naprzeciwko stoi bitne i
zmobilizowane wojsko.
I to mnie wkurza jak cholera. Bo tluste koty maja wszystko w dupie. I tak
sie zalapia do Sejmu, dostana komisje, diety, fundusz na biuro i bedzie
luzik. Nie musza pokonywac PiS, tym niech sie jara frajerski elektorat i
nieliczni narwancy. Nie podoba mi sie to, co slysze od kilku dni od
znajomych popierajacych opozycje: „Niech jesienia PiS wygra wybory, niech
tych zadowolonych z siebie gostkow szlag trafi, niech te nieuzytki zostana
zaorane, a jak sie znajda chetni, to sie cos odrodzi”. Nie podoba mi sie
to, ale czy mozna miec pretensje do ludzi, ktorzy tak reaguja?
Zwlaszcza ze jest pare przykladow, ze chciec to duzo moc. Bartosz
Arlukowicz w Zachodniopomorskiem i po przekatnej Elzbieta Lukacijewska w
Bieszczadach. Wygrali i to jak! Ona w bastionie PiS, on – z drugiego
miejsca znokautowal jedynke i zdeklasowal samego Joachima Brudzinskiego. A
wiecie, jakich magicznych mocy uzyli? No bedziecie w szoku. Zapieprzali jak
dzikie osly. Szli do ludzi, sluchali obelg i wyzwisk i rozmawiali,
przekonywali, nie poddawali sie. Jeszcze Krzysztof Brejza. Przegral, ale
gryzl ziemie i pracowal twardo na wynik calej koalicji.
I ta trojka wkurza mnie chyba najbardziej. Bo pokazali, ze mozna i ze tak
ich bylo malo.
Marcin MELLER

UCZNIOWIE OCENIAJA NAUCZYCIELI…
Nauczyciele wystawiaja uczniom oceny w dzienniku, a uczniowie nauczycielom
w komunikacji miejskiej. Jechalem dzisiaj tramwajem i sluchalem, co dzieci
mowia o swoich nauczycielach. Obelga gonila obelge.
Potem przesiadlem sie do autobusu, gdzie w podobny sposob mowili o
nauczycielach rodzice. A zatem jakis poje” matematyk, debil zasr”niec i
ku”as, wystawil dopuszczajacy, mimo ze do trojki brakowalo dziecku dwie
setne. Inny popapraniec, chemik w dupe je”, zapowiedzial dziecku, ktore ma
srednia 1,58 – niedostateczny. W pale sie nie miesci.
Jakis zlamaniec geograf nie chce dac piatki przy sredniej 4,59. Natomiast
ta ku”wa polonistka czepia sie pier”olonych bledow i nie daje czworki.
Pi”da jedna. I tak dalej w te sama manke. Co nauczyciel, to wiekszy ch”, a
nauczycielka to ku”
Prawo do oceniania innych ludzi to wielki przywilej. Trzeba go uzywac z
szacunkiem i czcia. Tak w pismie, jak i w mowie. Kiedy nauczyciel mowi przy
calej klasie, ze stawia uczennicy niedostateczny, poniewaz ona nic nie umie
(a komentarze nauczycieli bywaja jeszcze gorsze), to tak, jakby w tramwaju
powiedzial, ze ktos jest ku”wa czy pi”da.
Zreszta nie czepiajmy sie jezyka. Nie o jezyk tu chodzi, ale o brak
szacunku czlowieka do czlowieka. Nie szanujemy sie, a oceny – te w
dzienniku, tramwaju czy autobusie – tego najlepszym dowodem. Jechalem
poltorej godziny i nie uslyszalem ani jednej pochwaly. Siedzialem rownie
dlugo w pokoju nauczycielskim – i tez zero pochwal pod adresem uczniow. Czy
to normalne?
Dariusz CHETKOWSKI

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Odbyl sie Polsat Super Hit Festiwal. To duza umiejetnosc polaczyc
jarmark, telezakupy i koszarowy humor. Prezenterzy tradycyjnie krzyczeli do
publicznosci, ale za to czesto sie przebierali. W Sopocie mieszkania
powyzej 10. pietra stanialy. Bo widac stamtad scene.
* Na te wiadomosc czekala cala Polska oraz cale Wschodnie Wybrzeze USA.
Joanna Krupa jest w ciazy. Gratulacje. Autorzy serwisow smieciowych
odkryli, ze jej brzuch z kazdym dniem jest wiekszy. Glupota to jednak
trudny wyscig. No i wokol tradycyjnie duza konkurencja.
* To byl pojedynek tygodnia. Kinga Rusin starla sie z Zofia Klepacka pod
lokalem wyborczym w Warszawie. Chodzilo o homofobiczne wypowiedzi
sportsmenki na temat LGBT. Debata z ulicy trafila do sieci. Tym razem,
patrzac na liczne glosy poparcia, wygrala koalicja.
* Ta wiadomosc zajela serca i umysly wielu publicystow. Basia Kurdej-Szatan
sciela wlosy, tym samym zmieniajac fryzure. Zasieg newsa byl gigantyczny.
Mnie to nie dziwi. Najlatwiej jest pisac o rzeczach, ktore sie rozumie.
*”Super Express” tradycyjnie w formie i na czasie. Poinformowal, ze Joanna
Liszowska wkrotce wezmie rozwod. Sama zainteresowana ujawnila, ze jest po
rozwodzie od ponad roku. Zawsze uwazalem, ze dziennikarzom brukowcow
nalezaloby wymyslic jakis trudniejszy sposob rozmnazania.
* Wiceminister wszystkiego Patryk Jaki wyznal, ze prokuratura wezmie sie
wkrotce za serwis satyryczny „Sok z buraka”. Bo to nielegalne finansowanie
kampanii wyborczej. Oczywiscie. A budyn to swietne danie, ale slabo sie
sprawdza jako sanki.
* Do pojedynku Klepacka – Rusin dolaczyl Borys Szyc. „Jestes zalosna,
dziewczyno. Oddaj te medale i nie nos orla, bo przynosisz wstyd” – napisal
w sieci. „Wiadomosci” TVP szybko wypomnialy mu alkoholizm. Nie dziwie sie.
Oni w koncu wiedza, co to uzaleznienie.
* Krystyna Janda wrzucila na swoim FB grafike przestawiajaca polityka z
banknotem w dloni oraz kleczaca przed nim kobiete ze wsi. Podpis brzmi:
„Daj glos”. Fala oburzenia zalala internet od lewa po prawo. Nikt nie wpadl
na to, ze czasami satyra musi bolec. Odwaga kosztuje. Swiete oburzenie jest
za darmo.
* Elton John umiescil na Instagramie zdjecie swoich synow w koszulkach
Bayernu Monachium. Jedna ma nawet nr 9 i napis Lewandowski. Zofia Klepacka
wlasnie zazadala wycofania cyfry 9 z polskich szkol.
* Oto intelektualno-modowa Nagroda Darwina. Jeden z serwisow plotkarskich
porownal styl Agaty Dudy do Lady Diany. Szerokie porownanie. Jedyne, jakie
mi sie cisnie, to sklonnosc do brawurowej jazdy u partnera.
* 17 czerwca w serwisie Player.pl wystartuje pierwszy odcinek, jak to sie
teraz modnie mowi, drugiego sezonu serialu „Pod powierzchnia”. Dobra
wiadomosc. Historia opowiada o klamstwach i manipulacji. Wspolproducentem
jest TVP Info.
* Canal+ wyemituje serial pt. „Pisarze. Serial na krotko”, z Magda Cielecka
i Mackiem Stuhrem. Scenariusze do kolejnych odcinkow napisali Kasia
Nosowska, Dorota Maslowska, Jakub Zulczyk i Krzysiek Varga. Ekranizacja
tylko tego, co tu napisalem, juz pachnie sukcesem.
* Ruszyly castingi do 12. edycji „Mam talent!”. Co ciekawe, casting w
Gdansku odbywa sie przy ul. Swietego Ducha, a w Krakowie przy placu
Swietego Ducha. Jak widac, organizatorzy wiedza, ze w kwestii masowego
talentu nie obedzie sie bez pomocy kogos wysoko postawionego.
* W Polskim Radiu24 Michal Rachon goscil Jana Pietrzaka. Pomiedzy
odwolaniami do Ducha Swietego i Jana Pawla II satyryk nazwal opozycje
nowotworem, ktory trzeba wyciac. Jankowi blizej raczej do anestezjologa niz
chirurga. Usypia juz kolejne pokolenia.
* Zywiec oglosil sklad Meskiego Grania 2019. To Nosowska, Organek, Igo i
Zalewski. Reakcja fanow byla jak reakcja organizmu na piwo. Troche
potarmosilo, ale nie przewrocilo.
* Dariusz Szpakowski i Jacek Laskowski z TVP wystapili w reklamie Media
Ekspert. Panowie zapraszali na wielki final Ekstraklasa Games. Do
obejrzenia w Polsacie. Lubie te polityke TVP. Przypomina mi sie
stwierdzenie: jak facet z dwoma nerkami moze nie miec pieniedzy na prezent.
* Kolejny wielki sukces Polski na arenie miedzynarodowej. Polka Simone
Kowalski wygrala niemiecka edycje programu „Top Model”. Mnie to nie dziwi.
Dziadek mi dawno mowil, ze to, iz niektore Polki sa brzydkie, to ewidentna
pozostalosc po zaborach.
* Ilona Felicjanska wraca. Byla modelka planuje wraz z mezem ruszyc w lipcu
w trase po kraju pod haslem „Nie pije, bo lubie”. Trasa ma takze sluzyc
promocji czytelnictwa dziel literackich autorki. Samobojcza misja.
Odciagnac narod od tego, co lubi, i zmusic do tego, czego nie znosi.
Kuba WOJEWODZKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

I co Pan na to, Panie Stefanku?
SZCZEPLEK: DUZO WODY, TROCHE SZCZESCIA
Pokonalismy Macedonie Polnocna na jej boisku w Skopje 1:0. O to chodzilo.
Nie zawsze wygrywa sie pieknie, czasami trzeba umiec zdobyc punkty, kiedy
nic sie nie uklada.
Mialem wiare, mimo ze pierwsza polowa byla w naszym wykonaniu wyjatkowo
slaba. Zadnej akcji, ani jednego strzalu, Piotr Zielinski jakby sie zalozyl
sam ze soba, ze ani razu nie zagra dobrze, a obydwaj srodkowi obroncy Kamil
Glik i Jan Bednarek zarobili zolte kartki i to za faule daleko od bramki.
Bylo goraco, wszyscy pilkarze i sedzia czesto pili wode.
Macedonczycy grali jakby upal ich nie dotyczyl i mozna sie bylo spodziewac,
ze wczesniej czy pozniej za to zaplaca. Rzeczywiscie, stracili oddech i
sily zaraz po przerwie, na krotko wprawdzie, ale szczescie, ze Polacy
potrafili to wykorzystac. Jak sie musi czuc druzyna, majaca poczucie, ze
jest lepsza, wychodzi na druga polowe ze swiadomoscia, ze zaraz udowodni to
zdobywajac bramke, a sama te bramke traci?
Jerzy Brzeczek naraza sie na krytyke niecierpliwych kibicow, zarzucajacych
mu, ze nie zawsze wystawia w pierwszej jedenastce Krzysztofa Piatka. Ale
trener wie co robi. Nie zawsze dwoch napastnikow to wieksza sila. Musi byc
balans pomiedzy formacjami i on byl. Tyle ze nie wszyscy zagrali na
poziomie, jakiego oczekujemy.
Piatek zrobil swoje (bo to chyba jednak on ostatni dotknal pilke nim
toczyla sie do bramki), Robert Lewandowski tez, chociaz musial staczac
wiele pojedynkow daleko od macedonskiej bramki. Pomocnicy nie bardzo –
Zielinski ocknal sie w drugiej polowie (gol padl po jego podaniu z rogu),
ale wciaz czekam na mecz godny jego talentu. Mateusz Klich i Grzegorz
Krychowiak zmuszeni byli do rozbijania akcji przeciwnika i niczego w
zwiazku z tym nie kreowali.
Obrona na poziomie, ale w naszej druzynie najczesciej pilke mial Lukasz
Fabianski. To cos mowi o grze calej druzyny. Jakkolwiek by bylo, po trzech
meczach Polacy maja dziewiec punktow zdobytych, nie stracili jeszcze bramki
i jedyne czego by sie jeszcze chcialo, to zeby ladniej grali.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *